|
|
#1921 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Big Roads :D
Wiadomości: 23 859
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Dobry, coś się nie mogłam zalogować na Wizaż
bossy brokat z AOH`a szybko schodzi, 2-3 użycia i nie ma po nim śladu ![]() Odnośnie czasów liceum i gimnazjum...do gimnazjum bym nie chciała wrócić(miałam same młode nauczycielki tuż po studiach i wałkowały nam 120% wiedzy do głowy z tego co powinniśmy wiedzieć, codziennie miałam kupę nauki i nie raz beczałam, że nie dam sobie rady a dodam, że nigdy nie miałam wielkich problemów z nauką, tylko materiału było za dużo ).Do liceum bym za to chciała wrócić, miałam fajną klasę(tą moją męską i ja sama ), nauki też nie było tak dużo(o wiele mniej niż w gimnazjum
__________________
|
|
|
|
#1922 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Hej
Grzeją u mnie i jest cieplutko ![]() Po nocnej pogawędcę z Ktosiem poszłam spać po 00.00 ![]() ale nareszcie w domu tak milutko, ciepło ![]() Zizou, napisz później jak wrażenia z kosmetyków Ziaja Pro, też szykuję się na zamówienie
__________________
I'm woman in love !!!! |
|
|
|
#1923 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Skierniewice
Wiadomości: 5 628
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
trochę za późno przydzielili mi imieniny we wrześniu
z 10 lat temu dopiero, więc dalej obchodzę w październiku (co śmieszniejsze, wizaż wtedy już tego nie pokazuje |
|
|
|
#1924 | |
|
po prostu Em :)
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 28 407
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Cytat:
Naukę gimnazjalną mogę porównać jedynie do przygotowań do matury i to w tej końcowej fazie, kiedy się siedziało w domu i kuło. ![]() Coś mi musiało jednak spaść na głowę jak wybierałam gimnazjum. No ale może dzięki takiemu porównaniu studia też nie okażą się straszne.
__________________
od maja 2012 przejechałam na rolkach 488 km
|
|
|
|
|
#1925 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Big Roads :D
Wiadomości: 23 859
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Ja się do matury mało uczyłam, przeczytałam tylko ze 2 razy streszczenia lektur(a na maturze z polaka było bodajże chyba coś z Ogniem i Mieczem a ja nie przeczytałam w całości, ale napisałam rozprawkę
), na angielski wogóle się nie uczyłam a na geografię przeczytałam raz książkę też z takimi streszczonymi najważniejszymi rzeczami i tyle Wogóle w klasie maturalnej od stycznia/lutego mieliśmy luzy, często były zastępstwa za inne przedmioty i też nauczyciele szli trochę na rękę np. pani od matematyki dawała nam zdającym geografię czy historię łatwiejsze zadania na sprawdzianach tak żebyśmy napisali na 3 i mieli z matmą już spokój ![]() Vibesko Pewnie też Ci dlatego ciepło, że miłość Cię grzeje
__________________
|
|
|
|
#1926 | |
|
po prostu Em :)
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 28 407
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Cytat:
Pojęcie ogólne na temat tej książki miałam nijakie, napisałam na 91%. ![]() (ja wciąż uważam, że pisemny podstawowy polski jest dla idiotów - im mniej wiesz i kombinujesz, tym masz większe szanse na wbicie się w klucz)
__________________
od maja 2012 przejechałam na rolkach 488 km
|
|
|
|
|
#1927 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Big Roads :D
Wiadomości: 23 859
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Cytat:
Ja się bałam tylko ustnej. Bo sie bałam, że się zatnę i nie powiem nic, ale było spoko(a wchodziłam pierwsza i na polski i na angielski, ale za to miałam to szybko z głowy). Z polaka miałam 16 punktów a z angilka 17 na 20 PS. Lalka jest bleeee Wogóle książki z tamtej epoki były bleee i wszystkie strasznie grube
__________________
|
|
|
|
|
#1928 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 544
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
A ja "Lalkę" uwielbiam. Do moich ulubionych lektur należy również "Granica" , "Kamizelka", "Cierpienia młodego Wertera".
__________________
You can see in my eyes that no one is my chain.. .supergirls just fly.
|
|
|
|
#1929 | |
|
nabija na KOPIĘ kopistów.
okrutnica jakaś... |
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Cytat:
|
|
|
|
|
#1930 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 544
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
To ja o takim efekcie mam Luminous Prismatic Powder Oriflame. To nie kupuje, nie ma po co
__________________
You can see in my eyes that no one is my chain.. .supergirls just fly.
|
|
|
|
#1931 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Co do lektur - przez całe liceum tylko 2 przeczytałam w całości - Przedwiośnie i Poczatek
Pozostałych nawet nie otworzyłam, albo polegałam na 1 rozdziale Za to inne książki (nie-lektury) pochłaniałam w ilosciach hurtowych - 4-5 na miesiąc. Pamiętam jakie poruszenie wywołałam, gdy w IV klasie nauczycielka "za kare" ze zdecydowana większość klasy nie przeczytała w całości Trylogii kazała napisać rozprawkę, coś w tylu że to wielkie dzieło itp. Zjechałam trylogię, jako jedyna wyrazilam swoje zdanie (że za gruba, za dużo niepotrzebnych) opisów i dostałam ... 4+
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu |
|
|
|
#1932 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: dzikie południe
Wiadomości: 13 473
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
ja nie czytalam lektur
]. moj nauczyciel polskiego zawsze, na pierwszej lekcji danej lektury, odpytywal ze znajomosci jej tresi. i zawsze pytal mnie na szczescie jestem na tyle bystra <samozachwyt>, ze zawsze potrafilam wybrnac z tego tak, ze dostawalam piatke po rozdaniu swiadectw maturalnych rzeczony nauczyciel podszedl do mnie i spytal ile tak naprawde lektur przeczytalam w trakcie nauki w LO. jego mina byla bezcenna, kiedy powiedzialam, ze jedna [nad niemnem a wiecie, co jest najlepsze? ze ja teraz, juz po szkole itp, chetnie czytam ksiazki z kanonu lektur a w szkole nawet patykiem nie tknelam
__________________
Przemoknięte serca miast I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem Bo choć zapomniał o nas świat Mokrzy od stóp do głow nie tracimy nadziei |
|
|
|
#1933 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Big Roads :D
Wiadomości: 23 859
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Aguniu jak tam samopoczucie?
![]() ziz ja rok temu we wakacje czytałam Chłopów ![]() Ja najbardziej lubiłam lektury z okresu romantyzmu: m.in. Cierpienia młodego Wertera, Dziady(za ten specyficzny klimat
__________________
|
|
|
|
#1934 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 544
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Cytat:
Miałam podobnie jak Ty z "Panem Tadeuszem". Wszyscy wychwalali styl pisania, ble, ble, mimo, że męczyli go 2 miesiące bo taki nudny. A ja powiedziałam, że jest nudny, ciężko się czyta, jest nieciekawy, jedynie kilka opisów było ładnych ale jak na wielkie dzieło kilka opisów to zdecydowanie za mało. Powiedziałam, że mi się nie podoba. Byłam pytana ostatnia (bo ja zawsze znałam odpowiedzi na zadawane pytania więc mnie to się nigdy nie pytało ha ha ha.
__________________
You can see in my eyes that no one is my chain.. .supergirls just fly.
|
|
|
|
|
#1935 |
|
po prostu Em :)
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 28 407
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Ja w liceum przeczytałam tylko Mistrza i Małgorzatę, bo to była jedyna lektura, którą wykorzystałam w prezentacji na polski. Przeczytałam dwa razy, oglądnęłam dziesięciogodzinny serial, wysłuchałam na mp3, strzeszczenie czytałam dzień przed z pięć razy. I co? Poległam na pytaniu z treści.
Ale byłam wściekła.
__________________
od maja 2012 przejechałam na rolkach 488 km
|
|
|
|
#1936 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Dobry
![]() Widzę, że tu licealno-gimnazjalnych wspomnień czar ![]() Ja byłam ostatnim rocznikiem,który ominęło i gimnazjum i nowa matura Cieszę się z tego bardzo,bo dla mnie ta reforma to poroniony pomysł-opinię wyrobiłam sobie na podstawie obserwacji mojego brata ale ja siedziałam nad książkami,jemu wystarczyła lekcja i trochę szczęścia![]() Co do liceum to utrzymuję kontakt z kilkoma osobami z klasy a z resztą jak się przypadkowo spotkamy to owszem zamienimy 2 słowa,ale po "co u Ciebie" i "widziałaś kogoś z klasy" kończą się tematy ![]() Za to z osobami z innych klas i roczników z mojego liceum kontakty się nie pourywały i trzymamy się razem A ja za nic nie przypomnę sobie co miałam na maturze pisemnej Kompletna pustka W ogóle przez całe liceum miałam 5 i 6 na koniec semestru z polskiego i dużą szansę na zwolnienie z matury ustnej...Ale coż...Zrezygnowałam z kolejnego etapu olimpiady,bo nic mi to nie dawało tzn.ten etap nie zwalniał z matury a ja miałam do wyboru limpiada i zdany polski i nic więcej,bo kiedy zdążyłabym się przygotować do historii?Albo rezygnacja i zdanie obu przedmiotów...No malutki wpływ miało też to,że ten etap odbywał się w dzień studniówki(dla mnie była akurat ona ważna Zapoczątkowała zresztą mój do tej pory wspominany związek )Niestety w związku z tym polski pisemny został mi oceniony na 4(oceniała moja nauczycielka,którą to tak zawiodłam rezygnując z olimpiady )i musiałam iść na ustną gdzie na powitanie usłyszałam mniej więcej coś w stylu,że "ciekawe jak sobie poradzi nasza niedoszła olimpijka..."z jadowitym spojrzeniem )
__________________
Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno... http://www.youtube.com/watch?v=ORGdwZG5m0o |
|
|
|
#1937 |
|
po prostu Em :)
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 28 407
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Karolina, ja też zrezygnowałam niejako z olimpiady. Mogłam siedzieć i całymi dniami się do niej przygotowywać licząc na szczęście i zwolnienie z matury, albo olać i uczyć się i francuskiego i geografii. Wyszło mi to jak widać na dobre.
![]() A ja na swojej studniówce nie byłam i nie żałuję. Spiłam się w ten dzień z moją przyjaciółką butelką wódki, i szczerze mówiąc, było super! Chodziłyśmy potem pijane po rynku i skakałyśmy naokoło Adasia. A jakie wy macie studniówkowe wspomnienia?
__________________
od maja 2012 przejechałam na rolkach 488 km
|
|
|
|
#1938 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Ja też lektur nie czytałam i jechałamna streszczeniach, mimo że byłam w profliowanej - humanistycznej klasie
Wybierałam sobie te co mi się podobały ![]() I też byłam ostatnim rocznikiem który załapł się na maturę wg starego wzoru, te nowe to jakiś poroniony pomysł i twierdzę że nie trzeba być szczególnie naumianym aby to zdać ![]() Isa, być może to fajne uczucie mnie tak grzeje ... ![]() Ale wiesz, do miłości to daleko, w tych sprawach zachowuję już duży respekt i zachowawczość, po prostu boję się sparzyć ![]() Ememsiku, ja też nie byłam na swojej studniówce, nie miałam wtedy partnera i nie chciałam iść
__________________
I'm woman in love !!!! |
|
|
|
#1939 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: dzikie południe
Wiadomości: 13 473
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
na mojej studniowce bylo fajnie
przed samym wyjsciem poklocialm sie z owczesnym chlopakiem i przez cala studniowke robilam mu na zlosc i chyba dzieki temu tak dobrze sie bawilam potem bylam tez na jego studniowce i bylo nudno. ale to dlatego, ze ja za jego towarzystwem nie przepadalam... zmylam sie z tamtej studniowki dosyc szybko, czego on nie rozumial. ale dalam mu blogoslawiesntwo, niech siedzi i pije dalej byle mi taksowke zamowil
__________________
Przemoknięte serca miast I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem Bo choć zapomniał o nas świat Mokrzy od stóp do głow nie tracimy nadziei |
|
|
|
#1940 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Em, ja zawsze byłam "pupilkiem" polonistki i jak bozię kocham nie byłam lizusem i kujonem
Po prostu lubiłam polski,dobrze pisałam,umiałam i chciałam się wypowiedzieć a babka oprócz tej ostatniej zagrywki też była ok i miała dość niestandardowe metody nauczania,nie dało się u niej nudzić. Kiedy zaproponowała mi udział w olimpiadzie głupio było mi odmówić,bo zaproponowała tylko mi a na dodatek wybrałyśmy fajny temat,więc nie traktowałam tego jak obowiązek tylko jak przyjemność.Ale potem trzeba by było naprawdę poświęcić się głównie temu i już nie było wyboru tylko narzucony zakres.Co do studniówki...Wspominam ją bardzo,bardzo dobrze No i mój partner ze studniówki stał się później kimś ważnym Echh...Przytrafiło się mi coś czego każdy wolał by chyba uniknąć czyli motylki w brzuchu przed samą maturą
__________________
Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno... http://www.youtube.com/watch?v=ORGdwZG5m0o |
|
|
|
#1941 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 12 167
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Witam,
A na niebie tylko hekikopteryyyyy Cytat:
![]() Było super!! Cytat:
![]() Całe szczęście, że nauczyciel to zobaczył, może udałoby jej się przeskoczyć do drugiej klasy?Z tego co piszesz to zpewnei nie musiałaby już nic nadrabiać ![]() Cytat:
A ki, jets ta bratnia dusza? ![]() Moja pierwsza bratnia dusza z wizażu to MagJa ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Ale liceum miałam na wysokim poziomie dlatego nie odczułam przeskoku jakiegoś wielkiego jeśli chodzi o studiowanie, tyle że skończyła się jakaś forma kontroli nad tym czy się uczę no i się zaczęło ![]() Ja czytałam, przeczytałam wszystkie do 1 tomu Lalki włacznie, a potem już wybiórczo. Moją słabością były i tak wypowiedzi pisemne, ja się nadaję do pisania krótkich,zwięzłych notatek a nie rozprawek... zawsze lubiłam czytac, książki są cudownym lustrem, w którym obserwuję jak sama się zmieniuam, niestety od początku studiów przeczytałam nie więcej niż 10 książek, ostatnia jaką zaczęłam to łacina na cco dzień i mimo, że to same powiedzonka to jestem w połowie od dokładnie roku ![]() Cytat:
)i też Trylogii nie czytałam, literatura wieszczów do mnie nie przemawia absolutnie, cały romantyzm z resztą. Moje klimaty to młoda polska i z zagranicznych twórców koniec19 i pocz 20 wieku (poezja konkretnie) i cały czas obiecuję wziąć sie za współczesną poezję, no ale wiecie jak to jest ![]() Aha i jeszcze mi się marzy do Norwida wrócić, w liceum zdawał mi się trudny, moz ejuz dam radę go pojąć moim małym rozumkiem
__________________
|
||||||
|
|
|
#1942 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Big Roads :D
Wiadomości: 23 859
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Ja na studniówce byłam z exem(wtedy byliśmy parą) i bawiłam się super
), bo w połowie zrobiło się zamieszanie, pary się pomieszały i wyszedł z tego jakiś taniec-połamaniec Jedyne czego żałuję to tego, że nie mogłam się "odstawić" jak reszta dziewcznyn - miałam uczulenie na twarzy(wokół ust cała byłam czerwona jakby mi jakieś wąsy rosły) i niczym nie szło tego zamaskować a od podkładu i pudru skóra mnie szczypała, więc poszłam tylko z tuszem na rzęsach i błyszczykiem a włosy miałam proste(bez dziwacznych, wylakierowanych upięć jak większość).
__________________
|
|
|
|
#1943 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 12 167
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Ja moją studniówkę średnio wspominam, zmusili mnie rodzice, lokal był za mały, poloneza odtańczyłam, a resztę przesiedziałam spijając szampana (nie tańczę). Byłam z rafałem, urwaliśmy się ok1 w nocy i po obskoczeniu adaśka pojechaliśmy do niego rozdziewiczyć mnie
__________________
|
|
|
|
#1944 | ||
|
Zakorzenienie
|
Cytat:
![]() To sama do niego zagadaj ![]() Cytat:
Wróciłam z Weselicha. Panieński był o niebo lepszy, wczoraj na weselu siedziało większość 20; 30 - letnich sztywniaków, który nie potrafią się bawić i nie dało rady ich rozruszać na ponad 100 osób było może kilkanaście; kilkadziesiąt , którzy potrafili szaleć na parkiecie i się wygłupiać. Reszta (z tych poniżej 40 roku życia), siedziała przy stołach z zadartymi nosami ![]() A ja złapalam welon
__________________
Enough optimism to sustain hope and enough pessimism to motivate concern. |
||
|
|
|
#1945 |
|
po prostu Em :)
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 28 407
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
fuksjaa
![]() Co do książek - to całe moje życie! Zaczęłam jak miałam 3,5 roku. W podstawówce czytałam po jednej dziennie. W gimnazjum mimo harówki też dużo czytałam. W liceum również, poza klasą maturalną. Przez ostatni rok znosiłam do domu książki, których nie miałam czasu czytać. Od końca matur wchłaniam jedną za drugą. ![]() Mam książkową rodzinę i nie wyobrażam sobie pracy nie z książkami. Cokolwiek - wydawnictwo, dystrybucja, własna księgarnia. Cokolwiek, ale żeby było niezwiązane z moimi rodzicami. Kiedyś w przyszłości się od nich odetnę zawodowo, ale mam nadzieję, że do tego czasu będę już miała jakieś kontakty.
__________________
od maja 2012 przejechałam na rolkach 488 km
|
|
|
|
#1946 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: dzikie południe
Wiadomości: 13 473
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
em, Twoi rodzice maja wydawnictwo?
__________________
Przemoknięte serca miast I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem Bo choć zapomniał o nas świat Mokrzy od stóp do głow nie tracimy nadziei |
|
|
|
#1947 |
|
po prostu Em :)
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 28 407
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
wydawnictwo, drukarnię, dystrybucję książek i księgarnię.
![]() No więc, khm, jak widać książki to moje przeznaczenie. ![]()
__________________
od maja 2012 przejechałam na rolkach 488 km
|
|
|
|
#1948 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
To musiał być znak
A kto złapał muchę (czy czym tam Pan Młody rzucał)
__________________
Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno... http://www.youtube.com/watch?v=ORGdwZG5m0o |
|
|
|
#1949 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: dzikie południe
Wiadomości: 13 473
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Cytat:
__________________
Przemoknięte serca miast I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem Bo choć zapomniał o nas świat Mokrzy od stóp do głow nie tracimy nadziei |
|
|
|
|
#1950 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Nałogowe kosmetykoholiczki - cz. 5
Cytat:
__________________
Enough optimism to sustain hope and enough pessimism to motivate concern. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:13.




).
), nauki też nie było tak dużo(o wiele mniej niż w gimnazjum




z 10 lat temu dopiero, więc dalej obchodzę w październiku (co śmieszniejsze, wizaż wtedy już tego nie pokazuje 
Naukę gimnazjalną mogę porównać jedynie do przygotowań do matury i to w tej końcowej fazie, kiedy się siedziało w domu i kuło.
No ale może dzięki takiemu porównaniu studia też nie okażą się straszne.
Wogóle w klasie maturalnej od stycznia/lutego mieliśmy luzy, często były zastępstwa za inne przedmioty i też nauczyciele szli trochę na rękę np. pani od matematyki dawała nam zdającym geografię czy historię łatwiejsze zadania na sprawdzianach tak żebyśmy napisali na 3 i mieli z matmą już spokój 






na szczescie jestem na tyle bystra <samozachwyt>, ze zawsze potrafilam wybrnac z tego tak, ze dostawalam piatke
a w szkole nawet patykiem nie tknelam 


