|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#3121 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
W Twojej sytuacji jest gorzej bo maja wspolny business i moze dlatego Twoj TZ nie powiedzial jej jeszcze wprost, tak naprawde to nie wiesz jakie sa miedzy nimi uklady, ja wiem ze tamta kobieta wtedy gdy maz jej mowil ze nie jest zainteresowany dowiedziala sie o mnie, kiedys mnie widziala przelotem z mezem i od razu widziala o kim mowa bo mam dosc charakterystyczne wlosy i trudno mnie przeoczyc ![]() Jednak nie chcialam aby te konwersacje sie przedluzaly, gdy opuszczalismy Polske bylo ustalone ze tylko niewielka liczba osob dostanie nowy zagraniczny telefon meza, ta pani nie dostala. Maz uszanowal moja prosbe bo tak naprawde te telefony i smsy nic nie wnosily, tamta pani znalazla sobie goscia wiec miala opoke, ma swoje zycie a my swoje. Jesli chodzi o moje zadanie to uwazam ze ta kobieta powinna wiedziec na czym stoi zeby nie robila z siebie idiotki, jesli to co Was laczy jest powazne i mocne i ona nie ma najmniejszej szansy. Ja tak mysle. Moj maz teraz jak tylko widzi ze jakas kobieta sie nim nadmiernie interesuje zaraz wyjasnia ze jest w szczesliwym zwiazku. Dziala bez pudla (no moze pare razy zdarzyly sie desperatki ale wtedy to ja juz wkraczalam ![]() Trzymam kciuki zeby tamta babka sie odczepila i najlepiej znalazla sobie kogos ![]()
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3122 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 7 221
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
U nas klotnia za klotnia mimo albo z powodu tego ze juz 4 tygodnie sie niewidzielismy....
|
![]() ![]() |
![]() |
#3123 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Anusia a mi się wydaje że Twój TŻ nie jest nią zainteresowany ponieważ jest od niego strasza
![]() ![]() Może nie jest w jego guście, nie gustuje w starszych, może nie jest atrakcyjna ![]() Tyle, że jak np. się pokłócicie to takie jej słodzenie może być niedobre. Ja sama jestem łasa na komplementy itp. jak jestem zła na mojego TŻ. Ale żeby nie było, nic złego nie robię, tylko słucham ![]() Myślę, że powinnaś porozmawiać o tym ze swoim TŻ żeby jej powiedział że jest z tobą i jest szczęśliwy. Nie martw się na zapas, na pewno niepotrzebnie choć wiem że to strasznie denerwujące. |
![]() ![]() |
![]() |
#3124 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 216
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
A kiedy sie spotkacie? Pewnie oboje jestescie juz zmeczeni ta rozlaka..
__________________
Zle czy dobrze, okaze sie pozniej. Ale trzeba dzialac, smialo chwytac zycie za grzywe. Wierz mi malutka, zaluje sie wylacznie bezczynnosci, niezdecydowania, wahania. Czynow i decyzji, choc przynosza czasem zal i smutek, nie zaluje sie. Wybaczcie brak polskich liter
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3125 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 20
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Witam. Czytam to wszystko i tak naprawdę też chciałaby się Was moje drogie poradzić. Nie wiem po prostu co robić, a tak naprawdę jestem z tym wszystkim sama, nie mogę nikomu się wyżalić, porozmawiać, zapytać.
No więc moja sytuacja wygląda następująco... Poznałam jakiś czas temu faceta ( ja mam 21 lat, on 33 lata ). Od pierwszej rozmowy wiedziałam, że to moja bratnia dusza... Mamy tyle wspólnych zainteresowań, podobne poglądy na świat i obydwoje jesteśmy optymistami i brniemy z uśmiechem przez życie. Jednak sytuacja się komplikuje gdyż on ma żonę i czteroletniego syna. Z żoną żyje raczej jak koleżanka z kolegą...Nie śpią w jednym łóżku, nie uprawiają seksu, nie wychodzą razem, w ogóle ich rozmowy toczą się tylko na temat spraw codziennych (kto co ma kupić, kto odbiera synka itd.). Powiedział,że od dawna chciał podjąć decyzję by po prostu zakończyć ten związek, ale bał się, że straci syna. Odkąd mnie poznał codziennie powtarza mi, że dawno nie czuł się tak szczęśliwy, że nikt o niego się nie troszczył, nie martwił, że nie miał z kim porozmawiać nawet o zwykłych, przyziemnych sprawach. Dzisiaj powiedział mi, że jest gotowy powiedzieć żonie, że to dalej nie ma sensu. Ciągle mu powtarzałam, żeby spróbował to naprawić, jednak on mówi, że już próbował i nie przynosiło to żadnych efektów. Za każdym razem powtarzam mu, że nie chce być przyczyną rozpadu ich małżeństwa, jednak on za każdym razem wpaja mi do głowy, że jest świadomy, że między nami może nic nie być, po prostu stałam się jakby "katalizatorem"do podjęcia tej decyzji. Nie wiem co mam robić ? Brnąć w to dalej ? Czy zapomnieć o nim ? Boję się reakcji moich rodziców, znajomych...Pomijam już fakt wieku, ale najgorsza jest ta sytuacja, że on ma dalej żonę. Gdyby był po rozwodzie to przynajmniej byłoby wszystko jasne. Nie chce by wyszło tak, że zakończy on z nią związek, nam nie wyjdzie, a nie będzie już szans na uratowanie tego co było między nimi. Powiem szczerze, że dawno nikt mnie tak nie rozumiał, wreszcie wiem, że jestem komuś potrzebna. Powtarzałam mu, że może to tylko zwykła fascynacja...Ale on za każdym razem utwierdza mnie i widzę, że tak naprawdę jest, że on naprawdę jest we mnie chyba zakochany... Nie wiem jak to dalej rozwiązać. Pomocy !
__________________
Bestiami jesteśmy, by bestiami się nie stać. |
![]() ![]() |
![]() |
#3126 |
astro-loszka
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Dopisuję się do tego wątku. Mój TŻ jest starszy ode mnie o 17 lat. Jesteśmy razem 7 lat, w czerwcu bierzemy ślub. Nie wygląda na swój wiek zupełnie, znajomi (ci najnowsi) myślą, że ma mniej lat, niż w rzeczywistości.
__________________
Kpię i o drogę nie pytam. |
![]() ![]() |
![]() |
#3127 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
nie brnąć w taką sytuację. W życiu różnie się układa i rzeczywiście często jest tak, że jest się w martwym związku a mimo wszystko jest się w nim bo nie ma bodźca, żeby go skończyć. Dziecko nie jest problemem. Dziecko będzie szczęśliwe jak będzie miało dwoje szczęśliwych rodziców osobno niż nieszczęśliwych razem. Ale... Jest właśnie "ale". Jeśli się z nim zwiążesz i wam nie wyjdzie będziesz miala wyrzuty, że zniszczyłaś mu małżenstwo i zostawiasz z niczym. Dlatego na razie usuń się w cień i zaczekaj. Jeśli naprawdę się im nie układa i będzie chciał odejść to odejdzie. Jeśli pokazałaś mu, że można inaczej żyć i to dało mu siłę na skończenie swojego związku i zmianę swojego życia to i tak odejdzie. A jeśli nie zrobi nic, znczy to, że zawróciłas mu w głowie i tylko dlatego chce żonę zostawić. Faceci mówią dużo rzeczy. Każdy zdradzający mówi, że z żoną mu się nie układa, nie sypia z nią i rozmawia tylko służbowo o codziennych sprawach, rzeczywistość jednak może byc inna. Podkreślam, że "może być", nie mówię, że jest. Ale przygotuj się nawet na takie ciosy rzeczywistości.Popatrz trzeźwym okiem na to wszystko a póki co zwolnij chociaż tempo waszej znajomości. Tak dla własnego dobra. Jeśli chcesz w to wpaść to wpadnij ale uważaj, żeby niezbyt głęboko. Nie popieram Cię i nie potępiam, bo tak jak mówię - różnie to w życiu bywa. I tak zrobisz to co będziesz chciała, ale pytałaś o nasze zdanie |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3128 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
avargristiel- byłam w podobnej sytuacji kiedyś z tym, że mój TŻ nie mieszkał już ze swoją żoną choć nadal byli małżeństwem. Mówił tak samo jak twój no ale nie mieszkali już razem.
Kurcze, już sama dobrze nie pamiętam czy mieszkali jeszcze ale był przez nią spakowany i tylko czekał aż znajdzie nowe mieszkanie czy już jak się poznaliśmy to mieszkali osobno. Mniejsza z tym, głównie chodzi o to, że byli już osobno. Trochę inaczej jak u ciebie, bo nadal mieszkają razem. Słuchając innych mogłabym napisać "a skąd wiesz że nie sypiają ze sobą?" bo on ci tak mówi? Znasz tylko jego zdanie na ten temat, na temat jego małżeństwa. Ale mam nadzieję że nie kłamie. Mój raczej nie kłamał bo to wszystko było też widać, poza tym mówił że już od 3 lat ratowali związek ale nie wychodziło i w końcu się wyprowadził. Także ja nie rozbiłam małżeństwa. Z twoją sytuacją jest o tyle gorzej, że on ci to mówi ale jak jest na 100|% nie wiesz. Może jego żona chce jeszcze walczyć? Może on do końca też nie jest pewien? Może faktycznie ciebie poznał i jest bardziej pewien że jak coś, to ma dla kogo żyć. Wiem co robi miłość z ludźmi, ja zawsze mówiłam "ok nie mieszkacie razem, nie ułożyło wam się, nic do niej nie czujesz ale nie masz rozwodu jeszcze. Jak będziesz miał to wtedy zobaczymy" Ale wiadomo, spotykaliśmy się itp. bo nie mogłam się oprzeć zresztą on też. No ale jak już pisałam, u mnie sytuacja troszkę inaczej wyglądała. Ja bym w tej sytuacji troszkę przystopowała, bo może faktycznie to chwilowa fascynacja tobą (nie urażając nikogo). Dałabym na wstrzymanie i najlepiej na stopie koleżeńskiej czyli ograniczanie się do rozmów. Powiedz mu żeby wszystko przemyślał z jego małżeństwem, skoro nie układa im się to jego żona chyba też to odczuwa prawda? Może oboje tak czują ale żadne z nich nie ma odwagi na rozwód? A może żona myśli że jest między nimi ok? że się ułoży? Niech pogada z żoną o swoich problemach, o swoim małżeństwie a potem niech się bierze za inną kobietę. Piszesz, że TŻ mówił, że nawet jak wam nie wyjdzie to i tak nie chce być z żoną. W takim razie może powiedz mu, że dopóki nie zrobi coś ze swoim aktualnym życiem (małżeństwem- nie ważne czy będzie ratować czy odejdzie) byleby coś zrobił, a ty mu powiedz że jak uporządkuje swoje życie to dopiero niech się "odezwie" (nie mówię tu o kilku miesięcznej ciszy bo rozwód jednak trwa jeśli go chce) Bo takie działanie na 2 fronty nie jest dobre. |
![]() ![]() |
![]() |
#3129 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 20
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Myślę, że ogranicze nasze stosunki do stopy koleżeńskiej. Jeżeli mu będzie zależało, to zacznie od uporządkowania swojego życia. Jak już sytuacja będzie jasna, a mianowicie rozstanie się z żoną, to może układanie z nim życia będzie miało sens. Wiem, że próbowali ratować to małżeństwo, ale z tego co wiem to właśnie ona nie wykazywała dalszej inicjatywy w tym kierunku.
Wiem, że mnie nie okłamuje, widzę to i czuje. Myślę, że potrzeba tu czasu... Bo zdaje sobię sprawe, że teraz jest wszystko ok...Ale wiem właśnie jak już mówiłam wcześniej, że może to być chwilowe zauroczenie. Poczekam i zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. Dziękuje za odpowiedzi ! Od razu czuje się lepiej.
__________________
Bestiami jesteśmy, by bestiami się nie stać. |
![]() ![]() |
![]() |
#3130 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
dobra decyzja
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3131 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Nie widzialam tego watku..a fajny,nie powiem
![]() Moj TZ jest starszy o 20lat I 10miesiecy: p ale jet przecudne.. tylko moi rodzice kiepsko do tego podchodza(mama w wieku TZ)..nie chxa go poznac ![]() |
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#3132 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 244
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
Mój TŻ jest ode mnie starszy o 14 lat, jestesmy ze soba od niedawna, ale spotykaliśmy się i znaliźmy na stopie koleżeńskiej juz ładnych pare lat. Musielismy dojrzec do tego uczucia i dopiero teraz tworzymy piękny związek ![]() ![]()
__________________
Nie wiem, czy w ogóle jest to możliwe, aby uchwycić moment, w którym rozpoczyna się miłość. Nie jakieś tam zakochanie, ale miłość BLOG |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3133 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 814
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
![]() Może to i doża różnica, ale między nami chyba nie mogłoby być lepiej. Rodzice moi na początku bardzo negatywnie się odnosili do niego, ale w końcu zaakceptowali mój wybór i moja mama nawet została moją świadkową na ślubie ![]() Długo jesteście razem?
__________________
fata viam invenient |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3134 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Witam wszystkich. Ja też się dołączam do tego wątku. Mój mąż jest ode mnie starszy o 11 lat. W kwietniu minie rok odkąd jesteśmy małżeństwem. Moi rodzicie, a w szczególności mama byli całkowicie przeciwni naszemu związkowi - ale nie daliśmy za wygraną. Chcieliśmy być ze sobą i jesteśmy (pomogła nam w tym córeczka
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3135 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
eff8to podobnie jak u mnie
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3136 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
kinia656 no to super
![]() W takim razie gratuluje Wam synka ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3137 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
eff8dziękuję i również gratuluję
![]() ![]() Powinna się z tego cieszyć, że tyle z TŻ przeszłam bo nie było łatwo (chodzi mi tu o ludzi o plotki) i jest nam razem dobrze. Może kiedyś nasi rodzice to zrozumieją ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3138 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 34
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
nie jestesmy jeszcze nawet narzeczenstwem czekam az to sie zmieni z niecierpliwoscia
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3139 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 233
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Mogę się dołączyć ? Mam 23 lata, mój facet 43. Bardzo się kochamy, niedługo razem zamieszkamy. Jednak moi rodzice nie akceptują tego związku, moi znajomi praktycznie poodwracali się ode mnie i za moimi plecami gadają. Mam tego dosyć i smutno mi z tego powodu, ale mam nadzieję, że jakoś dam radę to przezwyciężyć.
|
![]() ![]() |
![]() |
#3140 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 084
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#3141 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 233
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Mniejsza o znajomych, ale boli mnie postawa rodziców. Zawsze miałam z nimi dobre stosunki, a teraz się wszystko posypało, bo oni nie chcą tego zaakceptować. A mieszkam w dużym mieście, wojewódzkim, jeśli to ma coś do rzeczy. Moje przyjaciółki też mi gadają, że mój facet jest dla mnie za stary i tyle, jakoś każdy czuje się upoważniony do tego, żeby wygłosić swoje zdanie na temat mojego związku i mam powoli już tego dosyć.
|
![]() ![]() |
![]() |
#3142 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
kinia656 A jaka jest między Wami różnica wieku?? To dobrze, że od samego początku tak do tego podchodziłaś. Miejmy nadzieje, że kiedyś Twoi rodzice to docenią. Nie każdy związek przetrwał by takie trudności...
emylkaZ taki krok jak wspólne zamieszkanie myślę, że zmieni trochę tą sytuację. Przynajmniej u mnie tak było. Rodzice się stęsknili, przyjęli to do wiadomości że ja zdania nie zmienię i zaczęli mnie odwiedzać. Może dalej nie było super ale zawsze jakaś poprawa ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3143 |
Raczkowanie
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Hej dziewczyny,
dawno tu nie zaglądałam. Nie wiem nawet czy mnie pamiętacie. Pisałam tu w październiku bo miałam dylemat czy związać się z mężczyzną 16 lat starszym. Wszystko ułożyło się cudownie, był jak książę z bajki. Zaszłam w ciążę, zaplanowaliśmy przeprowadzkę do mnie itp. I nagle powiedział, że to nie jego dziecko, że to kogoś innego, że pewnie cały czas go zdradzałam itp. I zwiał. Robiąc mi syfu w firmie w której oboje pracujemy ( przez co stracę pracę). Okazało się, że żył cały czas z żoną. Nie interesuje się, ani mną, ani rozwojem Maleństwa w brzuchu. Dodatkowo cały czas mnie oczernia. Na szczęście Ci co mnie znają nie wierzą w ani jedno jego słowo bo wiedzą jakim jest człowiekiem. Czeka mnie sprawa w sądzie i wiele innych nieprzyjemności. Dziewczyny ja naprawdę długo się wahałam czy się z nim wiązać czy nie, ale jak już się zdecydowałam to zaufałam mu na 100% i to był mój błąd. Bo każde jego słowo, czyn (zaręczyliśmy się nawet) okazało się kłamstwem. Błagam Was nie poddajcie się zupełnie uczuciom, emocjom bo nie każdy facet okazuje się coś wart. Mój jest po prostu Dawcą i Świnią, która rujnuje mi życie na każdym kroku. Miałam (póki co jeszcze mam) dobrą pracę, studia, swoje życie. A on mnie tak ograniczał ( co zawsze sobie jakoś tłumaczyłam, bo przecież ktoś go zranił mocno to teraz się boi), że robił mi awantury o to, że nie ubrałam się tak jak on chciał,o to, że ktoś się na mnie spojrzał na ulicy, o to że mam kolegów. Dopiero teraz to widzę. Byłam szczęśliwa bo chciałam się tak czuć. Ale było to kosztem mnie samej. |
![]() ![]() |
![]() |
#3144 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 757
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
Zauroczyć się każdy może, mieć klapki na oczach również, tak to bywa przy zakochaniu. Ale to, co ty zrobiłaś to już nie tylko czyste zauroczenie, to zwyczajna głupota, niestety. Zauroczenie, zakochanie nie zwalnia od myślenia. Dziecko to nie zabawka! Nie robi się go z byle kim, ot tak, żeby było! Żal mi dziecka, które przez nieodpowiedzialność obojga rodziców będzie teraz miało trudniejszy start w życiu.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#3145 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
.
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy." ![]() ![]() Edytowane przez Zmalowana Czas edycji: 2011-03-17 o 09:17 |
![]() ![]() |
![]() |
#3146 |
Raczkowanie
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Narrhien nie jesteś sędzią żeby mnie oceniać. Nie znasz całej sytuacji więc daruj sobie. Popełniłam błąd, ale to nie ja zostawiłam kobietę w ciąży samą.
Niepotrzebnie pisałam jak widać. |
![]() ![]() |
![]() |
#3147 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
kociak1335 ale on miał żonę i spotykał się z Tobą? Czy był po rozwodzie? Nie mogłaś przewidzieć, że On tak postąpi... Byłaś zakochana i to zrozumiałe że mu zaufałaś całkowicie... Ja na Twoim miejscu cieszyłabym się że jesteś w ciąży... Który to miesiąc?
|
![]() ![]() |
![]() |
#3148 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: UNITED SATES OF LOVE:)
Wiadomości: 83
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
witam Panie, nie potepiam takich zwiazkow, chyba, ze ktos to robi dla kasy z premedytacja, ale znam pare takich malzenstw i widze, ze to sie nie sprawdza. poza tym jak juz gdzies ktos kiedys madry powiedzial, to wstyd miec ziecia w swoim wieku
![]() ![]() sama bylam na takim weselu i rodzice panny mlodej nie wiedzieli za bardzo jak sie zachowac. poza tym jesli pan mlody ma 40 lat lub wiecej,to mlodym sie go raczej nie powinno nazywac, bo to samo w sobie smiesznie brzmi. u mnie w rodzinie nie praktykuje sie takich zwiazkow ze starszymi. ja mam mlodszego narzeczonego o 3 lata rocznikowo, tata jest mlodszy od mamy o 5 lat i u nas sie to sprawdza, poki co kochamy sie, a rodzice zyja szczesliwie. nie widze w tym wad. kolezanka ostatnio wyszla za maz za takiego starego dziada-wspolczuje jej, jest niezadowolona, bo on oczywiscie z odzysku( recycylingu) rozwodnik i dzieciaty, wiec np. na wakacje musi jezdzic z tym jego synem, zajmowac sie nim, gotowac mu jak przychodzi na weekendy. nie wyszla za maz za niego dla kasy. prawdopodobnie sie z nim rozwiedzie i dobrze. po co sobie marnowac zycie. kiedys naukowcy mowili o max. 10cio letniej roznicy wieku, bo to niby 1 pokolenie, teraz juz mowia, ze max. 6 lat, bo 10 to juz za duzo. i jak tu nadarzyc? teorie sie zmieniaja jak rekawiczki, a i tak jak ktos jest szczesliwy, to na wiek az tak nie patrzy. do czasu. chociaz nie chcialabym byc mloda wdowa albo opiekunka zmieniajaca mezowi pampersa, chociaz w odwrotna strone tez tak moze byc. osobiscie odstrecza mnie para Łapickich, bo co taki staruszek ma do zaoferowania mlodej zonce, chociaz to juz skrajny przyklad. |
![]() ![]() |
![]() |
#3149 |
Raczkowanie
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
eff ciesze się strasznie
![]() ![]() Mówił, że z żoną nie żyje od 3 lat, załatwiał rozwód. Okazało się, że cały czas z nią żył. Rozpaczanie po nim mam już za sobą, chociaż bywa ciężko. Okazało się też, że nie jestem pierwszą z którą się tak 'zabawił'. |
![]() ![]() |
![]() |
#3150 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: UNITED SATES OF LOVE:)
Wiadomości: 83
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
i jaki z tego moral? kazda normalna panna twoj przykald powinna wziasc sobie do serac i co? od pokolen jest tak samo, ten sam schemat i nic sie nie zmienia, takich historii bedzie na peczki. nie szkoda mi takich panienek, naiwnych i latwowiernych. szkoda mi tylko pozniej tych dzieci. mam nadzieje, ze dostaniesz dobre alimenty, i ze dziecko bedzie zdrowe.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:36.