Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2012-09-19, 13:09   #1
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri

Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III


Oto część III wątku
Link do II części: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=587351

Witam.

Wiadomo co jest do zrobienia, ale się tego nie robi.
Znajduje się czynności zastępcze.
Jedzenie, spanie, porządki, kolejny film, lub setny raz ten sam film, marnotrastwo czasu.
Rośnie poczucie winy.
Bywa, że zmienia się w depresję.
Im bardziej odkładam to co mam zrobić, tym większe mam do siebie pretensje, tym gorsze mam samopoczucie i tym mniej robię, a im mniej robię, tym.......
Koło zamknięte.

Dość powszechny problem, z którym większość ludzi radzi sobie
na etapie ""robienia tego, co mają do zrobienia"
albo
na etapie zlikwidowania poczucia winy, co też w końcu sprowadza się do robienia tego, co zrobione być powinno.

Prosta rada - nie odkładaj - nie działa...

Zapraszam do walki z odkładaniem na później w tym właśnie wątku.

Wątkowicze, poniżej spisane zostaną metody, które są pomocne i sprawdzone w walce ze zwlekaniem. ZACZYNAMY:

- PLANUJ I RAPORTUJ tu w wątku. Mogę nas zazwać grupą wspacia.

- Zajme się tym tylko przez chwilę. - tym, to znaczy tym, na co nie mam ochoty, a muszę.
Zdanie pochodzi z książki "59 sekund".

- Zjedz tę żabę. Zacznij od najobrzydliwszego zadania na poczatek. To Twoja żaba. Przełknij ją i będziesz mieć z głowy na resztę dnia.

- Wizualizacja celu. Zadajesz sobie pytanie: po co robię to, co teraz robię? Pomyśl, co się zmieni w Twoim życiu, gdy wreszcie zrobisz to co odkładasz. Jakie są tego korzyści, które moga Ci przyświecać? Zastanów się, jakie kroki trzeba wykonać, aby dotrzeć do celu.

- Getting Things Done (poszukaj w Wikipedii, możesz też zajrzeć do księgarni w poszukiwaniu książki Allena pod tym samym tytułem). GTD uczy, jak dzielić zadania, które co rusz pojawiają się na naszej drodze. Część z nich można wykonać od razu, część jest zależna od innych, część musi mieć spełnione jakieś warunki... W każdym razie w tej metodzie zadania zapisujesz (np. w telefonie) i regularnie przeglądasz listę, planując dzień. Wymaga to początkowo trochę poświęceń, ale potem wchodzi w krew i bardzo sprawnie pomaga zarządzać swoimi sprawami.

- Metoda małych schodków/kroczków. Jak zjeść całego słonia? Po kawałku.
Trzeba podzielić to co ma się do zrobienia, na malutkie strawne kawałki i skupiać sie kolejno na każdym z osobna. Działać, aż do ukończenia kawałeczka. No a wiadomo, że skończone dzieło to suma kawałeczków.

- Wejść w stan flow. Wysiedzieć nad zadaniem tyle czasu ile potrzeba, żeby absolutnie sie weń wgłębić. Być może doznacie stanu flow i popłyniecie, życzę tego.

- Z psychoterapii: Dzień z kartką w ręku. Kartka jest stale przy Tobie, co pół godziny wpisujesz co właśnie robisz. Super metoda na motywowanie i sprawdzenie się, na rozliczenie się przed sobą z czasu. Tylko bez oszustwa!!

-Tutaj artykuł, my wiemy dobrze o co chodzi, ale przypominać sobie warto i do roboty!
http://mojrozwojmojesamodoskonalenie...nego-celu.html

Porady od aktywnych wątkowiczek:

L_ka:
"Imo pro jest zespołem objawów, a nie jakąś osobną jednostką chorobową, coś jak zespół drażliwego jelita, którego przyczyny mogą być różne. Bo ja przynajmniej zwlekam z kilku różnych powodów. Są one ze sobą mniej lub bardziej powiązane, zależnie od sytuacji. Czasem jedne wynikają z drugich, a czasem wynikanie jest w odwrotną stronę.
1. Lenistwo. Tak, pierwszy i najważniejszy, często stanowi punkt wyjścia. Bo ciężko jest ruszyć tyłek z kanapy i zrobić coś tam. Bo muszę się ruszyć, a mi jest akurat tak wygodnie. Obiektywnie z resztą jest to jakaś wynikowa pierwszej zasady dynamiki - jeśli na ciało nie działa żadna siła lub siły działające równoważą się, to ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym, po prostu muszę przyłożyć jakąś siłę, a zysk z przyłożenia tejże siły nie zawsze jest w moim mniemaniu wystarczający.
2. Logistyka. Bo dlaczego mam zrobić coś teraz, już i natychmiast, skoro lepiej będzie jak zrobię to później razem z tym, czy też owym. Wtedy sumaryczny czas i energia wydatkowane na te zadania będą mniejsze. Tylko tu wpadam w pułapkę nadmiaru myślenia. Bo lepiej najpierw to, czy tamto, a może jak dołożę jeszcze owo to będzie jeszcze sprawniej. A skoro w planach mam jeszcze coś innego, to po co najpierw robić to, skoro później po zrobieniu czegoś innego to będzie już nieprzydatne?
3. Lepiej. W sumie pewna odmiana logistyki. Czasem odkładam pewne sprawy, bo teraz nie mam czasu by zrobić je tak dobrze jakbym chciała, a łudzę się (tak, tak, łudzę się, nie ma co owijać w bawełnę, że myślę tak naprawdę), że później ten czas będę miała i zrobię to porządnie jak należy. Owszem, niekiedy takie myślenie jest jak najbardziej zasadne, ale często prowadzi do zaprzestania robienia czegokolwiek w celu dokończenia odłożonego zadania. W zasadzie wystarczy pamiętać, że lepsze jest wrogiem dobrego. I że wiele wystarczająco dobrych rzeczy znakomicie się sprawdza.
4. Niewiedza. Często nie wiem jak się do pewnych spraw zabrać. Nic. Najmniejszego pojęcia, nawet tyci, tyci wskazóweczki nie mam. Więc odkładam to, bo wiem, że próby rozwiązania problemu na siłę spełzną na niczym, stracę jedynie czas. Akurat tu problem się sam rozwiązuje. Krąży gdzieś w podświadomości (!!! o ile krąży, a nie że go wypchnę i tyle go widzieli) i po przespanej nocy, kilku dniach wpadam na pomysł od której strony się zabrać do tematu.
5. Wybory. Czasu mamy wszyscy tyle samo 24h/dobę, nie da się wyczarować więcej. Owszem, dobre zarządzanie czasem pozwala niejednokrotnie na jego zaoszczędzenie. Tylko że i tak trzeba dokonywać wyborów, bo po prostu nie da się zrobić miliona rzeczy, niekoniecznie naraz, nawet po kolei w czasie który jest nam dany. Niedostateczne zrozumienie tego rodzi dyskomfort i świadomość, że marnowania czas, a to po prostu rezultat dokonania złego wyboru przedmiotu działań. Tu pomaga mi odpowiedź na pytanie co chcę bardziej robić.
6. ...
mam świadomość, że czegoś tu brakuje.
6. Natręctwo. Takie małe, czasem krąży niepohamowana potrzeba zrobienia czegoś zupełnie innego niż powinnam. Jak wystarczająco długo krąży i przeszkadza to jej ulegam, tak jest łatwiej, mam w końcu wolną głowę. "

tigrinha:
"Planując kolejny dzień nigdy nie zapominaj o wyznaczeniu sobie czasu na odpoczynek i trzymaj się tego (jeśli tego nie zrobię, to zżera mnie poczucie winy, że powinnam coś innego robić i w rezultacie ani nie robię nic sensownego ani nie odpoczywam i to dopiero jest mega strata czasu)"

bura kocurka:
"Wyznaczyć sobie limit na komputer i się go trzymać...a jak ma się inne pożeracze czasu, to też postarać się je zwalczyć "

Nebula:
"Zapisuj kazdą najmniejszą rzecz do zrobienia, wykreslenie nawet zmycia naczyn, czy pomalowania paznokci dodaje energii 'oo da sie'."

Patri
"[...]uciekasz głową w analizę swoich kłopotów - teraz analizujesz je, szukasz innych przyczyn tego ze odkładasz, a to po prostu znów odkładanie...nauki.
Kiedy egzaminy miną, uspokoisz się, ale będziesz miała do siebie pretensje, ze się nie uczyłaś.
Twoja głowa ucieka od nauki.
Jesteś bardzo do mnie podobna. Gdy miałam się uczyć tysiąc rzeczy przychodziło mi do głowy w odpowiedzi na to, czemu nie mogę się zabrać, byłam sobą załamana, płakałam, "nie dawałam rady", unikałam, "w kłębek i pod kołdrę"...
To do czego doszłam po tylu latach życia, to to, że trzeba przetrzymać te ucieczki głowy siedząc nad książką z przedmiotu, z którego zdajesz.
Czytasz, czujesz, że nie dasz rady, masz ochotę zamknąć książkę, nie zamykaj. Wdech wydech, odgoń myśl (albo zignoruj, przeczekaj, nie ulegaj) i czytaj (nawet jeśli walczysz z myślą i na razie nie wiesz co czytasz), za chwilę zdarzy się to znów, i znów i znów i znów, nie wolno zamknąć książki, za moment zachce Ci się herbaty, spaceru, telefonu do koleżanki, sprawdzenia co na FB i wizażu, przyszycia guzika do spodni, posprzątania pokoju, spać, siku, wszystkiego Ci się zachce tylko nie czytania ksiązki. Głowa chce uciec, a Ty nie mozesz na to pozwolić. Wysiedź to.
Mi głowa uciekała tak do pół godziny, potem kapitulowala, wiedziala, że i tak nie da rady oderwać się od książki, zaczynała współpracować...
Trudne to jak cholera, ale to było jedyne co mi pomogło w sytuacji o jakiej piszesz."

fairytale
"Jeśli zrobienie czegoś zajmuje mniej niż dwie minuty - zrób to natychmiast!"

emi_lka:
"Staram się wcielać w życie pewną radę - technikę, żeby nie odczuwać nieustannego stresu.
Staram się skupiać na zadaniu, które jest bezpośrednio (już) przede mną, staram się nie przerabiać non stop całego mojego życia/nie analizować mojej pracy/tego co zrobiłam/tego co nie zrobiłam...nie
Ćwiczę się w moim "tu i teraz".
I każdorazowo, gdy przychodzi "potrzeba" rozproszenia - staram się mieć świadomość dlaczego tak się dzieje i podjąć świadomą decyzję o dekoncentracji (internet, inny zapychacz) lub pozostaniu przy zadaniu...
Czyli trwać w "przebudzeniu", "jasności" zamiast w stanie ucieczkowym, pozornego spokoju."

lasubmersion:
"Z moich osobistych przemyśleń na temat prokrastynacji muszę dodać, że mnie bardzo pomagają schematy do których niewątpliwie należy wstawanie o 6 niezaleznie od dnia.
Dzięki temu między 6 a 7 robię rzeczy z zakresu pielęgnacji ciała + śniadanie, więc od 7:30 mogę zacząć wypełnianie obowiązków."

Dilayla:
''Zwlekanie to ohydny nawyk. Sama w ten sposób podcinasz gałąź, na której siedzisz. Zwlekając, tylko tracisz swój cenny czas, a entuzjazm, który cię popycha do działania – opada, opada, aż całkiem oklapnie. Więc zrób to teraz. To nie o pomysł chodzi, ale o to, żeby wcielić go w życie, a potem z tego korzystać! Ta faza jest kluczowa. Bez działania nie ma efektu.''

keight:
"Siej myśl - zbieraj działanie. Siej działanie - zbieraj nawyk. Siej nawyk - zbieraj charakter. Siej charakter - zbieraj los."*
"Zaczynamy od nawyku proaktywności. Jego sens jest prosty, sprowadza się ni mniej, ni więcej tylko do stwierdzenia, ze każdy z nas jest odpowiedzialny za własne życie."*
Tematem głównym samego artukułu nie jest prokrastynacja, a to jak działać skutecznie, osiągać cele, a jednocześnie pielęgnować spokój i radość, głębokie związki z innymi,
* Źródło: "Zwierciadło", wrzesień 2011, "Ziarna i owoce", autor. Renata Arendt-Dziurdzikowska"
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Jutro, jutro, ciągle jutro ... i tak się trwoni całe życie. /Seneka/

''Nie ma windy do sukcesu - musisz wejść po schodach.
''



''SZALEŃSTWO: to postępowanie tak jak zwykle i żądanie innych efektów. ''
Cytat:
Napisane przez serena.avon Pokaż wiadomość
ze snu wynika, ze masz w sobie wewnetrzny strach przed niepowodzeniem, jestes zmeczona chaosem. Ale hej! UMIESZ wprowadzic zmiany w zycie! Stwierdzenie "nie umiem, nie dam rady, nie potrafie i juz" powinnas zmienic na "nie ma rzeczy, ktorej nie podolam" Najlepiej wyrzuc te wredne, demotywujace slowa ze swojego slownika!
Nie, nikt nie mowi, ze wszystko przyjdzie ot tak, ze wystarczy pstryknac palcem i juz, nikt nie mowi, ze bedzie latwo - chyba generalnie kazda rzecz wartosciowa w naszym zyciu wymaga pracy i wysilku. Pomysl sobie, ze Twoim jedynym wrogiem w walce o porzadek i zorganizowanie jestes TY SAMA. To Twoj wlasny glos codziennie namawia Cie, zebys odlozyla dana czynnosc na pozniej. I wlasnie dlatego to Ty mozesz to zmienic, potrafisz zapewniam! To Twoje wlasne wybory kreauja Twoja rzeczywistosc!
Przypomnij sobie np jakis wazny egzamin na studiach. Zarywalas nocki, prawda? Dawalas z siebie wszystko, zeby opanowac dany material, nie zrezygnowalas i w ostatecznosci - osiagnelas zamierzony cel, zdalas! To tylko i wylacznie Twoja zasluga! Pomysl sobie, ze to byl tylko jakis egzamin, bylo, minelo, a my tu mowimy o Twoim zyciu - najwazniejszej rzeczy, ktora masz - czy nie jest to warte rownie duzego wysilku, jesli nawet nie wiekszego? Roznica polega na tym, ze w zyciu nie masz terminow, nie masz dnia i godziny, do ktorego musisz jakas rzecz wykonac - wiesz dlaczego? Bo zycie toczy sie TU i TERAZ. Dlatego koniec z prokrastynacja, bierzemy sie do pracy, tak, wlasnie w tej chwili! Jestem pewna, ze Ci sie uda!

Literatura:

Dominique Loreau "Sztuka prostoty"
Spencer Johnson "Kto zabrał mój ser"
William J.Knaus "Nie odkładaj spraw na późnej"
Richard Wiseman "59 sekund"
David Allen "Getting Things Done"
John Doowhit "Zorganizuj się!"
Kenneth W. Christian "Ty jako swój największy wróg"
Thich Nhat Hanh "Cud uważności"
Siegel Ronald "Uważność. Trening Pokonywania Codziennych Trudności"
Karen Kingston "Feng Shui - jak pozbyć się bałaganu ze swojego życia"
R.Maurer "Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie"

Linki:
http://mnmlist.com/clutter-is-procrastination/

I na koniec:
Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
"Machnij ręką na siebie. Zacznij działać teraz, gdy jesteś neurotyczny, niedoskonały, wiecznie zwlekający, leniwy, niezdrowy czy też jakiejkolwiek innej niecelnej etykiety w odniesieniu do siebie używasz. Idź naprzód i bądź najlepszą niedoskonała osoba, jaką możesz być i zabierz się za rzeczy, jakich chcesz dokonać, zanim umrzesz."

Shōma Morita
Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Jutra nie ma - kiedy się rano budzisz, zawsze jest DZIŚ. Remember it i do nauki!
Cytat:
Napisane przez martina@ Pokaż wiadomość
NIE UWIERZYCIE!

Weszlam na ten oto watek, gdyz uwielbiam przekladac wszystko w czasie... I jak tylko zaczelam czytac pierwszy post, stwierdzilam - o nie nie, przeciez nie o to chodzi, zebym czytala o przekladaniu przekładając! Więc przerwalam w polowie pierwszego postu, zrobilam to, co mialam zrobic - czyli godzinne cwiczenia - a teraz jak moja wanna bedzie juz pelna wody - znowu uciekam, na kartce spisze WSZYSTKO, co chce dzisiaj zrobic - i tak zaczynam walke z prokrastynacja
Dzieki za motywacje!
Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
"połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął, miej odwagę być mądrym - zacznij".
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Z pewnego miejsca nie ma już odwrotu. Do tego miejsca trzeba dotrzeć.
Franz Kafka Budowa chińskiego muru i inne nowele (1946)
Dążmy do realizacji planów za przykładem Cymemont!!!
KARTKA Z KALENDARZA
SYMBOL SUKCESU!!!
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg dsc0501c.jpg (63,3 KB, 163 załadowań)

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2014-04-15 o 07:58
Patri jest offline Zgłoś do moderatora