Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2 - Strona 164 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > Wspólne odchudzanie

Notka

Wspólne odchudzanie Forum dla osób, które się odchudzają grupowo. Pamiętaj: diety muszą być zgodne z zasadami zdrowego odżywiania. Pisz o dietach powyżej 1000 kcal.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-08-31, 12:42   #4891
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Dzień dobry
Przeżyłam dziś prawdziwy wstrząs bo przez jakiś czas nie było prądu, i myślałam, że tak już na dłużej zostanie. Na szczęście prąd już jest Uffffffff...........

Cytat:
Napisane przez Tysia1907 Pokaż wiadomość

a hahahaha;D ależ TY mnie kochana za słówka łapiesz hahahaah:P:P:P
mam wiele gadzętów, np miska.....prawie mojego wsroscu WACUŚ sie nazywa, sypiamy razem od 5 lat;D

a co do lodówki....polecam......c iche dni gwarantowane ehhehe, ciekawe keidy moja przemówi;D
Wacuś?!?T ysiu, teraz to Ty dopiero uruchomiłaś moją wyobraźnię .

A patent z lodówką będę miała na uwadze, zwłaszcza, że dziś lub jutro przyjeżdża teściowa . Nawet wysprzątałam właśnie na błysk kuchnię, co by jej się przyjemnie siedziało .

Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość
Wydaje mi się, że nowe babeczki boją się, że jesteśmy już na tyle zgraną paczką, że nie będą potrafiły się tu odnaleźć. A przecież to bzdura, bo jesteśmy bardzo otwarte na nowe osóbki

Co prawda, to prawda, wystarczy wyjechać na 2 dni i już nie można się odnaleźć, a co dopiero ogarnąć nas od początku do końca .

Nie marudzić, koleżanko Blokerka To było rozkaz
TŻ jeśli wyjedzie to i wróci. I jak ktoś słusznie zauważył będzie za Tobą tęsknił równie mocno jak Ty za nim. Te 4 dni miną nawet nie zauważysz kiedy, zwłaszcza jeśli będziesz często zaglądać tutaj Już my zadbamy o to,żebyś nie miała czasu popłakiwać z tęsknoty (co najwyżej ze śmiechu ).
Objadanie się z emocji zna chyba większość z nas... Każdy ma inny sposób na radzenie sobie ze stresem, jeden sięga po kieliszek inny po czekoladę... Myślę, że najważniejszym zadaniem odchudzania nie jest schudnięcie samo w sobie, ale wykorzenienie tych odruchów by pocieszać się słodkościami... Znalezienie bardziej konstruktywnego sposobu na wyciszenie się... Krótko mówiąc walka nie z ciałem a z psychiką...
A taka jednorazowa uczta raczej wielkiej rewolucji Ci na wadze nie zrobi, nie martw się

Limonka jak zwykle mądrze pisze, Blokerko, słuchaj jej, a wyjdziesz na ludzi .

Co teraz czytasz?
Skończyłam wczoraj 'Wpadkę' Rebecci Ecklert czy jakoś tak. Całkiem przyjemne babskie czytadło. Potem zaczęłam 'Amerykańskich bogów' Gaimana. Na kompie podczytuję też kolejną część Zakupocholiczki, a jak mam odpowiedni nastrój, to jak już wspominałam, 'Dzienniki' Plath, których szybko nie skończę bo mają z 600 stron jak nie lepiej .

Ja katuję po kolei wszystkie książki Chmielewskiej, których nie miałam okazji przeczytać. Zawsze ceniłam ją jako autorkę, ale teraz po prostu "połykam" jej powieści
Zastanawiam się co myślą ludzie w pociągu i autobusie gdy zaczynam się nagle śmiać nad jej książkami sama do siebie

Ja też Chmielewską odkryłam późno, bo w zasadzie tak naprawdę to dopiero rok temu. Wcześniej tylko wpadła mi jej książka o odchudzaniu i 'Jak wytrzymać z...' . Odkryłam ją przypadkiem, jak byłam w Stanach i polecono mi jej 'Harpie' i 'Lesia'. Potem, podobnie jak Ty, zaczęłam połykać resztę. Niestety nie wszystkie tak dobre jak 'Lesio', ale generalnie jako autorce chylę czoła. Te jej poczucie humoru!!! Przy żadnej książce dotąd nie śmiałam się tak, jak przy 'Lesiu', a dokładnie przy jego zmaganiach z gaśnicą . Pobudziłam wtedy wszystkich w okolicy a podejść do przeczytania TŻetowi co mnie tak rozbawiło miałam conajmniej kilka .
Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość
Czy tylko mnie tak dziś łeb boli? Nie wiem jak wysiedzę w tej pracy cały dzień... Jeszcze jak na złość Mr Szef nalega, żebym zajęła się dziś windykacją. Dobrze,że mam na tyle duży dekolt, że chyba bez problemu wynegocjoję, żeby przełożyć to na jakiś późniejszy termin
Oh, Limonko, oh .

Cytat:
Napisane przez Niuniuska Pokaż wiadomość
Ja, ja, ja! Koniec wyjazdów więc zaczynam na nowo odchudzanko Muszę zrzucić jakieś nadrobione wakacyjne 4 kg plus zaległe 2kg ;P masakra;p

Ty tam cicho siedź ja muszę zrzucić jeszcze z jakieś 20 .

Taak, byłam byłam (PIKANTNĄ relację zaraz opiszę na dole;p). A powiedz, poszalałaś trochę w galeriach białostockich?

Uhm . W Alfie i w Białej, w tym w Alfie dwa razy. Niektóre sklepy też zaliczyłam kilkakroć , za każdym razem spędzając w nich jakąś godzinkę . Kupiłam 4 tuniki/bluzeczki, buty, 2 pary kolczyków, mega obłędny pierścionek z wielkim kwiatem i wisiorek .
Ale i tak nie mogę przeboleć jeszcze kilku rzeczy w Kappahlu, conajmniej jeszcze jednej pary butów i wisiorów w Cameieau. Ale to może następnym razem, jako, że i tak wlazłam na debet .


No właśnie, szkoda, że wszystkie dziewczyny się nas boją;P Może jak będziemy sobie zakładać następną część to zmienimy troszkę nazwę i w pierwszym poście napiszemy wszystkie nasze zebrane postulaty i krótką odezwę do narodu - coby ludzie nas się nie bali i wiedzieli czego mogą się spodziewać.

Mam prośbę - jak zamkną ten wątek, to szturchnijcie mnie na privie czy cuś, ok? Bo ja ze swoim rozstargnieniem mogę nie zauważyć
.
Cieszę się, że koniec końców rocznicowy wypad do Augustowa możesz zaliczyć do udanych .

Cytat:
Napisane przez ciekawa Pokaż wiadomość
kochani tak szybko piszecie, że nie nadążam z czytaniem zwłaszcza jak się ma małe dziecko
a więc dziś zaczęłam dietę
postanowiłam przez 7 dni oczyścić organizm i piję tylko wodę
następnie chcę zacząć dietę rolletic

pozdrowionka
Już widzę, jak Cię zaraz koleżanki zjadą za pomysł z 7-mio dniowym oczyszczaniem. Dlaczego, to już nawet nie będę pisać, dam im pole do popisu .
Co to za dieta - rolletic?
Te małe dziecko to córa czy syn?

Więc jak już wiecie, poza momentem grozy, gdy zabrali nam prąd, zabrałam się też za porządki. Wymyłam gary w kuchni, suszarkę, mikrofalówkę, kuchenkę, lodówkę... Spakowałam słoiki, które magazynuję dla teściowej, a które zajmowały mi już sporą część szafek w kuchni. Przeleciałam też mopem wszystkie podłogi, i zdałam sobie jeszcze sprawę z tego, że zapomniałam pościerać kurzów. Mam jeszcze suche już pranie na balkonie, ale tym zajmę się już chyba jutro. Zastanawiam się jeszcze, czy nie dokończyć porządków w szafie, i może wystawić kilka rzeczy na allegro. W sprzedawaniu jednak nie jestem już tak dobra jak w kupowaniu, więc muszę jeszcze pomyśleć, czy mi się chce .

A jak Wasz dzionek?

Do później,
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 12:44   #4892
ines85
Zadomowienie
 
Avatar ines85
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 958
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cytat:
Napisane przez Niuniuska Pokaż wiadomość
Ines, ooo to od jutra będziesz wzorową uczennicą (pisaki i zeszyciki kupione?;-)
Ja od jutra zaczynam chyba praktyki, tzn. czekam na telefon od opiekunki i mam cichą nadzieję, że nie zadzwoni jeszcze z tydzień ;P

tak będę wzorową uczennicą mam nadzieję, że plan będzie jakiś sensowny ale z tego co wiem to zajęcia są w cały świat....dobrze, że mam chociaż blisko bo od domu piechota 15 min
a wyposażenia szkolnego jeszcze nie kupiłam jeden zeszyt do wszysktkiego myślę że spokojnie starczy

A co do mojej sytuacji, ja już nie wiercę mu w brzuchu dziury (bawiłam się w to wcześniej, właściwie temat naszej przyszłości jest zupełnie tabu... null, zero rozmów :|

moja koleżanka miała podobną sytuacje chyba po ponad 4 latach się doczekała ale tez wierciła mu dziurę w brzuchu i potem w sumie nie miała już żadnej nispodzianki ...no ale fakt faktem doczekała się .....
zobaczysz wszystko się jakoś ułoży
miłego dnia...a ja się nastawiawiam się psychicznie na pójście do pracy
__________________
Wszystko na co mam ochotę jest niemoralne, nielegalne albo tuczące....
ines85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 12:47   #4893
Malinn
Zakorzenienie
 
Avatar Malinn
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 3 644
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

U ciebie nie bylo pradu a u mnie gazu pan koparka zahaczyl o rure z gazem i jestem odcieta do jutra... co za tym idzie... Nie moge ugotowac obiadu... i nie mam cieplej wody no i dodatkowy nie przewidziany wydatek.... rodzice sa mega wsciekli bo ponad tysiac ich ta cudna awaria kosztuje....
__________________
Malinn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 12:54   #4894
Marei
Zakorzenienie
 
Avatar Marei
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 9 467
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Dzień dobry każdej z Was razem i z osobna

Ależ wy płodne w posty jesteście, nie nadążam


Limonko, gdzie Ty tych starszych poznajesz... mnie się jeszcze nie udało a szkoda, ponieważ lubię dojrzałych mężczyzn, "chłopcy" już mnie męczą. Tym bardziej, że mamy mały kryzys z TŻ, kiedyś pisałam Wam o sytuacji z jego matką i siostrą, jeszcze się nie poprawiło. Ostatnio mieliśmy iść na wesele kuzyna TŻa, załatwiłam sobie wolne w pracy, co nie było łatwe, ponieważ weekendy to każdy by chciał mieć wolne, a to był dla mnie już drugi w sierpniu. I dzownię do TŻ, bo za dwa dni mieliśmy dzownic i poteirdzać, czy idziemy. Mówię: "Kochanie dzwonie w sprawie wesela Krzyśka" a on do mnie: "jeżeli nie załatwiłas wolnego to trudno, bo matka już w zeszłym tygodniu do niego dzwoniła i odmówiła". Zdziwiona pytam, dlaczego. I jaka była odpowiedź??? Że jego siostra nie idzie to my też :/ Że pójdziemy wszyscy na wesele kuzynki Oli 5 września i koniec, bo jego siostra też wtedy pójdzie :/ A ja wolałam iść w sierpniu, teraz praca, kampania wrześniowa na uczelni się zaczyna i nie jest mi na rękę iść na to wesele, poza tym żal mi tego Krzyśka, bo do niego nikt nie poszedł z tej rodziny, a do Oli pójdą wszyscy. Ahhh teraz siostra TŻ ma przyjechać z Włoch i pewnie znowu będą fochy i zazdrość, pewnie przed przyjazdem znowu prześledziła moje allegro czy nie kupuję czegoś "firmowego" grrr...
Kocham mojego TŻa, ale ta sytuacja jest nie do zniesienia :/ Nawet się cieszę, że z powodu nałożenia się sesji i pracy nie będę miała czasu się z nimi widzieć.


Ines, chętnie się zacznę z Tobą odchudzać Od paru dni się zbieram, więc tak, od dziś zaczynam Tylko na wesele w sobotę daj mi dyspensę (oczywiście nie całkowitą, żebym się nie przejadłaa ).


Niuniusko a o zaręczynach nie myśl, czekaj na to aż będzie gotowy, początkowe szczęście z otrzymania pierścionka po pewnym czasie ustapiłoby zastanawianiu się czy to on chciał, czy to Ty na nim wymusiłaś. Mimo, że bardzo tego pragniesz, poczekaj, aż on na to wpadnie A może jak zobaczy, że zachowujesz się jakby Ci nie zależało to się wystraszy i w końcu oświadczy?


Kostko, szkoda, że nie Was nie widziałam w tym samochodzie W sumie gdzieś tam mogłam po drodze się napotkać, ale akurat w ten dzień pracowałam. Ciekawa jestem, z której jesteś dzielnicy


Buziaki Wam i miłego dnia
Zmykam do nauki najnudniejszego i najtrudniejszego przedmiotu (a raczej najobszerniejszego) w całej sesji... :/ ohhh ciężko mi się do tego zabrać :/

: cmok:
__________________
Wymiana Maj
Szukam
Marei jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 14:48   #4895
delicato
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 8
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cześć Dziewczynki Powtórzę jeszcze raz, że strasznie tu u Was miło, no i to nieprawda, że nowe osoby się boją. Tylko.......ja okropnie wygłodzona i na odwyku od słodyczy (koszmar) jak czytam o lodach, blokach czekoladowych, czy torcie, no to .....uciekam Ale gratuluję Wam, że stworzyłyście taką fajną grupę. Pozdrawiam serdecznie!
Ech.....jutro do szkoły......
delicato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 17:28   #4896
blokerka
Raczkowanie
 
Avatar blokerka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 269
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
blokerko- cieszę sie, że sie dobrze bawilas i troszke odpoczelas no i nie wiem jak to robisz, że na wyjezdzie chudniesz??? dla mnie zawsze sie to konczy niestety na plusie
A to prosta sprawa jest Wystarczy mieszkać w schronisku młodzieżowym, bo tam z pokoju wyganiają obowiązkowo od 10 do 17 i schronisko zamykają na ten czas. Więc przynajmniej siedem godzin non stop łazikujesz sobie tam i tu, a jak wiadomo od chodzenia też się traci kilogramki. No i jak się spędza wolne w mieście, to nie chce się jeść, więc bilans ujemny

Cytat:
Napisane przez ines85 Pokaż wiadomość
nie smutaj się Tż na pewno tęskni za tobą równiez mocno jak Ty za nim !!!!

Kto od jutra odchudza się ze mną bo ostatnio niestety zapomniałam co to znaczy zdrowo się odżywiac ......
Primo, może i tęskni, ale jak ja tęsknię to JA tęsknię i wtedy tęsknienie liczy się bardziej
Secundo, odchudzam się z Tobą, bejbiku Trzymam kciuksy

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
nie smutaj kochana, zrob sobie SPA-mowanko, jakies i od razu poczujesz sie lepiej
Chyba faktycznie sobą się zajmę i się wypachnię

Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość
Wydaje mi się, że nowe babeczki boją się, że jesteśmy już na tyle zgraną paczką, że nie będą potrafiły się tu odnaleźć. A przecież to bzdura, bo jesteśmy bardzo otwarte na nowe osóbki
To mogę potwierdzić, bo jak się tu niedawno pojawiłam, to byłyście bardzo miłe Czasami obserwuję na innych wątkach, że jak pojawi się ktoś nowy, to się go jakoś tak unika, albo nawet olewa... Ale Wy jesteście gościnne babeczki
Chociaż może być i tak, że wolą nie spędzać swojego czasu w towarzystwie takich czubków
Czuby najfajniejsze



Nie marudzić, koleżanko Blokerka To było rozkaz
Tak jest! Baczność, salutuje
TŻ jeśli wyjedzie to i wróci. I jak ktoś słusznie zauważył będzie za Tobą tęsknił równie mocno jak Ty za nim. Te 4 dni miną nawet nie zauważysz kiedy, zwłaszcza jeśli będziesz często zaglądać tutaj Już my zadbamy o to,żebyś nie miała czasu popłakiwać z tęsknoty (co najwyżej ze śmiechu ).
Objadanie się z emocji zna chyba większość z nas... Każdy ma inny sposób na radzenie sobie ze stresem, jeden sięga po kieliszek inny po czekoladę... Myślę, że najważniejszym zadaniem odchudzania nie jest schudnięcie samo w sobie, ale wykorzenienie tych odruchów by pocieszać się słodkościami... Znalezienie bardziej konstruktywnego sposobu na wyciszenie się... Krótko mówiąc walka nie z ciałem a z psychiką...
A taka jednorazowa uczta raczej wielkiej rewolucji Ci na wadze nie zrobi, nie martw się
A powiem Ci, że chyba zrobiła, bo poszło mi prawie pół kg ;/ A objadanie wyciszające to moja specjalność. Kiedyś to jadłam aż mnie brzuch bolał i musiałam się kłaść, a jak wstawałam to z powrotem do lodówki. To już chyba jakaś choroba była. Teraz to się z tego czasami śmiejemy z TeŻem i nazywamy Wielkimi Atakami Wpierdalaka, ale wtedy to straszne było. Jeść i płakać, że się je - równocześnie

Cytat:
Napisane przez ciekawa Pokaż wiadomość
kochani tak szybko piszecie, że nie nadążam z czytaniem zwłaszcza jak się ma małe dziecko
a więc dziś zaczęłam dietę
postanowiłam przez 7 dni oczyścić organizm i piję tylko wodę
następnie chcę zacząć dietę rolletic

pozdrowionka
Mówię Ci, nie rób tego. Ja też tak sobie obmyśliłam swój dietowy początek i źle mi to wyszło na zdrowie. Jak skończyłam tą minigłodówkę, to potem przez dwa tygodnie jadlam 1000 kalorii dziennie i nie umiałam zrzucić nawet pół kilograma! Bo na początku nie jadłam nic, to mój organizm uważał widocznie, że 1000 to i tak sporo i nic... tak sobie jadłam mało i się męczyłam, a waga stała... Myślałam już, że prędzej jajko zniosę niż stracę coś z kg.
Zastanów się słońce dwa razy nad tym średnim, moim zdaniem, pomysłem.
Powodzenia w dietowaniu

Oj laski, ja dzisiaj to mam takie męskie zajęcia. Pielęgnowałam swój samochodzik na wszelkie sposoby Pucowałam, tarłam, psikałam, odkurzałam, szorowałam i takie tam... jak jakaś laska z Playboya szalałam na tej masce

Teraz dla mnie trochę stresowy czas nadszedł, bo trzeba sobie wszytkie korki i szkoły poukładać, a potem jak w październiku zaczną się zajęcie to znowu będzie trzeba wszystko do góry nogami przewracać. Tak ogólnie to ja już powinnam Pani ngr być, ale tak mi się w życiu ułożyło, a w zasadzie to sama sobie ułożyłam, że dopiero na czwartym roku studiów teraz będę... I jeszcze dwa lata przede mną. No i muszę sobie w tym roku wymyślić temat pracki mgr. Najlepiej to w tym miesiącu Co ja mam zrobić to nie wiem Do tego zawsze pisałam z literatury/kultury, a teraz idę chyba na metodykę na seminarium i normalnie nie wiem jak się pisze takie metodyczne staffy
Virginia, masz jakieś rady dla mnie jak do tego w ogóle zasiąść (bo jak rozumiem jesteś filolożką?).

Wagowo w dupci jestem.
Btw. nie wiem czy mi się już zdarzyło wam to pisać, ale mój ojciec ma w ogródku taką grządkę, którą nazywa "dupa". Była ona kiedyś takimi kamieniami obłożona w dwa półkola i idealnie jak zadek to wyglądało. A teraz jednego półkola z kamieni już nie ma, ale nazwa została. Ja się o niej dowiedziałam niedawno, jak się pytam Natalii (laska z którą jest mój padre) gdzie jest mój ojciec, a ona odpowiada "W dupie" Ja na nią oczy jak na wielbłąda na Grenlandii I tak to się mniej więcej poznałyśmy

Ściągam dzisiaj Sex and the City (the movie). Wieczorem projekcja
__________________
Dieta! start 85 . . . . . . . . . . . . . . 70,3 . . . . . . . . . . . . . 58 meta

Edytowane przez blokerka
Czas edycji: 2009-08-31 o 17:31
blokerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 18:03   #4897
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cytat:
Napisane przez Marei Pokaż wiadomość

Kostko, szkoda, że nie Was nie widziałam w tym samochodzie W sumie gdzieś tam mogłam po drodze się napotkać, ale akurat w ten dzień pracowałam. Ciekawa jestem, z której jesteś dzielnicy
jestem ze starej huty a Ty?
nie zazdroszcze sytuacji z TŻ i rodzinka, nie wiem dlaczego mama decyduje o Waszych sprawach nic nie daje rozmowa z TŻ on tego nie widzi??? spróbuj porozmawiac z nim spokojnie, przeciez to do niczego nie podobne zeby ktos tak manipulowal synem

kobietki jestem urypana ide robic cos sobie jesc

Edytowane przez Kostka09
Czas edycji: 2009-08-31 o 18:07
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 20:13   #4898
mamrotka
Wtajemniczenie
 
Avatar mamrotka
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 351
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

hej piekne


TZ mi sie rozchorowal - angina ropna Wyszedl dzis normalnie do pracy ale okolo 14tej wrocil no i szybko do lekarza, pozniej jezdzilam do apteki a teraz lezy i slucham czy oddycha normalnie masakra, a juz tak ladnie wszystko nam sie zaczelo ukladac a teraz bedzie w plecy kilka dni ze zleceniami prosze trzymac kciuki oby klienci nie zrezygnowali


przeczytalam wszystko co napisalyscie ale nie mam juz sily odpisac, pozniej sie zrewanzuje


buziole
__________________
07.03-31.03 7,5 (?)
mamrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 20:15   #4899
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cytat:
Napisane przez Malinn Pokaż wiadomość
U ciebie nie bylo pradu a u mnie gazu pan koparka zahaczyl o rure z gazem i jestem odcieta do jutra... co za tym idzie... Nie moge ugotowac obiadu... i nie mam cieplej wody no i dodatkowy nie przewidziany wydatek.... rodzice sa mega wsciekli bo ponad tysiac ich ta cudna awaria kosztuje....
To się ciesz, że nie Ciebie . A zresztą jak zrobił to pan koparka, to może go powinniście pociągnąć do odpowiedzialności?
A ja się właśnie ścięłam z TŻetem bo wyzerował nam się zegar w kuchence (zapewne po dzisiejszym braku prądu) i TŻet nie mógł włączyć sobie piekarnika i chciał odłączyć korki. A ja byłam w trakcie pisania Wam postu .
Wiem, już nie mamy o co się kłócić...

Cytat:
Napisane przez blokerka Pokaż wiadomość

Mówię Ci, nie rób tego. Ja też tak sobie obmyśliłam swój dietowy początek i źle mi to wyszło na zdrowie. Jak skończyłam tą minigłodówkę, to potem przez dwa tygodnie jadlam 1000 kalorii dziennie i nie umiałam zrzucić nawet pół kilograma! Bo na początku nie jadłam nic, to mój organizm uważał widocznie, że 1000 to i tak sporo i nic... tak sobie jadłam mało i się męczyłam, a waga stała... Myślałam już, że prędzej jajko zniosę niż stracę coś z kg.

Aż chce się powiedzieć 'a nie mówiłam?.....' .

No i muszę sobie w tym roku wymyślić temat pracki mgr. Najlepiej to w tym miesiącu Co ja mam zrobić to nie wiem Do tego zawsze pisałam z literatury/kultury, a teraz idę chyba na metodykę na seminarium i normalnie nie wiem jak się pisze takie metodyczne staffy
Virginia, masz jakieś rady dla mnie jak do tego w ogóle zasiąść (bo jak rozumiem jesteś filolożką?).

Rozumiem, że pytasz o radę odnośnie pracy magisterskiej? Trudno mi coś poradzić, bo to dość indywidualna sprawa, nie wiem jakie są Twoje zainteresowania itd. Ja swoją magisterkę pisałam z językoznawstwa, a dokładnie z gender language. Natomiast licencjat był metodyczny - pisałam o błędach (errors significance... czy jakoś tak). Moja praca licencjacka to jednak żadna rewelacja, bo zmieniłam temat, zrobiłam to dość późno, i nie miałam już czasu na rozwinięcie skrzydeł . Z magisterką za to było odwrotnie, miałam tyle pomysłów, że w zasadzie starczyło by na kilka prac magisterskich, dlatego wiem, jak ważny jest właściwy wybór tematu. Nie wiem też, czy masz jakieś uczelniane wytyczne itd. Zresztą Ty sama pewnie też nie wiesz, i dopiero się dowiesz na rozmowie z promotorem.
Chciałabym pomóc, ale trudno mi wybrać za Ciebie temat . Podejdź jednak do tego też praktycznie - temat ma być nie tylko dla Ciebie interesujący (wtedy się zupełnie inaczej pisze...) ale i taki, który można eksplorować, tzn. np. mieć źródła, z których można skorzystać.


Wagowo w dupci jestem.
Eh, ja też. Przybyło mi 0,5kg. I nie wiem dlaczego, bo nawet nie grzeszyłam chyba jakoś specjalnie ostatnio ... No może nie jadłam
bardzo regularnie jak byłam w Białym, ale nie można przecież ciągle zyć z zegarkiem w ręku. Trudno np. myśleć o tym, że minęły już 3 godziny od ostatniego posiłku jak się buszuje po sklepowych półkach .
A tak na poważnie, to niestety nie mam ze sobą łatwo, i wystarczy, że raz, dwa trochę się zapomnę i już to niestety widać w postaci nadwyżki kg :/. Natomiast w drugą stronę już nie jest tak łatwo.......
.

Btw. nie wiem czy mi się już zdarzyło wam to pisać, ale mój ojciec ma w ogródku taką grządkę, którą nazywa "dupa". Była ona kiedyś takimi kamieniami obłożona w dwa półkola i idealnie jak zadek to wyglądało. A teraz jednego półkola z kamieni już nie ma, ale nazwa została. Ja się o niej dowiedziałam niedawno, jak się pytam Natalii (laska z którą jest mój padre) gdzie jest mój ojciec, a ona odpowiada "W dupie" Ja na nią oczy jak na wielbłąda na Grenlandii I tak to się mniej więcej poznałyśmy
Heh, niezły początek znajomości .

Ściągam dzisiaj Sex and the City (the movie). Wieczorem projekcja
Miłej projekcji zatem .

Cytat:
Napisane przez Marei Pokaż wiadomość

Tym bardziej, że mamy mały kryzys z TŻ, kiedyś pisałam Wam o sytuacji z jego matką i siostrą, jeszcze się nie poprawiło. Ostatnio mieliśmy iść na wesele kuzyna TŻa, załatwiłam sobie wolne w pracy, co nie było łatwe, ponieważ weekendy to każdy by chciał mieć wolne, a to był dla mnie już drugi w sierpniu. I dzownię do TŻ, bo za dwa dni mieliśmy dzownic i poteirdzać, czy idziemy. Mówię: "Kochanie dzwonie w sprawie wesela Krzyśka" a on do mnie: "jeżeli nie załatwiłas wolnego to trudno, bo matka już w zeszłym tygodniu do niego dzwoniła i odmówiła". Zdziwiona pytam, dlaczego. I jaka była odpowiedź??? Że jego siostra nie idzie to my też :/ Że pójdziemy wszyscy na wesele kuzynki Oli 5 września i koniec, bo jego siostra też wtedy pójdzie :/ A ja wolałam iść w sierpniu, teraz praca, kampania wrześniowa na uczelni się zaczyna i nie jest mi na rękę iść na to wesele, poza tym żal mi tego Krzyśka, bo do niego nikt nie poszedł z tej rodziny, a do Oli pójdą wszyscy. Ahhh teraz siostra TŻ ma przyjechać z Włoch i pewnie znowu będą fochy i zazdrość, pewnie przed przyjazdem znowu prześledziła moje allegro czy nie kupuję czegoś "firmowego" grrr...
Kocham mojego TŻa, ale ta sytuacja jest nie do zniesienia :/ Nawet się cieszę, że z powodu nałożenia się sesji i pracy nie będę miała czasu się z nimi widzieć.
Hmm, sytuacja rzeczywiście nie do pozazdroszczenia. I zapewne próbowałaś już jakoś porozmawiać o tym z TŻetem? Przypomnisz nam, jak to wychodziło? Czy on też widzi, że zachowanie jego mamy i siostry to problem, z którym trzeba coś zrobić? A jeśli tak (co już jest plusem), czy chce coś z tym zrobić? Wiem, że niełatwo, bo to mama i siostra, ale w końcu Ty chyba też jesteś ważną dla niego osóbką?
Ach Ci faceci, czasem nie potrafią tupnąć nóżką.....

Swoją drogą tak się zastanawiam, czy moja teściówka się nie obraziła. Pamiętacie, że ostatnio nie chcieliśmy jej przenocować. Potem, jak byliśmy w Białym (nocowaliśmy u wujka, czyli jej brata), to akurat do niego dzwoniła, i mówiła, żebyśmy przyjechali też do niej później (mieszka u babci w Łapach, więc blisko Łap), ale dla nas to żadna atrakcja, więc się nie zdecydowaliśmy. A tak się zastanawiam, bo miała być 31.08 lub 01.09 a tu cisza...No ale może niepotrzebnie się zawczasu martwię, i może jutro znowu ni z gruszki ni z pietruszki zadzwoni, że jest pod naszym domem .....
Aha, jak już jestem przy temacie, to 02.09 mają sprawę o podział. Proszę trzymajcie kciuki, bo to zapewne znowu będzie nas kosztowało sporo nerwów...Wczoraj po wycieczce z psami chcieliśmy na chwilę zajść do starego domu, ale teść stał jak ten pan i władca na balkonie i mierzył nas nienawidzącym wzrokiem i zrezygnowaliśmy....Jutro też mamy tą wizytę u psychologa (o ile TŻet znajdzie legitymację ubezpieczeniową - faceci....) i mam cykora nie z tej ziemi, w ogóle nie wiem, co mam tam mówić, jak się zachowywać, itd.
Jakieś rady?

Znowu zesmęciłam, przepraszam .

Ps. Z TŻetem już dobrze . Właśnie chciał mnie ucieszyć kawałkiem pizzy. A wie, że się odchudzam. Faceci....
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 20:31   #4900
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

No to na pocieszenie załącze zdjęcie mojego nowego mega pierścionka
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg set3.jpg (53,4 KB, 12 załadowań)
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 21:14   #4901
Limonka1987
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka1987
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 598
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Niuniuska- Ci faceci w ogóle nie myślą... Ja zaręczyłabym się z Tobą już na dzień dobry, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo, że mi taki skarb ukradną Zobaczysz... On też jeszcze pójdzie po rozum do głowy

Virginio
- oczywiście, że będę trzymać kciuki z całej siły! Mam nadzieję, że tym razem nie będziecie musieli po raz kolejny cierpieć z powodu rodziców TŻ
Wizyta u psychologa to bardzo dobry pomysł. Rozumiem, że jesteś tym trochę zdenerwowana, ale nie masz się czym martwić. Jeśli traficie na fajnego lekarza na pewno otworzy Wam oczy na wiele spraw, których wcześniej nie dostrzegaliście i pomoże Wam uporać się z tą nieciekawą sytuacją
A pierścionek jest uroczy, chociaż z reguły nie przepadam za pierścionkami, tym bardziej tak okazałymi.

Marei-
widzę, że Tobie też rodzinka TŻ daje nieźle popalić... Przyłączam się do pytania dziewczyn- co na to TŻ? Czy w ogóle dostrzega problem?
Odnośnie tego gdzie poznaję starszych facetów- nie ma mowy! Nie powiem Ci! Nie chcę sabotować Twojego związku z TŻ

Mamrotko-
mam nadzieję, że Twój mąż czuje się już lepiej

Kosteczko
- nie czytałam jeszcze "Autobiografii", ale myślę, że już wkrótce nadrobię to niedopatrzenie

Blokerko-
historia o dupie mnie rozwaliła Na kawałeczki

Malinn-
też jestem tu od pierwszej części, chociaż fakt faktem, że przyplątałam się do Was dopiero w połowie. Myślę, że przez ten czas ubyło mi najmarniej 10 kg... Tylko szkoda, że na zasadzie 1 kg w dół, 1 kg w górę, 2 kg w dół, 2 kg w górę Tak więc ze swoich 6 kg możesz być na prawdę dumna

Ciekawa
- przyłączam się do bojkotu głodówki

Cześć laseczki
U mnie dziś dzień względnie spokojny, żeby nie powiedzieć nudny. Od rana walczyłam z otępiającym bólem głowy i z tego tytułu na nic nie miałam siły. Dopiero teraz dochodzę do siebie.
W pracy oczywiście wymigałam się od znienawidzonej windykacji Zapamiętajcie lekcję na dziś: dekolt i szpilki to uniwersalny środek perswazji
Tak więc cały dzień trochę sobie księgowałam, trochę się obijałam, a głównie usiłowałam zawrócić w głowie Mr Szefowi

Po pracy poszłam na siłownię. Dziś wreszcie udało mi się zmusić do jakiegoś konkretniejszego treningu. Rozgrzewka+siłowe+interwa ły na bieżni+ rozciąganie. Jak za starych dobrych czasów Tylko kondycja już nie ta... Ale to się zmieni

Jeśli chodzi o dietkę też nie odnotowałam większych grzechów (oprócz Coli Light, którą wypiliśmy z Mr Szefem na spółkę... Ale ona chociaż jest masakrycznie niezdrowa nie ma chyba zbyt wielu kalorii, co?)
Przy okazji polecam Wam fajną owsianeczkę. Z serkiem wiejskim, śliwkami, skórką pomarańczową i łyżeczką miodu. Zrobiłam sobie podobny zestaw na śniadanie i powiem Wam, że na prawdę niezłe to to było

Dobra, odmeldowuję się. Trzymajcie się ciepło, skarby Mam nadzieję, że każda z Was będzie dziś miała wyłącznie kolorowe sny
__________________
Jestem bezbronna tylko wtedy, gdy schnie mi lakier na paznokciach...
Limonka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 21:23   #4902
Niuniuska
Wtajemniczenie
 
Avatar Niuniuska
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: kraina wiecznych śniegów
Wiadomości: 2 977
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cytat:
Napisane przez Malinn Pokaż wiadomość
U ciebie nie bylo pradu a u mnie gazu pan koparka zahaczyl o rure z gazem i jestem odcieta do jutra... co za tym idzie... Nie moge ugotowac obiadu... i nie mam cieplej wody no i dodatkowy nie przewidziany wydatek.... rodzice sa mega wsciekli bo ponad tysiac ich ta cudna awaria kosztuje....
No właśnie, ja jak virginia, zastanawiam się, czy ta firma nie pokrywa ewentualnych szkód z winy pana koparki?;/

Cytat:
Napisane przez Marei Pokaż wiadomość
Niuniusko a o zaręczynach nie myśl, czekaj na to aż będzie gotowy, początkowe szczęście z otrzymania pierścionka po pewnym czasie ustapiłoby zastanawianiu się czy to on chciał, czy to Ty na nim wymusiłaś. Mimo, że bardzo tego pragniesz, poczekaj, aż on na to wpadnie A może jak zobaczy, że zachowujesz się jakby Ci nie zależało to się wystraszy i w końcu oświadczy?
Marei, przestaję już nad tym debatować, masz rację kochana. Chociaż sytuacja mnie denerwuje, to "wrzucam na luz" i zobaczymy, jak to się dalej potoczy... Oby nie powiało kolejnym kryzysem ;/ ale póki co zaczynam ostatni rok studiów i czeka mnie pisanie mgr więc będę miała inne sprawy na głowie, oby skutecznie mi ją zapychały)
A co do Twojej naprawdę dziwnej sytuacji z rodziną Tż-ta... Pewnie mówiłaś mu już, że irytuje Cię zachowanie jego rodziny (nie dziwię się!)... i tu moje pytanie: Dla niego to też jest problemem? Czy np. uważa, że przesadzasz?
Powodzenia w sesji kochana

Cytat:
Napisane przez blokerka Pokaż wiadomość
Wagowo w dupci jestem. [ja też, nawet w czarnej d.pie jestem]
Btw. nie wiem czy mi się już zdarzyło wam to pisać, ale mój ojciec ma w ogródku taką grządkę, którą nazywa "dupa". Była ona kiedyś takimi kamieniami obłożona w dwa półkola i idealnie jak zadek to wyglądało. A teraz jednego półkola z kamieni już nie ma, ale nazwa została. Ja się o niej dowiedziałam niedawno, jak się pytam Natalii (laska z którą jest mój padre) gdzie jest mój ojciec, a ona odpowiada "W dupie" Ja na nią oczy jak na wielbłąda na Grenlandii I tak to się mniej więcej poznałyśmy
Padłam!
(a nazwa Ataków wpierdalaka mnie powaliła na łopaty!;-)

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
kobietki jestem urypana ide robic cos sobie jesc
bidula

Cytat:
Napisane przez mamrotka Pokaż wiadomość
TZ mi sie rozchorowal - angina ropna Wyszedl dzis normalnie do pracy ale okolo 14tej wrocil no i szybko do lekarza, pozniej jezdzilam do apteki a teraz lezy i slucham czy oddycha normalnie masakra, a juz tak ladnie wszystko nam sie zaczelo ukladac a teraz bedzie w plecy kilka dni ze zleceniami prosze trzymac kciuki oby klienci nie zrezygnowali
Ojoj, bidulek ten Twój Tż... Życz mu ode mnie duuuużo zdrówka i może wciel w życie okłady z młodych piersi, podobno leczą w mgnieniu oka!
Trzymam kciuki za zlecenia!! Tż dostał na pewno odpowiednie leki, które postawią go na nogi, nie martw się rybciu

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
Swoją drogą tak się zastanawiam, czy moja teściówka się nie obraziła. Pamiętacie, że ostatnio nie chcieliśmy jej przenocować. Potem, jak byliśmy w Białym (nocowaliśmy u wujka, czyli jej brata), to akurat do niego dzwoniła, i mówiła, żebyśmy przyjechali też do niej później (mieszka u babci w Łapach, więc blisko Łap), ale dla nas to żadna atrakcja, więc się nie zdecydowaliśmy. A tak się zastanawiam, bo miała być 31.08 lub 01.09 a tu cisza...No ale może niepotrzebnie się zawczasu martwię, i może jutro znowu ni z gruszki ni z pietruszki zadzwoni, że jest pod naszym domem .....
Aha, jak już jestem przy temacie, to 02.09 mają sprawę o podział. Proszę trzymajcie kciuki, bo to zapewne znowu będzie nas kosztowało sporo nerwów...Wczoraj po wycieczce z psami chcieliśmy na chwilę zajść do starego domu, ale teść stał jak ten pan i władca na balkonie i mierzył nas nienawidzącym wzrokiem i zrezygnowaliśmy....Jutro też mamy tą wizytę u psychologa (o ile TŻet znajdzie legitymację ubezpieczeniową - faceci....) i mam cykora nie z tej ziemi, w ogóle nie wiem, co mam tam mówić, jak się zachowywać, itd.
Jakieś rady?
Pewnie teściówka zwali Wam się jutro na głowę, oby jednak szybko wyleciała z Waszego gniazdka! Trzymam kciuki za sprawę!
A co do pierwszej wizyty u psychologa. Nie ma czego się bać, fachowcy przeważnie są optymistycznie nastawieni do każdego klienta i nie 'filtrują' nikogo na pierwszym spotkaniu Zazwyczaj na początkowych spotkaniach omawia się ogólnie wygląd terapii (np. ilość sesji w tyg, długość i cel terapii, terminy spotkań, warunki kontraktu terapeutycznego itp.). Psycholog pewnie będzie chciał się dowiedzieć dlaczego do niego trafiliście, jaki macie problem i czym się objawia, jak rzutuje na Wasze życie, kiedy się pojawił, jak radziliście sobie z nim do tej pory itp. Oczywiście będzie chciał wysłuchać obu wersji, czyli tego jak każde z Was indywidualnie postrzega ten problem. To wszystko ma na celu rozpoznanie Waszej sytuacji i tego z czym się borykacie. Będzie chciał Was lepiej poznać, dowiedzieć się czegoś o Was, dlatego zazwyczaj nie będzie mówił wiele, tylko wysłuchiwał. Ogólnie jeśli chodzi o dalsze wizyty, to nie należy też robić sobie nadziei, że psycholog sam rozwiąże problem, poda jakieś gotowe wskazówki jak sobie z nim radzić, nie będzie pocieszał. Pozwoli jedynie Wam samym dojść do tego jak problem wpływa na Wasze wzajemne relacje, zobaczyć jakby z boku jak się zachowujecie, zrozumieć dlaczego itp., byście w końcu sami "uświadomieni" mogli sobie z nim poradzić/albo i nie - to zależy od Was. To tak w skrócie o wyglądzie terapii Pytałaś jak się zachować, co mówić - bądź naturalna i mów szczerze. Ale tak sobie myślę, zobacz też, jak zachowuje się psycholog: nie powinien pouczać, dawać rad, mówić coś w stylu "moim zdaniem, powinniście zrobić to i tamto...". To powinna być swobodna, szczera rozmowa, w której Wy więcej mówicie, a on słucha. Głowa do góry, to naprawdę nie jest strasznie, tak jak się wydaje.

Uhh, to się naprodukowałam (w swoim żywiole w końcu;D hehe)

ps. virginio, pierścień świetny
__________________
I can.
I will.
End of story.




Edytowane przez Niuniuska
Czas edycji: 2009-08-31 o 21:50
Niuniuska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 21:46   #4903
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

narmalnie przeczytalam wszystko ale nie mam sily nic pisac,...jutro kochane
buziaki
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 21:57   #4904
martusia585
Zakorzenienie
 
Avatar martusia585
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: północ/wschód
Wiadomości: 3 342
GG do martusia585
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

hej hej hej Witam wszystkie wizażanki które kojarzę i również serdecznie bardzowitam te nowe i gratuluje wytrwałości
Postanowiłam powrócić i zgubić zbędny balast, mam nadzieję że teraz uda mi się i zejdę do takiej wagi która będzie mnie satysfakcjonowała
Dzisiaj już zaczęłam ćwiczyć na steperku, wieki nie chodziłam, po 2 minutach myślałam, że zejdę i sie poddam.
a tak poza tym to dobija mnie siedzenie w omu bo jak na razie to mam jeszcze wakacje i sie już zaczynam nudzić

virginia ekstra pierścionek taaki skromny inaczej
__________________
http://czytanietozaszczyt.blogspot.com/
Nie ma brzydkich kobiet, tylko czasami wśród ich przyjaciół nie ma dobrego stylisty
co raz mniej mnie w 2015 roku !!
martusia585 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 22:25   #4905
Marei
Zakorzenienie
 
Avatar Marei
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 9 467
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
jestem ze starej huty a Ty?
nie zazdroszcze sytuacji z TŻ i rodzinka, nie wiem dlaczego mama decyduje o Waszych sprawach nic nie daje rozmowa z TŻ on tego nie widzi??? spróbuj porozmawiac z nim spokojnie, przeciez to do niczego nie podobne zeby ktos tak manipulowal synem

kobietki jestem urypana ide robic cos sobie jesc
z pańskiej góry )
A TŻ to... tym razem rozmowa była krótka, powiedział że nie wiedziała, że chciałam iść, przecież nie zrobiła tego złosliwie. Faktycznie, najpierw nie chciałam iść (z jego matka i siostra to bedzie katastrofa, dwie damy które się nie bawią a potem plotkują o innych), ale później on ładnie prosił, więc powiedziałam mu, że postaram się załatwić w pracy wolne bo idziałam, że w zeszycie życzeń nie ma nikogo zapisanego na tamten weekend. A jak chciałam powiedzieć, że się udało, to usłyszałam co usłyszałam, jeszcze zdziwienie "przecież nic się takiego nie stało, mama nie zrobiła tego złosliwie, tylko chciała, żebyśmy szli wszyscy razem"...
A jeżeli już jest sytuacja, w której ewidentnie widać, że jego matka robi mi na złość, to TŻ zmienia temat (o ile mu się uda, ale za to mu jestem wdzięczna), a jeśli to jednorazowy złośliwy tekst to on to olewa, a jak później się pytam, dlaczego mnie w ogóle nie obronił, to mówi, że on nic na to nie poradzi, że ona taka jest i trzeba się przyzwyczaić blebleble :/ Denerwuje mnie to, ale z drugiej strony nie chce go zwracać przeciwko matce :/ Gubię się, gdzie jest granica tego, co mogę od niego wymagać, a czego już nie powinnam.

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
To się ciesz, że nie Ciebie . A zresztą jak zrobił to pan koparka, to może go powinniście pociągnąć do odpowiedzialności?
A ja się właśnie ścięłam z TŻetem bo wyzerował nam się zegar w kuchence (zapewne po dzisiejszym braku prądu) i TŻet nie mógł włączyć sobie piekarnika i chciał odłączyć korki. A ja byłam w trakcie pisania Wam postu .
Wiem, już nie mamy o co się kłócić...

ojjjj faktycznie powód niezły, ale czasem... na dobre wychodzi


Miłej projekcji zatem .

Serialu nie znam zbyt dobrze, ale film lekki, ciekawy, idealny na poprawe humoru



Hmm, sytuacja rzeczywiście nie do pozazdroszczenia. I zapewne próbowałaś już jakoś porozmawiać o tym z TŻetem? Przypomnisz nam, jak to wychodziło? Czy on też widzi, że zachowanie jego mamy i siostry to problem, z którym trzeba coś zrobić? A jeśli tak (co już jest plusem), czy chce coś z tym zrobić? Wiem, że niełatwo, bo to mama i siostra, ale w końcu Ty chyba też jesteś ważną dla niego osóbką?
Ach Ci faceci, czasem nie potrafią tupnąć nóżką.....
Odp wyżej, ale można by książkę napisać :/ Ogólnie chodzi o to, że siostra TŻ jest moim przeciwieństwem, poza tym zazdrości wszystkiego co osiągnęłam czy mam, ale nie robi zupełnie nic, żeby też mieć. TŻ mnie pociesza "nie przejmuj się, one są zazdrosne, przejdzie im" .... więc on rozumie, że one źle robią, ale nie robi nic zupełnie żeby przestały. Parę dni temu odbyłam z nim rozmowę, gdzie powiedziałam dobitnie, że albo one się ode mnie odczepią, albo kiedyś nie wytrzymam i odpowiem na zaczepkę tak, że im pójdzie w pięty. A TŻ się boi tego, może więc się coś zmieni Przed nami więc wielka próba taa-daaa siostrzyczka jego przyjeżdża 4 września.


Swoją drogą tak się zastanawiam, czy moja teściówka się nie obraziła. Pamiętacie, że ostatnio nie chcieliśmy jej przenocować. Potem, jak byliśmy w Białym (nocowaliśmy u wujka, czyli jej brata), to akurat do niego dzwoniła, i mówiła, żebyśmy przyjechali też do niej później (mieszka u babci w Łapach, więc blisko Łap), ale dla nas to żadna atrakcja, więc się nie zdecydowaliśmy. A tak się zastanawiam, bo miała być 31.08 lub 01.09 a tu cisza...No ale może niepotrzebnie się zawczasu martwię, i może jutro znowu ni z gruszki ni z pietruszki zadzwoni, że jest pod naszym domem .....
Aha, jak już jestem przy temacie, to 02.09 mają sprawę o podział. Proszę trzymajcie kciuki, bo to zapewne znowu będzie nas kosztowało sporo nerwów...Wczoraj po wycieczce z psami chcieliśmy na chwilę zajść do starego domu, ale teść stał jak ten pan i władca na balkonie i mierzył nas nienawidzącym wzrokiem i zrezygnowaliśmy....Jutro też mamy tą wizytę u psychologa (o ile TŻet znajdzie legitymację ubezpieczeniową - faceci....) i mam cykora nie z tej ziemi, w ogóle nie wiem, co mam tam mówić, jak się zachowywać, itd.
Jakieś rady?

Sama jestem ciekawa jak to jest u psychologa, nigdy nie byłam. A co mówić? Hmm... na filmach mówią, że trzeba się otworzyć
Nie zazdroszczę sytuacji, poza tym teść to paskudna persona, tyle lat mieszkaliście w domu, a on tak.... I ta sprawa o podział... Już się dogadali mniej-więcej czy dopiero sąd będzie rozstrzygał??? Bo jak teść taka chrum-chrumka to może być ciężko :/ Ale głowa do góry, wspieraj TŻ, pewnie mu teraz ciężko z powodu rodziców, niech widzi i czuje, że ma w Tobie swoją oazę spokoju

Znowu zesmęciłam, przepraszam .

Ps. Z TŻetem już dobrze . Właśnie chciał mnie ucieszyć kawałkiem pizzy. A wie, że się odchudzam. Faceci....
Pizzy? ahhhh uwielbiam. Choćby nie wiem co, nie potrafię odmówić kawałka pizzy (ale na szczęścię potrafię poprzestać na jednym-dużym ).

Ataki wpierdalaka????? OMG turlam sie śmiechu Rewelacja


Niuniuska, właśnie nie, debatuj z nami jak poczujesz, że Ci przykro z powodu braku zaręczyn, to nie męcz TŻ tylko wygadaj się nam ))


A na dbry sen mini-historyjki z pracy:
ostatnio do pracy przyszedł facet, który porównywał towar naszego sklepu z towarem z pobliskiego targu i oburzony na koniec dodał "co to za sklep, no co to za sklep! I... i.... i jeszcze ten piasek w gablotach!!!" [w gablotach mamy wystawione najnowsze kolekcje i kolorowy ozdobny piasek jest w niektórych, ewentualnie piórka lub kamyczki szklane]

Albo Pani przyszła i pyta, czy te okulary przeciwsłoneczne są z autorefluksem n ie śmieję się z tego, że się nie zna, ale z tego jak sobie można wyobrazić auto-refluks

Wypełniam kartę z pacjentem zanim wejdzie do gabinetu okulisty. Taki miły Pan w moim wieku, z mamą.
Pytam: Czy nosi Pan okulary?
Pan: Nie noszę
Ja [do siebie]: "no tak, jeszcze nie" - zorientowałam się dopiero po śmiechu jego matki

Dobranoc
__________________
Wymiana Maj
Szukam

Edytowane przez Marei
Czas edycji: 2009-08-31 o 22:29
Marei jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 23:27   #4906
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

A zajrzę jeszcze do Was...

Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość

Virginio
- oczywiście, że będę trzymać kciuki z całej siły! Mam nadzieję, że tym razem nie będziecie musieli po raz kolejny cierpieć z powodu rodziców TŻ
Wizyta u psychologa to bardzo dobry pomysł. Rozumiem, że jesteś tym trochę zdenerwowana, ale nie masz się czym martwić. Jeśli traficie na fajnego lekarza na pewno otworzy Wam oczy na wiele spraw, których wcześniej nie dostrzegaliście i pomoże Wam uporać się z tą nieciekawą sytuacją

Dzięki Limonko, mam nadzieję, że jakoś nam jutro ta wizyta pójdzie...TŻet znalazł legitymację, więc nie ma już odwrotu. Aaaaaaaa!

A pierścionek jest uroczy, chociaż z reguły nie przepadam za pierścionkami, tym bardziej tak okazałymi.

Dziękuję

Zapamiętajcie lekcję na dziś: dekolt i szpilki to uniwersalny środek perswazji

Ha! Wiedziałam, że się uciekniesz do swoich niezaprzeczalnych atutów! .

Po pracy poszłam na siłownię. Dziś wreszcie udało mi się zmusić do jakiegoś konkretniejszego treningu. Rozgrzewka+siłowe+interwa ły na bieżni+ rozciąganie. Jak za starych dobrych czasów Tylko kondycja już nie ta... Ale to się zmieni

Przestań, bo i tak mam już przez Ciebie kompleksy. Ale, ale!!! Ja też jutro jadę na basen!! Żeby nie było!!!

Przy okazji polecam Wam fajną owsianeczkę. Z serkiem wiejskim, śliwkami, skórką pomarańczową i łyżeczką miodu. Zrobiłam sobie podobny zestaw na śniadanie i powiem Wam, że na prawdę niezłe to to było

Dzięki, Ty zawsze podrzucisz jakiś fajny pomysł .
Cytat:
Napisane przez Niuniuska Pokaż wiadomość

Pewnie teściówka zwali Wam się jutro na głowę, oby jednak szybko wyleciała z Waszego gniazdka!

Kazałam TŻetowi do niej zadzwonić, zwłaszcza, że miała wczoraj urodziny. Tak to ja właśnie myślę tylko o sobie .... .Wpadnie jutro do nas ale nie wspominała nic, że zostaje na noc, więc albo do niej dotarło, co ostatnio próbowaliśmy jej przekazać, albo po prostu, swoim zwyczajem, omieszkała o nocowaniu wspomnieć .

Trzymam kciuki za sprawę!

Trzymaj, trzymaj, bo niestety nie zapowiada się na najprostszą i najkrótszą...

A co do pierwszej wizyty u psychologa. (...)

Dzięki Niuniusia za wsparcie. Mam nadzieję, że dobrze trafimy. Nie wiem tylko, czy będzie tak, jak Ty opisujesz bo to jakaś poradnia zdrowia psychicznego czy coś w tym stylu (z tego co się orientuję) i nie wiem, czy tam są takie sesje terapeutyczne...Tak czy owak, mam nadzieję, że już chociaż ta jedna rozmowa rozjaśni nam trochę w główkach . Ależ ja mam cykora....

ps. virginio, pierścień świetny
Dziękować , też mi się podobać .

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
narmalnie przeczytalam wszystko ale nie mam sily nic pisac,...jutro kochane
buziaki
O biedulko, znów pracowałaś 12 godzin? Bo nie doczytałam?

Cytat:
Napisane przez martusia585 Pokaż wiadomość
hej hej hej Witam wszystkie wizażanki które kojarzę i również serdecznie bardzowitam te nowe i gratuluje wytrwałości
virginia ekstra pierścionek taaki skromny inaczej
Witaj! Super zaczynasz dietkę, trzymam kciuki za ciąg dalszy takich zmagań!
Pierścionek skromny inaczej . Fakt . Kiedyś lubiłam delikatne, ale ostatnimi czasy coś mi się odmieniło i po prostu uwielbiam takie mocniejsze akcenty !

Cytat:
Napisane przez Marei Pokaż wiadomość
A TŻ to... tym razem rozmowa była krótka, powiedział że nie wiedziała, że chciałam iść, przecież nie zrobiła tego złosliwie. Faktycznie, najpierw nie chciałam iść (z jego matka i siostra to bedzie katastrofa, dwie damy które się nie bawią a potem plotkują o innych), ale później on ładnie prosił, więc powiedziałam mu, że postaram się załatwić w pracy wolne bo idziałam, że w zeszycie życzeń nie ma nikogo zapisanego na tamten weekend. A jak chciałam powiedzieć, że się udało, to usłyszałam co usłyszałam, jeszcze zdziwienie "przecież nic się takiego nie stało, mama nie zrobiła tego złosliwie, tylko chciała, żebyśmy szli wszyscy razem"...
A jeżeli już jest sytuacja, w której ewidentnie widać, że jego matka robi mi na złość, to TŻ zmienia temat (o ile mu się uda, ale za to mu jestem wdzięczna), a jeśli to jednorazowy złośliwy tekst to on to olewa, a jak później się pytam, dlaczego mnie w ogóle nie obronił, to mówi, że on nic na to nie poradzi, że ona taka jest i trzeba się przyzwyczaić blebleble :/ Denerwuje mnie to, ale z drugiej strony nie chce go zwracać przeciwko matce :/ Gubię się, gdzie jest granica tego, co mogę od niego wymagać, a czego już nie powinnam.

No może faktycznie ta akurat konkretna sytuacja została przez Ciebie nieświadomie troszkę wyolbrzymiona, tzn. może rzeczywiście ani jego mama, ani siostra nie zrobiły tego z czystej złośliwości...Co nie zmienia faktu, że problem jest, a Twój TŻet chyba zdaje się go nie zauważać. Trudno mi coś doradzić, zwłaszcza mi, bo sama jestem wplątana w sprawy rodziny TŻeta, które nie są moimi sprawami, i najwyraźniej sama nie wiem, gdzie jest ta wspomniana przez Ciebie granica. Nie pozwól jednak, by jego mama, czy siostra decydowały za Was, czy w kwestii Waszych spraw. Jego mama czy siostra to jego mama/siostra ale Wy to Wy i tyle.
Nic mądrzejszego niestety nie wymyślę
.
Historyjki z pracy super .

Mamrotko
, życzę zdrówka dla Twojego TŻeta, a Ty nie martw się za bardzo. Jestem pewna, że kto jak kto, ale Ty wykurujesz go w mgnieniu oka!!

Już mnie nie ma.
Dobranoc
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-31, 23:40   #4907
Tysia1907
Zadomowienie
 
Avatar Tysia1907
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Krosno
Wiadomości: 1 041
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

dziewczynki nie mam mocy was juz czytac i odpowiadac...
dlatego tak do ogolu....VIrGINIA sliczny pierscien...tez uwielbiam takei ogromy....pokzalabym Ci moj najnowszys ale nie mam czym Ci foty zrobic bo moj glupi brat wyniosl moje amterie z aparatu do tej swojej latarnicy i nei mam czym:[
nie nawidze jej to raz, neinawidze jeje calej rodziny do dwa, i mam andzieje ze sie pokluca i rozstana to trzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i jego tez kiedys strzele bo dziwaczzeje przy nei jstrasznie, dzis sie poklucil z wszyskimi, a na mnie sie wydarl bo nie znalazm szmatki do kurzu idioooooooooooota;/
wyprowadzam sie z tej jaskini zagłady:[
ktora mnei przyragnie!!!!!!!

pozatym zakonczylam dzis malowanei plotu!!! to mamunia juzkolezanka moaj i lodowce zapomniala....i na koneic dodala....e Tyska taka masz juz wprawe z malowaniu to jutro pomalujesz drzwi do piwnicy....no bez jaj, ani mi sie sni, sto godzin sobie moje szlacheckie dlonie czyscilam z tej idiotycznej farby bo niczym nie chcialo zejsc bo to jakas hloro kauczukowa czy inne świnstow i ogolnei zla jestem dzis i zla i zła i zła!!

troszke pod koneic dnai mnei moj neiletni ale fajny kuzyn rozweseeil, ma 17 lat jest zalamany ze jutro ma szkole i pryszedl do mnei gral sobie na komputerze w klocki i wlaczal po kolei piosenki z winampa ja sobie lezalam obok na moim lozku i spiewalismy sobie hihihi jak dwa glupole różne dziwne polskie i nei zawsze piesni,,,,np tamta stra co moda byma bajla hii bajla ha blaja hu balja ha aha cos tam cos tam dragostadinteji czy jaak to bylo hahah tosmy sie usmiali trochu, na odreagowanie.

aa, i sprawe z weselem tez zakonczylam.............. ... ide z kuzynem...nie tym nieletnim spiewakiem a jego bratem, nie kocham go jakos miloscia wielka i ogromna, drazni mnei wrecz chwilami , jest w moim wieku...tzn przepraszam jest cały dzien ode mnie starszy i wypomina mi to na kazdym kroku, a ja mu zawsze odp ze jest o ten jeden dzien niedorozwinięty;D no i ide z nim, moze jakoś sie nei pzoabijamy;p

a pozatym nie wiem co jeszcze mialam napisac, NIUNKA kozo mam dal Ciebei wsam raz piesn, skup sie na refrenie.....

http://www.youtube.com/watch?v=2ZNLAubnqFY

dobranoc pipki, czołem;*
__________________
"... Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutna,
bo nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w Twoim uśmiechu ..."
Tysia1907 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 06:10   #4908
Limonka1987
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka1987
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 598
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Dzień dobry, niewiasty

Marei-
rzeczywiście nieciekawa sytuacja, chociaż fajnie, że TŻ przynajmniej w jakikolwiek sposób reaguje i wie, że coś się nie dzieje tak jak powinno. Domyślam się, że ciężko Ci wymuszać na nim bardziej zdecydowane działania, bo jak słusznie zauważyłaś to jego rodzina... W każdym razie mam nadzieję, że nie pozwolicie, żeby konflikty z tymi dwiema idiotkami zepsuły to co jest między Wami
Przyznam Ci się jeszcze, że argument "bo ona już taka jest" mnie osobiście doprowadza do szału. Nigdy nie zapomnę tego jak poznałam mamę jednego z moich EKSiów. Siedzieliśmy u niego w pokoju, nagle wpada jego mama i bez słowa zaczyna mi się przyglądać. Ja oczywiście konsternacja, nawet EKSio pyta co się stało. A mama na to (obcinając mnie z góry na dół):
- Noooo... Przyszłam sobie obejrzeć DZIEWCZYNĘ!
Nie zdążyłam zapytać czy mam zagalopować czy wystarczy jak zęby pokażę (skoro potraktowała mnie jak konia na targu chciałam się zachować adekwatnie do sytuacji), bo odwinęła się i wyszła.
Zjawiła się pół godziny później z pytaniem:
-Kiedy DZIEWCZYNA idzie?
Po czym widząc moją minę spłoszyła się i dodała...
-Ja wcale nie wyganiam. Jak DZIEWCZYNA chce to DZIEWCZYNA może zostać nawet na noc (och! co za uprzejmość z jej strony! doceniacie, prawda?).
W trzeciej osobie zwracała się do mnie w zasadzie przez cały czas trwania naszego związku, do tego dochodziły oczywiście drobne złośliwości i ciągłe telefony do ówczesnego TŻ gdy byliśmy razem, że jest jej NATYCHMIAST potrzebny.
Argument EKSia: "Kochanie, ona taka po prostu jest"
Z jednej strony cieszę się, że po dwóch miesiącach się rozstaliśmy, bo gdybym trafiła na taką teściową...
A historie z pracy są bezbłedne

Martusiu-
kogo oczy moje widzą Fajnie, że znów jesteś z nami! Mam nadzieję, że tym razem nie uciekniesz od nas tak szybko

Virginio- czekam na relację jak było u psychologa Mam nadzieję, że Niunia rozwiała wszystkie Twoje objawy i że traficie na na prawdę fajnego specjalistę

Tysiu
- trzymaj się ciepło i nie daj się rodzince Oni chyba po to zostali stworzeni,żeby doprowadzać do szału
Cieszę się, że problem partnera na wesele udało się rozwiązać i mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawić

Mamrotko- jak się czuje Twój chorowitek?

Ines-
biała bluzka i czarna spódniczka na rozpoczęcie roku już przygotowane?

Trzymajcie się laski Zmykam do pracy
__________________
Jestem bezbronna tylko wtedy, gdy schnie mi lakier na paznokciach...
Limonka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 08:12   #4909
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Witajcie
ogarniam się powoli ze spania, ide jesc sniadanie i znowu do sprzatania
virginio - wczoraj oddawalam się pracom ogrodkowym (dokladnie sprzątaniem komórki na drewni i rupiecie) bo bedzie remontowana
jutro ma przyjsc murarz wiec dzisiaj dalej...
sliczny pierscionek

tysia - nie no Ty jestes obłędna, już cie widze jak spiewasz z kuzynem te wszystkie przeboje

marei - na panska gore jezdze do weta a moglysmy sie spotkac bo wozem jechalysmy do ciezkowic

virginio - wracaj i opowiadaj o wizycie u psychologa a jutro trzymaj sie na rozprawie skarbie

ja lece jesc, potem konczyc balagan na zewnatrz a potem moze na basen wyskocze

milego dzionka
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 08:28   #4910
ines85
Zadomowienie
 
Avatar ines85
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 958
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

[QUOTE=Limonka1987;1401551 7]
Ines- biała bluzka i czarna spódniczka na rozpoczęcie roku już przygotowane?
[QUOTE]

Hmmm jeszcze nie Jakoś nie mam ochoty tam iśc .........

Słuchajcie wczoraj zagadałam do pewnego chłopaka z pracy czy by ze mną na wesele nie poszedł (a chłopak 1 klasa przystojniak i w ogóle w porządku...) no ale niestety odmówił . Napisał mi że teraz ma sesje i że nie da rady mimo że by poszedł i że niby juz jednej dziewczynie odmówił i że niestety tym razem musi zrobic to samo.........
Ehhh szkoda, bo ile ja się nastresowałam żeby do niego napisac i dupa
Smutno mi ........

Tak w ogole to dzień dobry......
Postaram się Wam potem odpisca, na 11 lece do tej szkoły a potem jak zdąze to jeszcze na 14 do pracy
Buziaki !!!!!!!!!!
__________________
Wszystko na co mam ochotę jest niemoralne, nielegalne albo tuczące....
ines85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 08:49   #4911
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Dzień dobry

Kiepsko dziś spałam, czytałam do 1ej, potem odłożyłam książkę, zgasiłam światło i próbowałam zasnąć ale jakoś mi nie szło. Jak już wreszcie zasnęłam to się co jakiś czas budziłam aż wreszcie ostatecznie obudziła mnie koleżanka smsem po 7 . Ponieważ mam tak, jak Limonka, domyślam się, że to mój podświadomy stres przed dzisiejszą spowiedzią na kozetce .
Kostko, nie tylko ja nie doczytałam . Rozprawę, dzięki Bogu, mam nie ja osobiście, a teściowie, co wcale nie umniejsza mojego zdenerwowania.
O 10 mam korki a potem dla relaksu skoczę na basen. Może w saunie wypocę nie tylko toksyny ale i toksycznego stresa :/.

Zmykam,
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 08:57   #4912
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
Kostko, nie tylko ja nie doczytałam . Rozprawę, dzięki Bogu, mam nie ja osobiście, a teściowie, co wcale nie umniejsza mojego zdenerwowania.
wiem, wiem, że tesciowie wydawało mi się tylko, ze pisałaś, że jakoś jesteście w to zaangarzowani również..??ale moze pokrecilam
trzymaj sie dzielnie na kozetce i przychodz zdawac relacje

ines- trzymaj sie skarbuchno, jak kolega nie chciał iść to tylko jego strata nie przejmuj sie i pędz do szkoły bedzie fajnie zobaczysz


u mnie zapowiada sie znowu gorąco a ja pędzę do sprzątania podwórka potem wam wkleje moze nowe decu potwory

buziaki
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 09:11   #4913
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

witajcie

podczytuje was ale jakos nie mam weny na odpowiadanie wybaczcie

juz nie mam sily ani ochoty na nic, nawet jedzenie stalo sie dla mnie przymusem jem mniej niz wczesnie stale mam nudnosci i brzuch mnie boli denerwuje sie z byle powodu, dzis na wadze mam kilka deko wiecej, nie chce myslec nawet jak teraz to sie moze skonczyc.

wczoraj mialam dluga pogawedke z Panem M. mam na jego pukcie jakas obsesje chyba bo stale o nim mysle on jest dla mnie niebezpieczny przez niego trace glowe i wszystko moj byly TZ nawet w polowie nie wzbudzal we mnie tylu uczuc co on

tak cos czuje ze niedlugo sie obudze z tego snu a to bedzie bolalo
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 09:24   #4914
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Wpadłam jeszcze się poskarżyć. Pamiętacie nasz karambol? Jak pierwszy samochód nagle zahamował i skręcił, samochód za nim jakoś wymanewrował, kolejny (prowadzony przez Łotyszkę) wjechał w tył tamtego, a my w Łotysza? Pamiętacie, jak Wam pisałam, że my mieliśmy rozwalony zderzak, lampę itd. a na samochodzie Łotysza zostawiliśmy zaledwie mało widoczny odprysk farby? I że gdyby Łotysz nie zatrzymał się na samochodzie przed nim to pewnie nam udałoby się wyhamować bo brakowało dosłownie jakichś 10cm? No to teraz słuchajcie: Łotysz chce naszym kosztem (a dokładnie naszej firmy ubezpieczeniowej) zrobić sobie kapitalny remont samochodu!! Bo podobno to my go wepchnęliśmy w samochód przed nim, a przecież to my zatrzymaliśmy się na nim! Po prostu wierzyć mi się nie chce, jak wszyscy naginają prawdę, jak ludzie są dziś pozbawieni chociaż odrobiny uczciwości. Dlaczego my mamy płacić za jego rozwalony przód, który sobie sam tak załatwił wjeżdżając w dup* samochodu przed nim? Za nasz przód nikt nie płacił!!

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
wiem, wiem, że tesciowie wydawało mi się tylko, ze pisałaś, że jakoś jesteście w to zaangarzowani również..??ale moze pokrecilam
trzymaj sie dzielnie na kozetce i przychodz zdawac relacje
buziaki
W sprawę o podział jesteśmy zaangażowani poniekąd, bo to w końcu ich majątek, chociaż przez ostatnie kilka lat swoimi remontami znacznie podnieśliśmy wartość jednego z dwóch domów....:/. Tak czy siak, póki nie wezwą nas na świadków (a mam nadzieję, że chociaż to nas ominie) sądzić się narazie będą sami.
Jesteśmy za to wplątani, i to już na maksa, w drugą sprawę - o znęcanie się fizyczne i psychiczne teścia. Ale ta sprawa nie ma jeszcze wyznaczonego terminu, chociaż już podobno trafiła do sądu grodzkiego.
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 09:57   #4915
Niuniuska
Wtajemniczenie
 
Avatar Niuniuska
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: kraina wiecznych śniegów
Wiadomości: 2 977
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

martusia585, witamy na starych śmieciach i liczymy, że już nas nie opuścisz;]

Cytat:
Napisane przez Marei Pokaż wiadomość
A jeżeli już jest sytuacja, w której ewidentnie widać, że jego matka robi mi na złość, to TŻ zmienia temat (o ile mu się uda, ale za to mu jestem wdzięczna), a jeśli to jednorazowy złośliwy tekst to on to olewa, a jak później się pytam, dlaczego mnie w ogóle nie obronił, to mówi, że on nic na to nie poradzi, że ona taka jest i trzeba się przyzwyczaić blebleble :/ Denerwuje mnie to, ale z drugiej strony nie chce go zwracać przeciwko matce :/ Gubię się, gdzie jest granica tego, co mogę od niego wymagać, a czego już nie powinnam.
Na moje oko powinien powiedzieć mamie, że nie życzy sobie, by wtrącała się do Waszego związku w żaden sposób, tzn. nic nie narzucała, wybierała i decydowała za Was, a już na pewno przestała Ci docinać i obrażać. Granica jest taka, że będąc w poważnym związku, Tż powinien odciąć swoją pępowinę łączącą go z matką i uniezależnić się od niej psychicznie. A on chyba pozwala matce (związanej jakimś sojuszem z córką) manipulować i docinać, bo boi się jej przeciwstawić... Ale dobrze, że postawiłaś go w jasnej sytuacji, może faktycznie przestraszy się Twojej reakcji i pogada wcześniej z mamą by nieco zmieniła zachowanie ( w końcu kiedyś pewnie będziesz jej synową). Trzyma się dzielnie
A historyjki z pracy genialne, chcę więcej!

Cytat:
Napisane przez Tysia1907 Pokaż wiadomość
a pozatym nie wiem co jeszcze mialam napisac, NIUNKA kozo mam dal Ciebei wsam raz piesn, skup sie na refrenie.....
http://www.youtube.com/watch?v=2ZNLAubnqFY
dobranoc pipki, czołem;*
Ojoj, Tysiu, jaka złość z Ciebie bije, aż mi w ścianach dziury porobiła! Spokojnie kochana, łyknij sobie meliskę na uspokojenie nerwów. A Twój brat chyba młodszy od Ciebie jest? Weź go trzepnij w czerep niech nie fika (nie żebym namawiała do przemocy, niee!), ale młodych trzeba jakoś sprowadzić do pionu.
Kurczę, było mówić, że urządzasz w domu "Jaka to melodia", z chęcią bym wpadła, razem z Wami tam pośpiewać na Twoim łożu.
No i dobrze, że załatwiłaś sprawę z partnerem na wesele! Jakby fikał - wiesz co robić, walnij mu w czoło magiczny cios zapomnienia i idź bawić się sama
A pieśń prześliczna! Słucham i nie mogę przestać! (chyba wyślę ją Tżtowi ) Chyba zacznę tworzyć listę pieśni na wesele, z tych które mi wysyłasz

Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość
Siedzieliśmy u niego w pokoju, nagle wpada jego mama i bez słowa zaczyna mi się przyglądać. Ja oczywiście konsternacja, nawet EKSio pyta co się stało. A mama na to (obcinając mnie z góry na dół):
- Noooo... Przyszłam sobie obejrzeć DZIEWCZYNĘ!
Nie zdążyłam zapytać czy mam zagalopować czy wystarczy jak zęby pokażę (skoro potraktowała mnie jak konia na targu chciałam się zachować adekwatnie do sytuacji), bo odwinęła się i wyszła.
Zjawiła się pół godziny później z pytaniem:
-Kiedy DZIEWCZYNA idzie?
Po czym widząc moją minę spłoszyła się i dodała...
-Ja wcale nie wyganiam. Jak DZIEWCZYNA chce to DZIEWCZYNA może zostać nawet na noc (och! co za uprzejmość z jej strony! doceniacie, prawda?).
W trzeciej osobie zwracała się do mnie w zasadzie przez cały czas trwania naszego związku, do tego dochodziły oczywiście drobne złośliwości i ciągłe telefony do ówczesnego TŻ gdy byliśmy razem, że jest jej NATYCHMIAST potrzebny.
Argument EKSia: "Kochanie, ona taka po prostu jest"
Z jednej strony cieszę się, że po dwóch miesiącach się rozstaliśmy, bo gdybym trafiła na taką teściową...
O jaaaa! Szok w trampkach! Co za babsztyl, pfff.

Ines, Odmówił? A to niech żałuje, jego wielka strata! Znajdzie się na pewno inny chętny!
Napisz potem, jak tam pierwszy dzień w szkolie

virginio, nie stresuj się, (dobry) posycholog też człowiek
A poradnie zdrowia psychicznego, o nich wiem tylko tyle, że są bezpłatne, ale nie mam pojęcia jakich specjalistów zatrudniają i na jakich zasadach (może to coś na zasadzie wolontariatu?!). Daj potem znać, jak było

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
potem wam wkleje moze nowe decu potwory
Czekamy

Mamrociu, jak tam Tż? Lepiej się czuje?


BRY kochane
Wstałam dzisiaj przed 9, próbuję zmniejszyć sobie ilość spania, żeby przyzwyczaić się do porannego wstawania;/ Babka z praktyk nie zadzwoniła, żebyśmy przyszły... więc nie wiem co mam myśleć. Tzn. ona wyglądała na taką wiecznie zajętą i roztargnioną, więc może zapomniała. Nie wiem, czy jechać tam, przypomnieć się, czy czekać..? (miała się odezwać pod koniec sierpnia). Eee.

Ja podobnie jak virginia, nie spałam w nocy, ciągle się budziłam. Czytałam przed snem książkę o schizofrenii (o chorej i zgwałconej psycholożce, która prowadzi swoją autoanalizę po próbie samobójczej) i tak jakoś chyba padła mi na mózg, że w nocy miałam dziwne koszmary;/

Wczoraj też była akcja paniki w rodzinie, bo babcia gorzej się czuła, ale na szczęście po podaniu leków jej minęło, obyło się bez wzywania pogotowia... ;|

Zmykam doprowadzić chatę do porządku, a potem zarządzam SPAwanie.

Buziiole
__________________
I can.
I will.
End of story.



Niuniuska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 10:22   #4916
mamrotka
Wtajemniczenie
 
Avatar mamrotka
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 351
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

hej piekne


juz jest lepiej ale nie spalam prawie cala noc i jestem zakrecona jak nie wiem co jak obudzilam tz na antybiotyk w nocy to przez pomylke wybralam numer do mamy i po chwili do mnie dzwonila i sie pyta co sie stalo ze dzwonie o 2 w nocy

ide zrobic jakas herbatke




Tysienko jak by co to moge cie adoptowac ale musisz przemyslec sprawe, tylko sie zastanawiam czy ty mi Gabrysienke do lodowki nie wepchasz jak bedzie koncerty w nocy odstawiac






Cytat:
Napisane przez martusia585 Pokaż wiadomość
hej hej hej Witam wszystkie wizażanki które kojarzę i również serdecznie bardzowitam te nowe i gratuluje wytrwałości
Postanowiłam powrócić i zgubić zbędny balast, mam nadzieję że teraz uda mi się i zejdę do takiej wagi która będzie mnie satysfakcjonowała
Dzisiaj już zaczęłam ćwiczyć na steperku, wieki nie chodziłam, po 2 minutach myślałam, że zejdę i sie poddam.
a tak poza tym to dobija mnie siedzenie w omu bo jak na razie to mam jeszcze wakacje i sie już zaczynam nudzić

virginia ekstra pierścionek taaki skromny inaczej



witaj zgubo
__________________
07.03-31.03 7,5 (?)
mamrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 10:29   #4917
blokerka
Raczkowanie
 
Avatar blokerka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 269
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Dzień dobry, moje Panie!
Właśnie spałaszowałam owsianeczkę!

Fiolusiu, nie martw się kilkoma dekami więcej na wadze I tak jesteś naszą mistrzynią w dietowaniu, więc kilka deko nie jest w stanie zachwiać Twej pozycji

Virginia, trzymam kciuki za Twoje mocne nerwy Nie daj się!

Ja dzisiaj uprawiam słodkie lenistwo. Niby miałam się brać za robotę od pierwszego września (szczególnie w sprawach naukowych), ale jak to odłożę o dzień lub dwa to świat się nie zawali...
Popołudniu idziemy na rower z TeŻem, a tymczasowo podpatruję Meredith Grey w akcji i opisuję sobie wyjazd poznański w moim dzienniko-pamiętniku, co bym miała do czego wracać w chwilach zwątpienia.
Pozdrowionka dla moich współdietowiczek
Bye bye
__________________
Dieta! start 85 . . . . . . . . . . . . . . 70,3 . . . . . . . . . . . . . 58 meta
blokerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 12:22   #4918
Niuniuska
Wtajemniczenie
 
Avatar Niuniuska
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: kraina wiecznych śniegów
Wiadomości: 2 977
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

virginio, mam nadzieję, że są jakieś raporty strat z tego całego karambolu? Powinno dać się wyjaśnić, przecież tylko lekko zarysowaliście tył Łotysza więc niby jakim cudem taka "siła" mogła wepchnąć go w pierwsze auto i rozwalić Łotyszowi cały przód? Eeek. Normalnie krew się w żyłach gotuje, jak się pomyśli, ile nieuczciwych i fałszywych ludzi po świecie chodzi... Ehh.

Cytat:
Napisane przez mamrotka Pokaż wiadomość
juz jest lepiej ale nie spalam prawie cala noc i jestem zakrecona jak nie wiem co jak obudzilam tz na antybiotyk w nocy to przez pomylke wybralam numer do mamy i po chwili do mnie dzwonila i sie pyta co sie stalo ze dzwonie o 2 w nocy
ehehe, pewnie jej niezłego stracha napędziłaś

Cytat:
Napisane przez mamrotka Pokaż wiadomość
Tysienko jak by co to moge cie adoptowac ale musisz przemyslec sprawe, tylko sie zastanawiam czy ty mi Gabrysienke do lodowki nie wepchasz jak bedzie koncerty w nocy odstawiac
Jeśli Gabrysia wda się w ciocię Niuniuśkę, to naprawdę będzie Wam odstawiać koncerty rocka w nocy ;P ale... macie betoniarkę więc nie powinno być problemu z ululaniem

Cytat:
Napisane przez blokerka Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj uprawiam słodkie lenistwo. Niby miałam się brać za robotę od pierwszego września (szczególnie w sprawach naukowych), ale jak to odłożę o dzień lub dwa to świat się nie zawali...
Popołudniu idziemy na rower z TeŻem, a tymczasowo podpatruję Meredith Grey w akcji i opisuję sobie wyjazd poznański w moim dzienniko-pamiętniku, co bym miała do czego wracać w chwilach zwątpienia.
Pozdrowionka dla moich współdietowiczek
Bye bye
Błogi odpoczynek jeszcze nikomu nie zaszkodził Dobrze robisz!
__________________
I can.
I will.
End of story.



Niuniuska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 13:53   #4919
martusia585
Zakorzenienie
 
Avatar martusia585
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: północ/wschód
Wiadomości: 3 342
GG do martusia585
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

Hej hej słoneczka kochane
ha ja dzisiaj sobie pochodziłam trochę po mieście ale sie zdenerwowałam bo wszyscy dzisiaj oszaleli i wyszli ze swoich domów aby dzieciom pokupować rzeczy potrzebne do szkoły.

Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość
- Noooo... Przyszłam sobie obejrzeć DZIEWCZYNĘ!
Nie zdążyłam zapytać czy mam zagalopować czy wystarczy jak zęby pokażę (skoro potraktowała mnie jak konia na targu chciałam się zachować adekwatnie do sytuacji), bo odwinęła się i wyszła.
Zjawiła się pół godziny później z pytaniem:
-Kiedy DZIEWCZYNA idzie?
Po czym widząc moją minę spłoszyła się i dodała...
-Ja wcale nie wyganiam. Jak DZIEWCZYNA chce to DZIEWCZYNA może zostać nawet na noc (och! co za uprzejmość z jej strony! doceniacie, prawda?).
W trzeciej osobie zwracała się do mnie w zasadzie przez cały czas trwania naszego związku, do tego dochodziły oczywiście drobne złośliwości i ciągłe telefony do ówczesnego TŻ gdy byliśmy razem, że jest jej NATYCHMIAST potrzebny.
Argument EKSia: "Kochanie, ona taka po prostu jest"
hehe i dobre przypomniał mi się film miłość na wybiegu jak fotograf mówi do modelki niech Dziewczyna tu podejdzie niech się odwróci niech Dziewczyna się uśmiechnie
a co do teściowej to jeszcze byś na wszystkich spotkaniach rodzinnych zamiast swojego imienia słyszała słowo dziewczyna

mamrotko moje gratulacje kiedy zostaniesz najszczęśliwsza mamusią pod słońcem ??

oks ja idę posprzątać w pokoju może się jeszcze na działkę przejdę korzystać z ostatnich słonecznych dni

a i oczywiście życze wszystkim miłego popołudnia
__________________
http://czytanietozaszczyt.blogspot.com/
Nie ma brzydkich kobiet, tylko czasami wśród ich przyjaciół nie ma dobrego stylisty
co raz mniej mnie w 2015 roku !!

Edytowane przez martusia585
Czas edycji: 2009-09-01 o 13:54
martusia585 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-01, 16:21   #4920
ciekawa
Przyczajenie
 
Avatar ciekawa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 29
Dot.: Odchudzanie -30 kg. Zapraszamy na kontynuacje wątku;) cz2

no i chyba zrobię tak jak mówicie - nie będę się głodzić i oczyszczać.
Zacznę od razu dietę rolletic

a dzidziuś to córa ma 10 miesięcy
__________________
pozdrawiam serdecznie
ciekawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wspólne odchudzanie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:42.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.