|
|
#4531 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Jula, tak,bo zaden nie byl z tego terenu a nikt nie chcial sie zgodzic na przeprowadzke, a ten, kto sie zgodzil na prace, szybko wymiekal, bo nie dalo sie zyc na walizkach.
Moj znajomy pracuje w znanym markecie, w najwiekszym wyzysku i nie w biedronie no i tez zaczynal od pomywacza. Dzis zarabia raptem 2100 zl i harówa nie z tej ziemi. Mobbing, wyzysk, koszmar. Nie zycze nikomu. W marketach spozywczych tak jest. Musze wybrac szkoly, a nuz sie rozkreca, ze bede zadowolona. |
|
|
|
#4532 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Kurcze nie mogę spać
Poczytałam sobie opinie na temat pracy w Orsayu i aż mi się odechciało. Ludzie piszą, że trzeba chodzić i kupować ich ciuchy i że nadgodziny są bardzo często i są płatne 80% a nie 100% i są wypłacane raz na 4 m-ce. W sumie to w Orsayu chyba jak nigdzie indziej te sprzedawczynie są nachalne i latają po drabinach. Jak ja nienawidzę być sprzedawcą Narzekanie i tak nic nie da, trzeba zacisnąć zęby i sztucznie się uśmiechać. W sumie nawet nie wiem po co to piszę, zamiast iść spać. |
|
|
|
#4533 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Magda, jak ja pracowałam w sklepie, to w grafiku sprzątanie przed lub po było uwzględnione i normalnie płatne. Tak samo wszystkie nadgodziny, nocne etc. Ale ja się bardzo przejmowałam kodeksem pracy i chciałam, żeby dziewczyny zarabiały jak najwięcej....
Zgadzam się jednak, że bycie sprzedawcą i ogólnie praca w sklepie to ciężki kawał chleba...
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
|
|
|
#4534 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 513
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
ja tez bylam sprzedawca a potem visualem, kiedy studiowalam i wspominam to dosyc dobrze mimo ze pajaczki na nogach mam do tej pory-pamiatka.
czasem mysle, zeby aplikowac na kierownika sklepu czy cos takiego, ale z drugiej strony...to jest tak naprawde stanowisko "pol-menedzerskie". cos jak team leader w korporacji. a takie "pol-zarzadzanie" to raczj btloby dla mnie frustrujace. |
|
|
|
#4535 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Lapinne, kierownik sklepu w gruncie rzeczy ma niewiele do gadania. I tak jest zalezny chocny od regionalnego, a regionalny od czlonkow zarzadu lub wczesniej od dyrektora. Takze kierownik sklepu tak naprawde jest o stanowisko wyzej od sprzedawcy, szkoda nerwow i umiejetnosci.
Jak pracowalam w sklepie firmowym, to nigdy nie mialam placonych przed i po - wprawdzie to bylo ok. 30 min. w kazdym przypadku, no ale jednak zbierała sie dodatkowa godzina. Nadgodzin nigdy nie robilismy, wiec spoko. Nie lubie sklepow, gdzie jest bardzo aktywna obsluga klienta i az sie na niego czeka za rogiem, zeby tylko złapać w swoje łapy. Taki jest sklep w którym wyladowałam oraz taki był ten, w ktorym pracowałam. Powstawala chora atmofera, klotnie, walki, koszmar jakis. Jedynie motywacja byla duza na osiaganie wlasnych wynikow. Dosc juz o tych sklepach. |
|
|
|
#4536 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Lapinne, to zalezy od sklepu, ale najczęściej jest tak, że jako kierownik sklepu 90% czasu sprzedajesz, obsługujesz klienta, sprzątasz a w 10% zarządzasz, robisz raporty, rekrutujesz et. I to jest dobijające, bo niby stanowisko jest menedżerskie, ale lecisz na szmacie jak wszyscy. W mojej poprzedniej pracy czyszczenie ścian i fug raz w tygodniu to była norma więc też aktywnie kierowniczki w tym uczestniczyły.
Wracałam do domu po kilku-kilkunastu g. i czułam się brudna. Pumas wyprzedziłaś mnie ![]() Tak - kierownik sklepu to jest "człowiek do bicia", który moze decydować o niewielu rzeczach ale za wszystko zbiera cięgi )
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ Edytowane przez Jula Czas edycji: 2010-11-13 o 09:25 |
|
|
|
#4537 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ja Cie Jula podziwiam, ze tyle wytrzymalas. Ze ogolnie w sklepie zamknelas sie na pare lat. Dla mnie pomieszczenia typu sklep sa jak złote klatki pelne ladnych rzeczy. Mecza mnie, dusza, chocby nie wiem jakie tam marki byly. Po prostu wiem, ze to nie dla mnie. Nigdy w zyciu bym sie nie cofnela do sklepu, nigdy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
#4538 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Pumas, ja lubiłam tę pracę, miałam super menedżerkę (tę wcześniejszą) która za dobre wyniki dawała super rabaty na rzeczy, ciuchy były piękne, klientki przynosiły nam wino, czekoladki w zamian za pomoc i najważniejsze: dobrze zarabiałam i sama ustalałam dla siebie czas pracy. Te dwie rzeczy sprawiły, że wytrzymałam tam tyle czasu, czyszcząc fugi na kolanach, targając kartony z ciuchami i generalnie nie rozwijając się
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
|
|
|
#4539 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 513
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
no wlasnie to mialam na mysli piszac o "pol-zarzadzaniu".
dla mnie najlepsze w tej pracy byly rabaty na ciuchy )) nie tylko w sklepie danej marki, ale w calym koncernie,dalej jeszcze garstka znajomych dziewczyn pracuje w tym sklepie i dzieki temu zawsze moge ze znizki korzystac, ale to juz nie jest to samo, co wlasna karta rabatowa
|
|
|
|
#4540 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 258
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Zadzwoniła do mnie kobita i pyta się jak ja się widzę w pracy przy sprzedaży wózków widłowych.
Nie no padaka totalna, w ogóle mnie to nie interesuje. Zresztą kobita powiedziała że szukają kogoś z wykształceniem mechanicznym, znającego się na wózkach, mającego zmysł techniczny. Więc w sumie nie wiem po co mnie zaprosiła na tą rozmowę..nie mają chętnych czy jak. Rozmowa za tydzień, ale nie chce mi się tam iść. Jestem zła że w ogóle na to posłałam CV, ale jakby napisali tak jak mi mówiła to bym w życiu nie składała aplikacji.
__________________
|
|
|
|
#4541 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Wątpię, żeby ktoś z wykształceniem technicznym miał ochotę zostać akwizytorem i magazynierem
__________________
“Aby pozbyć się pokusy należy jej po prostu ulec" Oscar Wilde
|
||
|
|
|
#4542 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 58
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
Nie jestem desperatką ![]() Nadal poszukuję, wysyłam.. Odchaczanie się w PUP mnie dobija, choć dopiero 2 spotkania miałam (jedno tydzien po rejestracji, drugie 2 tygodnie później). Pogardliwy wzrok Pana przeprowadzającego ze mną rozmowę doprowadzał do tego, że miałam ochotę wbić mu ołówek w nadgarstek powstrzymałam się jednak Postanowiłam zrobić za własne pieniążki kurs stylizacji paznokci Kiedyś całkiem dobrze szło mi amatorsko, więc może czas ogdrzać starą pasję
__________________
Gdyby każdy człowiek wiedział, co mówią o nim inni, nie byłoby na świecie ani jednej pary przyjaciół. Blaise Pascal
Edytowane przez 85lena Czas edycji: 2010-11-13 o 14:09 |
|
|
|
|
#4543 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
To nie byla chamska uwaga, tylko rzeczywistosc, tyczaca sie wielu z nas.
Jula, wiec sadze, ze pewnie do dzisiaj bys tam pracowala. Dobrze sie stalo, nie załuj
|
|
|
|
#4544 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Wiesz, też tak myślę... że nie miałabym "kopa", żeby coś zmienić.
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
|
|
|
#4545 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z mojego przytulnego kąta
Wiadomości: 8 424
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ja rozpoczynam poszukiwania od poniedzialku. Musze sie ustatkować.
Jula, pytanie proste: czy chcesz, zebym Cie zarekomendowała na moje miejsce ? |
|
|
|
#4546 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
|
|
|
|
|
#4547 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 58
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
[1=d45d073d235b2c61bfba836 ad9283865b35be1e1_67da090 142ca2;23221540]Co tak często?A następne kiedy?
[/QUOTE]Pierwszy raz idzie się tydzień po rejestracji (przecież jesteś bezrobotny, stać cię na kolejny przyjazd, co masz innego do roboty, no i przez te 7 dni mogło się wiele zmienić ).Potem ponieważ zostałam "szczęśliwą" posiadaczką statusu bezrobotnego z prawem do zasiłku, to na początku miesiąca musiałam się odchaczyć znów, co wypadło niecałe 2 tygodnie później. Teraz już normalnie co miesiąc, przez czas brania zasiłku, bo przecież tyle płacą, że co to dla mnie niepotrzebny przejazd 54 km. ![]() I tak oto byłam 3 razy w ciągu 4 tygodni ;] dodam, że by się zarejestrować musiałam o 6 stanąć w kolejce pod urzędem, by dostać nr do kolejny do rejestracji No i gdyby nie ten marny zasiłek, to nie rejestrowała bym się, bo to upokarzające tłumaczyć się z ilości wysłanych cv od ostatniego odchaczenia, ilości odpowiedzi na moje cv i odpowiadać na pytania w stylu "co Pani robi by znaleźć pracę? Czy cokolwiek Pani robi?" ![]()
__________________
Gdyby każdy człowiek wiedział, co mówią o nim inni, nie byłoby na świecie ani jednej pary przyjaciół. Blaise Pascal
Edytowane przez 85lena Czas edycji: 2010-11-13 o 20:42 Powód: literówki |
|
|
|
#4548 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 20
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Hej 85lena nie ma co tracić nerwów na urząd pracy (chociaż rzeczywiście często musisz chodzić bo ja tak co 3 m-ce muszę się podpisać, że byłam). Mi otwarcie powiedzieli,że za ich pośrednictwem raczej nic nie znajdę.
|
|
|
|
#4549 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 58
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
Gdyby nie to, to bym ich biurokrację olała Nie mam doświadczenia
__________________
Gdyby każdy człowiek wiedział, co mówią o nim inni, nie byłoby na świecie ani jednej pary przyjaciół. Blaise Pascal
Edytowane przez 85lena Czas edycji: 2010-11-13 o 20:51 Powód: literówka ;) |
|
|
|
|
#4550 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Czasem człowiek ma ochotę spytać ich "Co wy k**** wiecie o szukaniu pracy?" Pytania też takie miałam. Nie wiem co im to daje, chyba tylko udają, że się interesują
|
|
|
|
#4551 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Pumas dzięki, ale nie. Chciałabym coś bardziej stacjonarnego w tym momencie.
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
|
|
|
#4552 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 4 158
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
__________________
I spent my whole childhood wishing I was older. Now I'm older, it sucks. |
|
|
|
|
#4553 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
cholerna niesprawiedliwośc
mój brat właśnie się chwalił że dostał pracę na stałe w starostwie (nawet studiów jeszcze nie skończył), pomijam już fakt że wcześniej był tam na stażu (po raz kolejny) a mi się w UP mówi że nie mogę pójśc na staż bo już byłam 8 mc-y...![]() a jak ja 2 lata temu pytałam o staż w starostwie to mi pan wicestarosta powiedział że gdybym była po zawodówce to by mnie przyjął a mgr nie potrzebuje |
|
|
|
#4554 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 4 158
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Mabi84 - współczuję
Dzisiaj wzięło mnie na podsumowania i przemyślenia. Doszłam do etapu że coraz bardziej zastanawiam się nad zmiana miejsca zamieszkania. Pracy szukam od roku z przerwami, szukam też okresowo mniej lub bardziej intensywnie (w międzyczasie pracowałam pół roku). Przez ten okres byłam na wielu rozmowach rozmowach, ale tak naprawdę tylko 2-3 firmy były takie że bardzo chciałam tam pracować. To że chciałam tam pracować oznacza tylko tyle że warunki były jasne, pensja nie głodowa i stanowisko z umową o pracę. Ani jedna z tych firm nie proponowała nawet po okresie próbnym umowy o pracę na czas nieokreślony. Dwie z nich proponowały pensję ok 2000 zł, jedna prawdopodobnie 2500 zł, resztą przeważnie 1500 lub mniej. Dwukrotnie pracowałam za pensję 1500 zł i powiem szczerze że jeśli się mieszka na swoim i nie jest na utrzymaniu rodziców itp to ciężko jest związać koniec z końcem za takie pieniądze. Do tego tylko cztery z tych firm dawały możliwość awansu. Cv mam całkiem dobre, doświadczenie spore i wszechstronne. Mój up zajął się w tym roku zwolnionymi z dużych firm mężczyznami i proponuje tylko kursy typu wózki widłowe itp. Na kursy płatne nie mogę sobie pozwolić. Szczerze to mam już dość
__________________
I spent my whole childhood wishing I was older. Now I'm older, it sucks. |
|
|
|
#4555 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 1 122
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
ojjjj masakra jest
![]() Ja w obecnej nie widzę perspekty rozwoju. Obecnie mam 1800 brutto, czyli 1320,43 netto Jakim cudem mam z takiej kwoty iść na swoje i jakoś dać sobie radę???Nie widzę tego. Przecież stanowisko Specjalista ds. kadr i płac, wiec konkretne nie? Niestety firma badziewna, nikt nigdy nie słyszał o niej eh:/Niby mają po okresie próbnym dać więcej o 200 zł, no oki to będzie 1500 na rękę, hmmm na takim stanowisku????Cały czas wydaję mi się, że to jest za mało ![]() ![]() ![]() ![]() Jutro mam rozmowę w banku jako Asystentka bankowa. No ciekawe ciekawe. Hmmm tylko żeby to nie była jakaś ściema, typu samozatrudnienieeeeeeeee |
|
|
|
#4556 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Ech dziewczyny, smutne to wszystko
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
|
|
|
#4557 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
nie no to żart oczywiście, mój Tż zarabia ok. 4000 a ja jak mam zarobic max.1300 na rękę to wyglądam przy nim po prostu śmiesznie póki co nawet te 1300 to dla mnie marzenie nie do spełnienia
|
|
|
|
|
#4558 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Zsumuj swoje wynagrodzenia za rok, wtedy to jego 4000 będzie wyglądało marnie
__________________
“Aby pozbyć się pokusy należy jej po prostu ulec" Oscar Wilde
|
||
|
|
|
#4559 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
Cytat:
ale póki co nie zarabiam wcale |
|
|
|
|
#4560 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 58
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się:)
[1=d45d073d235b2c61bfba836 ad9283865b35be1e1_67da090 142ca2;23224669]Czasem człowiek ma ochotę spytać ich "Co wy k**** wiecie o szukaniu pracy?" Pytania też takie miałam. Nie wiem co im to daje, chyba tylko udają, że się interesują
[/QUOTE]może mają płacone premie w zalezności od ilości durnych pytań, które zadadzą? Cytat:
__________________
Gdyby każdy człowiek wiedział, co mówią o nim inni, nie byłoby na świecie ani jednej pary przyjaciół. Blaise Pascal
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Praca i biznes
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:36.





Poczytałam sobie opinie na temat pracy w Orsayu i aż mi się odechciało. Ludzie piszą, że trzeba chodzić i kupować ich ciuchy i że nadgodziny są bardzo często i są płatne 80% a nie 100% i są wypłacane raz na 4 m-ce. W sumie to w Orsayu chyba jak nigdzie indziej te sprzedawczynie są nachalne i latają po drabinach. Jak ja nienawidzę być sprzedawcą 
)




Nie no padaka totalna, w ogóle mnie to nie interesuje. Zresztą kobita powiedziała że szukają kogoś z wykształceniem mechanicznym, znającego się na wózkach, mającego zmysł techniczny. Więc w sumie nie wiem po co mnie zaprosiła na tą rozmowę..nie mają chętnych czy jak.



Nie jestem desperatką 
powstrzymałam się jednak
Kiedyś całkiem dobrze szło mi amatorsko, więc może czas ogdrzać starą pasję



