|
|
#61 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
|
|
|
|
|
#62 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 5 638
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
To nie są złośliwości, tylko fakty.
A może Autorka i jej brat coś sami dadzą swoim rodzicom? np jakieś wakacjie w ciepłych krajach?Hawaje? Dlaczego to rodzice mają przez całe życie poświęcać się, zapominać o sobie i wydawać nie małe pieniądze na dzieci (dorosłe!) bo jak nie to foch.
__________________
Cytat:
Edytowane przez Lady in Blue Czas edycji: 2009-07-20 o 18:01 |
|
|
|
|
|
#63 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
__________________
w końcu czuję spokój ducha |
|
|
|
|
#64 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
To mąż autorki wątku dzięki prywatnemu biznesowi, który rozkręcił, wyciągnął ich na prostą. Autorka wątku nie pracuje zawodowo.
Edytowane przez sine.ira Czas edycji: 2009-07-20 o 18:01 |
|
|
|
|
#65 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 705
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Dumna powinna być że swojego mężczyzny, który w przeciwieństwie do jej brata potrafi radzić sobie w życiu.A przyszłej bratowej pogratulować tego, co wcześniej tamta jej wypominała, czyli "przesranego życia z powodu dziecka "
__________________
|
|
|
|
|
|
#66 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Wiecie, ja tu czegoś nie rozumiem... Co to za rodzina?
W skrócie. Można pomóc dzieciom, jak kogoś stać, jak chce, to czemu nie, mozna zrobić prezent na "nową drogę życia". Ale nie każdego stać, nie w każdym momencie życia, czasem akurat jak dziecko potrzebuje to tej forsy nie ma. Poza tym. Rodzice powinni byc sprawiedliwi, owszem, jednak, jesli jedno dziecko potrzebuje bardziej pomocy, czy jest w gorszej sytuacji, to temu dziecku pomaga się bardziej i to drugie musi byc zwyczajnie... nieczułe, jesli wrzeszczy o sprawiedliwość. Tak, jestem tym dzieckiem gorszym , które samo sobie poradziło a moja siostra dostała wiecej niz ja. I ja się bardzo z tego cieszę, że ktos jej pomógł na starcie. Poza tym ona jest na miejscu, to ona teraz, po latach, wozi mame po lekarzach, jest na każde zawołanie, ona się rodzicami bardziej niż ja opiekuje. I tez nie ma do mnie pretensji, że ja przyjeżdżam raz na jakiś czas i jestem córką z doskoku. Ludzie, rodzina to nie rachunki i rozliczanie "kto co dostał" i czy jest sprawiedliwie. To nie na tym polega i szkoda mi Twoich dzieci autorko wątku, jeśli wychowasz je tak jak sama zostałaś wychowana, to nie będa miały w rodzinie, rodzeństie oparcia. A w życiu trzeba miec się o kogo oprzeć.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#67 | |
|
mj
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 118
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Bo np wtedy ich nie było stać na większą pomoc córce.-różnie w życiu bywa. Bo sama wie jaki jej brat jest, a to też w drodze ich wnuk, chcą by miał jaki taki dom. Bądź coś jeszcze innego, ale na pewno nie... Bo Ty masz kase to sobie rób wesele czy co tam chcecie:/..... Halooo a czemu rodzice swoją postawę faworyzującą syna usprawiedliwiają pieniędzmi które należą do córki i zieńcia?...... Niech będą szczerzy.... nawet jeśli mieliby powiedzieć "chcemy mu pomóc, bo on jest przy nas a Ciebie nie ma"... może jakos bardziej go akceptują... ale chociaż będą szczerzy.... Ja jakbym była na miejscu Autorki i bym mogła sobie pozwolić na ślub na Hawajach na pewno bym nie chciała nawet pomocy od rodziców... Ale z drugiej strony będąc szczerą, musze przyznać, że w środku bym czuła się dziwnie, swego rodzaju poczucie niesprawiedliwości, że czemu ja nie otrzymałam takiej pomocy WTEDY KIEDY JEJ POTRZEBOWAŁAM.
__________________
. |
|
|
|
|
|
#68 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 716
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Sorry, autorko, ale jakoś Ci nie współczuję. Niech będzie, że zazdroszczę
![]() Masz mieszkanie (własne! ile młodych ludzi w dzisiejszych czasach może sobie na to pozwolić?), rodzice swego czasu dali Ci 25 tys. (dla mnie KUPA KASY), masz dobrą sytuację finansową - wybacz, ale chyba nie doceniasz tego, co masz, albo zawsze w życiu dostawałaś, co chciałaś
|
|
|
|
|
#69 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 175
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
to może weźcie ślub w kościele i urzadźcie takie małe przyjęcie weselne, na które nie trzeba zbyt wiele kasy
a rzeczywiście rodzice okazali się niesprawiedliwi ale z drugiej strony co maja teraz zrobić, postarj sie ich zrozumieć
|
|
|
|
|
#70 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 716
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
A w ogóle, to jak sobie poczytałam w innych wątkach, że w kwietniu pisałaś, że interesują Cię tylko pieniądze i zarabianie, później, że facet nie chciał wziąć z Tobą ślubu i w ogóle jest be (tu piszesz, że rodzice Ci nie dali na ślub, ani słowa o tym, że facet nie chciał
), w maju pytasz czy wykładowca na Ciebie leci, bo wszedł na Twoje konto na nk... No szok. DOROŚNIJ I WEŹ SIĘ W GARŚĆ!Ps. Tak, jestem wredna. |
|
|
|
|
#71 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
[1=c640cdfa886255292692728 c9c3f51a456c1754b_657ce90 228a24;13343085]A w ogóle, to jak sobie poczytałam w innych wątkach, że w kwietniu pisałaś, że interesują Cię tylko pieniądze i zarabianie, później, że facet nie chciał wziąć z Tobą ślubu i w ogóle jest be (tu piszesz, że rodzice Ci nie dali na ślub, ani słowa o tym, że facet nie chciał
), w maju pytasz czy wykładowca na Ciebie leci, bo wszedł na Twoje konto na nk... No szok. DOROŚNIJ I WEŹ SIĘ W GARŚĆ!Ps. Tak, jestem wredna.[/QUOTE] no to juz skoncz bo ja w towim zyciu nie grzebie to moja sprawa co bylo ,wazne to co jest ,jestesmy ze soba kochamy sie a tobie nic do tego pozatym watek nie dotyczy slubu ,moich pieniedzy czy mojego prywatnego zycia z partnerem ...dorośnij rowniez i ty |
|
|
|
|
#72 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Ja nie widzę u rodziców autorki żadnej niesprawiedliwości ani faworyzowania brata.
Swojego czasu wsparli córkę finansowo a teraz wspierają brata, który tego potrzebuje, bo nie ma pracy podobnie jak jego dziewczyna. Gdyby jeszcze dorzucili się do ślubu na Hawajach to byłoby zbyt duże obciążenie finansowe dla nich, poza tym logiczne jest, że wspierają najbardziej potrzebującego brata, ktory chwilowo nie ma kasy. Autorka żyje dostatnio, ponieważ jej TŻ zarabia przyzwoitą kasę, więc trudno, żeby jeszcze rodzice się dorzucali. Czy pieniądze rodziców to niewyczerpana studnia bez dna..W moim przekonaniu autorka nie ma prawa czuć się pokrzywdzona, powinna raczej zastanowić się nad swoją postawą. Typowa roszczeniowa postawa osoby, która nie pracuje tylko chce brać, krytykuje brata i jego dziewczynę za bezczynność a sama nie splamiła się (jeszcze) pracą tylko wszystko zawdzięcza innym (rodzicom i TŻ) ale nigdy nie jest zadowolna i stroi fochy bo rodzice nie dorzucą sporej sumki na ślub na Hawajach |
|
|
|
|
#73 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 19 222
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Umieszczasz tematy na forum = kazdy sie moze o tym wypowiadac. Ciach bajera.
__________________
Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138 Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437 OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow. |
|
|
|
|
#74 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#75 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
DOSTAŁA 25 TYSIĘCY. To mało? Tym bardziej, że nikt nie zwrócił uwagi na pewnien mały drobiazg: Cytat:
I tym samym, jesli chcą byc tak bardzo sprawiedliwi, tak bardzo w porządku jak to Wy tego wymagacie, to w tym momencie to nie córce musza dołożyć a synowi? Prawda? Ponieważ ona, przypominam, dostała 25 tys. Rachunek jest bardzo prosty. 10 tys. syn - 25 tys. córka. A nie wiemy czy własnei tej "brakującej" sumy nie chcą także dołożyć synowi do kawalerki, nie wiemy jak wyglada sprawa zakupu mieszkania. Mamy tylko słowa osoby, która sądząc z tego co pisze, ostatnią koszulę zdjęłaby rodzinie z grzbietu a i tak byłaby jeszcze płakała, że koszulina belejaka. I widzę, więcej tu biednych w wątku, wspólczujacych itd. Jacy to ci rodzice niesprawiedliwi. A wystarczy tylko policzyć...
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2009-07-20 o 20:40 |
||
|
|
|
|
#76 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
![]() to prawde ja dostalam wiecej 25 tys to przeciez wiecej?prawda??? Edytowane przez nikusia2007 Czas edycji: 2009-07-20 o 20:41 |
|
|
|
|
|
#77 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 12 832
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Uważam, ze rodzice nie mają obowiązku finansowania ślubu swoich dzieci a już na pewno finansowania ich "dorosłego" życia.
Jednak rozumiem autorkę wątku, uważam, że dzieci powinno się w miarę możliwości równo traktować, różnicowanie rodzeństwa budzi nie potrzebne konflikt w rodzinie, często ją rozbija. ![]() Niestety często słyszę o sytuacjach, że rodzice mają swojego pupilka. Kiedy rodzice autorki wątku stwierdzili, że nie kupią jej mieszkania, ona nie była jeszcze dobrze sytuowana, była w ciąży, miała 19 lat, i jak najbardziej można zrozumieć taką postawę rodziców, którzy nie mają zamiaru sponsorować domu dla córki, tylko dlaczego robią to teraz dla syna ![]()
__________________
|
|
|
|
|
#78 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: west pomerania
Wiadomości: 3 499
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Po przeczytaniu reszty Twoich wypowiedzi i przypomnieniu Twojego wątku o weselu dziwię się jak można być tak wyrachowanym.
|
|
|
|
|
#79 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
To jest tak wyjatkowo żałosny wątek, że pierwszy raz musze powiedzieć, kobieto, nie wierzę w Twoje wyliczenia, Twoje nieszczęscie i wspólczuję z całego serca Twojej rodzinie. Nie wiemy czy samochód faktycznie kupili, nie wiemy czy do mieszkania sie dokładają czy kupują w całości, a w to co Ty piszesz nie wierzę. Jesteś pazerna ponad wszelką miarę. Jezu, ide stad, ikonka zły post jest po lewej.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2009-07-20 o 20:47 |
|
|
|
|
|
#80 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
wiem bo sami mi o wszystkim mówili ,pzarna być moze życie mnie tego nauczyło... nie mi to oceniać
|
|
|
|
|
#81 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 441
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
matko gdzie są takie mieszkania za 85 tys.
__________________
Bo reszta nie jest milczeniem, ale należy do nas Boję się ludzi bez poczucia humoru
|
|
|
|
|
|
#82 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
|
|
|
|
|
#83 | |||||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
), w maju pytasz czy wykładowca na Ciebie leci, bo wszedł na Twoje konto na nk... No szok. DOROŚNIJ I WEŹ SIĘ W GARŚĆ!Ps. Tak, jestem wredna.[/QUOTE] Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||||
|
|
|
|
#84 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 563
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
yyy....
po 1: w życiu bym nie oczekiwała, że moi rodzice dadzą mi jakąkolwiek kasę na ślub lub kupią mieszkanie, albo będą za nie płacić..... nie to , że powiedzą"radź sobie sama",a le to po prostu nam wszystkim się nie mieści w głowie... jak można oczekiwać od rodziców, że dadzą nam kilkadziesiąt tysięcy złotych tylko dlatego, że bierzemy ślub...jasne, jakieś tam elementy wesela pomogą zorganizować i albo np. zaplacą za fotografa i samochód, albo dołożą się do sukni, albo jako prezent ślubny dadzą sporawą kopertę. ale oczekiwac tego od nich - w dodatku oczekiwac sumy kilkudziesięciu tysięcy złotych??? po 2: na ch&% ludziom wesele za kilkanaście, albo nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych??? nie rozumiem zasady, zastaw się a postaw się Polaków. jak nie macie kasy, to zróbcie wesele w mniejszym gronie i w mniejszej sali, nie kupujcie sukni za pare tysiecy zlotych, a zamiast limuzyny poproscie przyjaciela, żeby was woził tego dnia... :/ nie kumam, jak bardzo ludzie chcą zaszpanowac, nawet w dzien wlasnego slubu i początku nowe drogi życia... nas z TZ nie byloby stać w tek chwili na slub za wiecej niz 10 tysięcy złotych, a nawet jesliby bylo, to i tak wolalabym to wydać na cos innego - np na boski miesiąc miodowy, albo wiekszy samochod, albo COKOLWIEK, co by nie skonczylo sie po 1 dniu... :/ PS. Rozumiem rozgoryczenie autorki, rodzice zachowali sie glupio, a o brata sama bym byla zazdrosna, ze mu tak dobrze. Jednakże nie zmienia to faktu, autorko, że jesteś rozkapryszona. PS2: jak widać nie zawsze pieniądze idą w parze z rozumem i sumieniem...
__________________
pij mleko bedziesz wielki
Edytowane przez Malaika85 Czas edycji: 2009-07-20 o 21:05 |
|
|
|
|
#85 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Mam siostrę, jedyną. Jesteśmy we dwie. Ona jest mężatką.
a moi rodzice dwa lata temu w tajemnicy kompletnej (nic nie wiedziałam) dali mojej siostrze swoje mieszkanie (ładne, duże i w drogim mieście)... a rok temu matka dała jej taką kasę, że za te pieniądze siostra kupiła sobie dom (duzy, piętrowy). I tym magicznym sposobem moja siostra w ciągu niecałych 2 lat wzbogaciła się o majątek o wartości pewnie z pół miliona zł. a ja 10 lat temu dostałam 600 zeta (na parapetówkę). Obecnie rodzice już nie mają żadnego majatku, mieszkają w tym mieszkaniu którego ona jest jedyną włascicielką. fajnie? uważacie, że to w porządku z ich strony? pewnie, ze nie mają żadnego obowiązku rozdawać swój majątek, ani dawać go dzieciom, ani nawet nie mają zadnego zobowiązania do jakiegokolwiek równego czy mniej równego podziału na dzieci . Zasadniczo mogliby tą kasę wydać w kasynie, rozdać na cele charytatywne, wyrzucić itd... Równie dobrze mieli prawo przekazać cały swój majatek np. jej...I skorzystali z tego prawa. Czy myslicie, ze mi z tym fajnie? W sumie to już nieistotne, że kasa się zawsze przyda, bez względu na okoliczności. Nawet szczerze o te pieniądze wiele mi się nie rozchodzi, mam gdzie mieszkać i z czego żyć. Ale mnie osobiście najbardziej dotkneło to, ze wszystko zrobili w sekrecie, dowiedziałam się w przypadku mieszkania po pół roku od przekazania a w przypadku domu - parę miesięcy po fakcie. Ten majatek jest w jej prywatnym posiadaniu (jej mąż nic nie ma, wszystko zapisali na nią). Nikt nie poinformował mnie o tym wszystkim, a odwiedzałam ich dosyć często (z tżetem i dziećmi)... Jak się obudziłam to miałam rekę w nocniku do łokcia.... Nie jest mi z tym fajnie.... Zgadnijcie jak brak jakiejkolwiek reakcji ze strony mojej siostry na te wszystkie prezenty i te sekrety - wpłynął na nasze wspólne kontakty? Nawet do mnie nie zadzwoniła, nic nie powiedziała, nie zaoponowała: że ja też jestem na świecie???? Nierówne traktowanie dzieci przez rodziców, bez względu na wiek dzieci (ja 39, siostra 30), stan majątkowy dzieci, rodzinny itd.... ZAWSZE będzie powodowało problemy między rodzeństwem. No chyba, ze faworyzowane dziecko absolutnie sprzeciwia się gorszemu traktowaniu rodzeństwa przez rodziców... No ale to się chyba rzadko zdarza. Nie wiem. Dla mnie moja sytuacja rodzinna od dwoch lat jest tak chora, ze dla własnego zdrowia przestałam się z nimi kontaktować.... A w sobotę idę na wesele i też tam będą...
|
|
|
|
|
#86 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 120
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Ja z narzeczonym doskonale sobie radzimy finansowo, natomiast moja siostra jest bez pracy i w ciąży. Jej facet też od miesiąca szuka zatrudnienia. Moi rodzice im bardzo pomagają, bo inaczej nie mieliby za co jeść. I co? Mam być o to zazdrosna? To chyba jestem nienormalna, bo zamiast mieć żal do rodziców, to sama chętnie zapraszam siostrę na porządny obiad, bądź oddaje jej niepotrzbne mi już ubrania i meble. My radzimy sobie doskonale bez pomocy rodziców, więc jeśli mają oni trochę grosza, niech pomogą siostrze. Ona naprawdę tego potrzebuje, my nie. |
|
|
|
|
#87 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
zapraszalabys takiego brata jak ja mam ktory wczesnije grozil mojemu facetowi ze podpali mu firme??? albo ze nasle na nas mafie??? i wyzwa moejgo faceta od zywolewackich skur...?? a moja przyszla bartowa mnie non stop obgaduje i dogryzuje na kazdym kroku poczawszy od wygladu az po czepianie sie w sfere uczuciowa?? Gdybym miala inne relacje z bratem podejrzewam ze inaczej bym na to wszystko patrzyla...ale jest jak jest podejrzewam ,ze nie pojde na ich slub co stanie sie przyczyna wojny rodzinnej... ---------- Dopisano o 21:19 ---------- Poprzedni post napisano o 21:15 ---------- Cytat:
Edytowane przez nikusia2007 Czas edycji: 2009-07-20 o 21:17 |
||
|
|
|
|
#88 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
niektórzy strasznie się bulwersują, że rodzice finansują śluby
A w moim otoczeniu to całkiem normalne i dzieje się tak od lat, nie tylko w mojej rodzinie, dlatego ja nie uważam tego za coś nienormalnego.
__________________
w końcu czuję spokój ducha |
|
|
|
|
#89 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 189
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
ja rowniez wiekszosc mojego oteczenia maja sponsorwane sluby przez rodzicow ...
|
|
|
|
|
#90 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 120
|
Dot.: czuję sie oszukana mam prawo?
Cytat:
Edytowane przez agunia1985 Czas edycji: 2009-07-20 o 21:32 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:50.







Dumna powinna być że swojego mężczyzny, który w przeciwieństwie do jej brata potrafi radzić sobie w życiu.
"





ale z drugiej strony co maja teraz zrobić, postarj sie ich zrozumieć
), w maju pytasz czy wykładowca na Ciebie leci, bo wszedł na Twoje konto na nk... No szok. DOROŚNIJ I WEŹ SIĘ W GARŚĆ!

A w moim otoczeniu to całkiem normalne i dzieje się tak od lat, nie tylko w mojej rodzinie, dlatego ja nie uważam tego za coś nienormalnego.

