Przyczajone Mamy Wizażowe :) - Strona 29 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-01-07, 13:58   #841
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez marejta Pokaż wiadomość
A powiedz mi jeszcze jak daleko chodzicie? Macie jakiś dystans czy nie?
Kurczę może naprawdę sobie je kupie, czy kije muszą być jakieś super? Wiem że ty teraz na święta jakieś dostałaś nowe, ale czy na początek mogą być takie najzwyklejsze?

Na początku chodziłam bez niczego Tak po prostu.
Potem dorobiłam się sprzętu.
Staramy się robić min 6km i wzajemnie się mobilizujemy żeby iść każdego dnia.

Cytat:
Napisane przez Farahh Pokaż wiadomość

Na początek składam najserdeczniejsze życzenia dla Nikosia i Martynki!!! Wizażowa ciocia całuje Was mocno i życzy dużo zdrówka i uśmiechu na twarzyczkach
Dziękuję Ciociu - Nikoś

Cytat:
Napisane przez karolinaP103 Pokaż wiadomość
Dziękujemy za życzenia i za zaproszenie Torcik napewno dobry ale niestety jako mama potencjalnego małego alergika muszę trzymać narazie dietę
Tatuś wybierał prezent dla córeczki. Kupił jej zestaw do sprzątania mały mop,małą szufelkę,wiadereczko

Sprytny Tata
Już od początku nauczy córcię sprzątać, żeby mogła go wyręczać.
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-07, 17:49   #842
marejta
Zadomowienie
 
Avatar marejta
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 344
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Ja również przyłączam się do życzeń

No tak na spacer chodzę co kilka dni, ale myślę że takie chodzenie z kijami to chyba więcej mięśni pobudza niż takie zwykłe chodzenie, rozglądałam się na allegro i kije takie zwykłe zwyklaste są nawet w przystępnych cenach więc może sobie za sponsoruje je, może namówię teściową żeby mi było raźniej
__________________
19.06.2010 Szczęśliwa żonka

Wiktoria 3570, 58 cm
http://www.suwaczek.pl/cache/9f62d41b5c.png


Nie taki diabeł straszny jak go malują obrona zaliczona - Pani Magister
marejta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-08, 07:59   #843
mamz
Zadomowienie
 
Avatar mamz
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Witam wszystkich! Nareszcie wolny dzień

Cytat:
Napisane przez marejta Pokaż wiadomość
mamz ja też zauważyłam że Kacperek ma takie śliczne długie paluszki, mógłby grać na pianinie od urodzenia
Nie chce żebyś uznała mnie za ciekawską albo coś jak nie chcesz to nie mów, ale interesuje mnie gdzie pracujesz, w sensie co robisz?
Już kiedyś pisałam co robię i gdzie pracuje, ale to było jakoś na początku i trudno przekopywać cały wątek Pracuję w szpitalu, ale nie jako służba zdrowia, tylko w szkole. Konkretnie świetlica, przedszkole, terapia zajęciowa, wszystko w jednym. Do tego jestem akurat na onkologii, więc dlatego chcę iść na zwolnienie, bo opary chemii, dzieci po naświetlaniach i cała masa różnych innych cytomegalii, wirusów rota itp. które są na porządku dziennym, nie najlepiej wpływają na ciążę. Nie wspomnę już o zapachach, które mnie teraz bombardują z każdej strony brrrr....

Cytat:
Napisane przez Mia_Calnea Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,
jestem na wizażu dopiero od grudnia, przyjmiecie świeżocha?
Moja Tosia 31.01 skończy 2 latka.
Jasne, że przyjmiemy, witaj!!!


Cytat:
Napisane przez koralik_1982 Pokaż wiadomość
Na kije chodzę razem z mamą
Efekty są!!! Pojawiają się wolno i pozostają, nie ma efektu jo-jo
Nie stosuje żadnej diety, bo one nie istnieją. Kiedyś skusiłam się na dietę 13dniową. Oczywiście schudłam jakieś 9 kg, ale po kilku tyg przybyło mi z nawiązką, jakieś 13kg
Dieta to po prostu na zawsze zmiana sposobu żywienia, ja podchodzę do tego z dystansem i czasami sobie odpuszczam
Kije to też fajny sposób na odstresowanie się, dotlenienie się i świetnie się śpi po takim spacerku
Dokładnie! Diety istnieją, tylko trzeba na takiej być całe życie bo jak zaczyna się jeść normalnie to z powrotem prędzej czy później wraca się do tego co było, ale tak czy inaczej najlepsza "dieta" to ruch. Jesteś niesamowita w swojej wytrwałości

Edytowane przez mamz
Czas edycji: 2011-01-08 o 08:00
mamz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-08, 09:47   #844
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Hej Dziewczyny

U mnie na dworze szaro, brudny śnieg, szare chmury....
i gdzieś troszkę przebija słonko oby go było jak najwięcej!!!
Jestem dziś sama z moją dwójeczką więc wybierzemy się na mały spacerek, żeby nie oszaleć
Teraz jeszcze zalegają w łóżkach, objedzeni królewskim śniadankiem
Ja muszę ogarnąć siebie i chatkę a mam dziś lenia nad leniami



Cytat:
Napisane przez mamz Pokaż wiadomość
Witam wszystkich! Nareszcie wolny dzień
Jakie masz plany na dziś. Wolny dzień to prawie jak święto
Ewka pewnie się cieszy, że mama w domku...


Kamilka co tam uWas?
Jak mijają Wam dni, byliscie na spacerku?


Farahh wracaj na Wizaż
Gdzie się podziewasz, stało się coś?
Mam wrażenie jakbyś dawno się nie odzywała...tęsknie
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-08, 10:40   #845
Farahh
Rozeznanie
 
Avatar Farahh
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 562
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cześć!

koralik jestem, jestem, czytam, ale nie piszę bo co się chcę wziąć za pisanie to mi maluchy przeszkadzają... Bartek mi wyrwał przycisk z przecinkiem z klawiatury muszę zanieść dzisiaj do takiego serwisu to mi chłopaki wsadzą ten "guzik" Poza tym mam chłopa w domu i muszę go wykorzystać maksymalnie, dzisiaj mu każę wytrzepać dywan i zrobić porządek na balkonie... po tych śniegach to masakra... brudno na balkonie...

kurde mamz ja to Cię podziwiam... ja bym wyła jak bóbr w takim szpitalu gdzie dzieci chore.... jestem za wrażliwa... tak mi żal takich małych istotek, co tyle muszą się nacierpieć

A co badania z krwi.... kusicie, kusicie no możeeee w poniedziałek zrobię, ale nie obiecuję do 20 stycznia już bardzo blisko!

idę zrobić surówkę do obiadu
Miłego Dnia!
__________________

Farahh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-08, 11:23   #846
mamz
Zadomowienie
 
Avatar mamz
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

[QUOTE=koralik_1982;242389 49]
Jakie masz plany na dziś. Wolny dzień to prawie jak święto
Ewka pewnie się cieszy, że mama w domku...

Ja od dawna mam tylko jeden plan, który jakoś póki co pozostaje w sferze marzeń, mianowicie, położyć się spać wieczorem, dajmy na to o 22.00 i pospać do rana. Boże, co ja bym dała żeby się wyspać Moje dziecię kochane od jakiegoś czasu nie chce spać. Jak tylko wkładam ją do łóżeczka jest ryk, wieczorne usypianie to koszmar, jak tylko w nocy się obudzi wstaje i ryczy, biorę ją do siebie do łóżka i jakoś się kisimy do rana, bo nie mam siły w nocy na usypianie. W dzień też nic nie mogę przy niej zrobić, bo jak tylko zniknę z pola widzenia jest ryk. Dziewczyny, czy to normalne??? Co jej się stało, nie była taka przecież. Powiedzcie, że to minie..

Cytat:
Napisane przez Farahh Pokaż wiadomość
kurde mamz ja to Cię podziwiam... ja bym wyła jak bóbr w takim szpitalu gdzie dzieci chore.... jestem za wrażliwa... tak mi żal takich małych istotek, co tyle muszą się nacierpieć
Nie powiem, że jest lekko, ale (chociaż zabrzmi to trochę brutalnie i bezdusznie) z czasem się człowiek przyzwyczaja. Ja na początku też buczałam. Dopóki jednak nie miałam dzieci inaczej patrzyłam na to wszystko, teraz o wiele lepiej rozumiem tych biednych rodziców, czasem jak słyszę płacz jakiegoś malucha, to jak bym moją Ewkę słyszała i przyznaję, że dawniej było mi łatwiej mimo, że już pracuje tam 10 lat. Ale jest jeden malutki plusik takiej pracy. Jak widzisz przez co inni przechodzą, przestajesz się przejmować pierdołami.
mamz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-08, 14:12   #847
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez Farahh Pokaż wiadomość
Cześć!

koralik jestem, jestem, czytam, ale nie piszę bo co się chcę wziąć za pisanie to mi maluchy przeszkadzają... Bartek mi wyrwał przycisk z przecinkiem z klawiatury muszę zanieść dzisiaj do takiego serwisu to mi chłopaki wsadzą ten "guzik"
Boskie chłopaczki, małe diabełki



Cytat:
Napisane przez Farahh Pokaż wiadomość
Poza tym mam chłopa w domu i muszę go wykorzystać maksymalnie, dzisiaj mu każę wytrzepać dywan i zrobić porządek na balkonie... po tych śniegach to masakra... brudno na balkonie...
Farahh inaczej chłopa wykorzystaj
Dywany dopiero teraz na wielkanoc się trzepie


Cytat:
Napisane przez mamz Pokaż wiadomość

Ja od dawna mam tylko jeden plan, który jakoś póki co pozostaje w sferze marzeń, mianowicie, położyć się spać wieczorem, dajmy na to o 22.00 i pospać do rana. Boże, co ja bym dała żeby się wyspać Moje dziecię kochane od jakiegoś czasu nie chce spać. Jak tylko wkładam ją do łóżeczka jest ryk, wieczorne usypianie to koszmar, jak tylko w nocy się obudzi wstaje i ryczy, biorę ją do siebie do łóżka i jakoś się kisimy do rana, bo nie mam siły w nocy na usypianie. W dzień też nic nie mogę przy niej zrobić, bo jak tylko zniknę z pola widzenia jest ryk. Dziewczyny, czy to normalne??? Co jej się stało, nie była taka przecież. Powiedzcie, że to minie..

Natalka też tak robiła. Świra można dostać.
Na pocieszenie powiem, że to mija
Z usypianiem nigdy nie miałam kłopotów, ale z budzeniem się w nocy i ze znikaniem mojej osoby były cyrki.
Mama musiała być zawsze na wyciągnięcie ręki, wciąż musiałyśmy się przytulać całować....
I to miłe i męczące....
Jeśli budziła się w nocy to braliśmy ją do naszego wyrka, a my spaliśmy dalej, drzwi do pokoju zamykaliśmy.....
Jakoś przetrwaliśmy ten czas



Szykuje Nikosia na basen....a jak zostanę sama z Natalką to się zrelaksujemy
Potem szybciutko kąpiel i.................. LUZ!!!!!!!
A potem kije
Zajrzę jeszcze do Was
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-09, 09:26   #848
karolinaP103
Zadomowienie
 
Avatar karolinaP103
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 1 313
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez mamz Pokaż wiadomość
Witam wszystkich! Nareszcie wolny dzień



Już kiedyś pisałam co robię i gdzie pracuje, ale to było jakoś na początku i trudno przekopywać cały wątek Pracuję w szpitalu, ale nie jako służba zdrowia, tylko w szkole. Konkretnie świetlica, przedszkole, terapia zajęciowa, wszystko w jednym. Do tego jestem akurat na onkologii, więc dlatego chcę iść na zwolnienie, bo opary chemii, dzieci po naświetlaniach i cała masa różnych innych cytomegalii, wirusów rota itp. które są na porządku dziennym, nie najlepiej wpływają na ciążę. Nie wspomnę już o zapachach, które mnie teraz bombardują z każdej strony brrrr....
Ja nie dałabym rady z taką pracą-wystarczy,że mam do czynienia z chorymi dorosłymi,którzy często są wobec swojej choroby bezradni jak dzieci. Jak widzę chore dziecko,to strasznie mi żal-staram się pomóc dziecku,matce... ale ja mam do czynienia z chorobami,które da się wyleczyć .

Mały nie odstawił mi dziś w nocy ciągu na cycu,tylko jadł co 1,5-3godziny. Mam nadzieję,że się jakoś nastawi ten jego rytm dnia. Mam oczywiście problem z rozpoznaniem co dziecko chce.Przy córce nigdy nie wiedziałam-nie potrafię opanować tej sztuki. Niby obserwuję kacperka ale nie rozumiem jego sygnałów.

Wczoraj siostra oglądała moje szycie(ona też jest po cc) i stwierdziła,że bardzo ładnie poszyte. Nigdy nie miałam żadnego szwa więc nie wiedziałam czy dobrze czy niedobrze.Teraz po sn i po cc moge powiedzieć,że cc było bez porówniania lepsze. Komfort siedzienia na pupie jest cudowny. Inaczej boli,bo teraz to mam wszystko poszyte(pociachali przecież wszystkie warstwy), trudno mi czasem wstawać no i estetycznie to inaczej wygląda ale czuję się o niebo lepiej niż po sn. Ostatnio ściągałam się już kilka dni po porodzie i brzuszek mi się szybko wsiąknął a teraz nie mogę bo może mi się źle pozrastać.Mam nadzieję,że też jakoś się teraz wsiąknie
karolinaP103 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-09, 10:29   #849
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Witajcie

U mnie piękna pogoda...
Szykujemy się na rodzinny spacerek




Cytat:
Napisane przez karolinaP103 Pokaż wiadomość
Wczoraj siostra oglądała moje szycie(ona też jest po cc) i stwierdziła,że bardzo ładnie poszyte. Nigdy nie miałam żadnego szwa więc nie wiedziałam czy dobrze czy niedobrze.Teraz po sn i po cc moge powiedzieć,że cc było bez porówniania lepsze. Komfort siedzienia na pupie jest cudowny. Inaczej boli,bo teraz to mam wszystko poszyte(pociachali przecież wszystkie warstwy), trudno mi czasem wstawać no i estetycznie to inaczej wygląda ale czuję się o niebo lepiej niż po sn. Ostatnio ściągałam się już kilka dni po porodzie i brzuszek mi się szybko wsiąknął a teraz nie mogę bo może mi się źle pozrastać.Mam nadzieję,że też jakoś się teraz wsiąknie

Ja mam zupełnie inne wrażenia.
Lepiej czułam się po sn niż po cc.
Ale to też pewnie zależy od tego jak po porodzie wyglądało krocze.
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-09, 11:02   #850
Farahh
Rozeznanie
 
Avatar Farahh
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 562
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cześć!

U nas też ładna pogoda, szykuję się i jak mąż wróci z pracy to idziemy na WOŚP

A ja sobie nie wyobrażam mieć cesarki... jakoś jak sobie pomyślę o tym znieczuleniu, że od pasa w dół nic się nie czuje to aż mnie trzęsie... oszalałabym jakbym nie czuła nóg... Po SN od razu praktycznie wstałam, wzięłam prysznic, poszłam się po korytarzu przejść no i mogłam się zajmować dzieckiem bez żadnego ale
No ale różnie jest... jedne wolą cc, drugie sn

Miłej niedzieli Wam życzę, wieczorem zajrzę!
__________________

Farahh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-09, 15:22   #851
marejta
Zadomowienie
 
Avatar marejta
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 344
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez mamz Pokaż wiadomość
Witam wszystkich! Nareszcie wolny dzień



Już kiedyś pisałam co robię i gdzie pracuje, ale to było jakoś na początku i trudno przekopywać cały wątek Pracuję w szpitalu, ale nie jako służba zdrowia, tylko w szkole. Konkretnie świetlica, przedszkole, terapia zajęciowa, wszystko w jednym. Do tego jestem akurat na onkologii, więc dlatego chcę iść na zwolnienie, bo opary chemii, dzieci po naświetlaniach i cała masa różnych innych cytomegalii, wirusów rota itp. które są na porządku dziennym, nie najlepiej wpływają na ciążę. Nie wspomnę już o zapachach, które mnie teraz bombardują z każdej strony brrrr....
Możliwe, ze pisałaś, ale wiesz ja nie jestem od dawna na tym wątku, dlatego spytałam
Ale dla ciebie ja chyba bym się nie mogła przyzwyczaić, no i teraz rozumiem dlaczego chcesz od początku zwolnienie. Trochę mnie to zastanawiało ale teraz wszystko jasne.
Kurcze ja to chyba nie będę brała zwolnienia aż do końca, no chyba ze będą inne wymogi lekarza, nie cierpię siedzenia bezczynnie w domu więc chyba mogłabym oszaleć przez te kilka miesięcy. Mam tylko nadzieję, ze nie będę miała tak jak mama moja bo ona jak była z moimi braćmi (bliźniakami) w ciąży to przeszło 7 miesięcy leżała w szpitalu i praktycznie tylko kilka razy została wypisana na przepustkę do domu. Ja bym zwariowała
__________________
19.06.2010 Szczęśliwa żonka

Wiktoria 3570, 58 cm
http://www.suwaczek.pl/cache/9f62d41b5c.png


Nie taki diabeł straszny jak go malują obrona zaliczona - Pani Magister
marejta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-01-09, 16:51   #852
22Kamila22
Rozeznanie
 
Avatar 22Kamila22
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ----
Wiadomości: 544
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Melduję że powracam do żywych .. Moje dziecko narescie normalnie sypia (tfu tfu żeby nie zapeszyć)..

koralik tak Kochana, chodzimy na spacerki - kocham ten czas spędzony na dworze mogę wtedy odetchnąć . Najgorsze jeste później mycie kółek z wózka żeby móc po mieszkaniu jeździć ale cóż, przeważnie wrobię w to męża ..

A u nas ostatnimi czasy Meksyk był.. W poniedziałek byliśmy w szpitalu w którym rodziłam u p. ordynator pediatrii bo niepokoiłam się tym napięciem mięsniowym a dodatkowo chciałam żeby ktoś rzetelny Maję zobaczył. Pani doktor stwierdziła po badaniu że nie niepokoi się tak napięciem jak tym że Mała mało przybrała na wadze .. Wtedy mielismy problemy z ulewaniem więc kazała podac zagęstniacz.. Jutro jedziemy na kontrole ale.. zagęstnika nie podałam bo... Maja dostawała nerwów przy cycu.. Robiła się bordowa i wywijala nóżkami i rączkami. Odciągnęłam pokarm i okazało się że nie dość ze jest go mało to wygląda jak woda :-/.. I tak oto przeszlismy na mm i butlę... Od tej pory Maja jest spokojna. Jak wybudzała mi się co 20 minut jak była na cycu tak teraz w nocy wstaje 2 razy do butli i przesypia pieknie 3-4 godz. a czasem nawet 5 . Zupełnie inne dziecko.. Poprostu niedojedzona była, więc wole babrać się w mm.Poza tym mamy skierowanie na sprawdzenie stwaów biodrowych, jutro USG główki i jeszcze 8 lutego centrum wczesnej interwencji - neurolog w sparawie napięcia ale wydaje mi się że wszystko się unormowało. A Mała jest coraz fajniejsza. Cudownie jest obserwować jak z dnia na dzień dziecko się zmienia ..

karolinko GRATULUJĘ ŚLICZNE SYNUSIA!!! Ja też dostawałam o oxytocynę ale po to żeby mamcica szybciej się kurczyła bo był z tym problem. Też jechałam na przeciwbólowych - poczatkowo ketonal w kroplówce a później czopki. Aha i proszę cię nie zrób takiego głupiego błedu jak ja i nie dźwigaj nic bo mamy jeszcze wewnętrzne szwy które same się rozpuszczą a jak dźwigniesz np. tak jak ja wózek to ból niesamowity i to kilka dni... Zresztą jak za dużo pochodzisz na spacerku to też czuć. Moja blizna po cięciu wygląda już świetnie.. Nawet nie przypuszczałam że tak ładnie się zagoi ..

Uciekam teraz bo Maja się budzi .. Pewnie kilogramy w pampku ma
__________________
"Jestem z Tobą od pierwszego grama, tyś moje dziecko a ja Twoja mama "
22Kamila22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-09, 17:28   #853
mamz
Zadomowienie
 
Avatar mamz
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez marejta Pokaż wiadomość
Możliwe, ze pisałaś, ale wiesz ja nie jestem od dawna na tym wątku, dlatego spytałam
Ale dla ciebie ja chyba bym się nie mogła przyzwyczaić, no i teraz rozumiem dlaczego chcesz od początku zwolnienie. Trochę mnie to zastanawiało ale teraz wszystko jasne.
Kurcze ja to chyba nie będę brała zwolnienia aż do końca, no chyba ze będą inne wymogi lekarza, nie cierpię siedzenia bezczynnie w domu więc chyba mogłabym oszaleć przez te kilka miesięcy. Mam tylko nadzieję, ze nie będę miała tak jak mama moja bo ona jak była z moimi braćmi (bliźniakami) w ciąży to przeszło 7 miesięcy leżała w szpitalu i praktycznie tylko kilka razy została wypisana na przepustkę do domu. Ja bym zwariowała
To prawda, że można świra dostać siedząc w domu zbyt długo, miałam tak w pierwszej ciąży, nie wiedziałam co z czasem zrobić i gdybym tylko miała inną pracę, gdzieś np. za biurkiem przekładanie papierków i odbieranie telefonów (nie umniejszając nikomu bynajmniej) wolała bym chodzić do pracy. Teraz to co innego z pewnością nie będę się nudzić przy mojej córce

22Kamila22 super, że wszystko się normuje! Oby tak dalej, niech Maja pięknie przesypia nocki, bo i mamusia będzie wtedy w lepszej formie
mamz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-09, 19:08   #854
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Kamilko dlaczego napisałaś babrać się w mm
Przecież butelka nie jest gorsza!!!
Zadowolenie, wypoczęcie, spokój mamy i dziecka jest najważniejszy!!!
Czy to ważne czy pierś czy butelka


Buziaki dla Majeczki!!!!!!!!


Uciekam na kije!!!
Pa Pa
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-09, 19:35   #855
22Kamila22
Rozeznanie
 
Avatar 22Kamila22
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: ----
Wiadomości: 544
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

mamz żebyś wiedziała że w lepszej . Nareszcie mam ochotę coś zrobić w domu jak Maja śpi albo zajmuje się nią TŻ - mam na to siły . No i zaczynam wyglądać jak człowiek bez worków pod oczami i z porządnym makijażem który mam czas zrobić ..

koralik Słońce nie o to mi chodziło bo jestem wręcz szczęśliwa że Mała jest na mm. Chodziło mi raczej o ciągłe mycie, sterylizacje butelek, podgrzewanie, więcej to czasu zajmuje niż wyciągnięcie piersi .. A znaleźlismy takie śmieszne butelki które mają super opinie : http://***********/produkt/Handi-Cra...redukuje-kolke faktycznie powietrza nie ma w butelce dzięki tej rurce ale za to kosmicznie się ją myje .. Coś za coś , ważne że Maja jest zadowolona ..

Ahh te twoje kije chociaż dziś bym sama się wybrała na "kije bez kijów" pospacerować ..

Uciekam pomyc naczynia i się położyć. Miłego wieczorku życzę
__________________
"Jestem z Tobą od pierwszego grama, tyś moje dziecko a ja Twoja mama "
22Kamila22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-01-10, 06:54   #856
karolinaP103
Zadomowienie
 
Avatar karolinaP103
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 1 313
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez 22Kamila22 Pokaż wiadomość

karolinko GRATULUJĘ ŚLICZNE SYNUSIA!!! Ja też dostawałam o oxytocynę ale po to żeby mamcica szybciej się kurczyła bo był z tym problem. Też jechałam na przeciwbólowych - poczatkowo ketonal w kroplówce a później czopki. Aha i proszę cię nie zrób takiego głupiego błedu jak ja i nie dźwigaj nic bo mamy jeszcze wewnętrzne szwy które same się rozpuszczą a jak dźwigniesz np. tak jak ja wózek to ból niesamowity i to kilka dni... Zresztą jak za dużo pochodzisz na spacerku to też czuć. Moja blizna po cięciu wygląda już świetnie.. Nawet nie przypuszczałam że tak ładnie się zagoi ..

Uciekam teraz bo Maja się budzi .. Pewnie kilogramy w pampku ma
Dziękuję!
Z tym dźwiganiem właśnie się boję. W zasadzie nie wiem ile czasu mam się oszczędzać. Chyba miesiąc.
Dziś kacperek w nocy budził się co 3godziny. Noc w miarę spokojna. Ja do neurologa wybiorę się niezależnie od napięcia bo boję się go szczepić bez opinii neurologa. Córce zrobiłabym krzywdę szczepiąc ją w terminie,więc z synem będę też uważać.
Z karmieniem butlą jest o tyle wygodnie,że może to zrobić każdy i nie jesteś na stałe "przyłączona" cycem do dziecka. Zawsze może nakarmić TZ. Ważne,że mała ma się dobrze i ty masz więcej sił.Twoje zmęczenie bardzo odbija się na dziecku.
A w dzień jak ci Maja śpi? Kacper śpi dość dużo i codziennie mam obawy ,ze nie będzie tak ładnie spał w nocy. Ale w końcu to noworodek,więć chyba musi dużo spać
karolinaP103 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-10, 09:08   #857
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cześć


U mnie prawie cały śnieg zniknął!!!
Nawet słonko świeci....wielkimi krokami idziemy do WIOSNY
Muszę sobie umyć okna, żeby lepie widzieć jak robi się pięknie na dworze.


Kamilka i Karolka
Z dźwiganiem trzeba uważać więcej niż miesiąc.
Nawet chyba do pół roku...
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-10, 10:08   #858
marejta
Zadomowienie
 
Avatar marejta
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 344
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

mamz no ja właśnie pracuje w biurze dlatego jak będzie taka możliwość to będę chodzić do pracy tak długo jak się da. Wiadomo jak się ma już dziecko to co innego zawsze jest co robić ale w pierwszej ciąży nie bardzo

Dziewczyny może trochę głupie pytanie ale ile przytyłyście w czasie ciąży???
__________________
19.06.2010 Szczęśliwa żonka

Wiktoria 3570, 58 cm
http://www.suwaczek.pl/cache/9f62d41b5c.png


Nie taki diabeł straszny jak go malują obrona zaliczona - Pani Magister
marejta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-10, 10:42   #859
karolinaP103
Zadomowienie
 
Avatar karolinaP103
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 1 313
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez marejta Pokaż wiadomość
mamz no ja właśnie pracuje w biurze dlatego jak będzie taka możliwość to będę chodzić do pracy tak długo jak się da. Wiadomo jak się ma już dziecko to co innego zawsze jest co robić ale w pierwszej ciąży nie bardzo

Dziewczyny może trochę głupie pytanie ale ile przytyłyście w czasie ciąży???
W pierwszej ciąży przytyłam 13kg. Teraz 12kg ale idąc na porodówkę ważyłam 76kg a po powrocie z niej 67-dużo się straciło przez sam poród

Jeśli tylko nie zagrażają ci stresy w pracy to pewnie,że pracuj. No i oczywiście jak wszystko jest ok. Ja pierwszą ciążę przeleżałam ze względów zdrowotnych -nudziło mi się bardzo ale za to dziecko mam bardzo spokojne i zrównoważone. Myślę,że zachowanie w czasie ciąży ma bardzo duży wpływ na zachowanie dziecka.
karolinaP103 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-10, 13:14   #860
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez marejta Pokaż wiadomość

Dziewczyny może trochę głupie pytanie ale ile przytyłyście w czasie ciąży???

Za pierwszym razem przytyłam 13 kg, za drugim 10kg
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-10, 14:03   #861
mamz
Zadomowienie
 
Avatar mamz
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez koralik_1982 Pokaż wiadomość
Kamilka i Karolka
Z dźwiganiem trzeba uważać więcej niż miesiąc.
Nawet chyba do pół roku...
Tylko to chyba niewykonalne...

Cytat:
Napisane przez marejta Pokaż wiadomość
mamz no ja właśnie pracuje w biurze dlatego jak będzie taka możliwość to będę chodzić do pracy tak długo jak się da. Wiadomo jak się ma już dziecko to co innego zawsze jest co robić ale w pierwszej ciąży nie bardzo

Dziewczyny może trochę głupie pytanie ale ile przytyłyście w czasie ciąży???
Też jestem za tym że powinno się pracować, bo jak mówią ciąża to nie choroba i jak jest wszystko w porządku, to nie ma co robić z siebie niedołęgi. Ja w pierwszej ciąży świrowałam, ale lekarz mi powiedział, że jeśli chce wrócić do pracy, to na własną odpowiedzialność. Teraz chcę iść na zwolnienie bo chodzę jak nieżywa, jestem makabrycznie śpiąca, codziennie rano i wieczorem , w pierwszej ciąży aż tak nie miałam, momentami żyć mi się odechciewa.

A co do przytycia, to ja przytyłam jak słoń bo aż 16 kg, jak przyjechałam ze szpitala to od razu na wagę i miałam jeszcze 8 na plusie, które na szczęście bardzo szybko zgubiłam. Sądzę zresztą, że te 16 kg. to był efekt właśnie siedzenia w domu.
mamz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-10, 16:00   #862
marejta
Zadomowienie
 
Avatar marejta
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 344
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Dzięki, tak się właśnie zastanawiałam, bo mój tż wczoraj się pytał to mu powiedziałam, że jakoś tak w tych granicach ok 12kg, a on odetchnął z ulgą bo myślał że coś około 30kg
Na szczęście nie mam stresującej pracy, więc jak tylko będę się dobrze czuła to sobie będę pracowała ale chyba za daleko wybiegam w przyszłość
__________________
19.06.2010 Szczęśliwa żonka

Wiktoria 3570, 58 cm
http://www.suwaczek.pl/cache/9f62d41b5c.png


Nie taki diabeł straszny jak go malują obrona zaliczona - Pani Magister
marejta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-10, 19:16   #863
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

No nie dziewczyny

Cały dzień sprzątałam...
Okna pomyte, kurze z mebli ( nawet na górze) wytarte, łazienka lśni, pranie zrobione....
Nie miałam czasu na wizaż!!!!
Zasiadam z kubkiem herbaty i co.....
Prawie nie ma co czytać

Oj...oj...oj...oj...

Oglądam Na Wspólnej i zaraz wybieram się na moją wyprawę
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-11, 08:05   #864
karolinaP103
Zadomowienie
 
Avatar karolinaP103
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 1 313
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

pomocy!
Martyna niby zaakceptowała kacperka-pomaga przy przewijaniu,chce podawać krem,wycierać pupę,zagląda do niego jak śpi, nie przejawia żadnych agresywnych zachowan wobec niego. Ale stała się bardzo nieposłuszna-nie chce np zrozumieć ,że wieczorem nie wolno bawić się grającymi zabawkami bo on się budzi. Poświęcam jej dużo czasu(nawet może więcej niż przedtem) -jak mały wisi na cycu godzinę to godzinę z nią rysuję a wcześniej tego nie robiłam bo mi się nie chciało. Ale wieczorem jest sajgon-ona chce mnóstwo nierealnych rzeczy (granie,hałasowanie, ciastka,gumy) ,mały płacze bo się budzi, ja na nią wrzeszczę,że go obudziła,ona wrzeszczy,że ja na nią wrzeszczę-sytuacja nie do opanowania. Potem muszę go uspokajać godzinę a na nia jestem wściekła.
Może to objaw zazdrości z jej strony? nie wiem jak to opanować. Jak ja jestem zdenerwowana to udziela się małemu ....
karolinaP103 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-11, 08:27   #865
marejta
Zadomowienie
 
Avatar marejta
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 344
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez karolinaP103 Pokaż wiadomość
pomocy!
Martyna niby zaakceptowała kacperka-pomaga przy przewijaniu,chce podawać krem,wycierać pupę,zagląda do niego jak śpi, nie przejawia żadnych agresywnych zachowan wobec niego. Ale stała się bardzo nieposłuszna-nie chce np zrozumieć ,że wieczorem nie wolno bawić się grającymi zabawkami bo on się budzi. Poświęcam jej dużo czasu(nawet może więcej niż przedtem) -jak mały wisi na cycu godzinę to godzinę z nią rysuję a wcześniej tego nie robiłam bo mi się nie chciało. Ale wieczorem jest sajgon-ona chce mnóstwo nierealnych rzeczy (granie,hałasowanie, ciastka,gumy) ,mały płacze bo się budzi, ja na nią wrzeszczę,że go obudziła,ona wrzeszczy,że ja na nią wrzeszczę-sytuacja nie do opanowania. Potem muszę go uspokajać godzinę a na nia jestem wściekła.
Może to objaw zazdrości z jej strony? nie wiem jak to opanować. Jak ja jestem zdenerwowana to udziela się małemu ....
Wiesz dla niej to jest zupełnie nowa sytuacja, może czuć się trochę zagrożona, że teraz wszyscy będą się interesować tylko Kacperkiem a o niej zapomną, wiesz na pewno to czuje ponieważ wszyscy przychodzą w odwiedziny do niego przynoszą upominki, a na nią już pewnie nie poświęcają tyle czasu.
Myślę że najważniejsze to dużo jej tłumaczyć no i poświęcać jej tyle czasu ile tylko się da. Możesz jej powiedzieć że jak Kacperek śpi wieczorem to wtedy masz czas dla niej, ze możecie pooglądać bajki czy pobawić się czymś, ale musi to być cicha zabawa bo inaczej on się obudzi i będzie trzeba się nim zajmować zamiast bawić z nią.
Moja szwagierka miała taką sytuację, niby starsza córka rozumiała bo miała 6 lat jak się urodziła młodsza ale zawsze robiła jakieś sceny, łącznie z tym, ze powiedziała że jak się Ola urodziła to nawet na wakacje nie mogą jechać ale ciągle tłumaczenie i poświęcanie jej tyle czasu ile tylko możliwe dało swoje efekty. Jednak uprzedzam sprawa nie była łatwa
__________________
19.06.2010 Szczęśliwa żonka

Wiktoria 3570, 58 cm
http://www.suwaczek.pl/cache/9f62d41b5c.png


Nie taki diabeł straszny jak go malują obrona zaliczona - Pani Magister
marejta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-11, 11:02   #866
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez karolinaP103 Pokaż wiadomość
pomocy!
Martyna niby zaakceptowała kacperka-pomaga przy przewijaniu,chce podawać krem,wycierać pupę,zagląda do niego jak śpi, nie przejawia żadnych agresywnych zachowan wobec niego. Ale stała się bardzo nieposłuszna-nie chce np zrozumieć ,że wieczorem nie wolno bawić się grającymi zabawkami bo on się budzi. Poświęcam jej dużo czasu(nawet może więcej niż przedtem) -jak mały wisi na cycu godzinę to godzinę z nią rysuję a wcześniej tego nie robiłam bo mi się nie chciało. Ale wieczorem jest sajgon-ona chce mnóstwo nierealnych rzeczy (granie,hałasowanie, ciastka,gumy) ,mały płacze bo się budzi, ja na nią wrzeszczę,że go obudziła,ona wrzeszczy,że ja na nią wrzeszczę-sytuacja nie do opanowania. Potem muszę go uspokajać godzinę a na nia jestem wściekła.
Może to objaw zazdrości z jej strony? nie wiem jak to opanować. Jak ja jestem zdenerwowana to udziela się małemu ....

Karolka
Zachowanie Twojej córeczki jest jak najbardziej normalne.
I świadczy o jej dobrym rozwoju
Trzylatek potrafi być bardzo zazdrosny...
To nie potrwa długo!!!
Teraz musisz się zając każdym dzieckiem z osobna. Przewinąć, jedno nakarmić, drugiemu uszykować posiłek....jedno wykąpać, drugie położyć spać...wszystko w różnych godzinach..... TO JEST WYZWANIE


Żebym ja miała w domu większy spokój, postarałam się żeby dzień moich dzieci wyglądał podobnie, takie samy pory jedzenia, spacerów, zabawy....
Trochę nam to zajęło....
Martynka po prostu próbuje ustalić sobie granicę, na jakie zachowania może sobie pozwolić, kiedy mamie puszczą nerwy...
Nie ma złotego środka na to
Trzeba to przetrwać, mówić i tłumaczyć dziecku do obrzydzenia co wolno, kiedy, jak i dlaczego.
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-11, 12:13   #867
karolinaP103
Zadomowienie
 
Avatar karolinaP103
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 1 313
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez marejta Pokaż wiadomość
Wiesz dla niej to jest zupełnie nowa sytuacja, może czuć się trochę zagrożona, że teraz wszyscy będą się interesować tylko Kacperkiem a o niej zapomną, wiesz na pewno to czuje ponieważ wszyscy przychodzą w odwiedziny do niego przynoszą upominki, a na nią już pewnie nie poświęcają tyle czasu.
Myślę że najważniejsze to dużo jej tłumaczyć no i poświęcać jej tyle czasu ile tylko się da. Możesz jej powiedzieć że jak Kacperek śpi wieczorem to wtedy masz czas dla niej, ze możecie pooglądać bajki czy pobawić się czymś, ale musi to być cicha zabawa bo inaczej on się obudzi i będzie trzeba się nim zajmować zamiast bawić z nią.
Moja szwagierka miała taką sytuację, niby starsza córka rozumiała bo miała 6 lat jak się urodziła młodsza ale zawsze robiła jakieś sceny, łącznie z tym, ze powiedziała że jak się Ola urodziła to nawet na wakacje nie mogą jechać ale ciągle tłumaczenie i poświęcanie jej tyle czasu ile tylko możliwe dało swoje efekty. Jednak uprzedzam sprawa nie była łatwa
Cytat:
Napisane przez koralik_1982 Pokaż wiadomość
Karolka
Zachowanie Twojej córeczki jest jak najbardziej normalne.
I świadczy o jej dobrym rozwoju
Trzylatek potrafi być bardzo zazdrosny...
To nie potrwa długo!!!
Teraz musisz się zając każdym dzieckiem z osobna. Przewinąć, jedno nakarmić, drugiemu uszykować posiłek....jedno wykąpać, drugie położyć spać...wszystko w różnych godzinach..... TO JEST WYZWANIE


Żebym ja miała w domu większy spokój, postarałam się żeby dzień moich dzieci wyglądał podobnie, takie samy pory jedzenia, spacerów, zabawy....
Trochę nam to zajęło....
Martynka po prostu próbuje ustalić sobie granicę, na jakie zachowania może sobie pozwolić, kiedy mamie puszczą nerwy...
Nie ma złotego środka na to
Trzeba to przetrwać, mówić i tłumaczyć dziecku do obrzydzenia co wolno, kiedy, jak i dlaczego.

DZIĘKUJĘ ZA RADY

Jakoś to muszę przetrwać.Zobaczymy co dziś wieczorem bedzie. Ciężko jest jak mi puszczą nerwy i TZ-towi też.
Sytuacja jest o tyle dobra,że martyna pół dnia jest w żłobku i w zasadzie jak jej nie ma to jestem w stanie poradzić sobie w domu ze sprzątaniem,obiadem... na wizaż sobie zajrzę Pozostaje "tylko" opanować popołudnie.
karolinaP103 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-01-11, 16:13   #868
koralik_1982
Rozeznanie
 
Avatar koralik_1982
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 803
GG do koralik_1982
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Cytat:
Napisane przez karolinaP103 Pokaż wiadomość
DZIĘKUJĘ ZA RADY

Jakoś to muszę przetrwać.Zobaczymy co dziś wieczorem bedzie. Ciężko jest jak mi puszczą nerwy i TZ-towi też.
Sytuacja jest o tyle dobra,że martyna pół dnia jest w żłobku i w zasadzie jak jej nie ma to jestem w stanie poradzić sobie w domu ze sprzątaniem,obiadem... na wizaż sobie zajrzę Pozostaje "tylko" opanować popołudnie.

Karolka u nas też popołudnia to gorący czas
Ja moi dobiorą się razem to czasem mam wrażenie, że mieszkam z kosmitami
Najbardziej są zgodni w brojeniu i piszczeniu
Teraz jedzą mandarynki i słyszę, że pestki sadzą w doniczce
Tam gdzie już coś im wyrosło z przed miesiąca.
Jedyny dobry moment dnia to wieczór.
O 19 kąpiel, oboje hop do wyrka, jeden buziak, zamykam drzwi i mama ma WOLNE
koralik_1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-11, 21:27   #869
madziunka90210
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Wiadomości: 14
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Witam Was gorąco !!!

Farahh miałaś genialny pomysł z założeniem tego forum Przyjmiecie i mnie jeszcze?

Jestem można powiedzieć świeżo upieczoną mamą, moja córeczka Zuzia 21 stycznia skończy 4 miesiące , jest najcudowniejszym i najpiękniejszym stworzeniem na Ziemi !!! Martwi mnie tylko i czasem spędza sen z powiek jej spanie... "normalne" dziecię w jej wieku przesypia jeszcze większą część dnia a ona śpi w dzień ok 4-5 godzin tylko i do tego mam problem z wieczornym usypianiem jej!? Kompletnie nie wiem o co chodzi... obecnie karmimy się butlą niestety bo ja jestem chora i biore antybiotyk, chciałabym żeby to już się skończyło bo mam dość wstawania w nocy i gotowania wody na śpiocha bo i ja się denerwuje i ona, byłyśmy szczęśliwsze jak jadła z piersi bo wtedy spałyśmy razem i wystarczyło oko otworzyć dać cyca i dalej iść spać, no ale cóż... Zazdroszczę tym z Was które są szczęśliwymi mężatkami, mnie to niestety nie spotkało bo rozstałam się z ojcem Zuzi jak miała niecałe 2 miesiące, czyli w zasadzie świeża sprawa jeszcze...Do tego odkąd się wyprowadził od nas to nie dostałam od niego ani grosza... Przepraszam że się tak otwieram na samym początku ale muszę się komuś wyżalić może któraś z Was miała podobną sytuację?


Pozdrawiamy Madzia i Zuzia
madziunka90210 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-12, 06:59   #870
karolinaP103
Zadomowienie
 
Avatar karolinaP103
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 1 313
Dot.: Przyczajone Mamy Wizażowe :)

Wczoraj było prawie ok.TZ trochę się wściekał ale starałam się opanować sytuację. Niestety moja wersja opanowania polegała na ustępowaniu córce więc muszę metodę dopracować
Zwykle nie stosuję rad z gazetek ale w jednej znalazłam super radę na mycie włosów dziecka. Córka ma długie włosy (ja miałam,siostra miała, wszystkie kobiety w rodzinie miały długie włosy) i mycie ich a w zasadzie płukanie oznacza zawsze ryk. Polewam ją dziecięcą konewką-zero płaczu

Cytat:
Napisane przez madziunka90210 Pokaż wiadomość
Witam Was gorąco !!!

Farahh miałaś genialny pomysł z założeniem tego forum Przyjmiecie i mnie jeszcze?

Jestem można powiedzieć świeżo upieczoną mamą, moja córeczka Zuzia 21 stycznia skończy 4 miesiące , jest najcudowniejszym i najpiękniejszym stworzeniem na Ziemi !!! Martwi mnie tylko i czasem spędza sen z powiek jej spanie... "normalne" dziecię w jej wieku przesypia jeszcze większą część dnia a ona śpi w dzień ok 4-5 godzin tylko i do tego mam problem z wieczornym usypianiem jej!? Kompletnie nie wiem o co chodzi... obecnie karmimy się butlą niestety bo ja jestem chora i biore antybiotyk, chciałabym żeby to już się skończyło bo mam dość wstawania w nocy i gotowania wody na śpiocha bo i ja się denerwuje i ona, byłyśmy szczęśliwsze jak jadła z piersi bo wtedy spałyśmy razem i wystarczyło oko otworzyć dać cyca i dalej iść spać, no ale cóż... Zazdroszczę tym z Was które są szczęśliwymi mężatkami, mnie to niestety nie spotkało bo rozstałam się z ojcem Zuzi jak miała niecałe 2 miesiące, czyli w zasadzie świeża sprawa jeszcze...Do tego odkąd się wyprowadził od nas to nie dostałam od niego ani grosza... Przepraszam że się tak otwieram na samym początku ale muszę się komuś wyżalić może któraś z Was miała podobną sytuację?


Pozdrawiamy Madzia i Zuzia
Witaj!!!
Masz termos? Jak córkę kariłam bytlą to wieczorem gotowałam wodę do termosa-na pierwsze karmienie była gorąca ale na kolejne już prawie w sam raz -wystarczyło trochę ostudzić butelkę w zimnej wodzie.
karolinaP103 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:35.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.