Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..? - Strona 59 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-01-24, 12:30   #1741
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

oczekiwanie na Mariana jest takie hot!
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:31   #1742
Anisia25
Zakorzenienie
 
Avatar Anisia25
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: Gliwice :)
Wiadomości: 48 077
GG do Anisia25
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
dzięki Kamusia za info

Anisia cudnie czekam na cd
tenkju
objecuje w nastepnym wiecej zycia teraz powalilo laski az jedno zdanie, a groszka dwa

---------- Dopisano o 12:30 ---------- Poprzedni post napisano o 12:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Pisarka Pokaż wiadomość
No fakt, że też nie pomyślałam

Przez chwilę się zastanawiałam, co znaczy "fąkol" Od razu widać, że jestem studentką anglistyki
fąkol? no przeciez to takie oczywiste

---------- Dopisano o 12:31 ---------- Poprzedni post napisano o 12:30 ----------

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
oczekiwanie na Mariana jest takie hot!
musisz mnie wybaczyć robie co mogę

__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani.
Któż zdoła oszukać Los? - zapytała
Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują.

It is what it is


Anisia25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:31   #1743
Pisarka
Zakorzenienie
 
Avatar Pisarka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pemberley
Wiadomości: 8 016
GG do Pisarka
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
sóż, też tak czasem mowie ze sie nie dam, a sie potem oddaje
ale ja juz jestem na innym etapie wtajemniczenia
Właśnie U mnie jeszcze baaaaardzo daleko
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie
nie przemawiają do nas wprost,
ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi.

Jak mogą spotkać się z nami twarzą
w twarz, dopóki mamy twarze?"
Pisarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:33   #1744
Anisia25
Zakorzenienie
 
Avatar Anisia25
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: Gliwice :)
Wiadomości: 48 077
GG do Anisia25
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Pisarka Pokaż wiadomość
Właśnie U mnie jeszcze baaaaardzo daleko
ani sie nie obejrzysz
a bedziesz jechac na porodówkę, wspominajac miesiac miodowy
czas leci cholernie szybko, a przy dzieciach to okrutnie szybko
boszzz jaka jestem stara, niebawem starsza od wegla
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani.
Któż zdoła oszukać Los? - zapytała
Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują.

It is what it is


Anisia25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:33   #1745
7ff68c701155e8d8df718a53d4dcd8f42fe80c19_6010ad0234c28
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 47 712
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
nastepny odcinek bedzie dedykowany Lucy i Jo po części, oraz kazdej z osobna, bo bedzie szał pał na imprezie
nie wiem gdzie ją zrobić w MJJ studio czy w Neverland private dancefloor i chyba wybiore te drugie, nie bedzie problemu z odwiezieniem was do sypilani
Jesss
A może jednak w studio...? Po co komu sypialnia, bieg za rączkę w poszukiwaniu wolnego studia i małe bzykando na konsoli dźwiękowca brzmi kapitalnie
Cytat:
Napisane przez kamuha Pokaż wiadomość



Nie uz się za dużo i wracaj do nas szybko...u nas cieplej
Tak zrobię
7ff68c701155e8d8df718a53d4dcd8f42fe80c19_6010ad0234c28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:34   #1746
Pisarka
Zakorzenienie
 
Avatar Pisarka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pemberley
Wiadomości: 8 016
GG do Pisarka
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
fąkol? no przeciez to takie oczywiste


Ostatnio, przy pisaniu się zastanawiałam, czy piszę zgodnie z zasadami ortografii Po gramatyce opisowej języka polskiego idzie zgłupieć do szczętu
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie
nie przemawiają do nas wprost,
ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi.

Jak mogą spotkać się z nami twarzą
w twarz, dopóki mamy twarze?"
Pisarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:34   #1747
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

ja mogę się zadowolić łazienką
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:37   #1748
Pisarka
Zakorzenienie
 
Avatar Pisarka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pemberley
Wiadomości: 8 016
GG do Pisarka
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
ani sie nie obejrzysz
a bedziesz jechac na porodówkę, wspominajac miesiac miodowy
czas leci cholernie szybko, a przy dzieciach to okrutnie szybko
boszzz jaka jestem stara, niebawem starsza od wegla
Fajnie się zapowiada

Wcale nie jesteś stara, żona mojego wujka, Katarzyna (nie znosi, jak się mówi do niej per "ciociu", w końcu tak wielkiej różnicy wieku między nami nie ma ), jest z Twojego roku i niebawem zdaje maturę, odchowawszy swą dwunastoletnią córę, Lady Gagę I już zapowiedziała, że idzie na studia
__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie
nie przemawiają do nas wprost,
ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi.

Jak mogą spotkać się z nami twarzą
w twarz, dopóki mamy twarze?"
Pisarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:41   #1749
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

a mi znow padl ten zasilacz, i nie wiem czy znow kabel od pradu czy caly, ale wzielam ten stary i jakos dziala, musze znow z tamtym jechac

zaraz sie za obiad wezme, P. poszedl sam. odpalic i dal rade, ale masakra z tym mrozem, slonce za to jest.
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:41   #1750
anka1709
Zakorzenienie
 
Avatar anka1709
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
buahahaha majkol nie drzyj sie tak, bedziesz przynajmniej czysty i pachnacy
Chyba dlatego się tak darł.

Cytat:
Napisane przez kamuha Pokaż wiadomość
W sumei ok...zakladam te gaciory...
Up...Majkol, mówiłam, ze nie mój rozmiar...spadły...
I co teraz
Próbuj do skutku.

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
ty wlazisz w jedną nogawkę, ja w drugą bedzie mial promocje, buy one, get one free

Albo "Ask one, do two".

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
Neverland Day 1st - cd


– dobrze wiem, jak MJ was kręci.. Ciebie też Blair – wiesz, przemyślałam to, gdybym miała oglądac jakąś obcą babę przy boku MJ, to naprawdę wolałabym widzieć u jego boku moją przyjaciółkę – stwierdziła – mówisz serio?? – spytała Mała – jestem śmiertelnie poważna.. – rzekła Blair przykrywając dłoń Małej. Musiała jej uwierzyć na słowo – bardzo cie proszę o dyskrecje, trzymamy ten związek w tajemnicy.. nikt mnie nie rozpoznaje, nikt nic nie wie, naprawdę możecie się do niego kleić i wygłupiać, nie działa to na mnie.. no prawie nie działa – poprawiła się – rozumiem. – ciagnie nas do siebie, sama jestem w szoku, ze tak to się potoczyło – westchnęła Mała zjeżdżając z autostrady. Blair zrozumiała, że Mała wcale nie była aż taką szczęściarą jakby się mogło wydawać.Wieczne życie w cieniu, nie wyjdą razem do restauracji, potańczyć czy na zwykłe zakupy. Na upartego Neverland może być tylko jej światem, gdzie może poczuć się swobodnie. I mimo, że bycie u boku MJ to taka kusząca propozycja, to nie była taka pewna czy chciałaby być na jej miejscu. – ale wiesz co ci powiem?? – ożywiła się Blair – no? – ale MJ to ogien, a jak całuje, no zmiękły mi kolana, serio.. on naprawdę wziął mnie za ciebie, nie wiem co go zmyliło, ale sposób w jaki mnie przygniotl do drzwi i przycisnął do siebie… nigdy tego nie zapomne – rozmarzyła się Blair. – oj.. gdybyś ty wiedziała.. – pomyślała Mała, bo czuła, że jednak nie potwierdzi tego co insynuuje Blair, dla jej i wlasnego dobra, wiec się tylko uśmiechnęła. Zastanawiala się tylko, czy MJ jej powie o tej hmm „wpadce” no i jak będzie się zachowywal w stosunku do Blair. – ciekawe czy MJ ci powie.. – zagadała Blair – watpie.., ale o tym samym pomyślałam, ja na jego miejscu bym nic nie powiedziala – rzekła Mała – ale on należy do szczerych osób i będzie go gryzlo sumienie, tego jestem pewna – zaśmiała się – no coz, ja się laskom nie przyznam, bo mnie zlinczują – stwierdziła Blair – i tu mnie masz! Ja również siedzie cicho i się nie wychylam.. – przyznała Mała – tylko, ze one nie są głupie, wiesz ze w koncu się pokapują? – wiem, ale poki co są onieśmielone MJ i oby jak najdłużej. – wczoraj z MJ ustaliliśmy, ze robimy wam dzisiaj impreze w prywatnym studio MJ – ustaliliście?? Kiedy?? – spytała Blair. Mała wcisnela przycisk przy bramce wjazdowej na teren lotniska i odebrala bilet parkingowy – wczoraj, jak poszłyście spac – odparła Mała. – to gdzie ty spałaś?? – zapytała Blair.. – ja?? We wschodnim skrzydle… a czy to ważne?? – w sumie.. hmmm czy może być wazny sen w ramionach Michaela.. – stwierdziła Blair łypiąc na Małą okiem – oj.. zejdz już ze mnie B. po czym zarumieniła się – sypiacie ze sobą, prawda? – wypaliła Blair. Mała spiorunowała ją wzrokiem – przeginasz.. ale skoro już pytasz.. – rzekła Mala gasząc silnik – tak sypiamy ze sobą, a to co zawiera jego krocze to… dobrze się wam wydaje po prostu olek! Blair uśmiechnęła się zołzowato.. -czyli dobrze mi się wydawalo, ze zajmuje pół mojego uda – wspomniała uścisk i zadrżała. Małej opadła szczęka. – wiesz, chyba powinnam cie zabić, hahaha – parsknęła smiechem Mala – wzajemnie – odparła B. po czym weszły do głownego holu. Akurat rozsunęły się drzwi z napisem „European Union” i wśród tłumu Blair dojrzała Hope i Marcelle. Pomachała im – aaaaaaaaaaaaaa! Ryknęła Hope i rzuciła się Małej na szyje. Marcelle uściskała Blair i potem Małą. – macie już bagaż? – spytała Mała – tak, już mam – rzekła Hope pokazując maly plecaczek. – hmm nie za malo ubranek wzięłaś na 2 tyg pobyt??? – spytała Blair. – postanowiłam ze poszaleje troche na zakupach, zawsze marzyłam o shoppingu w LA. – ooo to już jest nas dwie! – rzucila Blair – trzy! – poprawiła Marcelle. – pewnie jest was wiecej, chodzcie! Dziewczyny poszły na parking i jechały z powrotem do Neverlandu. Marcelle i Hope podziwiały suchy i martwy pejzaż Death Valley. W oddali dało się zauważyć majestatyczny krajobraz Miasta Aniołów, żar lał się z nieba wprowadzając w ruch stojące powietrze. – ludzie jaka tu hica.. – jęknęła Marcelle. - w Neverlandzie tego nie czuc, prawda Mała? – zagadała Blair – pewnie przez tą zieleń, ale faktycznie nie czuć tego – przyznała. Po 40 minutach dojechały na miejsce i Mała zaprowadziła dziewczyny do ich sypialni. Za 20 minut miał być podany obiad, wiec umówiły się przy schodach na dole, to pokaże im drogę. Hope wzięła szybki prysznic podziwiając gustowne wnętrze przestronnej łazienki. Widok miała na park rozrywki, chłonęła widok za oknem niczym gąbka – znała to tylko z gazet, a teraz jest tu na zywo – niech mnie ktos uszczypnie.. – pomyślała. Miała wrażenie, ze przyjechała po prostu do domu, gdzieś gdzie czeka na nią spokojne serce i miłość. Ciche pukanie do drzwi wyrwało ją z myśli – kto tam? – spytała i serce podskoczyło jej do gardła, myślala, że zobaczy MJ, lecz była to Marcelle, która zajrzała do srodka i spytała – idziesz? – tak, jestem gotowa. Na odchodne spryskała się swoimi ulubionymi perfumami i zeszła na dół. Mała czekała na dole – o widzę że się przebrałaś? – rzuciła Marcelle podziwiając luźną sukienkę, odsłaniające seksownie ramię – owszem, musiałam się odświeżyć, bo ten upał dziś jest nie do zniesienia, a z Blair jechałyśmy z odsłoniętym dachem, a ten pył pustynny to masakra jakaś – tłumaczyła się Mała. Chłodne wnętrza posiadłości mile orzeźwiały ciało i umysł. Wchodząc na salę, Hope i Marcelle nie zauważyły siedzącego wśród dziewcząt i chichotajacego się MJ – hello everybody! –zasalutowała Hope. Ponad 30 oczu wbilo wzrok w główne drzwi jadalni by po chwili emocje sięgnęły zenitu i przyjaciółki zaczely się witac z przyjezdnymi. MJ siedział spokojnie i staral się unikac spojrzenia Blair i teraz Małej. A ona podeszla do niego i pochyliła się. Przełknął głośno sline, przywołując się do porządku – musimy pogadac, ale to po obiedzie jak znajdziesz chwile. – szepnęła mu do ucha. Serce MJ przyspieszylo w piersi, bo miał wrazenie, ze będzie miał klopoty. Chlodne spojrzenie ukochanej przekonało go jeszcze o tym. Usiadła standardowo po przeciwnej stronie i gdzies w rogu, swietnie jej wychodzilo udawanie, ze jest on jej obojętny, a on tak bardzo pragnął się do niej przytulic i wyśpiewać wszystko, tak po prostu, na ulge. Targaly nim sprzeczne emocje. Sam zaproponowal, ze przyjmie jej przyjaciółki pod swój dach, ale nie sadzil ze kazda z nich będzie grzechu warta, a przeciez to nie bylo w jego stylu. Tłumek przy nowych troszke ustąpił, wiec MJ wstał podszedł do lekko zszokowanych i przerażonych dziewcząt. Ujał dłon Hope i ucałował ja, witając się tak jak przystalo na gentlemana, podobnie uczynił z Marcelle. Zaprosił je do stołu i uśmiechnął się czarująco. Obiad minal w przyjemnej atmosferze, rozmów i smiechów. Po obiedzie, Michael oprowadził Hope i Marcelle po posiadłości udzielając wskazówek, co wolno, czego nie wolno itp. Generalnie powoływał się na Małą, bo ona była wtajemniczona i powinna znać całkiem nieźle Neverland. Wychodząc na zewnątrz, Hope nałożyła okulary bo raziło ją słońce. MJ spojrzał na jej profil i nagle przypomniał sobie koncert w Nowym Yorku – hmm mam wrazenie, ze gdzies cie już widziałem.. – rzekl MJ pocierając podbródek. Hope spojrzała na jego pogodna twarz – kombinuj wacpan.. – zachęciła go, leciutko się uśmiechając. – zaprosiłem cię na scene, podczas koncertu, byłaś jedyną fanką, która podziękowała mi, nie mówiąc „kocham”. Hope rzuciła mu przeciągłe spojrzenie – nie dość, że genialny artysta, to jeszcze ma genialną pamięć, brawo! – rzekla z uznaniem. W tym momencie wpadła jak burza Marcelle. – ja piernicze, czy ty widziałaś te wszystkie atrakcje na zewnątrz???! I nim się ugryzła w język, MJ roześmiał się. – echem.. zbudowałem ten park raczej dla dzieci.. ale jeśli macie ochotę, proszę korzystajcie śmiało. – stwierdził nieco zażenowany MJ. – chodź Hope, pokaże ci jakie tam są cuda.. – jęknęła Marcelle łapiąc ją za rękę i pociągnęła za sobą. Hope rzuciła MJ przepraszające spojrzenie i wzruszyła ramionami, co podkreśliło gest słowa „wybacz”. – żaden problem, ja i tak muszę lecieć, do zobaczenia! Michael odwrócił się na pięcie i wyciągnął z kieszeni komórke, wybrał numer do Małej, odebrała po pierwszym sygnale – świetnie, ze dzwonisz – usłyszał – własnie zamierzałam zrobic to samo – chciałaś porozmawiać? Mam teraz chwile, wiec jak chcesz to powiedz gdzie jestes, a podejde. – w salonie – rzekla Mała – w którym? – w tym, w którym kochaliśmy się po raz pierwszy na podłodze.. – powiedziała tajemniczo Mała.MJ uśmiechnął się i kamien z jego serca nieco zelżał, miał wrażenie, że tembr jej głosu uciszył jego sumienie. Wchodząc tam Mała siedziała na kanapie, wyglądała na rozluźnioną, z głośników dało się słyszeć jego nagrania, zaskoczyła go, raczej nigdy nie włączała sobie jego piosenek by posłuchać. Spojrzał na nia pełnym obaw wzrokiem – chodz, chodz.. – przywołała go zachęcając by usiadł obok niej, co tez poslusznie uczynił. – a co ty taki spiety? – spytała studiując jego poważną twarz – coś ci jest?? Po czym dotknęła jego policzka i czoła sprawdzając czy temperatura ciała jest OK. – wszystko OK. kochanie, zabrzmiałaś tak tajemniczo, wiec pokornie czekam na to, co chciałaś mi powiedziec czy porozmawiać o czyms.. – rzekł MJ – aaa właśnie, bo doszły do mnie słuchy…. MJ głośno przełkał slinę i wyprostował się jakby połknał kij od szczotki – ze próbowałeś.. – oczy MJ rozszerzyly się bardziej, uniosl rece w gescie obrony – pomyliłem Blair z Toba, pocałowałem ją i dotknałem jej piersi, przepraszam, to się wiecej nie powtorzy! – rzucił z szybkością karabinu maszynowego MJ. -.. przenieść impreze z Neverlandu do MJJ studio dla dziewczyn… - dokończyła Mała, bezmyślnie gapiąc się na MJ, który ukryl twarz w dłoniach żałując za swój grzech. – przepraszam, nie dosłyszałam, możesz powtórzyć? – spytala rozbawiona Mała. MJ westchnął – wiem, nienawidzisz mnie teraz, jestem zły facet! – jeknał żałośnie MJ. – hmmm bierzesz mnie na litość?? – spytała wstając i zbliżyła się do niego, uniosła nogę i oparła stope miedzy jego nogami. – zamierzasz pozbawić mnie przyrodzenia za te pomylke?? – spytał obserwując jej wypielegnowaną stope, po czym dotknał łancuszka okalającego jej kostkę. Przesunał palcami po łydce w górę i w dół. Mała rozchyliła usta, bo ta wyrafinowana pieszczota pobudziła jej zmysły. Jej krótka sukienka, odsłoniła zmysłowe udo. MJ spojrzał jej w oczy i nie przestając w nie patrzec zbliżył swoje usta i dotknął jej piszczeli. Mała zwilżyła usta językiem i jęknęła cichutko, dajac MJ impuls, który spowodował ze pocałunki stawały się bardziej gorace. Sięgnął ustami wyzej, pieścił nimi wewnetrza strone uda jednoczesnie leciutko drapał jej łydkę. Mała odchyliła głowe do tyłu i poddała się tej pieszczocie. Jednak w jej mysli wkradło się wyznanie MJ, diabelska natura Małej spowodowała, że powinna wymierzyć mu karę, totez zaczela wydawac z siebie jeki i przeciagle westchnienia, które okrutnie podniecały MJ. Pociągnął ją ku sobie, bo pragnął jej ust. Obsypywał jej twarz pocałunkami i po omacku szukał jej ust. Lecz w ostatniej chwili, odsunęła się. Postanowiła zaaktorzyc, spojrzała na zegarek – o kurcze!! Musze leciec jestem już spozniona! – rzekla dramatycznie przerażonym glosem – gdzie??!!! Spytał MJ dysząc leciutko. Odepchnęła go delikatnie lecz stanowczo i wybiegla z pokoju. – akurat teraz masz cos do załatwienia – bąknął pod nosem MJ, próbując uspokoic wrząca krew. – no to mnie załatwiłaś.. mysl o pogodzie MJ, mysl!! – nakazal sobie i tepo wbil wzrok w okno.
Genialny Anisiok!
Mała swój człowiek.

Przebieram nóżkami, czekając, jak to się rozwinie, bo coś czuję ciszę przed burzą.

No i uff, teraz jestem spokojna.

[1=7ff68c701155e8d8df718a5 3d4dcd8f42fe80c19_6010ad0 234c28;16675377]Cześć dziewczyny
Co robicie?
Jak Wam dzisiaj
leci życie?

W uszy szczypie
Mróz na dworze
któż nam dzisiaj
dopomoże?

Zimno w polu
zimno w domu
a mnie rozgrzać
nie ma komu

Majkot tuli
się przy cycu
ja nie muszę
palić w piecu

On gorący
niczym ogień
Każda Pani
Ci to powie

Załącznik 2810156[/QUOTE]


Jakoś nam powoli leci
Co niektóre robią dzieci
Jeszcze inne piją kawę
Obgadując wspólną sprawę

Chodzi o to, by niedziela
Była cała dla Michaela
I dlatego więc Anisia
W nocy się seksiła dzisiaj

Gdyby w nocy się nie dała
To by rano dać musiała
A tym samym dla Michaela
Mało czasu by już miała

Z gołą doopą biega Kama
Choć myślałam, że z Niej dama
Miała tańczyć Mu na rurze
Jednak majtki ma za duże

Wcześnie wstała dziś Pisarka
No, przebrała się już miarka!
Nie są to dla nas dobre wieści
Że Go bałamuci od piątej trzydzieści.

Że już nie wspomnę o Groszku
Co zjada Michaela po troszku
I zasypia z piękną główką
Między jajkami, przykryta parówką



Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
Mała jest wredna


Mała wie, o co kaman.
__________________
"You gave me strength
When I wasn't strong
You gave me hope when all hope is lost
You opened my eyes when I couldn't see
Love was always here waiting for me"


Edytowane przez anka1709
Czas edycji: 2010-01-24 o 12:43
anka1709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:43   #1751
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

\kuba mi cycki molestuje ratunku!!!!!!!!!!!!
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:44   #1752
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

dobra to ja spadam, odezwe sie poźniej.

baj

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------

no prosze , miedzy jajkami, przykryta parowka
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:49   #1753
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

wypadłam z obiegu nie wiem co sie dzieje (poza kisielem oczywiscie)

---------- Dopisano o 12:49 ---------- Poprzedni post napisano o 12:46 ----------

Kuba wyje nie wiem o co mu chodzi ^^
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:50   #1754
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

dzień dobry doszłam do wniosku , że najcięższa praca to ta w łazience [mejkap], nigdy człowiek nie jest w 100% zadowolony

popiekło Was nieźle wczoraj...

i pozwólcie, że coś przypomnę
http://www.wizaz.pl/forum/showpost.p...postcount=1294
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:52   #1755
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Myśl o pogodzie Mj.. mysl o pogodzie



Dzień dobry zboczuchy
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:52   #1756
Anisia25
Zakorzenienie
 
Avatar Anisia25
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: Gliwice :)
Wiadomości: 48 077
GG do Anisia25
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

[1=7ff68c701155e8d8df718a5 3d4dcd8f42fe80c19_6010ad0 234c28;16676319]Jesss
A może jednak w studio...? Po co komu sypialnia, bieg za rączkę w poszukiwaniu wolnego studia i małe bzykando na konsoli dźwiękowca brzmi kapitalnie

Tak zrobię [/QUOTE]
mowisz i masz
MJ ma to samo w swoim prywatnym studio w domu, wiec wybieraj
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani.
Któż zdoła oszukać Los? - zapytała
Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują.

It is what it is


Anisia25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:53   #1757
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Mysza.. mam prośbę. Mogłabyś zapodać wymiary swojego uda?

Chcę dokonać pewnych obliczeń.. a to wydaje się być niezbędne
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 12:58   #1758
Anisia25
Zakorzenienie
 
Avatar Anisia25
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: Gliwice :)
Wiadomości: 48 077
GG do Anisia25
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

przeniosłam sie z lapem do kuchni i smigam miedzy garami i pisze

TZ spi


Piter juz nie
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani.
Któż zdoła oszukać Los? - zapytała
Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują.

It is what it is


Anisia25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:02   #1759
historjon
Zakorzenienie
 
Avatar historjon
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: ...tam gdzie on...
Wiadomości: 11 648
GG do historjon
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Przeczytałam Anisiu
__________________
Michael Jackson.


...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...


Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times.

historjon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:04   #1760
Anisia25
Zakorzenienie
 
Avatar Anisia25
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: Gliwice :)
Wiadomości: 48 077
GG do Anisia25
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

kocham jogurt fantazja "salatka owocowa"
najgorsze jest to, ze Piter tez i on zjadl puszyst jogurt a ja pyszna salatke
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani.
Któż zdoła oszukać Los? - zapytała
Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują.

It is what it is


Anisia25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:05   #1761
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Boze Katrina co Ty obliczasz iloraz inteligencji po rozpietosci uda
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:08   #1762
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Kasieńka_666 Pokaż wiadomość
Jakie piękne rodzinne portrety
leżeeeeeeee

Cytat:
Napisane przez Kasieńka_666 Pokaż wiadomość



Gronia zakładaj majty na pupe(n)
Nic nie będzie z Waszego sex machen grupen


Cytat:
Napisane przez Kasieńka_666 Pokaż wiadomość
Ja kulę do kręgli :/


Anisia.. we have a problem :/
matko Katrino, zabiłaś mnie

Cytat:
Napisane przez Kasieńka_666 Pokaż wiadomość
Ja przeczytałam 1 raz wiersz Groszka.. wzruszyłam się.
I czytam drugi raz i .... beka przepraszam

Ale ten futrzak
do mnie przyszedł sms o takiej treści:

'SripRenrgen w telefonie! Za DARMO! Zobacz co jest pod futerkiem? Kliknij!'

skąd oni wiedzą o futrzakach

---------- Dopisano o 13:08 ---------- Poprzedni post napisano o 13:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Kasieńka_666 Pokaż wiadomość
Mysza.. mam prośbę. Mogłabyś zapodać wymiary swojego uda?

Chcę dokonać pewnych obliczeń.. a to wydaje się być niezbędne
a po co Ci to wiedzieć?
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:11   #1763
Anisia25
Zakorzenienie
 
Avatar Anisia25
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: Gliwice :)
Wiadomości: 48 077
GG do Anisia25
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez historjon Pokaż wiadomość
Przeczytałam Anisiu


---------- Dopisano o 13:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ----------

http://www.youtube.com/watch?v=Iqhq06cgBcM

katuje sie tym dzisiaj do tego stopnia, ze "kupilam" ten produkt w necie


ryje mi to beret
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani.
Któż zdoła oszukać Los? - zapytała
Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują.

It is what it is



Edytowane przez Anisia25
Czas edycji: 2010-01-24 o 13:14
Anisia25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:13   #1764
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Boze Katrina co Ty obliczasz iloraz inteligencji po rozpietosci uda
Nieee..

Wielkośc Olka

Cytat:
Napisane przez mysz672 Pokaż wiadomość
leżeeeeeeee







matko Katrino, zabiłaś mnie



do mnie przyszedł sms o takiej treści:

'SripRenrgen w telefonie! Za DARMO! Zobacz co jest pod futerkiem? Kliknij!'

skąd oni wiedzą o futrzakach

---------- Dopisano o 13:08 ---------- Poprzedni post napisano o 13:07 ----------


a po co Ci to wiedzieć?
A ta ledwo weszłą a już leży


Futrzaaaaki atakująąąąąąąąąąa



Nie gadaj tylko mierz się raz dwa
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:14   #1765
Pisarka
Zakorzenienie
 
Avatar Pisarka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pemberley
Wiadomości: 8 016
GG do Pisarka
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Dobrze, znikam na jakiś czas. Kiedy wrócę? Nie mam pojęcia Prawdopodobnie, jak skończę odcinek dla moich zaniedbywanych od listopada czytelniczek z forum literackiego Już przygotowały dla mnie stos, więc same rozumiecie, muszę się sprężyć

__________________
"Zobaczyłam, dlaczego bogowie
nie przemawiają do nas wprost,
ani nie pozwalają nam udzielić odpowiedzi.

Jak mogą spotkać się z nami twarzą
w twarz, dopóki mamy twarze?"
Pisarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:20   #1766
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
Neverland Day 1st - cd


– dobrze wiem, jak MJ was kręci.. Ciebie też Blair – wiesz, przemyślałam to, gdybym miała oglądac jakąś obcą babę przy boku MJ, to naprawdę wolałabym widzieć u jego boku moją przyjaciółkę – stwierdziła – mówisz serio?? – spytała Mała – jestem śmiertelnie poważna.. – rzekła Blair przykrywając dłoń Małej. Musiała jej uwierzyć na słowo – bardzo cie proszę o dyskrecje, trzymamy ten związek w tajemnicy.. nikt mnie nie rozpoznaje, nikt nic nie wie, naprawdę możecie się do niego kleić i wygłupiać, nie działa to na mnie.. no prawie nie działa – poprawiła się – rozumiem. – ciagnie nas do siebie, sama jestem w szoku, ze tak to się potoczyło – westchnęła Mała zjeżdżając z autostrady. Blair zrozumiała, że Mała wcale nie była aż taką szczęściarą jakby się mogło wydawać.Wieczne życie w cieniu, nie wyjdą razem do restauracji, potańczyć czy na zwykłe zakupy. Na upartego Neverland może być tylko jej światem, gdzie może poczuć się swobodnie. I mimo, że bycie u boku MJ to taka kusząca propozycja, to nie była taka pewna czy chciałaby być na jej miejscu. – ale wiesz co ci powiem?? – ożywiła się Blair – no? – ale MJ to ogien, a jak całuje, no zmiękły mi kolana, serio.. on naprawdę wziął mnie za ciebie, nie wiem co go zmyliło, ale sposób w jaki mnie przygniotl do drzwi i przycisnął do siebie… nigdy tego nie zapomne – rozmarzyła się Blair. – oj.. gdybyś ty wiedziała.. – pomyślała Mała, bo czuła, że jednak nie potwierdzi tego co insynuuje Blair, dla jej i wlasnego dobra, wiec się tylko uśmiechnęła. Zastanawiala się tylko, czy MJ jej powie o tej hmm „wpadce” no i jak będzie się zachowywal w stosunku do Blair. – ciekawe czy MJ ci powie.. – zagadała Blair – watpie.., ale o tym samym pomyślałam, ja na jego miejscu bym nic nie powiedziala – rzekła Mała – ale on należy do szczerych osób i będzie go gryzlo sumienie, tego jestem pewna – zaśmiała się – no coz, ja się laskom nie przyznam, bo mnie zlinczują – stwierdziła Blair – i tu mnie masz! Ja również siedzie cicho i się nie wychylam.. – przyznała Mała – tylko, ze one nie są głupie, wiesz ze w koncu się pokapują? – wiem, ale poki co są onieśmielone MJ i oby jak najdłużej. – wczoraj z MJ ustaliliśmy, ze robimy wam dzisiaj impreze w prywatnym studio MJ – ustaliliście?? Kiedy?? – spytała Blair. Mała wcisnela przycisk przy bramce wjazdowej na teren lotniska i odebrala bilet parkingowy – wczoraj, jak poszłyście spac – odparła Mała. – to gdzie ty spałaś?? – zapytała Blair.. – ja?? We wschodnim skrzydle… a czy to ważne?? – w sumie.. hmmm czy może być wazny sen w ramionach Michaela.. – stwierdziła Blair łypiąc na Małą okiem – oj.. zejdz już ze mnie B. po czym zarumieniła się – sypiacie ze sobą, prawda? – wypaliła Blair. Mała spiorunowała ją wzrokiem – przeginasz.. ale skoro już pytasz.. – rzekła Mala gasząc silnik – tak sypiamy ze sobą, a to co zawiera jego krocze to… dobrze się wam wydaje po prostu olek! Blair uśmiechnęła się zołzowato.. -czyli dobrze mi się wydawalo, ze zajmuje pół mojego uda – wspomniała uścisk i zadrżała. Małej opadła szczęka. – wiesz, chyba powinnam cie zabić, hahaha – parsknęła smiechem Mala – wzajemnie – odparła B. po czym weszły do głownego holu. Akurat rozsunęły się drzwi z napisem „European Union” i wśród tłumu Blair dojrzała Hope i Marcelle. Pomachała im – aaaaaaaaaaaaaa! Ryknęła Hope i rzuciła się Małej na szyje. Marcelle uściskała Blair i potem Małą. – macie już bagaż? – spytała Mała – tak, już mam – rzekła Hope pokazując maly plecaczek. – hmm nie za malo ubranek wzięłaś na 2 tyg pobyt??? – spytała Blair. – postanowiłam ze poszaleje troche na zakupach, zawsze marzyłam o shoppingu w LA. – ooo to już jest nas dwie! – rzucila Blair – trzy! – poprawiła Marcelle. – pewnie jest was wiecej, chodzcie! Dziewczyny poszły na parking i jechały z powrotem do Neverlandu. Marcelle i Hope podziwiały suchy i martwy pejzaż Death Valley. W oddali dało się zauważyć majestatyczny krajobraz Miasta Aniołów, żar lał się z nieba wprowadzając w ruch stojące powietrze. – ludzie jaka tu hica.. – jęknęła Marcelle. - w Neverlandzie tego nie czuc, prawda Mała? – zagadała Blair – pewnie przez tą zieleń, ale faktycznie nie czuć tego – przyznała. Po 40 minutach dojechały na miejsce i Mała zaprowadziła dziewczyny do ich sypialni. Za 20 minut miał być podany obiad, wiec umówiły się przy schodach na dole, to pokaże im drogę. Hope wzięła szybki prysznic podziwiając gustowne wnętrze przestronnej łazienki. Widok miała na park rozrywki, chłonęła widok za oknem niczym gąbka – znała to tylko z gazet, a teraz jest tu na zywo – niech mnie ktos uszczypnie.. – pomyślała. Miała wrażenie, ze przyjechała po prostu do domu, gdzieś gdzie czeka na nią spokojne serce i miłość. Ciche pukanie do drzwi wyrwało ją z myśli – kto tam? – spytała i serce podskoczyło jej do gardła, myślala, że zobaczy MJ, lecz była to Marcelle, która zajrzała do srodka i spytała – idziesz? – tak, jestem gotowa. Na odchodne spryskała się swoimi ulubionymi perfumami i zeszła na dół. Mała czekała na dole – o widzę że się przebrałaś? – rzuciła Marcelle podziwiając luźną sukienkę, odsłaniające seksownie ramię – owszem, musiałam się odświeżyć, bo ten upał dziś jest nie do zniesienia, a z Blair jechałyśmy z odsłoniętym dachem, a ten pył pustynny to masakra jakaś – tłumaczyła się Mała. Chłodne wnętrza posiadłości mile orzeźwiały ciało i umysł. Wchodząc na salę, Hope i Marcelle nie zauważyły siedzącego wśród dziewcząt i chichotajacego się MJ – hello everybody! –zasalutowała Hope. Ponad 30 oczu wbilo wzrok w główne drzwi jadalni by po chwili emocje sięgnęły zenitu i przyjaciółki zaczely się witac z przyjezdnymi. MJ siedział spokojnie i staral się unikac spojrzenia Blair i teraz Małej. A ona podeszla do niego i pochyliła się. Przełknął głośno sline, przywołując się do porządku – musimy pogadac, ale to po obiedzie jak znajdziesz chwile. – szepnęła mu do ucha. Serce MJ przyspieszylo w piersi, bo miał wrazenie, ze będzie miał klopoty. Chlodne spojrzenie ukochanej przekonało go jeszcze o tym. Usiadła standardowo po przeciwnej stronie i gdzies w rogu, swietnie jej wychodzilo udawanie, ze jest on jej obojętny, a on tak bardzo pragnął się do niej przytulic i wyśpiewać wszystko, tak po prostu, na ulge. Targaly nim sprzeczne emocje. Sam zaproponowal, ze przyjmie jej przyjaciółki pod swój dach, ale nie sadzil ze kazda z nich będzie grzechu warta, a przeciez to nie bylo w jego stylu. Tłumek przy nowych troszke ustąpił, wiec MJ wstał podszedł do lekko zszokowanych i przerażonych dziewcząt. Ujał dłon Hope i ucałował ja, witając się tak jak przystalo na gentlemana, podobnie uczynił z Marcelle. Zaprosił je do stołu i uśmiechnął się czarująco. Obiad minal w przyjemnej atmosferze, rozmów i smiechów. Po obiedzie, Michael oprowadził Hope i Marcelle po posiadłości udzielając wskazówek, co wolno, czego nie wolno itp. Generalnie powoływał się na Małą, bo ona była wtajemniczona i powinna znać całkiem nieźle Neverland. Wychodząc na zewnątrz, Hope nałożyła okulary bo raziło ją słońce. MJ spojrzał na jej profil i nagle przypomniał sobie koncert w Nowym Yorku – hmm mam wrazenie, ze gdzies cie już widziałem.. – rzekl MJ pocierając podbródek. Hope spojrzała na jego pogodna twarz – kombinuj wacpan.. – zachęciła go, leciutko się uśmiechając. – zaprosiłem cię na scene, podczas koncertu, byłaś jedyną fanką, która podziękowała mi, nie mówiąc „kocham”. Hope rzuciła mu przeciągłe spojrzenie – nie dość, że genialny artysta, to jeszcze ma genialną pamięć, brawo! – rzekla z uznaniem. W tym momencie wpadła jak burza Marcelle. – ja piernicze, czy ty widziałaś te wszystkie atrakcje na zewnątrz???! I nim się ugryzła w język, MJ roześmiał się. – echem.. zbudowałem ten park raczej dla dzieci.. ale jeśli macie ochotę, proszę korzystajcie śmiało. – stwierdził nieco zażenowany MJ. – chodź Hope, pokaże ci jakie tam są cuda.. – jęknęła Marcelle łapiąc ją za rękę i pociągnęła za sobą. Hope rzuciła MJ przepraszające spojrzenie i wzruszyła ramionami, co podkreśliło gest słowa „wybacz”. – żaden problem, ja i tak muszę lecieć, do zobaczenia! Michael odwrócił się na pięcie i wyciągnął z kieszeni komórke, wybrał numer do Małej, odebrała po pierwszym sygnale – świetnie, ze dzwonisz – usłyszał – własnie zamierzałam zrobic to samo – chciałaś porozmawiać? Mam teraz chwile, wiec jak chcesz to powiedz gdzie jestes, a podejde. – w salonie – rzekla Mała – w którym? – w tym, w którym kochaliśmy się po raz pierwszy na podłodze.. – powiedziała tajemniczo Mała.MJ uśmiechnął się i kamien z jego serca nieco zelżał, miał wrażenie, że tembr jej głosu uciszył jego sumienie. Wchodząc tam Mała siedziała na kanapie, wyglądała na rozluźnioną, z głośników dało się słyszeć jego nagrania, zaskoczyła go, raczej nigdy nie włączała sobie jego piosenek by posłuchać. Spojrzał na nia pełnym obaw wzrokiem – chodz, chodz.. – przywołała go zachęcając by usiadł obok niej, co tez poslusznie uczynił. – a co ty taki spiety? – spytała studiując jego poważną twarz – coś ci jest?? Po czym dotknęła jego policzka i czoła sprawdzając czy temperatura ciała jest OK. – wszystko OK. kochanie, zabrzmiałaś tak tajemniczo, wiec pokornie czekam na to, co chciałaś mi powiedziec czy porozmawiać o czyms.. – rzekł MJ – aaa właśnie, bo doszły do mnie słuchy…. MJ głośno przełkał slinę i wyprostował się jakby połknał kij od szczotki – ze próbowałeś.. – oczy MJ rozszerzyly się bardziej, uniosl rece w gescie obrony – pomyliłem Blair z Toba, pocałowałem ją i dotknałem jej piersi, przepraszam, to się wiecej nie powtorzy! – rzucił z szybkością karabinu maszynowego MJ. -.. przenieść impreze z Neverlandu do MJJ studio dla dziewczyn… - dokończyła Mała, bezmyślnie gapiąc się na MJ, który ukryl twarz w dłoniach żałując za swój grzech. – przepraszam, nie dosłyszałam, możesz powtórzyć? – spytala rozbawiona Mała. MJ westchnął – wiem, nienawidzisz mnie teraz, jestem zły facet! – jeknał żałośnie MJ. – hmmm bierzesz mnie na litość?? – spytała wstając i zbliżyła się do niego, uniosła nogę i oparła stope miedzy jego nogami. – zamierzasz pozbawić mnie przyrodzenia za te pomylke?? – spytał obserwując jej wypielegnowaną stope, po czym dotknał łancuszka okalającego jej kostkę. Przesunał palcami po łydce w górę i w dół. Mała rozchyliła usta, bo ta wyrafinowana pieszczota pobudziła jej zmysły. Jej krótka sukienka, odsłoniła zmysłowe udo. MJ spojrzał jej w oczy i nie przestając w nie patrzec zbliżył swoje usta i dotknął jej piszczeli. Mała zwilżyła usta językiem i jęknęła cichutko, dajac MJ impuls, który spowodował ze pocałunki stawały się bardziej gorace. Sięgnął ustami wyzej, pieścił nimi wewnetrza strone uda jednoczesnie leciutko drapał jej łydkę. Mała odchyliła głowe do tyłu i poddała się tej pieszczocie. Jednak w jej mysli wkradło się wyznanie MJ, diabelska natura Małej spowodowała, że powinna wymierzyć mu karę, totez zaczela wydawac z siebie jeki i przeciagle westchnienia, które okrutnie podniecały MJ. Pociągnął ją ku sobie, bo pragnął jej ust. Obsypywał jej twarz pocałunkami i po omacku szukał jej ust. Lecz w ostatniej chwili, odsunęła się. Postanowiła zaaktorzyc, spojrzała na zegarek – o kurcze!! Musze leciec jestem już spozniona! – rzekla dramatycznie przerażonym glosem – gdzie??!!! Spytał MJ dysząc leciutko. Odepchnęła go delikatnie lecz stanowczo i wybiegla z pokoju. – akurat teraz masz cos do załatwienia – bąknął pod nosem MJ, próbując uspokoic wrząca krew. – no to mnie załatwiłaś.. mysl o pogodzie MJ, mysl!! – nakazal sobie i tepo wbil wzrok w okno.
nie mogeeeeeeee
to do tego potrzebne są Ci moje wymiary, Katrina

normalnie, Anisia, jakbyś mnie znała ja jeszcze bym celowo zakłopotała Majka, żeby biedaczek się zmieszał

dżisias, wczoraj myślałam o bransoletce na kostce czy by sobie nie sprawić takiej fajnej...
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:24   #1767
historjon
Zakorzenienie
 
Avatar historjon
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: ...tam gdzie on...
Wiadomości: 11 648
GG do historjon
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Na 17.00 idę na urodziny kuzynka dwa bliki dalej, bedzie cała moja sztuczna rodzinka

jakie ja byki strzelam to szok, co to są bliki?

Bloki mialo być
__________________
Michael Jackson.


...50 lat to zdecydowanie zbyt krótko...


Michael Jackson told me "Just call my name and I'll be there knocking at your door"-I used to call many times.

historjon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:26   #1768
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Mysza
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:30   #1769
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Kasieńka_666 Pokaż wiadomość
Nieee..

Wielkośc Olka


A ta ledwo weszłą a już leży


Futrzaaaaki atakująąąąąąąąąąa



Nie gadaj tylko mierz się raz dwa
co ja poradzę, że rzucacie mnie za każdym razem na podłogę?

---------- Dopisano o 13:30 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

dziewczyny, Olo jest na prawdę ogromny
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 13:39   #1770
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez mysz672 Pokaż wiadomość
co ja poradzę, że rzucacie mnie za każdym razem na podłogę?

---------- Dopisano o 13:30 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

dziewczyny, Olo jest na prawdę ogromny
Wiem...


kiedyś go poczułam w windzie
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.