Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r. - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-05, 20:19   #3181
MadCat
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 428
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
iiiiiiiiiiiiiiiiii mamy CORCIE-OLIWIE.
Ale numer!
Same cuda dzisiaj się dzieją
Gratulacje!!
__________________
Matylda
21.04.2010

MadCat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 20:52   #3182
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez drcron Pokaż wiadomość
Dzień dobry
noc u mnie koszmarna Plmadzia wiem co czujesz ja w nocy miałam skurcze co 30 minut aż do 4.19 i troszkę się uspokoilo wydluzyly się do 50 minut piłka nie pomagała ale schody zrobiły cuda tuptalam jeden dół jeden góra i przechodzily choć jeśli tak albo bardziej ma boleć poród to JA DZIEKUJE i poproszę o Cc mało nie umarlam dosłownie jakby ktoś wsadzil mi brzuch w imadlo i sciskal dodatkowo od góry pchal go na dół a gregoslup próbował tylkiem wyciągnąć to jest masakra i te skurcze się ciagle nasilaja są coraz mocniejsze BOZIUUUUU czuje jakbym umierał nie wiem czy wam pisałam ze ja straszna panikara jestem jak mnie coś boli i współczuje tym poloznym jak nie dadzą mi nic przeciwbolowego w nocy chodzilam i szukałam jakiś tabletek ale nic nie było dzisiaj pojadę na cpn po apap i nospe na wszelki wypadek w dodatku nadal mam rozwolnienie ile można ??

Darusia i Fasolka jak wy kochane się trzymacie? Coś się u was dzieje ?
A apap pomaga choć trochę? Bo Nospa tyle mi pomogła że dwie godzinki spałam.
To moja druga ciąża, przy pierwszym dziecku to o tym co to są skurcze dowiedziałam się pare godzin przed porodem, i narzekałam, to co teraz mam powiedzieć jak wtedy z takimi skurczami to ja już na porodówkę jechałam, a teraz nawet rozwarcia najmniejszego nie mam, ani szyjki skróconej czy miękkiej

---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:29 ----------

Cytat:
Napisane przez EciaPecia Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczęta

Próbowałam Was nadrobić ale nie daję rady Maluszek mnie wciąga a do tego Święta i tak mało czasu na siądnięcie z Wami. Ale tak w skrócie i na szybkiego napiszę o swoim porodzie, bo niektóre z Was chyba pytały.

W wielkim skrócie, bo niestety mój poród był szatańsko ciężki .
O 20.00 zaczęły mi się skurcze od razu regularne ale bezbolesne tylko jak na okres - ściskało mi jajniki. Plecy nie bolały nic, i tak sobie zapisywałam, co 3 minuty skurcz. w międzyczasie poszłam się wykąpać, jeszcze na luzie wzięłam sobie książkę do wanny i czytałam i co 3 min oczywiście odnotowywałam kolejne skurcze, bo nie przeszły. Wzięłam nospe, magnez, nie przechodziło W sumie nie wiedziałam co dalej, bo nic nie bolało więc o 23.30 położyłam się spać. O 24 poczułam jakby mi balon bękł w brzuchu takie pufff! i od razu zaczęło boleć strasznie mocno. Wstałam i okazało się, że odchodzą mi silnie wody. Więc szybko pobudka chłopka, ubieranie, złapaliśmy za torby i wylecieliśmy z domu. Leciało ze mnie niesamowicie i jak dojechaliśmmy do szpitala to byłam cała mokra Porobili mi badania, wypełniłam jakieś karty i od razu do sali porodowej i pod KTG. Najgorsze, że nie pozwolili mi schodzić z łóżka a ja z bólu wyłam i może gdybym chodziła to mniej by bolało.
Skórcze były coraz silniejsze, ja omdlewałam, prawie wymiotowałam, w sumie byłam nieprzytomna i mało co już z tego czasu pamiętam. Dostałam zzo razy cztery i niestety pomagało tylko na 30min. Meczyłam się tak od 0.30 do 9.40... chcięli mi zrrobić CC bo mały już za długo był bez wód ale przyszedł jakiś inny lekarz i wypchnął mi dziecko z brzucha. Oczywiście mnie nacięli i teraz wiem, że bez tego nacięcia to ja bym nie urodziła. Krzyczałam przez cały poród. Mój ból był nie do zniesienia, mam traume poporodową ale jak wiecie, DLA TAKIEGO BĄBELKA WARTO WSZYSTKO PRZEŻYĆ No i ogromnie pomógł mi mój chłopak, który dzielnie przetrwał ze mną te 9 godzin, mówił jak oddychać i cisnął ze mną Zupełnie inaczej patrzę teraz na niego i na cały mój nowy światek.
W szpitalu leżeliśmy 5 dni, bo Adasiu miał żółtaczkę, ale dzięki temu zrobili mu więcej badań i miał naprawdę dobrą opiekę na początek.
Miało być w skrócie ale chyba nie wyszło... Nie chcę straszyć Kochane, bo każdy poród inny ale za to każdy na pewno do przeżycia, nawet ten najbardziej traumatyczny.

Wesołych Świąt Kochane Mamuśki. Mam nadzieję, że uda mi się niedługo zorganizować czas tak by Was jednak nadrobić i częściej tu zasiadać.

A to moje cudo
Ale poród to miałaś podobny do mojego pierwszego, pewnie dlatego teraz ze strachem siedzę i czekam aż ten się zacznie. Wczoraj to chyba z godzinę ryczałam, bo skurcze miałam i już ze strachu.
zazdroszczę zzo bo nawet pół godziny spokoju dużo daje, a u nas w szpitalu nie robią, tylko do cc

---------- Dopisano o 20:40 ---------- Poprzedni post napisano o 20:35 ----------

Cytat:
Napisane przez drcron Pokaż wiadomość
Asiulek przepraszam ale ja czasem czytam was na telefonie i tez tam odpisuje a to takie male i nie dowidze mam nadzieje ze sie niegniewasz ze was pomylilam

u mnie wszystkie zwierzatka mialy zakaz wchodzenia do lozka ze wzgledu na moja alergie mama pozwalala miec w domkmu ale nie pozwalala sie zabardzo do nich tulac zeby objawy sie nie nasilaly wiec konczylo sie tylko na rzucaniu pilki albo patyka



Baobabku mam nadzieje ze bedzie tak jak piszesz z tym ze bedzie mniej bolalo hehe

a mi zas odeszla krwista galaretka
i coraz bardziej do mnie to dociera ze to moze sie stac lada chwila moj maz sie bardziej stresuje niz ja hehe smieszny co chwilke sie mnie pyta czy cos mi podac czy mnie nie boli czy moze masaz mi zrobic rano na mnie nakrzyczal ze go nie obudzialm jak mnie tak bolalo ale ja nie chcialam zeby i on sie meczyl < od kilku dni spimy w osobnych pokojach > a ja nie chce by on tez sie meczyl
Pozazdrościc jego podejścia. Ja jak mojego obudziłam około 4 że skurcze mam co 7 min regularnie i już nie wyrabiam, to szczęśliwy że pomoże mi przyspieszyć jak położna na SR kazała. Z tej całej załamki nawet skorzystałam, i w połączeniu z Nospą jak się rozluźniłam to pospałam 2 h. Juz myślałam że to będzie ostatni mój raz na kilka tyg., ale jeszcze będzie mógł sie wykazać

---------- Dopisano o 20:42 ---------- Poprzedni post napisano o 20:40 ----------

Cytat:
Napisane przez Izumi Pokaż wiadomość
Witam was moje Kochane
Nadrabiać was i odpisywać będę wieczorkiem pewnie ale póki co.... MAM WAŻNE INFO!!!

WIADOMOŚĆ OD ASIULEK_23:

"Urodziłam o 3:10. Jest maleńka. 2600g i 48cm. Wody odeszły o 17. Skurcze od 21. Więcej na forum Sama słodycz "



GRATULACJE DLA NASZYCH KOCHANYCH DZIEWCZYNEK!
Gratulacje
Tego to sie nie spodziewałam.
Ale śliczna jest

---------- Dopisano o 20:52 ---------- Poprzedni post napisano o 20:42 ----------

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
61 cm dluga, 4,050 wazyla porod sn
Gratulacje spora córcia
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 20:55   #3183
ania p
Zakorzenienie
 
Avatar ania p
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
pytanie: czy matka-polka-karmiąca to może kiszoną kapuchę?

Wczoraj mi mój brat, który jest po fizjoterapii zamieszał w głowie z tym szerokim pieluchowaniem. Wytłumaczył nam łopatologicznie jak to z tą panewką biodrową jest. Sami pieluchowali dwójkę swoich dzieciaków i teraz już sama mam mętlik... no bo skoro mogę popieluchować i potem usłyszeć, że nie muszę to chyba wolę tak niż usłyszeć dlaczego pani nie pieluchowała-teraz mamy problem. Kurde, już sama nie wiem
Zwykle to ortopedzi byli za pieluchowaniem a fizjoterapeuci przeciw ale to pewnie wiele zalezy kto go tam w szkole edukował

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
dzien dobry, mam laptopa w szpitalu
wczoraj po 22 skurcze mi sie zaczely do 10 minut, poszlam do lazienki i zauwazylam ze chyba wody odeszly, obudzilam tz pojechalismy na pogotowie, przyjeli mnie, skurcze szly z krzyza, w zyciu tak nie krzyczalam az mnie terz gardlo boli, ale generalnie o 1:45 2 CM rozwarcia, caly czas krzyki w miedzy czasie prysznic, tz byl caly czas ze mna, o 7 juz bylo 7-8 cm i uslyszalam przemy. O 8-10 na swiat przyszedl nasz 8 cud swiata, Wycierpialam swoje myslalam zemi ktos plecy lamie pretem metalowym, polozne przecudne sa, iiiiiiiiiiiiiiiiii mamy CORCIE-OLIWIE.
He he ale jaja .. ale nie ważne co ważne że dziecie zdrowe .. gdzie ta Twoja ginka ma oczy hi hi ..
Jak pisałaś o tych skurczach w domu to tak wygladało że Ci się trafią te z pleców . Biedoku ale ważne że masz już to za sobą , a malutka jest śliczna
Ale ja myślę że to nie ostatnia niespodzianka na naszym wątku nawet jedną obstawiam zobaczymy czy się sprawdzi to o czym myślę

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
61 cm dluga, 4,050 wazyla porod sn
Kawał baby

Cytat:
Napisane przez madziwnia Pokaż wiadomość
Witam
ja na chwilke...
bo musze iśc szybko spać zeby w nocy miec siły.. dzis zansełam dopieor o 4 rano ale do 8 pospałysmy obie...
A że sa świeta to rodzian sie schodziła i dopieor teraz mam spokój i musze go wykorzystac na drzemke...

jutro powinnam miec wiecej czasu wiec na penwo sie odezwe i nadrobie zaległości...

IZUMi jesli mozesz zacytuj mi w jednym poscie kto sie rozpkował i jutro liste uzupełnie... ale jesli bedziesz miała czasa jutro.. chyba ze bede szybciej na necie...

To Nasze kochane Maleństwo
Pieknie wygladacie a mała wykapany tato

Cytat:
Napisane przez machaj Pokaż wiadomość
ehhh mi też tak mleczko leci... nocami najbardziej.. raz nawet poszłam w nocy do ubikacji i myślałam że się spociłam bo koszulkę miałam mokrą... okazało się że wkładka przeciekła.. a jak wróciłam do sypialni to się mąż śmiał że się "posikałam" z cyca.. bo na prześcieradle odciśnięte mokre kółko było
a co do wkładek to polecacie jakieś? u mnie jak na razie najlepiej sprawdzają się z johnsoma..
Ja miałam z chicco i wydawały mi się dobre w sumie tylko te miałam zamieniały mleko w żel jak pielucha teraz też je nabyłam

Cytat:
Napisane przez P0P70 Pokaż wiadomość
A moja mała zaczeła mieć kolki i to jest tragedia. I w końcu nawet wsadziliśmy jej rurke w dupkę. A wszystko przez to mleko. No i musimy zrobić małej posiew bo nawet z opisów kupek wynika że ma alergię.
Alergia czy raczej skaza białkowa ?
Bo na co ma miec alergie jak pije modyfikowane ?

Ale jaja dzis szkoda że to nie pierwszy kwietnia he he .
mały już kima , mąż tez choć pora wczesna jutro jedziemy wymienić samochody bo stary już trzeba zdać bbuu a tak lubiłam to autko .
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
ania p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 21:11   #3184
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Darusia, gratulacje Bólu z krzyża nie zazdroszczę- mnie ominęło na szczęście.

Madziwnia, śliczne foty!!

Moja myszka się właśnie męczy z jakimiś kolkami chyba, TZ ją uspakaja, ale to nic nie daje, a mi serce pęknie zaraz.

Izumi, łopatologicznie i na szybko: jakby jedną pięść wsadzić sobie w drugą to ta na wierchu powinna szczelnie obejmować tę wewnątrz. U maluszka ta "osłonka" musi się dobrze wykształcić, żeby porządnie główkę kości "objąć", a jak są nieprawidłowości to główka kości może pocierać o tę "osłonkę", niepoprawnie się w niej ustawić i koniec końców te fragmenty nie dopasują się do siebie tak, jak powinny. Stąd problemy.

Wkładki póki co miałam tylko z belli, ale chętnie wymienię na szczelniejsze- jakie??
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 21:30   #3185
machaj
Raczkowanie
 
Avatar machaj
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 495
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

ehh moja mała też miała jakiś napad kolki... cała czerwona sie zrobiła i darła sie strasznie.. dobrze ze siostra męża była.. bo ja chyba darłabym sie głośniej od małej;/ wypiła trochę herbatki z kopru.. mam nadzieje że walnie kuponka za niedługo.. i że to był jedyny napad jaki miała... a co do kuponków... to mała wczoraj w nocy zrobiła taka kupkę że pampers tego nie wytrzymał... ale sie z mężem uśmialiśmy... niby niewinna kupka a mała aż sobie od niej plecy ubrudziła.. a przodem niewiele brakowało a też by wypłynęła pierwszy raz takie coś widziałam...
co do wkładek... to właśnie się męczę z tymi z belli... sa z fajnego materiału.. i żadnych plusów więcej nie maja.. bo materiał nasiąknie mlekiem ale go nie wchłania i cyce sie potem 'moczą' w tym;/ dużo lepsze są z johnsona... wchłaniają jak pampersy.. i sie taki fajny żel w nich robi.. ania p po ile są te z chicoo? johnsony sa za ok15 zl za 50 sztuk w rossmanie... wkładki z rossmana też mam.. ale sa jakieś takie grube i się bardzo odznaczają pod bluzką.. więc nadają się tylko do chodzenia po domu no i jak już wpija to mleczko to później takie twardawe się robią..

dopiero teraz zauważyłam że zdjęcie się nie dodało... mała zaczynała płakać jak pisałam tamtego posta... i musiałam coś źle cyknąć... próbuje jeszcze raz
(prawie) miesięczna Kalina
machaj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 21:38   #3186
ania p
Zakorzenienie
 
Avatar ania p
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez machaj Pokaż wiadomość
.. ania p po ile są te z chicoo? johnsony sa za ok15 zl za 50 sztuk w rossmanie... wkładki z rossmana też mam.. ale sa jakieś takie grube i się bardzo odznaczają pod bluzką.. więc nadają się tylko do chodzenia po domu no i jak już wpija to mleczko to później takie twardawe się robią..
te sa droższe ja dałam na allegro jakieś 15 zł ale za 30 szt coś koło tego nie pamiętam dokładnie . Ale ze mnie żaden wkładkowy ekspert bo krótko karmiłam . Mam tez takie plastikowe muszle z aventa .

mrowak - łopatologicznie to wytłumaczone i własnie tu i tak sa te dwie szkoły jedna " niby stara " że aby to wszystko się dobrze rozwinęło potrzeba to deczko unieruchomić . A ta druga " ala Zawitkowski " że dziecku do rozwoju potrzebny jest ruch nóżkami swobodny z zachwoaniem zasad - nie łapanie za nóżki ( np. przy przewijaniu ) itp itd.
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
ania p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 21:57   #3187
mloda1989
Zakorzenienie
 
Avatar mloda1989
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 321
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

o jej Darusia jaka niespodzianka....no w szoku jestem kurcze zaczelam miec nadzieje ze i u mnie sie odmieni heheh

gratulacje dla nowych mamus

my jeszcze w dwupaku....nic mi nie odchodzi...nic nie cieknie...
tylko troche mnie kregoslup boli tam na dole...ale tak okresowo....i tak jakos jajniki sie zaciskaja....ale to takie niezbyt bolace jest i watpie by to bylo to....bo przy tym brzuch mam dosc miekki....tylko do toalety co chwile latam siku.....i tam na dole co jakis czas zaboli....moze cos sie ruszy chociaz watpie
mloda1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 22:07   #3188
madziwnia
Zakorzenienie
 
Avatar madziwnia
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wiadomości: 6 105
Send a message via Skype™ to madziwnia
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Dziewczyny dzieki za ciepłe słowa!!!

Zeby wygladac po porodzie w maire reprezentacynie mi wystarczyła paska do włosów tusz kredka i super podkład do twarzy który po prostu robi z buzi pupke niemowalaka i tyle..
na szczescie widoczne w oczach rada jedna.. zobaczyc swe dziecie po drugiej stronie brzunia

Po kolei:

31 marca w srode miałam stawic sie na oddziale na kontrol, a juz od 4 rano iałam skurze ale takie słabe jak an okres i nie czesto...
po badaniu juz mnie zostaiwli i tak cały dZien ze skurczami które dopieor wieczorem sie troszke nasiliły... ok 22 poszłam do połoznej że mnie boli mocniej i zbadała rozwrcie ale tylko 2 cm... dałą mi zastrzyk w dupsko i powiedziała że albo zasne albo urodzę...
ok pólnocy skurcze sie tak nasiliły że raz z bólu zapłakałam z bezsilności!!!
Potem po pólnocy poszłam juz do pooznej znowu bo nie wyrabiałam , powiedziała że przesadzam troche sie z nia sciełam bo ona uwaza że wymyslam nie dałam z awygraną i z łaską wzieła mnie na sale porodową i podłączyła ktg... wyobrażcie sobie lezenie ze skurczami na pałsko to katastrofa... myslałam że te rury z łozka powyrywam i juz wtedy krzyczałam bardzo... a ona dalej że przesadzam że skurczy nie mam silnych bo ktg tak wykazuje niby... i dopieor jak jej powiedziałam że musze do toalety na kupke... to łąskawie sparwdziłą rozwrcie i szybka akcja zbioru presonelu że sie poród zaczyna... od 1.15 jak mi sie zaczeły pod ktg bóle takie regóralne tzn skurcze. tak o 2.05 Michasia już była na świecie
I wyobraźcie sobie trafiłąm na najgorsza połozną jaka w tym szpitau jest ale nie dałąm sie dzieki temu nic dziecku nie ejst, bo jak przebiła mi pecherz to okazało sie że wody już były zielone i potem juz słabło tetno dziecka i musieli mnie naciąć a lekarz raz musiał nacisnąc w tym ostatnik skurczu. Mała dostała w 1 min 8 pkt potem 9 pkt i 10 pkt na końcu.
W czasie porodu cały czas miałam oczy zamkniete i dyskutowałąm z połozna bo mnie wkur...ła
np. " nie wstyd bedzie Pani rano przed pozostałymi ż etak pani sie drze , obudzi pani wszytskie" a ja " W DUPIE TO MAM!!!"..
Potem jej powiedziałm że mi nie pomaga wogóle tylko stresuje!!!
cos jeszcze owiedziała że " rano pani opowiem co pani tu wygaduje do nas / czy na nas." to jej odpowiedziałam " że nie wmówi mi pani nic z tych rzeczy bo nikogo nie wyzywam ani nie obrażam".
Mówie Wam była straszna!!! Ale nie dałam sie a kto wie co by było z Michasią do rana!
Na koniec zwatpiła że tak szybo rodze/ szybko znaczy bardziej boleśnie uwierzcie... i powiedziałą mi że niejedna by chciała tak szybko urodzic..

Do 4 czyli 2 godz. leżałam na sali porodowej o 4,15 poszłam juz do sali leżec.. smiesznie bo samemu na nogach tzeba isc hiih ale dałam radę.. dziecko pokazali tylko na sek dałam buzi i zabrali.
ok 5 mierzenie temp. a ok 6,30 przyniesli dzieci boziu
NIEZAPOMNIANA CHWILA.. i smiech mój jak ja zobaczyłam bo czysty mały tomek.
ok 5-6 zrobiłam pierwsze siku czyli szybko i sorki za opis.. kupke tez zrobiłam ok 12 czyli niecałe 10 godz. po porodzie.. BOMBA....
aha jeszcze wziełam o 7 rano prysznic.. prawie zemdlałam tam bo mi sie słabo zrobiło

Wczoraj nas wypuscili do domku, Mała zasneła na dobre ok 4,15 i wstałysmy dzis o 8 czyli do 4 mordeka ale prawie bez płaczu ale potem dała mi pospac 4 godziny

Dziecko jest jak aniołek... sama zasypia..

acha w szpitalu nie miałam wogóle pokarmu na drugi dzien Tomek przywiózł laktator i sobie az strupka na cycku zrobiłam... ale opłacało sie po wczoraj wychodzac ze szpitala miałam już twarde cycki i musiałam w domu sciągnąc laktatorem bo juz mnie bolały i az gorące były...
Dzis juz jest super!! duzo pokarmu mam Tylko brak brodawek ale te osłonki sa rewelacyjne i Michasia ciągnie super!!! i moze mi troche te suty wyciągnie... najwazniejsze że pokarm jest!!!

BABOBAKU dzikei za podtzrymywanie na duchu!!

Dzis była pierwsza kąpiel o 20tej... masakra nie ma czynnosci przy któej by płakała.. grzecvzna jest bardzo.... takie kapiele codziennie jak by były to super!!!

Ps. Tylko starsznie boli mnie dupsko............. oj starsznie dlatgeo ciezko mi soedziec wogóle pomaga jedynie kółko do pływania ale niestety przy kompie na nfotel sie nie miesci i teraz siedze na rogalu do karmienia ale i tak boli.. wiec póki mi tyłek sie nie zagoi to za czesto nie dam rady pisać.

Buziaki MOJE KOCHANE

IZUMI dzikei z liste jutro aktualizacja danych

cos jeszcze chcecie wiedziec pytac...
__________________
Michalina ur. 1 kwietnia 2010 r.

Pola ur. 3 czerwca 2014!

Edytowane przez madziwnia
Czas edycji: 2010-04-05 o 22:09
madziwnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 22:28   #3189
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Madziu, jaka dzielna Byłaś!!!
Ale straszne to podejście tej położnej... One mają wspierać, a chyba nie ma nic bardziej wkurzającego niż, jak ktoś Ci mówi w takim bólu, że przesadzasz, albo próbuje zawstydzić("a nie wstyd pani?"), czy szantażować("a powiem jutro ..")...Masakra... I te zielone wody... To nie przelewki. Ale widać masz świetny instynkt macierzyński i dzielnie walczyłaś o Michaśkę

Machaj Kalinka przecudna, a ta rączka!!! Nie mogliśmy z mężem się napatrzyć! Gwiazdeczka!

Drcon, ja też bym nie została na porodówce. A Ty już na prawdę blisko jesteś, uwierz...

Edytowane przez fasolka73
Czas edycji: 2010-04-05 o 22:30
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 22:51   #3190
Izumi
Wtajemniczenie
 
Avatar Izumi
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 406
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez madziwnia Pokaż wiadomość

31 marca w srode miałam stawic sie na oddziale na kontrol, a juz od 4 rano iałam skurze ale takie słabe jak an okres i nie czesto...
po badaniu juz mnie zostaiwli i tak cały dZien ze skurczami które dopieor wieczorem sie troszke nasiliły... ok 22 poszłam do połoznej że mnie boli mocniej i zbadała rozwrcie ale tylko 2 cm... dałą mi zastrzyk w dupsko i powiedziała że albo zasne albo urodzę...
ok pólnocy skurcze sie tak nasiliły że raz z bólu zapłakałam z bezsilności!!!
(...)
Na koniec zwatpiła że tak szybo rodze/ szybko znaczy bardziej boleśnie uwierzcie... i powiedziałą mi że niejedna by chciała tak szybko urodzic..


A położną to bym chyba osobiście przetrąciła tam na porodówce Zrobiłabym sobie przerwę w rodzeniu tylko po to żeby jej pysk obić ... Masakra! Dobrze że masz silny charakter, to sobie przynajmniej nie dałaś wyjść na głowe!

Mała faktycznie strasznie do Tomka podobna. Już na pierwszym MMS'ie od Ciebie tak mi się wydawało Tak więc tatuś pewnie szczęśliwy ?

I w ogóle dzięki Ci za poświęcenie! Kochana mimo bólu w tyłku tyle nam napisałaś Love U

---------- Dopisano o 22:51 ---------- Poprzedni post napisano o 22:49 ----------

Cytat:
Napisane przez machaj Pokaż wiadomość
dopiero teraz zauważyłam że zdjęcie się nie dodało... mała zaczynała płakać jak pisałam tamtego posta... i musiałam coś źle cyknąć... próbuje jeszcze raz
(prawie) miesięczna Kalina


kurcze.....
MICHAŁ! WYŁAŹ!!!
Izumi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 22:52   #3191
mloda1989
Zakorzenienie
 
Avatar mloda1989
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 321
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

heheh my 1 dzien przed terminem
mloda1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-05, 23:57   #3192
Izumi
Wtajemniczenie
 
Avatar Izumi
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 406
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez mloda1989 Pokaż wiadomość
heheh my 1 dzien przed terminem
Ślicznie Bardzo zgrabniutki brzuszek I w ogóle widać, że nie przytyłaś nic Tylko pozazdrościć





A ja się złapałam na czymś .
Marzę już żeby zacząć się odchudzać po ciąży, tak więc przypominam sobie różne informacje z dziedziny dietetyki, oglądam stare zdjęcia, przeglądam podforum dietetyczne i fitness no i tak sobie marzę .... i nagle się łapię na tym, że w ciągu czytania o tych wszystkich dietach zeżarłam 2 jajka czekoladowe, zająca czekoladowego, pudełko ferrero roche (chyba 16 sztuk tam było!!!) i jeszcze zagryzłam muesli z mlekiem .... tia... to NA PEWNO POMOŻE ....
Durna baba
Izumi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 00:01   #3193
minka26
Wtajemniczenie
 
Avatar minka26
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: z domu
Wiadomości: 2 515
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez mrowak Pokaż wiadomość
Darusia, gratulacje Bólu z krzyża nie zazdroszczę- mnie ominęło na szczęście.

Madziwnia, śliczne foty!!

Moja myszka się właśnie męczy z jakimiś kolkami chyba, TZ ją uspakaja, ale to nic nie daje, a mi serce pęknie zaraz.

Izumi, łopatologicznie i na szybko: jakby jedną pięść wsadzić sobie w drugą to ta na wierchu powinna szczelnie obejmować tę wewnątrz. U maluszka ta "osłonka" musi się dobrze wykształcić, żeby porządnie główkę kości "objąć", a jak są nieprawidłowości to główka kości może pocierać o tę "osłonkę", niepoprawnie się w niej ustawić i koniec końców te fragmenty nie dopasują się do siebie tak, jak powinny. Stąd problemy.

Wkładki póki co miałam tylko z belli, ale chętnie wymienię na szczelniejsze- jakie??
jejku ja się tych kolek boję mi też serce pęka jak Mała płacze... mam nadzieję, że nas ominą... na wszelki wypadek mam krople, mojej siostrzenicy pomagają bardzo, więc licze na to, że nam w razie czego też

a co do wkładek to moja siostra przetestowała kilka i ona mi radziła te z lidla, mówiła, że one najlepsze... z tym, że nie wiem czy tu są te same co w Polsce, ja na razie też mam z Belli i cycki pływają

Cytat:
Napisane przez machaj Pokaż wiadomość
ehh moja mała też miała jakiś napad kolki... cała czerwona sie zrobiła i darła sie strasznie.. dobrze ze siostra męża była.. bo ja chyba darłabym sie głośniej od małej;/ wypiła trochę herbatki z kopru.. mam nadzieje że walnie kuponka za niedługo.. i że to był jedyny napad jaki miała... a co do kuponków... to mała wczoraj w nocy zrobiła taka kupkę że pampers tego nie wytrzymał... ale sie z mężem uśmialiśmy... niby niewinna kupka a mała aż sobie od niej plecy ubrudziła.. a przodem niewiele brakowało a też by wypłynęła pierwszy raz takie coś widziałam...
co do wkładek... to właśnie się męczę z tymi z belli... sa z fajnego materiału.. i żadnych plusów więcej nie maja.. bo materiał nasiąknie mlekiem ale go nie wchłania i cyce sie potem 'moczą' w tym;/ dużo lepsze są z johnsona... wchłaniają jak pampersy.. i sie taki fajny żel w nich robi.. ania p po ile są te z chicoo? johnsony sa za ok15 zl za 50 sztuk w rossmanie... wkładki z rossmana też mam.. ale sa jakieś takie grube i się bardzo odznaczają pod bluzką.. więc nadają się tylko do chodzenia po domu no i jak już wpija to mleczko to później takie twardawe się robią..

dopiero teraz zauważyłam że zdjęcie się nie dodało... mała zaczynała płakać jak pisałam tamtego posta... i musiałam coś źle cyknąć... próbuje jeszcze raz
(prawie) miesięczna Kalina
hehe ja też dziś dwa razy zmieniałam ciuszki wraz z pieluchą, bo mała plecki sobie obkupkała a nawet jak puszczała bąki to sama się nimi straszyła pocieszne są dzieciaczki

Kalinka śliczna dziewczynka słodziutko w tej sukieneczce wygląda

Cytat:
Napisane przez madziwnia Pokaż wiadomość
Dziewczyny dzieki za ciepłe słowa!!!

Zeby wygladac po porodzie w maire reprezentacynie mi wystarczyła paska do włosów tusz kredka i super podkład do twarzy który po prostu robi z buzi pupke niemowalaka i tyle..
na szczescie widoczne w oczach rada jedna.. zobaczyc swe dziecie po drugiej stronie brzunia

Po kolei:

31 marca w srode miałam stawic sie na oddziale na kontrol, a juz od 4 rano iałam skurze ale takie słabe jak an okres i nie czesto...
po badaniu juz mnie zostaiwli i tak cały dZien ze skurczami które dopieor wieczorem sie troszke nasiliły... ok 22 poszłam do połoznej że mnie boli mocniej i zbadała rozwrcie ale tylko 2 cm... dałą mi zastrzyk w dupsko i powiedziała że albo zasne albo urodzę...
ok pólnocy skurcze sie tak nasiliły że raz z bólu zapłakałam z bezsilności!!!
Potem po pólnocy poszłam juz do pooznej znowu bo nie wyrabiałam , powiedziała że przesadzam troche sie z nia sciełam bo ona uwaza że wymyslam nie dałam z awygraną i z łaską wzieła mnie na sale porodową i podłączyła ktg... wyobrażcie sobie lezenie ze skurczami na pałsko to katastrofa... myslałam że te rury z łozka powyrywam i juz wtedy krzyczałam bardzo... a ona dalej że przesadzam że skurczy nie mam silnych bo ktg tak wykazuje niby... i dopieor jak jej powiedziałam że musze do toalety na kupke... to łąskawie sparwdziłą rozwrcie i szybka akcja zbioru presonelu że sie poród zaczyna... od 1.15 jak mi sie zaczeły pod ktg bóle takie regóralne tzn skurcze. tak o 2.05 Michasia już była na świecie
I wyobraźcie sobie trafiłąm na najgorsza połozną jaka w tym szpitau jest ale nie dałąm sie dzieki temu nic dziecku nie ejst, bo jak przebiła mi pecherz to okazało sie że wody już były zielone i potem juz słabło tetno dziecka i musieli mnie naciąć a lekarz raz musiał nacisnąc w tym ostatnik skurczu. Mała dostała w 1 min 8 pkt potem 9 pkt i 10 pkt na końcu.
W czasie porodu cały czas miałam oczy zamkniete i dyskutowałąm z połozna bo mnie wkur...ła
np. " nie wstyd bedzie Pani rano przed pozostałymi ż etak pani sie drze , obudzi pani wszytskie" a ja " W DUPIE TO MAM!!!"..
Potem jej powiedziałm że mi nie pomaga wogóle tylko stresuje!!!
cos jeszcze owiedziała że " rano pani opowiem co pani tu wygaduje do nas / czy na nas." to jej odpowiedziałam " że nie wmówi mi pani nic z tych rzeczy bo nikogo nie wyzywam ani nie obrażam".
Mówie Wam była straszna!!! Ale nie dałam sie a kto wie co by było z Michasią do rana!
Na koniec zwatpiła że tak szybo rodze/ szybko znaczy bardziej boleśnie uwierzcie... i powiedziałą mi że niejedna by chciała tak szybko urodzic..

Do 4 czyli 2 godz. leżałam na sali porodowej o 4,15 poszłam juz do sali leżec.. smiesznie bo samemu na nogach tzeba isc hiih ale dałam radę.. dziecko pokazali tylko na sek dałam buzi i zabrali.
ok 5 mierzenie temp. a ok 6,30 przyniesli dzieci boziu
NIEZAPOMNIANA CHWILA.. i smiech mój jak ja zobaczyłam bo czysty mały tomek.
ok 5-6 zrobiłam pierwsze siku czyli szybko i sorki za opis.. kupke tez zrobiłam ok 12 czyli niecałe 10 godz. po porodzie.. BOMBA....
aha jeszcze wziełam o 7 rano prysznic.. prawie zemdlałam tam bo mi sie słabo zrobiło

Wczoraj nas wypuscili do domku, Mała zasneła na dobre ok 4,15 i wstałysmy dzis o 8 czyli do 4 mordeka ale prawie bez płaczu ale potem dała mi pospac 4 godziny

Dziecko jest jak aniołek... sama zasypia..

acha w szpitalu nie miałam wogóle pokarmu na drugi dzien Tomek przywiózł laktator i sobie az strupka na cycku zrobiłam... ale opłacało sie po wczoraj wychodzac ze szpitala miałam już twarde cycki i musiałam w domu sciągnąc laktatorem bo juz mnie bolały i az gorące były...
Dzis juz jest super!! duzo pokarmu mam Tylko brak brodawek ale te osłonki sa rewelacyjne i Michasia ciągnie super!!! i moze mi troche te suty wyciągnie... najwazniejsze że pokarm jest!!!

BABOBAKU dzikei za podtzrymywanie na duchu!!

Dzis była pierwsza kąpiel o 20tej... masakra nie ma czynnosci przy któej by płakała.. grzecvzna jest bardzo.... takie kapiele codziennie jak by były to super!!!

Ps. Tylko starsznie boli mnie dupsko............. oj starsznie dlatgeo ciezko mi soedziec wogóle pomaga jedynie kółko do pływania ale niestety przy kompie na nfotel sie nie miesci i teraz siedze na rogalu do karmienia ale i tak boli.. wiec póki mi tyłek sie nie zagoi to za czesto nie dam rady pisać.

Buziaki MOJE KOCHANE

IZUMI dzikei z liste jutro aktualizacja danych

cos jeszcze chcecie wiedziec pytac...
madziwnia dzielna kobita z ciebie, a takie położne to bym od razu na bezrobocie wysłała pi...zda jedna jak by nie wiedziała, że to boli i można się drzeć... co ona pierwszy raz przy porodzie była normalnie nóż się w kieszeni otwiera
a Michaśka to rzeczywiście czysty tatuś GRATULACJE!!
__________________
Amelka
minka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 00:06   #3194
minka26
Wtajemniczenie
 
Avatar minka26
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: z domu
Wiadomości: 2 515
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Izumi Pokaż wiadomość
Ślicznie Bardzo zgrabniutki brzuszek I w ogóle widać, że nie przytyłaś nic Tylko pozazdrościć





A ja się złapałam na czymś .
Marzę już żeby zacząć się odchudzać po ciąży, tak więc przypominam sobie różne informacje z dziedziny dietetyki, oglądam stare zdjęcia, przeglądam podforum dietetyczne i fitness no i tak sobie marzę .... i nagle się łapię na tym, że w ciągu czytania o tych wszystkich dietach zeżarłam 2 jajka czekoladowe, zająca czekoladowego, pudełko ferrero roche (chyba 16 sztuk tam było!!!) i jeszcze zagryzłam muesli z mlekiem .... tia... to NA PEWNO POMOŻE ....
Durna baba
Izumi ale teraz jeszcze możesz... jeszcze na dietce nie jesteś poza tym jeszcze święta są... dopieszczaj się

młoda rzeczywiście zgrabniutki brzusio i chyba malutki
__________________
Amelka
minka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 00:41   #3195
Izumi
Wtajemniczenie
 
Avatar Izumi
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 406
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez minka26 Pokaż wiadomość
Izumi ale teraz jeszcze możesz... jeszcze na dietce nie jesteś poza tym jeszcze święta są... dopieszczaj się
Dobra, dobra. Potem jak urodzę i któryś kolejny miesiąc z rzędu będę się katować żeby nadprogramowe kg zrzucić to sobie przypomnę Twoje słowa "dopieszczaj się" .
Izumi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 06:54   #3196
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

weszlam na chwilke, pozniej wejde na dluzsza, na razie tz sie zajmuje maluszkiem pozniej niestety musi jechc do pracy.
Mala poki co jest grzeczna,
dziewczyny w zyciu sie tak nie darłam, na prawde, uczucie lamania plecow jest tragiczne, polozna byla kochana, musze wyslac tz po jakies czekoladki dla niej w ramach podziekowan, juz wczoraj p 13 sama chodzilam do lazienki, wszystko jeszcze boli ale jak patrze na ta kruszynke to nie wiem o jakim bolu pisze
wczoraj jak sie pielegniarki zmienialy to przyszla jedna i mowi tak "chodze szukam szukam a to tu nam sie ta panna 61, 4050 schowala:P"
generalnie jestem bardzo zadowolona ze nie mialam cc, w miare szybko wstalam, wiadomo ze boli ale po cc dluzej musialabym lezec a tak nie jest az tak zle, chociaz tak jak mowie - nie powiem ze nie boli
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 07:59   #3197
megi-megi
Zakorzenienie
 
Avatar megi-megi
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
weszlam na chwilke, pozniej wejde na dluzsza, na razie tz sie zajmuje maluszkiem pozniej niestety musi jechc do pracy.
Mala poki co jest grzeczna,
dziewczyny w zyciu sie tak nie darłam, na prawde, uczucie lamania plecow jest tragiczne, polozna byla kochana, musze wyslac tz po jakies czekoladki dla niej w ramach podziekowan, juz wczoraj p 13 sama chodzilam do lazienki, wszystko jeszcze boli ale jak patrze na ta kruszynke to nie wiem o jakim bolu pisze
wczoraj jak sie pielegniarki zmienialy to przyszla jedna i mowi tak "chodze szukam szukam a to tu nam sie ta panna 61, 4050 schowala:P"
generalnie jestem bardzo zadowolona ze nie mialam cc, w miare szybko wstalam, wiadomo ze boli ale po cc dluzej musialabym lezec a tak nie jest az tak zle, chociaz tak jak mowie - nie powiem ze nie boli
dzień dobry

Darusia - w 100% zgadzam się z Tobą - poród to ku..ski ból, ale później jakoś się o tym już nie myśli, już ma się dzieciaczka i wszystko mija. Obawiam się tylko, że gdybym chciała mieć kolejnego smerfa, to zacznę panikę i strach przed porodem, zanim dojdzie do poczęcia.

A później jak znajdę chwilkę, to opiszę swój poród. Teraz - po czasie - prawie 4 tygodnie, może będę bardziej obiektywna.
megi-megi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 08:14   #3198
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

madziwnia gratulacje kochana, u mnie polozna super, mimo mojego darcia sie wspierala, tz trzymal za reke , ona za druga i powtarzala ze ona rozumie ze tez ma dzieci ze wie jaki to bol ze wytrzymam ze jestem silna i tak dalej

---------- Dopisano o 08:14 ---------- Poprzedni post napisano o 08:13 ----------

ja po porodzie powiedzialam ze i tak chce 2 dzidzie, to samo mowilam podczas porodu i mimo tych boli i darcia sie tak ze mnie az gardlo bolalo to byl to najwspaialszy dzien w naszym zyciu:0)
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 08:59   #3199
gusinek
Rozeznanie
 
Avatar gusinek
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 568
GG do gusinek
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Witajcie dziewczyny, rzadko sie udzielam ale jestem z czytaniem na bierząco
gratuluje wszystkim rozpakowanym! dzieciaczki boskie
darusia to Ci mała Oliwka numer wywinęła szok, jest piękna
madzwinia Michasia przesłodka a Ty jak zawsze wyglądasz kwitnąco
no i asiulek ma swoją małą słodką kruszynke juz przy sobie tak cichaczem raz dwa sms ze urodzila...
ja też juz chce!!! jeszcze niedawno opisy porodu mnie przerazały a teraz juz chce, chce rodzić wiem ze bedzie baaaaardzo bolało zeby nie napisac gorzej ale chce mojego szkraba juz przy sobie!

dzis spotkanie z położna o 18, pozwiedzam szpital zobacze co i jak, juz nie moge sie doczekac, mam nadzieje ze mały pofatyguje sie przed terminem

jeszcze raz gratuluje wszystkim mamusiom, z dnia na dzien coraz nas mniej nie rozpakowanych- oby wszystkim udało sie szybko i bez komplikacji!
__________________
mój skarb Bartuś 30.04.2010 3400 57cm

przeczytaj proszę, może Ty potrafisz pomóc

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...4#post35342764

gusinek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 09:36   #3200
drcron
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Dzień dobry
u nas noc bezsenna skurcze nadal co 8-10 minut doszlam do wniosku ze ja chyba będę całe życie w tej ciąży chodziła wszędzie piszą ze jak odchodzi czop z krwią to 7 godzin i następuje poród a u mnie co już 3 dzień a porodu nawet nie widać
dzisiaj jadę na zakupki żeby wrazie czego mieć kilka ciuszkow chlopiecych jak się nie przydadzą to trudno a jak niunia zrobi nam psikus jak u Darusi to bynajmniej będzie miała w co się ubrać
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech.
Juleczka 08.04.2010
nasz mały wielki cud TP 05.11.2013

drcron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 09:55   #3201
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Darusia dzielna kobitka jesteś!!!! Miło się czyta, że mimo takiego bólu, Ty nadal chcesz drugiego bejbika no , w końcu Kacperek ma być

Drcon idź, idź, zakupy przyśpieszają akcję Moja znajoma ze sz.r. jak poszła do galerii, to wracała już na porodówkę, polecam, może nawet sama dziś się wybiorę..

Przyśpieszacze porodu są ns S:

sex
spacer
schody
sklepy
sprzątanie

Edytowane przez fasolka73
Czas edycji: 2010-04-06 o 09:58
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 10:14   #3202
olasia
Zadomowienie
 
Avatar olasia
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 313
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez fasolka73 Pokaż wiadomość

Przyśpieszacze porodu są ns S:

sex
spacer
schody
sklepy
sprzątanie
na mnie nie dziala nic..
chyba, ze to tyczy sie tylko tych po terminie...

jade zaraz do doktorki, moze mi przepisze jakis czopek z oksy ;]
__________________
Każdemu własna kupa ładnie pachnie, ale nie daj się zwieść

Marcelek moj caly swiat
Laura 39/40 tp 9.03.2015
olasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 10:41   #3203
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez drcron Pokaż wiadomość
Dzień dobry
u nas noc bezsenna skurcze nadal co 8-10 minut doszlam do wniosku ze ja chyba będę całe życie w tej ciąży chodziła wszędzie piszą ze jak odchodzi czop z krwią to 7 godzin i następuje poród a u mnie co już 3 dzień a porodu nawet nie widać
dzisiaj jadę na zakupki żeby wrazie czego mieć kilka ciuszkow chlopiecych jak się nie przydadzą to trudno a jak niunia zrobi nam psikus jak u Darusi to bynajmniej będzie miała w co się ubrać
u mnie czop z krwia 2 tyg odchodzil;/
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 10:46   #3204
madziwnia
Zakorzenienie
 
Avatar madziwnia
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wiadomości: 6 105
Send a message via Skype™ to madziwnia
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
weszlam na chwilke, pozniej wejde na dluzsza, na razie tz sie zajmuje maluszkiem pozniej niestety musi jechc do pracy.
Mala poki co jest grzeczna,
dziewczyny w zyciu sie tak nie darłam, na prawde, uczucie lamania plecow jest tragiczne, polozna byla kochana, musze wyslac tz po jakies czekoladki dla niej w ramach podziekowan, juz wczoraj p 13 sama chodzilam do lazienki, wszystko jeszcze boli ale jak patrze na ta kruszynke to nie wiem o jakim bolu pisze
wczoraj jak sie pielegniarki zmienialy to przyszla jedna i mowi tak "chodze szukam szukam a to tu nam sie ta panna 61, 4050 schowala:P"
generalnie jestem bardzo zadowolona ze nie mialam cc, w miare szybko wstalam, wiadomo ze boli ale po cc dluzej musialabym lezec a tak nie jest az tak zle, chociaz tak jak mowie - nie powiem ze nie boli
moje Najszczersze GRATUALCJE!!!
Też byłas dzielna!!! takiego klocusia urdzic nie lada wyczyn!!!!
Jest przesłodka!!!

Witam....
My dzis super nocke miałysmy.. Mała jadła po kąpieli ok 21 potem ok 0.00 potem ok 4 i obudziła sie o 8,40
jestem w miare na chodzie.. super Lachonka mam!!!

A szwy mam wrazenie że coraz bardziej bolą..
połozna ma byc jutro bo dzwoniła że dziś ma pogrzeb w rodzinie i nie da rady. A dziewczyny ściąganie szwów boli???
__________________
Michalina ur. 1 kwietnia 2010 r.

Pola ur. 3 czerwca 2014!
madziwnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 10:49   #3205
cynamonkowa
Raczkowanie
 
Avatar cynamonkowa
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 307
GG do cynamonkowa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Witam Was wszystkie dziewczyny!!!

Na początku GRATULUJĘ NOWYM MAMUSIOM !!!
Wszystkie dzieciaczki są przesłodkie, piękne i niepowtarzalne!
Tylko pozazdrościć!

Ja zaczynam nowe odliczanie..po terminie..
Chyba zwariuję czekając na naszą Niunię,jestem już zmęczona byciem w ciąży,bo z dnia na dzień jest jakoś ciężej..
Mam wrażenie,że będę w ciąży jeszcze kilka miesięcy
Jest mi ciężko nie tylko fizycznie,ale ostatnio i psychicznie.Zastanawiam się jak mój mąż ze mną wytrzymuje,bo już zaczynam mieć humorki i huśtawki nastroju
Nie będę już narzekać,bo same doskonale wiecie jak to jest,szczególnie te mamy,które jeszcze czekają lub rodziły po terminie i czekały jak ja..

A dodatkowo dziś za oknem szaro,mokro i tak jakoś jesiennie..buuu..

Nadiuszka zlituj się nad mamusią i wychodź już !
cynamonkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 11:15   #3206
drcron
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez cynamonkowa Pokaż wiadomość
Witam Was wszystkie dziewczyny!!!

Na początku GRATULUJĘ NOWYM MAMUSIOM !!!
Wszystkie dzieciaczki są przesłodkie, piękne i niepowtarzalne!
Tylko pozazdrościć!

Ja zaczynam nowe odliczanie..po terminie..
Chyba zwariuję czekając na naszą Niunię,jestem już zmęczona byciem w ciąży,bo z dnia na dzień jest jakoś ciężej..
Mam wrażenie,że będę w ciąży jeszcze kilka miesięcy
Jest mi ciężko nie tylko fizycznie,ale ostatnio i psychicznie.Zastanawiam się jak mój mąż ze mną wytrzymuje,bo już zaczynam mieć humorki i huśtawki nastroju
Nie będę już narzekać,bo same doskonale wiecie jak to jest,szczególnie te mamy,które jeszcze czekają lub rodziły po terminie i czekały jak ja..

A dodatkowo dziś za oknem szaro,mokro i tak jakoś jesiennie..buuu..

Nadiuszka zlituj się nad mamusią i wychodź już !
ja mam to samo

dzisia w akcie desperacji wyciagnelam olej rycynowy tylko pozniej zadzwonie do mojego ginka i zapytam jakie jest jego stanowisko w tej sprawie jestem gotowa wypic nie tylko 3 lyzki ale i cala butelke < tylko zeby mi dupska nie rozsadzilo >

Fasolko nic z tych rzeczy nie dziala na mnie < zakupow jeszcze nie probowalam > ale nawet chodzenie po schodach dziala kojaco na moje skurcze i one im wiecej chodze po schodach tym bardziej zanikaja i przerwy staja sie dluzsze najczestrze skurcze sa jak leze noa le nie bede lezala bo rozwarcie sie nie zrobi moze ogrodek pojde przekopac ?? albo chociaz pograbie trawe kolo domu juz nie mam pomyslow jak przyspieszyc wyjscie mojej niuni
jestem zdesperowana

ale wiecie co najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to ze ja mimo zmeczenia nie czuje nic czuje sie wysmienicie nic mi nie ciazy no porocz tych skurczy < ale to tylko w nocy > wiec chyba daleko do porodu
mam tylko jedna nadzieje ze nie bedzie to jutro jak zostane zas na caly dzien sama w domu bo chyba osiwieje

---------- Dopisano o 11:15 ---------- Poprzedni post napisano o 11:14 ----------

Darusia toz mnie pocieszyla no ale mi juz z tydzien ten czop odchodzil ale od soboty jest taki podbarwiony krwia ale tak mocno wiec nadzieja jest ze jeszcze moze tydzien
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech.
Juleczka 08.04.2010
nasz mały wielki cud TP 05.11.2013

drcron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 11:25   #3207
la_wenda
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 264
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Witam po Świątecznej przerwie!
Ale się tutaj działo!!!
GRATULUJĘ WSZYSTKIM DZIELNYM KOBIETKOM !!!kl aski:
Madziwnia - Wasza Michasia śliczna (prawie tak jak moja )
Darusia - super, że już po no i niezła niespodzianka
Asiulek - fajnie się uwinęłaś - czekamy na wieści od Ciebie

A tak po cichu to Wam powiem, że nie lubię Was , tak tak bo jak tu zaglądam, to zawsze jakieś nowe mamusie rozpakowane a ja ciągle w ciąży
ja już nie chcę być w ciąży!!!

Izumi a Ty kiedy się wybierasz na porodówkę?
__________________
La_wenda
la_wenda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 11:44   #3208
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez ania p Pokaż wiadomość
tu i tak sa te dwie szkoły jedna " niby stara " że aby to wszystko się dobrze rozwinęło potrzeba to deczko unieruchomić . A ta druga " ala Zawitkowski " że dziecku do rozwoju potrzebny jest ruch nóżkami swobodny z zachwoaniem zasad - nie łapanie za nóżki ( np. przy przewijaniu ) itp itd.
No i ja właśnie cała byłam za tą drugą szkołą...
próbujemy się na jutro dostać do ortopedy bo ja osiwieję od tego myślenia!
Madziwnia, mów mi tu szybko co to za podkład do twarzy a tę położną to bym natychmiast obsmarowała na jakimś forum nawet lokalnym, podając rysopis żeby się baba zreflektowała kiedyś Moje położne były cudne- na każdej z 3 zmian na jakie się załapałam

Kochana-na ranę po cięciu niezmiennie CICATRIDINA- krem bez recepty w aptece min.na rany chirurgiczne- KONIECZNIE!

Dziewczyny buuuuuuuuuuuuuuuuu buuuuuuuuuuuuuu buuuuuuuuuuuuu rozstępy mi się robią na cyckach a buuuuuuuuuuuuuuu!!! I to teraz dopiero! Smarujcie się do końca świata i jeden dzień dłużej!! Kto mnie teraz przytuli? (TZ załatwia kasę z ubezpieczenia i nie ma go żeby przytulił) A buuuuu!

Minka, jakie masz krople na kolki?

Wkładki z belli to są do d... nie do cycków

Ja podczas skurczy tych już poważnych powiedziałam na porodówce mojemu TZtowi, że Gabryśka to rodzeństwa mieć nie będzie, a tydzień potem pomyślałam "czymże jest 11 godzin skurczy wobec nowego życia".... się zmieniają te poglądy no

Ja miałam rozpuszczalne szwy i całe szczęście bo chybabym zagryzła jakby ktoś mi miał tam znów gmerać

Ale mi się śmiać chce, jak czytam teksty typu: ja już nie chcę być w tej ciąży, mam dość itp. A NIE MÓWIŁAM!! Sama tak pisałam to mnie nikt nie rozumiał

Edytowane przez mrowak
Czas edycji: 2010-04-06 o 11:47
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 12:03   #3209
mloda1989
Zakorzenienie
 
Avatar mloda1989
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 321
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

drcron ty uwazaj z tym olejkiem wczoraj mamie wspomnialam o nim to tak na mnie spojrzala ze nawet tego nie tykam...tylko jego podobno sie z czyms miesza i to nazywaja tym koktajlem tylko nie chciala mi powiedziec z czym... mowi ze kiedys byl bardziej stosowany...ale kilka poloznych przez niego stracilo prace....

ja wrocilam wlasnie od gina... nie rodze...termin mi przesunal na 10 kwietnia i dal skierowanie do szpitala na 17 jak do tej pory nic sie nie wydarzy...srednica glowki 9,8cm, a obwod 34cm niby glowka bardzo nisko ale ja nadal pozamykana...

Izumi jak nie przytylam jak ja mam 15kg wiecej nie wiem jak ja to pozniej zrzuce bo z tego co bym chciala to lacznie 25kg bym musiala zrzucic zeby dojsc do wagi sprzed przeprowadzki...ehhh

Edytowane przez mloda1989
Czas edycji: 2010-04-06 o 12:27
mloda1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-06, 12:21   #3210
fasolka73
Rozeznanie
 
Avatar fasolka73
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Mrowak tulam ja mam rozstępy na piersiach od czasu dojrzewania, jak szybko urosły, ale one tak bledną, że na prawdę teraz są prawie niezauważalne Nawet mąż mówi, że ja sobie coś wmawiam.... ACH, MY KOBIETY...

młoda moja mała już w 37 tyg miała obwód główki 33cm, czym jestem przerażona...(pewnie urosła przez te3 tyg)....Tak więc widzisz, nie jesteś sama...

A Wasze maluszki jakie miały obwody główki przy urodzeniu? Pytanie do mamuś rozpakowanych
fasolka73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:18.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.