|
|
#931 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: The Wild East
Wiadomości: 2 074
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Ja rozumiem, że można się zawieść czyimś wygladem, ale druga osoba, bez względu na wygląd, też jest człowiekiem, też należy jej sie jakiś szacunek, nie przedmiotowe traktowanie. I właśnie dlatego nigdy nie spotkałam się z nikim z internetu, choć będąc młodsza miewałam duże tzw. pen friend'ów. Po prostu nigdy nie chciałam znaleźć się w sytuacji, kiedy chciałabym uciec od tego drugiego człowieka, albo co gorsza nie chciałabym, by ten wymarzony ideał uciekł ode mnie ![]() Internet zakrzywia postrzeganie tej drugiej osoby. Przez rozmowy online chyba da dużo można sobie wyobrazić, źle zinterpretować to, co pisze druga osoba, to nie to samo, co pierwsza rozmowa na żywo. Nawet jak się zdjęcie wyśle, nie mozna się spodziewać, że osoba ze zdjęcia będzie w rzeczywistości identyczna. Przecież na zdjęciach też wychodzimy różnie, czasem gorzej, czasem lepiej. Nie mówiąc już o delikwentach, którzy wysyłają nie swoje zdjęcia, bo i takie sytuacje się zdarzają. Ale kto preferuje zawieranie znajomosci drogą internetu, musi się też liczyć z ryzykiem, że druga osoba może nie byc tym, za kogo się podaje... |
|||
|
|
|
|
#932 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 18
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
MORGAN90
Drogipanie MR82x....najbardyiej w Twoich wywodach wkurzylo mnie to,ze piszesz o tych dziewczynach jak o rzeczach...porownani do motocyklu pozostawie bez komentarza...TY nie kupiles tych kobiet,nawet gdyby byly prostytutkami z agencji towarzyskiejnie masz prawa takich glupot wypisywac jesli masz troche kultury...zenada,a co TY takiego cudownego im zaoferowales wobec tego?Rejs jachtem? Podobno ludzie sa bezcenni ale moze w czasach kryzysu mowienie o kims drogi to komplement To sie nazywa przenosnia , celem jej bylo pokazanie , ze oszustwo to oszustwo i nikt nie lubi jak sie marnuje jego czas. No tak moglem napisac taka przenosnie w ktorej byly by prostytutki z agencji towarzyskiej ale , ze kilka szarych komorek mi zostalo i troche dobrego wychowania to nie bede porownywal kogos kogo nie znam do dziwki Jak facet Cie nazywa Sloneczkiem , kwiatuszkiem to sie cieszysz a to tez rzeczowniki :P Jak dla ciebie cudowne rzeczy ktore facet moze ci zaoferowac to rzeczy to duzo sie jeszcze musisz nauczyc ![]() A z ta na dole pod MORGANA 90 nie gadam , boje sie kobiet z wasami ktore wygladaja jak koty ;P ---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:29 ---------- ktoś kto kłamie nie zasługuje na szacunek ;] ---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:33 ---------- I ja nie wiem kogo wy bronicie , dziewczyny ktora specialnie zmienila swoje zdjecie zeby byc na nim ladniejsza, zeby wiecej facetow sie nia interesowalo ? Jak coś się od kłamstwa zaczyna,oszustwa to jest gówno warte |
|
|
|
|
#933 | |||
|
perfumove love
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 12 640
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
Teraz już wiem, kto i dlaczego je tak bezmyślnie urządzał ![]() MrX82, nie wkurzaj się na komentujące Twoje posty dziewczyny. Prawda jest taka, że rzadko ktoś w tym wątku faktycznie obrażał swojego randkowicza. Jest różnica między opisaniem sytuacji, nawet najbardziej żałosnej i nieciekawej, a komentarzami typu: Cytat:
I jeśli tak bardzo lubisz szczerość - dlaczego od razu nie powiedziałeś tym dziewczynom: "Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie. Miło było poznać", czy "Nic z tego nie będzie, lepiej już pójdę" i nie dałeś dyla? Sam przedłużałeś swoje męczarnie, a teraz masz pretensje do ww. dziewczyn.Zresztą... Spokojnie. Dorośniesz, przemyślisz, nauczysz się pewnych zachowań. Może nawet poznasz jakąś "idealną kobietę" ![]() A tymczasem... masz! Cytat:
Edytowane przez hathayoga Czas edycji: 2011-03-09 o 10:56 |
|||
|
|
|
|
#934 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 18
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Ja sie nie wkurzam tylko polemizuje
A co do tego dla czego od razu nie powiedzialem ,że nie sorry nie podobasz mi sie ide do domu . Gdyż ponieważ w tym wieku nie byłem na tyle dojazały żeby tak powiedzieć ![]() "W tym wątku jest kilka postów dziewczyn, które zostały zimą przeciągnięte przez pół miasta w ramach spaceru... Teraz już wiem, kto i dlaczego je tak bezmyślnie urządzał " to jest jedyny komentarz który wniosl cokolwiek do dyskusji + 100 punktów za inteligencje i umiejetnosc kojazenia I like You ![]() a umoralniajace teksty juz mi sie powoli nudza Tylko jedna z was byla na tyle inteligentna , zeby wyslac do mnie osobista wiadomosc , sprubowac poznac , a pozniej mowic o mnie cokolwiek Ale kobiety maja ten syndrom dawania dobrych rad i wszystkowiedzonosci niektore kobiety ![]() Jak ktos ma jakies zastrzezenia ,ze kogos obrazam to niech wali do moderatora albo pani maderator, a nie mnie umoralnia
|
|
|
|
|
#935 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Przegladnelam posty... nie chce mi sie z toba polemizowac.
Kupno motocykla a randka w ciemno/jasno to dwie rozne rzeczy. Partnera nie kupujesz. Zycze milych randek w przyszlosci. 'wszystkowiedzonosc' - Swietne
Edytowane przez hecate Czas edycji: 2011-03-09 o 14:32 |
|
|
|
|
#936 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: The Wild East
Wiadomości: 2 074
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
|
#937 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 111
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
a do pana MrX82 mam tylko jedna uwagę(generalnie nie widzę w tych twoich randkach jakiegoś bardzo nagannego zachowania jak niektóre użytkowniczki): pretensje o to, że ktoś przerabia zdjęcie są jak dla mnie bezzasadne- w dzisiejszych czasach prawie każdy obrabia zdjęcia i trzeba sobie zdawać z tego sprawę. plus dochodzi do tego kwestia fotogeniczności- znam osoby, które w rzeczywistości są bardzo przeciętne, a na zdjęciach wychodzą świetnie(i na odwrót). można więc albo nie umawiać się z nieznajomymi albo być gotowym na rozczarowanie i przyjąć je "po męsku" i z klasą. w końcu spędzenie pół godziny w knajpie z taką osobą przy jakimś drinku i rozmowie nie jest aż taką tragedią( a pozwala zachować obu stronom godność i dobre mniemanie o sobie). |
|
|
|
|
|
#938 |
|
Copyraptor
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 283
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Trollowi dziękujemy
|
|
|
|
|
#939 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 019
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Nie sądzę, ze facet napisał coś az tak strasznego, zeby dostac bana
Ale nie ma sensu wdawac się w dyskusję, bo jeszcze komus sie nie spodoba i mi tez się dostanie.
|
|
|
|
|
#940 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
oj a tak fajnie sie czytalo
|
|
|
|
|
#941 | |
|
perfumove love
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 12 640
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
Ciekawi mnie czyim trollem był MrX82
|
|
|
|
|
|
#942 |
|
Copyraptor
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 283
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Hathayoga, ty chyba mówisz o klonie
|
|
|
|
|
#944 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 203
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
![]() ![]() ![]()
__________________
"...liczy się tylko to, co teraz..."
|
|
|
|
|
|
#945 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Moja najgorsza randka...
![]() Było to w czasach licealnych, czyli jakiś czas temu ![]() Jakoś tak wyszło, że "spiknęłam" się w dyskotece z chłopakiem, którego znałam od kilku lat. Było fajnie, tańce, drinki itd. Po dyskotece zaoferował, że odprowadzi mnie do domu. No to ok, idziemy sobie. Jesteśmy w połowie drogi, a on mówi, ze już musi wracać, bo jest ciemno, a on będzie się bał sam taki kawał wracać - moja reakcja ![]() ![]() Pożegnaliśmy się więc i poszłam dalej sama.Następnego dnia zadzwonił i umówiliśmy się, że pojedziemy rowerami na jezioro. No i zaczęło się - przejechaliśmy chyba z 10 km, po czym stwierdził, że nie wie, gdzie jesteśmy. Po kolejnych 10 km dotarliśmy w końcu nad to jezioro. Chwilę posiedzieliśmy i trzeba było wracać. Dosłownie tyłka nie czułam, taki miałam zdrętwiały od tego siedzonka rowerowego. Chciał się znowu umówić na dyskotekę, ale tym razem kategorycznie powiedziałam, że NIE. Od tamtej pory słuch po nim zaginął |
|
|
|
|
#946 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 507
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Wątek - na stu % poprawę humoru
![]() Oto sytuacje, których byłam na szczęście tylko świadkiem ![]() Na jakiejś imprezie, x lat temu, w Anglii moja kumpela zniknęła nagle w jakichś ciemnych odmętach podziemi klubu wraz z jakimś nowopoznanym, wysokim na 2 metry ( ) facetem. Nie było jej dłuższą chwilę, wróciła sama, zadowolona, z sytą (znam ten wyraz twarzy ) miną. Na moje zapytania, odpowiadała że gość jest trochę starszy (byłyśmy przed 20-tką), ale całkiem ok ale że nie ma ochoty dalej kontynuować znajomości (ona, nie on co okazało się dwa dni później) bo tak naprawdę podoba jej się ktoś całkiem inny. Kolejna impreza, katem oka widzę jak kumpela ucieka przed tymże facetem i chowa się między tańczących, a ten długimi łapskami komicznie wyławia ją z podrygującej na parkiecie masy taka zabawa w kotka i myszkę, zakończona kapitulacją koleżanki i zmieniłysmy szybko lokal.Na następny dzień znowu impreza Siedzimy zaopatrzone w butelkę wina na bifor-party na ławkach i gadamy o facetach, perfumach itp. Nagle jak zombie spod ziemi wyrasta ten gościu. Kumpela wspominała, że facet jest zdziebko starszy, ale nie nadmieniła że to zdziebko liczy sobie dobrze ponad 3 dychy... Z twarzy przypominał Gruchę z *Chłopaki nie płaczą* (M. Zbrojewicz) i w ogóle cały był przerażający, ten wzrost, wyżłobienia, dziury po ospie Zamilkłyśmy. Facet pewnym, gangsterskim ruchem położył między nami nogę, rozdzielając nas na tej ławce i nachylił się nad zzieleniałą (od % i strachu) S. Przyłożył jej do oczu znak V z palcy (tyle że w pozycji poziomej) i ściszonym, poważnym głosem oznajmił:- Gdybyś była facetem te dwa palce byłyby już w twoich źrenicach. ![]() Przypatrywał jej się jeszcze przez dłuższą chwilę bez słowa, potęgując nasze uczucie grozy (widać, że zastraszenia to dlań chleb powszedni był) po czym, jakby nic się nie wydarzyło odwrócił się do mnie i niezmienionym głosem spytał czy idę z nim na imprezę, gdzie będzie koka, amfa i wszelaki shit z całego świata...Good Luck, S. Ze świeczką takiego szukać, serio.... Chociaż potem było co (kogo ) powspominać....Inne sytuacje opiszę następnym razem!
__________________
♥♡
|
|
|
|
|
#947 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: o już byś chciała wiedzieć :)
Wiadomości: 2 166
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
Jaka byla jego reakcja jak odmowilas mu tej sympatycznej propozycji? Zgroza...
__________________
Jestesmy mlodzi,piekni,a kiedys bogaci ![]() |
|
|
|
|
|
#948 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 507
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Najprościej pod słońcem - udałam, że nie kumam ni słowa po angielsku
![]() Menda była nieludzka fakt, szczęściem jakoś udało nam się bezpiecznie z tej ławki zwinąć i więcej go nie spotkać...Sytuacja sprzed roku, jesteśmy z koleżanką (już inną ) na imprezie, sporo nieznanych ludzi, ale ogólnie fajnie. Widzę, że B. tańczy z jakimś sporo straszym facetem (znowu!), rozpoznaję w nim faceta zonatego z dwójką dzieci na stanie (!), tańczy wpijając spojrzenie w oczy i usta B., przybliża się jak do całowania, ona się odsuwa i tak w kółko, w końcu on bez ogródek szepcze jej do ucha:- Szukam d... na jedną noc. ![]()
__________________
♥♡
|
|
|
|
|
#949 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 111
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#950 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 507
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
taaa... weekendowy. W ciągu tygodnia jak bozia przykazała z żoną do sklepu, z dziećmi do szkoły... paskudnik
__________________
♥♡
|
|
|
|
|
#951 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 148
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
jakie to urocze pidżama w misiemoże nie najgorsza: miałam cos ok 13 lat umowilam się przez internet z chlopakiem chyba rok czy dwa starszym. fajnie nam się gadało wymieniliśmy się numerami, wszystko fajnie, cud miód, malinka. poszłam czekałam na niego chyba 15 minut bo ile można czekać i go nie ma i nie ma. w końcu wróciłam do domu i się pytam czemu nie przyszedł. jego odp.: a bo gram Edytowane przez happys Czas edycji: 2011-03-12 o 19:17 |
|
|
|
|
|
#952 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 567
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
kozacki wątek
![]() i tyle świetnych pomysłów na spławienie faceta tudzież szybkie rozpoznanie jaki jest żałosny/beznadziejny mnie takie straszne sytuacje na randkach (haha nie to bym ich miała niewiadomo ile w życiu) się, przynajmniej póki co, nie zdarzyły najgorzej to było jak byłam jeszcze w liceum takie 2 szczególne hmmm 'spotkanka' (bo randkami bym tego nie nazwała) ale może jednak nie będe wchodzić w szczegóły wystarczy że napiszę, że jeden był strasznie nudny i już nie tak rozmowny jak na gg, zabral mnie do maca (nie cierpię hamburgerów! no i mac, seriously?, please....) i pokazywal zdjecia z wakacji nieznanych mi kolegow na których on też tam gdzieniegdzie był, a grupa ze stolika obok patrzyła się na mnie współczująco (że facet miał niemałą nadwagę też nie 'pomogło') a drugie to po prostu facet za duzo chyba sobie pomyslal gdy go zapytalam o numer komorki (wiem byłam wtedy młoda i głupia, facet mi się nawet podobał, no i było coś w rodzaju zakładu, że mi się uda) to on od razu do mnie za łapami, ustami i czym się da niemal czytając te wszystkie opowieści mam wrażenie, że większości panom przydałyby się jakieś kursiki jak to zachowywać się wobec kobiet
__________________
wielbicielka wody mineralnej, herbat, ziółek i kawusi ![]() zakupoholizm pomniejszony If you always do what you always did, you'll always get what you always got.
Edytowane przez Miss Puppet Czas edycji: 2011-03-16 o 01:33 |
|
|
|
|
#953 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 507
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Co tak cicho...
Nikt już na randki nie chodzi, czy co?
__________________
♥♡
|
|
|
|
|
#954 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 22
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
...
Edytowane przez bluemillka Czas edycji: 2011-05-08 o 18:37 |
|
|
|
|
#955 |
|
Copyraptor
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 283
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Poważnie odrzuciłaś faceta po tym, jak przyznał się, że leczy się na schizofrenię? Mimo, że świetnie Ci się z nim spędzało czas? Już rozumiem czemu nas na studiach uczą, że rozpoznanie i wyleczenie/leczenie choroby to dopiero początek problemów...
|
|
|
|
|
#956 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
Ja rozumiem, że nie jest to łatwe, może przerazić oraz pokomplikować relacje, ale na miłość boską... |
|
|
|
|
|
#957 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 22
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
...
Edytowane przez bluemillka Czas edycji: 2011-05-08 o 18:37 |
|
|
|
|
#958 | |
|
stary jednooki dachowiec
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 327
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
__________________
"Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się." A. Sapkowski
|
|
|
|
|
|
#959 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
Cytat:
Zal mi tego faceta... I pomysl, gdybys ty byla w takiej sytuacji - informowalabys kazdego, na wstepie o swojej chorobie? 'Czesc jestem Zosia i cierpie na ...' |
|
|
|
|
|
#960 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 22
|
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)
...
Edytowane przez bluemillka Czas edycji: 2011-05-08 o 18:38 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:00.







Jak facet Cie nazywa Sloneczkiem , kwiatuszkiem to sie cieszysz a to tez rzeczowniki :P Jak dla ciebie cudowne rzeczy ktore facet moze ci zaoferowac to rzeczy to duzo sie jeszcze musisz nauczyc 







Ale nie ma sensu wdawac się w dyskusję, bo jeszcze komus sie nie spodoba i mi tez się dostanie.


, nazwijmy go P. juz pierwszego dnia zaczal sie do mnie usmiechac a potem kombinowal, jakby tu zagadac. kiedys, wychodzac z pensjonatu katem oka zobaczylam, ze na lawce nieopodal siedzi P. z kolega. bankowo "czekali" na mnie, bo jak tylko zobaczyli, ze wychodze, zaczeli sie szturchac, wstali i poszli za mna. przez chwile mnie sledzili, a potem uslyszalam "czeeeeesc, gdzie idziesz? 

Pożegnaliśmy się więc i poszłam dalej sama.

Jaka byla jego reakcja jak odmowilas mu tej sympatycznej propozycji? Zgroza...
jakie to urocze pidżama w misie

