|
|||||||
| Notka |
|
| Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3691 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Ins czasem człowiek ma wątpiliwości czy kocha. JA byłam kiedyś w takiej sytuacji. Byłam z chłopakiem 3 lata, był już pierścionek i wiele rozmów o przyszłości. W pewnym momencie poczułam, że coś się zmieniło we mnie. NAdal mówiłam mu, że kocham, nadal funkcjonowałam w związku jak wcześniej. Możecie mówić, że go oszukiwałam. A ja po prostu musiałam zrozumieć czy wygasły motyki i weszłam w inny etap, czy przestałam kochać, czy to co czuję to przywiązanie i sympatia czy może kocham dalej tylko mam chwilowy kryzys. Czasem człowiek gubi się w swoich uczuciach i może jednego dnia mówić jedno a drugiego dnia coś przeciwnego. Myślę, że Maciuś może się czuć podobnie zagubiony. I dlatego Madziu daj mu czas na przemyślenie i uporządkowanie uczuć, bo uwierz, że wśród twoich ciągłych telefonów i łez on nie ma jak pomyśleć.
|
|
|
|
#3692 | ||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
2) wątpie czy sie odezwie;( 3) wychodziłam do ludzi, jak do niego dzwoniłam bo czułam jednak ,że ciagle z nim jestem,chociaż telefonicznie;( teraz teraz nie chce,chce być sama;(chce płakać ;( Cytat:
![]() wszystko zepsułam,wszystko![]() ![]() ![]() wyciągnełam już wnioski i chce je naprawić ale z Nim ;(;( Cytat:
do tej pory sie nie odezwał ;(((((((( ---------- Dopisano o 20:01 ---------- Poprzedni post napisano o 19:57 ---------- Cytat:
![]() przytoczyłam mu też Shreka 4..byliśmy na tym w kinie nad morzem..a ta bajka dotyczyła tego,że Shrek był z Fioną i zapragnął bycia samemu,tak jak dawniej i jak w końcu to dostał to brakowało mu Fiony i chciał wrócić....i jak po filmie wróciliśmy do pokoju to jak sie położyliśmy w łóżku to zaczął mnie inaczej całować jak nigdy,przytulać ,mówił,że strasznie Kocha....a przez tel jak mu powiedziałam,ze u Nas teraz jest taka sama sytuacja jak w tej bajce to odpowiedział tylko,że przesadzam i że życie to nie bajka
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
||||||||
|
|
|
#3693 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
Cieszę, że wróciłaś My też się dziś pożarliśmy, po kija była ta cała spowiedź wczoraj, tak bardzo chciałam się już nie kłócić do ślubu. Pojechał sobie ze słowami, ze mogę się już do niego nigdy nie odzywać
|
|
|
|
|
#3694 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
moja mam też mówiła,że może chce mnie wziąć na przetrzymanie, tak samo ja też pomyślałam ale mu o tym nie powiedziałam. Bo znając jego gdyby wiedział,że tak myśle to by zrobił mi na złość pewnie i w ogóle sie nie odezwał. Mam nadzieje,że chce mnie wziąć na przetrzymanie ale skąd bedzie wiedział jak cierpie jeśli ani ja ani on sie do mnie nie odzywa?![]() ![]() Ojjj
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#3695 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
skoro mówiliście to, żeby druga osobę zabolało, to między wami naprawdę nie było dobrze. my w kłótni staramy się być łagodni, żeby rozwiązać problem, a nie zaostrzać konflikt. naprawdę, z tego co piszesz, wasz związek był toksyczny- niedobry ani dla ciebie, ani dla niego. i wierzę, że chcesz naprawić z nim. tylko że on jest dorosłym człowiekiem, ma wolną wolę i prawo wyboru. nie masz na to wpływu i nie zmienisz jego decyzji. co do cierpienia- wie że cierpisz bo zobaczył twoją reakcję. teraz jedyne co możesz zrobić to pracować nad sobą. nie z myślą "zmienię się i on do mnie wróci" tylko z myślą "zmienię się i będę lepsza". co do kłótni- my wczoraj na spokojnie pogadaliśmy o rozstaniu. poruszyłam problem tego co moja matka myśli o nim jako o przyszłym partnerze. powiedział, że trochę mu przykro, bo miał co do mnie pewne plany, a teraz nie jest pewny czy kiedykolwiek będzie miał szansę zostać moim mężem, chociaż bardzo by chciał. gadaliśmy prawie 3 godziny, wszystko sobie wyjaśniliśmy, jest dobrze.
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa' http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3 mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce Edytowane przez baby montana Czas edycji: 2010-08-15 o 20:11 |
|
|
|
|
#3696 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
tylko my się o takie pierdoły kłócimy, naprawde! on się mnie czepia ciągle, że mnie to przeraża jak to po ślubie będzie... |
|
|
|
|
#3697 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Nigdy nie powiedzieliśmy sobie w złości czegoś perfidnie
Nie można sprawiać ŚWIADOMIE krzywdy partnerowi bo co to za miłość wtedy?? Toksyczna
|
|
|
|
#3698 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() ciesze sie,że u Was jest dobrze ![]() ![]() najgorsze jest to,że boli mnie to,że go wiecej nie zobacze,że nie przyjedzie do mnie ;(((((
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#3699 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Helloł.
Madziu kochana bardzo mi przykro z powodu Twojego nieszczęścia Nie bedę tu wyrokować,co on ma na myśli mówiąc różne rzeczy i pisząc-to Ty znasz go najlepiej i wiesz,kiedy mówi coś na poważnie,a kiedy na "odwal się".Ja jedynie chciałam powiedzieć,że dziwne wydaje mi się takie mówienie sobie po kłótni "Nie Kocham Cię".Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co musiałoby się wydarzyć,żebym ja lub mój M. powiedzieli tak do drugiej osoby. To są zbyt ważne słowa,żeby ich tak przwrotnie używać i odwoływać. Wybacz też,że to powiem ale często czytając Twoje opisy spotkań,czy też telefonów do niego po prostu pociłam się z wyczerpania. Ja naprawdę na jego miejscu nie wytryzmałabym czegoś takiego. Ciągłe telefony,smsy i narzekania,fochy... Po prostu trochę go osaczyłaś. Musisz zrozumieć,że będąc z kimś zarówno Ty jak i Twój partner macie prawo mieć jakieś swoje zainteresowania,czas wolny. CO do obecnej sytuacji-odetnij się od niego. Pamiętam moje cierpienie jak zerwał ze mną eks. Nie było łatwo. Było okropnie ciężko i trochę trwało zanim się z tym uporałam. Ale da się z tym żyć i z czasme naprawdę jest lepiej-nadejdzie taki dzień,że poczujesz ulgę ![]() Wasz związek to w tym momencie byłaby męczarnia.Ja zrobiłam tak,że oddałam mój telefon mojej Mamie na kilka dni-żeby nie kusiło mnie dzwonienie do eksa. I udało się. A po tych kilku dniach jak dostałam ten telefon i zobaczyłam,że nie próbował się do mnie dodzwonić-odpuściłam,bo zrozumiałam,że dobijanie się do niego nie ma sensu. Teraz jest Twój czas i jest tyyyyle rzeczy, które mozesz robić-ciesz się młodością. Śliczna z Ciebie dziewczyna,nie smuć się bo to piękności szkodzi ![]() Cytat:
Popieram w 100% ![]() Cytat:
Laaaaskiii ale wczorajszy wieczór był... no normalnie zboczenie samo Ja bym się tego po tych ludziach nie spodziewała
|
||
|
|
|
#3700 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() ![]() choc bardzo bym chciała JUŻ, TERAZ zadzwonić;(;(;(;(my właśnie o takie pierdoły sie kłóciliśmy i tak sie skończyło ;(((
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#3701 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
hej
![]() ale wczoraj było super - dziękuje za spotkanie dziewczyny czuję się przy Was mega niedoświadczona ![]() Madziu fajnie, że wróciłaś uważam podobnie, że powinnaś dać sobie na wstrzymanie, niech Maciek odetchnie i ma chwilę aby o tym wszystkim pomyśleć. Jednak kiedy opisałaś to jak go przywitałaś po powrocie z Przemyśla, to mnie wgięło. Tak szczerze, to się mu nie dziwię... Obiecałaś poprawę... Ale mimo wszystko przytulam i nie opuszczaj nas już
__________________
The show must go on...
|
|
|
|
#3702 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
|
|
|
|
#3703 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
tzn co robili ? foto pokaż jakieś
__________________
The show must go on...
|
|
|
|
|
#3704 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() ja bym bardzo chciała żeby on to na spokojnie przemyślał, wrócił myślami nie tylko do tych złych rzeczy ale też tych dobrych i żeby mi wybaczył;( ja naprawde nigdy nikogo tak nie Kochałam i nie Pokocham;(;( gdyby dał mi szanse góry bym przenosiła ;((( wiecie o czym pomyślałam ? Jakbym dała mu linka do tego forum i by przeczytał to co pisałam o nim kiedy mu o tym tego nie mówiłam,jak mi było źle,jak cierpiałam przez to co mu robiłam to zły pomysł?![]() A o jakim spotkaniu Mówisz Motylku ?
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#3705 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
mi by przez myśl nie przeszło, że można sobie na złość mówić, że się nie kocha. to słowo znaczy wszystko w nim się wszystko zawiera i mówienie go nie jest tak ważne jak uczynki ale jest ważne bo daje świadomość popracia tych uczynków słowem..
i po frytkach i lodach muszę się pakować ...
|
|
|
|
#3706 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() Chciałabym żeby to przemyślał ![]() bo ja wariuje bez Niego;(
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#3707 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Ja tam nie miałam aparatu
I póki co nie mam zdjęć.Ale mogę wam pokazać w jakiej byłam sukience:P Madziu byłam na panieńskim. Zaraz wam napiszę relację ![]() Madziu ja bym czegoś takieog nie pokazywała. To go może jeszcze bardziej rozwścieczyć. Skoro nie wzruszają go Twoje łzy,to to tym bardziej nie pomoże. |
|
|
|
#3708 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 486
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
a więc spotkałyśmy się wszystkie na dworcu zrobiłyśmy odpowiednie zakupy i wraz z Kawką pojechałyśmy jej szmaragdową sunią do mieszkania Frezi i tam spędziłyśmy miły wieczór
przy drinkach było dużo gadania - o wszystkim ![]() bardzo się cieszę, że poznałam Kawkę i Naj - fantastyczne babki ![]() Carmi i Frezi - to wiadomo ![]() a ja czułam się jak niedoświadczona 15 kiedy one nawijały o swoich konkubentach i narzeczonych i w ogóle dlatego było mało moich wypowiedzi przy tych Gadułach - ale są super bardzo miło spędziłam czas ![]() Carmi pewnie niedługo wrzuci foteczki...zrobiłyśmy takie Sweet Focie
__________________
The show must go on...
|
|
|
|
#3709 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() Może masz racje ![]() ![]() Cytat:
i czekam na zdjecia
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
||
|
|
|
#3710 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Zewsząd:)
Wiadomości: 2 166
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
madziu, podobnie jak dziewczyny myślę,że musisz przestać Go nękać , i On i Ty musicie sobie wszystko przemyśleć. Teraz Ty się dziwnie zachowywałaś, ale wcześniej często pisałaś, że On ma do Ciebie pretensje o jakieś pierdoły. A to,że nie kocha, może i uczucie się wypaliło, a mówił Ci to nadal i zachowywał się jak dawniej, bo chciał się przekonać czy na pewno już nic nie czuje. Albo kocha ciągle, a mówi Ci tak,żeby jak najbardziej Cię zranić i żebyś dała sobie spokój. Pamiętaj,że nic na siłę nie wskórasz.
---------- Dopisano o 20:39 ---------- Poprzedni post napisano o 20:39 ---------- A o co poszło? |
|
|
|
#3711 |
|
Ona przychodzi nocą ;)
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Ja też nie wyobrażam sobie mówienia "nie kocham Cię" w kłótni, ot tak dla zranienia drugiej osoby.
Mój (ex?) TŻ jest osobą BARDZO impulsywną i w nerwach mówił dużo różnych rzeczy, za które później musiał przepraszać, a których ja i tak nigdy nie zapomnę. Ale nigdy, przenigdy nie odważyłby się powiedzieć czegoś takiego jak "spadaj", czy "nie kocham Cię". Potraktowałabym to bardzo serio i żadne przeprosiny by nie pomogły. Inna sprawa, że my akurat zupełnie inaczej się gniewaliśmy. We mnie się dłuższy czas zbierało, zbierało... Długo potrafiłam milczeć (ja chyba generalnie zbyt wiele w sobie trzymam, a to chyba niezdrowe W związku z czym, jak TŻ coś chlapnął podczas kłótni - miał to długo, długo wypominane, bo ja po prostu nie rozumiem jak można coś powiedzieć ot tak tylko "pod wpływem chwili" ![]() I mimo tej jego impulsywności, i moich wybuchów furii również - nigdy nie padły takie słowa jak "nie kocham Cię". Alex.. może masz trochę racji. Tylko ja jakoś tak mam, że nie potrafię czuć czegoś na pół gwizdka. Tzn. hmm.... nie wiem, jak to powiedzieć. Ale na razie nie miałam jeszcze problemu z określeniem własnych uczuć. Tego, czy kocham, czy nie. Być może kiedyś przyjdzie mi stanąć przed takim dylematem, chociaż nie chciałabym.... Może też dlatego tak mam (nie tyczy się to tylko miłości, czy w ogóle związku), że jestem dość hmm... emocjonalna, a jednocześnie hmm... do pewnego stopnia introwertyczna. Ja w ogóle mam problem z mówieniem o własnych uczuciach, pragnieniach i tego typu rzeczach. Więc jak już otwieram paszczę i coś mówię, to znaczy że było to po stokroć przemyślane i nie mam wątpliwości co do tego. Kurcze, tak sobie myślę, że jednak ciężki mam charakter. Sporo rzeczy u mnie jest albo białych albo czarnych... ![]() Pewnie to możliwe, żeby mieć wątpliwości pt. "kocham, czy jednak nie?", tylko nie potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji. Ja po prostu czuję całą sobą, czy kocham, czy jednak nie. Tym bardziej, że miałam (nie)przyjemnośc uczestniczyć w pewnym związku, w który zabrnęłam wmawiając sobie, że "z czasem pokocham". W efekcie zmarnowałam komuś 1,5 roku życia, bo tyleż czasu potrzebowałam na to żeby zrozumieć, że jednak albo się kocha, albo nie. (a wyrzuty sumienia mam do dzisiaj, bo to wspaniały facet był, poza tym kochał mnie naprawdę i - co tu dużo mówić - nigdy nikt mnie tak nie traktował i pewnie juz nie będzie.. No, bajka by była, gdyby tylko można było nauczyć się kochać)
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
|
|
#3712 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
o to, że podczas spaceru z psem, pies tak się zakręcił wokól jego nóg smyczą, że go zabolało
i potem do mnie jakieś wyrzuty chore, zamiast o tym zapomnieć, że wróciliśmy do domu, kazałam mu jechać, pojechał i dopiero wtedy wyszłam sama z psem chore wiem. ale już dzwonił i niby się pogodziliśmy ![]() Jezuuuuuuu ale mi się nie chce jutro na kurs jechać, jeszcze wyszła mi dziś opryszczka i normalnie wydrapałabym sobie usta tak mnie swędzi cholera mimo, że mała i mało co widać |
|
|
|
#3713 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Tak ogólnie to jak tam przyszłam to się zdziwiłam bo była też Mama i ciotki Magdy.Było nas tam łącznie z 20 osób,tylko jak koło 23 pojechałyśmy na miasto to już wiadomo-bez ciotek,Babć itp.
Na wejściu oczywiście dostałam słomkę peniskową,a Magda już rozpakowywała bieliznę, i wibratora czarnucha (wszystkie się nim jarały- najbardziej Mama i ciotki ) . Potem jak przybyła przyszła Teściowa Magdy to też się jarała tym wibratorem. I nawet Babcia Magdy na chwilę zajrzała i tak jej podsuwali tę słomkę i mówiły "Patrz Babciu jaka ładna słomka. Tutaj jest dziurka i pijesz",a Babcia taka oburzona " Przecież ja wiem co mi ta słomka przypomina i jak się tego używa"Chłopaki byli u mojego M. w domu,czyli ulicę obok i jak krzyczeli coś to my ich słyszałyśmy (i oni nas). Torta z peniskiem nie było,był śliczny z suknią ślubną. Za to chłopaki mieli torta w kształcie biustu ![]() Ogólnie to Magda cały wieczór się martwiła co oni robią na tym kawalerskim,dzwoniła do Narzeczonego i nas wnerwiała. Ciągle chciała tylko z nim gadać,ciągle o nim nawijała i w końcu go namówiła,że ma do nas przyjśc...phi-też mi co. Ja w ogóle olałam mojego M. i to on pierwszy do mnie dzwonił i się martwił co ja robię ![]() Ogólnie cały wieczór słyszałam od mężatek,że małżeństwo jest bleee i do bani,a i tak ciągle gadały o tych swoich mężach i były zazdrosne,czy tam striptizu nie ma ![]() Co do zabaw to Panna Młoda musiała ubrac USTAMI gumkę na ogórka , miała Egzamin na Żonę,quiz o mężu i robiłyśmy jej suknię z papieru toaletowego,w której potem pojechała na miasto ![]() Dostała świetny fartuszek "Koniec gotowania,nadszedł czas bzzzzykania" Ogólnie to takie tam teksty leciały,że czasem się czerwieniłam ale to jets po prostu taka bardzo bezpośrednia rodzina. Nie wyobrażam sobie,żebym miała siedzieć z moją Mamą,Teściową i Babciami i gadać o seksie,wibratorach itp. Ja sama lubię mówić o seksie,ale bardziej w sensie podtekstów a nie tak szczerze i otwarcie ![]() A potem chłopaki głupaki nam wysłali filmik jak się pięknie "bawią" lalką-bo Pan Młody dostał dmuchaną lalkę Murzynkę i się nią zabawiali w rózne sposoby...teraz mogę być niemiła i wrzucić ten filmik na youtube skoro nie ma na nim mojego M. Ogólnie wiadomo-kawalerskie klimaty. Natomiast u nich podobno rozmowy były bardziej o jakichś zadymach jak byli młodzi,a nie o nas i o seksie. I jakoś strasznie nie narzekali na małżeństwo-M. mi mówił,że tylko raz jeden z zonatych kolegów powiedział Młodemu,żeby się nie żenił. Potem to samo gadał mojemu M.,ale kiedy spotkaliśmy się wszyscy razem w klubie i ten kolega mnie zobaczył (bo wcześniej się nie znaliśmy) to podszedł do mojego M. i mu powiedział,że jednak dobrze robi,bo "taką fajną laskę trzeba sobie zarezerwować" Ogólnie jak byliśmy w tym klubie to jedna dziewczyna tez miała panieński (ona chodziła z moim M. do klasy i jest w ciąży) i one miały striptizera. Ooooo fuuuuuuj. A wiecie co jej robił?Położył ją na podłodze i położył się na nią i zaczął się tak ruszać jakby ją... A potem posadził ją na krześle i lizał po piersiach...no masakra-ja na miejscu jej faceta byłabym bardzo zła... Ogólnie było dość śmiechowo,czasem wnerwiająco,ale najważniejsze,że uznaliśmy z M.,że nas to jednak niezbyt bawi. I cały wieczór nie mogliśmy się od siebie odkleić
|
|
|
|
#3714 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Ins tylko co innego jak jeszcze nie zaczniesz kochać a co innego jak kochało się, było się w związku kilka lat i potem nie wiesz czy trzyma Cię przy kimś miłość czy przyzwyczajenie i siła rozpędu. Być może teraz nie miałabym takich problemów ale wtedy to był mój pierwszy długodystansowy związek i miałam problem z nazwaniem uczuć. Wszak wiesz, nie przestajesz kochać z dnia na dzień. To wygasa powoli i jest taki czas kiedy to uczucie słabnie ale jeszcze się tli i sama nie wiesz w którą stronę to pójdzie.
|
|
|
|
#3715 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
nawet wtedy przy poprzednim zerwaniu nie czułam tego co teraz ;((((((( i tak...nie chce żyć znowu ;(((
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
|
#3716 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Claris super są te plasterki z Compeed
![]() Rem ale Wam zazdraszczam. Na pewno miałyście lepszy wieczór niż ja ![]() Ja się tylko boję wesela,bo te rodziny są tak luzackie,otwarte i zabawowe,że będzie się dziaaaałoooo...oj pewnie nawet aż za wiele
|
|
|
|
#3717 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
![]() ![]() nie drap tego ![]() Cytat:
![]() ![]()
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
||
|
|
|
#3718 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Zewsząd:)
Wiadomości: 2 166
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#3719 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
dziewczyny po co on ze mną to robił i mówił,że jestem Cudowna i ,że mnie Mocno Kocha jak przez tel. powiedział,że nie zależało mu wtedy?;(((
__________________
Miłość nie zna granic ...
![]() |
|
|
|
#3720 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI
Miałam je kiedyś, ale to chyba jak i maście najlepsze w fazie swędzenia, jak już wyjdą pęcherzyki to ja wolę zostawić to na działanie powietrza, żeby szybko wysuszyć. I tak właśnie miałam tym razem: obudziłam się rano i już było
ale tylko 2 pęcherzyki, które już sobie pękłam, takze chyba będę żyć ![]() Ale się działo na wieczorze |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:06.








Nie można sprawiać ŚWIADOMIE krzywdy partnerowi bo co to za miłość wtedy?? Toksyczna





Ja bym się tego po tych ludziach nie spodziewała




muszę się pakować ...



