Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r. - Strona 136 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-17, 22:57   #4051
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

nasze malenstwo tak krzyczalo ze wyladowalismy na dyzurze u pediatry, znowu zmiana mleka na nutramigen bedziemy obserwowac, ona krzyczy ja placze z nia a dzis to juz tz sie poplakal i ma plesniawki
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-17, 23:54   #4052
749d3470e67da5a340716cf11c99d98c9d41692a_5eab587331573
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 505
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Grymelka
Odstaw na półkę ten język niemowląt i poczytaj jakąś broszurkę o karmieniu.
3 i 6 tygodni to skoki rozwojowe i dziecko potrzebuje więcej mleka. Najlepiej połóż się z nim do łóżka i przystawiaj ile chce. Po dwóch dniach piersi się dostosują do większego zamówienia i wszystko wróci do normy.
749d3470e67da5a340716cf11c99d98c9d41692a_5eab587331573 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 06:28   #4053
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

my po PRZESPANEJ NOCY moje przypuszczenia i pani dr moga sie sprawdzic, skaza lub nietolerancja laktozy.
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 07:37   #4054
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Baobabku dziękuję za dokładny opis

Dołączam się do pytania mrowak ...

Ja jestem załamana, syn mój wyje non stop ... chyba że śpi albo ma cycka w buzi Ja już nie wiem co robić i dzisiaj płakałam razem z Nim ... Mleko mam ale On co chwilę chce jeść i to jest błędne koło bo pije kilka łyków (tego pierwszego "cienkiego" mleka) i zasypia i za chwile znowu wyje i znowu się nie najada Czytałam w "języku niemowląt" że to totalnie bezsensu ... tylko czemu On tak płacze ... Kolkę wykluczam bo na rękach albo przy cycku leże mega zadowolony. Próbowałam się koło niego położyć i Go przytulać coby nie nauczyć wiecznego noszenia ale też nie pomaga Już nie wiem co robić Pediatra Go widziała tydzień temu i oceniła na super. Kurde moja Hania w ogóle nie płakała a On NON STOP - serce mi pęka

Mamuśki jaki laktator polecacie do dorywczego odciągania mleczka?? Ja po połogu powracam na aerobik i będę czasem potrzebowała mleczka Poza tym czasem też chcę się wyrwać do kina czy na "piwko" Zastanawiam się nad ręcznym Avent ISIS i elektrycznym Medela Mini coś tam A może polecacie coś innego?? Dodam że nie chciałabym się totalnie wykosztować bo to u mnie będzie używane raczej sporadycznie
Ja miałam w użyciu i jeden i drugi. To pierwszy jest lepszy jak będziesz chciała dyskretnie odciągnąć mleczko, bo ten Medeli dość głośny jest, i nie mam mowy o dyskrecji, ale za to siedzisz nic nie robisz a mleczko płynie do butli. Więc na użytek domowy to bym z lenistwa Medele wybrała, ale jeżeli np chcesz wrócić do pracy i tam odciągać mleko, to radziłabym ręczny, dobrze ściąga, i nie wydaje dźwięków.
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 08:37   #4055
mrowak
Zakorzenienie
 
Avatar mrowak
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Mamuśki jaki laktator polecacie do dorywczego odciągania mleczka??
ja mam ręczny Avent ISIS -jestem zadowolona choc uzywam baaaardzo rzadko juz teraz. Gdybym miała pewność, że mi się już nie przyda to bym Ci odstąpiła- używany chyba z 5-6 razy max. Ale nie wiem co mnie czeka.
A może Marcelek się źle przystawia do piersi? Niewygodnie mu czy co, że taki niedojedzony "chodzi"?
mrowak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 09:35   #4056
ania p
Zakorzenienie
 
Avatar ania p
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
nasze malenstwo tak krzyczalo ze wyladowalismy na dyzurze u pediatry, znowu zmiana mleka na nutramigen bedziemy obserwowac, ona krzyczy ja placze z nia a dzis to juz tz sie poplakal i ma plesniawki
Darusiaa - jak ma pleśniawki to wywal koniecznie smoki i kup nowe sterylizacja tu może nic nie dać . U mojej znajomej to nawracało póki smoków nie wymieniła na nowe .

Gmyrelka - zachciało nam się drugiego dziecka to mamy za swoje Moja dzis dla odmiany trenowała łypanie od 2do 3 i za nic nie chciała iśc spać . Do tego obudziła Szymka i jak poszła spać to ten mi nie spał wkońcu poszłam z nim się położyłam i tam usnełam .. tylko czuje się jak połamana bo jego łóżeczko bardzo małe . Szkoda że młody płacze . A może trzeba go spetać czymś ? Albo jakiś leżaczek czy chusta by pomogły ? Moja tez najchętniej by na rączkach siedziała . ja mam i jeden i drugi . medela o niebo lepsza bo ten ręczny działa mi na nerwy, choć też jest dobry


Właśnie małej odleciał pępuszek .. i dobrze z głowy . czyli nic nie robienie w sumie dobrze działa bo ja tylko raz dziennie osteniseptem przemywałam bo wg. nowych jakiś tam zaleceń już się spirytu nie stosuje bynajmniej u mnie w szpitalu.

Miłego dnia
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
ania p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 09:57   #4057
anakazar
Zakorzenienie
 
Avatar anakazar
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Ja też jestem;/

gusinek eh mamy dzisiaj swój 18-sty i co?i pewnie guzik...

Naspacerowałam się wczoraj i dzisiaj też zamierzam,u nas pogoda piękna,więc to sama przyjemnośc

Eh moja niunia chyba nie będzie solidarna z mamusią i da tatusiowi wygrac zakładzik,bo już straciłam nadzieję,że do wtorku się coś ruszy.

Te marcowe dzieciaczki takie szybkie były,a te kwietniowe to się ociągają bardzo z wyjściem...
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech

"Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley
anakazar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 09:58   #4058
machaj
Raczkowanie
 
Avatar machaj
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 495
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
Mamuśki jaki laktator polecacie do dorywczego odciągania mleczka?? Ja po połogu powracam na aerobik i będę czasem potrzebowała mleczka Poza tym czasem też chcę się wyrwać do kina czy na "piwko" Zastanawiam się nad ręcznym Avent ISIS i elektrycznym Medela Mini coś tam A może polecacie coś innego?? Dodam że nie chciałabym się totalnie wykosztować bo to u mnie będzie używane raczej sporadycznie

jeśli naprawdę chcesz sporadycznie używać to ja bym ci polecała laktator LACTA PLUS... największym plusem jest koszt.. bo cena to ok 30 zł.. wygląda może mało 'atrakcyjnie' ale fajnie odciąga... w zestawie z buteleczką... jeśli chcesz odciągać raz na jakiś czas to wystarcza
tu masz zdj
http://www.gieldamamy.pl/foto/2009-06-01/lakt2.jpg
machaj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 10:02   #4059
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

nie mamy juz pępka, po mleku nie ma szału tak aniu już byłam dzisiaj i kupilam na szczescie znalazlam te do butelek ktore mamy bo u nas jest ciezko z takimi rzeczami.
Jednak nawet bebilon u nas egzaminu nie zdal i skaza jest, ale mimo wszystko nam ulżyło bo przynajmniej wiemy co jej jest i dlaczego tak rozpaczliwie krzyczala.

---------- Dopisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 10:01 ----------

u nas tez nie stosuja juz spirytusu, kazala tylko delikatnie woda z mydlem bo jednak ta wydzielinka sie od spodu zbiera, a teraz jak to pielegnowac jak taka malusia ranka jest?normalnie tez tylko woda?
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 10:14   #4060
Asiuulka89
Zakorzenienie
 
Avatar Asiuulka89
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Mnie pediatra mowila ze plesniawki nie biora sie ze zlej higieny twarzy sa od mleka najczesciej.. duzo dzieci je ma i to nic strasznego u nas pomogla nystatyna i wcale smoczkow nie zmienialam
Asiuulka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 10:32   #4061
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

nystatyna?
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 10:37   #4062
Asiuulka89
Zakorzenienie
 
Avatar Asiuulka89
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
nystatyna?
dokladnie. plesniawki to nic innego jak drozdzaki
Asiuulka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 10:45   #4063
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

ale to jak? ty karmilas i bralas czy jak?
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 10:50   #4064
Asiuulka89
Zakorzenienie
 
Avatar Asiuulka89
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
ale to jak? ty karmilas i bralas czy jak?
nie no bezposrednio do buzki moczylam wacik w nystatynie i mylam cala buzke tym ona polykala te resztki i to schodzilo jej do gardelka i ta leczylo i moczylam smoki w tym raz dziennie ijej podawalam. stosowalam to 10 dni
Asiuulka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 10:51   #4065
mloda1989
Zakorzenienie
 
Avatar mloda1989
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 321
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

bylam wczoraj w szpitalu....i co i lekarz po swojemu termin zaczal wyliczac i wyliczyl mi ze mialam na 15.04 wiec jestem dopiero 3 dni po terminie...ehh....ale zrobil usg...zbadal lozysko wody, przeplywy i wszystko ok nic nie wskazuje na to zebym byla tyle po terminie wiec najprawdopodobniej tamten sie pomylil....bo ten mi ten termin wyliczal z usg ktore mialam w konkretnych tygodniach i te co zrobil wczoraj potwierdzilo to....wiec jestem spokojniejsza ale i zla ze nadal w dwupaku....jakbym sie uparla to by mnie zostawili w szpitalu...ale wolalam w domu poczekac niz tam....a noz sie jeszcze cos ruszy samo....w poniedzialek ide na kolejna kontrole na ktg i zobaczymy co wtedy bedzie....

tylko kurde nie wiem co z l4 bo lekarz wystawil mi do 17.04 i do 17.04 kazal sie zglosic do szpitala....tylko ze on zle termin wyliczyl....czy teraz uwzgledni to ze mi termin sie zmienil i wystawi zwolnienie? ehh
mloda1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 11:34   #4066
gusinek
Rozeznanie
 
Avatar gusinek
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 568
GG do gusinek
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez anakazar Pokaż wiadomość
Ja też jestem;/

gusinek eh mamy dzisiaj swój 18-sty i co?i pewnie guzik...

Naspacerowałam się wczoraj i dzisiaj też zamierzam,u nas pogoda piękna,więc to sama przyjemnośc

Eh moja niunia chyba nie będzie solidarna z mamusią i da tatusiowi wygrac zakładzik,bo już straciłam nadzieję,że do wtorku się coś ruszy.

Te marcowe dzieciaczki takie szybkie były,a te kwietniowe to się ociągają bardzo z wyjściem...
jestem
u mnie cisza nic sie nie dzieje, dzisiaj 18 wiec to termin z ostatniego usg (po cichu liczyłam na niego ale jak widac nadal jestem) ale jakoś mam przeczucie ze urodze po terminie grrr
wczoraj tez byłam na długasnym spacerze a potem jeszcze sexik z mężem i nic ...

Cytat:
Napisane przez mloda1989 Pokaż wiadomość
bylam wczoraj w szpitalu....i co i lekarz po swojemu termin zaczal wyliczac i wyliczyl mi ze mialam na 15.04 wiec jestem dopiero 3 dni po terminie...ehh....ale zrobil usg...zbadal lozysko wody, przeplywy i wszystko ok nic nie wskazuje na to zebym byla tyle po terminie wiec najprawdopodobniej tamten sie pomylil....bo ten mi ten termin wyliczal z usg ktore mialam w konkretnych tygodniach i te co zrobil wczoraj potwierdzilo to....wiec jestem spokojniejsza ale i zla ze nadal w dwupaku....jakbym sie uparla to by mnie zostawili w szpitalu...ale wolalam w domu poczekac niz tam....a noz sie jeszcze cos ruszy samo....w poniedzialek ide na kolejna kontrole na ktg i zobaczymy co wtedy bedzie....

tylko kurde nie wiem co z l4 bo lekarz wystawil mi do 17.04 i do 17.04 kazal sie zglosic do szpitala....tylko ze on zle termin wyliczyl....czy teraz uwzgledni to ze mi termin sie zmienil i wystawi zwolnienie? ehh
ale zamieszanie robią Ci lekarze grr, ale dobrze ze przyjanmniej z dzieckiem, łożyskiem i wodami ok
__________________
mój skarb Bartuś 30.04.2010 3400 57cm

przeczytaj proszę, może Ty potrafisz pomóc

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...4#post35342764

gusinek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 11:35   #4067
Gmyrelka
Wtajemniczenie
 
Avatar Gmyrelka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 2 020
GG do Gmyrelka
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

[1=749d3470e67da5a340716cf 11c99d98c9d41692a_5eab587 331573;18648623]Grymelka
Odstaw na półkę ten język niemowląt i poczytaj jakąś broszurkę o karmieniu.
3 i 6 tygodni to skoki rozwojowe i dziecko potrzebuje więcej mleka. Najlepiej połóż się z nim do łóżka i przystawiaj ile chce. Po dwóch dniach piersi się dostosują do większego zamówienia i wszystko wróci do normy.[/QUOTE]

O skokach wiem i problem w tym że to trwa już tydzień ... Najgorsze jest to że On się drze w niebogłosy - nie to że marudzi a na rękach jest spokojny jak aniołek W nocy ładnie śpi bo budzi się co 2,5-3h więc chyba jakby był głodny to by tak nie spał Bo ja już świruje i chcę Mu mleczko modyfikowane kupić żeby sprawdzić czy po podaniu się uspokoi ... szkoda mi tylko tego że takie ładne bielusie mleczko mi z cycków kapie

Dziękuję za opinie w sprawie laktatorów - muszę się w końcu na coś zdecydować mróweczko Ty sobie swój zostaw bo przecież pewnie będziesz chciała czasem opuścić Gabrysię i wybrać się np na zakupy

Aniu p próbowałam Go ciasno otulać i jak chce Mu się spać to jest ok bo tak sobie śpi a jak ma fazę na darcie to nawet to nie pomaga Kładę się koło Niego - całuję przytulam bo przecież nosić Go ciągle nie będę ... i NIC.

Ja już wymiękam bo szkoda mi Go strasznie bo totalnie nie wiem o co Mu chodzi, jest tak nieszczęśliwym dzieckiem że szkoda gadać - mam nadzieję że to minie ... W nocy śpi bardzo ładnie a w dzień jak nie śpi i nie wisi na cycku to WYJE tak że łeb mi pęka
__________________

Gmyrelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 11:45   #4068
ania p
Zakorzenienie
 
Avatar ania p
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
nie mamy juz pępka, po mleku nie ma szału tak aniu już byłam dzisiaj i kupilam na szczescie znalazlam te do butelek ktore mamy bo u nas jest ciezko z takimi rzeczami.
Jednak nawet bebilon u nas egzaminu nie zdal i skaza jest, ale mimo wszystko nam ulżyło bo przynajmniej wiemy co jej jest i dlaczego tak rozpaczliwie krzyczala.

?
Dobrze ze lekarka zaczeła od nutramigenu bo jest gorszy w smaku A jak się zaczyna odwrotnie to potem nie każde dziecko chce to pić .. capi to jak stare ziemniory zepsute Może to jakas chwilowa jazda miejmy nadzieje że szybko jej przejdzie . a smoki dobrze zrobiłas pare groszy a lepiej zmienić

Cytat:
Napisane przez Asiuulka89 Pokaż wiadomość
Mnie pediatra mowila ze plesniawki nie biora sie ze zlej higieny twarzy sa od mleka najczesciej.. duzo dzieci je ma i to nic strasznego u nas pomogla nystatyna i wcale smoczkow nie zmienialam
raczej każą zmieniać . Bynajmniej mi lekarka kazała jak mały miał . zreszta smoczki to pare groszy . ja tez miałam nystatyne i szybko zeszło

Cytat:
Napisane przez Gmyrelka Pokaż wiadomość
O skokach wiem i problem w tym że to trwa już tydzień ... Najgorsze jest to że On się drze w niebogłosy - nie to że marudzi a na rękach jest spokojny jak aniołek W nocy ładnie śpi bo budzi się co 2,5-3h więc chyba jakby był głodny to by tak nie spał Bo ja już świruje i chcę Mu mleczko modyfikowane kupić żeby sprawdzić czy po podaniu się uspokoi ... szkoda mi tylko tego że takie ładne bielusie mleczko mi z cycków kapie

Dziękuję za opinie w sprawie laktatorów - muszę się w końcu na coś zdecydować mróweczko Ty sobie swój zostaw bo przecież pewnie będziesz chciała czasem opuścić Gabrysię i wybrać się np na zakupy

Aniu p próbowałam Go ciasno otulać i jak chce Mu się spać to jest ok bo tak sobie śpi a jak ma fazę na darcie to nawet to nie pomaga Kładę się koło Niego - całuję przytulam bo przecież nosić Go ciągle nie będę ... i NIC.

Ja już wymiękam bo szkoda mi Go strasznie bo totalnie nie wiem o co Mu chodzi, jest tak nieszczęśliwym dzieckiem że szkoda gadać - mam nadzieję że to minie ... W nocy śpi bardzo ładnie a w dzień jak nie śpi i nie wisi na cycku to WYJE tak że łeb mi pęka
A może chuste możesz od kogoś pożyczyć i wytestować może to taki mami synek i przytulas o być go w takiej chuście nosiła ?
Ja własnie wezme od kolezanki na testa i zobacze czy się małej spodoba . a piłaś jakiś koperek czy cuś ? Może brzuszek go meczy a nie widac . biedny mały
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
ania p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 11:53   #4069
madziwnia
Zakorzenienie
 
Avatar madziwnia
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wiadomości: 6 105
Send a message via Skype™ to madziwnia
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

avent ISIS mam i jest super!!! oczywiscie ręczny.Polecam!


[1=749d3470e67da5a340716cf 11c99d98c9d41692a_5eab587 331573;18648623]Grymelka
Odstaw na półkę ten język niemowląt i poczytaj jakąś broszurkę o karmieniu.
3 i 6 tygodni to skoki rozwojowe i dziecko potrzebuje więcej mleka. Najlepiej połóż się z nim do łóżka i przystawiaj ile chce. Po dwóch dniach piersi się dostosują do większego zamówienia i wszystko wróci do normy.[/QUOTE]
gmyrellka ola ma racje... połozna mi to samo mówiłą dziecko w tych tygodniach zmienia swoje zapotrzebowanie i tylko przestawic sie musza piersiaki..

A moja jak czasami zaczyna sie wiercic przy karmieniu to ja mocno sciskam opatulonym kocem do siebie.. tak jaby ja kępuje.. i spokojna sie robi...
Spróbuj w dzien czasami jak pąłcze dziecko skrepowac moze poczuje sie bezieczniej i nie bedzie tak płakało.

---------- Dopisano o 11:53 ---------- Poprzedni post napisano o 11:51 ----------

PS.
A my dzis idziemy na pierwszy spacerek rodzinny!!!
i po drugie.. Michasia dzis pierwszy raz spała całą noc w swoim łóżeczku.. mnie jzu tyłek nie boli i lepiej mi wstawać.. i mąż zadowolony bo w koncu mógł mnie poprzytulac.. aj słodko było.. taka steskoniona za jego objęciem byłam... a michasia spała od 23 do 3.15 bo ja juz sama obudziłam.. przeginała a pampers pełny był.
__________________
Michalina ur. 1 kwietnia 2010 r.

Pola ur. 3 czerwca 2014!
madziwnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 13:19   #4070
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

a to nie wiedzialam ze jest jakas w plynie, czy ja rozpuszczalas?

---------- Dopisano o 11:55 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ----------

chyba bede normalnie pędzlować takim lekiem co mi dr przepisala bo jednak nystatynka to antybiotyk jakby nie bylo

---------- Dopisano o 13:19 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ----------

aniu nutramigen nie dobry ale tak jak pisalam moja Oliwka jest jak odkurzacz
wszystko jej smakuje
Nan byl fajny, bebilon byl super, nutramigen tez jest swietny:P podobnie jak edpumisan infacol i inne takie, hehe
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 13:20   #4071
drcron
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Dzien dobry

ja tylko na chwilke
chcialam podziekowac wszystkim za gratulacje i za kciuki my juz jestesmy w domku dzisiaj o 12 nas wypuscili
w wolnej chwili was nadrobie

GRATULUJE nowym mamusia

potem opisze tez moj traumatyczny porod ale teraz jedyne co napisze to NIGDY WIECEJ PORODU SILAMI NATURY
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech.
Juleczka 08.04.2010
nasz mały wielki cud TP 05.11.2013

drcron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 13:26   #4072
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

dobrze ze ja nie mam takiej traumy z porodu, mimo ze tez cholernie ciezki byl;/, i drugi tez bym chciala sn
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 14:14   #4073
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez drcron Pokaż wiadomość
Dzien dobry

ja tylko na chwilke
chcialam podziekowac wszystkim za gratulacje i za kciuki my juz jestesmy w domku dzisiaj o 12 nas wypuscili
w wolnej chwili was nadrobie

GRATULUJE nowym mamusia

potem opisze tez moj traumatyczny porod ale teraz jedyne co napisze to NIGDY WIECEJ PORODU SILAMI NATURY
Pociesze Cię z tym porodem. Ja po pierwszym miałam taką traumę, że z drugim zajść już nie mogłam, chyba ze strachu że będzie trzeba urodzić. Potem myślałam że bez wywołania nic nie wyjdzie, bo jak mi wody odeszły to ze starchu też skurcze blokowałam to mi dali oxytocynę. I o dziwo jak jestem po, to bolało, ale bez jakiś takich bóli że jesteś pewna że umierasz. I następne to już bym bez strachu poszła rodzić, tylko na szczęście za 4 tyg będę miała zamontowaną spiralkę, i nie planuję. To z takim podejściem że był to mój ostatni raz to już wogle miło wspominam
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 14:36   #4074
MadCat
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 428
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez drcron Pokaż wiadomość
NIGDY WIECEJ PORODU SILAMI NATURY
A mówiłam


Cytat:
Napisane przez pl_madzia Pokaż wiadomość
tylko na szczęście za 4 tyg będę miała zamontowaną spiralkę
Jak to za 4 tyg? Podobno się montuje 4 mies po porodzie.
__________________
Matylda
21.04.2010

MadCat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 15:34   #4075
drcron
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Mala śpi za godzine idziemy na pierwszy spacer < zalecenie Pani doktor - godzina spaceru bo cieplutko i nie wieje > pomalu was nadrabiam a teraz opiesze swoj porod

caly dzien meczylam sie z bolami byly nieregularne od 00.00 do 4.00 wystepowaly co 2-4 minuty jednak zwlekalam z wyjazdem do szpitala bo ciagle uwazalam ze jest zawczesnie o 4.05 dostalam telefon < ktos dzwonil z numeru ukrytego i nic sie nie odzywal < smiejemy sie do dzis ze Julka do mnie zadzwonila zeby pospieszyc wyjazd do szpitala> telefon obudzil eza i juz nie bylo wyjscia trzeba bylo jechac do szpitala na izbie przyjec dwie minuty po czym badanie przez polozna < pozytywnie zakrecona > z tego pospiechu zapomnialam swoje uzadzenie TENS ale w szpitalu na szczescie bylo dostepne diagnoza poloznej rozwarcie na 4 potem ktg badanie przez gina szyjka na 1 cm dostalam opiernicz ze tak dlugo zwlekalam ale jak mu powiedzialam ze bylam w poniedzialek i mnie do domu odeslali to sie smial mowil ze mam szczescie ze nie urodzilam po drodze w ciagu godziny rozwarcie zwiekszylo sie do 7 kolejna godzina rozwarcie na 9 w tej godzinie kozystalam z pilki drabinek i najwspanialszej rzeczy jaka jest TENS mialam bole krzyzowe i jak wylaczylam na chwilke to myslalam ze mi kregoslup przez dupsko chca wyciagnac potem jak patrzylam na pilke to robilo mi sie nieedobrze i skurcze na sama mysl byly co minute ale byly bardzo krotkie za krotkie przy rozwarciu na 9 polozyli mnie na lozko szyjka nadal 1 cm ale delkiatna jak pergamin jednak nie chciala sie zgladzic bolalo troszke ale dalo sie znesc rozwarcie sie zrobilo zaczely sie parte od godziny 8.00 skurcze parte co minute a czasem co 30 sekund trwaly chwilke potem sie wydluzaly i zasd skracaly bolalo strasznie chcieli mi zabrac tensa ale sobie nie dalam ustawilam na maxa i to mi pomagalo bo nie bolalo z kregoslupa tak bardzo maz mowil ze kopie jak mnie dotykal zaczela sie cala akcja kolo godziny 9.00 glowka sie pokazala polozna krzyczy WIDZE CZARNE WLOSKI JESZCZE JEDNO PARCIE I WYJDZIE wtedy lekarz mnie zestresowal < krzyknelam z bolu tak ze polozna stojaca obok stracila na chwile sluch i on cos glupiego powiedzial i w tym momencie cala akcja sie zatrzymala minela minuta dwie trzy a ja nie mialam zadnego skurczu podlaczyli mi oxy ktore splynelo w ciagu 5 minut w calosci dostalam skurczu ale nie byl tak mocny maz krzyczal bym parla a ja juz nie mialam sily wszystko mnie bolalo ale zaparalm sie i ostatkiem sil zaczelam przec i krzyczec lekarz z mezem na mnie klrzyczeli bym nie darla sie tylko parla a ja krzyczalam na nich ze krzyk pomaga mi przec i zeby sie zamkneli bo wstane i pojde do domu lekarz podszedl blizej i niechcacy < hihi z premedytacja> noga mi sie zeslizgnela z podtrzymywacza i dostal kopniaka w udo szybko wrocil na swoje miejsce trwalo to za dlugo po 25 minutach parcia lekarz zadecydowal zeby wezwac anestezjologa ale polozna mowi nie trzeba damy rade < jak uslyszalam zee cc bede miala miec to dostalam tekiego pauera > niunia wyskoczyla przy jednym parciu ale wczesniej przy wczesniejszym skurczu polozna zaczela mnie nacinac i zapozno zaczela bo w polowie skurcz sie skonczyl i ja krzycze STOP SKURCZ SIE SKONCZYL BOLI JAK CHOLERA wiec cieli mnie na zywca jak niunia sie urodzila polozyli mi ja na sekunde na brzuszek i odrazu zabrali bo zaczela siniec byla owinieta 3 razy pepowina maz podszedl do stolika gdzie ja lekarka badala polozna mowi do mnie ze teraz lozysko i koniec porodu i ze mnie nagle chlusnela krew lekarz sie przerazil i wygonil mojego meza < lekarz mowi do niego <ostatnie co pamietam > NIECH PAN NATYCHMIAST Z TAD WYJDZIE ponoc na chwilke stracilam przytomnosc odzyskalam jak polozna mnie klepala po twarzy a drucos mi podawala lekarz pytal z kad ta krew a ona ze nie wie lekarz do mnie zebym parla lozysko teraz a ja NIE
ON - DLACZEGO NIE
JA - BO NIE MAM SILY :P
ON - NO TO CI POMOGE
potem wypchal za mnie lozysko ale nie cale sie odkleilo i musial mnie lyzeczkowac bolalo okropnie jakby ktps korkociag mi do srodka wsadzil potem mnie zszywal zalozyl 3 szwy jeden w srodku i na zewnatrz dwa tez bolaly bo dal zamale znieczulenie ale juz bylo mi wszystko jedno przelozyli na lozko i postawili z boku obok pielegniarek na poltorej godziny bym odpoczela mialam nie spac ale jak tylko mnie polozyli i dali dziecko odrazu zasnelam nie moglam sie ruszyc przespalam kilka minut i sie obudzilam polozna mowila ze jestem niepowazna no ale ja caly dzien i cala noc nie spalam wiec mialam prawo potem zawiezli mnie do pokoju maz pojechal do sklepu po kilka rzeczy i zawiadamial rodzine a ja do poloznej mowie czy moge isc siusiu ona ze da mi basen no to ja zeby do basenu to sama sikala ja chce do wc isc wiec wstalam ona mowi ze idzie ze mna ja ze nie ze sama tam dojde no i doszlam tylko z powrotem byllo juz kiepsko siedzialam 10 minut zanim wrocilam ale dalam rade o wlasnych silach potem poszlam sie wykapac
najgorsze bylo kilka dni pozniej jak polozylam sie na brzuszku i nagle cos mi wylecialo poszlam do wc a tam skrzep wielkosci mojej piesci za chwile wypadly jeszcze dwa polecialam do poloznej ta mi mowi ze to normalne po jakis 5 minutach przychodzi do mnie lekarz i sie pyta co sie stalo wiec mu mowie a on ze to on mnie lyzeczkowal i ze mnie zbada wiec mowie mu ze nie zbada mnie bo mnie boli jak on mnie bada i czekam na swoejgo lekarza bo bedzie rano na obchodzie powiedzial ze jak cos bedzie mnie bolalo to mam dac znac i sobie poszedl na wizycie kekarz mnie zbadal i stwierdzil ze wszystko jest ok nie ma sie czym martwic po 7 dniach zdjeli szwy i zapomnialam co to porod a jeszcze po porodzie balam sie isc do wc zrobic kupke bo myslalam ze mi tylek rozsadzi i polozna zapewniala ze nie grozi mi to i co musieli mi szwy poprawiac bo jeden sie rozwiazal ale juz polozna mi je poprawila nic nie czulam

pobyt w szpitalu rewelacja caly personel przermily kolezanka z pokoju cudowna dostawalysmy glupawki polozne przychodzily pytac czy wszytsko ok bo myslaly ze placzemy jedyne co martwilam sie o zdrowie mojej corci i jak podlanczali jej wlew do glowki to ja ryczalam jak ja wsdadzali do inkubatora to czasem ryczalam razem z nia podawali jej luminal na uspokojenie ale to nc nie dawalo bo ona go wykupowywala i dalej wariowala spalam po 2 godziny dziennie padalam na pyszczek ale chcialam czuwac nie chcialam spac jak ona byla w inkubatorze bo sie o nia balam dzisiaj juz jestesmy w domku czeka nas jeszcze troche badan ale wiem ze wyniki sa dobre i nie ma sie czym martwic a i jeszcze jedno
JESTEM NAJSZCZESLIWSZA NA SWIECIE I GDYBYM MIALA JESZCZE RAZ PRZEJSC PRZEZ TO WSZYSTKO < BOL NIE DO OPISANIA > TO DLA TEJ MOJEJ MALEJ KRUSZYNKI BYM ZROBILA TO I ZE 100 RAZY ALBO I WIECEJ

---------- Dopisano o 15:34 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

a bol jak moge go opisac albo porownac to takie uczucie jakby ktos sciskal mnie w imadle rozsadzal dynamitem brzuch a kregoslup przez tylek chcial wyciagnac tak to odczulam
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech.
Juleczka 08.04.2010
nasz mały wielki cud TP 05.11.2013

drcron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 15:48   #4076
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

drcron wiec wiesz co czulam jak nie mialam caly porod tensa;D
tez czulam naciecie, bo skurcz akurat ustal..ale mimo wszystko dobrze porod wspominam nastepne bedzie na bank:P
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 16:17   #4077
pl_madzia
Zakorzenienie
 
Avatar pl_madzia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 6 600
GG do pl_madzia
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez MadCat Pokaż wiadomość
A mówiłam



Jak to za 4 tyg? Podobno się montuje 4 mies po porodzie.
Z moim lekarzem rozmawiałam, to powiedział że 6 tyg. po porodzie. Więc kazał dzwonić po 4 tyg. od porodu żeby się umówić na jakąś godzinę, taką żeby mi nie kolidowało z opieką nad synkiem.

---------- Dopisano o 16:17 ---------- Poprzedni post napisano o 16:09 ----------

Cytat:
Napisane przez drcron Pokaż wiadomość
Mala śpi za godzine idziemy na pierwszy spacer < zalecenie Pani doktor - godzina spaceru bo cieplutko i nie wieje > pomalu was nadrabiam a teraz opiesze swoj porod

caly dzien meczylam sie z bolami byly nieregularne od 00.00 do 4.00 wystepowaly co 2-4 minuty jednak zwlekalam z wyjazdem do szpitala bo ciagle uwazalam ze jest zawczesnie o 4.05 dostalam telefon < ktos dzwonil z numeru ukrytego i nic sie nie odzywal < smiejemy sie do dzis ze Julka do mnie zadzwonila zeby pospieszyc wyjazd do szpitala> telefon obudzil eza i juz nie bylo wyjscia trzeba bylo jechac do szpitala na izbie przyjec dwie minuty po czym badanie przez polozna < pozytywnie zakrecona > z tego pospiechu zapomnialam swoje uzadzenie TENS ale w szpitalu na szczescie bylo dostepne diagnoza poloznej rozwarcie na 4 potem ktg badanie przez gina szyjka na 1 cm dostalam opiernicz ze tak dlugo zwlekalam ale jak mu powiedzialam ze bylam w poniedzialek i mnie do domu odeslali to sie smial mowil ze mam szczescie ze nie urodzilam po drodze w ciagu godziny rozwarcie zwiekszylo sie do 7 kolejna godzina rozwarcie na 9 w tej godzinie kozystalam z pilki drabinek i najwspanialszej rzeczy jaka jest TENS mialam bole krzyzowe i jak wylaczylam na chwilke to myslalam ze mi kregoslup przez dupsko chca wyciagnac potem jak patrzylam na pilke to robilo mi sie nieedobrze i skurcze na sama mysl byly co minute ale byly bardzo krotkie za krotkie przy rozwarciu na 9 polozyli mnie na lozko szyjka nadal 1 cm ale delkiatna jak pergamin jednak nie chciala sie zgladzic bolalo troszke ale dalo sie znesc rozwarcie sie zrobilo zaczely sie parte od godziny 8.00 skurcze parte co minute a czasem co 30 sekund trwaly chwilke potem sie wydluzaly i zasd skracaly bolalo strasznie chcieli mi zabrac tensa ale sobie nie dalam ustawilam na maxa i to mi pomagalo bo nie bolalo z kregoslupa tak bardzo maz mowil ze kopie jak mnie dotykal zaczela sie cala akcja kolo godziny 9.00 glowka sie pokazala polozna krzyczy WIDZE CZARNE WLOSKI JESZCZE JEDNO PARCIE I WYJDZIE wtedy lekarz mnie zestresowal < krzyknelam z bolu tak ze polozna stojaca obok stracila na chwile sluch i on cos glupiego powiedzial i w tym momencie cala akcja sie zatrzymala minela minuta dwie trzy a ja nie mialam zadnego skurczu podlaczyli mi oxy ktore splynelo w ciagu 5 minut w calosci dostalam skurczu ale nie byl tak mocny maz krzyczal bym parla a ja juz nie mialam sily wszystko mnie bolalo ale zaparalm sie i ostatkiem sil zaczelam przec i krzyczec lekarz z mezem na mnie klrzyczeli bym nie darla sie tylko parla a ja krzyczalam na nich ze krzyk pomaga mi przec i zeby sie zamkneli bo wstane i pojde do domu lekarz podszedl blizej i niechcacy < hihi z premedytacja> noga mi sie zeslizgnela z podtrzymywacza i dostal kopniaka w udo szybko wrocil na swoje miejsce trwalo to za dlugo po 25 minutach parcia lekarz zadecydowal zeby wezwac anestezjologa ale polozna mowi nie trzeba damy rade < jak uslyszalam zee cc bede miala miec to dostalam tekiego pauera > niunia wyskoczyla przy jednym parciu ale wczesniej przy wczesniejszym skurczu polozna zaczela mnie nacinac i zapozno zaczela bo w polowie skurcz sie skonczyl i ja krzycze STOP SKURCZ SIE SKONCZYL BOLI JAK CHOLERA wiec cieli mnie na zywca jak niunia sie urodzila polozyli mi ja na sekunde na brzuszek i odrazu zabrali bo zaczela siniec byla owinieta 3 razy pepowina maz podszedl do stolika gdzie ja lekarka badala polozna mowi do mnie ze teraz lozysko i koniec porodu i ze mnie nagle chlusnela krew lekarz sie przerazil i wygonil mojego meza < lekarz mowi do niego <ostatnie co pamietam > NIECH PAN NATYCHMIAST Z TAD WYJDZIE ponoc na chwilke stracilam przytomnosc odzyskalam jak polozna mnie klepala po twarzy a drucos mi podawala lekarz pytal z kad ta krew a ona ze nie wie lekarz do mnie zebym parla lozysko teraz a ja NIE
ON - DLACZEGO NIE
JA - BO NIE MAM SILY :P
ON - NO TO CI POMOGE
potem wypchal za mnie lozysko ale nie cale sie odkleilo i musial mnie lyzeczkowac bolalo okropnie jakby ktps korkociag mi do srodka wsadzil potem mnie zszywal zalozyl 3 szwy jeden w srodku i na zewnatrz dwa tez bolaly bo dal zamale znieczulenie ale juz bylo mi wszystko jedno przelozyli na lozko i postawili z boku obok pielegniarek na poltorej godziny bym odpoczela mialam nie spac ale jak tylko mnie polozyli i dali dziecko odrazu zasnelam nie moglam sie ruszyc przespalam kilka minut i sie obudzilam polozna mowila ze jestem niepowazna no ale ja caly dzien i cala noc nie spalam wiec mialam prawo potem zawiezli mnie do pokoju maz pojechal do sklepu po kilka rzeczy i zawiadamial rodzine a ja do poloznej mowie czy moge isc siusiu ona ze da mi basen no to ja zeby do basenu to sama sikala ja chce do wc isc wiec wstalam ona mowi ze idzie ze mna ja ze nie ze sama tam dojde no i doszlam tylko z powrotem byllo juz kiepsko siedzialam 10 minut zanim wrocilam ale dalam rade o wlasnych silach potem poszlam sie wykapac
najgorsze bylo kilka dni pozniej jak polozylam sie na brzuszku i nagle cos mi wylecialo poszlam do wc a tam skrzep wielkosci mojej piesci za chwile wypadly jeszcze dwa polecialam do poloznej ta mi mowi ze to normalne po jakis 5 minutach przychodzi do mnie lekarz i sie pyta co sie stalo wiec mu mowie a on ze to on mnie lyzeczkowal i ze mnie zbada wiec mowie mu ze nie zbada mnie bo mnie boli jak on mnie bada i czekam na swoejgo lekarza bo bedzie rano na obchodzie powiedzial ze jak cos bedzie mnie bolalo to mam dac znac i sobie poszedl na wizycie kekarz mnie zbadal i stwierdzil ze wszystko jest ok nie ma sie czym martwic po 7 dniach zdjeli szwy i zapomnialam co to porod a jeszcze po porodzie balam sie isc do wc zrobic kupke bo myslalam ze mi tylek rozsadzi i polozna zapewniala ze nie grozi mi to i co musieli mi szwy poprawiac bo jeden sie rozwiazal ale juz polozna mi je poprawila nic nie czulam

pobyt w szpitalu rewelacja caly personel przermily kolezanka z pokoju cudowna dostawalysmy glupawki polozne przychodzily pytac czy wszytsko ok bo myslaly ze placzemy jedyne co martwilam sie o zdrowie mojej corci i jak podlanczali jej wlew do glowki to ja ryczalam jak ja wsdadzali do inkubatora to czasem ryczalam razem z nia podawali jej luminal na uspokojenie ale to nc nie dawalo bo ona go wykupowywala i dalej wariowala spalam po 2 godziny dziennie padalam na pyszczek ale chcialam czuwac nie chcialam spac jak ona byla w inkubatorze bo sie o nia balam dzisiaj juz jestesmy w domku czeka nas jeszcze troche badan ale wiem ze wyniki sa dobre i nie ma sie czym martwic a i jeszcze jedno
JESTEM NAJSZCZESLIWSZA NA SWIECIE I GDYBYM MIALA JESZCZE RAZ PRZEJSC PRZEZ TO WSZYSTKO < BOL NIE DO OPISANIA > TO DLA TEJ MOJEJ MALEJ KRUSZYNKI BYM ZROBILA TO I ZE 100 RAZY ALBO I WIECEJ

---------- Dopisano o 15:34 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

a bol jak moge go opisac albo porownac to takie uczucie jakby ktos sciskal mnie w imadle rozsadzal dynamitem brzuch a kregoslup przez tylek chcial wyciagnac tak to odczulam
Jeju aż dreszcz grozy mnie przeszedł, tylko pogratulować siły
__________________
Eryk i Erwin



"Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
pl_madzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 16:45   #4078
sismuerte
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Joli Bord
Wiadomości: 559
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

http://allegro.pl/item998771947_lakt..._promocja.html

Ja polecam ten ręczny laktator. Dopiero co go kupiłam, ale już wypróbowałam i jestem zadowolona. A mam też elektryczny od bratowej, ale strasznie jest głośny - normalnie jak traktor A ten ręczny jest ok
__________________
Antoni Stanisław 30.03.2010:dz iekuje:
Je suis le content l`homme
sismuerte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 17:36   #4079
trolla2405
Rozeznanie
 
Avatar trolla2405
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 697
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez drcron Pokaż wiadomość
Mala śpi za godzine idziemy na pierwszy spacer < zalecenie Pani doktor - godzina spaceru bo cieplutko i nie wieje > pomalu was nadrabiam a teraz opiesze swoj porod

caly dzien meczylam sie z bolami byly nieregularne od 00.00 do 4.00 wystepowaly co 2-4 minuty jednak zwlekalam z wyjazdem do szpitala bo ciagle uwazalam ze jest zawczesnie o 4.05 dostalam telefon < ktos dzwonil z numeru ukrytego i nic sie nie odzywal < smiejemy sie do dzis ze Julka do mnie zadzwonila zeby pospieszyc wyjazd do szpitala> telefon obudzil eza i juz nie bylo wyjscia trzeba bylo jechac do szpitala na izbie przyjec dwie minuty po czym badanie przez polozna < pozytywnie zakrecona > z tego pospiechu zapomnialam swoje uzadzenie TENS ale w szpitalu na szczescie bylo dostepne diagnoza poloznej rozwarcie na 4 potem ktg badanie przez gina szyjka na 1 cm dostalam opiernicz ze tak dlugo zwlekalam ale jak mu powiedzialam ze bylam w poniedzialek i mnie do domu odeslali to sie smial mowil ze mam szczescie ze nie urodzilam po drodze w ciagu godziny rozwarcie zwiekszylo sie do 7 kolejna godzina rozwarcie na 9 w tej godzinie kozystalam z pilki drabinek i najwspanialszej rzeczy jaka jest TENS mialam bole krzyzowe i jak wylaczylam na chwilke to myslalam ze mi kregoslup przez dupsko chca wyciagnac potem jak patrzylam na pilke to robilo mi sie nieedobrze i skurcze na sama mysl byly co minute ale byly bardzo krotkie za krotkie przy rozwarciu na 9 polozyli mnie na lozko szyjka nadal 1 cm ale delkiatna jak pergamin jednak nie chciala sie zgladzic bolalo troszke ale dalo sie znesc rozwarcie sie zrobilo zaczely sie parte od godziny 8.00 skurcze parte co minute a czasem co 30 sekund trwaly chwilke potem sie wydluzaly i zasd skracaly bolalo strasznie chcieli mi zabrac tensa ale sobie nie dalam ustawilam na maxa i to mi pomagalo bo nie bolalo z kregoslupa tak bardzo maz mowil ze kopie jak mnie dotykal zaczela sie cala akcja kolo godziny 9.00 glowka sie pokazala polozna krzyczy WIDZE CZARNE WLOSKI JESZCZE JEDNO PARCIE I WYJDZIE wtedy lekarz mnie zestresowal < krzyknelam z bolu tak ze polozna stojaca obok stracila na chwile sluch i on cos glupiego powiedzial i w tym momencie cala akcja sie zatrzymala minela minuta dwie trzy a ja nie mialam zadnego skurczu podlaczyli mi oxy ktore splynelo w ciagu 5 minut w calosci dostalam skurczu ale nie byl tak mocny maz krzyczal bym parla a ja juz nie mialam sily wszystko mnie bolalo ale zaparalm sie i ostatkiem sil zaczelam przec i krzyczec lekarz z mezem na mnie klrzyczeli bym nie darla sie tylko parla a ja krzyczalam na nich ze krzyk pomaga mi przec i zeby sie zamkneli bo wstane i pojde do domu lekarz podszedl blizej i niechcacy < hihi z premedytacja> noga mi sie zeslizgnela z podtrzymywacza i dostal kopniaka w udo szybko wrocil na swoje miejsce trwalo to za dlugo po 25 minutach parcia lekarz zadecydowal zeby wezwac anestezjologa ale polozna mowi nie trzeba damy rade < jak uslyszalam zee cc bede miala miec to dostalam tekiego pauera > niunia wyskoczyla przy jednym parciu ale wczesniej przy wczesniejszym skurczu polozna zaczela mnie nacinac i zapozno zaczela bo w polowie skurcz sie skonczyl i ja krzycze STOP SKURCZ SIE SKONCZYL BOLI JAK CHOLERA wiec cieli mnie na zywca jak niunia sie urodzila polozyli mi ja na sekunde na brzuszek i odrazu zabrali bo zaczela siniec byla owinieta 3 razy pepowina maz podszedl do stolika gdzie ja lekarka badala polozna mowi do mnie ze teraz lozysko i koniec porodu i ze mnie nagle chlusnela krew lekarz sie przerazil i wygonil mojego meza < lekarz mowi do niego <ostatnie co pamietam > NIECH PAN NATYCHMIAST Z TAD WYJDZIE ponoc na chwilke stracilam przytomnosc odzyskalam jak polozna mnie klepala po twarzy a drucos mi podawala lekarz pytal z kad ta krew a ona ze nie wie lekarz do mnie zebym parla lozysko teraz a ja NIE
ON - DLACZEGO NIE
JA - BO NIE MAM SILY :P
ON - NO TO CI POMOGE
potem wypchal za mnie lozysko ale nie cale sie odkleilo i musial mnie lyzeczkowac bolalo okropnie jakby ktps korkociag mi do srodka wsadzil potem mnie zszywal zalozyl 3 szwy jeden w srodku i na zewnatrz dwa tez bolaly bo dal zamale znieczulenie ale juz bylo mi wszystko jedno przelozyli na lozko i postawili z boku obok pielegniarek na poltorej godziny bym odpoczela mialam nie spac ale jak tylko mnie polozyli i dali dziecko odrazu zasnelam nie moglam sie ruszyc przespalam kilka minut i sie obudzilam polozna mowila ze jestem niepowazna no ale ja caly dzien i cala noc nie spalam wiec mialam prawo potem zawiezli mnie do pokoju maz pojechal do sklepu po kilka rzeczy i zawiadamial rodzine a ja do poloznej mowie czy moge isc siusiu ona ze da mi basen no to ja zeby do basenu to sama sikala ja chce do wc isc wiec wstalam ona mowi ze idzie ze mna ja ze nie ze sama tam dojde no i doszlam tylko z powrotem byllo juz kiepsko siedzialam 10 minut zanim wrocilam ale dalam rade o wlasnych silach potem poszlam sie wykapac
najgorsze bylo kilka dni pozniej jak polozylam sie na brzuszku i nagle cos mi wylecialo poszlam do wc a tam skrzep wielkosci mojej piesci za chwile wypadly jeszcze dwa polecialam do poloznej ta mi mowi ze to normalne po jakis 5 minutach przychodzi do mnie lekarz i sie pyta co sie stalo wiec mu mowie a on ze to on mnie lyzeczkowal i ze mnie zbada wiec mowie mu ze nie zbada mnie bo mnie boli jak on mnie bada i czekam na swoejgo lekarza bo bedzie rano na obchodzie powiedzial ze jak cos bedzie mnie bolalo to mam dac znac i sobie poszedl na wizycie kekarz mnie zbadal i stwierdzil ze wszystko jest ok nie ma sie czym martwic po 7 dniach zdjeli szwy i zapomnialam co to porod a jeszcze po porodzie balam sie isc do wc zrobic kupke bo myslalam ze mi tylek rozsadzi i polozna zapewniala ze nie grozi mi to i co musieli mi szwy poprawiac bo jeden sie rozwiazal ale juz polozna mi je poprawila nic nie czulam

pobyt w szpitalu rewelacja caly personel przermily kolezanka z pokoju cudowna dostawalysmy glupawki polozne przychodzily pytac czy wszytsko ok bo myslaly ze placzemy jedyne co martwilam sie o zdrowie mojej corci i jak podlanczali jej wlew do glowki to ja ryczalam jak ja wsdadzali do inkubatora to czasem ryczalam razem z nia podawali jej luminal na uspokojenie ale to nc nie dawalo bo ona go wykupowywala i dalej wariowala spalam po 2 godziny dziennie padalam na pyszczek ale chcialam czuwac nie chcialam spac jak ona byla w inkubatorze bo sie o nia balam dzisiaj juz jestesmy w domku czeka nas jeszcze troche badan ale wiem ze wyniki sa dobre i nie ma sie czym martwic a i jeszcze jedno
JESTEM NAJSZCZESLIWSZA NA SWIECIE I GDYBYM MIALA JESZCZE RAZ PRZEJSC PRZEZ TO WSZYSTKO < BOL NIE DO OPISANIA > TO DLA TEJ MOJEJ MALEJ KRUSZYNKI BYM ZROBILA TO I ZE 100 RAZY ALBO I WIECEJ

---------- Dopisano o 15:34 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

a bol jak moge go opisac albo porownac to takie uczucie jakby ktos sciskal mnie w imadle rozsadzal dynamitem brzuch a kregoslup przez tylek chcial wyciagnac tak to odczulam
Szczęśliwe te które to czytają i już są po. Ja się rozmyśliłam. Nie rodzę. Pierdziele. Małej u mnie w brzuchu dobrze.
__________________
Postępuj tak, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło.J.M. Bocheński
trolla2405 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-18, 18:47   #4080
drcron
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.

Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
kochana najwazniejsze ze juz jestes po, a wiesz ze ja tez dostalam tlen ale o tym zapomnialam kompletnie, ale odlatywalam a niektorych momentach wiec mam prawo nie pamietac.

---------- Dopisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 09:55 ----------

nie mozna karmic przy naswietlaniu? nie wiedzialam a pewnie nas tez to czeka niestety
ja karmilam normalnie u nas naswietlania wygladaly tak 3 godziny swiecenia 3 godziny przerwy i tak cale 5 dob dobrze ze sie skonczylo bo spalam tylko po 2 godziny max raz zasnelam jak niunia byla w inkubatorze na siedzaco na krzesle <takim twardym> glowa mi poleciala dobrze ze polozna weszla bo moje dziecie na brzuszku bylo i co gdyby opuscila glowke i nie dala rady jej podniesc mialam wyrzuty potem juz kolezanke z pokoju prosilam zeby patrzyla na mnie czasem czy nie przysypiam ja ja tez pilnowalam jak ona przy synku czuwala
Cytat:
Napisane przez trolla2405 Pokaż wiadomość
Szczęśliwe te które to czytają i już są po. Ja się rozmyśliłam. Nie rodzę. Pierdziele. Małej u mnie w brzuchu dobrze.
ja tak krzyczalam podczas porodu ze nie chce juz rodzic a jak lekarz pytal co z dzieckiem to krzyczalam wsadzcie ja z powrotem tam jej dobrze

---------- Dopisano o 18:47 ---------- Poprzedni post napisano o 18:46 ----------

wiecie co moje dziecko ma jakies dziwne przezycia dzisiaj jak przed wyjsciem pielegniarka zabrala ja zeby wyjac weflon i dac zastrzyk to od tej pory jak spi to zrywa sie gwaltownie i zaczyna mocno plakac czy to normalne ??
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech.
Juleczka 08.04.2010
nasz mały wielki cud TP 05.11.2013

drcron jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.