|
|
#3121 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 16 209
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
|
|
|
|
|
#3122 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
ale wypas
ja u nas też chcę !! święta bez śniegu to nie święta ![]() ej masz taki długi podpis.. nie miałaś problemu z BBCode? bo ja mam króciutki taki tylko, dlatego, że przekraczał te zasrane 600znaków. Cytat:
![]() 60% to mało pewne kurka wodna.. ja na pewno nie wrócę z pierścionkiem.. no szkoda, ale co tam wchodzę na pudelka właśnie a tam artykuł http://www.pudelek.pl/artykul/14390/..._tez_sie_zeni/ a pod zdjęciem na str.gł. "Wszystkich naszło na oświadczyny w tę wigilię?" hehe tak do naszego tematu ale niestety nie wszystkich.......
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.
Marcelek 30.05.2011 Edytowane przez the_sania Czas edycji: 2008-12-19 o 09:08 |
|
|
|
|
#3123 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 11 099
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
the_sania nigdy nie mów nigdy!
Te co się tak zapierały i mówily, że też nie, to jakoś jedna po drugiej dostają, więc i na Ciebie przyjdzie kolej moja droga
__________________
|
|
|
|
#3124 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 16 209
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#3125 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Z daleka :)
Wiadomości: 1 082
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
__________________
,,Stosunek do zwierząt jest najlepszą miarą naszego człowieczeństwa'' |
|
|
|
#3126 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
![]() Wiem to na pewno. Może i by chciał się oświadczyć, bo deklaruje, że chciałby spędzić ze mną całe życie i czasami powie " moja żonko" (z drugiej strony jak czasem zacznę temat ślubu, to nie chce go ciągnąć- nic nie odpowiada, dając mi tym samym do zrozumienia, że nie rozmawiamy o tym). Mam 20, on 23. Pieniądze, ach te pieniądze... Dla niego ślub to jak mamy już gdzie mieszkać razem itp itd Wiecie o co kaman ![]() Ale można zaręczyć się przecież, w między czasie zamówić salę na za 2lata jakieś i w tym czasie poszukać mieszkania. co ja będę rozkminiać i tak się nie oświadczy
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.
Marcelek 30.05.2011 |
|
|
|
|
#3127 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 801
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Dziendoberek Wszystkim
Licze na snieg!!!!! i na te powszechne swiateczne zareczyny ![]() Cytat:
to jest moja opinia i pisze ją z własnego doswiadczenia... |
|
|
|
|
#3128 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 339
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
jak ja Cie bardzo dobrze rozumiem i nawet w tym samym wieku jestesmy ...no coz ja wczoraj robilam podchody bo chcialam sie zapytac mojego TZta jak nas widzi za pare lat a on mi odpowiedzial... ze sie nad tym nie zastanawial bo nie wie co bedzie za tydzien to pozniej mu bardziej sprecyzowalam pytanie i powiedzialam: 'co bys chcial zeby za pare lat bylo' a on ze chcialby byc ze mna ...jak on tak bedzie gadal ze nie wie co bedzie za tydzien to nigdy sie nie zareczymy bo na nastepny dzien mnie pociag rozjedzie ...krotko i zwiezle - po tej rozmowie wnioskuje, ze TZ na chwile obecna nie chce sie zareczac i nie mam co tematu podejmowac a ja glupia myslalam sobie niewiadomo co ![]() the_sania ![]() anitka12345 ![]() nie mozna myslec zle kiedys sie tego doczekamy
__________________
|
|
|
|
|
#3129 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
[quote=myilussion;10135899]
jak ja Cie bardzo dobrze rozumiem i nawet w tym samym wieku jestesmy ...no coz ja wczoraj robilam podchody bo chcialam sie zapytac mojego TZta jak nas widzi za pare lat a on mi odpowiedzial... ze sie nad tym nie zastanawial bo nie wie co bedzie za tydzien to pozniej mu bardziej sprecyzowalam pytanie i powiedzialam: 'co bys chcial zeby za pare lat bylo' a on ze chcialby byc ze mna ...jak on tak bedzie gadal ze nie wie co bedzie za tydzien to nigdy sie nie zareczymy bo na nastepny dzien mnie pociag rozjedzie ...krotko i zwiezle - po tej rozmowie wnioskuje, ze TZ na chwile obecna nie chce sie zareczac i nie mam co tematu podejmowac a ja glupia myslalam sobie niewiadomo co ![]() the_sania ![]() anitka12345 ![]() nie mozna myslec zle kiedys sie tego doczekamy Mój TŻ też podobnie myśli,nie chce nic planować bo z tym planów może nic nie wyjść,i że on nie wie co będzie za tydzień,za miesiąć itd ![]() jak myślicie dziewczyny czy jak bym powiedziała mu wprost,że jeżeli mnie kocha to niech mi to w jakiś sposób udowodni że chciałabym mieć jakąś pewność,i że jesteśmy już razem dość długo czy nie chciałby wreście czegoś zmienić w naszym związku ? możę skapnie się że ja myśle jużo śluibie nigdy mu tego nei mówiłam.. Edytowane przez anitka12345 Czas edycji: 2008-12-19 o 11:59 |
|
|
|
#3130 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Proszę nie naskakiwac na Madmuazelle bo jak sądzę jej obserwacja jest poparta na wielu wypowiedziach Anitki w poprzednich jej wątkach..Nawiasem również je przeczytałam i zdanie mam identyczne
![]() No ale..tu taki wątek,że zaraz będzie lincz za to co napisałam ![]() Pozdrowienia i trochę więcej zdrowego rozsądku Anitko. To tak świątecznie ci życzę..
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#3131 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Podpisuje sie pod wypowiedzia Madlen
Anitko jak jest źle to po co się zaręczac? Tymbardziej,że nie ma żadnych perspektyw...
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
#3132 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
mieliśmy kiedyś małe problemy w związku,ale naprawde się kochamy,dużo zmieniło się od tego jak zamieszkaliśmy razem,wspiera mnie,daje mi poczucie bezpieczeństwa,moimo wielu problemów nadal z nim jestem i chce planować wspólną przyszłość ... teraz nie jest zle,kiedyś było jakieś 2 lata temu,a w tym roku rostalismy się na kilka miesięcy,ale my bez siebie długo nie wytrzymamy Edytowane przez anitka12345 Czas edycji: 2008-12-19 o 12:07 |
|
|
|
|
#3133 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 339
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
[quote=anitka12345;1013611 6]
Cytat:
jedna by sobie uswiadomila, ze to rzeczywiscie ten czas a druga by doszla do wniosku, ze chcesz jej GPS'a zalozyc i na zawsze usidlic .ja osobiscie nie umialabym czegos takiego zarzadac, bo czulabym sie zle, ze facet mi sie oswiadcza 'bo ja tak chce' niz dlatego, ze on do tego dorosl. wolalabym by to byla jego samodzielna decyzja . jesli to rzeczywiscie nie jego czas to nie ma co naciskac ale porozmawiac zawsze mozna
__________________
|
|
|
|
|
#3134 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
![]() przejrzałam wcześniejsze posty Anitki i zgadzam się z Twoją opinią. Poza tym, o ile dobrze pamiętam, on ma dopiero 21 lat. mimo że jesteście ze sobą długo, to jednak jak na męża jest on baaardzooo młooody. ja mogę myśleć, co myślę, to przecież Twój związek, ale nawet jeśli chcesz ślubu, sądzisz, że to dobre rozwiązanie, to daj mu czas, bo osobiście nie znam 21-latka, który myśli o ślubie w trybie: TERAZ, a nie za parę lat. oto rada dobrej cioci, która niedawno dojrzała do tego, że ślub nie jest koniecznością i przez najbliższe kilka lat się go nie spodziewa
|
|
|
|
|
#3135 | ||||||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Nom.
Wkońcu to forum publiczne,więc wszędzie moge wejść i skomentować czyjeś posty.W dodatku tematy slubne mnie dotyczą,bo jestem narzeczoną od jakiegoś czasu. ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Gdybyś czytaała posty/wątki anitki wiedziałabyś dlaczego tak skomentowałam jej posta. ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
||||||
|
|
|
#3136 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Podkarpacie -!-
Wiadomości: 6 490
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
i czasami sobie myslę że to wszystko nie ma sensu i czas na zmianę ![]()
__________________
Moja Biżu ![]() Papierowo-Karteczkowo Arizoony ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/9719b90b52.png |
|
|
|
|
#3137 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 478
|
Cześć wszystkim
![]() ale pięknie zimowo sie zrobiło mmmm!! Co porabiacie? Anitko ja Tobie nie będę wmawiać czy on Cie kocha czy nie kocha, bo dla mnie to za ciężko takie opinie wyrazić po paru Twoich postach, (Bo przecież może on z innych powodów nie chce teraz ślubu, może ma niepewną pracę, może obawia się że nie zapewni ci godnego bytu). Zycze Ci natomiast powodzenia dużo miłości i spełnienia Twojego największego marzenia Masz tu nas i zawsze możesz sie wygadaćCoraz bliżej święta... Dziewczynki żegnam się z Wami aż do Wigilii. . . . I już dziś życzę Wam Ciepłych i spokojnych świąt i spełniania marzeń naszych...
__________________
Na wspólną radość, na wspólną biedę,
na chleb codzienny i na poranne otwarcie oczu w blasku słonecznym; na dobry wieczór, na długi wieczór, na zgodne ciepłe ścielenie łóżek, na nieustanne sobą zdziwienie, na gniew i krzywdę i przebaczenie wybieram Ciebie. Edytowane przez polka746 Czas edycji: 2008-12-19 o 13:35 |
|
|
|
#3138 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Ktoś tu jeszcze napisał, że nie zna 21 latka,który myślał o ślubie.
Ja znam, mojego męża (dobra, ma 22 ale subtelna różnica) . Także to nie to, że generalizuję i napisałam tak do Anitki ze względu na jej wiek. Raczej mi chodziło o dojrzałość i zaradność życiową. Czy skoro nie pracujemy to odpowiada nam sytuacja utrzymywania nas przez Tż? Perspektywy na prace ciężkie, bo nie odpowiada nam praca fizyczna, a nie mamy nawet zawodowego wykształcenia? Siedzimy w obcym kraju, gdzie co jakiś czas przeżywamy kryzys z Tż i związek wisi na włosku? De facto nie jesteśmy samodzielne ani emocjonalnie, ani materialnie w żaden sposób?To tylko kilka aspektów z życia Anitki, które pisała na wiżażu...po tych wypowiedziach trudno nie odnieśc wrażenia, że to nie jest odpowiedni moment.. Ja bym postawiła na rozwój osobisty, przede wszystkim skończenie przez nią jakiejkolwiek pracy, uregulowanie stosunków z rodziną (aby w razie kolejnych kryzysów związkowych nie zostac samą jak palec i nie mieć do kogo wracać do pl), zrobienie jakiegoś kursu języka...A potem próbowała starać się o związek. Anitka: ślub jako "sklejacz" związku nie ejst dobrym pomysłem. I nie jest prawdą że da ci poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, bo odpowiadamy przede wszystkim za siebie, i zawsze musimy być w stanie dać sobie radę w życiu w pojedynkę. Obojętnie od tego jak szcześliwe związku chcielibyśmy tworzyć. I nie chodzi o to, że cię pouczam, a sama młodo wyszłam za maz. Tylko, że ja obecnie robię studia, mamy mieszkanie, pracę, środki finansowe na slub i remont mieszkania odkładalismy przez rok, po to, aby mieć w miarę dobry start, bez kredytów. I się udało. ale ty poważnie się zastanów: zycie poza pl, bez pracy, wykształcenia, skazana wyłącznie na utrzymanie i towarzystwo Tż ( z językiem też średnio;/) z którym od czasu do czasu się rozchodzisz..i do tego ślub..to dobry pomysł? Robisz w życiu co chcesz, to tylko takie luźne pytanie rzucone w powietrze. Nie wszystko w życiu zrobią za ciebie inni, nie zawsze będziesz sobie siedzieć w mięciutkim kokoniku. Czasem trzeba samemu zadbać o siebie, a z tego co widzę ty zupełnie tego nie potrafisz. Zanim zaczniesz układać sobie w głowce idylliczną wersję małżeńskiego życia z ?Tż pomyśl o tym wszystkim. Bo z twoich postów odnoszę wrażenie, że masz dziwne przekonanie, że wszystko w życiu przyjdzie do Ciebie samo, a to wcale nie jest takie łatwe. Moja ostatnia wypowiedź na tym wątku, chyba, że Anitka się wypowie. Nie chcę wam się dziewczyny wcinać w wątek ![]() Pozdrowienia i zobaczycie, doczekacie się tych zaręczyn, a jakże !
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M Edytowane przez Madlen__18 Czas edycji: 2008-12-19 o 13:43 |
|
|
|
#3139 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Hej dziewczyny
Nie wiem, czy ja się do tego wątku nadaję, ale sympatycznie tu, więc może przynajmniej sobie popodglądam Bo u mnie sytuacja jest bardziej niż skomplikowana ![]() Z TŻem byliśmy razem prawie 4 lata. Tworzyliśmy "fest" parę byliśmy super, idealni, stworzeni dla siebie - jak to mówili nasi znajomi. I kochaliśmy się naprrrrrrrrrawdę mocno. To była miłość typu "kochać na zabój albo zabić z miłości", z tym, że u nas to poczęło dążyć w tę drugą stronę kłóciliśmy się często. W dużej mierze wynikało to z naszej niedojrzałości i ciężkich charakterów. Cóż, rozstaliśmy się... Niemniej jednak bardzo chciałam być jego żoną, spędzić z nim życie, a o zaręczynach myślałam codziennie przeglądałam katalogi z pierścionkami, oglądałam suknie ślubne i inne cuda. Z TŻem często rozmawialiśmy na temat wspólnego życia i wiedziałam, że chce, abym była jego żoną (często o tym mówił, zresztą nazywał mnie swoją żonką ). Samych zaręczyn wyglądałam, wyglądałam... i nic. Dwa lata temu przed samymi świętami gdzieś się pokłóciliśmy, oczywiście zaraz się pogodziliśmy. Kazał mi zamknąć oczy, pogrzebał w szafce, po czym poczułam, że zakłada mi na palec pierścionek, złoty, delikatny, śliczny! Byłam urzeczona, nie wiedziałam, co powiedzieć, na co luby odparł: "Co Ty, głupia, myślisz, że to zaręczynowy? Taki mały?" Więc dowiedziałam się, że to taki "półzaręczynowy", taki "wstępniak", bo on chce zarobić i kupić mi pierścionek z prawdziwego zdarzenia No, ale wyszło jak wyszło...Półtorej roku żyliśmy osobno. Tęskniłam, cierpiałam, ale uczucie powoli wygasało. Zresztą już wcześniej się zastanawiałam, czy to na pewno ten, w końcu tyle życia jeszcze przede mną. To całe cierpienie, to, że tak szybko się pocieszył (5 miesięcy chyba później miał już dziewczynę, ale już na weselu przyjaciela jakiś tydzień po zerwaniu się z nią pojawił), to wszystko mnie kompletnie znieczuliło, zrobiła się ze mnie, że tak powiem, "zimna suka" bawiłam się facetami, śmieszyli mnie, nie raniłam ich specjalnie, po prostu chciałam, żeby MI było wygodnie. Po co się angażować? Byłam z jednym prawie pół roku, ale w chwili, gdy zaczął rozmarzony coraz częściej opowiadać, że chciałby, żebyśmy pomyśleli o wspólnej przyszłości, że chciałby mi się oświadczyć w Barcelonie i, że chciałby, abym pojechała z nim tam w te wakacje... - zwiałam Oczywiście z czasem coraz częściej nachodziły mnie myśli, że chciałabym kogoś mieć, z kim spędzę całe życie, kogo będę kochała i kto będzie mnie kochał. Jednak nigdy nie myślałam o byłym, bo dla mnie to był oczywisty zamknięty rozdział - w ogóle nie utrzymywaliśmy kontaktów, ja od znajomych słyszałam, że jest bardzo szczęśliwy i zakochany w swojej nowej dziewczynie... Nie mieszałam się w to. Drobny epizod był w kwietniu czy w maju, kiedy na kilka dni odnowiliśmy kontakt i prawie do siebie wróciliśmy, ale doszłam do wniosku, że mi to nie odpowiada, że już go nie kocham. Oczywiście dnia nie było, żebym o nim nie myślała, ale jakimś cudem tak właśnie wywnioskowałam ![]() Kilka tygodni temu znów kontakt ożył. Okazało się (zresztą trochę później), że on od kilku miesięcy jest sam. Spróbowaliśmy, ale w pewnym momencie przeraziła mnie myśl, że to nie jest związek typu "chodzenie", ale już coś, co prowadzi do małżeństwa... a ja się na to uczuliłam przez czas po zerwaniu. Znów nic z tego nie wyszło. Teraz wydaje mi się, że po prostu za szybko wystartowaliśmy, po 1,5 roku braku kontaktu w 2 dni staliśmy się kochającą się parą gołąbków, które mają ślub tuż tuż. To mnie chyba przerosło. Kilka dni później odezwał się. Zaczął mnie prosić, abym wróciła, mówił, że nie wyobraża sobie życia z inną kobietą, mnie chce uczynić swoją żoną, że haruje w PL (robi 2-letnią praktykę, w tym roku obronił tytuł inżyniera) tylko po to, żebym ja i nasze dzieci, żebyśmy byli z niego dumni. Moja reakcja standardowo - Mówiłam, że się nie nadaję, że nie umiem, że się zniszczyłam uczuciowo, nic z tego nie będzie. Tyle cierpliwości, zrozumienia i tolerancji jak w tej rozmowie nie zaznałam nigdy. Hmm... metodą małych kroków (codzienne rozmowy, ale niezbyt częste spotkania, bez szaleństw ) teraz poznajemy siebie na nowo. Ja się oswajam i jestem dużo spokojniejsza.I w każdej rozmowie TŻ napomyka coś o ślubie, zaręczynach, pierścionku, dzieciach Dostałam od mamy na Mikołaja śliczny pierścionek z żółtego i białego złota z cyrkoniami, piękny. TŻ uznał, że kiepsko, bo mu teściowa podniosła poprzeczkę Wczoraj mi napisał (jest na delegacji), oczywiście żartobliwie, że on tam haruje po to, żeby mi lepszy pierścionek kupić :PA dlaczego nie wiem, czy pasuję do tego wątku... Nie no, zazdroszczę zaręczonym i też bym bardzo chciała, po prostu ostrożnie bardzo do tego podchodzę Ale jestem ![]() No, i gratuluję tym, które się pozaręczały w ostatnim czasie P.S. Pardon, że się tak rozpisałam, ale jakaś wena mnie dopadła
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
|
|
|
#3140 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 16 141
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
NIe no super, fajnie ![]() A czego nie zajrzysz do wątku:"Dla tych, które się doczekały" ![]()
|
|
|
|
|
#3141 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
|
|
|
|
|
#3142 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
A na wątek,które się doczekały też zaglądam,tyle że ja ani nie byłam zazdrośnica,ani zazdrosnicą która się doczekała i czytam tylko cichaczem i jak widać czasami się odzywam.
|
|
|
|
|
#3143 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 16 141
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
no widzisz tak sie składa, że też ja nie czekałam 100 lat mój Tż chciał mi się oświadczyć już na wakacjach o czym ja nawet nie wiedziałam
|
|
|
|
|
#3144 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
|
|
|
|
|
#3145 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Hej dziewczynki! Jak tam Wam mija weekendowy wieczorek? Ja dziś się muszę wyspać, bo jutro z TŻ szusujemy na puchatku w Szklarskiej porębie, a wieczorem pewno maraton grzańcowy po knajpach
Idę zrobić buły na drogę i się kapać. Odezwę chyba dopiero w poniedziałek. Milutkiego weekendu Wam życzę
|
|
|
|
#3146 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
a ja już w domu, tż u mnie był i fajnie, bo się stęskniłam
teraz marzę o wyjeździe na deskę gdzieś, ale marnie ze śniegiem... tylko w wierchomli coś.... ehhhhh ![]() miłęgo wieczoru!!! |
|
|
|
#3147 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
a ja dzis pomarudze.
byl u mnie tz i powiedzial ze zareczyny to beda jakos w przyszlym roku...... ale najpierw musi kupic nowy telefon itp![]() ![]() ![]() juz brzdakal o tym wczesniej ale do mnie nie dochodzilo.....po zajeciach wszyscy skadali sobie zyczenia i jedna z kolezanek zyczyla mi powrotu w Nowym Roku juz z pierscionkiem.... skolei inna spojrzala na moje pierscionki na palcach i spytala czy jeden z nich jest zareczynowym I zeby bylo lepiej kolega na zajeciach mial przy sobie obraczki (niosl do zmniejszenia) i oczywiscie musial sie nimi pochwalic Jakis dołujący ten dzien jak dla mnie.... |
|
|
|
#3148 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Carrie85
nie martw, ważne że wogole chce i wiąże z Tobą przyszłość, chociaż moim zdaniem jeśli chłopak stawia na 1. miejscu materialne rzeczy, które nie są niezbędne w życiu, a nie swoją kobietę, to coś nie tak
|
|
|
|
#3149 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
Cytat:
|
|
|
|
|
#3150 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
|
Dot.: zazdroszczę zaręczonym dziewczynom
E tam, chce żebyś miała narzeczonego z prawdziwego zdarzenia
W ogóle zauważyłam, że faceci bardziej to wszystko przeżywają - bo to oni muszą doprowadzić do zaręczyn w związku z czym chcą się przygotować, psychicznie, fizycznie (w sensie finansowo). To tak jak np. my byśmy robiły jakąś imprezę, bardzo dla nas ważną, od której wiele będzie zależało. A goście tylko czekają na to, jaka ta impreza będzie fajna. My się stresujemy, a oni chcą już tak samo chyba mają nasi faceci...Carrie, będzie dobrze, cierpliwości podobno im dłużej się czeka, tym bardziej cieszy
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:06.










Taaa podziwiam czasem Twoją "spostrzegawczość" 




jak ja Cie bardzo dobrze rozumiem
to pozniej mu bardziej sprecyzowalam pytanie i powiedzialam: 'co bys chcial zeby za pare lat bylo' a on ze chcialby byc ze mna
...![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)









