Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III - Strona 123 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-11-25, 08:32   #3661
zebra666
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 13 061
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Malinka może na tym etapie takie częstsze twardnienia są normalne??? Sama takie miewam coraz częściej, boli mnie brzuch jak się budze rano(ciagnięcie i skóra może od harców nocnych synka)...
__________________



zebra666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 08:40   #3662
agusiamatyldka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 254
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Dzien Dobry

Zapowiada sie u mnie dzis fatalny dzien, wczoraj wrocilam o 9 z Krakowa z jogi do 23 robilam prezentacje, 4.40 musialam juz wstac zeby sie zebrac, powtorzyc material i dojechac do Krakowa na zajecia na 9 wszytsko byloby spoko, tylko autobus mi uciekl przed nosem wiec musialam jechac jakims busem..oczywiscie stalam, z laptopem i wszytskimi manatkami, nikt mi nie ustapil miejsca!!!! jakis dwoch mlodych chlopakow ktorzy siedzieli zastanawialo sie w ktorym jestem msc ciazy dopiero jak sie zrobilam zielona czyli po jakis 40min stania jaka sPani kolo 50tki ustapila mi miejsca bo niedlugo wysiadala ...SKANDAL-musialam sie wyzalic...

czekam juz sobie na uczelni na zajecia, musialam "dojsc do siebie" po tej jezdzie bo fatalnie sie czulam...ehh..tacy sa ludzie...trzymajcie za mnie kciuki za przezentacje i wizyte u gina dzisiejsza
agusiamatyldka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 08:44   #3663
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Jutro już napiszę resztę co chciałam napisać o porodzie i pociągu facetów
Oczywiście już zapomniałam, co chciałam napisać hahaha, skleroza nie boli Ale jak mi się przypomni to dopiszę


Cytat:
Napisane przez Malga19 Pokaż wiadomość
wczoraj przez super wizyte pogadlam z TZ i sie wyjasnilo...i wszytsko jest oki. Miejmy nadzieje.,....Bedny chlopczyk boi sie ze go przestane kochac jak mala sie urodzi.... az sie wczoraj smialam jak on tak mowil... Sorki ale niezle wygladalo duzy chlopczyk a boi sie..co bedzie hehe
__________________
Mój chłop też czasami mówi - choć teraz już nie, na początku ciąży, że pewnie jak pojawi się dziecko to on całkowicie pójdzie w odstawkę a ja będę tylko przy dziecku... Oczywiście - nie wiem co wtedy będzie, nie chciałabym, żeby tak było i będę robić wszystko aby nie było tak


Cytat:
Napisane przez zebra666 Pokaż wiadomość
Dziewczyny umieram

Nie spięod 4tej a od 5tej wzięłam się za totalne porządki- wyrzuciłam fure ciuchów niepotrzebnych, które kisiły się w szafkach, bo "a może się przyda", zrobiłam prawie już porządek na półkach i teraz jest burdel Nie wiem co gdzie dać normalnie siły nie mam...
Ja też dzisiaj obudziłam się po 5, poszłam do wc i jak wróciłam to już nie mogłam zasnąć... Ale jakoś pokręciłam sie na łóżku i ostatnia godzinę pamiętam 6:20


Cytat:
Napisane przez pysiamn Pokaż wiadomość
A mnie dziś obudził telefon stacjonarny....dzwoniło 7 rano

Zresztą nie tylko mnie...mimo że jest wyciszony...to przydreptał Puchatek

Kurier dzwonil że ma przesyłkę to on dziad nie myty nie wie że kultura nakazuje dzwonić nie wcześniej jak o 8 rano ....ja mu dam niech się tylko zjawiiiii
o kurcze, no to faktycznie powaleni... U nas kurier - chociaż nie wiem czy wszystkie firmy, ale zadzwonisz przed 9 to nie odbierają - punkt 9 i proszę bardzo



A dziś Natalka już koncertowo wbija mi się w zeberka więc jest wszystko ok

---------- Dopisano o 08:44 ---------- Poprzedni post napisano o 08:41 ----------

Cytat:
Napisane przez malinka118 Pokaż wiadomość
Witam z rana. Niewyspana dzisiaj jestem. Mój kochany synuś miał niedosyt przytulanek i przydreptał do mnie o 3 i mocno wtulił, co chciałam się przewrócić to mocniej łapał Do tego 2 pobudki budzikiem na fenoterol i 2 na wędrówki siku.
Dzisiaj o 16.30 mam wizytę. Strasznie się boję. Coś ostatnio częściej mnie kuje w pochwie, częściej brzuszek robi się twardy. Oby tylko nie trzeba było iść do szpitala, bo jest zakaz odwiedzin, a nie wiem jak ja i synuś byśmy wytrzymali bez siebie
Powiedz lekarzowi koniecznie. To kłucie może być rozwieraniem szyjki, a na brzuszek pewnie powie Ci żebyś no-spę jadła. Tylko weź sobie mniej więcej policz jak często twardnieje Ci brzuszek.


Cytat:
Napisane przez agusiamatyldka Pokaż wiadomość
Dzien Dobry

Zapowiada sie u mnie dzis fatalny dzien, wczoraj wrocilam o 9 z Krakowa z jogi do 23 robilam prezentacje, 4.40 musialam juz wstac zeby sie zebrac, powtorzyc material i dojechac do Krakowa na zajecia na 9 wszytsko byloby spoko, tylko autobus mi uciekl przed nosem wiec musialam jechac jakims busem..oczywiscie stalam, z laptopem i wszytskimi manatkami, nikt mi nie ustapil miejsca!!!! jakis dwoch mlodych chlopakow ktorzy siedzieli zastanawialo sie w ktorym jestem msc ciazy dopiero jak sie zrobilam zielona czyli po jakis 40min stania jaka sPani kolo 50tki ustapila mi miejsca bo niedlugo wysiadala ...SKANDAL-musialam sie wyzalic...

czekam juz sobie na uczelni na zajecia, musialam "dojsc do siebie" po tej jezdzie bo fatalnie sie czulam...ehh..tacy sa ludzie...trzymajcie za mnie kciuki za przezentacje i wizyte u gina dzisiejsza
o kurcze... trzeba było powiedzieć tym chłopakom... Oni bezczelni a reszta ludzi razem z nimi...
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 08:46   #3664
zebra666
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 13 061
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez agusiamatyldka Pokaż wiadomość
Dzien Dobry

Zapowiada sie u mnie dzis fatalny dzien, wczoraj wrocilam o 9 z Krakowa z jogi do 23 robilam prezentacje, 4.40 musialam juz wstac zeby sie zebrac, powtorzyc material i dojechac do Krakowa na zajecia na 9 wszytsko byloby spoko, tylko autobus mi uciekl przed nosem wiec musialam jechac jakims busem..oczywiscie stalam, z laptopem i wszytskimi manatkami, nikt mi nie ustapil miejsca!!!! jakis dwoch mlodych chlopakow ktorzy siedzieli zastanawialo sie w ktorym jestem msc ciazy dopiero jak sie zrobilam zielona czyli po jakis 40min stania jaka sPani kolo 50tki ustapila mi miejsca bo niedlugo wysiadala ...SKANDAL-musialam sie wyzalic...

czekam juz sobie na uczelni na zajecia, musialam "dojsc do siebie" po tej jezdzie bo fatalnie sie czulam...ehh..tacy sa ludzie...trzymajcie za mnie kciuki za przezentacje i wizyte u gina dzisiejsza
Agusia to trzymam kciuki!!! A z tym ustępowaniem miejsca to doskonale Cię rozumiem, bo sama nie doświadczyłam takiego cudu...
__________________



zebra666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 08:55   #3665
ula 87
Zadomowienie
 
Avatar ula 87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 916
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez Malga19 Pokaż wiadomość
wczoraj przez super wizyte pogadlam z TZ i sie wyjasnilo...i wszytsko jest oki. Miejmy nadzieje.,....Bedny chlopczyk boi sie ze go przestane kochac jak mala sie urodzi.... az sie wczoraj smialam jak on tak mowil... Sorki ale niezle wygladalo duzy chlopczyk a boi sie..co bedzie hehe
__________________
no to super , nie ma to jak zgoda w związku

rozumiem naszych chłopaków , widzę jak mój patrzy jak non stop gadam do Małej i głaszczę po brzusiu
staram się nie zaniedbywać męża , też go przytulam ( razem sie przytulamy) ale dociera do niego że miał mnie tylko dla siebie ... teraz będziemy mieli córeczkę i jak czytam w każdej gazecie o kryzysie w związku po porodzie to modlę sie zeby nas to omineło


Cytat:
Napisane przez oliviaoO Pokaż wiadomość
spać mi się już chce, ale zrzuciłam fotki ciuszków także mogę pokazać robione wieczorem, część bez lampy to jakość taka sobie.. tam gdzie jest bez lampy to widać szczególnie jeśli chodzi o jedne śpiochy z kaftanikiem i pajacyka pod nimi to owe ciuszki są jasno różowe w każdym razie
śliczne
właśnie sobie uświadomiłam że nie mam półśpiochów a chciałam je mieć
Cytat:
Napisane przez Madziulka83 Pokaż wiadomość
Ale sie objadlam mandarynek Kupilismy z mezem dokladnie 2,3 kg w takim pudeleczku I mam do nich konkurenta To forum powinno miec tytul "Mandarynkowe styczniowo-lutowe mamusie"
ja wczoraj też kupiłam 2 kg , ale zostało mi na dziś ... jakoś ich nie zmogłam
Cytat:
Napisane przez celka2000 Pokaż wiadomość
A mi ta ciaza jakos z boku uplywa. Niewiele mam czasu na odpoczynek z moim dwulatkiem. A co sie z nim namecze to juz inna sprawa.W ogole juz mi brzuch zaczal ciazyc, przeszkadza przy schylaniu, szybko sie mecze, mam zadyszke, itd.. Ostatnio bardzo czesto brzuch mi twardnieje. Martwie sie tym. Nie wiem, czy powinnam przyspieszyc wizyte u gina... Ostatnio twierdzil, ze nic sie nie dzieje a mowilam mu o tych skurczach (tyle ze mialam je duzo rzadziej).
Wystarczy ze sie troche nagimnastykuje z synkiem w ciagu dnia - to wieczorem potrafi mi sie brzuch stawiac kilka razy na godzine.
Mam nadzieje, ze jakos dotrwam do terminu.
I jeszcze sie dzis z mezem poklocilam - bo sie zapytalam, kiedy posprzata podlogi (nie byly myte juz prawie 2 tyg tylko tyle co bylam w stanie je omiesc). Wiem, ze on tez zmeczony i duzo robi. Ale nie jestem w stanie juz myc podlog (a z checia bym to zrobila dla swietego spokoju) - pozniej mnie brzuch boli a nie chce ryzykowac. I jestem postawiona w glupiej sytuacji. Siedze w domu w tym balaganie, szlag mnie juz trafia. A maz zamiast jakos mnie wesprzec to jeszcze robi pretensje, ze to moja mama powinna nam stale pomagac (skoro sobie nie radzimy)...
Ach wszystko mnie to juz denerwuje. W pierwszej ciazy to kazdy na mnie chuchal i dmuchal (choc nie mialam takich problemow jak teraz, nie mialam za soba poronienia, nie krwawilam na poczatku, nie twardnial mi brzuch). A teraz nie dosc, ze zajmuje sie synkiem to jeszcze powinnam caly czas zyc na pelnych obrotach.
Pewnie gdybym chodzila do pracy (a nie siedziala na L4) to bym duzo lagodniej znosila te ciaze...
Musialam sie wygadac, wybaczcie.
dobranoc
na poprawę humorku
nie wstydz sie prosić o pomoc , to jedyne co nam zostało
Cytat:
Napisane przez pysiamn Pokaż wiadomość
A mnie dziś obudził telefon stacjonarny....dzwoniło 7 rano

Zresztą nie tylko mnie...mimo że jest wyciszony...to przydreptał Puchatek

Kurier dzwonil że ma przesyłkę to on dziad nie myty nie wie że kultura nakazuje dzwonić nie wcześniej jak o 8 rano ....ja mu dam niech się tylko zjawiiiii
do mnie kiedyś kupier zadzwonił po godz 6 rankiem z zapytaniem czy zamawaiałam taki i siaki towar bo on ok godz 9 będzie




teściowa zadzwoniła że zaprasza na kawę , podobno babkę do kawy ma

---------- Dopisano o 08:55 ---------- Poprzedni post napisano o 08:52 ----------

Cytat:
Napisane przez agusiamatyldka Pokaż wiadomość
Dzien Dobry

Zapowiada sie u mnie dzis fatalny dzien, wczoraj wrocilam o 9 z Krakowa z jogi do 23 robilam prezentacje, 4.40 musialam juz wstac zeby sie zebrac, powtorzyc material i dojechac do Krakowa na zajecia na 9 wszytsko byloby spoko, tylko autobus mi uciekl przed nosem wiec musialam jechac jakims busem..oczywiscie stalam, z laptopem i wszytskimi manatkami, nikt mi nie ustapil miejsca!!!! jakis dwoch mlodych chlopakow ktorzy siedzieli zastanawialo sie w ktorym jestem msc ciazy dopiero jak sie zrobilam zielona czyli po jakis 40min stania jaka sPani kolo 50tki ustapila mi miejsca bo niedlugo wysiadala ...SKANDAL-musialam sie wyzalic...

czekam juz sobie na uczelni na zajecia, musialam "dojsc do siebie" po tej jezdzie bo fatalnie sie czulam...ehh..tacy sa ludzie...trzymajcie za mnie kciuki za przezentacje i wizyte u gina dzisiejsza
co za ludzie
ja to zawsze ustępowałam ciężarówkom
__________________
" Tylko niekiedy szczęście bywa darem , najczęściej trzeba o nie walczyć "
P.Coelho



Zuzia 27.01.2010
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73q3br6dgn.png

Zębole
http://s2.pierwszezabki.pl/036/036140970.png?5725
ula 87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 08:57   #3666
Agape007
Zadomowienie
 
Avatar Agape007
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 1 480
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez Sweet Delights Pokaż wiadomość
i znowu kawałek galaretki znalazłam taki maleńki, ale bez krwi, nie wiem co to za tydzień w środę wizyta, zobaczymy co gin mi powie
Cytat:
Napisane przez brzoskwinia82 Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj na wkładce też coś galaretkowato - ciągnącego się zauważyłam, ale co to??? nie mam pojęcia czy to może być czop, na pewno nie było żadnej krwi, tylko przezroczyste. W każdym razie nic się nie dzieje typu skurcze czy coś...
Dziś ide na wizyte to zapytam o tę galaretkę, bo mi coś takiego tez wypadło...

Cytat:
Napisane przez Malga19 Pokaż wiadomość
Bedny chlopczyk boi sie ze go przestane kochac jak mala sie urodzi.... az sie wczoraj smialam jak on tak mowil... Sorki ale niezle wygladalo duzy chlopczyk a boi sie..co bedzie hehe
Ale dużo jest takich przypadków, że po urodzeniu TŻ odchodzi na bok, bo kobieta iteresuje się tylko dzieckiem. Ja jestem tego świadoma i będe starała się ze wszystkich sił, aby TZ nie poczuł się odsunięty...
Także ja rozumiem obawy Twojego TŻa...

Malinka na pewno wszystko będzie dobrze, nie stresuj się... Trzymam kciuki
******
A tymczasem uciekam na wizyte do ginki. Oby wszystko było dobrze
__________________
Oleńka: http://suwaczki.maluchy.pl/li-45443.png

58 57,5 57 56,5 56 55,5 55!!
Agape007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 08:58   #3667
pysiamn
Zakorzenienie
 
Avatar pysiamn
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 10 864
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Malinko, Agusia trzymam kciuki za Wasze wizyty

A z tym miejscem ...to ostatno na bezczela...podchodze i proszę o miejsce...jeszcze nie zdarzyło sięby ktoś odmowił
Za to jak nie poprosze to ewidenttnie gapią się przez szybę i nic nie widzą

Cytat:
Napisane przez ula 87 Pokaż wiadomość
do mnie kiedyś kupier zadzwonił po godz 6 rankiem z zapytaniem czy zamawaiałam taki i siaki towar bo on ok godz 9 będzie
No nie o 6 to bym go zwymyslała
To dla mnie i tak szczyt...nie omieszkam mu dopiec


Cytat:
teściowa zadzwoniła że zaprasza na kawę , podobno babkę do kawy ma
Ulcia...no nie wypij kawkę i zabieraj "babkę " za sobą
Zawsze się przyda...posprząta, pozmywa czy cuś

__________________

*** -12,5kg***

Edytowane przez pysiamn
Czas edycji: 2009-11-25 o 09:08
pysiamn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 09:00   #3668
Kancia
Zakorzenienie
 
Avatar Kancia
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 655
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez azzis Pokaż wiadomość
Było dwóch, ale ojciec umarł i został syn. Wiem, że przyjmuje w jakiejś przychodni i prywatnie na K. Miarki. Chciałam pójść od razu prywatnie i zapytać o te bóle brzucha i spęcia, bo niepokoi mnie to.
Akurat nie przeszkadza mi to, że jest młody, bo ten do którego chodzę też jest młody.
Myślisz, że bez obaw mogę do niego pójść?
A jeśli mogę zapytać - powiedziałaś mu wprost, że chcesz zwolnienie? czy miałaś do tego jakieś wskazania?
ja wtedy bylam na etapie szukania jakiegos porzadnego lekarza. Dostałam zwolnienie bo kilka dni wczesniej mialam plamienia, powiedziałam mu o tym i jaki mam rodzaj pracy i nie bylo problemu.
Myslę, ze niepotrzebnie się tak zamartwiasz poprostu umów się na wizyte idz i powiedz jak jest. Przeciez nic nie ukrywasz, nie kombinujesz dopuki nie pojdziesz to się nie dowiesz jaki z niego lekarz
ja nie zostałam tam bo nie podobał mi się sprzęt ( na prawde był słaby) a przy moich tkankach to musze miec dobry sprzet coby USG było wiarygodne. Znowu do jego prywatnego gabinetu miałam daleko.


Laseczki ja to się tak nie certolę z praniem czasem mi się nawet zdarza wyprac wszystko razem i białe i kolor.
Najczęsciej piorę jasne 60 stopni i ciemne 40 stopni.
Adikowe rzeczy jak się zabrudza to i wybielam i gotuje i jeszcze mi się nie zdarzyło, zeby cos się zniszczyło
pewnie do czasu

youyou, patka fajnie, ze wiyty dobrze

agusiamatyldka no dramat ja jus sie przyzwyczaiłam, ze ludzie to chamy ja zawsze ustępowałam starszym miejsca ale od momentu kiedy zostałam przez takich potraktowana jak conajmniej puszczalska nie ustepuje. W dupie mam czy stoi koło mnie babcia, czy dziadek czy maja I grupę czy gówno na bucie.
Takich sytuacji mogłabym przytoczyc kilka. Zreszta nie chodzi tylko o ciężarne ale czesto jestem swiadkiem jak wsiadaja do tramwaju mamy z dziecmi takimi własnie 2, 3 latka i zebraja o miejsce bo przeciez szlachta musi siedziec a dzieci moga stac szkoda tylko, ze dla takiego malucha stanie jest duzo bardziej niebezpieczne niz dla dziada a mama nie dośc, ze musi trzymac dziecko to jeszcze siebie
zawsze mi cisnienie rosnie jak widzę takie kwiatki
__________________
Kancia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 09:12   #3669
soraya1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 118
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez zebra666 Pokaż wiadomość
Dziewczyny umieram

Nie spięod 4tej a od 5tej wzięłam się za totalne porządki- wyrzuciłam fure ciuchów niepotrzebnych, które kisiły się w szafkach, bo "a może się przyda", zrobiłam prawie już porządek na półkach i teraz jest burdel Nie wiem co gdzie dać normalnie siły nie mam...
Zebra - zazdroszcze ze wzielas sie za te porzadki - ja chce to samo zrobic - ale od 2 tygodni jakos to odkladam i nie moge sie zmusic... ale moze jakbym tak z raz wstala tak wczesnie jak Ty to by sie udalo ciesz sie ze masz kawal brudnej roboty za soba
Pantee - my kupujemy maxi cosi city - z tego wzgledu ze jest duzo lzejszy! I masz racje, ze i tak wystarczy na bardzo krotko... dopiero pozniej kupuje sie foteliki na kilka lat...

---------- Dopisano o 09:12 ---------- Poprzedni post napisano o 09:07 ----------

Cytat:
Napisane przez agusiamatyldka Pokaż wiadomość
Dzien Dobry

Zapowiada sie u mnie dzis fatalny dzien, wczoraj wrocilam o 9 z Krakowa z jogi do 23 robilam prezentacje, 4.40 musialam juz wstac zeby sie zebrac, powtorzyc material i dojechac do Krakowa na zajecia na 9 wszytsko byloby spoko, tylko autobus mi uciekl przed nosem wiec musialam jechac jakims busem..oczywiscie stalam, z laptopem i wszytskimi manatkami, nikt mi nie ustapil miejsca!!!! jakis dwoch mlodych chlopakow ktorzy siedzieli zastanawialo sie w ktorym jestem msc ciazy dopiero jak sie zrobilam zielona czyli po jakis 40min stania jaka sPani kolo 50tki ustapila mi miejsca bo niedlugo wysiadala ...SKANDAL-musialam sie wyzalic...
czekam juz sobie na uczelni na zajecia, musialam "dojsc do siebie" po tej jezdzie bo fatalnie sie czulam...ehh..tacy sa ludzie...trzymajcie za mnie kciuki za przezentacje i wizyte u gina dzisiejsza
Serio - to jest skandal - porazka.... ja wczoraj stalam 1h na poczcie... hmmm... jedna baba chciala sie jeszcze przede mnie wcisnac - ale sie nie dalam
soraya1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 09:38   #3670
addicted to wizaz
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 830
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Wczoraj wieczorkiem położyłam spać synka i sama też padłam, więc dziś oczywiście mam sporo nadrabiania
Łóżeczko specjalnie kupiliśmy turystyczne, bo w sezonie wiosenno-letnim będziemy często wyjeżdżali na działkę, więc będzie jak znalazł. No i spodobała nam się ta funkcja kołyski.

Cytat:
Napisane przez Sensuel Pokaż wiadomość
Acha....wczoraj kupiłam białą,wełnianą czapeczkę na zimę w H&M dla malucha w rozmiarze 0-2 miesiąca.Ale większość czapeczek jakie mam w domu to jest rozmiar 60 i to są chyba te najmniejsze dla noworodków.
60 to duża, najmniejsze są chyba poniżej 40

Cytat:
Napisane przez Madziulka83 Pokaż wiadomość
addicted to wizaz ale mysle, ze jednak nad schabowym zagoruja pierogi wszelkiego rodzaju mniamka A zakupy
....
Ale sie objadlam mandarynek Kupilismy z mezem dokladnie 2,3 kg w takim pudeleczku I mam do nich konkurenta To forum powinno miec tytul "Mandarynkowe styczniowo-lutowe mamusie"
W sumie to też wolę pierogi od schaboszczaka
A mandarynek też najcześciej kupujemy 2,3 kg w Selgrosie.

Cytat:
Napisane przez celka2000 Pokaż wiadomość
Ach wszystko mnie to juz denerwuje. W pierwszej ciazy to kazdy na mnie chuchal i dmuchal (choc nie mialam takich problemow jak teraz, nie mialam za soba poronienia, nie krwawilam na poczatku, nie twardnial mi brzuch). A teraz nie dosc, ze zajmuje sie synkiem to jeszcze powinnam caly czas zyc na pelnych obrotach.
Pewnie gdybym chodzila do pracy (a nie siedziala na L4) to bym duzo lagodniej znosila te ciaze...
Musialam sie wygadac, wybaczcie.
dobranoc
Nie ma co się czarować, w drugiej ciąży jest nieco inaczej. Ale też nie tak źle, chociaż bywają i te gorsze dni. Mam nadzieję, że dziś już masz lepszy humorek.
Ja na razie jeszcze chodzę do pracy (jeszcze z tydzień lub 1,5), ale wiem, że w domu z tym moim ponad 5,5 letnim "potworkiem" bardziej bym się umęczyła. Co prawda ponad połowę dnia spędza w zerówce i jest dużo bardziej samodzielny od 2-latka, ale też lubi żeby poświecać mu dużo uwagi (nawet jak gra na komputerze, to chce żeby ktoś obok niego był), ale jest po prostu nieposłuszny - prosisz o coś 10 razy a i to mało. Ostatnio doprowadza nas do granic cierpliwości jak prosimy żeby się umył wieczorem
Cytat:
Napisane przez Zaslona Pokaż wiadomość
Niby mi powiedział dzisiaj [bo gadaliśmy o innych dziewczynach :P], że najważniejsze, że ja się mu podobam.
Mam takie wrażenie, bo dawniej to potrafił mi powiedzieć, że ładnie wyglądam, a teraz mimo, że np na niedzielę się ładnie ubiorę, troszkę podmaluję, no ogólnie wyglądam jak ludź to on nic mi nie mówi
W związkach często tak się dzieje, na początku jest ach i och, a potem dopada nas codzienność. A zawsze może przekornie go zapytać czy ładnie wyglądasz

Cytat:
Napisane przez zebra666 Pokaż wiadomość
Dziewczyny umieram

Nie spięod 4tej a od 5tej wzięłam się za totalne porządki- wyrzuciłam fure ciuchów niepotrzebnych, które kisiły się w szafkach, bo "a może się przyda", zrobiłam prawie już porządek na półkach i teraz jest burdel Nie wiem co gdzie dać normalnie siły nie mam...
Ja przymierzam się do takich porządków już od 2 miesięcy i na razie nic z tego Ale obiecuję sobie, że jak już będę na zwolnieniu, to w końcu zrobię przegląd szafy.

pysia - tak to jest, że jak ktoś ma kręcone włosy to chce mieć proste i odwrotnie Tż chętnie by mnie widział jako blondynkę z dłuższymi włosami (bo tak wyglądałam jak się poznaliśmy), ale mi szkoda niszczyć włosy.
A kuriera to by się przydało

malinka - trzymam kciuki za wizytę, aby rozwiała twoje obawy

agusiamatyldka - nie ustępowanie miejsca też znam z autopsji, czasami prosiłam o ustąpienie miejsca, a czasami stałam i czekałam, aż ktoś łaskawie zauważy mój brzuch, co zazwyczaj nie miało miejsca (a ja byłam w końcu zła na tych ludzi i na siebie, że nie upomniałam się o miejsce). W końcu zaczęliśmy jeździć do pracy samochodem, bo od pociągu miałam tak ok. 10 min i to szybkim krokiem i było mi coraz ciężej.
addicted to wizaz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 09:40   #3671
majkela12
Zadomowienie
 
Avatar majkela12
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 656
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Dzień dobry
Już dzisiaj w lepszym humorku ale i tak bym jeszcze pospała
Czekam na wiadomość ze szkoły, mam nadzieję że nie będę musiała jechać
youyou oj jak fajnie, że z Wami wszytko ok
PatkaM84 dobrze, że już wszytko ok. Natalko nie strasz mamusi
celka2000 może porozmawiaj szczerze z tżtem
oliviaoO śliczne zakupy
malinka118 będzie dobrze, musisz w to wierzyć a ja już zaciskam
agusiamatyldka wiem coś o staniu w tramwaju, pociągu itp już trzymam za wizytę i prezentację.
Agape007
Cytat:
Napisane przez Kancia Pokaż wiadomość
ja zawsze ustępowałam starszym miejsca ale od momentu kiedy zostałam przez takich potraktowana jak conajmniej puszczalska nie ustepuje. W dupie mam czy stoi koło mnie babcia, czy dziadek czy maja I grupę czy gówno na bucie.
ale mnie to ubawiło. Staruszki jak staruszki jeszcze czasem się zdarzy że miejsca ustąpią. Najgorsze są "damy" po 50
--------------
Chyba biorę się dalej za prasowanie, strasznie wolno mi to idzie- lewa strona-prawa strona najgorzej prasuje mi się pajace
Poza tym jeszcze o 16 korki kaska kaska kaska
__________________
majkela12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 09:42   #3672
zebra666
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 13 061
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Soraya niesamowitą mam satysfakcje choć nie dokończyłam jeszcze, ale nie chce przeginć, bo niezbyt się czuję a jeszcze wizyta u gina... Ale warto było wykorzystać bezsenność... bo teraz wiem jaki tego ogrom był... teraz już będzie z górki i na jutrzejsze zakupy dla malucha będzie miejsce...
__________________



zebra666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 09:42   #3673
bardotka_a
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 422
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Dzień Dobry

Zebra kurcze porządki o takiej godzinie?:brzyda l:
Zazdroszcze bo mnie to też czeka ale nie mogę się zebrać

Ale mnie rozbawił teraz Pan Jacyków, jeszcze buziaczki temu futrzakowi dawał ( DDTVN)
bardotka_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 09:53   #3674
eudaimonia
Rozeznanie
 
Avatar eudaimonia
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 571
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez celka2000 Pokaż wiadomość
Wiecie co, ja to Wam czasem zazdroszcze jak widze, z jaka radoscia przygotowujecie sie na przyjscie malenstwa (sama tak robilam jeszcze 2 lata temu). Te zakupy, oczekiwanie, fascynacja jak to bedzie itd...

A mi ta ciaza jakos z boku uplywa. Niewiele mam czasu na odpoczynek z moim dwulatkiem. A co sie z nim namecze to juz inna sprawa.W ogole juz mi brzuch zaczal ciazyc, przeszkadza przy schylaniu, szybko sie mecze, mam zadyszke, itd.. Ostatnio bardzo czesto brzuch mi twardnieje. Martwie sie tym. Nie wiem, czy powinnam przyspieszyc wizyte u gina... Ostatnio twierdzil, ze nic sie nie dzieje a mowilam mu o tych skurczach (tyle ze mialam je duzo rzadziej).
Wystarczy ze sie troche nagimnastykuje z synkiem w ciagu dnia - to wieczorem potrafi mi sie brzuch stawiac kilka razy na godzine.
Mam nadzieje, ze jakos dotrwam do terminu.
I jeszcze sie dzis z mezem poklocilam - bo sie zapytalam, kiedy posprzata podlogi (nie byly myte juz prawie 2 tyg tylko tyle co bylam w stanie je omiesc). Wiem, ze on tez zmeczony i duzo robi. Ale nie jestem w stanie juz myc podlog (a z checia bym to zrobila dla swietego spokoju) - pozniej mnie brzuch boli a nie chce ryzykowac. I jestem postawiona w glupiej sytuacji. Siedze w domu w tym balaganie, szlag mnie juz trafia. A maz zamiast jakos mnie wesprzec to jeszcze robi pretensje, ze to moja mama powinna nam stale pomagac (skoro sobie nie radzimy)...
Ach wszystko mnie to juz denerwuje. W pierwszej ciazy to kazdy na mnie chuchal i dmuchal (choc nie mialam takich problemow jak teraz, nie mialam za soba poronienia, nie krwawilam na poczatku, nie twardnial mi brzuch). A teraz nie dosc, ze zajmuje sie synkiem to jeszcze powinnam caly czas zyc na pelnych obrotach.
Pewnie gdybym chodzila do pracy (a nie siedziala na L4) to bym duzo lagodniej znosila te ciaze...
Musialam sie wygadac, wybaczcie.
dobranoc
Celko tak brzydko to powiem: olej wszystko!! jeśli inni tego nie widzą, że potrzebujesz odpoczynku to zafunduj go sobie sama. nic się nie stanie jak podłoga starta nie będzie i przez miesiąc a jak tż się w końcu przyklei to może coś do niego dotrze

Cytat:
Napisane przez agusiamatyldka Pokaż wiadomość
Dzien Dobry

Zapowiada sie u mnie dzis fatalny dzien, wczoraj wrocilam o 9 z Krakowa z jogi do 23 robilam prezentacje, 4.40 musialam juz wstac zeby sie zebrac, powtorzyc material i dojechac do Krakowa na zajecia na 9 wszytsko byloby spoko, tylko autobus mi uciekl przed nosem wiec musialam jechac jakims busem..oczywiscie stalam, z laptopem i wszytskimi manatkami, nikt mi nie ustapil miejsca!!!! jakis dwoch mlodych chlopakow ktorzy siedzieli zastanawialo sie w ktorym jestem msc ciazy dopiero jak sie zrobilam zielona czyli po jakis 40min stania jaka sPani kolo 50tki ustapila mi miejsca bo niedlugo wysiadala ...SKANDAL-musialam sie wyzalic...

czekam juz sobie na uczelni na zajecia, musialam "dojsc do siebie" po tej jezdzie bo fatalnie sie czulam...ehh..tacy sa ludzie...trzymajcie za mnie kciuki za przezentacje i wizyte u gina dzisiejsza
oraz
Cytat:
Napisane przez Kancia Pokaż wiadomość
agusiamatyldka no dramat ja jus sie przyzwyczaiłam, ze ludzie to chamy ja zawsze ustępowałam starszym miejsca ale od momentu kiedy zostałam przez takich potraktowana jak conajmniej puszczalska nie ustepuje. W dupie mam czy stoi koło mnie babcia, czy dziadek czy maja I grupę czy gówno na bucie.
Takich sytuacji mogłabym przytoczyc kilka. Zreszta nie chodzi tylko o ciężarne ale czesto jestem swiadkiem jak wsiadaja do tramwaju mamy z dziecmi takimi własnie 2, 3 latka i zebraja o miejsce bo przeciez szlachta musi siedziec a dzieci moga stac szkoda tylko, ze dla takiego malucha stanie jest duzo bardziej niebezpieczne niz dla dziada a mama nie dośc, ze musi trzymac dziecko to jeszcze siebie
zawsze mi cisnienie rosnie jak widzę takie kwiatki
dziewczyny macie rację! ja też to zauważyłam! 8 miesiąc i brzuszek już duży a ludzie nic, a nic - gapią się w szybę. jakiś miesiąc temu miałam taką historię: usiadłam na miejscu oznaczonym krzyżykiem. chwilę później do tramwaju wsiadł dziarski dziadek i stanął nade mną i głośno wrzasnął (tak, że wszyscy pasażerowie się odwrócili): "czy pani jest inwalidą? raczej pani nie wygląda! a ja jestem i to miejsce mi się należy!" gdyby poprosił milej, to pewnie nie robiłabym problemu.. a tak.. grrrrr.. obruszyłam się okropnie i powiedziałam, że nie zejdę. pan powrzaskiwał o bezczelności nawet wtedy, gdy babka z miejsca obok mu ustąpiła swoje! od tej pory nie schodzę! tym bardziej, że mi nikt też miejsca nie ustępuje.. trochę sama tłumaczę sobie, że pod kurtką nie widać i niektórzy mogą myśleć, że po prostu jestem przygrubawa ja na ich miejscu też bym nie zeszła jakbym miała cień wątpliwości.. bo jakże okrutnie poczułby się taki grubasek jakby mu miejsca ustąpili..
Cytat:
Napisane przez ula 87 Pokaż wiadomość
rozumiem naszych chłopaków , widzę jak mój patrzy jak non stop gadam do Małej i głaszczę po brzusiu
staram się nie zaniedbywać męża , też go przytulam ( razem sie przytulamy) ale dociera do niego że miał mnie tylko dla siebie ... teraz będziemy mieli córeczkę i jak czytam w każdej gazecie o kryzysie w związku po porodzie to modlę sie zeby nas to omineło
ja też się zastanawiam jak to będzie. mam nadzieję, że nie zbyt wiele się zmieni między nami. wychodzę z założenia, że tżeta od początku trzeba zaprzęgać do pracy nad maleństwem nawet jeśli będę wiedzieć (tzn mieć takie przeczucie tylko) że ja zrobię coś lepiej to i tak tż musi przewijać, kąpać i wychodzić na spacery. po prostu musi czuć się potrzebny, nieodsunięty i co by nie miał czasu zastanawiać się jak bardzo nasze życie się zmieniło ale widzę, że moj tż też musiał się nad tym zastanawiac. wczoraj powiedział mi, że czytał na onecie "dramat 3 łóżek" (dla chętnych link: http://partnerstwo.onet.pl/1585272,4704,2,artykul.html - bardzo przerażający, dający wiele do myślenia artykuł, więc polecam ku przstrodze) i tak chciał mnie wybadać jak wyobrażam sobie naszą późniejsze rodzinne życie...
__________________
Idę tam, gdzie idę. Nie idę, gdzie nie idę.
Idę tam, gdzie lubię. Nie idę, gdzie nie lubię.
------------------------------------------------
--> Adaś <--jest z nami od 08.01.2010

eudaimonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:06   #3675
aldii
Zakorzenienie
 
Avatar aldii
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 776
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Lila ja mam takie klucia (czasami bardzo silne) prawie od poczatku ciazy i mi powiedzial, ze wiezadla i macica sie powieksza
Zebra,Malinka,Agusiamatyl dka,Agape za wizyty
Agusiamtyldka ja bym normalnie powiedziala, zeby mi ktos ustapil miejsca
__________________
Lukrecja
aldii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:08   #3676
ula 87
Zadomowienie
 
Avatar ula 87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 916
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez pysiamn Pokaż wiadomość
Ulcia...no nie wypij kawkę i zabieraj "babkę " za sobą
Zawsze się przyda...posprząta, pozmywa czy cuś

za pózno , baba zjedzona a mogła sie na coś innego przydać no...
Cytat:
Napisane przez eudaimonia Pokaż wiadomość
wczoraj powiedział mi, że czytał na onecie "dramat 3 łóżek" (dla chętnych link: http://partnerstwo.onet.pl/1585272,4704,2,artykul.html - bardzo przerażający, dający wiele do myślenia artykuł, więc polecam ku przstrodze) i tak chciał mnie wybadać jak wyobrażam sobie naszą późniejsze rodzinne życie...
poczytam


idę włoski umyć
__________________
" Tylko niekiedy szczęście bywa darem , najczęściej trzeba o nie walczyć "
P.Coelho



Zuzia 27.01.2010
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73q3br6dgn.png

Zębole
http://s2.pierwszezabki.pl/036/036140970.png?5725
ula 87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:14   #3677
pliwa
Raczkowanie
 
Avatar pliwa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 158
GG do pliwa
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez celka2000 Pokaż wiadomość
Wiecie co, ja to Wam czasem zazdroszcze jak widze, z jaka radoscia przygotowujecie sie na przyjscie malenstwa (sama tak robilam jeszcze 2 lata temu). Te zakupy, oczekiwanie, fascynacja jak to bedzie itd...

A mi ta ciaza jakos z boku uplywa. Niewiele mam czasu na odpoczynek z moim dwulatkiem. A co sie z nim namecze to juz inna sprawa.W ogole juz mi brzuch zaczal ciazyc, przeszkadza przy schylaniu, szybko sie mecze, mam zadyszke, itd.. Ostatnio bardzo czesto brzuch mi twardnieje. Martwie sie tym. Nie wiem, czy powinnam przyspieszyc wizyte u gina... Ostatnio twierdzil, ze nic sie nie dzieje a mowilam mu o tych skurczach (tyle ze mialam je duzo rzadziej).
Wystarczy ze sie troche nagimnastykuje z synkiem w ciagu dnia - to wieczorem potrafi mi sie brzuch stawiac kilka razy na godzine.
Mam nadzieje, ze jakos dotrwam do terminu.
I jeszcze sie dzis z mezem poklocilam - bo sie zapytalam, kiedy posprzata podlogi (nie byly myte juz prawie 2 tyg tylko tyle co bylam w stanie je omiesc). Wiem, ze on tez zmeczony i duzo robi. Ale nie jestem w stanie juz myc podlog (a z checia bym to zrobila dla swietego spokoju) - pozniej mnie brzuch boli a nie chce ryzykowac. I jestem postawiona w glupiej sytuacji. Siedze w domu w tym balaganie, szlag mnie juz trafia. A maz zamiast jakos mnie wesprzec to jeszcze robi pretensje, ze to moja mama powinna nam stale pomagac (skoro sobie nie radzimy)...
Ach wszystko mnie to juz denerwuje. W pierwszej ciazy to kazdy na mnie chuchal i dmuchal (choc nie mialam takich problemow jak teraz, nie mialam za soba poronienia, nie krwawilam na poczatku, nie twardnial mi brzuch). A teraz nie dosc, ze zajmuje sie synkiem to jeszcze powinnam caly czas zyc na pelnych obrotach.
Pewnie gdybym chodzila do pracy (a nie siedziala na L4) to bym duzo lagodniej znosila te ciaze...
Musialam sie wygadac, wybaczcie.
dobranoc
OJ WSPÓŁCZUJĘ, druga ciąża to faktycznie musi być ciężej jeszce z małym dzieckiem u boku. Ja też chcę drugie.
A teraz też mam np. 2 wory śmieci przygotowane do wyrzucenia , wczoraj w koncu poodkurzłam i umyłam podłogi (z głupoty!) bo juz nie zdzierżyłam ... Rozumiem, ja mam z mężem podobnie, jesli nie chodze za nim i nie mędzę mu przez 24h, to nic nie zrobi, a ja nie mam ochty już cały czas go upominać.

Cytat:
Napisane przez agusiamatyldka Pokaż wiadomość
Dzien Dobry

Zapowiada sie u mnie dzis fatalny dzien, wczoraj wrocilam o 9 z Krakowa z jogi do 23 robilam prezentacje, 4.40 musialam juz wstac zeby sie zebrac, powtorzyc material i dojechac do Krakowa na zajecia na 9 wszytsko byloby spoko, tylko autobus mi uciekl przed nosem wiec musialam jechac jakims busem..oczywiscie stalam, z laptopem i wszytskimi manatkami, nikt mi nie ustapil miejsca!!!! jakis dwoch mlodych chlopakow ktorzy siedzieli zastanawialo sie w ktorym jestem msc ciazy dopiero jak sie zrobilam zielona czyli po jakis 40min stania jaka sPani kolo 50tki ustapila mi miejsca bo niedlugo wysiadala ...SKANDAL-musialam sie wyzalic...

czekam juz sobie na uczelni na zajecia, musialam "dojsc do siebie" po tej jezdzie bo fatalnie sie czulam...ehh..tacy sa ludzie...trzymajcie za mnie kciuki za przezentacje i wizyte u gina dzisiejsza
ojjj
co za ludzie...
Dziś będzie lepiej!


A ja cały czas plamię po tym pessarze, nie wiem czy to juz nie za długo, ale chyba tez mam taki narząd , poza tym mam nadrzerke, czuję że mały się rusza, więc to chyba nic takiego . Po założeniu tego od razu mocno zakrwawiłam ... eeehhh.
__________________
9.02.2010
pliwa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:14   #3678
celka2000
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 709
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez majkela12 Pokaż wiadomość
Chyba biorę się dalej za prasowanie, strasznie wolno mi to idzie- lewa strona-prawa strona najgorzej prasuje mi się pajace
Poza tym jeszcze o 16 korki kaska kaska kaska
Ja prasuje tylko z jednej strony Zreszta pamietam, ze przy synku szybko przestalam w ogole prasowac. Nie bylo czasu na to. Teraz to pewnie tylko za peirwszym razem wyprasuje i sobie daruje (chyba, ze jakies ladne, wyjsciowe ciuszki).

..................

Dzieki dziewczyny za mile slowa. Kochane jestescie jak zwykle
Tylko widzicie - nie jest mi latwo wszystko olac. Bo wowczas bede musiala calymi dniami w balaganie mieszkac, a maz tylko wroci po pracy, zabierze synka na basen i nawet nie zauwazy, ze wszystko sie klei, o wszystko sie przewracam, synek nie ma gdzie sie bawic, bo zabawki sie walaja wszedzie, itd... A ja siedze i potykam sie o to wszystko.
Zwlaszcza, ze uporzadkowanie tego wszystkiego mi by zajelo moze z godzinke lub dwie, a mezowi zajmuje caly dzien. I pozniej jak go za tydzien prosze o umycie podlog to twierdzi, ze niedawno sprzatal (nie dziwie mu sie, ze wizja znowu calodziennych porzadkow go przeraza). Ja bym to w godzine spokojnie zrobila. Ale czuje, ze nie powinnam. Zwlaszcza, jak mnie wieczorami te skurcze lapia... A w dzien przy synku i tak sie niezle namecze.
I tak wczoraj 3 godziny spedzilam w hipermarkecie na kupowaniu prezentow dla miliona chrzesniakow, ktore mamy. I pewnie mnie jeszcze kilka takich wyjazdow czeka.

Edytowane przez celka2000
Czas edycji: 2009-11-25 o 10:25
celka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:19   #3679
xmila
Raczkowanie
 
Avatar xmila
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 485
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez celka2000 Pokaż wiadomość
Wiecie co, ja to Wam czasem zazdroszcze jak widze, z jaka radoscia przygotowujecie sie na przyjscie malenstwa (sama tak robilam jeszcze 2 lata temu). Te zakupy, oczekiwanie, fascynacja jak to bedzie itd...

A mi ta ciaza jakos z boku uplywa. Niewiele mam czasu na odpoczynek z moim dwulatkiem. A co sie z nim namecze to juz inna sprawa.W ogole juz mi brzuch zaczal ciazyc, przeszkadza przy schylaniu, szybko sie mecze, mam zadyszke, itd.. Ostatnio bardzo czesto brzuch mi twardnieje. Martwie sie tym. Nie wiem, czy powinnam przyspieszyc wizyte u gina... Ostatnio twierdzil, ze nic sie nie dzieje a mowilam mu o tych skurczach (tyle ze mialam je duzo rzadziej).
Wystarczy ze sie troche nagimnastykuje z synkiem w ciagu dnia - to wieczorem potrafi mi sie brzuch stawiac kilka razy na godzine.
Mam nadzieje, ze jakos dotrwam do terminu.[IMG]file:///C:/Users/WACICI%7E1/AppData/Local/Temp/msohtml1/01/clip_image001.gif[/IMG]
I jeszcze sie dzis z mezem poklocilam - bo sie zapytalam, kiedy posprzata podlogi (nie byly myte juz prawie 2 tyg tylko tyle co bylam w stanie je omiesc). Wiem, ze on tez zmeczony i duzo robi. Ale nie jestem w stanie juz myc podlog (a z checia bym to zrobila dla swietego spokoju) - pozniej mnie brzuch boli a nie chce ryzykowac. I jestem postawiona w glupiej sytuacji. Siedze w domu w tym balaganie, szlag mnie juz trafia. A maz zamiast jakos mnie wesprzec to jeszcze robi pretensje, ze to moja mama powinna nam stale pomagac (skoro sobie nie radzimy)...
Ach wszystko mnie to juz denerwuje. W pierwszej ciazy to kazdy na mnie chuchal i dmuchal (choc nie mialam takich problemow jak teraz, nie mialam za soba poronienia, nie krwawilam na poczatku, nie twardnial mi brzuch). A teraz nie dosc, ze zajmuje sie synkiem to jeszcze powinnam caly czas zyc na pelnych obrotach.
Pewnie gdybym chodzila do pracy (a nie siedziala na L4) to bym duzo lagodniej znosila te ciaze...
Musialam sie wygadac, wybaczcie.
dobranoc
Celka
Nie wiem jak Cię pocieszyć, ale takie dołki są najczęściej przejściowe

TŻ też mnie denerwuje, pracuje głównie w domu, więc powinien wykazać się większym zaangażowaniem... A ja o wszystko muszę prosić, pokazać co trzeba posprzątać, a i tak najczęściej słyszę "zaraz" i potem muszę sama to robić A szlag mnie trafia jak jest bajzel w domu....

I kurcze brzuch też mi od wczoraj dość mocno twardnieje Wizytę mam dopiero 1.12, też na ostatniej było wszystko ok, mówił, że szyjka zamknięta i twarda... Wezmę nospę i jak nie przejdzie to będę dzwonić...


Cytat:
Napisane przez zebra666 Pokaż wiadomość
Dziewczyny umieram[IMG]file:///C:/Users/WACICI%7E1/AppData/Local/Temp/msohtml1/01/clip_image005.gif[/IMG]

Nie spięod 4tej a od 5tej wzięłam się za totalne porządki- wyrzuciłam fure ciuchów niepotrzebnych, które kisiły się w szafkach, bo "a może się przyda", zrobiłam prawie już porządek na półkach i teraz jest burdel [IMG]file:///C:/Users/WACICI%7E1/AppData/Local/Temp/msohtml1/01/clip_image006.gif[/IMG]Nie wiem co gdzie dać normalnie siły nie mam...

tylko się nie przemęczaj, żeby za wcześnie nie urodzić
A kondycji zazdroszczę

Cytat:
Napisane przez soraya1 Pokaż wiadomość


Serio - to jest skandal - porazka.... ja wczoraj stalam 1h na poczcie... hmmm... jedna baba chciala sie jeszcze przede mnie wcisnac - [IMG]file:///C:/Users/WACICI%7E1/AppData/Local/Temp/msohtml1/01/clip_image004.gif[/IMG]ale sie nie dalam [IMG]file:///C:/Users/WACICI%7E1/AppData/Local/Temp/msohtml1/01/clip_image003.gif[/IMG]
Uhm, uwielbiam pocztę... Po ostatnim godzinnym staniu odpuściłam sobie i TŻ wysyłam. Wszyscy stoją i się gapią, a nikt nie pomyśli, że może by miejsca ustąpić...Na szczęście nie muszę jeździć środkami komunikacji miejskiej.
__________________
Cierpliwości - trawa z czasem zamienia się w mleko

Frane
k
Franiowe ząbki
Kota
xmila jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:31   #3680
soraya1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 118
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Celka, xmila - faceci juz chyba tacy sa - oni sie nie domysla, chocby nie wiem co.... shit.... ja mam to samo - jak raz mojemu tz zdarzy sie posprzatac - of course po mojej prosbie- to jak minie tydzien - jemu sie wydaje, ze nadal jest bardzo czysto i wcale nic nie trzeba robic... gdyby nie te koty na podlodze
soraya1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:34   #3681
oliviaoO
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 788
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez malinka118 Pokaż wiadomość
Witam z rana. Niewyspana dzisiaj jestem. Mój kochany synuś miał niedosyt przytulanek i przydreptał do mnie o 3 i mocno wtulił, co chciałam się przewrócić to mocniej łapał Do tego 2 pobudki budzikiem na fenoterol i 2 na wędrówki siku.
Dzisiaj o 16.30 mam wizytę. Strasznie się boję. Coś ostatnio częściej mnie kuje w pochwie, częściej brzuszek robi się twardy. Oby tylko nie trzeba było iść do szpitala, bo jest zakaz odwiedzin, a nie wiem jak ja i synuś byśmy wytrzymali bez siebie
a to musisz budzić się, żeby wziąć fenoterol? ja mam pół tabletki co 4h i gin mi powiedział, żebym o tej 1 i 5 specjalnie nie wstawała bo nie ma sensu.. ale może to dlatego, że mała dawka i u mnie nic się nie dzieją żadne twardnienia ani nic.. mam nadzieję, że u Ciebie po wizycie okaże się, że wszystko w porządku i że ominie Cię szpital bo zawsze w domku lepiej

ja dzisiaj obudziłam się o 2:30 na siku i nie spałam bo stwierdziłam, że co się przebudzę to Mała jakaś spokojna i czekałam aż się zacznie poruszać troszkę.. Po 10 min już lekko mnie puknęła ze dwa razy ale ja oczywiście do 3 nie spałam bo czekałam na jakieś potężniejsze ruchy już niedługo chyba w paranoję wpadnę
Miałam iść też dzisiaj na uczelnię, ale stwierdziłam że nie mam siły i dam sobie spokój, w końcu mogę sobie pokorzystać trochę z tego, że mam zwolnienie do 15 grudnia.. Wczoraj niewiele leżałam to dzisiaj nadrobię.

A my dziś zaczynamy 34 tc (czy tam 35 ) w każdym razie teraz to już kwestia od 2 do 6 tyg terminowo jeszcze 42 dni ja mam nadzieję wytrzymać chociaż jeszcze 36 dni do 1 stycznia hihi
__________________
Razem
Zaręczeni
Ślub

Julia

walka z kg:
81- 78 - 76 - 74 - 72- 70 - 68 - 66 - 64

oliviaoO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:38   #3682
soraya1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 118
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

girls, co myslicie o tym, zeby zaczekac z kupnem wozka do stycznia ? - mam termin na 21 stycznia - i slyszalam, ze w styczniu wszystkie modele z 2009 roku beda przecenione... myslicie, ze rzeczywiscie tak bedzie i warto czekac do ostatniej chwili?

Kurde - leci mi od rana krew z nosa - prawie ciurkiem
soraya1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 10:47   #3683
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Witajcie mamusie

Ja też dziś kiepsko spałam, co kawałek się budziłam i taka senna teraz jestem, może to przez ciśnienie...


oliviaoO - super ciuszki

celka- nie jestem w w drugiej ciąży ale wyobrażam sobie że wtedy nie ma się już tak lekko ( w pierwszej każdy na ciebie chucha i dmucha..), a pierwsze dziecko wymaga stałej opieki.
Ostatnio rozmawiałam z blisko koleżanką która też jest teraz w drugiej ciąży i nie za dobrze ją znosi, ale mimo to dalej chodzi do pracy bo powiedziała że prace ma bezstresową i mniej się w niej zmęczy niż gdyby siedziała z 2-letnim synkiem cały dzień

zebra666 - też właśnie planuję takie porządku z ubraniami typu "a może jeszcze założę" (mimo że nie chodziłam w nich ze dwa lata )
jest ich cała masa a tylko zawalają szafę.
Zresztą mam je komu oddać bo moja ciocia jest katechetką i pracuje w szkole i jak my z siostrami robimy porządki w swoich szafach to zwozimy je razem i te najlepsze, praktycznie niezniszczone dajemy jej a ona rozdaje biednym dzieciom w szkole.

A poza tym kciukaski za dzisiejszą wizytę

malinka - za Twoją wizytę też


Cytat:
Napisane przez majkela12 Pokaż wiadomość
ale mnie to ubawiło. Staruszki jak staruszki jeszcze czasem się zdarzy że miejsca ustąpią. Najgorsze są "damy" po 50
o tak, taka z toną lakieru na włosach, różową szminką i futrze....
udaje damę a w rzeczywistości słoma z butów..

pliwa - na razie nie panikuj z tym plamieniem, do paru dni to podobno normalne

Edytowane przez youyou
Czas edycji: 2009-11-25 o 10:51
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 11:10   #3684
azzis
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 605
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Kancia dzięki za odpowiedź

A co do ustępowania miejsc, to mi jeszcze nikt nie ustąpił miejsca w tramwaju. Może dlatego, że w kurtce to nie widać że jestem w ciąży... Jeszcze całkiem niedawno to ustępowałam miejsca starszym osobom jak stanęły i sapały nad uchem, ale od jakichś 3 tyg. powiedziałam basta. Jak dorwę się do miejsca siedzącego, to nie schodzę aż do swojego przystanku No coż, niech sobie myślą co chcą.

Ludzie nawet nie ustąpią w markecie jak stoją przy kasie pierwszeństwa, a co dopiero w tramwaju/autobusie.
__________________

azzis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 11:22   #3685
patinka_
Zakorzenienie
 
Avatar patinka_
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 375
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

mi tylko raz się zdarzyło, że ktoś chciał ustąpić miejsca-w szpitalu w analityce-facet koło 35-40 lat-podziękowałam i nie skorzystałam, bo nie miałam zamiaru siadać bo szłam po wynik..no ale miło z jego strony, bo ja jeszcze nie zdążyłam dobrze wejść, a on od razu wstał jak rażony prądem.
__________________
patinka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 11:25   #3686
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Cytat:
Napisane przez soraya1 Pokaż wiadomość
girls, co myslicie o tym, zeby zaczekac z kupnem wozka do stycznia ? - mam termin na 21 stycznia - i slyszalam, ze w styczniu wszystkie modele z 2009 roku beda przecenione... myslicie, ze rzeczywiscie tak bedzie i warto czekac do ostatniej chwili?

Kurde - leci mi od rana krew z nosa - prawie ciurkiem
Ja mam termin na 22 stycznia ale wózek zamawiamy chyba w połowie grudnia. Dlatego, że jeszcze chcę wyprać w nim co się da a poza tym wolę miec już wszystko gotowe i czekać sobie spokojnie. Choć też myślałam, żeby dopiero w styczniu kupić wózek, ale jak pomyślałam, że może będą jakieś opóźnienia czy inne rzeczy to wolę mieć wcześniej


A my dziś zaczęłyśmy 8 miesiąc kiedy to zleciało??
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 11:34   #3687
patinka_
Zakorzenienie
 
Avatar patinka_
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 375
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

ja skończyłam 31 tydzień i leci 32 -woooow...a mi się zawsze wydawało, że trzydziesty któryś tydzień ciąży to taka zaawansowana ciąża i tyle czasu do tego, a teraz wszystkie już takie ZAAWANSOWANE jesteśmy
__________________
patinka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 11:39   #3688
Madziulka83
Zadomowienie
 
Avatar Madziulka83
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Austria-Wiedeń
Wiadomości: 1 125
GG do Madziulka83
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Witajcie

U mnie dziś znowu piękne słoneczko Jak na wiosnę

Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty

zebra666 wow jeszcze o tej godzinie to nigdy nie sprzątałam

celka

malinka mnie też często tak kłuje w pochwie (czuje też taki obrzęk) i brzusio też twardnieje, ale ostatnio jak byłam u gin to mówiła, że jest w porządku Idę znowu 4 grudnia. Jest nam coraz ciężej i ja tak mam, jak trochę więcej pochodzę, wtedy boli mnie do tego kość, biodra....ehhh

agusiamatyldka szkoda komentować takiego zachowania Przykro mówić, ale panuje coraz większa znieczulica Dziadki to mają siłę dzwigać masę siat i przepychac się przez cały autobus po trupach, żeby tylko tyłek posadzić, a kobieta w ciąży, czy z małym dzieckiem może stać!!! Nie mówiąc już o małolatach....

A mandarynki wołają: ZJEDZ MNIE!!!
__________________
Szymuś 10.01.2010
Madziulka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 11:44   #3689
agusiamatyldka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 254
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

ja juz po prezentacjiudala sie calkiem, calkiem ...teraz mam przerwe przed kolejnymi zajeciami wiec wpadlam poczytac co naskrobalyscie...

dzis na zajeciach poruszalismy temat grup wsparcia dla mamus ktore urodzily dzieciaczki , jakies porady odnosnie zachowania dzieciaczkow, wychowania , wykrywania wczesnych nieprawidlowosci itd ...sama prowadzaca ma 2 msc wnuka i bardzo ja to interesowalo tak sobie mysle ze jakby sie znalazla jakas mamusia psycholog a Krzysiu troszke podrosl mozna by pomyslec o czyms takimtakie nasze forum ale przeniesione do realnego swiata + profesjonalne porady..

jakas dzis strasznie glodna jestem, ciekawe ile mi gin wywazy ostatni raz bylam pierwszy raz na wizycie u tego ktory bedzie odbieral porod i wazyl mie w butach(kozakach), pierwszy raz cos takiego widzialam , dzisiaj mu powiem ze moge jeszcze plaszcz ubrac jak chce
agusiamatyldka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-25, 11:45   #3690
addicted to wizaz
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 830
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III

Jeśli chodzi o sprzątanie, to tż jakiś czas temu sam się zaofiarował, że będzie zmywał podłogi w łazience, przedpokoju i kuchni (tam gdzie są płytki, najczęściej raz w tygodniu). Ostatnio oczywiście musiałam mu o tym przypomnieć. Więc on na to, że nie wycofuje się ze swojego zobowiązania i że powinnam mu przypominać, bo po prostu zdarza mu się zapomnieć. A ja na to, że skoro się zobowiązał, to powinien pamiętać. W sumie to przyznał mi rację, ale znając życie, to pewnie jeszcze nie raz będę mu przypominać.
Zresztą czasami sama myję te podłogi, ale póki co nie mam problemów zdrowotnych.

..............
No i zapomniałam
KCIUKI za dzisiejsze wizyty

Edytowane przez addicted to wizaz
Czas edycji: 2009-11-25 o 11:47
addicted to wizaz jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:34.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.