Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX. - Strona 128 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-07-24, 13:35   #3811
ola_k11
Zadomowienie
 
Avatar ola_k11
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 802
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez kassate1203 Pokaż wiadomość
Chciałabym już urodzić (chyba nie wiem co mówię ) czuję się coraz bardziej zmęczona, chodzę jak kaczka moje stopy przypominają stopy kaczki i w ogóle. Ostatnio na ulicy jak szłam to mnie babcia o lasce wyprzedziła
Ja mam tak samo...
Kiedyś chcialam jak najdlużej nosić - z różnych powodów m.in. materialnych ale teraz chcę już urodzić. Mimo wszystkich obaw tęsknię juz za moim maluszkiem i chcę Go przytulić!!!
Całą ciążę nie miałam żadnych dolegliwości a teraz na koniec te stopy mi tak puchną i bolą, że ciężko chodzić.

Cytat:
Napisane przez AGAMARCIO Pokaż wiadomość
oczywiście Kochana ja się dalej pisze na 25.07! ewentualnie 26.07
no to umowa stoi
ps. Tyle, że ja nie mam żadnych objawów dziś. Chyba, że TŻ coś zaraz wywoła.
Swoją drogą opitolę mojego gina, że mi od miesiąca zwiastuje wcześniejszy poród i robi nadzieję
Czuję, że urodze w terminie albo nawet przenoszę
ola_k11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 14:04   #3812
AGAMARCIO
Zadomowienie
 
Avatar AGAMARCIO
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 1 266
GG do AGAMARCIO
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez ola_k11 Pokaż wiadomość
Ja mam tak samo...
Kiedyś chcialam jak najdlużej nosić - z różnych powodów m.in. materialnych ale teraz chcę już urodzić. Mimo wszystkich obaw tęsknię juz za moim maluszkiem i chcę Go przytulić!!!
Całą ciążę nie miałam żadnych dolegliwości a teraz na koniec te stopy mi tak puchną i bolą, że ciężko chodzić.

Ja też tak naprawdę nie miałam żadnych dolegliwości i dzięki Boguże tak gładko szło a stopy to też mi tak puchną że mam wrażenie jakby były nie moje i nie powiem jak wyglądają...

no to umowa stoi
ps. Tyle, że ja nie mam żadnych objawów dziś. Chyba, że TŻ coś zaraz wywoła.
Swoją drogą opitolę mojego gina, że mi od miesiąca zwiastuje wcześniejszy poród i robi nadzieję
Czuję, że urodze w terminie albo nawet przenoszę
ja też nie mam jako takich objawów troszkę tylko brzuch pobolewa i kręgosłup jak na @ niunia trochę napiera na szyjke i tyle.Mój gin. tak samo powiedział że urodzę wcześniej tydz.temu byłam pozamykana i nic na to nie wskazywało a w tą środę już się okazało że z szyjki zostało ok.1cm. ale jakby co we wtorek idę na wizytę (jeśli nie urodzę) bo kończy mi się l4 to zobaczymy co i jak
a dziś 37t i 6d
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlzbmhfwta0n05.png

09.08.2010r.g.7.35 2490g 51cm -Karolinka Nasze szczęście
AGAMARCIO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 14:24   #3813
entertete
Rozeznanie
 
Avatar entertete
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 751
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

lazurowa, martysek nie ma się co bać, poradzicie sobie świetnie z dzidkami (piszę to ja kŧóra płaczę kilka razy na dzień, a przynajmniej do wczoraj, bo dziś jeszcze nie), Wszystko się da - ja np. wczoraj sama wykąpałam dwutygodniowego szkraba, płakał trochę, ale byłam potem z z nas dumna, że się udało a bałam się bardzo. Najważniejsze to zacisnąć zęby i powiedzieć sobie - "ja sobie rady nie dam? a właśnie, że dam", te człowieczki są tak zależne od nas i nie mamy innego wyjścia (mi mąż pomaga trochę, ale nie tyle ile bym chciała, i daję radę)
entertete jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 14:43   #3814
roztrzepaniec989
Rozeznanie
 
Avatar roztrzepaniec989
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 648
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Wioluś gratuluję

Mam nadzieję, że szybko zapomnisz o bólu przy swojej kruszynce


Cytat:
Napisane przez ola_k11 Pokaż wiadomość
U mnei wcale nie jest chłodniej! Co prawda popadało rano ale szybko przeszlo i wcale powietrza nie rozrzedziło
U nas podobnie Co z tego, że popada, pogrzmi jak temperatura sięga 30st. Ale co by nie gadać - ja i tak czuję ulgę w domu

Właśnie popijam kawkę i zagryzam magusiami
Właśnie do mnie doszło, że do tp zostało 11dni Qrcze, a nie dawno świętowałyśmy studniówkę
__________________
Zapuszczanie naturalek od 30.12.13
roztrzepaniec989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 15:21   #3815
b80dbfebcb175f5cc16ebc14ca52adc6494c973a_67996f82093b8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 4 061
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

A ja się tak zastanawiam...Bo mam takie bóle. Może nie bóle,a takie ciągnięcie się jakby w dole brzucha. Coś jak ciągnięcie jajników. To może byc objaw czy po prostu dzidzius napiera? No i siara mi leci okrutnie...
b80dbfebcb175f5cc16ebc14ca52adc6494c973a_67996f82093b8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 15:34   #3816
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez ola_k11 Pokaż wiadomość
I bardzo dobrze
Swoją drogą ciekawe co u Niej...
Papi nic nie odpisała..

Cytat:
Napisane przez ola_k11 Pokaż wiadomość


kochana będzie dobrze ! zobaczysz!

Mnie tez troche przeraża, to że noszę w sobie taka małą istotę, ktora będzie ode mnie całkowicie zależna! Żawsze już będzie przy mnie. Zawsze będę mamą. Wierzę, że dam radę. Lazurku, to normalne uczucia. Nie jesteś sama...
Właśnie chodzi chyba o to, że to wszystko już będzie na zawsze...
A ja jak na razie czuję, że zawsze będę sama...

Cytat:
Napisane przez kashha Pokaż wiadomość
Dzień dobry!!

My z samego rana byliśmy na usg... Pooglądałam mojego Synka... Ginek robi nam usg i pyta "to miał być chłopak"... wiecie, że serce podeszło mi do gardła!! Myślałam że na 3 tygodnie przed porodem coś się zmieniło!!
Ale na szczęście Wojtek w dalszym ciągu jest Wojtkiem!! To najważniejszy, ułożony główkowo, dosyć nisko, wód płodowych odpowiednia ilość. W związku z tym że coś ze mnie wypływa i nie wiadomo co kazała mi zrobić badanie z krwi na obecność białaka, ale dokładnie nie wiem o co chodzi

Mamy 37w1d według om. Według usg wychodzi 38w5d
Ale najbardziej zaskoczyłam mnie waga 3377g +/- 206g

A i najfajniejszy moment jak Wojtek na usg zaczął ruszać buzią, ni to ssał i ni to taki odruch żucia jak przy jedzeniu... na końcu stwierdziłam że to przecież były buziaczki dla mamy i babci, bo byłam z mamą na usg...

Po za tym zdjęcie z profilu wygląda tak, jakby Wojtek miał kształt nosa po tacie... moja mama jest oburzona!! zobaczymy jaki będzie jak się urodzi...

Dobrego dnia Wam życzę... Dziś pogoda trochę odpuszcza! Mam nadzieję, że ominą nas anomalia pogodowe
Nakrzyczałaś na mnie wczoraj, że mam Ci odpisywać na każdego posta więc odpisuję.
Ten mój zięć taaaaki wyrośnięty. A Jagoda taka kruszynka. Będą do siebie pasować.
No i nieźle musiałaś się wystraszyć jak lekarz sobie zażartował, chciałabym widzieć Twoją minę.

Cytat:
Napisane przez entertete Pokaż wiadomość
lazurowa, martysek nie ma się co bać, poradzicie sobie świetnie z dzidkami (piszę to ja kŧóra płaczę kilka razy na dzień, a przynajmniej do wczoraj, bo dziś jeszcze nie), Wszystko się da - ja np. wczoraj sama wykąpałam dwutygodniowego szkraba, płakał trochę, ale byłam potem z z nas dumna, że się udało a bałam się bardzo. Najważniejsze to zacisnąć zęby i powiedzieć sobie - "ja sobie rady nie dam? a właśnie, że dam", te człowieczki są tak zależne od nas i nie mamy innego wyjścia (mi mąż pomaga trochę, ale nie tyle ile bym chciała, i daję radę)
Ja się czuję teraz bardzo słaba psychicznie... Nie wiem czy to kwestia hormonów czy czego, ale łatwo mnie urazić słowami, łatwo się obrażam... I co ja mogę swoją osobą przekazać tej Małej Istotce?
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 15:34   #3817
martysek
Zadomowienie
 
Avatar martysek
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 1 081
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez justynacz80 Pokaż wiadomość
(...)Też nie dociera do mnie fakt, że w brzuchu jest PRAWDZIWY człowiek. I że już NA ZAWSZE będzie to MOJA córka. I że ja będę MATKĄ!!! Szok! Niby na rozum wszystko wiem, a i tak jest to abstrakcja
Właśnie to miałam na myśli!

ola_k11, podkłady z Rossmanna o których pisałaś to te pakowane po 10 w niebieskim opakowaniu?

entertete, dziękuję za dodanie otuchy.
martysek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 15:52   #3818
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Wiecie co... bo ja się czuję bezwartościowa.. i może dlatego tak mnie to wszystko dobija.
Czuję, że moja osoba nie ma żadnej wartości, bo nikt mnie nie kocha, dla nikogo nie jestem ważna- chodzi o faceta, bo rodzina to rodzina, zupełnie inna bajka.
Nie ma nic wartościowego co mogłabym dać mojemu dziecku...
Bo co ja wiem? Co ja umiem?
Mam tego magistra a tak naprawdę o życiu nie wiem nic.
Swoją głupotą, nieodpowiedzialnością doprowadziłam do takiej sytuacji. Nie wiem czy będę potrafiła być matką, czy nie będę tylko osobą, która będzie wykonywała czynności pielęgnacyjne przy dziecku.
Nawet nie potrafiłam zapewnić mojemu dziecku tego żeby miało ojca...
Mam ochotę schować się w najmniejszą dziurą świata...
Uciec gdzieś, gdzie mnie nikt nie znajdzie...
I płakać, płakać, płakać...
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 15:58   #3819
kociamborek
Raczkowanie
 
Avatar kociamborek
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wiadomości: 416
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.


W koncu moge zobaczyc co tam u was! Od poniedzialku mialam problem z internetem ale w koncu dzisiaj juz jest naprawiony!
Na poczatek wielkie GRATULACJE DLA NOWYCH MAMUŚ!!! Oglądałam zdjęcia dzieciaczkow, wszystkie prześliczne!

U nas w sumie nic nowego, nadal w dwupaczku, chociaz bardzo bym chciala juz urodzic. Wczoraj wieczorkiem wywolywalismy z tż malego i dostalam takich skurczy po tym ze myslalam ze to juz, przez 3 godziny regularne skurcze, juz chcielismy jechac na porodowke ale ustalo. Teraz chyba juz sobie odpuszcze ten sposob wywolywania bo sie wystraszylam wczoraj ze hej
kociamborek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:01   #3820
roztrzepaniec989
Rozeznanie
 
Avatar roztrzepaniec989
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 648
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
I płakać, płakać, płakać...
...
__________________
Zapuszczanie naturalek od 30.12.13
roztrzepaniec989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:17   #3821
ola_k11
Zadomowienie
 
Avatar ola_k11
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 802
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez AGAMARCIO Pokaż wiadomość
ja też nie mam jako takich objawów troszkę tylko brzuch pobolewa i kręgosłup jak na @ niunia trochę napiera na szyjke i tyle.Mój gin. tak samo powiedział że urodzę wcześniej tydz.temu byłam pozamykana i nic na to nie wskazywało a w tą środę już się okazało że z szyjki zostało ok.1cm. ale jakby co we wtorek idę na wizytę (jeśli nie urodzę) bo kończy mi się l4 to zobaczymy co i jak
a dziś 37t i 6d
No to u mnie tak samo: brzuch pobolewa jak na @ ale nie jakoś mocno, ucisk na odbyt i szyjkę czuję, no i te wypływy ze mnie... Poza tym czuję się rewelacyjnie.
4 tyg temu szyjka była 1cm a dwa tyg temu już około 0,5cm...
Z taką czyjką to można nawet przenosic. Nawet jak sie zgładzi całkiem to i tak jak nie będzie rozwarcia to nici. Też mam 37tc i 6d Jutro kończymy 38tc

Własnie pogonilam TŻ po snickersa tytułem wywoływania hehe (ostatnio pisalyście o tym)

[1=b80dbfebcb175f5cc16ebc1 4ca52adc6494c973a_67996f8 2093b8;20896405]A ja się tak zastanawiam...Bo mam takie bóle. Może nie bóle,a takie ciągnięcie się jakby w dole brzucha. Coś jak ciągnięcie jajników. To może byc objaw czy po prostu dzidzius napiera? No i siara mi leci okrutnie...[/QUOTE]
Ja tez mam takie ciągnięcie i wydaje mi się to normalne. Jeśli intuicja podpowiada Ci coś innego, to jedź do szpitala. Najwyżej odeślą a przyjnajmniej bedziesz spokojna!


Cytat:
Napisane przez martysek Pokaż wiadomość
ola_k11, podkłady z Rossmanna o których pisałaś to te pakowane po 10 w niebieskim opakowaniu?
nie wiem jak wygląda opakowanie, bo dostalam 3 szt. od koleżanki której zostały i jeszcze nie kupowałam

Cytat:
Napisane przez kociamborek Pokaż wiadomość

W koncu moge zobaczyc co tam u was!
no w końcu bo już sie zastanawiałam gdzie jesteś!
ola_k11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:20   #3822
aniaa22
Zakorzenienie
 
Avatar aniaa22
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Wiecie co...
nie jestes bezwartosciowa! matka bedziesz wspaniala bo to wlasnie ta mala istotka bedzie cie kochac bezwarunkowa, a ty pokochasz ja... a na milosc faceta i szczescie przyjdzie czas, zobaczysz. nawet jesli to nie bedzie M. to ze teraz nie ma przy tobie nikogo to wcale nie znaczy ze mala nie bedzie miala ojca nigdy. normalne ze teraz nikogo nie znajdziesz bo z brzuchem albo noworodkiem na rekach nie bedziesz latac i facetow wyrywac... czas przyniesie zmiany i ja wierze ze beda to zmiany na lepsze
aniaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:27   #3823
ola_k11
Zadomowienie
 
Avatar ola_k11
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 802
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Lazurka nie zamierzam Cię pocieszać, bo to i tak nic nie da...
Chcę tylko tupnąć nogą, żebys nie myślala w taki sposób o sobie!!!
To, że czujesz się samotna jest zrozumiałe - sama przechodzisz ciążę, będziesz (przynajmniej na razie) samotną matką, nie masz źrodla utrzymania, jesteś zależna od rodziców. Potrzebujesz zwykłej czułości jak każda ciężarna kobieta, chciałabyś się cieszyć z innymi z tego stanu, w którym jesteś, chciałsbyś aby ktoś Cię przytulił i ucałował. Nie dostajesz tego i czujesz przerażenie. Życie wywaliło Ci się do góry nogami i zostałaś z tym wszystkim całkiem sama! Boisz się tego. To normalne i nikt nie ma prawa Cie krytykować za Twoje odczucia.
Ale nie masz prawa (tupię nogą a mój synio mi w tym pomaga, bo właśnie kopie stopą w brzuch) mysleć o sobie, że jesteś bezwartościowa!!!!
Jesteś cudowną, wrażliwą dziewczyną. Do tego bardzo inteligentną, co udowodniłaś juz wielokrotnie swoimi wypowiedziami na forum. Wbrew temu co sądzisz i jak potoczylo sie Twoje życie - twardo stąpasz po ziemi!
Co dasz dziecku? Dasz całą siebie!!!!
Twoją miłość, wrażliwość, inteligencję. Wychowasz maleństwo na wspanialego człowieka.

Twoje życie dopiero się zaczyna... I na pewno za jakiś czas, jak już utulisz swoje maleństwo będziesz wiedziała, że jesteś szczęśliwa!
ola_k11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:28   #3824
kashha
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Wiadomości: 1 510
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Właśnie chodzi chyba o to, że to wszystko już będzie na zawsze...
A ja jak na razie czuję, że zawsze będę sama...



Nakrzyczałaś na mnie wczoraj, że mam Ci odpisywać na każdego posta więc odpisuję.
Ten mój zięć taaaaki wyrośnięty. A Jagoda taka kruszynka. Będą do siebie pasować.
No i nieźle musiałaś się wystraszyć jak lekarz sobie zażartował, chciałabym widzieć Twoją minę.



Ja się czuję teraz bardzo słaba psychicznie... Nie wiem czy to kwestia hormonów czy czego, ale łatwo mnie urazić słowami, łatwo się obrażam... I co ja mogę swoją osobą przekazać tej Małej Istotce?
Oj- joj- joj

Co to się dzieje!!

Po pierwsze, to co najwyżej możesz czuć, że nie będziesz z pewnym M. ... który nie do końca zdaje sobie sprawę z kogo rezygnuje i z jakich powodów...
Same będziemy wtedy, jeśli będziemy tego chciały, jeżeli tak ułożymy swoje życie... że z powodu tego jednego odsuniemy od siebie innych mężczyzn...

Po drugie, wcale na Ciebie wczoraj nie nakrzyczałam!! Jedynie udzieliłam Ci "cynicznej pouczki"

Po trzecie, to szaleją Ci hormony i stąd ta zmiana nastroju, ja coś o tym wiem i nie jestem tu jedyna... Więc nie świruj wariata bo wszystko będzie ok... ja Ci to mówie... Twoja osobista

A po czwarte, to jak mi ta doktorka powiedziała "to miał być chłopak" to to wcale nie brzmiało jak żart!! Już sobie pomyślałam o wszystkich spodenkach, koszulkach... nie no serce mi stanęło...
Urosło się chłopu... tylko jak ja go urodzę??

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Wiecie co... bo ja się czuję bezwartościowa.. i może dlatego tak mnie to wszystko dobija.
Czuję, że moja osoba nie ma żadnej wartości, bo nikt mnie nie kocha, dla nikogo nie jestem ważna- chodzi o faceta, bo rodzina to rodzina, zupełnie inna bajka.
Nie ma nic wartościowego co mogłabym dać mojemu dziecku...
Bo co ja wiem? Co ja umiem?
Mam tego magistra a tak naprawdę o życiu nie wiem nic.
Swoją głupotą, nieodpowiedzialnością doprowadziłam do takiej sytuacji. Nie wiem czy będę potrafiła być matką, czy nie będę tylko osobą, która będzie wykonywała czynności pielęgnacyjne przy dziecku.
Nawet nie potrafiłam zapewnić mojemu dziecku tego żeby miało ojca...
Mam ochotę schować się w najmniejszą dziurą świata...
Uciec gdzieś, gdzie mnie nikt nie znajdzie...
I płakać, płakać, płakać...
A wiesz co... no Ty wiesz!!!
Weź łopatkę "ić" do piaskownicy i zakop tego doła!!
__________________
Wojtuś

Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoła i klęka...:
kashha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:34   #3825
kassate1203
Rozeznanie
 
Avatar kassate1203
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 877
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Wiecie co... bo ja się czuję bezwartościowa.. i może dlatego tak mnie to wszystko dobija.
Czuję, że moja osoba nie ma żadnej wartości, bo nikt mnie nie kocha, dla nikogo nie jestem ważna- chodzi o faceta, bo rodzina to rodzina, zupełnie inna bajka.
Nie ma nic wartościowego co mogłabym dać mojemu dziecku...
Bo co ja wiem? Co ja umiem?
Mam tego magistra a tak naprawdę o życiu nie wiem nic.
Swoją głupotą, nieodpowiedzialnością doprowadziłam do takiej sytuacji. Nie wiem czy będę potrafiła być matką, czy nie będę tylko osobą, która będzie wykonywała czynności pielęgnacyjne przy dziecku.
Nawet nie potrafiłam zapewnić mojemu dziecku tego żeby miało ojca...
Mam ochotę schować się w najmniejszą dziurą świata...
Uciec gdzieś, gdzie mnie nikt nie znajdzie...
I płakać, płakać, płakać...
Lazurku nie możesz tak myśleć, jesteś potrzebna pewnej osóbce, któa cię brdzo już teraz potrzebuje i będzie długie lata potrzebować- tą istotkę masz po sercem. Czy dla niej nie warto codziennie budzić sie i żyć? Będziesz dobrą matką bo dobra matka kocha swoje dziecko aczynności pielegnacyjne wykonuje tylko ta matka dla któej liczy się tylko to czy becikowe dostanie szybciej żeby móc za co pić.
Twoja sytuacja nie jest może najfajniejsza ale pamiętaj że są wzloty i upadki. Kiedyś będzie lepiej, dużo lepiej . Może jest tam gdzieś druga połówka która na ciebie czeka? Przecież nejednokrotnie bywa tak że przybrani ojcowie/matki niejednokrotnie bardziej kochają dzieci nie będące ich biologicznymi anieli się to może ydawać. Za parę lat będziesz szczęśliwa- zobaczysz- i tylko te emocje co teraz przeżywasz pozostanie glistym wspomnieniem.
Nie oglądaj się za siebie, nie patrz na to co było nie myśl o swoim byłym bo to nic nie da, będzie to tylko zataczać krąg i powodować powrót tych samych emocji co teraz.
Pamiętaj że dla świata możesz być nikim ale dla tej małej istotki jesteś całym światem i to dla niej się uśmiechaj i witaj każdy dzień z taką samą radością. To dziecko potrzebuje silnej matki więc głowa do góry i nie płacz ju więcej.
__________________
To jest życie- tu nie ma sentymentów



kassate1203 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:39   #3826
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
nie jestes bezwartosciowa! matka bedziesz wspaniala bo to wlasnie ta mala istotka bedzie cie kochac bezwarunkowa, a ty pokochasz ja... a na milosc faceta i szczescie przyjdzie czas, zobaczysz. nawet jesli to nie bedzie M. to ze teraz nie ma przy tobie nikogo to wcale nie znaczy ze mala nie bedzie miala ojca nigdy. normalne ze teraz nikogo nie znajdziesz bo z brzuchem albo noworodkiem na rekach nie bedziesz latac i facetow wyrywac... czas przyniesie zmiany i ja wierze ze beda to zmiany na lepsze
Cytat:
Napisane przez ola_k11 Pokaż wiadomość
Lazurka nie zamierzam Cię pocieszać, bo to i tak nic nie da...
Chcę tylko tupnąć nogą, żebys nie myślala w taki sposób o sobie!!!
To, że czujesz się samotna jest zrozumiałe - sama przechodzisz ciążę, będziesz (przynajmniej na razie) samotną matką, nie masz źrodla utrzymania, jesteś zależna od rodziców. Potrzebujesz zwykłej czułości jak każda ciężarna kobieta, chciałabyś się cieszyć z innymi z tego stanu, w którym jesteś, chciałsbyś aby ktoś Cię przytulił i ucałował. Nie dostajesz tego i czujesz przerażenie. Życie wywaliło Ci się do góry nogami i zostałaś z tym wszystkim całkiem sama! Boisz się tego. To normalne i nikt nie ma prawa Cie krytykować za Twoje odczucia.
Ale nie masz prawa (tupię nogą a mój synio mi w tym pomaga, bo właśnie kopie stopą w brzuch) mysleć o sobie, że jesteś bezwartościowa!!!!
Jesteś cudowną, wrażliwą dziewczyną. Do tego bardzo inteligentną, co udowodniłaś juz wielokrotnie swoimi wypowiedziami na forum. Wbrew temu co sądzisz i jak potoczylo sie Twoje życie - twardo stąpasz po ziemi!
Co dasz dziecku? Dasz całą siebie!!!!
Twoją miłość, wrażliwość, inteligencję. Wychowasz maleństwo na wspanialego człowieka.

Twoje życie dopiero się zaczyna... I na pewno za jakiś czas, jak już utulisz swoje maleństwo będziesz wiedziała, że jesteś szczęśliwa!
Cytat:
Napisane przez kashha Pokaż wiadomość
Oj- joj- joj

Co to się dzieje!!

Po pierwsze, to co najwyżej możesz czuć, że nie będziesz z pewnym M. ... który nie do końca zdaje sobie sprawę z kogo rezygnuje i z jakich powodów...
Same będziemy wtedy, jeśli będziemy tego chciały, jeżeli tak ułożymy swoje życie... że z powodu tego jednego odsuniemy od siebie innych mężczyzn...

Po drugie, wcale na Ciebie wczoraj nie nakrzyczałam!! Jedynie udzieliłam Ci "cynicznej pouczki"

Po trzecie, to szaleją Ci hormony i stąd ta zmiana nastroju, ja coś o tym wiem i nie jestem tu jedyna... Więc nie świruj wariata bo wszystko będzie ok... ja Ci to mówie... Twoja osobista

A po czwarte, to jak mi ta doktorka powiedziała "to miał być chłopak" to to wcale nie brzmiało jak żart!! Już sobie pomyślałam o wszystkich spodenkach, koszulkach... nie no serce mi stanęło...
Urosło się chłopu... tylko jak ja go urodzę??



A wiesz co... no Ty wiesz!!!
Weź łopatkę "ić" do piaskownicy i zakop tego doła!!
Dziękuję Wam dziewczyny

---------- Dopisano o 16:39 ---------- Poprzedni post napisano o 16:37 ----------

Cytat:
Napisane przez kassate1203 Pokaż wiadomość
Lazurku nie możesz tak myśleć, jesteś potrzebna pewnej osóbce, któa cię brdzo już teraz potrzebuje i będzie długie lata potrzebować- tą istotkę masz po sercem. Czy dla niej nie warto codziennie budzić sie i żyć? Będziesz dobrą matką bo dobra matka kocha swoje dziecko aczynności pielegnacyjne wykonuje tylko ta matka dla któej liczy się tylko to czy becikowe dostanie szybciej żeby móc za co pić.
Twoja sytuacja nie jest może najfajniejsza ale pamiętaj że są wzloty i upadki. Kiedyś będzie lepiej, dużo lepiej . Może jest tam gdzieś druga połówka która na ciebie czeka? Przecież nejednokrotnie bywa tak że przybrani ojcowie/matki niejednokrotnie bardziej kochają dzieci nie będące ich biologicznymi anieli się to może ydawać. Za parę lat będziesz szczęśliwa- zobaczysz- i tylko te emocje co teraz przeżywasz pozostanie glistym wspomnieniem.
Nie oglądaj się za siebie, nie patrz na to co było nie myśl o swoim byłym bo to nic nie da, będzie to tylko zataczać krąg i powodować powrót tych samych emocji co teraz.
Pamiętaj że dla świata możesz być nikim ale dla tej małej istotki jesteś całym światem i to dla niej się uśmiechaj i witaj każdy dzień z taką samą radością. To dziecko potrzebuje silnej matki więc głowa do góry i nie płacz ju więcej.
Dziękuję
Całą ciążę się starałam a teraz już nie daję rady...
Ale spróbuję wyjść z tego dołka...
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 16:57   #3827
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Dziś chyba jest ciężki dzień. Ciężka atmosfera. Trzy znajome ciężarne dziś mi pisały że jest dzień płaczu. Tu widzę podobnie. Ja sama jestem do bani. Popłakałam się 4 razy przy zwykłych codziennych czynnościach,których sama nie dałam rady wykonać. Leże od kilku godzin w łóżku i nic nie robię. Masakra. Do bani jestem, humor podobnie. Wiem że to przejdzie,że minie,że hormony, że chce już być po...ale ponarzekać sobie można. Dziś termin z pierwszych ruchów,ale dupa nic się nie szykuje. Jedynie jak wstaje i chodzę to ciągnie mnie dol brzucha,ale jak leże to nic
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 17:05   #3828
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Nie wiem czy to zależy od dnia czy od pory... chyba nie...
Przynajmniej nie u mnie...
Przychodzi ten gorszy czas i trwa.
Najgorsze jest to, że powinnam się czymś zająć, spakować torby skoro mam już wszystko... a ja bym najchętniej leżała w łóżku i płakała...
Mama mnie angażuje w lepienie pierogów... Idę i robię, ale myśli moje są gdzieś indziej...
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 17:44   #3829
aniaa22
Zakorzenienie
 
Avatar aniaa22
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

u nas byla taka ulewa ze myslalam ze mi zaleje mieszkanie no i podobno garaz nam zalalo damian wlasnie sprawdza

---------- Dopisano o 17:44 ---------- Poprzedni post napisano o 17:29 ----------

ufff na szczescie tylko troche sie wlalo i to na jakies 3 cm na wjezdzie samym wiec auto i rzeczy nie ucierpialy
aniaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 17:48   #3830
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

ANIU nie zazdroszczę,ale dobrze że bez większych szkód. I to tylko jedna ulewa,masakra. U nas nawet nie pada,choć burzę przez dzień miały być i cisza. Za to przynajmniej jest czym oddychać. LAZUROWA możliwe,ale mówię że dziś biometr też niekorzystny. Dobrze że mama Cię zajmuje. A ty nie możesz tak myśleć o sobie.super baba z ciebie. I będziesz najlepszą mama!
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 18:17   #3831
sylviasol
Rozeznanie
 
Avatar sylviasol
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 526
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cześć mmamusie, wpadłam tylko na moment, bo jesteśmy u mamy na chwilkę a u siebie jeszcze nie mamy internetu.
Wczoraj wylądowałam w szpitalu bo zaczeły się skurcze - tylko odstawiłam fenoterol zaraz się zaczeło...... pod KTG i powrót na fenoterol żeby do wtorku wytrzymać, bo za mało ginekologów do CC (musi być 2 a na nocce był tylko 1 i w razie czego jeden pod telefonem w razie "w" ) a że mnie się dało jeszcze ustabilizować to kazali mi brać leki do poniedziałku. Ale skurcze nie były duże tylko często co 5 minut.
teraz na fenku nic się nie dzieje znowu uznali że mam nadaktywną macicę i że byłam za chuda do talkiego brzusia ( ciekawe dużo szczuplejsze dziewczyny mają większe brzuszki ) a w szpitalu spotkałam 3 dziewczyny które wcześniej leżały ze mną na podtrzymaniu - też znowu wylądowały! ale one w mniejszej ciąży więc je zatrzymali. Co się dzieje????
buziaki trzymajcie się )) buziaczki
sylviasol jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 18:21   #3832
aniaa22
Zakorzenienie
 
Avatar aniaa22
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez sylviasol Pokaż wiadomość
Cześć mmamusie, wpadłam tylko na moment, bo jesteśmy u mamy na chwilkę a u siebie jeszcze nie mamy internetu.
Wczoraj wylądowałam w szpitalu bo zaczeły się skurcze - tylko odstawiłam fenoterol zaraz się zaczeło...... pod KTG i powrót na fenoterol żeby do wtorku wytrzymać, bo za mało ginekologów do CC (musi być 2 a na nocce był tylko 1 i w razie czego jeden pod telefonem w razie "w" ) a że mnie się dało jeszcze ustabilizować to kazali mi brać leki do poniedziałku. Ale skurcze nie były duże tylko często co 5 minut.
teraz na fenku nic się nie dzieje znowu uznali że mam nadaktywną macicę i że byłam za chuda do talkiego brzusia ( ciekawe dużo szczuplejsze dziewczyny mają większe brzuszki ) a w szpitalu spotkałam 3 dziewczyny które wcześniej leżały ze mną na podtrzymaniu - też znowu wylądowały! ale one w mniejszej ciąży więc je zatrzymali. Co się dzieje????
buziaki trzymajcie się )) buziaczki
ja tez po odstawieniu fenka wyladowalam na izbie
aniaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 18:22   #3833
sylviasol
Rozeznanie
 
Avatar sylviasol
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 526
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Lazurka - powiem ci tylko jedno! Lepiej nie dać dziecku ojca niż dać złego!!!!!!!! lub bezwartościowego !
inaczej cię pocieszać nie będę
sylviasol jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 18:42   #3834
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Sylwiasol no to nieźle. Czyli już po weekendzie będziesz tulila swoje maleństwo do siebie. Ja bym chciała jutro,bo się na 'termin' z dziewczynami zapisałam. Hihi. Teraz właśnie trochę wykorzystałam męża. Ostatnimi czasy to tak boczkien,albo od tylu, gdzie jest płytsza penetracja,a dziś wkońcu w domu jesteśmy i mogłam dosiąść męża. Na początku było trochę podchodów,czułam się jakby mój mąż miał nie wiem jak dużego...ale powoli powoli. Może to coś da,może pomoże w wywołaniu...narazie dodało mi to wszystko sił i jakoś humor lepszy
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 18:52   #3835
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
ANIU nie zazdroszczę,ale dobrze że bez większych szkód. I to tylko jedna ulewa,masakra. U nas nawet nie pada,choć burzę przez dzień miały być i cisza. Za to przynajmniej jest czym oddychać. LAZUROWA możliwe,ale mówię że dziś biometr też niekorzystny. Dobrze że mama Cię zajmuje. A ty nie możesz tak myśleć o sobie.super baba z ciebie. I będziesz najlepszą mama!
A mi dzisiaj jak na złość spuchły kostki i stopy W upały tego nie było.
Pewnie ten niekorzystny biometr też się przyczynił do tego samopoczucia.


Cytat:
Napisane przez sylviasol Pokaż wiadomość
Lazurka - powiem ci tylko jedno! Lepiej nie dać dziecku ojca niż dać złego!!!!!!!! lub bezwartościowego !
inaczej cię pocieszać nie będę
Masz rację

---------- Dopisano o 18:52 ---------- Poprzedni post napisano o 18:43 ----------

Dzidzia- widzę Cię. Jak Ty się dzisiaj czujesz?
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 18:55   #3836
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

LAZUROWA wiesz co mi wczoraj tak stopy spuchły,coś okropnego. Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemu. Palce u stóp miałam jak kulfony,a całe stopy tak mnie bolały że brak słów. Kostek nie było widać,do kolan byłam spuchnięta. A jak humor Martusia?
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 19:06   #3837
dzidziadziumdzia
Zakorzenienie
 
Avatar dzidziadziumdzia
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Ł. to Ci co innego zrobił, że masz takie kuku z przodu teraz
Zrobił zrobił. Ale Kocham go za to i tak .
Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Zapisy na narzeczoną otwarte
Mamunia zrobi selekcję na najlepszą synową
Ja się nie zapisuję. Sebek sam oszaleje na punkcie Aliski .

Cytat:
Napisane przez AGAMARCIO Pokaż wiadomość

siala a powiedz jak tam Twoja opuchlizna? bo ja też już tak mam że jak napuchną mi stopy kostki i paluszki to aż sobie odgniatam jak np.trzymam jedną stope na drugiej
Ja ubrałam dziś rano adidasy (kupiłam sobie taki krój, który powodował, że stopa wyglądała na drobną) i wyglądałam, jakbym miała 2 razy szersze kopyta, a sznurówek o mało nie zbrakło . A myślałam, że bez upałów szybko będzie po sprawie

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Na dzień dobry zdjęcie córeczki Niezawsze:
............
P.s. Jak będę dzisiaj jakaś dziwna, albo upierdliwa czy złośliwa to się na mnie nie gniewajcie.
Śliczna mała.
Widzę, że znowu nam się pokrywa humor.
Ja miałam dziś tak ciężką noc, że rano o mało spazmów z płaczu nie dostałam. Już mam dość. Niech to się skończy.
Tak jak Kocham spać, tak teraz budzę się przy każdej zmianie pozycji i marzę, by już było rano. Zero wypoczynku ;(.

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Uwaga!!! Uwaga!!!
SMS OD WIOLEK:

"HEJ TU WIOLEK. ALEKS URODZIŁ SIĘ DZISIAJ O 01:50 PRZEZ CC, MA 55CM I WAŻY 3200G. TO JEST 38 TYDZIEŃ 3 DZIEŃ.
"
Najważniejsze, że nic Wam nie jest. GRATULUJĘ!
Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Wiecie co... bo ja się czuję bezwartościowa.. i może dlatego tak mnie to wszystko dobija.
......................... ...........
I płakać, płakać, płakać...
O. Znam to uczucie. Tylko, że ja mam tak bez względu na to czy ktoś ze mną jest i mnie potrzebuje, czy nie... Nie widzę w sobie żadnych pozytywów, wszystko co miłe, cieszy mnie na chwilkę... Ogólnie koszmar.
Trzymaj się jakoś.
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd)

Aliska przyszła na świat 18.08.2010
. Witaj Kochanie


Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013
dzidziadziumdzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 19:07   #3838
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
LAZUROWA wiesz co mi wczoraj tak stopy spuchły,coś okropnego. Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemu. Palce u stóp miałam jak kulfony,a całe stopy tak mnie bolały że brak słów. Kostek nie było widać,do kolan byłam spuchnięta. A jak humor Martusia?
Wczoraj bym się nie zdziwiła, bo był upał. Ale dzisiaj jak jest chłodno to jest to bardzo dziwne. Mama mi trochę pomasowała te stopy i posmarowałam sobie lekko liotonem.

A humor... Staram się trzymać jakoś. Pocieszam się słodkościami i owocami...
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 19:16   #3839
dzidziadziumdzia
Zakorzenienie
 
Avatar dzidziadziumdzia
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość

Dzidzia- widzę Cię. Jak Ty się dzisiaj czujesz?
Tak, że mam ochotę przeklinać, beczeć, krzyczeć i najpewniej uciekać jak najdalej (tylko ciekawe jak, skoro nogami ledwie szuram...).

Wiem, że to niedobre podejście i możecie mnie zbesztać i na pewno będziecie miały rację, ale...ja chcę, żeby to się już skończyło. Moje ciało nie daje rady, a razem z nim moja psychika siada. Co z tego, że wytrzymam i moje dziecko urodzi się o czasie, skoro nie będę w stanie zapewnić mu podstawowej opieki- tak bardzo przetyrane jest moje ciało. Wiem, że to moja wina (nadwaga przed ciążą i te sprawy)... Ale ja już nie chcę .
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd)

Aliska przyszła na świat 18.08.2010
. Witaj Kochanie


Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013
dzidziadziumdzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-24, 19:18   #3840
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.

Dzidzia ja bardzo dobrze rozumię, bo tez bym chciała by ciąża dobiegła końca. Jest dla mnie o wiele wiele trudniejsza i bardziej kłopotliwa od tej pierwszej. Nadwaga przed ciąża też była, teraz też nie jest łatwo, sporo wkońcu przytyłam... sporo ważę. W dodatku jest jeszcze Łucja którą trzeba się zająć, a ja sama przy sobie porobić nieraz wielu rzeczy nie moge. Wiec wiem o czym mówisz
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.