|
|
#4171 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
susola hehe bardzo dluga, wyczerpująca wypowiedz, wiele ciekawych argumentow
![]() ![]() ![]() : D : D powiedzcie mi... reakcja alergiczma lub nietolerancjka jakiegos pokarmu po ilu dniach moze wystapic? jest sznasa ze nawet od razu?? przyblize problem: Przedwczoraj dalam HAni sok przecierowy z HIPP morelowy, jak juz pisalam (i co rozsmieszylo susolkę ) skupala sie na buro, natomiast wczorai i dzis byla kupa zbita, o konsystencji zimnej plasteliny (taka ze az sie do trylka przykleila i nie chciala latwo odejsc...) i zarowno wczoraj jak i dzis byla ta kupa niewielka, dzis najpwirw byl maly bobek, dopierio pziniej zrobila wieksza ale tez nie taka duza jak zazwyczaj... AMm etraz dylemat, czy to sok przecierowy czy wychodzi reakcja na nowe mleko (ale te podaje juz jakis czas, nic nie bylo czy na kaszki (obecnie je na zmiane jablkowa, brzoswiniową, zwyklą i ostatnio --> i tu tez mam podejrzanego jablkowo-gruszkowa...) tą podalam wczoraj a ten sok dzien wczesniej i wlasnie po soku od arzu byla dziwna kupa, ale jeszcze w miare ladna (W MIARE) a juz wczorajk i dzis brzdka, lepiąca... Co moze byc tym"złym"??? hmmm hja podejrzewam sok, ale keidy moge sie spodziewac poparwy jesli tto on... pomozcie, jak u was bylo gdy jakis produkt "szkodzil"...??? ja sie zbieram powoli do tesciow
|
|
|
|
#4172 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 347
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Dzięki za wsparcie, milczące też
![]() Gosiaczku, powiem Ci, że jak małemu wprowadzałam nowości to każdą kupę miał zbitą albo plastelinową, przestałam się tym martwić, bo przecież dawałam mu tylko marchewkę i jabłko więc nic niezwykłego. Wydaje mi się, że po prostu układ pokarmowy dopiero się przyzwyczajał. Poza tym wyczytałam, że kleik ryżowy zatwardza i że na poczatku lepiej dawać tylko jeden raz mieszankę z zagęszczaczem na dzień. Tak zrobiłam i co drugi dzień podaję kleik kukurydziany zamiast ryżowego i kupki zrobiły się ok. Po mleku rzadsze, po pokarmach stałych gęstsze, czasami zdarzy się twarda.
__________________
|
|
|
|
#4173 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 447
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
gosiaczek dobre z tym kisielem
u nas z kupkami jest róznie, czasem są zbite jak plastelina czasem jak budyn czasem normalnie rzadkie, nie wiem od czego to zalezy. Faktycznie bandola kleik ryżowu zatwardza, ja jak daje kleik kukurydziany np. z jabłkiem to mam murowane 2 kuy w ciągu 12 godz, a u nas szaro buro i nic sie nie chce, link do strony z przepisami super, wielkie dzięki ide dzis do dermatologa cos brzydkiego wyskoczyło mi na kostkach i swędzi jak cholera, boje sie żebym malej nie zaraziła. na fundusz termin mieli dopiero w grudniu więc ide prywatnie, znow 60 zeta w plecy. Krucho u nas ostatnio z kasą więc może dobrze że znalazłam ta pracę(cho to jeszcze nic pewnego)i niepiasałm wam jaki toczymy bój o orzechy z wiewórkami ne nic a nic się nas nie boją, nawet kot jak siedzi na dzrewie to one beszczelnie siedzą na cienkiej gałązce i wcinaja orzechy - kot tam nie wejdzie, cholery jedne
__________________
|
|
|
|
#4174 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
bandolka, tylko ze ja daje kaszke ryzowa, nie kleik i nie robiwe na mleku tylko na wodzie... nie bylo problemow jak do tej pory 9odkad zaczela podawac) tylko chyba ten sok zaszkodzil... a keidy mam sie amrtwic, jak ile bedzie sie taka kupa utrzymywac??? bo ona miala keidys ogromne problemy z kupa, pamietacie? nie robila po 6 dni nawet i odkad jej zaczelam dawac nutramigenmi kilka lekow w miedzy czasei (ale juz nie daje) to robi normalne, teraz jestem na etapie zmieniania mleka i sie martwie, zeby to wlansie nie bylo do melka... juz naprawde nie wiem od czego moze byc, dlatwego sie zstanawiam po ilu dniach minela by ewentualna alergia na ten sok..... vzyu nie ma zaleznosci? jezusiku ja nic nie wiem
zbietram sie papa zajrze do was juz od tesciow![]()
|
|
|
|
#4175 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 204
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Najlepsze życzenia Cytat:
|
||||
|
|
|
#4176 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 347
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
Może też być od mleka, ale właściwie od wszystkiego, jeśli nie ma wysypki na twarzy to ja bym przeczekała i karmiła jak dawniej. Uważam, ze układ pokarmowy sie przystosowuje, bo przecież Hance zaczęłaś dawać nowości od niedawna. Jak któraś wypróbuje któryś przepis to proszę o relację. Dominikowa gratuluje pracy! Niuncio buziaki dla Zosieńki!
__________________
|
|
|
|
|
#4177 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 119
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
Cytat:
dziś znowu pachmurno, buro, szaro, a my wyszłysmy na spacer. I wiecie co? Zauwazyłam,ze Malutkiej sam z siebie min.ał katar, mi zresztą tez minał ![]() Dzieki za odpowiedzi co do spacerów. Aha a czy jak wychodzicie na spacer to Wasze dzieci spia czy nie?? Czy jezdzicie już z dziemi w spacerówkach? ja jescze nei, bo.. kurcze no sama nie wiem czemu ![]() Adatko mam nadzieje,ze dasz rade wyslac. |
||
|
|
|
#4178 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 119
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
ahh, zapaomniałąm buziaki dla Zosi
|
|
|
|
#4179 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Gosiaczku dziekuje- mam nadzieje ze moja argumentacja jest dobra
![]() Co do tych kupek to sie nie martw, moj bartek tez robi rozne kupy i sie nie martwie- jedynie jak sie sluz pojawi to podejrzewam alergie- np wczoraj dalam mu 2 lyzeczki deseru z jogutem z gerbera i zaraz zrobil bardzo zadka kupke z sluzem, to samo dzis wiec podejrzewam ze moze go to uczula choc na skorze nic nie ma. A co do innych pokarmow- niektore rozrzedzaja a inne zatwardzaja kupki hehe
|
|
|
|
#4180 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 708
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Dziękuję w imieniu Zosi dziewczyny co ja mam ubrać na chrzest podobno ma być 12 października ciepło szukałam dzisiaj po sklepach ale nic mi sie nie podobało.
Chciałabym wyglądać elegancko ale trochę z pieprzykiem nie staro mam z powrotem rozmiar 36 i z tego się cieszę ale cholera nic na mnie nie pasuje bo mam cycki wypełnione mleczkiem. Co ubierałyście na chrzest. Wiecie mnie też któraś objechała na wątku w sprawie kalorycznych posiłków żeby mieć lepsze jakościowo mleko jakaś mama wegetarianka ale co tam nie wzięłam sobie tego do serca po co każda z nas ma swój rozum i robi to co uważa za słuszne i co jej się sprawdza także dziewczynki luz i spoko
__________________
Zosieńka i Basieńka moje słoneczka na każdy dzień www.perfekta-kolagen.pl Stawiamy Adusię na nogi Przypominam się z 1% dla Aduchy odnośnik znajdziecie tu: http://karka79.googlepages.com |
|
|
|
#4181 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 119
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
NIUNCIO ja byłam ubrana w spódniczkę, bluzeczkę i zakiet.Bluzkę miałąm nawet z dekoltem, i trochę większą, bo tez przez to karmienie musiałm nakupowac staników większych i trochę inne bluzki nosic..
Mogłabyś załozyc jakąs fajna kieckę, moze jakąś znajdziesz w szafie, a jak nie to kup ![]() ![]() ładne kolczyki, bądż wisoirek i bedzie ok![]()
|
|
|
|
#4182 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
widze, ze zrobila sie cisza PO burzy...
![]() dominikowa, zapomnialam pogratulowac pracy! ja tez zaczynam tesknic za zyciem zawodowym... wybralam wychowawczy, bo i tak nie mialabym wyjscia, bo nie mamy tu nikogo (czytaj: mamy i tesciowej), kto moglby sie mala zajac. jednak teraz, jak sie przeniesiemy, bedzie szansa, ze w przyszlym roku wroce na rynek pracy. ale tak do roczku planuje z corcia byc. niuncio, nie pomoge, bo my jeszcze nie chrzcilismy. bedziemy pewnie to robic w przyszlym roku, jak bedzie cieplo, wiec zapewne kupie jakas kiecke. nie sadze aby pogoda w pazdzierniku byla tak laskawa, ale moze rzeczywiscie bedzie cieplo, to sukienka z zakietem, ktory pozniej zdejmiesz na imprezie, bylaby fajnym rozwiazaniem. |
|
|
|
#4183 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: sulistrowice
Wiadomości: 1 326
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
papryczko akurat chodzilo mi o te wypowiedzi eksperta, kiedys czytalam na ten temat wiecej ale nie mam juz linkow do tych stron.. ale to jest tak ze kwas borny (uogolniajac) jest na liscie substancji niedozwolonych do stosowania dla niemowlat. taka lista jest stworzona przez ministerstwo zdrowia. dlatego na ulotkach lekow zawierajacych kwas borny lub jego pochodne nie jest napisane ze stoswac po konsultacji z lekarzem tylko ze "nie wolno stosowac u niemowlat" nie jest tam tez napsiane ze uzywac od czasu do czasu albo w malych ilsociach albo raz na miesiac itd. tylko nie uzywac wcale. ja osobiscie wiem ze tormentiol jest bardzo dobra mascia i faktycznie sie sprawdza. wiem tez nie szkodzi kazdemu bo tak to jest z tego typu specyfikami gdyz kazdy ma indywidulana odpornosc i rekacje na rozne leki. ale zmierzam do tego ze nie wiemy czy moze i w jakiej ilosci moze zaszkodzic naszemu dziecku dlatego nei mozna generalizowac i pisac ze jak sasiadka stosowala, albo ze polozna poleca to juz mozna uzywac. gdyz kwas borny jest szkodliwy wogole dla niemowlat i malych dzieci a chyba zadna mama nie chce testowac czegos toksycznego na swoim dziecku. ja przynajmniej nie chce testowac i kazdemu odradzam. zwlaszcza ze sa inne specyfiki ktore mozna stosowac zastepczo.
tu masz podane jakie sa skutki uboczne stosowania: http://www.☠☠☠☠☠☠☠/leki/p3240-Unguentum_Acidi_borici tutaj link do kolejnego forum ale warto przeczytac : http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...597396&v=2&s=0 a tu wypowiedzi z innych forow ktorych autorki podaje rozne zrodla. mozesz sprobowac je odnalezc ja nie mam juz na to czasu a poza tym niestety slabo znam jezyki obce :To, że jakiś lekarz jest niekompetentny, niedouczony i nie przestrzega rozporządzeń Ministra zdrowia, to jeszcze nie znaczy, że ma rację, na Boga! O szkodliwości boranów wiadomo od 40 lat - to nie są żadne nowinki, na litość Boską! Dr Albrecht pisze, że słyszał o 2 przypadkach śmierci niemowląt, które można (podkreślam) powiązać ze stosowaniem boranów. Super, ale najwidoczniej niedoczytał m.in. (cytuję wypowiedź Ewy Kamińskiej) "Myeler`s Side Effect ofDrugs z 1980 r. lub np. z 1988 r (str. 299, 478-479, 11 ed., wyd. Elsevier,Amsterdam, New York, Oxford), gdzie można przeczytać o przenikaniu kwasu borowego przez nieuszkodzoną skórę i błony śluzowe najmłodszych dzieci, o jego toksyczności oraz o śmierci 23 niemowląt i dzieci w następstwie jego miejscowego stosowania w pieluszkowym zapaleniu skóry. Jest tam także odniesienie do źródłowego piśmiennictwa, przy czym pierwsza cytowana praca jest z 1953 r. Myślę, że od tego roku minęło już wystarczająco dużo czasu i kolejnych publikacji naukowych, żeby przestać sobie udowadniać, że kwas borowy nie jest toksyczny, tym bardziej że - co też już pisałam - zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, na mocy których nie powinno się go stosować u dzieci do ukończenia 3 lat. W odniesieniu do Aphtinu (zakaz stosowania do 11 roku życia) obowiązują ustalenia Urzędu Rejestracji Leków, i to zaostrzenie wynika z bardzo dużej zawartości kwasu borowego w tym produkcie leczniczym." Aż nienormalne, jak ludzie są nieprzemakalni na argumenty.; Wypada mi podsumować ten wątek, choć wierzcie - dostaję już wysypki, gdy czytam o entuzjazmie związanym ze stosowaniem kwasu borowego i o jego nieszkodliwości. W nawiązaniu do artykułu w Dziecku powiem tylko tyle, że trudno byłoby znaleźć w bazie PubMed od 1969 roku prace o szkodliwości kwasu borowego, skoro jego stosowanie zostało znacznie ograniczone, a następnie zabronione w krajach obecnej UE mniej więcej od połowy lat 60. Należałoby ich szukać w zasobach archiwalnych baz medycznych, toksykologicznych lub innych specjalistycznych opracowaniach. Jak słusznie napisała Driadea, zdecydowana większość z co najmniej 23 zgonów noworodków i niemowląt w następstwie stosowania tego związku (to zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość!) miała miejsce w okresie od 1953 r. do wczesnych lat 60. Podawanie wielkości dawki toksycznej też mija się z celem, ponieważ zgony nastąpiły wskutek nie doustnego przyjęcia dawki jednorazowej (czyli ostrego zatrucia), tylko w następstwie kumulowania się k.b. po jego stosowaniu w środkach do pielęgnacji, co ma związek z WYJĄTKOWĄ przepuszczalnością błon śluzowych i skóry niemowląt dla tego związku. Wielkości tej drugiej dawki nikt nie ustalił - dla jednych dzieci była minimalna, dla innych nieco większa, dlatego w krajach europejskich już od 40 lat wiadomo, ze nie należy ryzykować i stosować k.b. do pielęgnacji maluchów. W późniejszych latach zostało to ujęte w Europejskiej Dyrektywie Kosmetycznej, której przepisy zaczęły obowiązywać w Polsce po naszym wejściu do Unii. Szczerze mówiąc, nie rozumiem tego pędu do zaprzeczenia aktualnej wiedzy medycznej, tym bardziej, że jest alternatywa w postaci preparatów równie skutecznych jak np. Tormentiol, tylko pozbawionych jego toksyczności - o czym nawet pisze się w tym wątku. no i to by bylo na tyle. nie pisze tego po to by kogos urazic, pouczac itp ale by zwrocic uwage na istniejacy problem. sprawa jest dosc podobna do picia alkoholu w ciazy i podczas karmienia piersia. niektorych niestety sie nie przekona, a zobaczcie ilu lekarzy uwaza ze lampka wina nie szkodzi. a nawet moja tesciowa widziala program w ktorym polozna polecala alkohol do wywolania porodu ale w tej sparwie tez juz tu kiedys podgrzalam atmosfere |
|
|
|
#4184 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: sulistrowice
Wiadomości: 1 326
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
![]() co do kisielu-e ja tam sie nei zamierzam z nikim bic ![]() a pojsc tez sobie nie pojde chyba ze mi sie znudzi. bo postanowilam ze nie bede sie wypowiadac jak mi sie cos nei spodoba to sobie pojde na spacer. czasem wam cos napisze co u aleksa ale poniewaz nie umiem inaczej pisac postow a odbieracie je zupelnie inaczej niz jest moim zamiarem to nie bede sie odzywala zbyt czesto. szczerze mowiac nie sadzilam ze poza oczywistymi wypadkami gdy mnie ponosilo (zdarzylo sie dokladnie 3 razy) to odbieracie moje posty jako krytyke czy traktowanie jak "tlumoki" czy w jakis tam jeszcze inny niemily sposob. no coz zasada ze "jak cos moze byc zle zrozumiane to bedzie zle zrozumiane" sie niestety potwierdzila. najwyrazniej zle formuluje swoje mysli...kto sie poczul obrazony to przepraszam aha i zeby byla jasnosc ja sie nie obrazam na to co napisalyscie a wrecz przeciwnie nie chce juz niekogo obrazac i dlatego bede rzadziej pisac. |
|
|
|
|
#4185 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
kasia_sloneczko, dzieki za kolejne info na temat kwasu bornego. i tak odstawilam tormentiol zeby miec swiety spokoj. jeszcze mi sie przypomnialo, ze smarowalam mala mascia na recepte w ktorej ten kwas byl
, cholera... oczywiscie przepisana przez lekarza....ja sie do twoich wypowiedzi przyzwyczailam rzeczywiscie moga byc odbierane tak, jak dziewczyny pisaly, czasem tez takie wrazenie odnosilam, ale ja to zawsze przecedzam, bo wlasnie na tym polega wyzszosc slowa mowionego nad pisanym, ze czasem intencje moga byc inne niz to, w jaki sposob odbieramy dana wypowiedz, gdyz jej nie slyszymy...zauwazcie, ze kazda z nas jest inna, jak w zyciu realnym. polaczylo nas to, ze mamy dzieci w podobnym wieku i mozemy gawedzic na ich temat bez konca. tymczasem gdyby nie to, przypuszczam, ze nie zakumplowalybysmy sie wszytskie. powiedzmy gdybysmy spotkaly sie w innych okolicznosciach, niektore z nas nie kontynuowalyby zawartych znajomosci. takie jest zycie. jedne z nas sa przebojowe i wszedzie ich pelno, inne bardziej spokojne, wyciszone, nie udzielaja sie za czesto. czesc lubi chwalic sie zdobyta wiedza, nawet troche pouczac innych, niektore znosza to z pokora, inne sie buntuja przeciw takiemu przekazowi. nie pisze tego personalnie do nikogo, po prostu chce wam unaocznic to, co mnie sie wydaje oczywiste. czasem dochodzi do starc, czasem razem sie chichramy, czasem smucimy, czasem dluzej sie nie odzywamy, bo mamy takie dni, czasem piszemy post za postem. jestemy tylko ludzmi. i kazda z nas ma inny charakter, usposobienie, mamy czasem swoje klopoty i zmarwtienia inne od tych zwiazanych z dziecmi, wiec mozemy miec zly dzien. taki jest life! ![]() takze wyluzujcie i wrocmy do tematu naszych dzieci! ![]() moja dalej ma katarek i starsznie krzyczy jak jej cokolwiek do noska chce wlozyc. teraz jestem sama i ciezko mi ja utzrymac gdy oczyszczam jej nosek. jest mi jej zal, bo dotad lubila fride i wode morska, smieszyly ja te zabiegi. teraz jest ryk na calego. w dodatku te przerwy w nocy mnie wykanczaja! od jakiegos czasu okolo 1,5-2 godzin w nocy musi miec przerwe w spaniu! |
|
|
|
#4186 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
inaczej bym tego neie ujela///ale kasienko wlasnie nie mozesz sobie pisac rzadziej... AJ bardzo cenie infromacje ktore podajesz i juz nie raz robilam tak jak cos napsialas (mimi, ze sie nie przyznalam do tego hihihih) wiec nie mozesz wpadac rzadziej bo sie tam przejade do ciebie na wioche i sobie inaczej pogadamy ![]() :![]() a my wczoraj byloismy u znajomym na piokerze, ale fajnie bylo... dawno nie bylismy "wsrod ludzi" i moze dlatego tez jakies spiecia byly... a tak sie wczoraj faujnie bawilam, na sczescie mala spala jak wrocilismy tesciowa chrapala u siebie i nie wiem jakby uslyszala mala w razie czego jak jej chrapanie slychac WSZEDZIE!!! ja nie wiem jak ten tesciu moze tak spac, ona mnie juz kiesdys kilka razy budzila tym chrapaniem, teraz przywyklam...) a dzis po obiedzie jedziemy do kolezanki ale fajnie bedzie sluchajcie czy ktoras z was juz zostawila dziecko samo na noc, lub dzien, nieistotne, pod opieka mamy, tesciowej czy niani??? kurcze, wydaje mi sie ze ja chyba jedyna taka "wyrodna" matka???? Ja zostawilam małą babci juz 2 razy (dzis jest 2 raz...) hmmmm u nas nocka jako tako, mala sie troche przebudzla nad ranem, ale jakos dala rade sdo 7 hehe. Tylko mnie tesciowa wqr**** poniewaz wchodzi do naszego pokoju bez pukania... ja wiem ze to jej dom itp, ale jak ma innych :"gosci" czy nawet drugiego syna z zona to jakos moze opukac, a do nas nie, bo skoro jest hania to po co tak... Nie wiem jak pogadac o tym z nia czy wogole gadac... No bo co jak kiedys bedziemy uprawiac dzikie seksyu a onba wlzezie... Kurcze tak szczerze to mam nadzieje ze nas kiedys przylapie, speszy sie i bedzie jej glupio i nie wejdzie juz bez pukania... JA nie wiem, on chyba mysli ze skoro dzielimy pokoj z Hania to nie musi pukac, a z kolei glupio tak komus powiedziec w jego wlasnym domu ze ma pukac... ahhh i co tu zrobic... wczoraj tez mnie wkurzyla znow bo mi zaczela sie wtryniac, ze mam ubrac rajtusy i skarpetki (a ja wiedziala, mialam przygotowane tylko akurat rozbieralam hanie i nie zdazylam zalozyc) a ta ze moze bym ubrala to sie jej pytam, czemu znowu to robi skoro maz z nia o tym gadal, ze jak ja jestem to wiem mjak mam sie zajac wlasnym dzxiekiem, w co je ubrac kiedy nakarmic i ze nie chce zeby mi sie wpieprzala bo dla nas obu bedzie tak lepiej... Powiedziala ze ok, a dzs znow to samo, wyprawioam mala na dwor a ona moze jej buzie posmaruje kremem, mowuie ze juz smarowalam i ze znow to samo, ze ma przestac na co ona ze juz taka jest i mam sie przyzwyczaic,m to odparlam ze mnie to denerwuje i niech sie chociaz postara powtrzymac... no dziewczyny jak wy byscie sie czuly jakby na kazdym ktroku ktos wypzredzal wasze czyny i tak podpowiadal ciagle, jakbyscie nie wiedzuialy jak sie dzieckiem zając... no szlag trafia czlowieka... wwrrrr ok ide sie zbierac, trzeba sie spakowac. PAPA do zobaczenia jutro lub w pon rano ciao |
|
|
|
|
#4187 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 251
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Kasiu słoneczko, Twoje rady są cene, przynajmniej dla mnie więc pisz tak samo jak pisałaś. Ja np nie miałam pojęcia że apthin jest tak szkodliwy
kupiłam go w aptece dla "niemowlaka na pleśniawki" i właśnie "to" dostałam, a najgorsze jest to że chyba ze dwa-trzy razy wypędzlowałam Majce tym buzię cholera te magistery w tych aptekach na niczym się chyba nie znają![]() muszę lecieć |
|
|
|
#4188 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Gosiaczek ja też jestem wyrodna
Nawet się nie przyznam ile miała Hanka jak pierwszy raz została z teściową na noc Najczęściej teściowa przyjeżdża do nas i my wychodzimy a ona zostaje z małą i rano do niej wstaje. Raz zostala na noc u mojej mamy a my pojechaliśmy na wesele i odebraliśmy ją następnego dnia w południe.Kasiu słoneczko nie idź sobie absolutnie. Twoje rady są bardzo cenne!
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-19161.png |
|
|
|
#4189 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Gosiaczek to z teściową to ja mam podobnie, tylko że z... własnym mężem
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-19161.png |
|
|
|
#4190 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
gosiaczek071 i kokochana: ja jestem akurat mama, ktora spedza z dzieckiem prawie 24 h na dobe, bo nie mamy tu rodziny, maz zawsze do wieczora w pracy, tylko weekendy wspolne. zatem ja jedynie raz na jakis czas (gdy bylam u rodzicow albo oni u mnie, albo gdy byl weekend i maz mogl zaopiekowac sie mala), zostawilam corcie, ale na maks. 3 godziny, bo karmie piersia. na noc nigdy.
teraz moze zacznie sie to zmieniac, jak przeprowadzimy sie i bede miala rodzicow i tesciow na miejscu i jak mala bedzie jadla rowniez inne posilki niz cyc. tymczasem jednak jest, jak jest. pol roku wyjete z zyciorysu . no coz, bylam tego swiadoma. postanowilam dac z siebie wszytsko i wyzbyc sie mojego egozimu na rzecz potrzeb dziecka. przed porodem zalozylam sobie plan minimum - karmic 6 miesiecy piersia. pamietam, ze pocztki nie napawaly mnie optymizmem i twierdzilam, ze nie dam rady tyle pociagnac! a tu prosze, minelo raz dwa! i na razie zamierzam jeszcze kontynuowac.jednak z tego, co pamietam wy obie jestescie jeszcze bardzo mlode. jak kiedys wspominalam, ja w waszym wieku o dzieciach nie myslalam, a wlasnie o imprezach, wyjazdach, podrozach, randkach itp. takie rozrywki byly dla mnie priorytetem w tym czasie, a nie kupki i zupki . nie bylam gotowa do macierzynstwa. teraz to co innego. pewnie, ze nadal mam ochote uczestniczyc w zyciu towarzyskim, ale chwilowo jest ono zawieszone i pokornie przyjmuje to do wiadomosci.... a najbardziej to marzy mi sie upic! oj, tak, tak... 15 miesiecy wstrzemiezliwosci alkoholwej robi swoje!
|
|
|
|
#4191 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
NASZA KSIEZNICZKA KONCZY DZIS POL ROCZKU!!!
![]() oczywiscie fredziuni ksieciunio tez |
|
|
|
#4192 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
sto lat dorosłym dzieciaczkom!!!!!!
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-19161.png |
|
|
|
#4193 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 347
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Kasiu sloneczko tak jak pisałaś były to 3 Twoje takie napastliwe akcje, więc ja nie widzę powodu byś ograniczyła pisanie na forum i tylko zamieszczała posty nam słodzące i ogólnie przeszczęśliwe do bólu.Nie rozumiem twojego stwierdzenia, ze inaczej nie potrafisz pewnych rzeczy argumentować. Właśnie ostatni post dotyczący artykułów na temat kwasu bornego jest przykładem, że jednak się mylisz.
Jeszcze raz podkreślam, że cenię sobie Twoje posty, tylko, że w niektórych nie podobał mi się Twój ton. Zaznaczam, że w "niektórych" Tak więc pisz częściej a nie rzadko! Cytat:
A jego spanie zależy ile czasu jestem z nim na spacerze, czy wyspał się wcześniej, ale ogólnie to śpi, teraz mniej niż dawniej. Cytat:
Gosiaczku ja dwa razy zostawiłam małego pod opieką i nie uważam , ze to coś złego. W sumie dziecko ma nie tylko rodziców ale też dziadków a rodzicom też się należy czasami jakieś wyjście. Oj, z teściową nie zazdroszczę. A to wchodzenie bez pukania wrrr... ![]() Ja bym zwróciła uwagę, gdy człowiek jest asertywny nie wejdą mu na głowę! A w drzwiach nie masz zamka? To może czas go zamontować Cytat:
a mój szkrab złapał katarek od tatusia, w nocy w użyciu była frida i sterimar, ale jak mi płakał po fridzie, dzisiaj jak rano wyciągałam mu glutki też. Tak mi go szkoda, zapłacze się biedaczek. A najgorsze jest to, że teraz ja mam katar i boję się, że go bardziej zarażę.
__________________
|
|||
|
|
|
#4194 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Papryczko sto lat dla Twojego maleństwa!!!!!!
Fredzia dla Was również buziaki ![]() Ja tez juz pare razy zostawialam malego z mama i nie mam z tego tytulu zadnych wyrzutow. jak juz bandola napisla nam tez sie czasami cos od zycia nalezy U nas noc spokojna i pogoda przepiekna- jedziemy do prababci Barusia na imieniny.papapa
|
|
|
|
#4195 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
u nas to samo! dotad mala uwielbiala fride i psikanie woda morska do noska. usmiechala sie gdy jej to robilam. teraz jak tylko sie zblizam z tym, to jest juz przekrecanie glowki, a jak zaczne dzialac, to wrzask. pewnie to przez to, ze nosek od kataru jest podrazniony.... no, ale najwazniejsze, ze widze poprawe.
|
|
|
|
#4196 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 226
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Co się dzieje kurcze!?! Czyżby wszystkie pierwiosnki miały katar i niechęć do fridy?
![]() U Hani to samo, tak się wierci i płacze, że nie mam jak jej utrzymać, boje się, że jej krzywde przez to zrobie, bo trafić w dziurkę nie mogę. Papryczka ja też spędzam z małą całą dobę. Mój mąż dużo pracuje i rzadko miewa wolne weekendy i też byłam świadoma tego z czym wiąże się pojawienie się dziecka. Teściową mam 100 km od nas, przyjeżdża średnio raz na miesiąc, półtora. Moja mama została z Hanią może ze 3 razy (jak miałam egzaminy na uczelni). Także jak tż ma wolne i może zostać z małą to korzystam i nie sądzę, że wynika to z racji mojego młodego wieku.
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-19161.png |
|
|
|
#4197 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 708
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Papryczko Fredziuniu najsłodsze buziaczki dla Waszych ślicznych półroczniaków
__________________
Zosieńka i Basieńka moje słoneczka na każdy dzień www.perfekta-kolagen.pl Stawiamy Adusię na nogi Przypominam się z 1% dla Aduchy odnośnik znajdziecie tu: http://karka79.googlepages.com |
|
|
|
#4198 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Stuttgart
Wiadomości: 782
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Dziekujemy za caluski
papryczko: dla Twojej ksiezniczki tez calusy na te 6 miesiecy Unas maly wczoraj bawiac sie na puzlach sam przerwocil sie (wkoncu) z plecow na brzuszek Oj czuje sie nienajlepiej i jeszcze glowe chce mi rozerwac - ataki migreny to najgorsze dzia*****two mykam do lozka bo umieram Pozdrawiamy wszytskich i zyczymy duzo zdrowka
__________________
http://www.zapytajpolozna.pl/cache/a...1dff4dd992.png http://www.suwaczek.pl/cache/364376a4c5.png[/img][/url] |
|
|
|
#4199 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: sulistrowice
Wiadomości: 1 326
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
Cytat:
![]() moja mama robia jak twoja tesciowa, ale nie tylko ona. najbardziej mnie wkurza jak wszyscy mowia "on to jest glodny", "powinnas go polozyc bo jest zmeczony", "a nie trzeba go przewinac?" no i najbardziej wk..ce "ma zimne raczki, zaloz mu cos cieplejszego". przeciez jestem obok i widze czy jest glodny, spiacy, zmarzniety albo zasrany nie musza mi o tym ludzie mowic, niewazne kto, sasiadka czy mama. kiedys kobieta w sklepie, jak aleks sobie sciagnal skarpetki i mial gole nogi powiedziala mi ze dzieci o tej porze roku powinny chodzic w rajstopach. myslalam ze wyjde z siebie, ale bardzo ladnie sie usmiechnelam i powiedzialam ze poki co jest ponad 10 stopni na dworze i poczekam az zrobi sie troche zimniej. bo jak go teraz zaczne opatulac to co mu zima zaloze? i z tym pukaniem to tez tak. kiedys moja mama zawsze pukala jak do mnie wchodzila do pokoju. ale odkad jest aleks to wlazi bez pytania zeby sie z nim rano pzrywitac. jak jestem u niej sama bez TZ to ok. ale gdy jest ze mna TZ to sie stresuje z nagle wejdzie, a on zawsze spi na golasa.. Cytat:
no nic jak znowu zaczne sie wymadrzac albo bede wkurzajaca to prosze o info.Cytat:
![]() Cytat:
pierwiosnki wracajcie do zdrowia, mamusie tez. pochwale sie troche moim syneczkiem bo zaczal sie pzrewracac w wodzie z pleckow na brzuszek i jak sie kapie w duzej wannie to sie tak rozbuja na brzuszku, odpycha nozka od jednej scianki i plynie do drugiej zeby siegnac po gumowa kaczuszke. i juz niezle pupe dzwiga, nawet w wodzie. teraz cala podloga jego. nie moge uwierzyc ze jeszcze do neidawna lezal taki tlumoczek zawiniety i niekumaty a teraz tak zasuwa znaczy sie pelza i kula sie i wszystko musi wziac do raczki i do buzi. bylam przedwczoraj u sowjej kuzynki ktora ma syna 3 miesiecznego. jest wiekszy od aleksa ! i wazy ponad 8 kg!! urodzil sie duzy ale i tak kurcze jak na 3 miesieczne dziecko to maly smok z niego. lezeli sobie chlopaki na kocyku. aleks obmacywal marcinka po buzi a marcinek sie usmiechal. slodziachy. ale w zachowaniu bylo widac ogromna roznice. juz nie pamietam tycczzcasow jak moj maly tak tylko lezal i sie usmiechal i byl niekumaty taki. mam wrazenie ze zawsze z neigo taka bystrzacha byla. jaka pamiec jest zawodna. zajadamy juz zoltko i jogurciki. wszystko przyjmuje sie bez problemu. a gosiaczku jak tam u was z kupami? |
||||
|
|
|
#4200 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: sulistrowice
Wiadomości: 1 326
|
Dot.: Nasze kochane pierwiosnki 2008
sorki za post pod postem ale i tak juz dluga wypwoiedz mam.
fredziuniu gratulacje dla synka. zapomnialam wam napisac z tego wszystkeigo sprawdzony sposob jak zaczyna brac przeziebienie. znaczy sie u mnie dziala. mama mi polecila. oprocz miodu i tej reszty to wziac na noc 2 apapy. nawet mamy karmiace moga. on zdaje sie dziala pzreciw zapalnie i jak jest taki poczatek -zaczyna bolec glowa, gardlo, siakanie nosem to apap pomaga. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:07.




) skupala sie na buro, natomiast wczorai i dzis byla kupa zbita, o konsystencji zimnej plasteliny (taka ze az sie do trylka przykleila i nie chciala latwo odejsc...) i zarowno wczoraj jak i dzis byla ta kupa niewielka, dzis najpwirw byl maly bobek, dopierio pziniej zrobila wieksza ale tez nie taka duza jak zazwyczaj... AMm etraz dylemat, czy to sok przecierowy czy wychodzi reakcja na nowe mleko (ale te podaje juz jakis czas, nic nie bylo czy na kaszki (obecnie je na zmiane jablkowa, brzoswiniową, zwyklą i ostatnio --> i tu tez mam podejrzanego jablkowo-gruszkowa...) tą podalam wczoraj a ten sok dzien wczesniej i wlasnie po soku od arzu byla dziwna kupa, ale jeszcze w miare ladna (W MIARE) a juz wczorajk i dzis brzdka, lepiąca... Co moze byc tym"złym"??? hmmm hja podejrzewam sok, ale keidy moge sie spodziewac poparwy jesli tto on... pomozcie, jak u was bylo gdy jakis produkt "szkodzil"...??? ja sie zbieram powoli do tesciow

więc ide prywatnie, znow 60 zeta w plecy. Krucho u nas ostatnio z kasą więc może dobrze że znalazłam ta pracę(cho to jeszcze nic pewnego)
zbietram sie papa zajrze do was juz od tesciow









ale w tej sparwie tez juz tu kiedys podgrzalam atmosfere
inaczej bym tego neie ujela///
cholera te magistery w tych aptekach na niczym się chyba nie znają
mykam do lozka bo umieram 
