Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI - Strona 127 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-08-15, 22:55   #3781
baby montana
Zakorzenienie
 
Avatar baby montana
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

buu ja nawet nie wiem o jakich zdjęciach mówicie
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa'

http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3

mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce
baby montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 22:58   #3782
OlkaR
Zakorzenienie
 
Avatar OlkaR
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Ilsa tak, ja z nim a co?
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście"
Tomasz Mann
OlkaR jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 23:07   #3783
sanrioo
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk :)
Wiadomości: 4 114
GG do sanrioo
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
trochę ma bo jak wpadam w zbyt wielki dół to mój przywołuje mnie do porządku mówiąc że emuję nie można wiecznie utyskiwać

---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:48 ----------


no coś Ty, i Ty z nim ?
hm no nie znam pojęcia zbyt wielki dół... chyba chodzi o to żeby właśnie wysłuchał przytulił męskim ramieniem, czasem powiedział że już dobrze, a czasem pozwalał płakać aż się łzy skończą..
sanrioo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 23:14   #3784
Claris
Zakorzenienie
 
Avatar Claris
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
Claris ja Cię błagam... Ty mi tu TAKICH panów nie pokazuj bo w nocy nie będę mogła spać
hehe jeszcze 4 dni mnie z nim czekają faaaaaaaajny jest

Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
Dziękuję
Wysłałam jeszcze z Pamukkale. Owłosionego kierowcę też (specjalnie dla Naj )
jaaaaaa jak Wy tam weszłyście na te tarasy, przeciez jest zakaz hę a kierowca ani trochę apetyczny

Madziu trzymaj się, odezwij jutro
też idę spać, bo o 6. pobudka dobranoc
Claris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 23:19   #3785
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
Ilsa tak, ja z nim a co?
no bo on niższy jest !
Cytat:
Napisane przez sanrioo Pokaż wiadomość
hm no nie znam pojęcia zbyt wielki dół... chyba chodzi o to żeby właśnie wysłuchał przytulił męskim ramieniem, czasem powiedział że już dobrze, a czasem pozwalał płakać aż się łzy skończą..
no tak ale to jak się ma kobietę, która się smuci o normalne rzeczy ja tam wiem, że TŻ mnie odpowiednio traktuje do tego co potrzebuję
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 23:20   #3786
OlkaR
Zakorzenienie
 
Avatar OlkaR
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Claris jaki zakaz? tam nie ma żadnego zakazu?
A kierowca urodą może i nie grzeszy ale jest zaj.ebisty z charakteru

---------- Dopisano o 23:20 ---------- Poprzedni post napisano o 23:20 ----------

Ilsa i co z tego, że niższy? w łóżku wzrost nie ma znaczenia
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście"
Tomasz Mann
OlkaR jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 23:21   #3787
*Insane
Ona przychodzi nocą ;)
 
Avatar *Insane
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

eeechh, spać nie mogę, znowu.

Jezu, to będzie męczarnia jak będę chodzić na rano do pracy (w sumie i tak wstaję średnio o 6, bo z rana też mi spanie nie wychodzi).

A najgorsze jest to, że ogólnie, to zmęczona jestem. Czytać nie mam siły, jak oglądam tv to oczy same mi się kleją, a jak próbuję zasnąć, to zaczynam myśleć - oczy jak 5zł i tyle ze spania. Nienawidzę tego

Idę na pocztę zdjęcia pooglądać
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
*Insane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 23:22   #3788
baby montana
Zakorzenienie
 
Avatar baby montana
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

a ja właśnie tak sobie myślę, że chciałabym drugi kierunek zacząć zaocznie albo chociaż jakąś szkołę policealną, ale dopóki będę musiała pracować dorywczo to jest to niemożliwe ech jak ja zazdroszczę moim koleżankom, które są utrzymywane przez rodziców i mają dzięki temu tyyyyyyyyyle wolnego czasu...
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa'

http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3

mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce
baby montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-15, 23:50   #3789
Hajja Hawwa
Wtajemniczenie
 
Avatar Hajja Hawwa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 471
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Powiem wam, że łapanie welonu nie jest takie straszne. Nie mówię, żeby się bić o niego. No ale jak ostatnio na weselu młoda rzuciła podwiązką (welonu nie miała) i panny się rozpierzchły jakby je to miało zabić to jakoś głupio to wyglądało. Podniosłam więc. Skutkiem tego musiałam zatańczyć z moim tż-tem bo młody rzucił do niego krawatem. I tyle. Nie bolało bynajmniej. Przynaję, że nie umiem tańczyć i robię to jak łamaga ale mam na tyle dystans do siebie, żeby się tym nie przejmować.
No i tym złapaniem podwiązki wywróżyłaś sobie zaręczyny. Ja na ostatnim weselu nawet nie podeszłam do tej zabawy.

Wiecie co? Jestem mocno zakochana w mojej siostrzenicy. Jest taka cudowna Raczkowała ostro, normalnie lata po całym salonie. Bawiłam się z nią, zmieniłam jej pieluszkę, karmiłam, byłam na spacerze, a potem uśpiłam. Jak tak z nią przebywam to jeszcze bardziej chcę mieć dziecko.

---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:28 ----------

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Cześć Kochane Tesknie za Wami


Potrzebuje Waszego wsparcia

Dalej nie jestem z Tż..zerwał ze mną w niedziele(wtedy mieliśmy sie zobaczyć bo wrócił z przemyśla,ja sie nie mogłam doczekać aż go zobacze,mieliśmy przyjechać do niego bo miał mi wynagrodzić ten cały tydzień niewidzenia sie)gdy sie zobaczyliśmy moje słowa :"O Boże znowu Ty",on odpowiedział to samo i niby to było w żartach,otworzył mi drzwi do samochodu,pojechaliśmy a ja mówie do niego,że nie chce do niego jechać,że wole gdzieś pojechać indziej a przecież tak pragnełam do niego jechaćjestem nienormalna;( nie pojechaliśmy do niego chociaż namawiał,że chce sie poprzytulać,mówił,że coś mi kupił w Przemyślu a ja nie chciałam nawet tego słuchać;(jak jechaliśmy do Lubina to pytał czy pójdziemy tam sie gdzieś przejść albo usiąść a ja,że nie,że dojedziemy tam i wracamy;(a potem jak mnie odwiózł do domu to chciał buzi a ja mu nie dałam dziewczyny ja jestem jakaś psychiczna;( i najlepsze napisał mi smsa ,że mnie Kocha i w ogóle a ja do niego zadzwoniłam i powiedziałam,że nie pasujemy do siebie i powinniśmy zerwać;( a on na to,że mam racje bo on też tak myśli;( pojechałam do niego wieczorem przepraszałam,mówiłam,że to w złości,że wcale tak nie myśle,że wiem,że miałam tak nie robić i znowu to zrobiłam.A on powiedział,,ze bedzie lepiej jak zerwiemy.Powiedział,że już mnie nie Kocha i mu nie zależy. A w niedziele mnie przytulał,mówił,że Kocha,ze tesknił.W niedziele nic to nie dało,chciałam uciec z domu,nie chciałam żyć bez niego.Bał sie,że uciekne wiec odprowadził mnie do domu i powiedział,że chce dzień na przemyślenie wszystkiego i we wtorek do mnie przyjedzie.Czekałam,nie przyjechał.Dzwoniłam do niego i powiedział,że i tak by nie przyjechał bo to nic nie zmieni,a powiedział,że przyjedzie żebym poszła do domu. I we wtorek do niego przyjechałam.Otworzyła mi jego mama,posiedziałamz nią i porozmawiałam o tej sytuacji o moim wstretnym charakterze;(a Tż domyślił sie ,że do niego pojechałam i nie wrócił do domu,dzwonił do mamy czy jestem u niego a jak sie dowiedział,że tak to powiedział,że nie wróci do domu dopóki nie pojade;(w końcu przyjechał i poszedł mnie odprowadzić na przystanek powiedział żeby doszło do mnie w koncu że nie bedziemy razem i nie ma takiej szansy.Że wtedy zrobił błąd że dał mi tą szanse.Bo sie bał a teraz jest pewny i mu tak dobrze jak jest,że nikt mu nie marudzi itp.I od wtorku do dzisiaj dzień w dzień do niego dzwonie,rano po południu,wieczorami.On odbiera,czasami wykupił pakiet 100 min zeby zadzwonić do mnie,od wczoraj jak ze mną rozmawiał troche zmienił głos bo gdzieś tak do piątku to ciagle płakałam mu do słiuchawki i mówiłam,że nie moge bez niego żyć a on powiedział,że mój płacz jego denerwuje i to nic nie zmienico mam zrobić;(mam sie nie odzywać?Boje sie,że jak sie nie odezwe to on tego już nie zrobi;(bo jak zapytałam sie jego co by było gdybym przestała sie odzywać to odpowiedział,że miałby w końcu spokój;(nie chce żyć bez niego;( prosiłam o wybaczenie,przeprosiłam za wszystkie rzeczy które źle zrobiłam. Tamto zerwanie nie było takim szokiem dla mnie jak to ;(Nie umiem sobie z tym poradzić;(dzisiaj rano już też dzwoniłam do niego chyba z 4 razy i przypominam mu co mówił,robił,bo on powiedział,że to przyzwyczajenie ale nie wierze w to bo jego czyny pokazywały ,że mnie naprawde Kocha;(



Nie mam siły nadrobić;(;(;(
Biedna Ty

Nie smuć się, wrzuć na luz. To jedyne co Ci mogę powiedzieć, ale wiem, że te moje słowa niewiele Ci dadzą, bo ja też przeżyłam to i płakałam strasznie. Jednak czas leczy rany i miłość też potrafi zniknąć.

Zastanawiam się tylko o co dokładnie chodzi w Waszej sytuacji. W czym tkwi problem. On był dla Ciebie dobry jak wynika z Twojej opowieści, a Ty byłaś dla niego oschła. Może to była jego urażona duma, że on się stara, a Ty go tak traktujesz? I dlatego Ci potem powiedział, że Cię nie kocha - na złość Tobie. Może on ma rzeczywiście dość tego wszystkiego. Nie chcę go bronić, bo może właśnie w nim tkwi problem. Widzę, że Ty cały czas się obwiniasz i obwiniałaś (zauważyłam to już w dawniejszych postach). Co takiego mu robiłaś, że miałaś takie wyrzuty do siebie? Co on robił? Może on popełniał jakieś błędy, które Cię irytowały lub sprawiały Ci przykrość? I stąd to Twoje zachowanie. Zastanawiające jest to, że nie chce z Tobą tak poważnie i spokojnie porozmawiać, że Cię unika. Może po prostu chce to wszystko przemyśleć i mieć chwilę spokoju. Daj mu tą chwilę. Poproś go o rozmowę teraz albo za tydzień np., powiesz mu o wszystkich swoich uczuciach, albo jeśli będzie to dla Ciebie łatwiejsze to napisz do niego list i daj mu go osobiście, powiedz przy tym, że go bardzo kochasz i że cierpisz bez niego. Tyle zrób, odczekaj jakiś czas, nie odzywaj się do niego, nie dzwoń, nie pisz. Jak Cię kocha to sam się odezwie, a jak nie to też nie znaczy najgorszego. Wtedy po jakimś czasie (nie po dwóch dniach, lecz odczekaj z tydzień) sama się odezwij, poproś o spotkanie i zobaczysz co Ci powie. Jak Ci powie, że to był błąd to będzie dobrze, a jak nie będzie Cię chciał to znaczy, żebyś sobie dała spokój. Wtedy też będzie dobrze dobrze. Nie przejmuj się niczym. Jesteś taka śliczna, że będziesz się musiała opędzać od pragnących Cię chłopaków Trzymaj się i głowa do góry.
__________________
"Płoń blisko mnie,
zmysły przypalaj,
poparz mnie sobą,
nasącz lawą żaru
,
przeniknij płomieniem wyzwalającym
energię z rozgrzanego ciała,
przygrzej mocniej jeszcze,
pustkę wypalaj,
wypełniaj wszystko istotą siebie..."
Hajja Hawwa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 00:04   #3790
sanrioo
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk :)
Wiadomości: 4 114
GG do sanrioo
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

jadę wakacjować

dobranoc! napiszę jak wrócę
sanrioo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 00:47   #3791
Hajja Hawwa
Wtajemniczenie
 
Avatar Hajja Hawwa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 471
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez *Insane Pokaż wiadomość


A u nas sytuacja chyba odwrotna - nikt się do siebie nie odzywa. Będzie już jakieś 5 dni? Jeszcze drugie tyle i chyba faktycznie najodpowiedniejszym określeniem P. będzie po prostu "ex TŻ". No cóż....
Chyba mnie coś ominęło. Przepraszam, że pytam, ale Wy już razem nie mieszkacie, czy może mieszkacie i się do siebie nie odzywacie?
Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość



wiem, ja mam ciągle nadzieje ale on mi nie wierzy w to,że sie zmienie boje sie,że to naprawde koniec a tego nie przeżyje
Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Olu wiem,że sie nie zmieniłam czasami starałam sie powstrzymywać ;( nie wiem co mi odbiło;( teraz tak bardzo żałuje;((((

Ja sobie nie ułoże życia bez niego ;(

Nie chce go przytłaczać , dziś już nie zadzwonie dzieki Wam bo chciałam zadzwonić jeszcze po południu i wieczorem nie wierze,że nagle można przestać kogoś Kochać


jeszcze niedawno mówił,że Kocha co najważniejsze pokazywał to
Mój były też pokazywał, że mnie kocha, czułam to, a jednak udawał przy końcu, bo nie da się kogoś przestać kochać tak od razu. Ja też nie wierzyłam, że można kogoś przestać kochać, wierzyłam w miłość na zawsze, dopóki nie poznałam tego na własnej skórze. Zarówno mój były jak i ja przestaliśmy się kochać.

Nie pisz tak, że nie ułożysz sobie życia bez niego! Teraz tak myślisz, ja też tak myślałam. Jednak czas leczy rany. Musisz tylko wyjść do ludzi, przemóc się, chociaż na pewno nie masz ochoty. Ja po zerwaniu najpierw strasznie płakałam, a potem zmuszałam się do wyjścia na imprezy, na spotkania i wtedy było o wiele lepiej. Przyznam, że było mi lepiej, ponieważ miałam wielu adoratorów. Doszło do mnie, że nie ten to będzie jakiś lepszy. Czułam się nawet taka lekka, wolna, z nadzieją na szczęśliwą przyszłość i co? Udało się. Po niecałych 3 tygodniach już poznałam moją obecną miłość, z którą mi tak dobrze.


Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Wierz lub nie ale możesz żyć bez niego. Nie obraź się ale nie Ty pierwsza i nie ostatni rozstałaś się z partnerem. Ludzie rozstają się i po 20 latach. Zawsze jest ciężko, boli ale życie to czy się dalej, świat się nie kończy. Wbrew temu co teraz myślisz, możesz być szczęśliwa i bez niego. Jeszcze będziesz szczęśliwa - uwierz mi.
Tą myślą się pocieszałam, na początku było mi strasznie źle, ale potem na szczęście się otrząsnęłam i zrozumiałam, że jeszcze musi być dobrze.

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Madziu, nawet jakby facet był aniołem cierpliwym i nie do zdarcia, kochającym mężczyzną, to przy Twoich niektórych zachowaniach i tak by nie wytrzymał. On może Cię kochać, ale powie, że tak nie jest, dlatego, że go zamęczyłaś. Opanuj się, skoro wiesz, że źle postępujesz, to po co to robisz!? Przestań kopać pod sobą dołki, weź się za siebie, skoro wiesz, że robisz coś, co nie jest ok, to po prostu przestań to robić - nie jest to rzecz, której zaniechanie zrujnuje Ci życie, nie jest to nałóg, żeby było ciężko (a może właśnie jest?). Bolesne i może zbyt twarde będzie to, co napiszę, ale dochapałaś się tego tylko i wyłącznie na własne życzenie.
Trochę za mocne słowa. Ona teraz cierpi. Nie rozumiem o co chodzi z tym jej zachowaniem. Co ona robiła, może coś nie doczytałam.
No, więc Madziu, co Ty robiłaś takiego? I co najważniejsze co on robił złego w Waszym związku. Zachowywał się bardzo źle? Czy aby na pewno problem tkwił tylko po Twojej stronie? Dlaczego się tak zachowywałaś? Byłaś kobietą bluszczem? Ciężko mi się wgłębiać w ta sytuację, gdy nie znam dokładnych Waszych relacji

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość


tak, sama do tego doprowadziłam gdybym była inna to teraz byłabym z nim i cieszyłabym sie z życia a teraz płacze,cierpie i rwe sobie włosy z głowy,że wtedy tak postąpiłam;(
To obwinianie siebie nic Ci nie da. Nie przejmuj się już tak tym, nie cofniesz czasu. Musisz sobie zdać z tego sprawę, że każdy popełnia błędy i to nawet gorsze niż Ty. Z tego co widzę Ty się czepiałaś i strzelałaś fochy. To robi 90% kobiet.




Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Nie ostatnim razem to było tak,że ja przegiełam ,on zerwał nie chciał rozmawiać,mówił,że to koniec,ja też pojechałam do niego to nic nie dało,później moja mama do niego zadzwoniła co sie z Nami dzieje,że ja nie śpie po nocach chodze i nie mam co ze sobą zrobić a Tż mamie odpowiedział,że to koniec ,że już dawno było źle i powiedział,że nic sie nie da zrobić. I na nastepny dzień napisał co robie. A powiedział,że sie nie odezwie wiecej





A jak jeszcze pytałam czy nie teskni za przytulaniem do mnie odpowiadał ,że nie a i sie pytałam czy myśli chociaż o tej sytuacji,o Nas,czy nie żałuje powiedział,że nie myśli bo w końcu ma spokój . Ale ja nie wierze,że można nie myśleć o niczym. Mówi,że ma tyle spraw na głowie ,że nie ma czasu myśleć. Woli oglądać tv niż być ze mną to dla niego najważniejsze

Może odpowiadał tak bo go naciskałam
Dziwi mnie to, że Wasi rodzice się w to mieszają.

Za dużo myślisz, rozważasz i doszukujesz się wielu rzeczy. Musisz wyluzować, bo wykitujesz. Mógł Ci to mówić na złość. Nie zadręczaj się już tymi myślami. Musisz się czymś zająć, oglądnąć film, poczytać książkę, wyjść do ludzi, szybciej Ci czas zleci i będziesz mniej o tym myśleć. Teraz tylko nie wydzwaniaj do niego i czekaj. Dasz radę!

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Po prostu łudze sie,że wszystko co mi powiedział to zrobił to bo jest zły na mnie. Nie dałam mu ochłonąć.




Dziekuje za pocieszenie ale Tż chyba nie bedzie miał za czym tesknić bo powiedział,że 85 % naszego związku było cały czas źle






Zastanawiam sie czy jakbym już od tamtej niedzieli sie nie odzywała to czy Tż by sie w tym tygodniu odezwał.....
Mogło to byś rzeczywiście w złości.

To, że uważa, że aż 85% było źle nie znaczy, że jak kocha to nie będzie chciał razem z Tobą popracować nad tym, żeby było tylko 1% źle.

Lepiej się już nad niczym nie zastanawiaj, bo oszalejesz.

Trzymaj się!
__________________
"Płoń blisko mnie,
zmysły przypalaj,
poparz mnie sobą,
nasącz lawą żaru
,
przeniknij płomieniem wyzwalającym
energię z rozgrzanego ciała,
przygrzej mocniej jeszcze,
pustkę wypalaj,
wypełniaj wszystko istotą siebie..."
Hajja Hawwa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 01:10   #3792
peach_passion
Zakorzenienie
 
Avatar peach_passion
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 12 318
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Madziu, też jestem taką zołzą w związku ale podobno faceci kochają zołzy. mam nadzieję że wszystko się ułoży
peach_passion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 01:31   #3793
Hajja Hawwa
Wtajemniczenie
 
Avatar Hajja Hawwa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 471
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
nie pogodze sie z tym gdyby było dobrze a jemu by było źle to byłoby mi cieżko ale może bym sie z tym pogodziła ale tak jak wiem,że to z mojej winy sie rozstaliśmy to nie pogodze sie z tym ;(
Owszem, pogodzisz się z tym. Ze mną zerwał mój były, głównie przeze mnie. Pogodziłam się z tym i nawet bardzo się cieszę, że to zrobił, ponieważ po czasie zrozumiałam, że nie było między nami tak jak być powinno i nie bylibyśmy nigdy ze sobą szczęśliwi.
Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
właśnie że nie robisz obiadu
A nawet gdyby to wcale to nie jest złe zachowanie. Kto powiedział, że to kobiety muszą gotować mężczyznom?
Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość

A Ty nie masz prawa mówić że ON wróci, bo GO nie znasz i podsycasz tą nadzieję
. Poza tym, nie powiedziałam co dla NIEGO oznacza zdanie, tylko ogólnie, że jakieś tam wypowiedziane zdanie, niekoniecznie musi znaczyć to co Madzia słyszy. Słyszy, bo chce to usłyszeć.
Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
Nie mów czegoś takiego, bo nie wiesz czy wróci czy nie a w tym momencie to Ty nakręcasz Madzię na takie myślenie. Bo podbudowujesz ja w nadziei i złudzeniach.
A Ty utwierdzasz ją w przekonaniu, że on jej nie kocha i nic z tego nie będzie. Ty też tego nie wiesz, a piszesz o złudzeniach...

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Ilsa mnie nie nakreca ja sama mam nadzieje WIELKĄ,że do mnie wróci,że wybaczy i że jednak Kocha
I nic dziwnego, że masz nadzieję, bo go kochasz. Jednak jak za jakiś czas znów Ci powie, że Cię nie kocha to musisz stracić tą nadzieję dla własnego dobra i zapomnieć o nim. Uwierz mi, że się da.



Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość

Boje sie tych dni boje sie,że on odzwyczai sie kontaktu ze mną potrafi normalnie spać,jeść,robić przy aucie, załatwia swoje sprawy-sam mi to mówił przez te dni...i ma sie dobrze
On właśnie w taki sposób ucieka od cierpienia i zbytniego myślenia o tym. Co nie znaczy, że o tym nie myśli. Na bank myśli! Nikt nie jest ze stali.

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość

Mówi,że nie ma czasu żeby o tym myślał i że nie jesteśmy razem wiec nie ma już o czym myśleć dzisiaj np. rano był na giełdzie oglądał coś do samochodu czyli zajął sie swoimi sprawami..tak mu dobrze
Był z Tobą 6 lat. Nie da się tak nagle przestać myśleć, nawet jakby się okazało, że już Cię nie kocha, myśli o Tobie na pewno się pojawiają.
Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Ech miałam nadzieję na miły wieczór a tu zonk. Tż dostał mandat jadąc do Warszawy więc ma słaby humor i lepiej schodzić mu z drogi.
Współczuję. Spróbuj go jakoś udobruchać

---------- Dopisano o 01:24 ---------- Poprzedni post napisano o 01:12 ----------

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Ins czasem człowiek ma wątpiliwości czy kocha. JA byłam kiedyś w takiej sytuacji. Byłam z chłopakiem 3 lata, był już pierścionek i wiele rozmów o przyszłości. W pewnym momencie poczułam, że coś się zmieniło we mnie. NAdal mówiłam mu, że kocham, nadal funkcjonowałam w związku jak wcześniej. Możecie mówić, że go oszukiwałam. A ja po prostu musiałam zrozumieć czy wygasły motyki i weszłam w inny etap, czy przestałam kochać, czy to co czuję to przywiązanie i sympatia czy może kocham dalej tylko mam chwilowy kryzys. Czasem człowiek gubi się w swoich uczuciach i może jednego dnia mówić jedno a drugiego dnia coś przeciwnego. Myślę, że Maciuś może się czuć podobnie zagubiony. I dlatego Madziu daj mu czas na przemyślenie i uporządkowanie uczuć, bo uwierz, że wśród twoich ciągłych telefonów i łez on nie ma jak pomyśleć.
Jest wiele ludzi, którzy się zastanawiają nad swoimi uczuciami, bo czasami naprawdę ciężko je sprecyzować i wyczuć. To nie znaczy, że nie kochają.



[QUOTE=Claris;21389873]może to dlatego, że wie, że wystarczy tylko jedno jego słowo i w każdej chwili do niego przybiegniesz... Nie wiem, nie znam go wcale, ale coś mi się tak wydaje, że on Cię może brać na dłuższe przetrzymanie, żebyś tym razem zmieniła się naprawde, żeby ten ból Cię zmienił, żebyś zrozumiała, że on nie żartuje. I mam nadzieję, że jeśli do siebie wrócicie to się faktycznie ogarniesz, bo normalnie szkoda Was...
Cieszę, że wróciłaś
/QUOTE]
Też tak myślę, że jest duże prawdopodobieństwo, że tak może być.


Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość

tylko my się o takie pierdoły kłócimy, naprawde! on się mnie czepia ciągle, że mnie to przeraża jak to po ślubie będzie...
My też się kłócimy właśnie o totalne pierdoły...

---------- Dopisano o 01:31 ---------- Poprzedni post napisano o 01:24 ----------

Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość


Ilsa i co z tego, że niższy? w łóżku wzrost nie ma znaczenia
Ja nawet jestem tego zdania, że nie tylko w łóżku wzrost nie ma znaczenia
Cytat:
Napisane przez *Insane Pokaż wiadomość
eeechh, spać nie mogę, znowu.

Jezu, to będzie męczarnia jak będę chodzić na rano do pracy (w sumie i tak wstaję średnio o 6, bo z rana też mi spanie nie wychodzi).

A najgorsze jest to, że ogólnie, to zmęczona jestem. Czytać nie mam siły, jak oglądam tv to oczy same mi się kleją, a jak próbuję zasnąć, to zaczynam myśleć - oczy jak 5zł i tyle ze spania. Nienawidzę tego
To spróbuj o niczym nie myśleć. Wtedy szybciej zaśniesz

Cytat:
Napisane przez baby montana Pokaż wiadomość
a ja właśnie tak sobie myślę, że chciałabym drugi kierunek zacząć zaocznie albo chociaż jakąś szkołę policealną, ale dopóki będę musiała pracować dorywczo to jest to niemożliwe ech jak ja zazdroszczę moim koleżankom, które są utrzymywane przez rodziców i mają dzięki temu tyyyyyyyyyle wolnego czasu...
Ja właśnie mam to szczęście, że jestem utrzymywana przez rodziców. I jak jest rok akademicki to wcale dużo wolnego czasu nie mam. To zależy od kierunku.

Cytat:
Napisane przez sanrioo Pokaż wiadomość
jadę wakacjować

dobranoc! napiszę jak wrócę
Miłego wypoczynku. Wracaj z pierścieniem!
__________________
"Płoń blisko mnie,
zmysły przypalaj,
poparz mnie sobą,
nasącz lawą żaru
,
przeniknij płomieniem wyzwalającym
energię z rozgrzanego ciała,
przygrzej mocniej jeszcze,
pustkę wypalaj,
wypełniaj wszystko istotą siebie..."
Hajja Hawwa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 01:47   #3794
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Hajja Hawwa Pokaż wiadomość
A nawet gdyby to wcale to nie jest złe zachowanie. Kto powiedział, że to kobiety muszą gotować mężczyznom?
jaaa ugotowałam pyszną zupę - krem cukiniową i jutro przychodzi TŻ ją zjeść. A męczyłam się z mikserem w garnku żeby to było o fajnej konsystencji
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 07:07   #3795
*Insane
Ona przychodzi nocą ;)
 
Avatar *Insane
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Hajja, wyprowadziłam się (w ogóle z Krakowa) jakieś miesiąc, może 1,5 temu... Nie mieszkamy razem i w zasadzie, to nie wiem, czy dalej jesteśmy razem. Z braku kontaktu chyba powinnam wywnioskować, że jednak nie....
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
*Insane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:00   #3796
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cześć

Cytat:
Napisane przez Hajja Hawwa Pokaż wiadomość

Zastanawiam się tylko o co dokładnie chodzi w Waszej sytuacji. W czym tkwi problem. On był dla Ciebie dobry jak wynika z Twojej opowieści, a Ty byłaś dla niego oschła. Może to była jego urażona duma, że on się stara, a Ty go tak traktujesz? I dlatego Ci potem powiedział, że Cię nie kocha - na złość Tobie. Może on ma rzeczywiście dość tego wszystkiego. Nie chcę go bronić, bo może właśnie w nim tkwi problem. Widzę, że Ty cały czas się obwiniasz i obwiniałaś (zauważyłam to już w dawniejszych postach). Co takiego mu robiłaś, że miałaś takie wyrzuty do siebie? Co on robił? Może on popełniał jakieś błędy, które Cię irytowały lub sprawiały Ci przykrość? I stąd to Twoje zachowanie. Zastanawiające jest to, że nie chce z Tobą tak poważnie i spokojnie porozmawiać, że Cię unika. Może po prostu chce to wszystko przemyśleć i mieć chwilę spokoju. Daj mu tą chwilę. Poproś go o rozmowę teraz albo za tydzień np., powiesz mu o wszystkich swoich uczuciach, albo jeśli będzie to dla Ciebie łatwiejsze to napisz do niego list i daj mu go osobiście, powiedz przy tym, że go bardzo kochasz i że cierpisz bez niego. Tyle zrób, odczekaj jakiś czas, nie odzywaj się do niego, nie dzwoń, nie pisz. Jak Cię kocha to sam się odezwie, a jak nie to też nie znaczy najgorszego. Wtedy po jakimś czasie (nie po dwóch dniach, lecz odczekaj z tydzień) sama się odezwij, poproś o spotkanie i zobaczysz co Ci powie. Jak Ci powie, że to był błąd to będzie dobrze, a jak nie będzie Cię chciał to znaczy, żebyś sobie dała spokój. Wtedy też będzie dobrze dobrze. Nie przejmuj się niczym. Jesteś taka śliczna, że będziesz się musiała opędzać od pragnących Cię chłopaków Trzymaj się i głowa do góry.
to ja zawsze zaczynałam kłótnie,odpychałam go jak chciał sie przytulić,mówiłam niemiłe rzeczy, tak byłam kobietą bluszczem,wchodziłam mu na głowe i chciałam być w centrum zainteresowania


Cytat:
Napisane przez sanrioo Pokaż wiadomość
jadę wakacjować

dobranoc! napiszę jak wrócę
udanych wakacji





Obudziłam sie tak wcześnie ;( śnił mi sie Tż ;(;( czuje,naprawde czuje że sie nie odezwie, dzisiaj zobaczy,że sie nie odzywam i ucieszy sie,że dałam sobie spokój i jemu przede wszystkim ;(((((((((((((((((( to tak boli(((((((((



a jak jeszcze wczoraj rano mu powiedziałam,że to już tydzień odkąd zerwał to on na to :" no a później bedzie 2tydz,3,miesiac,2,rok i całe życie" ;((((((((((
__________________
Miłość nie zna granic ...

Edytowane przez madziamacius8786
Czas edycji: 2010-08-16 o 08:05
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:17   #3797
*Insane
Ona przychodzi nocą ;)
 
Avatar *Insane
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Madzius, pamiętaj - "Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci - jest Twoje. Jeśli nie - nigdy Twoje nie było."

Wydaje mi się, że jesteś dość hmm.. niedojrzała i/lub egoistyczna w swoim uczuciu. Jeśli się kogoś kocha, to przede wszystkim - pragnie się dobra i szczęścia tej drugiej osoby, a nie swojego własnego.
Wolałabyś, żeby TŻ wrócił do Ciebie, żeby Cię uszczęśliwić? Sam mógłby nie być szczęśliwy?
Czy wolałabyś, żeby wrócił dlatego, bo właśnie w Tobie widzi swoje szczęście?

Nie panikuj, nie histeryzuj, nie obwiniaj się ciągle o całe zło tego świata. Co się stało, to się nie odstanie. Musisz wyciągnąć wnioski z obecnej sytuacji. Jeśli dane Ci będzie wrócić do TŻta - będziesz wiedziała, co w sobie musisz zmienić.
A jeśli nawet nie, to i tak wychodzisz z tego wszystkiego bogatsza o pewne doświadczenie, które mam nadzieję ustrzeże Cię przed popełnianiem tych samych błędów wielokrotnie.
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum

Edytowane przez *Insane
Czas edycji: 2010-08-16 o 08:19
*Insane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:23   #3798
carmelova
Zakorzenienie
 
Avatar carmelova
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cześć, nie miałam wczoraj czasu napisać o spotkaniu, bo spedziłam cały dzień z B. Szkoda, że pogoda była taka nieprzyjemna w Krakowie...

A co do spotkania, to było tak:
Frezi, Rem i ja spotkałyśmy się na Dworcu i poczekałyśmy na Najeczkę, razem poszłyśmy do Kawuchy, która czekała na nas na parkingu w Galerii koło Dworca, ale wcześniej jakies zakupki Obładowane cincinem i sprajtem zamelinowałyśmy się u Frezi w mieszkaniu ok. 16:30. Tak się stało, że spotkały się same gaduły, więc non stop nawijałyśmy i było super sympatycznie (przynajmniej moim zdaniem). Na tapecie był petting (czyli seks z małymi zwierzakami), buraki/barszcz, nasza ulubiona koleżanka i wiele innych tematów. O 21:00 najeczka musiała się zbierać, bo miała busa, więc odwiozłyśmy ją na dworzec, ale żeby jej nie było smutno to usiadła obok bekającego pana Wróciłyśmy do Frezi, pogadałyśmy jeszcze z 1,5 godzinki i Kawucha musiała się zmywać, po mnie przyjechał B. koło północy Rem biedactwo została sama z Frezi

Mamy parę fotek, ale wrzucę je na pocztę jak będę w domu

PS. Stwierdziłyśmy, że bez nas wątek jest martwy
carmelova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:25   #3799
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez *Insane Pokaż wiadomość
Madzius, pamiętaj - "Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci - jest Twoje. Jeśli nie - nigdy Twoje nie było."

Wydaje mi się, że jesteś dość hmm.. niedojrzała i/lub egoistyczna w swoim uczuciu. Jeśli się kogoś kocha, to przede wszystkim - pragnie się dobra i szczęścia tej drugiej osoby, a nie swojego własnego.
Wolałabyś, żeby TŻ wrócił do Ciebie, żeby Cię uszczęśliwić? Sam mógłby nie być szczęśliwy?
Czy wolałabyś, żeby wrócił dlatego, bo właśnie w Tobie widzi swoje szczęście?

Nie panikuj, nie histeryzuj, nie obwiniaj się ciągle o całe zło tego świata. Co się stało, to się nie odstanie. Musisz wyciągnąć wnioski z obecnej sytuacji. Jeśli dane Ci będzie wrócić do TŻta - będziesz wiedziała, co w sobie musisz zmienić.
A jeśli nawet nie, to i tak wychodzisz z tego wszystkiego bogatsza o pewne doświadczenie, które mam nadzieję ustrzeże Cię przed popełnianiem tych samych błędów wielokrotnie.
A dlaczego on nie liczy sie z moimi uczuciami,że ja go Kocham i też jestem nieszcześliwa ?

Tyle razy powtarzał,że jest ze mną szcześliwy,udowadniał,obi ecywał

Ja wyciągnełam już wnioski ale chce być z Tżem !!!!!!


poprzednim razem na nastepny dzień sie odezwał a teraz sie nie odezwie ;((( chce zadzwonić do niego ((((( może dzwoniąc i normalnie rozmawiając nie o tym zbliżymy na nowo sie do siebie




Carmi ciesze sie,że spotkanie sie udało
__________________
Miłość nie zna granic ...

Edytowane przez madziamacius8786
Czas edycji: 2010-08-16 o 08:26
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:30   #3800
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Carmi nie martwy,tylko wszystkie inne też się bawiły. A co myślicie-tylko Wy możecie?:P

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
Dziewczyny pokazywałam już Wam Pana, który prowadzi mój kurs?
Z jakiego kursu?
OOOOOO maaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaj: slina:
Ale ciachoooooooo
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:31   #3801
*Insane
Ona przychodzi nocą ;)
 
Avatar *Insane
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 10 998
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
A dlaczego on nie liczy sie z moimi uczuciami,że ja go Kocham i też jestem nieszcześliwa ?

Tyle razy powtarzał,że jest ze mną szcześliwy,udowadniał,obi ecywał

Ja wyciągnełam już wnioski ale chce być z Tżem !!!!!!


poprzednim razem na nastepny dzień sie odezwał a teraz sie nie odezwie ;((( chce zadzwonić do niego ((((( może dzwoniąc i normalnie rozmawiając nie o tym zbliżymy na nowo sie do siebie




Carmi ciesze sie,że spotkanie sie udało
Madzia, a wg mnie Ty NIC nie zrozumiałaś. Nadal nie rozumiesz, że związek powinien się opierać na obopólnym szczęściu. Przeczytaj na chłodno to, co napisałaś - "dlaczego on nie liczy się z moimi uczuciami?".
A jego uczucia? A to, że może nie był/nie jest szczęśliwy?
Miałby udawać do końca życia? Dla własnego świętego spokoju i Twojego zadowolenia?

Nie dzwoń, naprawdę. OCHŁOŃ. Wydaje mi się, że Ty sama potrzebujesz więcej czasu, niż on.

Być może się jeszcze ułoży, ale takim zachowaniem udowadniasz mu, że absolutnie nic się nie zmieniło. Histeryzujesz i domagasz się swego, nie bacząc na jego uczucia.
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
*Insane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:37   #3802
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez *Insane Pokaż wiadomość
Madzia, a wg mnie Ty NIC nie zrozumiałaś. Nadal nie rozumiesz, że związek powinien się opierać na obopólnym szczęściu. Przeczytaj na chłodno to, co napisałaś - "dlaczego on nie liczy się z moimi uczuciami?".
A jego uczucia? A to, że może nie był/nie jest szczęśliwy?
Miałby udawać do końca życia? Dla własnego świętego spokoju i Twojego zadowolenia?

Nie dzwoń, naprawdę. OCHŁOŃ. Wydaje mi się, że Ty sama potrzebujesz więcej czasu, niż on.

Być może się jeszcze ułoży, ale takim zachowaniem udowadniasz mu, że absolutnie nic się nie zmieniło. Histeryzujesz i domagasz się swego, nie bacząc na jego uczucia.
wiem,że związek ma szanse jeśli obie strony tego chcą nie wiem,teraz nic do mnie nie dochodzi (( chciałabym żeby to był koszmar z którego sie obudze;((( raz śniło mi sie,że jest wszystko dobrze ze mną i z Tż wstałam tak sie ucieszyłam jak nigdy a po chwili doszło do mnie,że to koniec i poczułam taki nagły ból;((


Bo dla mnie Tż jest kimś Wyjątkowym,to nie jest kolejny chłopak ;(((( wiem to napewno !!! dlatego z całych sił chce to ratować;( jeszcze we wtorek jak od niego wróciłam to zadzwoniłam i on powiedział,że możemy sie umówić na tel w piątek ten co był ale pewnie po to żebym ochłoneła i tak nie wydzwaniała a ja wtedy dzwoniłam jeszcze całą środe i czwartek ,piątek ,sobote i wczoraj do południa ;((





a zawsze jak do niego dzwoniłam i rozmawialiśmy długo,to jak on nie mógł czy coś to jak sie pytałam czy moge później zadzwonić to odpowiadał ,że da mi znać o której moge. Albo sam dzwonił i mówił żebym mówiła;(
__________________
Miłość nie zna granic ...

Edytowane przez madziamacius8786
Czas edycji: 2010-08-16 o 08:39
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:46   #3803
carmelova
Zakorzenienie
 
Avatar carmelova
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Ja myślę,że przez to ciągłe Twoje dzwonienie on nie miał czasu pomyśleć. A teraz może daj mu szansę


Aleks
no też fakt-ja się już dawno pożegnałam z wolnością. W dla mnie rozwód to nie jest koniec świata.Tak samo można się rozstać teraz,jak i po ślubie,a dla mnie małżeństwo nie jest jakimś większym spoiwem jeśli facet zrobi mi świństwo...
Mam takie samo zdanie. Nie chcę się nastawiać niegatywnie, ale nigdy nic nie wiadomo i wiem, że pewnych rzeczy bym nie wybaczyła i cały czas by mi siedziały w głowie, a to nie byłoby dobre dla zwiazku. W pewnych sytuacjach lepiej się rozstać.

Cytat:
Napisane przez Claris Pokaż wiadomość
Dziewczyny pokazywałam już Wam Pana, który prowadzi mój kurs?
Mniam

Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
Dziękuję
Wysłałam jeszcze z Pamukkale. Owłosionego kierowcę też (specjalnie dla Naj )
Super wyglądałyście :! Ale kierowca...bllleeeeee, wygląda jak 45 letni Zdzisiek podrywający małolaty na czaterii


Motylku fajnie wyglądasz

Madziu nie wiem co napisać... zgadzam się z większością dziewczyn, że Twoje zachowanie jest dosyć samolubne. Chyba nie chcesz, żeby on był z Tobą z litości? Co do tego, że wysyłał Ci sygnały, to niewiele znaczy, miałam to samo z exem, zerwał ze mną w 3 rocznicę, wtedy była niejasna sytuacja miedzy nami, bo 2 miesiące wcześniej ja z nim zerwałam, potem się zeszliśmy, ale nie wiadomo było czy jako przyjaciele czy para. Dokłaadnie w 3 rocznicę siedzieliśmy, oglądaliśmy film na kompieprzytulił się a ja go zapytałam jak to jest między nami i wtedy usłyszałam, że nie możemy być razem, że kocha inną...Nawet nie wiesz jak cierpiałam, ile łez wypłakałam... Potem znowu się zeszliśmy, okazało się, że nikogo innego nie kochał, ale nie chciał być znowu zraniony i wolał odejść. Ale ten związek po powrocie był marną karykaturą prawdziwego związku...W końcu poznałam B. i z tamtym definitywnie skończyłam. I wtedy on płakał, dzwonił, pisał na gg i smsował. Raz prosząc, raz grożąć. Ale było za późno.

A co do Twojego zachowania, to nie chodzi o to, byś się zachowywała tak jak on chce. Chodzi o to, byś była sobą i żeby on był szczęśliwy z prawdziwą Madzią, a nie taką która się co chwilę gryzie w język i nie mówi tego co myśli.

Edytowane przez carmelova
Czas edycji: 2010-08-16 o 08:48
carmelova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:52   #3804
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Carmi ale ja nigdy taka nie byłam po prostu on był za dobry dla mnie a ja to wykorzystywałam może wyładowywałam swoją złość na nim,a później weszło mi to w krew ale ja naprawde taka nie chciałam/nie chce być dla Niego jest dla mnie całym światem ;((( gdyby dał mi tą ostatnią szanse (wiem,że sie powtarzam) NIGDY !!! bym tego już nie zrobiła bo to co teraz przeżywam to przeżywam po raz pierwszy i nigdy w zyciu tak nie bolało ((((((((
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:55   #3805
carmelova
Zakorzenienie
 
Avatar carmelova
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Carmi ale ja nigdy taka nie byłam po prostu on był za dobry dla mnie a ja to wykorzystywałam może wyładowywałam swoją złość na nim,a później weszło mi to w krew ale ja naprawde taka nie chciałam/nie chce być dla Niego jest dla mnie całym światem ;((( gdyby dał mi tą ostatnią szanse (wiem,że sie powtarzam) NIGDY !!! bym tego już nie zrobiła bo to co teraz przeżywam to przeżywam po raz pierwszy i nigdy w zyciu tak nie bolało ((((((((
Madzia kilka tygodni temu też strasznie cierpiałam i też mówiłaś o ostatniej szansie... nawet jeśli teraz byłoby inaczej, to ja rozumiem dlaczego on Ci już nie wierzy...
carmelova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:56   #3806
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Claris pan z kursu wyglada na tym foto jak Zakościelny

Madzia lepiej, żeby Maciek nie wrócił do Ciebie na razie bo wybacz ale INS ma rację nic nie zrozumiałaś. Nadal piszesz "ja chcę", "ja kocham", "ja cierpię" a nie am w tym miejsca na jego potrzeby i uczucia. Nadal chcesz wydzwaniać choć wszystkie dziewczyny piszą, zebyś tego nie robiła i to przez chociaż tydzień. Myslisz ze jak nie zadzwonisz jednego wieczoru to on od razu się odezwie. Tak nie bedzie. Poprzednio tak było, pogodziliscie sie, obiecałas zmiany i nic z tego nie wyszło. Jeśli macie do siebie wrocić to po dłuższej chwili, jak oboje przemyslicie róznie rzeczy, opadna emocje związane z rozstaniem. Owszem mozecie sie zejsc jutro tylko, że wtedy nic sie nie zmieni i za chwile problem znowu powróci. Przepraszam jesli Cie uraziłam, nie o to mi chodzi. Myślę o Tobie, przesyłam buziaki i trzymam kciuki żeby się ułożyło
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 08:57   #3807
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 809
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Carmi ale ja nigdy taka nie byłam po prostu on był za dobry dla mnie a ja to wykorzystywałam może wyładowywałam swoją złość na nim,a później weszło mi to w krew ale ja naprawde taka nie chciałam/nie chce być dla Niego jest dla mnie całym światem ;((( gdyby dał mi tą ostatnią szanse (wiem,że sie powtarzam) NIGDY !!! bym tego już nie zrobiła bo to co teraz przeżywam to przeżywam po raz pierwszy i nigdy w zyciu tak nie bolało ((((((((
powiem tak: ten ból mija! z każdym tygodniem będzie łatwiej... znajdź sobie jakieś zajęcie... wyjdź z domu, spotkaj się ze znajomymi, chodź na spacery, oglądaj filmy- cokolwiek!
Świat nie kończy się na jednym mężczyźnie....
Myślałam podobnie do Ciebie.... minęło pół roku.... i co? Żyję, mam się świetnie, czerpię z życia pełnymi garściami...
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:00   #3808
baby montana
Zakorzenienie
 
Avatar baby montana
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
A dlaczego on nie liczy sie z moimi uczuciami,że ja go Kocham i też jestem nieszcześliwa ?
być może liczy się z twoimi uczuciami. gdyby się nie liczył, to jakiś czas temu nie dałby ci drugiej szansy. nic się między wami nie zmieniło, więc zdobył się na odwagę i podjął męską decyzję.
nie zmusisz nikogo do miłości, a właśnie to chciałabyś zrobić, skoro wg ciebie niefair jest to, że nie liczy się z twoimi uczuciami.

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
Bo dla mnie Tż jest kimś Wyjątkowym,to nie jest kolejny chłopak ;(((( wiem to napewno !!! dlatego z całych sił chce to ratować;( jeszcze we wtorek jak od niego wróciłam to zadzwoniłam i on powiedział,że możemy sie umówić na tel w piątek ten co był ale pewnie po to żebym ochłoneła i tak nie wydzwaniała a ja wtedy dzwoniłam jeszcze całą środe i czwartek ,piątek ,sobote i wczoraj do południa ;((
widzisz, może gdybyś posłuchała i nie dzwoniła od wtorku do piątku, to on by na spokojnie przemyślał, zobaczył że jesteś gotowa zmieniać dla niego swoje zachowanie i mielibyście o czym gadać.
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa'

http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3

mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce
baby montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:07   #3809
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
Madzia kilka tygodni temu też strasznie cierpiałam i też mówiłaś o ostatniej szansie... nawet jeśli teraz byłoby inaczej, to ja rozumiem dlaczego on Ci już nie wierzy...
wiem ja też rozumiem,że mi nie wierzy bo obiecałam,że tym razem bedzie inaczej cześć rzeczy napewno zmieniłam,może tu nie pisałam jakich ale napewno to sie zmieniło tylko w niedziele niepotrzebnie to powiedziałam

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Madzia lepiej, żeby Maciek nie wrócił do Ciebie na razie bo wybacz ale INS ma rację nic nie zrozumiałaś. Nadal piszesz "ja chcę", "ja kocham", "ja cierpię" a nie am w tym miejsca na jego potrzeby i uczucia. Nadal chcesz wydzwaniać choć wszystkie dziewczyny piszą, zebyś tego nie robiła i to przez chociaż tydzień. Myslisz ze jak nie zadzwonisz jednego wieczoru to on od razu się odezwie. Tak nie bedzie. Poprzednio tak było, pogodziliscie sie, obiecałas zmiany i nic z tego nie wyszło. Jeśli macie do siebie wrocić to po dłuższej chwili, jak oboje przemyslicie róznie rzeczy, opadna emocje związane z rozstaniem. Owszem mozecie sie zejsc jutro tylko, że wtedy nic sie nie zmieni i za chwile problem znowu powróci. Przepraszam jesli Cie uraziłam, nie o to mi chodzi. Myślę o Tobie, przesyłam buziaki i trzymam kciuki żeby się ułożyło
Ja mu przez te dni sama wymieniałam rzeczy które źle zrobiłam a które kiedyś bym nawet nie powiedziała,nie przyznałabym sie do tego, zrozumiałam wszystkie swoje błedy,co źle zrobiłam;( ja nie wytrzymam tego dłużej to za dużo dla mnie ;(;( nie chce żeby te złe rzeczy powracały;(obiecaliśmy sobie,że nie bedziemy sie kłocić;((

Cytat:
Napisane przez luffka Pokaż wiadomość
powiem tak: ten ból mija! z każdym tygodniem będzie łatwiej... znajdź sobie jakieś zajęcie... wyjdź z domu, spotkaj się ze znajomymi, chodź na spacery, oglądaj filmy- cokolwiek!
Świat nie kończy się na jednym mężczyźnie....
Myślałam podobnie do Ciebie.... minęło pół roku.... i co? Żyję, mam się świetnie, czerpię z życia pełnymi garściami...
ale u mnie nie minie ;(;(ja to wszystko przeżywam bardzo mocno,tak Mocno Go Kocham ,że nie wyobrażam sobie życia bez niego naprawde..może to egoistyczne ale tak jest cieżko mi bez niego i życ mi sie nie chce;((((

Cytat:
Napisane przez baby montana Pokaż wiadomość


widzisz, może gdybyś posłuchała i nie dzwoniła od wtorku do piątku, to on by na spokojnie przemyślał, zobaczył że jesteś gotowa zmieniać dla niego swoje zachowanie i mielibyście o czym gadać.
raczej wtedy by mi powiedział czy sie uspokoiłam i czy zrozumiałam to ,że nie jesteśmy razem a teraz ja sie odezwe za tydzień i to samo usłysze



Czemu on może pomyśleć,że przez to,że do niego dzwonie nic sie nie zmieniłam/nie zmieniło?
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:12   #3810
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 809
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość

ale u mnie nie minie ;(;(ja to wszystko przeżywam bardzo mocno,tak Mocno Go Kocham ,że nie wyobrażam sobie życia bez niego naprawde..może to egoistyczne ale tak jest cieżko mi bez niego i życ mi sie nie chce;((((
minie, minie
ja też mocno przeżywałam, kochałam jak wariatka, byłam od niego totalnie uzależniona... i też życia sobie bez niego nie wyobrażałam...
ale cóż- sama musisz się o tym przekonać, że czas leczy rany....

teraz i tak nic nie zrobisz- nie dzwoń do niego pod żadnym pozorem, daj mu odetchnąć, zatęsknić, poukładać w głowie....
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.