MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r. - Strona 51 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-06-30, 16:02   #1501
egorska85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 132
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Mnie w szkole uczyli, że w dzień, na słonku, na dworze witamina D się pięknie syntetyzuje. Niedawno jednak pewnej lekarce powiedziałam, że podaję wit. D ale czasem zapomnę, choć to latem bez znaczenia, a ona do mnie że wręcz przeciwnie, że w Anglii jest moda na niepodawanie wit. D latem, a u nas odwrotnie... tym bardziej należy podawać.


Ja mieszkam w UK i tu się nie podaje wit .D. Uważają ,że ten kraj jest tak nasłoneczniony,ze nie ma takiej potrzeby.Jednak ja chciałam się upewnić i wysłałam moją mamę do pediatry i ta pwiedziała ,że w Polsce również odchodzi się od podawania wit. D w lato. Zaczynamy dopiero od pażdziernika ,listopada podawać.Tak więc ilu lekarzy tyle opinii,nie pozostaje jak tylko zdrowy rozsądek.Ja na wszelki wypadek zakupiłam wit.D taką bez recepty,tak na wszelki wypadek co by lato się popsuło i brakło słonka))
__________________
Nasz dzień: 01.08.2009 godz.16.00!!!
egorska85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 16:36   #1502
tygrysek99
Raczkowanie
 
Avatar tygrysek99
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Roztocze
Wiadomości: 413
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

my problemów kupkowych raczej nie mamy a jeśli już to bardzo rzadko - i oby tak zostało
martwi mnie coś innego - to że Mała ulewa to podobno normalne i ma przejść, zresztą nie zdarza się to aż tak często
ale martwi mnie że czasem .....no i właśnie nawet nie wiem jak to nazwać - zachłyśnie się czy coś i pójdzie jej noskiem (to też nie są jakieś wielkie ilości ale to chyba nic przyjemnego dla niej) - zazwyczaj podczas karmienia albo zaraz po jak bardzo napręży się na kupę, nie wiem czy skupia się za bardzo na tej kupie i nie połyka tego co ma w buźce czy o co chodzi....
spotkała się któraś z Was z czymś takim????
__________________
Agusiek
tygrysek99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 16:40   #1503
parrotka
Raczkowanie
 
Avatar parrotka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 68
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20354914]Mnie od kilku godzin boli rana po cięciu,a raczej troszkę pod, tak mniej więcej 1cm pod blizną, tak jakby w środku piecze mnie strasznie, i rwie, na odcinku 4 cm... dotknąć tego miejsca nie umiem, aż się popłakałam, taki dziwny upierdliwy ból/szczypanie.
Nie wiem, co to, i czy to tak ma prawo się dziać?
Czy to może być wynikiem długiego spaceru?
I jeszcze jedno pytanie do mam po cc: umiecie biegać? Ja dziś Maksia próbowałam dogonić- ciężko tak jakoś...- może to przez to cos mi się tam podrażniło.?[/QUOTE]
Ja jestem siedem tygodni po cc i nadal czuje jakby to miejsce kolo rany bylo martwe. Biegać się nie odważyłam jeszcze.

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
To my się stosujemy Co widać na zdjęciu
Ale cudne zdjęcie.
Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Ponawiam pytanie o fotelik samochodowy.
My mamy kupiony razem z wózkiem Mutsy ale maxi cosi są bardzo dobre.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20363891]KArdashi, teraz filmik obejrzałam - ale masz gadułę Świetna jest.

Justin, no właśnie a wy konsultowaliście się lekarsko jakoś? CHolera, niech wam miną te szopki...

Dziewczyny, mam prośbę, ustalmy jedno: JESTEŚMY DOBRYMI MAMAMI BEZ WZGLĘDU NA TO, JAK KARMIMY Żal ściska, jak co którąś wypowiedź czytam "jestem do niczego, mam mało mleka, nie karmię piersią, dokarmiam" i tak dalej. Dla dziecka ważniejsze jest, by było najedzone, a nie - w jaki sposób, prawda?

[/QUOTE]

Karmienie to niestety temat drażliwy, przypuszczam że przez tą całą nagonkę wszystkich dookoła na karmienie naturalne. Ja sama karmie mieszanie pierś + mm lub moje mleko odciągnięte + mm ale gdy o tym mowie lekarzowi to kręcą głową i mają taką minę jakbym truła własne dziecko. I stwierdzenia że: "no co się Pani dziwi że małą brzuszek boli jak Pani kombinuje z tym mlekiem". Robię co mogę chcę żeby mała dostała moje przeciwciała ale przecież nie będę jej głodzić skoro jej mojego mleka nie wystarcza. I szlag mnie trafia jak porównują mnie do jakiejś krowy czy innego zwierzęcia w sensie, że one potrafią a Ty nie...
Ręce i cycki człowiekowi opadają.

Cytat:
Napisane przez tygrysek99 Pokaż wiadomość

a co do karmienia to ja chyba jako jedyna na tym forum karmię swoim mlekiem ale z butli - system uciążliwy dla mnie bo dużo zachodu z tym ale wiem że mała się najada i mnie mniej boli więc my obie jesteśmy zadowolone a resztę społeczeństwa mam w nosie choć przyznam mój mąż nie wywiera na mnie aż tak dużej presji, czasem tylko pomarudzi, że może mała ma za mały kontakt ze mną przez tą butlę
Tygrysku a karmisz wyłącznie swoim? Dużo Ci czasu zajmuje ściąganie?

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Jakie są "wady" takiego karmienia?
Dla mnie wadą jest ilość czasu potrzebnego na ściągnięcie. Im dzieciak większy tym tego czasu na ściąganie jest niestety mniej...

Baska podnosi się z wyra

Edytowane przez parrotka
Czas edycji: 2010-06-30 o 16:49
parrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 17:51   #1504
araczki
Zadomowienie
 
Avatar araczki
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 1 382
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość
Baska podnosi się z wyra
hehe, jeszcze troche i stanie na nogi
sliczna

Bratka, maluszek sie wyleguje na parapecie jak kotek wogole fajne miejsca mu zapewniasz do spania, parapet, blat w kuchni

Malwina wlasnie zasnela w bujaczku.
Dzisiaj straszna maruda z niej. Obudzila sie z placzem i co jakis czas sobie poplakuje.
To nie problem kupny bo juz 3 poszly dzisiaj. Tak sobie zaplanowala chyba na dzisiejszy dzien.

W Fin kazali podawac wit D juz w 2 tygodniu zycia. To podaje.

Ja karmie mala tylko piersia. Ale napewno nie odwaze sie karmic jak zobacze zabki u malej. Moj maz tez ma jazdy typu, ze powinno sie karmic, ze to wiez wzmacnia itp itd...a mnie wkurza ta gadka.

Lea, ale fajne zdjecia dzieciaczkow
Kardashi, Blanka super gadula

U nas skwar a ja przygaszona. Przyjezdzaja rodzice na cale 10 dni i kuzyn z dziewczyna na tydzien, w tym samym czasie wszyscy bo mamy chrzest 17 lipca.
Lubie ludzi ale nie tyle na raz pod jednym dachem....
__________________
IF MOMMA AIN'T HAPPY
AIN'T NOBODY HAPPY

körö körö kirkkoon
araczki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 17:54   #1505
kees26
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 504
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Uff, dzisiaj na szczęście Lenka wróciła do swojego radosnego usposobienia i płacze tylko jak jej kiszki marsza grają

Justin, Kropka - z całego serca współczuję Wam problemów brzuszkowych z dzieciaczkami, serce się kraje jak czytam, co przechodzicie i Wy i Wasze maluszki.
Nawet nie wiem jak Was pocieszyć. Może uznacie mnie za totalną wariatkę, ale ja wierzę w moc naszego umysłu (Sekret) i jak Lenka ma gorszy dzień to staram sobie wizualizować, że jest pogodna i .....działa. Wiem, że to brzmi jakbym była nawiedzona, ale całe moje życie, włącznie z zajściem w ciążę po długim okresie starania, udanym porodem i fajnie chowającym się dzieciakiem jest dokładnie takie, jak sobie zwizualizowałam na przestrzeni lat. Nie bijcie mnie....

Lea, fantastyczne chłopaki

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
To my się stosujemy Co widać na zdjęciu
Ale słodzio

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Mam pytanie odnośnie fotelików samochodowych - jakie macie?
Musimy kupić nowy, bo ten co mamy ( no name ) jest do doopy.
Myślałam o Maxi Cosi
Bydgoszczanko, my mamy maxi-cosi citi - rewelacja
Wygodne dla małej (jak ją wkładamy to od razu zasypia ), łatwe w montażu, przyjemne dla oka, lekkie, a co najważniejsze - przeszło pozytywnie testy zderzeniowe.

Cytat:
Napisane przez tygrysek99 Pokaż wiadomość
my problemów kupkowych raczej nie mamy a jeśli już to bardzo rzadko - i oby tak zostało
martwi mnie coś innego - to że Mała ulewa to podobno normalne i ma przejść, zresztą nie zdarza się to aż tak często
ale martwi mnie że czasem .....no i właśnie nawet nie wiem jak to nazwać - zachłyśnie się czy coś i pójdzie jej noskiem (to też nie są jakieś wielkie ilości ale to chyba nic przyjemnego dla niej) - zazwyczaj podczas karmienia albo zaraz po jak bardzo napręży się na kupę, nie wiem czy skupia się za bardzo na tej kupie i nie połyka tego co ma w buźce czy o co chodzi....
spotkała się któraś z Was z czymś takim????
Tygrysku, moja Lenka też sporo ulewa. Peditara zaleciła przejście na Bebilon AR, ponoć redukuje problemy z ulewaniem. Jeszcze nie dawałam małej, bo trzeba zakupić smoczek z większą dziurką, bo to mleczko jest gęste. Pomyśl o tym mleczku i zapytaj pediatrę.

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość
Baska podnosi się z wyra
Cudna
kees26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 18:39   #1506
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość



Karmienie to niestety temat drażliwy, przypuszczam że przez tą całą nagonkę wszystkich dookoła na karmienie naturalne. Ja sama karmie mieszanie pierś + mm lub moje mleko odciągnięte + mm ale gdy o tym mowie lekarzowi to kręcą głową i mają taką minę jakbym truła własne dziecko. I stwierdzenia że: "no co się Pani dziwi że małą brzuszek boli jak Pani kombinuje z tym mlekiem". Robię co mogę chcę żeby mała dostała moje przeciwciała ale przecież nie będę jej głodzić skoro jej mojego mleka nie wystarcza. I szlag mnie trafia jak porównują mnie do jakiejś krowy czy innego zwierzęcia w sensie, że one potrafią a Ty nie...
Ręce i cycki człowiekowi opadają.
Ja miałam fuksa, że trafiłam na moją pediatrę - gdy wczoraj powiedziałam, że mała jest już tylko na bebilonie pepti, to od razu sama stwierdziła, że tak, jeśli tak wielkie problemy skórno-brzuszkowe były, to lepiej na mm przejść, niż z dietą eksperymentować na dziecku. Myślałam, że ją ucałuję

Cytat:
Napisane przez araczki Pokaż wiadomość


Ja karmie mala tylko piersia. Ale napewno nie odwaze sie karmic jak zobacze zabki u malej. Moj maz tez ma jazdy typu, ze powinno sie karmic, ze to wiez wzmacnia itp itd...a mnie wkurza ta gadka.
Zadziwiające,jak wiele do powiedzenia w temacie piersiowym mają ci, którzy sami nie mają prawa karmić
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 20:00   #1507
Silpe
Zadomowienie
 
Avatar Silpe
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 453
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Witajcie dziewczyny , kożystając z chwili melduje sie w nowym wątku jako nowa matka polka
Moja Gabryśka wczoraj skonczyła pierwszy tydzien swojego życia po tej stronie brzuszka
ciągle ucze sie jak ona funkcjonuje , choc jest rozkosznym skarbem , strasznie ciekawskim wszystkiego i niesamowitą przylepą nie sprawiająca problemów to nad wyraz czesto mam tz baby blues
Mała własciwie tylko je . spi i sie przytula lub obserwuje otoczenie to i tak cieżko mi ją ogarnąc . Czasami ta nowa sytuacja troche mnie przerasta , nie umie jeszcze funkcjonowac pod małą . I ciągle mi sie wydaje że mam za mało czasu na cokolwiek , mój mąz na szczeście był ze mna przez ostatni miesiąc i dzieki mu za pomoc . Pisze był bo niestety jutro musi wracac do niemiec a ja zostaje sama z Gabrysią i troche mnie to przeraża . Domowe obowiązki plus opieka nad małą - ok - jestem sama wiec co ja tam do roboty mam ogarne - ale juz przeraża mnie wyjazd np na zakupy z małą - jeszcze nie wiem jak sie zorganizuje
Na szczeście mąż zrobił mi zapasy
Wiec moge jeszcze na spokojnie wracac do kondycji - czyli naciete krocze które jeszcze odczuwam i mój kregosłup z którym juz jest lepiej ale jeszcze kilka dni temu nie mogłam nawet wstac do małej
Jak juz pisalam mała jest straszną przylepą i ciągle sie uśmiecha jednak mamy mały problem - karmienie - jest niesamowitym żarłokiem i mój pokarm jej nie wystarcza - musze ją dokarmiac i to konkretnie - bo choc pokarm mam i sporo to jednak jej mało .
Sam fakt dokarmiania to dla mnie nie tragedia , bylo mi obojetne czym bede karmic ale ile stresu sie najadlam z meżem przez ostatnie dni to masakra . No bo mała je i ciagle chce jeszcze , budziła sie marudna a my nie wiedzieliśmy o co chodzi . Dobrze że mąż kupil jeszcze jak byłam w szpitalu bebilon bo była by masakra . Teraz przynajmniej widze że mój cycus to dla niej rozrywka i takie napicie sie tylko - ona potrzebuje sobie zjesc konkretnie
zreszta samo karmienie to tez na początku była masakra - przed popadnieciem w obłed uratowały mnie nakładki na sutki a dzis chciałam karmic bez i klops - mała nauczyła sie w osłonkach i nie umie teraz chwycic sutka
Rozpisałam sie troche ale chyba tego potrzebowałam - dziewczyny czy was też nad wyraz czesto łapie przygnebienie
Mam wrazenie ze ta nowa sytuacja mnie przerasta czasami ...
A nie napisałam - mała dzieki bogu jest zdrowa choc poród był ciezki i urodzila sie lekko niedotleniona , no i musimy sie udac kiedys tam na kontrole z nerkami bo w szpitalu usg wykryło lekki zastój - na szczescie juz sie rozsikała- ale na kontrole trzeba bedzie sie wybrac .
To chyba tyle na początek , mam nadzieje ze bede miała czas czesciej tu wpadac . Normalnie ryczec mi sie chce że moj meżu jutro juz jedzie ...
chyba boje sie zostac z Gabryską sama ....
pokaze wam jeszcze moją przylepke - jej nieziemski usmiech zaraz po wyjsciu ze szpitala do domu i juz w domu.
__________________
God is a DJ
---------------------------------------




Silpe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 20:34   #1508
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dzięki za komplementy. Dałam zdjęcie tam spontanicznie i cieszę się, że się podobało
Cytat:
Napisane przez araczki Pokaż wiadomość
Bratka, maluszek sie wyleguje na parapecie jak kotek wogole fajne miejsca mu zapewniasz do spania, parapet, blat w kuchni
No tak Ale od dziś ma leżaczek to już będzie sobie teraz w nim leżał
Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
Może uznacie mnie za totalną wariatkę, ale ja wierzę w moc naszego umysłu (Sekret) i jak Lenka ma gorszy dzień to staram sobie wizualizować, że jest pogodna i .....działa. Wiem, że to brzmi jakbym była nawiedzona, ale całe moje życie, włącznie z zajściem w ciążę po długim okresie starania, udanym porodem i fajnie chowającym się dzieciakiem jest dokładnie takie, jak sobie zwizualizowałam na przestrzeni lat. Nie bijcie mnie....
Nie ma co bić bo to prawda. Sama sobie pierwszą pracę zwizualizowałam i wiem że się da

Silpe
maleńka cudo A szkoda że mężuś musi jechać ale Ty jesteś dzielna babka to sobie poradzisz
Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
Bartkab, fototerapia pierwsza klasa. My sie tez tak naswietlamy. U nas pozycja na brzuszku jest ulubiona.
Daj znac jak tam bilirubina. U nas wczoraj byly wyniki - 4,2 wiec juz niewiele. Nadal mamy podawac wit E. Dopajanie sobie daruję bo i tak w tym przypadku jest bezcelowe.
No i dziś przyszliśmy za późno i będziemy musieli iść na badanie w poniedziałek, ale jestem dobrej myśli Gratuluje wyniku
Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
dokończę swoją historię.
i jeszcze jedno rozczarowanie - mój lekarz prowadzący. nie było go wtedy w szpitalu, zjawił się dopiero w poniedziałek na obchodzie. poznał, pozdrowił, pokiwał głową na zalecenia wydane przez ordynatora i wyszedł jak wszyscy. nie pofatygował się potem do mnie wcale. a może ja za dużo bym chciała?
no i jeszcze jeden pozytyw - dziś ostatecznie kończą dach
Super że remont dachu dobiega końca A co do lekarza to według mnie za dużo nie chcesz. Moja lekarka na każdym obchodzie jak była to podeszła, małego pogłaskała, ciepłe słowo powiedziała - wydaje mi się, że zależy to jakim się jest człowiekiem.
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20371395]Margoś, jak to czytam, to całą duszą jestem ZA prywatyzacją szpitali. Da się - Łubinowa genialnym tego przykładem jest. [/QUOTE]
Ja też jestem za prywatyzacją, ale jak chodzi o poród, to z moich doświadczeń i tak wybrałabym szpital wielospecjalistyczny z oddziałem neonatologicznym. Bo poród to parę godzin, a potem może się okazać tak jak u mnie, że dziecko musi być leczone a wtedy liczy się wyposażenie i sprzęt, który na to pozwala.
Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
Ewcia właśnie przed chwilą zaczęła się wiercić, poszedł kupsztal, było słychać. ja wyrodna matka stwierdziłam, że poczekam jeszcze chwilę, może coś więcej pójdzie, a przynajmniej dokończę opis. no i jednak się nie myliłam, poprawiła z grubej rury i padła aż żal ją teraz brać do przebrania
Też tak robię, wtedy unika się niespodzianek przy przewijaniu.
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 20:40   #1509
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20364069]Wiesz, leci 7 tydzień teraz, przeszło nie wiem kiedy 3 tygodnie temu? 2,5? Na pewno pomagały niskie gacie :d
...[/QUOTE]
niskie gacie? kurrrde... ja mam ten szew zaraz jak tylko się kończą włoski łonowe... dosłownie równo z nimi... najniższe gacie jakie "ogarniam" sięgają mi i tak powyżej szwu... to już wolę nosić wyższe, przynajmniej gumka (choćby najdelikatniejsza) mnie nie piłuje...

czy moze ja wydziwiam i wszystkie macie tak nisko szwy (poziome?)?
Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
ja to chyba w złą godzinę napisałam... wczorajszy dzień i noc - strasznie. zaczęło się we wtorek o 4 rano - obudziła się niby głodna, bujałyśmy się do 6.30. w międzyczasie na krótko usypiała (właśnie tak jak piszecie 5-10 minut), to latałam umyć sobie włosy, wyprasować coś, bo o 8 mieliśmy jechać na badanie krwi.
mnie upuszczali krew, tatuś z małą spacerowali - spała jak zabita. po powrocie jeszcze też może z pół godziny i potem się zaczęło. oczy jak 5 złotych, aktywna do wieczora, przysypiała na krótko. kąpiel, karmienie, znów krótki rwany sen, odkładana po odbiciu chwilę leżała i zaczynało się kwękanie i dziobanie. samą siebie przeszła w nocy. o północy jakoś wypadało kolejne karmienie. nie uwierzycie, ale jadła łapczywie przez 1,5h (!!!), rzucając się na cycka za każdym razem, gdy się od niego oderwała. zaczynałam podejrzewać, że może wytrąbiła wszystko i są puste, a ona głodna. ale pokarm był. za to snu nie było. małż siedział z nami i wspierał jak mógł, zabierał do odbicia, nosił, tulił, nic nie działało. chyba jej się dzień z nocką pozamieniały. w końcu o 2 wysłał mnie do łóżka. przyszedł koło 3 oznajmiając, że w końcu padła. spała prawie do 6. na razie znów aniołek. terrorystka zniknęła. śmiejemy się, że to chyba te dwa bliźniaki ze znaku zodiaku tak nią rządzą. raz widzimy jednego, raz drugi się pokazuje.
pocieszyły mnie wasze posty, że wczoraj podobne rzeczy przechodziłyście... może coś w powietrzu było
...
u nas dziś znowu histeria... małżon zaliczył rano z małą spacerek i pediatrę, to spała... potem on do pracy, a u nas sajgon... do "przed chwilą"... siusiu, przysypianie na cycku bez jedzenia, butla, siusiu, cycek, siusiu, lulanie, cycek, herbatka i tak w kółko cały dzień. wszystko przeplatane rykiem obdzieranego ze skóry stworzonka, i najwyżej 5 minutowymi drzemkami...

Cytat:
Napisane przez tygrysek99 Pokaż wiadomość
ale taki buziolek wcale nie musi oznaczać głodu - u nas Mała też tak fajnie wyciąga usteczka jak ma czas czuwania i strzela do tego minki
...
no sam dziubek nie... ale otwarty, kręcący się na boczki i sapiący to swoje "aha aha aha"... no szukanie cycka na 100%

a minki, zmoki i uśmieszki kocham, choć wiem, że jeszcze sa nieświadome, ale jakie boskie
Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
...
Wadą jest gapienie się na karmiącą piersią. Najgorsze dla mnie było wgapywanie się we mnie teściowej jak tu była...
Twoja też? nosz kur... ostatnio jak była specjalnie kazałam małżowi zamknąć drzwi do sypialni i zabawić teściową (akurat karmiłam jak przyjechała). a ta bez krępacji wparowuje do pokoju, pochyla się nad łóżkiem i pieje z zachwytu nad tym jak ja karmię...

niech mi ktoś do jasnej cholerki powie z jakiej racji moje cycki straciły na prywatności i stały się powszechną atrakcją???
Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
...
Ja też powiedzialam ze max do 1 zęba będę karmiła..
...
hm... już dziabnięcie dziąsłami jest mało przyjemne... a co dopiero zębiska... nie wyobrażam sobie tego
Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
... Normalnie ryczec mi sie chce że moj meżu jutro juz jedzie ... chyba boje sie zostac z Gabryską sama ....
pokaze wam jeszcze moją przylepke - jej nieziemski usmiech zaraz po wyjsciu ze szpitala do domu i juz w domu.
nie bój się, będzie dobrze
też się bałam i jakoś dziecka nie uszkodziłam, żyje dalej
a uśmiech faktycznie nieziemski
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 20:45   #1510
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2037790 0]niskie gacie? kurrrde... ja mam ten szew zaraz jak tylko się kończą włoski łonowe... dosłownie równo z nimi... najniższe gacie jakie "ogarniam" sięgają mi i tak powyżej szwu... to już wolę nosić wyższe, przynajmniej gumka (choćby najdelikatniejsza) mnie nie piłuje...

czy moze ja wydziwiam i wszystkie macie tak nisko szwy (poziome?)?[/QUOTE]
Ja mam szew tak jak ty i stosuję wysokie gatki, bo niskie mnie urażały właśnie. Ale to dobrze, po czasie nie będzie nic widać jak będzie zarośnięte Chyba że się woli inaczej...
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 20:49   #1511
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
Ja mam szew tak jak ty i stosuję wysokie gatki, bo niskie mnie urażały właśnie. Ale to dobrze, po czasie nie będzie nic widać jak będzie zarośnięte Chyba że się woli inaczej...
no kurcze ja właśnie z tych bez-futerkowych z wyboru

nic to, na plaży gaciami zasłonię, a małż niech widzi, pamięta i docenia
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 22:07   #1512
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20362580]
Fajna instytucja starszego brata A młodszemu nie jest za gorąco? Ja w gorące dni to w samym bodziaku dziecię trzymam, zresztą przy skazie takie zalecenie dostałam od lekarki, by absolutnie nie przegrzać.
[/QUOTE]
tak, straszy brat to fajna sprawa.
Jak wychodziłam rano z domu to słonko było za chmurkami, więc włożyłam body na długi rękaw i spodenki. A już 30minut później jak doszłam do mamy, tak prażyło, że przebrałam młodego w body na krótki rękaw- jak widać na fotce na której trzymam Tymka na rękach.

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
To my się stosujemy Co widać na zdjęciu
cudnie!!!

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Mam pytanie odnośnie fotelików samochodowych - jakie macie?
Musimy kupić nowy, bo ten co mamy ( no name ) jest do doopy.
Myślałam o Maxi Cosi
ja mam Maxi Cosi, ale ten tańszy model- citi:
http://www.allegro.pl/item1092443025...zl_gratis.html

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2036373 4]
oj nie zazdroszczę... ja też tak miałam któregoś dnia, nałaziłam się jak głupia, coś dźwigałam do tego... i miałam za swoje. ale następnego dnia już przeszło. mam nadzieję, że Tobie też?

ja za to mam co innego non stop - skóra mnie boli... jest megawrażliwa powyżej blizny. domyślam się że to od ocierania o bieliznę, choć pewności nie mam. Wy też tak miałyście/macie?
[/QUOTE]
na szczęście bolące pieczenie minęło.
A taka megawrażliwość też mam- ta skóra nad blizną i pod blizną jest taka jakby opuchnięta...



[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20364069]Wiesz, leci 7 tydzień teraz, przeszło nie wiem kiedy 3 tygodnie temu? 2,5? Na pewno pomagały niskie gacie :d [/QUOTE]
to pocieszające, jeszcze tydzien i będę w formie, tak?
Ja już się na serio dobrze czuję, i chcę wrócić do normalności, no i myślałam, że już mogę.
Jak długo mam się oszczędzać? Jak długo wszystko ma zamiar się goić, tak na gotowo? Wkurza mnie, że nie umiem się dopiąć w moje ulubione spodnie jeansowe- tzn, dopnę się, ale boli jak cholera, bo mam takie biodrówki, że akurat na bliźnie pas przypada. Ja chcę mieć mój w 100% sprawny brzuch, taki jak przed ciążą.

Cytat:
Napisane przez Darianna25 Pokaż wiadomość
.
Prosze o opinię.Wklejam zdjęcia jakiejs wysypki.
Ola ma ją na brzuszku glownie.
Uzywam kosmetyków Hippa ale łuszczyła jej sie skóra na brzuszku i posmarowałam oliwka JJ.Mam nadzieje, ze to ta oliwka a nie cos gorszego.
A co na ta łuszczaca skóre zastosowac?
Tymek też ma mocno łuszcząca się skórkę, tylko natłuszczam parafiną. A na wysypkę trudno coś doradzić na podstawie fotki... jeśli to coś tłustego- potówkowego, to bym mąką zasypała, a jesli to coś suchego, to bym alantanem lub bepanthenem posmarowała.

Cytat:
Napisane przez tygrysek99 Pokaż wiadomość
c
lea mogłaś za bardzo nadwyrężyć szew - ja o bieganiu jeszcze nie myślę tym bardziej że kuzynka trochę mnie nastraszyła - powiedziała żeby dłużej się oszczędzać nawet jeśli wydaje mi się że jest już ok bo szwy mogą się rozejść - jej się tak właśnie zrobiło jak za szybko wzięła się za sprzątanie
kurcze, a ja już dawno wszystko normalnie robię.

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość
Ja jestem siedem tygodni po cc i nadal czuje jakby to miejsce kolo rany bylo martwe. Biegać się nie odważyłam jeszcze.

Baska podnosi się z wyra
hmmm.... to mnie nie pocieszyłaś, ja już chce mieć swój przedciążowy brzuch...
A Baśka cudna. Będzie łapać chłopaków na te oczęta.

Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
pokaze wam jeszcze moją przylepke - jej nieziemski usmiech zaraz po wyjsciu ze szpitala do domu i juz w domu.
kolejna urocza dziewczynka.



Ja dziś byłam z Maksiem na zakupach, razem z moją mama i siostrą- ona za Maksiem biegała.
Kupiłam sobie rybaczki, i kilka ciuszków dla dzieciaczków.

Rozglądałam się za butami dla TŻ- ale kapa.

Weszliśmy do pierwszego obuwniczego, Maksiu od razu do sprzedawczyni pobiegł:
-Masz jakieś buty dla tatusia?-spytał.
-A jakie buty potrzebuje Twój tatuś- pyta sprzedawczyni.
-Duże.
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 22:50   #1513
tygrysek99
Raczkowanie
 
Avatar tygrysek99
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Roztocze
Wiadomości: 413
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość

Tygrysku a karmisz wyłącznie swoim? Dużo Ci czasu zajmuje ściąganie?

Dla mnie wadą jest ilość czasu potrzebnego na ściągnięcie. Im dzieciak większy tym tego czasu na ściąganie jest niestety mniej...

Baska podnosi się z wyra
słodka niunia
generalnie karmię swoim ale czasem dokarmiam jak nie odciągnę na czas
a ściągam krótko 3 minuty tak jakoś nigdy nie sprawdzałam
__________________
Agusiek
tygrysek99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 23:02   #1514
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny , kożystając z chwili melduje sie w nowym wątku jako nowa matka polka

chyba boje sie zostac z Gabryską sama ....
pokaze wam jeszcze moją przylepke - jej nieziemski usmiech zaraz po wyjsciu ze szpitala do domu i juz w domu.
heeej gratuluje ...Gavryska super bedzie wszystko dobrze, chociaz wspolczuje problemow z sutkami...lezalam na sali z dziewczyna ktora miala ten sam problem i musze przyznac ze polozne nie byly zbyt pomocne i tylko dziewczyna plakala z poczucia winy ktore w niej wyrobily mowiac ze nie chce karmic zamiast jej pomoc...
bedzie dobrze...zycze duzo zdrowka i cierpliwosci.

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość
My mamy kupiony razem z wózkiem Mutsy ale maxi cosi są bardzo dobre.

Dla mnie wadą jest ilość czasu potrzebnego na ściągnięcie. Im dzieciak większy tym tego czasu na ściąganie jest niestety mniej...

Baska podnosi się z wyra
Basia jaaakie duze oczeta ach no tak dziewczyni musza miec czym mrugac do facetow...Borys juz czeka

Co do sciagania to wlasnie ja nie sciagalam do tej pory, a teraz chcialam sie wydzielic z chaty bez malego i sie okazuje ze z jednego cycka mam 100ml a z drugiego 20 no ale w wielkosci tez sie roznia...musze cos zdzialac zeby moze to jakos wyrownac...myslicie ze da rade? ktos tez tak ma?

a czemu odciagacie swoje mleko przed podaniem?????


margo...opis porodu bardzo mi sie podobal, mimo komplikacj widac Twoje pozytywne podejcie do tematu no i pielegniarze sie dostalo!!! u mnie tez kilka kwalifikowalo sie do tego zabiegu;] a swoja droga trzeba bylo jej powiedziec zeby sobie wypbrazila ze jest w spa ..hahahaha

Oraz czytajcie...HIT!
Bylismy u pediatry ktora 3tygodnie temu powiedziala ze Borys ma najprawdopodobniej skaze i trzeba bialko odstawic, dzisiaj jak go ogladala mowi ze pieknie wyglada i na pewno nie jest alergikiem...i przypomnialam o jej diagnozie...to mi powiedziala ze wapno mam sobie kupic a nabialu nadla nie wprowadzac...wiec nie wiem o co chodzi. Dalej...zwazyla malego ... wazy 4960 , stwierdzila ze troche za duzo ...i teraz najlepsze....
powiedziala ze maly powinien jesc ostatni posilek do 12stej w nocy a pozniej juz nie...karmie tylko piersia toz to niemozliwe...
wyszlam od niej tak zdegustowana ze nie mam pytan...w przyszlym tygodniu mam pediatre prywatnie, zobaczymy co powie...dodam ze w centylach sie miesci w granicach normy...
i oczywiscie sprzeczka w domu z tego tytulu bo tatus byl z nami na wizycie no i jak uslyszal diagnoze leakrki to juz ma wizje problemow z nadwaga malego... a przeciez na cycku to niemozliwe...
a ta baba nawet na centylach sie nie znala chyba...
koszmar jacy luzie badaja nasze dzieci...
eh

Edytowane przez ewciak123
Czas edycji: 2010-06-30 o 23:17
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 00:16   #1515
sparkly
Raczkowanie
 
Avatar sparkly
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK / Grudziądz
Wiadomości: 409
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
Jak się jusz maluszek urodzi to zobaczysz, że większość rozwiązań przyjdzie ci do głowy instynktownie. Ja nie miałam ŻADNEGO doświadczenia z małymi dziećmi a teraz obsługuje bliźniaki i daję radę. Są dni lepsze i gorsze ale ogólnie DAJĘ RADĘ!!.
O mój Boze, to chyba jeszcze jakieś okołoporodowe roztrzepanie. Wstyd mi
sparkly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 07:34   #1516
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
Oraz czytajcie...HIT!
Bylismy u pediatry ktora 3tygodnie temu powiedziala ze Borys ma najprawdopodobniej skaze i trzeba bialko odstawic, dzisiaj jak go ogladala mowi ze pieknie wyglada i na pewno nie jest alergikiem...i przypomnialam o jej diagnozie...to mi powiedziala ze wapno mam sobie kupic a nabialu nadla nie wprowadzac...wiec nie wiem o co chodzi. Dalej...zwazyla malego ... wazy 4960 , stwierdzila ze troche za duzo ...i teraz najlepsze....
powiedziala ze maly powinien jesc ostatni posilek do 12stej w nocy a pozniej juz nie...karmie tylko piersia toz to niemozliwe...
wyszlam od niej tak zdegustowana ze nie mam pytan...w przyszlym tygodniu mam pediatre prywatnie, zobaczymy co powie...dodam ze w centylach sie miesci w granicach normy...
i oczywiscie sprzeczka w domu z tego tytulu bo tatus byl z nami na wizycie no i jak uslyszal diagnoze leakrki to juz ma wizje problemow z nadwaga malego... a przeciez na cycku to niemozliwe...
a ta baba nawet na centylach sie nie znala chyba...
koszmar jacy luzie badaja nasze dzieci...
eh
No jednak jesteś. Coś Cię wciągnęło na jakiś czas
A co do lekarzy pediatrów to od razu Wam powiem o co chodzi. Babcia mojej znajomej z pracy jest pediatrą. Ma ponad 80 lat i nadal praktykuje, bo mało jest młodych absolwentów medycyny wybierających tą specjalizację. Czemu, bo trudno sobie dużą kasę dorobić poza pracą w przychodni, są inne o wiele bardziej rentowne specjalizacje. Znaleźć dobrego pediatrę to nie lada wyzwanie
Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
O mój Boze, to chyba jeszcze jakieś okołoporodowe roztrzepanie. Wstyd mi
Don't worry be happy
[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20380693]Rozglądałam się za butami dla TŻ- ale kapa.

Weszliśmy do pierwszego obuwniczego, Maksiu od razu do sprzedawczyni pobiegł:
-Masz jakieś buty dla tatusia?-spytał.
-A jakie buty potrzebuje Twój tatuś- pyta sprzedawczyni.
-Duże. [/QUOTE]
Rewelacja

A my od rana testowaliśmy z Bogusiem leżaczek. Ogólnie się podoba małemu, jest zaciekawiony, ale zasnąć w nim się nie udało. Z czasem pewnie będzie lepiej.
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 09:06   #1517
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20380693]...
Jak długo mam się oszczędzać? Jak długo wszystko ma zamiar się goić, tak na gotowo? Wkurza mnie, że nie umiem się dopiąć w moje ulubione spodnie jeansowe- tzn, dopnę się, ale boli jak cholera, bo mam takie biodrówki, że akurat na bliźnie pas przypada. Ja chcę mieć mój w 100% sprawny brzuch, taki jak przed ciążą.
...
Weszliśmy do pierwszego obuwniczego, Maksiu od razu do sprzedawczyni pobiegł:
-Masz jakieś buty dla tatusia?-spytał.
-A jakie buty potrzebuje Twój tatuś- pyta sprzedawczyni.
-Duże. [/QUOTE]
mnie też wkurza. tyłek w spodnie wchodzi, biodra ok, a w bliznę piłuje... chodzę tylko w sukience jak na razie, spodnie - nawet ciążowe - są dobre nie dłużej niż 10 minut...

a Maksiu jest debeściak
Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
...
Oraz czytajcie...HIT!
Bylismy u pediatry ktora 3tygodnie temu powiedziala ze Borys ma najprawdopodobniej skaze i trzeba bialko odstawic, dzisiaj jak go ogladala mowi ze pieknie wyglada i na pewno nie jest alergikiem...i przypomnialam o jej diagnozie...to mi powiedziala ze wapno mam sobie kupic a nabialu nadla nie wprowadzac...wiec nie wiem o co chodzi. Dalej...zwazyla malego ... wazy 4960 , stwierdzila ze troche za duzo ...i teraz najlepsze....
powiedziala ze maly powinien jesc ostatni posilek do 12stej w nocy a pozniej juz nie...karmie tylko piersia toz to niemozliwe...
wyszlam od niej tak zdegustowana ze nie mam pytan...w przyszlym tygodniu mam pediatre prywatnie, zobaczymy co powie...dodam ze w centylach sie miesci w granicach normy...
i oczywiscie sprzeczka w domu z tego tytulu bo tatus byl z nami na wizycie no i jak uslyszal diagnoze leakrki to juz ma wizje problemow z nadwaga malego... a przeciez na cycku to niemozliwe...
a ta baba nawet na centylach sie nie znala chyba...
koszmar jacy luzie badaja nasze dzieci...
eh
ci lekarze na serio są jacyś dziwni... ja już tylko przytakuję... bo skoro każdy mówi co innego... a co ja się będę kłócić? wysłucham opinii każdego lekarza a w domu wyciągnę sobie średnią i skorzystam z tego zalecenia co mi akurat pasuje...

a co do niektórych tatusiów... czy to nie jest kwestia takiego trochę ślepego zaufania... co lekarz powie to jest święte? zamiast czasem na zdrowy rozum pomyśleć? ja się tylko cieszę że mój małż jest przy każdym badaniu i na każdej wizycie jak dotąd. przynajmniej widzi że skoro każdy mówi co innego, to przecież nie wszyscy mogą mieć rację czasem poprostu durnoty gadają i tyle...
Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
O mój Boze, to chyba jeszcze jakieś okołoporodowe roztrzepanie. Wstyd mi
co się martwisz? taka tam... przejściowa mamnezja
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 09:29   #1518
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
5 miesięcy? Bomba... Nasza powiedziała, że 3.


A ja niestety chyba wiem o co małemu chodzi... Mąż go na ręce bierze, to zjada mu rękę. Odbijany ssie ramię. Chciałam ponosić, a on do mojej piersi, łapie bluzkę i ssie...
Przed chwilą przyjechała moja mama z ciotką... Daniel chciał i ją possać, od razu wie gdzie sięgać.

Robi tak od paru dni zresztą, ale nie myślałam, że to mu zostanie, a wygląda na to że coraz bardziej mu brakuje... Dziś za każdym razem gdy się zbliżam szuka cyca... Jestem załamana. Ja płaczę i on płacze...

Albo moje mleko go bardziej nasyca, albo brakuje mu bliskości przy karmieniu piersią. Nie wiem.

Idę odciągnąć 20ml i mu dam to co tam zostanie, bo zwariujemy oboje. Nikt go nie może ukoić.

mały dorasta i saanie nie ejst powododem głodu moja nawet cała piatke potrafi se wessać i potem naciaga ssie wszystko pieluche jak dorwie tatusiowi malinki robi a jak sie kto nie da prszyssac strasznie ja to denerwuje i sie oburza wrzaskiem lub nerwowym ruchem rączek i całego ciała

Kropko ostatnio pisałas ze mały che siadac a to jeden z etapów rozwojowych tutaj wszystko jest napisane http://wiki.28dni.pl/7_skokow_rozwoj..._zycia_dziecka

---------- Dopisano o 09:16 ---------- Poprzedni post napisano o 09:11 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20344759]



my po szczepieniu, było nieco płaczu, ale rączki mamuni zdziałały cuda .[/QUOTE]
klask i:

---------- Dopisano o 09:19 ---------- Poprzedni post napisano o 09:16 ----------

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Hmm czyli nie ma wpływu to co jemy na to ze boli brzuszek?!
Jak dobrze ze ja sobie niczego nie odmawiam



Byliśmy na spacerze.. i paadaaam

Mam pytanie do kobitek od Xlanderów.. jakie macie parasoleczki ?
Bo ja chciałam kupić jakąś taką normalną.. a tu zonk, ten zaczep nie pasuje.. za gruba rurka
ale ty naprawde wszystko jesz??
czy omijasz jakies produkty

małej naokoło ust wyskoczyły jakies krostki najpierw myslałam ze to skaza ale ona jest za czerwona no i zmienia stan najpierw jest z z taka biała kropka potem tylko plamka czerwona no i potem znika pojawia sie i znika wykapie ululała nie ma krost jak rano wstajemy patrze pyszczek czerwony potem znów znika potem znów sie pojawia zrobie focie i wkleje moze wy powicie co to

---------- Dopisano o 09:22 ---------- Poprzedni post napisano o 09:19 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20347880]

I torbą się pochwalę
Torba x-lander[/QUOTE]


przyjechała do mnie kuzynka z australi sie pochalic swoim styczniowym malenstwem ma zaj... torbe w której jest przewijak miejsce termoizolowane na mleczko przegródki na zuzyte pieluchy przybornik buzie zrobiłam ze taka wypasiona
ps czy twoja to podobna torba ?? bo widze duzo zamków i kieszonek

---------- Dopisano o 09:26 ---------- Poprzedni post napisano o 09:22 ----------

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
I ja łączę się w bolu..
Mała dziś wogole nie spała.. tylko darcie i płacz.. jak by jej co sie działo
Na spacerze przedrzemała 15 min usiadłam na ławce i juz ryk.
i bujanie nie, na rękach nie, cycek nie, butla nie, smoczek nie..
wykąpałam ją i teraz śpi..
a ja padam

Noo ale pochwale sie
http://www.youtube.com/watch?v=198iiP9wUhc
: love:

mojej znów odwrotnie bylismy na 4 godz spacerze oczywiscie z przerwa na cyca i pieluche czyli 2 godz spaceru cyc pielucha i znów 2 godz mała mi zasypia o 21 i spi do 1.30 lub do 4.30 potem je o 7.30 (nie zawsze) no i potem o koło 9 smoczek ma z nuka taki jakby starodawny zółty musze tylko kupić wiekszy bo jak go zassie to otoczka odbita jest na jej buzi mam Anioła

---------- Dopisano o 09:29 ---------- Poprzedni post napisano o 09:26 ----------

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość

ja w spodnie jako-tako wchodzę,choć przedciążowych dżinów jeszcze nie próbowałam i chyba na razie nie spróbuję po co się dołować
ja wchodze w połowe spodni brzuch malusi tylko troche taki jakby ciastowy jest musze go ujedrnic
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 09:34   #1519
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20380693]tak, straszy brat to fajna sprawa.
Jak wychodziłam rano z domu to słonko było za chmurkami, więc włożyłam body na długi rękaw i spodenki. A już 30minut później jak doszłam do mamy, tak prażyło, że przebrałam młodego w body na krótki rękaw- jak widać na fotce na której trzymam Tymka na rękach.

Weszliśmy do pierwszego obuwniczego, Maksiu od razu do sprzedawczyni pobiegł:
-Masz jakieś buty dla tatusia?-spytał.
-A jakie buty potrzebuje Twój tatuś- pyta sprzedawczyni.
-Duże. [/QUOTE]

Leoś, nie odbierz tylko tego jak próby nagany ja dostaję po prostu wścieklizny gdy widzę przegrzewanego dzieciaka. No i tak z rozpędu spytałam

A dialog - genialny

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość



Co do sciagania to wlasnie ja nie sciagalam do tej pory, a teraz chcialam sie wydzielic z chaty bez malego i sie okazuje ze z jednego cycka mam 100ml a z drugiego 20 no ale w wielkosci tez sie roznia...musze cos zdzialac zeby moze to jakos wyrownac...myslicie ze da rade? ktos tez tak ma?

a czemu odciagacie swoje mleko przed podaniem?????


Oraz czytajcie...HIT!
Bylismy u pediatry ktora 3tygodnie temu powiedziala ze Borys ma najprawdopodobniej skaze i trzeba bialko odstawic, dzisiaj jak go ogladala mowi ze pieknie wyglada i na pewno nie jest alergikiem...i przypomnialam o jej diagnozie...to mi powiedziala ze wapno mam sobie kupic a nabialu nadla nie wprowadzac...wiec nie wiem o co chodzi. Dalej...zwazyla malego ... wazy 4960 , stwierdzila ze troche za duzo ...i teraz najlepsze....
powiedziala ze maly powinien jesc ostatni posilek do 12stej w nocy a pozniej juz nie...karmie tylko piersia toz to niemozliwe...
wyszlam od niej tak zdegustowana ze nie mam pytan...w przyszlym tygodniu mam pediatre prywatnie, zobaczymy co powie...dodam ze w centylach sie miesci w granicach normy...
i oczywiscie sprzeczka w domu z tego tytulu bo tatus byl z nami na wizycie no i jak uslyszal diagnoze leakrki to juz ma wizje problemow z nadwaga malego... a przeciez na cycku to niemozliwe...
a ta baba nawet na centylach sie nie znala chyba...
koszmar jacy luzie badaja nasze dzieci...
eh
Też tak miałam - z prawej np. 70, z lewej 30

Odciągałam, by sprawdzić, ile mała je i ile w ogóle mam pokarmu, czy nie za mało dla niej.

A lekarka - żenła.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2038537 2]

ci lekarze na serio są jacyś dziwni... ja już tylko przytakuję... bo skoro każdy mówi co innego... a co ja się będę kłócić? wysłucham opinii każdego lekarza a w domu wyciągnę sobie średnią i skorzystam z tego zalecenia co mi akurat pasuje...

a co do niektórych tatusiów... czy to nie jest kwestia takiego trochę ślepego zaufania... co lekarz powie to jest święte? zamiast czasem na zdrowy rozum pomyśleć? ja się tylko cieszę że mój małż jest przy każdym badaniu i na każdej wizycie jak dotąd. przynajmniej widzi że skoro każdy mówi co innego, to przecież nie wszyscy mogą mieć rację czasem poprostu durnoty gadają i tyle...

co się martwisz? taka tam... przejściowa mamnezja [/QUOTE]


Dokładnie. U nas niestety głównie sama chodzę, bo akurat tak mam wizyty umawiane, że małż w pracy. W efekcie był ze mną tylko u alergologa, co skończyło się małymi niesnaskami małżeńskimi

WIeczór marudzący, ale tatuś wrócił z pracy i zabawiał dziecko, potem usypiał, a ja egoistycznie poszłam do łóżka Dziecię zjadło przed 21, a potem o 4:30 i o 8:15. Teraz coś tam w łóżeczku cmoka, ogląda... A ja przypomniałam sobie, że istnieje takie coś, jak kawa Właśnie piję.

Dzisiaj wizyta u gina, śmiesznie, bo do niego ode mnie z pracy chodzimy w 5 kobiet No i 3 z nas dzisiaj do niego idą, czyli - spotkanie na szczycie, facet się śmieje, że zarażamy się ciążami od siebie
A jutro tatę zostawiam z małą i idę do kawiarni z przyjaciółką - Cafe Chopin, gdzie podają genialny tort czekoladowo-orzechowy i pyszne kawy

---------- Dopisano o 09:34 ---------- Poprzedni post napisano o 09:32 ----------

A torba z przewijakiem jest, kieszonek mnóstwo, w środku też różne małe kieszonki fajne np. do schowania smoka czy sudocremu, tylko termoizolowana nie jest
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 09:58   #1520
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
ale ty naprawde wszystko jesz??
czy omijasz jakies produkty
ja jem wszystko to co przed ciaza..
byłam ostatnio na grillu nic nie było, jadłam pizze tez nic nie było..
tylko z kakao zrezygnowałam bo kupal jakos ciezko szedł..
ale tak to jem normalnie.


U nas juz dobrze. w ruch poszedl czopek, kupal poszedl i brzuszek nie boli.. tylko rano zobaczylam plesniawy..
i zaraz ide do apteki po coś na to cholerstwo..


Miałam dziś jechac na kontrole do tej poradni chirurgicznej..
dzwoniłam godzine czasu i było non stop zajęte.. i się nie dodzwoniłam. Mama byla wczoraj chciała nas zapisać, nie można tak dzien wczesniej trzeba dzwonić w ten sam dzień. To niech mnie pocałują, nie bede jechała 50 km w jedną stronę w skwar z miesiecznym dzieckiem 'a moze nas przyjmą'. Nasz pediatra tak samo powiedział, zagoiło się, po co tyle drogi w upał się telepać.. sama skontroluje
yhm..
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:10   #1521
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
Kropka, Justin - strasznie wam wspolczuje tych wszytskich problemow. Malo to pocieszajace, ale warto myslec ze w koncu bedzie lepiej. I najczesciej - jesli chodzi o kolke - mija jednak po tym magicznym 3 mcu. Kiedys czytalam ze w Indiach czy Chinach kolke nazywa sie "koszmarem 100 dni"...cos w tym jest...
Bardzo trafne.

Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
ja to chyba w złą godzinę napisałam... wczorajszy dzień i noc - strasznie. zaczęło się we wtorek o 4 rano - obudziła się niby głodna, bujałyśmy się do 6.30. w międzyczasie na krótko usypiała (właśnie tak jak piszecie 5-10 minut), to latałam umyć sobie włosy, wyprasować coś, bo o 8 mieliśmy jechać na badanie krwi.
mnie upuszczali krew, tatuś z małą spacerowali - spała jak zabita. po powrocie jeszcze też może z pół godziny i potem się zaczęło. oczy jak 5 złotych, aktywna do wieczora, przysypiała na krótko. kąpiel, karmienie, znów krótki rwany sen, odkładana po odbiciu chwilę leżała i zaczynało się kwękanie i dziobanie. samą siebie przeszła w nocy. o północy jakoś wypadało kolejne karmienie. nie uwierzycie, ale jadła łapczywie przez 1,5h (!!!), rzucając się na cycka za każdym razem, gdy się od niego oderwała. zaczynałam podejrzewać, że może wytrąbiła wszystko i są puste, a ona głodna. ale pokarm był. za to snu nie było. małż siedział z nami i wspierał jak mógł, zabierał do odbicia, nosił, tulił, nic nie działało. chyba jej się dzień z nocką pozamieniały. w końcu o 2 wysłał mnie do łóżka. przyszedł koło 3 oznajmiając, że w końcu padła. spała prawie do 6. na razie znów aniołek. terrorystka zniknęła. śmiejemy się, że to chyba te dwa bliźniaki ze znaku zodiaku tak nią rządzą. raz widzimy jednego, raz drugi się pokazuje.
pocieszyły mnie wasze posty, że wczoraj podobne rzeczy przechodziłyście... może coś w powietrzu było
Ano tak to bywa... Raz lepiej a raz marudztwo do kwadratu.

Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
tu opis małża, gdyby ktoś nie miał okazji czytać
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=2440

ja to zapamiętałam trochę inaczej.
położyłam się wcześniej niż małż, zmęczona po całym dniu z teściami, zmęczona nieregularnymi skurczami i mdłościami. chyba nawet spałam trochę, gdy nagle obudził mnie silny skurcz. był dużo mocniejszy od tych co mnie dopadały od 2 dni i zaczęłam przypuszczać, że to może być to. był 19 czerwca, godz. 00:07. zaczęłam czekać, czy pojawią się następne i mierzyć czas między nimi. były w odstępach 15-12 minut, gdy małż przyszedł się położyć. stwierdził, że powinnam się przespać, bo to pewnie jeszcze nie to. zasnął błyskawicznie, a tymczasem skurcze przyspieszyły do 7-8 minut. wstałam i zaczęłam chodzić po domu. i tak chodziłam do 2:20, gdy poczułam, że zaczynają mi odpływać wody. to nie było chluśnięcie. odpływały stopniowo, nawet jeszcze podczas samego porodu - skakania na piłce itp.
około 2:30 stawiliśmy się na IP. przyszła po mnie położna, zbadała, skrzywiła się i westchnęła, że rozwarcie na opuszek. lekarz, który przyszedł (o nim, jak i o tej położnej niestety nie mogę powiedzieć nic dobrego), też nie był zbyt komunikatywny...
pojechaliśmy w 4 windą. po wyjściu z niej lekarz zniknął w kanciapie, a położna kazała mi wziąc rzeczy i pójść za sobą. na pytanie czy mąż może iść z nami, usłyszałam, że na razie ma poczekać na korytarzu (co było dalej i ile to trwało częściowo już wiecie). położyła mnie na kozetce w korytarzu przed salą porodową, podpięła pod ktg i zniknęła. skurcze bolały, dochodziły do 99, czas mijał, a ja byłam tam sama...
od czasu do czasu słyszałam tylko, że gdzieś za mną na porodówce ktoś cicho jęczy.
nie wiem ile czasu minęło, kiedy w końcu położna przyszła, odpięła mnie, kazała zabrać torbę i zaprowadziła mnie do mojego boksu porodowego. nie pamiętam już, ale zdaje się, że nawet nie sprawdziła, czy coś się zmieniło, leżałam sama, mając za ścianą towarzyszkę. próbując w przerwach między skurczami pisać smsy do małża.
szybko sie zorientowałam, że laska za ścianą jest "ważniejsza", nie jest zwykłą pacjentką. ta wstrętna położna zwracała się do niej milutkim głosikiem, używając określeń typu "słoneczko", pocieszając itp. do mnie nie zaglądała wcale. miałam zegar przed sobą, ale nie pamiętam, ile to wszystko trwało, wiem tylko, że w pewnym momencie zrobiło się już jasno. do laski obok przyjechała umówiona dr Z. (Kropka będzie wiedzieć kto to), anestezjolog i cały tabun innych ludzi. laska dostała zzo, skakali koło niej, jakby była królową angielską. mną nikt sie nie interesował.
za którymś razem wyjęczałam "co ze mną?". wtedy usłyszałam od położnej, że zaraz zrobi mi lewatywę i potem będzie mógł przyjść mąż. kazała mi iśc za sobą, nie wytłumaczyła na czym to polega i co mam robić. tym sposobem połowa worka znalazła się na podłodze, zalewając jej buciki chociaż tyle mojej satysfakcji. oczywiście okazała wielkie niezadowolenie, że nie współpracuję. zostawiła mnie i kazała wrócić na łóżko, jak skończę. sama w kibelku, walczyłam ze skurczami i z uczuciem słabości. byłam pewna, że jak tam padnę, to mnie nikt nie znajdzie... jakoś doczłapałam do łóżka i czekałam. w końcu ktoś się zainteresował, zapytał czy wróciłam. i zdaje się, że to już była inna położna.
dzieki Bogu istnieje coś takiego jak zmiana dyżuru. kobietka, która mi się trafiła była przewspaniała. i miałam ten komfort, że przy tym ustawionym porodzie nie bardzo jej pozwalali działać, więc skupiła się na mnie. tyle ciepła, wsparcia, troski i dopingu nie dał mi w tym szpitalu nikt oprócz niej i małża, którego w końcu dzięki niej mogłam mieć przy sobie. i tak jak małż opisał - proponowała nam różne pozycje, nawet chciała mnie do wanny zabrać. zgodziłam się, ale przed wanną miała mnie zbadać i potrezbny był półgodzinny zapis ktg. okazało się, że rozwarcie jest już na 4 palce i woda tylko osłabiłaby akcję, więc nie skorzystałam z propozycji.
robiłam wszystko tak, jak ona mówiła, cały czas słyszałam pochwały, a ona, nawet nie będąc przy mnie, słuchała za ścianą moich jęków i oddechów i stamtąd też dopingowała. złota kobieta.
no a potem już poszło, Ewcia wyskoczyła i czas się zatrzymał w miejscu. co prawda samo parcie trwało dosyć długo (nie wiem, czy rzeczywiście tyle, ile pisał małż), ale okazało się że malutka była owinięta pępowiną na sposób, który nazwali "szelki" - ja tego nie widziałam, małz tak. przez co jak na bungee, wracała do środka, zamiast wychodzić na zewnątrz.
nie obyło się bez nacięcia, dodatkowo jeszcze coś tam pękło. jakby tego było mało -potrzebne było łyżeczkowanie. lekarz pojawił się dopiero, żeby mnie pozszywać (dr S. - info dla Kropki). uznał, że to niezła sieczka, ale zrobi mi haft richelieu zużył 3 opakowania szwów, gdzie standardowo zużywa się podobno jedno...

Ewcia się obudziła.... cdn
Ja dobrze rozumiem, że to przez tamtą rodzącą mąż nie mógł być z Tobą?

Rodziłaś bez lekarza? S. nie przyszedł na sam poród nawet?

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Wydaje mi się, ze chyba łatwiej ustabilizować nawał laktatorem niż dzieckiem.. laktator przystawiasz, ciągniesz i gotowe..a dzidzia ciumka albo i nie, chce jej się albo nie za bardzo.. i poręczniej z urządzeniem niż z żywym człowiekiem gdybym miała spojrzeć na to z technicznej strony.
Mam odmienne obserwacje... Mój nawał łagodził tylko mały ssak. Całkiem inna technika ssania. Tylko po jego amaniu schodziły mi kamienie z piersi...

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość

Uprzejmie donoszę że młody śpi na blacie w kuchni. Chciałam coś zjeść to go tu przyniosłam, żeby go mieć na oku i usnął. Dziś jadę po leżaczek będzie łatwiej.
Ja bardzo żałuję, że nie mam w kuchni miejsca na to by dziecko położyć...

Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość

i jeszcze jedno rozczarowanie - mój lekarz prowadzący. nie było go wtedy w szpitalu, zjawił się dopiero w poniedziałek na obchodzie. poznał, pozdrowił, pokiwał głową na zalecenia wydane przez ordynatora i wyszedł jak wszyscy. nie pofatygował się potem do mnie wcale. a może ja za dużo bym chciała?
A może nikt Cię nie poinformował, że żeby się Tobą zainteresował lepiej musiałabyś mu zapłacić?

To tak działa zwykle niestety. Przyjeżdżają na poród, dają nr komórki, dbają, pytają... jak się wcześniej z nim na to umówisz za określoną sumę.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20371395]
Faktycznie wczoraj coś się działo - prawie każda z nas miała przeboje
[/QUOTE]
To ja za to miałam święto.

---------- Dopisano o 10:10 ---------- Poprzedni post napisano o 10:05 ----------

Cytat:
Napisane przez tygrysek99 Pokaż wiadomość
ale martwi mnie że czasem .....no i właśnie nawet nie wiem jak to nazwać - zachłyśnie się czy coś i pójdzie jej noskiem (to też nie są jakieś wielkie ilości ale to chyba nic przyjemnego dla niej) - zazwyczaj podczas karmienia albo zaraz po jak bardzo napręży się na kupę, nie wiem czy skupia się za bardzo na tej kupie i nie połyka tego co ma w buźce czy o co chodzi....
spotkała się któraś z Was z czymś takim????
Córa znajomych tak ma, ale co się z tym robi i z czym to się je to tego nie wiem.

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość
Ja jestem siedem tygodni po cc i nadal czuje jakby to miejsce kolo rany bylo martwe. Biegać się nie odważyłam jeszcze.
Ja też mam martwe.

A biegać jeszcze nie miałam potrzeby, to nie wiem.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
Justin, Kropka - z całego serca współczuję Wam problemów brzuszkowych z dzieciaczkami, serce się kraje jak czytam, co przechodzicie i Wy i Wasze maluszki.
Nawet nie wiem jak Was pocieszyć. Może uznacie mnie za totalną wariatkę, ale ja wierzę w moc naszego umysłu (Sekret) i jak Lenka ma gorszy dzień to staram sobie wizualizować, że jest pogodna i .....działa. Wiem, że to brzmi jakbym była nawiedzona, ale całe moje życie, włącznie z zajściem w ciążę po długim okresie starania, udanym porodem i fajnie chowającym się dzieciakiem jest dokładnie takie, jak sobie zwizualizowałam na przestrzeni lat. Nie bijcie mnie....
Ja się czuję nawiedzona, jak czytam tę książkę. Mam ją pół roku i jeszcze nie skończyłam, męczy mnie...
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:10   #1522
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20385866]...
Dokładnie. U nas niestety głównie sama chodzę, bo akurat tak mam wizyty umawiane, że małż w pracy. W efekcie był ze mną tylko u alergologa, co skończyło się małymi niesnaskami małżeńskimi
...[/QUOTE]
no wlasnie o tym mowię... u nas tez byla jedna sprzeczka, jeszcze jak w szpitalu bylysmy. potem nie odpuszczalam... każda wizyta umawiana jest jak małż ma wolne. nie ważne czy to położna do domu przychodziła, czy wizyta w przychodni. żeby nie było głupich pretensji, że ja się czymś kieruję tylko przez swoje widzimisię, lenistwo czy co tam jeszcze mogłoby mu się wydawać...

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20385866]...

A torba z przewijakiem jest, kieszonek mnóstwo, w środku też różne małe kieszonki fajne np. do schowania smoka czy sudocremu, tylko termoizolowana nie jest [/QUOTE]

a torbą mnie zaraziłaś
pokazałaś no i chwile potem kupilam na alledrogo. tylko nasza zielona, bo wózek zielony (mamy wlasnie x landera, tylko kupowaliśmy uzywke i byla bez torby)
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:14   #1523
margo80
Zakorzenienie
 
Avatar margo80
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Ja dobrze rozumiem, że to przez tamtą rodzącą mąż nie mógł być z Tobą?

Rodziłaś bez lekarza? S. nie przyszedł na sam poród nawet?
najwyraźniej są lepsi i gorsi. my to ten plebs
a S. naprawdę przyszedł tylko zaszyć

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
A może nikt Cię nie poinformował, że żeby się Tobą zainteresował lepiej musiałabyś mu zapłacić?

To tak działa zwykle niestety. Przyjeżdżają na poród, dają nr komórki, dbają, pytają... jak się wcześniej z nim na to umówisz za określoną sumę.
wiedziałam ile chce za przyjazd do porodu, ale żeby nawet nie zajrzeć do mnie po wszystkim...

u nas spokojna noc, zamierzamy dziś siedzieć do oporu w ogrodzie. a na 19 mam usg brzucha. trzymajcie kciuki.
__________________
jesteś tym, co czujesz, jesteś tym, co wiesz,
jesteś tym, co potrafisz, jesteś tym, kim być chcesz

Ewcia
Przemek
margo80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:32   #1524
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
pokaze wam jeszcze moją przylepke - jej nieziemski usmiech zaraz po wyjsciu ze szpitala do domu i juz w domu.
Gratulacje mamusiu.

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość

Oraz czytajcie...HIT!
Bylismy u pediatry ktora 3tygodnie temu powiedziala ze Borys ma najprawdopodobniej skaze i trzeba bialko odstawic, dzisiaj jak go ogladala mowi ze pieknie wyglada i na pewno nie jest alergikiem...i przypomnialam o jej diagnozie...to mi powiedziala ze wapno mam sobie kupic a nabialu nadla nie wprowadzac...wiec nie wiem o co chodzi. Dalej...zwazyla malego ... wazy 4960 , stwierdzila ze troche za duzo ...i teraz najlepsze....
powiedziala ze maly powinien jesc ostatni posilek do 12stej w nocy a pozniej juz nie...
Dobre.

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość

Kropko ostatnio pisałas ze mały che siadac a to jeden z etapów rozwojowych tutaj wszystko jest napisane http://wiki.28dni.pl/7_skokow_rozwoj..._zycia_dziecka
Ja te skoki nie bardzo rozumiem w ogóle...
Daniel uśmiecha się od 2 doby życia. Od początku prawie mu się nie odbija. I od 2 tygodnia życia płacze łzami. A to niby symptomy 5go tygodnia.
To samo z ósmym... Młody podnosi głowę od dawna. Kopie i macha kopytkami od dawna... I chyba wszystkie dzieci robią to dużo szybciej niż w 8 tygodniu... Poza tym od dwóch tygodni patrzy na ludzi, nawet wodzi wzrokiem za mną, gdy odchodzę... Od 3 tyg. wydaje też dziwne dźwięki...

Nie kumam tych skoków. Albo coś z nimi nie tak, albo mój syn robi sobie co chce na takich etapach jak chce, bo nijak go przypiąć do tych wyznaczonych tygodni nie mogę.

---------- Dopisano o 10:32 ---------- Poprzedni post napisano o 10:29 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20385866]
A torba z przewijakiem jest, kieszonek mnóstwo, w środku też różne małe kieszonki fajne np. do schowania smoka czy sudocremu, tylko termoizolowana nie jest [/QUOTE]
A to jest wersja 2009 czy 2010?

Ja też chcę torbę X-landera, tylko nie bardzo wiem jaki model, bo na all dużo tańsze, ale starsze właśnie.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:44   #1525
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Blanka świetna. Mąż mówił, że mała wygląda na 6 miesięcy

U nas dzisiaj jedno długie spanie - 2,5 h i ja sobie też pospałam

...ale się wkurzyłam. Dzwoni teściowa i mówi, że jej brat dał prezent dla Luizki, bo się nie mogą doczekać kiedy ich zaprosimy Po cholerę coś kupowali . To teraz wychodzi na to, ze każdą ciocie, wujka, srujka mam zapraszać? Mąż się śmieje, że od razu może stadion wynajmiemy i pozapraszamy całą rodzinę z dwóch stron
Nienawidzę takiego wpraszania się
Jedną taka sytuację już miałam z sąsiadką. Dała mi prezent na klatce schodowej, to ją kurcze zaprosiłam na kawę, bo tak głupio mi było przyjąć pakuneczek i powiedzieć" dziękuję"
nic dodac nic ujac mam to samo

---------- Dopisano o 10:39 ---------- Poprzedni post napisano o 10:35 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20352467]3 karmienia butelkami Browna, debridat do mleka + zmęczenie = dziecko usnęło mi na rękach, odłożyłam do łóżeczka i odpukać, bez protestów...

Bydgoszczanko, ale przecież oni tego złośliwie nie robią, ciekawi są i tyle [/QUOTE]

hehe wbrew pozorom moja expresowo zasypia przy http://www.youtube.com/watch?v=mAakj...eature=related
http://www.youtube.com/watch?v=hOuLiQltSl4



---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ----------

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20354914]
I jeszcze jedno pytanie do mam po cc: umiecie biegać? Ja dziś Maksia próbowałam dogonić- ciężko tak jakoś...- może to przez to cos mi się tam podrażniło.?[/QUOTE]
ja jestem po sn i nie umiem biust mi przeszkadza boje sie ze mi zeby wybije

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:42 ----------

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20355511]troszkę nas:

1. Maksiu czyta Tymkowi bajeczki.
2. Tymek w pozycji na brzuszku.
3. na spacerku.
5. Maksiu z koleżanką w basenie.[/QUOTE]
jesio co zdiecie to bardziej boskie kochaniutkie masz te dzieciaczki no a kolezanka pewnie w przyszłosci bedzie do maksia rzeskami mrugac
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:45   #1526
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Witajcie.

Wczoraj tylko poczytałam wieczorem trochę postów i padłam o 22. Przyjechaliśmy wieczorem od teściów z grilla. Nic tam nie robiłam, tylko łaziłam z Luizą i jadłam i sie przemęczyłam

Męża kuzyna pożyczyła nam leżaczek ( taki zwykły ) i matę
Dzisiaj pierwsze próby nowych rzeczy.


Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość

u nas spokojna noc, zamierzamy dziś siedzieć do oporu w ogrodzie. a na 19 mam usg brzucha. trzymajcie kciuki.
Zaciśnięte
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:52   #1527
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Znalezione w sieci

http://www.jakrodzic.pl/component/co...html?task=view

witamina K – największe stężenie w siarze; w mleku, w kropelkach tłuszczu, pod koniec ssania jest w stężeniu dwa razy większym niż na początku karmienia; później wytwarzana w jelitach dziecka
witamina D to kilka związków rozpuszczalnych w tłuszczach, o działaniu przeciwkrzywiczym; w mleku jest również w formie rozpuszczalnej w wodzie; dzieci karmione piersią mają prawidłową gęstość mineralną kości jeśli mają regularny kontakt ze światłem słonecznym a matki są dobrze odżywione (nie mają niedoborów witaminy D); wystarczy, że dziecko karmione piersią było tylko w pieluszce przez 30 min. tygodniowo wystawione na światło słoneczne, a 2 godziny, jeśli jest całkowicie ubrane (ale bez czapeczki); noworodki o ciemnej karnacji potrzebują dłuższej ekspozycji na światło słoneczne; suplementacja (dodatkowe podawanie) wit. D jest nieodzowna tylko wtedy, gdy dziecko lub matka nie przebywają regularnie na słońcu/świeżym powietrzu lub gdy matka nie otrzymuje wystarczającej ilości witaminy D.
to moze moja ma te krostki z nadmiaru "d" lub "k"
??

---------- Dopisano o 10:52 ---------- Poprzedni post napisano o 10:51 ----------

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
hmmm a to ciekawe... my podajemy kapsulki vita k+d, ale czy z tego wynnika ze D moznaby sobie odpuscic

bylismy wczoraj na wazeniu - Wit w 6 tygodni po porodzie ma +1,5kg co daje wage 5400g
klask i:
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 10:55   #1528
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2038674 4]no wlasnie o tym mowię... u nas tez byla jedna sprzeczka, jeszcze jak w szpitalu bylysmy. potem nie odpuszczalam... każda wizyta umawiana jest jak małż ma wolne. nie ważne czy to położna do domu przychodziła, czy wizyta w przychodni. żeby nie było głupich pretensji, że ja się czymś kieruję tylko przez swoje widzimisię, lenistwo czy co tam jeszcze mogłoby mu się wydawać...



a torbą mnie zaraziłaś
pokazałaś no i chwile potem kupilam na alledrogo. tylko nasza zielona, bo wózek zielony (mamy wlasnie x landera, tylko kupowaliśmy uzywke i byla bez torby) [/QUOTE]

No niestety u nas nie zawsze mogę dostać termin, gdy małżon wolne ma. Z jednej strony się cieszę, bo ja wychodzę z założenia, że nie ma co się rozczulać np. szczepieniem i spinać, bo tak czy siak trzeba to zrobić, wiem, że mała pobuczy, ale nie przeżywam tego jakoś bardzo. A on owszem.

No zielona też była, ale inny całkiem odcień, a że nasz ma czarny dodatek i szare odblaski, to taka pasuje również

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość



To ja za to miałam święto.



A biegać jeszcze nie miałam potrzeby, to nie wiem.


Ja się czuję nawiedzona, jak czytam tę książkę. Mam ją pół roku i jeszcze nie skończyłam, męczy mnie...
I oby tak dalej!

Ja do autobusu podbiegałam

Nie trawię poradników. Mam wrażenie, że są pisane na siłę, i w każdym inne, sprzeczne rady

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Ja te skoki nie bardzo rozumiem w ogóle...
Daniel uśmiecha się od 2 doby życia. Od początku prawie mu się nie odbija. I od 2 tygodnia życia płacze łzami. A to niby symptomy 5go tygodnia.
To samo z ósmym... Młody podnosi głowę od dawna. Kopie i macha kopytkami od dawna... I chyba wszystkie dzieci robią to dużo szybciej niż w 8 tygodniu... Poza tym od dwóch tygodni patrzy na ludzi, nawet wodzi wzrokiem za mną, gdy odchodzę... Od 3 tyg. wydaje też dziwne dźwięki...

Nie kumam tych skoków. Albo coś z nimi nie tak, albo mój syn robi sobie co chce na takich etapach jak chce, bo nijak go przypiąć do tych wyznaczonych tygodni nie mogę.




A to jest wersja 2009 czy 2010?

Ja też chcę torbę X-landera, tylko nie bardzo wiem jaki model, bo na all dużo tańsze, ale starsze właśnie.
No bo rozwija się w swoim tempie i tyle. Indywidualista

A z płakaniem - moje dziecię już w szpitalu ryczało łzami

Nie wiem, chyba raczej 2009, bo inne torby droższe były... Ale polecam, mega pakowna i poukładana

A teraz się chwalę Fotka w chuście, robiłam sama, mina krzywa bo najpierw nie wiedziała, o co biega - za chwilę spała A druga fota sprzed chwili, leży sobie dziecię obok mnie, ssie smoka, trochę głuży, trochę marudzi gdy bączek leci, trochę podsypia.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 11:18   #1529
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
...

Ja te skoki nie bardzo rozumiem w ogóle...
Daniel uśmiecha się od 2 doby życia. Od początku prawie mu się nie odbija. I od 2 tygodnia życia płacze łzami. A to niby symptomy 5go tygodnia.
To samo z ósmym... Młody podnosi głowę od dawna. Kopie i macha kopytkami od dawna... I chyba wszystkie dzieci robią to dużo szybciej niż w 8 tygodniu... Poza tym od dwóch tygodni patrzy na ludzi, nawet wodzi wzrokiem za mną, gdy odchodzę... Od 3 tyg. wydaje też dziwne dźwięki...

Nie kumam tych skoków. Albo coś z nimi nie tak, albo mój syn robi sobie co chce na takich etapach jak chce, bo nijak go przypiąć do tych wyznaczonych tygodni nie mogę.
...
coś jak u nas... liwka jest tak zwiercona, że wszyscy zgodnie kiwają głową z politowaniem albo raczej ze "współczuciem" dla rodziców . wierzga, "wędruje" po łóżeczku na gąsienniczkę, albo się próbuje turlać... obraca główką, próbuje podnosić. moja mama stwierdziła że w życiu nie widziała takiego ruchliwego noworodka... i takiego co czuwa praktycznie cały dzień... położna tak samo, stwierdziła że "mała będzie tylko wiatr a sobą zostawiać". o... a dziś mała przespała w nocy osiem godzin nawet ją chciałam obudzić, zmieniłam przez sen pieluszkę, a ta śpi... no kurde myślałam że trzy tygodniowe noworodki troche inaczej się zachowują... teraz stworzonko leży u mnie na kolanach i się gapi na mnie co ja robię...
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20387778]...
Nie wiem, chyba raczej 2009, bo inne torby droższe były... Ale polecam, mega pakowna i poukładana
...[/QUOTE]
2009.
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-01, 11:25   #1530
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20387778]

Nie wiem, chyba raczej 2009, bo inne torby droższe były... Ale polecam, mega pakowna i poukładana

A teraz się chwalę Fotka w chuście, robiłam sama, mina krzywa bo najpierw nie wiedziała, o co biega - za chwilę spała A druga fota sprzed chwili, leży sobie dziecię obok mnie, ssie smoka, trochę głuży, trochę marudzi gdy bączek leci, trochę podsypia.[/QUOTE]
A to jest x-bag III ?

Super foty. Boskie miny robi.
Mój już nie wali takich noworodkowych krzywusków fajnych... Już taki chłop z niego, nie dzidziuś.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.