Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011 - Strona 57 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-01-31, 22:58   #1681
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez Vaniliova11 Pokaż wiadomość
Brumek napewno jestes z drugiego końca Polski miała bym daleko
No troche daleko Ale czego się nie robi dla malucha


Cytat:
Napisane przez aania_20 Pokaż wiadomość
ale masz dobrze a to nie jest może tak że np przychodnie mogą mieć różnie kontrakty podpisane? Tak jest np u stomatologa - u jednej za kanałowe płaciłam i to sporo, a u tej do której teraz chodzę- też na nfz, jeszcze nie zapłaciłam ani raz...
kurczę, może o tak jest, nie mam o tym zielonego pojęcia, ale kto wie...

Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!! strasznie sie czuje po tej wizycie......
Dziewczyno, ale teraz to się ciesz a nie zamartwiaj!!! Przeżyłaś koszmar, ale to była tylko chwilka a w końcu wszystko jest dobrze! Tym bardziej powinnaś się cieszyć
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 08:27   #1682
pieleszka
Wtajemniczenie
 
Avatar pieleszka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

dzień dobry

jej zostawić Was na popołudnie i potem trzeba nadrabiać... wykończyć potraficie kobiety a ja mam od męża zakaz przesiadywania przed kompem w domu, bo twierdzi, że jak w pracy bite 8 godzin sie gapię w monitor to już za duzo i on się martwi więc teraz mnie będzie pilnował w domu, żebym, nie "przedawkowała"

agula biedna Ty...rozumiem wczorajszy nastrój, ale pomyśl sobie, że na szczęście wszystko z dzidzia dobrze i już się nie stresuj
zmalowana a Ty czemu smutna po wizycie??

a co do pokoju maluszka, to my nie mieszkamy niestety "na swoim" tylko w domu rodziców (póki co jeszcze sami, ale nie wiadomo jak długo), a ja się łudzę, że za jakieś 2 lata może czegoś swojego się doczekamy więc póki co nie będę szalała u mamy w domu z urządzaniem - nie moich de facto- pokoi...po prostu odmalujemy sypialnię, w której z mężem śpimy - i tak ją chciałam odśieżyc, bo już wypada. kolor taki jak był dotychczas - ciemny brąz. tylko tym razem chcę sobie na jedna ścianę nakleić taki ładny kwiatowy motyw tapetowy w kolorach ecru, jasny i troszkę ciemniejszy brąz.... no i jak wyniosę z pokoju meble (w końcu będzie pretekst żeby je na smietnik wystawić, bo mojej mamie wiecznie żal było...) to się zmieści i łóżeczko i komoda na ubranka i inne sprzęty...
__________________
Haneczka

Kobiety nigdy nie zrozumiesz. Nawet jeśli jesteś kobietą! (A.J.Cronin)
pieleszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 08:47   #1683
Oliweczka1985
Zakorzenienie
 
Avatar Oliweczka1985
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 4 158
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Hej hej

A dzisiaj znowu zimno i ponuro na dworze.
Wczoraj zjadlam obiad i odrazu cały zwymiotowalam, ale bez zbędnych komplikacji, typu ból brzucha, czy cos takiego. Powiedziałam mężowi, że za bardzo się najadłam i dzidzia mnie kopnęła w żolądek, to wyleciało

Jeśli chodzi o mieszkanie, to my mamy podobną sytuację do pieleszki-też mieszkamy u rodziców, ale sami, bo rodzice za granicą są, przyjeżdzają dwa razy do roku, no ale wiecznie to trwać nie będzie. Właśnie jutro przylatują, ale na dłużej na 3 miesiące-ale to super, uwielbiam jak są- zawsze weselej. A my usilnie chcemy kupić działkę budowlaną, ale takie ceny, no a gdzie budowa?? No ale nie mogliśmy dłużej czekać z dzidzią, bo tak to by można było w nieskończoność...
Mamy teraz jedną na oku, ale już nieraz tak było, więc nie pokładam w tycm wielkich nadziei, ale zobaczyć i rozpatrzyć trzeba. Marzymy o domku, nie chcemy w bloku
__________________

"...w małych rączkach mieści się cała miłość …''

Juleńka
Mateuszek
Oliweczka1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:01   #1684
agni82
Zadomowienie
 
Avatar agni82
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 232
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Agula biedactwo.Ciężko mi sobie nawet wyobrazic co czułaś. Ale teraz nie stresuj się, to tylko szkodzi. Polecam zastosowac się do mojej ulubionej zasady ciążowej: FESTINA LENTE (z łac. Śpiesz się powoli)
agni82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:29   #1685
Zmalowana
Zakorzenienie
 
Avatar Zmalowana
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Sytuacja w której się znalazłam sprawia, że nie potrafię się niczym cieszyć. I podejrzewam, że matką będę okropną. I szkoda mi już tego Maleństwa.
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy."


Zmalowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:34   #1686
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Mam nadzieję, że dziś będe miała więcej czasu na wizaż
póki co ogarniam chatę

ta w ogóle dziś skonczyłam 17.t.c.
zaczęliśmy 18.
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:35   #1687
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
umieram ze szczęścia
póki co nie ma cukrzycy
na czczo 61 mg/dl (norma do 110)
po 2 h (75 g) 79 mg/dl (norma do 140)


badanko będę powtarzała pewnie ok. 24.t.c.
ale teraz jestem szczęśliwa
witam wtorkowo z rana zjadłam talerz zupki grzybowej z wczoraj i sie przyjęło ładnie, może już mdłości poszły precz sobie? oby

to gratulacje Zanka za tak wspaniałe wyniki cieszę się że się uspokoiłaś
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:35   #1688
agni82
Zadomowienie
 
Avatar agni82
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 232
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Zmalowana aż tak źle? To nic że się nie cieszysz. Hormony robią swoje. Jest w Tobie teraz małe życie, za które jestes odpowiedzialna i na pewno będziesz dobrą matką. A maleństwo będzie Cię kochało bezwarunkowo. Bo to Ty je będziesz nosic przez 9 miesięcy w sobie.
agni82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:37   #1689
Stapelka
Rozeznanie
 
Avatar Stapelka
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 536
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Zmalowana - wiem że to wszystko świeże jest, ale życie snuje takie scenariusze, że nawet się nie spodziewasz. Nie będę pisać "zobaczysz będzie dobrze" bo to jeden z gorszych tekstów, ale staraj się żyć z dnia na dzień, i ciesz się że maluch zdrowy

Agula, to przeżyłaś - jak juz przebrnęłam i się uspokoiłam, to mi się maluch z jeżem skojarzył ze taki słodko zwinięty w kulkę a ta niedobra kobieta go obudziła z głębokiego snu) uff ale dobrze, że po wszystkim i ok jest

jeny już nie wiem co komu miałam gratulować - komuś udanej wizyty, komuś dziewczynki wybaczcie ale w pracy szybko czytam

Pieleszka - a co robisz z borelką? leczyłaś się, leczysz? 2 lata temu miałam schizę bo złapałam w wakacje 4 kleszcze i oczywiście naczytałam sie samych najgorszych rzeczy i już się widziałam z neuroboreliozą na wózku inwalidzkim brrrr. Na szczęście wyniki ok wyszły.
__________________
Pozdrawiam
Agnieszka
www.chorobytarczycy.eu
Stapelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:39   #1690
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Zmalowana Kochana głowa do góry

Ja mam za sobą bardzo ciężką noc i pewnie jeszcze gorszy dzień. Kolejna kłótnia z TŻtem, przepłakane parę ładnych godzin i za dużo niepotrzebnych słów Ja naprawdę go kocham nad życie, ale w jednym temacie nie możemy się zgodzić i to co chwila wraca.
Jak zawsze chodzi o kasę i sprawy egzystencjalno - mieszkaniowe
Dziecko w drodze, a my dalej nie mamy co z sobą zrobić. Mieszkanie odpada bo TŻ nie chce, za to ja uważam że budowy nie udźwigniemy finansowo No i zaczyna się wypominanie, że to że tamto. Ja wysiadam Oczy zapuchnięte, wyglądam w pracy jak potwór
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:45   #1691
aga267
Rozeznanie
 
Avatar aga267
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 936
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

och!!! ktoś tu ma doła. Przestańcie dołować bo rózgę dorwę i po tyłkach natrzaskam. Poza tym to szkodzi maluchom. Skoro sie poruszyło jest oki, a co do złych wyników mozna je regulować.Więc DZIEWCZYNY POWRÓT DO PIONU ;.))))


ależescie napłodziły. Od grzybów po pokoiki. Dziś dzień mojej wypłaty cieszyłam się dopóki nie podliczyłam rachunków a feeee. Ale i tak kilka sklepów obskoczę, zwłaszcza z ciuszkami. TORBA Z LIDLA fajna chyba kogoś po nia wyślę, tylko kolory denne.
Moje szczęście idzie dziś do swojej kolezanki na urodzinki więc mam od 15-00 czas na książkę lub drzemkę.
A co do książek na nasz czas obecny polecam to co czytam:
Niania w Nowym Yorku (już to połknęłam)
Powrót niani (właśnie kończę)
Zapiski stanu poważnego (o kobitce w ciąży smieszne dosyć, też przeczytałam, napisała to M.Szwaja)

W nocy miałam koszmary ludu!Co ja się namęczyłam. Normalnie na film jakiś by się zdało hehehe sprzedać na scenariusz.
__________________
<a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxyx8dcsojw1q6.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
aga267 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:51   #1692
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
nie mam żadnych wskazań. nie chodzi o test papp-a, ale o takie "rutynowe" USG genetyczne w 12-14 tygodniu, pod kątem zespołu downa itp.


a owszem, cytomegalię mi zafundowali I słowo honoru, że to wszystko na NFZ (i to bez proszenia, z własnej woli), więc musi być refundowane, bo przecież lekarz nie jest taki dobry, że mi to z własnej kieszeni pokrywa
A ja jak pójdę za 2 tyg do gina to poprosze go o skierowanie na toxoplazmozę, bo kurczę mama mnie nawamia bo zawsze mieliśmy koty i w ogóle a jeszcze gdzieś w "Na dobre i na złe" było że gość miał od kotów toxoplazmozę to już w ogóle mi spokoju nie daje, można zrobić to badanie dopiero teraz? nie przeszkadza że nie na poczatku ciąży? może mi da na NFZ i nie będe musiała płacić, może go uproszę

---------- Dopisano o 09:51 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Sytuacja w której się znalazłam sprawia, że nie potrafię się niczym cieszyć. I podejrzewam, że matką będę okropną. I szkoda mi już tego Maleństwa.
Najważniejsze to żebyś dbała o siebie i dzidziusia, reszta sama się jakoś poskłada, trzymaj się ciepło
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 09:51   #1693
aga267
Rozeznanie
 
Avatar aga267
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 936
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
A ja jak pójdę za 2 tyg do gina to poprosze go o skierowanie na toxoplazmozę, bo kurczę mama mnie nawamia bo zawsze mieliśmy koty i w ogóle a jeszcze gdzieś w "Na dobre i na złe" było że gość miał od kotów toxoplazmozę to już w ogóle mi spokoju nie daje, można zrobić to badanie dopiero teraz? nie przeszkadza że nie na poczatku ciąży? może mi da na NFZ i nie będe musiała płacić, może go uproszę
Beatko! ja toxo na dwa rodzaje robię teraz Igg i IGM a jestem w 14 tygodniu i niestety nie mam możliwości na NFZ więc za dwa takie badania zapłacę 80 zł.
Pani powiedziała, ze spokojnie mogę teraz zrobić.


acha pisałam smsa do swej gin i pytałam czy ten test pappa na 15 lutego to nie za późno bo ja będę po 15 tyg. a ona ze nie nie za późno a na feriach w nowej soli mają to nieczynne. Hmmm dziwne bo pappa się robi od 10 do 14 tyg.??????????
__________________
<a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxyx8dcsojw1q6.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
aga267 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:02   #1694
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Ja mam za sobą bardzo ciężką noc i pewnie jeszcze gorszy dzień. Kolejna kłótnia z TŻtem, przepłakane parę ładnych godzin i za dużo niepotrzebnych słów Ja naprawdę go kocham nad życie, ale w jednym temacie nie możemy się zgodzić i to co chwila wraca.
Jak zawsze chodzi o kasę i sprawy egzystencjalno - mieszkaniowe
Dziecko w drodze, a my dalej nie mamy co z sobą zrobić. Mieszkanie odpada bo TŻ nie chce, za to ja uważam że budowy nie udźwigniemy finansowo No i zaczyna się wypominanie, że to że tamto. Ja wysiadam Oczy zapuchnięte, wyglądam w pracy jak potwór
My też mieliśmy małe spięcie w niedzielę, ale na szczęście szybko przeszło.

Moi rodzice napomknęli że chcieliby żebym nie przerywała studiów tylko ciągnęła dalej bez dziekanki, że moja mama będzie chodzić na 2-gie zmiany jak będę na uczelni, itd.

a potem tż mnie dopadł w domu że ja już z nimi wszystko zaplanowałam za jego plecami, że musielibyśmy się do nich przenieść od mojej teściowej, że wszystko ustalone bez niego... chociaż wcześniej było mówione że jeszcze pomyślimy co z naszym lokum bo tu gdzie teraz to jest masakrycznie mało miejsca i nawet lóżeczka wcisnąć nie ma gdzie, no i zaczynają się schody...

Jacieeee... nie tylko Wy musicie mieszkać kątem u rodziców, ja mieszkam z teściową i 18letnim bratem tż-ta i różowo nie jest, ciasnota, chociaż u moich rodziców mielibyśmy piętro całe dla siebie..

Kochane, doradźcie, jak pomału urabiać męża żeby przystał na mieszkanie u moich rodziców, bo boję się że jak zacznę naciskać to będzie awantura stulecia... a ja chciałabym mieszkać bliżej mojej mamy bo wiadomo by coś wiecej pomogła, doradziła, a teściowa to nie to samo...

poza tym jest jeszcze masa innych moim zdaniem racjonalnych argumentów przemawiających za tym że lepiej byłoby gdybyśmy zamieszkali w moimi rodzicami... ale o tym może innym razem napiszę Wam.

---------- Dopisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 10:01 ----------

Cytat:
Napisane przez CrazyMachine Pokaż wiadomość
Wszystko OK, a przy okazji pierwszy raz zaglądnęłyśmy maluchowi między nogi i........ It's a girl!!

Gratulacje kochana
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:

Edytowane przez beata_1988
Czas edycji: 2011-02-01 o 10:11
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:04   #1695
Zmalowana
Zakorzenienie
 
Avatar Zmalowana
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Ja za toxo za dwa wyniki płaciłam 50 zł
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy."


Zmalowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:07   #1696
pieleszka
Wtajemniczenie
 
Avatar pieleszka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość

Pieleszka - a co robisz z borelką? leczyłaś się, leczysz? 2 lata temu miałam schizę bo złapałam w wakacje 4 kleszcze i oczywiście naczytałam sie samych najgorszych rzeczy i już się widziałam z neuroboreliozą na wózku inwalidzkim brrrr. Na szczęście wyniki ok wyszły.
leczę się, leczę, a raczej zaleczam... bo ustroństwa się wyleczyć do końca życia nie da
ja choruję już długo, bo od ok. 10 lat, ale pod opieką lekarza specjalisty od chorób odzwierzęcych jestem dopiero od 1,5 roku... wczesniej objawy choroby były po prostu dość długo ukryte, a potem dość długo bardzo niespecyficzne... ja wiedziałam, że to borelioza, ale dziewczynce młodej nikt specjalnie wierzyć nie chiał, jak się skarżyła na coraz mocniejsze bóle stawów - zwłaszcza kolan... zresztą kiedyś były powiązane tylko z okresem zimy (zwłaszcza na mróz, na snieg itp...) i wszyscy twierdzili, że to takie pogodowe bóle...
a teraz mam udokumentowaną boreliozę, bo stwierdziłam, że nie odpuszczę... z racji zawodu miałam refundowane specjalistyczne testy (nie elisa - te są podstawowe i o niskim stopniu prawdopodobieństwa wykrycia boreliozy przewlekłej..) i wylazło paskudztwo czarno na białym... teraz walczę o uznanie boreliozy mojej za chorobe zawodową... walka ciężka i nierówna, ale się nie poddaję... jestem po dwóch miesięcznych kuracjach antybiotykowych, i co pół roku mam robione wyniki na oznaczenie poziomu przeciwciał we krwi .. póki co mam bardzo niski, więc mojemu dziecku moja borelioza w niczym nie zagraża, ani nie przeszkadza... miałam iść wiosną do szpitala poleżeć trochę na oddziale, poleczyć się dożylnie, ale jest dzidzia i na razie odpada... może kiedyś, jak z moimi stawami będzie już tak źle, że nie będę mogła egzystować... póki co zaciskam zęby i jestem dzielna... nieraz tylko mężowi ponarzekam... bo mojego ketonalu na silny ból brać teraz nie mogę....
__________________
Haneczka

Kobiety nigdy nie zrozumiesz. Nawet jeśli jesteś kobietą! (A.J.Cronin)
pieleszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:18   #1697
dziubek79
Zakorzenienie
 
Avatar dziubek79
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 3 257
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
My też mieliśmy małe spięcie w niedzielę, ale na szczęście szybko przeszło.

Moi rodzice napomknęli że chcieliby żebym nie przerywała studiów tylko ciągnęła dalej bez dziekanki, że moja mama będzie chodzić na 2-gie zmiany jak będę na uczelni, itd.

a potem tż mnie dopadł w domu że ja już z nimi wszystko zaplanowałam za jego plecami, że musielibyśmy się do nich przenieść od mojej teściowej, że wszystko ustalone bez niego... chociaż wcześniej było mówione że jeszcze pomyślimy co z naszym lokum bo tu gdzie teraz to jest masakrycznie mało miejsca i nawet lóżeczka wcisnąć nie ma gdzie, no i zaczynają się schody...

Jacieeee... nie tylko Wy musicie mieszkać kątem u rodziców, ja mieszkam z teściową i 18letnim bratem tż-ta i różowo nie jest, ciasnota, chociaż u moich rodziców mielibyśmy piętro całe dla siebie..

Kochane, doradźcie, jak pomału urabiać męża żeby przystał na mieszkanie u moich rodziców, bo boję się że jak zacznę naciskać to będzie awantura stulecia... a ja chciałabym mieszkać bliżej mojej mamy bo wiadomo by coś wiecej pomogła, doradziła, a teściowa to nie to samo...

poza tym jest jeszcze masa innych moim zdaniem racjonalnych argumentów przemawiających za tym że lepiej byłoby gdybyśmy zamieszkali w moimi rodzicami... ale o tym może innym razem napiszę Wam.

---------- Dopisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 10:01 ----------




Gratulacje kochana
dzień dobry mamusie
co do Twojego pytania to wg mnie trzeba by zacząć od pytania dlaczego się gnieciecie (z niekorzyścią dla wszystkich) skoro macie możliwość zamiany na lepsze warunki szczególnie dla dziecka???? czy to Ty zawsze musisz ustępować żeby nie było awantury??? niech szanowny małżonek poda Ci sensowne argumenty za tym żeby ciągnąć mieszkanie kątem a nie w wygodzie ,myślę że takich mu braknie . Może warto spróbować

---------- Dopisano o 10:18 ---------- Poprzedni post napisano o 10:15 ----------

a pozostałym smutnym mamusiom życzę dużo sił,no niestety takie już babki mają życie że najczęściej muszą być twarde współczuję Wam bo wiem co to znaczy męczyć się w związku z ... facetem ale wiem że można zamienić takiego na lepszy model Wiem że Wam będzie trudniej bo już dzidzia w drodze ale lepiej czasem skończyć coś niż w tym tkwić, efekty przyjdą choć może nie od razu!!!
dziubek79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:19   #1698
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Zmalowana głowa do góry! Wszystko będzie obrze, a mamusia bedziesz wspaniała!


Agulaaabar biedna strachu sie najadłaś, ale jak dzidzia spała, a wy ja budzicie ...wkurzacie fasoline

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
ta w ogóle dziś skonczyłam 17.t.c.
zaczęliśmy 18.
No pięknie gratulacje, kiedy masz usg zeby wypatrzec kto sie tam ukrywa?


Cytat:
Napisane przez aga267 Pokaż wiadomość
Niania w Nowym Yorku (już to połknęłam)
Powrót niani (właśnie kończę)
Zapiski stanu poważnego
Wszystkie czytałam teraz wciągam CIĘŻARÓWKA PRZEZ 9 MIESIECY, polecona przez telika.
Mam juz za soba DZIECKO DLA ODWAZNYCH, i czekam az przyjdzie z allegro JEZYK NIEMOWLAT.
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:25   #1699
Stapelka
Rozeznanie
 
Avatar Stapelka
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 536
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

oj to biedna jesteś - a leczysz się doxy? czy tą metodą wielu antyboli na raz? Przeciwciała we krwi długo pozostają, nawet całe życie - jak nie rosną to dobrze. Trzymam kciuki!!

ja kupiłam w Lidlu wczoraj ten ręczniczek z kapturkiem niebieski
__________________
Pozdrawiam
Agnieszka
www.chorobytarczycy.eu
Stapelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:27   #1700
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez zapałeczka Pokaż wiadomość
Ja właśnie niedawno wróciłąm od lekarza, bo ostatnio miałam jakąś paranoje i musiałam iść sprawdzić czy wszystko w porządku...
Przez ostatnie dni miałam bóle brzucha + zanikają mi objawy z początku ciąży - i o - paranoja gotowa
Na szczęście wszystko jest okk, wyszedł mi 12t i 2d W środę idę odebrać wyniki z badania krwi...
to dobrze, że wszystko w porządku i trzymam kciuki za wyniki badania krwi

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
My właśnie dziś rozmawialiśmy,ze w lutym malujemy sypialnię.
No właśnie tylko na jaki kolor tym razem?
Dziś przyszła niania z kamerą i inne be(j)biloty
Chłopaki mają już to swoje wyro piętrowe,więc poprzekładałam ubranka i mamy miejsce dla Izy.

Zmalowana-pij soki warzywne na razie jak nie chcesz brać żelaza.
fajnie, że łóżko dla chłopaków macie, pewnie się cieszą nie?

Cytat:
Napisane przez justa878 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja już przemeblowanie pokoju na kartce zrobiłam, żeby weszło łóżeczko ale ja na l4 siedzę i się nudzę
ooo szalejesz, ja jeszcze o tym nie myślę

Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
Heejj...

Dzisiejsza wizyta była koszmarem!!!

Wyniki mi wyszly wszystkie ok z tych, które robilam.... kazała mi sie rozebrać, usg dowcipne jeszcze (prawie 14 t.c.) patrzymy na ekran, mala, dziwnie zwinięta kulka, nie rusza się, serducha nie widać.... zaczęła mi naciskac brzuch, wiercić tym od usg - nic, nic się nie rusza!

mi łzy jak grochy, tż też patrzył w monitor ze łzami w oczach.... gin mi naciska brzuch, co chwile mi pozycje zmienia, to tak to inaczej... NIC!! po 10 minutach dziecko się nie rusza.... popłakałam się strasznie na tym fotelu... gin mi nacisnęła jeszcze raz brzuch, poruszyło się!! zaczęlo się pzeciągać!!! za chwile ułozyło się tak, ze zobaczylismy to walące serducho, zaczęło kopać nóżkami..... myslalam, że zwariuje na tym fotelu...........

W rezultacie z dzieckiem wszystko ok, przezierność? (czy jak to sie nazywa) karkowa coś o 2, dziecko ma 9 cm i póki co wszystko jest w porządku..... ale nie mogłam się wogóle uspokoić w tym gabinecie..........

Wczoraj znowu dostałam tego swędzenia skóry - nogi i plecy, mam zrobić na cito próby wątrobowe i jakies jeszcze badania na wątrobe bo stwierdziła, że ani jedzenie, ani kosmetyki nie mogą mnie w ten sposób uczulać i jak najszybciej sie do niej zgłosić...


Ponadto w przyszlym tyg mam wyjazd do wiednia na slub siostry.... owszem mogę jechać, ale osobówką, max co godzine przerwa i co troche regulacja fotela - na siedząco, na płasko i tak na zmiane....

Kurcze tyle nerwów się najadłam, ze nie potrafie sie cieszyć ta wizytą.... to było chyba najgorsze 10 min mojego zycia

I jeszcze nei wiadomo co będzie z porodem..... musze odgrzebać zdjęcia rtg miednicy, spojenia łonowego i bioder - bo mialam uszkodzone po wypadku...........

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!! strasznie sie czuje po tej wizycie.....

Co do wagi to przez miesiąc przytyłam 20dag..........Jutro wstawie zdjęcia brzucha i maluszka...
o Boże, współczuje strasznie... ale dobrze, że jednak wszystko ok
Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Jestem po wizycie. Dziecko żyje, płeć potwierdzona. Nie ciesze się ani trochę.
Ciśnienie złe, hemoglobina zła ( dostałam tardyferon), następna wizyta 23.II
Cytologia pobrana.
Spokojnej nocy
ehhh to hormony, nie zadręczaj się najważniejsze że dzidziuś zdrowy
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:34   #1701
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez Oliweczka1985 Pokaż wiadomość
Hej hej

A dzisiaj znowu zimno i ponuro na dworze.
Wczoraj zjadlam obiad i odrazu cały zwymiotowalam, ale bez zbędnych komplikacji, typu ból brzucha, czy cos takiego. Powiedziałam mężowi, że za bardzo się najadłam i dzidzia mnie kopnęła w żolądek, to wyleciało
współczuję tych wymiotów, mam nadzieję, że to się nie będzie powtarzało

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Zmalowana Kochana głowa do góry

Ja mam za sobą bardzo ciężką noc i pewnie jeszcze gorszy dzień. Kolejna kłótnia z TŻtem, przepłakane parę ładnych godzin i za dużo niepotrzebnych słów Ja naprawdę go kocham nad życie, ale w jednym temacie nie możemy się zgodzić i to co chwila wraca.
Jak zawsze chodzi o kasę i sprawy egzystencjalno - mieszkaniowe
Dziecko w drodze, a my dalej nie mamy co z sobą zrobić. Mieszkanie odpada bo TŻ nie chce, za to ja uważam że budowy nie udźwigniemy finansowo No i zaczyna się wypominanie, że to że tamto. Ja wysiadam Oczy zapuchnięte, wyglądam w pracy jak potwór
ojj trochę wiem jak to jest, faceci niestety inny gatunek i w niektórych kwestiach kompletnie inaczej myślą niż my, wałkuj temat, w końcu dojdziecie do porozumienia, choć wiem ile nerwów Cię to kosztuje

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
A ja jak pójdę za 2 tyg do gina to poprosze go o skierowanie na toxoplazmozę, bo kurczę mama mnie nawamia bo zawsze mieliśmy koty i w ogóle a jeszcze gdzieś w "Na dobre i na złe" było że gość miał od kotów toxoplazmozę to już w ogóle mi spokoju nie daje, można zrobić to badanie dopiero teraz? nie przeszkadza że nie na poczatku ciąży? może mi da na NFZ i nie będe musiała płacić, może go uproszę

---------- Dopisano o 09:51 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------



Najważniejsze to żebyś dbała o siebie i dzidziusia, reszta sama się jakoś poskłada, trzymaj się ciepło
ja właśnie dostałam skierowanie na toxo trochę się boję
no ale zrobić trzeba

Cytat:
Napisane przez pieleszka Pokaż wiadomość
leczę się, leczę, a raczej zaleczam... bo ustroństwa się wyleczyć do końca życia nie da
ja choruję już długo, bo od ok. 10 lat, ale pod opieką lekarza specjalisty od chorób odzwierzęcych jestem dopiero od 1,5 roku... wczesniej objawy choroby były po prostu dość długo ukryte, a potem dość długo bardzo niespecyficzne... ja wiedziałam, że to borelioza, ale dziewczynce młodej nikt specjalnie wierzyć nie chiał, jak się skarżyła na coraz mocniejsze bóle stawów - zwłaszcza kolan... zresztą kiedyś były powiązane tylko z okresem zimy (zwłaszcza na mróz, na snieg itp...) i wszyscy twierdzili, że to takie pogodowe bóle...
a teraz mam udokumentowaną boreliozę, bo stwierdziłam, że nie odpuszczę... z racji zawodu miałam refundowane specjalistyczne testy (nie elisa - te są podstawowe i o niskim stopniu prawdopodobieństwa wykrycia boreliozy przewlekłej..) i wylazło paskudztwo czarno na białym... teraz walczę o uznanie boreliozy mojej za chorobe zawodową... walka ciężka i nierówna, ale się nie poddaję... jestem po dwóch miesięcznych kuracjach antybiotykowych, i co pół roku mam robione wyniki na oznaczenie poziomu przeciwciał we krwi .. póki co mam bardzo niski, więc mojemu dziecku moja borelioza w niczym nie zagraża, ani nie przeszkadza... miałam iść wiosną do szpitala poleżeć trochę na oddziale, poleczyć się dożylnie, ale jest dzidzia i na razie odpada... może kiedyś, jak z moimi stawami będzie już tak źle, że nie będę mogła egzystować... póki co zaciskam zęby i jestem dzielna... nieraz tylko mężowi ponarzekam... bo mojego ketonalu na silny ból brać teraz nie mogę....
Kochana dużo zdrówka dla Ciebie, żebyś szybko wróciła do zdrowia i już nie chorowała do końca ciąży

---------- Dopisano o 10:34 ---------- Poprzedni post napisano o 10:27 ----------

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość


No pięknie gratulacje, kiedy masz usg zeby wypatrzec kto sie tam ukrywa?


wiesz u mnie jest tak, że chodzę do gina na NFZ i prywatnie
w przychodni przyjmuje tylko w poniedziałki (kiedyś jeszcze w czwartki przyjmował, w I ciąży tak było) i rejestracja jest od 11.00 a od 12.00 lekarz przyjmuje i jak chcę do niego iść muszę zadzwonić w danym dniu po kartotekę
prywatnie zaś nie ma kartotek, nie ma zapisów i po prostu jak mam ochotę to idę i zajmuję miejsce w kolejce, przyjmuje w poniedziałki i piątki
mam zamiar iść do gina prywatnie na usg w piątek podpatrzeć płeć i przy okazji pokazać mu wyniki glukozy, bo już ostatnio mnie ponaglał, żebym szybko zrobiła
i teraz tak, jeśli się decyduję do gina iść na NFZ to jeśli mam szczęście i się dodzwonię do rejestracji to idę jeśli nie trudno, czekam tydzień (ale z reguly dodzwaniam się, swoją drogą dzwoniąc o 11.03 jestem już 13. czy 14. )
prywatnie gdybym przyszła i byłaby masa ludzi i nie chciałoby mi się stać to przyszłabym w innym dniu
wiem, że niektóre z Was mają zapisane wizyty na konkretny dzień i godzinę, u mnie tak nie ma
rozpisałam się nie? niepotrzebnie zresztą hah
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:36   #1702
agulaaabar
Zakorzenienie
 
Avatar agulaaabar
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Hej

Troche ochłonęłam po wczorajszej wizycie, ale wieczorem jak sie położyłam do łóżka to się znowu pobeczała...

Bąbelek dostal od taty że tak nas nastraszył leniwiec mały.

Jutro zaraz z rana jade zrobic te próby wątrobowe i co tam mi jeszcze kazała zrobic i będziemy sie wtedy martwić - albo się cieszyć...

W każdym razie lepiej wiedziec już i się podleczyć, żeby maleństwu nic nie zagrażało Wszystko sie okaże jak będa wyniki

Chandre mam dzisiaj okrytną.... za chwile wrzuce zdjęcia brzucha i zawartości
__________________
L i l i

Czas na zmiany !
25:0
30:12
Zakończone: 2
agulaaabar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:39   #1703
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
Hej

Troche ochłonęłam po wczorajszej wizycie, ale wieczorem jak sie położyłam do łóżka to się znowu pobeczała...

Bąbelek dostal od taty że tak nas nastraszył leniwiec mały.

Jutro zaraz z rana jade zrobic te próby wątrobowe i co tam mi jeszcze kazała zrobic i będziemy sie wtedy martwić - albo się cieszyć...

W każdym razie lepiej wiedziec już i się podleczyć, żeby maleństwu nic nie zagrażało Wszystko sie okaże jak będa wyniki

Chandre mam dzisiaj okrytną.... za chwile wrzuce zdjęcia brzucha i zawartości
ściskam mocno i czekam na fotki
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:44   #1704
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

zmalowana- matka jest tylko jedna i zawsze najlepsza. wiec bedziesz dobra matka. a reszta da sie jakos ułozyc, zobaczysz, nie smuc sie

jacieee - u nas moze kłótni nie ma ale ja bym z checia zmienila mieszkanie na wieksze albo rozgladala sie za domem, ale maz twierdzi ze nie podolamy finansowo, a wlasciwie jest przeciwny kredytowaniu. nie wiem czy kiedys bedziemy mieli tyle kasy by kupic bez kredytu... ech, wierze mu bo jakis program pisze, ale kiedy bedzoe z tego jakis zwrot to nie wiem...

ja juz po wizycie, usg nie mialam ale tym razem mnie badal dowcipnie wszystko z szyjka ok, zadnych podraznien, szyjka długa i nie rozwiera sie. nie wiem czemu pytal czy poprzednio wczesniej urodzilam... no w sumie przed terminem ale donoszone... to widac tam miedzy nogami? przytyłam tez niewiele - przez miesiac 1 kg. tak moge tyc kolejna wizyta 22.II

agulaaabar - nie dziwie sie twojej reakcji, ja sie przed monitorem czytajac to poryczalam. wrazliwa jestem na wszystkie dzieci ostatnio

dzis za to moje dostalo opierdziel. po inhalacji (bo kaszle) bawil sie moim telefonem, wiec mu zabralam i kazalam sie ubierac, a on dziki ryk odwalil. no kurcze - ja jeszcze w proszku, trzeba juz wychodzic a on ryczy bo mama muzyke zabrala (mp3 z jego piosenkami tam mam)...ech, wkurza mnie czasem jego histeryzowanie...
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:49   #1705
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
wiem, że niektóre z Was mają zapisane wizyty na konkretny dzień i godzinę, u mnie tak nie ma
rozpisałam się nie? niepotrzebnie zresztą hah
nieznosze takiego stania w kolejce bez zapisów, dla mnie to totalnie bezsensu! otatnio bylam tak u endokrynologa, przyjmuje od 9 do 11:30 trzeba miec rejestracje na dany dzien ale bez godziny, przyjsc siedziec i czekac.... masakra.
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:52   #1706
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Dzień dobry

My zaczynamy dziś 21 tydzień

Jak tak czytam Wasze historie,to współczuję mieszkania katem.
My mieszkaliśmy najpierw u T. brata(właściwie w ich domu rodzinnym) na jednej części domu(wspólna była tylko kotłownia i wjazd na podwórko)rok,potem wiedzieliśmy jak to sie moze skończyć i skończyło.
Wyp****yli nas.
Wynajmowaliśmy więc w miescie mieszkanie 3 pokojowe około roku i intensywnie szukalismy domu do remontu.
Znaleźliśmy po 7 miesiacach.
Z tym ,że tylko T. pracował.Mieliśmy tylko Maksia wtedy.
Wzięliśmy kredyt i po 3 miesiacach mieszkaliśmy w wyremontowanym domku,naszym własnym.
Ale jakim kosztem?
Do dziś nie byliśmy na piwie,kinie,dyskotece,wak acjach(poza 3 dniami w górach),nie chodzimy nigdzie bo wszystko to kasa.
Tak ciułaliśmy,ze robimy 2 razy w roku jakieś inwesdtycje w domu.
I jak tak czytam,to nie żałuję,ze nie wiem jak wygląda kino,basen,restauracje,pu by,wczasy...
Mamy ogromny dom i wszystkich gdzieś.
To moi rodzice do nasz przyjeżdzają odchcamić się a nie my.
Dzieci będą miały swój kąt(kazde bo poddasze na 120 m. tez do zagospodarowania,stodoła na fundamentach,także zaadoptujemy na budynek mieszkalny a jedno moze spokojnie mieszkać z nami na dole-pewnie najmłodsze).Poza tyym hektar działki koło domu,więc nawet wybudować coś małego da radę.Mają start w życie,nie to,co my powsinogi.
Robimy co chcemy i nikomu się nie tłumaczymy za co,po co i dlaczego.
Nasza sprawa.
Sami sobie radzimy ze spłatami,dziećmi i jest nam z tym znakomicie.
A jak moi rodzice przyjadą na 2-3 dni to już 2 dnia się duszę,męczę bo to nie dla mnie.
Mieszkam bez nich od 17 roku życia i nie potrafie inaczej.
Takze współczuję Wam.
My nie umiemy na niokogo liczyc,nawet jak bywałam w szpitalu,to wynajmowaliśmy opiekunkę do dzieci bo T. musiał chodzic do pracy,inaczej nie maił by po co i gdzie wracać.A kredyty i rachunki trzeba płacić.
Cieżko było bo do wszystkich dziewczyn przychodził mąż na kilak godzin,rodzice,siostry... a ja sama w poduszkę ryczałam.
My mamy takie priorytety ale swoje wycierpieliśmy.
Jak T. bywał w delegacji,to w ciaży musiałam drzewa nawozić,nabarąbać,kran naprawić,wszystko sama bo miał przyjechać wczesniej a nie dało rady.Nie mam do pomocy czy to brata,taty(ogólnie mam ale nie do pomocy).
I dzięki temu jesteśmy z siebie dumni bo mamy wszystko dzięki naszym wyrzeczeniom,cieżkiej pracy(bo i dom T. remontował z ekipa kolegów po nocach,po pracy a wykańczalismy sami:panele,malowanie...) .
Się rozpisałam ale takie paskudne jest życie.
Nie wiem co to pomoc od rodziców,rodziny.Zupełnie nie potrafie sobie wyobrazić jak wygląda pomoc.Nie wiedziałabym nawet jak mam dziękować za opiekę nad dzieckiem 2-3 godziny,czy skopanie ogrodu...
Zapłacić?
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:53   #1707
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
nieznosze takiego stania w kolejce bez zapisów, dla mnie to totalnie bezsensu! otatnio bylam tak u endokrynologa, przyjmuje od 9 do 11:30 trzeba miec rejestracje na dany dzien ale bez godziny, przyjsc siedziec i czekac.... masakra.
wiesz już lepsze takie stanie jak u mnie, bo która przyjdę to ta wchodzę niż mieć takiego lekarza jak mój mąż
o 11.00 pojechał do przychodni, byl chyba już 5., wyciągnął kartotekę w rejestracji lekarz o 12.00 przyszedł i co? brał ludzi jak mu się podoba
mąż wszedł do niego o 18.00
porażka
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:54   #1708
pieleszka
Wtajemniczenie
 
Avatar pieleszka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość
oj to biedna jesteś - a leczysz się doxy? czy tą metodą wielu antyboli na raz? Przeciwciała we krwi długo pozostają, nawet całe życie - jak nie rosną to dobrze. Trzymam kciuki!!
nie - moja lekarka nie testuje tej metody z leczeniem wieloma antybiotykami naraz i tak długo, aż objawy ustapia... zatem miałam kuracje z jednego - właśnie doxycykliny
wiem, że przeciwciała utrzymuja się długo i mam nadzieje, że nie będą rosły... one sa tylko wskaźnikiem tego, że miałam do czynienia z bakterią i zakażeniem nią, ale zmiany chorobowe ( w moim wypadku borelioza stawowo-mięsniowa) są już wynikiem stanu zapalnego wywołanego po zakażeniu i ich nasilenie nie jest już zależne od poziomu przeciwciał - jak to moja lekarka mówi" można mieć dużo przeciwciał i czuć się wyśmienicie zdrowo, a można mieć ich minimalna ilość i być bardzo chorym"...
__________________
Haneczka

Kobiety nigdy nie zrozumiesz. Nawet jeśli jesteś kobietą! (A.J.Cronin)
pieleszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 10:57   #1709
BABONIK
Zadomowienie
 
Avatar BABONIK
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: za siedmioma górami ...
Wiadomości: 1 423
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

Agulaaaa- dobrze,że wszystko super się skończyło,wyobrażam sobie Twoje nerwy


Jacieeee na pewno mąż w końcu pójdzie po rzum do głowy i nie będzie się z Tobą kłucił,trzymam

a reszty nie pamiętam jestem tak zdenerwowana wizytą... a to dopiero o 19
__________________
ukochana córcia


Nikoś już z nami
BABONIK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-01, 11:00   #1710
editka2022
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 619
Dot.: Czekamy na letnie maluszki, mamusie i ich małe brzuszki! Lipiec- Sierpień 2011

editka2022 pewnie, witaj, może napiszesz coś o sobie
czesc,
no to piszemam 25.żoną jestem od 15maja,przed samymi swietami dowiedzialam sie o ciazyzrobilam az 3 testy bo niemoglam w to uwierzyc,a moj mezus nawet po tych 3 niewierzyl dopiero po wizycie u lekarza dal na to wiare,choc dodzis jest jakis taki dziwny w tej kwesti chyba dlatego ze to facet, niechce narazie myslec o wozkach, lozeczkach itp,co jeszcze.......hmmm mieszkamy z rodzicami moimia ja tak bardzo bym chcial przeniesc sie juz do sojego domku ale moj tata i maz oswiecili mnie ze w tym roku nieda radynoi na poczatku bedziemy musieli sie nadal gniezdzic.
co jeszcze, ciaze znosze bardzo dobrze czasem wogole nieczuje ze w ciazy jestem,no to narazie tyle o mnie,buziaki
editka2022 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.