Dda - Strona 125 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-03-29, 16:13   #3721
skunny
Raczkowanie
 
Avatar skunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: to tu, to tam...
Wiadomości: 167
GG do skunny
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jolkah Pokaż wiadomość
tylko ja właśnie wychodzę z założenia że ojciec mnie nie skrzywdził w taki sposób jak skrzywdził moją mamę. ja bardzo szybko poradziłam sobie z jego piciem, oczywiście na pewien sposób - mianowicie właśnie olaniem sprawy i obojętnością. nigdy, jako dziecko, nie twierdziłam, że ojciec pije z mojego powodu, nie obarczałam się tym, a on nie kierował agresji w moją stronę. byłam niestety świadkiem tego jak wyżywał się na mamie [co chyba ciągnie się do teraz, ale już w mniejszym stopniu], to zawsze z tego powodu miałam koszmary, wpadałam w histerie i pod tym względem to faktycznie wyrządził mi krzywdę..
no i podobnie jak Ty, mi poczucie winy też długo nie dawało spokoju..
Wiem, że ojciec skrzywdził bardziej moją mamę niż mnie. Jednak mi również groził, wyżywał się na mnie i takich słów od niego usłyszałam, że nie zapomnę mu ich do końca życia... Nie radzę sobie z tym do dzisiaj i moje problemy raczej zamiast ustępować stoją w miejscu, bo nie umiem sobie z nimi poradzić...
skunny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-29, 18:16   #3722
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Witajcie. Podczytuję Was sobie od jakiegoś czasu i zbieram się na odwagę by napisać. Chyba czas najwyższy. Uprzedzam jednak, że to będzie dłuższa opowieść.


Przepraszm, że mój post jest tak długi, pogmatwany. Po prostu potrzebowałam to z siebie w końcu wyrzucić. Właściwie jeszcze nikomu nigdy nie opowiedziałam wszystkiego. Dziękuję za wysłuchanie i za ten wątek.

Edytowane przez maymay6
Czas edycji: 2011-09-14 o 09:40
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-29, 18:55   #3723
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

mój TŻ nie pije, tzw od czasu do czasu-wielkiego dzwonu. Właśnie wyszedł do kolegi na piwo, bo odchodzi z pracy i chce sie pozegnac z kumplami oczywiscie zapytał sie mnie czy moze ;D
a ja siedze sobie sama na naszej stancji i chyba zrobie sobie grzanca ;D
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-29, 20:42   #3724
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jagoda83 Pokaż wiadomość
ja bardzo dlugo z własnego wyboru unikałam zwiazkow i nawet doszłam do takiego etapu, gdzie wizja samej siebie do starosci mnie nie przerazała, az pewnego razu stało sie tak, ze poznałam kogos i jestem z nim juz prawie 10 miesiecy

dlaczego chciałam byc sama i mialam gdzies facetow? bo dla mnie wszyscy sa tacy jak moj ojciec.... jak toksyczny ojciec i mam/miałam gdzies: zwiazki, malzenstwo, dzieci, rodzina.....
Ja miałam <pewnie wciąż mam> wizję, że jak się z kimś zwiążę to wszystko stracę, to już tylko poświęcenie i dramat.
I też mam takie doświadczenie, bo byłam w 7 letnim związku w którym po prostu zniknęłam. Nie miałam planów na siebie, nie miałam marzeń, po prostu byłam przy tym kimś.

A ten ktoś uciekał, no bo jak ktoś dla ciebie jest całym światem to to musi być też strasznie trudne, taka odpowiedzialność.

Teraz, nauczyłam się siebie <pierwszy raz w życiu>, mam plany, realizuję marzenia ale ta tendencja do podporządkowywania się wciąż we mnie jest. Może kiedyś zniknie, a może do końca życia będę pilnować by partner mi się na cały świat nie rozlewał. Nie wiem.

Mam nadzieję, że teraz po terapii, gdy nie mam już 18 lat i wiem, że świat się po prostu nie kończy jak mnie ktoś nie chce będzie lepiej. Ale tak naprawdę tego o sobie nie wiem

Cytat:
ale do sedna... wlasnie sie zorientowalam, ze ja chyba CHYBA bo pisze na podstawie tego co ja wiem, jestem z kims kto...... no własnie....... sama nie wiem
z kimś kto....? <jesteś w stanie to napisac tutaj??>

Cytat:
Napisane przez jolkah Pokaż wiadomość
tylko ja właśnie wychodzę z założenia że ojciec mnie nie skrzywdził w taki sposób jak skrzywdził moją mamę. ja bardzo szybko poradziłam sobie z jego piciem, oczywiście na pewien sposób - mianowicie właśnie olaniem sprawy i obojętnością. nigdy, jako dziecko, nie twierdziłam, że ojciec pije z mojego powodu, nie obarczałam się tym, a on nie kierował agresji w moją stronę. byłam niestety świadkiem tego jak wyżywał się na mamie [co chyba ciągnie się do teraz, ale już w mniejszym stopniu], to zawsze z tego powodu miałam koszmary, wpadałam w histerie i pod tym względem to faktycznie wyrządził mi krzywdę..
no i podobnie jak Ty, mi poczucie winy też długo nie dawało spokoju..
jolkah ja broń boże nie po to by tutaj coś udawadniać, bardziej po to byś zobaczyła jak to wszystko w nas jest poplątane.
kocham i nienawidzę
pragnę i nie chcę
radzę sobie i sobie nie radzę
potrzebuję cię i nie potrzebuję

Fajnie sobie uświadomić, że relacje nie są idealne, nie są ani zawsze czarne ani zawsze białe.

Mnie bardzo pomogło, paradoksalnie !!, gdy zobaczyłam w mojej mamie na którą się wiecznie wściekałam człowieka, zagubionego, czułego człowieka.
Musiałam poczuć coś białego by nasza relacja z czarnej przeszła w szarą.

maymay6 jedyne co przyszło mi do głowy to:
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-29, 21:23   #3725
jolkah
Rozeznanie
 
Avatar jolkah
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Cieszyn
Wiadomości: 579
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez skunny Pokaż wiadomość
Wiem, że ojciec skrzywdził bardziej moją mamę niż mnie. Jednak mi również groził, wyżywał się na mnie i takich słów od niego usłyszałam, że nie zapomnę mu ich do końca życia... Nie radzę sobie z tym do dzisiaj i moje problemy raczej zamiast ustępować stoją w miejscu, bo nie umiem sobie z nimi poradzić...
:/ ale popatrz jak dobrze o tym 'glosno' powiedziec... mi to pomaga..

Cytat:
Napisane przez Mallutka Pokaż wiadomość
jolkah ja broń boże nie po to by tutaj coś udawadniać, bardziej po to byś zobaczyła jak to wszystko w nas jest poplątane.
kocham i nienawidzę
pragnę i nie chcę
radzę sobie i sobie nie radzę
potrzebuję cię i nie potrzebuję

Fajnie sobie uświadomić, że relacje nie są idealne, nie są ani zawsze czarne ani zawsze białe.
tzn wg mnie i tak jest różnica w tym co napisałam, bo owszem było o krzywdzie, ale 'innej' i takiej z ktora juz sie oswoilam i juz to przebolalam. Nie przezywam tego tak jak kiedys..
no ale fakt. cos w tym jest co piszesz.. czasami sie czuje jakbym miala rozdwojenie jazni a niektore moje reakcje na pewne sytuacje samą mnie czasami przerazaja bo nie wiem skad sie biora takie sprzeczne.
po dluzszym zastanowieniu, to chyba faktycznie cecha DDA..
__________________

Nie piję:
20 dni [sic!]



Waga: 78-77-76-75-74-73-72-71-70-69-68-67-66-65-64!!! ... 60!!
jolkah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-29, 22:19   #3726
Amazoniak
Zadomowienie
 
Avatar Amazoniak
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez maymay6 Pokaż wiadomość
Witajcie. Podczytuję Was sobie od jakiegoś czasu i zbieram się na odwagę by napisać. Chyba czas najwyższy. Uprzedzam jednak, że to będzie dłuższa opowieść.

Zacznę może od tego, że jestem kolejnym DDA. Mój ojciec pił od kiedy tylko pamiętam. Z tego co wiem zaczął przed moim urodzeniem. Pobił moją mamę gdy była ze mną w ciąży - urodziłam się przez to jako wcześniak. Przeżyłam. Z dzieciństwa pamietam tylko krzyki, przekleństwa, wyzwiska, to jak bił lub gwałcił moją mamę. Upijał się do tego stopnia, że omal przez niego nie spaliłam sie żywcem w domu (byłam mała, z pieca wypadło płonące drewno, uratowało mnie tylko to że akurat przyszła sąsiadka). Próbował nas zabić siekierą (nigdy nie zapomniałam jak uciekliśmy wtedy: ja, mama i starszy brat) do sąsiadki. Potem była przeprowadzka. Nowe środowisko i znowu to samo. Był nóż, i znowu krzyki, wyzwiska. Wstydziłam się przed kolegami/koleżankami ze szkoły. Wstydziłam się za mojego ojca. Nienawidziłam go. Wycofałam się w świat książek (pochłaniałam je tysiącami). A potem stało się coś za co znienawidziłam i brata (jest ode mnie starszy o 9lat). Gdy miałam 8 lat zgwałcił mnie. Byłam dzieckiem. Prosiłam go by tego nie robił. Było mi tak strasznie wtedy wstyd. Wstydziłam się tego co mi zrobił, że nikomu nie powiedziałam. Później zrobił to jeszcze parę razy. W końcu przestał. Zresztą myślę, że mama by mi nie uwierzyła.
Kochała go - bronił nas przed ojcem niejednokrotnie, bijąc się z nim.
Wiecie, dziwne jest uczucie gdy człowiek kładzie się spać i nie wie czy sie obudzi rano. Zasypiałam zatykając uszy, by nie słyszeć wyzwisk i straszenia, że nas pozabija w nocy.
W wieku 15 lat miałam dosyć. Próbowałam się zabić. Na szczęście jak to młody głupi człowiek zrobiłam o źle i nie udało mi się odejść. Dziś cieszę się, że mi się nie udało.
I wciąż te same noce miałam do 18 roku życia. Po szkole średniej mogłam pojechać na studia - chwila oddechu (poznałam wtedy TŻ'ta i mieszkałam u niego w tygodniu), z dala od tego wszystkiego. Powroty na weekend do domu były najgorsze. Potem wyjazd do pracy i wyprowadzka z domu.
Teraz, po 10 latach od koszmaru (mam prawie 29) powoli dochodzę do siebie. Mój ojciec zmarł w tamtym roku, na koniec miał już tak zniszczony organizm, że alkohol go utrzymywał przy życiu. Z chorobą psychiczną został skierowany do hospicjium. Pewnego dnia z niego wyszedł i nie wrócił - znaleźli go martwego. Czy czułam smutek? Nie. Żal. Również nie.
W sumie chyba tylko dziś jestem trochę zła na moją mamę i brata. Na mamę bo nie rozumiem dlaczego z nim była. To ona zarabiała, to jej było mieszkanie a mimo to nie wniosła nigdy wniosku o rozwód. Zgadzała się na to co się działo. Na brata... wiadomo dlaczego.
Dzisiaj moja mama mieszka z moim bratem. Żal mi ich. Widzę jak mój brat stacza się po równi pochyłej. Powoli w tym samym kierunku co jego ojciec. Pije bez przerwy i upiera się, że on z alkoholem nie ma problemu. Praktycznie nie odwiedzam ich. Boję się tam jechać. Za każdym razem to jak powrót demonów przeszłości, wspomnień które wymazałam na tyle lat. Kocham moją mamę... ale... chyba nie umiem wybaczyć. Nie wiem czy kiedyś będę potrafiła.

Dzisiaj mogę powiedzieć, że mimo wszystko jestem z siebie dumna. Dumna, bo podniosłam się z tego wszystkiego, bo mimo tego co się stało jakoś daję sobie radę. Nie mówię, że jestem dziś całkowicie normalna. Staram się żyć jak umiem. Staram się być szczęśliwa. Chociaż blizny zostały. Właściwie nie umiem nie mówić/pisac o tym bez łez w oczach i tej guli w gardle. Z drugiej strony nie mam do nikogo żalu za to co mi się przytrafiło. Takie rzeczy się zdarzają, po prostu. Nie ma w tym niczyjej winy.
Można powiedzieć, że cieszę się że jestem tym kim jestem. Lubię siebie i akceptuję moje małe dziwactwa. Może gdyby moje życie się inaczej potoczyło dziś byłabym zupełnie kimś innym. Kto wie. Teraz już chyba najważniejszy jest dzień dzisiejszy i by jak najlepiej wykorzystać czas który mam .

Przepraszm, że mój post jest tak długi, pogmatwany. Po prostu potrzebowałam to z siebie w końcu wyrzucić. Właściwie jeszcze nikomu nigdy nie opowiedziałam wszystkiego. Dziękuję za wysłuchanie i za ten wątek.
jesteśmy z tobą. Powinnaś być z siebie dumna że to wszystko przetrwałaś w zasadzie sama bez wsparcia rodziny i dajesz sobie radę. Strasznie mi przykro że cię to spotkało, nie dziwie ci się że masz trudności z mówieniem o tych przejściach na głos-ja miałam łzy w oczach czytając to...
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze.
Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze
Amazoniak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 05:23   #3727
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Mallutka, Amazoniak dziękuję.
Wiecie... może zabrzmi to dziwnie, śmiesznie, ale jestem wdzięczna za to wszystko co mnie spotkało. I nie, nie lubię otrzymywać bólu ani być ofiarą. Jestem wdzięczna bo to ukształtowało mnie na osobę, którą dzisiaj jestem. I teraz już wiem jakich błędów nie popełniać.
Wiem, że mimo wszystko trudno będzie mi założyć rodzinę bo tak naprawdę nie wiem jak ona powinna wyglądać, ale już wiem jak wyglądać nie powinna. A to chyba też duży plus.
Zresztą ja ogólnie jestem optymistką, która jakoś we wszystkim widzi coś pozytywnego.

No i cieszę się, że mam takiego TŻ'ta jakiego mam. Człowiek, który by nawet muchy nie skrzywdził. Przy nim odzyskałam wiarę w ludzi. No i w to, że alkohol jest też dla ludzi, jak się umie z niego korzystać .
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 09:26   #3728
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez maymay6 Pokaż wiadomość
Mallutka, Amazoniak dziękuję.
Wiecie... może zabrzmi to dziwnie, śmiesznie, ale jestem wdzięczna za to wszystko co mnie spotkało. I nie, nie lubię otrzymywać bólu ani być ofiarą. Jestem wdzięczna bo to ukształtowało mnie na osobę, którą dzisiaj jestem. I teraz już wiem jakich błędów nie popełniać.
Wiem, że mimo wszystko trudno będzie mi założyć rodzinę bo tak naprawdę nie wiem jak ona powinna wyglądać, ale już wiem jak wyglądać nie powinna. A to chyba też duży plus.
Zresztą ja ogólnie jestem optymistką, która jakoś we wszystkim widzi coś pozytywnego.

No i cieszę się, że mam takiego TŻ'ta jakiego mam. Człowiek, który by nawet muchy nie skrzywdził. Przy nim odzyskałam wiarę w ludzi. No i w to, że alkohol jest też dla ludzi, jak się umie z niego korzystać .


Dobrze że są na świecie tacy faceci bez nich to dopiero było by nam cieżko

a swoja droga gratuluje włosków
ja w pazdzierniku zrobilam trwala i mi nie wyszla, miesiac temu obcielam wlosy bo juz mialam dosc siana

a mialam gdzies takiej dlugosci co Ty, zapuszczałam kilka lat teraz mam do ucha a chcialam miec loczki
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 10:34   #3729
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
Dobrze że są na świecie tacy faceci bez nich to dopiero było by nam cieżko

a swoja droga gratuluje włosków
ja w pazdzierniku zrobilam trwala i mi nie wyszla, miesiac temu obcielam wlosy bo juz mialam dosc siana

a mialam gdzies takiej dlugosci co Ty, zapuszczałam kilka lat teraz mam do ucha a chcialam miec loczki
Ano dobrze, że tacy faceci są. Nie sądziłam, ze kiedyś uda mi sie takiego znaleźć. Ale wytrzymujemy ze sobą od 10 prawie lat więc nie jest źle.

Dziękuję . Oj wiem jak to jest z trwałą. Ja jak zobaczyłam tydzień po trwałej co się dzieje z moimi włosami to byłam załamana i wściekła na siebie, że w ogóle wpadłam na taki pomysł. Walczyłam i chodziłam z sianem przez rok, ale w końcu dało to efekty. Jak będą do połowy pleców to podciecie i zapuszczanie dalej aż zejdę z tych resztek trwałej. I na pewno już nigdy więcej się na to nie zdecyduję. Chyba muszę polubić to że są proste i nic tego nie zmieni
Nie martw się. Do ucha to nie tak źle. Ani się onejrzysz a będą znów długie . Poza tym najważniejsze by były zdrowe, długość przyjdzie z czasem.
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 11:15   #3730
jagoda83
Rozeznanie
 
Avatar jagoda83
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 795
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez maymay6 Pokaż wiadomość
Mallutka, Amazoniak dziękuję.
Wiecie... może zabrzmi to dziwnie, śmiesznie, ale jestem wdzięczna za to wszystko co mnie spotkało. I nie, nie lubię otrzymywać bólu ani być ofiarą. Jestem wdzięczna bo to ukształtowało mnie na osobę, którą dzisiaj jestem. I teraz już wiem jakich błędów nie popełniać.
Wiem, że mimo wszystko trudno będzie mi założyć rodzinę bo tak naprawdę nie wiem jak ona powinna wyglądać, ale już wiem jak wyglądać nie powinna. A to chyba też duży plus.
Zresztą ja ogólnie jestem optymistką, która jakoś we wszystkim widzi coś pozytywnego.

No i cieszę się, że mam takiego TŻ'ta jakiego mam. Człowiek, który by nawet muchy nie skrzywdził. Przy nim odzyskałam wiarę w ludzi. No i w to, że alkohol jest też dla ludzi, jak się umie z niego korzystać .
maymay, bardzo cieplo Cię przytulam oraz podziwiam za to, ze potrafiłas się od tego "odciac" w sensie zostawić ich i zaczac zycie od nowa na własna rekę, gratuluje

ja rowniez mam takie podejscie, ze w jakims tam stopniu moj dom rodzinny, spowodowal ze nieco inaczej widze swiat, tyle sie czyta o głupiutkich dziewczynach ktore jako nastolatki uprawiaja seks z ktoryms juz kolejnym partnerem, sa zdradzane, czy tez obracaja sie w towazystwie ludzi gdzie sa uzywki itd /nie chce tu nikogo obrazic/ ja przez swoje zamkniecie w sobie i jakby ucieczka przed swiatem, sprawilo ze dopiero teraz jako dojzala i dorosla 27! letnia baba zaczelam czerpac z zycia to co najlepsze... nie narazajac sie na bol, zranienie, cierpienie spowodowane nastoletnia głupotą i nie znaniem swiata itd

Cytat:
Napisane przez Mallutka Pokaż wiadomość
(...)
z kimś kto....? <jesteś w stanie to napisac tutaj??>
(...)
mallutka, nie mam problemu zeby to tutaj napisac, po prostu mam metlik w głowie i nie wiem czy to co napisze, bedzie miało jakis sens......
bo momentami wydaje mi sie, ze przesadzam i widze plusy mojego TZ, a czasem widze te minusy i boje sie, ze on ma jakis problem, a co gorsza nadal w mojej glowie pojawia sie przeswiadczenie ze kazdy facet, predzej czy puzniej bedzie taki jak moj ojciec

wkleje moja wypowiedz na innym forum, gdzie pan psycholog polecił mi obserwacje TZ i rozmowe z nim, wkleje wam moj tekst, bo na chwile obecna nie stac mnie na obiektywny tekst
i
ewentualnie watek /to tylko 2 str/ https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=354550 tam sie dołaczyłam do dyskusji i w sumie na tym watku "otrzeźwiałam"


Witajcie, ja mam problem ale z chlopakiem, ktory nie wiedzi nic zlego w piciu %. Jak twierdzi wszystko jest dla ludzi.
Nie widziałabym problemu gdyby nie male ALE.
Już opowiadam.

Jestem z facetem dopiero 9 miesiecy, jestesmy z soba, to powazny zwiazek i jest miłosc.
Wiem, ze dopiero go poznaje, mimo ze czuje ze to moja druga polowka.
Od czasu kiedy jestesmy razem, zdarzylo mu sie pare razy wyjsc z przyjacielem na piwo czy wodke. Raz tylko stracił kontrole, a raczej jego brzuch sie zbuntował.
Z tego jak na razie go poznałam, kiedy pije te 2-3 piwa czy pollitra na spolke z kolega, to nie upija sie tak zeby sie zataczał czy robił jakies afery. Sam twierdzi ze zna swoja granice, ze ma slaba glowe i wie kiedy przestac.
Przy mnie osobiscie pil chyba 2 razy, zawsze byl tylko lekko podchmielony, nie pijany. Zachowywal sie przyzwoicie, nie mowil bzdur, raczej sie otwieral i znikały blokady zeby okazywac mi uwage. Bo on nieco niesmiały jest tak na codzien i boji sie mowic o uczuciach bo zostal kiedys bardzo zraniony.
Ale to wszystko to tylko moze wierzyc mu na słowa.
Nie znam go przeciez długo.

Czasem mowi mi ze jego dziadek wypił. Ale nie zaglebiam sie w to i nie wypytuje, wiec nei wiem czy u niego w domu był kiedy kolwiek problem z %

Jednak jedna rzecz mnie zastanawia.
Nie ma nic złego w piciu raz na jakis czas z kumplem czy na imprezie, czy piwku w domu.
Ale......
Juz kilka razy przyznal sie, ze sa sytuacje kiedy pije w pracy z swoimi kolegami. Czasem bylo to spowodowane jakimis imieninami, a czasem niczym. Jego koledzy sa starsi od niego, w srednim wieku nawet. Pracuja fizycznie i najczesciej godzinach pracy pija w zakladzie.
Czasem słusze od mojego chlopaka, udalo mi sie nie pic bo bylem samochodem. Albo slysze, znow mnie czestowali.. Wiec jakby daje mi do zrouzmienia ze on nie jest z tych co maja jakis problem czy duzo pija. Ale czy tak jest, nie dowiem sie, a na slowo trudno uwierzyc.

Co gorsza, dwa razy zdarzylo sie ze spotkalismy sie i on mi mowi, pilem dzis w pracy. Fakt, gdyby nie powiedzial nie poznalabym sie chyba. Ale przeciez mogl odmowic wiedzac ze sie ze mna zobaczy.

Pisze ten watek, bo nie wiem czy mam czym sie martwic?

Wiem jedno, musze z nim pogadac i zaznaczyc zeby przynajmniej nie pil kiedy mamy sie spotkac, bo to brak do mnie szacunku.

Za jakis czas moj chlopak spedzi kilka tygodni na statku, a wiadomo jak to wyglada... picie na codzien. Nie wiem czy tak bedzie czy nie. To bedzie dla mnie jakis sygnal, jezeli tam bedzie tak samo, to mam problem.
Ja, bo nie wiem czy chce byc z kims kto pije.

Co myslicie, czy mam sie czym martwic i powaznie z nim juz teraz pogadac, czy obserwowac i poczekac i wtedy ewentualnie działac?
__________________
Lista fajnych sklepów w Trójmieście https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=342175

Edytowane przez jagoda83
Czas edycji: 2011-03-30 o 11:21
jagoda83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 11:55   #3731
BittersweetCocaine
Zakorzenienie
 
Avatar BittersweetCocaine
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
Dot.: Dda

maymay6 Współczuję i podziwiam... Chyba tylko to ze swojej strony mogę napisać
Jak czasem czytam te historie tu na forum to mam wrażenie, że mimo, iż jestem DDA to nie jestem wcale w najgorszej sytuacji...
BittersweetCocaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 12:05   #3732
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jagoda83 Pokaż wiadomość
maymay, bardzo cieplo Cię przytulam oraz podziwiam za to, ze potrafiłas się od tego "odciac" w sensie zostawić ich i zaczac zycie od nowa na własna rekę, gratuluje

ja rowniez mam takie podejscie, ze w jakims tam stopniu moj dom rodzinny, spowodowal ze nieco inaczej widze swiat, tyle sie czyta o głupiutkich dziewczynach ktore jako nastolatki uprawiaja seks z ktoryms juz kolejnym partnerem, sa zdradzane, czy tez obracaja sie w towazystwie ludzi gdzie sa uzywki itd /nie chce tu nikogo obrazic/ ja przez swoje zamkniecie w sobie i jakby ucieczka przed swiatem, sprawilo ze dopiero teraz jako dojzala i dorosla 27! letnia baba zaczelam czerpac z zycia to co najlepsze... nie narazajac sie na bol, zranienie, cierpienie spowodowane nastoletnia głupotą i nie znaniem swiata itd
Dziękuję Ci jagoda83.
Zgadzam się w pełni z tym co napisałaś. Zauważyłam to u siebie. Bo u mnie też jakoś ta dorosłość przyszła później, a przez to, wydaje mi się, że jakaś taka jest mądrzejsza, dojrzalsza. A może po prostu potrafię ją bardziej docenić, zachwycić się nią i czerpać z niej to co najpiękniejsze I tego nikt nam nie zabierze

Cytat:
Napisane przez jagoda83 Pokaż wiadomość
mallutka, nie mam problemu zeby to tutaj napisac, po prostu mam metlik w głowie i nie wiem czy to co napisze, bedzie miało jakis sens......
bo momentami wydaje mi sie, ze przesadzam i widze plusy mojego TZ, a czasem widze te minusy i boje sie, ze on ma jakis problem, a co gorsza nadal w mojej glowie pojawia sie przeswiadczenie ze kazdy facet, predzej czy puzniej bedzie taki jak moj ojciec

wkleje moja wypowiedz na innym forum, gdzie pan psycholog polecił mi obserwacje TZ i rozmowe z nim, wkleje wam moj tekst, bo na chwile obecna nie stac mnie na obiektywny tekst
i
ewentualnie watek /to tylko 2 str/ https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=354550 tam sie dołaczyłam do dyskusji i w sumie na tym watku "otrzeźwiałam"
Widać, że potrafisz coraz obiektywniej spojrzeć na ten związek - i to bardzo dobrze. Pani psycholog ma chyba rację by obserwować ale jednocześnie porozmawiać. Bo przecież jak nie powiemy co nam się nie podoba w związku to się to nie zmieni. A w pewnym momencie może być już za późno na jakiekolwiek działania.
Musimy też jednocześnie musimy być bardzo obiektywne. Nie wiem czy tylko to u mnie czy to taka cecha DDA, ale jak coś jest nie tak jak ja bym to widziała to potrafię przesuwać granicę mojej tolerancji (często sama przy tym cierpiąc). Dlatego musze się bardzo pilnować by przez to również nie skrzywdzić siebie, lądując w sytuacji z której potem ciężko się wygrzebać.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży z Twoim TŻ i zrozumie on, że jednak nie tędy droga.

---------- Dopisano o 13:05 ---------- Poprzedni post napisano o 13:04 ----------

Cytat:
Napisane przez BittersweetCocaine Pokaż wiadomość
maymay6 Współczuję i podziwiam... Chyba tylko to ze swojej strony mogę napisać
Jak czasem czytam te historie tu na forum to mam wrażenie, że mimo, iż jestem DDA to nie jestem wcale w najgorszej sytuacji...
dziękuję. Nawet nie wiecie jak dobrze jest czasami usłyszeć dobre słowo i mieć tą świadomość, że gdzieś tam jest ktoś kto może przytulić i powiedzieć że "będzie dobrze". To też daje siłę

Edytowane przez maymay6
Czas edycji: 2011-03-30 o 12:06
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 13:51   #3733
Ariada
Wtajemniczenie
 
Avatar Ariada
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 2 260
Dot.: Dda

A ja nie jestem w żaden sposób wdzięczna za to co mnie spotkało. Cieszę się, że jestem osobą taką, a nie inną, ale czuję, że moje dzieciństwo zostało mi wyrwane i że nigdy już tego nie odzyskam. Zawsze będę miała w sobie jakąś pustkę, tęsknotę za prawdziwym ojcem i chęć pobycia dzieckiem, ale to jest już niemożliwe.

maymay6 podziwiam Cię, bo jesteś na prawdę silną osobą

Edytowane przez Ariada
Czas edycji: 2011-03-30 o 13:52
Ariada jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 15:18   #3734
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Ariada Pokaż wiadomość
A ja nie jestem w żaden sposób wdzięczna za to co mnie spotkało. Cieszę się, że jestem osobą taką, a nie inną, ale czuję, że moje dzieciństwo zostało mi wyrwane i że nigdy już tego nie odzyskam. Zawsze będę miała w sobie jakąś pustkę, tęsknotę za prawdziwym ojcem i chęć pobycia dzieckiem, ale to jest już niemożliwe.

maymay6 podziwiam Cię, bo jesteś na prawdę silną osobą
Dziękuję Ci Ariada
Tak myślę sobie, że każda z nas gdzieś tam w środku ma żal za to odebrane dzieciństwo, upokorzenia, wstyd, smutek i to wszystko co nas spotkało, a nie powinno. Bo przecież dzieciństwo powinno być tym okresem beztroski i radości. Tym wkraczaniem w życie a nie zderzaniem się z nim z pełną prędkością.
Też czasami marzy mi się, patrząc na szczęśliwe rodziny w parkach czy słuchając opowieści kolegów z pracy o kolejnych świetach spędzonych w rodzinnym gronie, by tego doświadczyć. Pojawia się wtedy to kłucie w sercu i ta gula w gardle. Że ja też, ja też tak chcę. I też zawsze będzie we mnie ta tęsknota za bycie dzieckiem, za dzieciństwiem pełnym spokoju, biegania po podwórku, rozdartych kolan i wtulania się w ramiona rodziców gdy się przewrócę. Przeszłości jednak nie zmienię. Nikt nie zmieni.
Z drugiej strony wiem, że moja przeszłość to także ja. Nawet jeśli jest ona pełna, nie do końca zagojonych jeszcze, blizn. I chyba właśnie moja akceptacja samej siebie jest po prostu silniejsza niż ten żal za te stracone lata. Zresztą mam nadzieję, że jeszcze dużo tych lat przede mną Kto wie, może teraz będą najszczęśliwsze lata jakie kogokolwiek mogą kogokolwiek spotkać. Marzenia spełniają się każdego dnia.

Wiem na pewno, że jeśli założę rodzinę to zrobię wszystko by moje dziecko miało najpiękniejsze dzieciństwo jakie można tylko sobie wymarzyć: pełne miłości, ciepła, spokoju... i pełne prawdziwej rodziny.

Edit: mam nadzieję, że nie zabrzmiało to wszystko zbyt patetycznie. Dzisiaj za długo na słoneczku byłam.

Edytowane przez maymay6
Czas edycji: 2011-03-30 o 15:20
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 17:04   #3735
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

hej dziewczynki

właśnie wróciłam z pracy, ale jestem wściekła czekam juz od tygodnia na zamówienie z allegro i do tej pory ani śladu awizo buraki jedne

---------- Dopisano o 18:04 ---------- Poprzedni post napisano o 18:00 ----------

Cytat:
Napisane przez maymay6 Pokaż wiadomość

Marzenia spełniają się każdego dnia.




własnie tak powinnyśmy myśleć ja wystarczy ze spojrze na mojego TŻ to wierze w cuda ;] : love::l ove:


Wiem na pewno, że jeśli założę rodzinę to zrobię wszystko by moje dziecko miało najpiękniejsze dzieciństwo jakie można tylko sobie wymarzyć: pełne miłości, ciepła, spokoju... i pełne prawdziwej rodziny.

Edit: mam nadzieję, że nie zabrzmiało to wszystko zbyt patetycznie. Dzisiaj za długo na słoneczku byłam.
ja tez juz planuje rodzine i wiem ze bedzie doskonała
a pogoda piekna ;D 2 godzinki na spacerku z moim podopiecznym chodziłam


chociaz teraz ledwo chodze, nałożyłam nowe botki i tak mnie otarły ze hej... a jutro ugadałam sie na biegi z kumpela-mam nadzieje ze bede w stanie
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 17:48   #3736
BittersweetCocaine
Zakorzenienie
 
Avatar BittersweetCocaine
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
hej dziewczynki

właśnie wróciłam z pracy, ale jestem wściekła czekam juz od tygodnia na zamówienie z allegro i do tej pory ani śladu awizo buraki jedne

---------- Dopisano o 18:04 ---------- Poprzedni post napisano o 18:00 ----------



ja tez juz planuje rodzine i wiem ze bedzie doskonała
a pogoda piekna ;D 2 godzinki na spacerku z moim podopiecznym chodziłam


chociaz teraz ledwo chodze, nałożyłam nowe botki i tak mnie otarły ze hej... a jutro ugadałam sie na biegi z kumpela-mam nadzieje ze bede w stanie
Paula ja biegałam wczoraj Dziś robię przerwę ale jutro znowu biegam
BittersweetCocaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 18:12   #3737
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
hej dziewczynki

właśnie wróciłam z pracy, ale jestem wściekła czekam juz od tygodnia na zamówienie z allegro i do tej pory ani śladu awizo buraki jedne

---------- Dopisano o 18:04 ---------- Poprzedni post napisano o 18:00 ----------



ja tez juz planuje rodzine i wiem ze bedzie doskonała
a pogoda piekna ;D 2 godzinki na spacerku z moim podopiecznym chodziłam


chociaz teraz ledwo chodze, nałożyłam nowe botki i tak mnie otarły ze hej... a jutro ugadałam sie na biegi z kumpela-mam nadzieje ze bede w stanie
Może wysłali tylko awiza po prostu nie ma. Najlepiej napisz do nich maila z pytaniem. U mnie zdarzało się, że listonoszowi zapomniało się zostawić awizo . Wtedy po prostu szłam na pocztę i pytałam czy nie paczki ma jak wiedziałam, że mogę sie już spodziewać.

Otarć współczuję. Ja tak mam z każdymi nowymi butami. Choćby to były trampki to i tak pierwsze otarcia być muszą
Trzymam kciuki za bieganie. Ja wróciłam do jogi nareszcie. Słońce + joga - noramlnie mam dwa razy wiecej energii
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-30, 18:22   #3738
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez BittersweetCocaine Pokaż wiadomość
Paula ja biegałam wczoraj Dziś robię przerwę ale jutro znowu biegam

ja sie troszke boje ze zlapie jakies przeziebienie, ale co tam.
Przytyłam 4 kg w zime ;D musze wrocic do swoich 49 ;D
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-31, 21:32   #3739
trynyti
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 7
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez maymay6 Pokaż wiadomość
Zresztą ja ogólnie jestem optymistką, która jakoś we wszystkim widzi coś pozytywnego.

.
Podziwiam i zazdroszczę, mnie ostatnio zupełnie brak optymizmu, a wręcz wszystko widzę w czarnych kolorach. Tak bardzo chcę się w końcu wyrwać z domu usamodzielnić a paradoksalnie im bardziej chce tym bardziej życie rzuca mi kłody pod nogi.
Cieszę się Maymay , że Tobie się układa
Pozdrawiam
trynyti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 05:23   #3740
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez trynyti Pokaż wiadomość
Podziwiam i zazdroszczę, mnie ostatnio zupełnie brak optymizmu, a wręcz wszystko widzę w czarnych kolorach. Tak bardzo chcę się w końcu wyrwać z domu usamodzielnić a paradoksalnie im bardziej chce tym bardziej życie rzuca mi kłody pod nogi.
Cieszę się Maymay , że Tobie się układa
Pozdrawiam
Kidyś to ja też na wszystko patrzyłam w czarnych kolorach, w dodatku byłam przesądna. Mam nadzieję, że uda Ci się usamodzielnić, mimo trudności. Będę za to bardzo mocno trzymała kciuki.
Wydaje mi się, że właśnie u mnie ten wyjazd z domu sprawił, że zaczęłam patrzeć na świat przez różowe okulary i bardziej uwierzyłam w to, że rzeczywistość zależy tylko ode mnie (że mogę ją kontrolować).
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 12:26   #3741
BittersweetCocaine
Zakorzenienie
 
Avatar BittersweetCocaine
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
ja sie troszke boje ze zlapie jakies przeziebienie, ale co tam.
Przytyłam 4 kg w zime ;D musze wrocic do swoich 49 ;D
Ulala... zazdroszczę Ja mam 55 kg przy 160 cm wzrostu... Przydałoby mi się zrzucić chociaż ze 3 kg... Kiedyś się wzięłam za siebie, dużo ćwiczyłam, w ogóle nie jadłam żadnych słodyczy, generalnie ograniczałam jedzenie i waga mi spadła do 48 kg, niestety potem znowu sobie pofolgowałam i jest jak jest
BittersweetCocaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 12:27   #3742
kiedysbylolepiej
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 21
Dot.: Dda

Witam was... Ja tez jestem DDA.
od małego pamietam jak moj ojciec pił i bił nas wszystkich.Pamietam jak uciekalismy z domu,jak mama płakała jak ją bił.Kiedy moi bracia dorosli takie sytuacje sie nie powtarzały,ale moja mama zaczeła świrowac,poszła do szpitala psychiatrycznego na nerwice.Kiedy tam była,a braci nie było,moj ojciec ciagle pił i mnie bił,podnosił mnie za włosy,wyzywał .Po roku czasu kiedy to sie troche uspokoiło moja mama wyszła ze szpitala.Wyszła bardzo zmieniona(silniejsza)ale tez bardziej nerwowa.Kiedy ojciec przychodził nawet trzezwy to robiła awantury ona specjalnie nie raz poszły noze,krew,pogotowie....
Teraz jestem od tego daleko bracia wyjechali ja tez do innego miasta na studia...ojciec ciagle pije a mama ciagle jest nerwowa,tylko patrzec az stanie sie jakas tragedia...

nie wiem czy wy tez tak macie,ale ja po tym wszystkim stałam sie tez bardzo nerwowa,a takze zamknieta w sobie...
kiedysbylolepiej jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 13:09   #3743
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez BittersweetCocaine Pokaż wiadomość
Ulala... zazdroszczę Ja mam 55 kg przy 160 cm wzrostu... Przydałoby mi się zrzucić chociaż ze 3 kg... Kiedyś się wzięłam za siebie, dużo ćwiczyłam, w ogóle nie jadłam żadnych słodyczy, generalnie ograniczałam jedzenie i waga mi spadła do 48 kg, niestety potem znowu sobie pofolgowałam i jest jak jest
To ja przy 157cm mam 53kg i się nie przejmuję . Zresztą u mnie zależy od dnia cyklu, raz wiecej raz mniej. Ale widzę, że znacznie lepiej jest u mnie wiosną: częstsze spacery, słońce - jakoś pomaga to w traceniu kilogramów

Cytat:
Napisane przez kiedysbylolepiej Pokaż wiadomość
Witam was... Ja tez jestem DDA.
od małego pamietam jak moj ojciec pił i bił nas wszystkich.Pamietam jak uciekalismy z domu,jak mama płakała jak ją bił.Kiedy moi bracia dorosli takie sytuacje sie nie powtarzały,ale moja mama zaczeła świrowac,poszła do szpitala psychiatrycznego na nerwice.Kiedy tam była,a braci nie było,moj ojciec ciagle pił i mnie bił,podnosił mnie za włosy,wyzywał .Po roku czasu kiedy to sie troche uspokoiło moja mama wyszła ze szpitala.Wyszła bardzo zmieniona(silniejsza)ale tez bardziej nerwowa.Kiedy ojciec przychodził nawet trzezwy to robiła awantury ona specjalnie nie raz poszły noze,krew,pogotowie....
Teraz jestem od tego daleko bracia wyjechali ja tez do innego miasta na studia...ojciec ciagle pije a mama ciagle jest nerwowa,tylko patrzec az stanie sie jakas tragedia...

nie wiem czy wy tez tak macie,ale ja po tym wszystkim stałam sie tez bardzo nerwowa,a takze zamknieta w sobie...
Szkoda że nie ma uniwersalnych słów, któe można by użyć w takim wypadku . Dobrze, że mogłaś się stamtąd wyrwać - choćby na studia.

Patrząc po sobie to przez bardzo długi czas byłam nerwowa, wycofana, zamknięta w sobie. Bałam się ludzi i ciężko było mi się otworzyć. Czas jednak robi swoje i leczy mimo wszystko rany - a 10 lat to trochę czasu. Dziś ciężko mi się zdenerwować (choć czasami wciąż zdarzają mi sie momenty gdy nerwy biorą bórę - staram się pilnować, ale nie zawsze się uda). Wciaż czasami trudno mi się otworzyć do ludzi, ale uczę się i widzę, że z dnia na dzień jest lepiej. Ostatnio kolega mi powiedział, że jeszcze nie spotkał tak otwartej osoby jak ja - więc chyba idzie mi naprawdę dobrze.
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 14:07   #3744
kropka241
Zakorzenienie
 
Avatar kropka241
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 344
GG do kropka241 Wyślij wiadomość przez MSN do kropka241
Dot.: Dda

dziewczyny wy to jestescie zgrabne. ja zaczelam kwiecien w koncu z waga ponizej 60kg. do zrzucenia zostalo mi wciaz 15-16kg bardzo zalezy mi na tym aby schudnac bo wiem ze tz podobaja sie szczuple kobiety a nie takie kluski jak ja

kiedys tak jestem zamknieta w sobie i wycofana. nerwowa tez zwlaszcza w syt kiedy ktos krzyczy lub jest agresywny (niekoniecznie w moja strone)
__________________
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie..









kropka241 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 14:16   #3745
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kropka241 Pokaż wiadomość
kiedys tak jestem zamknieta w sobie i wycofana. nerwowa tez zwlaszcza w syt kiedy ktos krzyczy lub jest agresywny (niekoniecznie w moja strone)
Też w sytuacjach gdy ktoś krzyczy lub jest agresywny potrafię się zdenerwować - jakoś tak same nerwy mi puszczają. I nigdy nie wiedziałam jak zachować się gdy w rodzinie TŻ'ta była jakas awantura - miałam zawsze wtedy ochotę wyjść albo zatkać uszy
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 17:00   #3746
Czarnooka_Paula
Zakorzenienie
 
Avatar Czarnooka_Paula
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
Dot.: Dda

hej
wczoraj zrobiłam 6km ;D a dzisiaj wstalam prawie bez zakwasów ;D

ale mam mega doła wczoraj właścicielka mojej stancji zadzwoniła ze podała ogloszenie do gazety i ze chce sprzedac to mieszkanie masakra, jak nam je wynajmowala to mówiła ze na kilka lat
a teraz o.... mam nadzieje ze szybko nie znajdzie kupca bo u nas kiepsko jest z mieszkaniami dopiero w maju jest luzniej jak studenci wyjezdzaja... eh.. plakać mi sie che
__________________


Mia i Tosia <3


Czarnooka_Paula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 17:02   #3747
jagoda83
Rozeznanie
 
Avatar jagoda83
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 795
Dot.: Dda

wiecie co, czy ja jestem nerwowa??

pewnie odrobine tak, przejawiam sie wtedy sarkazmem, uszczypliwoscia, lekkim roztrzesieniem, rzadko mi sie zdarza krzyknac to juz ostatecznosc, ale wtedy opadna we mnie emocje i jest oke

zauwazylam tylko, ze "dziwnie" odbieram bodzce kiedy obok cos sie dzieje, kiedy ojciec chodzi i jest nerowowy, krzyczy, wyzywa (nie bedac pijanym, bo on nie jest alkocholikiem) wtedy ja, mimo ze siedze u siebie w pokoju, slyszac to wszystko..... nagle serce wali mi jak oszalałe, oddycham głęboko, czuje scisk na klacie...... to jest nie do zniesienia, nie trzese sie wtedy, jestem lekko "zdenerwowana"? nie wiem jak to nazwac....... az w pewnym momencie dla ukojenia emocji zaczynam szlochac, bo moje ciało inaczej nie uwolni sie od tych emocji, a w głowie oczywiscie zamet.... przypominaja sie wszelkie kompleksy, problemy zyciowe itd.
__________________
Lista fajnych sklepów w Trójmieście https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=342175

Edytowane przez jagoda83
Czas edycji: 2011-04-01 o 17:03
jagoda83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-01, 23:01   #3748
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jagoda83 Pokaż wiadomość

zauwazylam tylko, ze "dziwnie" odbieram bodzce kiedy obok cos sie dzieje, kiedy ojciec chodzi i jest nerowowy, krzyczy, wyzywa (nie bedac pijanym, bo on nie jest alkocholikiem) wtedy ja, mimo ze siedze u siebie w pokoju, slyszac to wszystko..... nagle serce wali mi jak oszalałe, oddycham głęboko, czuje scisk na klacie...... to jest nie do zniesienia, nie trzese sie wtedy, jestem lekko "zdenerwowana"? nie wiem jak to nazwac....... az w pewnym momencie dla ukojenia emocji zaczynam szlochac, bo moje ciało inaczej nie uwolni sie od tych emocji, a w głowie oczywiscie zamet.... przypominaja sie wszelkie kompleksy, problemy zyciowe itd.
Oj znam to aż za dobrze.. Nawet kiedyś założyłam wątek bo nie wiedziałam co mi jest. Okazało się, ze to ataki paniki. U mnie ustały samoistnie.
Jestem nerwowa, wybuchowa. Czasem nawet jak nie jestem zła czy zirytowana tylko delikatnie zmieniam ton to inni myślą, że krzyczę i jestem agresywna. Ale kiedy ktoś krzyczy to ja się jakby kurczę w sobie. Mimowolnie podnoszą mi się ramiona jakbym chciała schować się przed krzykiem... ale u mnie w domu zawsze były krzyki, to pewnie dlatego..
Czy ktoś mi powie dlaczego ja cały czas oczekuję i chcę zapewnień, że jestem lubiana itd? Że cały czas mi mało, że ciągle myślę, ze jak np. wczoraj usłyszałam coś miłego a dziś już nie to dla mnie znaczy, ze to nieprawda, albo ten ktoś się rozmyślił.. Czasem czuję się jak jakiś wampir emocjonalny.
A żeby Wam było milej to ogłaszam, ze zaczynam wiosenne zrzucanie moich 5 kg
Dobranoc
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 00:03   #3749
BittersweetCocaine
Zakorzenienie
 
Avatar BittersweetCocaine
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
hej
wczoraj zrobiłam 6km ;D a dzisiaj wstalam prawie bez zakwasów ;D

ale mam mega doła wczoraj właścicielka mojej stancji zadzwoniła ze podała ogloszenie do gazety i ze chce sprzedac to mieszkanie masakra, jak nam je wynajmowala to mówiła ze na kilka lat
a teraz o.... mam nadzieje ze szybko nie znajdzie kupca bo u nas kiepsko jest z mieszkaniami dopiero w maju jest luzniej jak studenci wyjezdzaja... eh.. plakać mi sie che
Ojej... rzeczywiście niefajna sytuacja... Może tak szybko nabywca się nie trafi W końcu kupno mieszkania to nie to samo, co np. kupno chleba Na podjęcie takiej decyzji też trzeba sporo czasu i oczywiście środków
BittersweetCocaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 05:22   #3750
maymay6
Rozeznanie
 
Avatar maymay6
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
hej
wczoraj zrobiłam 6km ;D a dzisiaj wstalam prawie bez zakwasów ;D

ale mam mega doła wczoraj właścicielka mojej stancji zadzwoniła ze podała ogloszenie do gazety i ze chce sprzedac to mieszkanie masakra, jak nam je wynajmowala to mówiła ze na kilka lat
a teraz o.... mam nadzieje ze szybko nie znajdzie kupca bo u nas kiepsko jest z mieszkaniami dopiero w maju jest luzniej jak studenci wyjezdzaja... eh.. plakać mi sie che
Nie martw się na zapas. Możesz powoli zacząć rozglądać się za nowym mieszkaniem, ale na pewno tak szybko właścicielka nie sprzeda starego. Z tego co pamiętam to w różnych firmach deweloperskich mówią, że to tak z 3 misiące by mieszkanie sprzedać. No chyba, że naprawdę akrtakcyjne położenie i cena - ale takie cudeńka baaardzo rzadko się zdażają.

---------- Dopisano o 06:22 ---------- Poprzedni post napisano o 06:17 ----------

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
Oj znam to aż za dobrze.. Nawet kiedyś założyłam wątek bo nie wiedziałam co mi jest. Okazało się, ze to ataki paniki. U mnie ustały samoistnie.
Jestem nerwowa, wybuchowa. Czasem nawet jak nie jestem zła czy zirytowana tylko delikatnie zmieniam ton to inni myślą, że krzyczę i jestem agresywna. Ale kiedy ktoś krzyczy to ja się jakby kurczę w sobie. Mimowolnie podnoszą mi się ramiona jakbym chciała schować się przed krzykiem... ale u mnie w domu zawsze były krzyki, to pewnie dlatego..
Czy ktoś mi powie dlaczego ja cały czas oczekuję i chcę zapewnień, że jestem lubiana itd? Że cały czas mi mało, że ciągle myślę, ze jak np. wczoraj usłyszałam coś miłego a dziś już nie to dla mnie znaczy, ze to nieprawda, albo ten ktoś się rozmyślił.. Czasem czuję się jak jakiś wampir emocjonalny.
A żeby Wam było milej to ogłaszam, ze zaczynam wiosenne zrzucanie moich 5 kg
Dobranoc
Też tak miewam, jak nie usłyszę nic miłego to zaczynam czuć się jakoś niepewnie. Zaczynam się zastanawiać czy aby na pewno ten ktoś mnie lubi, a może tylko chciał zażartować Zupełnie jakby mi brakowało pewności siebie.

U mnie wiosenne zrzucanie kilogramów znowu jakieś nijakie :P. Ja potrzebuję chyba kopa w cztery litery. Joga odstawiona na dwa dni i znowu tłuszczyk sobie spokojnie odpoczywa i rośnie To się chyba nazywa lenistwo
maymay6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:31.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.