Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX - Strona 149 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-07-16, 15:08   #4441
bzyczka1
Zakorzenienie
 
Avatar bzyczka1
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 351
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Aguś gratulacje
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"

Nasz skarb
bzyczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:12   #4442
agus87
Zakorzenienie
 
Avatar agus87
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 709
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

dzieki dzieki
__________________
Aleksandra 19.04.2011
agus87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:14   #4443
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 032
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Dzięki dziewczyny za komplementy
Cieszę się, że dostaliśmy album i zdjęcia już następnego dnia, bo nie mogłabym się doczekać

Cytat:
Napisane przez kolanka Pokaż wiadomość
Anika kazdy robi chrzciny kiedy uwaza. Nie ma zadnej reguły, że po miesiacu. Z reszta sama zobaczysz jak po miesiacu się bedziesz czuła i czy w ogóle będziesz na siłach.
A tak na marginesie, to na poczęstunek zaprasza się po chrzcinach, a nie przed.
Tak samo jak ze ślubem, też jest w godzinach popołudniowych, a nikt nie przychodzi na obiad wczesniej.
Nie ma żadnej reguły.
My robiliśmy chrzest jak mały miał 1,5 miesiąca. Na Śląsku raczej chrzty robi się najwcześniej jak się da Ja miałam chrzest jak miałam 2 tygodnie Dlatego Ślązakom wydaje się dziwne iść do chrztu z półrocznym dzieckiem, a osobom spoza Śląska chrzcić miesięczne dziecko.
U nas chrzty są raz w miesiącu- w 3 niedzielę miesiąca. Stwierdziłam więc, że na majowy chrzest nie ma co, bo to człowiek jeszcze taki oszołomiony jest.

A co do Twojego "marginesu", to też przeciez nie ma reguły- my byliśmy na chrzcinach, które się zaczynały w kościele o 16.00, ale przedtem byliśmy na kawie i ciachu, a po Kościele była kolacja.
My mieliśmy chrzciny na 13.00, więc zaraz potem obiad, kawa i ciacho, a potem kolacja.

Kasiuher, masz mnóstwo jedzenia, ja bym już nic nie dorabiała! Nam zostało mnóstwo z chrzcin, a wcale nie było tak ciepło jak teraz.

Agatka, udanego urlopu

Cytat:
Napisane przez ania20m Pokaż wiadomość
Cześć Wam
Stęskniłam sie już za Wami


Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
(...)
ja pokazuje moj urlopowy brzusio. bez przerazenia
Ooooo, coś już się zaczyna pojawiać

Gucia, udanego urlopu My jedziemy do Wisły z małym

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Sprzedałam suknię slubną !!!!!!!!!!!!!!!!! : jupi:
(...)
Super

Śliweńka

Cytat:
Napisane przez strippi Pokaż wiadomość
(...)
a jaki macie?
my już musimy zmieniać niedługo na inny
(...)
Synthesis Auto-Fix.

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
anika. no ale po co na chrziny zapraszac babcie, wujkow etc? no i stanowczo bez dzieci tych dalszych....
rodzice wasi rodzenstwo i chrzestni i koniec.
My zaprosiliśmy rodziców, moje siostry (nie mają osób towarzyszących), dziadków i babcie i chrzestnych. Uzbierało się 16 osób.

---------- Dopisano o 16:14 ---------- Poprzedni post napisano o 16:13 ----------

Aguś, gratulacje
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:16   #4444
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 443
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Strippi sprzedasz, sprzedasz Tylko wystawiaj cały czas na all, teraz duzo osób chodzi za sukniami

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
Mi wyjazd mojego męża sprawił, że też mi to wszystko zaczyna byc juz lotto... odzwyczajam się...


Madzia super, że w końcu sprzedałaś suknię! jakiś dodatkowy grosz wpadł
Dzięki

a ty nawet tak nie pisz, że ci to lotto

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość

My sobie codziennie wieczorem jedziemy na takie jeziorko niedaleko nas popływać. Moczymy się godzinkę i do domu, ale jaka to ulga dla ciała.
Takiej to dobrze

My za to codziennie z mężem po 17 jeździmy do mieszkanka robić remont tzn parapety
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:28   #4445
india83
Zakorzenienie
 
Avatar india83
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 555
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
India martwię się o Wasze małżeństwo... niefajnie to wygląda... a było dobrze po ostatniej ostrej kłótni z mężem nie??? i widac, że do czasu... niech się chłopak opamięta, bo to jakaś dziecinada jest (sorry) żeby grac w tym wieku na kompie .... i to co chwila...
Tobie przestaje zależec, czy mi się wydaje??

Mi wyjazd mojego męża sprawił, że też mi to wszystko zaczyna byc juz lotto... odzwyczajam się...

[
zgadza się

Cytat:
Napisane przez agus87 Pokaż wiadomość
obroniona!!!!!!! : jupi::j upi:


mielism y miec od 13.30
poejchalismy na obrone a tu 13 godzina i 2 osoba juz weszla, 5 minut kazdy, wszyscy sie obronili na 4
nie dawali wyzej
cacy
wieczorem grill i imprezka
gratulacje
__________________
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho
india83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:33   #4446
Daysy85
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 069
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Aguś gratulacje mówiłam , że będzie dobrze
Daysy85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:36   #4447
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 443
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Aguś gratulacje

India nie poddawaj się kochana
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-07-16, 15:39   #4448
india83
Zakorzenienie
 
Avatar india83
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 555
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

dziewczyny K
__________________
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca." Paulo Coelho
india83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:46   #4449
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

hej laski
Cytat:
Napisane przez agus87 Pokaż wiadomość
obroniona!!!!!!!


mielism y miec od 13.30
poejchalismy na obrone a tu 13 godzina i 2 osoba juz weszla, 5 minut kazdy, wszyscy sie obronili na 4
nie dawali wyzej
cacy
wieczorem grill i imprezka
super gratuluje Pani magister

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
Rybulka super sesja . Maly jaki do taty podobny

ja pokazuje moj urlopowy brzusio. bez przerazenia
brzusio bardzo ładny

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
No nie da się ukryć, że rośnie

Rybulka, ja też już widziałam zdjęcia, jeszcze sobie wieczorkiem oblukam, bo w pracy coś na mnie dzisiaj krzywo patrzą, ale REWELACJA!

Kochane, ja dzisiaj jeszcze z Wami, w sobotę postaram się zaglądnąć, a w niedziele już jedziemy! Na całe 2 tyg!

jak ja bez Was wytrzymam

A ile będę miała nadrabiania.......


Kasia, zaplanowałaś prawdziwą wyżerkę! Mam tylko nadzieje, ze nie będzie upałów i wszystko ładnie będzie znikać z talerzy! Prawdziwa Pani domu z Ciebie! podziwiam!
to bawcie sie dobrze, 2 tygodnie to porządnie sobie odpoczniecie

Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
eh dziś na 16 jedziemy do banku głównie zasługa teścia z mieszkaniem bo wspomógł nas swoim zarobkiem do zdolności mieszkanko jak dla nas duże heh 48 metrów cieszymy się bardzo tylko teraz nie wiadomo jak z moją pracą i szukam nowej ale ciesze się że będziemy na swoim
w czwartek jesteśmy umówieni do notariusza i resztę formalności w banku i sądzie dużo tego później przekazanie kluczy i gazownia i do dostawcy prądu umowę podpisać

ale co najważniejsze z TZ już jesteśmy po egzaminach końcowych po studiach podyplomowych heh teraz jestem st.inspektor ds. BHP
no na 2 osoby to 48 m jest dużo, my mamy 46 m i sie smiejemy że to dużo i wszędzie mamy daleko, w sumie to kożystamy z jednego pokoju ( w wiekszości dla tego, że reszta aktulnie w rozsypce), a insp ds bhp to fajny teraz zawód, no i witaj z powrotem z nami

Cytat:
Napisane przez AgatkaL Pokaż wiadomość
Cześć
Jeszcze 6 godzin i zaczynam urlop !!!
Mamy dzisiaj w pracy kontrolę z US....uffff...denerwuję się.

Rybulka...cudne fotki na NK
baw się dobrze na urlopie a ile masz czasu urlop?

Cytat:
Napisane przez india83 Pokaż wiadomość
spytałas o co się posprzeczalismy sprzeczki w ogole nie było

a pewnie obraził się o to, ze poszłam na spotkanie z koleżanka.

tak mi sie wydaje, bo od 10tej nie daje znku zycia. napisałam mu eska czy dzis wieczorem sie spotykamy (hmm... normalnie jak nie małżeństwo) i nie doczekałam sie odp. wiec pewnie od wczoraj jest u taty. nie wiem, nie wnikam, pierwsza na pewno nie napisze...

---------- Dopisano o 22:20 ---------- Poprzedni post napisano o 22:15 ----------



pewnie tak jest. ale dla mnie to jakies niepowazne. bylo ustalone, ze to czasu wlasnego m, mieszkamy u moich rodziców. i tak w wiekszosci czasu jest. ale niestety on uwaza, ze ja jestem u siebie(u moich rodziców) on u siebie (u tescia) i tak niestety czesto sie zdarza, ze ona tam nocuje tak po prostu nawet mi nie mowi, bo przeciez jest u "siebie". Dla mnie to chory układ, ale jak chce tak ma. Mi naprawde coraz mniej zalezy, wiec stram się nie przejmowac.
dziwnie, ze twój tz tam nocuje, moim zdaniem powinien na noc wracać zawsze do ciebie, niech sobie pogra w dzień ale noc zawsze z tobą powinien spedzać. przez takie coś odsuniecie sie od siebie. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie tego kompa do twoich rodziców

Cytat:
Napisane przez aniaaa84 Pokaż wiadomość
dobry wieczór dziewczynki


dziękuję wszystkim i każdej z osobna za kciuki co do badań, już Wam piszę co nam się udało-nie udało załatwić

wizyta była na 19:40 byliśmy z 30 min przed czasem, lekarz spoko, kompetentny gość, 45 min rozmawiał z mężem wypytywał o każdą minutę z ostatniego tygodnia w którym zaczęły się zawroty, obejrzał uszy, kazał wykonać kilka ćw żeby spr jak równowaga i stwierdził, że wg. niego przyczyną zawrotów nie są powody laryngologiczne aczkolwiek on diagnozy nie stawia bo byłby głupcem, wypisał nam skierowanie na ostry dyżur laryngologiczny mówiąc, że tylko komplet badań i obserwacja może wyjaśnić i podać przyczyny

skierował nas do Gliwic, ale nas nie przyjeli bo do tego szpitala idzie się w trybie planowanym tzn. najpierw wizyta u ordynatora i on termin ustala i dopiero się pacjent kładzie na oddział, więc nic ich nie obchodzi że skierowanie jest na cito

jak nas olali w Gliwicach to pojechaliśmy do Zabrza, ale tam też lekarka na początku nie bardzo chciała nas przyjąć ale w końcu jak jej opowiedzieliśmy ile się już błąkamy z objawami to wypisała nam skierowanie na tomografię komputerową głowy do innego szpitala ( bo w tym nie mają) i powiedziała, że jeśli neurologia napisze że nie ma zadnych przyczyn neurologicznych to ona go wezmie na oddział

więc pojechaliśmy na neurologię, zeszła do nas wybudzona pani dr, zniesmaczona i wkur***** że musiała przerwać sen, zbadała męza identycznie jak w zeszłym tyg inna lekarka, a w karcie informacyjnej zmieniła tylko datę!!! i napisała że nie widzi wskazań do badania TK wiec wrocilismy do domu, a w miedzy czasie zadzwonilismy na laryngologię i Pani dr powiedziała, że mamy rano na 7 przyjechać i ona przyjmie meza na oddział

pojechalismy na umowiona godzine, lekarka skierowała na dodatkowe badania i koniec końcow odesłali nas do domu bo na oddział przyjmowane sa osoby w stanie wegetatywnym czyli nie potrafiace samodzielnie bez pomocy osob trzecich egzystowac
a mój maz chodzi wiec stan sie polepsza
dostalismy 5 skierowan na badania w poradniach na cito, terminy najszybsze na pazdziernik/listopad

trzebaby było urochomić znajomości i na dzień dzisiejszy maz jest juz po jednym badaniu i najprawdopodobniej przyczyna sa kregi szyjne które uciskaja na tetnice i to powoduje zły przepust krwi do mozgu
aczkolwiek trzeba poczekać na reszte badan, do przyszłego tygodnia bedziemy mieli juz komplet
objoje boimy się TK ja staram sie jak moge i wspieram S. roznie mi to wychodzi...modle sie by to badanie wyszlo ok

dziękuje dziewczyny za wszystkie ciepłe słowa, podnoszą człowieka na duchu
najważniejsze, ze twój mąż lepiej sie czuje, trzymam kciuki za wyniki z TK, będzie na pewno dobrze

Cytat:
Napisane przez 201803111825 Pokaż wiadomość
Treść usunięta
też bym chciała, zeby mi sie jeść nie chciało, jednak u mnie to rzadkość, daża sie tylko jak jestem chora

Cytat:
Napisane przez Daysy85 Pokaż wiadomość
Rosette ja też nie bardzo mam ochotę na obiady , jem kanapki i dużo owoców.
Tż jakoś egzystuje i raczej podjada wieczorami... ja to mu się dziwie bo on w ogóle nie jada warzyw i owoców.
Kiełbasę, jajka, wędlinę a teraz to już maskara on chyba zniknie... bo nie chce mu się jeść wcale i wkurza mnie to, że nie mogę mu żadnego obiadu zrobić bo i tak go nie zje a ja wyrzucę to...
Nie wiem może jutro jakąś zupę zrobię może ogórkowa albo pomidorową bo takie 2 to wyjątki w jego bardzo "bogatym" jadłospisie

Kalafiorrrrrrr mniam ... uwielbiam na 2 sposoby albo z bułeczka i masełkiem tak samo jak fasolkę szparagowa która chyba sobie jutro ugotuję i kalafior na zimno może być z pomidorami z majonezem ale tylko kieleckim bo dla mnie żaden inny smaku nie ma !
ja też musze kalafior ugotować bo zaraz mi w lodówce zakwitnie zupe ostatnio jedliśmy i jakoś już nie mam za bardzo na niego ochoty

a u nas remont trwa, tz jest zły bo nie może sobie dać rady z niektórymi rzeczami, budowlańcem nie jest a co do burzenia ścian to już trochę trzeba się znać. No zobaczymy jak to dalej będzie, czy nie trzeba będzie kogoś wziąść do dokończenia tego
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 15:57   #4450
strippi
Zakorzenienie
 
Avatar strippi
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Jaroszówka
Wiadomości: 10 460
GG do strippi
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez anika222 Pokaż wiadomość
wiesz te psy to jakies takie lepsiejsze były ze z rodowodem i takiem tam....
masakra

Cytat:
Napisane przez agus87 Pokaż wiadomość
obroniona!!!!!!! : jupi::j upi:


mielism y miec od 13.30
poejchalismy na obrone a tu 13 godzina i 2 osoba juz weszla, 5 minut kazdy, wszyscy sie obronili na 4
nie dawali wyzej
cacy
wieczorem grill i imprezka
gratulacje!!

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Strippi sprzedasz, sprzedasz Tylko wystawiaj cały czas na all, teraz duzo osób chodzi za sukniami
obyyy
__________________
Wielu ludzi powie Ci, że nie dasz rady, a Ty po prostu odwróć się i powiedz - no to patrz
strippi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 16:20   #4451
*Agatek*
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 9 232
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Strippi sprzedasz, sprzedasz Tylko wystawiaj cały czas na all, teraz duzo osób chodzi za sukniami


Dzięki

a ty nawet tak nie pisz, że ci to lotto
(...)
Kochana, gdybyś widywała się z męże, w skali 1:21 to też by Ci przestawało zależec... odzywaczjasz się. I bardzo dużo osób tak ma, więc to nic nadzwyczajnego...
__________________


*Agatek* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 16:22   #4452
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 443
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
Kochana, gdybyś widywała się z męże, w skali 1:21 to też by Ci przestawało zależec... odzywaczjasz się. I bardzo dużo osób tak ma, więc to nic nadzwyczajnego...
Mój wyjechał kiedys na całe wakacje sam do Holandii i wtedy to sie prawie 3 miesiące nie widzielismy do tego nie miał netu i prace od 8 do 21 ech. No i jeszcze 5 lat studiów gdzie widywalismy co drugi czy co trzeci weekend
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 16:29   #4453
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Mój wyjechał kiedys na całe wakacje sam do Holandii i wtedy to sie prawie 3 miesiące nie widzielismy do tego nie miał netu i prace od 8 do 21 ech. No i jeszcze 5 lat studiów gdzie widywalismy co drugi czy co trzeci weekend
my z moim też 3 lata jego studiów widywaliśmy się co ok trzeci tydzień, internetu jak u was było brak, rozmawialiśmy 3 razy w tygodniu bo rozmowy były drogie i jakoś daliśmy radę, więc agatek dacie radę, na pewno nie będzie tak jakby był cały czas obok ciebie, ale przecież robi to dla was, dla waszej przyszłości, wytrzymacie na pewno
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 16:31   #4454
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 443
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
my z moim też 3 lata jego studiów widywaliśmy się co ok trzeci tydzień, internetu jak u was było brak, rozmawialiśmy 3 razy w tygodniu bo rozmowy były drogie i jakoś daliśmy radę, więc agatek dacie radę, na pewno nie będzie tak jakby był cały czas obok ciebie, ale przecież robi to dla was, dla waszej przyszłości, wytrzymacie na pewno
Mi to się wtedy tylko tęsknota włączała i podekscytownie jak juz zbliżał się weekend spotakań Napewno to nas nie oddalało Inaczej bym się psychicznie przez te 5 lat studiów wykonczyła. Agatek będzie dobrze.
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 16:33   #4455
*Agatek*
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 9 232
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
my z moim też 3 lata jego studiów widywaliśmy się co ok trzeci tydzień, internetu jak u was było brak, rozmawialiśmy 3 razy w tygodniu bo rozmowy były drogie i jakoś daliśmy radę, więc agatek dacie radę, na pewno nie będzie tak jakby był cały czas obok ciebie, ale przecież robi to dla was, dla waszej przyszłości, wytrzymacie na pewno
nie, raczej robi to dla SIEBIE. To on ma długi, nie ja... A, że zrobił nie przemyslaną głupotę, to za błędy trzeba płacic, a ja oczywiscie tracę na tym najbardziej... On może tylko zyskac- a mnie stracic. Bo zaczynamy sie znów nie dogadywac.... Ech, nieważne.
__________________


*Agatek* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 16:48   #4456
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
nie, raczej robi to dla SIEBIE. To on ma długi, nie ja... A, że zrobił nie przemyslaną głupotę, to za błędy trzeba płacic, a ja oczywiscie tracę na tym najbardziej... On może tylko zyskac- a mnie stracic. Bo zaczynamy sie znów nie dogadywac.... Ech, nieważne.
każdemu sie zdaża robić głupoty, a ty wychodząc za niego pewnie wiedziaąłaś o jego długach i akceptowałaś to, więc nie miej do niego pretensji, że chce je spłacić, jak je spłaci to wam będzie się lepiej żyło, przecież tu w polsce sama pisałaś, ze miał małe zarobki więc długi by były dalej. Będzie dobrze, tylko nie myśl o nim jak o kimś dalekim, tylko o tym samym człowieku, który był przy tobie jeszcze niedawno
Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Mi to się wtedy tylko tęsknota włączała i podekscytownie jak juz zbliżał się weekend spotakań Napewno to nas nie oddalało Inaczej bym się psychicznie przez te 5 lat studiów wykonczyła. Agatek będzie dobrze.
ja też tak miałam, cały czas przeżywałam, ze już przyjeżdźa i wogule, te dni w których był były cudne, byliśmy w siebie wpatrzeni na maxa, bezprzerwy sie przytualiśmy i wogule cały czas było jak na początku związku. teraz już wkradła sie codzienność więc u nas nie mam już tego wpatrywania sie w siebie ale też jest dobrze
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 17:07   #4457
Sysunia_d
Zakorzenienie
 
Avatar Sysunia_d
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 437
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
Kochana, gdybyś widywała się z męże, w skali 1:21 to też by Ci przestawało zależec... odzywaczjasz się. I bardzo dużo osób tak ma, więc to nic nadzwyczajnego...
Kochana ja wiem ze jest ci ciezko ale napewno dacie rade tylko nie mozesz sie nastawiac negatywnie i zrazac do meza
Ja z moim męzem jeszcze wtedy chłopakiem tez przeszłam cos takiego jak rozstanie i to dwa razy - raz jak poszedl do wojska widziałam go moze 5 razy w ciagu tych miesiecy bo byl bardzo daleko od domu - wtedy myslałam ze to juz bedzie koniec bo wiadomo jak jest we wojsku ale udało sie bardzo nas to wojsko polaczyło.

Drugi raz jak wyjechal do UK i był tam rok a potem ja dojechałam . Nie mogłam z nim pojechac bo trzymaly mnie studia , a on w PL stracil prace i znalazl tu za dobra kase i zadecydowalismy ze jedzie. Przez ten rok widziałam go tylko raz ! A wiadomo ze nie gadalismy tez czesto bo sa duze koszta. Było cholernie ciezko ,- tesknota , ja jeszcze pisałam prace i szlag mnie trafial bo ja juz chcialam byc z nim. No ale przetrwalismy i jestesmy małżenstwem a teraz mamy dzidzie.

Tak wiec badz dobrej mysli , duzo rozmawiajcie jak bedzie przyjezdzal , okazujcie sobie milosc, czulosc zobaczysz zleci jak zbicza .


jak długo ma tam byc??
__________________
25.07.2009 - Nasz Cudowny Dzień - Ślub

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200304251135.png

17.11.2010 urodził sie nasz Skarbek
Sysunia_d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 17:19   #4458
*Agatek*
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 9 232
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez Sysunia_d Pokaż wiadomość
Kochana ja wiem ze jest ci ciezko ale napewno dacie rade tylko nie mozesz sie nastawiac negatywnie i zrazac do meza
Ja z moim męzem jeszcze wtedy chłopakiem tez przeszłam cos takiego jak rozstanie i to dwa razy - raz jak poszedl do wojska widziałam go moze 5 razy w ciagu tych miesiecy bo byl bardzo daleko od domu - wtedy myslałam ze to juz bedzie koniec bo wiadomo jak jest we wojsku ale udało sie bardzo nas to wojsko polaczyło.

Drugi raz jak wyjechal do UK i był tam rok a potem ja dojechałam . Nie mogłam z nim pojechac bo trzymaly mnie studia , a on w PL stracil prace i znalazl tu za dobra kase i zadecydowalismy ze jedzie. Przez ten rok widziałam go tylko raz ! A wiadomo ze nie gadalismy tez czesto bo sa duze koszta. Było cholernie ciezko ,- tesknota , ja jeszcze pisałam prace i szlag mnie trafial bo ja juz chcialam byc z nim. No ale przetrwalismy i jestesmy małżenstwem a teraz mamy dzidzie.

Tak wiec badz dobrej mysli , duzo rozmawiajcie jak bedzie przyjezdzal , okazujcie sobie milosc, czulosc zobaczysz zleci jak zbicza .


jak długo ma tam byc??
Łatwo mówic... ale my juz drugi raz tak mamy... 9 miesięcy przed ślubem (o wielu długach nie wiedziałam, dopiero kiedy przy ścianie go postawiłam to się dowiedziałam, ale po slubie...) no i teraz... 10 miesiecy po ślubie... za krótko bylismy razem zeby teraz tak się rozstawac... Mówi, że do listopada, ale nie potrafi się określic i to mnie najbardziej dobija, nie nie potrafi powiedziec: bede do listopada i wracam, albo: w listopadzie wracam i zabieram Cie ze sobą... no nic... powiedzialam, ze jak zamierza tak sie widywac przez rok czy dwa, to smialo teraz mozemy sie rozstawac, bo ja nie bede psychicznie sie tutaj wykonczala, a to strasznie mnie boli. Chcialby mnie miec tam, ale po co? zeby siedziec i nic nie robic... ? nie wiem, mam nadzieje, ze do listopada zafasolkuję i będzie musiał tu wrócic... nie bedzie miał wyjscia... ale to jeszcze 4,5 miesiąca, wiec troche czasu.
__________________


*Agatek* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 17:28   #4459
atomufka
Zakorzenienie
 
Avatar atomufka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 5 941
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
wystawiłam na allegro za 1900 ale opusciłam 100zł bo dziewczynie brakowało 4 cm aby się zapiąć (tzn w biodrach i talii weszła a dalej nie chciało iść, wiec musi iść do krawca aby jej to poszerzył. Ta dziewczyna była u mnie w sobotę , mierzyła i pojechała pomyslec a dziś przyjechała i kupiła

Mona dzięki

Daysy u nas ostatnio była burza ale bez deszczu
4 cm to sporo,podziwiam ja ze wziela

Cytat:
Napisane przez Daysy85 Pokaż wiadomość
Noo weź ja to się tak czuje , że zaraz chyba tlen będę prosić...
Nie wiem czy z tych chmur będzie deszcz bo jak na burze to mizerne są.
U nas ostatnio byla burza bez deszczu

Cytat:
Napisane przez anika222 Pokaż wiadomość
no i wyszło 42 osoby

my - 2
rodzice meza -2
moi rodzice -2
dzaidkowie meza -2
moje babcie -2
bracia meza z zonami / dziewczynami - 10
siostra teściowej z mezem - 2
jej dzieci z połówkami - 6 + maleństwo
druga siostra teściowej z mezem -2
brat mojego taty z zoną i synem -3 + 1? nie wiadomo czy z kimś nie przyjdzie
drugi brat taty z zona i synem - 3
trzeci brat taty z zoną i dziećmi - 6


razem 42/43 osoby super no nie?


madzia super ze sprzedałas
ja sie zabieram za wystawienie swojej i nei moge sie zebrac


strippi ale ja go nei nioslam tylko przeciągnełam 3 metry po dywanie i to jest taki stół ze jest tylko cieniutki blat 18-tka + 4 cienkie nogi a nei taka ława jak sa pokojowe
one jest taki bardziej kuchenny

wiem ze i tak nei powinnam ale juz sie wscieklam
A Ty juz planujesz chcrzciny|?

Cytat:
Napisane przez Justyna33333 Pokaż wiadomość
ja bym się chyba zapłakała jakbym swoją sprzedała

---------- Dopisano o 13:07 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ----------




A Persi Block? jest bez recepty
ja kupiłam rok temu mężowi a teraz sama tez używam
Ja tez moja bedzie wisiala w garderobie

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
No co ty?? A co z nią będziesz robiła?? Wiesz za odpowiednią kasę zgodziłam się ją sprzedać Jakbym miała ją oddac za pół darmo to za chiny bym tego nie zrobiła, a tak to

Zdjęcia są, płytka z wesela jest, pamiątka jest A co ja ją kiedys załoze i po domu będę w niej chodziła??
Ja tez swojej nie sprzedaje ,bo dostalabym za nia max tysiaka wiec wole ja zostawic.


Cytat:
Napisane przez agus87 Pokaż wiadomość
obroniona!!!!!!! : jupi::j upi:


mielism y miec od 13.30
poejchalismy na obrone a tu 13 godzina i 2 osoba juz weszla, 5 minut kazdy, wszyscy sie obronili na 4
nie dawali wyzej
cacy
wieczorem grill i imprezka
gratulacje!
Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Mi to się wtedy tylko tęsknota włączała i podekscytownie jak juz zbliżał się weekend spotakań Napewno to nas nie oddalało Inaczej bym się psychicznie przez te 5 lat studiów wykonczyła. Agatek będzie dobrze.
Nie kazdy zwiazek by to przertwal
Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
Łatwo mówic... ale my juz drugi raz tak mamy... 9 miesięcy przed ślubem (o wielu długach nie wiedziałam, dopiero kiedy przy ścianie go postawiłam to się dowiedziałam, ale po slubie...) no i teraz... 10 miesiecy po ślubie... za krótko bylismy razem zeby teraz tak się rozstawac... Mówi, że do listopada, ale nie potrafi się określic i to mnie najbardziej dobija, nie nie potrafi powiedziec: bede do listopada i wracam, albo: w listopadzie wracam i zabieram Cie ze sobą... no nic... powiedzialam, ze jak zamierza tak sie widywac przez rok czy dwa, to smialo teraz mozemy sie rozstawac, bo ja nie bede psychicznie sie tutaj wykonczala, a to strasznie mnie boli. Chcialby mnie miec tam, ale po co? zeby siedziec i nic nie robic... ? nie wiem, mam nadzieje, ze do listopada zafasolkuję i będzie musiał tu wrócic... nie bedzie miał wyjscia... ale to jeszcze 4,5 miesiąca, wiec troche czasu.
Wspolczuje Ci Ale moze jeszcze wszystko sie ulozy

dziewczyny mam pytanie w jakiej czesci CV wpisac studia podyplomowe?
__________________
zmiany są potrzebne

szafa

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...2#post32329502


Edytowane przez atomufka
Czas edycji: 2010-07-16 o 17:31
atomufka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-07-16, 17:35   #4460
Sysunia_d
Zakorzenienie
 
Avatar Sysunia_d
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 437
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
Łatwo mówic... ale my juz drugi raz tak mamy... 9 miesięcy przed ślubem (o wielu długach nie wiedziałam, dopiero kiedy przy ścianie go postawiłam to się dowiedziałam, ale po slubie...) no i teraz... 10 miesiecy po ślubie... za krótko bylismy razem zeby teraz tak się rozstawac... Mówi, że do listopada, ale nie potrafi się określic i to mnie najbardziej dobija, nie nie potrafi powiedziec: bede do listopada i wracam, albo: w listopadzie wracam i zabieram Cie ze sobą... no nic... powiedzialam, ze jak zamierza tak sie widywac przez rok czy dwa, to smialo teraz mozemy sie rozstawac, bo ja nie bede psychicznie sie tutaj wykonczala, a to strasznie mnie boli. Chcialby mnie miec tam, ale po co? zeby siedziec i nic nie robic... ? nie wiem, mam nadzieje, ze do listopada zafasolkuję i będzie musiał tu wrócic... nie bedzie miał wyjscia... ale to jeszcze 4,5 miesiąca, wiec troche czasu.

Pamietaj , że dziecko nie zawsze rozwiązuje problemy Zeby potem nie było tak ze ty w ciazy bedziesz w Polsce sama a on bedzie tam bo nie bedzie miał wyjscia ( długi do spłacenia , dziecko w drodze ktore kosztuje - tym bardziej moze tam siedziec bo bedzie wiedział ze jesli chcecie zyc na jakims tam poziomie to musi wyjsc na prosta. ) No chyba ze uda wam sie splacic te długi do listopada no to wtedy jak najbardziej , zeby go sciagnac .


Troszke nie ładnie z jego strony ze ci nie powiedział ile ma tak naprawde tego długu -jednak teraz musicie sie starac oboje - Bo jak zaczniecie sie olewac , to nic dobrego z tego moze nie wyjsc a chyba nie po to braliscie slub zeby nie daj boze ......


Madzia a bylo tam tyle miejsca zeby 4 cm popuscic ???
__________________
25.07.2009 - Nasz Cudowny Dzień - Ślub

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200304251135.png

17.11.2010 urodził sie nasz Skarbek

Edytowane przez Sysunia_d
Czas edycji: 2010-07-16 o 17:37
Sysunia_d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 17:54   #4461
201803111825
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Treść usunięta
201803111825 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 19:39   #4462
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 12 503
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

wróciliśmy z banku umowa podpisana w czwartek notariusz

TŻ obrażony na świat śpi teraz na łóżku, fuczał w aucie o pierdoły niech się kończy ten upał bo to się odbija na nim a on na mnie zmierzlota jedna po teściowej chyba

do tego egzekwujemy resztę pieniędzy o TŻ kolegi co nam wisi 2000zł nam już oddał jeszcze 800zł wisi oddaje już tydzień resztę choć miał całość w maju oddać to na raty oddaje wszystko a TZ chciał mu więcej kasy pożyczyć teraz byśmy kwiczeli na opłaty za kredyt byśmy kasy nie mieli nic, nawet do kolegi i kasę zadzwonić TŻ nie umie, co sie boi swojego kolegi on by go już w gronie kolegów obgadałby że kasy nie oddaje tak TŻ powiedziałam a on nic
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png

Edytowane przez śliweńka
Czas edycji: 2010-07-16 o 19:42
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 19:43   #4463
atomufka
Zakorzenienie
 
Avatar atomufka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 5 941
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
wróciliśmy z banku umowa podpisana w czwartek notariusz

TŻ obrażony na świat śpi teraz na łóżku, fuczał w aucie o pierdoły niech się kończy ten upał bo to się odbija na nim a on na mnie zmierzlota jedna po teściowej chyba

do tego egzekwujemy resztę pieniędzy o TŻ kolegi co nam wisi 2000zł nam już oddał jeszcze 800zł wisi oddaje już tydzień resztę choć miał całość w maju oddać to na raty oddaje wszystko a TZ chciał mu więcej kasy pożyczyć teraz byśmy kwiczeli na opłaty za kredyt byśmy kasy nie mieli nic, nawet do kolegi i kasę zadzwonić TŻ nie umie, co sie boi swojego kolegi on by go już w gronie kolegów obgadałby że kasy nie oddaje tak TŻ powiedziałam a on nic
Super , my wciaz czekamy na odpowiedz z banku a czasu coraz mniej.Jakie mieszkanie kupiliscie?
__________________
zmiany są potrzebne

szafa

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...2#post32329502

atomufka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 19:47   #4464
iwka28
Wtajemniczenie
 
Avatar iwka28
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 095
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Kashier - matko aleś się dziewczyno napracowała nad tymi chrzcinami, jedzonko palce lizać

Aguś - a mówiłyśmy Ci że będzie dobrze - GRATULACJE!!!

Dla Pani BHP również

Atomufka - ja pisałam o podyplomówce w CV w miejscu o wykształceniu - na pierwszym miejscu, przed studiami.
A - miałam zapytać - ten architekt to co ma w zakresie usługi? I jeśli mogę spytać - dużo Was wyniesie?

Madzia - fajnie że suknia sprzedana. Ja swoją zdecydowałam zatrzymać na pamiątkę. Niech sobie wisi - szafa pojemna

U nas dzieci chrzci się różnie - zależy od rodziców. I to co mi się podoba, to w kościele można mieć sam sakrament chrztu - nie ma mszy, ani kościoła pełnego ludzi. Chrześnica Tż tak była chrzczona - tylko rodzina, może było z 30 min., fajna kameralna uroczystość. Ze swoim dzieckiem chcemy zrobić tak samo.
__________________
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. Tako rzecze ja, król Julian!"

Never regret something that once made you smile

Edytowane przez iwka28
Czas edycji: 2010-07-16 o 19:48
iwka28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 19:59   #4465
atomufka
Zakorzenienie
 
Avatar atomufka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 5 941
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez iwka28 Pokaż wiadomość
Kashier - matko aleś się dziewczyno napracowała nad tymi chrzcinami, jedzonko palce lizać

Aguś - a mówiłyśmy Ci że będzie dobrze - GRATULACJE!!!

Dla Pani BHP również

Atomufka - ja pisałam o podyplomówce w CV w miejscu o wykształceniu - na pierwszym miejscu, przed studiami.
A - miałam zapytać - ten architekt to co ma w zakresie usługi? I jeśli mogę spytać - dużo Was wyniesie?

Madzia - fajnie że suknia sprzedana. Ja swoją zdecydowałam zatrzymać na pamiątkę. Niech sobie wisi - szafa pojemna

U nas dzieci chrzci się różnie - zależy od rodziców. I to co mi się podoba, to w kościele można mieć sam sakrament chrztu - nie ma mszy, ani kościoła pełnego ludzi. Chrześnica Tż tak była chrzczona - tylko rodzina, może było z 30 min., fajna kameralna uroczystość. Ze swoim dzieckiem chcemy zrobić tak samo.
dzięki
Ten architekt to nasz dobry znajomy wiec kasuje nas symbolicznie ze tak powiem przewaznie bierze 100 zl za metr.A w zakres jego uslugi wchodzi: rozmieszczenie mebli,ustawienie mebli i sanitariatow w lazience, wybor poszczegolnych mebli i kolorow scian,podlog ,drzwi ,kafli czyli praktycznie wszystkiego
__________________
zmiany są potrzebne

szafa

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...2#post32329502

atomufka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 20:09   #4466
kasiaher
Wtajemniczenie
 
Avatar kasiaher
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 2 874
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

madzialenka fajnie że suknia się sprzedała

aguś GRATULUJE i miłego oblewania mnie to czeka za jakieś 8 miesięcy

iwka jeszcze się nie napracowałam jutro wszystko będę szykować tzn,. sałatki i wszystko piekła także kupa roboty a tu jutro tak cieplo ma być

dla super tylko się roztopię jak będę piekła w piekarniku to się bardzo gorącą zrobi.... cóż... wiatrak na fulll i do roboty

nie wiem kto pytał ile osób będzie w sumie 14 + troje dzieci + mały skarbek czyli Minik haaha

Agatek też miałam podobnie jak tż pierwszy raz wyjechał i my zero kontaktów bo nawet komórek nie mieliśmy i za pierwszym razem jak przyjechał to miała takiego nerwa , z jednej strony się cieszyłam a z drugiej jakoś tak dziwnie było jak nie on, wciąż gadał zero czułości jakos tak dziwnie , ale jak przyjechał drugi raz to ochhhhhh.... było z 10 razy przez weekend

jejku w końcu siadłam na chwilę jeszcze muszę odkurzyc i jeszcze jedno albo dwa prania zrobić , i zmyć podłogi, masakra a jeszcze Dominika trzeba wykąpać ufff nie mam siły , włąsnie mąż mi kupił Desperadosa z lodóweczki także sobie leciutko popijam po łyczku malutkim bo trzeba minika wykąpać
kasiaher jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 20:10   #4467
iwka28
Wtajemniczenie
 
Avatar iwka28
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 095
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez atomufka Pokaż wiadomość
dzięki
Ten architekt to nasz dobry znajomy wiec kasuje nas symbolicznie ze tak powiem przewaznie bierze 100 zl za metr.A w zakres jego uslugi wchodzi: rozmieszczenie mebli,ustawienie mebli i sanitariatow w lazience, wybor poszczegolnych mebli i kolorow scian,podlog ,drzwi ,kafli czyli praktycznie wszystkiego
Czyli dostaniecie gotowy projekt z wizualizacją Waszego mieszkania? Super.
__________________
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. Tako rzecze ja, król Julian!"

Never regret something that once made you smile
iwka28 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-07-16, 21:27   #4468
atomufka
Zakorzenienie
 
Avatar atomufka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 5 941
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Cytat:
Napisane przez iwka28 Pokaż wiadomość
Czyli dostaniecie gotowy projekt z wizualizacją Waszego mieszkania? Super.
tak
__________________
zmiany są potrzebne

szafa

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...2#post32329502

atomufka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 21:28   #4469
Daysy85
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 069
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Agatek , przykro mi że tak masz...

Ja też pokłócona z Tż ale też szkoda gadać wciąż o to samo ...

nawet nie chce mi się pisać.
Idę do łóżka i nie wiem czy usnę po pospałam trochę w dzień tak mnie po tej burzy zmorzyło, że nie byłam wstanie opanować snu.

Dostałam maila , że wózek dziś wysłany ale przyjedzie w poniedziałek
Nie mogę się go doczekać
Daysy85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-16, 21:44   #4470
aniaaa84
Zadomowienie
 
Avatar aniaaa84
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: z domu
Wiadomości: 1 952
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XX

Dobry wieczór Żonki

dziewczyny jeszcze raz dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa

Cytat:
Napisane przez Rybulka Pokaż wiadomość
(...)Aniu, włos sie jeży na głowie od tego, co piszesz... Trzymam kciukasy
Rybulko moje z nerwów wychodzą garściami, ale pal licho z nimi ważne żeby małżowinek był zdrowy

a zdjęcia na NK - Boskie !!! Miłosz to cały Tata

Cytat:
Napisane przez klion78 Pokaż wiadomość
Rybulka widziałam sesję na NK - brak słów ... jesteście taką ciepłą i piękną rodzinką ... radość, szczęście i miłość aż bije z tych zdjęć .... jestem zachwycona

aniu84 przeszłam chyba podobną drogę jak Twój mąż. Miałam TK, RM, badanie przepływów (Dopplera), Rtg kręgosłupa i parę jakiś innych drobnych badań. Większości to nawet nie pamiętam bo byłam tak wystraszona, że do końca nie wiem co się w tym okresie działo. Tż jeździł ze mną od lekarza do lekarza, a tam mnie tylko stukali młoteczkami i kazali trafiać palcem do czubka nosa, itd. Niezmiennie będę jednak powtarzać, że jeśli nie robiliście badania krwi na boreliozę to zróbcie je koniecznie. I trzymajcie się !!!

Kurcze ... komuś chciałam jeszcze odpowiedzieć, ale zapomniałam
Klion78 więc przechodziłaś to samo co czeka mojego męża, nie mamy tylko rezonansu. Wczoraj miał robione ENG, Doppler też w planach na przyszły tydzień no i TK.
Też go neuroldzy stukali, laryngolodzy kazali stać na jednej nodze z zamkniętymi oczami - cuda wianki z nim wyczyniają
Po niedzieli wyślę go na badania pod kątem boleriozy, dzięki za sugestie
Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
Hej

dawno mnie nie było na wątku PM2009

u mnie sie jedynie tyle zmieniło że z TŻ kredyt na mieszkanie bierzemy dziś do banku jedziemy podpisać umowę, teściowa dalej swoje trzy grosze w trąca no i pracę muszę nową szukać gdyż pod koniec roku mogą zlikwidować mój zakład widzę że większość z was mamami została czyli jestem wizażową ciocią
Śliweńko witaj, gratuluję własnego eM

Cytat:
Napisane przez anika222 Pokaż wiadomość
hej laseczki

rybulka pieeeekne zdjecia
widziałam na nk

śliweńka witaj spowrotem gratuluje mieszkanka

ania nie zazdroszcze przebojów w szpitalach


pożarlam sie z mezem właściwie sie do siebie nie odzywamy
Anika masz rację nie ma czego zazdrościć...mam wrażenie, że niektórzy lekarze leczą nie z powołania ale dla kasy

Cytat:
Napisane przez india83 Pokaż wiadomość
co za przeżycia... nasza służba zdrowia jest beznadziejna mam jednak nadzieje, ze wkrótce maz bedzie po wszystkich badaniach, ktore wykaża , że jest zdrowy a to była chwilowa niedyspozycja. trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło

a tak w ogóle mój maż nadal milczy... ja też (...)
India dziękuję ja póki co marzę o tym by ktoś wiedział co było/jest powodem tych zawrotów
z dnia na dzień jest lepiej, ale do jego dawnej formy jeszcze daleko droga

a Twojemu mężowi fochy przejdą zobaczysz, przetrzymaj go

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
(...)
Ania... Trzymaj się kochana! Wspieraj TŻeta i bądź dzielna, a badanie na pewno wyjdzie dobrze.

Koniecznie zróbcie to badanie na boleriozę, trzymam za Was kciuki!

(...)
Dzięki Guciu po niedzieli zrobimy badania na boleriozę, bo już w przedszkolu mi sugerowały babeczki.

Cytat:
Napisane przez baja_86 Pokaż wiadomość
nasza służba zdrowia, porażka! Jak można tak odsyłać ze szpitala do szpitala, nie rozumiem tego. Dobrze, że mężowi się troszkę poprawiło. Mam nadzieję, że badania wyjadą dobre, trzymam

oooo cześć Gratuluje mieszkania i ukończenia podyplomówki

Tak Teraz już jestem Mgr pełną gębą
Baju dzięki

no i jest powód do kolejnego oblewania odbiór dyplomu

Cytat:
Napisane przez celi25 Pokaż wiadomość
(...)
aniaaa84 masarka z naszą służbą zdrowia. Mój TZ miał w zeszłym roku operację w lutym, a później we wrześniu dzwonią do niego, że zapraszają go do szpitala na operację. A TZ mówi do babki, że jest już dawno zoperowany Niezły bałagan tam muszą mieć.

(...)
Celi odnośnie tego co napisałaś o Twoim Tż

bałagan to mało powiedziane, raczej burdel na kółkach

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
hej laski
(...)
najważniejsze, ze twój mąż lepiej sie czuje, trzymam kciuki za wyniki z TK, będzie na pewno dobrze

(...)
Stokrotko dzięki, kciuki są na wagę złota teraz

Marta Wasze fotki cudo to zdjęcie gdzie Ty leżysz na kanapie a W. nad Tobą mistrzostwo świata

Sysuniu gratuluję córci i trzymam kciuki, żeby z tych 40% siusiak się nie zrobił

Madzia Twoja opis rozmowy telefonicznej popłakałam się
fajnie, że suknia się sprzedała

Agus gratuluję obrony

Kliwia śliczne zdjęcie, a brzuszek
__________________
05.09.2009
aniaaa84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:12.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.