|
|
#1621 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Co wyjaśniać? I z kim?
![]() ---------- Dopisano o 16:14 ---------- Poprzedni post napisano o 16:12 ---------- Cytat:
![]() UWAGA przemawiam: Z perspektywy czasu stwierdzam że rozstanie wyszło mi na dobre Dużo się nauczyłam o życiu i o sobie, chyba w końcu dorosłam. Wiem co chcę robić w życiu![]() DZIĘKUJĘ za uwagę
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
Edytowane przez wypalona Czas edycji: 2011-03-03 o 16:22 |
|
|
|
|
#1622 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Wczoraj w nocy, eks wysłała mi sms'a, w którym zapytała czy ją jeszcze chociaż trochę lubie... Nie odpisałem, codziennie mnie widzi na zajęciach, to niech się zapyta
|
|
|
|
#1623 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
zjedzmniebejbe - zwariujesz z takim podejściem. Ja to sobie wbijam do głowy, że nie pasowaliśmy do siebie, rozminęliśmy się w oczekiwaniach albo że zawaliliśmy tyle mniej lub ważnych rzeczy, że ich nagromadzenie spowodowało zmianę uczuć, nastawienia, niechęć do związku. Czas dać temu spokój, bo to do niczego nie prowadzi
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1624 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
|
|
|
|
#1625 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 183
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
Znajdziemy takich facetów, wierzę w to |
|
|
|
|
#1626 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
zjedzmniebejbe - mam dokładnie to samo, a nawet więcej, bo mimo że mówi, że nic z tego nie będzie, wysyła momentami sprzeczne sygnały, jest grzeczny i miły. Ja dziś zamierzam to zamknąć, zacisnąć zęby i nie myśleć, nie łudzić się. Przecież to koniec, więc czemu mamy sobie same odcinać szansę na rozpoczęcie czegoś zupełnie nowego z kimś innym?
Musisz sobie sama pomóc, bo nie możesz dłużej w tym trwać, już i tak dużo czasu minęło. Widzisz, jaki Twój był dwulicowy, okłamywał Cię i straszył. Uwierz, to nie była już od jakiegoś czasu miłość
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1627 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
|
|
|
|
#1628 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
zjedzmniebejbe - z doświadczenia wiem, że spotkania mogą mieć różny efekt. Zamiast kulturalnego pożegnania mogą przerodzić się w nienawiść i pyskówkę albo być tak przyjazne, że obudzą bezsensowną iskierkę nadziei (on za tydzień już z inną za rączkę, a my do grobu...), albo z kolei tak obojętne, że niczego nie wniosą.
Nie spotykałabym się z nim dzisiaj, gdybym nie oddawała mu rzeczy.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1629 | ||
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
za dobra jesteś dla niego, masz za dobre serce, okaż je komuś kto na to zasługuje, a nie osobie przez którą cierpisz. Musisz zacząć traktować go tak jak on Ciebie.---------- Dopisano o 17:02 ---------- Poprzedni post napisano o 16:59 ---------- Cytat:
Znajdziemy tych kompletnych facetów, bez żadnych ubytków![]()
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
Edytowane przez wypalona Czas edycji: 2011-03-03 o 17:03 |
||
|
|
|
#1630 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
Skąd im sie takie głupie pytania biorą ?
__________________
|
|
|
|
|
#1631 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cześć wszystkim...
Mam parę pytań. Czy osoba, która kocha: - potrafi nie odzywać się przez trzy dni bo twierdzi, że "przecież nic ciekawego się u ciebie nie dzieje, po co mam dzwonić/pisać" mimo tysiąca próśb i błagań, zaprawionych nieraz płaczem, by dał znać że żyje, chociaż raz na dzień lub dwa dni, bo przecież go kocham i potrzebuję - obraża się o błahe rzeczy, zostawia pod domem i odwraca na pięcie mimo prób załagodzenia sprawy przez drugą stronę i mimo wiedzy, że druga osoba nie cierpi rozstawać się w kłótni i będzie strasznie to przeżywać - po tygodniu rozłąki woli iść do klubu z kolegami niż spotkać się z dziewczyną i ją zobaczyć - twierdzi, że dwa spotkania w tygodniu to aż nadto, mimo że mieszka się w jednej miejscowości i naprawdę jest możliwość do częstszych spotkań - i chodzi częściej nawet na odległą siłownię - w towarzystwie potrafi ignorować drugą osobę, nie patrzeć na nią, nie rozmawiać z nią, mimo że ona nikogo innego nie zna - i rozmawiać w najlepsze ze wszystkimi innymi - na stwierdzenie "brakowało mi ciebie" odpowiada "fajnie" - niszczy drugiej osobie ważną uroczystość nie mówiąc jej żadnego komplementu, tylko krytykując umiejętności tańca i niedostatki urody oraz obrażając się i - znowu - ja ignorując - sprawia swoim oschłym zachowaniem i chamskimi stwierdzeniami, że druga osoba ciągle płacze - obraża się za absurdalne rzeczy (np. że nie może zjeść kanapki w czasie trwania seansu w teatrze) i nie pozwala żadnym sposobem załagodzić sytuacji - krytykuje, porównując do innych dziewczyn - chce zmieniać drugą osobę, krytykuje jej pasje i wartości? Dodam, że zawsze byłam na jego zawołanie, nie krytykowałam - jego wyjść z kolegami, jego pasji, a głupie uwagi puszczałam mimo uszu. Czasem, gdy się długo nie widzieliśmy, odzywałam się do niego pierwsza, ale ile można... Czułam, że przegrałam z kolegami, z siłownią, z imprezami. Ze wszystkim. Pewnego dnia miarka się przebrała i zerwałam. Minęły trzy tygodnie, ale ciągle potrzebuję upewnienia, że dobrze zrobiłam... Nie był przecież zły cały czas. Mówił, że kocha, nigdy się nie spóźniał, nie zapominał o spotkaniach, planował przyszłość. Może każdy taki jest? Może wyolbrzymiałam? Wydaje mi się, że zakochani dbają o siebie, dążą do kontaktu, nie chcą się ranić... Pomóżcie... Nie chcę do niego wracać, bo ciągle tylko płakałam, czułam się odtrącona i niekochana. Chcę tylko wiedzieć, czy nie mam zbyt wysokich, udziwnionych wymagań.
|
|
|
|
#1632 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Niech spisze numery tych prezerwatyw i za jakiś czas sprawdzi, czy są te same, które były wcześniej. Jeśli kupują nową paczkę, to niech spisze sobie numer i za jakiś czas zobaczy, czy się zgadza. Malla, bo na 100% powiedziałby, że pożyczył koledze. Jeśli ma coś na sumieniu, to i tak by się wyparł. Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 17:41 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ---------- jolene wg mnie odpowiedź brzmi NIE. Stałaś się dla niego nudną zabawką, a nikt nie lubi, jak narzuca się mu nudna zabawka. Popełniłaś podstawowy błąd - byłaś na jego zawołanie, podporządkowałaś się mu całkowicie. Jemu pewnie sprawiało jakąś zboczoną przyjemność patrzenie, jak się poniżasz, jak może Cię olewać a Ty tak go kochasz. Pewnie mu to podnosiło samoocenę, więc nie pozbyłby się Ciebie, ale do czasu. Do czasu aż spotkałby kogoś innego. Skup się na sobie, a nie na gościu, który Cię nie kocha. Na Twoim miejscu zrobiłabym to samo. Wg mnie lepiej, że Ty to zrobiłaś niż za jakiś czas on by Cię kopnął. Edytowane przez Fubizka Czas edycji: 2011-03-03 o 17:43 |
|||||||
|
|
|
#1633 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Fubizka - ale zanim by skłamał, widać by było jego wyraz twarzy
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1634 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 36
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Powiem Wam, że ja na początku wszystko chciałam robić z moim facetem, jak on szedł do pracy to czekałam te osiem godzin na niego, wszędzie z nim łaziłam, ogólnie bardzo przyporządkowałam swoje życie jemu, zwłaszcza że wyjechałam za nim za granicę, gdzie miałam tak naprawdę tylko jego... i kiedy od pewnego czasu stwierdziłam, że to bez sensu, że muszę mieć swoje życie i nie uzależniać go od niego,, robiłam swoje, miałam jakieś swoje pasje, zainteresowania, znajomych, to na koniec dowiedziałam się, że wg niego każde z nas idzie w inną stronę i że się od siebie oddaliliśmy, że ja mam jakieś swoje zaiteresowania itd.. :/
|
|
|
|
#1635 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
dziewczyny, dziekuje za wsparcie ale musze sie odciac od tego, od niego, dzisiaj mi udowodnil, ze za nic mnie ma
sytuacja byla taka,z e sie urwalismy grupa z lekcji na piwo, przy czym nie omieszkal rzucac przemilych tekstow w moim kierunku i skonczylo sie na tym, ze podsumowal studniowke i swoje niedomaganie, a pozniejsze domaganie, ze mamusia mu przynosila kawke i mu bylo lepiej, z tym, zeto ja spedzilam nad nim 2h w toalecie, zeby sie biedaczkowi bardziej slabo nie zrobilo. wiec no coz, oczy mi sie otworzyly, powiedzialam, ze ide, minelam gorke i w wielki bek, myslalam, ze sobie w ciszy poplacze... ale poplakalam 15min, ani sie w jedna strone ruszyc nie moglam, bo w miasto nie chcialam pojsc taka zawyta, ani do nich spowrotem,wiec stalam, ale patrze, cos sie poruszylo, to chyba ida, wiec minelam ogrodzenie i stanelam zaraz za nim (na stadionie bylismy), zaraz mnie dizewczyny dogonily i powiedzialam, ze nie chce byc sama, skrecilysmy w brame i sie wyplakalam, wychodze z bramy, a oni wszyscy- chlopaki tam stoja, i on... nie wiem, na oklaski czekal, czy co... nie mam pojecia, nie mam ochoty na niego patrzec, nie mam ochoty z nim rozmawiac, ponoc jak sobie od nich poszlam stwierdzil, ze z tymi telefonami to bylo tak, ze on chce mnie nauczyc, zeby on nie jest na kazde zawolanie, z tym, ze teraz on jest dla mnie nikim, po tym co powiedzial, widac za kogo mnie mial...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
#1636 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
|
|
|
|
#1637 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
![]() Jestem z Ciebie dumna ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Ja bym na to nie wpadła ![]() Cytat:
Dobre
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
||||
|
|
|
#1638 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
|
|
|
|
#1639 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
Cytat:
Cytat:
ale ja mam zamiar go olac i wcale nie wciagac sie w jakies dyskusje bo sadze ze i tak nie bedzie okazji co on niby chce osiagnac przez to ze tam pojedzie?chyba jesli nie odbieram jego tel i go splawiam to jasne ze nie chce sie z nim kumplowac? moglabym zrezygnowac z tego wyjazdu nie tracac kasy jeszcze, bym nadal na niego nie patrzyla-bo wiadomo ze najlepiej sie odciac od exa calkowicie a ja nie mam z nim juz stycznosci 'widocznosci' od miesiaca prawie... na pewno wolalabym zeby go tam nie bylo z drugiej strony dlaczego mam rezygnowac z tego wyjazdu jak tak sie na niego cieszylam ? nie wiem czy go to w ogole interesuje ale jesli zrezygnuje to co on sobie pomysli. znow wyjdzie ze jestem slaba i tak sie przejmuje jego obecnoscia ze az musze odwolywac swoj wyjazd![]() jestem wsciekla ![]()
|
|||
|
|
|
#1640 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
...Uznałam w przypływie hormonów z tabletek że mam ochotę coś Ci napisać i niestety jakże miło sprowadzic Cię na ziemi bo chyba coś Ci się za wysoko podskoczyło... Po a)nie powtarzasz nam takich rzeczy bo jedyne co można wyciągnąć z Twoich postów to żyjcie dalej i klinujcie eksów bo to świnie b) nie podajesz żadnych argumentów c)nie odpowiadasz na pytania i w dodatku odwracasz kota ogonem przy każdym naszym zapytaniu o męski punkt widzenia d)nie rób z siebie Pana i władcy bo jedyne co robisz na tym forum to podburzasz dziewczyny i sprawiasz,ze cisnienie nam wzrasta do 300... e)rządzisz się jak by to był Twój wątek ("bo przecież w milionie off topowych postów nie znajdzie się ten jeden zabłąkany kiedy ktoś będzie potrzebował pomocy a my sobie gadamy o makijażach,ciuchach,butac h i innych) f) błagam...Idź już sobie stąd i skoro nie masz nic innego do robienia niż podniesienie swojego zaniżonego ego to idź poczytaj książkę... Nie mogę sie udzielać bo nie mam jak ![]() Monitor za bardzo na widoku ale staram się na bieżąco podczytywać Mimimka - widziałam zdjecie Cieszę sie,ze w końcu sie przekonałaś Malla - trzymam kciuki za siłe na spotkaniu z zakalcem i oby jednak to całkowite odcięcie wyszło Ci na dobre Znajdziesz w końcu takiego który w pełni na Ciebie zasłuży i dla którego będziesz całym światem ![]() Znikam Miałam nie pisać ale nF doprowadził mnie do stanu znerwicowania i musiałam no po prostu musiałam wetknąć swoje 3 grosze bo sie nie będzie tu panoszył ![]() Martuśka Kocham Cię głupolu
__________________
|
|
|
|
|
#1641 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
poza tym sobie dzis uswiadomilam ze nie odetne sie od niego na 100% na zawsze bo mimo wszytsko zawsze jest ryzyko ze pojdzie na ta impreze co ja -jestesmy na tej samej uczelni i mamy wspolnych znajomych
na razie tych imprez unikam ale ile mozna ![]() moze nie chodzi o to zeby uciekac tylko stawic temu czolo co? ![]() tak sobie mysle ze musze uswiadomic sobie to ze on byl czescia mojego zycia-i tego juz nie wymaze z pamieci-bo moza powiedziec ze caly poczatek studiow do teraz mi sie z nim kojarzy... sadze ze tak na serio on w ogole nie bedzie mnie obchodzil dopiero wtedy jak sie w kims zakocham... a do tego daleka droga
|
|
|
|
#1642 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Dziewczyny, przepraszam was stokroć, że wpadam i ani cześć, ani dzień dobry.
Czarna rozpacz.... Powiedzcie, czy to tylko taki mój głupi nastrój, czy może faktycznie coś nie halo. Zaanażowałam się, angażuję coraz bardziej, ale nie narzucam się, mam swoje życie, nie mam postawy roszczeniowej: nie chcę domu z ogródkiem, ołtarz itd. Pokazuję, że mi zależy: potrafię przejechach 40 km po to, żeby go zobaczyć na 10 minut, jak mam czas, to siedze w kuchni przez pół dnia i robię pizzę, którą on lubi albo kupuje mu coś na all, bo on nie ma konta. I nie, nie robie tego, bo chce coś w zamian, to dla mnie normalne ludzkie. Tylkod pewnego czasu mam wrażenie, że to tylko mnie zależy. Mam ochotę napisać coś miłego, tęsknię, szukam czułości, ale nie widzę tego z drugiej strony. Owszem, on do mnie dzwoni codziennie prawie. Gadamy o jego pracy głównie, o mojej, wspólnych znajomych, żartujemy na temat rzeczy, które nas wspólnie śmieszą. I tyle. Nie wymagam pisania mi słodkości co godzinę, też mam ciężką i stresująca pracę, ale potrafię sie postarać. Wiem, że on potrafi się postarać jak chce. Nie jestem osobą, która się będzie prosić o uczucie, o czułość, nie pcham się, gdzie mnie nie chcą. Brakuje mi czułości z jego strony, miłych słów, gestów. Wiem, na słowa się nie patrzy, ale jakie mam gesty? ![]() Może ja za dużo wymagam, ale czy nie mam prawa domagać się czułości z jego strony? Jak nie wie czego chce, to po sie pakował w związek? ![]() Dla seksu? Zastanawiam się nad tym, czy jest sens to dalej ciągnąć? Kochane wiem, że powinnam z nim o tym porozmawiać, mam to w planach, ale nie przez telefon, a zobaczymy się dopiero na weekend. Powiedzcie, czy ja przesadzam?
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
|
#1643 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 910
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
juz sie nie odgryzaj za rod meski takimi odzywkami przez szurnieta jednostke ;/ ;/ NIE ZYCZE sobie tego
|
|
|
|
|
#1644 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
nie przesadzasz, sama bylam w takiej sytuacji, ale nie na poczatku, tylko w polowie zwiazku, ja robilam wszystko, zeby on sie czul super, a ja nawet dobrego slowa nie uslyszalam, zadnego dziekuje, zadnego glupiego ladnie wygladasz, nic kompletnie, mnie to demotywowalo, ale robilam tak dalej, bo mi nadal zalezalo. nie wiem, czy dalej ciagnac, ja bym nie chciala sie starac sama o cos, co moze sie udac, bo wiadomo, tak jak kochac za dwoje nie mozna, tak starac za dwoje tez raczej sie nie da
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
|
#1645 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 910
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
i daj juz spokoj naprawde gow** mnie znasz a poza tym twojego postu nie cytowalem wiec ogarnij sie Tylko Malla umie w NORMALNY sposob sprawic ze bede pokorniejszy w wypowiedziach....gdzie zostawie slad empati ktorej wg niektorych taak mi BRAK ;/ co do pytan to hmm staram sie odpowiadac szczerze i rzeczowo, lecz zraża odpowiadanie na pytanie kiedy zaraz fala krytyki leci niemilosiernie....bo co? odpowiedz nie pasuje? bo nie udzielam sie tak jakbyscie chcialy? no kuzwa albo normalnie dyskutujemy i bedzie mila atmosfera albo nie wiem....bo wiem ze MOZNA ale widac ze nie chcecie za bardzo.... co do klina...hmm krytykujecie a same tak robicie wiec tego nie czaje.... Edytowane przez normalnyFacet Czas edycji: 2011-03-03 o 19:39 |
|
|
|
|
#1646 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
A my sobie NIE ŻYCZYMY abyś wypowiadał się w temacie, który nijak Ciebie nie dotyczy i na który nie masz pojęcia. No chyba, że się rozstałeś z facetem, to wtedy pojęcie możesz mieć i możesz się wypowiadać, ale teraz nie pasujesz do tego tematu, bo temat jak by nie patrzeć brzmi "Rozstanie z FACETEM". Nie rób nam śmietnika z forum wpychaniem swoich 3 groszy, bo każdy ma Cię tu dość, bo tylko nam psujesz humor próbując udowodnić, że zjadłeś wszystkie rozumy i lepiej wiesz co powinnyśmy zrobić, a czego nie. Wybacz, ale to NASZE życie i wcale NIE MUSIMY robić tak jak Ty nam nakazujesz. Dziękuję za uwagę.
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . Edytowane przez mrytka Czas edycji: 2011-03-03 o 19:39 |
|
|
|
#1647 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
oo, wlasnie sie dowiedzialam, ze moj ex rozmawial z moja kumpela z klasy, co by mu poradzila, czy jest jakis sposob, zebym go znienawidzila... teraz to juz nie musi robic nic.
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
#1648 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
Wiesz, chodzi mi bardzie o to, żeby facet też się postarał. Nie wiem, może ciężko jest coś zrobić, jak się mieszka 40km od siebie. i nie chodzi mi wcale o to, żeby udawać, że ma się dobry humor, jak ma się zły. Ale do cholery, ja bym się cieszyła, jak kktoś do mnie przyjedzie wieczorem dac mi buziaka, a nie znajdowała milion problemów. On sie pyta, czy ja przyjechałam go sprawdzić, bosh ... Chodzi mi o taką normalna CZUŁOŚĆ pomiędzy dwojgiem ludzi. Ja tego nie mam. Niezależność to przecież nie emocjonalny dystans wobec partnera.
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
|
|
#1649 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 910
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Cytat:
i az to dziwne bo ani nikogo nie obrazam ani nic....owszem moze komus cos nie pasowac ale slowo przepraszam juz padalo z moich "rąk"
|
|
|
|
|
#1650 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]
Witam ponownie po długiej przerwie
![]() Moja nieobecność była spowodowana ciężką chorobą... Nie było mi w głowie siedzieć na forach, teraz już wracam do zdrowia i - mam nadzieję - pisania tutaj ![]() Nie mam dla Was zbyt wielu nowości, oprócz tego, że - pewnie nie uwierzycie - byłam dziś z eksem w restauracji... Sama w to nie wierzę, ale proszę, cuda się zdarzają
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:12.









Znajdziemy takich facetów, wierzę w to 



Znajdziemy tych kompletnych facetów, bez żadnych ubytków





...
Znajdziesz w końcu takiego który w pełni na Ciebie zasłuży i dla którego będziesz całym światem
sadze ze tak na serio on w ogole nie bedzie mnie obchodzil dopiero wtedy jak sie w kims zakocham... a do tego daleka droga
Sama w to nie wierzę, ale proszę, cuda się zdarzają 
