Dda - Strona 68 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-10-07, 10:36   #2011
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
miałam raczej na myśli żeby to dojrzewanie nie wyglądało tak, że odstawiamy temat i kiedyś może się pojawi w naszej głowie. Tylko dojrzewanie poprzez myślenie o tym intensywne, jakieś działania, poszukanie poradni - znalezienie miejsca gdzie ewentualnie byśmy poszły, żeby się z tym oswajać, widzieć to. Często my dda szukamy sobie wymówek i podejrzewam, że właśnie takie mówienie o dojrzeniu do tej decyzji tym trochę jest, warto to sobie uświadomić. Nie odkładać tematu, tylko dojrzewać poprzez myslenie o tym i czynienie małych kroków w tym kierunku.
no o to tez chodzi
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 12:05   #2012
Kasienka24
Raczkowanie
 
Avatar Kasienka24
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 202
Dot.: Dda

Cześć. Dolączam do Was. Jestem DDA i czasem brzmi to dla mnie jak wyrok. 4 dni temu zakonczylam mój związek, bylismy zareczeni. Od byl DDD, a caly zwiazek byl toksyczny. Nie z jego winy, tylko z NASZEJ. Nie obwiniam jego.Ja podjęlam walke (terapie), on nie widzial problemu. Mowil,ze moja terapia nic nie daje, ze jest "gówno warta". Ja tak nie mysle. Dala: juz nie jestesmy razem. Jest mi przykro, ze tak sie potoczylo, bo go kocham
Ehh ciężkie jest to życie...

Dorosle dzieci mają żal, za kiepski przepis na ten świat...
__________________

Rozczarowania należy palić, a nie balsamować ;-)
Kasienka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 12:16   #2013
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

a Ty co uważasz o terapii Kasienka24?
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 12:40   #2014
Kasienka24
Raczkowanie
 
Avatar Kasienka24
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 202
Dot.: Dda

Witaj Ja mialam wybór: terapia, albo autodestrukcja. Wybieram terapie, bo chce zawalczyc. Chruje na depresje i biore tabletki od 5mc. Nie chce ich jeść do końca życia, chcę być szczęśliwa. Widzę jak przechodze przez życie powielając schematy DDA Nie umiem nawiazywac "zdrowych" relacj z ludzmi, nie umiem kochac siebie, a przez to nie potrafie kochac tych, ktorzy mnie sznuja, a kocham tych, którzy mnie rania. Jestem nerwowa, pelna lękow i niskie poczucie wartosci daje mi sie we znaki w zyciu codziennym, przez co problemy narastaja i wydaja mi sie nie do przeskoczenia. No poprostu nie jest tak jak powinno byc. Ile mozna tak dalej zyc? Jak ja nawet nie wiem kim jestem i czego chce? Do czego dąze, jakie są moje pragnienia?Wiem jedno-dąże do miości i poczucia bezpieczenstwa, ale robie to na oslep i rozpiepszam wszytko co spotkam na drodze.
Wiec walcze.m Resztkami sil, ale walcze.
__________________

Rozczarowania należy palić, a nie balsamować ;-)
Kasienka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 13:02   #2015
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

wszystkie Cię tu rozumiemy i czujemy Twój ból

a widzisz, że terapia czy coś daje? jakie masz wrażenia, warto?
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 13:32   #2016
Kasienka24
Raczkowanie
 
Avatar Kasienka24
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 202
Dot.: Dda

Wiesz co u mnie z tą terapią to jest w ogóle dziwnie. Juz duzo wczesniej wiedzialam,ze jestem dda, pare lat temu o tym czytalam,ale nie wzielam tego do siebie. Myślalam: "Ok-jestem. I co z tego?". Ale zaczelam chorowac praktycznie co wiosne na depreche, do tego ciagle problemy w relacjach z ludzmi. Tej wiosny chodzilam do zwyklego psychologa prywatnie bo bylam juz tak zdesperowana,ze wydawalam 100zl na wizyte cotygodniowa (zarabiam 900...) i tamta babka w sumie za duzo mi nie pomogla, choc uswiadomila, ze zyje w czyms toksycznym. Poszlam do psychiatry,zeby mi zapisala jakies tabletki, bo dola milam jeszcze wiekszego i tam wlasnie trafilam na super lekarke, ktora faktycznie chciala mi pomoc. Powiedziala,ze jestem dda i nie moge od tego uciekac, ze musze zaczac terapie,bo nie wyzdrowieje nigdy. Poslala mnie do osrodka u nas w Poznaniu i tam spotkalam super babke psychologa,chodze teraz na program edukacyjny dla wspoluzaleznionych, chodze na grupe (dzisiaj jade akurat) a u tej pani bylam pare razy i gadalysmy, jest swietna. Problemem jest to, ze ja pracuje od 8-16 w innym miescie, a ona (i wiekszosc psychoterapeutow) przyjmuje w tych godz...
Wiec zalatwila mi psychologa tu gdzie mieszkam i pracuje. Narazie bylam u tej Pani dwa razy, bo byl okres wakacyjny i ciezko z terminami,ale od nowego roku bede sie z nia wreszcie widywala cotygodniowo-tak jak powinno byc w psychoterapii. Tak wiec glownym problemem sa tutaj wolne terminy, a bardzo mi zalezy, zeby na nia chodzic. Uważam,ze warto chodzic do specjalistow, bo to nasze zycie i trzeba o nie walczyc. Kto bedzie walczyl jak nie my?
__________________

Rozczarowania należy palić, a nie balsamować ;-)
Kasienka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 13:49   #2017
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Kasienka24 Pokaż wiadomość
Kto bedzie walczyl jak nie my?
no własnie! bardzo mądrze! wiele dziewczyn, ogólnie dda ucieka od terapii, od problemu, a im szybciej tym więcej szczęsliwych, udanych lat przed nami. Życzę Ci wytrwałości w dążeniu do celu, praca nad sobą musi się opłacić
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2008-10-08, 14:00   #2018
Kasienka24
Raczkowanie
 
Avatar Kasienka24
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 202
Dot.: Dda

Dziekuje Kochanie Ja tez mam nadzieje,ze uda mi sie wyjsc z tego bagienka
__________________

Rozczarowania należy palić, a nie balsamować ;-)
Kasienka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 15:09   #2019
Nathaliaczek
Raczkowanie
 
Avatar Nathaliaczek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 494
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Kasienka24 Pokaż wiadomość
Wiesz co u mnie z tą terapią to jest w ogóle dziwnie. Juz duzo wczesniej wiedzialam,ze jestem dda, pare lat temu o tym czytalam,ale nie wzielam tego do siebie. Myślalam: "Ok-jestem. I co z tego?". Ale zaczelam chorowac praktycznie co wiosne na depreche, do tego ciagle problemy w relacjach z ludzmi. Tej wiosny chodzilam do zwyklego psychologa prywatnie bo bylam juz tak zdesperowana,ze wydawalam 100zl na wizyte cotygodniowa (zarabiam 900...) i tamta babka w sumie za duzo mi nie pomogla, choc uswiadomila, ze zyje w czyms toksycznym. Poszlam do psychiatry,zeby mi zapisala jakies tabletki, bo dola milam jeszcze wiekszego i tam wlasnie trafilam na super lekarke, ktora faktycznie chciala mi pomoc. Powiedziala,ze jestem dda i nie moge od tego uciekac, ze musze zaczac terapie,bo nie wyzdrowieje nigdy. Poslala mnie do osrodka u nas w Poznaniu i tam spotkalam super babke psychologa,chodze teraz na program edukacyjny dla wspoluzaleznionych, chodze na grupe (dzisiaj jade akurat) a u tej pani bylam pare razy i gadalysmy, jest swietna. Problemem jest to, ze ja pracuje od 8-16 w innym miescie, a ona (i wiekszosc psychoterapeutow) przyjmuje w tych godz...
Wiec zalatwila mi psychologa tu gdzie mieszkam i pracuje. Narazie bylam u tej Pani dwa razy, bo byl okres wakacyjny i ciezko z terminami,ale od nowego roku bede sie z nia wreszcie widywala cotygodniowo-tak jak powinno byc w psychoterapii. Tak wiec glownym problemem sa tutaj wolne terminy, a bardzo mi zalezy, zeby na nia chodzic. Uważam,ze warto chodzic do specjalistow, bo to nasze zycie i trzeba o nie walczyc. Kto bedzie walczyl jak nie my?
Naprawdę wspaniale się czyta takie posty! Zwłaszcza, kiedy samemu intensywnie myśli się o terapii - ja na razie do niej dojrzewam. Przez wiele lat też uważałam, że DDA nie jest moim wielkim problemem, ze dam sobie radę sama. Teraz coraz częściej zaczynam w to wątpić, stąd myśli o terapii. Gratuluję siły, i mam nadzieję że terapia pozwoli ci żyć pełną piersią
__________________


Edytowane przez Nathaliaczek
Czas edycji: 2008-10-08 o 15:10 Powód: literówka
Nathaliaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 15:16   #2020
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

jedno jest pewne - samo nie przejdzie!
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 15:26   #2021
Nathaliaczek
Raczkowanie
 
Avatar Nathaliaczek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 494
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
jedno jest pewne - samo nie przejdzie!
Wiesz co, najbardziej się boje, że jak to wszystko zacznę rozgrzebywać, to nigdy się z tego nie odkopię, że się będzie ciągnęło jak remont na polskich drogach.. Bo ja tak sobie tłumaczę jak alkoholik, który dużo nie pije, że przecież nie mam AŻ takich problemów, że normalnie funkcjonuję... Mam nadzieję, że poradzę sobie z tym sama, ale najpewniej mydlę sobie oczy. Jednak takie myśli przyzwyczajają mnie, że terapia będzie najlepszym, i w sumie najłatwiejszym wyjściem. Najłatwiejszym w tym sensie, że zamiast szukać cudownej metody ozdrowienia, po prostu zostawiłabym to specjaliście. Jeszcze chyba nie jestem gotowa :/ Jednak nadal wchodzę na ten wątek, jest mi potrzebny. Eh, jestem skołowana.
__________________

Nathaliaczek jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-10-08, 15:41   #2022
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Rozumiem Cię bardzo dobrze. to fakt, na początku jest to jakiegoś rodzaju rozgrzebywanie. Przede wszystkim my zamrażamy emocje, udajemy, że nas to nie boli - i to własnie trzeba rozgrzebać. Zamrażając te złe rzeczy, zamrażamy też radość i stajemy się trochę takim kamieniem. Mój przykład - kupowałam raz kiedyś sobie kwiaty na biurko, niby jak każda kobieta, ale nie potrafiłam czuć tej przyjemności, wiedziałam tylko że to jest przyjemne i że inni dzieki temu będą mnie postrzegać jakby mi to radość sprawiało. Takie niby małe rzeczy były dla mnie motywacją. Też w różnych momentach terapii różne sprawy się rozgrzebuje, w czasie terapii tez się dojrzewa. Pamiętam wspomnienia, których wiedziałam, że nie będe chciała poruszać na terapii i nie rozbiłam tego na siłe, ale przyszedl nagle taki moment, że wiedziałam, że powiedzenie i mi pomoże i czułam, że chce z własnej woli to omówić.
Poza tym terapia też pozwala poznać jak ten alkohol działa, jak wpływa na całą rodzine. Jak chodzimy i udajemy normalnych...
Nie wiem czy kiedyś się będzie w 100% gotowym, w końcu gdybyśmy miały wybierać nigdy nie chciałybyśmy być dda.
może Nathaliaczek dowiedz się na początek gdzie w Twojej miejscowości do poradni można się udać, znajdz nr tel. To będzie pierwszy krok. Poczytaj w necie o terapii, wejdz na nieoficjalną stronę dda.
Poza tym to nie jest tak, że od razu od zadzwonienia jest terapia, to jest nfz więc trzeba chwilę poczekać więc da się też oswoić. Ja się cała trzęsła przed wejściem, jak już byłam też. Ale miałam mocne postanowienie i to jest ważne!
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 16:28   #2023
Nathaliaczek
Raczkowanie
 
Avatar Nathaliaczek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 494
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
może Nathaliaczek dowiedz się na początek gdzie w Twojej miejscowości do poradni można się udać, znajdz nr tel. To będzie pierwszy krok. Poczytaj w necie o terapii, wejdz na nieoficjalną stronę dda.
Już to zrobiłam Tylko jeszcze się trochę czaję, ale mam wrażenie, że podejmę tą decyzję - a kiedy już coś postanowię, zawsze to realizuję. Zauważyłam też, że Kasieńka jest z Poznania - w razie czego mam się do kogo zwrócić z prośbą o radę
__________________

Nathaliaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 17:14   #2024
joasiak1
Zakorzenienie
 
Avatar joasiak1
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 6 744
GG do joasiak1
Dot.: Dda

Cześć, nie jestem wprawdzie DDA, ale pracuję z osobami uzależnionymi od alkoholu i ich rodzinami. Gdyby ktoś był zainteresowany terapią w Łodzi, to zapraszam na PW, napiszę co, gdzie i jak można zrobić w tym mieście
__________________


joasiak1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-08, 20:56   #2025
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez joasiak1 Pokaż wiadomość
Cześć, nie jestem wprawdzie DDA, ale pracuję z osobami uzależnionymi od alkoholu i ich rodzinami. Gdyby ktoś był zainteresowany terapią w Łodzi, to zapraszam na PW, napiszę co, gdzie i jak można zrobić w tym mieście
super! dzięki bardzo za odzew, rozumiem, że to na nfz i nie będzie to potraktowane jako reklama

Nathaliaczek 3mam kciuki!
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2008-10-09, 08:02   #2026
Kasienka24
Raczkowanie
 
Avatar Kasienka24
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 202
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Nathaliaczek Pokaż wiadomość
Już to zrobiłam Tylko jeszcze się trochę czaję, ale mam wrażenie, że podejmę tą decyzję - a kiedy już coś postanowię, zawsze to realizuję. Zauważyłam też, że Kasieńka jest z Poznania - w razie czego mam się do kogo zwrócić z prośbą o radę
Nati zapraszam na nasza grupe wsparcia -środa, 18:30 - 20:00
Al. Marcinkowskiego 24, Klub Abstynenta Ja bylam kilka razy i patrze sobie na wesolych ludzi, ktorzy kilka lat temu byli tacy smutni i pelni watpliwosci jak ja. Nie musisz nic mowic, mozesz tylko sobie siedziec i posluchac.
__________________

Rozczarowania należy palić, a nie balsamować ;-)
Kasienka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-09, 14:24   #2027
Nathaliaczek
Raczkowanie
 
Avatar Nathaliaczek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 494
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Kasienka24 Pokaż wiadomość
Nati zapraszam na nasza grupe wsparcia -środa, 18:30 - 20:00
Al. Marcinkowskiego 24, Klub Abstynenta Ja bylam kilka razy i patrze sobie na wesolych ludzi, ktorzy kilka lat temu byli tacy smutni i pelni watpliwosci jak ja. Nie musisz nic mowic, mozesz tylko sobie siedziec i posluchac.
dziękuję, pewnie któregoś dnia się tam zjawię
__________________

Nathaliaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-09, 22:13   #2028
Lynn
Zakorzenienie
 
Avatar Lynn
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z domku
Wiadomości: 11 720
Dot.: Dda

Kolejna DDA dołacza się...W niedziele siąde i przeczytam ten wątek
Lynn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-10, 15:38   #2029
joasiak1
Zakorzenienie
 
Avatar joasiak1
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 6 744
GG do joasiak1
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez koKOro Pokaż wiadomość
super! dzięki bardzo za odzew, rozumiem, że to na nfz i nie będzie to potraktowane jako reklama
Jasne, że na NFZ - to placówki, które profesjonalnie zajmują się tego rodzaju pomocą w ramach umowy z Funduszem.
__________________


joasiak1 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-10-10, 21:56   #2030
ziberka
Przyczajenie
 
Avatar ziberka
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 17
Dot.: Dda

Cześć
Też jestem DDA.
Jako nastolatka chodziłam na terapię.
Mój ojciec jest alkoholikiem. Moja mam na szczęście zdobyła się na odwagę i najpierw sama poszła po pomoc a później wysłała mnie i brata. On nie bardzo chciał chodzić. Ja „zaliczyłam” 2 indywidualne i grupową. Co do indywidualnej to na początku nie rozumiałam czemu mi nikt po prostu nie powie co mam robić ale przecież to nie o to chodzi-dopiero teraz po 10 latach to rozumiem. Obie panie psycholog bardzo mi pomogły uwierzyć w siebie i pokonać nieśmiałość.
Grupa wtedy średnio mi się podobała.10 licealistów i tak naprawdę za każdym razem opowiadaliśmy co się przez ostatni tydzień wydarzyło. Głównie się pocieszałam, że inni mają gorzej. Teraz wiem, że terapia mi pomogła. Dużo czytałam o mechanizmie uzależnienia i co ważne o współuzależnieniu. Bardzo długo miałam pretensje do mamy, że wybrała takiego faceta i że się nie rozwiedzie. Nauczyłam się nie ufać nikomu i nie okazywać uczuć. To się przekłada na stosunki ze wszystkimi- rodziną, znajomymi. Terapia uświadomiła mi wiele rzeczy. Zaczęłam stawiać opór ojcu, oczywiście ogromnym kosztem. Byłam twarda, mówiłam do niego bez emocji , ale w środku wszystko się kotłowało. I udało się, okazało się, że to , przede mną ma respekt nie przed mamą. Nie nawiedziłam go. Za to co zrobił(znęcanie psychiczne) z mamą, ze mną bratem. Rok przed moją maturą ojciec miał wypadek. Uraz mózgu, niezdolny do samodzielnego funkcjonowania. Mama zdecydowała się, że się nim zajmie, nie odda go. To była najcięższy rok mojego życia. Mama ciągle przesiadywała w szpitalu do tego nawarstwiły się problemy finansowe bo ojciec wcześniej przepijała pieniądze i wiecznie były długi. Do tej pory nie rozumiem czemu się tego pojęła. Tzn wiem-bo go ciągle kocha. Długo nie chciałam tego zaakceptować, że wzięła na barki takie obciążenie. Ale wiecie co? Ona chyba jest szczęśliwa. Ojciec nie pije i nie jest do końca sprawny ale jak twierdzi moja mama jest taki jak kiedyś.
Akceptuje to i pomagam. Ale robie to dla niej nie dla niego.
Ciągle nie mogę mu wybaczyć, że zniszczyła nam życie. Mój brat jest bardzo niedojrzały przez tą sytuację a ja byłam zawsze małym dorosłym. Opiekowałam się tez młodszym bratem. Czasem się łapię na tym, że matkuję znajomym, nie umiem tzw. zaszaleć, zrobić czegoś bardzo nieodpowiedzialnego.
Teraz z kolei mój brat daje nam popalić (nastolatek).Też nie miał lekko bo był tzw. maskotką.
Mnie przypadła rola opiekuna-dosłownie- całej rodziny. Jestem podpora fizyczną, psychiczna i finansową mojej mamy.
Skończyłam studia (oczywiście zaocznie i pracując) mam dobrą pracę ale nie jestem szczęśliwa. Czuję się odpowiedzialna za nich. Chciałaby się wyprowadzić ale już teraz czuje się winna i czuję, że powinnam być tu i pomagać .Nie potrafię się pozbyć tego przekonania.
Do tego są problemy z facetami a raczej ich brakiem i strach przed zaangażowaniem.
Eh to wierzchołek góry lodowejJ

Mam do Was pytanie. Czy pamiętacie okres dzieciństwa i szkoły dokładnie?
Bo ja mam wrażenie, że wypieram to wszystko co złe z pamięci. Czy ktoś jeszcze tak ma?

Chyba dojrzałam do terapii DDAJ

W każdym razie każdemu kto się zastanawia nad terapią radzę żeby spróbować jak nie podoba się jedno miejsce to szukać innego- do skutku. Każdy ma inne potrzeby i oczekiwania.
ziberka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-10, 22:50   #2031
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 350
Dot.: Dda

ziberka ja mam na odwrot, niewiele milych rzeczy pamietam z dziecinstwa... niestety to co pamietam to nie sa mile rzeczy. Mam takie wrazenie ze tych przyjemnych przezyc nie bylo za wiele, czesto jest tak ze moja siostra wspomina cos czego ja zupelnie nie pamietam...
A co do terapii... mysle ze jestem blizej z kazdym dniem, sprawdzilam juz adres i kontakt do jednej z poradni. Mam nadzieje ze nie bede odkladac wizyty tam w nieskonczonosc...

pozdrawiam was serdecznie
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-11, 09:52   #2032
Alexandra777
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 140
Dot.: Dda

Dziś jest kolejny dzień a raczej koszmar. Rodzice znów "wracają do formy" chcę mi się płakać jak nie wiem, każdy to przeżywa ale wydaje mi się że ciężko kiedykolwiek mi będzie odbić się od tego dna. Nie umiem sobie z tym radzić choć okłamuję samą siebie że jest dobrze. Nie mogę patrzeć na łzy mojego rodzeństwa bo to jeszcze bardziej mnie dobija, zamykam sie w łazience i płaczę, płaczę, płaczę aż zrobi mi się lepiej. Piszę pod wpływem emocji bo chcę się wyżalić poraz kolejny.
Alexandra777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-11, 11:21   #2033
ziberka
Przyczajenie
 
Avatar ziberka
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 17
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
ja mam na odwrot, niewiele milych rzeczy pamietam z dziecinstwa... niestety to co pamietam to nie sa mile rzeczy. Mam takie wrazenie ze tych przyjemnych przezyc nie bylo za wiele, czesto jest tak ze moja siostra wspomina cos czego ja zupelnie nie pamietam...
A co do terapii... mysle ze jestem blizej z kazdym dniem, sprawdzilam juz adres i kontakt do jednej z poradni. Mam nadzieje ze nie bede odkladac wizyty tam w nieskonczonosc...

pozdrawiam was serdecznie
Ja też pamiętam te złe wydarzenia, jakieś awantury i strach. Dobrych wspomnień prawie nie mam, chociaż podobno powinnam pamietać. Może to kwestia podświadomości i nie chcę ich pamiętać?Bardzo dużo czasu zajeło mi przejście znienawiści do obojętności.Od kilku lata mam spokój, mój ojciec nie pije. Ale ja chyba po prostu nie chcę pamietać tamtego okresu, tego strachu, stresu, nienawiści i bezsilności.
ziberka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-11, 21:25   #2034
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
Dot.: Dda

Ja pamiętam głównie złe rzeczy.
dziś odwaliłam awanturę TŻ. Pretekst nie ważny. Grunt,że wystarczył do pootwierania starych ran i tego żebym się poczuła niepewnie ( i gotowe)


Czasami myślę,że TZ jest święty. SAma siebie bym za drzwi wystawiła
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-11, 22:29   #2035
Nathaliaczek
Raczkowanie
 
Avatar Nathaliaczek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 494
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Alexandra777 Pokaż wiadomość
Dziś jest kolejny dzień a raczej koszmar. Rodzice znów "wracają do formy" chcę mi się płakać jak nie wiem, każdy to przeżywa ale wydaje mi się że ciężko kiedykolwiek mi będzie odbić się od tego dna. Nie umiem sobie z tym radzić choć okłamuję samą siebie że jest dobrze. Nie mogę patrzeć na łzy mojego rodzeństwa bo to jeszcze bardziej mnie dobija, zamykam sie w łazience i płaczę, płaczę, płaczę aż zrobi mi się lepiej. Piszę pod wpływem emocji bo chcę się wyżalić poraz kolejny.
Pamiętam to więc wiem, co czujesz. Pamiętaj, że oni są chorzy, a przykre słowa... Trudno je puścić mimo uszu, ale w takich chwilach warto wyjść na spacer, zostawić to - i tak nie masz na to wpływu. Kiedy ja jeszcze mieszkałam z rodzicami, prowadziłam pamiętnik - jest bardzo smutny, ale pomagał - może i ty spróbujesz?
Odbijesz się - nie wiem, ile masz lat, jakie masz perspektywy na wyprowadzkę, ale to nie będzie trwało wiecznie, chociaż teraz jest ci źle i wydaje się, że tak będzie już zawsze. Masz rodzeństwo, nie wiem, czy razem jest łatwiej; pewnie tak. Ja jestem jedynaczką i w tamtym czasie ogłuszałam się alkoholem i lekami, żeby nic nie czuć i żeby chociaż na chwilę było fajniej. Bo nawet nie miałam z kim pogadać. Wy trzymajcie się razem, bo w ilości i miłości siła Zapewniam cię, że kiedyś będzie lepiej, i wtedy poczujesz tą cudowną wolność pomimo, że teraz czujesz się stłamszona i zaduszona tym kwasem w domu..
__________________

Nathaliaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-11, 22:39   #2036
ziberka
Przyczajenie
 
Avatar ziberka
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 17
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ***luna Pokaż wiadomość
... Grunt,że wystarczył do pootwierania starych ran i tego żebym się poczuła niepewnie ( i gotowe)
Ja zawsze jak się zaczynam kłócić to potrafię wywlec stare sprawy, niby zakończone.świetnie potrafię zadac ból słowami a potem mam moralnego kaca
Teraz już potrafię się powstrzymać ale jak byłam w szkole średniej to w ten sposób wyładowywałam całą złość.
ziberka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-12, 12:02   #2037
koKOro
Zakorzenienie
 
Avatar koKOro
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 3 159
Dot.: Dda

takie zachowanie gdy czepiamy sie starych tematów itp. może też wynikać stad, że nazbierało nam sie żalu do pijących rodziców, ale im przecież nie wygarniemy, albo nie dociera i wtedy nieświadomie wyładowujemy to na osobie, którą najabrdziej kochamy, czujemy się bezpieczne, czyli na takim TŻ. wtedy właśnie szukamy zaczepki, płaczemy nie do końca adekwatnie do sytuacji, czujemy wielki ból i jesteśmy strasznie nakręcone i ciężko się uspokoić - pewnie dlatego, że to nie do tej osoby chciałybyśmy się zwrócić z tym wszystkim. Warto temat przemyśleć, wyobraźcie sobie jak to wygląda z tej drugiej strony, jak TŻ obrywa i do końca nie wie o co chodzi, wie, że te sprawy były zamknięte a teraz jazda. Ja dzięki tej świadomości nauczyłam się mówić, płacze teraz nie z Twojego powodu, złoszcze się na mame itp. TŻ wtedy nie czuje się już oskarżany i jakoś to idzie.


Alexandra777
ogólnie dla Was Dziewczyny
myślę, że w tych tematach rozumiemy się bez słów, czujemy ten ból
__________________
narysuj mi baranka...

zakorzenienie
koKOro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-17, 11:14   #2038
nnajnna
Raczkowanie
 
Avatar nnajnna
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 162
Dot.: Dda

hej dziewczyny.ja dopiero od około roku zaczynam zauważać u siebie cechy DDA a raczej DDD,choć wszystko to jest do siebie bardzo podobne.powoli zaczynam żyć świadomie i zauważać czemu zachowuje się tak a nie inaczej,ale szczerze mówiąc cięzko idzie mi panowanie nad tym.chodziłam 3 miesiące do grupy kobiet kochających za bardzo-pracuję się tam nad podobnymi problemami co w DDA i w DDD.muszę przyzanć że troszkę zaczęłam panować nad swoimi emocjami i dostrzegać to co robię źle ale wiem że przede mną jeszcze długa droga do "wyzdrownienia".boję się tylko czasem że w końcu to i tak mnie do nikąd nie zaprowadzi i że koszmary z bycia DDD nigdy mnie nie opuszczą....
staram się żyć normalnie i tak naprawdę mogłabym tak przeżyć całe życie bo nie jest AŻ tak źle,ale wiem że żyję w toksycznym związku,bo innego nie mam na razie szns stworzyć nie chce po prostu aby moje dzieci też kiedyś musiały mieć wiele problemów takich jak ja,chce w końcu przerwać ten łańcuszek toksycznych relacji....pozdrawiam
nnajnna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-25, 18:24   #2039
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Dda

Dziewczyny to znowu ja, dawno mnie nie było, bo nie mam keidy wpadać zajęłam się pisaniem pracy lic właśnie o DDA.
Dziś myślałam nad zmiana konspektu pracy i tak też się stało, jednak potrzebuję Waszej pomocy.
Otóż w rozdziale drugim brak mi jest "czegoś" aczkolwiek nie wiem czego.
Załączam mój plan :

ROZDZIAŁ I. Uzależnienie alkoholowe i współuzależnienie w rodzinie
1.1. Pojęcie uzależnienia i współuzależnienia
1.2 Charakterystyka dysfunkcyjnego systemu rodziny z problemem alkoholowym
1.3. Rodzina z problemem alkoholowym a wychowywanie dzieci


ROZDZIAŁ II. Życie w dysfunkcyjnej rodzinie z problemem alkoholowym oraz możliwości terapii DDA
2.1. Określenie DDA
2.2 Charakterystyczne cechy Dorosłych Dzieci Alkoholików
2.3. ?
2.4 Typowe uczucia i zachowania Dorosłych Dzieci Alkoholików


Jeśli jesteście w stanie coś dodać, co będzie warte napisania i jest o tym dużo do napisania, proszę powiedzcie.
Buźka.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-10-25, 20:19   #2040
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Apiska Pokaż wiadomość
Dziewczyny to znowu ja, dawno mnie nie było, bo nie mam keidy wpadać zajęłam się pisaniem pracy lic właśnie o DDA.
Dziś myślałam nad zmiana konspektu pracy i tak też się stało, jednak potrzebuję Waszej pomocy.
Otóż w rozdziale drugim brak mi jest "czegoś" aczkolwiek nie wiem czego.
Załączam mój plan :

ROZDZIAŁ I. Uzależnienie alkoholowe i współuzależnienie w rodzinie
1.1. Pojęcie uzależnienia i współuzależnienia
1.2 Charakterystyka dysfunkcyjnego systemu rodziny z problemem alkoholowym
1.3. Rodzina z problemem alkoholowym a wychowywanie dzieci


ROZDZIAŁ II. Życie w dysfunkcyjnej rodzinie z problemem alkoholowym oraz możliwości terapii DDA
2.1. Określenie DDA
2.2 Charakterystyczne cechy Dorosłych Dzieci Alkoholików
2.3. ?
2.4 Typowe uczucia i zachowania Dorosłych Dzieci Alkoholików


Jeśli jesteście w stanie coś dodać, co będzie warte napisania i jest o tym dużo do napisania, proszę powiedzcie.
Buźka.

Prawdę mówiąc wydaje mi się,że podpunkty są nieostre. (konkretniej mam na myśli tytuły podpunktów).
Co masz na myśli okreslenie DDA? czy chodzi o definicję?
Na pewno w pozostałych podpunktach powinny znaleźć się role dziecka w rodzinie alkoholowej i przełożenie na zycie dorosłe (nie mam pojecia gdzie).
Jeśli w drugim rozdziale piszesz o terapii to wyszczególnionych podpunktach powinien znaleźć sie jeden poświęcony własnie jej.
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:04.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.