Rozstanie z facetem - część 8 :( - Strona 159 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-26, 14:28   #4741
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Po co dałaś się przytulać? Jaką piękną iluzję można stworzyć, uzywając paru słow i gestów... Szkoda tylko, że mimo przejsc, nie potafilas sie wyzbyc naiwnosci. Facet ruszyl palcem i juz Cię mial. Dobrze, ze nie wyladowalas z nim w lozku, bo czulabys sie jeszcze gorzej. Chociaz wszystko przed Toba. A to, co zrobisz, zalezy o Ciebie. W takich sytuacjach, dla wlasnego dobra, warto jednak uzyc rozumu, a nie serca. Och, slodka naiwnosci...
Ja na spotkaniu (drugim i ostatnim) nie dałam się przytulić i trzymałam absolutny i bezwzględny dystans, a ten i tak się nie odezwał

Po krótkiej fali smutku, gdzie myślałam, że:
- nie odezwał się, bo jestem okropna pod każdym względem,
- a do tego moje życie jest beznadziejne,
- i mam wieczny bałagan
- stąd nie nadaję się nawet na koleżankę*

(*wiecie, niby ja zerwałam, ale on dawał mi mnóstwo powodów ku temu - przeświadczenie, że ktoś cię nie kocha jest wyniszczające tak samo, jak bycie porzuconym - dlatego gdzieś tam tliła się we mnie nadzieja, że on zrozumie błąd i będzie się starał)

przyszła fala racjonalnego myślenia. No i pojawiły się następujące opcje:
- nie odezwał się, bo mu non stop dogadywałam i sugerowałam, że jest beznadziejny,
- albo ma dziewczynę, która się o tym dowiedziała i był horror,
- lub też rozmawiał z koleżankami, które zdecydowanie odradzału mu mnie (nie pierwszy raz zresztą) i kontakt ze mną - coby zapomnieć,
- doszedł do wniosku że jestem zbyt ekstra i nie da sobie rady, by mi dorównać

Wersja (myślnik) ostatni podoba mi się najbardziej i działa kojąco na moje biedne nerwy - dlatego będę się tego trzymać.


Zadziwiające jest jednak, że (piszę to tutaj już kolejny raz) oni zachowują się tak samo. Szukanie kontaktu, olewka, szukanie kotaktu, olewka. I jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest ignorowanie ich za każdym razem. Bo przecież gdyby chcieli o nas powalczyć, to by powalczyli.

Czuję, że to było nasze ostatnie spotkanie w życiu. To dobrze.
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 14:40   #4742
ewcia1822
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Też bym sie chciała z nim spotkać tak bardzo... przytulić pocałować ja tego nie zniosę nie dam rady
Wmawiam sobie wszystkie rady jakie tylko tu przeczytam ale to nic nie daje to wszystko moja wina!
Kiedys mi powiedział ze juz sie tak nie maluje nie stroje do niego ... to napewno wszystko przez to jestem beznadziejna chce do mojego D...
ewcia1822 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 14:54   #4743
alalajna
Raczkowanie
 
Avatar alalajna
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Ewcia1822 uspokój się, takie rozżalanie nad sobą nic nie da, wiesz co ja kiedyś też się tak zochowywyałam jak Ty, i wiem, ze to nic dobrego nie przyniesie, ja się nauczyłam spokoju, ale po 100 zerwaniach. Tzn ok każdy przeżywa to na swój sposób, ale im będziesz w taki sposób o nim myślała, to popadniesz w jakąć obsesję. Kochana z ręką na sercu mówię Ci, żebyś nic nie pisała, to pomaga, a widzisz brak od niego odp jeszcze bardziej Cie frustruje..Ja wczoraj do swojego napisałam i dostałam odp, że on wie, że podjął dobrą decycję, to pomyśl jak ja się czuje, mimo tego jakoś się trzymam...
__________________
Odkryję moje drugie Ja
alalajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 15:02   #4744
paulka990
Raczkowanie
 
Avatar paulka990
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: okolice Krakowa :)
Wiadomości: 142
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
Ja na spotkaniu (drugim i ostatnim) nie dałam się przytulić i trzymałam absolutny i bezwzględny dystans, a ten i tak się nie odezwał

Po krótkiej fali smutku, gdzie myślałam, że:
- nie odezwał się, bo jestem okropna pod każdym względem,
- a do tego moje życie jest beznadziejne,
- i mam wieczny bałagan
- stąd nie nadaję się nawet na koleżankę*

(*wiecie, niby ja zerwałam, ale on dawał mi mnóstwo powodów ku temu - przeświadczenie, że ktoś cię nie kocha jest wyniszczające tak samo, jak bycie porzuconym - dlatego gdzieś tam tliła się we mnie nadzieja, że on zrozumie błąd i będzie się starał)

przyszła fala racjonalnego myślenia. No i pojawiły się następujące opcje:
- nie odezwał się, bo mu non stop dogadywałam i sugerowałam, że jest beznadziejny,
- albo ma dziewczynę, która się o tym dowiedziała i był horror,
- lub też rozmawiał z koleżankami, które zdecydowanie odradzału mu mnie (nie pierwszy raz zresztą) i kontakt ze mną - coby zapomnieć,
- doszedł do wniosku że jestem zbyt ekstra i nie da sobie rady, by mi dorównać

Wersja (myślnik) ostatni podoba mi się najbardziej i działa kojąco na moje biedne nerwy - dlatego będę się tego trzymać.


Zadziwiające jest jednak, że (piszę to tutaj już kolejny raz) oni zachowują się tak samo. Szukanie kontaktu, olewka, szukanie kotaktu, olewka. I jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest ignorowanie ich za każdym razem. Bo przecież gdyby chcieli o nas powalczyć, to by powalczyli.

Czuję, że to było nasze ostatnie spotkanie w życiu. To dobrze.
hm wiesz ciekawe te twoje myślniki ;p ja bym jednak dodała jeszcze jeden - zapomniał, że w ogóle ze mną rozmawiał ale oczywiście trzymam sie wersji że teraz doskonale wie że mi nie dorówna (trzeba sie w końcu jakoś pocieszać )

a swoją drogą też tego nie rozumiem, taka zabawa w kotka i myszkę, odezwe sie , spotkamy sie i znów bedzie cisza i tak w koło Macieju ;/ a co im to daje;/ ?? nie mam pojęcia;/ heh bede musiała o to zapytać jakiegoś pana bo przyznaje sie zainrygowało mnie to teraz myslalam że tylko moje obiekty westchnień tak mają aaa co w tym jeszce jest dziwnego nie wiem czy u was jest tak samo odzywają sie tak tylko ci którzy mnie zostawili a coś między nami było więcej, pan nr 1 odzywa sie wtedy gdy zbyt długo gdzies mnie nie dziwi bo ponoć sie martwi ;/ (tia jasne) umawiamy sie po czym oczywiscie albo sie spotykamy ( szkoda że jak jest juz wstawiony;/) albo nie (bo ocś mu nagłego wypada;/) a pan nr 2 ten który przywlókł mnie tutaj z tym problemem (;/) odzywa sie do mnie przez kogos innego ( wiem wiem dziwnie brzmi) mamy wspólnych znajomych itp. i często (mimo że nie chce) słysze od nich cos w stylu -P. bo kazał cie pozdrowić, pytał kiedy wpadniesz z nami tu czy tam, mówi że tęskni za tobą itp;/ swoja droga to co ich obchodzi ze on teskni;/ buu

chaotycznie badzo to napisałam ;/ yh ale jakos na konkretach sie nie mogę skupic;/
__________________
Prawko ---> w końcu ZDANE

Matura ---> MAJ 2010

Egzamin zawodowy ---> CZERWIEC 2010


...slodko-gorzka czekolada spijana z ust zycia...
paulka990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 15:39   #4745
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Dla mnie zadziwiajace jest ze ja dla mojego z dnia na dzien przestałam być nawet kims znajomym, ma gdzies co ze mną.. nic zero nic, nagle stałam się całkiem obca nawet przez te tyg sie nie zapytal co tam cokolwiek, ham total, obraca juz na bank inną panne bo to taki typ... mial juz kilka 'związkow" opierajacych sie tylko na sexie i wydaje mi sie ze do tego wrocił... bo to przeciez nie ma sie zadnych zoobowiazan a jak to jego kolega powiedział za darmo to korzystał
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 15:51   #4746
sunset girl
Rozeznanie
 
Avatar sunset girl
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 608
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

mój facet był wrażliwy, na te sprawy również. i jak sobie pomyślę, że pokocha jakąś inną tak, że będzie ją wielbił i dotykał tak jak mnie, to mi się chce wymiotować.....
sunset girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 16:03   #4747
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez ewcia1822 Pokaż wiadomość
Teraz mi o wiele gorzej jak napisałam bo nic mi nie odpisał ...
Boli mnie w klatce i cały czas mam gule w gardle znowu płaczę czytając posty... ja nigdy sie z tym nie pogodzę nigdy będę czekać moze wkoncu sie odezwie jak nie to i tak nikogo juz nie będę miała bo ja chcę tylko jego...
Jezu kobieto wez sie w garsc nie dziwie sie, ze Ci nie odp.
Ty bys odpisala do zamazgajonego i zasmarkanego faceta ??
Nawet jezeli on tego nie widzi to czuje, ze ma nad Toba przewage i robi co mu sie zywnie podoba.
Łamcie sie prosze bardzo , ale najwyzej na tym forum nigdzie indziej.
Wiem , ze jest ciezko, ale jak za jakis czas spojrzycie na to z dystansu bedziecie mialy do siebie wstret i bedzie Wam glupio , ze dalyscie soba tak pomiatac i tak sie dla nich lamalyscie.. zapewniam Was, ze tak bedzie na 100 %.
Nie warto za to warto robic w zyciu tak by wiedziec , ze sie nie bedzie zalowalo zwlaszcza, ze przepis na to jest prosty : olewka swoich ex.
Wiecie jaka ja mam radoche jak moi ex lub faceci na ktorych mi zalezalo , ale z nimi nie wyszlo jak po miesiacach mojego milczenia , nie odpowiadania na aluzje i jak dalej je robia - jaka ja mam z tego radoche
to nieopisane.Im bardziej je robia tym bardziej ja milcze i pokazuje im wielkie FAK JU polecam .
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 16:08   #4748
sunset girl
Rozeznanie
 
Avatar sunset girl
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 608
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

no i popłakałam się pierwszy raz.
sunset girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 16:10   #4749
ewcia1822
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Staram się ale nic z tego mi nie wychodzi on był dla mnie wszystkim całym światem i nagle Bum! koniec nie ma go no nie moge sie przystosowac do tej sytuacji nawet nie odpisze... Wszystko mi o nim przypomina wszystko ... Nawet na tej cholernej stancji bo często przyjeżdzał... to okropne, kazdy mi mówi ze za 2 miesiace będe miała do tego inne podejscie ... wątpie przyjdą wakacje wrócę do domu ... i co ? i bede sie mazgaić bo nawet nie mam takiej przyjaciółki zeby z nia wyjsc posiedziec owszem kolezanki sa ale wszystkie maja facetów i nie beda miały ochoty siedziec ze mną... Zawsze przez całe 3 lata był tylko on wszystko poswięcałam dla nas... chce zeby wrócił wszystko jestem wstanie zaakceptowac zeby tylko zatęsknił i wrócił

Edytowane przez ewcia1822
Czas edycji: 2010-04-26 o 16:11
ewcia1822 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 16:32   #4750
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez ewcia1822 Pokaż wiadomość
Staram się ale nic z tego mi nie wychodzi on był dla mnie wszystkim całym światem i nagle Bum! koniec nie ma go no nie moge sie przystosowac do tej sytuacji nawet nie odpisze... Wszystko mi o nim przypomina wszystko ... Nawet na tej cholernej stancji bo często przyjeżdzał... to okropne, kazdy mi mówi ze za 2 miesiace będe miała do tego inne podejscie ... wątpie przyjdą wakacje wrócę do domu ... i co ? i bede sie mazgaić bo nawet nie mam takiej przyjaciółki zeby z nia wyjsc posiedziec owszem kolezanki sa ale wszystkie maja facetów i nie beda miały ochoty siedziec ze mną... Zawsze przez całe 3 lata był tylko on wszystko poswięcałam dla nas... chce zeby wrócił wszystko jestem wstanie zaakceptowac zeby tylko zatęsknił i wrócił
Calym swiatem dla siebie powinnas byc Ty a nie drugi czlowiek to uzaleznienie a na tym zwiazek nie polega to tylko najkrotksza droga do cierpienia. Zdrowy rozsadek ponad wszystko.
Nigdy w zyciu nie byłabym z facetem na dobre i na zle jezeli zaczalby mnie olewac , traktowac jak sciere lub robic inne gorsze rzeczy bo to nie jest milosc. Wszystko inne tylko nie milosc.
Co do drugiego podkreslonego tez blad wiesz ile przez te 3 lata moglabys zawrzec znajomosci i przyjazni , ktore teraz by Ci pomogly gdybys widziala cos poza nim i gdybys dala temu szanse.
Mialas jakies swoje zycie ?? matko przeciez nikt tego nie wytrzyma.
Na zdrowy rozum nie moglabym miec faceta bez swojego zycia dla ktorego bylabym wszystkim to chore.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 16:36   #4751
alalajna
Raczkowanie
 
Avatar alalajna
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

GodHatesUsAll normalnie Cie kocham za Twoje podejście ja chyba się rozstałam ze swoim w sobote, wyprowadziłam się od niego i właśnie poczułam siłe, za***istą k%^rwa siłę, że na co mi taki, który ze mną zrywa co 2 miesiące, pomiata mną, bluzga, ku$%wa no po co? niech spada, co najwyżej to on może żałować, że mnie zostawił!!!!
__________________
Odkryję moje drugie Ja
alalajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 16:42   #4752
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

To wszystko autopsja wyciagnelam z tych bolacych lekcji jak najwiecej i nie popelnie podobnych bledow nigdy bo zawsze, ale to zawsze beda takie same ich konsekwencje, wole byc dumna i nie to nie. Twoja strata.

I dobrze bardzo dobrze
Ludzie najszybciej rozumieja swoje bledy jak odbije im sie pileczke a jak ich nie zrozumieja to szkoda czasu na nich.
Ta sila to cos niesamowitego , za nic w swiecie sie nie zlamie dla swoich ex ( skoro tak mnie traktowali ) i daje mi to tyle radosci i przewagi
a ich aluzje wyzwalaja we mnie tylko ironiczny usmieszek i pewnosc
"coz tylko pokazalam kto tu jest gora"
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 17:10   #4753
ewcia1822
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Zawsze jak sie nie widziałam z nim to sie uczyłam albo siedziałam w domu na imprezy nie chodziłam bo nie chciciałam sie kłocic dopiero teraz pod koniec 2 roku studiów poszłam na impreze to było jakies 3 tyg temu...
Mam koleżanki na studiach teraz spię raz u jednej raz u drugiej lub one u mnie ale boję sie wakacji ... wrocę do domu a tam nie mam nikogo wszystkie koleżanki maja chłopaków i nie beda miały czasu słuchac moich lamentów ... bede siedziec i myslec "a jak by bło dobrze to bym sobie z nim teraz gdzies siedziala nad wode bysmy pojechali ... ehhh "
Wiem że zrobiłam duzy błąd ze podporządkowałam wszystko pod ten związek ale ja tak bardzo go kochałam ... kocham nadal \
Chciałabym być taka twarda jak niektóre z was ...
ewcia1822 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 17:26   #4754
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez ewcia1822 Pokaż wiadomość
na imprezy nie chodziłam bo nie chciciałam sie kłocic
Że co przepraszam bardzo
Nikt nie byl silny od razu , zycie kopie po dupsku caly czas i warto z tego sie uczyc bo inaczej do konca zycia takie same konsekwencje bedzie sie ponosilo.
Smutne , ale prawdziwe.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 17:46   #4755
ewcia1822
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Źle napisałam nie chodziłam no bo on tez nie chodził chciałam byc wporządku... czasami gdzies wyszlam z kolezanka do knajpy ale tak to wszedzie z nim chodziłam ogólnie to siedzielismy w domu ale mi to nie przeszkadzało... zawsze robił co chciał nigdy go nie ograniczałam nie wiem o co mu chodziło jak mi mówił ze chce sie zdystansowac ,caly tydz siedze na studiach w weekendy tylko sie widzielismy... wkoncu pasło słowo zeby lepiej zakonczyc ... jezuuu tego dnia nigdy nie zapomnę nigdy
Ciekawe co to bedzie za 2 3 miesiące ... czy kiedys kogos poznam czy zapomnę ... wątpię tak bardzo kocham
ewcia1822 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 17:59   #4756
lunaa20
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 66
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Znów trochę poczytałam Waszych problemów... owszem tez gdzieś myślę, ze skoro on nie chce mnie to powinnam dac mu odejść... a z drugiej strony ejst fakt, ze on tego nie powiedział, tylko myśli nad swoimi uczuciami. Popiep...ne!
Może znów głupia będę pisząc to.. ale każda para, udana para małżeńska zawsze powie, że od razu wiedziała o swoim potencjalnym partnerze, że to ten. I wiecie co...? Ja też to czuje...widzę oczyma wyobraźni, i tak z drugiej strony chcę walczyć ile tylko będę mogła.. Oczywiście na razie sposobem 'nie odzywania sie" heh... Przecież czasem ludzie się rozstaną z głupiego powodu..lub nie mają odwagi walczyć o miłość, a potem tkwią w innym związkach z dziećmi...mężem/zoną...owszem uczucie ejst, ale w głowie do końca będzie to..niespełnione uczucie i żal do siebie, że sie nie zrobiło kiedyś nic dla ocalenia miłości.. Ja jakoś wierzę w prawdziwą miłość..jedyną.. Kurde Musiałabym chyba pokochac kogoś, żeby uwierzyć, że da się wyleczyć.. a nie pokocham, bo nawet nie chce z nikim się spotkać. Dlatego może on..kiedyś zrozumie, może to ma takie przeznaczenie.. Do tej pory kochałam tylko raz, własnie jego... mimo dwóch innych związków o ktorych marzyłam hehe...moze to dziwne, ale nie kochałam ...dopiero jego... I fakt jak któras z Was pisała, że nie może sie w glowie pomiescic ta zamiana dobrego w złego TŻ...
Wiem wiem, niepotrzebnie siedze i myśle... Ale któras sie ze mna zgadza????

---------- Dopisano o 17:59 ---------- Poprzedni post napisano o 17:56 ----------

W zasadzie jest wiele par, które miały podobne problemy..czasem gorsze, ale trzeba o miłość walczyć.. wiele par to przeszło, uświadomiło sobie kogo stracili..czego im brakuje i są ze sobą. Złe podejście do sprawy nie oznacza zawsze zakończenia.. i tylko zakończenia. Schowałam na razie w sercu to 'kocham' .... ale jest
__________________
Tłumię rzeczywistość swą innością, mam gdzieś to wszystko...
'Nie chcę żyć przeszłością, ale teraźniejszość nie daje mi wyboru'
lunaa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 17:59   #4757
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

ewcia1822 calkiem mozliwe , ze rutyna Was zabila.
Jezeli przestal kochac i postanowil odejsc musisz sie z tym pogodzic nie masz zupelnie innego wyjscia.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:04   #4758
ewcia1822
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 226
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Ja się zgadzam
Ja dziś zrobiłam ten błąd i napisałam ze będę czekać i ze nie wierze w to ze juz mnie nie kocha ... cisza :/
A wiem ze on też przeżywa to wszystko ,w domu wogole go nie ma łazi gdzieś nie rozmawia z nikim w domu , jak w ten okropny dzień "rozmawialiśy" to płakał nigdy nie widziałam u niego tyle łez , a na drugi dzien kazał mi zapomnieć o nim , jak napisałam ze nie wierzę zeby to było koniec ze uczucie nie może tak wygasnąć odpisał czas pokaże...

Gdyby nie te cholerne wspomnienia to bym to jakoś przeszła jak nie myslę jest ok ale jak go sobie przypomnę... wyrzuciałam wszystkie zdjęcia z laptopa komputera i te co miałam , źle mi z tym ale co miałam zrobić wiem ze jak by je zostawiła to codziennie bym je oglądała i ryczała tylko dwa dałam koleżance na przechowanie... może kiedyś... jeszcze je postawie w ramce na biurku <beczy>(
ewcia1822 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:05   #4759
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez lunaa20 Pokaż wiadomość

[/COLOR]W zasadzie jest wiele par, które miały podobne problemy..czasem gorsze, ale trzeba o miłość walczyć.. wiele par to przeszło, uświadomiło sobie kogo stracili..czego im brakuje i są ze sobą. Złe podejście do sprawy nie oznacza zawsze zakończenia.. i tylko zakończenia. Schowałam na razie w sercu to 'kocham' .... ale jest
"Jesli zwatpisz choc jeden raz powrotow nie bedzie"
Jasne , ze nie zawsze jest kolorowo w zwiazkach i nie zawsze jest ta chemia na najwyzszych obrotach i w najwiekszym natezeniu, ale nigdy nie moze dojsc do sytuacji zwatpienia czy aby na pewno jestem z wlasciwym czlowiekiem bo wtedy przewaznie jest koniec.
Kiedys zerwalam z facetem bo czulam watpliwosci , czulam , ze juz nie kocham po 2 tyg wrocilam do niego bo zaczelo mi go brakowac , wszystkiego co wspolnie robilismy , nie minal miesiac jak znowu zakonczylam to na dobre - to nie mialo sensu... to nie bylo to.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:05   #4760
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

odnośnie "czy to ten" to ja juz 3 razy w zyciu tak myslalam i jak widac za kazdym razem wychodziło co innego. ale po moim 1 długim nieudanym zwiazku nie mowilam juz " na zawsze" i tego typu bo przeciez nigdy nie wiadomo...
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:13   #4761
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez ewcia1822 Pokaż wiadomość
Gdyby nie te cholerne wspomnienia to bym to jakoś przeszła jak nie myslę jest ok ale jak go sobie przypomnę... wyrzuciałam wszystkie zdjęcia z laptopa komputera i te co miałam , źle mi z tym ale co miałam zrobić wiem ze jak by je zostawiła to codziennie bym je oglądała i ryczała tylko dwa dałam koleżance na przechowanie... może kiedyś... jeszcze je postawie w ramce na biurku <beczy>(
Czas leczy rany wiem utarte te slowa, ale prawdziwe.
Pewnie nigdy juz nie postawisz bo jak Ci przejdzie to z najwieksza radoscia bedziesz chciala je cisnac w kat bo beda juz nie bolaly a irytowaly poza tym po co z Nim , zawsze mozesz postawic ramke z nowym facetem a nie ex
phi po co
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:16   #4762
lunaa20
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 66
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
"Jesli zwatpisz choc jeden raz powrotow nie bedzie"
Jasne , ze nie zawsze jest kolorowo w zwiazkach i nie zawsze jest ta chemia na najwyzszych obrotach i w najwiekszym natezeniu, ale nigdy nie moze dojsc do sytuacji zwatpienia czy aby na pewno jestem z wlasciwym czlowiekiem bo wtedy przewaznie jest koniec.
Kiedys zerwalam z facetem bo czulam watpliwosci , czulam , ze juz nie kocham po 2 tyg wrocilam do niego bo zaczelo mi go brakowac , wszystkiego co wspolnie robilismy , nie minal miesiac jak znowu zakonczylam to na dobre - to nie mialo sensu... to nie bylo to.
Ale zatęskniłaś..albo bałaś się samotności, kazdy człowiek ma wspomnienia o innym...może rzeczywiście to nie było to, jak za drugim razem nie poczułas miłości. Mój tez powiedzial mi, że nie kocha... ale tak na prawde nie wie, czy kochał..kocha..On chce pomyslec sam i powiedziec 'kocham' na zawsze.. Wiem tez ze wszyscy maja z nim złe stosunki teraz, mama tata... ehh, zawiódł ich, siebie i mnie. Ale odległośc tez robi swoje.. nie każdy to potrafi.. Ja swietnie sobie radziłam, widocznie jemu mnie brakowało, a sytuacja nie zmieniłaby sie szybko.. Sam mówił, że tego nie chce...sam siebie nie poznaje, ale nadal wierzy, że bedzie mi mogl powiedziec 'kocham Cię bardzo'. Te słowa nawet pokazuja jak mu jest źle...z tym, ze chciałby, ale musi poczuc dokłądnie co czuje do mnie. A ja się tego boję... Ciekawe tylko jak to się skończy..
__________________
Tłumię rzeczywistość swą innością, mam gdzieś to wszystko...
'Nie chcę żyć przeszłością, ale teraźniejszość nie daje mi wyboru'
lunaa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:26   #4763
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Napisalam , ze przewaznie jak pojawiaja sie watpliwosci to sie to konczy na amen nie zawsze tak jest , ale przewaznie wiec nie ma co sobie zyc nadzieja tylko ukladac zycie na nowo.

Cytat:
Napisane przez lunaa20 Pokaż wiadomość
On chce pomyslec sam i powiedziec 'kocham' na zawsze..
Nigdy sie nie kocha na zawsze ... nigdy.
Posluze sie cytatem Republiki , ktora bardzo cenie

"naprawdę nie ma takich słów
naprawdę nie ma takich sformułowań
naprawdę to ją kochasz tu
lecz tu i teraz nigdy na za...
na zawsze !!!

na zawsze jesteś tylko ty
dopóki świat nie umrze razem z tobą"

http://titanic1912.wrzuta.pl/audio/2...-_obywatel_g.c.

Edytowane przez GodHatesUsAll
Czas edycji: 2010-04-26 o 18:30
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:40   #4764
lunaa20
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 66
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
Napisalam , ze przewaznie jak pojawiaja sie watpliwosci to sie to konczy na amen nie zawsze tak jest , ale przewaznie wiec nie ma co sobie zyc nadzieja tylko ukladac zycie na nowo.


Nigdy sie nie kocha na zawsze ... nigdy.
Posluze sie cytatem Republiki , ktora bardzo cenie

"naprawdę nie ma takich słów
naprawdę nie ma takich sformułowań
naprawdę to ją kochasz tu
lecz tu i teraz nigdy na za...
na zawsze !!!

na zawsze jesteś tylko ty
dopóki świat nie umrze razem z tobą"

http://titanic1912.wrzuta.pl/audio/2...-_obywatel_g.c.
A nie sadzisz, że ktos na prawdę oddaje sie takim wartościom i miłości, że chcialby kochac tylko raz...skoro raz to chyba 'póki smierc nas nie rozłączy" Sama wiem, że tak samo myslę..i nawet byłabym zdolna uciec spod ołtarza, gdyby mnie coś rozwiało (nawet gdyby miało minąć za 5 min)... musze byc pewna tego co robię. Nie wiem czy on ma identycznie, ale wiem, że powaznie podchodzi do takich spraw..jak równiez jego cała rodzina. A u nas m.in to odległość zrobila swoje..nie kazdy sie do tego nadaje, ale nie oznacza to, że nie nadaje sie do kochania tylko raz i pożądnie Napisał, że odległośc nie dala mu mnie do końca poznac, okreslic swoich uczuc, bo nie widział mnie na codzien..w moim rostum zyciu, ja bylam tu, a on tam... Jęsli sie przełamie to juz nie ebdzie sie tym przejmował, zrozumie, ze kocha... (no ale zyje na nowo, musze przyznac...staram sie nie siedziec w domu, i nie pisze do niego..moze rzeczywiscie to nie to..ale wątpie:P )
__________________
Tłumię rzeczywistość swą innością, mam gdzieś to wszystko...
'Nie chcę żyć przeszłością, ale teraźniejszość nie daje mi wyboru'
lunaa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:44   #4765
zabcia331
Raczkowanie
 
Avatar zabcia331
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Wiadomości: 200
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez ewcia1822 Pokaż wiadomość
Zawsze jak sie nie widziałam z nim to sie uczyłam albo siedziałam w domu na imprezy nie chodziłam bo nie chciciałam sie kłocic dopiero teraz pod koniec 2 roku studiów poszłam na impreze to było jakies 3 tyg temu...
Mam koleżanki na studiach teraz spię raz u jednej raz u drugiej lub one u mnie ale boję sie wakacji ... wrocę do domu a tam nie mam nikogo wszystkie koleżanki maja chłopaków i nie beda miały czasu słuchac moich lamentów ... bede siedziec i myslec "a jak by bło dobrze to bym sobie z nim teraz gdzies siedziala nad wode bysmy pojechali ... ehhh "
Wiem że zrobiłam duzy błąd ze podporządkowałam wszystko pod ten związek ale ja tak bardzo go kochałam ... kocham nadal \
Chciałabym być taka twarda jak niektóre z was ...
Mam te same obawy ;/
__________________
"Uroda nie stanowi o niczym, gdy nie jest urodą serca"
zabcia331 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 18:50   #4766
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez lunaa20 Pokaż wiadomość
A nie sadzisz, że ktos na prawdę oddaje sie takim wartościom i miłości, że chcialby kochac tylko raz...skoro raz to chyba 'póki smierc nas nie rozłączy" Napisał, że odległośc nie dala mu mnie do końca poznac, okreslic swoich uczuc, bo nie widział mnie na codzien..
Ale to jest naiwne zycie to przeciez szybko weryfikuje ja juz kochalam na smierc i zycie i bylo dla mnie na zawsze bullshit jutro moze mi sie odwidziec chociaz dzis jestem zaslepiona miloscia lub mojemu partnerowi.
I co ja na to poradze , slowa na zawsze pozostana tylko slowami i wspomnieniem... dlatego nigdy na zawsze :P bo nie mozna niczego przewidziec.

A co do odleglosci to sadze , ze to jego wymowka jak zalezy 2 osobom to odleglosc nie jest zadna przeszkodza ( jest ciezej , ale przeszkoda nie jest) poza tym odleglosc nie trwa wiecznie i na pewno mielibyscie okazje w przyszlosci docierac sie dzien po dniu rozumiem , ze wtedy by zrezygnowal , ale na starcie ??
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 19:21   #4767
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

o zgrozo... moj ex po kilku tyg sie do mnie odezwał na necie.. rzecz jasna nie odpisałam ze niby mnie nie ma na bank chodzi mu o tą kasę... bo jak kazałyscie, pare dni temu kazałam sobie ją natychmiast oddać. nie chce z nim dyskutować jak ma cos niech zostawi wiadomosc.. bo w rozmowy nie bede sie z nim bawić bo po co mi to..
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 19:27   #4768
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez AguŚ87 Pokaż wiadomość
o zgrozo... moj ex po kilku tyg sie do mnie odezwał na necie.. rzecz jasna nie odpisałam ze niby mnie nie ma na bank chodzi mu o tą kasę... bo jak kazałyscie, pare dni temu kazałam sobie ją natychmiast oddać. nie chce z nim dyskutować jak ma cos niech zostawi wiadomosc.. bo w rozmowy nie bede sie z nim bawić bo po co mi to..
Zawsze mozesz mu napisac by wrzucil ja w plastykowej torebce do osiedlowego smietnika o tej i o tej porze
A tak powaznie jezeli chodzi o kase to probowalabym ja jak najszybciej odebrac i nie bawic sie w zbedne gadki czyli odezwalabym sie mowic by pisal do mnie tylko w sprawie oddania tej kasy i nic wiecej i by zrobil to jak najpredzej
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 19:30   #4769
lunaa20
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 66
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
Ale to jest naiwne zycie to przeciez szybko weryfikuje ja juz kochalam na smierc i zycie i bylo dla mnie na zawsze bullshit jutro moze mi sie odwidziec chociaz dzis jestem zaslepiona miloscia lub mojemu partnerowi.
I co ja na to poradze , slowa na zawsze pozostana tylko slowami i wspomnieniem... dlatego nigdy na zawsze :P bo nie mozna niczego przewidziec.

A co do odleglosci to sadze , ze to jego wymowka jak zalezy 2 osobom to odleglosc nie jest zadna przeszkodza ( jest ciezej , ale przeszkoda nie jest) poza tym odleglosc nie trwa wiecznie i na pewno mielibyscie okazje w przyszlosci docierac sie dzien po dniu rozumiem , ze wtedy by zrezygnowal , ale na starcie ??
Ale przez 6 miesiecy nie było mowy o tym, zeby chociaz raz pominal przyjazd po mnie i jakis weekend. Sama sie balam tego, ze ja nie dam rady... a on tak chcial i tak sie starał, ze szok.. widocznie troche mu mnie brakło... a co do prawdy tej sytuacji, to ani ja ani Ty sie nie domyslimy. Facet sobie cos wbil do łba i ciekzo mu wybic... oni tak mają
__________________
Tłumię rzeczywistość swą innością, mam gdzieś to wszystko...
'Nie chcę żyć przeszłością, ale teraźniejszość nie daje mi wyboru'
lunaa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 19:33   #4770
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
Zawsze mozesz mu napisac by wrzucil ja w plastykowej torebce do osiedlowego smietnika o tej i o tej porze
A tak powaznie jezeli chodzi o kase to probowalabym ja jak najszybciej odebrac i nie bawic sie w zbedne gadki czyli odezwalabym sie mowic by pisal do mnie tylko w sprawie oddania tej kasy i nic wiecej i by zrobil to jak najpredzej
mial mi ja na konto przelac wiec jak by przelal to by napisal... a skoro nie napisal wydaje mi ze chcial mnie ukulac o termin splaty bo tylko zapytal czy'jestem' pfff

hah kupilam ten lakier do paznokci miętowy kolor jak jedna mi tutaj radzila pazury gotowe
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.