Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-09-17, 23:57   #61
rilla900
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 243
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez Syla88 Pokaż wiadomość
Mi się przydarzyło coś jeszcze dziwniejszego. Wychodziłam i oczywiście bramka zapikała. Okazało się, że to chip w legitymacji studenckiej!

też tak miałam!!!
ale on pika zawsze tylko w Reserved (nie zapeszając oczywiście), sama nie wiem czemu
tam chyba jakieś felerne bramki muszą być, bo nawet widzę że w tym wątku parę już osób pisało, że "piszczały" w Reserved.heh
rilla900 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-18, 11:46   #62
Mini007
Zakorzenienie
 
Avatar Mini007
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Środa Wielkopolska
Wiadomości: 3 165
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Mam implant ślimakowy i raz czy dwa (tylko, uff!) zdarzyło mi się "zapipczeć" na bramce. Powyjmowałyśmy różne rzeczy z torebki, pani z nimi biegała w tę i z powrotem, ja sama przeszłam "na sucho" - drugi raz nie zapiszczało, ale zazwyczaj lekko się spinam, jak mam przez bramki przejść. Koledze brata, który również ma jakiś metal w kręgosłupie, też piszczało. A w Media Markt jednego razu piszczało każdemu klientowi. Nie miałam pojęcia, że książki mogą piszczeć i że są jakieś "wewnętrzne" metki.
Mini007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-19, 02:03   #63
blueskye
Rozeznanie
 
Avatar blueskye
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 549
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Mnie również się to zdarzyło. Niestety w supermarkecie Carrefour, gdzie jeszcze nie było bramki przy każdej kasie, a jedna ogólna przy wyjściu...
Ja oczywiście się zestresowałam i zarumieniłam. Na szczęście ochroniarz był miły, podszedł i wręcz mówił, żebym się nie denerwowała. Dałam mu rachunek z zakupów i po krzyku...Ale ludzie oczywiście patrzyli na mnie, jak na złodziejkę...
blueskye jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-19, 02:19   #64
katakumba
Zakorzenienie
 
Avatar katakumba
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: bedlam
Wiadomości: 5 322
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

mnie dziecko pipczy... serio. juz nie wiem co mam przeszukac, chyba ze tz wszczepil jej jakis radar coby sie nie zgubbila, mnie nie powiedzial, a ja glupia za kazdym razem dziecko z wozka wyciagam i kaze leciec biegiem przez bramke
__________________
swoje rady zwin w ciasny rulonik i rozwaz znaczenie slowa "czopek"

Haters gonna hate.
Potatoes gonna potate.



katakumba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-19, 08:22   #65
zupa_grochowa
Rozeznanie
 
Avatar zupa_grochowa
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 869
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez katakumba Pokaż wiadomość
mnie dziecko pipczy... serio. juz nie wiem co mam przeszukac, chyba ze tz wszczepil jej jakis radar coby sie nie zgubbila, mnie nie powiedzial, a ja glupia za kazdym razem dziecko z wozka wyciagam i kaze leciec biegiem przez bramke


Rzadko mi się zdarza pikać, ale jeśli już, to nie przejmuje się i idę dalej. Nie mój problem, tylko obsługi. W jednym sklepie jest bramka, która ciągle pika, a obsługa i tak konsekwentnie zatrzymuje każdego kto śmie ją przekroczyć (a w konsekwencji naturalnie: zapikać), bo taka jest procedura
zupa_grochowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-23, 21:00   #66
1011m
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

hej dziewczyny,

niestety tez zdazyla mi sie taka sytuacja. kierownik w jednym ze sklepów poinformował mnie dlaczego tak sie dzieje. okazalo sie ze w moim przypadku pikały buty ktore wczesniej nie sprawialy problemu. ponoc jezeli przy zakupie sprzedawca nie zniesie z odziezy blokady wlasciwie i starannie moze sie zdazyc ze ta blokada aktywuje sie po jakims czasie i zaczyna sprawiac problem przy przejscu przez bramkę


ja moje buty zamierzam rozpruc u szewca i znalezc ta okropna blokade

a dowiedziałam sie ze to buty bo akurat ze wszystkich rzeczy jakie mialam na sobie to bylo najmlodsze (tylko 2,5 miesiaca i zaczely dzwonic)

pozdrawiam
1011m jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-23, 21:13   #67
marryme21
Zakorzenienie
 
Avatar marryme21
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 144
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

To opowiem moja historię.

Pewnego pięknego dnia,poszłam do supermarketu na zakupy.Kupiłam parę drobiazgów,zapłaciłam przy kasie i alaaaaaaaaaaaaarm.
Kasjerka kazała mi kilka razy przejść przez bramkę,bez efektu.Wezwała ochronę,pokazałam im moje zakupy,ale pomimo tego zaprosili mnie do siebie.
Ok-bardzo fajnie-,przy sklepie pełnym ludzi przeszłam się w asyście aż 3 ochroniarzy.
Potem w swoim biurze,kazali zostawić mi zakupy i torebkę i wprowadzili mnie do pokoju przeszukiwań.
Kilka razy ochroniarz mnie ,,obmacał'' i nic nie znalazł(oczywiście nie było takiej możliwości).Już całkiem zrezygnowany stwierdził,że nie wie co to może być.No,ja tym bardziej nie wiedziałam.
Nagle wpadł na pomysł,abym zdjęła buty,jak to zrobiłam to okazało się,że miałam przyklejony cieniutki paseczek(taki jak często przykleja się do książek czy kosmetyków) i to cała moja ,,kradzież''.To dziadostwo przykleiło mi się do podeszwy!
Ile się wstydu i nerwów najadłam to moje.
marryme21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-23, 22:39   #68
invisible_01
Zakorzeniona
 
Avatar invisible_01
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez marryme21 Pokaż wiadomość
To opowiem moja historię.

Pewnego pięknego dnia,poszłam do supermarketu na zakupy.Kupiłam parę drobiazgów,zapłaciłam przy kasie i alaaaaaaaaaaaaarm.
Kasjerka kazała mi kilka razy przejść przez bramkę,bez efektu.Wezwała ochronę,pokazałam im moje zakupy,ale pomimo tego zaprosili mnie do siebie.
Ok-bardzo fajnie-,przy sklepie pełnym ludzi przeszłam się w asyście aż 3 ochroniarzy.
Potem w swoim biurze,kazali zostawić mi zakupy i torebkę i wprowadzili mnie do pokoju przeszukiwań.
Kilka razy ochroniarz mnie ,,obmacał'' i nic nie znalazł(oczywiście nie było takiej możliwości).Już całkiem zrezygnowany stwierdził,że nie wie co to może być.No,ja tym bardziej nie wiedziałam.
Nagle wpadł na pomysł,abym zdjęła buty,jak to zrobiłam to okazało się,że miałam przyklejony cieniutki paseczek(taki jak często przykleja się do książek czy kosmetyków) i to cała moja ,,kradzież''.To dziadostwo przykleiło mi się do podeszwy!
Ile się wstydu i nerwów najadłam to moje.
Współczuję... Ale o ile wiem, to chyba ochroniarz nie ma prawa nas przeszukiwać? Ja jedno wiem - choćby mnie prosili na zaplecze, to nie pójdę. Jeśli następnym razem ochroniarz będzie się pluł, to powiem, żeby wezwali policję, jeśli chce mnie sprawdzić. Mój kolega miał sytuację, że kiedy poszedł z ochroniarzem na zaplecze ten zaczął mu wmawiać, że coś ukradł, a w końcu położył przed nim jakąś bluzkę i powiedział: "Albo dobrowolnie za nią zapłacisz, albo dzwonię po policję i powiem im, że to ukradłeś. Inni klienci widzieli, że bramka pikała i że idziesz ze mną, nie wybronisz się" Ja nie wiem sama, co bym zrobiła, ale kolega w końcu spanikował i zapłacił. Dlatego postanowiłam, że nigdy nie pójdę nigdzie z ochroniarzem, bo wszystko może mi wmówić.
invisible_01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-17, 20:31   #69
MalinowaMamba
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 031
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Jak tyle lat robiłam spokojnie zakupy, tak ostatnio poszłam się obkupić do galerii i już w pierwszym sklepie zaczęłam pikać . Miłe panie spytały, czy robiłam wcześniej zakupy, odpowiedziałam, że mam nowy kalendarz i chyba to było przyczyną (a kupiłam go na allegro, ale 'firmowy'). I kurde w żadnym sklepie nikt mi nie pomógł czegoś z tym zrobić, a sama nie wiedziałam, że obsługa może ten przedmiot rozmagnesować . No oczywiście wściekłam się, całe zakupy poszły na marne, bo aż bałam się wchodzić do sklepów. Obsługa nie reagowała, ale miny ludzi mnie dobijały. W dodatku w C&A ochroniarz zaraz obok bramek miał monitory z całego sklepu i zapikałam, a ten nawet na mnie nie spojrzał . Już nigdzie nie biorę tego kalendarza, bo przyprawia mnie o palpitacje (dokładnie przejrzałam strony i nie mam żadnej naklejki, ani nic metalowego ). Od tamtego czasu zawsze na zakupy ubieram się w jakieś stare ciuchy, ale i tak mam blokade psychiczną przed bramkami .

W sobotę znów wybieram się do galerii i muszę dokładnie przejrzeć moje nowe półbuty z allegro, bo aż strach. Ale nie wiem... Na takich zwykłych butach, niefirmówkach to też może pikać
MalinowaMamba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-17, 20:55   #70
Asiaa90
Zakorzenienie
 
Avatar Asiaa90
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: R.
Wiadomości: 5 178
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez katakumba Pokaż wiadomość
mnie dziecko pipczy... serio. juz nie wiem co mam przeszukac, chyba ze tz wszczepil jej jakis radar coby sie nie zgubbila, mnie nie powiedzial, a ja glupia za kazdym razem dziecko z wozka wyciagam i kaze leciec biegiem przez bramke
tego nic nie przebije

mi sie kiedys tez zdarzylo, zapipczalo - leclerk... co sie wstydu najadlam, mala bylam jeszcze mama do mnie odrazu co wzielam zeby dala ona zaplaci mi jeszcze bardziej glupio bo kazdy patrzy dziwnie... okazalo sie, ze to zamek od kurtki
Asiaa90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-17, 23:01   #71
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Ostatnio w jakimś sklepie zaczęłam pikać, miły pan ochroniarz powiedział żebym przeszukała takie małe kieszonki w spodniach (nie te normalnie duże kieszenie, tylko takie mini-kieszonki, które czasem się znajdują nad tymi normalnymi) i... okazało się, że mam tam jakieś wymięte i wyprane już parę razy papierki z metalowym zabezpieczeniem, które się namagnesowały od czegoś z powrotem. Heh, nie rozumiem czemu takich rzeczy nie wyjmują w sklepie przy sprzedaży. Ciężko je znaleźć samemu, wbiły się na samo dno tych kieszonek że aż ciężko było "wymacać".
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-18, 01:13   #72
Ivy123
Zadomowienie
 
Avatar Ivy123
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 447
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Dziewczyny, a jak się w przypadku pipczenia zachować?.Nie muszę iść z nimi na zaplecze, ani pokazywać torby?.Bałabym się zostać z takimi sam na sam.
Ivy123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-18, 08:57   #73
linaya
astro-loszka
 
Avatar linaya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 479
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez Nija_ Pokaż wiadomość
Czasami tez "pikają" książki z biblioteki. Miałam taką sytuację.
Też się z tym stykam, bo często noszę w torebce książkę, która aktualnie czytam, wziętą z biblioteki
__________________
Kpię i o drogę nie pytam.
linaya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-18, 10:02   #74
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez Ivy123 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, a jak się w przypadku pipczenia zachować?.Nie muszę iść z nimi na zaplecze, ani pokazywać torby?.Bałabym się zostać z takimi sam na sam.
Mnie jeszcze nigdy nikt nawet nie "zapraszał" na zaplecze, szczególnie, że piszczy się zazwyczaj już na wejściu, więc raczej wiadomo, że niczego nie kradniesz Jak zapiszczę to się zatrzymuję, przychodzi ochroniarz i zaczyna się szukanie co mi piszczy Zaczynm zwykle od machnięcia torebką przez bramkę, jak to nie ona - zaczyna się zastanawianie jaki ciuch może mi piszczeć. Najbardziej podejrzane są zawsze spodnie, ewentualnie buty
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-18, 10:14   #75
Lea_
Wtajemniczenie
 
Avatar Lea_
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 932
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez Ivy123 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, a jak się w przypadku pipczenia zachować?.Nie muszę iść z nimi na zaplecze, ani pokazywać torby?.Bałabym się zostać z takimi sam na sam.

Powiedz im, zeby zadzwonili po policje bo Ty nie masz obowiązku nigdzie z nimi isc.

Mi ostatnio zapipczalo jak bylam na zakupach z dyrektorem mojego zakladu podszedl ochroniarz i chcial mnie przeszukac ale dyrektor mu zrobil taka awanture , ze tamten praktycznie od nas uciekl.
__________________


„Najpierw są kobiety, potem długo, długo nic. A następnie jest Ferrari”.

Al Pacino, "Zapach kobiety"





http://demotywatory.pl/2919083/Za-ka...kryje-sie-imie.

Lea_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-18, 10:17   #76
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Najlepsze pikające jaja to mamy zawsze w empiku Regularnie zdarza się, że na wyjściu - pika bramka jak przechodzę, to ja się wracam (już nie pika), pokazuję torbę z zakupami, reklamówkę z empikiem - przechodzę znowu - nie pika machamy torbami z zakupami - nie pika, przechodzę znowu - nie pika, wracam -nie pika - przechodzę jeszcze raz - znowu pika. normalnie znikające pikacze... raz pikają a raz nie i to się zdarza regularnie... albo jestem jakaś nie-równo managnesowana albo mają coś poważnie nie tak z bramkami
__________________
Nowa motywacja. Tym razem cel jest zdecydowanie długoterminowy.
hihi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-12, 17:34   #77
Blameworthy
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 623
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

grr dzisiaj we wrocławskiej magnolii również miałam zawrót głowy z pikaniem bramek... raz wchodzę - nie pika. innym razem pikam. i pikam, cholera, i pikam. okazało się później, że w sweterku, który miałam na sobie (był z c&a) była metka z magnetycznym chipem. ale ile stresu i ile spojrzeń. masakra.
__________________
Żyjemy jak śnimy - samotnie.

~~~~

walczę o piękną figurę!

dbam o włosy i paznokcie


TUMBLR
Blameworthy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-12, 18:56   #78
lemka
Zakorzenienie
 
Avatar lemka
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 3 475
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Moja mama miała to samo ze swetrem z C&A. Powinni coś z tym zrobić, a nie robić ludziom problemy. Od tej pory nic nie kupiłam w C&A, bo nie chcę pikać w sklepach.
__________________
...it's about practice.
lemka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-12, 18:59   #79
Blameworthy
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 623
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez lemka Pokaż wiadomość
Moja mama miała to samo ze swetrem z C&A. Powinni coś z tym zrobić, a nie robić ludziom problemy. Od tej pory nic nie kupiłam w C&A, bo nie chcę pikać w sklepach.

w ogóle nie wiem po co te dodatkowe czipy. przecież jest jeden klips, który jest usuwany przy kasie i tyle powinno wystarczyć, a nie utrudniać ludziom życie. poza tym kto patrzy na metki po zakupie.
__________________
Żyjemy jak śnimy - samotnie.

~~~~

walczę o piękną figurę!

dbam o włosy i paznokcie


TUMBLR
Blameworthy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 11:08   #80
apollinka
Rozeznanie
 
Avatar apollinka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 982
GG do apollinka
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez Blameworthy Pokaż wiadomość
w ogóle nie wiem po co te dodatkowe czipy. przecież jest jeden klips, który jest usuwany przy kasie i tyle powinno wystarczyć, a nie utrudniać ludziom życie. poza tym kto patrzy na metki po zakupie.
Ale klips można oderwać, a o istnieniu tej metki jeszcze nie każdy wie i wtedy siup i jest złapany złodziej na gorącym uczynku

Ci pewnie 'profesjonalni' i do tego są przygotowani pewnie ale ci okazjonalni już raczej nie a każdy złapany złodziej to brak straty dla firmy
apollinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 12:26   #81
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

No ok, ale dlaczego obsługa sklepu nie zdejmuje tych dodatkowych zabezpieczeń, tylko zostawia je na ubraniach i tym samym naraża klienta na późniejsze nieprzyjemności w postaci pikających bramek... Tego jakoś nie mogę zrozumieć. Wydaje mi się, że sklepowi powinno zależeć na tym, by dobrze się kojarzyć klientom, a nie z problemami i pikaniem kiedy się założy ciuch od nich. Obsługa w kasie powinna meć obowiązek zdejmować WSZYSTKIE zabezpieczenia ze sprzedawanego ciucha, te ukryte też.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 16:20   #82
apollinka
Rozeznanie
 
Avatar apollinka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 982
GG do apollinka
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
No ok, ale dlaczego obsługa sklepu nie zdejmuje tych dodatkowych zabezpieczeń, tylko zostawia je na ubraniach i tym samym naraża klienta na późniejsze nieprzyjemności w postaci pikających bramek... Tego jakoś nie mogę zrozumieć. Wydaje mi się, że sklepowi powinno zależeć na tym, by dobrze się kojarzyć klientom, a nie z problemami i pikaniem kiedy się założy ciuch od nich. Obsługa w kasie powinna meć obowiązek zdejmować WSZYSTKIE zabezpieczenia ze sprzedawanego ciucha, te ukryte też.
zgadzam się w zupełności

Nie wiem czemu tego nie robią.. może nie chcą zdejmować ich aby właśnie ten nierozgarnięty złodziej nie domyślił się i tego zabezpieczenia. Sama pracuje w sklepie i wiem jakie uciążliwe pracownikom i stresujące jest pytanie wchodzącego (nie mówiąc już o wychodzącym) kliencie czemu pika etc. Jednak my staramy się ściągać wszystkie zabezpieczenia, a jak jest to niemożliwe to informujemy o tym klienta . Tych firm nie rozumiem

Ostatnio nawet dowiedziałam się, że te ubrania z rynku również mają owe zabezpieczenia, i to pojawiło się dopiero w tym roku
apollinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 18:32   #83
Asia 67
Raczkowanie
 
Avatar Asia 67
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 256
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Oj przezylam taki horror w listopadzie!!! Bylam z córkami w Hypernowej robilyśmy zakupy. Podeszlam do kasy, zaplacilam, wychodzę a tu ta wariacka bramka jak nie zacznie wyć!!!!! Oczywiście wzbudzilam sensację, wszyscy patrzyli tylko na mnie. Ochrona przybiegla w takim tempie,jakby chodzil o pobicie rekordu.... Poprosili mnie do osobnego pokoju i kazali wysypac wszystko,co mialam w torebce i nic... Nie bylo niczego kradzionego.Kazali mi ponownie przejść przez bramkę i znowu alarm. Oni sami zgłupieli. Kazdą rzecz,jaka miałam w torebce przejeżdzali dziwnym przyrzadem. okazało się.ze to piszczał tusz do rzes, który kupiłam 2 miesiące wcześniej. Prawdopodobnie miał podwójną <<ochronę<<. Przy płaceniu zdjeli tylko jedną, a teraz w tym sklepie zadziałala druga blokada. Szkoda tylko, że nikt mnie nie przeprosił za nerwy,wstyd!!!
Asia 67 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 19:07   #84
siarczan_sodu
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 013
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez Asia 67 Pokaż wiadomość
Oj przezylam taki horror w listopadzie!!! Bylam z córkami w Hypernowej robilyśmy zakupy. Podeszlam do kasy, zaplacilam, wychodzę a tu ta wariacka bramka jak nie zacznie wyć!!!!! Oczywiście wzbudzilam sensację, wszyscy patrzyli tylko na mnie. Ochrona przybiegla w takim tempie,jakby chodzil o pobicie rekordu.... Poprosili mnie do osobnego pokoju i kazali wysypac wszystko,co mialam w torebce i nic... Nie bylo niczego kradzionego.Kazali mi ponownie przejść przez bramkę i znowu alarm. Oni sami zgłupieli. Kazdą rzecz,jaka miałam w torebce przejeżdzali dziwnym przyrzadem. okazało się.ze to piszczał tusz do rzes, który kupiłam 2 miesiące wcześniej. Prawdopodobnie miał podwójną <<ochronę<<. Przy płaceniu zdjeli tylko jedną, a teraz w tym sklepie zadziałala druga blokada. Szkoda tylko, że nikt mnie nie przeprosił za nerwy,wstyd!!!
Miałam wczoraj taką sytuację, tylko byłam z drugiej strony - pracuję w sklepie. Kobieta już wychodziła i piszczały bramki, poprosiłam żeby wróciła i przeszła jeszcze raz i dalej to samo, więc musiałam zadzwonić po ochronę, a ona mnie zrypała z góry na dół, że byle gówniara nie będzie jej tu nadskakiwać, że ona ma ciuchy z zagranicy i może dla tego "piszczą" w polskim sklepie...A później dowiedziałam się od ochroniarza, że miała w kieszeniach kilka kosmetyków...

Ale nie piję do Ciebie, tak tylko napisałam sytuację z pracy, rozumiem, że mogłaś poczuć się upokorzona, zwłaszcza, że przecież niczego nie ukradłaś i jeszcze na dodatek Cię nie przeprosili...To już chamstwo
__________________
it's over.
siarczan_sodu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 19:09   #85
MalinowaMamba
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 031
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
No ok, ale dlaczego obsługa sklepu nie zdejmuje tych dodatkowych zabezpieczeń, tylko zostawia je na ubraniach i tym samym naraża klienta na późniejsze nieprzyjemności w postaci pikających bramek... Tego jakoś nie mogę zrozumieć. Wydaje mi się, że sklepowi powinno zależeć na tym, by dobrze się kojarzyć klientom, a nie z problemami i pikaniem kiedy się założy ciuch od nich. Obsługa w kasie powinna meć obowiązek zdejmować WSZYSTKIE zabezpieczenia ze sprzedawanego ciucha, te ukryte też.

Ja się za każdym razem boje, że znowu będę pikać To nie jest śmieszne, bo co z tego, że nie ubiorę żadnych nowszych rzeczy, jak stare tak samo mogą się uaktywnić


A ciuchy z C&A to już armagedon. Ostatnio w jednej bluzce przy metkach znalazłam 2 te czipy
MalinowaMamba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 21:59   #86
ellish
Zakorzenienie
 
Avatar ellish
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: różnie to bywa
Wiadomości: 5 811
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Pomogłyście mi, mam nadzieje. Kupiłam sobie miesiąc temu torebkę w C&A. I przestałam w niej chodzić, bo na każdej bramce pikała. Co prawda nie przeszukiwali mnie sprzedawcy, gdyz pikałam również przy wejsciu. Gdy stal tam ochroniarz, od razu mowilam, ze bede pikac:P Ale i tak sie zle czułam.

Przeczytałam Wasze posty i postanowiłam przeszukać torebkę. I znalazłam w środku przyklejony paseczek z blaszką albo czymś podobnym. W życiu bym na to nie wpadła. Sprytnie była schowana. Uważam, ze po zakupie sprzedawcy powinni usuwać wszystkie zabezpieczenia.
Mam nadzieje, ze to jest to,i ze wreszcie będę mogła jej uzywać, bo na razie czułam się, jakbym wyrzuciła stówę do kosza.

Edytowane przez ellish
Czas edycji: 2010-12-13 o 22:27
ellish jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 22:36   #87
Ashaai
Zakorzenienie
 
Avatar Ashaai
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

A ile to ja się już nerw najadłam przez te bramki

Co jakiś czas zdarzało mi się pikać z bliżej nieznanych mi przyczyn ale ostatnio kupiłam sobie płaszczyk, później raz bylam w nim w sklepach ale nie pikał. Pewnego dnia koleżanka chciała koniecznie abym pomogła jej w zakupach w galerii i oczywiście 10/10 sklepów na mnie pikało. Po którymś razie zdenerwowałam się ( wstydu co nie miara, ludzie patrzyli jak na wariatkę złodziejkę, ale sprzedawcy raczej mili byli bo już jak wchodziłam to pikały na mnie ) i stwierdziłam że nie wchodzę więcej do żadnego sklepu bo mam już dość Oczywiście sprawcą okazał się płaszczyk a raczej metka z jakąś blaszką w środku na którą wcześniej nie zwróciłam uwagi. Swoją drogą nie będę lepiej mówić co bym robiła ze sklepami i sprzedawcami którzy nie wycinają takich metek przy zakupie ciucha... Później człowiek męczy się i szuka winowajcy pikania.
__________________
Pani inżynier
[*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
Ashaai jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 22:47   #88
impegata
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 609
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Mi kiedyś zdarzyło się pikać bo miałam gorączkę Nie wiem jak to możliwe, ale pojechałam z Mamą chora do sklepu, wyglądałam jak pół ćwierci do śmierci, a na domiar złego wychodze i pipcze Na szczescie ochroniarz jak mnie zobaczył uznał, ze to kwestia mojej temperatury... Nie mam pojecia jak te bramki działaja
impegata jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-13, 23:31   #89
apollinka
Rozeznanie
 
Avatar apollinka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 982
GG do apollinka
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

Cytat:
Napisane przez Ashaai Pokaż wiadomość
A ile to ja się już nerw najadłam przez te bramki

Co jakiś czas zdarzało mi się pikać z bliżej nieznanych mi przyczyn ale ostatnio kupiłam sobie płaszczyk, później raz bylam w nim w sklepach ale nie pikał. Pewnego dnia koleżanka chciała koniecznie abym pomogła jej w zakupach w galerii i oczywiście 10/10 sklepów na mnie pikało. Po którymś razie zdenerwowałam się ( wstydu co nie miara, ludzie patrzyli jak na wariatkę złodziejkę, ale sprzedawcy raczej mili byli bo już jak wchodziłam to pikały na mnie ) i stwierdziłam że nie wchodzę więcej do żadnego sklepu bo mam już dość Oczywiście sprawcą okazał się płaszczyk a raczej metka z jakąś blaszką w środku na którą wcześniej nie zwróciłam uwagi. Swoją drogą nie będę lepiej mówić co bym robiła ze sklepami i sprzedawcami którzy nie wycinają takich metek przy zakupie ciucha... Później człowiek męczy się i szuka winowajcy pikania.
zaciekawiło mnie to teraz czemu oni właściwie ich nie ściągają , tylko te widoczne klipsy... Bo niby rozkodowują je [wychodząc ze sklepu z reguły się nie piszczy z nowym ciuchem] a po jakimś czasie to wraca albo w innej bramce piszczy.. Może jest jakaś wizażanka która pracuje w odzieżówce i może powie jak to wygląda z punktu widzenia firmy?
apollinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-14, 08:29   #90
ellish
Zakorzenienie
 
Avatar ellish
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: różnie to bywa
Wiadomości: 5 811
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży

kiedys moj tata kupil sobie płaszcz. Po 2 tygodniach pojawil sie w tym samym sklepie i pikal przy wejsciu/wyjsciu. Ochroniarze od razu do Niego, chcieli go przeszukać itp. Moj tata zrobil awanture, coz trafili sobie na prokuratora. Na dodatek ochroniarze byli opryskliwi. Mój tata jest bardzo nerwowy, zażądał spotkania z kierownikiem. efekt: przeprosiny i bon do sklepu na sporą kwotę.
ellish jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-07-22 18:19:22


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.