|
|||||||
| Notka |
|
| Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2851 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Cytat:
Caterin ja też pierwsze dziecko rodziłam przy znieczulenie ZZO, także nie czułam nic. Samo parcie - pestka. Ale drugie dziecko dla odmiany rodziłam bez żadnego znieczulenia, więc mam porówanie - paskudna jest sama końcówka. Ale widzę że musze zmienić swoje podejście do tego wydarzenia - wszyste jesteście jakieś takie radosne, nie traktujecie porodu jak koniec świata, tez miałyście stycznośc z pasudnym personelem, więc musze to w sobie jakoś przezwyciężyć i przestac to w kółko rozpamiętywać. A czy ktoś rodził tak jak ja - bez żadnego znieczulenia (nie dostałam nic, nawet jak mie szyli to mi nie dali, bo zaczęłam puchnąć, czy jakoś tak - że niby uczulona jestem na ten środek p\bólowy) ZŁOŚNICA - witaj na pokładzie
__________________
Dziecko nadaje miłości bezkresny wymiar |
|
|
|
|
#2852 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
z tego co wiem mi nic nie dali albo nie wiem kiedy to zrobili - nie czułam ani żadnego wkucia czy coś a szycie najbardziej z całego porodu mnie bolało. w karcie nie mam że coś mi poza oxytocyną podczas porodu (tez nie wiem kiedy) dali
|
|
|
|
#2853 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 231
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Nie bylo mnie kilka dni ile czytania!!!
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#2854 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
przy porodzie mialam swoja lekarke do ktorej chodzilam cala ciaze, dobrze miec kogos kogo sie juz zna i kto ciebie zna i TZeta bo ma sie z kim gadac i wogole
__________________
https://getthefocus.net/ |
|
|
|
#2855 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 231
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Przelecialam po tym co pisalyscie ale juz mam tak namieszane we lbie ze nie wiem ktoco itd.......
![]() Jestesmy po chrzcinach- w Kosciele byl jden wielki krzyk- malo kto slyszal co mowi ksiadz bo moja corcia tak sie darla wazne ze mam juz to za soba![]() Jesli chodzi o nocne wstawanie u nas jest od 3 dni poprawa- Natalka juz nie budzi sie co 2-3 godz.To musial byc skok Nie wiem czy to nie po tym jak zdecydowalam karmic ja wiecej- a mianowicie po 1cycku proponuje zaraz drugiego (a zawsze karmilam z 1go jednorazowo).Mala nigdy sobie nie odmawia drugiej piersi i po takim jedzonku i nieprzespanych nocach obudzila sie dopiero ok 2ej w nocy (a poszla spac ok20tej)gothika moja zasypia na dworzu ze smokiem, jak zasnie wypluwa albo sama jej wyjmuje.Moja zuzywa na pewno wiecej pieluch bo jak nie ma kupy, zmieniam co 3 godz.poza nocą. 83monia ale masz juz duzego chlopaka szybko rosna nasze dzieciaki![]() agulan moja wpatruje sie jak jem albo pije, lubi jak mlaskam smieje sie wtedy jak nie wiem (glupia matka)Co do kapieli- malakapiemy codziennie, glowke tylko myjemy co 2dzien. Asia ja do pracy wracam w styczniu ale chetnie bym posiedziala do wakacji.......co do ciecia..Mnie tez cieli, zle sie zroslam, mam zgrubienie i reszta zycia bez przyjemnosci...baraszkowa nie bolesne..szkoda gadac.Ostatnio od ginka wyszlam z placzem bo myslalam ze powie ze potrzeba czasu i przestanie bolec, ze da jakas masc a on powiedzial ze mialam duze ciecie, ze zrobilo sie zgrubienie, skora jest teraz malo elastyczna i nie dziwne ze boli.Lekarz powiedzial ze mozna tylko teraz zrekonstruowac ale ze szkoda zachodu.Dzis rozumiem dopiero po co tyle szumu sie robi wokol naciec.Czuje sie okaleczona, brak slow.....a seks?mam ochote ale w trakcie o bolu nie da sie nie myslec.......... Co do znieczulenia - nie mialam zadnego |
|
|
|
#2856 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Asia - ja nie miałam żadnego znieczulenia (oprócz tego szycia)
monia - chyba nie miałaś znieczulenia bo jakbyś miała oksytocynę to byś miała wkłutą kroplówkę i byś tak z nią chodziła (przynajmniej ja tak miałam) - chodziłam z nią ze stojakiem od 15.00 do 21.oo ZLOSNICA - a jak ma na imię , waga?karolakep - to przykre z tym bólem przez cięcie |
|
|
|
#2857 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Karolakep to okropne - myślalam ze czas goi rany.... Cholera jasna, to przez partacza, który szył ranę. Normalnie pozwac niektorych do sądu by się chciało! wrrrrrrrrrrrrrr
To pocieszajace, ze nie tylko ja rodziłam bez znieczulenia, myślałam że jestem sama sierotka marysia, ale sie okazuje ze nie ![]() Mi nie podawali oksytocyny, ale widzialam dziewczyny na korytarzu, które chodziły z kroplówkami...a ja głupiła zazdrośnie patrzyłam na te krpolówki, myśąc ze tam się sączy znieczulenie.....
__________________
Dziecko nadaje miłości bezkresny wymiar |
|
|
|
#2858 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 6 047
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Też chodzilam z taką kroplowką jakoś trzy godziny(oksytocyna), okropne uczucie, cała ręka odretwiała. Wywolywanie nie przyniosło rezultatow ani skurczy, ani rozwarcia, dziecku zaczal zanikac puls wiec skonczyłam na stole-cc
Nie wiem jak bym zniosła porod bez znieczulenia, skurcze, szycie. Surcze- nawet nie wiem co to za uczucie...
__________________
|
|
|
|
#2859 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
gothika - wiesz co jest najsmieszniejsze? ze w wypisie mialam napisane ze mi podali oxy... ale jak i kiedy to ja nie wiem. z resztą - przy mnie to sie nie napracowali. pierwsze skurcze mialam w domu o 22. jem sobie kolacje, nagle cos zabolało, polecialam do kibelka za potrzeba (jakos mnie pogoniło
). spowrotem do stołu i tak co 10 minut. stwierdziliśmy że może to to - więc się najadłam (truskawki :sina: ), umyłam i lulu... ale już nie spałam bo coraz częściej miałam skurcze i się wybudzałam. w kończy o północy poszłam do łazienki zmierzyć sobie czas. co 5 minut. to do szpitala. tam badanie i seria głupich pytań - co to za głupki pytaja koiete w skurczach o nr telefonu do męża stojącego obok? - 3 cm... mało ale mogę zostać. w sali sama. ktg. leżałam na boku bo lepiej to znosiłam. nie spałam. skurcze ciagle takie same - odczuwalne ale nie bolesne. a przynamiej nie mocno. o4 badanie - oj, kiepsko pani idzie, nadal 3 cm. co? jak tak dalej to do jutra będę tu leżeć... no ale jakoś mnie to znotywowało i do 6 rano bylo juz 7 cm. badanie - o teraz jeszcze pół odziny i pani urodzi. luz. postękałam jezcze trochę, przebili mi pęcherz. i od razu dostałam parte. śmiesznie bez wody noi małego w brzuchu kopały. najpierw kazały leżeć na plecach, ale mi nie szło, to leżeć na boku. to mi pasowało i parłam ile para w gwizdek (a malo ialam już siły i tylo syczałam że nie dam już rady mocniej). kilka parć i wyskoczył. wogóle to parcie to do teraz dziwne dla mnie uczucie... łożysko samo wyszło. mały tylko minutkę na mnie leżał. fioletowy, zamartwica, ale odycha i krzyczy... wzięli go na noworodki, do dogrzania... 6 punktów... tylko 6... szyli mnie może 10 minut, bo 2 szwy, ale myślałąm że zabiję tak bolało. i to sprawdzanie czy macica się obkurcza - dwa razy zachlapałam przez to łóżko i podłogę tak ze mnie krew się lała... ale mimo wszystko myślę że mogło być gozej więc jest w miarę. bardziej męczyły mnie pierwsze dni z dzieckiem niż poród.złośnica - napisz mi do listy karmienie (P-pierś, B-butelka, M-mieszane) nick mamy/ imię pociechy/ data urodzenia/ waga i wzrost urodzeniowa (obecnie) oraz odaj zdjęcie (obiecam że dodam na 1 stronę i moze nawet do linka) mojemu dziecku wychodzi drugi ząbek - druga jedynka... wieczór płaczliwy ale teraz mały śpi |
|
|
|
#2860 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 667
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
A u nas dzisiaj radosny dzień, bo nasza Malutka włożyła sobie pierwszy raz stópki do buzi
Uroczy widok, normalnie wyściskałam ja i popłakałam się z radości. Ach... taki mały ludzik a tyle radości![]() Witaj złośnico ![]() Kilka zdjęć, bo dawno nie pokazywałam no i dzisiejsze wcinanie stópki 1. Julia pozuje do paszportu 2. Pierwsza kąpiel z mamą 3. Obgryzanie mamie paluszków 4, 5. Dzisiejsze osiągnięcie
__________________
|
|
|
|
#2861 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
agulan 0 gratulacje! chciałabym by moje dziecię tak kiedyś zrobiło bo fajnie to wygląda
![]() poniżej zamieszczam listę mamusiek i ich pociech - kto chce się na niej znaleźć - proszę o wiadomość na PW. lista będzie się uaktalniać i znajdowac zawsze na pierwszej stronie. dodawajcie zdjęcia na wątku - ja dodam pierwsze zdjęcie danego dziecka jakie się pojawi lub ew piszcie o zmianę. karmienie (P-pierś, B-butelka, M-mieszane) nick mamy/ imię pociechy/ data urodzenia/ waga i wzrost urodzeniowa (obecnie) M 83monia/ syn Artur Karol/ 20.04.2008/ 3740 g 56 cm (9400 g 72 cm) foto reem/ syn Rayan/ 26.04.2008/ 4050 g 54 cm foto suziaa/ syn Miłosz/ 30.04.2008/ 3930 g 56 cm (8270 g 68 cm) foto Kasia ZG/ córka Martyna/ 30.04.2008/ 3850 g 58 cm Inatalial/ syn Kasjan/ 03.05.2008/ 3000 g 53 cm (5850 g 61 cm) foto M jelonka/ córka Jagoda/ 06.05.2008/ 3225 g 57 cm foto Madziejka*/ córka Hanna/ 06.05.2008 B ona1981/ syn Michał/ 06.05.2008/ 3070 g 50 cm (6500 g 70 cm) foto czarnamonia/ syn Michał/ 07.05.2008/ 3160 g 53 cm B malami112/ syn Mikołaj/ 08.05.2008/ 4720 g 60 cm (9000 g 72 cm) P st_ella/ córka Stefania/ 08.05.2008/ 3850 g 58 cm (7000 g) Agusia_pa2/ córka Wiktoria/ 09.05.2008/ 3440 g 56 cm (6170 g 64 cm) foto Pusiula/ córka Marysia/ 09.05.2008/ 2800 g 52 cm foto B Beatka1984/ syn Bartek/ 10.05.2008/ 2700 g 51 cm (7000 g 70 cm) M Sonia11/ syn Szymon/ 10.05.2008/ 3090 g 56 cm (7450 g 67 cm) foto M kmat/ syn Antoni/ 15.05.2008/ 3430 g (7000 g 64 cm) foto topka/ syn Lucas/ 15.05.2008/ 4030 g Marta23/ syn Maksymilian/ 16.05.2008/ 3680 g 55 cm mala_stopka/ córka Iga/ 17.05.2008/ 3150 g 53 cm (6300 g 61 cm) foto niezalezna25/ córcia Maja Weronika/ 22.05.2008/ 2450 g 51 cm P agulan82/ córka Julia/ 28.05.2008/ 3000 g 50 cm (5550 g 58 cm) foto wapka/ syn Bogusz/ 29.05.2008/ 3750 g 54 cm P malgo421/ córka Amelka/ 30.05.2008/ 3600 g (6000 g 63 cm) B BRAXA/ syn Oliwier/ 01.06.2008/ 3680 g 56 cm (6380 g 70 cm) foto coco latte/ córka Liliana/ 01.06. 2008/ 3700 g 58 cm foto B Mrowkasz/ syn Adrian/ 04.06.2008/ 3200 g 55 cm foto pomponik84/ syn Filipek/ 04.06.2008/ 3880 55cm beatryczka/ syn Filip/ 07.06.2008/ 4000 g 56cm (6980 g) foto B ..Asia../ córka Kalina/ 08.06.2008/ 3830 g 56 cm (6200 g 70 cm) StruśPędziewiatr/ córka Maja/ 12.06.2008/ 4170 g 61 cm Magnoaliaa/ syn/ 12.06.2008/ 4190 g 60 cm aguskaaa/ syn Gabriel/ 13.06.2008/ 3080 g 53cm Igusia 24/ córka Weronika / 13.06.2008/ 3150 g 50 cm P Martucca/ syn Thorgil Rune/ 14.06.2008/ 4000 g 54 cm (7800 g 67 cm) foto P gothika/ córka Ramona/ 18.06.2008/ 3950 g 55 cm (6100 g 65 cm) foto Funieczka/ syn Andrzej/ 19.06.2008/ 3400 g 55 cm (4900 g 60 cm) foto barbaratwarowska/córka Aleksandra/ 21.06.08/ 3775 g 50 cm foto P Caterin17/ syn Sebastian/ 22.06.2008/ 4111 g 54,5 cm (7100 g 65 cm) foto P karolakep/ córka Natalia/ 24.06.2008/ 3260 g 52 cm (6200 g 59 cm) foto P alusia*/ syn Marcel/ 26.06.2008/ 4000 g 59 cm (7900 g 62 cm) foto sybilla/ córka Julia/ 27.06.2008 foto marta20@/ syn Arek/ 28.06.2008/3050 g 55 cm (5000 g 58 cm) P Kjane/ syn Hubert/ 30.06.2008/ 4100 g 55 cm (6600 g 65 cm) foto w_isienka/ syn Ignacy/ 04.07.2008/ 3110 g 55 cm foto ZłOSNICA/11.07.2008 |
|
|
|
#2862 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 658
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Monia dodaj prosze zdjecie Amelki zaraz po porodzie.
Edytowane przez malgo421 Czas edycji: 2009-01-29 o 10:29 |
|
|
|
#2863 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
nowe zdjęcia już będę w pierwszym poście dodawać - a powyżej nie (to tylko taka lista z tym co zrobiłam)
|
|
|
|
#2864 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: moje miasto
Wiadomości: 2 218
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Cytat:
)moja zuzywa raz wiecej raz mniej pieluszek (ok 6) uzywam na przemian rossmanna i pampersy... monia gratulacje pierwszego ząbka! agulan super ta huśtawka gdybym nie miała już leżaczka na pewno bym kupiła! witaj Zlosnico!!! a ja jestem straszną matka wczoraj miałam kryzys... miałąm wszystkiego dosyc... nawet mojego skarba... wysłałam TŻ z mała na spacer... skorzystali z pogody.. a ja ugotowałąm obiad (tzn za wiele nie miałąm do roboty) i obejrzałam film.. i mi bylo dobrze ![]() natomiast wieczorem mała nie chciała zasnać... nawet jej płacz na mnie nie dziaąłł... ale uśpiłąm ja na rękach... w nocy nakarmiłam - byłam dla niej nie przyjemna i przed połozeniem do łózeczka rozbudziłąm ją... dałam smoka..ona w ryk... no to ja stefcie na boczek i poklepywanko - zasnęła... w nocy się przebudzała ale mówie sobie nie wstanę do niej... i nie wstałam... to bylo tylko takie mruczenie.... a gdy wstałam aby ja okryc przypomnialo jej sie i znowu mruczala... ...no i spi do tej pory.... w swoim łózeczku... kocham ją szalenie... ale wczoraj naprawdę miaąłm dosyć bo to tylko 5 miesiecy minęło a ja chciałabym połozyć sie przed TV i cały dzień spedzic odpoczywajac a zdaję sobie sprawę ze to szybko nie nadejdzie...miłej niedzieli my dziś pewnie spedzimy cały dzień na świeżym powietrzu... ciesze się ze Stefcia urodziął sie w maju bo długo mozemy cieszyc sie spacerami.... (których czasem też amm dosyc bo w tym moim mieście to porażka) ... ale juz w listopadzie bedziemy chodzić na spacery po dublińskich parkach i nad morzem północnym
|
|
|
|
|
#2865 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 231
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Juz zdarzylam sie pochwalic ze zombi to nie ja i od nowa sie zaczelo
a w miedzyczasie setki razy wstawalam bo smoczek wypadl bo cos tam......jestem wykonczonaagulan sliczna dziewczynka!!!! 83monia kiedy zaczal mu wychodzic pierwszy zabek? kiedy zaczelo juz sie cosik dziac?(wybacz, nie chce mi sie wertowac stron do tylu)ciekawa jestem kiedy mnie to czeka..... |
|
|
|
#2866 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
stella no miejmy nadzieje ze to chwilowy kryzys bo wiesz matka zostalas na cale zycie i nie mozesz tak egoistycznie myslec,wiesz w koncu bycie z dzieckiem nie jest az takie wykanczajace...zwlaszcza ciesz sie ze dziecko jest zdrowe i takie kochane i jest malutkie i ty masz sie nim opiekowac,uczyc swiata,dawac milosc,samo sie soba nie zajmie...
__________________
https://getthefocus.net/ |
|
|
|
#2867 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 82
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
st_ella wiem, co czujesz i rozumiem cię w 100%
Caterin17 sądzę, że st_ella niesamowicie docenia, że ma zdrowe dziecko i kocha je najbardziej na świecie, ale wiem po sobie, że po kilku ciężkich nocach chce się mieć dla siebie, choć chwilkę do odsapnięcia i zregenerowania, żeby być szczęśliwą mamą i mieć siłę na ciężkie chwile ![]() |
|
|
|
#2868 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Cytat:
) z jednej strony. smarowałam żelem ale go zlizywał. przedwczoraj sprawdziłam dziąsła i zauważyłam takie jakby wgłębienia i czerwone całe dziąsło. nie było żadnego rozpulchnienia (nie wiem o co z tym chodzi). wczoraj wyszedł jeden ząbek, dziś drugi. jak jeżdzi się łyżeczką po dziąśle (co lubi bi zimna) to słychać sktukanie zęba. ma więc dwa dolne siekacze ![]() stella - ja też czasem mam dosyć tym bardzej że mąż jakoś tak twardo śpi że tylko ja się w nocy budze. teraz mam lepiej bo mogę dać butlę i on ją trochę karmi ale jak byla na samej piersi to czułam się fatalnie - ciągle z dzieckiem na cycu, wiecznie zabiegana... potrzeba trochę takigo spokoju... nie zgadzam się że egoizm jest nie dla matek - dobra matka to szczęśliwa i troche leniwa matka gdzie to wyczytałam. i sprawda sie. od kiedy wzielam sobie to do serca jestem spokojniejsza, nie wydzieram sie na dziecko (a zdarzalo sie ze chce jego placz przekrzyczec), nie robie gwaltownych ruchow (jak ty przy zasypianiu malej z sie rozbudzila) bo nie jestem wsciekła. dzis jestem moze troche przez te ząbki podminowana bo ciezko zasypia i zle je, ale jakos tp bedzie. trzymaj sie, idz na zakupy/spacer/ploty/fryzjera/cokolwiek dla siebie i tylko siebie. chyba nam sie troche należy?
|
|
|
|
|
#2869 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 231
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
83monia to szybko te zęby wychodza skoro piszesz ze wczoraj jeden dzisiaj drugi..
![]() Fajnie ze radzisz sobie, moja teraz daje mi czadu az strach pomyslec co bedzie jak zacznie zabkowac ![]() Wyslalam meza na spacer z mala bo od 6 do 9.30 nie spala.Wyszedl przed blok tylko i padla a ja biore sie za porzadki.Milej niedzieli
|
|
|
|
#2870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
no hurtowo mu wychodza
|
|
|
|
#2871 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 231
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Moja Natalka ma od dawna na ramionku taka chropowata skorke- taki placek jakby obtarte, od jakiegos czasu ma juz na dwoch ramionach i udkach takie suche miejsca, chropowate pod palcami, lekko zarozowione.Nie wiem co to jest- czy alergia na cos? od 2 dni nie smaruje jej oliwka bambino i bede obserwowac czy cos sie zmienia. No bo skaza bialkowa to raczej nie jest? moze wina kosmetyku- ale dopiero teraz by jej po oliwce wyskoczylo cos takiego?po ponad 3 m-cach?
nie wiem... jak nic sie nie zmieni trzeba bedzie pojsc do lekarza
|
|
|
|
#2872 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Aarhus, Dania
Wiadomości: 623
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
WItam niedzielnie
![]() Dziewczyny, po dwoch ostatnich nocach stwierdzam, ze ja jestem juz wiecej niz zombie... ![]() Maly poszedl spac o 18, pobudka ok. 20, potem 22.30. Spokoj do 0.20, a potem co godzine!!! Z czego 2 razy na jedzenie. Wstawalismy z mezem na zmiane... Wygladamy teraz jak rozkladajace sie mumie. Jestem juz prawie pewna, ze to przez zeby. Tylko dlaczego te 2 jedynki wysly mu bebolesnie, tak, ze nic nie zauwazylam??? Nad ranem bylam juz tak zmeczona, ze usnelam z poducha do karmienia i malym na kolanach oparta o sciane jak pokraka I nikt mi nie wmowi, ze to jakies "budzenie nawykowe", bo jeszcze jakis tydzien tak nie bylo Chce mi sie plakac, tym bardziej, ze do tej pory moje dziecko bylo aniolkiem... Do tej pory zasypial sam w lozeczku, a teraz??? A najlepsze jest to, ze teraz lezy sobie na macie, jakby nigdy nic, smieje sie glosno i gada do meza ![]() Przepraszam, ze tak truje, ale juz nie wiem co mam o tym wszystkim myslec. Powiedzcie mi tylko, czy sa jakies szanse, ze wszystko bedzie tak jaki kiedys??? Caterin, nie chce cie urazic, ale uwazam, ze jestes bardzo niesprawiedliwa w stosunku do stelli. Mysle, ze po kilku takich nocach marzylabys tylko o tym, zeby sie wyrwac z tego wszystkiego i odpoczac chociazby na godzine... A tak w ogole, to nie rozumiem, co w tym zlego, ze ojciec dziecka sie nim zajmuje i calkowicie wyrecza matke? Ja sama jakis czas temu bylam na kursie przez tydzien, od 8.30 do 16.00. Wpadalam do domu tylko w przerwie na lunch nakarmic malego, maz byl z nim przez caly czas, karmil mlekiem, ktore odciagnelam, przewijal, usypial, zabawial, wychodzil z nim na spacery, robil zakupy... Nawet raz pranie zrobil... Nie mam z tego powodu zadnych wyrzutow sumienia. To przeciez takze jego dziecko, on tez jest za nie odpowiedzialny i powinien brac udzial we wszystkim co jest zwiazane z wychowaniem dziecka, nie tylko "przyjemnosciami", jak np. zabawa i karmienie, ale takze z pieluchami, kupkami I wcale nie znaczy to, ze nie doceniam, ze mam zdrowe dziecko. W szpitalu, gdzie pracuje, pietro pode mna jest poradnia hematologii. Dosyc sie ju napatrzylam. Kazdego dnia widze rodzicow wychodzacych stamtad z placzem, wiele dzieci wychodzi z wyrokiem... I jak ja mam nie doceniac tego, ze moje dziecko jest zdrowe??? Zgadzam sie w 100% z monia, dobra mama to szczesliwa mama! Stella i reszta z klubu zombie, trzymajcie sie i zrobcie cos dla wlasnej przyjemnosci. Ja dzis (za namowa meza) wychodze na lunch z kolezanka, a od przyslego tygodnia bede regularnie chodzic na silownie i biegac ![]() Zlosnico, witaj wsrod nas Dziewczyny, szczerze wspolczuje wam tych wszystkich nacinan W ogole najnowsze analizy wskazuja na to, ze naturalne pekniecia (nawet te wielkie) goja sie o wiele lepiej niz nacinania. A to dlatego, ze tkanki pekaja wzdluz wlokien miesniowych i kolagenowych, a nie- w poprzek ![]() Co do kapania- ja kapie codziennie, w czystej wodzie, nie smaruje niczym. kmat jesli dobrze pamietam, uzywasz tetry? Ile schodzi ci pieluszek w ciagu dnia? Co do porodu... Mialam cc... Dla mnie bylo to niesamowite doswiadczenie, magia doslownie... Moge wkleic opis- pisalam o tym na innym forum, ale jest dlugi... Chociaz mam takie glupi zal, ze nie bylam pierwsza osoba, ktora powitala Thorkila na tym swiecie ![]() Do momentu cc (prawie pelne rozwarcie) nie mialam zadnego znieczulenia. Ale nie mam pojecia, jakie sa skurce parte... Mialam wywolywany porod, podpieta oxy, ale nie uwazam, ze bylo to zle. Moze dlatego, ze dawali mi ja przez pompe infuzyjna, na zasadzie: slabe skurcze- wiecej oxy, silne- mniej No i zanim podpieli mi oxy, wywolali u mnie rozwarcie na 3 cm prostaglandynami. Wiec bylo to +/- fizjologiczne...Ale nabagralam Wybaczcie, ale jestem dzis w podlej formie
__________________
"No matter your goal, achieving it always starts with belief - do not underestimate the strength within." |
|
|
|
#2873 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 82
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Martucca ja wierzę, że są szanse, bo inaczej oszalałabym w tym momencie
Mój malec wstał przed 5.00 i od tamtego czasu spał 30 minut, teraz mąż go nosi, bo ciągle marudzi, a ja potrzebuje odskoczni chociaż na 10 minut - co kilka godzin, więc wiem, co czujesz! Miałyście tak z waszymi pociechami, że po szczepieniach (synek miał w piątek) wasze dzieci były straaaaaaasznie marudne, prawie nie spały, co chwila płakały? Nie daję już rady, a na dokładkę przeziębiony mąż zaraził i mnie i czuję się, jakbym wpadła pod pociąg! |
|
|
|
#2874 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
witajcie
![]() ja chyba tez będę działaczką w klubie ZOMBI. Osatnei 2 noce, co 50 minut biegam zeby dac smoczek, utuić, ukołysać, pogłaskać.. i Bóg wie co jeszcze. Nie mam pojęcia co się stalo, Kalina przesypiała całe noce od 20.00 do 7.0 rano. jak czytałam o waszych nockach to byłam z lekka podłamana - ale teraz to sie po prostu boję...
__________________
Dziecko nadaje miłości bezkresny wymiar |
|
|
|
#2875 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
halo dziewczyny zombi ja juz tez padam na pysk KATASTROFA moj maly juz nawet smoka nie chce tylko drze sie poki cyca nei dostanie - nie jest glodny bo butli nie ciagnie u mnie to juz trwa 3 tygodnie!!!! ja sie poddalam i malego po drugiej pobudce biore do lozka bo jakmam wstawac co pol godziny to grrrrrrrrrrrrrr
martucca ja zbyt leniwa na tetre jestem z tego co pamietam albo gothika albo karolakep chciala uzwyac tetrystella wiem co czujesz i nie miej wyrzutow sumienia,to normalne,poprostu jestes zmeczona,wiele kobiet czuje to samo tylko nie maja odwagi sie przyznac ja tez mam czasami takie kryzysyzlosnica witaj witaj moj po szczepieniu plakal przez 2 godziny bez przerwy i cala noc wisial na cycu i spal na moich rekach - nie moglam go odlozyc do lozeczka ani nawet polozyc obok siebie na lozku, jak jestes zmeczona sprobuj podac malemu virbucol powinno go wyciszyc chociaz na mojego nie dzialaagulan ladne z was kobietki |
|
|
|
#2876 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
ZŁOŚNICA - MOJE DZIECIĘ DO WIECZORA SIĘ DRZE PO (cholerny caps lock) szczepieniu. nieważne jakim. wydziera się aż uśnie. ostatnio musialam go nawet posmarować altacetem i dać nurofen na ból bo zasnąć z bólu nie mógł (spuchły mu miejsca po szczepieniu)
martucca - podobno jak dziecko się wyprowadza z domu to jest spokojnie do czasu aż wnuki przyprowadzi ze swojego doświadczenia jednak widzę że mija ten czas żywych trupów u mnie może tak często się nie budził ale co 2-1,5 h to i tak za często dla mnie...
|
|
|
|
#2877 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
ZLOSNICA - moja nie jest bardziej maruda po szczepieniu - po pierwszym spała jak niemowlak (
), po drugim normalnie byłomonia - czym się kierowałaś przy wyborze zdjęcia? , ja poproszę byś umieściła to
|
|
|
|
#2878 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 3 111
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Mam pytanie do mam karmiących butelką ile wasze maluchy wypijają jednorazowo? Moja Julia czy wypije 120 czy 160 zawsze płacze jak jej wyciągnę z buzi pustą butelkę nie wiem czy ona nie dojada
proszę o odpowiedzi |
|
|
|
#2879 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 82
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Hmmmm to może mój synuś ma taki "idealny" charakter
- po pierwszej był koszmar przez cztery dni, ale zgoniłam na kolki, no a teraz - drugi dzień prawie nie śpi (chociaż oczy mu się same zamykają) i nie można go utulić, bo ciągle płacze! Położna mówiła, że może dostać gorączki, choć nie powinien i być troszkę marudny, ale to "troszkę" przeszło moje najśmielsze oczekiwania Zobaczę jeszcze te dwa kolejne dni i jak nic się nie zmieni to pójdę do pediatry, bo się biedaczek zamęczy! kmat - virbucol niestety nie pomaga ![]() Fajnie, że mnie przygarnęłyście i mogę się o wszystko wypytać i pożalić |
|
|
|
#2880 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 374
|
Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
Witaj złośnica
stella ja Cię doskonale rozumiem, ja też tak mam. To wszystko przez zmęczenie i mi się wydaje, że to normalne. Kochamy nasze Szkrabki ale niekiedy mamy ich dość. A że ktoś się zajmie dzidzią to przeczcież normalne, przecież matka nie jest "skazana" na przebywanie z dzieckiem 24/24, moim zdaniem nie na tym polega doskonałe macierzyństwo. Nawet w takiej kołysance co śpiewa Turnał jest "żeby odpocząć ciut od siebie " )Moja dzidzia wypija 120 ml + 2 łyżki kleiku ryżowego, a samego mleka 150 ml. Skończył 4 miesiące, je co 3-4 godziny A co do porodu. Ja go wspominam dobrze. Miałam wywoływany bo byłam 9 dni po terminie. Miałam podaną oxy.. i łaziłam z nią po koraytażu z 6 godzin. Niestety mój poród zatrzymał się przy 6 i nie chciało się ruszyć, a do tego jakieś skrzywienie szyjki i poprostu się nie dało, mimo że miałam robione masaże bryyy. Znieczulenie miałam podane i pewnie dzięki temu wspoinam miło. Ale jak sobie przypomnę jak go wyciągnęli i zobaczyłam przez szybę jak mąż płacze i podnosi kciuka do góry że wszystko oki, pomyślałam "mogę umierać" bo byłam tak zmęczona po 13 godzinach porodu. Ale jak sobie przypomne jak mi go przynieśli na sale jaki był cieplutki i jak na mnie patrzył, aż łza się kręci. A personel był miły o dziwo, może dlatego że to klinika
__________________
http://www.suwaczki.com/ostatnikrok/hchylhb8jopsmdvr.html |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:04.




w koncu pojechalismy do szpitala,pamietam jak wymierzalam zeby miedzy skurczami do auta i z auta, a potem leze badaja mnie a tu mowie ze cos mi mokro sie zrobilo a tu wody plodowe,potem wskoczylam pod prysznic i bujalam sie na pileczce pod tym prysznicem,Tz do mnie gadal,smialismy sie, dostalam zastrzyk przeciwbolowy i czulam sie jak pijana,taka spowolniona,usnelabym potym prysznicem gdyby nie skurcze
a jak wyszlam spod prysznica to zaraz lekarka zbadala i mowi mi ze prawie pelne rozwarcie
a ja o matko!!! ale jeszcze nie bylo pelne, wtedy sie zestrachalam i mowie poprosze ZZO,pamietam lekarza anestezjologa ktory taki smieszny byl z wygladu,normalnie na jego widok chcialo mi sie smiac, potem to jak mialam sie odwrocic tylem i nawet nie widzialam tej calej ponoc wielkiej strzykawki,i tak mialam sie sciskac z TZ przetrzymac skurcz, a potem kazali mi sie przespac,ciezko spac w takim momencie,ale godzinna drzemke ucielam sobie, a potem przyszla ta cala swita 3 kobitki,lekarka,polozna i pielegniarka i mowia zabieramy sie do parcia, hehe i to jak jedna noge bezwladna przytrzymwala mi pielegniarka druga TZ i one do mnie po angielsku a on po polsku i takie glupoty wymyslal ze normalnie smiech,zabawnie bylo,i przed soba mialam wielki zegarek na scianie i sobie patrzylam ktora godzina i myslalam kurde ile jeszcze, jakbym nie wiem gdzie sie spieszyla.Pamietam jak zaproponowali mi lusterko zebym mogla widziec,grzecznie odmowilam, ale sobie pomyslalam jezu co za pomysl zeby ogladac siebie tam na dole w tak dosc nieciekawym stanie badz co badz.Ten moment kiedy maluszek wyszedl jakis taki byl zakrecony bo przez to znieczulenie to niewiele czulam ze to juz ten moment, ale okrzyki jego i zebranej swity oznajmily mi ten moment.A potem dostalam go takiego slicznego i tak patrzyl na mnie spokojniutki swoimi oczkami.Fajnie bylo


wazne ze mam juz to za soba
Nie wiem czy to nie po tym jak zdecydowalam karmic ja wiecej- a mianowicie po 1cycku proponuje zaraz drugiego (a zawsze karmilam z 1go jednorazowo).Mala nigdy sobie nie odmawia drugiej piersi i po takim jedzonku i nieprzespanych nocach obudzila sie dopiero ok 2ej w nocy (a poszla spac ok20tej)
, waga?






nie wiem... jak nic sie nie zmieni trzeba bedzie pojsc do lekarza
Chce mi sie plakac, tym bardziej, ze do tej pory moje dziecko bylo aniolkiem... Do tej pory zasypial sam w lozeczku, a teraz???
Zobaczę jeszcze te dwa kolejne dni i jak nic się nie zmieni to pójdę do pediatry, bo się biedaczek zamęczy! 
