|
|||||||
| Notka |
|
| Perfumy Fora, na których znajdziesz porady w zakresie perfum. Zapraszamy do dyskusji. Zanim napiszesz post zapoznaj się z FAQ oraz Przewodnikiem po perfumach. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3961 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Pisalam pare postow wyzej, ze mnie ignoruja w perfumeriach. No i masz - doczekalam sie. Wchodze do Douglasa - sprawdzic czy maja nowego Kleina i czy jeszcze jest The Different Company. Weszlam, wzielam koszyk, zrobilam jeden krok naprzod i pewna pani ekspedientka pyta malo uprzejmie"Czego pani szuka?", z taka mina, jakbym byla niepozadanym gosciem. Ja mowie, ze na razie dziekuje za pomoc. Podreptalam w kierunku niszowcow, ktore stoja na samym koncu, wzielam jeden w lapke i patrze na pojemnosc/cene. Ta sama baba leci do mnie i pyta z naciskiem "Czego pani szuka?". Wycedzilam przez zeby, ze rozgladam sie, dajac do zrozumienia, ze jest namolna. Wsadzilam flakon do koszyka i poszlam do kasy, gdzie inna kobieta byla chyba niepocieszona, ze kupilam cos, na co nie maja teraz bonusow za sprzedaz
Bylam tam moze 1,5 minuty w sumie - stanie przy kasie zajelo chyba 60% czasu
|
|
|
|
|
#3962 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: (prawie) Olsztyn
Wiadomości: 747
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
He he, ropuszko, ja mam odwrotnie
Pół roku temu wchodziłam do perfumerii z miną dziecka w kościele i od razu dobiegało do mnie przynajmniej 5 dobermanic, uparcie sprzedając Jungle, nawet gdy mówiłam, że już mam. Teraz wchodzę, czegoś konkretnego szukam i żadna nie podejdzie!
__________________
|
|
|
|
|
#3963 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 679
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() A w przedmiotowej kwestii... Byłam niedawno, po raz pierwszy - i zapewne ostatni - w perfumerii o wdzięcznej nazwie Marionaud. Stwierdzam kategoryczne, że na miano perfumerii to ten skład nie zasługuje. Na całą długość ściany w tym sklepie stały półki z pyszniącymi się na nich kolorowymi flakonami perfum. Oko się ucieszyło, a ręce same wyciągały po nie. Szkoda tylko, że żaden z zapachów nie posiadał testera. Dacie wiarę? Pierdyliard flaszek, ale klient może tylko patrzeć. Może to miejsce dla beznosych mutantów z ogromnymi ślepiami. Któż to wie... Na moje pytanie, czy mogę zapoznać się z zapachem X, ekspedientka odpowiedziała z rozczulającą szczerością, że niestety nie. -No to skąd mam wiedzieć, jaki to zapach? - zapytałam ponownie. - Ładny - odpowiedziała pani. ![]() To jakiś żart był, wkrętka? Chyba nie będę się zastanawiać. Jest tyle bardziej przyjaznych klientowi miejsc, w których mogę zostawić swoją ciężko zarobioną kasę. |
|
|
|
|
|
#3964 | |
|
Noc żywych, dzikich tru(p)skawek
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Kraków/Lublin
Wiadomości: 12 627
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
![]() Cytat:
![]() Kpina w żywe oczy! Juz nawet Rossmann uwolnił testery z zamykanych na kluczyk szafek... Z drugiej strony to troche dziwne, bo u mnie w mieście na zaopatrzenie Marionnaud w testery nie sposób narzekac. Wietrzę jakiś przekręt ze strony pań sprzedawczyń...
__________________
"Kobieta, która się nie perfumuje nie ma przyszłości" Coco Chanel Rozpaczliwie poszukuję chociaż kropelki:Guerlain Aqua Allegoria Rosa Blanca, Thierry Mugler A*Men: Pure Coffee, Pure Malt Creation, Pure Energy, Pure Wood, Ultra Zest |
|
|
|
|
|
#3965 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 24 064
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
, jak pani mówi, że ładny to ładny, a jak mówi to się zna |
|
|
|
|
|
#3966 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 993
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#3967 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 7 530
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
Burberry Body Intense i inne oddam książki i elektronika ciuchy, buty, torebki itp. |
||
|
|
|
|
#3968 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 657
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
, odkąd zobaczyłam tą profanację, to sobie obiecałam, że moja noga więcej tam nie stanie.
|
|
|
|
|
|
#3969 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 679
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Może u mnie w mieście jakiś trefny ten Marionnaud albo cuś?
Zjawisko braku testerów w perfumerii takiej jak ta, zupełnie nie jest mi znane, a jak widzę (czytam) - w innych placówkach tej sieci da się co nieco wywąchać. Tym bardziej cały ten incydent wydaje mi się podejrzany. No... chyba, że rozeszło się po mieście, że wpadam regularnie do co większych perfumerii i testuję jak szatan pachnidła wszelkie aż do ciemnej nocy - czyniąc w ten sposób poważny uszczerbek w sklepowych zapasach (ha, ha, ha)![]() Możliwe także, że zmienię w przyszłości taktykę zakupów upraszczając cały proces do maximum. Zamiast rozstrząsać niepotrzebnie niuanse takie jak marka, cena, tudzież bukiet zapachowy - w całości zdam się na profesjonalną opinię konsultantki, prosząc jedynie żeby było tanio, dużo i ładnie.
|
|
|
|
|
#3970 |
|
Szef ds. Wymianek
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 17 843
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
ewiko, w M. w moim miescie moze az tak zle nie jest, jak u Ciebie, ale tez ubogo. to juz Sephora i Douglas o wiele lepiej wyposazone w testery (choc Douglas mnie wkurza troche tymi flaszkami upychanymi bez ladu i skladu na bocznych polkach). generalnie, w M. asortyment ostro przerzedzony, a testery, to jak laska...
__________________
Rebecca Minkoff Bree Body Black (nowa, z metkami)
szuka nowego domu |
|
|
|
|
#3971 |
|
Zona najukochanszego Meza
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Matlock Island
Wiadomości: 2 745
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
W Warszawie to samo - chcialam powachac Womanity w M. Butelek mnostwo testerow zero. No i 3 panie z ktorych zadna sie mna nie zainteresowala ...
__________________
I |
|
|
|
|
#3972 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Z Marionaud - to samo wrażenie, jeszcze w tej, w której byłam znaczna część butelek stała na półkach oddzielonych od klientów ladą.
Moja przygoda: Wchodzę do perfumerii (chyba nie sieciowa, ale taka bardzo elegancka), widzę perfumy, które mnie interesują, ale zapachu nie znam. Pytam panią, czy można powąchać, pani patrzy podejrzliwie, ale jedna butelka rozpakowana stoi, więc mi ją z pewnym ociaganiem podaje. Otwieram (pani marszczy brwi) wącham korek i pytam, czy mogę boltterek prosić, by sobie psiknąć, a pani: - Jak to psiknąć? Jak ja potem sprzedam takie wypsikane?!
__________________
Czytadła na wakacje szukają nowych domków! |
|
|
|
|
#3973 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 993
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() Mam dylemat: nie wiem czy śmiać się, czy płakać
__________________
|
|
|
|
|
|
#3974 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Rzeczywiscie ciekawe te historie - Wasze i moje
Zdawalo mi sie, ze od paru lat jest normalniej, moze wlasnie dlatego, ze sieciowki weszly i nie ma juz "racjonowania" psikow z testera... Niestety to co tutaj czytam i z czym sama sie spotykam (niezaleznie od tego w co jestem ubrana itp.), pozwala mi dojsc do smutnego wniosku, ze powracaja czasy komuny A panie sprzedajace przeciez nie w swoich wlasnych perfumeriach zachowuja sie jakby wlasne skarby sprzedawaly i musza miec pewnosc, ze produkt trafia w dobre, czy raczej "odpowiednie" rece I juz byle kto testera do lapki nie dostanie, oj nie A my paskudny lazimy do tych przybytkow luksusu zeby sie za darmo wyperfumowac i dostajemy takich min na sam widok Guerlaina czy Chanel Potrafie to wytlumaczyc jedynie tym, ze jest kryzys i moze perfumerie wprowadzaja teraz nowa polityke wobec klientow, co przejawia sie tym, ze sprzedawczynie (tak, tak, nie powiem inaczej) mierza wszystkich wzrokiem i dziela na lepszych i gorszych klientow. A nie daj Boze jak przyjdziesz czesciej niz raz na 3 tygodnie i kupisz tylko lakier do paznokci, wypsikujac przy okazji 0,01 ml zapachu za 400 zl Podejrzewam, ze jak ktos (tak jak ja) zaglada co chwile do perfumerii w celu poznania nowosci zapachowych, ktorych jest masa (po ty by pozniej tam wrocic i zdecydowac sie na cos co naprawde go usatysfakcjonuje), to zostaje "wylapany" przez personel i potem sie zaczyna wlasnie chowanie testerow, ignorancja albo odwrotnie - atakowanie pytaniem czego sie szuka i lazenie krok w krok, zebym jak najszybciej wyszla i jak najmniej wypsikala. Nie patrzy sie na to, ze czlowiek poza wypsikiwaniem testerow kupuje jeszcze drogi podklad, tusz, roz, regularnie wykupuje spory zapas wacikow i ichnich preparatow do demakijazu Oczywiscie sa wyjatki, bo mam moze ze dwie ekspedientki z prawdziewego zdarzenia, ktore wiedza co kupuje i za ile i zawsze sa mile i chca mi dogodzic (a sa to troche starsze osoby a nie siksy). Moja rada na to wszystko jest jedna - jesli chcecie byc dobrze traktowane to zjawiajcie sie w perfumeriach raz na miesiac (nie czesciej) z pelna lista rzeczy, ktore chcecie kupic. Podejdzcie do ekspedientki, powybrzydzajcie nad wszystkim i zrobcie zakupy na min. 400 zł. Dostaniecie wtedy probki jakie tylko chcecie i bedziecie mogly testowac pachnidla w zaciszu domowym, w swietym spokoju Okrutne, ale sie sprawdzi. Perfumeria to jak supermarket - wchodzicie tam tylko wtedy, kiedy naprawde chcecie cos kupic a to cos wypelnia Wam koszyk po brzegi
|
|
|
|
|
#3975 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() A w waciki to się lepiej obkup w Rossmanie (lilibe), tanie jak barszcz i ok nawet dla wyskokowych cer
__________________
♥♡
|
|
|
|
|
|
#3976 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
A jednak zapach tych perfum chciałabym poznać, bo inaczej ich nie kupię... (Wystarczy kupowanie w ciemno na wiadomym forum)... Takie dziwne (?) mam wymagania...
__________________
Czytadła na wakacje szukają nowych domków! |
|
|
|
|
|
#3977 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Wydaje mi się, że panie w perfumerii w wielu wypadkach "strzelają focha" z powodu natłoku osób, które przychodzą, testują i ... nigdy nie kupują. To oczywiście nie dotyczy Ropuszki - tutaj zero zrozumienia. Niemniej gdyby moja pensja/premia zależała od kupujących, też by mnie to frustrowało zapewne. Ja w perfumeriach stacjonarnych nie kupuję (no, raz na ruski rok), zatem i testować tam nie chodzę (jak już, to obejrzeć flakon, a i to z raz na pół roku). Po części zatem niektóre z pań ekspedientek rozumiem (wiem, że to kontrowersyjny pogląd
. Nie lubię być klientem, co kupi za centa, a hałasu narobi za dolara. Mój styl zakupów to konkretnie, szybko i na temat.
|
|
|
|
|
#3978 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Ale przecież tu nie chodzi o robienie hałasu i domaganie sie czegoś od pań. Wąchanie testerów w sieciowych perfumeriach to samoobsługa i nikogo nie trzeba do tego angażować. Nie wspominając o tym,że perfumy to raczej nie jest zakup "za centa.
Kupowania w internecie ie znając zapachu sobie po prostu nie wyobrazam. No i sa takie miejsca, jak na przykład Quality, gdzie można sprawdzać zapachy wiele razy przed kupieniem jednego flakonika i nikt nie ma człowiekowi tego za złe.
__________________
Czytadła na wakacje szukają nowych domków! |
|
|
|
|
#3979 |
|
never say no to panda
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
a ja raz jeszcze poruszę kwestię zlewania się testerami w perfumerii
no jest to dla mnie zwyczajnie obrzydliwe ![]() ostatnio chciałam jeszcze przed wspólnymi zakupami poniuchać ponownie Escadę Absolutely Me - już sięgałam po buteleczkę, kiedy nagle babeczka stojąca tuż przy mnie zanurkowała i pierwsza chwyciła flakonik - kilka spojrzeń, czy nikt nie patrzy i zaapliowała sobie pierdylion psików na sweterek, flakonik prawie rzuciła, w dodatku nie ma miejsce i wybiegła z S. a ja zaczęłam zbierać szczenę z podłogi żałuję strasznie, że stałam tam jak głupia i się tylko przyglądałam, zamiast zwrócić uwagę
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
|
|
|
|
|
#3980 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
No i o ile nic nie usprawiedliwia chamstwa, to entuzjazmu czasem po prostu nie miałabym sumienia się domagać
Edytowane przez anka_res Czas edycji: 2010-10-08 o 10:33 |
||||
|
|
|
|
#3981 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Aniu, masz racje, ze lazenie po to tylko, zeby sobie popsikac moze denerwowac. To, o czym napisala Cbr tez mnie dziwi - ze ludzie zlewaja sie bez opamietania jakby nie mogli raz czy dwa psiknac
Ale tak ja piszecie czasami zachodzi koniecznosc przetestowania ponownie zeby sie upewnic. A zdarza sie tez, ze czlowiek przechodzac kolo perfumerii bo np. ma blisko prace, zaglada za konkretna nowoscia, ktorej ciagle nie ma i nie ma - wtedy wzrasta czestotliwosc takich wizyt A ja jestem niecierpliwa i lubie byc na biezaco jednak takie zachowanie moze wkurzyc personel - ze wlazi, szuka, obwachuje a nie kupuje. Zdarza mi sie jednak dosc czesto zajrzec i nie psiknac absolutnie nic tylko spojrzec czy jest juz zapach X lub o to zapytac - potem wychodze. Ale chyba zaczne chodzic tylko wtedy, kiedy musze cos naprawde kupic A metoda z poznawaniem zapachow poprzez kupno probek czy wymianke tez jednak kosztuje no i trzeba dlugo czekac, a przeciez perfumoholiczki chca juz i teraz
|
|
|
|
|
#3982 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 28 448
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło. sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze. |
|
|
|
|
|
#3983 |
|
Czekam na Ragnarok
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 23 188
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania
![]() uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło. sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.[/QUOTE] Dokładnie. Zgadzam się w 100%. To jest praca, a jak się nie podoba kontakt z klientami to niech się zatrudni tam, gdzie tego kontaktu nie będzie. |
|
|
|
|
#3984 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Chodziło mi o możliwość powąchania testera lub jednego psiku w bloter, by sprawdzić co to za zapach w ogóle jest. Cytat:
Każda z nas jest w swojej pracy "skazana" na robienie tego, co wchodzi w zakres jej obowiązków, a jednak, podpisałyśmy umowy, że będziemy robić to czy tamto, więc robimy, nawet jak nam się nie chce. Taki los. ![]() [1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania ![]() uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach[/B][/QUOTE] Zgadzam się. Jeśli się dostaje prowizję od sprzedaży, to... no mnie w tej sytuacji zależałoby, żeby ludziom chciało się powracać do mnie, a nie spławialabym ich z kwitkiem... Tak mi się zdaje, w każdym razie... ![]() Tak więc nie rozumiem, czemu miałabym kupować próbkę każdego zapachu w internecie, aby czasem nie przeszkadzać owym paniom w miejscu ich pracy... Ciekawi mnie wiele zapachów i aby sobie tak w ciemno kupować musialabym chyba znaleźc kolejną pracę ;-) Może w takiej perfumerii się zatrudnię dodatkowo - będe sobie wąchać co chcę, a klientom nie dam!![]() Też się zgadzam.
__________________
Czytadła na wakacje szukają nowych domków! Edytowane przez Plurabellle Czas edycji: 2010-10-08 o 15:10 |
||
|
|
|
|
#3985 | |
|
never say no to panda
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Edytowane przez cbr Czas edycji: 2010-10-08 o 15:45 |
|
|
|
|
|
#3986 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 679
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania
![]() uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło. sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.[/QUOTE] Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości i dodam jeszcze, że powinniśmy (w sensie my-klienci) wykazywać się większą asertywnością podczas przetrząsania sklepowych półek. Kiedy wchodzę do dużej sieciowej perfumerii i chcę coś przetestować albo zwyczajnie pooglądać, nie przejmuję się śledzącymi mnie tabunami ochroniarzy ani narzucającymi się ze swoją pomocą ekspedientkami. Guzik mnie obchodzi co obsługa myśli o moich ciuchach, wadze, wieku, możliwościach finansowych itp. Rozumiem, że każdy w tym układzie ma swoją rolę do wypełnienia. Ochroniarz musi pilnować towaru, pani służyć radą przy ewentualnym zakupie, a ja jestem w tym sklepie najważniejszym ogniwem - zapoznaję się z jego ofertą (co obejmuje także testowanie kosmetyków) i dokonuję zakupu lub nie. |
|
|
|
|
#3987 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 010
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() Mnie kiedyś opadły ręce, buty i wszystko, gdy zobaczyłam"watahę" nastolatek, które wpadły do perfumerii, robiąc wiele hałasu o nic i zaczeły lać siebie same oraz nawzajem, jak również wszystkich, którzy znaleźli się w zasięgu "psiku", wszystkim, co im w ręce wpadły. Kompozycja zapachowa, która powstała na każdej z nich mogła być zabójcza. ^BTW. To też jest zachowanie bulwersujące w perfumerii. ![]() Co było potem nie mam pojęcia, wolałam się usunąć z pola rażenia. Do wychowywania cudzych dzieci jestem ostatnio zniechęcona, bo już nie chce mi się kłócić z matkami, które pozwalają potomstwu śmiecić, bluzgać i spluwać gdzie popadnie, także w autobusach, przychodniach itp. i nie mogą pojąć, że inni nie podchodza podobnie.
__________________
Czytadła na wakacje szukają nowych domków! |
|
|
|
|
|
#3988 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Jak widac dowodnie jestem w mniejszosci
ale ja krzywe spojrzenia tych pan czesciowo rozumiem.Na szczescie w pracy nie mam do czynienia z klientami ^^ Edytowane przez anka_res Czas edycji: 2010-10-08 o 16:50 |
|
|
|
|
#3989 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania ![]() uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło. sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.[/QUOTE] C'est ca. Mają być miłe i już, bez antycypowania czy ktoś hojnie sypnie kasiwem czy nie. Ale w Polsce często uderza pewna maniera bycia nie w sosie - zwłaszcza w miejscu pracy
__________________
♥♡
|
|
|
|
|
|
#3990 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Perfumy
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:26.



Bylam tam moze 1,5 minuty w sumie - stanie przy kasie zajelo chyba 60% czasu


Pół roku temu wchodziłam do perfumerii z miną dziecka w kościele i od razu dobiegało do mnie przynajmniej 5 dobermanic, uparcie sprzedając Jungle, nawet gdy mówiłam, że już mam. Teraz wchodzę, czegoś konkretnego szukam i żadna nie podejdzie!












na sam widok Guerlaina czy Chanel 


