Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2 - Strona 31 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-06-19, 10:08   #901
monia9980
Raczkowanie
 
Avatar monia9980
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 302
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

hej i ja sie melduje

co do mieszkania z rodzicami badz tesciami....to kompletny nie wypal!nawet jesli zawsze bylo ok to cos zacznie przeszkadzac.my mieszkamy z meza rodzicami ,mamy gore dla siebie,zrobilismy osobne wejscie,ale oni uwielbiaja kierowac czyims zyciem!jak klaudia byla maluska,miala kolke to wpadali o 23 z pytaniem co my jej robimy!?non stop sa klotnie o cos,a to o trawe,bo ja teraz nie skosze,kiedys to uwielbialam ale nie zamierzam sie tak meczyc,ze brama otwarta,ze lampka nad drzwiami,ze za glosno po schodach wchodzimy.... juz raz po takich awanturach sie wynieslismy,rok czasu mieszkalismy w bloku w wynajetym m,potem wrocilismy bo maz pracowal w norwegii dluzszy czas troszke odlozylismy i wzielismy sie za przebudowe tej gory u tesciow aby miec te osobne wejscie kuchnie lazienke... najmniejsza duperela.ja to nawet do nich nie chodze,gadamy jak na podworku sie spotkamy,ale specjalnie tam nie zagladam,zreszta maja ta sama droge ale nie,lepiej przejsc pod moimi drzwiami milion razy do bratowej meza....mam to gdzies.

wydaje mi sie ze gdybym mieszkala z moimi rodzicami tez cos by mi zaczelo przeszkadzac,lubie i cenie niezaleznosc.
oproczz tego ze tescie dali nam dach to nic wiecej od nich nie bralismy,nie jestemy i nigdy nie bylismy (jako malzenstwo i narzeczenstwo) na utrzymaniu ani jednych ani drugich rodzicow,maz zawsze pracowal,dobrze zarabia i dzieki bogu finansow mi nikt nie wypomni!a tesc baaardzooo lubi wypominac co on komu dal...

u nas dzis brzydko,po nieprzespanej nocce czuje sie padnieta,lal deszcz a bylo tak duszno,ani okna uchylic nic!jeszcze nogi tak strasznie mnie rwaly...

na obiadek dzis mam zaplanowane warzywka w sosie chinskim z kurczaczkiem i ryzem

KATARINA a ta szefowa to chyba diabel a nie kobieta!bedac kobieta powinna sobie zdawac sprawe z tego ze to wazne ddla was obojga dojrzec maluszka...co za ludzie..
__________________
"Jeśli czegoś naprawdę gorąco pragniesz,wszystko sprzyja potajemnie Twoim pragnieniom"


http://www.suwaczki.com/tickers/qq87tv73gc29xjvi.png


http://s9.suwaczek.com/201010161765.png

http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.17046.jpg

Edytowane przez monia9980
Czas edycji: 2010-06-19 o 10:11
monia9980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 10:17   #902
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

ahh te wieczne kłótnie z tesciam ale tak to jest jak się mieszka w jednym domu, niby wejscie osobne ale i tak razem. Moniu bardzo dobrze cię rozumiem. Nie dlatego ze sam jestem w takiej sytuacji ale mój kuzyn jest i sama widze co tam się dzieje. No masakra jakaś! Dlatego powiedzenie typu "ciasne ale własne", samemu najlepiej itp... święta prawda! My jesteśmy pół roku po slubie i jestesmy w trakcie temontu naszej kawalerki i tak emigrujemy, raz u jednych rodziców a raz u drugich. Z moimi rodzicami to nie ma problemu, możemy siedziec ile chcemu, ale widze ze tesciowej zaczyna juz cos być nie po nosie... także kto wie co nas czeka... Ech marze juz aby sie wynieść na ten jeden pokoik i miec wszysstko gdzieśśśśśśśśśśśś
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 10:25   #903
Kasia_Dublin
Zadomowienie
 
Avatar Kasia_Dublin
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Czesc skarby!

Niestety nie dam rady was nadrobic i w sumie daje tylko znac ze u mnie wszystko ok. Pogoda sie troszke nam zrypala tutaj ale i tak sobie odpoczywamy i jemy same smacznosci . Bylam u lekarza i Anulka ma sie dobrze. Juz sie odwrocila glowka w dol i zdrowo rosnie. Wazy 1650 no i zalaczam foteczki.

Kochane mam nadzieje ze u was wszystko dobrze. Tule mocno
__________________

Czy to jawa czy to sen...
Kasia_Dublin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 10:30   #904
monia9980
Raczkowanie
 
Avatar monia9980
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 302
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

po cichu marze o tym by bylo nas kiedys stac na osobne m.....

Kasiu fotki supcio,slodkie i wogole....mala kluseczka
__________________
"Jeśli czegoś naprawdę gorąco pragniesz,wszystko sprzyja potajemnie Twoim pragnieniom"


http://www.suwaczki.com/tickers/qq87tv73gc29xjvi.png


http://s9.suwaczek.com/201010161765.png

http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.17046.jpg
monia9980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 10:49   #905
Gosiaro
Wtajemniczenie
 
Avatar Gosiaro
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 2 216
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Dzień dobry

Macie racje, ze najlepiej mieszkać bez rodziców i tesciow, bo moga byc najwspanialsi na swiecie, ale i tak zawsze gdy się mieszka razem to sie pojawiaja jakieś niejasności i niedomowienia.
Mój tż planuje na wakacje sie przenieść do swoich rodziców z bejbikiem, bo maja duzy dom i ogród, a w bloku mamy malutkie mieszkanko.Poza tym oni maja biznes wakacyjny i rzadko będą wtedy w domu, więc w sumie cały czas rozwarzam taką możliwość.
Jednak wiąże sie to z tym, że na ten czas siostra tż wprowadzi się do naszego mieszkania i tutaj mam dylemat, bo z jedenj strony lepiej- bo nie bedziemy sobie zawadzać, a z drugiej to jak tak kocham to mieszkanko, że mnie serce troche boli,ze mialbym je komus zostawić(no i moje kwiatki na balkonie i rybki w akwarium heheh).

Kasiu śliczna Anulka!!!

Pamelko ja tez wierze, że bedzie dobrze,bo tez mialam plamienia na poczatku takie właśnie bezowe.

Weronisu sliczny wozeczek i cieszę się ze tż się poprawia.Może zacząl w koncu coś kumać

Kardashi straszne wenflon u takigo malenstwa, ja sama nie nawidze widoku wenflonow nawet u dorosłych!Mam nadzieję, że już niedługo po ropniaku nie bedzie sladu

Sas nie smutaj sie takj ciagle!!!!!Nie zeby mi to przeszkadzalo, ale martwie sie o ciebie, bo taki stan to nie jest nic dobrego, jeszcze jakąs deprechę zalapiesz!Jestes zdrowa, masz ukochana osobe przy tobie, masz prawko ;-), ciesz sie tym!A wtedy reszta się ułoży!Czasami jak jestesmy bardziej przychylnie nastawieni, to nam los tez lepiej sprzyja.Będzie dobrze, zobaczysz!!!!!!!!
__________________

Gosiaro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 11:06   #906
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Kasiu śliczna córeczka! No szybko się obróciła.

Gosiaro... a nie lepiej aby siostra poszła do tego domu?? Bo to sie tak tylko mówi...ja bym wolała jednak zostac na swoich 20 metrach ze swoimi rybkami i firankami? Chyba ze tylko na wakacje to ci innego
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 12:17   #907
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Oj dziewczynki, ale narzekacie na tych rodziców! ja wiem, że czasami albo raczej w większości przypadków tak jest jak mówicie, ale wierzcie mi są wyjątki. a poza tym, jest wiele plusów takiego mieszkania. Ja np. będę mogła szybko wrócić do pracy i zostawić dziecko z babcią, obcej osobie bym nigdy nie zaufała! Poza tym, nie mam zamiaru wychowywać swoich dzieci na 40 metrach kwadratowych, zawsze chciałam żeby miały podwórko, zwierzątka, duży dom, swoje pokoje. Kredytu na mieszkanie też nie wezmę, bo jestem z domu nauczona, że dzieciom trzeba coś na start w życiu dać, ja od rodziców dostałam mieszkanie, moj brat też, a jak będę całe życie spłacać kredyt to co dam dzieciom w przyszłości? Zawsze są dwie strony medalu i trzeba sobie wyważyć co jest ważniejsze. ale fakt, że jakby mi się tak teście wpieprzali w życie to sobie nie wyobrażam takiego życia! mam nadzieję, że u mnie tak nie będzie jednak...

kasiu, Anulka jaki już grubasek! śliczna jest
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-06-19, 12:29   #908
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Kasiu jaie juz dzidzi duzie
Gosiaro wiem wiem jestem tu straszny smutas i wogole..bardzo was wszystkie przepraszam. przeciez wy macie tyle powodow do radosci kochane a ja tu wypalam z jakims smutami masz racje ja chyba juz powoli trace jakakolwiek radosc z czegokolwiek tylko sama sie do tego nie przyczyniam niestety jesli chodzi o mieszkanie z moja mama tak jak pisalam ona nie jest ogolnie zla, ale niestety nie potraimy sie jakos odnalezc w tym mieszkaniu ono jest chyba za male dla nas wszystkich moze jezeli sie wybudujemy bedzie jakos lepiej ale jak na razie to ciagle jakies nieporozumienia a to mnie meczy i mysle ze ja tez bo mieszkajac oddzielnie mialysmy super kontakt ze soba a co do drugiej przyczyny mojego dolu psych to jest nia niestety moj tz ogolnie to dobry czlowiek itp. ale niestety bardzo czesto daje mi odczuc ze juz ma dosyc utrzymywania mnie tym bardziej, ze ani dziecka nie mamy ani nic ja od kilku mcy jestem bez pracy, do tego wszystkie oplaty sa na naszej glowie- niestety moja mama mimo, ze bardzo by chciala i jest jej zle ze nie moze nie pomaga nam( nie starcza jej pieniedzy- ale to inna historia) tazke moj tz utrzymuje nas wszystkich..przez to daje mi odczuc ze jestem gorsza- niestety tak jest wczoraj juz nie mialam sily na wszystko chcialam wyjsc z domu i pojsc gdzies daleko stad mowi mi ciagle ze on juz nie wyrabia, ze co z tego ze dobrze zarabia jak nawet nie ma co odlozyc itp itd. do tego dochodzi to, ze w takich dniach ani mni nie przytuli sam od siebie ani nic milego nie powie tylko jeszcze chodzi jakis zly czy cos...i mowi, ze juz wysiada z tym wszystkim...i ja to rozumiem tylko ...ja szukam tej pracy, studiuje, zajmuje sie domem i wcale nie jest mi dobrze z tym ze nie prracuje, ale jego nawet nie obchodzi zbytnio to ze ja sie zle z tym czuje, ze jest mi wstyd ze ciagle zyjemy z jego zarobkow ze nie mam doslownie na nic, ze placze bo czuje sie niewartosciowa itp..... i jak ja mam sie cieszyc z czegokolwiek?? juz mi sie nie chce po prostu..dodtakowo wiem, ze jesli ja do wrzensia nie znajde pracy to stane przed wyborem albo razem wyjezdzamy za granice albo on jedzie a miedzy nami bedzie kiepsko napewno i takie posrane mam wlasnie zycie teraz
przepraszam, ze to pisze ale nie mam komu o tym powiedziec

Edytowane przez sas
Czas edycji: 2010-06-19 o 14:33
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 12:42   #909
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Sas kochana.... jak ja ci współczuje i jednocześnie nie wiem co ci poradzić abyś choć troszke poczuła się lepiej. Doskonale opisałas swą sytuację ale ja tu widzę kilka wyjść przede wszystkim- powrót za granice. Skoro widzisz co tu sie dzieje, że Tż musi utrzymywać tyle osób i wcale mu się nie dziwie ze się denerwuje, bo nawet chcąc uzbierać dla was na jakąś przyszłośc to nie może, i to jest bardzo frustrujące. A tak wogóle to kto mieszka w domu poza toba mamą i tż? bo nie napisałaś. Ile ci zostało jeszcze tych studiów? I nie myśl ze jest tragedia, bo tak na prawdę są wyjścia z tej sytuacji!!!!
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 12:55   #910
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
Sas kochana.... jak ja ci współczuje i jednocześnie nie wiem co ci poradzić abyś choć troszke poczuła się lepiej. Doskonale opisałas swą sytuację ale ja tu widzę kilka wyjść przede wszystkim- powrót za granice. Skoro widzisz co tu sie dzieje, że Tż musi utrzymywać tyle osób i wcale mu się nie dziwie ze się denerwuje, bo nawet chcąc uzbierać dla was na jakąś przyszłośc to nie może, i to jest bardzo frustrujące. A tak wogóle to kto mieszka w domu poza toba mamą i tż? bo nie napisałaś. Ile ci zostało jeszcze tych studiów? I nie myśl ze jest tragedia, bo tak na prawdę są wyjścia z tej sytuacji!!!!
dzieki slonce, mieszkamy w trojke, a studia zostaly mi jeszcze dwa lata..ja zdjae sobie sprawe z tego ze jak nie znajde pracy to zagranica to jedyne wyjscie tylko taknaprawde ja nie chce tam wracac zle sie tam czulam i wogole..nio ale jak nie bedzie wyjscia..najwiekszy paradoks jest taki ze tutaj mamy juz sporo swoje mieszkanie, dzialka autka i tz pracuje i wmiare dobrze zarabia ja zawalam na calej linni z ta praca nio... zobaczymy co sie podzieje do wrzesnia.... ja po prostu chcialabym czuc sie potrzebna a nie jak jakis pasozyt
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 13:54   #911
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

ja chciałam tylko powiedziec że ból okresowy się wzmógł i jest juz nie miły.... jeszcze tak nie mialam ide ise położę...
i co chwilę ganiam do kibelka
kurcze mam nadzieje ze Michasiowi nie przyszło nic do głowy...
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 14:23   #912
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Kasiu_Dublin fotki prześliczne Jejku, jak łanie widać twarz twojej córeńki Śliczności

Sas biedactwo. Nie smutaj się tyle No jakoś musisz to wszystko przetrzymać.
Skoro nie chcesz się wyprowadzić, to musisz się jakoś dostosować do tej sytuacji.

Ja też nie chciałam zranić rodziców, bo wiem, że chcą dobrze i mnie kochają itp. I nie wyobrażałam sobie jak im to powiedzieć, że nie chcę z nimi mieszkać. Ale gdy nadszedł punkt kulminacyjny, kiedy to właśnie miałam wiecznego doła i ciągle płakałam, to był to czas na deyzję i rozmowę. Nie było łatwo. Najpierw porozmawiałam z moją mamą. Płakałyśmy obie i nie mogłyśmy się uspokoić. To było bolesne dla mnie jak i dla niej. Ale gdy wyjaśniłam jej o co chodzi, to w końcu przyznała mi rację . Sama w końcu wie, że z moim tatą nie możemy się dogadać, bo on nigdy się nie zmieni.
Jak już ugadałam się z mamą, to właściwie rozmowa z ojcem była tylko formalnością. Nie pytałam go o zdanie, tylko oświadczyłam jaka jest moja decyzja.
Przeżywali to długo, ja też. Wyjechałam w październiku, a mój tata potrafi do dziś mówić mi, że 'uciekłam' 'zabrałam mu wnuki' itp. Ale z każdym miesiącem jest lepiej, a ja nie żałuję swojej decyzji.

Pamelko no widzisz, a tak panikowałaś. A jest tak jak ci pisałyśmy, że takie beżowe plamienie, a nawet nie plamienie, bo tylko się podtarłaś... to nic takiego. Zdarza się najczęściej po stosunku, albo po badaniu u gina. Ale wystarczy, że się przesilisz i też może się coś takiego pojawić. Najgorzej, to panikować

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
ło widzę że jestem dzisiaj pierwsza jak tam noc dziewczynki?????? u mnie dla odmiany spokojnie dzisiaj.
U mnie noc taka sobie. Mąż wrócił, więc zaczęło się chrapanie i to takie, że nie mogłam spać. Co chwilę dawałam mu kuksańce ale niezbyt pomagało. Tak więc jestem dziś nie wyspana

Cytat:
Napisane przez skorpionek19 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczynki

U mnie nocka koszmarna, nie mogłam spać, jak już zasnęłam to się budziłam, kręciłam się nieziemsko, nawet Tż zauważył , że śpię bardzo niespokojnie... a o 4.00 to już był całkowity klops... koniec spania, wstałam , zjadłam kanapeczkę, kruche ciasteczka, wypiłam herbatkę... ok. 6.00 się położyłam ale i tak nie zasnęłam - było mi strasznie duszno, kręgosłup nawala.. aj...
Skorpionku widzę, że ty co noc źle śpisz. Mogę współczuć.
Ja sypiam dobrze, nie wstaję na siusiu. Nieraz Pascalek mnie w nocy kopie i to wszystko. No i jak mąż wróci to chrapie i też nie mogę spać.


Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
ja chciałam tylko powiedziec że ból okresowy się wzmógł i jest juz nie miły.... jeszcze tak nie mialam ide ise położę...
i co chwilę ganiam do kibelka
kurcze mam nadzieje ze Michasiowi nie przyszło nic do głowy...
Linka 38 tydzień, to się szykuj skoro ból się wzmógł, to raczej już bliżej niż dalej Trzymam kciuki za lekki poród
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 14:31   #913
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
ja chciałam tylko powiedziec że ból okresowy się wzmógł i jest juz nie miły.... jeszcze tak nie mialam ide ise położę...
i co chwilę ganiam do kibelka
kurcze mam nadzieje ze Michasiowi nie przyszło nic do głowy...
nio kochana ja tam nic nie chce mowic ale Michas moze juz by chcial zobaczyc mamusie od innej strony

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Kasiu_Dublin fotki prześliczne Jejku, jak łanie widać twarz twojej córeńki Śliczności

Sas biedactwo. Nie smutaj się tyle No jakoś musisz to wszystko przetrzymać.
Skoro nie chcesz się wyprowadzić, to musisz się jakoś dostosować do tej sytuacji.

Ja też nie chciałam zranić rodziców, bo wiem, że chcą dobrze i mnie kochają itp. I nie wyobrażałam sobie jak im to powiedzieć, że nie chcę z nimi mieszkać. Ale gdy nadszedł punkt kulminacyjny, kiedy to właśnie miałam wiecznego doła i ciągle płakałam, to był to czas na deyzję i rozmowę. Nie było łatwo. Najpierw porozmawiałam z moją mamą. Płakałyśmy obie i nie mogłyśmy się uspokoić. To było bolesne dla mnie jak i dla niej. Ale gdy wyjaśniłam jej o co chodzi, to w końcu przyznała mi rację . Sama w końcu wie, że z moim tatą nie możemy się dogadać, bo on nigdy się nie zmieni.
Jak już ugadałam się z mamą, to właściwie rozmowa z ojcem była tylko formalnością. Nie pytałam go o zdanie, tylko oświadczyłam jaka jest moja decyzja.
Przeżywali to długo, ja też. Wyjechałam w październiku, a mój tata potrafi do dziś mówić mi, że 'uciekłam' 'zabrałam mu wnuki' itp. Ale z każdym miesiącem jest lepiej, a ja nie żałuję swojej decyzji.


U mnie noc taka sobie. Mąż wrócił, więc zaczęło się chrapanie i to takie, że nie mogłam spać. Co chwilę dawałam mu kuksańce ale niezbyt pomagało. Tak więc jestem dziś nie wyspana
widzisz u mnie jest jeszcze to ze moja mama w nawet mlodym wieku zostala sama moj tatus zmar 2 lata temu i ja widze ze gdybym znowu wyjechala tak daleko ze widywalysbysmy sie 2 razy w roku i jeszcze jakby wnuki przyszly to juz wogole ona by sie zalamala a przyzwyczaic sie nie moge i nie chce do traktowania tza ja rozumiem, ze nie pracuje i to go troche denerwuje ale ja tez mam uczucia a on chyba o tym zapmnial
a ja u Ciebie z tz??
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 15:34   #914
Pamela86
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 780
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Laseczki pojade w poniedziałek do szpitala sie skontrolowac... moze to tylko przemeczenie, albo ten krwiak choc gin nie wspominal o nim na ost wizycie... na razie nie mam żadnej plamki, ale to dlatego ze caly czas leżę... biore leki i staram sie myslec pozytywnie... tak bardzo kocham swoje malenstwo ze zrobie wszytsko zeby je ratować...
__________________

Pamela86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 15:46   #915
rinoa_woman
Wtajemniczenie
 
Avatar rinoa_woman
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 413
GG do rinoa_woman
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

hej Wam!
jeszcze Was nie nadrobiłam, ale gdzieś mi się przewinęło że któraś pytała o to kiedy robię test no więc mąż mnie już dzisiaj namawiał żebym zrobiła, ale ja wolę poczekać do środy, wtedy mam potencjalną @ dostać, poza tym nie chcę się nakręcać niepotrzebnie, choć i tak na razie nie robię sobie nadziei, no ale jak na razie ciągle nic mnie nie boli, piersi nic kompletnie nie bolą, na dole też nic, jedynie co to zaczęłam częściej odwiedzać WC i staram się nie myśleć, bo już tak miałam nie raz że nie było żadnych objawów, a @ mimo wszystko przyszła, więc na razie czekam, to tylko 4 dni mam nadzieję że wytrzymam
rinoa_woman jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 16:23   #916
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 714
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez sas Pokaż wiadomość
widzisz u mnie jest jeszcze to ze moja mama w nawet mlodym wieku zostala sama moj tatus zmar 2 lata temu i ja widze ze gdybym znowu wyjechala tak daleko ze widywalysbysmy sie 2 razy w roku i jeszcze jakby wnuki przyszly to juz wogole ona by sie zalamala a przyzwyczaic sie nie moge i nie chce do traktowania tza ja rozumiem, ze nie pracuje i to go troche denerwuje ale ja tez mam uczucia a on chyba o tym zapmnial
a ja u Ciebie z tz??
Mój mąż uwielbia moją mamę, bo ją po prostu wszyscy uwielbiają, taka jest fajna. Za to mojego taty nie znosi mój mąż, a mój tata ledwo trawi mojego męża. Zawsze znajdą powód żeby pomarudzić i się wykłócać. A ja najpierw uspokajam męża i bronię ojca, a potem lecę do ojca i go uspokajam i bronię męża. No zwariować idzie. A do tego jest to dla mnie bardzo przykre, gdy mój mąż mówi źle o moim ojcu i to nawet w towarzystwie. W końcu to mój ojciec. To samo jak mój tata gada mi na męża, to też mi przykro.

Mój mąż, to w ogóle bardzo ciężki charakter. Wkurza się na wszystko i wszystkich, marudzi itp. Albo wpada w drugą skrajność i wszystko totalnie olewa i nie przejmuje się niczym. On nie umie wypośrodkować. W tym środku jestem ja i próbuję to jakoś trzymać w kupie i mam czasami dosyć.

Mój mąż kocha mnie i ja jego. Dopóki nie jest obojętny, oschły itp. to jest między nami dobrze. Ale często jest tak, że dla niego ważniejsza jest praca i koledzy, niż ja czy dzieci i wtedy robię mu wyrzuty, a on zamiast się tym przejąć, to olewa i puszcza mimo uszu. A ja wtedy dostaję szału, bo nie lubię gdy mówię, a ktoś na mnie nie patrzy, tylko w komputer, albo wzrusza ramionami. No krew mnie wtedy zalewa.

Jesteśmy małżeństwem 14 lat prawie i sporo się nauczyliśmy o sobie nawzajem i unikamy sytuacji, które mogłyby doprowadzić do kłótni. Niestety mimo stażu małżeńskiego nadal zdarza się, że jest tak źle, że każę mu się pakować i wynosić, albo grożę rozwodem.
Samym rozwodem grożę mu na poważnie jakieś 2 razy na rok. A on się przejmuje parę dni i potem znowu się zaczyna...

Ehhhh.... za facetami nie nadążysz.

Jak byłam tu sama z dziećmi, a on był w Polsce, to strasznie za nim tęskniłam, było mi samej źle. A jak tylko tu przyjechał, to mam go dosyć.

Na dziś dzień jest OK. Kryzys z poprzedniego tygodnia minął bez echa. Co prawda dziś mój mężuś znowu jest w pracy ale ciągle wydzwania do mnie i mówi, że tęskni i chciałby z nami pobyć w domku. I to mi na razie musi wystarczyć.

Edytowane przez Weronisia
Czas edycji: 2010-06-19 o 16:25
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 16:46   #917
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

sas, powiem ci, że faktycznie twój TŻ się zachowuje beznadziejnie! ja rozumiem że on tylko was utrzymuje itd. ale sorry, małżństwo to jest i na dobre i na złe, przecież szukasz pracy, a nie pasożytujesz na nim, trudno, tak czasami jest, raz na wozie raz pod wozem. u nas tez tak było, że tylko ja pracowałam przez jakiś czas, a potem tylko TŻ.
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 17:06   #918
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Hej kochane

Ale nakrobałyście Ja dzisiaj pobiłam rekord rekordów w chodzeniu, jeszcze tyle w tej ciąży się nie nachodziłam, najpierw nie moglam totalnie, potem troszke a teraz jak maly jest donoszony to moge całe 3h przeaziliśmy po Fashion Housie - to taki wielki outlet na śląsku, krzyz mi po prostu pekal, toczylam sie jak pilka, ale dalam rade i nawet az tak mi slabo nie bylo, jetsem dumna z siebie wprawdzie brzus byl potem jak kamien, ale maly fika i chyba mu si epodobalo przy okazji dostalam 3 bluzeczki od tesciowej , takieju zpo ciazy beda, szersze tuniczki zeby brzus ukryc, bo przeciez od razu nie bede laska
Rano jeszcze bylam u fryzjera i mam piekne pasemka blondzik oczywiscie i teraz moge rodzic mezusia tez ogolila maszynka, bo ja nie ma juz sily stac tyle z rekami w gorze. bo mi mdleja. Zzarlam gofra i lodzik w Mcdonaldsie i teraz a wzdecia jak szlag, ale od kilku dni toalete odwiedzam wiec jest super

Kasienko wspolczuje nocek, moje kochanie tez sa paskudne, bola nie plecy,dusznosci, brzus boli i pecherz jak glupi. niestety musimy wytrzymac, mam nadzieje, ze dzisiaj kochanie sie wyspisz!

KasienkoD Anulka niezla kluseczka,pieknie ja tuczysz jest przeslodka i sliczna!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!

Monia ja wiem co czujesz mieszkajac z tesciami, z reszta wiecie wszystkie co my may z ojczymem...teraz na tydzien pojechal na rejs i mamy wakacje

Moniczko
kochanie, nie wolno Ci nawet myslec,ze jestes pasozytem, nie wolno Ci si etak zamartwiać!! A tz jak jest taki madry niech sam Ci prace znajdzie a nie wypomina, bo dla mnie to chwyt ponizej pasa i nie powinien nawet pomyslec w ten sposob. A z reszta to jego obowiazek utrzymac rodzine! A Ty w koncu znajdziesz prace i wtedy mu porzadnie utrzyj nosa!!!!!

Kochana a co to te kluby na wizazu? Napisz cos wiecej

Pamelko kochanie, no widzisz, lez i odpoczywaj i mysl pozytywnie, wszystko bedzie dobrze* i daj znac co Ci powiedzieli w szpitalu!

Linka chyba zaczyna rodzić u mnie lekkie okresowe bole sa. ale je olewam totalnie, na razie sie nie martwie, a jak zaczne rodzic to bede wniebowzieta i poskrecana z bolu

Weronisiu super, ze mezus sie poprawil, oby bylo coraz lepiej!

Rinoa czekam z niecierpliwoscia na Twoj tescik!!!!!!!!!!! I mocno trzymam kciuki za II kreseczki, jestem dobrej mysli kochcna
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 17:25   #919
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
sas, powiem ci, że faktycznie twój TŻ się zachowuje beznadziejnie! ja rozumiem że on tylko was utrzymuje itd. ale sorry, małżństwo to jest i na dobre i na złe, przecież szukasz pracy, a nie pasożytujesz na nim, trudno, tak czasami jest, raz na wozie raz pod wozem. u nas tez tak było, że tylko ja pracowałam przez jakiś czas, a potem tylko TŻ.
Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Hej kochane

Ale nakrobałyście Ja dzisiaj pobiłam rekord rekordów w chodzeniu, jeszcze tyle w tej ciąży się nie nachodziłam, najpierw nie moglam totalnie, potem troszke a teraz jak maly jest donoszony to moge całe 3h przeaziliśmy po Fashion Housie - to taki wielki outlet na śląsku, krzyz mi po prostu pekal, toczylam sie jak pilka, ale dalam rade i nawet az tak mi slabo nie bylo, jetsem dumna z siebie wprawdzie brzus byl potem jak kamien, ale maly fika i chyba mu si epodobalo przy okazji dostalam 3 bluzeczki od tesciowej , takieju zpo ciazy beda, szersze tuniczki zeby brzus ukryc, bo przeciez od razu nie bede laska
Rano jeszcze bylam u fryzjera i mam piekne pasemka blondzik oczywiscie i teraz moge rodzic mezusia tez ogolila maszynka, bo ja nie ma juz sily stac tyle z rekami w gorze. bo mi mdleja. Zzarlam gofra i lodzik w Mcdonaldsie i teraz a wzdecia jak szlag, ale od kilku dni toalete odwiedzam wiec jest super

Moniczko[/B] kochanie, nie wolno Ci nawet myslec,ze jestes pasozytem, nie wolno Ci si etak zamartwiać!! A tz jak jest taki madry niech sam Ci prace znajdzie a nie wypomina, bo dla mnie to chwyt ponizej pasa i nie powinien nawet pomyslec w ten sposob. A z reszta to jego obowiazek utrzymac rodzine! A Ty w koncu znajdziesz prace i wtedy mu porzadnie utrzyj nosa!!!!!

Kochana a co to te kluby na wizazu? Napisz cos wiecej
dzieki dziewczyny ze mnie rozumiecie..moj tz moze tak sie zachowuje bo tak jest od dluzszego czasu...napisze wam wiecej jak zalozymy moze ten klubik
a ten klubikja nigdy nie zakaldalam ale na innym watku gdzie sie czasem udzielam dziewczyny zalozyly tam pisza tych bardziej osobistych sprawach i to jest tylko dla zaproszonych czyli nikt "obcy" nie moze czytac co piszemy tak jak tutaj
Karolcia ty uwazaj tyle chodzenia haha
sas jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-06-19, 18:19   #920
skorpionek19
Rozeznanie
 
Avatar skorpionek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 750
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Karolinko - brawo!!!!!!!!! za ten spacerek!!!!!!!!!!!! Mamusia piękna, zwarta i gotowa - Filuś może wychodzić!!!!!!!!!

A ja cały dzień chodzę, jakby obuchem mnie ktoś w łeb strzelił... no dosłownie masakra.. do tego znowu dopadły mnie zaparcia- takie mega.. gazy mi się zbierają, nawet nie mogę sobie p........ kurczę, masakra!!! mężuś wrócił z pracy, poszedł mi po espumisan.. mam nadzieję, że chociaż te gazy trochę puszczą, bo chyba umrę tak mnie wszystko boli...

Nawet nie mam apetytu, zjadłam na przymus, żeby dzidzi nie głodzić.. oj coś kiepsko ostatnio u mnie... owoce jem, śliwki jem a tu nic... aj...

Zaraz idę się umyć i się położę... może trochę poczuję się lepiej.. na dodatek malutki uciska na pęcherz .. łobuziak

Ja już dzisiaj zmykam, oj namarudziłam Wam tutaj ... Miłej, spokojnej nocki
__________________
Wikulka - 08.11.2005
Kubuś 23.10.2010



skorpionek19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 18:29   #921
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Przesyłam wam dzisiejsze zdjęcie brzuchola, niezdarnie zrobione. No więc wzięłam kąpiel a on nadal pobolewa dół brzucha i kręgosłup, a mały łobuzuje w brzuchu. Czekam na rozwój wydarzeń, Carol mowilam ze na razie nie mam zamiaru rodzić!! To tylko ból brzucha..
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 19:38   #922
rinoa_woman
Wtajemniczenie
 
Avatar rinoa_woman
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 413
GG do rinoa_woman
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

no no brzusio spore no ale już niedługo pochwalisz się zdjęciem maleństwa
rinoa_woman jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 20:17   #923
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Witajcie Miśki kochane
Widzę że nikt o mnie nie pamięta
A Ja tak późno dziś bo miałam kiepski dzień. W nocy miałam skurcze, takie właśnie jak na okres i promieniujące do kręgosłupa.
Rano jak wstałam było ok i pojechaliśmy z mężem do makro, trochę połaziłam i jak wróciłam to tak się bóle nasiliły że nie mogłam się ruszyć, mały się troszkę wiercił, no i strasznie wymęczyły mnie te bóle i najgorsze że nie przechodziły jak zmieniałam pozycję... No i w końcu położyłam sie i zdrzemnełam, jak wstałam wzięłam dłuższą cieplutką kąpiel i jest duuuuuużo lepiej. Tak więc chyba Filuś kombinuje troszkę, a teraz jeszcze albo mnie drapie albo główką napiera na szyjkę i boli.
Przeprowadziłam z nim poważną rozmowę i powiedziałam że nie może wyjść do jutra bo mama idzie na wybory i najwczesniej może w poniedziałek mam nadzieje że posłucha

Linuś śliczny brzuchal i już wiem jakie masz bóle bo mnie też dopadły

Karolinko super że taki spacerek odbyłaś to dobre przygotowanie do porodu No i mówisz że gofra zjadłaś mmmmm...

Weronisiu super że mąż zmienił swoje zachowanie, no i miejmy nadzieje że poprawi się jeszcze bardziej i że zostanie już mu tak

Kochane co do mieszkania z teściami lub rodzicami to ja za wiele wam nie powiem, bo ja od początku nie brałam pod uwagę mieszkania z jednymi albo z drugimi, samemu to samemu. Nawet jak ktoś jest cudownym człowiekiem, to i tak nie widzę tego. My przez rok mieszkaliśmy w domu nad dziadkami (moi rodzice mieszkali dwa place dalej) i dziadkowie to wogóle nie wtrącali się w nasze życie, my co najwyżej pomagaliśmy dziadką bo wiadomo starsi ludzie to trzeba nawet pomóc. A rodzice po mimo że mieszkali kawałek dalej to strasznie wtykali nos w nasze sprawy, jak gdzieś jechaliśmy zobaczyli że nie ma samochodu to odrazu pytania a gdzie byliśmy a po co albo co kupiliśmy wrrrr.... albo jak matka przychodziła to tylko narzekałą o garków nie pozmywałaś o a tu paproszek- no strasznie mnie to denerwowało moje gary i jak będe chciała to niech sobie stoją ehh... No więc ten rok pomieszkaliśmy nad dziadkami uzbieraliśmytroszkę kasy na pierszą wpłatę dla developera i wzieliśmy kredyt na mieszkanie. I po minio że musimy sporo płacić to wiem na co płacę. A w przyszłościu mąż ma dostać mieszkanie po rodzicach, to zawsze będzie coś dla dziecka na strat.

Kasiulko Anulka ślicznie wygląda super że już główką w dół no i że wszysatko dobrze

Pamelko najważniejszy spokój, poleż sobie i spokojnie napewno wszystko jest dobrze.

Co do lodów jeszcze to ja też mam ostatnio akcję że mogła bym je jeść codziennie, a najlepsze że tylko 4 smaki mi pasują i tylko je bym jadła, już mąz na mnie krzyczy, ale co ja poradzę że na samą myśl ślinka mi cieknie. A nie mogę sobie do domu kupić bo tych smaków nie ma nigdzie i muszę chdzić do cukierni

Coś jeszcze pewnie chciałam wam napisać ale mam sklerozę
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 20:28   #924
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
Witajcie Miśki kochane
Widzę że nikt o mnie nie pamięta
A Ja tak późno dziś bo miałam kiepski dzień. W nocy miałam skurcze, takie właśnie jak na okres i promieniujące do kręgosłupa.
Rano jak wstałam było ok i pojechaliśmy z mężem do makro, trochę połaziłam i jak wróciłam to tak się bóle nasiliły że nie mogłam się ruszyć, mały się troszkę wiercił, no i strasznie wymęczyły mnie te bóle i najgorsze że nie przechodziły jak zmieniałam pozycję... No i w końcu położyłam sie i zdrzemnełam, jak wstałam wzięłam dłuższą cieplutką kąpiel i jest duuuuuużo lepiej. Tak więc chyba Filuś kombinuje troszkę, a teraz jeszcze albo mnie drapie albo główką napiera na szyjkę i boli.
Przeprowadziłam z nim poważną rozmowę i powiedziałam że nie może wyjść do jutra bo mama idzie na wybory i najwczesniej może w poniedziałek mam nadzieje że posłucha

Linuś śliczny brzuchal i już wiem jakie masz bóle bo mnie też dopadły

Karolinko super że taki spacerek odbyłaś to dobre przygotowanie do porodu No i mówisz że gofra zjadłaś mmmmm...

Weronisiu super że mąż zmienił swoje zachowanie, no i miejmy nadzieje że poprawi się jeszcze bardziej i że zostanie już mu tak

Kochane co do mieszkania z teściami lub rodzicami to ja za wiele wam nie powiem, bo ja od początku nie brałam pod uwagę mieszkania z jednymi albo z drugimi, samemu to samemu. Nawet jak ktoś jest cudownym człowiekiem, to i tak nie widzę tego. My przez rok mieszkaliśmy w domu nad dziadkami (moi rodzice mieszkali dwa place dalej) i dziadkowie to wogóle nie wtrącali się w nasze życie, my co najwyżej pomagaliśmy dziadką bo wiadomo starsi ludzie to trzeba nawet pomóc. A rodzice po mimo że mieszkali kawałek dalej to strasznie wtykali nos w nasze sprawy, jak gdzieś jechaliśmy zobaczyli że nie ma samochodu to odrazu pytania a gdzie byliśmy a po co albo co kupiliśmy wrrrr.... albo jak matka przychodziła to tylko narzekałą o garków nie pozmywałaś o a tu paproszek- no strasznie mnie to denerwowało moje gary i jak będe chciała to niech sobie stoją ehh... No więc ten rok pomieszkaliśmy nad dziadkami uzbieraliśmytroszkę kasy na pierszą wpłatę dla developera i wzieliśmy kredyt na mieszkanie. I po minio że musimy sporo płacić to wiem na co płacę. A w przyszłościu mąż ma dostać mieszkanie po rodzicach, to zawsze będzie coś dla dziecka na strat.

Kasiulko Anulka ślicznie wygląda super że już główką w dół no i że wszysatko dobrze

Pamelko najważniejszy spokój, poleż sobie i spokojnie napewno wszystko jest dobrze.

Co do lodów jeszcze to ja też mam ostatnio akcję że mogła bym je jeść codziennie, a najlepsze że tylko 4 smaki mi pasują i tylko je bym jadła, już mąz na mnie krzyczy, ale co ja poradzę że na samą myśl ślinka mi cieknie. A nie mogę sobie do domu kupić bo tych smaków nie ma nigdzie i muszę chdzić do cukierni

Coś jeszcze pewnie chciałam wam napisać ale mam sklerozę
hahahahah mama idzie na wybory i niech poczeka. Ja ze swoim tez porozmawiałam poważnie i pozwoliłam mu wyjśc za 2 tyg. Ale on mnie olał bo po kąpieli bóle nie ustąpiły...........
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 20:32   #925
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Linka duzy sliczny brzusio
Latko pamietamy kochana nio to widze ze dwa male brzdace beda niedlugo na swiecie superr
ja nadal mam to samo samopoczucie...maz niby jest ok w sumie od wczoraj od poznego wieczora i przytulil i powiedzial mile swlow dzisiaj tez poprzytulal dzownil itp. ale wiecie ten niesak i to ze ja dla niego jak pasozyt jestem pozostaje ehh
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 20:51   #926
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
hahahahah mama idzie na wybory i niech poczeka. Ja ze swoim tez porozmawiałam poważnie i pozwoliłam mu wyjśc za 2 tyg. Ale on mnie olał bo po kąpieli bóle nie ustąpiły...........
No to powiem Ci że ja już widzę Cię na porodówce bo na szkle rodzenia mówili że jak nie ustają po ciepłej kapieli to znaczy że to te skurcze, i jak zaaczną być co 5 min to zapraszają na prodówkę
Ja mam nadzieje że mój mnie chociaż posłucha.

Sas ciesze się że lepiej z mężem, ale powiem Ci że po takim tekście to mój musiał by chyba przez miesiąc kajać się na kolanach żebym mu taki tekst wybaczyła.
Może i nie pracuujesz, ale ma co zjeść, ma czysto w mieszkaniu i ma co na dupe włożyć a to niby nic....
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 20:54   #927
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
No to powiem Ci że ja już widzę Cię na porodówce bo na szkle rodzenia mówili że jak nie ustają po ciepłej kapieli to znaczy że to te skurcze, i jak zaaczną być co 5 min to zapraszają na prodówkę
Ja mam nadzieje że mój mnie chociaż posłucha.

Sas ciesze się że lepiej z mężem, ale powiem Ci że po takim tekście to mój musiał by chyba przez miesiąc kajać się na kolanach żebym mu taki tekst wybaczyła.
Może i nie pracuujesz, ale ma co zjeść, ma czysto w mieszkaniu i ma co na dupe włożyć a to niby nic....
latko ale skąd ja mam wiedziec ze to są TE skurcze? no pobolewa jak na okres ale nie jest tak że boli i przestaje i nie ma to czestotliwości tylko caly czas czuję, wiec nie wiem no i co chwila mi wali lebkiem w pecherz czy szyjke już sama nei wiem...
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-06-19, 20:58   #928
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
latko ale skąd ja mam wiedziec ze to są TE skurcze? no pobolewa jak na okres ale nie jest tak że boli i przestaje i nie ma to czestotliwości tylko caly czas czuję, wiec nie wiem no i co chwila mi wali lebkiem w pecherz czy szyjke już sama nei wiem...
Powiem Ci że ja też się zastanawiam czy będe wiedziała kiedy jechać na porodówkę. Ja zauważyłam u siebie to spinanie się brzucha że ono jest w odstepach czasowych. I wtedy brzuch jest jak kamień i ciężki i wogóle ciężko mi chodzić i stać i wogóle. A co do uderzania główką to mój chyba zapatrzył się na Twojego po też udeża i boli jak diabli, jak sycze z bólu to mąż się śmieje że on też aż ma dreszcze przez to.
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 21:00   #929
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
No to powiem Ci że ja już widzę Cię na porodówce bo na szkle rodzenia mówili że jak nie ustają po ciepłej kapieli to znaczy że to te skurcze, i jak zaaczną być co 5 min to zapraszają na prodówkę
Ja mam nadzieje że mój mnie chociaż posłucha.

Sas ciesze się że lepiej z mężem, ale powiem Ci że po takim tekście to mój musiał by chyba przez miesiąc kajać się na kolanach żebym mu taki tekst wybaczyła.
Może i nie pracuujesz, ale ma co zjeść, ma czysto w mieszkaniu i ma co na dupe włożyć a to niby nic....
ale on mi doslownie nie powiedzial ze jestem pasozytem czy cos takiego, powiedzial tylko, ze ma dosyc ze wiecie a wanglii pracowlismy oboje i moglismy sobie pozwolic na wiele rzeczy a tu... a tutaj on haruje iw szystkie pieniadze sie rozchodza ...i ze jak nie znajde prace to wyjezdzamy... tylko jego zachowanie swiadczy o tym, ze ja sie czuje jak 5 kolo u wozu( jak muto powiedzialam wczoraj to mi powiedzial ze nie moe tak myslec, ale za chwile spowotem ze on pracuje utzrymuje ze mialam miec prace a jej nie mam itp...

dziewczynki kochane i jak tam wasze bobski mamy jakies weekendowe porody??
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-19, 21:02   #930
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 329
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2

łobuzy!!!!

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 22:01 ----------

Cytat:
Napisane przez sas Pokaż wiadomość
dziewczynki kochane i jak tam wasze bobski mamy jakies weekendowe porody??
Mnie nic na ten temat nie wiadomo
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:19.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.