Rozstanie z facetem - część 16 ;] - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-03-10, 23:45   #3181
juniorka89
Wtajemniczenie
 
Avatar juniorka89
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Ja umaluję pazury i spadam spać...

Właśnie mi się przypomniało że siedziałam w sobotę z rodzicami i wspomniałam,ze ex wysłał mi życzenia...
A mój tata spojrzał na mnie i stw.że w sumie skoro juz jedziemy na chrzciny to mogła bym napisać do M.... żeby przyjechał bo ma niedaleko

Właśnie dostałam najpiękniejszego kosza jaki tylko jest możliwy

nienawidzę facetów....
3 miesiace trucia mi gitary tylko po to,żebym właśnie usłyszała,że on juz nikogo nie szuka chyba że znajomych
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaa
__________________
Cytat:
Napisane przez kopamatakawa Pokaż wiadomość
Teraz szukam wariata na przejażdżkę walcem dookoła świata
Cytat:
Napisane przez lala2506 Pokaż wiadomość
Jak nie wisisz Misiowi na szyi non stop, on z zachwytu nie wrzeszczy, że jest z Tobą szczęśliwy, to strzeż się! Zaraz się znajdzie podobna do Autorki On na pewno jest z Tobą nieszczęśliwy
juniorka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-10, 23:53   #3182
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez xMalenKaaa Pokaż wiadomość
Zerwał ze mną w piątek mówiąc ,że już mnie nie kocha i nie chce ze mną być ,ponieważ nie chce mieć na razie dziewczyny.. W sobotę rano jak tylko się obudziłam zapytałam się jeszcze raz czy na pewno to już jest koniec.. Odpowiedział ,że tak. Spakowałam swoje rzeczy i poszłam do domu. Zadzwoniłam do Niego z pracy z pytaniem czy wybiera się do klubu dziś wieczorem. Odpowiedział ,że tak. Pojechaliśmy tam ,na początku się świetnie bawił ,potem poszłam usiąść koło Niego i zapytałam go czy jest tego pewien ,odpowiedział ,że na 100 % mam być pewna ,że już nigdy razem nie będziemy. Poszedł tańczyć ,ja trochę popłakałam ,a potem poszłam tańczyć z kumpelami. Gdy tańczyłam jakiś chłopak podszedł i zaczął coś do mnie mówić ,na to mój były odepchnął mnie od Niego pytając się ' Czego chcesz od mojej dziewczyny ? ' Wtedy zrozumiałam ,że jeszcze może nie wszystko stracone. Wróciliśmy do Niego do domu o 5 rano ,położyłam się u Niego do łóżka ,chciałam go dotknąć ,ale za każdym razem mnie odpychał. O 13 poszłam do domu.. Zadzwoniłam do Niego z pytaniem czy chce iść na basen ,powiedział ,że ma inne plany. Zapytał mi się czy pójdę na miasto ,powiedziałam ,że tak. Jego przyjaciel zakochał się w mojej przyjaciółce więc po nią zadzwoniłam. Robiło się już późno ,mój były zapytał się mnie czy jedziemy do domu ,odpowiedziałam ,że tak. Poprosiłam na bok jego kumpla i zapytałam się czy odprowadzi moją przyjaciółkę do domu ,powiedział ,że tak. Wrócił do reszty chłopaków ,a mój były pytał się go ' co Ci powiedziała ? ' widziałam ,że się cały czas na mnie patrzył jak gadałam z Jego kumplem. Pojechaliśmy do Niego domu ,obejrzeliśmy film i poszłam do domu. W poniedziałek wpadł do mnie wieczorem żeby obejrzeć film ,przytulił mnie ,dał mi buzi i powiedział ,że jak wróci to pogadamy ,bo musi gdzieś na godzine wyskoczyć i przyjdzie. Przyszedł ,ale nie gadaliśmy. We wtorek przyszłam do niego z rana i położyłam się obok Niego spać ,bo wtedy nie miałam szkoły ,a zapytał mi się czy do Niego przyjdę. Obudził mnie o 11 przytulając się do mnie ,po chwili zaczął mnie całować i zaczeliśmy się kochać.. Po skończeniu przeprosił mnie mówiąc ,że nie mógł się powstrzymać.. Czułam się jak szmata. W środę w ogóle się do Niego nie odzywałam ,jedynie u znajomych się widzieliśmy przez 5 minut ,zwykłe 'cześć'. Dziś się z Nim spotkałam żeby z Nim pogadać. Powiedział ,że mnie kocha ,ale nie chce mieć na razie dziewczyny.. Nie wiem co już robić.. Poradzicie coś ?

Ta historia może nie mieć ładu i składu ,ale nie mogę jej bardziej skrócić ,chciałam żeby wszystko było opisane.


mój eks tak samo mówi...
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-10, 23:59   #3183
juniorka89
Wtajemniczenie
 
Avatar juniorka89
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez xMalenKaaa Pokaż wiadomość
Zerwał ze mną w piątek mówiąc ,że już mnie nie kocha i nie chce ze mną być ,ponieważ nie chce mieć na razie dziewczyny.. W sobotę rano jak tylko się obudziłam zapytałam się jeszcze raz czy na pewno to już jest koniec.. Odpowiedział ,że tak. Spakowałam swoje rzeczy i poszłam do domu. Zadzwoniłam do Niego z pracy z pytaniem czy wybiera się do klubu dziś wieczorem. Odpowiedział ,że tak. Pojechaliśmy tam ,na początku się świetnie bawił ,potem poszłam usiąść koło Niego i zapytałam go czy jest tego pewien ,odpowiedział ,że na 100 % mam być pewna ,że już nigdy razem nie będziemy. Poszedł tańczyć ,ja trochę popłakałam ,a potem poszłam tańczyć z kumpelami. Gdy tańczyłam jakiś chłopak podszedł i zaczął coś do mnie mówić ,na to mój były odepchnął mnie od Niego pytając się ' Czego chcesz od mojej dziewczyny ? ' Wtedy zrozumiałam ,że jeszcze może nie wszystko stracone. Wróciliśmy do Niego do domu o 5 rano ,położyłam się u Niego do łóżka ,chciałam go dotknąć ,ale za każdym razem mnie odpychał. O 13 poszłam do domu.. Zadzwoniłam do Niego z pytaniem czy chce iść na basen ,powiedział ,że ma inne plany. Zapytał mi się czy pójdę na miasto ,powiedziałam ,że tak. Jego przyjaciel zakochał się w mojej przyjaciółce więc po nią zadzwoniłam. Robiło się już późno ,mój były zapytał się mnie czy jedziemy do domu ,odpowiedziałam ,że tak. Poprosiłam na bok jego kumpla i zapytałam się czy odprowadzi moją przyjaciółkę do domu ,powiedział ,że tak. Wrócił do reszty chłopaków ,a mój były pytał się go ' co Ci powiedziała ? ' widziałam ,że się cały czas na mnie patrzył jak gadałam z Jego kumplem. Pojechaliśmy do Niego domu ,obejrzeliśmy film i poszłam do domu. W poniedziałek wpadł do mnie wieczorem żeby obejrzeć film ,przytulił mnie ,dał mi buzi i powiedział ,że jak wróci to pogadamy ,bo musi gdzieś na godzine wyskoczyć i przyjdzie. Przyszedł ,ale nie gadaliśmy. We wtorek przyszłam do niego z rana i położyłam się obok Niego spać ,bo wtedy nie miałam szkoły ,a zapytał mi się czy do Niego przyjdę. Obudził mnie o 11 przytulając się do mnie ,po chwili zaczął mnie całować i zaczeliśmy się kochać.. Po skończeniu przeprosił mnie mówiąc ,że nie mógł się powstrzymać.. Czułam się jak szmata. W środę w ogóle się do Niego nie odzywałam ,jedynie u znajomych się widzieliśmy przez 5 minut ,zwykłe 'cześć'. Dziś się z Nim spotkałam żeby z Nim pogadać. Powiedział ,że mnie kocha ,ale nie chce mieć na razie dziewczyny.. Nie wiem co już robić.. Poradzicie coś ?

Ta historia może nie mieć ładu i składu ,ale nie mogę jej bardziej skrócić ,chciałam żeby wszystko było opisane.
"Kocham Cię ale nie mogę z Tobą być" czytaj z męskiego na nasze "chciał bym sobie coś wyrwać ale dopóki nic nowego i godnego uwagi nie pojawi się na horyzoncie chcę mieć otwartą furtkę do Twojego łóżka bo co będę w celibacie żył"....I właściwie pies ogrodnika ja to bym mógł tańczyć z inną ale jak przy Tobie pojawi się ktoś to odstrasza bo się boi,że za szybko byś o nim zapomniała a jemu nie o to chodzi

Przepraszam,ze tak dobitnie ale tak to w sumie wygląda w 90 % przypadków na tym forum...Jeśli się mylę to siąde na karnym jeżyku na 22 minuty
__________________
Cytat:
Napisane przez kopamatakawa Pokaż wiadomość
Teraz szukam wariata na przejażdżkę walcem dookoła świata
Cytat:
Napisane przez lala2506 Pokaż wiadomość
Jak nie wisisz Misiowi na szyi non stop, on z zachwytu nie wrzeszczy, że jest z Tobą szczęśliwy, to strzeż się! Zaraz się znajdzie podobna do Autorki On na pewno jest z Tobą nieszczęśliwy
juniorka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 00:16   #3184
ktosinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

W Wigilię 24 grudnia przed południem gdy przyjechałam do niego z prezentem i dzieliliśmy się opłatkiem, po 3 latach i ponad 9 miesiącach rozstaliśmy się. Teraz już wiem, że na jego własne życzenie. Powód: taki, który spotkał większość zakochanych lasek, które kochały ZA BARDZO i były zbyt dobre, a jednak pojawiła się ta INNA, lepsza (tak myślałam do tej pory) koleżanka z jednego roku studiów. Ale od początku. Zaczęło się psuć już z początku grudnia, coraz bardziej nie pasowało mi jego zachowanie, coś było nie tak ale przecież go kochałam i uważałam, że wszystko się ułoży, że trzeba na to czasu. W grudniu również zaliczył pewną imprezę. Gdy potem oglądałam zdjęcia z tej imprezy na stronie klubu, w którym był wpadłam we wściekłość. Tańczył z nią. Obejmował ją tak jak obejmuje mnie, wtulał się w nią, ona trzymała rękę na jego policzku. W tym samym czasie dzwoniłam do niego i miał wyłączony telefon, napisał jedynie o 4 że już wrócił do domu. Od tej pory w naszym związku zrobiło się jeszcze gorzej. Tłumaczył, że to tylko koleżanka, że tańczył ze wszystkimi i że mam przestać być zazdrosną bo i tak będzie to robił. Kilka dni po tej sprzeczce usłyszałam coś czego nie spodziewałam się nigdy usłyszeć z jego ust, że przestało mu zależeć, że miłość się wypaliła, że mam nie płakać, że mam zachowywać się dojrzale. I potem już było coraz gorzej, ja walczyłam, okazywałam mu uczucie, a on nic nie robił. Do tego doszły problemy z jego szkołą i jego babcia trafiła do szpitala. Byłam przy nim ale odczuwałam, że on nawet nie chce mojej pomocy. Aż w końcu dzień przed Wigilią, gdy zapytałam o której do mnie przyjedzie bo zawsze to on przyjeżdżał w ten dzień, powiedział, że nie przyjedzie - już wtedy tchórzył. I już wtedy mówił po raz kolejny ale z wyrzutem, że to nie jest to co czuł do mnie, że się wypalił i w końcu doszło do rozstania dnia następnego, z tym że on chciał utrzymywać kontakt bo uważał, że jestem wartościową osobą, że by za mnie życie oddał, słówka w ramach pocieszenia. Po 2 tygodniach od rozstania stwierdził, że on żałuje tego co się stało, że nikt go nigdy nie pokocha jak ja, że popełnił błąd ale o dziwo nie mówił nic o powrocie. Spotkaliśmy się po 3 tygodniach i powiedział mi, że przespał się z tą dziewczyną, przedstawiając mi to w takim świetle jakby ją wykorzystał. Byłam skłonna mu wybaczyć i pozwolić wrócić, tym bardziej, że mówił, że tego żałuje, płakał przy mnie. Ale następnego dnia dowiedziałam się, że ona nie była tylko do łóżka. Znajomi w tydzień po rozstaniu widzieli jak szlajał się z nią za rękę, dlaczego to bardziej mnie zabolało niż zdrada fizyczna? Nie wytrzymałam i zerwałam z nim kontakt. Dowiedziałam się że jestem podła, że on miał nadzieję, że chciał zerwać z nią wszystkie kontakty, że on mnie nadal kocha. Na następny dzień spotkałam się z nim i to ja go zaczęłam przepraszać za swoje zachowanie, on mówił, że nie chce mnie znać, żebym sobie poszła i że on będzie jednak z tą dziewczyną po tym jak go potraktowałam bo już jej to obiecał. Nie wiem jak to się stało, ale przytuliliśmy się, zaczął mnie głaskać po głowie, ja płakałam... i poszłam do domu. Nasz kontakt wrócił tylko na tydzień, w tym czasie prosiłam go by z nią nie był, że po co chce być w związku z osobą (bo się okazało, że ona jak dowiedziała się, że on jest sam - zostawiła swojego chłopaka) która tak traktuje facetów, to powiedział mi że on jej nie kocha i nie będzie po niej rozpaczał tak jak po mnie. Na pytanie dlaczego nie woli po prostu być sam odpowiedział mi że on nie umie być sam. Już wtedy wolał być z nią. Chciałam, żeby jeżeli będzie z nią dał mi znać na telefon bo nie chcę się dowiadywać, że on się z nią szlaja a do mnie wydzwania. Myślicie że posłuchał? 3 dni od ostatniego spotkania spotkał naszą kumpelę idąc za rękę z tamtą dziewczyną... Ponoć tak ją wciągnął w pobliską bramę, że mało jej ręki nie urwał. Zerwałam z nim kontakt po tym wydarzeniu bezwzględnie. Dzwonił do mnie jeszcze 2 razy chociaż prosiłam go żeby tego nie robił. Właściwie pytając o jakieś duperele. I zostałam sama. Nie da się niestety streścić tego wszystkiego co mnie spotkało. Wszystko było tak grubymi nićmi szyte. Rozczarował mnie człowiek o którym myślałam mój przyszły mąż, za którego dałabym sobie głowę uciąć. Nigdy się tego nie spodziewałabym po tym wszystkim co przeszliśmy, przeżyliśmy, po tych wszystkich jego słowach i tego jak on za mną był... Nie mogę w to uwierzyć, że wolał ją... Dziewczynę, której nie kocha... Zamiast walczyć o mnie... On jest z nią teraz, dokładnie w miesiąc po rozstaniu pochwalił się o tym na jednym z portali społecznościowych, a mianowicie na fejsie, dając do zrouzmienia naszym wszystkim znajomym i mojej oraz swojej rodzinie... A ja się czuję jak wykorzystana zabawka... Dlaczego
ktosinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 00:17   #3185
bonifaczka
Raczkowanie
 
Avatar bonifaczka
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cześć dziewczyny!
Nie sądziłam, że kiedykolwiek tutaj napiszę, jak pewnie każda z was. Po roku koniec.Jeszcze nie tak oficjalnie, mamy się spotkać za 3 dni i porozmawiać. Mówi niby że mnie kocha, ale ja nie wierzę by po tych wszystkich słowach złych które padły z jego ust to miało jeszcze szansę.
Jestem z totalnej rozsypce. Mój świat się właśnie zawalił. Po co było to wszysko???
__________________

bonifaczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 00:21   #3186
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez bonifaczka Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!
Nie sądziłam, że kiedykolwiek tutaj napiszę, jak pewnie każda z was. Po roku koniec.Jeszcze nie tak oficjalnie, mamy się spotkać za 3 dni i porozmawiać. Mówi niby że mnie kocha, ale ja nie wierzę by po tych wszystkich słowach złych które padły z jego ust to miało jeszcze szansę.
Jestem z totalnej rozsypce. Mój świat się właśnie zawalił. Po co było to wszysko???


Cześć

Wiem, że Ci ciężko i nie potrafisz pojąć dlaczego on tak mówi ... dlaczego tak się zachowuje...

Oni już tacy są. Nie daj mu się.
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 00:31   #3187
bonifaczka
Raczkowanie
 
Avatar bonifaczka
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Najgorsze jest to, że nawet nic takiego sie między nami nie stało. Ani mnie nie zdradził, ani nie okłamał, ja jego też nie. Po prostu jakaś kolejna głupia sprzeczka o nic, rozdmuchana do rangi nie wiadomo czego, jego stwierdzenie że jestem zła i niedobra, ale on mnie kocha i potrzebuje czasu by ochłonąć. Ale ja juz mu nie wierzę. Jak można kogoś kochać i obrażać się za byle co i używać przy tym takich słów?! Nie pojmuję. A tak go strasznie kocham. Miałam problemy z zaufaniem, z tym by się w pełni oddac. Kiedy zaufałam - mam za swoje.
Nawet nie wiem co mam mu powiedzieć za te 3 dni...
__________________

bonifaczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 00:40   #3188
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Oj, jest bardzo źle . Ale to tylko na moje życzenie... szukałam czegoś w archiwum gg i weszłam w rozmowy z nim.

Najgorsze jest to, że widzę jak się zmieniały. Jak już od listopada, może października były zupełnie inne...
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 01:38   #3189
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 910
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez bonifaczka Pokaż wiadomość
Najgorsze jest to, że nawet nic takiego sie między nami nie stało. Ani mnie nie zdradził, ani nie okłamał, ja jego też nie. Po prostu jakaś kolejna głupia sprzeczka o nic, rozdmuchana do rangi nie wiadomo czego, jego stwierdzenie że jestem zła i niedobra, ale on mnie kocha i potrzebuje czasu by ochłonąć. Ale ja juz mu nie wierzę. Jak można kogoś kochać i obrażać się za byle co i używać przy tym takich słów?! Nie pojmuję. A tak go strasznie kocham. Miałam problemy z zaufaniem, z tym by się w pełni oddac. Kiedy zaufałam - mam za swoje.
Nawet nie wiem co mam mu powiedzieć za te 3 dni...
nic mu nie mow tylko sluchaj badz twarda przez te spotkanie...nie placz nie okazuj emocji...bo jak bedziesz plaszczyc sie przed nim to tylko go utwierdzisz w tym co Ty "nie pojmujesz" i pojdzie....co masz zrobic?......nic nie robic to jest najlepsza metoda....olewka...skoro nie masz sobie nic do zarzucenia skoro jestes "dobra" to po co masz mu dawac satysfakcje z jego chorych tlumaczen? (bo tez uwazam ze to chore jednego dnia kochac a drugiego spier....)
im teraz bardziej "olejesz" tym bardziej on sie opamieta (zakladajac ze naprawde kocha tylko duma go nosi)

Edytowane przez normalnyFacet
Czas edycji: 2011-03-11 o 01:44
normalnyFacet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 04:01   #3190
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
Niechce takiego życia dla siebie.Chcę kogoś dobrego dla siebie,tylko wiecie co caly czas mam w glowie?To jaki on byl kiedyś,traktowal mnie jak księżniczkę,bylam kochana i tak też się czulam.Takim c***** jakim jest teraz jest mniej więcej od roku,a ja się ludze ,że będzie taki jak kiedyś.
Już taki nie będzie, nie dla Ciebie... Może dla innej na początku, ale dla Ciebie już nie, nie łudź się.
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 08:58   #3191
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Noc pełna wrażeń za mną.
Mam kaca, ledwie dycham, właśnie wróciłam z roboty i lecę odsypiać
I coś Wam powiem. Jakiś jednak 'cud' się zdarzył. Pan rzucił panią.
martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 09:08   #3192
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Martuś - kac po salsie?

Uważaj, bo pewnie piesek przybędzie obsikać Ci płotek.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 09:11   #3193
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Hihi pięknie to ujęłaś Ty to zawsze dobrym tekstem sypniesz hehe
martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 09:18   #3194
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez juniorka89 Pokaż wiadomość
"Kocham Cię ale nie mogę z Tobą być" czytaj z męskiego na nasze "chciał bym sobie coś wyrwać ale dopóki nic nowego i godnego uwagi nie pojawi się na horyzoncie chcę mieć otwartą furtkę do Twojego łóżka bo co będę w celibacie żył"....I właściwie pies ogrodnika ja to bym mógł tańczyć z inną ale jak przy Tobie pojawi się ktoś to odstrasza bo się boi,że za szybko byś o nim zapomniała a jemu nie o to chodzi

Przepraszam,ze tak dobitnie ale tak to w sumie wygląda w 90 % przypadków na tym forum...Jeśli się mylę to siąde na karnym jeżyku na 22 minuty
Nie mylisz sie..
Tez cos podobnego kiedys slyszalam..


Hej wszystkim..mialo byc slonce lato i parasolki(tj cieplo na weekend a u mnie leje)..a ja mam dzis randke..ale we wrocku to inne woj..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 09:51   #3195
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez juniorka89 Pokaż wiadomość
Ale Reggaenator ma rasę psa którą ubóstwiam
Rodzynek też niczego sobie choć dla mnie stanowczo za młody...
Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
To oznacza, że przyjął nową strategię działania, teraz mi pokaże jaki jest zaje***** i jak bardzo mnie [takiej beznadziejnej] nie potrzebuje Metoda, żebym wróciła na kolanach błagając o szansę A ja z każdą chwilą "rozmowy" zastanawiam się, co ja robiłam z tym człowiekiem.
Gość sam pod sobą dołek kopie. Tak jak i część z nas, musi sięgnąć dna, aby zrozumieć, że nic z tego i się odciąć. Nie daj się sprowokować. Olewka i spokój to najlepsza strategia, żadnych nerwów. Przyjmij pozę "nie wyszło nam, zdarza się, może w innym życiu".
Cytat:
Napisane przez juniorka89 Pokaż wiadomość
Pochlastana Mieszanka Ogara myśliwskiego z Bóg wie czym :P
Coś jak mój
tylko mój waży 38 kg,bydle sie rzuca na wszystko co chodzi na 4 łapach + samochody i motory a przy troszke głośniejszym strzale spitala do domu aż się kurzy Taki bohater
Też tyle ważę, a nie rzucam się na wszystko
Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
mam ochote sie zemscic. wiem, ze zemsta jest zla, ale chce zeby poczul to co ja, zeby w koncu go dosieglo to co mnie
Nie bądź głupia, zemsta w emocjach jest infantylna - najlepiej smakuje na zimno. Wcale bym się nie zdziwiła, jakby go jedna czy druga olała i zechciał przyczłapać do Ciebie. I mam nadzieję, że wtedy jego szanse będą równe zeru. Z taką postawą życiową, jaką prezentuje, życie samo się na nim zemści

Tak jakoś mi się Twój avek z jaraniem skojarzył Och, przypomniało mi się, że nie oddałam mu zapasu bletek
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2011-03-11 o 09:52
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 09:54   #3196
juniorka89
Wtajemniczenie
 
Avatar juniorka89
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Dzień dobry
Nie wyspana,ze złym humorem od rana;/
Mamusia jednak potrafi paroma słowami wywołać falę agresji :P

Miłego


Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Rodzynek też niczego sobie choć dla mnie stanowczo za młody...
A to swoją drogą
__________________
Cytat:
Napisane przez kopamatakawa Pokaż wiadomość
Teraz szukam wariata na przejażdżkę walcem dookoła świata
Cytat:
Napisane przez lala2506 Pokaż wiadomość
Jak nie wisisz Misiowi na szyi non stop, on z zachwytu nie wrzeszczy, że jest z Tobą szczęśliwy, to strzeż się! Zaraz się znajdzie podobna do Autorki On na pewno jest z Tobą nieszczęśliwy
juniorka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 10:58   #3197
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

U mnie dziś mija 12-nasty dzień bez mojego F. ... tak jak już pisałam na swoim wątku, dziś już nie płaczę. Mogłoby się wydawać, że to niewielka zmiana, ale dla mnie to ogromny postęp, że mamy 11 godzinę, a ja jeszcze ani jednej łzy nie wylałam. W poprzednie dni o tej godzinie chodziłam już z popuchniętymi oczami i czerwonym nosem.

Dziś do niego dzwonię o to niedzielne spotkanie... bardzo się boję, że nie odbierze


Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Jak już będziesz gotowa, to nie jak dziewczyny radzą po jednym zdjeciu, statusie... tylko wszystko na raz ciachnij raz, a porządnie. Mniej będzie bolało.
Ja mam nadzieję, że weekend moja przyjaciółka pomoże mi przebrnąć przez tą paskudną czynność. Tak sama z siebie naprawdę nie czuję się na to gotowa.

Cytat:
Ja też nie mogę żyć z myślą, że on może przeliże dziś w weekend kilka dziewczyn. Ale cóż, współczuje tylko tym laskom, że są takie naiwne, że się dadzą. W końcu on już zapowiedział jak będzie traktował istotki płci żeńskiej. Za krzywdę którą mu wyrządziłam
Nic mi nie mów. W poprzedni weekend wychodziłam z siebie i w ten pewnie będzie tak samo. On potrafi być taki czarujący, że napewno błyskawicznie rozpocznie nowy związek Poprzednim razem jak się rozstaliśmy już po 2 miesiącach rozpoczął kolejny związek, który trwał 5 lat (!!!). To wspaniały facet i wiem, że jak pozna teraz jakąs fajną dziewczynę, to napewno ona go usidli i on przepradnie dla mnie na zawsze... Widocznie los tego chce...

Edytowane przez Dearlie
Czas edycji: 2011-03-11 o 11:00
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 11:18   #3198
iwoona
Wtajemniczenie
 
Avatar iwoona
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: przemyśl to ;)
Wiadomości: 2 456
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez xMalenKaaa Pokaż wiadomość
Zerwał ze mną w piątek mówiąc ,że już mnie nie kocha i nie chce ze mną być ,ponieważ nie chce mieć na razie dziewczyny.. W sobotę rano jak tylko się obudziłam zapytałam się jeszcze raz czy na pewno to już jest koniec.. Odpowiedział ,że tak. Spakowałam swoje rzeczy i poszłam do domu. Zadzwoniłam do Niego z pracy z pytaniem czy wybiera się do klubu dziś wieczorem. Odpowiedział ,że tak. Pojechaliśmy tam ,na początku się świetnie bawił ,potem poszłam usiąść koło Niego i zapytałam go czy jest tego pewien ,odpowiedział ,że na 100 % mam być pewna ,że już nigdy razem nie będziemy. Poszedł tańczyć ,ja trochę popłakałam ,a potem poszłam tańczyć z kumpelami. Gdy tańczyłam jakiś chłopak podszedł i zaczął coś do mnie mówić ,na to mój były odepchnął mnie od Niego pytając się ' Czego chcesz od mojej dziewczyny ? ' Wtedy zrozumiałam ,że jeszcze może nie wszystko stracone. Wróciliśmy do Niego do domu o 5 rano ,położyłam się u Niego do łóżka ,chciałam go dotknąć ,ale za każdym razem mnie odpychał. O 13 poszłam do domu.. Zadzwoniłam do Niego z pytaniem czy chce iść na basen ,powiedział ,że ma inne plany. Zapytał mi się czy pójdę na miasto ,powiedziałam ,że tak. Jego przyjaciel zakochał się w mojej przyjaciółce więc po nią zadzwoniłam. Robiło się już późno ,mój były zapytał się mnie czy jedziemy do domu ,odpowiedziałam ,że tak. Poprosiłam na bok jego kumpla i zapytałam się czy odprowadzi moją przyjaciółkę do domu ,powiedział ,że tak. Wrócił do reszty chłopaków ,a mój były pytał się go ' co Ci powiedziała ? ' widziałam ,że się cały czas na mnie patrzył jak gadałam z Jego kumplem. Pojechaliśmy do Niego domu ,obejrzeliśmy film i poszłam do domu. W poniedziałek wpadł do mnie wieczorem żeby obejrzeć film ,przytulił mnie ,dał mi buzi i powiedział ,że jak wróci to pogadamy ,bo musi gdzieś na godzine wyskoczyć i przyjdzie. Przyszedł ,ale nie gadaliśmy. We wtorek przyszłam do niego z rana i położyłam się obok Niego spać ,bo wtedy nie miałam szkoły ,a zapytał mi się czy do Niego przyjdę. Obudził mnie o 11 przytulając się do mnie ,po chwili zaczął mnie całować i zaczeliśmy się kochać.. Po skończeniu przeprosił mnie mówiąc ,że nie mógł się powstrzymać.. Czułam się jak szmata. W środę w ogóle się do Niego nie odzywałam ,jedynie u znajomych się widzieliśmy przez 5 minut ,zwykłe 'cześć'. Dziś się z Nim spotkałam żeby z Nim pogadać. Powiedział ,że mnie kocha ,ale nie chce mieć na razie dziewczyny.. Nie wiem co już robić.. Poradzicie coś ?

Ta historia może nie mieć ładu i składu ,ale nie mogę jej bardziej skrócić ,chciałam żeby wszystko było opisane.
Wiem że to będą ostre słowa ale sama dałaś mu zrobić z siebie szmatę, jak po takich słowach ("już cie nie kocham") mogłaś w ogóle obok niego leżeć, przytulać, iść z nim na impreze i w końcu się kochać...??
Mam wrażenie że mu się narzucałaś po tym zerwaniu, sama wlazłas mu do łóżka więc on odebrał jansy sygnał> bzykanko bez zobowiązań= super!!

Zgadzam się z juniorka89 w 100%
Dla przykładu, koleżanka po rozsatniu z facetem (z jego winy)sypiała z nim od czasu do czasu jeszcze przez pół roku, po czym on znalazł sobie inną więc ona poszła w odstawkę. natomiast kiedy ona zaczęła spotykać się z nowym chłopakiem, tamtem nagle przypomniał sobie jak bardzo ją kocha

Faceci już tak mają, co się będzie starał o nową skoro teraz chce poszaleć na wolności a w razie desperacji zawsze pod ręką jest była...
__________________
CG 20.02.2012 - 2c


Spełnić marzenia . . .

iwoona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 11:25   #3199
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Iwoona - Ty też z Przemyśla?

Przekopałam się przez dyskusję o psich kupach i oczach ich właścicieli (psów, nie kup) i lecę do naszych Świeżynek, na pierwszy ogień Kwiatuszek:
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
Minęlo kilka dni od naszego nie mieszkania już razem i się dowiaduję że przespal sie z inną laska
Pięknie się zaczęła Twoja historia, jak czytałam kolejne linijki, to tylko bardziej mi szczęka opadała...
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
on strasznie zalowal tego co się stalo.
Taaa, na pewno żałował, że się przespał z inną Raczej, że go po tym nie chciała, może nie stanął na wysokości zadania
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
wyszlo tak że owinal mnie sobie wokol palca,cala wine za to ze on sie przespal z ta laska zwalil na mnie,doprowadzi mnie do takiego stanu psychicznego że codziennie ryczalam,ja wtedy wegetowalam można powiedzieć ,on wtedy raz mnie chcial a raz nie chcial.
To typowy manipulator, a Ty jesteś typową ofiarą. Miewasz dobre momenty, ale niestety musisz się od niego całkiem odciąć. Nie będzie z tego nigdy ani zdrowej przyjaźni, ani prawdziwej bliskości Wykasuj go ze swojego życia, nie namawiaj go ani nie daj siebie namówić na spotkanie.
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
od tego momentu nie odzywalam się do niego.Ku mojemu zdumieniu on tydzień pozniej napisal mi,że zrozumial że mnie zle traktowal.A co się okazalo?Tamta dziewczyna go niechciala...
Chcesz, żeby tak wyglądało Twoje życie? Idzie do innej, obraża Cię, rani, a jak mu nie wyjdzie, to wraca do Twojej pochwy?
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
boję się że zostane sama i sobie nie poradze,gdzie on w zasadzie mi w ogole nie pomaga,a jedynie dodaje cierpienia...
Już nie przesadzaj Jesteś młodziutką dziewczyną, całe życie przed Tobą, niejednemu złamiesz serce, niejeden Tobie. Szkoda tracić cennego czasu na faceta, który ma problemy z głową. Już za dużo przez niego straciłaś. Twoje życie będzie piękne, jeśli się o to postarasz, nic samo nie przyjdzie. Dlatego teraz skup się na sobie, swoich potrzebach, zainteresowaniach, przyszłości. Zastanów się, ile rzeczy Cię ominęło, gdy byłaś z nim i wpadałaś w te huśtawki nastrojów. Czy oprócz dobrego traktowania Cię na początku, gdy był ślepo zakochany, coś jeszcze z tego związku wyniosłaś, jakieś nowe umiejętności? Jak widzisz siebie za 2 lata, co chciałabyś robić w życiu?
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
wiecie co caly czas mam w glowie?To jaki on byl kiedyś,traktowal mnie jak księżniczkę,bylam kochana i tak też się czulam.Takim c***** jakim jest teraz jest mniej więcej od roku,a ja się ludze ,że będzie taki jak kiedyś.
Tak, ludzie się zmieniają. W tym przypadku wystąpiła zmiana na gorsze Nie ma co się łudzić, nie wpłyniesz na niego. On był kochany, ale już nie będzie Tyle między Wami się napsuło, że nie da się z tego stworzyć szczęśliwego związku. Szkoda życia na spędzenie go z pierwszym lepszym.
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
On twierdzi,że to zrobil dlatego ,że go zranilam.
Taaaak, zły, zwiędły kwiatuszek wpychał go w ramiona innych! Naprawdę dawałaś się złapać na takie idiotyczne gadki?
Co dopiero by było, gdybyście musieli razem urządzać mieszkanie i nie zgadzali się co do wystroju... Co noc spałby u Was ktoś inny, żeby odreagować
Cytat:
Napisane przez kwiatuszek_ Pokaż wiadomość
przez te 6 lat nic z nikim nie zrobilam ,nawet się z nikim nie calowalam bo wiedzialam że mogloby go to zranić...
Rozbroiło mnie to "nawet" Jak się jest w związku, to się nie myśli o niecałowaniu innej osoby, by nie zranić partnera
Wierność nie jest łaską ani poświęceniem, tylko naturalnym elementem udanego związku.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2011-03-11 o 11:26
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 11:40   #3200
juniorka89
Wtajemniczenie
 
Avatar juniorka89
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez iwoona Pokaż wiadomość
Wiem że to będą ostre słowa ale sama dałaś mu zrobić z siebie szmatę, jak po takich słowach ("już cie nie kocham") mogłaś w ogóle obok niego leżeć, przytulać, iść z nim na impreze i w końcu się kochać...??
Mam wrażenie że mu się narzucałaś po tym zerwaniu, sama wlazłas mu do łóżka więc on odebrał jansy sygnał> bzykanko bez zobowiązań= super!!

Zgadzam się z juniorka89 w 100%
Dla przykładu, koleżanka po rozsatniu z facetem (z jego winy)sypiała z nim od czasu do czasu jeszcze przez pół roku, po czym on znalazł sobie inną więc ona poszła w odstawkę. natomiast kiedy ona zaczęła spotykać się z nowym chłopakiem, tamtem nagle przypomniał sobie jak bardzo ją kocha

Faceci już tak mają, co się będzie starał o nową skoro teraz chce poszaleć na wolności a w razie desperacji zawsze pod ręką jest była...
Znam to niestety z autopsji ale cóż

Chociaż wiem jakich błędów nie popełniać następnym razem
__________________
Cytat:
Napisane przez kopamatakawa Pokaż wiadomość
Teraz szukam wariata na przejażdżkę walcem dookoła świata
Cytat:
Napisane przez lala2506 Pokaż wiadomość
Jak nie wisisz Misiowi na szyi non stop, on z zachwytu nie wrzeszczy, że jest z Tobą szczęśliwy, to strzeż się! Zaraz się znajdzie podobna do Autorki On na pewno jest z Tobą nieszczęśliwy
juniorka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 11:45   #3201
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Jeju co się dzieje w Japonii, masakra.
martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 11:59   #3202
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Poprzednim razem jak się rozstaliśmy już po 2 miesiącach rozpoczął kolejny związek, który trwał 5 lat (!!!). To wspaniały facet i wiem, że jak pozna teraz jakąs fajną dziewczynę, to napewno ona go usidli i on przepradnie dla mnie na zawsze... Widocznie los tego chce...
To znaczy że 5 lat na niego czekałaś? Czy ja coś źle zrozumiałam?
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:06   #3203
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
To znaczy że 5 lat na niego czekałaś? Czy ja coś źle zrozumiałam?
Prawie 6 lat, bo kontakt nawiązaliśmy po kilku miesiącach od rozpadu tego jego 5-letniego związku.
Ja w międzyczasie byłam tylko raz w kilkumiesiącznym związku, który był totalną klapą. No nie licząc tego, że w trakcie tych 5 lat tamtego jego związku przewinęłam się przez chwilę w jego życiu jako "ta druga"
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:10   #3204
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Prawie 6 lat, bo kontakt nawiązaliśmy po kilku miesiącach od rozpadu tego jego 5-letniego związku.
Ja w międzyczasie byłam tylko raz w kilkumiesiącznym związku, który był totalną klapą. No nie licząc tego, że w trakcie tych 5 lat tamtego jego związku przewinęłam się przez chwilę w jego życiu jako "ta druga"

martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:13   #3205
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Prawie 6 lat, bo kontakt nawiązaliśmy po kilku miesiącach od rozpadu tego jego 5-letniego związku.
Ja w międzyczasie byłam tylko raz w kilkumiesiącznym związku, który był totalną klapą. No nie licząc tego, że w trakcie tych 5 lat tamtego jego związku przewinęłam się przez chwilę w jego życiu jako "ta druga"
Przeczytaj sobie to co napisałaś. Gdzie tu szacunek do Ciebie, pomijając całą waszą sytuacaję, byłaś "tą drugą" przez jakiś czas. Skąd wiesz, że będąc z Tobą nie byłoby innej "drugiej". Tak sie nie robi, kończy się jeden związek dopiero potem wchodzi w drugi. Zresztą uważam tak samo jak dziewczyny które Ci pisały, kiedy założyłaś nowy wątek. Wasz związek był toksyczny, ciągle kłotnie, sprzeczki, tak sie nie da żyć. Nie dobraliście się po prostu. Skoro po pierwszym rozstaniu czekałaś na niego tyle czasu to moze oznaczać, że masz jakiś problem, bo 5 lat życia w zawieszeniu to nie jest normalne, pomyśl nad wizytą u specjalisty.
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:15   #3206
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Prawie 6 lat, bo kontakt nawiązaliśmy po kilku miesiącach od rozpadu tego jego 5-letniego związku.
Ja w międzyczasie byłam tylko raz w kilkumiesiącznym związku, który był totalną klapą. No nie licząc tego, że w trakcie tych 5 lat tamtego jego związku przewinęłam się przez chwilę w jego życiu jako "ta druga"
Nie mogę sobie tego wyobrazić żeby prawie 6 lat na kogoś czekać, strasznie bym się męczyła...ale to bylo tak, że postanowiłaś sobie świadomie że będziesz na niego czekać czy tak bardziej w podświadomości to zostało?
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:20   #3207
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
U mnie dziś mija 12-nasty dzień bez mojego F. ... tak jak już pisałam na swoim wątku, dziś już nie płaczę. Mogłoby się wydawać, że to niewielka zmiana, ale dla mnie to ogromny postęp, że mamy 11 godzinę, a ja jeszcze ani jednej łzy nie wylałam. W poprzednie dni o tej godzinie chodziłam już z popuchniętymi oczami i czerwonym nosem.

Dziś do niego dzwonię o to niedzielne spotkanie... bardzo się boję, że nie odbierze




Ja mam nadzieję, że weekend moja przyjaciółka pomoże mi przebrnąć przez tą paskudną czynność. Tak sama z siebie naprawdę nie czuję się na to gotowa.



Nic mi nie mów. W poprzedni weekend wychodziłam z siebie i w ten pewnie będzie tak samo. On , że napewno błyskawicznie rozpocznie nowy związek Poprzednim razem jak się rozstaliśmy już po 2 miesiącach rozpoczął kolejny związek, który trwał 5 lat (!!!). To wspaniały facet i wiem, że jak pozna teraz jakąs fajną dziewczynę, to napewno ona go usidli i on przepradnie dla mnie na zawsze... Widocznie los tego chce...
Ty też sobie kiedyś, na zawsze kogoś "usidlisz" Poza tym On już dla Ciebie przepadł na zawsze według mnie, wasz związek był tak burzliwy, że jakoś sobie nie wyobrażam żebyście długo razem wytrwali nawet gdybyście do siebie wrócili. Dla mnie najdziwniejsze jest to, że tyle czasu minęło 5 lat a Ty w tamtym momencie w ogóle sobie zycia nie ułozyłaś. Uczepiłaś sie go trochę. "potrafi być taki czarujący" piszesz o nim tak jakby był największym cudem, Ty też jesteś na pewno fajną babką i kiedyś kogoś sobą oczarujesz, wejdziesz w związek, który będzie zdrowy i szczęsliwy, lepszy niż ten

Koniecznie usuń go ze wszystkich portali, wyrzuć gg itd. To będzie naprawdę wielki krok, na początku będzie cięzko, ale z czasem coraz lepiej.
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:32   #3208
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Dziewczyny jeżeli myślicie, że ja siedziałam przez 6 lat i zalewałam się łzami czekając na niego , to jesteście w błędzie. Po naszym rozstaniu bardzo cierpiałam, bo jak już pisałam przeniosłam się do jego miasta do liceum i nagle zostałam tam sama, jedynie z dopiero co poznanymi w szkole ludźmi. F. zawsze miał w moim serce bardzo wyjątkowe miejsce i podświadomie czułam, że to jeszcze nie koniec naszej historii. Jednak ja nie robiłam nigdy żadnych kroków, żeby rozwalić jego związek, żeby mieć go dla siebie. On kilka razy próbował nawiązywać przez te lata ze mną kontakt... ja straciłam do niego zaufanie po tym jak szybko znalazł po mnie pocieszenie. Dopiero w okresie szaleństw na studiach odważyłam się z nim spotkać ponownie. I to wtedy byłam "tą drugą". To co wtedy się między nami wydarzyło było wielkim niedogadaniem... ja myślałam, że on się tylko mną bawi, a on potraktował te nasze spotkania poważnie i był gotów zostawić dla mnie tamtą dziewczynę. Tyle, że gdy chciał to zrobić to było już za późno, gdyż ja rozpoczęłam ten związek, o którym wyżej pisałam, więc nie dałam mu wtedy szansy. Jak zeszlimy się po tych 6 latach, to on niejednokrotnie mówił mi, że ja również przez te wszystkie lata miałam swoje miejsce w jego sercu. Tak, pewnie powiecie, że to głupie mydlenie oczu, ale między nami naprawdę była olbrzymia więź... magia, której nie można opisać słowami. Ta magia byłaby do dzisiaj, gdybym nie zdeptała jej swoim paskudnym zachowaniem. Ten człowiek naprawdę bardzo mnie kochał i był w stanie spędzić ze mną resztę życia. Ja poprzez swoje czyny udowodniłam, że nie jestem warta takiej miłości. I będę sobie pluła w twarz jeszcze przez wiele lat, że nie uszanowałam tego co miałam.
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:39   #3209
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Dziewczyny jeżeli myślicie, że ja siedziałam przez 6 lat i zalewałam się łzami czekając na niego , to jesteście w błędzie. Po naszym rozstaniu bardzo cierpiałam, bo jak już pisałam przeniosłam się do jego miasta do liceum i nagle zostałam tam sama, jedynie z dopiero co poznanymi w szkole ludźmi. F. zawsze miał w moim serce bardzo wyjątkowe miejsce i podświadomie czułam, że to jeszcze nie koniec naszej historii. Jednak ja nie robiłam nigdy żadnych kroków, żeby rozwalić jego związek, żeby mieć go dla siebie. On kilka razy próbował nawiązywać przez te lata ze mną kontakt... ja straciłam do niego zaufanie po tym jak szybko znalazł po mnie pocieszenie. Dopiero w okresie szaleństw na studiach odważyłam się z nim spotkać ponownie. I to wtedy byłam "tą drugą". To co wtedy się między nami wydarzyło było wielkim niedogadaniem... ja myślałam, że on się tylko mną bawi, a on potraktował te nasze spotkania poważnie i był gotów zostawić dla mnie tamtą dziewczynę. Tyle, że gdy chciał to zrobić to było już za późno, gdyż ja rozpoczęłam ten związek, o którym wyżej pisałam, więc nie dałam mu wtedy szansy. Jak zeszlimy się po tych 6 latach, to on niejednokrotnie mówił mi, że ja również przez te wszystkie lata miałam swoje miejsce w jego sercu. Tak, pewnie powiecie, że to głupie mydlenie oczu, ale między nami naprawdę była olbrzymia więź... magia, której nie można opisać słowami. Ta magia byłaby do dzisiaj, gdybym nie zdeptała jej swoim paskudnym zachowaniem. Ten człowiek naprawdę bardzo mnie kochał i był w stanie spędzić ze mną resztę życia. Ja poprzez swoje czyny udowodniłam, że nie jestem warta takiej miłości. I będę sobie pluła w twarz jeszcze przez wiele lat, że nie uszanowałam tego co miałam.
Ja tak oczywiście nie myślę, bo siedzenie i płakanie przez 6 lat jest jakieś niemożliwe dla mnie. To jasne że bylo Ci ciężko, chodziło mi wlaśnie bardziej o tę podświadomość- to ze nigdy tak naprawdę go nie skreśliłaś ze swojego życia, że zawsze miał jakieś tam szanse- mniejsze lub większe
Boję się też że ze mną tak będzie...

Edytowane przez mlko92
Czas edycji: 2011-03-11 o 12:40
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 12:50   #3210
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Ty też sobie kiedyś, na zawsze kogoś "usidlisz" Poza tym On już dla Ciebie przepadł na zawsze według mnie, wasz związek był tak burzliwy, że jakoś sobie nie wyobrażam żebyście długo razem wytrwali nawet gdybyście do siebie wrócili. Dla mnie najdziwniejsze jest to, że tyle czasu minęło 5 lat a Ty w tamtym momencie w ogóle sobie zycia nie ułozyłaś. Uczepiłaś sie go trochę. "potrafi być taki czarujący" piszesz o nim tak jakby był największym cudem, Ty też jesteś na pewno fajną babką i kiedyś kogoś sobą oczarujesz, wejdziesz w związek, który będzie zdrowy i szczęsliwy, lepszy niż ten

Koniecznie usuń go ze wszystkich portali, wyrzuć gg itd. To będzie naprawdę wielki krok, na początku będzie cięzko, ale z czasem coraz lepiej.
Ofelio zapewne masz rację. Jednak różnica polega na tym, że ja w trakcie tego związku bardzo późno zauważyłam, że potrzebuję pomocy. Teraz już wiem, że bez niej ani rusz, że najpierw muszę "naprawić" siebie, a dopiero później swoje relacje z ludźmi. Nasz związek przeszedł tak drastyczną zmianę... z wieloletniej, wręcz romantycznej miłości w toksyczny związek, bo nie zadbaliśmy w odpowiednim momencie o to, żeby on się w taki nie przemienił. Ta zielona lampka zapaliła się dużo za późno. Wierzę, że gdyby teraz dał mi szansę byłoby inaczej... pracowałabym nad sobą, nad nami. Niestety, gdybać mogę sobie w nieskończoność, bo jak już pisałam i jak Wy wszystkie zauważyłyście... nie ma już czego ratować. On już mnie nie kocha. Musiałabym go rozkochać w sobie na nowo, a to napewno nigdy się nie uda, bo już napewno zostanę w jego głowie jako ta histeryczka robiąca nieludzkie awantury. Nie oddzyskam go już nigdy. Po tylu latach ... straciłam go na zawsze. Teraz muszę tylko nauczyć się żyć ze świadomością tego, a to niestety nie jest takie proste.

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:41 ----------

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
Ja tak oczywiście nie myślę, bo siedzenie i płakanie przez 6 lat jest jakieś niemożliwe dla mnie. To jasne że bylo Ci ciężko, chodziło mi wlaśnie bardziej o tę podświadomość- to ze nigdy tak naprawdę go nie skreśliłaś ze swojego życia, że zawsze miał jakieś tam szanse- mniejsze lub większe
Boję się też że ze mną tak będzie...
To było tak, że mimo, że miałam w swoim życiu momenty, że go wręcz nienawidziłam po tym jak mnie potraktował, to rzeczywiście zawsze zostawiałam tę odrobinę miejsca na szansę dla niego. To nie jest tak, że po tych 6 latach rzuciłam mu się w ramiona... kilka miesięcy starał się, żeby namówić mnie do spotkania. Ja bardzo bałam się mu zaufać na nowo, nie wiedziałam czy powinnam. Zaryzykowałam... i jak pokazuje moja historia, nie udało nam się. Mimo to,nadal podświadomie wierzę, że byliśmy sobie pisani, lecz nie potrafiliśmy wykorzystać tej szansy. Ja wiem, że nawet jak on sobie ułoży z kimś życie, to nadal będzie miał do mnie jakiś tam sentyment i podobnie będzie z mojej strony. Póki co idziemy za rozsądkiem... za dobrym rozwiązaniem dla nas pod względem racjonalnym, nie emocjonalnym. Może jednak w życiu tak trzeba...
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:06.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.