Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV - Strona 87 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-15, 16:36   #2581
mona_ja
Wtajemniczenie
 
Avatar mona_ja
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: opolskie
Wiadomości: 2 564
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
na dzień dzisiejszy, jeśli tylko będę mogła to chciałabym pracować. Atmosferę w pracy mam super więc jeśli tylko nie byłoby przeciwskazań to chciałabym pracować.

Ja też patrzę w ten sposób, że będą musieli znaleźć kogoś na zastępstwo, chciałabym żeby ta osoba przyszła stosunkowo późno, żeby na krócej została... nie chcę żeby mnie wygryzła Trzeba dbać o swoje interesy



widziałam, znajomy to opowiadał jako kawał - wymiękłam.

Ale moja koleżanka ma taki sposób, że 9 razy robi awanturę, a za 10 razem stawia piwko na stole, wodę, piszę, że jakby czegoś potrzebował to niech dzwoni, bo ona wychodzi z domu, żeby mu nie przeszkadzać. wierzcie mi, że on po prostu głupieje, a hetera z niej jest niezła Uwielbiam te jej sposoby!

dla porównania, przedstawię Wam jeden z jej sposobów kiedy się wnerwi. Zdarza się, że wychodzą razem na imprezę, ale wracają osobno, bo on już np za dużo wypije i wsiada w taksówkę i jak na GPSie wraca do domu, nie koniecznie jej o tym mówiąc. A ona wtedy wraca do domu, włącza odkurzacz, radio, tłucze się garnkami nad jego głową a jak go to nie rusza, to bierze kubek zimnej wody i go oblewa. Jak trochę otrzeźwieje, to nie wyłączając odkurzacza i radia krzyczy na niego, do niego, robi awanturę.

On ją oczywiście przeprasza, ona kładzie się spać, a od rana czeka na przeprosiny. I kwiaty i czekoladki nie robią na niej wrażenia, więc jej facet ma różne pomysły, żeby jej wynagrodzić zachowanie, które jej się nie spodobało

no i czy ona nie jest boska! Na miejscu jej faceta, już dawno bym ją zostawiła, ale uwielbiam się z nią spotykać i słuchać co znowu wymyśliła
ale dziewczyna ma sposoby, oj mojemu tżowi czasem też by sie przydał taki zimny prysznic

Ktosia a jakie wózki macie na oku, pochwal się! Ja ostatnio przechodziłam obok dziecięcego i na szybie była duża reklama jakieś polskiej firmy produkującej wózki, pamiętam że jeden model nazywał się ZIPP.
__________________
Dawidek 18.10.2012 57cm i 3340g szczęścia


Nasz Ślub 30.05.2009
mona_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 16:54   #2582
201803111825
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Treść usunięta
201803111825 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 17:00   #2583
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
A ja pracuję 8h przy biurku, czasem i 10godz, ale na szczęście nie mam jakiś dolegliwości z tym związanych. No może większy celulit z braku ruchu i jak najbardziej wyobrażam sobie pracować w ciąży. Tzn nie wiem jak to jest być w ciąży z brzuchem i siedzi przy biurku i jak długo nie sprawia to problemu, ale jeśli tylko bym mogła to "chciałabym, chciała".
ojjj zazdroszczę ja ogólnie mam problem z niskim ciśnieniem, a jak już długo siedziałam przy biurku to stopy miałam zimne jak lody... na szczęście było za wysokim biurkiem także kombinowałam jak mogłam, podkurczałam nogi itp.

Ale mnie brzuchol boli... grrr myslałam, że dzisiaj przestanie, ale gdzie tam ani myśli trochę mniej boli niż wczoraj, ale nadal...
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 17:35   #2584
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
na dzień dzisiejszy, jeśli tylko będę mogła to chciałabym pracować. Atmosferę w pracy mam super więc jeśli tylko nie byłoby przeciwskazań to chciałabym pracować.

Ja też patrzę w ten sposób, że będą musieli znaleźć kogoś na zastępstwo, chciałabym żeby ta osoba przyszła stosunkowo późno, żeby na krócej została... nie chcę żeby mnie wygryzła Trzeba dbać o swoje interesy
ooo to też jest bardzo dobry argument.
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 17:47   #2585
ktosia86
Zakorzenienie
 
Avatar ktosia86
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez klion78 Pokaż wiadomość
Wiecie co kochane ja mam typowo biurową pracę, 8 godzin przy komputerze i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jakbym umiała wysiedzieć tu 8 godzin z brzucholem. Wiec niby lekka praca, ale jakoś sobie nie wyobrażam żebym z radością siedziała tu np. w 9 miesiącu
Nawet w 3-4 to żadna radość Kręgosłup wysiada, nogi puchną, brzuch ciągle ściśnięty, a do tego promieniowanie od urządzeń (bo monitory to jedno ale cała reszta sprzętów biurowych swoje pyły i promieniowanie też wydziela) - masakra jednym słowem

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Kochana eee w 9 miesiącu to mało kto pracuje Ale niektóre już w 3 miesiącu idą na l4 bo to czasami tylko wymówka aby sobie poleniuchować. Moja koleżanka teraz dopiero poszła na l4 (pracuje w szkole) a jest w 7 miesiącu.
I mają do tego święte prawo Skoro ktoś pracuje, to przez jakiś czas zus i inne instytucje zabierają z jego wypracowanych pieniędzy kupę forsy, więc choć raz jest szansa, żeby dostać coś za nic Może to brzmi dziwnie, ale tak uważam. Zresztą nie czarujmy się, ze wszyscy jesteśmy tytanami pracy i robimy to dla przyjemności, pracuje się dla kasy, a jeśli przy okazji praca sprawia przyjemność to jest mniej bolesna po prostu U nas jeszcze chyba pokutuje ten wizerunek kobiety, za przeproszeniem z***ram się a nie dam się, urodzę na biurku albo w wc, ale będę pracować do końca, żebym potem mogła powiedzieć jaka to ja nie jestem silna. Bezsens. Jak któraś czuje potrzebę poleniuchowania, to proszę bardzo, każdy inaczej znosi ciążę, ja na początku nie byłam jakoś nadmiernie senna, ale są kobiety, które zasypiają na stojąco, więc niby nic jej nie jest, zagrożenia dla ciąży nie ma, ale nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
ja myślę że każda kobieta która już JEST w ciąży powinna to rozważyć we własnym sumieniu bo mi się też wiele rzeczy wydawało jak nie byłam w ciąży, a potem była weryfikacja - to samo jak byłam w ciąży mówiłam że jak się Pat urodzi to to i to.. a jednak nie...

ja myślę że chciałabym pracować (będąc gdzieś indziej w tym co jestem to w życiu w ciązy bym nie pracowała) ale jak pomyślę o różyczce ospie itd czy o pędzącym dziecku chcącym się przytulić, to mocno się zastanawiam...

tak samo jak rozumiem kobiety pracujące za biurkiem.. kilka godzin siedząc przed kompem.. niby możesz skorzystać z prawa pracy tylko 6 godzin przed monitorem no ale.. wszytko tu zależy od szefa....
Święte słowa
A co do pracy przy komputerze to niby można tylko 4 godziny, ale nie znam osoby, która by się o to upomniała ani szefa, który sam by po tych 4 godz. zwolnił pracownicę z obowiązku siedzenia przy biurku


Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
na dzień dzisiejszy, jeśli tylko będę mogła to chciałabym pracować. Atmosferę w pracy mam super więc jeśli tylko nie byłoby przeciwskazań to chciałabym pracować.

Ja też patrzę w ten sposób, że będą musieli znaleźć kogoś na zastępstwo, chciałabym żeby ta osoba przyszła stosunkowo późno, żeby na krócej została... nie chcę żeby mnie wygryzła Trzeba dbać o swoje interesy



widziałam, znajomy to opowiadał jako kawał - wymiękłam.

Ale moja koleżanka ma taki sposób, że 9 razy robi awanturę, a za 10 razem stawia piwko na stole, wodę, piszę, że jakby czegoś potrzebował to niech dzwoni, bo ona wychodzi z domu, żeby mu nie przeszkadzać. wierzcie mi, że on po prostu głupieje, a hetera z niej jest niezła Uwielbiam te jej sposoby!

dla porównania, przedstawię Wam jeden z jej sposobów kiedy się wnerwi. Zdarza się, że wychodzą razem na imprezę, ale wracają osobno, bo on już np za dużo wypije i wsiada w taksówkę i jak na GPSie wraca do domu, nie koniecznie jej o tym mówiąc. A ona wtedy wraca do domu, włącza odkurzacz, radio, tłucze się garnkami nad jego głową a jak go to nie rusza, to bierze kubek zimnej wody i go oblewa. Jak trochę otrzeźwieje, to nie wyłączając odkurzacza i radia krzyczy na niego, do niego, robi awanturę.

On ją oczywiście przeprasza, ona kładzie się spać, a od rana czeka na przeprosiny. I kwiaty i czekoladki nie robią na niej wrażenia, więc jej facet ma różne pomysły, żeby jej wynagrodzić zachowanie, które jej się nie spodobało

no i czy ona nie jest boska! Na miejscu jej faceta, już dawno bym ją zostawiła, ale uwielbiam się z nią spotykać i słuchać co znowu wymyśliła
Właśnie, jeśli wiesz, ze szef jest człowiekiem i nie będzie robił ci wyrzutów, bo wstaniesz od biurka/masz mdłości/spóźnisz się do pracy czy cokolwiek innego, a przy tym będziesz widzieć, że on docenia to, że mimo że możesz odejść to przychodzisz do pracy, to spoko.

A koleżanka... zabiłabym ją na jego miejscu

Cytat:
Napisane przez Ana*** Pokaż wiadomość
(...)
ojjj tak...
A do tego z dziećmi się skacze, biega itp. a to też jest średnio wskazane...
No i ciąża najbardziej zagrożona jest do 3 miesiąca, więc teoretycznie wtedy powinno iść się na zwolnienie... bo załapać wtedy jakieś choróbsko albo stres to wiąże się poważnymi konsekwencjami... i pasowaloby wrócić do pracy po 3/4 miesiącu a wtedy znów pojawia się już brzuch...
No a do tego rzucające się dzieci, biegną do Ciebie i bachhh



Po pierwsze pracowałam 8 godz. przy biurku... i dla mnie bez ciąży to była mordęga... puchnące nogi, pojawiające się żylaki... słabe ciśnienie krwi w nogach i wiecznie zimne stopy... więc nie wyobrażam sobie siedzieć tam w ciąży...

Przysłowie prawdziwe, niedawno nawet z tatą rozmawiałam jakie wtedy były czasy... a teraz maksymalna kontrola, nawet w państwowych firmach.
Zgadza się

Cytat:
Napisane przez agus87 Pokaż wiadomość
a ja nie robilam wiekszosci tych badan o ktorych piszecie

po za gr krwi, ktora mam, morfologia jak co msc i posiewem moczu, oraz przeciwcala robilam

a usg mam co wizyte, w koncu nie zgodzilbym sie miec tylko 3x w tracie ciazy, czytalam gdzies, zeusg nie zagraza zyciu dziecka, nigdzie naukowo tego nie stwierdzono, wiec nie rozumiem, jak mozna go nie robic
Gin Ci ich nie zalecił?

Cytat:
Napisane przez mona_ja Pokaż wiadomość
ale dziewczyna ma sposoby, oj mojemu tżowi czasem też by sie przydał taki zimny prysznic

Ktosia a jakie wózki macie na oku, pochwal się! Ja ostatnio przechodziłam obok dziecięcego i na szybie była duża reklama jakieś polskiej firmy produkującej wózki, pamiętam że jeden model nazywał się ZIPP.
Podobają nam się te:
http://www.camarelo.pl/produkt/37/q12
http://allegro.pl/wozek-neo-baby-smi...442382028.html
http://allegro.pl/hit-fyn-4ds-jedo-2...451716240.html

Patrzyłam też na ten Zipp, o którym wspomniałaś, całkiem fajny, ale na żywo go nie widziałam.
Zależy nam na jak największej gondoli, żeby na zimę dzidziuś jeszcze w niej pojeździł. Będzie już mieć pół roku, trudno przewidzieć jaki będzie duży, ale im większa gondola, tym większa szansa, że się zmieści.
__________________
Szczęśliwa żonka
Mamusia

Edytowane przez ktosia86
Czas edycji: 2011-02-15 o 17:48
ktosia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 17:53   #2586
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Laseczki macie jakiś namiar na kogoś komu można by było przekazać 1% podatku?
Jeśli tak to poproszę o namiary


A co do pracy w ciąży to chciałabym pracować, chociaż nie wiem czy będę mogła w sensie takim, że czasem np dzisiaj to mimo, że pracuję w biurze to czuję się jak maratończyk hehe... ani chwili nie mam na to, żeby odetchnąć... wszystko robię szybko... nawet czasem łapię się na tym, że coś robię ale już nie wiem co bo robię 5 rzeczy na raz, żeby szybciej... co chwile ktoś coś ode mnie chce, robota zamiast ubywac to rosnie i tak praktycznie codziennie... nie wiem czy to byloby dobre "tempo" dla rozwoju dziecka bo ja mam czasem wrazenie ze jeszcze troche i sie przekrece ale z drugiej strony to mam teraz dobra prace, w milej atmosferze i za w miare dobra kase i balabym sie ze znajda kogos na moje miejsce...

a propo pracy to mam w sobote egzamin i chcialam sobie wziac 2 dni urlopu zeby sie pouczyc, ale szef powiedzial ze moge ewentualnie w piatek bo nie dadza rady beze mnie fajnie być niezastąpionym, ale mam jeszcze 6 dni urlopu ze starego roku i 26 z nowego, a co chce urlop to szef sie krzywi


a w ogole to bylam wczoraj u gina... bylam w gabinecie 3 minuty, babka dala mi wyniki cytologii, zabrala wyniki badan hormonow ktore mi zlecila, powiedziala ze wszystko książkowo (to akurat sama zauwazylam bo byly podane zakresy) i zazyczyla se za to 50 zl... myslalam ze sie przekrece... musze chyba poszukac innego lekarza...chociaz dopiero niedawno znalazlam tego... w ogole to se nie wyobrazam być w ciąży, przecież te wszystkie kontrole mnie zezra finansowo

Edytowane przez SAMBAdiJANEIRO
Czas edycji: 2011-02-15 o 17:59
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 17:56   #2587
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Myślę, że to też kwestia jak kto lubi swoją pracę

Ja sobie nie wyobraża siedzieć w domu na zwolnieniu np. 6 miesięcy + potem macierzyński 5 miesięcy czyli razem 11 miesięcy. masakra. Przecież ja bym zwariowała. ja rozumiem, że człowiek chce sobie odpocząć, ale aby tak z własnej chęci tyle czasu
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:01   #2588
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Myślę, że to też kwestia jak kto lubi swoją pracę

Ja sobie nie wyobraża siedzieć w domu na zwolnieniu np. 6 miesięcy + potem macierzyński 5 miesięcy czyli razem 11 miesięcy. masakra. Przecież ja bym zwariowała. ja rozumiem, że człowiek chce sobie odpocząć, ale aby tak z własnej chęci tyle czasu

znalazlabys se cos do roboty to sie tak wydaje ze sie czlowiek zanudzi a potem to niewiadomo kiedy ten czas zlatuje
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:02   #2589
neska22
Zakorzenienie
 
Avatar neska22
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 9 911
GG do neska22
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

czesc lalunie
neska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:05   #2590
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

miesiąc, dwa może tak. Ale tak pół roku?? gdzie mąż w pracy, znajomi w pracy porażka jak dla mnie.
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:05   #2591
atomufka
Zakorzenienie
 
Avatar atomufka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 5 941
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Czy w takim razie może prowadzić zajęcia dydaktyczne, czy ma tylko opiekę podczas zajęć dowolnych dzieci??

atomufka ciekawe czy się szybko przestawisz z tą kierownicą i kierunkiem jazdy
Myślę,że szybko.Najgorzej było przestawić się tutaj ,bo nigdy wcześniej nie jeździłam po takiej stronie.Jak jeździlismy do Polski na wakacje ,to czasami zdarzało się ,że Tż rano prowadził w Irlandii ,a po południu byliśmy już w Polsce i od razu wsiadał za kółko.Więc to kwestia kilku godzin.

Cytat:
Napisane przez klion78 Pokaż wiadomość
Ciekawa jestem jak długo zajmie Ci przestawienie się na przeciwny pas jazdy. Wydaje mi się że to bardzo trudne bedzie. A co do kierownicy to moja koleżanka ma autko sprowadzone z Anglii i ma po drugiej stronie kierownice i śmiga tak już ze 3 lata. Ja ją podziwiam.

O rany ... to już tyle czasu minęło

Ja marzyłam o Fordzie Ka odkąd byłam nastolatką i kiedy zobaczyłam moje obecne autko w komisie wiedziałam, że bez niego nie wyjdę. Niestety był zarezerwowany. Tż próbował przekupić właściciela komisu, ale się nie dało. W końcu z powodu braku pieniędzy ci dla których było zarezerwowane musieli zrezygnować i tak oto autko stało się moje. A byłam tak nakręcona na to auto, że uwierzyłam we wszystkie bajery jakie wcisnął mi sprzedawca.
Z tym to gorzej,bo jak się samemu jedzie to nie ma mowy o wyprzedzaniu.A ona to chyba ma je ubezpieczone w UK? Bo w Polsce to jest nielegalne ,też chcieliśmy sprowadzić auto ,ale okazało się ,że nie można takiego auta zarejestrować co ciekawe w Irlandii można normalnie zarejestrować auto z kierownicą po drugiej stronie...



Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Myślę, że to też kwestia jak kto lubi swoją pracę

Ja sobie nie wyobraża siedzieć w domu na zwolnieniu np. 6 miesięcy + potem macierzyński 5 miesięcy czyli razem 11 miesięcy. masakra. Przecież ja bym zwariowała. ja rozumiem, że człowiek chce sobie odpocząć, ale aby tak z własnej chęci tyle czasu
Jak będziesz w ciązy to zobaczysz jak jest ciężko Jak patrzyłam na moją siostrę pod koniec 8 miesiąca to podziwiałam,że może jeszcze w ogole się ruszać oczywiście każda inaczej znosi ciąże

Madzia to jak urodzisz to od razu chcesz do pracy wracać?
__________________
zmiany są potrzebne

szafa

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...2#post32329502


Edytowane przez atomufka
Czas edycji: 2011-02-15 o 18:08
atomufka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:09   #2592
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Atomufka ale chodzi o to, że niektóre biorą sobie l4 juz od początku ciąży twierdząc... no w końcu zasłużony odpoczynek Co innego w 7-8 miesiącu a co innego praktycznie od początku ciąży czy też 3 miesiąca kiedy to jeszcze brzucha prawie nie widać

Ale się we mnie pracoholik odezwał

Atomufka ja nie pisałam tego, napisałam o braniu zwolnienia na poczatku ciąży i już do końca a nie aby wracać z macierzyńskiego wcześniej. To zupełnie inna bajka. Bo wtedy masz dziecko i masę obowiązków.
__________________


Edytowane przez Madzialenka12344321
Czas edycji: 2011-02-15 o 18:10
Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:09   #2593
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 973
GG do Scio
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Po pierwsze trzymamy kciuki za Klionka

Po drugie - ja bardzo dobrze znosze ciąże, żadnych wymiotów, dużych mdłości itd.
ale marzyłam, zeby skończyć pracować, bo strasznie szybko się irytowałam, drażniło mnie wszytsko, ludzie itd.
Myślę, ze jak się zachodzi w ciąże, potem rodzi to się perspektywa zmienia. Jak to mówią punkt widzenia należy od punktu siedzenia.
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:11   #2594
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
miesiąc, dwa może tak. Ale tak pół roku?? gdzie mąż w pracy, znajomi w pracy porażka jak dla mnie.
no wiesz pospisz do 9, zanim zjesz, umyjesz sie, wejdziesz na wizaz bedzie 11, potem pojdziesz na zakupy, zrobisz jakis obiad i ani sie obejrzysz bedzie 16 i mezulo wroci... (chociaz Twoj pracuje dluzej chyba nio nie?)

Ja wiem ze jak ja mialam dzien wolny w poprzedniej pracy to zanim sie jako tako ogarnelam to juz byla 14... chociaz na dluzsza mete pewnie by nudawo bylo ale wreszice nie mialabym zaleglosci na wizazu heheh
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:14   #2595
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Gucia Magda myślę że życie wiele zweryfikuje, jak mówiłam ja się zarzekałam że co ja nie będe a żygałam do 16 tygodnia (od 6) po 4 razy dziennie - nie wyobrażam sobie prowadzić zajęć i biegać do kibla... dźwiga mnie na każdy zapach - nie potrafię się na niczym skoncentrować skupić nie czytam moich ukochanych książek bo zasypiam itd...
potem od 16 tyg do 20 też wymiotowałam ale juz raz dziennie po 20tyg przeszło.. udręka...
zresztą z wieloma rzeczami tak jest jak to się będziemy cudnie odżywiać - a kończy się na zachciankowych chesburgerach i coli..
tak samo jest po urodzeniu dziecka.. co to ja nie będę gotować pracować itd.. a po jakimś czasie jak to się mówi "życie depcze wyobraźnie"

podpisuje się pod słowami ktosi - pięknie to ujęłaś - w końcu po to się płaci zus żeby można było odpocząć a nie zapierdzielać jak kopaczki.. jeśli ktoś czuje się na siłach - i np w 7 mce prowadzi step - bo i takie panie znam to jak najbardziej, ale jeśli ktoś nie ma takiego szczęścia puchną mu nogi buzia wymiotuje co chwile ma rwy kulszowe albo po prostu chce i odpocząć i na spokojnie zająć się przygotowaniami do przyjęcia bobaska itd to nie wyobrażam sobie go siedzącego za biurkiem przed kompem pracującego w sklepie na linii w fabryce czy też z dzieciakami w szkole... nie widzę nic złego w pracowanie do porodu ani w pójściu na l4 w 3 miesiącu

a już osoby mające kontakt z dzieciakami itd.. bo na prawde choroby wieku dziecięcego są zabójcze dla kobiety w ciąży...


Gucia.. twoja koleżanka jest nie normalna.. współczuję jej facetowi.. już dawno bym ją zostawiła... serio... im dłużej czytałam tym bardziej niewierzyłam...

KATUNIA ty cholero przebrzydła!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!! uduszę cię.. módl się żebym Cię nie dorwała
jak możesz jesteś sadystką

Ana dzieciaki płaczą koło miesiąca, jedne szybciej przestają inne później... ale wyczynem jest zrobienie koła, ustawienie w pociąg bo o parach można zapomnieć takie totalnie przeprowadzone zajęcia to naprawdę w połowie października...
jeśli chodzi o choroby zakaźne to u nas w przedszkolu co roku jest różyczka i ospa, raz zdarzyła się szkarlatyna i raz świnka
najgorsze jest to że dziecko zaraża jak nie ma fizycznych objawów - np przy ospie jak się pojawiają kropki to już za późno bo zaraża się wcześniej, tak samo z różyczką z tydzień przed wysypką rumieniem się zaraża.. to teraz wyobraź sobie nauczyciela w ciąży..
a co do szkarlatyny to kiedyś jej śmiertelność była duża teraz już nie ale niestety choroba się zdarza - z tego co pamiętam ze studium to występuje bardzo wysoka gorączka ból brzucha wymioty ból gardła - na tym etapie mylą ją z anginą potem charakterystyczny rumień na policzkach wysypka na ciele a język jest malinowy
jest groźna ale wyleczalna, chociaż chyba dziś czytałam na necie że zaczyna się wysyp znowu na szkarlatynę... zresztą większość chorób zakaźnych atakuje w okresie styczeń - koniec marca


ktosiu ten wózek mi się podoba http://safelinking.net/p/8a13697341
i jeszcze raz napisze zgadzam się w milionie procent z tym co napisałaś
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach

Edytowane przez martucha84
Czas edycji: 2011-02-15 o 18:35
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:14   #2596
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Samba mój do 17 eeee ja zawsze z mężem wstaje, nie lubie leżeć do nie wiem której w łózku. A w pracy mam choć kontakt z koleżankami i poplotkować można
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:15   #2597
neska22
Zakorzenienie
 
Avatar neska22
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 9 911
GG do neska22
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Atomufko ja słyszałam o takich autach z kierownicą z prawej strony, że właśnie nie da się w polsce zarejestrowac ale teraz jakoś przerabiają te auta (nie znam się). no ale po takiej przeróbce tez nie kazdy urząd chce zarejestrowac podobno. no i auto musi byc dobrze "przerobione" zeby przeglad przeszło..... ale ja bym nie chciała takieo przerobionego
a propos aut to ja jezsze 10-letnim seicento hi hi małe, poręczne i wszędzie się mieśći
a męzulko jezdzi hyiundaiem accentem ale mamy go 2 tyg dopiero. wczesniej jezdzil oplem astrą ale opeluś juz pełnoletni dawno więc chyba pojdzie na żyletki bo nikto go juz kupic nie chce

a Scio- ciesze sie ze na usg wszytsko ok

a co do pracy w ciązy to ja, jak juz moze kiedys bede w ciazy ;/ to nie bede raczej pracowac. u mnie w pracy nie panuje fajna atmosfera a ja sie za bardzo stresuje. poza tym ta praca nie zasługuje na to, zeby sie tak poświecac no i jak bede na macierzynskim to mam zamiar szukac innej pracy bo wczesniej nie bede ryzykowac. tytaj mam umowe na stałe wiec do czasu ciązy zostane bo jakbym teraz zmienila prace, zaszła w ciążę to po macierzynskim pewnie nie mialabym gdzie wracac a tak to mam pewne zabezpieczenie POza tym tutaj nie ma zadnej przyszłosci, zadnej mozliwosci rozwoju. no i dojezdzam prawie 20 km wiec na zwolnieniu ciązowym bardziej sie opłaca ;D
neska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:16   #2598
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

ja już miałam i ospę i różyczkę i szkarlatynę i świnkę
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:19   #2599
neska22
Zakorzenienie
 
Avatar neska22
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 9 911
GG do neska22
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
ja już miałam i ospę i różyczkę i szkarlatynę i świnkę
ja nie mialam szkarlatyny ;/ a tak poza tym wszystko łapałam co mialy inne dzieci
neska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:20   #2600
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

neska co innego być w pracy, na której ci bardzo zależy (tak jak mi czy Guci) a co innego chcąc odejść z pracy i po macierzyńskim szukać innej. Wtedy też bym nie pracowała Co innego też jeśli ktoś z kibelka nie wychodzi tylko wymiotuje non stop albo ma ciąże zagrożoną, albo cały puchnie (choć to, to chyba nie na początku ) a co innego jak ktoś super ciąże znosi i do końca potrafi śmigać po mieście itp.
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:22   #2601
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez SAMBAdiJANEIRO Pokaż wiadomość
Laseczki macie jakiś namiar na kogoś komu można by było przekazać 1% podatku?
Jeśli tak to poproszę o namiary
super że tak cię doceniają a 1 procent
ja mogę ci podać namiary na ośrodek rehabilitacyjny w któym leczy się mój Pat i wiele innych ciężej chorych dzieci
chcesz??

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
miesiąc, dwa może tak. Ale tak pół roku?? gdzie mąż w pracy, znajomi w pracy porażka jak dla mnie.
ja jestem ponad rok i żyje...
jak już mogłam się skoncentrować przeczytałam mnóstwo książek nadrobiłam wizaż sprzątałam ugotowałam pospacerowałam itd...
jak się nudzisz czytaj książki.. ot cała filozofia..

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
Po pierwsze trzymamy kciuki za Klionka

Po drugie - ja bardzo dobrze znosze ciąże, żadnych wymiotów, dużych mdłości itd.
ale marzyłam, zeby skończyć pracować, bo strasznie szybko się irytowałam, drażniło mnie wszytsko, ludzie itd.
Myślę, ze jak się zachodzi w ciąże, potem rodzi to się perspektywa zmienia. Jak to mówią punkt widzenia należy od punktu siedzenia.
ooo tak irytacja też sięga zenitu.... tyle razy chciałam się rzucić do szyi komuś.. a co dopiero w kontakcie w upierdliwym rodzicem czy dyr...
no i punkt widzenia zmienia się wraz z miejscem siedzenia dokładnie tak jak napisałaś
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:23   #2602
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 973
GG do Scio
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Madzia a co innego gdybać co bym zrobiła gdyby, a co innego myśleć jak już się jest

POWTARZAM - KCIUKI DLA NASZEGO KLIONKA
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:23   #2603
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Nie każdy lubi czytać książki

Ja muszę wychodzić do ludzi bo sama w domu mogę zwariować. Ale są osoby które lubią samotność i sie nie nudzą. Wszystko zależy od charakteru.
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:25   #2604
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Samba mój do 17 eeee ja zawsze z mężem wstaje, nie lubie leżeć do nie wiem której w łózku. A w pracy mam choć kontakt z koleżankami i poplotkować można
a to ja moge spac do oporu tylko z kolei mój mąż wstaje po 5... ale się śmieje ze mnie, że jak tylko się podniesie to ja już hop siup na jego poduszce i połówce łóżka
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:26   #2605
neska22
Zakorzenienie
 
Avatar neska22
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 9 911
GG do neska22
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Madziu no ja własnie nie za bardzo lubięmoją pracę. a ze na rynku pracy jest jak jest to wiadomo-jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma DLatego wykombinowałam, ze jak będę w ciąży i na macierzyńskim potem to będzie odpowiedni czas na zmiany Mam w domu mamę, która nie pracuje i chętnie zajmie się dzieckiem więć problemu nie ma....
no ale o czym ja mówię jak nawet w ciąży nie jestem ;/
neska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:27   #2606
idzia111
Zakorzenienie
 
Avatar idzia111
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: woj. lubelskie
Wiadomości: 3 156
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
ok a czy oligo jest wymagane tzn odgórny przepis czy na zasadzie "miło by było gdyby.." bo u mnie w szkole wspomagającym jest normalny nauczyciel wczesnoszkolny a w klasach 4-6 np nauczyciel muzyki itd.. - na zasadzie dania mu etatu a nie zwalniania po mnóstwie lat pracy i zatrudniania kogoś z oligo? albo dania mu więcej godzin pracy aż poczytam bo nie wiem czy to taki myk w szkole żeby utrzymać nauczycieli czy można bez oligo
Pierwszy raz słyszę żeby na-lem wspomagającym był ktoś bez ped. specjalnej. Uczyłam się, że powinien mieć specjalizacje i taki nauczyciel nazywany jest potocznie na-lem wspomagającym a na umowie ma napisane ped.specjalny lub specjalista.

Cytat:
Napisane przez Katunia:) Pokaż wiadomość
Dziewczyny a'propos stanowiska BAI w przedszkolu to mylicie pojecia! ona nie jest takim nauczycuelem "wspomagajacym" jak myslicie, nie jest jako druga n-lka w sali z dziecmi. U mnie to sie nazywa "dochodzaca" a dziala tak: u mnie w prz-lu(tzn u mojej mamy) sa 4 grupy i 6 nauczycielek. 4 z nich sa wychowawczyniami a dwie sa dochodzace czyli nie maja wlasnej grupy tylko skacza po roznych. Bo jesli p-le jest czynne od 6.30 do 16.30 a n-lka pracuje srednio 4-5godz dziennie to muszaie zmieniac i tak np. moja mama idzie do pracy na 6.30 do 11.30 to od 11.30 do 16.30 przychodzi n-lka dochodzaca. Taki n-l ma mniej obowiazkow w sensie biurokracji bo nie prowadzi calej dukumentacji grupy, nie prowadzi dzienniki tylko wpisuje sie w swoich godzinach. U nas jest taki system ze n-lka ma przrz 3 lata swoja grupe (maluchy, sredniaki, starszaki) a potem rok jest dochodzaca i znow dostaje grupe.
A n-l wspomagajacy o jakim piszecie jest jako drugi w klasie grupie przedszkolnej gdy jest to placowka ibtegracyjna i sa jakies dzieci z uposledzeniami, adhd itp. i taki musi miec oligo lub terapie w wyksztalceniu.
Mam nadzieje ze dobrze i zrozumiale to wytlumaczyla i tak pewnie jest u bai w przedszkolu.
Zgadzam się, ale też nie wiedziałam, że są tacy ,na-le dochodzący". U mnie są 3 przedszkola, w jednym 7 grup, w drugim 5, a w trzecim 3 i w każdej są dwie wychowawczynie (jedna od 6:30-11:30, a druga od 11:30-16:30), woźna na każdej grupie + w 3-latkach pomoc na-la, a w przedszkolu integracyjnym ta pomoc na-la jest w każdej gr. gdzie są dzieci z orzeczonymi problemami. A ja pracując w przedszkolu integracyjnym byłam specjalistą - oligofrenopedagogiem, był też psycholog, logopeda, a z nie nauczycielskich specjalistów jeszcze rehabilitantka. Pracowałam na gr. (prowadziłam zajęcia indywidualne i dla całej grupy), ale też indywidualnie w gabinecie. Miałam pod opieką dzieci z opiniami i orzeczeniami, ale obserwowałam inne dzieci celem diagnozy ewentualnych trudności bądź wcześniej nie wykrytych wad rozwojowych.


Cytat:
Napisane przez Ana*** Pokaż wiadomość
Zgadzam się trudno mi sobie wyobrazić rozpoczęcie roku u 3-latków gdzie prawie wszystkie płaczą... tak mnie nastraszyła opiekunka, ze szok... masz na to jakąś sprawdzony sposób?
A co do imion to właśnie w 3-latkach trudno jest na początku, z tego co opiekunka mi mówiła, bo po pierwsze dzieci płaczą i nie rozumiała co mówią w szlochu, a po drugie część mówi niewyraźnie... i ona robiła taki myk, że musieli mieć naklejane na bluzeczki kartki z imieniem...
Na praktykach w przedszkolu to najłatwiej utrwalały mi się w pamięci imiona dziewczynek, ale to chyba dlatego, że było ich mniej... a w szkole po tygodniu umiałam imiona wszystkich, ale to tylko dlatego, ze specjalnie dla mnie stały na ławce kartki z imionami, a ja wzrokowiec
Nie jest tak źle w 3-latkach, kwestia przyzwyczajenia. Byłam na początku głównie na grupie w 3-latkach właśnie. One płaczą, marudzą, ale też są przesłodkie. Początek jest taki, że uczy się je tego ,,jak się bawić", realizacja planu miesięcznego to jest za dużo powiedziane, ale też nie jest tak źle. Ja się przyzwyczaiłam to potem dziwnie mi było ze starszymi.

A co do pracy w ciąży, to ja myślę, że chciałabym pracować tak max do 4 -5 miesiąca. Mój zawód jest związany z dziecmi i boje się trochę. Pracując rok byłam cały ,czas ,,nie chora i nie zdrowa". Dzieci non stop coś ,,przynoszą" do placówek a rodzice nie idą do lekarza, bo mają prace, nie ma kto z dzieckiem zostac itp, itd.
idzia111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:27   #2607
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV


KCIUKIIIIIIIIIIIIIIIIIIII IIIIIIIIII KILONEKKKKKKKKKKKKKKKKKKK KKKK



Magda pogadamy jak zajdziesz w ciąże
tyle w tym temacie
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:28   #2608
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Samba ty śpiochu jeden ja się za to zawsze zrywam z mężem bo lubię jeść wspólne śniadanko i pić razem z nim kawkę. Ale mój chodzi do pracy na 9 o 5 na bank bym się nie zrywała

Neska a jaką pracę byś lubiła??
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:28   #2609
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
super że tak cię doceniają a 1 procent
ja mogę ci podać namiary na ośrodek rehabilitacyjny w któym leczy się mój Pat i wiele innych ciężej chorych dzieci
chcesz??
poślij na priv

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
Madzia a co innego gdybać co bym zrobiła gdyby, a co innego myśleć jak już się jest

POWTARZAM - KCIUKI DLA NASZEGO KLIONKA
trzymam trzymam a z jakiej okazji te kciuki?
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-15, 18:29   #2610
agus87
Zakorzenienie
 
Avatar agus87
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 701
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez ktosia86 Pokaż wiadomość
Nawet w 3-4 to żadna radość Kręgosłup wysiada, nogi puchną, brzuch ciągle ściśnięty, a do tego promieniowanie od urządzeń (bo monitory to jedno ale cała reszta sprzętów biurowych swoje pyły i promieniowanie też wydziela) - masakra jednym słowem



I mają do tego święte prawo Skoro ktoś pracuje, to przez jakiś czas zus i inne instytucje zabierają z jego wypracowanych pieniędzy kupę forsy, więc choć raz jest szansa, żeby dostać coś za nic Może to brzmi dziwnie, ale tak uważam. Zresztą nie czarujmy się, ze wszyscy jesteśmy tytanami pracy i robimy to dla przyjemności, pracuje się dla kasy, a jeśli przy okazji praca sprawia przyjemność to jest mniej bolesna po prostu U nas jeszcze chyba pokutuje ten wizerunek kobiety, za przeproszeniem z***ram się a nie dam się, urodzę na biurku albo w wc, ale będę pracować do końca, żebym potem mogła powiedzieć jaka to ja nie jestem silna. Bezsens. Jak któraś czuje potrzebę poleniuchowania, to proszę bardzo, każdy inaczej znosi ciążę, ja na początku nie byłam jakoś nadmiernie senna, ale są kobiety, które zasypiają na stojąco, więc niby nic jej nie jest, zagrożenia dla ciąży nie ma, ale nie jest w stanie normalnie funkcjonować.



Święte słowa
A co do pracy przy komputerze to niby można tylko 4 godziny, ale nie znam osoby, która by się o to upomniała ani szefa, który sam by po tych 4 godz. zwolnił pracownicę z obowiązku siedzenia przy biurku




Właśnie, jeśli wiesz, ze szef jest człowiekiem i nie będzie robił ci wyrzutów, bo wstaniesz od biurka/masz mdłości/spóźnisz się do pracy czy cokolwiek innego, a przy tym będziesz widzieć, że on docenia to, że mimo że możesz odejść to przychodzisz do pracy, to spoko.

A koleżanka... zabiłabym ją na jego miejscu



Zgadza się



Gin Ci ich nie zalecił?



Podobają nam się te:
http://www.camarelo.pl/produkt/37/q12
http://allegro.pl/wozek-neo-baby-smi...442382028.html
http://allegro.pl/hit-fyn-4ds-jedo-2...451716240.html

Patrzyłam też na ten Zipp, o którym wspomniałaś, całkiem fajny, ale na żywo go nie widziałam.
Zależy nam na jak największej gondoli, żeby na zimę dzidziuś jeszcze w niej pojeździł. Będzie już mieć pół roku, trudno przewidzieć jaki będzie duży, ale im większa gondola, tym większa szansa, że się zmieści.
nie, bo nie bylo takiej potrzeby
mam 24 lata, jestem mloda, zadnych sklonnosci do genetyki w zakresie wieku nie ma, w rodzinie nikt nigdy na takie rzeczy nie chorowal, wiec skad by sie to mialo wziac

mialam usg prenatalne przy 3d, ot tak, lekarz inny zrobil, dziecko zdrowe jak ryba, wymiary idealne
__________________
Aleksandra 19.04.2011
agus87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.