Rozstanie z facetem - część 15 :( - Strona 142 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-16, 17:54   #4231
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
O! bardzo chętnie
Musimy o tym pogadać na PW
Ej! A ja?!
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:08   #4232
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Hej, muszę się wypisać, to mi lżej będzie...(no i już ryczę)
Mianowicie chodzi o to, że dowiedziałam się dzisiaj od pewnej osoby (która bardzo dobrze zna mojego byłego), że nie wydaje jej się, żeby mój były żałował tego że ze mną zerwał i że może mi tylko zaproponować przyjaźń i nic więcej, na pewno. Napisała mi że nie mam się co oszukiwać, taka jest prawda i już...strasznie mnie to zabolało...to wszystko co razem, wszystkie wspomnienia, a on to po prostu wyrzucił ze swojego życia...może kiedyś, jak będę w takiej sytuacji w jakiej on był, będę w stanie go zrozumieć ale nie teraz
Jedyne co wiem to to, że muszę się ogarnąć, po prostu zająć się sama sobą i wyrzucić to wszystko ze swojego życia...najgorsze jest to, że na codzień mam z nim kontakt...strasznie mi ciężko i miałam nie ryczeć
Bardzo mam dużo do niego żalu, chyba lepiej będzie jak zostaniemy po prostu zwykłymi znajomymi, bo ja nie chcę być dla niego przyjaciółką, ani jakaś tam kolejną koleżanką rozumiecie? Ja chcę być dla niego kimś najważniejszym i boli mnie to, że już nie jestem i nie będę nie chcę sobie robić tej nadzieji, ale ona mimowolnie jakoś jest. I boli mnie to, że muszę po roku dzielenia życia z kimś, zacząć żyć sama, odciąć się. Ale to lepsze niż życie z nadzieją, marzeniami, które nigdy nie zostaną zrealizowane
Nie da rady być z kimś kto cię nie kocha, komu na tobie nie zależy etc. Ale tak bardzo boli uświadomienie sobie tego: "nie, nie kocha mnie, nie zależy mu na mnie, nie tęskni". Dobrze, że jeszcze dwa miesiące, a potem pójdziemy każde w swoją stronę, w sumie on już tak zrobił ciężko, ciężko, ciężko po tym wszystkim...Dobrze, że znalazłam ten wątek, bo chociaż, nawet jeśli nikt nie odpisze, to jakoś to ze mnie wypłynie(właśnie wypływa w sensie dosłownym). Trochę się boję być sama...odzwyczaiłam się może? Boję się też, że nikogo nie lepszego nie znajdę, ciężko jest teraz znaleźć porządnego faceta
Miałam nie ryczeć
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:12   #4233
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Ech, wróciłam po pracy trochę wypluta i chciałam skoczyć na fitness. Okazało się, że pomyliły mi się dni (...) i dziś akurat są same mało interesujące zajęcia. I tak się chyba zaraz zbiorę, chociaż pewnie nie powinnam, bo coś czuję nadchodzącą chorobę. Ale ja tak straaaasznie lubię się męczyć!
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:16   #4234
Duszek2
Raczkowanie
 
Avatar Duszek2
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez d0lcevita Pokaż wiadomość
ehhh....



miesiac rpzed świetami BN się rozstalismy....spędzilism y jeszcze święta i sylwka bo tak jakoś wyszło ale już wiedziaąłm że na dobre z nim sie rozstaje.... za 2 tygodnie stuknęłby nam 2 lata (koniec lutego)
pozbierłaam się w miarę szybkoi....może to dlatego że przedtem byłam w 9 letnim zwiazku i dlatego teraz mi było łatwiej...w koncu ominelo mnie parę spraw które były przy rozstaniu z exexem
ale nie powiem, ostaniego exa bqrdzo mocno kochałam....ale ma ogromne problemy z emocjami, a przy mojej wrażliwosci nie mogę sobie na taką huśtawkę pozwolić bo wylądowałabym w szpitalu
więc dla własnego zdrowia pscyhicznego ewakuowałam się....oczywiscie on do mnie pisze, nie wierzy ze to koniec...czasem czytam, czasem kasuję bez czytania ale nic sie nie odzywam

teraz jestem na etapie- dobrze mi samej, flirtuję , umawiam sie ale jeszcze nie było jakiegoś większego bum więc narazie cieszę sie tym co jest
a u Ciebie?



ja nie tylko nie chcę ale się wyleczyłam
a na watku jestem dla towarzystwa i zeby czasem poznac opinie innych jak coś nowego mnie spotyka i nie wiem co robić

dobranoc

Rozumiem Cie jak ciężko było Ci znosić te huśtawki.... mam bardzo podobną sytuację. "On" też ma problemy z emocjami bo miał życie jakie miał ogólnie jest tego świadomy ale czasem takie ma huśtawki, że nawet ja przed okresem
U mnie było tak, że rozstaliśmy się w marcu zeszłego roku 6 miesiecy nie mielismy kontaktu a we wrzesniu on sie odezwał.
Dobrze słyszeć, żę ktoś sobie tak fajnie radzi to podnosi na duchu
Duszek2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:24   #4235
karmadlakota
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 69
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

ehh dziewczyny zle mi
Wy tu wszystkie juz takie 'podleczone'

ile to bedzie trwalo
'odkochanie sie'?
karmadlakota jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:25   #4236
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez karmadlakota Pokaż wiadomość
ehh dziewczyny zle mi
Wy tu wszystkie juz takie 'podleczone'

ile to bedzie trwalo
'odkochanie sie'?
To zalezy od Ciebie..juz Ci pisalam wyzej(jak to u mnie wygladalo)
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:39   #4237
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez karmadlakota Pokaż wiadomość
ehh dziewczyny zle mi
Wy tu wszystkie juz takie 'podleczone'

ile to bedzie trwalo
'odkochanie sie'?
taa podleczone, żeby...u mnie za 4 dni miesiąc minie, a teraz jestem w kompletnej rozsypce

---------- Dopisano o 18:39 ---------- Poprzedni post napisano o 18:34 ----------

mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:47   #4238
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
taa podleczone, żeby...u mnie za 4 dni miesiąc minie, a teraz jestem w kompletnej rozsypce

---------- Dopisano o 18:39 ---------- Poprzedni post napisano o 18:34 ----------

nie martw sie, ja widze mojego bylego, z ktorym zerwalam w niedziele wieczorem, godzine przed walentynkami, po udanej studniowce, CODZIENNIE! siedze z nim w lawce! i jeszcze 2 miesiace tak to bedzie raczej wygladac! podniesiesz sie! jak kazdy i wcale nie musi byc tak zle pomysl o pozytywnych aspektach tej sytuacji, wiem, ze to nielatwe, ale zeby bylo latwiej to pomysl, co Cie najbardziej wkurzalo i czy bys chciala to dalej znosic... !
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:57   #4239
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
Hej, muszę się wypisać, to mi lżej będzie...(no i już ryczę)
Mianowicie chodzi o to, że dowiedziałam się dzisiaj od pewnej osoby (która bardzo dobrze zna mojego byłego), że nie wydaje jej się, żeby mój były żałował tego że ze mną zerwał i że może mi tylko zaproponować przyjaźń i nic więcej, na pewno. Napisała mi że nie mam się co oszukiwać, taka jest prawda i już...strasznie mnie to zabolało...to wszystko co razem, wszystkie wspomnienia, a on to po prostu wyrzucił ze swojego życia...może kiedyś, jak będę w takiej sytuacji w jakiej on był, będę w stanie go zrozumieć ale nie teraz
Jedyne co wiem to to, że muszę się ogarnąć, po prostu zająć się sama sobą i wyrzucić to wszystko ze swojego życia...najgorsze jest to, że na codzień mam z nim kontakt...strasznie mi ciężko i miałam nie ryczeć
Bardzo mam dużo do niego żalu, chyba lepiej będzie jak zostaniemy po prostu zwykłymi znajomymi, bo ja nie chcę być dla niego przyjaciółką, ani jakaś tam kolejną koleżanką rozumiecie? Ja chcę być dla niego kimś najważniejszym i boli mnie to, że już nie jestem i nie będę nie chcę sobie robić tej nadzieji, ale ona mimowolnie jakoś jest. I boli mnie to, że muszę po roku dzielenia życia z kimś, zacząć żyć sama, odciąć się. Ale to lepsze niż życie z nadzieją, marzeniami, które nigdy nie zostaną zrealizowane
Nie da rady być z kimś kto cię nie kocha, komu na tobie nie zależy etc. Ale tak bardzo boli uświadomienie sobie tego: "nie, nie kocha mnie, nie zależy mu na mnie, nie tęskni". Dobrze, że jeszcze dwa miesiące, a potem pójdziemy każde w swoją stronę, w sumie on już tak zrobił ciężko, ciężko, ciężko po tym wszystkim...Dobrze, że znalazłam ten wątek, bo chociaż, nawet jeśli nikt nie odpisze, to jakoś to ze mnie wypłynie(właśnie wypływa w sensie dosłownym). Trochę się boję być sama...odzwyczaiłam się może? Boję się też, że nikogo nie lepszego nie znajdę, ciężko jest teraz znaleźć porządnego faceta
Miałam nie ryczeć

Dużo dały mi do myślenia Twoje słowa dziękuję
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:58   #4240
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
nie martw sie, ja widze mojego bylego, z ktorym zerwalam w niedziele wieczorem, godzine przed walentynkami, po udanej studniowce, CODZIENNIE! siedze z nim w lawce! i jeszcze 2 miesiace tak to bedzie raczej wygladac! podniesiesz sie! jak kazdy i wcale nie musi byc tak zle pomysl o pozytywnych aspektach tej sytuacji, wiem, ze to nielatwe, ale zeby bylo latwiej to pomysl, co Cie najbardziej wkurzalo i czy bys chciala to dalej znosic... !

Współczuję szczerze, bo ja bym chyba nie dała rady . Musisz siedzieć z nim w ławce? Ja bym siedziała jak najdalej od niego...u mnie w klasie też byla taka para, byli ze sobą chyba od gimnazjum i prawie całą 1 klasę liceum...ona zerwała, nie wiem o co poszło i prawde mówiac nie obchodzi mnie to, ale mimo że nie lubiłam tego kolegi(wcześniej, teraz się zmienił-inny człowiek), to aż mi go szkoda się robiło bo był taki załamany, na lekcjach nie robił NIC..no cóż..teraz jest już z inną dziewczyną.
Przez ostatnim miesiąc prawie codziennie było mi przez niego przykro, to fakt olewał mnie, wkurzałam go ponoć, o przytulaniu czy o jakimś innym kontakcie fizycznym po prostu nie było mowy bardzo mnie tym zranił. Ponadto mnie okłamywał, że wszystko jest okej, jak najbardziej w porządku(ślepa nie bylam, przecież wiedziałam ze coś się dzieje, coś złego, ale nie na tyle złego, żeby zrywać!). Zmienił się...ale w gruncie rzeczy to porządny chłopak...
ale sie rozpisalam
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 18:59   #4241
Burger Queen
Przyczajenie
 
Avatar Burger Queen
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: *know-how
Wiadomości: 19
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

A więc moją historię można zatytułować niekończonca się opowieść.
Byliśmy ze sobą 5 lat. Choć tak w pełni wyjdzie, że 3 lata bo aż 5 razy ze sobą zrywaliśmy raz aż na 7msc. Te pierwsze 3 zerwania nie bardzo się licza bo był szczeniackie, takie na 2 tygodnie. Licealna miłość, miałam 16 lat i go sobie wypatrzyłam na jednym z miejscowych koncertów. Mieszkam na małym osiedlu więc wszyscy się znają. Do niego numer dostałam co najśmiesziejsze od swojego byłego. Najtrudniejszy typ, samotny chłopiec, przyjaciółką gitara, i może paru znajomych, z którymi w czasach gimnazjum eksperymentował z alko, a potrafił mocno sobię dogrzać. Przeszło mu z tym piciem bo mimo takich akcji jest bardzo spokojnym osobnikiem, dawanym za przykład przez mamy. Naprawde.

Totalne przeciwieństwo mnie. Ja zrywałam, ja krzyczałam i ja plułam na niego jadem. Za to, że od roku stoimy w miescju, za to, że mnie opierza za poglądy i podejście do zycia. Nie mieliśmy wspólnych znajomych, najchętniej miał by dom w lesie i odciął się od ludzi. Dwa razy go okłamałam bo nie mógł znieść mojego znajomego. Tłumaczyłam mu, ze jest tylko kolegą z miejscowosci gdzie spędzałam dzieciństwo. Wkurzało mnie w nim też to, że ode mnei wymaga wielu rzeczy a jak przychodzi co do czego robi tak samo.
Zero konsekwencji. Ma 23 lata w tym roku obronił inżyniera. Wiem, niestety to ja jestem tą złą stroną w tym związku. Może powinnam sie przyzywczaić do tego bo wiem że z nim czeka mnie bezpieczna przyszłość. Ale co to za przyłość, bez jakiś szaleńst, wszystko poukladane i zaplanowane. Wiem, że za duzo mu opowiadałam o tym jak wyobrazam sobie życie. Bałam się też tego, że totalnie dla niego będe musiała zmieniac swoje poglądy np. dotyczące ślubu, którego nie chcę i dobrze o tym wie gdyż jestem z dość popapranej emocjonlanie rodziny tak jak i dzieci gdyż sama teraz zajmuje się 10 msc bratem. Wiem, że może ludzie znajdują miłośc za 1 razem, że to ten od razu, ale ja mam poczucie, że mnie coś jeszcze czeka. Wiem, też czemu do niego wracałam. Bo dawał mi poczucie bezpieczeństwa, którego nie mam od swojego ojca. I tak się kręci. Kiedys miałam faze, że boję sie o niego bo jest taki samotny bo ma tylko mnie.
I czuję się taka rozbita. Boję się, że wróce bo go kocham, ale jaką mam przyłość z nim? Zupełnie nie pasującą do mnie mam tylko 21 lat nie dla mnie czas na deklaracje. Wybuchłam w sobote, zmęczona sesją, odezwałam się do niego niegrzecznie, obraził się, poczym wybuchłam i tak się potoczyło.

Chciałabym mieć czystą kartę, a to wszystko co zaszło między nami jest jak powracające echo. I nie widzę dalszego ciągniecia tego. Teraz jest cisza, rozmawiamy ze sobą. Ale rozmowy w twarzą w twarz nie było. Czasem mnie strasznie odpycha bo widzę go za 10 lat zrzędzacego na mnie .
Nie wiem w którą stronę już iść i co wybrać...
Burger Queen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:00   #4242
krolowazimy
Wtajemniczenie
 
Avatar krolowazimy
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez ilo16na Pokaż wiadomość
Hej..
Gdzie jestescie?
krolowazimy-rozumiem ze to ironia?
Ale ja tez tak myslalam wlasnie-tym tokiem..
Ze on byl jedyny a skoro go stracilam to juz do konca zycie bede sama ..
Nie ma lepszych"syndrom jedynego"
co sie okazalo-go.. prawda
Poczulam sie wartosciowym puzzlem bez niego .. wolna troszke nie zalezna..juz dobrze spie..apetyt wrocil(nie jest to zakochanie w nowym-raczej uwolnienie sie od tamtego..)
I na chwile obecna przejmuje sie tylko.. dentysta ktory mnie dzis czeka



Ilonka, bardzo się cieszę, że wychodzisz na prostą. O to chodzi właśnie Pamiętam, jak po rozstaniu z facetem po ok. 7 latach wyprowadziłam się ze swojego miasta i zaczęłam życie na nowo, z zupełnie nieznanymi mi osobami w mieszkaniu. Popłakiwałam trochę w nocy, ale... to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu.

A Ty mimimka to już w ogóle wymiatasz
krolowazimy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:04   #4243
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
Dużo dały mi do myślenia Twoje słowa dziękuję
ciesze się, że mogłam w jakiś sposób pomóc niemałą wenę teraz mam
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:07   #4244
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość



Ilonka, bardzo się cieszę, że wychodzisz na prostą. O to chodzi właśnie Pamiętam, jak po rozstaniu z facetem po ok. 7 latach wyprowadziłam się ze swojego miasta i zaczęłam życie na nowo, z zupełnie nieznanymi mi osobami w mieszkaniu. Popłakiwałam trochę w nocy, ale... to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu.
Ja w nocy w nowym domku sie budzilam i myslalam sobie..smutno mi tak samej spac i tyle.. i spalam dalej..nie ryczalam..
Obywalo sie bez wiekszych histerii od piatku nie ryczalam ani razu i w ogole mam dobry humor
A moje ponizenie sie...nie bylo warto.. zle to rozegralam..bo on jest gora..a ja moglam..ale nic.. Szczerze to juz nie chce go znac(po ostatniej klotni mam jeszcze pamiatke..siniaka bo mnie popchnal)
Jest pewna osoba ktora mnie mocno dowartosciowala i pomogla
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:09   #4245
Reggaenator
Rozeznanie
 
Avatar Reggaenator
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Ja sie muszę pochwalić, że idzie mi coraz lepiej po rozstaniu

Eks mi ułatwiła zadanie i już nie siedzi na zajęciach obok mnie, teraz molestuje mojego kolege, którego wciąż zaczepia, kopie nogą pod stołem. Kolega ma ciężki orzech do zgryzienia, bo ją lubi jako koleżanke, ale nic wiecej do niej nie chce, nie potrafi jej powiedzieć, żeby sie od niego odczepiła. Ja z eks pozostaje w luźnym koleżenskim układzie, właściwie nasz kontakt składa sie tylko z "cześć", no i czasami z zadań, które musimy zrobić na zajęciach. Ja jeszcze coś do niej czuje, ale wiem, że już z nią nie będę. Specjalnie przy mnie mówi do moich kolegów, że musi do nich przyjechać, zeby pojezdzic na rowerze, pouczyć sie grać na czymś itd. Nie wiem co ona chce tym osiągnąć, ale ja nie dam sie. Unikam kontaktu wzrokowego z nią, nie dam jej satysfakcji.

Póki co nie chce pakować sie w żaden związek, poświęcam się sobie. Osiągnałem już bardzo ładną sylwetke, a będzie jeszcze lepiej. Zacząłem się uczyć na gitarze, bardzo szybko wszystko przyswajam i czuje, że to będzie moje hobby na dłuższy czas

A na kogoś poważnego w moim życiu przyjdzie czas, mam przecież tylko 21 lat
Reggaenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:11   #4246
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

coś mi się dzieje z tymi postami

Edytowane przez mlko92
Czas edycji: 2011-02-16 o 19:12
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:15   #4247
mimimka
Zadomowienie
 
Avatar mimimka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 374
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez krolowazimy Pokaż wiadomość
A Ty mimimka to już w ogóle wymiatasz
Pozytywnie czy negatywnie? I w czym?
__________________
You can spend, minutes, hours, days, weeks or even months over-analyzing a situation; trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened - or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on!!
mimimka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:19   #4248
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
Współczuję szczerze, bo ja bym chyba nie dała rady . Musisz siedzieć z nim w ławce? Ja bym siedziała jak najdalej od niego...u mnie w klasie też byla taka para, byli ze sobą chyba od gimnazjum i prawie całą 1 klasę liceum...ona zerwała, nie wiem o co poszło i prawde mówiac nie obchodzi mnie to, ale mimo że nie lubiłam tego kolegi(wcześniej, teraz się zmienił-inny człowiek), to aż mi go szkoda się robiło bo był taki załamany, na lekcjach nie robił NIC..no cóż..teraz jest już z inną dziewczyną.
Przez ostatnim miesiąc prawie codziennie było mi przez niego przykro, to fakt olewał mnie, wkurzałam go ponoć, o przytulaniu czy o jakimś innym kontakcie fizycznym po prostu nie było mowy bardzo mnie tym zranił. Ponadto mnie okłamywał, że wszystko jest okej, jak najbardziej w porządku(ślepa nie bylam, przecież wiedziałam ze coś się dzieje, coś złego, ale nie na tyle złego, żeby zrywać!). Zmienił się...ale w gruncie rzeczy to porządny chłopak...
ale sie rozpisalam

a ja nie bede uciekac, bo jak zobaczy ze mi zwisa, a od jutra zamierzam wcielic to w zycie, nawet mnie nie obchodzi co on bedzie robil... zawsze byl nieszczesliwy, teraz tez bedzie, kocham, ale nie poradze mu nic, pytalam go wczoraj czy warto, zebym ja jeszcze pielegnowala to uczucie, on powiedzial, ze nie, bo nie potrafi go odwzajemnic, ma do mnie tyle zalu, choc sam swiety nie jest, ale niech mu bedzie.

a propo, to moj mnie tez oklamywal, a nawet mi wczoraj napisal, ze to wszystko bylo dla mnie,pode mnie, niewazne bylo jego zdanie, chociaz tyle razy go pytalam co sie dzieje, nie chcial powiedizec, cpal sobie, a ja nic nie wiedzialam i udawal, ze wszystko jest ok, a pozniej mnie oskarzal, ze nawet go nie przytulalam, ile razy ja pytalam co sie dzieje, nic nie chcial mowic, od samego poczatku tak bylo... mozliwe, ze cos zrobilam, ze ograniczyl takie rzeczy jak zwierzanie sie do minimum, ale teraz to juz nie ma znaczenia... przeczy sam sobie, mowiac, ze ma problem z okazywaniem emocji, a pozniej majac do mnie pretensje, ze ja nic nie widzialam... totalnie czlowieka nie rozumiem...

---------- Dopisano o 19:19 ---------- Poprzedni post napisano o 19:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Reggaenator Pokaż wiadomość
Ja sie muszę pochwalić, że idzie mi coraz lepiej po rozstaniu

Eks mi ułatwiła zadanie i już nie siedzi na zajęciach obok mnie, teraz molestuje mojego kolege, którego wciąż zaczepia, kopie nogą pod stołem. Kolega ma ciężki orzech do zgryzienia, bo ją lubi jako koleżanke, ale nic wiecej do niej nie chce, nie potrafi jej powiedzieć, żeby sie od niego odczepiła. Ja z eks pozostaje w luźnym koleżenskim układzie, właściwie nasz kontakt składa sie tylko z "cześć", no i czasami z zadań, które musimy zrobić na zajęciach. Ja jeszcze coś do niej czuje, ale wiem, że już z nią nie będę. Specjalnie przy mnie mówi do moich kolegów, że musi do nich przyjechać, zeby pojezdzic na rowerze, pouczyć sie grać na czymś itd. Nie wiem co ona chce tym osiągnąć, ale ja nie dam sie. Unikam kontaktu wzrokowego z nią, nie dam jej satysfakcji.

Póki co nie chce pakować sie w żaden związek, poświęcam się sobie. Osiągnałem już bardzo ładną sylwetke, a będzie jeszcze lepiej. Zacząłem się uczyć na gitarze, bardzo szybko wszystko przyswajam i czuje, że to będzie moje hobby na dłuższy czas

A na kogoś poważnego w moim życiu przyjdzie czas, mam przecież tylko 21 lat
ja tez sie ucze grac na gitarze i to rozstanie mi dalo sile... do odchudzania sie! czekam na wiosne, juz nie nie moge doczekac kiedy wyjme rolki, bo tamtej wiosny bylam zajeta nim, tej wiosny jestem tylko ja co juz umiesz grac i ile sie juz uczysz?
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:30   #4249
Reggaenator
Rozeznanie
 
Avatar Reggaenator
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
ja tez sie ucze grac na gitarze i to rozstanie mi dalo sile... do odchudzania sie! czekam na wiosne, juz nie nie moge doczekac kiedy wyjme rolki, bo tamtej wiosny bylam zajeta nim, tej wiosny jestem tylko ja co juz umiesz grac i ile sie juz uczysz?
Uczę się dopiero od tygodnia. Jak każdy początkujący umiem kawałek Nothing Else Matters Metallici i Son of the blue sky Wilków

PS. Usunąłem eks z gg, będzie łatwiej

Edytowane przez Reggaenator
Czas edycji: 2011-02-16 o 19:32
Reggaenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:30   #4250
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
a ja nie bede uciekac, bo jak zobaczy ze mi zwisa, a od jutra zamierzam wcielic to w zycie, nawet mnie nie obchodzi co on bedzie robil... zawsze byl nieszczesliwy, teraz tez bedzie, kocham, ale nie poradze mu nic, pytalam go wczoraj czy warto, zebym ja jeszcze pielegnowala to uczucie, on powiedzial, ze nie, bo nie potrafi go odwzajemnic, ma do mnie tyle zalu, choc sam swiety nie jest, ale niech mu bedzie.

a propo, to moj mnie tez oklamywal, a nawet mi wczoraj napisal, ze to wszystko bylo dla mnie,pode mnie, niewazne bylo jego zdanie, chociaz tyle razy go pytalam co sie dzieje, nie chcial powiedizec, cpal sobie, a ja nic nie wiedzialam i udawal, ze wszystko jest ok, a pozniej mnie oskarzal, ze nawet go nie przytulalam, ile razy ja pytalam co sie dzieje, nic nie chcial mowic, od samego poczatku tak bylo... mozliwe, ze cos zrobilam, ze ograniczyl takie rzeczy jak zwierzanie sie do minimum, ale teraz to juz nie ma znaczenia... przeczy sam sobie, mowiac, ze ma problem z okazywaniem emocji, a pozniej majac do mnie pretensje, ze ja nic nie widzialam... totalnie czlowieka nie rozumiem...
Ja muszę zacząć żyć w końcu dla siebie, bez tej głupiej nadzieji...
mój udawał sobie że wszystko jest okej, mocno unikał tematów takich jak: co się dzieje?dlaczego tak się zachowujesz, olewasz mnie? zbywał mnie byle czym, a ja mu wierzyłam, bo nigdy mnie nie okłamał...myślałam sobie: a taki jakiś kryzys go napadł, ale że mi się nie uzewnętrzniał, to myslałam ze przejdzie. A tu nagle taki szok, płacz i w ogóle wszystko naraz jak mi powiedział że on już w tym sensu nie widzi, nie chce...no trudno, stało się...naprawdę walczyłam o ten związek, brnąc w bezsens tak naprawdę. Odwlekałam to, mówiłam: dajmy sobie troche czasu, przemyśl to i zobaczymy..zrobiłam wszystko. Nic to nie dało. On po prostu podjął już tę decyzję wcześniej i coraz bardziej był przekonany do niej..
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:33   #4251
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez Reggaenator Pokaż wiadomość
Ja sie muszę pochwalić, że idzie mi coraz lepiej po rozstaniu

Eks mi ułatwiła zadanie i już nie siedzi na zajęciach obok mnie, teraz molestuje mojego kolege, którego wciąż zaczepia, kopie nogą pod stołem. Kolega ma ciężki orzech do zgryzienia, bo ją lubi jako koleżanke, ale nic wiecej do niej nie chce, nie potrafi jej powiedzieć, żeby sie od niego odczepiła. Ja z eks pozostaje w luźnym koleżenskim układzie, właściwie nasz kontakt składa sie tylko z "cześć", no i czasami z zadań, które musimy zrobić na zajęciach. Ja jeszcze coś do niej czuje, ale wiem, że już z nią nie będę. Specjalnie przy mnie mówi do moich kolegów, że musi do nich przyjechać, zeby pojezdzic na rowerze, pouczyć sie grać na czymś itd. Nie wiem co ona chce tym osiągnąć, ale ja nie dam sie. Unikam kontaktu wzrokowego z nią, nie dam jej satysfakcji.

Póki co nie chce pakować sie w żaden związek, poświęcam się sobie. Osiągnałem już bardzo ładną sylwetke, a będzie jeszcze lepiej. Zacząłem się uczyć na gitarze, bardzo szybko wszystko przyswajam i czuje, że to będzie moje hobby na dłuższy czas

A na kogoś poważnego w moim życiu przyjdzie czas, mam przecież tylko 21 lat
Oj, ja Ci już na priv mówiłam co o tym myśle.

Tylko pozornie ułatwiasz sobie te życie, a Twoja eks jest niezle obcykanym bluszczem, bo świetnie z Tobą pogrywa...

---------- Dopisano o 19:33 ---------- Poprzedni post napisano o 19:32 ----------

Cytat:
Napisane przez Reggaenator Pokaż wiadomość
Uczę się dopiero od tygodnia. Jak każdy początkujący umiem kawałek Nothing Else Matters Metallici i Son of the blue sky Wilków

PS. Usunąłem eks z gg, będzie łatwiej
Nie bede pytać dlaczego akurat Wilków, bo doskonale wiem...

Mówiłam Ci, żebyś "Smoke on the water" grał?!

Edytowane przez lily92920
Czas edycji: 2011-02-16 o 19:38
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:34   #4252
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez Reggaenator Pokaż wiadomość
Uczę się dopiero od tygodnia. Jak każdy początkujący umiem kawałek Nothing Else Matters Metallici i Son of the blue sky Wilków

PS. Usunąłem eks z gg, będzie łatwiej
Tyyyyy, to Ty hardkor jestes, ze tak powiem, bo ja umiem poczatek z nothing else matters, ale z the day that never comes umiem prawie cale intro ;p musze je jeszcze dopracowac.d i poczytac Twoja historie
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:39   #4253
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Nie mówcie o gitarze, bo zaraz mnie ciary przechodzą
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:43   #4254
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Nie mówcie o gitarze, bo zaraz mnie ciary przechodzą
WALCZ Z TYM! bo pojde tam i Cie przytule ;p
moj byly ma 3 gitary, w tym jedna o pieknym ksztalcie 'v' czerowona... jest piekna, mam z nia zdjecie, w jego kapeluszu, tzn ja tej foty nie mam, ale on ja ma... i tak mi zaszczepil, ze doszlam do wniosku, ze gitara to jedyna rzecz, ktora mnie uspokaja i lubie sobie pociupac na niej, trudno sie mowi, zycie jest brutalne... na studniowce powiedzial, ze bedzie mi gral do konca zycia na gitarze... CZAICIE? ale co za peszek! sama sobie pogram
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:47   #4255
Reggaenator
Rozeznanie
 
Avatar Reggaenator
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Oj, ja Ci już na priv mówiłam co o tym myśle.

Tylko pozornie ułatwiasz sobie te życie, a Twoja eks jest niezle obcykanym bluszczem, bo świetnie z Tobą pogrywa...

---------- Dopisano o 19:33 ---------- Poprzedni post napisano o 19:32 ----------



Nie bede pytać dlaczego akurat Wilków, bo doskonale wiem...

Mówiłam Ci, żebyś "Smoke on the water" grał?!
Jak to pozornie? Powiedz mi co ja moge wiecej zrobić, gdy ona jest ze mną w grupie? Wczoraj na zajęciach było ok, tzn zachowywała sie jak dobra koleżanka, dzisiaj sie wypieła, to ok, ucinam teraz kontakt tak mocno jak tylko moge.

A Wilków gram, bo w kursie internetowym jest ten utwór na początku

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
Tyyyyy, to Ty hardkor jestes, ze tak powiem, bo ja umiem poczatek z nothing else matters, ale z the day that never comes umiem prawie cale intro ;p musze je jeszcze dopracowac.d i poczytac Twoja historie
Eee tam hardkor zaraz :P Dostałem gitare na ostatnie dni ferii, to sie troche pouczyłem:P

Edytowane przez Reggaenator
Czas edycji: 2011-02-16 o 19:48
Reggaenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:55   #4256
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
WALCZ Z TYM! bo pojde tam i Cie przytule ;p
moj byly ma 3 gitary, w tym jedna o pieknym ksztalcie 'v' czerowona... jest piekna, mam z nia zdjecie, w jego kapeluszu, tzn ja tej foty nie mam, ale on ja ma... i tak mi zaszczepil, ze doszlam do wniosku, ze gitara to jedyna rzecz, ktora mnie uspokaja i lubie sobie pociupac na niej, trudno sie mowi, zycie jest brutalne... na studniowce powiedzial, ze bedzie mi gral do konca zycia na gitarze... CZAICIE? ale co za peszek! sama sobie pogram


Mój ma dwie, elektryczną i klasyczną. Pamiętam, jak uczył mnie grać, albo on grał, a ja spiewałam... Albo przyszedł do mnie po kolędzie, ach...
Teraz ma nawet garażowy pseudozespół Raz byłam na próbie jeszcze za naszego związku...
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:57   #4257
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość


Mój ma dwie, elektryczną i klasyczną. Pamiętam, jak uczył mnie grać, albo on grał, a ja spiewałam... Albo przyszedł do mnie po kolędzie, ach...
Teraz ma nawet garażowy pseudozespół Raz byłam na próbie jeszcze za naszego związku...
a to moj byl w zespole, poprzedni ex tez byl w zespole i to nawet takim powazniejszym, nawet rokujacym, ale coz... nigdy chyba nie tkne muzyka, chociaz zazwyczaj sa tacy *.* ale nie, nigdy wiecej...
oni sa jacys nie stali w uczuciach... te fanki stojace w kolejkach, nienie co to to nie...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 19:59   #4258
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Ja chcę ruudy! i ściąć włosy. Chciałabym znowu króciutkie, bo wierzę, że ścinając włosy zaczynam nowy rozdział w życiu z nową fryzurą
Ja już jestem po obcięciu Są sporo krótsze i przyznam szczerze, że robi mi się czasami trochę żal na myśl, że straciłam tyle cm ale jak popatrzę, że teraz nie ma żadnej zniszczonej końcówki i liczę, że na długo tak zostanie, bo będę o nie bardzo dbać, to jestem zadowolona

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Zobaczcie jakie teraz wszystkie dziewczyny grzeczne każda obiecuje poprawę. Mam nadzieję, że to nie krótkoterminowa obietnica tylko już tak zostanie.
Też mam nadzieję
I mam nadzieję, że będziecie motywować swoją postawą nowe dziewczyny

Cytat:
Napisane przez mimimka Pokaż wiadomość
Ja chyba nie wierze w to co spotkalam.
Kolega, wlasnie zapytal sie mnie czy nie chce aby przyszedl po mnie do kina po filmie, na ktory ide z kolezanka, tylko po to by mnie odprowadzic do domu!!
Miło

Cytat:
Napisane przez martuska2o Pokaż wiadomość
mrytka:
Podziękowała za zainteresowanie
Proszę bardzo

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
.strasznie mnie to zabolało...to wszystko co razem, wszystkie wspomnienia, a on to po prostu wyrzucił ze swojego życia..
A Ty powinnaś wyrzucić jego ze swojego życia, wyjść do ludzi, zapisać się na basen/taniec/lekcje jakiegoś obcego języka możliwości są tysiące Zająć się sobą, zadbać o włosy, skórę, paznokcie, robić sobie relaksujące kąpiele, pobiegać, poćwiczyć Zamiast analizować jego słowa i w ogóle o nim myśleć. Spróbuj coś zrobić, a zobaczysz, że lepiej się poczujesz

Cytat:
Napisane przez karmadlakota Pokaż wiadomość
ehh dziewczyny zle mi
Wy tu wszystkie juz takie 'podleczone'

ile to bedzie trwalo
'odkochanie sie'?
Będzie szybciej jak zrobisz to co napisałam wyżej
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 20:04   #4259
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez Reggaenator Pokaż wiadomość
Jak to pozornie? Powiedz mi co ja moge wiecej zrobić, gdy ona jest ze mną w grupie? Wczoraj na zajęciach było ok, tzn zachowywała sie jak dobra koleżanka, dzisiaj sie wypieła, to ok, ucinam teraz kontakt tak mocno jak tylko moge.

A Wilków gram, bo w kursie internetowym jest ten utwór na początku
No norlamnie pozornie, ona doskonale wie, że Ty ją nadal kochasz (sam jej to powiedziałeś) i się Tobą zabawia... Ty natomiast każdy jej gest odbierasz jako koleżeński, bo tak to sobie wmawiasz...

Sorry, Stary, ale ja jdenak mam chyba troche trudniejszą sytuacje, choć mi zostały 2 miesiące, Tobie troche więcej...

Czyli ona Ci lata koło dupki, tak?
Szybko!


Uwierz mi, "Smoke on the water" to i ja zagram, więc nie bujaj, że to trudniejsze od Wilków

---------- Dopisano o 20:04 ---------- Poprzedni post napisano o 20:00 ----------

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
a to moj byl w zespole, poprzedni ex tez byl w zespole i to nawet takim powazniejszym, nawet rokujacym, ale coz... nigdy chyba nie tkne muzyka, chociaz zazwyczaj sa tacy *.* ale nie, nigdy wiecej...
oni sa jacys nie stali w uczuciach... te fanki stojace w kolejkach, nienie co to to nie...
Ja już mówiłam, że sikam jak widze metali, a jak są jeszcze intelektualistami, to już wogóle...

Nie no, fanek to ja na szczescie jako takich nie przerabiałam, nie licząc mojej koleżanki, której nie wyszło z eksa przyjacielem...



Teraz kręci sie koło mnie niemetal I niby jest miły, ale jednak lezy mi na wątrobie, bo nie mamy o czym zabardzo gadać

Edytowane przez lily92920
Czas edycji: 2011-02-16 o 20:05
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-16, 20:08   #4260
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

A wiecie co ja dzisiaj robię?
Miałam wyjść z koleżanką, ale coś jej wypadło i nie może, X też już zajęty (a poza tym i tak się teraz w ferie codziennie widzieliśmy chociaż na chwilę, więc trzeba odpocząć ), miałam popytać i się z kimś na piwo wybrać, ale stwierdziłam, że posiedzę sama w domu.
Aż się cieszę na myśl, że zrobię sobie maseczkę, pomaluję pazurki, zrobię jakieś jedzenie i pół nocy będę sobie oglądać filmy
Jak się chce, to taki wieczór w domu może być nawet milszy niż wyjście
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:40.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.