MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r. - Strona 54 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-07-02, 11:58   #1591
Miira
Zadomowienie
 
Avatar Miira
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 346
GG do Miira
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Darianna25 Pokaż wiadomość

Moja ma kolki kupa zółta ale wodnista, prezy sie, czerwienieje i pruka,czasem poleci troche kupki.
Dzis jej dałam kopru ale nie bardzo jej podchodził.Napiła sie troche,troche ulała.
Moze przez ten koper teraz mi sie prezy,pruka i płacze.
Pomasowałam brzuszek, uzyłam suszarki i teraz spi mi na rece.

No i jeszcze jedno zjada jedna piers 20minut,10minut odpoczynku i je druga piers a potem ulewa.
A ja zostaje pusta i musze pic herbatke laktacyjna bo za 3 godziny to było by kiepsko z mlekiem.
Nie chce podawac modyfikowanego ale moze na noc jak podam to mi sie naprodukuje mleko a ona moze przespi wiecej w nocy.

Prosze o radyjakiekolwiek bo dzis wesolo sie nie zapowiada.
U nas to samo! Już któryś dzień z rzędu powtarza nam się scenariusz... - Mikołajek cały dzień skodko śpi a ok. 2 w nocy zaczyna się problem. Pręży się, kwęka, robi się czerwony... ewidentnie widać, że nie może zrobić kupki ani się wyprutać (a jak już zrobi to wodnistą) Wczoraj męczyłam się od 2.00 do 6.00 rano. Cały czas było stękanie. Bidulek strasznie się namęczył. A ja dopiero po 5.00 wpadłam na to by dać mu te kropelki Sab Simplex. I dopiero mu przeszło. Dziś w nocy sytuacja znów się powtórzyła. Tylko doszła do tego jakaś fanaberia mojego dziecka - mianowicie zachowywał się jakby nie umiał jeść z butelki łykał powietrze, lało mu się po brodzie... ale ewidentnie był głodny.
Ehhh... dzieci to prawdziwa zagadka jest
Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
No i u nas kupy poszły precz tzn zatwardzenie i mała już jest spokojna
Dziś byłyśmy cały dzien u teściów. pogadała, pośmiala się, pospała

Tylko te pleśniawki paskudne, yhm..
Mam nadzieje, że u nas problemy brzuszkowe też w końcu minął
Co do pleśniawki.... niestety Mikołajkowi też się pojawiła smarujemy od wczoraj Nystatyną i widać efekty


Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Daniel po szczepieniu... Normalnie rzeznia. Nikt sie nie przejal krzykiem dziecka, nikt nie zauwazyl ze maly sie zachodzi. Dobrze, ze nie ja go trzymalam, tylko maz, to moglam ingerowac i dmuchalam mu w buzie zza ramienia meza. Pani dr sobie cos pisala i byla wyraznie niezadowolona ze przez krzyk dziecka nie slyszy co mowi do niej pielegniarka , a pigula przygotowywala sobie nastepne porcje, gdy moj syn tracil oddech...

A wybralam najbardziej polecana lekarke w miescie.

_______

Co lepsze... pani dr oburzyla sie na mnie, ze karmie Pepti. Stwierdzila, ze mialam ewentualnie dokarmiac, a karmic piersia. Cos jej sie pop... i chyba nie pamieta mojej wizyty w przychodni, bo tak gadalysmy u mnie w domu na wizycie, potem rozmowa byla inna... W ogole byla poirytowana, powiedzialam jej ze nie karmie juz, bo maly tak cierpi, ze przedwczoraj zachrypl, a ja juz prawie nic nie jem; zaczela do mnie skakac ze jakies diety stosuje... w koncu jej wykrzyczalam ze odstawialam rozne rzeczy ze wzgledu na kolki i cierpienie dziecka, nie dla fanaberii, m.in. mleko jak mi kazala i gowno z tego wynika...

Potem malego zwazyli, zobaczyla ze przybral w tydzien prawie 200g (co daje miesiecznie ksiazkowe dzis 800g, wiec nie wiem o co jej chodzi) i zaczela sie czepiac karmienia... Mialo byc 6 razy po 120ml, jest 8 razy po 80-110, suma dobowa taka sama, czasem ciut wieksza, czasem ciut mniejsza, np. przedwczoraj bylo mniej o 100ml. Wyskoczyla do mnie z ryjem, ze absolutnie nie da mi wiecej Pepti, bo tak to sie to dziecko zapasie... Burczala jak pier... Bylam w szoku normalnie. Pewnie by sie skonczylo wojna, gdyby nie to ze Daniel byl w tym czasie szczepiony i nie umialam skupic uwagi na milej pani dr a maz trzymal cierpiace dziecko i uspokajal, wiec w ogole sie nie odzywal w temacie...

W efekcie nie mam pediatry. Te przychodnie musze zmienic, bo nie dosc ze tam wszyscy za kare pracuja i nikogo milego nie ma, to jeszcze lekarz do dupy.

Aha - od wczoraj jestesmy na Nutramigenie. Na to zmienila nam Pepti.

__________

Wieczor koszmarny... Maly mial ze 2 godz. aktywnosci, a potem sie zaczelo. Pojechalam do rodzicow, bo maz dzis ma 24h w pracy... Na zmiane z matka nosilysmy, a on krzyczal jak krojony... Pomogla pozycja na samolot o dziwo. Ale potem okazalo sie, ze dziecka nie mozna odlozyc... Co odsunelam go od ciala zeby polozyc na lozko, to on znowu... i tak przez kwadrans. W koncu go polozylam takiego krzyczacego, dalam paracetamol w czopku, wzielam dziecko na rece, usiadlam podparta poduchami, polozylam sobie dziecko na brzuchu tak, ze siedzial na moich udach tylem do mnie, glowe mial miedzy moimi piersiami, a ja sama odchylilam sie do tylu pod katem 45 stopni. Stekal, zalil sie... w koncu czopek zadzialal i maly spal tak od 18 do 22.
Dopiero wtedy zjadl mleczko i dal sie polozyc...

Rano juz dobrze, od 6 byl aktywny do 7:40 az zaczal marudzic ze zmeczenia i znowu cisnac na kupke, jak co rano. Poniewaz jeszcze sie nie darl polozylam na brzuszku. Jestem w szoku ciezkim, ale tak zasnal.
Kropka współczuje przejść z dr. Co za babsztyl I trzymam kciuki by z Danielkiem było lepiej
__________________
I'm running from the light, running from the day to night

Edytowane przez Miira
Czas edycji: 2010-07-02 o 11:59
Miira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 12:24   #1592
margo80
Zakorzenienie
 
Avatar margo80
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

u nas dziś ciężka noc. spałam może 1,5h i dopiero nad ranem udało się na dłużej zmrużyć oko. zauważam dziwną prawidłowość - co druga noc straszna

teraz oczywiście śpi jak aniołeczek.

małz od dzisiaj zaczyna rzucać palenie

Kropko - dużo osób jeździ do dr Brosz prywatnie, przyjmuje w Paniówkach albo Przyszowicach, a na nfz niestety nie wiem gdzie, ale mogę dopytać.
__________________
jesteś tym, co czujesz, jesteś tym, co wiesz,
jesteś tym, co potrafisz, jesteś tym, kim być chcesz

Ewcia
Przemek

Edytowane przez margo80
Czas edycji: 2010-07-02 o 12:25
margo80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 12:31   #1593
cate_
Zadomowienie
 
Avatar cate_
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 542
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

margo80 (28.02.80) -sn. (40tc +1) 19 czerwiec, godz. 10:05 Ewa 3390g, 52cm
Darianna25 (06.08.78) -sn. (40tc +3) 21 czerwiec, godz. 6:01 Aleksandra 4100g, 57cm
Silpe (05.01.79) -sn. (40tc +3) 22 czerwiec, godz. 13:45 Gabriela 3500g, 57cm
marrticzka (15.01.81)-sn. (40tc -3) 23 czerwiec, godz. 18: 35 Hanna 3420g, 53cm
Gringoo (04.05.88) -sn. (4otc +13)25 czerwiec, godz. 8:20 Martyna ...g, ...cm
kasiaaX (05.02.85) -cc. (40tc +12) 26 czerwiec, godz. 11:45 Zosia 3600g, 57cm
kumkura (16.11.82) -sn. (40tc +10) 26 czerwiec, godz. ... Adam 3700g, 55cm



Gratuluję

Hurtem ale inaczej nie dam rady
__________________
ALEXANDER

MAXIMILIAN
cate_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 13:22   #1594
kasiaaX
Rozeznanie
 
Avatar kasiaaX
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 554
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Wreszcie i ja sie melduje, mam nadzije że juz niedługo bede mogła zajrzec do was i jak zwykle cudownie rozwijejecie tysiące moich watpliwosci i wesprzecie
na razie musze dojcs do siebie. ale mała cudowna, wynagradza wszystko
pozdrawiam i tymczasem
__________________
Zosia
26.06.2010
kasiaaX jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 13:52   #1595
araczki
Zadomowienie
 
Avatar araczki
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 1 382
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Kropka, wierzyc sie nie chce...po prostu szok, ze lekarz, czyli ktos od kogo pomocy sie spodziewamy jest tak obojetny i glupi.
Szukaj innego. Mam nadzieje, ze znajdziesz.
A wierze, ze Daniela problemy skoncza sie z 3 miesiacem a moze wczesniej

Malwina ma 10 tygodni i widze, ze problemy kupowe jej mijaja. Teraz jest jedzenie i kupa. Nie prezy sie jak jeszcze tydzien temu wiec idzie ku lepszemu.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20409636]
A tu się jeszcze pochwalę, bo strasznie śmieszy mnie to zdjęcie I piąstki są [/QUOTE]

Kurcze ale zadowolone dziecko i jak fika


Malwinak spala dzisiaj od 23.30 do 6.30, szok. Pozniej zjadla i ze mna przekimalysmy do 10.
Tak lubie
__________________
IF MOMMA AIN'T HAPPY
AIN'T NOBODY HAPPY

körö körö kirkkoon
araczki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 14:05   #1596
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Szaja - a gdzie chodzisz z Agatką do lekarza? Pewnie gdzieś na miasto?
Ja się nie mogę zdecydować.. nasza przychodnia syberyjska nie jest taka zła - jeśli chodzi o dorosłych.. tych dzieciowych lekarzy wcale nie znam ani nie mam od kogo zasięgnąć opinii - no i mamy pod nosem niemal. Też ciekawa jestem jakie sa u nas te położne co odwiedzają po porodzie
Ale nie byłoby problemem ruszyć się gdzieś dalej w razie gdyby opieka gdzie indziej była o niebo lepsza. A do porodu muszę zdecydować coby im adres poradni podać
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 14:05   #1597
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dziewczyny ja też się poddaję. Cały tydzień walczyłam z zastojami - jeden za drugim. Ostatni był tak duży że musiałam dzwonić po położną żeby rozmasowała. Dwa dni się z nim męczyłam na przemian masując i okłady robiąc. Ból przy każdym dostawieniu był tak silny że robiło mi się niedobrze na każdą myśl o karmieniu. nie miałam cierpliwości przez to do małej i ona to wyczuwała więc podenerwowane i ja i dziecko. Jak minął zastój to mała przez cały dzień w ogóle nie spała, nie wiedziałam co się dzieje - co usnęła to po 5 min się budziła i krzyk. Dzisiaj się okazało że po prostu nie dojadała - na cycu usypiała no to ją odkładałam budziła się głodna. Dzisiaj po cycu podałam jej Bebilon i inne dziecko, spokojnie śpi, widać że rozluźniona nie tak jak wczoraj. Nie ma rąk zaciśniętych tylko rozłożone swobodnie.
Wyrzuty sumienia mam okropne, bo przecież jak się postaram to będę miała więcej mleka ale to się wiąże znowu z zastojami - lekarz powiedział że dopóki się kanaliki nie poszerzą czyli tak do trzech miesięcy. ja z takim bólem tych trzech miesięcy nie wytrzymam. Odciągać laktatorem nie mogę bo mi się stany zapalne na sutku zaraz robią, zresztą przez zastoje ciągle mam opuchnięte sutki bo bardzo często właśnie przy sutku mam zastój i jak się kurczy sutek to ból jest nie do wytrzymania.
Ale się rozpisałam.
Mam pytanie jeszcze do mam karmiących mieszanie. Dzisiaj daję małej cyca, potem dopija z butli tak ok 40 ml, śpi godzinę - budzi się i chce pić to dostaje wody przegotowanej i tak za ok godz do półtorej znowu cyc i butla. czyli przerwa między mlekiem jest 2h do 2,5, a w międzyczasie woda. Chyb jej nie przekarmiam??
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 14:15   #1598
sparkly
Raczkowanie
 
Avatar sparkly
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK / Grudziądz
Wiadomości: 409
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Witam.
Wczoraj moje dwa diabelce skończyły 12 tygodni
Tak się zastanawiam i nie jestem pewna - urodziły się miesiąc przed terminem, czyli powinny być na etapie rozwojowym 8 czy 12 tygodniowych dzieciaczków? Widzę, że wasze maluszki już się tak fajnie śmieją a moja jakoś nie bardzo. Zdarza im się od czasu do czasu ale częściej mają poważne miny.
Dzisiejsza noc niespokojna - zwylke już przesypiają cała. Po wieczornym jedzeniu ok. 20.30 śpią do 6-7. Dzisiaj pobudka o 2 i do 4 walka. W końcu skończyło się butlą i jakoś zasnęły. Teraz też marudzenie. Niby śpiące ale nie chcą spać :/ Czyżby też skok?

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20402457]
Ja dziś młodego w chuste wpakowałam i do wsi gminnej pojechałam z chłopakami. Ludzie patrzeli się jak na kosmitkę, ale sympatycznie się przy tym uśmiechali i z ciekawością zaglądali do chusty.
Tyle, że nie wiem czy dobrze moje dziecię w to ustrojstwo wpakowałam... Tymek był zadowolony, spał, nie protestował, więc chyba było oki. Zaraz zrzucę fotki, to Wam pokażę.
[/QUOTE]
Tak mi się przypomniało: w piątek bylismy u małża w pracy na grillu. Oprócz nas były jeszcze dwie młode mamusie z dzieciuszkami. Jedna, bardziej "doświadczona" bo drugi raz została mamą. I dziwne jakieś teorie głosiła, np.: ta druga się żaliła, że mała marudna cały dzień, płacząca niewiedzieć czemu itp. I teraz cytuję:
- a byłaś z nią gdzieś?
- Byłam w supermarkecie.
- Zaglądał ci ktoś do wózka?
- Tak.
- Facet czy kobieta?
- Kobieta.
- No to masz. Zuroczona. Trzeba było rozebrać i koszulką odwróconą na lewą stronę wytrzeć. I gdzie czerowną kokardkę masz??

Szok. XXI wiek
Kropka może twój Danielek też zauroczony?

Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
:
Mam pytanko - teraz w te upały jak ubieracie dzieciaczki na dzien a jak na noc - moja ma tydzien i mąz nie pozwala mi jej np w samych bodziakach zostawic bo niby zmarznie . ja juz nie wiem i zostawiam ją w pajacyku na gołe ciałko -
na zewnatrz jeszcze nie była i tez nie wiem jak ją ubrac na takiekrótkie spanko np. na tarasie w tym ze musiałabym ją chyba tak ustawic zeby jej nie wiało bo u mnie na ten taras ciągle wieje ....
Ja zakładam bodziaczki z krótki rękawem i skarpetki. A jak chłodniej to body z długim rękawkiem.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Daniel po szczepieniu... Normalnie rzeznia. Nikt sie nie przejal krzykiem dziecka, nikt nie zauwazyl ze maly sie zachodzi. Dobrze, ze nie ja go trzymalam, tylko maz, to moglam ingerowac i dmuchalam mu w buzie zza ramienia meza. Pani dr sobie cos pisala i byla wyraznie niezadowolona ze przez krzyk dziecka nie slyszy co mowi do niej pielegniarka , a pigula przygotowywala sobie nastepne porcje, gdy moj syn tracil oddech...

A wybralam najbardziej polecana lekarke w miescie.

_______

Co lepsze... pani dr oburzyla sie na mnie, ze karmie Pepti. Stwierdzila, ze mialam ewentualnie dokarmiac, a karmic piersia. Cos jej sie pop... i chyba nie pamieta mojej wizyty w przychodni, bo tak gadalysmy u mnie w domu na wizycie, potem rozmowa byla inna... W ogole byla poirytowana, powiedzialam jej ze nie karmie juz, bo maly tak cierpi, ze przedwczoraj zachrypl, a ja juz prawie nic nie jem; zaczela do mnie skakac ze jakies diety stosuje... w koncu jej wykrzyczalam ze odstawialam rozne rzeczy ze wzgledu na kolki i cierpienie dziecka, nie dla fanaberii, m.in. mleko jak mi kazala i gowno z tego wynika...

Potem malego zwazyli, zobaczyla ze przybral w tydzien prawie 200g (co daje miesiecznie ksiazkowe dzis 800g, wiec nie wiem o co jej chodzi) i zaczela sie czepiac karmienia... Mialo byc 6 razy po 120ml, jest 8 razy po 80-110, suma dobowa taka sama, czasem ciut wieksza, czasem ciut mniejsza, np. przedwczoraj bylo mniej o 100ml. Wyskoczyla do mnie z ryjem, ze absolutnie nie da mi wiecej Pepti, bo tak to sie to dziecko zapasie... Burczala jak pier... Bylam w szoku normalnie. Pewnie by sie skonczylo wojna, gdyby nie to ze Daniel byl w tym czasie szczepiony i nie umialam skupic uwagi na milej pani dr a maz trzymal cierpiace dziecko i uspokajal, wiec w ogole sie nie odzywal w temacie...

W efekcie nie mam pediatry. Te przychodnie musze zmienic, bo nie dosc ze tam wszyscy za kare pracuja i nikogo milego nie ma, to jeszcze lekarz do dupy.

Aha - od wczoraj jestesmy na Nutramigenie. Na to zmienila nam Pepti.

__________

Wieczor koszmarny... Maly mial ze 2 godz. aktywnosci, a potem sie zaczelo. Pojechalam do rodzicow, bo maz dzis ma 24h w pracy... Na zmiane z matka nosilysmy, a on krzyczal jak krojony... Pomogla pozycja na samolot o dziwo. Ale potem okazalo sie, ze dziecka nie mozna odlozyc... Co odsunelam go od ciala zeby polozyc na lozko, to on znowu... i tak przez kwadrans. W koncu go polozylam takiego krzyczacego, dalam paracetamol w czopku, wzielam dziecko na rece, usiadlam podparta poduchami, polozylam sobie dziecko na brzuchu tak, ze siedzial na moich udach tylem do mnie, glowe mial miedzy moimi piersiami, a ja sama odchylilam sie do tylu pod katem 45 stopni. Stekal, zalil sie... w koncu czopek zadzialal i maly spal tak od 18 do 22.
Dopiero wtedy zjadl mleczko i dal sie polozyc...

Rano juz dobrze, od 6 byl aktywny do 7:40 az zaczal marudzic ze zmeczenia i znowu cisnac na kupke, jak co rano. Poniewaz jeszcze sie nie darl polozylam na brzuszku. Jestem w szoku ciezkim, ale tak zasnal.
Prawdziwy lekarz z powołania
Tylko w łeb walnąc albo kopa w doopę. Może by się opanowała.
I jak to się ma do mody "karmienia na żądanie"? Zgłupieć można, Każdy gagda coś innego.

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Pytanko mam : czy Wasze dzieci mają jeszcze rączki zaciśnięte w piąstki? Luiza często tak ma i nie wiem, czy to dobrze, czy nie za długo.
Tak. Mają, czasem mają otwarte dłonie ale częściej chyba zaciśnięte.

Edytowane przez sparkly
Czas edycji: 2010-07-02 o 14:23
sparkly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 14:44   #1599
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Sparkly ... nie wiem ale w tych zabobonach coś może jest..
ja ponoć jak byłam mała to cały czas byłam istnym aniołkiem, wcale nie płakałam, chyba, ze mi kupa z pieluchy już w uszy zaglądała ale to raczej mało razy się zdarzyło musiało być po prostu coś mega niekomfortowego bym darła japę.. moich rodziców odwiedzali różni ludzie by mnie pooglądac i przyszła baba co jej za bardzo nie lubili i ona tak na mnie patrzyła, zachwalała i coś tam.. jak tylko wyszła to ja ryk paniczny, bek na całego i wariactwo.. moja matka - baba ze wsi rodowitej nie wiedziała co robić.. a ojciec -również "farmer" ale z innych stron zaraz że zauroczona jestem.. zdjął swoje skarpetki i mnie nimi pomyział - i ponoć odrazu się uspokoiłam.. nie wiem.. może były już tak aromatyczne i sztywne, ze mnie po prostu nimi uśpił ale matka była w ciężkim szoku i nie mogła uwierzyć w to co się stało.. zaraz była dyskusja jakie to oni na swoich wioskach mają zabobony i gusła (a wioski od siebie ponad 200km oddalone, więc różnice "kulturowe" były spore).

Taki dziadek ode mnie z pracy też podobną historię opowiadał ale jemu niekoniecznie muszę wierzyć, własnym rodzicom wierzę bo niby czemu mieliby coś takiego mi wymyślać.
Więc sama nie wiem co o tym myśleć.. może taki jakiś dziwny zbieg okoliczności a może coś w tym jest.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 14:47   #1600
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja też się poddaję. Cały tydzień walczyłam z zastojami - jeden za drugim. Ostatni był tak duży że musiałam dzwonić po położną żeby rozmasowała. Dwa dni się z nim męczyłam na przemian masując i okłady robiąc. Ból przy każdym dostawieniu był tak silny że robiło mi się niedobrze na każdą myśl o karmieniu. nie miałam cierpliwości przez to do małej i ona to wyczuwała więc podenerwowane i ja i dziecko. Jak minął zastój to mała przez cały dzień w ogóle nie spała, nie wiedziałam co się dzieje - co usnęła to po 5 min się budziła i krzyk. Dzisiaj się okazało że po prostu nie dojadała - na cycu usypiała no to ją odkładałam budziła się głodna. Dzisiaj po cycu podałam jej Bebilon i inne dziecko, spokojnie śpi, widać że rozluźniona nie tak jak wczoraj. Nie ma rąk zaciśniętych tylko rozłożone swobodnie.
Wyrzuty sumienia mam okropne, bo przecież jak się postaram to będę miała więcej mleka ale to się wiąże znowu z zastojami - lekarz powiedział że dopóki się kanaliki nie poszerzą czyli tak do trzech miesięcy. ja z takim bólem tych trzech miesięcy nie wytrzymam. Odciągać laktatorem nie mogę bo mi się stany zapalne na sutku zaraz robią, zresztą przez zastoje ciągle mam opuchnięte sutki bo bardzo często właśnie przy sutku mam zastój i jak się kurczy sutek to ból jest nie do wytrzymania.
Ale się rozpisałam.
Mam pytanie jeszcze do mam karmiących mieszanie. Dzisiaj daję małej cyca, potem dopija z butli tak ok 40 ml, śpi godzinę - budzi się i chce pić to dostaje wody przegotowanej i tak za ok godz do półtorej znowu cyc i butla. czyli przerwa między mlekiem jest 2h do 2,5, a w międzyczasie woda. Chyb jej nie przekarmiam??
Oj bożatko ale Ci się dostało. Oby jednak problem szybciutko się rozwiązał.
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20410774]A zaciskanie kciuka w środku może być objawem różnych neurologicznych schorzeń, np. nadpobudliwości, zbyt dużego napięcia mięśniowego. Ale spokojnie, przeważnie do 3 miesiąca dziecko piąstki zaciska, tyle, że najczęściej na zewnątrz daje kciuk - a jeśli jakieś tego typu rzeczy są, stosuje się rehabilitację metodą Voyty lub Bobath i spokojnie wsio do normy wraca.[/QUOTE]
Dzięki za info
Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Ja smaruje Aphtin, i widzę różnice.. wczoraj miala całą buzię normalnie, dziś ma takie pojedyńcze..
A aphtin jest ponoć dopiero od 1 roku. A ja dziś pleśniawy starłam samą gazą a potem dopiero pojechałam fioletem może wreszcie świństwo się wyleczy. A najgorsze że ja też muszę uważać, bo jedziemy na cycu i możemy się tak nawzajem zarażać tymi pleśniawkami i wtedy będziemy się leczyć w nieskończoność.

A w ogóle to młodemu pojawia się po każdym spaniu żółtawa wydzielina zaschnięta na prawym oczku, a jak czuwa to ma w tym oczku jakby pełno łez. Chciałam iść do pediatry, ale nie ma już na dziś miejsc Cudowna polska służba zdrowia Ale spotkałam też sąsiadkę co ma trzymiesięczną dziewuszkę i poradziła mi masować kanalik łzowy, bo pewnie zatkany. To tak zrobię. Zresztą dziś przyjdzie do nas położna ostatni raz to ją też zapytam.
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 14:58   #1601
justkaost
Raczkowanie
 
Avatar justkaost
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: GLIWICE
Wiadomości: 232
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Witam Was bardzo serdecznie Czy można dołączyć się do pogaduszek na Waszym wątku ??
Przyznam, że jak byłam w ciąży czasem zaglądałam na wątek w Poczekalni. Jakoś nie miałam odwagi żeby coś napisać bo tak dobrze już się między sobą znałyście.......

Ale teraz z chęcią popiszę Siedzę z moim maleństwem sama w domku i nie ma do kogo buzi otworzyć, a Mąż w pracy

Tymoteusz urodził się 23. 06. przez cesarskie cięcie Niestety nie miałam szans na naturalny ponieważ na tydzień przed terminem okazało się, że mam jakieś bakteryje w moczu i zaczęło być groźnie dla mojego malca. Teraz już w domku docieramy się
Tymek Przesypia prawie całą noc, nakarmiony ok 22 - 23 śpi sobie do 4. Także nie narzekam.
Niestety moje biedactwo cierpi na czkawki co mu ewidentnie przeszkadza zasnąć po jedzonku. No i oczywiście niesamowicie mu się ulewa.

Wklejam fotkę
justkaost jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 15:08   #1602
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20409636]
A tu się jeszcze pochwalę, bo strasznie śmieszy mnie to zdjęcie I piąstki są [/QUOTE] Przeurocze.

Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
Kropko - dużo osób jeździ do dr Brosz prywatnie, przyjmuje w Paniówkach albo Przyszowicach, a na nfz niestety nie wiem gdzie, ale mogę dopytać.
Dr Brosz znam osobiscie, ale jakos nie wpadlam na to by do niej isc. Nie wiem czemu.

Cytat:
Napisane przez araczki Pokaż wiadomość
Kropka, wierzyc sie nie chce...po prostu szok, ze lekarz, czyli ktos od kogo pomocy sie spodziewamy jest tak obojetny i glupi.
Szukaj innego. Mam nadzieje, ze znajdziesz.
A wierze, ze Daniela problemy skoncza sie z 3 miesiacem a moze wczesniej
Oby

Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość

Tak mi się przypomniało: w piątek bylismy u małża w pracy na grillu. Oprócz nas były jeszcze dwie młode mamusie z dzieciuszkami. Jedna, bardziej "doświadczona" bo drugi raz została mamą. I dziwne jakieś teorie głosiła, np.: ta druga się żaliła, że mała marudna cały dzień, płacząca niewiedzieć czemu itp. I teraz cytuję:
- a byłaś z nią gdzieś?
- Byłam w supermarkecie.
- Zaglądał ci ktoś do wózka?
- Tak.
- Facet czy kobieta?
- Kobieta.
- No to masz. Zuroczona. Trzeba było rozebrać i koszulką odwróconą na lewą stronę wytrzeć. I gdzie czerowną kokardkę masz??

Szok. XXI wiek
Kropka może twój Danielek też zauroczony?
Juz mi to nawet podpowiedzieli... Mam powieki lizac i za siebie pluc. I bielizna pocierac.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 15:56   #1603
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
...

Mam pytanko - teraz w te upały jak ubieracie dzieciaczki na dzien a jak na noc - moja ma tydzien i mąz nie pozwala mi jej np w samych bodziakach zostawic bo niby zmarznie . ja juz nie wiem i zostawiam ją w pajacyku na gołe ciałko -
na zewnatrz jeszcze nie była i tez nie wiem jak ją ubrac na takiekrótkie spanko np. na tarasie w tym ze musiałabym ją chyba tak ustawic zeby jej nie wiało bo u mnie na ten taras ciągle wieje ....
...
bodziak z krótkim rękawkiem na dzień. w nocy zależy, jak temperatura niższa to bodziak z długim rękawkiem albo pajacyk. ale ja mam alergię na przegrzewanie generalnie jak moja się rodziła to była fala upałów, także jeszcze w szpitalu często leżała w samej pieluszce, potem w domu też nam kazali leciutko ubierać. najwyżej w razie czego okryć tetrową pieluszką. a od wiatru - owszem - osłaniać.
Cytat:
Napisane przez Darianna25 Pokaż wiadomość
...

Jeszcze pytanie: czym smarujecie pociazowe brzuszki?
...
a ja znowu pharmacerisa mam. skonczylam ten zapobiegający rozstepom i kupilam POSTNATAL. fajny, łatwo się rozsmarowuje i nie muszę masakrować bardzo brzucha wokół blizny, tylko delikatnie masuję. i jeszcze to w nim mi się podoba że jest całkiem bezzapachowy.
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
...

W efekcie nie mam pediatry. Te przychodnie musze zmienic, bo nie dosc ze tam wszyscy za kare pracuja i nikogo milego nie ma, to jeszcze lekarz do dupy.
...
brak słów... konował normalnie z tej baby i tyle... usposobienie to jedno, ale za to że nie pamięta co z pacjentem ustaliła to się kwalifikuje pod sąd
Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
...

małz od dzisiaj zaczyna rzucać palenie
...
to ja trzymam kciuki i powodzenia życzę
Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
...
Wyrzuty sumienia mam okropne, bo przecież jak się postaram to będę miała więcej mleka ale to się wiąże znowu z zastojami - lekarz powiedział że dopóki się kanaliki nie poszerzą czyli tak do trzech miesięcy. ja z takim bólem tych trzech miesięcy nie wytrzymam.
...
Mam pytanie jeszcze do mam karmiących mieszanie. Dzisiaj daję małej cyca, potem dopija z butli tak ok 40 ml, śpi godzinę - budzi się i chce pić to dostaje wody przegotowanej i tak za ok godz do półtorej znowu cyc i butla. czyli przerwa między mlekiem jest 2h do 2,5, a w międzyczasie woda. Chyb jej nie przekarmiam??
jak to jest z tymi kanalikami? to znaczy że po tym czasie mleka będzie więcej? będzie mniej problemów? bez grudek w cyckach, zastojów i innych atrakcji?

a co do karmienia to moja też ma ostatnio takie pragnienie. tylko ja zamiast wody daję herbatkę rumiankową. chce pić, to daję. przybiera na wadze w normie, nie mam zamiaru jej głodzić, albo raczej "zasuszać". ja też w takie upały więcej przecież piję, nie wiem jak u Ciebie ale w mojej części lublina jest od kilku dni straszny gorąc, ja to z tym łączę, bo jak jest chłodniej to mała ma zupełnie inny "system" i je więcej a rzadziej . chyba że to nie od gorąca, to może ma gorszy dzień i już? ale i tak moim zdaniem nie przekarmiasz
Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
...
Tak mi się przypomniało: w piątek bylismy u małża w pracy na grillu. Oprócz nas były jeszcze dwie młode mamusie z dzieciuszkami. Jedna, bardziej "doświadczona" bo drugi raz została mamą. I dziwne jakieś teorie głosiła, np.: ta druga się żaliła, że mała marudna cały dzień, płacząca niewiedzieć czemu itp. I teraz cytuję:
- a byłaś z nią gdzieś?
- Byłam w supermarkecie.
- Zaglądał ci ktoś do wózka?
- Tak.
- Facet czy kobieta?
- Kobieta.
- No to masz. Zuroczona. Trzeba było rozebrać i koszulką odwróconą na lewą stronę wytrzeć. I gdzie czerowną kokardkę masz??
...


a ja się pochwalę, że zaliczyliśmy wczoraj mega głośny spacer
jakieś dwadzieścia minut od domu - szybkim tempem... mała się rozdarła jak syrena alarmowa. bo my dwa głupki (rodzice znaczy się ) wybraliśmy się tak "na chwilę" bez pieluszki zapasowej... tylko tak nam się fajnie szło, żeśmy daleko zaszli. i tak wracaliśmy potem biegiem, bo mała w ryk, histeryczny, cała czerwona i na rączkach źle, w wózku źle, już się zastanawiałam czy jej tej pieluchy nie ściągnąć, z gołym zadkiem może by jej lepiej było
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 16:07   #1604
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2041875 0]

jak to jest z tymi kanalikami? to znaczy że po tym czasie mleka będzie więcej? będzie mniej problemów? bez grudek w cyckach, zastojów i innych atrakcji?

[/QUOTE]
Podobno kanaliki się poszerzą i zastojów nie będzie, tylko że zanim to u mnie nastąpi to chyba zwariuję.
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 16:12   #1605
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
Podobno kanaliki się poszerzą i zastojów nie będzie, tylko że zanim to u mnie nastąpi to chyba zwariuję.
domyślam się co czujesz...

ja miałam ten problem tylko kilka dni, teraz z kolei narzekam że mleka mam zdecydowanie za mało... i herbatka laktacyjna, i odciąganie "do pełna" i przystawianie dziecka... i nie wiem co mam jeszcze zrobić... staram się pić dużo wody ale różnie mi to wychodzi
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 16:19   #1606
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2041909 1] domyślam się co czujesz...

ja miałam ten problem tylko kilka dni, teraz z kolei narzekam że mleka mam zdecydowanie za mało... i herbatka laktacyjna, i odciąganie "do pełna" i przystawianie dziecka... i nie wiem co mam jeszcze zrobić... staram się pić dużo wody ale różnie mi to wychodzi [/QUOTE]
Ja bardzo dużo piję - ok 2 do 3 litrów wody dziennie, jednak przy zastojach musiałam pić minimalnie żeby mała ściągnęła zastój bo inaczej piersi mi nabierały tak że zastój sięgał aż pod pachę i nie mogłam ręką ruszyć, a mała nie dawała rady ściągnąć. Do tego dochodziło zmęczenie bólem więc i jeść nie miałam ochoty to zaowocowało tym że teraz pokarm mam nietreściwy i nie jest go już tak dużo i mała się nie najada. Teraz dokarmiłam ją butlą i śpi już 2,5h a wcześniej po 10 min spała w dzień.
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 16:22   #1607
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
A aphtin jest ponoć dopiero od 1 roku. A ja dziś pleśniawy starłam samą gazą a potem dopiero pojechałam fioletem może wreszcie świństwo się wyleczy. A najgorsze że ja też muszę uważać, bo jedziemy na cycu i możemy się tak nawzajem zarażać tymi pleśniawkami i wtedy będziemy się leczyć w nieskończoność.
no żartujesz
mi kazała to kupić i smarować rano i na wieczór.. i babka w aptece też to poleciła. a pytała się o wiek dziecka

My też jedziemy na cycu.. ale ja nie mam..
ale Tz ostatnio coś mowil ze ma jakies krostki białe na jezyku i go bolą, moze on ją zaraził..

ale już jej schodzą..


Przeczytalam.. na ulotce jest ze ponizej 12 m.z. skonsultować z lekarzem.. a skoro lekarka to poleciła..
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy






Edytowane przez kardashi
Czas edycji: 2010-07-02 o 16:28
kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 16:59   #1608
Silpe
Zadomowienie
 
Avatar Silpe
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 453
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

wymiekastm dziewczyny - mój aniołek je dzis tak marudny że padam - wydaje misie że to przez te afty ciagle wkłada rączki do buzi i pieluszke i marudzi tylko na cycu by siedziała albo na rekach. smaruje jej pyszczek aftinem od wczoraj i zobaczymy . teraz też mi przysypia na rece dobrze ze na lewej to pisac moge przynajmniej . jak ją odłoze to za 10 min znów marudzi i tak juz 3 godziny - cycek - butla i tulenie - padam,,,
a do południa tak ładnie spała - posprzątałam cały dom i pranie zrobiłam a teraz nie mam sie jak ruszyc
albo tez przez ten upał jest tak marudna
ja dziś pierwszy dzien bez meża ...jest mi zle juz w nocy było mi zle dobrze ze mała ładnie przespała .nie wiem ile tak wytrzymam sama z dzieckiem, pocieszam sie ze dzieci szybko rosną a ja sie przyzwyczaje no i w koncu mam ją dopiero tydzien .
chce zeby juz była duza ....
__________________
God is a DJ
---------------------------------------




Silpe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 17:36   #1609
margo80
Zakorzenienie
 
Avatar margo80
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

zapomniałam napisać, że usg wyszło w porządku, nic niepokojącego. ciśnienie też dzisiaj już niższe.
__________________
jesteś tym, co czujesz, jesteś tym, co wiesz,
jesteś tym, co potrafisz, jesteś tym, kim być chcesz

Ewcia
Przemek
margo80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 18:40   #1610
parrotka
Raczkowanie
 
Avatar parrotka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 68
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Daniel po szczepieniu... Normalnie rzeznia. Nikt sie nie przejal krzykiem dziecka, nikt nie zauwazyl ze maly sie zachodzi. Dobrze, ze nie ja go trzymalam, tylko maz, to moglam ingerowac i dmuchalam mu w buzie zza ramienia meza. Pani dr sobie cos pisala i byla wyraznie niezadowolona ze przez krzyk dziecka nie slyszy co mowi do niej pielegniarka , a pigula przygotowywala sobie nastepne porcje, gdy moj syn tracil oddech...

A wybralam najbardziej polecana lekarke w miescie.

_______

Co lepsze... pani dr oburzyla sie na mnie, ze karmie Pepti. Stwierdzila, ze mialam ewentualnie dokarmiac, a karmic piersia. Cos jej sie pop... i chyba nie pamieta mojej wizyty w przychodni, bo tak gadalysmy u mnie w domu na wizycie, potem rozmowa byla inna... W ogole byla poirytowana, powiedzialam jej ze nie karmie juz, bo maly tak cierpi, ze przedwczoraj zachrypl, a ja juz prawie nic nie jem; zaczela do mnie skakac ze jakies diety stosuje... w koncu jej wykrzyczalam ze odstawialam rozne rzeczy ze wzgledu na kolki i cierpienie dziecka, nie dla fanaberii, m.in. mleko jak mi kazala i gowno z tego wynika...

Potem malego zwazyli, zobaczyla ze przybral w tydzien prawie 200g (co daje miesiecznie ksiazkowe dzis 800g, wiec nie wiem o co jej chodzi) i zaczela sie czepiac karmienia... Mialo byc 6 razy po 120ml, jest 8 razy po 80-110, suma dobowa taka sama, czasem ciut wieksza, czasem ciut mniejsza, np. przedwczoraj bylo mniej o 100ml. Wyskoczyla do mnie z ryjem, ze absolutnie nie da mi wiecej Pepti, bo tak to sie to dziecko zapasie... Burczala jak pier... Bylam w szoku normalnie. Pewnie by sie skonczylo wojna, gdyby nie to ze Daniel byl w tym czasie szczepiony i nie umialam skupic uwagi na milej pani dr a maz trzymal cierpiace dziecko i uspokajal, wiec w ogole sie nie odzywal w temacie...

W efekcie nie mam pediatry. Te przychodnie musze zmienic, bo nie dosc ze tam wszyscy za kare pracuja i nikogo milego nie ma, to jeszcze lekarz do dupy.

Aha - od wczoraj jestesmy na Nutramigenie. Na to zmienila nam Pepti.

__________

Wieczor koszmarny... Maly mial ze 2 godz. aktywnosci, a potem sie zaczelo. Pojechalam do rodzicow, bo maz dzis ma 24h w pracy... Na zmiane z matka nosilysmy, a on krzyczal jak krojony... Pomogla pozycja na samolot o dziwo. Ale potem okazalo sie, ze dziecka nie mozna odlozyc... Co odsunelam go od ciala zeby polozyc na lozko, to on znowu... i tak przez kwadrans. W koncu go polozylam takiego krzyczacego, dalam paracetamol w czopku, wzielam dziecko na rece, usiadlam podparta poduchami, polozylam sobie dziecko na brzuchu tak, ze siedzial na moich udach tylem do mnie, glowe mial miedzy moimi piersiami, a ja sama odchylilam sie do tylu pod katem 45 stopni. Stekal, zalil sie... w koncu czopek zadzialal i maly spal tak od 18 do 22.
Dopiero wtedy zjadl mleczko i dal sie polozyc...

Rano juz dobrze, od 6 byl aktywny do 7:40 az zaczal marudzic ze zmeczenia i znowu cisnac na kupke, jak co rano. Poniewaz jeszcze sie nie darl polozylam na brzuszku. Jestem w szoku ciezkim, ale tak zasnal.
Czasami ręce opadają na tą naszą służbę zdrowia. Człowiek nie wiadomo czego może się spodziewac i wszystko zalezy od humorku i widzimisie lekarza. A najczesciej im sie po prostu nie chce... Zero empatii dla pacjenta.Po kiego grzyba zostawali pediatrami skoro maja takie podejscie. Moze powinni zostać patologami w prosektorium...tamci pacjenci sie nie skarżą i nie płacza....

Basia dzis byla szczepiona, az sie boje dzisiejszej nocki...

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20410774]Dziękuję w imieniu córki

A zaciskanie kciuka w środku może być objawem różnych neurologicznych schorzeń, np. nadpobudliwości, zbyt dużego napięcia mięśniowego. Ale spokojnie, przeważnie do 3 miesiąca dziecko piąstki zaciska, tyle, że najczęściej na zewnątrz daje kciuk - a jeśli jakieś tego typu rzeczy są, stosuje się rehabilitację metodą Voyty lub Bobath i spokojnie wsio do normy wraca.[/QUOTE]

Kurcze zmartwilas mnie. Basia czasami ma kciuki zacisniete a najczesciej pokazuje mi "fige" .

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość


A w ogóle to młodemu pojawia się po każdym spaniu żółtawa wydzielina zaschnięta na prawym oczku, a jak czuwa to ma w tym oczku jakby pełno łez. Chciałam iść do pediatry, ale nie ma już na dziś miejsc Cudowna polska służba zdrowia Ale spotkałam też sąsiadkę co ma trzymiesięczną dziewuszkę i poradziła mi masować kanalik łzowy, bo pewnie zatkany. To tak zrobię. Zresztą dziś przyjdzie do nas położna ostatni raz to ją też zapytam.
Ja też miałam problem z oczkiem ale pediatra wyslal mnie do okulisty - bo to nie dziedzina pediatry podobno. Okulista za 3 razem dobral dobre kropelki i przeszlo odpukac. Stwierdzil ze to poporodowe zapalenie spojowek.


Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Sparkly ... nie wiem ale w tych zabobonach coś może jest..
ja ponoć jak byłam mała to cały czas byłam istnym aniołkiem, wcale nie płakałam, chyba, ze mi kupa z pieluchy już w uszy zaglądała ale to raczej mało razy się zdarzyło musiało być po prostu coś mega niekomfortowego bym darła japę.. moich rodziców odwiedzali różni ludzie by mnie pooglądac i przyszła baba co jej za bardzo nie lubili i ona tak na mnie patrzyła, zachwalała i coś tam.. jak tylko wyszła to ja ryk paniczny, bek na całego i wariactwo.. moja matka - baba ze wsi rodowitej nie wiedziała co robić.. a ojciec -również "farmer" ale z innych stron zaraz że zauroczona jestem.. zdjął swoje skarpetki i mnie nimi pomyział - i ponoć odrazu się uspokoiłam.. nie wiem.. może były już tak aromatyczne i sztywne, ze mnie po prostu nimi uśpił ale matka była w ciężkim szoku i nie mogła uwierzyć w to co się stało.. zaraz była dyskusja jakie to oni na swoich wioskach mają zabobony i gusła (a wioski od siebie ponad 200km oddalone, więc różnice "kulturowe" były spore).
Już to widzę jak dzis nasi TZ -towie wracają z pracy a my każemy im nasze niesforne pociechy miziać skarpetami...
parrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 19:29   #1611
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość

Młody przekazany w objęcia Morfeusza. Zmykam okna myć póki mam wolne, bo one biedne nie widziały ścierki od ho ho...
Moje też, hehe. Już sobie zapisałam przypomnienie w komórce "umyć okna", bo zapominam


Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość

małz od dzisiaj zaczyna rzucać palenie
Życzę mu wytrwałości

Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
Witam.
Wczoraj moje dwa diabelce skończyły 12 tygodni
Tak się zastanawiam i nie jestem pewna - urodziły się miesiąc przed terminem, czyli powinny być na etapie rozwojowym 8 czy 12 tygodniowych dzieciaczków?
Czyżby też skok?


Tak mi się przypomniało: w piątek bylismy u małża w pracy na grillu. Oprócz nas były jeszcze dwie młode mamusie z dzieciuszkami. Jedna, bardziej "doświadczona" bo drugi raz została mamą. I dziwne jakieś teorie głosiła, np.: ta druga się żaliła, że mała marudna cały dzień, płacząca niewiedzieć czemu itp. I teraz cytuję:
- a byłaś z nią gdzieś?
- Byłam w supermarkecie.
- Zaglądał ci ktoś do wózka?
- Tak.
- Facet czy kobieta?
- Kobieta.
- No to masz. Zuroczona. Trzeba było rozebrać i koszulką odwróconą na lewą stronę wytrzeć. I gdzie czerowną kokardkę masz??
Gratuluję 12 tygodni

Wydaje mi się, że 8 tygodniowych.
Luiza też jest wcześniakiem i niektóre zachowania ma młodszych dzieci.

Pewnie skok rozwojowy.

Takie zabobony - szok

Cytat:
Napisane przez justkaost Pokaż wiadomość
Witam Was bardzo serdecznie

Wklejam fotkę
Kolejny Tymek na wątku
Gratuluję ślicznego synka

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Juz mi to nawet podpowiedzieli... Mam powieki lizac i za siebie pluc. I bielizna pocierac.

Cały dzień masz lizać te powieki?

Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
zapomniałam napisać, że usg wyszło w porządku, nic niepokojącego. ciśnienie też dzisiaj już niższe.
Super!!!!

Byliśmy w szpitalu i wyszło, że Luiza ma już dużo niższy poziom bilirubuny - od 4,5- 5,5 jednostek ( spadło z 9,1). Nie kuli jej, tylko takim urządzeniem mierzyli. Zważyli mi dziecię - 4420 g. Tylko pani doktor jakoś nam nie podpasowała. Pytałam się jej o krostki na buzi, to stwierdziła, ze to może być jakieś uczulenie i mam moooocno przestrzegać diety. W ogóle jakaś taka zakręcona była
Musimy się zgłosić jeszcze raz do poradni w sierpniu i wówczas zobaczymy jak spada poziom żółtaczki.

Kupiliśmy fotelik X-Landera, pasujący do stelaża naszego wózka

Spadam, bo mała mnie woła
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 20:00   #1612
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

kropka, zmień pediatrę!!!

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Pytanko mam : czy Wasze dzieci mają jeszcze rączki zaciśnięte w piąstki? Luiza często tak ma i nie wiem, czy to dobrze, czy nie za długo.
tak, z kciukiem na zewnątrz.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20409636]
A tu się jeszcze pochwalę, bo strasznie śmieszy mnie to zdjęcie I piąstki są [/QUOTE]


Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
Witam.
Wczoraj moje dwa diabelce skończyły 12 tygodni
Tak się zastanawiam i nie jestem pewna - urodziły się miesiąc przed terminem, czyli powinny być na etapie rozwojowym 8 czy 12 tygodniowych dzieciaczków?
mają prawo rozwijać się jak 8-tygodniowe dzieciaczki.

Cytat:
Napisane przez justkaost Pokaż wiadomość
Witam Was bardzo serdecznie Czy można dołączyć się do pogaduszek na Waszym wątku ??
Przyznam, że jak byłam w ciąży czasem zaglądałam na wątek w Poczekalni. Jakoś nie miałam odwagi żeby coś napisać bo tak dobrze już się między sobą znałyście.......

Tymoteusz urodził się 23. 06. przez cesarskie cięcie
Wklejam fotkę
witaj. podeślij mi na PW pełne dane do listy na pierwszej stronie.
Tymoteusz- piękne imię- jak mojego synusia.
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 20:05   #1613
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Widze ze marudy sie wlaczaja i wylaczaja... Mojemu sie dzis wlaczyla w poludnie. Ranek super, spal nawet godzine, potem troche na spacerku. Przed poludniem wszedl w faze zywa i tak mu zostalo do teraz... Maruda taki ze szok. Zmeczony, a spania niet. Oczy sie zamykaja, a za chwile ryk. Albo zasypianie, zasypianie i... myk, nagle ozywienie i oczy jak 5 zlotych.

Na ostatnich rzesach chodze.


__________

U Daf wszystko ok, maly zajmujacy nadal, kobita nie ma czasu na nic.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 20:54   #1614
Darianna25
Zakorzenienie
 
Avatar Darianna25
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Maidstone U.K.
Wiadomości: 5 175
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Witam,

Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość

Trzeba było rozebrać i koszulką odwróconą na lewą stronę wytrzeć. I gdzie czerowną kokardkę masz??

Szok. XXI wiek
Też o tym słyszałam.

Cytat:
Napisane przez justkaost Pokaż wiadomość
Witam Was bardzo serdecznie Czy można dołączyć się do pogaduszek na Waszym wątku ??
Przyznam, że jak byłam w ciąży czasem zaglądałam na wątek w Poczekalni. Jakoś nie miałam odwagi żeby coś napisać bo tak dobrze już się między sobą znałyście.......

Ale teraz z chęcią popiszę Siedzę z moim maleństwem sama w domku i nie ma do kogo buzi otworzyć, a Mąż w pracy

Tymoteusz urodził się 23. 06. przez cesarskie cięcie Niestety nie miałam szans na naturalny ponieważ na tydzień przed terminem okazało się, że mam jakieś bakteryje w moczu i zaczęło być groźnie dla mojego malca. Teraz już w domku docieramy się
Tymek Przesypia prawie całą noc, nakarmiony ok 22 - 23 śpi sobie do 4. Także nie narzekam.
Niestety moje biedactwo cierpi na czkawki co mu ewidentnie przeszkadza zasnąć po jedzonku. No i oczywiście niesamowicie mu się ulewa.

Wklejam fotkę
Witamy.

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Byliśmy w szpitalu i wyszło, że Luiza ma już dużo niższy poziom bilirubuny - od 4,5- 5,5 jednostek ( spadło z 9,1). Nie kuli jej, tylko takim urządzeniem mierzyli. Zważyli mi dziecię - 4420 g. Tylko pani doktor jakoś nam nie podpasowała. Pytałam się jej o krostki na buzi, to stwierdziła, ze to może być jakieś uczulenie i mam moooocno przestrzegać diety. W ogóle jakaś taka zakręcona była
Musimy się zgłosić jeszcze raz do poradni w sierpniu i wówczas zobaczymy jak spada poziom żółtaczki.

Spadam, bo mała mnie woła
superzawyniki.

Myśmy dziś byli w ambasadzie i ze było troche czasu i blisko do słynnej Oxford Street w Londynie to podreptaliśmy na sklepy.Właśnie zaczeły sie wyprzedaże ale nic nie kupiłam bo Ola się rozdarła wołając o jedzonko.Poszliśmy do takiej kawiarni i tam ją nakarmiłam a ona jeszcze kupala takiego wielkiego strzeliła, ze musiałam ją przebierać w toalecie.Do tego się zwymiotowała i musiałam ją jeszcze raz karmic.No i tyle było zakupów.

Podróż dała jej się we znaki.Gorąco dziś okropnie.Wrociliśmy to jaobmyłam,przebrałam i nakarmiłam i tak od 3,5 h śpi.
Dziś ja oszukaliśmy wodą ale tylko na godzinę i tak trzebabyło wyjąć cyca.

Edytowane przez Darianna25
Czas edycji: 2010-07-02 o 20:57
Darianna25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 21:58   #1615
iza240
Zadomowienie
 
Avatar iza240
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: płock
Wiadomości: 1 578
GG do iza240
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

dziewczyny zaglądam do was żeby się pożegnać.Jutro rano jadę do szpitala.WIĘC PROSZĘ O KCIUKI ZA LEKKI PORÓD.Strasznie się boję,zaczynam panikowac.U nas na forum już pusto.Nawet nie ma z kim pogadać
__________________

W końcu się doczekałam
Michalinka jest już na świecie
iza240 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:34   #1616
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez iza240 Pokaż wiadomość
dziewczyny zaglądam do was żeby się pożegnać.Jutro rano jadę do szpitala.WIĘC PROSZĘ O KCIUKI ZA LEKKI PORÓD.Strasznie się boję,zaczynam panikowac.U nas na forum już pusto.Nawet nie ma z kim pogadać
Kciuki zaciśnięte. Powodzenia, nie martw się będzie dobrze. Wracaj do nas szybciutko już z maleństwem.
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:48   #1617
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Darianna25 Pokaż wiadomość

Podróż dała jej się we znaki.Gorąco dziś okropnie.Wrociliśmy to jaobmyłam,przebrałam i nakarmiłam i tak od 3,5 h śpi.
Dziś ja oszukaliśmy wodą ale tylko na godzinę i tak trzebabyło wyjąć cyca.
Śliczny pulpecik ....i jak słodko śpi

Cytat:
Napisane przez iza240 Pokaż wiadomość
dziewczyny zaglądam do was żeby się pożegnać.Jutro rano jadę do szpitala.WIĘC PROSZĘ O KCIUKI ZA LEKKI PORÓD.Strasznie się boję,zaczynam panikowac.U nas na forum już pusto.Nawet nie ma z kim pogadać
Kciuki zaciśnięte. Będzie dobrze

Zapomniałam napisać, że Luiza woła mnie ( jak dłużej mnie nie ma przy niej ) Takim zawołaniem " eeeńńń" Mówię wtedy do niej " już idę mój eńku" Tak mnie się to zawołanie podoba
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:07   #1618
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Szaja - a gdzie chodzisz z Agatką do lekarza? Pewnie gdzieś na miasto?
Ja się nie mogę zdecydować.. nasza przychodnia syberyjska nie jest taka zła - jeśli chodzi o dorosłych.. tych dzieciowych lekarzy wcale nie znam ani nie mam od kogo zasięgnąć opinii - no i mamy pod nosem niemal. Też ciekawa jestem jakie sa u nas te położne co odwiedzają po porodzie
Ale nie byłoby problemem ruszyć się gdzieś dalej w razie gdyby opieka gdzie indziej była o niebo lepsza. A do porodu muszę zdecydować coby im adres poradni podać
Syberka, tam za Biedronką - dr. Anna Grabara - Czech - POLECAM! Absolutnie nie idź do Korzec, wg mojej koleżanki olewa i śmierdzi papierochami. Za to dr Czech - świetna. Ogólnie fajna poradnia, pielęgniarki też miłe.

Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
Witam.
Wczoraj moje dwa diabelce skończyły 12 tygodni
Tak się zastanawiam i nie jestem pewna - urodziły się miesiąc przed terminem, czyli powinny być na etapie rozwojowym 8 czy 12 tygodniowych dzieciaczków? Widzę, że wasze maluszki już się tak fajnie śmieją a moja jakoś nie bardzo. Zdarza im się od czasu do czasu ale częściej mają poważne miny.
Dzisiejsza noc niespokojna - zwylke już przesypiają cała. Po wieczornym jedzeniu ok. 20.30 śpią do 6-7. Dzisiaj pobudka o 2 i do 4 walka. W końcu skończyło się butlą i jakoś zasnęły. Teraz też marudzenie. Niby śpiące ale nie chcą spać :/ Czyżby też skok?


Tak mi się przypomniało: w piątek bylismy u małża w pracy na grillu. Oprócz nas były jeszcze dwie młode mamusie z dzieciuszkami. Jedna, bardziej "doświadczona" bo drugi raz została mamą. I dziwne jakieś teorie głosiła, np.: ta druga się żaliła, że mała marudna cały dzień, płacząca niewiedzieć czemu itp. I teraz cytuję:
- a byłaś z nią gdzieś?
- Byłam w supermarkecie.
- Zaglądał ci ktoś do wózka?
- Tak.
- Facet czy kobieta?
- Kobieta.
- No to masz. Zuroczona. Trzeba było rozebrać i koszulką odwróconą na lewą stronę wytrzeć. I gdzie czerowną kokardkę masz??

Szok. XXI wiek
Na pewno 8 tydzień.

Historia - boska

Cytat:
Napisane przez justkaost Pokaż wiadomość
Witam Was bardzo serdecznie Czy można dołączyć się do pogaduszek na Waszym wątku ??
Przyznam, że jak byłam w ciąży czasem zaglądałam na wątek w Poczekalni. Jakoś nie miałam odwagi żeby coś napisać bo tak dobrze już się między sobą znałyście.......

Ale teraz z chęcią popiszę Siedzę z moim maleństwem sama w domku i nie ma do kogo buzi otworzyć, a Mąż w pracy

Tymoteusz urodził się 23. 06. przez cesarskie cięcie Niestety nie miałam szans na naturalny ponieważ na tydzień przed terminem okazało się, że mam jakieś bakteryje w moczu i zaczęło być groźnie dla mojego malca. Teraz już w domku docieramy się
Tymek Przesypia prawie całą noc, nakarmiony ok 22 - 23 śpi sobie do 4. Także nie narzekam.
Niestety moje biedactwo cierpi na czkawki co mu ewidentnie przeszkadza zasnąć po jedzonku. No i oczywiście niesamowicie mu się ulewa.

Wklejam fotkę
Witaj Moja córka też ma czkawki! Krótkie, ale codziennie prawie.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość


Juz mi to nawet podpowiedzieli... Mam powieki lizac i za siebie pluc. I bielizna pocierac.
Przepraszam za intymne pytanie Twoją bielizną, czy pieluchami?

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2041875 0]


jak to jest z tymi kanalikami? to znaczy że po tym czasie mleka będzie więcej? będzie mniej problemów? bez grudek w cyckach, zastojów i innych atrakcji?


a ja się pochwalę, że zaliczyliśmy wczoraj mega głośny spacer
jakieś dwadzieścia minut od domu - szybkim tempem... mała się rozdarła jak syrena alarmowa. bo my dwa głupki (rodzice znaczy się ) wybraliśmy się tak "na chwilę" bez pieluszki zapasowej... tylko tak nam się fajnie szło, żeśmy daleko zaszli. i tak wracaliśmy potem biegiem, bo mała w ryk, histeryczny, cała czerwona i na rączkach źle, w wózku źle, już się zastanawiałam czy jej tej pieluchy nie ściągnąć, z gołym zadkiem może by jej lepiej było [/QUOTE]

Dziewczyny, zamiast masowania próbujcie mega gorący prysznic, u mnie zdecydowanie lepiej się sprawdził

Było gołodupca zostawić

Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
wymiekastm dziewczyny - mój aniołek je dzis tak marudny że padam - wydaje misie że to przez te afty ciagle wkłada rączki do buzi i pieluszke i marudzi tylko na cycu by siedziała albo na rekach. smaruje jej pyszczek aftinem od wczoraj i zobaczymy . teraz też mi przysypia na rece dobrze ze na lewej to pisac moge przynajmniej . jak ją odłoze to za 10 min znów marudzi i tak juz 3 godziny - cycek - butla i tulenie - padam,,,
a do południa tak ładnie spała - posprzątałam cały dom i pranie zrobiłam a teraz nie mam sie jak ruszyc
albo tez przez ten upał jest tak marudna
ja dziś pierwszy dzien bez meża ...jest mi zle juz w nocy było mi zle dobrze ze mała ładnie przespała .nie wiem ile tak wytrzymam sama z dzieckiem, pocieszam sie ze dzieci szybko rosną a ja sie przyzwyczaje no i w koncu mam ją dopiero tydzien .
chce zeby juz była duza ....
Nie martw się, z każdym tygodniem powinno być lepiej I pisz, pisz, to pomaga

Cytat:
Napisane przez margo80 Pokaż wiadomość
zapomniałam napisać, że usg wyszło w porządku, nic niepokojącego. ciśnienie też dzisiaj już niższe.
Super!

Cytat:
Napisane przez parrotka Pokaż wiadomość



Kurcze zmartwilas mnie. Basia czasami ma kciuki zacisniete a najczesciej pokazuje mi "fige" .

A ile ma Basia? Bo to do końca 3 miesiąca jakieś dziwne nie jest Próbuj jej piąstki rozwierać lub wkładaj palca swojego, by wymusić prawidłowe ułożenie kciuka, jeśli cię to martwi.

Cytat:
Napisane przez iza240 Pokaż wiadomość
dziewczyny zaglądam do was żeby się pożegnać.Jutro rano jadę do szpitala.WIĘC PROSZĘ O KCIUKI ZA LEKKI PORÓD.Strasznie się boję,zaczynam panikowac.U nas na forum już pusto.Nawet nie ma z kim pogadać

Trzymam!

Dzisiaj z przyjaciółką pobuszowałam po M1, wpadłam do 5-10-15, kupiłam bluzeczkę na 68 i rampersa, i na 62 sukienunię Przeceny były, rzecz jasna. A od niej mała dostała body z pięknym napisem MAM FAJNĄ MAMĘ CHRZESTNĄ

Tatuś spisał się pięknie na medal, zajmując się córką
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:26   #1619
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20428709]Syberka, tam za Biedronką - dr. Anna Grabara - Czech - POLECAM! Absolutnie nie idź do Korzec, wg mojej koleżanki olewa i śmierdzi papierochami. Za to dr Czech - świetna. Ogólnie fajna poradnia, pielęgniarki też miłe.
[/QUOTE]
O matko! Przecież Czechowa to była moją lekarką!
Pamiętam jak z mamunią śmigałam do niej z każdym śpikiem u nosa
Super babka
Raz jak poszłyśmy to mojej lekarki nie było i miała nas przyjąć ta Korzec.. a ona odmówiła, mimo, ze miałam gorączkę i cośtam bo nie jestem jej pacjentką - buraczara cholerna!
Myślałam, że jest więcej jakichś nowych lekarzy ale jak jest Czechowa to tylko i wyłącznie do niej
Położną też miałaś stamtąd? Trzeba się zgłosić po porodzie z tej strony dla dorosłych czy dla dzieci? Jak to jest?
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:50   #1620
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20403410]proszę, to my w chuście.
Sorki za jakość fotek, ale robiłam sobie sama, w lustrze.
A teraz niech specjalistki chustowe powiedzą, czy Tymek dobrze jest w tą chustę wpakowany? Robiłam według instrukcji Zawitkowskiego:
http://www.edziecko.pl/wideo_edzieck...w_chuscie.html
ale nie wyszło mi to tak całkiem jak jemu. [/QUOTE]


Niesla prezentacja chusty ciagle mi przypominacie jaki b;lad zrobilam kupujac nosidelko zamiast chuuustyyyy

Co do pediatry to musialam wybrac z nfz a bylo najblizej wiec myslalam ze to dobre wyjscie....
Ale od lipca maly jest ubezpieczony u mnie w firmie i mamy prywatnie mozliwosc wizyt, wie w ptrzyszlym tygodniu lecimy ...
dzisiaj bylismy na usg bioderek...bez kolejek , mila obsluga, ja polazlm do ginekologa na przeglad a tatus z malym badali sie u ortopedy...
wszystko jest z malym okeej i ze mna rowniez...coz za ulga...jednak dobrze ze nie zagladalam sobie miedzy nogi wczesniej



Cytat:
Napisane przez justin18061976 Pokaż wiadomość
ewciak pytalas o ten slod, ktory daje Malemu na kupke, niestety nie wiem czy w Polsce go mozna dostac, ale jak bedziesz chciala w sierpniu jedziemy do Polski to moge Ci go przywiezc, zaden problem.
za dwa tygodnie wybieramy sie z Malym do Oslo po paszport, to bedzie pierwsza wyprawa naszego Synka, 7 godzin w jedna strone, juz zaopatrzylam sie w grzalke i podgrzewacz samochodowy

milego dnia babki!
no to bediesz miala daleka wyprawe...powodzenia ja sie zastanawialam czy z malym wyruszac 130km...ale teraz to nie wydaje sie straszne skoro Ty zabierasz sie duuuzo dalej

co do ego slodu...kurcze to ja moze wysle Ci kaske na konto za slod i przesylke? to moze wyslalabys o ile sie da...


kropko... dziele z Toba niedole...dziisaj usypialam malego od 19-21.20...jakas masakra...chyba ma kolki...odstawilam diclofor bo myslalam ze moze nie trzeba mu juz podawac i po odstawieniu przez 2 dni byl anilkiem a teraz dokazuje...prezy sie , kupy zrobic nie moze, baki puszcza...eh...
mam ochote przeniesc sie w czasie i niech bedzie mial juz te 3 miesiace i jelita sie uspokoja...
o 23 na spiocha go dokarminlam..mam nadzieje ze sie za szybko nie obudzi
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:42.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.