|
|
#3001 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Będzie tego żałował. A Ty przynajmniej wiesz, że nie masz za kim płakać. Za pajacem (delikatnie mówiąc) przecież nie warto. |
|
|
|
|
#3002 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Asiunka89 widać że Twój Ex to był zwykły prostak i tyle ... nie dość,że po pijaku to jeszcze przez gg... Ci faceci to chyba nie mają jaj żeby nam to w oczy powiedzieć ...
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#3003 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
co mnie podkusiło..
Wpisałam sobie numer gg tego szmaciarza a ten ma opis "Wera ;*;*;* Skarbek mój tylko mój ;*;*;* kC <3 ;*;*;*;*;*;* " Nawet jak zemną był to sobie nigdy takich opisów nie dawał Wogóle 1 raz słysze o takiej lasce Szybko sobie znalazł pocieszenie ![]() Wydawało mi się że się trzymam ale teraz mi totalnie opadła wiara w siebie i rozryczałam się na całego a podkreślam że od rozstania nie ryczałam. Jutro go będę widziała i zabije tą męska dziwke :/ Raz mu dołożyłam nie zawaham się i drugi Chyba znowu się pochlastam ![]()
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#3004 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Myślę, że to nic nie da. Ja raz swojego EX zwyzywalam od dziwek. Patrzyl sie na mnie jakbym nazywala go kosmitą. Musialam mu tlumaczyc ze mamy XXI wiek, rownouprawnienie, to i meskie dziwki istnieją.
Jak mu powiesz, to i tak po nim splynie. Nie lepiej pokazać się w towarzystwie jakiegoś kolegi? ![]() Ja wlasnie mam zamiar takie coś zrobić, tylko jeszcze nie wiem skąd wezmę tego kolegę ![]() Jakiś dobry humor mam, tak chyba nie powinno być? Boże.. żebym nie zwariowała. Edytowane przez Asiunka89 Czas edycji: 2010-03-14 o 22:47 |
|
|
|
#3005 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Tez myślałam o koledze i chętnie bym tak zrobiła tyle że nie mam takiego który by się nadał albo mają dziewczyny albo coś i dupa
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#3006 | |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
![]() Ale wiesz, wydaje mi się, że jak byś przyszła, albo ja bym przyszła z jakims 'kolegą' to to my bysmy były dziwkami, czyż nie?
__________________
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne. POMÓŻ UBRAĆ BEZDOMNE PSIAKI! https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=463890 |
|
|
|
|
#3007 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 030
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
a ten opis to mi wygląda na żałosna pokazówkę
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów |
|
|
|
|
#3008 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Kurde teraz będzie jeszcze gorzej będę myślała cały czas czy on z nią jest co robi boże A ja myślałam że jestem twarda do tej pory ![]() Ja też tak myślę że to może być pokazówka bo nawet do mnie przez ponad 2 lata związku takich opisów wylewnych nie miał. Ale teraz mi jakoś trudno uwierzyć ze to pokazówka jak to zobaczyłam to mi serce stanęło Musze przyznać że kiedyś często robił pokazówki i ja od razu pisałam albo wściekła albo płakałam albo nie wiadomo co teraz cisza. Broń mnie boże żebym nie napisała i nie zmieszała go z błotem albo mu jutro czegoś nie zrobiła.
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#3009 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Chyba chciałabym żeby mój się podobnie zachował i żebym przestała mieć do niego szacunek, a tak to że mi mówi że mnie nie kocha to jakoś do mnie nie trafia. Potrzebna mi silna terapia szokowa.I ja też ze swoim spotkam się we wtorek na uczelni, chociaż rozważam żeby zrobić sobie wolne i nie iść na te zajęcia cholerne bo nie chciałabym Go spotykać. Cytat:
Jak będziesz już go bić to i za mnie kopnij między nogi tego debila ![]() A ja dzisiaj znowu wstałam z płaczem. Zaczyna mnie to przerażać. Też tak miałyście na początku że szłyście spać z płaczem i wstawałyście z płaczem? Dzisiaj 5 dzień naszego rozstania, jak dzisiaj się nie odezwie to będzie ewidentnie nasze najdłuższe milczenie ![]() Uciekam na uczelnie, 3majcie się kobitki |
||
|
|
|
#3010 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 25
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
To i ja chciałam dołączyć do wątku
Wiem ze to straszne, ale czuje się lepiej, jak widzę ze na świecie ;P nie cierpię z powodu rozstania sama samiuteńka i Wy tez to przeżywacie... Ja jestem singlem od 6 dni, nie umiem się do tego przyzwyczaić jeszcze.. Najpierw to ja zerwałam, bo było mi źle z nim, teraz zrozumiałam, że kocham na prawdę i cierpię i męczę się bardzo... ( Ja też mam nadzieję, że zaświeci znowu słońce..
|
|
|
|
#3011 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Żeby choć pejzażem w pamięci,
czy smugą wspomnienia, było to czego nie będzie, ani nie ma teraz. Żeby ten ktoś, kto mógłby nim być, przyszedł we śnie chwilą, cieniem był. I choć wiatrem na policzku, czy kroplą na skroni, stało się to, czego nie mogę już dogonić. ![]() ---------- Dopisano o 12:11 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ---------- Znów mi świat zawirował w koło, poczułam, że mogę być obok Myślę jednak, że to i tak chyba za mało, by to co boli, od razu boleć przestało ---------- Dopisano o 12:20 ---------- Poprzedni post napisano o 12:11 ---------- Pamiętam jak na Ciebie spojrzałam Pamietam niepokój serca i ciała Pamiętam nasze długie spacery, szczególnie te pierwszej jesieni Cóż mi dziś z tego zostało? Kilka pytań bez odpowiedzi, coś uleciało Cóż mi zostało po pięknych chwilach? Chyba ten smutek, że szczęście tak szybko mija...
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#3012 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Ja też dzisiaj sobie wpisalam jego numer gg, ale na innym numerze, bo na swoim go zablokowalam
i co? zero opisu. Napewno jakiś ma tylko pewnie sobie debil włączyl "Pokazuj opis tylko dla znajomych" z jednej strony dobrze, bo się domyślam jaki opis ma, po opisie tej naszej "kolezanki". A z drugiej strony zle, bo ciekawosc mnie zzera.
__________________
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne. POMÓŻ UBRAĆ BEZDOMNE PSIAKI! https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=463890 |
|
|
|
#3013 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
A Twój teraz nie chce Cie znać czy co, chciałabyś wrócić?Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#3014 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 51
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
To stalo się wczoraj. Powiedział mi coś czego żadna z nas nigdy nie chce usłyszeć - "Już cię nie kocham".
W kwietniu mielibyśmy 6 rocznicę, raptem kilka m-cy temu planowaliśmy budowę domu... Mówi, że nie ma innej...ale że to między nami się wypaliło, a on chce jeszcze być zakochany i szczęśliwy...nie mógł dłużej udawać cierpię strasznie, dzisiejszy dzień w pracy to gehenna... mieszkamy razem powiedział, że zostanie tak długo, aż będę gotowa sama stanąć na nogi... czuję ból całego ciała. jak mam przestać o tym myśleć? pomóżcie, poradźcie
|
|
|
|
#3015 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Mój też powiedział że już mnie nie kocha a dzień wcześniej zapewniał że kocha, też mieliśmy plany i wszystko się posypało. Będziesz teraz dużo myśleć, dużo płakać. Ja też jestem na świeżo więc nie poradzę ale moim zdaniem powinien się wyprowadzić, bo to będzie tylko cierpienie
|
|
|
|
|
#3016 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 25
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
|
|
|
|
|
#3017 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 51
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
nawet pomyślałam, żeby go wyrzucić, i - uwaga, kretyńska myśl! - może wtedy zmieni zdanie (głupota....) serce zaś (i nie oszukujmy się - również strach, poczucie odrzucenia) mówi mi, żeby został ale to się dobrze nie zapowiada. na szczęście dziś spotykam się z przyjaciólką to się wypłaczę. dzięki za to, że mogłam tu troszkę sobie ulżyć... |
|
|
|
|
#3018 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 25
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
U mnie to się przedstawia dość dziwnie- proszę o rade... Sprawa przedstawia się tak- obecnie rozstałam sie ze swoim TŻ po 2 latach całkiem udanego związku. Przez ostatnie 1,5-2 miesiące zaczęło się jednak psuć. Dużo dużo rozmawialiśmy o naszych relacjach, próbowaliśmy coś zmieniać, bo ciągle coś było nie tak- coraz rzadsze spotkania, jakiś mniejszy kontakt itp. Mniej czułości.. Zwłaszcza z jego strony. A ja przez to ciągle chodziłam zła, smutna, przygnębiona, bo czułam że coś jest nie tak, też bardzo się od niego odsunęłam, zdystansowałam, stałam mniej "kochana". Ostatnio to wszystko dla mnie sięgnęło jakiegoś zenitu- moja złość, przygnębienie, niezadowolenie- sprawiły, że podjęłam decyzję o rozstaniu. Umówiliśmy się z TŻ, on w sumie nic nie podejrzewał.. Przyszedł z kwiatami na dzień kobiet ;P A ja- jak to ja- bardzo narwana, najpier robię, potem myślę ;P- od razu na środku ulicy walnęłam, że myślę, że czas się rozstać. On- wielkie wielkie zdziwienie i kwiatki mu prawie z rąk wypadły.. Poszliśmy jednak pogadać przy kawie.. Jak zaczęłam z nim rozmawiać- zaczęłam mieć też wątpliwości.. Ale dalej czułam, że mi źle w tym związku.. Najpierw wygarnęłam mu wszytko- że nie chcę być w związku z kimś kto mnie nie kocha, komu na mnie nie zależy, że jest ostatnio źle, że jestem na niego non stop zła strasznie, że jestem smutna przez nasz taki jakiś dziwny związek itp.. Zaczęłam później proces "wyduszania" uczuć z TŻ (gadanie o nich, to dla niego katorga..). Był smutny, nawet bardzo, ale zaczął mówić- że faktycznie, też czuje że coś nie tak, że czuje jakieś wypalenie, że i ja i on się męczymy teraz razem, że ten związek wszedł na dziwne tory.. Sama już nie wiedziałam co robić... Wtedy on zaproponował rozstanie na 2-3 tyg., żeby zobaczyć, czy coś się zmieni, bo on nie wie czy chce się rozstawać definitywnie.. Ja powiedziałam, że na miesiąc, też zaczęłam mieć wątpliwości, czy chcę się rozstawać na zawsze... I na tym mniej więcej stanęło. Powiedział, że się po miesiącu spotkamy i pogadamy. Ale rozstaliśmy się definitywnie na ten czas- tnz. możemy się spotykać z innymi, zero kontaktu, zero spotkań. Zgodziłam się, sama nie wiem dlaczego, na ten miesiąc. On ma też u mnie swoje różne rzeczy- zapytałam, kiedy je weźmie- powiedział- przecież nie wiedzimy się ostatni raz, nie spieszy się, kiedyś je wezmę. Teraz- 6 dni po tym, ja umieram, bo moje emocje opadły, jest mi nie do opisania źle, płacze- bo uświadomiłam sobie, że go kocham dalej bardzo bardzo.. Byłam chyba zaślepiona złością.. On sie naturalnie nie odzywa. Ja też. Czuję, że uraziłam jego ego, które ma wybujałe, tym, że pierwsza chciałam zerwać. Teraz nie wiem- czy on mnie już nie kocha i tak tylko zaproponował ten miesiąc? Czy już się wypaliło między nami? Nie wiem jak mam przeżyć ten miesiąc, boję się, że już nie będziemy razem, stwierdzi, że faktycznie już mnie nie kocha. Nie wiem czy walczyć o ten związek, czy się odezwać? Chociaż chciałabym żeby to on się odezwał, wiem, że tego nie zrobi. Co myślicie? Jest mi bez niego strasznie źle. I wiem, że chcę z nim dalej być. Ale do tanga trzeba dwojga...
|
|
|
|
#3019 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
I zbiłam znaczy chciałam ale się nie udało dostał by z liścia tylko zrobi taki unik do tyłu się wygiął i nie trafiłam bo tak się zamachnęłam że ładny lepiec by był ( ma chłopak refleks ) A jak chciałam go znowu walnąć do złapał mnie za ręce i mówił do mnie spokój jak do psa ![]() bo tak naprawdę to ja bym go sama nie złapała bo udawał ze mnie nie widzi i omijał mnie szerokim łukiem tylko kumpel mój go zatrzymał w końcu i go dopadłam. Ale nie spocznę do puki on nie dostanie nie będzie sobie żaden szmaciarz tak zemną pogrywał. Taka już jestem co poradzić ![]() PS:Najśmieszniejsze było ze potem wszyscy mówili na niego matrix bo się tak wygiął do tyłu haha
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach Edytowane przez _Desolation Czas edycji: 2010-03-15 o 15:54 |
|
|
|
|
#3020 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Martuniat
słuchaj ja jakis czas temu przechodziłam przez DOKŁADNIE TO SAMO. tez miała byc przerwa która da nam do myslenia(bardziej jemu:/)niestety efekt był odwrotny po jakis 2-3tyg usłyszałam"ze mega się od siebie oddalilismy" wiec nie wiem czy to był dobry pomysł.. powiedziałam mu,ze aby ratować nasz związek musimy po prostu razem przez to wszystko przejsc a nie sie odzwyczajac od siebie.. ze albo rybki albo akwarium.. w moim przypadku przerwa spowodowała odwrotny efekt:/ ciezko teraz to nadrobić.. on sie przyzwyczail w tej przerwie ze mniejszy kontakt mniej sie mna interesował(w sumie wcale?!:/) i teraz jakos ciezko nadgonić z jego str.. nie wiem pogadaj z nim ,,, ze jak wam zalezy to po co przerwa, ze pewnie nie przez takie rzeczy przechodziliscie ze musicie temu sprostac, a przerwa nie bedzie moze najlepszym rozwiazeniem jedynie ucieczką od problemu.. ale takie jest moje zdanie i moje doświadczenie z "przerwą" moze u ciebie będzie inaczej..
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
Edytowane przez AguŚ87 Czas edycji: 2010-03-15 o 15:58 |
|
|
|
#3021 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
_Desolation przy ludziach go biłaś?
Co za typek "spokój" loool. Ja właśnie zauwazyłam na planie, ze ON chodzi ze mną na zajęcia we wtorki, na nie swoją grupę tzn na moją. A w tym samym czasie ma inne zajęcia i zapewne o tym nie wie, bo nigdy planu na oczy nie widział. No cóż, będzie miał spore problemy, bo z tego wynika, że go już na 3 nie było
__________________
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne. POMÓŻ UBRAĆ BEZDOMNE PSIAKI! https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=463890 |
|
|
|
#3022 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
|
#3023 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 003
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
dziewczyny od dawna podczytuje ten watek choc nigdy zaden facet mnie nie rzucil, i mam nadzieje ze juz tak zostanie, mimo, ze jestem w udanym zwiazku zagladam tu, bo wiele mozna sie tu nauczyc, mozna wyciagnac wiele wnioskow, m.in. czego nie robic...
trzyamm za Was wszytskie kciuki zebyscie sobie poradzily, poukladaly zycie na nowo choc to latwe napweno nie bedzie wlasnie slyszalam sliczna piosenke w radiu i odrazu skojarzylam z tym watkiem http://www.tekstowo.pl/piosenka,clau...ssing_you.html (na tlumaczenie nie patrzcie bo sie kupy nie trzyma, tlumaczyl to chyba ktos nie znajacy angileskiego, poslugujac sie translatorem) A to slowa, ktore powinny byc skierowane do Was "Accept the fact you're never coming back..." , "It's ok, I'm ok..." a przede wszytskim te slowa: "If you ever think of coming home Stay away rather then being alone alone alone" - co w tlumaczeniu brzmi -Jeśli kiedykolwiek pomyślisz o tym, by wrócić, lepiej zostań już daleko sam. nie dajcie sie im tak ranic... trzymajcie sie ![]() Edytowane przez Caroline1920 Czas edycji: 2010-03-15 o 17:50 |
|
|
|
#3024 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Jakos sie dzisiaj trzymam, Mialam chwile zgrozy kiedyw autobusie oczy napelnialy mi sie lzami, kiedy kolezanka oznajmila ze jest w ciazu, kiedy inna chwalila sie jak jej dobrze z facetem...a ja? co ja mialam powiedziec?okropnie mi zle, ale staram sie trzymac.
Zyje nadzieja...ze wroci. Ze zrozumie predzej czy poznij. Ja czekam na jego znak (
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#3025 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
![]() Cytat:
![]() U mnie dzisiaj trochę lepiej. Miałam zalatany dzień więc mało myślałam, ale zbliża się wieczór i pewnie to nadrobię. Dziewczyny On mi przed chwilą napisał smsa 'weź mi wyślij zdjęcia i filmiki'. Bo miałam mu wcześniej poprzesyłać pare zdjęc z różnych wyjazdów i imprez. Co robić : odpisać coś czy milczeć? Od środy to Jego pierwszy sms do mnie. W środę powiedział że odezwie się do mnie jak będzie już zdecydowany ale to chyba nie takie zdecydowanie no nie? Co robić mam
|
||
|
|
|
#3026 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
wyslij tylko nie dzisiaj,ale nie odpisuj.
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#3027 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Witam Was, niestety kolejna dołacza
Rozwiodlam sie rok temu, teraz mam TZta najkochanszego ktory tez nie wie co chce, wyjechal narazie. niby mysli o mnie, ale ja go nie zobacze do maja, w majuz tylko tydz.l bo sie zmieniamy w UK w pracy, potem on zostaje do lipca tam, ja wracam do Polski a potem go zmianiam i on wyjedzie... Bede go w najblizsze pol roku widziala 2-3 tyg... to jego idea, bo praca wazna, kasa, ale bez przesady, a jak zapytalam jak to widzi to stwierdzial ze to najwyzej sie rozstaniemy Mam zyc jakby go nie bylo, a jak dojdziemy do tego ze chcemy dalej byc razem to bedziemy... Straszne to jest dla mnie, takie zawieszenie, skoro bierze pod uwage rozstanie nie zalezy mu, z drugiej wiem ze mysli o mnie... Sama nie wiem. Kocham go ogromnie, nie umiem byc z nikim innym, bardzo go kocham. Mieszkamy razem, to byl swietny rok.... |
|
|
|
#3028 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 423
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
BOZE;(
tak strasznie nie chcialam tu trafic znow ale niestety nie udalo sie... nie spie nie jem ciagle mysle o nim nie potrafie znalesc sensu w niczym wszystko jest beznadziejne i szare...NIE CHCE BYC SAMA! ![]() Tyle lat z nim bylam i sie skonczylo juz... najchcetniej bym pobiegla i blagala zeby wrocil, ale wiem, ze nie moge ze wszystkich sil jakie mam sie przed tym bronie chociaz to jednyma rzecz jakiej pragne byc przy nim...nie mam nawet sil opisac wszystkiego...moze za jakis czas sie podziele z Wami tym wszystkim a teraz...WALI MI SIE SWIAT i nie mam mozliwosci go poskladac... co chwile tylko persen biore, zeby przetrwac dzien ale wieczory beda nie do przezycia nie wiem jak ja to wszystko ogarne, jak zaczne na nowo zyc - ja nawet nie chce bez niego ![]() Swiat sie chyba pomylil? To nie mialam byc ja ta zostawiona - ja mialam byc z nim na zawsze przeciez...
__________________
SZCZĘŚCIE- moje marzenie
I won't go, I won't sleep, I can't breathe until U're resting here with me I won't leave, I can't hide, I cannot be, until U're resting here with me... |
|
|
|
#3029 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Teraz zostalam sama w naszym mieszkaniu, wszedzie jego rzeczy bo wyjechal narazie, ale moze wroci tylko po rzeczy. Wszystko sie kojarzy z nim. Jak tu teraz zyc?! Edytowane przez Karolina Maria Czas edycji: 2010-03-15 o 20:17 |
|
|
|
|
#3030 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
trzeba sie brac w garsc kurde tyle jescze przed nami, pewnie jeszcze milion rozstań przed nami, no moze nie milion ale pewnie kilka.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:28.




" a ten do mnie "no Pa moja byla dziewczyno od robienia lodów" No niezle.. 
;*;*;* kC <3 ;*;*;*;*;*;* "
Szybko sobie znalazł pocieszenie 





Jak będziesz już go bić to i za mnie kopnij między nogi tego debila 

)
A jak chciałam go znowu walnąć do złapał mnie za ręce i mówił do mnie spokój jak do psa 

