|
|
#31 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 4 492
|
Dot.: slub..
jacy wszyscy zgodni
Zadalaby to pytanie na podforum slubnym i odpowiedzi bylyby inne
__________________
................. |
|
|
|
|
#32 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 308
|
Dot.: slub..
|
|
|
|
|
#34 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: slub..
|
|
|
|
|
#35 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 806
|
Dot.: slub..
Cytat:
Cytat:
__________________
Droga do nieba ...
|
||
|
|
|
|
#36 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: przestrzeń
Wiadomości: 548
|
Dot.: slub..
zycie to nie bajka.
(chociaz troche sie autorce nie dziwie bo jak spotkalam swoja perwsza prawdziwa milosc to tez wydawalo mi sie, ze to juz na zawsze i na maksa. teraz wiem, ze life is brutal, a takie pomysly to bledy mlodosci, mina jak tylko pojawi sie pierwszy problem na horyzoncie)
__________________
|
|
|
|
|
#37 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 947
|
Dot.: slub..
ja nie wierze w to co czytam ;/
ja lat mam 20, TZ 23 oboje studiujemy... i coz chcielibysmy wziac juz slub, jestesmy razem 5 lat. No ale nie bierzemy - bo : a) zadne z nas nie ma pracy, oboje sie jeszcze uczymy b) nie mamy mieszkania wiec sie po prostu fizycznie NIE DA. Oczywiście można wziać na upartego, zamieszkać razem w akademiku i dorabiać w wekkendy plus jakaś więszka praca na wakacje na samo mieszkanie. Pytanie brzmi tylko : PO CO SIĘ MĘCZYĆ ?!? Jakbyśmy tylko mieli warunki to na pewno byśmy już ten ślub planowali ( no nie na teraz, pewnie gdzieś na za rok) ale ponieważ warunków nie mamy to póki co planujemy same warunki ( eh gdyby zycie bylo takie piekne ze pieniazki by sie z nieba laly strumieniami to bym byla na maksa szczesliwa i powiem tyle : w moim wypadku nie uznała bym ślubu wtedy za jakiś nieodpowiedni) ;D Wam też radzę od tego zacząć. No i ja wam wierze ze wasz zwiazek jest super, dojrzaly, ze sie kochacie.. ale radze wam przezyc ten "mlodzienczy" bunt bo.. coz z doswiadczenia wiem ze i ja i moj TZ wiele przeszlismy, zeby te zmiany ( przejscie z liceum na stiuda... dorosniecie o te kolejna odrobine i dosc spora zmiana podejscia do zycia juz jednak) przetrwac razem. To nie jest takie chop siup = czlowiek sie naprawde zmienia, my duzo sie klocislimy swego czasu, teraz to sie juz uspokaja.. ale jestesmy inni, ja jestem inna on jest inny... Zycze wam przetrwanie tego ale nie kazdmeu sie udaje. Sugestia o zapytaniu rodziców - boska.
__________________
... Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. 15.02.2017 ♥
|
|
|
|
|
#38 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 501
|
Dot.: slub..
aj popieram dziewczyny
|
|
|
|
|
#39 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: pokoik na poddaszu :)
Wiadomości: 2 770
|
Dot.: slub..
Oł gad. Ręce opadają.
Tak, wez slub nawet teraz. A za 5 lat zaloz watek "jaka bylam glupia, po co mi to bylo tak wczesnie? trzeba bylo sie wyszalec" i rozwod, awantura i brak mozliwosci wziecia slubu koscielnego z nastepnym facetem "do konca zycia". Zejdz na ziemie i dorośnij.
__________________
Narysujesz mi coś?
|
|
|
|
|
#40 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 529
|
Dot.: slub..
|
|
|
|
|
#41 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: pokoik na poddaszu :)
Wiadomości: 2 770
|
Dot.: slub..
__________________
Narysujesz mi coś?
|
|
|
|
|
#42 | |
|
La Moderatoiure
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 15 205
|
Dot.: slub..
Cytat:
Poza tym, jestem w tym samym wieku co Ty i również denerwuje mnie jak znajomi (oczywiście już po ślubie) pytają: a kiedy się chajtacie? a planujecie już ślub ? możemy Wam polecić fajną orkiestrę? Paranoja! Przecież to osobista sprawa, co to kogoś obchodzi kiedy my ślub chcemy wziąść?! Skąd to parcie na śluby ? Branie ślubu w wieku "nastu" lat ... to jest jakiś trend chyba obecnie... Może Ci młodzi chcą aby ich traktowano doroślej i jak wezmą ślub to myślą, że tak będzie ? Ja jestem z moim TŻtem 4 lata... owszem myślimy o ślubie...ale dopiero za 2 lata ! Dodam, że on ma 25 a ja 23, obecnie. Ale jacy my juz starzy jesteśmy, raaany! - wszyscy nam tak mówią ![]() Ba! Za starzy na ślub Dramat! |
|
|
|
|
|
#43 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: slub..
Cytat:
Zgadzam się z tym.Ja swojego ,teraz już męża 2.Nie pracowaliśmy W roku 2004 zaręczyliśmy się, byliśmy wtedy na studiach.I w dalszym ciągu nie decydowaliśmy się na ślub, a jedynie na to ,że chcemy być razem, na bardziej poważnej stopie, już z pewnymi deklaracjami Ślub zaplanowaliśmy w tamtym roku, a od 5 dni jesteśmy mężem i żoną 1.Mamy mieszkanie 2.Jesteśmy naprawdę dorośli 3.Oboje zarabiamy i mamy stałe prace 4.Mamy oboje dobre wykształcenie 5.Wiemy, że nawet gdyby teraz, na starcie, pojawiło się dziecko, to nie byłaby to tragedia, bo jesteśmy w stanie je utrzymać i mamy ku temu warunki Podsumowując-warto było czekać te 11 lat na ślub.Jak widać nasza miłość przez to czekanie nie zniknęła, a powiem więcej, teraz ta więź jest o wiele silniejsza. Tak więc Wam radziłabym poczekać, jeśli wytrwacioe to będziecie razem, jeśli po drodze okaże się, że to jednak nie to, to każde bez problemu i rozwodu, pójdzie w swoją stronę |
|
|
|
|
|
#44 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 060
|
Dot.: slub..
Mając 17 lat z pewnością nie jesteś gotowa na małżeństwo, choć może Ci się tak wydawać. Wiele osób poruszyło tu kwestię materialnego nieprzygotowania: brak pracy, mieszkania, wykształcenia. To jest bardzo ważne w małżeństwie: finansowa niezależność. Jest też kwestia niedojrzałości emocjonalnej. W tak młodym wieku człowiek szybko się zmienia, dojrzewa, dorasta, poszukuje, jego charakter dopiero się kształtuje.Oczywiście dorośli ludzie też się zmieniają, ale nie w tak dużym stopniu. Za kilka lat możesz pragnąć zupełnie czego innego, czego innego oczekiwać od partnera.
I dodam z własnego doświadczenia,że miłość może bardzo szybko się skończyć, kiedy nie stworzy się jej odpowiednich warunków.Ja wyszłam za mąż w wieku 19 lat, moje małżeństwo nie przetrwało nawet czterech lat, a bolesne doświadczenie pozostało i nie da się go już wymazać.
__________________
"Zaznać paru chwil słodyczy, z tortu szczęścia choćby okruch zjeść, zaznać paru chwil słodyczy i nie przyzwyczajać się." |
|
|
|
|
#45 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 326
|
Dot.: slub..
A ja rozumiem autorkę wątku...
Sama mam 17 lat, z TŻ jestem prawie dwa lata, wiele przeszliśmy razem - jego brak pracy, podejrzenie choroby, problemy domowe i moje, szkolne... Mój TŻ jest 6 lat starszy, więc u nas sytuacja wygląda inaczej niż u autorki... Mój TŻ ma pracę, nawte nieźle zarabia, więc stać by go było na wynajem mieszkania (tym bardziej, ze jeśli chodiz o dalszą nauke moją, to rodzice zapowiedzieli, ze będą mi ją finansować)... Jest też szansa, ze TŻ dostanie spory kawałek ziemi od swojego ojca, którą mógłby sprzedać i kupić jakiś domek... Ale wiemy, ze zanim byśmy wzięli ś;ub, to chcemy ze sobą pomieszkać, bo jak wiele z Was pisało - małzenstwo to nie tylko wspólne budzenie się, sniadania itp, ale to także problemy jakie wynikają z prowadzenia domu... Wiadomo, ze każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia, o których nie wiadomo w czasie, gdy spotykamy się np co dziennie na kilak godzin...Nie mam na myśli, pisząc, że "zanim wezmę slub, chcę zamieszkać z TŻ" tego, że chcę zamieszkać z nim już teraz... Najpierw oczywiście chcę skończyć 18 lat, zdac maturę i wtedy zamieszkać z nim, co nie znaczy, ze będę już siedzieć tylko w domu, sprzątać mu, gotować itp... Mam swoje pragnienia, swoje ambicje. Chce iść na studia i mój TŻ to rozumie... Na pewno jednak nie decydowałabym się na małzenstwo gdybym z partnerem nie miała możliwości usamodzielnienia się, nawet nie mielibyśmy gdzie mieszkać... Ale nie mam nic przeciwko młodym małzenstwom... Jesli się kocha to moim zdaniem nie ma na co zcekac... No bo na co? Aż skończymy 30 lat i stwierdzimy, ze teraz ludzie będą uważać nas za dojrzałych? Ale oczywiście każdy w tej kwestii ma swoje zdanie...
__________________
"Trudno jest złapać wiatr, brać na żarty ten szalony świat. Trudno jest, przecież wiem, wierzyć w bajki, jeszcze w życie wplatać je..." "To, czego tylko chcę - ja z Tobą w chłodnym deszczu" |
|
|
|
|
#46 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 586
|
Dot.: slub..
Cytat:
__________________
When I grow up I wanna be famous I wanna be a star I wanna be in movies |
|
|
|
|
|
#47 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 5 640
|
Dot.: slub..
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#48 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 295
|
Dot.: slub..
Czasem 17 letnia osoba jest bardziej dojrzała niż 30 letnia. A w dzisiejszej Polsce gdyby każdy miał czekać na to aż stać go będzie na własne mieszkanie lub dom, to chyba nie byłoby w ogóle ślubów.
Mnie to troche zadziwia taka moda na unikanie do poznej starosci odpowiedzialnosci. Dziwi mnie też to, że zapewne ta 17 letnia osoba która waszym zdaniem jest niedojrzała do małżeństwa, gdyby zapytała czy może już uprawiać sex z mężczyzną większość odpowiedziałaby, że tak, i tu jest pewna sprzeczność, bo podejmując się sexu istnieje zawsze prawdopodobieństwo zajścia w ciąże. Czyli sex=dziecko. Niezawsze, ale trzeba to brać pod uwagę rozpoczynając życie sksualne. Czy zatem nie uważacie, że jesli na małżenstwo jest za wczesnie to i na sex rowniez(bo przeciez ewentualne konsekwencje moglby przerosnąc tak młodą osóbkę)? Wiem jedno każdy powinien indywidualnie podchodzić do życia. Jeden dojrzeje w wieku 17lat do małżeństwa, inny w wieku 30 lat a jeszcze inny nigdy nie dojrzeje. |
|
|
|
|
#49 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 586
|
Dot.: slub..
Cytat:
Poza tym chyba nie myślisz, że wszyscy ludzie, którzy uprawiają ze sobą seks myślą o małżeństwie.. I przepraszam, ale dla mnie 17latka to nie jest dojrzała osoba. Poza tym wynika to nawet z jej podejścia. A czy uważasz, że ktoś, kto chce poczekać ze ślubem, unika odpowiedzialności? Właśnie jest odpowiedzialny, bo chce się przygotować do tej roli. Ustawić się, żeby potem nie było konsternacji, że nie mamy za co życ, że nie nadajemy się do wspólnego życia, że to, że tamto. To trzeba przemyśleć, a nie traktowac jak zachciankę.
__________________
When I grow up I wanna be famous I wanna be a star I wanna be in movies |
|
|
|
|
|
#50 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 308
|
Dot.: slub..
Cytat:
__________________
"Pieniądze szczęścia nie dają.. dopiero zakupy" ![]() |
|
|
|
|
|
#51 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: pokoik na poddaszu :)
Wiadomości: 2 770
|
Dot.: slub..
Akurat tutaj dojrzalosc czy nie dojrzalosc nie ma nic do rzeczy, bo jedna 17-latka bedzie juz dojrzala a inna nie. Nie o to chodzi.
Po prostu moim zdaniem nie ma sie do czego spieszyc. To jest oczywiscie prywatna decyzja, ale niestety wiekszosc milosci mlodzienczych sie rozpada... Warto sie jeszcze wyszalec, upewnic sie czy to na pewno ta osoba przezyc razem wiele dobrych i zarowno zlych chwil. Taki maly tescik... Teraz by im sie przez rok podobalo, fajnie "bawimy sie w dom i jestesmy dorosli". Ale jak za kilkanascie lat ich dzieci beda w ich wieku szalec na imprezach postukaja sie w czolo i powiedza "ale my bylismy glupi..., ja w jej wieku tonelam juz w pieluchach i bylam przywiazana do domu..." Bo chyba nie sadzicie ze po slubie bedziecie sobie zyc tak jak wczesniej tylko ze razem? Malzenstwo zobowiazuje, i kazda kobieta PO CZESCI musi stac sie kura domowa. A w tym serio nie ma nic fajnego... Warto sie zastanowic i poczekac
__________________
Narysujesz mi coś?
|
|
|
|
|
#52 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: slub..
Cytat:
Wiele młodych dziewczyn pisze, że wspierały się wzajemnie z TŻ, kiedy mieli trydne chwile, wiele ze sobą przeszli i znają sie na wylot. Nie zamierzam kwestionować tego, że takie coś może do siebie zbliżyć, jednak trudne chwile trudnym chwilom nierówne. Ludzie zawierający związek małżeński powinni być na tyle dorośli, żeby mogli się samodzielnie utrzymać, prowadzić gospodarstwo domowe i uniezależnić się od rodziców. Wspólne życie to nie tylko spotykanie się nawet codziennie na kilka godzin, ale przebywanie ze sobą przez większość czasu, znoszenie swoich humorów, dziwnych nawyków. Szczerze mówiąc, nie znam żadnej pary siedemnasto/osiemnastolatków, którzy mogliby wziąć na siebie taką odpowiedzialność, bez względu na to jak mądrymi ludźmi by byli. Nie wspominając już o tym, że u naprawdę wielu osób sposób patrzenia na życie bardzo zmienia się w okolicach dwudziestki. Chociażby z tego powodu, ja sama wolałabym się nie pakować w coś na całe życie w wieku lat nastu. Gdybym to wtedy zrobiła, naprawdę bym dzisiaj żałowała.
__________________
R 08.2013, K 09.2016 |
|
|
|
|
|
#53 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: slub..
Cytat:
Co się zaś tyczy seksu, to uprawiając go mamy świadomość, że z tej ,,zabawy" mogą wyniknąć poważne konsekwencje w postaci dziecka, a co za tym idzie konieczność przeorganizowania życia.Jeśli takiej świadomości się nie ma, to nie powinno się w to bawić w ogóle i poczekać aż się ją posiądzie Bo inaczej płacz i zgrzytanie zębów-co mama powie Ewentualnie zabezpieczać się na wiele sposobów przed niechcianą ciążą, choć wiele młodych kobietek o tym, w przypływie ekstazy, zapomina a potem
|
|
|
|
|
|
#54 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 326
|
Dot.: slub..
"Może warto poczekać na to aż się rzeczywiście dojrzeje, bo nie sądzisz chyba, że 17letnia dziewczyna jest dojrzałą osobą"
Uwierz mi, ze znam kilka osób w moim wieku, które zachowują się bardziej dojrzale niż osoby w wieku mojego TŻ czy jego starszego brata - który sam zresztą nie wykazuje się zbytnią dojrzałością "Wiem jedno każdy powinien indywidualnie podchodzić do życia. Jeden dojrzeje w wieku 17lat do małżeństwa, inny w wieku 30 lat a jeszcze inny nigdy nie dojrzeje." Ooo, właśnie... Może niepoważna jest chęc brania ślubu w wieku 17 lat (choc ja mam tyle i o tym myśle, ale nie teraz, ale gdzieś za 3 lata), ale każdy inaczej pdochodzi do życia... Mam wujka, któy ma 30 lat - teoretycznie powinien być dojrzałym człowiekiem, prowadzącym ustabilizowane życie... A w rzeczywiśtości zachowuje jak młodzieniaszek - w głowie mu imprezy, zabawa, a w ogole nie mysli o małzenstwie, dzieciach itp... No wiec jak, 30latek nie myślący o zakładaniu rodziny to coś normlanego, ale nastolatka, ktra chciałaby niedługo zacząć życie z ukochaną osobą to już głupota?
__________________
"Trudno jest złapać wiatr, brać na żarty ten szalony świat. Trudno jest, przecież wiem, wierzyć w bajki, jeszcze w życie wplatać je..." "To, czego tylko chcę - ja z Tobą w chłodnym deszczu" |
|
|
|
|
#55 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 58 668
|
Dot.: slub..
ja mam 19 moj tz 21, a slub planujemy hehe ale za ok 2-3 lata NAPEWNO nie predzej
|
|
|
|
|
#56 |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: slub..
Moim zdaniem "dojrzała (do ślubu między innymi) nastolatka" to oksymoron.
Jak już wspomniała vretka, pod tym pojęciem kryje się też jakieś doświadczenie życiowe. A to, że istnieją niedojrzali 30-latkowie (bo istnieją, oczywiście) nie może być argumentem, że nastolatki, które zdążyły poznać w swoim życiu niewiele, żyją na garnuszku rodziców, chodzą do szkoły i mają chłopaka są dojrzałe do małżeństwa czy ciąży (tzn bardziej, niż ci 30-latkowie...). Zresztą jak dla mnie bycie dojrzalszą od niedojrzałego 30 czy 40-latka nic nie znaczy, tak naprawdę
Edytowane przez Lexie Czas edycji: 2008-08-29 o 22:22 |
|
|
|
|
#57 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 586
|
Dot.: slub..
Cytat:
__________________
When I grow up I wanna be famous I wanna be a star I wanna be in movies |
|
|
|
|
|
#58 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 947
|
Dot.: slub..
moze zacznijmy od tego, ze ten slub 17 latki ( o ile nie jest w ciazy) jest PRWANIE NIEMOŻLIWY w Polsce.. chyba, że mnie coś ominęło.... ale jeśli nie to pora się zastanowić czemu prawo tego zabrania ?!?
Swoją drogą - 17 latka nawet najabrdziej dojrzała emocjonalnie nie jest osoba dorsła w swietle prawa i nie moze podjac ot tak sobie deyczji o slubie.. bardzo podoba mi się wypowiedź golgie, jest rozsądna i dojrzała a moimo to nie pozbawia miłości ani odrobiny magii. Chociaż ja bym jednak chciała ten swój ślub szybciej poważnie to marzą mi się takie warunki co by można sobie zaszeleć, TZ i siebie jestem pewna, zreszta juz jestesmy dlugo razem ( ps. dlugo to wzgledne jest), wiele przetrwalismy - o nas "po" slubie sie nie martwie...ale coz... studia, praca, pieniadze - wszystko czlowieka sprowadza na ziemie i kaze czekac no i szczerze mówiac mimo tych marzeń nie jest to takie złe, nie jest to coś co koniecznie chcę przezwyciezyc i przez co juz teraz chce przebrna.. ot miloby bylo jkaby bylo inaczej ale tak nie jest zle, jest raczej normalnie i to tez mi odpowiada moge poczekac bez wyrztow sumienia i strachu o nasza milosc
__________________
... Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. 15.02.2017 ♥
|
|
|
|
|
#59 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 1 336
|
Dot.: slub..
Uwazam, ze to jedna z najwiekszych glupot jakie mozna popelnic w wieku mlodzienczym. Uwazam rowniez, ze lepiej jest zajsc w ciaze jako nastka i opiekowac sie dzieckiem, dac je pod opieke rodzicom niz pakowac sie w malzenstwo.
Ilu mialas w zyciu 'partnerow' przez te swoje zycie do 17 roku zycia ? 1? 2? 3?Kazdy zwiazek nas czegos uczy, przygotowuje. Ja tez bylam mega zakochana, skonczylo sie, nauczylo mnie to bardzo duzo i teraz wiem jakich cech wymagam u partnera co jeszcze sie zmieni kilka razy nim cos mi odbije i postanowie wyjsc za maz Nie marnuj sobie zycia dziewczyno. Znam takie dziewczyny ktore wdepnely w te bagno. Co noc seks, pranie, gotowanie, czynsze.... kiedy inne kolezanki studiuja, usamodzielniaja sie i dawają dupy komu chcą. 1 dnia ten, ale na 2 ktos inny moze mi sie podobac i mezusiowi nic do tego. Pozdrawiam, Joline |
|
|
|
|
#60 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 4 514
|
Dot.: slub..
w ogóle nie komentuje głupoty
![]() ![]() :ee k:![]() ![]() ![]() pomińmy to....dziewczyna chyba nie ma żadnych celów w życiu i po prostu może to się stało jej celem jestem starsza z moim chłopakiem jestem 3,5 roku ale o ślubie to mowa może jak będę mieć 23,24 ... to jeszcze sporo czasu .. myślę , że w liceum nie ma co gadać o ślubie ... trzeba poznać co to studia, co to praca, trzeba zamieszkać razem ........ ja u mojego TZ nie mieszkałam ale wiem jak by to było bo spędzam tam czas od rana do wieczora znam jego nawyki i to co mu sie nie chce... a ty co wiesz o swoim chłopaku?prawie 2 lata jestescie razem ... nie znacie sie ... pewnie uważasz że to nie prawda ... jak przejdzie ci czas zauroczenia to dopiero zaczniesz go poznawać |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:15.



Zadalaby to pytanie na podforum slubnym i odpowiedzi bylyby inne











