Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach. - Strona 133 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Fora, na których znajdziesz porady w zakresie perfum. Zapraszamy do dyskusji.
Zanim napiszesz post zapoznaj się z FAQ oraz Przewodnikiem po perfumach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-10-04, 20:30   #3961
ropuszka
Zakorzenienie
 
Avatar ropuszka
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Pisalam pare postow wyzej, ze mnie ignoruja w perfumeriach. No i masz - doczekalam sie. Wchodze do Douglasa - sprawdzic czy maja nowego Kleina i czy jeszcze jest The Different Company. Weszlam, wzielam koszyk, zrobilam jeden krok naprzod i pewna pani ekspedientka pyta malo uprzejmie"Czego pani szuka?", z taka mina, jakbym byla niepozadanym gosciem. Ja mowie, ze na razie dziekuje za pomoc. Podreptalam w kierunku niszowcow, ktore stoja na samym koncu, wzielam jeden w lapke i patrze na pojemnosc/cene. Ta sama baba leci do mnie i pyta z naciskiem "Czego pani szuka?". Wycedzilam przez zeby, ze rozgladam sie, dajac do zrozumienia, ze jest namolna. Wsadzilam flakon do koszyka i poszlam do kasy, gdzie inna kobieta byla chyba niepocieszona, ze kupilam cos, na co nie maja teraz bonusow za sprzedaz Bylam tam moze 1,5 minuty w sumie - stanie przy kasie zajelo chyba 60% czasu
ropuszka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-04, 21:13   #3962
BAHAMONDE
Rozeznanie
 
Avatar BAHAMONDE
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: (prawie) Olsztyn
Wiadomości: 747
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

He he, ropuszko, ja mam odwrotnie Pół roku temu wchodziłam do perfumerii z miną dziecka w kościele i od razu dobiegało do mnie przynajmniej 5 dobermanic, uparcie sprzedając Jungle, nawet gdy mówiłam, że już mam. Teraz wchodzę, czegoś konkretnego szukam i żadna nie podejdzie!
__________________



BAHAMONDE jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-05, 12:49   #3963
ewika70
Zadomowienie
 
Avatar ewika70
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 679
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez dzika truskawa Pokaż wiadomość
Do łez
Musisz zainwestować w ciuchy z wypasionym D&G, słyszałam, że czynią cuda
I to tego gold na szyję, gruby na dwa palce

A w przedmiotowej kwestii...
Byłam niedawno, po raz pierwszy - i zapewne ostatni - w perfumerii o wdzięcznej nazwie Marionaud. Stwierdzam kategoryczne, że na miano perfumerii to ten skład nie zasługuje.
Na całą długość ściany w tym sklepie stały półki z pyszniącymi się na nich kolorowymi flakonami perfum. Oko się ucieszyło, a ręce same wyciągały po nie. Szkoda tylko, że żaden z zapachów nie posiadał testera. Dacie wiarę?
Pierdyliard flaszek, ale klient może tylko patrzeć. Może to miejsce dla beznosych mutantów z ogromnymi ślepiami. Któż to wie...
Na moje pytanie, czy mogę zapoznać się z zapachem X, ekspedientka odpowiedziała z rozczulającą szczerością, że niestety nie.
-No to skąd mam wiedzieć, jaki to zapach? - zapytałam ponownie.
- Ładny - odpowiedziała pani.
To jakiś żart był, wkrętka? Chyba nie będę się zastanawiać. Jest tyle bardziej przyjaznych klientowi miejsc, w których mogę zostawić swoją ciężko zarobioną kasę.
ewika70 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-05, 13:26   #3964
dzika truskawa
Noc żywych, dzikich tru(p)skawek
 
Avatar dzika truskawa
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Kraków/Lublin
Wiadomości: 12 627
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ewika70 Pokaż wiadomość
I to tego gold na szyję, gruby na dwa palce

Cytat:
Napisane przez ewika70 Pokaż wiadomość
A w przedmiotowej kwestii...
Byłam niedawno, po raz pierwszy - i zapewne ostatni - w perfumerii o wdzięcznej nazwie Marionaud. Stwierdzam kategoryczne, że na miano perfumerii to ten skład nie zasługuje.
Na całą długość ściany w tym sklepie stały półki z pyszniącymi się na nich kolorowymi flakonami perfum. Oko się ucieszyło, a ręce same wyciągały po nie. Szkoda tylko, że żaden z zapachów nie posiadał testera. Dacie wiarę?
Pierdyliard flaszek, ale klient może tylko patrzeć. Może to miejsce dla beznosych mutantów z ogromnymi ślepiami. Któż to wie...
Na moje pytanie, czy mogę zapoznać się z zapachem X, ekspedientka odpowiedziała z rozczulającą szczerością, że niestety nie.
-No to skąd mam wiedzieć, jaki to zapach? - zapytałam ponownie.
- Ładny - odpowiedziała pani.
To jakiś żart był, wkrętka? Chyba nie będę się zastanawiać. Jest tyle bardziej przyjaznych klientowi miejsc, w których mogę zostawić swoją ciężko zarobioną kasę.

Kpina w żywe oczy! Juz nawet Rossmann uwolnił testery z zamykanych na kluczyk szafek... Z drugiej strony to troche dziwne, bo u mnie w mieście na zaopatrzenie Marionnaud w testery nie sposób narzekac. Wietrzę jakiś przekręt ze strony pań sprzedawczyń...
__________________
"Kobieta, która się nie perfumuje nie ma przyszłości"
Coco Chanel

Rozpaczliwie poszukuję chociaż kropelki
:Guerlain Aqua Allegoria Rosa Blanca, Thierry Mugler A*Men: Pure Coffee, Pure Malt Creation, Pure Energy, Pure Wood, Ultra Zest
dzika truskawa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-05, 13:36   #3965
Asiuuuuula
Zakorzenienie
 
Avatar Asiuuuuula
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 24 064
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ewika70 Pokaż wiadomość
Na moje pytanie, czy mogę zapoznać się z zapachem X, ekspedientka odpowiedziała z rozczulającą szczerością, że niestety nie.
-No to skąd mam wiedzieć, jaki to zapach? - zapytałam ponownie.
- Ładny - odpowiedziała pani.
To jakiś żart był, wkrętka? Chyba nie będę się zastanawiać. Jest tyle bardziej przyjaznych klientowi miejsc, w których mogę zostawić swoją ciężko zarobioną kasę.
Trochę więcej wiary w ludzi , jak pani mówi, że ładny to ładny, a jak mówi to się zna .
Asiuuuuula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-05, 13:57   #3966
Pchlaczek
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 993
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez Asiuuuuula Pokaż wiadomość
Trochę więcej wiary w ludzi , jak pani mówi, że ładny to ładny, a jak mówi to się zna .
No baaa, przecież w perfumerii pracuje
__________________



Pchlaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-05, 15:38   #3967
magda s.
Zakorzenienie
 
Avatar magda s.
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 7 530
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ewika70 Pokaż wiadomość
I to tego gold na szyję, gruby na dwa palce

A w przedmiotowej kwestii...
Byłam niedawno, po raz pierwszy - i zapewne ostatni - w perfumerii o wdzięcznej nazwie Marionaud. Stwierdzam kategoryczne, że na miano perfumerii to ten skład nie zasługuje.
Na całą długość ściany w tym sklepie stały półki z pyszniącymi się na nich kolorowymi flakonami perfum. Oko się ucieszyło, a ręce same wyciągały po nie. Szkoda tylko, że żaden z zapachów nie posiadał testera. Dacie wiarę?
Pierdyliard flaszek, ale klient może tylko patrzeć. Może to miejsce dla beznosych mutantów z ogromnymi ślepiami. Któż to wie...
Na moje pytanie, czy mogę zapoznać się z zapachem X, ekspedientka odpowiedziała z rozczulającą szczerością, że niestety nie.
-No to skąd mam wiedzieć, jaki to zapach? - zapytałam ponownie.
- Ładny - odpowiedziała pani.
To jakiś żart był, wkrętka? Chyba nie będę się zastanawiać. Jest tyle bardziej przyjaznych klientowi miejsc, w których mogę zostawić swoją ciężko zarobioną kasę.
u mnie testerow w M. pod dostatkiem...

Cytat:
Napisane przez Asiuuuuula Pokaż wiadomość
Trochę więcej wiary w ludzi , jak pani mówi, że ładny to ładny, a jak mówi to się zna .

Cytat:
Napisane przez Pchlaczek Pokaż wiadomość
No baaa, przecież w perfumerii pracuje
magda s. jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-05, 18:42   #3968
poissonivy
Zakorzenienie
 
Avatar poissonivy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 657
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ewika70 Pokaż wiadomość
A w przedmiotowej kwestii...
Byłam niedawno, po raz pierwszy - i zapewne ostatni - w perfumerii o wdzięcznej nazwie Marionaud. Stwierdzam kategoryczne, że na miano perfumerii to ten skład nie zasługuje.
Na całą długość ściany w tym sklepie stały półki z pyszniącymi się na nich kolorowymi flakonami perfum. Oko się ucieszyło, a ręce same wyciągały po nie. Szkoda tylko, że żaden z zapachów nie posiadał testera. Dacie wiarę?
Pierdyliard flaszek, ale klient może tylko patrzeć. Może to miejsce dla beznosych mutantów z ogromnymi ślepiami. Któż to wie...
Na moje pytanie, czy mogę zapoznać się z zapachem X, ekspedientka odpowiedziała z rozczulającą szczerością, że niestety nie.
-No to skąd mam wiedzieć, jaki to zapach? - zapytałam ponownie.
- Ładny - odpowiedziała pani.
To jakiś żart był, wkrętka? Chyba nie będę się zastanawiać. Jest tyle bardziej przyjaznych klientowi miejsc, w których mogę zostawić swoją ciężko zarobioną kasę.
U mnie testerów pod dostatkiem, np: bezbarwny Halloween... , odkąd zobaczyłam tą profanację, to sobie obiecałam, że moja noga więcej tam nie stanie.
poissonivy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-06, 16:30   #3969
ewika70
Zadomowienie
 
Avatar ewika70
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 679
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Może u mnie w mieście jakiś trefny ten Marionnaud albo cuś?
Zjawisko braku testerów w perfumerii takiej jak ta, zupełnie nie jest mi znane, a jak widzę (czytam) - w innych placówkach tej sieci da się co nieco wywąchać. Tym bardziej cały ten incydent wydaje mi się podejrzany.

No... chyba, że rozeszło się po mieście, że wpadam regularnie do co większych perfumerii i testuję jak szatan pachnidła wszelkie aż do ciemnej nocy - czyniąc w ten sposób poważny uszczerbek w sklepowych zapasach (ha, ha, ha)
Możliwe także, że zmienię w przyszłości taktykę zakupów upraszczając cały proces do maximum. Zamiast rozstrząsać niepotrzebnie niuanse takie jak marka, cena, tudzież bukiet zapachowy - w całości zdam się na profesjonalną opinię konsultantki, prosząc jedynie żeby było tanio, dużo i ładnie.
ewika70 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-06, 23:15   #3970
siarka40
Szef ds. Wymianek
 
Avatar siarka40
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 17 843
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

ewiko, w M. w moim miescie moze az tak zle nie jest, jak u Ciebie, ale tez ubogo. to juz Sephora i Douglas o wiele lepiej wyposazone w testery (choc Douglas mnie wkurza troche tymi flaszkami upychanymi bez ladu i skladu na bocznych polkach). generalnie, w M. asortyment ostro przerzedzony, a testery, to jak laska...
__________________
Rebecca Minkoff Bree Body Black (nowa, z metkami)
szuka nowego domu.
siarka40 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-06, 23:30   #3971
Goldlight
Zona najukochanszego Meza
 
Avatar Goldlight
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Matlock Island
Wiadomości: 2 745
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

W Warszawie to samo - chcialam powachac Womanity w M. Butelek mnostwo testerow zero. No i 3 panie z ktorych zadna sie mna nie zainteresowala ...
__________________
ILOVEMY Husband!!!
Goldlight jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-07, 10:28   #3972
Plurabellle
Zadomowienie
 
Avatar Plurabellle
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Z Marionaud - to samo wrażenie, jeszcze w tej, w której byłam znaczna część butelek stała na półkach oddzielonych od klientów ladą.

Moja przygoda:

Wchodzę do perfumerii (chyba nie sieciowa, ale taka bardzo elegancka), widzę perfumy, które mnie interesują, ale zapachu nie znam. Pytam panią, czy można powąchać, pani patrzy podejrzliwie, ale jedna butelka rozpakowana stoi, więc mi ją z pewnym ociaganiem podaje. Otwieram (pani marszczy brwi) wącham korek i pytam, czy mogę boltterek prosić, by sobie psiknąć, a pani:
- Jak to psiknąć? Jak ja potem sprzedam takie wypsikane?!
Plurabellle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-07, 10:34   #3973
Pchlaczek
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 993
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez Plurabellle Pokaż wiadomość
Z Marionaud - to samo wrażenie, jeszcze w tej, w której byłam znaczna część butelek stała na półkach oddzielonych od klientów ladą.

Moja przygoda:

Wchodzę do perfumerii (chyba nie sieciowa, ale taka bardzo elegancka), widzę perfumy, które mnie interesują, ale zapachu nie znam. Pytam panią, czy można powąchać, pani patrzy podejrzliwie, ale jedna butelka rozpakowana stoi, więc mi ją z pewnym ociaganiem podaje. Otwieram (pani marszczy brwi) wącham korek i pytam, czy mogę boltterek prosić, by sobie psiknąć, a pani:
- Jak to psiknąć? Jak ja potem sprzedam takie wypsikane?!

Mam dylemat: nie wiem czy śmiać się, czy płakać
__________________



Pchlaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-07, 11:54   #3974
ropuszka
Zakorzenienie
 
Avatar ropuszka
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Rzeczywiscie ciekawe te historie - Wasze i moje Zdawalo mi sie, ze od paru lat jest normalniej, moze wlasnie dlatego, ze sieciowki weszly i nie ma juz "racjonowania" psikow z testera... Niestety to co tutaj czytam i z czym sama sie spotykam (niezaleznie od tego w co jestem ubrana itp.), pozwala mi dojsc do smutnego wniosku, ze powracaja czasy komuny A panie sprzedajace przeciez nie w swoich wlasnych perfumeriach zachowuja sie jakby wlasne skarby sprzedawaly i musza miec pewnosc, ze produkt trafia w dobre, czy raczej "odpowiednie" rece I juz byle kto testera do lapki nie dostanie, oj nie A my paskudny lazimy do tych przybytkow luksusu zeby sie za darmo wyperfumowac i dostajemy takich min na sam widok Guerlaina czy Chanel Potrafie to wytlumaczyc jedynie tym, ze jest kryzys i moze perfumerie wprowadzaja teraz nowa polityke wobec klientow, co przejawia sie tym, ze sprzedawczynie (tak, tak, nie powiem inaczej) mierza wszystkich wzrokiem i dziela na lepszych i gorszych klientow. A nie daj Boze jak przyjdziesz czesciej niz raz na 3 tygodnie i kupisz tylko lakier do paznokci, wypsikujac przy okazji 0,01 ml zapachu za 400 zl Podejrzewam, ze jak ktos (tak jak ja) zaglada co chwile do perfumerii w celu poznania nowosci zapachowych, ktorych jest masa (po ty by pozniej tam wrocic i zdecydowac sie na cos co naprawde go usatysfakcjonuje), to zostaje "wylapany" przez personel i potem sie zaczyna wlasnie chowanie testerow, ignorancja albo odwrotnie - atakowanie pytaniem czego sie szuka i lazenie krok w krok, zebym jak najszybciej wyszla i jak najmniej wypsikala. Nie patrzy sie na to, ze czlowiek poza wypsikiwaniem testerow kupuje jeszcze drogi podklad, tusz, roz, regularnie wykupuje spory zapas wacikow i ichnich preparatow do demakijazu Oczywiscie sa wyjatki, bo mam moze ze dwie ekspedientki z prawdziewego zdarzenia, ktore wiedza co kupuje i za ile i zawsze sa mile i chca mi dogodzic (a sa to troche starsze osoby a nie siksy). Moja rada na to wszystko jest jedna - jesli chcecie byc dobrze traktowane to zjawiajcie sie w perfumeriach raz na miesiac (nie czesciej) z pelna lista rzeczy, ktore chcecie kupic. Podejdzcie do ekspedientki, powybrzydzajcie nad wszystkim i zrobcie zakupy na min. 400 zł. Dostaniecie wtedy probki jakie tylko chcecie i bedziecie mogly testowac pachnidla w zaciszu domowym, w swietym spokoju Okrutne, ale sie sprawdzi. Perfumeria to jak supermarket - wchodzicie tam tylko wtedy, kiedy naprawde chcecie cos kupic a to cos wypelnia Wam koszyk po brzegi
ropuszka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 03:35   #3975
piroksena
Zadomowienie
 
Avatar piroksena
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 506
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ropuszka Pokaż wiadomość
Nie patrzy sie na to, ze czlowiek poza wypsikiwaniem testerow kupuje jeszcze drogi podklad, tusz, roz, regularnie wykupuje spory zapas wacikow i ichnich preparatow do demakijazu Oczywiscie sa wyjatki, bo mam moze ze dwie ekspedientki z prawdziewego zdarzenia, ktore wiedza co kupuje i za ile i zawsze sa mile i chca mi dogodzic (a sa to troche starsze osoby a nie siksy). Moja rada na to wszystko jest jedna - jesli chcecie byc dobrze traktowane to zjawiajcie sie w perfumeriach raz na miesiac (nie czesciej) z pelna lista rzeczy, ktore chcecie kupic. Podejdzcie do ekspedientki, powybrzydzajcie nad wszystkim i zrobcie zakupy na min. 400 zł. Dostaniecie wtedy probki jakie tylko chcecie i bedziecie mogly testowac pachnidla w zaciszu domowym, w swietym spokoju Okrutne, ale sie sprawdzi. Perfumeria to jak supermarket - wchodzicie tam tylko wtedy, kiedy naprawde chcecie cos kupic a to cos wypelnia Wam koszyk po brzegi
Taki klient to wszędzie będzie z honorami jak z wersalu traktowany

A w waciki to się lepiej obkup w Rossmanie (lilibe), tanie jak barszcz i ok nawet dla wyskokowych cer
__________________

piroksena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 09:27   #3976
Plurabellle
Zadomowienie
 
Avatar Plurabellle
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ropuszka Pokaż wiadomość
Rzeczywiscie ciekawe te historie - Wasze i moje Zdawalo mi sie, ze od paru lat jest normalniej, moze wlasnie dlatego, ze sieciowki weszly i nie ma juz "racjonowania" psikow z testera... Niestety to co tutaj czytam i z czym sama sie spotykam (niezaleznie od tego w co jestem ubrana itp.), pozwala mi dojsc do smutnego wniosku, ze powracaja czasy komuny A panie sprzedajace przeciez nie w swoich wlasnych perfumeriach zachowuja sie jakby wlasne skarby sprzedawaly i musza miec pewnosc, ze produkt trafia w dobre, czy raczej "odpowiednie" rece I juz byle kto testera do lapki nie dostanie, oj nie A my paskudny lazimy do tych przybytkow luksusu zeby sie za darmo wyperfumowac i dostajemy takich min na sam widok Guerlaina czy Chanel Potrafie to wytlumaczyc jedynie tym, ze jest kryzys i moze perfumerie wprowadzaja teraz nowa polityke wobec klientow, co przejawia sie tym, ze sprzedawczynie (tak, tak, nie powiem inaczej) mierza wszystkich wzrokiem i dziela na lepszych i gorszych klientow. A nie daj Boze jak przyjdziesz czesciej niz raz na 3 tygodnie i kupisz tylko lakier do paznokci, wypsikujac przy okazji 0,01 ml zapachu za 400 zl Podejrzewam, ze jak ktos (tak jak ja) zaglada co chwile do perfumerii w celu poznania nowosci zapachowych, ktorych jest masa (po ty by pozniej tam wrocic i zdecydowac sie na cos co naprawde go usatysfakcjonuje), to zostaje "wylapany" przez personel i potem sie zaczyna wlasnie chowanie testerow, ignorancja albo odwrotnie - atakowanie pytaniem czego sie szuka i lazenie krok w krok, zebym jak najszybciej wyszla i jak najmniej wypsikala. Nie patrzy sie na to, ze czlowiek poza wypsikiwaniem testerow kupuje jeszcze drogi podklad, tusz, roz, regularnie wykupuje spory zapas wacikow i ichnich preparatow do demakijazu Oczywiscie sa wyjatki, bo mam moze ze dwie ekspedientki z prawdziewego zdarzenia, ktore wiedza co kupuje i za ile i zawsze sa mile i chca mi dogodzic (a sa to troche starsze osoby a nie siksy). Moja rada na to wszystko jest jedna - jesli chcecie byc dobrze traktowane to zjawiajcie sie w perfumeriach raz na miesiac (nie czesciej) z pelna lista rzeczy, ktore chcecie kupic. Podejdzcie do ekspedientki, powybrzydzajcie nad wszystkim i zrobcie zakupy na min. 400 zł. Dostaniecie wtedy probki jakie tylko chcecie i bedziecie mogly testowac pachnidla w zaciszu domowym, w swietym spokoju Okrutne, ale sie sprawdzi. Perfumeria to jak supermarket - wchodzicie tam tylko wtedy, kiedy naprawde chcecie cos kupic a to cos wypelnia Wam koszyk po brzegi
Nie robię zakupów za 300 zł w Sephorze (itp), chyba, że kupuję perfumy za tyle ;-) To jedyna rzecz, która mnie tam interesuje.

A jednak zapach tych perfum chciałabym poznać, bo inaczej ich nie kupię... (Wystarczy kupowanie w ciemno na wiadomym forum)... Takie dziwne (?) mam wymagania...
Plurabellle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 09:33   #3977
anka_res
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Wydaje mi się, że panie w perfumerii w wielu wypadkach "strzelają focha" z powodu natłoku osób, które przychodzą, testują i ... nigdy nie kupują. To oczywiście nie dotyczy Ropuszki - tutaj zero zrozumienia. Niemniej gdyby moja pensja/premia zależała od kupujących, też by mnie to frustrowało zapewne. Ja w perfumeriach stacjonarnych nie kupuję (no, raz na ruski rok), zatem i testować tam nie chodzę (jak już, to obejrzeć flakon, a i to z raz na pół roku). Po części zatem niektóre z pań ekspedientek rozumiem (wiem, że to kontrowersyjny pogląd . Nie lubię być klientem, co kupi za centa, a hałasu narobi za dolara. Mój styl zakupów to konkretnie, szybko i na temat.
anka_res jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 10:17   #3978
Plurabellle
Zadomowienie
 
Avatar Plurabellle
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez anka_res Pokaż wiadomość
Nie lubię być klientem, co kupi za centa, a hałasu narobi za dolara.
Ale przecież tu nie chodzi o robienie hałasu i domaganie sie czegoś od pań. Wąchanie testerów w sieciowych perfumeriach to samoobsługa i nikogo nie trzeba do tego angażować. Nie wspominając o tym,że perfumy to raczej nie jest zakup "za centa.

Kupowania w internecie ie znając zapachu sobie po prostu nie wyobrazam.

No i sa takie miejsca, jak na przykład Quality, gdzie można sprawdzać zapachy wiele razy przed kupieniem jednego flakonika i nikt nie ma człowiekowi tego za złe.
Plurabellle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 10:29   #3979
cbr
never say no to panda
 
Avatar cbr
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 8 318
GG do cbr
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

a ja raz jeszcze poruszę kwestię zlewania się testerami w perfumerii
no jest to dla mnie zwyczajnie obrzydliwe
ostatnio chciałam jeszcze przed wspólnymi zakupami poniuchać ponownie Escadę Absolutely Me - już sięgałam po buteleczkę, kiedy nagle babeczka stojąca tuż przy mnie zanurkowała i pierwsza chwyciła flakonik - kilka spojrzeń, czy nikt nie patrzy i zaapliowała sobie pierdylion psików na sweterek, flakonik prawie rzuciła, w dodatku nie ma miejsce i wybiegła z S.
a ja zaczęłam zbierać szczenę z podłogi

żałuję strasznie, że stałam tam jak głupia i się tylko przyglądałam, zamiast zwrócić uwagę
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
cbr jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 10:32   #3980
anka_res
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez Plurabellle Pokaż wiadomość
Ale przecież tu nie chodzi o robienie hałasu i domaganie sie czegoś od pań. Wąchanie testerów w sieciowych perfumeriach to samoobsługa i nikogo nie trzeba do tego angażować.
Nie no, oczywiście, jednak być może panie te są skazane na codzienne oglądanie pielgrzymek testujących, które NIGDY niczego nie kupują. Być może są to w kółko te same osoby. Nie mówię tu - zaznaczam - o przypadku taki, jak Ropuszka.

Cytat:
Napisane przez Plurabellle Pokaż wiadomość
Nie wspominając o tym,że perfumy to raczej nie jest zakup "za centa.
Powiedzenie dotyczy klienta, który przychodzi, ogląda, przychodzi, ogląda, przychodzi, ogląda, niczego nie kupuje.

Cytat:
Napisane przez Plurabellle Pokaż wiadomość
Kupowania w internecie ie znając zapachu sobie po prostu nie wyobrazam.
Ja też, stąd zazwyczaj po prostu kupuję próbkę lub zdobywam ją drogą wymiany.


Cytat:
Napisane przez Plurabellle Pokaż wiadomość
No i sa takie miejsca, jak na przykład Quality, gdzie można sprawdzać zapachy wiele razy przed kupieniem jednego flakonika i nikt nie ma człowiekowi tego za złe.
Na pewno, owa frustracja, o której wspomniałam, z pewnością nie dotyczy wszystkich perfumerii i wszystkich pań.

No i o ile nic nie usprawiedliwia chamstwa, to entuzjazmu czasem po prostu nie miałabym sumienia się domagać

Edytowane przez anka_res
Czas edycji: 2010-10-08 o 10:33
anka_res jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 12:17   #3981
ropuszka
Zakorzenienie
 
Avatar ropuszka
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Aniu, masz racje, ze lazenie po to tylko, zeby sobie popsikac moze denerwowac. To, o czym napisala Cbr tez mnie dziwi - ze ludzie zlewaja sie bez opamietania jakby nie mogli raz czy dwa psiknac Ale tak ja piszecie czasami zachodzi koniecznosc przetestowania ponownie zeby sie upewnic. A zdarza sie tez, ze czlowiek przechodzac kolo perfumerii bo np. ma blisko prace, zaglada za konkretna nowoscia, ktorej ciagle nie ma i nie ma - wtedy wzrasta czestotliwosc takich wizyt A ja jestem niecierpliwa i lubie byc na biezaco jednak takie zachowanie moze wkurzyc personel - ze wlazi, szuka, obwachuje a nie kupuje. Zdarza mi sie jednak dosc czesto zajrzec i nie psiknac absolutnie nic tylko spojrzec czy jest juz zapach X lub o to zapytac - potem wychodze. Ale chyba zaczne chodzic tylko wtedy, kiedy musze cos naprawde kupic A metoda z poznawaniem zapachow poprzez kupno probek czy wymianke tez jednak kosztuje no i trzeba dlugo czekac, a przeciez perfumoholiczki chca juz i teraz
ropuszka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 12:53   #3982
6790786c74369d4f1da9b9af17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8421cef
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 28 448
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ropuszka Pokaż wiadomość
Aniu, masz racje, ze lazenie po to tylko, zeby sobie popsikac moze denerwowac. To, o czym napisala Cbr tez mnie dziwi - ze ludzie zlewaja sie bez opamietania jakby nie mogli raz czy dwa psiknac Ale tak ja piszecie czasami zachodzi koniecznosc przetestowania ponownie zeby sie upewnic. A zdarza sie tez, ze czlowiek przechodzac kolo perfumerii bo np. ma blisko prace, zaglada za konkretna nowoscia, ktorej ciagle nie ma i nie ma - wtedy wzrasta czestotliwosc takich wizyt A ja jestem niecierpliwa i lubie byc na biezaco jednak takie zachowanie moze wkurzyc personel - ze wlazi, szuka, obwachuje a nie kupuje. Zdarza mi sie jednak dosc czesto zajrzec i nie psiknac absolutnie nic tylko spojrzec czy jest juz zapach X lub o to zapytac - potem wychodze. Ale chyba zaczne chodzic tylko wtedy, kiedy musze cos naprawde kupic A metoda z poznawaniem zapachow poprzez kupno probek czy wymianke tez jednak kosztuje no i trzeba dlugo czekac, a przeciez perfumoholiczki chca juz i teraz
A ja dodam swoje dwa zdania
uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło.
sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.
6790786c74369d4f1da9b9af17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8421cef jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 13:10   #3983
Fenris
Czekam na Ragnarok
 
Avatar Fenris
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 23 188
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania
uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło.
sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.[/QUOTE]
Dokładnie. Zgadzam się w 100%. To jest praca, a jak się nie podoba kontakt z klientami to niech się zatrudni tam, gdzie tego kontaktu nie będzie.
Fenris jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 15:06   #3984
Plurabellle
Zadomowienie
 
Avatar Plurabellle
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez cbr Pokaż wiadomość
a ja raz jeszcze poruszę kwestię zlewania się testerami w perfumerii
no jest to dla mnie zwyczajnie obrzydliwe
ostatnio chciałam jeszcze przed wspólnymi zakupami poniuchać ponownie Escadę Absolutely Me - już sięgałam po buteleczkę, kiedy nagle babeczka stojąca tuż przy mnie zanurkowała i pierwsza chwyciła flakonik - kilka spojrzeń, czy nikt nie patrzy i zaapliowała sobie pierdylion psików na sweterek, flakonik prawie rzuciła, w dodatku nie ma miejsce i wybiegła z S.
a ja zaczęłam zbierać szczenę z podłogi

żałuję strasznie, że stałam tam jak głupia i się tylko przyglądałam, zamiast zwrócić uwagę
Nie wiem, jak "przedmówczynie", ale mnie nie chodziło o wylanie na siebie pół flakona, bo to naprawdę jest hardkor. Zwłaszcza, jesli ktoś się tak bryzga > 1 zapachem (co też widywałam...)

Chodziło mi o możliwość powąchania testera lub jednego psiku w bloter, by sprawdzić co to za zapach w ogóle jest.

Cytat:
Napisane przez anka_res Pokaż wiadomość
Nie no, oczywiście, jednak być może panie te są skazane na codzienne oglądanie pielgrzymek testujących, które NIGDY niczego nie kupują.
Może ja dziwna jestem, ale nie wydaje mi się jakąs męką patrzenie na potencjalnych kllientów, kiedy pracuje się w sklepie.

Każda z nas jest w swojej pracy "skazana" na robienie tego, co wchodzi w zakres jej obowiązków, a jednak, podpisałyśmy umowy, że będziemy robić to czy tamto, więc robimy, nawet jak nam się nie chce. Taki los.

[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania
uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach[/B][/QUOTE]

Zgadzam się.

Jeśli się dostaje prowizję od sprzedaży, to... no mnie w tej sytuacji zależałoby, żeby ludziom chciało się powracać do mnie, a nie spławialabym ich z kwitkiem... Tak mi się zdaje, w każdym razie...

Tak więc nie rozumiem, czemu miałabym kupować próbkę każdego zapachu w internecie, aby czasem nie przeszkadzać owym paniom w miejscu ich pracy... Ciekawi mnie wiele zapachów i aby sobie tak w ciemno kupować musialabym chyba znaleźc kolejną pracę ;-) Może w takiej perfumerii się zatrudnię dodatkowo - będe sobie wąchać co chcę, a klientom nie dam!

Cytat:
Napisane przez Fenris Pokaż wiadomość
Dokładnie. Zgadzam się w 100%. To jest praca, a jak się nie podoba kontakt z klientami to niech się zatrudni tam, gdzie tego kontaktu nie będzie.
Też się zgadzam.

Edytowane przez Plurabellle
Czas edycji: 2010-10-08 o 15:10
Plurabellle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 15:21   #3985
cbr
never say no to panda
 
Avatar cbr
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 8 318
GG do cbr
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez Plurabellle Pokaż wiadomość
Nie wiem, jak "przedmówczynie", ale mnie nie chodziło o wylanie na siebie pół flakona, bo to naprawdę jest hardkor. Zwłaszcza, jesli ktoś się tak bryzga > 1 zapachem (co też widywałam...)

Chodziło mi o możliwość powąchania testera lub jednego psiku w bloter, by sprawdzić co to za zapach w ogóle jest.
ale ja nie nawiązywałam do Twojego postu, ja się po prostu wyżalałam z ostatniego bulwersa perfumeryjnego, bo było to zwyczajnie dla mnie obleśne
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]

Edytowane przez cbr
Czas edycji: 2010-10-08 o 15:45
cbr jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 15:29   #3986
ewika70
Zadomowienie
 
Avatar ewika70
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 679
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania
uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło.
sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.[/QUOTE]

Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości i dodam jeszcze, że powinniśmy (w sensie my-klienci) wykazywać się większą asertywnością podczas przetrząsania sklepowych półek.
Kiedy wchodzę do dużej sieciowej perfumerii i chcę coś przetestować albo zwyczajnie pooglądać, nie przejmuję się śledzącymi mnie tabunami ochroniarzy ani narzucającymi się ze swoją pomocą ekspedientkami. Guzik mnie obchodzi co obsługa myśli o moich ciuchach, wadze, wieku, możliwościach finansowych itp.
Rozumiem, że każdy w tym układzie ma swoją rolę do wypełnienia.
Ochroniarz musi pilnować towaru, pani służyć radą przy ewentualnym zakupie, a ja jestem w tym sklepie najważniejszym ogniwem - zapoznaję się z jego ofertą (co obejmuje także testowanie kosmetyków) i dokonuję zakupu lub nie.
ewika70 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 15:50   #3987
Plurabellle
Zadomowienie
 
Avatar Plurabellle
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez cbr Pokaż wiadomość
ale ja nie nawiązywałam do Twojego posta, ja się po prostu wyżalałam z ostatniego bulwersa perfumeryjnego, bo było to zwyczajnie dla mnie obleśne


Mnie kiedyś opadły ręce, buty i wszystko, gdy zobaczyłam"watahę" nastolatek, które wpadły do perfumerii, robiąc wiele hałasu o nic i zaczeły lać siebie same oraz nawzajem, jak również wszystkich, którzy znaleźli się w zasięgu "psiku", wszystkim, co im w ręce wpadły.

Kompozycja zapachowa, która powstała na każdej z nich mogła być zabójcza.

^BTW. To też jest zachowanie bulwersujące w perfumerii.

Co było potem nie mam pojęcia, wolałam się usunąć z pola rażenia.

Do wychowywania cudzych dzieci jestem ostatnio zniechęcona, bo już nie chce mi się kłócić z matkami, które pozwalają potomstwu śmiecić, bluzgać i spluwać gdzie popadnie, także w autobusach, przychodniach itp. i nie mogą pojąć, że inni nie podchodza podobnie. (ale to temat na inna dyskusje.)
Plurabellle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 16:49   #3988
anka_res
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Jak widac dowodnie jestem w mniejszosci ale ja krzywe spojrzenia tych pan czesciowo rozumiem.

Na szczescie w pracy nie mam do czynienia z klientami ^^

Edytowane przez anka_res
Czas edycji: 2010-10-08 o 16:50
anka_res jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 20:48   #3989
piroksena
Zadomowienie
 
Avatar piroksena
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 506
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez cbr Pokaż wiadomość
a ja raz jeszcze poruszę kwestię zlewania się testerami w perfumerii
no jest to dla mnie zwyczajnie obrzydliwe
ostatnio chciałam jeszcze przed wspólnymi zakupami poniuchać ponownie Escadę Absolutely Me - już sięgałam po buteleczkę, kiedy nagle babeczka stojąca tuż przy mnie zanurkowała i pierwsza chwyciła flakonik - kilka spojrzeń, czy nikt nie patrzy i zaapliowała sobie pierdylion psików na sweterek, flakonik prawie rzuciła, w dodatku nie ma miejsce i wybiegła z S.
a ja zaczęłam zbierać szczenę z podłogi

żałuję strasznie, że stałam tam jak głupia i się tylko przyglądałam, zamiast zwrócić uwagę
Zwrócić uwagę? Ale o co? Przeca psiki nie reglamentowane, kto chce niech się tam i psika... Mnie to co najwyżej lekko tylko potrafi rozbawić.

[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania
uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło.
sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.[/QUOTE]

C'est ca. Mają być miłe i już, bez antycypowania czy ktoś hojnie sypnie kasiwem czy nie. Ale w Polsce często uderza pewna maniera bycia nie w sosie - zwłaszcza w miejscu pracy
__________________

piroksena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-08, 21:00   #3990
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.

Cytat:
Napisane przez ropuszka Pokaż wiadomość
Pisalam pare postow wyzej, ze mnie ignoruja w perfumeriach. No i masz - doczekalam sie. Wchodze do Douglasa - sprawdzic czy maja nowego Kleina i czy jeszcze jest The Different Company. Weszlam, wzielam koszyk, zrobilam jeden krok naprzod i pewna pani ekspedientka pyta malo uprzejmie"Czego pani szuka?", z taka mina, jakbym byla niepozadanym gosciem. Ja mowie, ze na razie dziekuje za pomoc. Podreptalam w kierunku niszowcow, ktore stoja na samym koncu, wzielam jeden w lapke i patrze na pojemnosc/cene. Ta sama baba leci do mnie i pyta z naciskiem "Czego pani szuka?". Wycedzilam przez zeby, ze rozgladam sie, dajac do zrozumienia, ze jest namolna. Wsadzilam flakon do koszyka i poszlam do kasy, gdzie inna kobieta byla chyba niepocieszona, ze kupilam cos, na co nie maja teraz bonusow za sprzedaz Bylam tam moze 1,5 minuty w sumie - stanie przy kasie zajelo chyba 60% czasu
o wlaśnie, mnie w Dogulasie taka rzecz spotykała dosyć często. Najgorszy przypadek, jaki mi się trafił, to gdy poszłam do Douglasa po zestaw CLinique i Hugo Bossa dla TŻ. Wchodzę, a nikt mnie nie obskoczył (o dziwo), szukam interesujących mnie rzeczy i nie mogę znaleźć mydełka nr 2. Mówię więc do ekspedientki, czy mogłaby mi pomóc, a ona "zaraz". Po czym poszła na zaplecze i nie wróciła. Podeszłam do drugiej, powiedziała, że zaraz podejdzie koleżana od Clinique i dalej układała perfumy. Stoję jak ta głupia, nie wiem, co mam począć ze sobą, bo dalej nikt nie podchodzi. W końcu wychodzi jakaś zupełnie inne pani z zaplecza i mówi "w czymś pomóc?" A ja na to, że tak, chciałam mydełko clinique nr 2, ale nie widzę na półce, a ona , że zaraz ktoś podejdzie. Było to dosyć dziwne, bo one zawsze tak obskakują człowieka, że nie zdążę powiedzieć, co bym chciała, a już to mam. Czekałam chyba z 5 min, aż w końcu sobie poszłam. Nie kupiłam,czego chciałam. Zakupy zrobiłm w Sephorze
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2023-02-18 23:15:40


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.