Budżet domowy - Strona 20 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2021-11-22, 18:17   #571
syyyyyylwia
cat lady
 
Avatar syyyyyylwia
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 312
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez linaya Pokaż wiadomość
Gdy byłam młodsza, zdecydowanie więcej kasy przepuszczałam na tzw. zachcianki.
No właśnie, tylko jak sklasyfikować zachcianki, wszystko bez czego można żyć? W takim rozrachunku przepuszczam teraz znacznie więcej....
Na przykład chodzę regularnie na masaże mimo bólu portfela. Ale z sytuacji gdzie nie byłam w stanie się wyprostować wstając od biurka zeszłam w sporadyczne bóle pleców. Zachcianka czy zdrowie i w pełni akceptowalny wydatek?
Kiedyś miałam tony kosmetyków do pielęgnacji i makijażu, teraz wiem że mi się nie chcę w to bawić i mam po 1-2 sprawdzone rzeczy z każdej kategorii. Ale z drugiej strony dorobiłam się dwóch względnie drogich hobby, na które wydaje znacznie więcej niż na te zbędne kosmetyki kiedyś...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
syyyyyylwia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 18:30   #572
bafa65383b74e1029ccef70174e4f68b71e8a0f7_646950f23ada7
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 6 046
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez syyyyyylwia Pokaż wiadomość
No właśnie, tylko jak sklasyfikować zachcianki, wszystko bez czego można żyć? W takim rozrachunku przepuszczam teraz znacznie więcej....
Na przykład chodzę regularnie na masaże mimo bólu portfela. Ale z sytuacji gdzie nie byłam w stanie się wyprostować wstając od biurka zeszłam w sporadyczne bóle pleców. Zachcianka czy zdrowie i w pełni akceptowalny wydatek?
Kiedyś miałam tony kosmetyków do pielęgnacji i makijażu, teraz wiem że mi się nie chcę w to bawić i mam po 1-2 sprawdzone rzeczy z każdej kategorii. Ale z drugiej strony dorobiłam się dwóch względnie drogich hobby, na które wydaje znacznie więcej niż na te zbędne kosmetyki kiedyś...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dla mnie w zachciankach nie ma nic złego. Ale w takich zachciankach które nie powodują wyrzutów sumienia. Ja np sporo wydaje na podróże, czy rower. Nie będę z tego rezygnować, bo to sprawia, że jestem szczęśliwszym człowiekiem. Na wyjazdy nie szkoda mi nawet złotówki.
Za to kupowanie 5 kremu do rąk, czy 10 spodni tylko mnie wkurza, bo mogłam odłożyc na gorszy czasy lub wydać na powyższe rzeczy.
Lubię też mieć oszczędności, więc tym bardziej nie lubię wydawać na głupoty. Przy czym hobby i zainteresowan nie uważam za głupotę.

Wysłane z mojego M2007J20CG przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez bafa65383b74e1029ccef70174e4f68b71e8a0f7_646950f23ada7
Czas edycji: 2021-11-22 o 19:20
bafa65383b74e1029ccef70174e4f68b71e8a0f7_646950f23ada7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 18:35   #573
3388d7ee97c7e815d316e251017421d4101c5b6d_6223fea9c597d
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 169
Dot.: Budżet domowy

Ja bym powiedziała, że jeśli ktoś mimo zachcianek i hobby jest w stanie regularnie co miesiąc odkładać konkretną sumę pieniędzy, to jego zachcianki są w normie. A jeśli co miesiąc zeruje konto i/lub ma jakieś długi (poza hipoteką) to żyje ponad stan, zalecałabym mniej YOLO i więcej rozsądku.
3388d7ee97c7e815d316e251017421d4101c5b6d_6223fea9c597d jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 18:45   #574
lightangel
Zakorzenienie
 
Avatar lightangel
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 8 102
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez syyyyyylwia Pokaż wiadomość
No właśnie, tylko jak sklasyfikować zachcianki, wszystko bez czego można żyć? W takim rozrachunku przepuszczam teraz znacznie więcej....
Na przykład chodzę regularnie na masaże mimo bólu portfela. Ale z sytuacji gdzie nie byłam w stanie się wyprostować wstając od biurka zeszłam w sporadyczne bóle pleców. Zachcianka czy zdrowie i w pełni akceptowalny wydatek?
Kiedyś miałam tony kosmetyków do pielęgnacji i makijażu, teraz wiem że mi się nie chcę w to bawić i mam po 1-2 sprawdzone rzeczy z każdej kategorii. Ale z drugiej strony dorobiłam się dwóch względnie drogich hobby, na które wydaje znacznie więcej niż na te zbędne kosmetyki kiedyś...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dla mnie zachcianką jest coś czego ewidentnie nie potrzebuję ale zobaczyłam przed chwilą i bym to chciała. Np. kolejny kwiatek mimo że parapet się ugina - ale przecież nie mam jeszcze tego koloru
Sprawy zdrowotne na pewno nie powinny być traktowane jak zachcianki, te masaże u Ciebie potraktowałabym raczej jak wizytę u lekarza.
Co do hobby, to dla mnie najzdrowszym rozwiązaniem jest określenie kwoty na jaką nas stać i trzymanie się jej tak żeby nie nadszarpnąć budżetu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
lightangel jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 19:18   #575
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez syyyyyylwia Pokaż wiadomość
No właśnie, tylko jak sklasyfikować zachcianki, wszystko bez czego można żyć? W takim rozrachunku przepuszczam teraz znacznie więcej....
Na przykład chodzę regularnie na masaże mimo bólu portfela. Ale z sytuacji gdzie nie byłam w stanie się wyprostować wstając od biurka zeszłam w sporadyczne bóle pleców. Zachcianka czy zdrowie i w pełni akceptowalny wydatek?
Kiedyś miałam tony kosmetyków do pielęgnacji i makijażu, teraz wiem że mi się nie chcę w to bawić i mam po 1-2 sprawdzone rzeczy z każdej kategorii. Ale z drugiej strony dorobiłam się dwóch względnie drogich hobby, na które wydaje znacznie więcej niż na te zbędne kosmetyki kiedyś...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Podzial na zachcianki i rzeczy potrzebne nie jest po to, zeby wpędzac w poczucie winy, bo kupilo sie cos ponad chleb z maslem, tylko po to, zeby wiedziec na co idą pieniadze i ile z tego jest faktycznie konieczne. Po prostu byc swiadomym. Ludzie, ktorym pieniadze "nie uciekają" zwykle wiedzą, ze np. nie marnują jedzenia, planują posilki, nie piją kawy co rano w zabce (i tu nie wydają duzo), ale jednoczesnie z pelną swiadomoscią placą np. za fryzjera jedynego takiego 400 zl miesiecznie. I to jest po prostu wybór, stac cie, jest to dla ciebie wazne lub po prostu przyjemne to placisz. Gdyby cokolwiek sie stalo z finansami to wiesz, ze za tyle i tyle zrobisz oplaty, zjesz, kupisz podstawowe rzeczy a np do fryzjera wyjątkowo nie pojdziesz, bo mozesz sie bez tego obejsc a to w tym okresie za duzy koszt dla ciebie.

Nie wiem skad takie problemy w okresleniu co jest zachcianka. Chodzisz na masaze z powodow zdrowotnych, dla mnie to jest taki sam wydatek jak stomatolog. Czyli potrzeba. Jak cie stac to super, bo pamietajmy, ze nie na kazda potrzebe zawsze kazdy ma pieniadze.
Drogie hobby to prawdopodobnie zachcianka, co nie znaczy, ze masz nie wydawac tych pieniedzy i z czegokolwiek rezygnowac. Po to czlowiek zarabia, zeby cos z tego miec, zyc wygodnie, moc pozwolic sobie wlasnie na hobby czy podroze.

Caly czas chodzi o panowanie nad budzetem. Tylko i aż.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 20:22   #576
Pani_Mada
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 18 607
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez syyyyyylwia Pokaż wiadomość
No właśnie, tylko jak sklasyfikować zachcianki, wszystko bez czego można żyć? W takim rozrachunku przepuszczam teraz znacznie więcej....
Na przykład chodzę regularnie na masaże mimo bólu portfela. Ale z sytuacji gdzie nie byłam w stanie się wyprostować wstając od biurka zeszłam w sporadyczne bóle pleców. Zachcianka czy zdrowie i w pełni akceptowalny wydatek?
Kiedyś miałam tony kosmetyków do pielęgnacji i makijażu, teraz wiem że mi się nie chcę w to bawić i mam po 1-2 sprawdzone rzeczy z każdej kategorii. Ale z drugiej strony dorobiłam się dwóch względnie drogich hobby, na które wydaje znacznie więcej niż na te zbędne kosmetyki kiedyś...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
to zależy od tego co chcesz osiągnąć, po co pilnujesz budżetu i ile zarabiasz

jak żyjesz od pierwszego do pierwszego, zarabiasz minimalną i chcesz znaleźć jakiekolwiek źródło oszczędności to obcinasz wszystkie zachcianki pozwalając sobie czasem na jedno małe coś, żeby nie zwariować (na dłuższą metę nie da się odmawiać sobie absolutnie wszystkiego)

jak zarabiasz kwotę, która Cię satysfakcjonuje, ale chciałabyś ograniczyć wydatki tak żeby kasa nie przelatywała przez palce nie wiadomo gdzie, to musisz podejść do tego zdroworozsądkowo. określić co jest Ci potrzebne aby żyć na poziomie jaki oczekujesz, czy to w ogóle wykonalne i ile chcesz miesięcznie oszczędzać. potem robisz rzetelny spis budżetu i zastanawiasz się które wydatki jesteś skłonna obciąć aby założony cel uzyskać

dla mnie osobiście pogrubione pytanie jest dziwne. myślę, że większość ludzi jest w stanie ocenić swoje priorytety i czy chodzi na masaż, bo lubi i to taka fanaberia dla relaksu czy chodzi na masaż, bo bez niego odczuwa silne bóle. i co za tym idzie... większość ludzi zdoła określić czy jest w stanie taki wydatek obciąć aby zaoszczędzić założoną kwotę, czy woli masaże zostawić, bo są niezbędne dla zdrowia, ale w zamian obciąć wydatki w sferze kosmetyków czy ubrań

kontrola budżetu to przecież nie musi być odmawianie sobie wszystkiego i życie na najtańszym chlebie, szarym mydle, oszczędzając na zdrowiu i bez żadnych przyjemności. chodzi o to żeby obciąć niepotrzebne wydatki. a nie żeby się skręcać w bólu i odmawiać sobie masażu dla zasady

---------- Dopisano o 20:22 ---------- Poprzedni post napisano o 20:20 ----------

[1=3388d7ee97c7e815d316e25 1017421d4101c5b6d_6223fea 9c597d;89007388]Ja bym powiedziała, że jeśli ktoś mimo zachcianek i hobby jest w stanie regularnie co miesiąc odkładać konkretną sumę pieniędzy, to jego zachcianki są w normie. A jeśli co miesiąc zeruje konto i/lub ma jakieś długi (poza hipoteką) to żyje ponad stan, zalecałabym mniej YOLO i więcej rozsądku.[/QUOTE]

dokładnie to.
wszystko zależy od sytuacji. jeden będzie musiał sobie odmówić wyjazdów i drogiego hobby, bo inaczej nigdy nie wyjdzie z długów, a drugi spokojnie może sobie drogie hobby uprawiać, ale zaoszczędzić kupując 1 sukienkę w miesiącu a nie 10.

Edytowane przez Pani_Mada
Czas edycji: 2021-11-22 o 20:25
Pani_Mada jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 20:51   #577
syyyyyylwia
cat lady
 
Avatar syyyyyylwia
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 312
Dot.: Budżet domowy

Dzięki za odpowiedzi co do zachcianek
Trochę dziwne pytanie było, fakt. Ale samo spisywanie nie dla mnie, muszę sobie od razu po wypłacie spróbować rozrzucić środki po kontach i kopertach w tym miesiącu i dopiero zobaczyć, na Excelu który sam policzy
zaczynam od ciężkiego przypadku, pensja po 2 tyg l4 i grudzień w jednym


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
syyyyyylwia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 21:03   #578
Pani_Mada
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 18 607
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez syyyyyylwia Pokaż wiadomość
Dzięki za odpowiedzi co do zachcianek
Trochę dziwne pytanie było, fakt. Ale samo spisywanie nie dla mnie, muszę sobie od razu po wypłacie spróbować rozrzucić środki po kontach i kopertach w tym miesiącu i dopiero zobaczyć, na Excelu który sam policzy
zaczynam od ciężkiego przypadku, pensja po 2 tyg l4 i grudzień w jednym


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
metoda kopertowa (kontowa, jeśli masz tyle kont) jest dobra na poczatek.
szacujesz ile Ci się wydaje, że wydajesz na poszczególne kategorie, tyle pieniędzy wkładasz do kopert i zobaczysz czy Twoje szacunki są zbliżone do realnych wydatków.

nie wiem w jakim banku masz konto, ale w aplikacji ING jest taka opcja, że swoje płatności przypisujesz do kategorii (a raczej aplikacja sama przypisuje, a jeśli coś się nie zgadza, to można ręcznie poprawić). i od razu ma się zestawienie ile idzie wydajemy w sklepach spożywczych, ile idzie na transport (paliwo i bilety), ile na zdrowie, rachunki, odzież... to też może pomóc w szacunkach.

ale ogólnie współczuję zaczynania w grudniu. to beznadziejny miesiąc. aż się boję swojego spisywania wydatków w grudniu
na święta i prezenty i sylwestra idzie nam zawsze przerażająco dużo kasy
Pani_Mada jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 21:16   #579
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 24 937
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez PaulinciaKWC Pokaż wiadomość

Nie wiem skad takie problemy w okresleniu co jest zachcianka. Chodzisz na masaze z powodow zdrowotnych, dla mnie to jest taki sam wydatek jak stomatolog. Czyli potrzeba. Jak cie stac to super, bo pamietajmy, ze nie na kazda potrzebe zawsze kazdy ma pieniadze.
Drogie hobby to prawdopodobnie zachcianka, co nie znaczy, ze masz nie wydawac tych pieniedzy i z czegokolwiek rezygnowac. Po to czlowiek zarabia, zeby cos z tego miec, zyc wygodnie, moc pozwolic sobie wlasnie na hobby czy podroze.

Caly czas chodzi o panowanie nad budzetem. Tylko i aż.
Jak widać nie tylko dla mnie jest to mało zrozumiałe. I w praktyce sprowadza się do pytania, czy mnie na coś stać. Czyli muszę wiedzieć, ile wydaję na co i jaką z grubsza część zarobków to stanowi.
Jak kogoś stać na kupowanie x nowych ciuchów/elektroniki/czego tamjeszcze, to problemu nie ma. A przynajmniej nie związanego z zarządzaniem budżetem. Można to rozpatrywać z punktu widzenia nadmiernego konsumpcjonizmu albo szkodliwosci dla środowiska, ale to są trochę inne sprawy.
chimay jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 21:54   #580
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Budżet domowy

Nadmierne kupowanie to jest wlasnie niepanowanie nad budzetem. Nadmierna konsumpcja, bezsensowna, bo nie potrzebujesz tych rzeczy, pewnie nawet nie bedziesz z nich korzystac, one niczego nie zmienią w twoim zyciu. To nie jest to samo co powiedzmy hobby typu fotografia, gdzie owszem wymaga duzych nakladow pienieznych, zeby skompletowac sprzet, potem sprzet sie starzeje, wiec go wymieniasz itd. Ale kupowanie tylko dlatego, ze nie mozesz sie powstrzymac to uzaleznienie od zakupow, bez wzgledu na zasobnosc portfela.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 22:08   #581
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 24 937
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez PaulinciaKWC Pokaż wiadomość
Nadmierne kupowanie to jest wlasnie niepanowanie nad budzetem. Nadmierna konsumpcja, bezsensowna, bo nie potrzebujesz tych rzeczy, pewnie nawet nie bedziesz z nich korzystac, one niczego nie zmienią w twoim zyciu. To nie jest to samo co powiedzmy hobby typu fotografia, gdzie owszem wymaga duzych nakladow pienieznych, zeby skompletowac sprzet, potem sprzet sie starzeje, wiec go wymieniasz itd. Ale kupowanie tylko dlatego, ze nie mozesz sie powstrzymac to uzaleznienie od zakupow, bez wzgledu na zasobnosc portfela.
Tego nie wiadomo, czy ktoś korzysta czy nie. Dla przykładu jak widzę zakupy kasztanki, to wiem, że ja bym nie miała jak nosić tylu ciuchów, a ona pisze, że je nosi. Więc osoba postronna nie jest w stanie stwierdzić, czy czyjeś zakupy są potrzebne i czy ktoś będzie z nich korzystać. To wie tylko ten, kto kupuje. W wersji optymistycznej, bo niektórzy naprawdę nie wiedzą.
chimay jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-22, 23:41   #582
syyyyyylwia
cat lady
 
Avatar syyyyyylwia
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 312
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość
metoda kopertowa (kontowa, jeśli masz tyle kont) jest dobra na poczatek.
szacujesz ile Ci się wydaje, że wydajesz na poszczególne kategorie, tyle pieniędzy wkładasz do kopert i zobaczysz czy Twoje szacunki są zbliżone do realnych wydatków.

nie wiem w jakim banku masz konto, ale w aplikacji ING jest taka opcja, że swoje płatności przypisujesz do kategorii (a raczej aplikacja sama przypisuje, a jeśli coś się nie zgadza, to można ręcznie poprawić). i od razu ma się zestawienie ile idzie wydajemy w sklepach spożywczych, ile idzie na transport (paliwo i bilety), ile na zdrowie, rachunki, odzież... to też może pomóc w szacunkach.

ale ogólnie współczuję zaczynania w grudniu. to beznadziejny miesiąc. aż się boję swojego spisywania wydatków w grudniu
na święta i prezenty i sylwestra idzie nam zawsze przerażająco dużo kasy
Najbardziej mi zależy na koncie z rosnącą nadwyżką dla zwierząt. W tym roku mnie zmasakrowały nieprzewidziane wydatki weterynaryjne (kto zakłada biorąc zdrowego szczeniaka, że w 2 tyg przewali ponad 3k na ratowanie jego życia), nieprzewidziane gęby do wyżywienia (ale jak pozwolić tycim kociakom zamarznąć, jak pozwolić ich dzikiej matce zatrzymać macicę), i tego typu atrakcje muszę podliczyć ile przejadają i dodać na nadwyżkę.
Plus konto bez karty na same rachunki, są dość nieregularne i się gubię. Revolut i tamtejsze skarbce. No i fizyczne koperty.
Niestety takich bajerów w żadnym nie mam, teraz muszę na czuja zacząć, na pewno będę w połowie miesiąca przekładać kasę.
Aż się cieszę że w mojej rodzinie tylko dzieci dostają prezenty...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
syyyyyylwia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 07:47   #583
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Tego nie wiadomo, czy ktoś korzysta czy nie. Dla przykładu jak widzę zakupy kasztanki, to wiem, że ja bym nie miała jak nosić tylu ciuchów, a ona pisze, że je nosi. Więc osoba postronna nie jest w stanie stwierdzić, czy czyjeś zakupy są potrzebne i czy ktoś będzie z nich korzystać. To wie tylko ten, kto kupuje. W wersji optymistycznej, bo niektórzy naprawdę nie wiedzą.
No bo nie ma jednego przepisu na panowanie nad budzetem tak jak nie ma jednego jedynego przepisu na salatke jarzynowa. Ale zawsze trzeba w ktoryms momencie wlaczyc rozsadek, tylko to tez jest sprawa indywidualna. Oczywiscie, ze jak pieniadze sa to mozna sobie na wiecej pozwolic i wtedy to glownie kwestia wlasnej oceny ile to tzw. zycie na poziomie a ile pomniejszanie np. oszczednosci przez nadmierna konsumpcje. I to dotyczy wszystkiego, nie tylko nowych sukienek, do ktorych w kolko sprowadzasz dyskusje. Mozna kupic potrzebne kosmetyki nawet niech bedzie za 1.000 zl (poziom zycia) a mozna kupic za 1.000 kosmetyki, ktore machały do ciebie w drogerii a w domu masz podobnych x sztuk i kupilas tylko dlatego, ze nie potrafilas sobie odmowic.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 08:15   #584
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 24 937
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez PaulinciaKWC Pokaż wiadomość
No bo nie ma jednego przepisu na panowanie nad budzetem tak jak nie ma jednego jedynego przepisu na salatke jarzynowa. Ale zawsze trzeba w ktoryms momencie wlaczyc rozsadek, tylko to tez jest sprawa indywidualna. Oczywiscie, ze jak pieniadze sa to mozna sobie na wiecej pozwolic i wtedy to glownie kwestia wlasnej oceny ile to tzw. zycie na poziomie a ile pomniejszanie np. oszczednosci przez nadmierna konsumpcje. I to dotyczy wszystkiego, nie tylko nowych sukienek, do ktorych w kolko sprowadzasz dyskusje. Mozna kupic potrzebne kosmetyki nawet niech bedzie za 1.000 zl (poziom zycia) a mozna kupic za 1.000 kosmetyki, ktore machały do ciebie w drogerii a w domu masz podobnych x sztuk i kupilas tylko dlatego, ze nie potrafilas sobie odmowic.
Mam wrażenie, że to Ty próbujesz mi to wmówić. Wymieniałam wiele różnych przykładów rzeczy, na które można wydawać kasę, a Ty ciągle mi wyskakujesz, że piszę tylko o ciuchach.
chimay jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 09:25   #585
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 11 109
Dot.: Budżet domowy

Zrobiłam sobie rachunek sumienia, sprawdziłam konto 3 miesiące wstecz, rozpisałam i tak:
600 za mieszkanie (kredyt)+ 700 zł rata za laptopa (tak, był nam niezbędny, a stary po 7 latach wyzionął ducha, ale okres spłaty krótki od października do marca) + 600 moje studia + 800 czynsz czyli 2700. Miesięcznie na zakupy żywnościowe wydajemy mało, głównie podstawowe rzeczy typu ser, szynka, chleb, frytki, owoce, warzywa- jajka, mleko i kurczaka dostajemy za darmo, przetwory mamy swoje. Dużo wydajemy na słodkie napoje i fastfoody, chociaż już ograniczyliśmy jedzenie na mieście.
Dużo nas kosztuje podróżowanie, bo o ile ja jestem w stanie znieść gorsze warunki (np. Pokój z łazienką na korytarzu, zamiast w pokoju i podróżowanie komunikacja zamiast autem, dzięki czemu hotel może być dalej od centrum), to mój mąż już nie bardzo. Wyjeżdżamy tak raz na 2-3 miesiące na ok 2-4 dni. Ja widzę tu spore pole do oszczędności. Dużo nas kosztuje też jazda autem, mimo, że mamy na gaz. Tu też raczej nie da rady nic uciąć, bo mąż pracuje poza miastem i nie dość, że dojazd autobusem trwa ponad godzinę (samochodem jedzie 30 min) + przesiadka, to jeszcze bilet Autobusowy kosztuje ok 4 zł w jedną stronę. Ja przezrzucilam się na rower, gdy jest ciepło, ale teraz również jeżdżę autobusem (wiem, że są ludzie którzy nawet przy - 10 jeżdżą rowerem w zamiecie, śnieżyce, ulewy itd), ew. mąż mnie wozi autem, i tak, to dalej wychodzi taniej niż jechać autobusem w dwie strony.
Jeśli chodzi o te osławione tu kosmetyki, to wbrew pozorom nie kupuje dużo - tylko niezbędną kolorówkę, i to zwykle na promocji. Jak już pisałam, nie ma żadnych kosmetyków, które MUSZĘ MIEĆ, sikam po nogach jak je widzę, zużywam zapasy, kupuje raczej sprawdzone kosmetyki, gdy mi się skończą, a nie wchodzę na hura do Rossmanna i pakuję koszyk.
Raz w miesiącu dostaje box z kosmetykami - place za niego 90 zł i dostaje w nim pielęgnację i środki do higieny (szampony, żele pod prysznic, kremy, sera, toniki, peelingi), to, co mi nie podpasuje albo sprzedaje, albo daje w ramach prezentu (dzięki czemu nie muszę wydawać kasy na prezenty np. Dla tesciowej), często w boxach mam też chemię typu środki czyszczące, płyny do płukania, płyny do naczyń. Raz na jakiś czas oczywiście kupujemy też chemię normalnie, domestosy, vanishe, kapsułki do prania.
Koszty leczenia mojego psa są wysokie - wizyta kosztuje 200 zł miesięcznie + leki tyle samo i jak doskonale się domyślacie, wolę nie jeść niż nie dawać psu leków.
Ciuchy - raczej nie kupuję, bo mam dużo, chyba że np. Coś mi się zniszczy czy zuzyje, a jeśli tak się stanie, to raczej znów - promocje, bo nie jara mnie wydanie 100 - 130 zł za bluzę z croppa, skoro po promocji kosztuje 50-70. Wolę pojechać 2 - 3 razy w roku na duże zakupy ciuchowe, zwłaszcza po sezonie, kupić co mam kupić (w zeszłym roku kupiłam płaszcz w outlecie medicine za 89zl, przeceniony z 300). Butow raczej nie kupuję, bo nie lubię i chodzę w tych co mam.
Spróbuję na pewno metody kopertowej, od kilku tygodni przestałam używać karty - wypłacam sobie hajs i mam np 100 zł w portfelu. Na karcie mam tylko 100-150 zł w ramach jakichś nagłych wypadków.


Wysłane z mojego moto g(8) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 09:33   #586
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Mam wrażenie, że to Ty próbujesz mi to wmówić. Wymieniałam wiele różnych przykładów rzeczy, na które można wydawać kasę, a Ty ciągle mi wyskakujesz, że piszę tylko o ciuchach.



Uważam że jest tylko jedna sensowna metoda zapanowania nad wyciekaniem pieniędzy z budżetu.
Nie określanie co "wydaje mi się" tylko od drugiej strony- zbieranie każdego paragonu przez x miesięcy.
IMO, minimum 3 miesiące, choć już po pierwszym będzie widać gdzie pieniądze sa rozpierdzielane, ale tez zachodzi na ogół proces że się podświadomie w pierwszym okresie ogranicza swoje wydatki bo ... się je zapisuje.



Bo mówimy obecnie o procesie który zachodził i zachodzi, a nie o planowaniu czegoś, czego jeszcze nie ma.




Ja zbierałam paragony za każdy drobiazg, a potem rozpisywałam dość szczegółowo w exelu i sumowałam to miesięcznie i potem rocznie.


W kategorii np jedzenie, miałam wrzucone wszystkie artykuły spożywcze, ale w podziale na kolumny dość precyzyjne: owoce, warzywa, wędliny, alkohol, słodycze/przekąski, mięso, ryby, kupne napoje (woda/soki/napoje), kawa/herbaty, kawa/ciastka na mieście, jedzenie na wynos/na mieście/restauracje.


No i jak widzisz nagle że kategoria jedzenie to duży % miesięcznych wydatków, a aż 1/2 - 2/3 jej całej to kawki na mieście i żarcie gotowe typu: ciastko, maczek, pizza z dowozem, kanapka kupna, to... człowiek kupuje kubek termiczny do noszenia własnej kawki a kanapki sobie robi w domu do zabrania jak i pizzę własną w domu.

I mu jeszcze kilkaset zł zostaje na koniec miesiąca w portfelu.





każdą kategorię tak rozpisywałam, potem po prostu czarno na białym widziałam, na co pieniądze uciekają i jakie nawyki wyplenić.




Trzeba tez uwzględniać całoroczne obciążenia związane z opłatami stałymi: wszystkie czynsze, media, abonamenty, ubezpieczenia, przeglądy, karnety - bo część się płaci np. raz lub 2 razy w roku, albo za media płaci sie niesymetrycznie: 70% w miesiące zimowe a tylko 30% w letnie.
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 09:46   #587
kasiunia788742
Zakorzenienie
 
Avatar kasiunia788742
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
Dot.: Budżet domowy

To ja spisuje bardzo ogólnie typu jedzenie, jedzenie na mieście, alkohol, kosmetyki, chemia, ubrania, leki, oszczędności itp. Wole tak bo przynajmniej od ponad pół roku tak robię i się nie zniecheciłam, jak jakaś kategoria mnie zaskoczy z kwotą, np. jedzienie, to zastanawiam się co moglo sie zadziać i w następnym miesiącu wypisuje bardziej szczegółowo, przegladam zapasy, zamrażalnik

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
kasiunia788742 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:01   #588
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 24 937
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Uważam że jest tylko jedna sensowna metoda zapanowania nad wyciekaniem pieniędzy z budżetu.
Nie określanie co "wydaje mi się" tylko od drugiej strony- zbieranie każdego paragonu przez x miesięcy.
IMO, minimum 3 miesiące, choć już po pierwszym będzie widać gdzie pieniądze sa rozpierdzielane, ale tez zachodzi na ogół proces że się podświadomie w pierwszym okresie ogranicza swoje wydatki bo ... się je zapisuje.



Bo mówimy obecnie o procesie który zachodził i zachodzi, a nie o planowaniu czegoś, czego jeszcze nie ma.
Też tak uważam. Punktem wyjścia dla mnie jest dokumentacja i analiza wydatków, które stanowią duży % całości, a nie są w kategorii czynsz/zdrowie/niezbędne do przeżycia.

Można też oczywiście wyjść z innego punktu - cięć na te zachcianki, tylko jest to dość intuicyjna metoda i nie u każdego się sprawdzi. Tak czy siak i tak dojdzie się do tego punktu, kiedy cięcia trzeba zrobić, ustalić co jest konieczne, a z czego trzeba zrezygnować, tylko zależnie od osoby, można do tego punktu iść różnymi drogami.

No i jeszcze dużo zależy od wysokości samego budżetu, bo jak jest mały, to trzeba szukać możliwości oszczędzania w każdym obszarze, a nie tylko tych rzeczy niekoniecznie.
I jeszcze kwestia perspektywy - czy trzeba zacisnąć pasa w określonym okresie czasu i potem będzie lepiej, czy trudno określić, jak długo trzeba będzie oszczędzać i na co.

Jeśli bym miała robić cięcia przez określony czas np do skończenia studiów, to bym zrezygnowała z przyjemności typu te wyjazdy i hotele wspomniane przez tinker (nie wiem, ile ich to kosztuje). Albo jeśli bym bardzo nie chciała z tego rezygnować, to poszukać tańszych możliwości noclegu.
chimay jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:10   #589
melkmeisje
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 10 643
GG do melkmeisje
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Zrobiłam sobie rachunek sumienia, sprawdziłam konto 3 miesiące wstecz, rozpisałam i tak:
600 za mieszkanie (kredyt)+ 700 zł rata za laptopa (tak, był nam niezbędny, a stary po 7 latach wyzionął ducha, ale okres spłaty krótki od października do marca) + 600 moje studia + 800 czynsz czyli 2700. Miesięcznie na zakupy żywnościowe wydajemy mało, głównie podstawowe rzeczy typu ser, szynka, chleb, frytki, owoce, warzywa- jajka, mleko i kurczaka dostajemy za darmo, przetwory mamy swoje. Dużo wydajemy na słodkie napoje i fastfoody, chociaż już ograniczyliśmy jedzenie na mieście.
Dużo nas kosztuje podróżowanie, bo o ile ja jestem w stanie znieść gorsze warunki (np. Pokój z łazienką na korytarzu, zamiast w pokoju i podróżowanie komunikacja zamiast autem, dzięki czemu hotel może być dalej od centrum), to mój mąż już nie bardzo. Wyjeżdżamy tak raz na 2-3 miesiące na ok 2-4 dni. Ja widzę tu spore pole do oszczędności. Dużo nas kosztuje też jazda autem, mimo, że mamy na gaz. Tu też raczej nie da rady nic uciąć, bo mąż pracuje poza miastem i nie dość, że dojazd autobusem trwa ponad godzinę (samochodem jedzie 30 min) + przesiadka, to jeszcze bilet Autobusowy kosztuje ok 4 zł w jedną stronę. Ja przezrzucilam się na rower, gdy jest ciepło, ale teraz również jeżdżę autobusem (wiem, że są ludzie którzy nawet przy - 10 jeżdżą rowerem w zamiecie, śnieżyce, ulewy itd), ew. mąż mnie wozi autem, i tak, to dalej wychodzi taniej niż jechać autobusem w dwie strony.
Jeśli chodzi o te osławione tu kosmetyki, to wbrew pozorom nie kupuje dużo - tylko niezbędną kolorówkę, i to zwykle na promocji. Jak już pisałam, nie ma żadnych kosmetyków, które MUSZĘ MIEĆ, sikam po nogach jak je widzę, zużywam zapasy, kupuje raczej sprawdzone kosmetyki, gdy mi się skończą, a nie wchodzę na hura do Rossmanna i pakuję koszyk.
Raz w miesiącu dostaje box z kosmetykami - place za niego 90 zł i dostaje w nim pielęgnację i środki do higieny (szampony, żele pod prysznic, kremy, sera, toniki, peelingi), to, co mi nie podpasuje albo sprzedaje, albo daje w ramach prezentu (dzięki czemu nie muszę wydawać kasy na prezenty np. Dla tesciowej), często w boxach mam też chemię typu środki czyszczące, płyny do płukania, płyny do naczyń. Raz na jakiś czas oczywiście kupujemy też chemię normalnie, domestosy, vanishe, kapsułki do prania.
Koszty leczenia mojego psa są wysokie - wizyta kosztuje 200 zł miesięcznie + leki tyle samo i jak doskonale się domyślacie, wolę nie jeść niż nie dawać psu leków.
Ciuchy - raczej nie kupuję, bo mam dużo, chyba że np. Coś mi się zniszczy czy zuzyje, a jeśli tak się stanie, to raczej znów - promocje, bo nie jara mnie wydanie 100 - 130 zł za bluzę z croppa, skoro po promocji kosztuje 50-70. Wolę pojechać 2 - 3 razy w roku na duże zakupy ciuchowe, zwłaszcza po sezonie, kupić co mam kupić (w zeszłym roku kupiłam płaszcz w outlecie medicine za 89zl, przeceniony z 300). Butow raczej nie kupuję, bo nie lubię i chodzę w tych co mam.
Spróbuję na pewno metody kopertowej, od kilku tygodni przestałam używać karty - wypłacam sobie hajs i mam np 100 zł w portfelu. Na karcie mam tylko 100-150 zł w ramach jakichś nagłych wypadków.


Wysłane z mojego moto g(8) power przy użyciu Tapatalka
"Niezbędna kolorówka"? Serio? Chyba nie do końca szczery ten twój rachunek sumienia, bo tak szczegółowo opisujesz swoje życie na wizażu z zakupami włącznie, że naprawdę nie wiem, kogo tutaj próbujesz oszukac. To ile masz tych palet? Naprawdę przy waszych zarobkach nie widzisz nic złego w wydawaniu miesiąc w miesiąc 90 zł (!) na box z randomowymi kosmetykami, których część potem oddajesz?

Od kiedy frytki to podstawowa żywność?

Gdzie w tym rozrachunku prezenty dla męża na miesięcznice?

Co to za podróże co drugi miesiąc i skąd przekonanie, że stać was na droższe hotele?

Czy te studia za 600 zł miesięcznie mają szanse ci się zwrócić w postaci wyższych zarobków w przyszłości, czy to studiowanie dla studiowania?

Szczerze mówiąc, jestem przerażona, że potrzebujesz aż doradcy finansowego (i znow jestes sklonna za to zaplacic), żeby dowiedzieć się, na co przewalasz kasę i na czym moglabys oszczedzic.

Edytowane przez melkmeisje
Czas edycji: 2021-11-23 o 10:19
melkmeisje jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:24   #590
Pani_Mada
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 18 607
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Zrobiłam sobie rachunek sumienia, sprawdziłam konto 3 miesiące wstecz, rozpisałam i tak:
600 za mieszkanie (kredyt)+ 700 zł rata za laptopa (tak, był nam niezbędny, a stary po 7 latach wyzionął ducha, ale okres spłaty krótki od października do marca) + 600 moje studia + 800 czynsz czyli 2700. Miesięcznie na zakupy żywnościowe wydajemy mało, głównie podstawowe rzeczy typu ser, szynka, chleb, frytki, owoce, warzywa- jajka, mleko i kurczaka dostajemy za darmo, przetwory mamy swoje. Dużo wydajemy na słodkie napoje i fastfoody, chociaż już ograniczyliśmy jedzenie na mieście.
Dużo nas kosztuje podróżowanie, bo o ile ja jestem w stanie znieść gorsze warunki (np. Pokój z łazienką na korytarzu, zamiast w pokoju i podróżowanie komunikacja zamiast autem, dzięki czemu hotel może być dalej od centrum), to mój mąż już nie bardzo. Wyjeżdżamy tak raz na 2-3 miesiące na ok 2-4 dni. Ja widzę tu spore pole do oszczędności. Dużo nas kosztuje też jazda autem, mimo, że mamy na gaz. Tu też raczej nie da rady nic uciąć, bo mąż pracuje poza miastem i nie dość, że dojazd autobusem trwa ponad godzinę (samochodem jedzie 30 min) + przesiadka, to jeszcze bilet Autobusowy kosztuje ok 4 zł w jedną stronę. Ja przezrzucilam się na rower, gdy jest ciepło, ale teraz również jeżdżę autobusem (wiem, że są ludzie którzy nawet przy - 10 jeżdżą rowerem w zamiecie, śnieżyce, ulewy itd), ew. mąż mnie wozi autem, i tak, to dalej wychodzi taniej niż jechać autobusem w dwie strony.
Jeśli chodzi o te osławione tu kosmetyki, to wbrew pozorom nie kupuje dużo - tylko niezbędną kolorówkę, i to zwykle na promocji. Jak już pisałam, nie ma żadnych kosmetyków, które MUSZĘ MIEĆ, sikam po nogach jak je widzę, zużywam zapasy, kupuje raczej sprawdzone kosmetyki, gdy mi się skończą, a nie wchodzę na hura do Rossmanna i pakuję koszyk.
Raz w miesiącu dostaje box z kosmetykami - place za niego 90 zł i dostaje w nim pielęgnację i środki do higieny (szampony, żele pod prysznic, kremy, sera, toniki, peelingi), to, co mi nie podpasuje albo sprzedaje, albo daje w ramach prezentu (dzięki czemu nie muszę wydawać kasy na prezenty np. Dla tesciowej), często w boxach mam też chemię typu środki czyszczące, płyny do płukania, płyny do naczyń. Raz na jakiś czas oczywiście kupujemy też chemię normalnie, domestosy, vanishe, kapsułki do prania.
Koszty leczenia mojego psa są wysokie - wizyta kosztuje 200 zł miesięcznie + leki tyle samo i jak doskonale się domyślacie, wolę nie jeść niż nie dawać psu leków.
Ciuchy - raczej nie kupuję, bo mam dużo, chyba że np. Coś mi się zniszczy czy zuzyje, a jeśli tak się stanie, to raczej znów - promocje, bo nie jara mnie wydanie 100 - 130 zł za bluzę z croppa, skoro po promocji kosztuje 50-70. Wolę pojechać 2 - 3 razy w roku na duże zakupy ciuchowe, zwłaszcza po sezonie, kupić co mam kupić (w zeszłym roku kupiłam płaszcz w outlecie medicine za 89zl, przeceniony z 300). Butow raczej nie kupuję, bo nie lubię i chodzę w tych co mam.
Spróbuję na pewno metody kopertowej, od kilku tygodni przestałam używać karty - wypłacam sobie hajs i mam np 100 zł w portfelu. Na karcie mam tylko 100-150 zł w ramach jakichś nagłych wypadków.


Wysłane z mojego moto g(8) power przy użyciu Tapatalka
a sprawdziłaś wszelkie drobiazgi na które ucieka zwykle najwięcej pieniędzy?
tu kawa z żabki rano, tam bułka w pracy, bo się zrobić w domu nie chciało, tam sałatka, tam batoniki, a to 10 zł na colę i chrupki, tu taksówka bo się nie chciało autobusem podjechać itd.?
o takich wydatkach łatwo zapomnieć, a to się często naprawdę zbiera.

i podliczyłabym ile dokładnie wychodzi wam to jedzenie na mieście. bo może nie ograniczyłaś tak bardzo jak myślisz

i przyjrzałabym się tym wyjazdom trochę. może tam będzie pole do zaoszczędzenia. jak nie na hotelu, to może np na jedzeniu i wybierać trochę tańsze miejsca? albo któryś posiłek zrobić sobie w hotelu?

reszta wydaje się sensowna. no może poza tym boxem z kosmetykami, ale powiedzmy, że to kwestia sporna i zależna od konkretnego człowieka

a w zasadzie, pytanie nr jeden - czego oczekujesz po kontroli budżetu? szukasz pola do zaoszczędzenia czy chcesz jedynie wiedzieć ile na co wydajesz? jeśli oszczędności to jak dużych?
Pani_Mada jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:24   #591
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Budżet domowy

Jak patrzę co tinker pisze o swoich wydatkach i zarobkach tu i ówdzie, to wcale się nie dziwię, że ma wieczne niedobory finansowe.

90 zeta na kosmetyki miesięcznie, przekerlamowane środki czstości, kupowanie nowych ubrań 2-3 razy w roku kiedy i tak ma "dużo", hotele raz na 2-3 miesiące....
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:31   #592
kaledonia
zielony stworek
 
Avatar kaledonia
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: z miasta Łodzi kot pochodzi :D
Wiadomości: 16 753
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez melkmeisje Pokaż wiadomość
"Niezbędna kolorówka"? Serio? Chyba nie do końca szczery ten twój rachunek sumienia, bo tak szczegółowo opisujesz swoje życie na wizażu z zakupami włącznie, że naprawdę nie wiem, kogo tutaj próbujesz oszukac. To ile masz tych palet? Naprawdę przy waszych zarobkach nie widzisz nic złego w wydawaniu miesiąc w miesiąc 90 zł (!) na box z randomowymi kosmetykami, których część potem oddajesz?

Od kiedy frytki to podstawowa żywność?

Gdzie w tym rozrachunku prezenty dla męża na miesięcznice?

Co to za podróże co drugi miesiąc i skąd przekonanie, że stać was na droższe hotele?

Czy te studia za 600 zł miesięcznie mają szanse ci się zwrócić w postaci wyższych zarobków w przyszłości, czy to studiowanie dla studiowania?

Szczerze mówiąc, jestem przerażona, że potrzebujesz aż doradcy finansowego (i znow jestes sklonna za to zaplacic), żeby dowiedzieć się, na co przewalasz kasę i na czym moglabys oszczedzic.
Przykład biedy przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Doradca nie pomoże. Doradca myślenia nie nauczy.
[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;89008154]Jak patrzę co tinker pisze o swoich wydatkach i zarobkach tu i ówdzie, to wcale się nie dziwię, że ma wieczne niedobory finansowe.

90 zeta na kosmetyki miesięcznie, przekerlamowane środki czstości, kupowanie nowych ubrań 2-3 razy w roku kiedy i tak ma "dużo", hotele raz na 2-3 miesiące....[/QUOTE]
Mnie często to co tu niektórzy wklejają z zakupów wydaje się jakieś niewiarygodne.
__________________
20 lat z Wizażem


Moda przemija, styl pozostaje

Jestem
tutaj
kaledonia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:46   #593
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Uważam że jest tylko jedna sensowna metoda zapanowania nad wyciekaniem pieniędzy z budżetu.
Nie określanie co "wydaje mi się" tylko od drugiej strony- zbieranie każdego paragonu przez x miesięcy.
IMO, minimum 3 miesiące, choć już po pierwszym będzie widać gdzie pieniądze sa rozpierdzielane, ale tez zachodzi na ogół proces że się podświadomie w pierwszym okresie ogranicza swoje wydatki bo ... się je zapisuje.



Bo mówimy obecnie o procesie który zachodził i zachodzi, a nie o planowaniu czegoś, czego jeszcze nie ma.
No właśnie. Zgadzam się.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:46   #594
Lottie69
Zakorzenienie
 
Avatar Lottie69
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 13 247
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Zrobiłam sobie rachunek sumienia, sprawdziłam konto 3 miesiące wstecz, rozpisałam i tak:
600 za mieszkanie (kredyt)+ 700 zł rata za laptopa (tak, był nam niezbędny, a stary po 7 latach wyzionął ducha, ale okres spłaty krótki od października do marca) + 600 moje studia + 800 czynsz czyli 2700. Miesięcznie na zakupy żywnościowe wydajemy mało, głównie podstawowe rzeczy typu ser, szynka, chleb, frytki, owoce, warzywa- jajka, mleko i kurczaka dostajemy za darmo, przetwory mamy swoje. Dużo wydajemy na słodkie napoje i fastfoody, chociaż już ograniczyliśmy jedzenie na mieście.
Dużo nas kosztuje podróżowanie, bo o ile ja jestem w stanie znieść gorsze warunki (np. Pokój z łazienką na korytarzu, zamiast w pokoju i podróżowanie komunikacja zamiast autem, dzięki czemu hotel może być dalej od centrum), to mój mąż już nie bardzo. Wyjeżdżamy tak raz na 2-3 miesiące na ok 2-4 dni. Ja widzę tu spore pole do oszczędności. Dużo nas kosztuje też jazda autem, mimo, że mamy na gaz. Tu też raczej nie da rady nic uciąć, bo mąż pracuje poza miastem i nie dość, że dojazd autobusem trwa ponad godzinę (samochodem jedzie 30 min) + przesiadka, to jeszcze bilet Autobusowy kosztuje ok 4 zł w jedną stronę. Ja przezrzucilam się na rower, gdy jest ciepło, ale teraz również jeżdżę autobusem (wiem, że są ludzie którzy nawet przy - 10 jeżdżą rowerem w zamiecie, śnieżyce, ulewy itd), ew. mąż mnie wozi autem, i tak, to dalej wychodzi taniej niż jechać autobusem w dwie strony.
Jeśli chodzi o te osławione tu kosmetyki, to wbrew pozorom nie kupuje dużo - tylko niezbędną kolorówkę, i to zwykle na promocji. Jak już pisałam, nie ma żadnych kosmetyków, które MUSZĘ MIEĆ, sikam po nogach jak je widzę, zużywam zapasy, kupuje raczej sprawdzone kosmetyki, gdy mi się skończą, a nie wchodzę na hura do Rossmanna i pakuję koszyk.
Raz w miesiącu dostaje box z kosmetykami - place za niego 90 zł i dostaje w nim pielęgnację i środki do higieny (szampony, żele pod prysznic, kremy, sera, toniki, peelingi), to, co mi nie podpasuje albo sprzedaje, albo daje w ramach prezentu (dzięki czemu nie muszę wydawać kasy na prezenty np. Dla tesciowej), często w boxach mam też chemię typu środki czyszczące, płyny do płukania, płyny do naczyń. Raz na jakiś czas oczywiście kupujemy też chemię normalnie, domestosy, vanishe, kapsułki do prania.
Koszty leczenia mojego psa są wysokie - wizyta kosztuje 200 zł miesięcznie + leki tyle samo i jak doskonale się domyślacie, wolę nie jeść niż nie dawać psu leków.
Ciuchy - raczej nie kupuję, bo mam dużo, chyba że np. Coś mi się zniszczy czy zuzyje, a jeśli tak się stanie, to raczej znów - promocje, bo nie jara mnie wydanie 100 - 130 zł za bluzę z croppa, skoro po promocji kosztuje 50-70. Wolę pojechać 2 - 3 razy w roku na duże zakupy ciuchowe, zwłaszcza po sezonie, kupić co mam kupić (w zeszłym roku kupiłam płaszcz w outlecie medicine za 89zl, przeceniony z 300). Butow raczej nie kupuję, bo nie lubię i chodzę w tych co mam.
Spróbuję na pewno metody kopertowej, od kilku tygodni przestałam używać karty - wypłacam sobie hajs i mam np 100 zł w portfelu. Na karcie mam tylko 100-150 zł w ramach jakichś nagłych wypadków.


Wysłane z mojego moto g(8) power przy użyciu Tapatalka

Super, jak sobie sama tak rozpisałaś, to już widzisz, gdzie można uciąć - ja na Twoim miejscu bym się skupiła na korzystaniu trochę z promocji. Jak jecie frytki, to może jest promka na dwa worki. Słodkie napoje kupuj tylko w promocji, po wejściu podatku cukrowego ich cena to jakaś masakra.



Na Twoim miejscu odpuściłabym też tego boxa - jak już wiesz, co Ci służy z chemii, to lepiej sobie samemu kupić w dobrej cenie, niż mieć fanty do wydania. Chemię jaką opisujesz też lepiej kupić w dyskoncie na promocji, albo najlepiej dyskontowej marki - domestos w wersji z biedry czy lidla to połowa ceny, a działa tak samo.


Metoda kopertowa jest super na start, żeby sobie ogarnąć ramy finansowe i wpaść w rytm. Powodzenia
Lottie69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:46   #595
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Zrobiłam sobie rachunek sumienia, sprawdziłam konto 3 miesiące wstecz, rozpisałam i tak:
600 za mieszkanie (kredyt)+ 700 zł rata za laptopa (tak, był nam niezbędny, a stary po 7 latach wyzionął ducha, ale okres spłaty krótki od października do marca) + 600 moje studia + 800 czynsz czyli 2700. Miesięcznie na zakupy żywnościowe wydajemy mało, głównie podstawowe rzeczy typu ser, szynka, chleb, frytki, owoce, warzywa- jajka, mleko i kurczaka dostajemy za darmo, przetwory mamy swoje. Dużo wydajemy na słodkie napoje i fastfoody, chociaż już ograniczyliśmy jedzenie na mieście.
Dużo nas kosztuje podróżowanie, bo o ile ja jestem w stanie znieść gorsze warunki (np. Pokój z łazienką na korytarzu, zamiast w pokoju i podróżowanie komunikacja zamiast autem, dzięki czemu hotel może być dalej od centrum), to mój mąż już nie bardzo. Wyjeżdżamy tak raz na 2-3 miesiące na ok 2-4 dni. Ja widzę tu spore pole do oszczędności. Dużo nas kosztuje też jazda autem, mimo, że mamy na gaz. Tu też raczej nie da rady nic uciąć, bo mąż pracuje poza miastem i nie dość, że dojazd autobusem trwa ponad godzinę (samochodem jedzie 30 min) + przesiadka, to jeszcze bilet Autobusowy kosztuje ok 4 zł w jedną stronę. Ja przezrzucilam się na rower, gdy jest ciepło, ale teraz również jeżdżę autobusem (wiem, że są ludzie którzy nawet przy - 10 jeżdżą rowerem w zamiecie, śnieżyce, ulewy itd), ew. mąż mnie wozi autem, i tak, to dalej wychodzi taniej niż jechać autobusem w dwie strony.
Jeśli chodzi o te osławione tu kosmetyki, to wbrew pozorom nie kupuje dużo - tylko niezbędną kolorówkę, i to zwykle na promocji. Jak już pisałam, nie ma żadnych kosmetyków, które MUSZĘ MIEĆ, sikam po nogach jak je widzę, zużywam zapasy, kupuje raczej sprawdzone kosmetyki, gdy mi się skończą, a nie wchodzę na hura do Rossmanna i pakuję koszyk.
Raz w miesiącu dostaje box z kosmetykami - place za niego 90 zł i dostaje w nim pielęgnację i środki do higieny (szampony, żele pod prysznic, kremy, sera, toniki, peelingi), to, co mi nie podpasuje albo sprzedaje, albo daje w ramach prezentu (dzięki czemu nie muszę wydawać kasy na prezenty np. Dla tesciowej), często w boxach mam też chemię typu środki czyszczące, płyny do płukania, płyny do naczyń. Raz na jakiś czas oczywiście kupujemy też chemię normalnie, domestosy, vanishe, kapsułki do prania.
Koszty leczenia mojego psa są wysokie - wizyta kosztuje 200 zł miesięcznie + leki tyle samo i jak doskonale się domyślacie, wolę nie jeść niż nie dawać psu leków.
Ciuchy - raczej nie kupuję, bo mam dużo, chyba że np. Coś mi się zniszczy czy zuzyje, a jeśli tak się stanie, to raczej znów - promocje, bo nie jara mnie wydanie 100 - 130 zł za bluzę z croppa, skoro po promocji kosztuje 50-70. Wolę pojechać 2 - 3 razy w roku na duże zakupy ciuchowe, zwłaszcza po sezonie, kupić co mam kupić (w zeszłym roku kupiłam płaszcz w outlecie medicine za 89zl, przeceniony z 300). Butow raczej nie kupuję, bo nie lubię i chodzę w tych co mam.
Spróbuję na pewno metody kopertowej, od kilku tygodni przestałam używać karty - wypłacam sobie hajs i mam np 100 zł w portfelu. Na karcie mam tylko 100-150 zł w ramach jakichś nagłych wypadków.


Wysłane z mojego moto g(8) power przy użyciu Tapatalka





Wiesz Tinker, ja nie narzekam na zarobki, ale uważam ze nie stać nas z mężem na wyjazdy co 2-3 miesiące na 2-4 dni.
Jeździmy tak 1-2 razy w roku.
Tak samo nie stać nas na to, żeby córki jeżdżąc autobusem, kupowały bilety- to trzeba się określić czym się w jakim okresie jeździ i kupować miesięczne/kwartalne.
Przy czym "nie stać" nie oznacza ze tych peniędzy by na to nie było, albo bym zaczeła generowac długi, po prostu nie uważam ze byłoby rozsadnie je na to wydawać.



Do tego jak dodać te ponad 1000 zł rocznie na box z przypadkowymi próbkami i jakąś wasza manię prezentową + wyjazdy weekendowe co 2-3 miesiace,
to się tworzą potężne sumy wywalone w kosmos.
Wam tak szacunkowo na moje oko ucieka rocznie na same te rzeczy pewnie z 8 000-10 000 zł i to licząc tak po koszach.
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams

Edytowane przez cava
Czas edycji: 2021-11-23 o 11:53
cava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 10:50   #596
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 24 937
Dot.: Budżet domowy

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;89008154]Jak patrzę co tinker pisze o swoich wydatkach i zarobkach tu i ówdzie, to wcale się nie dziwię, że ma wieczne niedobory finansowe.

90 zeta na kosmetyki miesięcznie, przekerlamowane środki czstości, kupowanie nowych ubrań 2-3 razy w roku kiedy i tak ma "dużo", hotele raz na 2-3 miesiące....[/QUOTE]

Dlatego właśnie pisałam, że "zrezygnowanie z zachcianek" może być problematyczne u osób, które nie rozumieją podstaw zarządzania kasą i zarabiając najniższą krajową albo niewiele więcej, uważają, że stać je na nocowanie po hotelach, bo zrezygnowanie z pewnego poziomu byłoby zbyt niekomfortowe.
Tu potrzeba pracy u podstaw.
chimay jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 11:00   #597
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Dlatego właśnie pisałam, że "zrezygnowanie z zachcianek" może być problematyczne u osób, które nie rozumieją podstaw zarządzania kasą i zarabiając najniższą krajową albo niewiele więcej, uważają, że stać je na nocowanie po hotelach, bo zrezygnowanie z pewnego poziomu byłoby zbyt niekomfortowe.
Tu potrzeba pracy u podstaw.
Zgadza się. Bo teoretycznie czynsz, edukacja czy utrzymanie mieszkania to nie jest zachcianka, ale jak się spojrzy w szczegółby to może być różnie. Nie piszę teraz o tinker konkretnie, tylko tak ogólnie. Ludzie potrafią tracić tysiące rocznie na zupełnie nieracjonalnych przyzwyczajeniach i przekonaniach. Np. jakieś abonamenty na niewiadomo co, kredyty na rzeczy, na które można było zaoszczędzić, kupowanie bez zastanowienia "markowych" produktów bo się widziało reklamę itp.
I do tego klasyk, czyli kupowanie za dużo jedzenia połączone z wiarą, że to normlane wywalać co tydzień kilka kilogramów zepsutego.

Edytowane przez 18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Czas edycji: 2021-11-23 o 11:02
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 11:15   #598
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
Dot.: Budżet domowy

Tinker super, że zaczęłas analizować wydatki. Teraz postaraj się spisywać wydatki wg problematycznych kategorii np. podstawowe produkty spozywcze oraz osobno słodkie napoje + fastfoody. Sprawdz jakie to są kwoty i w jakich proporcjach.
I druga rzecz, wraca to samo co zawsze, nie rozumiecie na co was stać a na co nie np. drogie hotele, randomowe boxy. Cava dobrze tutaj opisała:

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Przy czym "nie stać" nie oznacza ze tych peniędzy by na to nie było, albo bym zaczeła generowac długi, po prostu nie uważam ze byłoby rozsadnie je na to wydawać.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 11:33   #599
742bd6bdde1307502cba7e126292911bf766cf73_61f3325774e32
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2019-01
Wiadomości: 5 702
Dot.: Budżet domowy

Nie zgodze sie, ze frytki to jakis straszny wydatek. Frytki moga zastapic obiad (niezdrowy, ale niektorzy tak jedza) i to sa wtedy male pieniadze.

Tinker, napisalas to wszystko tak, ze nie brzmi az tak strasznie ale rzeczywistosc na pewno jest troche inna niz to co nam sie wydaje. Przede wszystkim przelicz ile wydajecie na bilety i czy bilet miesieczny nie bylby tanszy. Zastanow sie nad tym boksem kosmetycznym i nad twoja mania robienia wszystkim prezentow, bo na to ci chyba najwiecej wychodzi. Musisz sobie ustalic miesieczny budzet na prezenty do koperty i tego sie trzymac. Np. miesiecznie 50 zl. Jesli w tym miesiacu nic nie kupisz, to przechodzi na nastepny miesiac. I nic wiecej.
Co to znaczy, ze niewiele wydajecie na spozywke? Ile to niewiele?
742bd6bdde1307502cba7e126292911bf766cf73_61f3325774e32 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-11-23, 11:38   #600
837577522c61f12fd19d26721bfa89a63d19e6ec_63eec3821f71b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 768
Dot.: Budżet domowy

Cytat:
Napisane przez PaulinciaKWC Pokaż wiadomość
Tinker super, że zaczęłas analizować wydatki. Teraz postaraj się spisywać wydatki wg problematycznych kategorii np. podstawowe produkty spozywcze oraz osobno słodkie napoje + fastfoody. Sprawdz jakie to są kwoty i w jakich proporcjach.
I druga rzecz, wraca to samo co zawsze, nie rozumiecie na co was stać a na co nie np. drogie hotele, randomowe boxy. Cava dobrze tutaj opisała:
Dodałabym do tego jeszcze doprecyzowanie, co oznaczają duże zakupy ciuchowe 2-3 razy w roku. Idzie na to 500 złotych, czy 2000? Żeby się nie okazało, że to niby nie kupowanie ciuchów i oszczędzanie na nich, tak naprawdę wygląda zupełnie inaczej.

Część dotycząca wyjazdów też nie jest dokładnie opisana. To ile na nie wydajecie? Bo można wynająć pokój za 100 zł za noc, a można za 200, 300 lub 500 - taki z łazienką. Do tego dochodzą jeszcze dłuższe wakacje?

Tinker, jak dla mnie nie byłaś wcale do końca szczera w swoim podsumowaniu i niestety oszukujesz sama siebie, że dany wydatek nie jest wcale bezsensowny, a wręcz się opłaca, jak choćby z tym boxem

Musisz nauczyć się być szczera sama ze sobą i nie bać się☠przyznać, że dany zakup był niepotrzebny. Nie po to, żeby się biczować, każdemu może zdarzyć się wtopa - zwłaszcza na początku oszczędzania, ale żeby rzeczywiście zacząć rozsądnie zarządzać budżetem. Inaczej cały czas będzie tworzyła wymówki i usprawiedliwienia.

Może wyciągnij wszystkie swoje kosmetyki, z wszystkich szafek, torebek i innych zakamarków. Postaw je przed sobą i zastanów się, czy kolejny zakup kolorówki lub pielęgnacji, rzeczywiście jest podstawową potrzebą.

No bo nawet, jak skończy Ci się jasnoróżowy błyszczyk, to podejrzewam, że masz w zanadrzu jeszcze kilka innych, zbliżonych odcieni plus zupełnie inne kolory, więc czy na pewno kupno tego samego koloru (bo przecież się☠skończył! jestem usprawiedliwiona!) jest takie istotne?

Potem zrób tak z ciuchami.
837577522c61f12fd19d26721bfa89a63d19e6ec_63eec3821f71b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2026-02-11 23:43:40


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.