![]() |
#3721 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Dda
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#3722 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Witajcie. Podczytuję Was sobie od jakiegoś czasu i zbieram się na odwagę by napisać. Chyba czas najwyższy. Uprzedzam jednak, że to będzie dłuższa opowieść.
Przepraszm, że mój post jest tak długi, pogmatwany. Po prostu potrzebowałam to z siebie w końcu wyrzucić. Właściwie jeszcze nikomu nigdy nie opowiedziałam wszystkiego. Dziękuję za wysłuchanie i za ten wątek. Edytowane przez maymay6 Czas edycji: 2011-09-14 o 09:40 |
![]() ![]() |
![]() |
#3723 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
mój TŻ nie pije, tzw od czasu do czasu-wielkiego dzwonu. Właśnie wyszedł do kolegi na piwo, bo odchodzi z pracy i chce sie pozegnac z kumplami
![]() a ja siedze sobie sama na naszej stancji i chyba zrobie sobie grzanca ;D
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#3724 | |||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
|
Dot.: Dda
Cytat:
I też mam takie doświadczenie, bo byłam w 7 letnim związku w którym po prostu zniknęłam. Nie miałam planów na siebie, nie miałam marzeń, po prostu byłam przy tym kimś. A ten ktoś uciekał, no bo jak ktoś dla ciebie jest całym światem to to musi być też strasznie trudne, taka odpowiedzialność. Teraz, nauczyłam się siebie <pierwszy raz w życiu>, mam plany, realizuję marzenia ale ta tendencja do podporządkowywania się wciąż we mnie jest. Może kiedyś zniknie, a może do końca życia będę pilnować by partner mi się na cały świat nie rozlewał. Nie wiem. Mam nadzieję, że teraz po terapii, gdy nie mam już 18 lat i wiem, że świat się po prostu nie kończy jak mnie ktoś nie chce będzie lepiej. Ale tak naprawdę tego o sobie nie wiem ![]() Cytat:
Cytat:
kocham i nienawidzę pragnę i nie chcę radzę sobie i sobie nie radzę potrzebuję cię i nie potrzebuję Fajnie sobie uświadomić, że relacje nie są idealne, nie są ani zawsze czarne ani zawsze białe. Mnie bardzo pomogło, paradoksalnie !!, gdy zobaczyłam w mojej mamie na którą się wiecznie wściekałam człowieka, zagubionego, czułego człowieka. Musiałam poczuć coś białego by nasza relacja z czarnej przeszła w szarą. maymay6 jedyne co przyszło mi do głowy to: ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#3725 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Cieszyn
Wiadomości: 579
|
Dot.: Dda
Cytat:
Cytat:
no ale fakt. cos w tym jest co piszesz.. czasami sie czuje jakbym miala rozdwojenie jazni a niektore moje reakcje na pewne sytuacje samą mnie czasami przerazaja bo nie wiem skad sie biora takie sprzeczne. po dluzszym zastanowieniu, to chyba faktycznie cecha DDA..
__________________
Nie piję: 20 dni [sic!] Waga: ![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#3726 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]()
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3727 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Mallutka, Amazoniak dziękuję.
![]() Wiecie... może zabrzmi to dziwnie, śmiesznie, ale jestem wdzięczna za to wszystko co mnie spotkało. I nie, nie lubię otrzymywać bólu ani być ofiarą. Jestem wdzięczna bo to ukształtowało mnie na osobę, którą dzisiaj jestem. I teraz już wiem jakich błędów nie popełniać. Wiem, że mimo wszystko trudno będzie mi założyć rodzinę bo tak naprawdę nie wiem jak ona powinna wyglądać, ale już wiem jak wyglądać nie powinna. A to chyba też duży plus. Zresztą ja ogólnie jestem optymistką, która jakoś we wszystkim widzi coś pozytywnego. No i cieszę się, że mam takiego TŻ'ta jakiego mam. Człowiek, który by nawet muchy nie skrzywdził. Przy nim odzyskałam wiarę w ludzi. No i w to, że alkohol jest też dla ludzi, jak się umie z niego korzystać ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3728 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
Dobrze że są na świecie tacy faceci ![]() ![]() a swoja droga gratuluje włosków ![]() ja w pazdzierniku zrobilam trwala i mi nie wyszla, miesiac temu obcielam wlosy bo juz mialam dosc siana ![]() ![]() a mialam gdzies takiej dlugosci co Ty, zapuszczałam kilka lat ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3729 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Dziękuję ![]() ![]() Nie martw się. Do ucha to nie tak źle. Ani się onejrzysz a będą znów długie ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3730 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 795
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() ja rowniez mam takie podejscie, ze w jakims tam stopniu moj dom rodzinny, spowodowal ze nieco inaczej widze swiat, tyle sie czyta o głupiutkich dziewczynach ktore jako nastolatki uprawiaja seks z ktoryms juz kolejnym partnerem, sa zdradzane, czy tez obracaja sie w towazystwie ludzi gdzie sa uzywki itd /nie chce tu nikogo obrazic/ ja przez swoje zamkniecie w sobie i jakby ucieczka przed swiatem, sprawilo ze dopiero teraz jako dojzala i dorosla 27! ![]() mallutka, nie mam problemu zeby to tutaj napisac, po prostu mam metlik w głowie i nie wiem czy to co napisze, bedzie miało jakis sens...... bo momentami wydaje mi sie, ze przesadzam i widze plusy mojego TZ, a czasem widze te minusy i boje sie, ze on ma jakis problem, a co gorsza nadal w mojej glowie pojawia sie przeswiadczenie ze kazdy facet, predzej czy puzniej bedzie taki jak moj ojciec ![]() wkleje moja wypowiedz na innym forum, gdzie pan psycholog polecił mi obserwacje TZ i rozmowe z nim, wkleje wam moj tekst, bo na chwile obecna nie stac mnie na obiektywny tekst i ewentualnie watek /to tylko 2 str/ https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=354550 tam sie dołaczyłam do dyskusji i w sumie na tym watku "otrzeźwiałam" ![]() Witajcie, ja mam problem ale z chlopakiem, ktory nie wiedzi nic zlego w piciu %. Jak twierdzi wszystko jest dla ludzi. Nie widziałabym problemu gdyby nie male ALE. Już opowiadam. Jestem z facetem dopiero 9 miesiecy, jestesmy z soba, to powazny zwiazek i jest miłosc. Wiem, ze dopiero go poznaje, mimo ze czuje ze to moja druga polowka. Od czasu kiedy jestesmy razem, zdarzylo mu sie pare razy wyjsc z przyjacielem na piwo czy wodke. Raz tylko stracił kontrole, a raczej jego brzuch sie zbuntował. Z tego jak na razie go poznałam, kiedy pije te 2-3 piwa czy pollitra na spolke z kolega, to nie upija sie tak zeby sie zataczał czy robił jakies afery. Sam twierdzi ze zna swoja granice, ze ma slaba glowe i wie kiedy przestac. Przy mnie osobiscie pil chyba 2 razy, zawsze byl tylko lekko podchmielony, nie pijany. Zachowywal sie przyzwoicie, nie mowil bzdur, raczej sie otwieral i znikały blokady zeby okazywac mi uwage. Bo on nieco niesmiały jest tak na codzien i boji sie mowic o uczuciach bo zostal kiedys bardzo zraniony. Ale to wszystko to tylko moze wierzyc mu na słowa. Nie znam go przeciez długo. Czasem mowi mi ze jego dziadek wypił. Ale nie zaglebiam sie w to i nie wypytuje, wiec nei wiem czy u niego w domu był kiedy kolwiek problem z % Jednak jedna rzecz mnie zastanawia. Nie ma nic złego w piciu raz na jakis czas z kumplem czy na imprezie, czy piwku w domu. Ale...... Juz kilka razy przyznal sie, ze sa sytuacje kiedy pije w pracy z swoimi kolegami. Czasem bylo to spowodowane jakimis imieninami, a czasem niczym. Jego koledzy sa starsi od niego, w srednim wieku nawet. Pracuja fizycznie i najczesciej godzinach pracy pija w zakladzie. Czasem słusze od mojego chlopaka, udalo mi sie nie pic bo bylem samochodem. Albo slysze, znow mnie czestowali.. Wiec jakby daje mi do zrouzmienia ze on nie jest z tych co maja jakis problem czy duzo pija. Ale czy tak jest, nie dowiem sie, a na slowo trudno uwierzyc. Co gorsza, dwa razy zdarzylo sie ze spotkalismy sie i on mi mowi, pilem dzis w pracy. Fakt, gdyby nie powiedzial nie poznalabym sie chyba. Ale przeciez mogl odmowic wiedzac ze sie ze mna zobaczy. Pisze ten watek, bo nie wiem czy mam czym sie martwic? Wiem jedno, musze z nim pogadac i zaznaczyc zeby przynajmniej nie pil kiedy mamy sie spotkac, bo to brak do mnie szacunku. Za jakis czas moj chlopak spedzi kilka tygodni na statku, a wiadomo jak to wyglada... picie na codzien. Nie wiem czy tak bedzie czy nie. To bedzie dla mnie jakis sygnal, jezeli tam bedzie tak samo, to mam problem. Ja, bo nie wiem czy chce byc z kims kto pije. Co myslicie, czy mam sie czym martwic i powaznie z nim juz teraz pogadac, czy obserwowac i poczekac i wtedy ewentualnie działac?
__________________
Lista fajnych sklepów w Trójmieście ![]() Edytowane przez jagoda83 Czas edycji: 2011-03-30 o 11:21 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3731 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
|
Dot.: Dda
maymay6 Współczuję i podziwiam... Chyba tylko to ze swojej strony mogę napisać
![]() Jak czasem czytam te historie tu na forum to mam wrażenie, że mimo, iż jestem DDA to nie jestem wcale w najgorszej sytuacji... |
![]() ![]() |
![]() |
#3732 | |||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
Zgadzam się w pełni z tym co napisałaś. Zauważyłam to u siebie. Bo u mnie też jakoś ta dorosłość przyszła później, a przez to, wydaje mi się, że jakaś taka jest mądrzejsza, dojrzalsza. A może po prostu potrafię ją bardziej docenić, zachwycić się nią i czerpać z niej to co najpiękniejsze ![]() ![]() Cytat:
Musimy też jednocześnie musimy być bardzo obiektywne. Nie wiem czy tylko to u mnie czy to taka cecha DDA, ale jak coś jest nie tak jak ja bym to widziała to potrafię przesuwać granicę mojej tolerancji (często sama przy tym cierpiąc). Dlatego musze się bardzo pilnować by przez to również nie skrzywdzić siebie, lądując w sytuacji z której potem ciężko się wygrzebać. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży z Twoim TŻ i zrozumie on, że jednak nie tędy droga. ---------- Dopisano o 13:05 ---------- Poprzedni post napisano o 13:04 ---------- Cytat:
![]() ![]() Edytowane przez maymay6 Czas edycji: 2011-03-30 o 12:06 |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#3733 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 2 260
|
Dot.: Dda
A ja nie jestem w żaden sposób wdzięczna za to co mnie spotkało. Cieszę się, że jestem osobą taką, a nie inną, ale czuję, że moje dzieciństwo zostało mi wyrwane i że nigdy już tego nie odzyskam. Zawsze będę miała w sobie jakąś pustkę, tęsknotę za prawdziwym ojcem i chęć pobycia dzieckiem, ale to jest już niemożliwe.
maymay6 podziwiam Cię, bo jesteś na prawdę silną osobą ![]() Edytowane przez Ariada Czas edycji: 2011-03-30 o 13:52 |
![]() ![]() |
![]() |
#3734 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Tak myślę sobie, że każda z nas gdzieś tam w środku ma żal za to odebrane dzieciństwo, upokorzenia, wstyd, smutek i to wszystko co nas spotkało, a nie powinno. Bo przecież dzieciństwo powinno być tym okresem beztroski i radości. Tym wkraczaniem w życie a nie zderzaniem się z nim z pełną prędkością. Też czasami marzy mi się, patrząc na szczęśliwe rodziny w parkach czy słuchając opowieści kolegów z pracy o kolejnych świetach spędzonych w rodzinnym gronie, by tego doświadczyć. Pojawia się wtedy to kłucie w sercu i ta gula w gardle. Że ja też, ja też tak chcę. I też zawsze będzie we mnie ta tęsknota za bycie dzieckiem, za dzieciństwiem pełnym spokoju, biegania po podwórku, rozdartych kolan i wtulania się w ramiona rodziców gdy się przewrócę. Przeszłości jednak nie zmienię. Nikt nie zmieni. Z drugiej strony wiem, że moja przeszłość to także ja. Nawet jeśli jest ona pełna, nie do końca zagojonych jeszcze, blizn. I chyba właśnie moja akceptacja samej siebie jest po prostu silniejsza niż ten żal za te stracone lata. Zresztą mam nadzieję, że jeszcze dużo tych lat przede mną ![]() ![]() Wiem na pewno, że jeśli założę rodzinę to zrobię wszystko by moje dziecko miało najpiękniejsze dzieciństwo jakie można tylko sobie wymarzyć: pełne miłości, ciepła, spokoju... i pełne prawdziwej rodziny. ![]() Edit: mam nadzieję, że nie zabrzmiało to wszystko zbyt patetycznie. Dzisiaj za długo na słoneczku byłam. ![]() Edytowane przez maymay6 Czas edycji: 2011-03-30 o 15:20 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3735 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
hej dziewczynki
![]() właśnie wróciłam z pracy, ale jestem wściekła ![]() ![]() ![]() ---------- Dopisano o 18:04 ---------- Poprzedni post napisano o 18:00 ---------- Cytat:
![]() a pogoda piekna ;D 2 godzinki na spacerku z moim podopiecznym chodziłam ![]() chociaz teraz ledwo chodze, nałożyłam nowe botki i tak mnie otarły ze hej... a jutro ugadałam sie na biegi z kumpela-mam nadzieje ze bede w stanie ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3736 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3737 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Otarć współczuję. Ja tak mam z każdymi nowymi butami. Choćby to były trampki to i tak pierwsze otarcia być muszą ![]() Trzymam kciuki za bieganie. Ja wróciłam do jogi nareszcie. Słońce + joga - noramlnie mam dwa razy wiecej energii ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3738 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
Cytat:
ja sie troszke boje ze zlapie jakies przeziebienie, ale co tam. Przytyłam 4 kg w zime ;D musze wrocic do swoich 49 ;D
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3739 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 7
|
Dot.: Dda
Cytat:
Cieszę się Maymay , że Tobie się układa ![]() Pozdrawiam |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3740 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() Wydaje mi się, że właśnie u mnie ten wyjazd z domu sprawił, że zaczęłam patrzeć na świat przez różowe okulary i bardziej uwierzyłam w to, że rzeczywistość zależy tylko ode mnie (że mogę ją kontrolować). |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3741 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3742 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 21
|
Dot.: Dda
Witam was... Ja tez jestem DDA.
od małego pamietam jak moj ojciec pił i bił nas wszystkich.Pamietam jak uciekalismy z domu,jak mama płakała jak ją bił.Kiedy moi bracia dorosli takie sytuacje sie nie powtarzały,ale moja mama zaczeła świrowac,poszła do szpitala psychiatrycznego na nerwice.Kiedy tam była,a braci nie było,moj ojciec ciagle pił i mnie bił,podnosił mnie za włosy,wyzywał .Po roku czasu kiedy to sie troche uspokoiło moja mama wyszła ze szpitala.Wyszła bardzo zmieniona(silniejsza)ale tez bardziej nerwowa.Kiedy ojciec przychodził nawet trzezwy to robiła awantury ona specjalnie nie raz poszły noze,krew,pogotowie.... Teraz jestem od tego daleko bracia wyjechali ja tez do innego miasta na studia...ojciec ciagle pije a mama ciagle jest nerwowa,tylko patrzec az stanie sie jakas tragedia... nie wiem czy wy tez tak macie,ale ja po tym wszystkim stałam sie tez bardzo nerwowa,a takze zamknieta w sobie... |
![]() ![]() |
![]() |
#3743 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
![]() Patrząc po sobie to przez bardzo długi czas byłam nerwowa, wycofana, zamknięta w sobie. Bałam się ludzi i ciężko było mi się otworzyć. Czas jednak robi swoje i leczy mimo wszystko rany - a 10 lat to trochę czasu. Dziś ciężko mi się zdenerwować (choć czasami wciąż zdarzają mi sie momenty gdy nerwy biorą bórę - staram się pilnować, ale nie zawsze się uda). Wciaż czasami trudno mi się otworzyć do ludzi, ale uczę się i widzę, że z dnia na dzień jest lepiej. Ostatnio kolega mi powiedział, że jeszcze nie spotkał tak otwartej osoby jak ja - więc chyba idzie mi naprawdę dobrze. |
||
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#3744 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
dziewczyny wy to jestescie zgrabne. ja zaczelam kwiecien w koncu z waga ponizej 60kg. do zrzucenia zostalo mi wciaz 15-16kg
![]() ![]() kiedys tak jestem zamknieta w sobie i wycofana. nerwowa tez zwlaszcza w syt kiedy ktos krzyczy lub jest agresywny (niekoniecznie w moja strone)
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#3745 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3746 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Dda
hej
![]() wczoraj zrobiłam 6km ;D a dzisiaj wstalam prawie bez zakwasów ;D ale mam mega doła ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() a teraz o.... mam nadzieje ze szybko nie znajdzie kupca bo u nas kiepsko jest z mieszkaniami ![]() ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
![]() ![]() |
![]() |
#3747 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 795
|
Dot.: Dda
wiecie co, czy ja jestem nerwowa??
pewnie odrobine tak, przejawiam sie wtedy sarkazmem, uszczypliwoscia, lekkim roztrzesieniem, rzadko mi sie zdarza krzyknac to juz ostatecznosc, ale wtedy opadna we mnie emocje i jest oke zauwazylam tylko, ze "dziwnie" odbieram bodzce kiedy obok cos sie dzieje, kiedy ojciec chodzi i jest nerowowy, krzyczy, wyzywa (nie bedac pijanym, bo on nie jest alkocholikiem) wtedy ja, mimo ze siedze u siebie w pokoju, slyszac to wszystko..... nagle serce wali mi jak oszalałe, oddycham głęboko, czuje scisk na klacie...... to jest nie do zniesienia, nie trzese sie wtedy, jestem lekko "zdenerwowana"? nie wiem jak to nazwac....... az w pewnym momencie dla ukojenia emocji zaczynam szlochac, bo moje ciało inaczej nie uwolni sie od tych emocji, a w głowie oczywiscie zamet.... przypominaja sie wszelkie kompleksy, problemy zyciowe itd.
__________________
Lista fajnych sklepów w Trójmieście ![]() Edytowane przez jagoda83 Czas edycji: 2011-04-01 o 17:03 |
![]() ![]() |
![]() |
#3748 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Cytat:
Jestem nerwowa, wybuchowa. Czasem nawet jak nie jestem zła czy zirytowana tylko delikatnie zmieniam ton to inni myślą, że krzyczę i jestem agresywna. Ale kiedy ktoś krzyczy to ja się jakby kurczę w sobie. Mimowolnie podnoszą mi się ramiona jakbym chciała schować się przed krzykiem... ale u mnie w domu zawsze były krzyki, to pewnie dlatego.. Czy ktoś mi powie dlaczego ja cały czas oczekuję i chcę zapewnień, że jestem lubiana itd? Że cały czas mi mało, że ciągle myślę, ze jak np. wczoraj usłyszałam coś miłego a dziś już nie to dla mnie znaczy, ze to nieprawda, albo ten ktoś się rozmyślił.. Czasem czuję się jak jakiś wampir emocjonalny. A żeby Wam było milej to ogłaszam, ze zaczynam wiosenne zrzucanie moich 5 kg ![]() Dobranoc
__________________
Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
#3749 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Z kociej polany
Wiadomości: 3 783
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3750 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 700
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 06:22 ---------- Poprzedni post napisano o 06:17 ---------- Cytat:
![]() U mnie wiosenne zrzucanie kilogramów znowu jakieś nijakie :P. Ja potrzebuję chyba kopa w cztery litery. Joga odstawiona na dwa dni i znowu tłuszczyk sobie spokojnie odpoczywa i rośnie ![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:28.