Rozstanie z facetem - część 16 ;] - Strona 115 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-03-12, 18:29   #3421
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jako brzydka potwierdzam Nie miałam nigdy problemów ze znalezieniem faceta <puka_się_w_niemalowany_p oliczek> bo mnie nie wyrywali na wygląd, tylko zainteresowanie rodziło się w trakcie spotkania, rozmowy.
Odkryłam to, jak byłam w gimnazjum i był to balsam dla mojej duszy ukrytej we wtedy naprawdę szkaradnej oprawie (jako nastolatka byłam po prostu brzydka i tyle). Moje koleżanki były rwane na umór, ja im zazdrościłam, ale przestałam, bo doceniłam, że ja mam na około siebie fajnych facetów a one samych... takich jak eksowie z tego wątku Teraz wyglądam o wiele lepiej, niż wtedy, choć wciąż na modelkę by mnie nie wzięli, ale w sumie dobrze się stało, zawsze miałam fajnych facetów
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 18:32   #3422
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

a ja tez sie uwazam za brzydka, tzn nie tak totalnie, ale jednak... no tak czy owak, taka jestem roztrzepana i wygladam tak zwyczajnie, nigdy perfekcyjnie, nie umiem tak jak niektore sie wypacykowac, zeby wyjsc z domu, zawsze a to wlosy rozczochrane, a to mi sie cos pod okiem rozmaze... a to mi biust widac (a to przez to, ze jest maly, bluzka nie ma sie na czym trzymac, a ja lubie bluzki z dekoltami, bo lubie szyje pokazywac i zawsze mi sie taka trafia, ktora mi zjezdza ;/) i generalnie powiem wam, ze mam problem z facetami... tzn nie umiem sie otworzyc, a jak sie otworze za bardzo, to pozniej cierpie... 2 razy mi sie zdarzylo... nie mam takiej latwosci nawiazywania rozmow, zazwyczaj lepiej mi idzie po alkoholu, ale mimo wszystko czasem gadam bzdury i to moje roztrzepanie jest spotegowane... nawet w mowie... tu cos powiem, tam cos powiem, za malo czasu, a tyle do powiedzenia... sama nie wiem jak to jest do konca...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy

Edytowane przez ver_million
Czas edycji: 2011-03-12 o 18:33
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 18:41   #3423
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Wróciłam z kebaba i piwa Podoba mi się mój wolny stan, może to dziwne, bo mnie samą to dziwi, że jeszcze w sobotę wyłam jak głupia, a teraz jest mi tak dobrze
I miałam 2 chętnych na mój numer telefonu

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
No własnie, dlatego się poryłam, jak koleżanka mi napisała

Nawet się domyślam kiedy je kupili... Już wczesniej miałam tą rozkmine, ale myślałam, że tylko on go kupił. Zwiał raz z wf i pojechali razem do galerii, więc pewnie wtedy je kupili, bo przyszedł w nim na drugi dzień


Ja nienawidze jak ktoś ma taką samą rzecz jak ja!
Hahaha dobre

Ja też nie lubię, ale jak ma taką samą rzecz, ktoś kogo lubię, to łagodniej to przeżywam, niż jak nielubiany ktoś sobie sprawi coś takiego jak mam ja Ale specjalnie bym nie kupiła tego samego co 2 inne koleżanki

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
To były... tamtaradam... oczoje*ne dresy o kolorze wściekłej trawy, przeplatane granatowymi paskami adidasa. Przy wzroście prawie 2 metry wyglądało to genialnie
Czemu się śmiejecie? Wszystko co ma 3 paski jest modne przecież i wypada szpanować i nosić

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Mrycia- rozmawiałam wczoraj z Nowym, o moich wątpliwościach, o tym seksie i o paru innych sprawach, czuje sie lepiej, on też się cieszy, że mu powiedziałam o tych rozterkach, gadaliśmy cały wieczór. Ja się czuje o wiele lepiej dzisiaj idziemy na urodziny do kolezanki, także będzie zabawa
Cieszę się, że porozmawialiście
Jak widać rozmowa potrafi zdziałać cuda od razu oboje się lepiej czujecie

---------- Dopisano o 18:41 ---------- Poprzedni post napisano o 18:37 ----------

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Odkryłam to, jak byłam w gimnazjum i był to balsam dla mojej duszy ukrytej we wtedy naprawdę szkaradnej oprawie (jako nastolatka byłam po prostu brzydka i tyle). Moje koleżanki były rwane na umór, ja im zazdrościłam, ale przestałam, bo doceniłam, że ja mam na około siebie fajnych facetów a one samych... takich jak eksowie z tego wątku Teraz wyglądam o wiele lepiej, niż wtedy, choć wciąż na modelkę by mnie nie wzięli, ale w sumie dobrze się stało, zawsze miałam fajnych facetów
Jeżeli wziąć pod uwagę fajność moich facetów, to chyba muszę się zacząć uważać za ładną Zawsze trafiam na jakichś kiepskich
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:06   #3424
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Potrzebna mi Wasza pomoc, przywołajcie mnie do porządku
Ciągle mam jakieś głupie przeczucie że mój eks podbija do kogoś, albo co gorsza ma kogoś nowego na korytarzu jak widzę że pisze jakieś smsy(a prawie ciągle to robi) to mi się włącza jakaś paranoja! Trochę się już pozbierałam, wiem że to nie powinna i nie jest już moja sprawa, ale same wiecie...naprawdę mocno bym to przeżyła. To tylko takie moje podejrzenia ale muszę komuś o tym powiedzieć bo wariuję! Z drugiej strony gdyby było coś na rzeczy to raczej bym o tym wiedziała...a może nie boję się tego
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:14   #3425
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Odkryłam to, jak byłam w gimnazjum i był to balsam dla mojej duszy ukrytej we wtedy naprawdę szkaradnej oprawie (jako nastolatka byłam po prostu brzydka i tyle). Moje koleżanki były rwane na umór, ja im zazdrościłam, ale przestałam, bo doceniłam, że ja mam na około siebie fajnych facetów a one samych... takich jak eksowie z tego wątku Teraz wyglądam o wiele lepiej, niż wtedy, choć wciąż na modelkę by mnie nie wzięli, ale w sumie dobrze się stało, zawsze miałam fajnych facetów
U mnie bardzo podobnie. Tzn. chyba nie byłam brzydka jako nastolatka, teraz zresztą też nie jestem. Do piękności mi daleko , ale jak to ma w zwyczaju mówić moja mama, "pewnie ci biedni faceci łapią się na duże usta i oczy". No cóż, na ogromny biust zapewne byłoby więcej chętnych, ale takowego nie posiadam (właściwie prawie w ogóle go nie posiadam ). W każdym razie może to dobrze, bo jak interesowali się mną faceci, to zawsze właśne jacyś tacy... fajni .

Dziś jestem trochę wściekła, bo miałam multum rzeczy do zrobienia, a od wczorajszej nocy czuję się potwornie, złapał mnie jakiś wstrętny ból brzucha i cały dzień z głowy :/. Teraz (odpukać) jest już trochę lepiej, więc zabieram się za siebie. Grrr...
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:19   #3426
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
Potrzebna mi Wasza pomoc, przywołajcie mnie do porządku
Ciągle mam jakieś głupie przeczucie że mój eks podbija do kogoś, albo co gorsza ma kogoś nowego na korytarzu jak widzę że pisze jakieś smsy(a prawie ciągle to robi) to mi się włącza jakaś paranoja! Trochę się już pozbierałam, wiem że to nie powinna i nie jest już moja sprawa, ale same wiecie...naprawdę mocno bym to przeżyła. To tylko takie moje podejrzenia ale muszę komuś o tym powiedzieć bo wariuję! Z drugiej strony gdyby było coś na rzeczy to raczej bym o tym wiedziała...a może nie boję się tego
ale w sumie co nam do tego.
moj juz zarywa... na moich oczach, ale mam go w nosie i Tobie tez radze, bo sobie totalnie zszargamy nerwy.
ja juz przezylam to mocno, przed chwila poklocilam sie z rodzicami i wlasnie uciekam z domu, tzn jade do kolezanki... i ogarnelam, ze zakiet ktory kupilam w lumpie za piataka i wszylam podszewke za prawie 5dych mnie postarza... jezu, mam 19 lat,a czuje sie w nim jak 40ka... ehhhhh;(
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:20   #3427
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Mlko92, niestety taka jest prawda, że jego życie nie powinno Cię interesować, bo sobie tylko tym krzywdę robisz analizując każde jego wyciągniecie telefonu z kieszeni. Nowa dziewczyna byłego, to jest zawsze duże przeżycie, ale nie można się załamywać, bo wiadomo, że prędzej czy później i on i Ty będziecie mieli kogoś nowego.
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:24   #3428
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
a ja tez sie uwazam za brzydka, tzn nie tak totalnie, ale jednak... no tak czy owak, taka jestem roztrzepana i wygladam tak zwyczajnie, nigdy perfekcyjnie, nie umiem tak jak niektore sie wypacykowac, zeby wyjsc z domu, zawsze a to wlosy rozczochrane, a to mi sie cos pod okiem rozmaze... a to mi biust widac (a to przez to, ze jest maly, bluzka nie ma sie na czym trzymac, a ja lubie bluzki z dekoltami, bo lubie szyje pokazywac i zawsze mi sie taka trafia, ktora mi zjezdza ;/) i generalnie powiem wam, ze mam problem z facetami... tzn nie umiem sie otworzyc, a jak sie otworze za bardzo, to pozniej cierpie... 2 razy mi sie zdarzylo... nie mam takiej latwosci nawiazywania rozmow, zazwyczaj lepiej mi idzie po alkoholu, ale mimo wszystko czasem gadam bzdury i to moje roztrzepanie jest spotegowane... nawet w mowie... tu cos powiem, tam cos powiem, za malo czasu, a tyle do powiedzenia... sama nie wiem jak to jest do konca...
Mam tak samo . Tyle , że ja sie nie uważam za brzydką tylko taka jestem
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:27   #3429
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez xXCinderellaXx5 Pokaż wiadomość
Tyle , że ja sie nie uważam za brzydką tylko taka jestem
Pierdzielisz głupoty
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:27   #3430
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

mrytka ja wiem o tym że nie powinnam i ver_milion też ma rację, bo się tym krzywdzę...ale mnie nachodzą takie myśli...z jednej strony nie za bardzo wierzę żeby tak było, ale z drugiej...
zaraz wychodzę na dwór, koleżankę wyciągnęłam:P
ver_milion ależ chaotycznie piszesz, a ja myślalam ze to ja jestem roztrzepana
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:33   #3431
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
mrytka ja wiem o tym że nie powinnam i ver_milion też ma rację, bo się tym krzywdzę...ale mnie nachodzą takie myśli...z jednej strony nie za bardzo wierzę żeby tak było, ale z drugiej...
zaraz wychodzę na dwór, koleżankę wyciągnęłam:P
Dlatego nie ma co o tym myśleć Olej dziada i tyle
Ważne by nie siedzieć i się nie nudzić w domu
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:35   #3432
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Pierdzielisz głupoty
Jakie tam głupoty? Mówię serio
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:46   #3433
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez xXCinderellaXx5 Pokaż wiadomość
Jakie tam głupoty? Mówię serio
Wy wszystkie na czele z Bejbe się w ogóle na sobie nie znacie
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 19:55   #3434
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Wy wszystkie na czele z Bejbe się w ogóle na sobie nie znacie
No na sobie to może nie. ale wiem , że reszta wizażanek jest śliiczna i że nasi exowie to buraki Do tego ślepe ;P
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 20:35   #3435
magdalenabellacoza
Raczkowanie
 
Avatar magdalenabellacoza
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Ech... Ja to mam dzisiaj jakiś kryzys... Non stop o nim myślę, chciałabym, żeby wrócił, żeby był taki jak dawniej... Wiem oczywiście, że nie ma co marzyć, ale nie mogę powstrzymać tych myśli Najlepiej by było tak go wymazać z pamięci... Najłatwiej...
__________________


"
Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać"

magdalenabellacoza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 21:04   #3436
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Ech... Ja to mam dzisiaj jakiś kryzys... Non stop o nim myślę, chciałabym, żeby wrócił, żeby był taki jak dawniej... Wiem oczywiście, że nie ma co marzyć, ale nie mogę powstrzymać tych myśli Najlepiej by było tak go wymazać z pamięci... Najłatwiej...
Ja mam dzis tak samo :/ Do tego mój X też sie jakoś dziwnie ostatnio zachowuje Dllatego musze odreagować i idę dzis z kumpelą pić.
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 21:05   #3437
magdalenabellacoza
Raczkowanie
 
Avatar magdalenabellacoza
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Dlaczego dziwnie?
__________________


"
Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać"

magdalenabellacoza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 21:35   #3438
wampir
Zakorzenienie
 
Avatar wampir
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: gdzie diabeł zamiata ogonem
Wiadomości: 18 619
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cześć, dziewczyny.
Po zastanowieniu postanowiłam jednak napisać na tym wątku.
Zaczyna się robić coraz ciężej...
__________________
Nie podoba mi się świat,
gdzie "właściwe" zdarza się tak rzadko,
że uważamy je za "uprzejmość".

-J.C

31
/365
wampir jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 21:50   #3439
gubiesie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Wierze, i wiem coś o tym, aż za dobrze.
Ja patrze na to trochę ze swojej perspektywy. Między mną, a eksem nie było dobrze już od wakacji. Chciałam wtedy założyć taki "swój" wątek, ale się bałam. Właśnie tego, że ktoś mi coś doradzi, zerwę z nim, a to przecież nie jego wina że on taki jest, bla, bla bla. Ja się postaram, zawalczę o nasz związek! Taa... I starałam się jak poje.bana. Jeździłam do niego w kółko, robiłam zadania, obiadki, w sprawach łóżkowych byłam na każde jego zawołanie i zboczenie, nie miałam prawa o nic sie upominać, on mógł wszystko - wychodzić kiedy chce, z kim chce. Ja miałam siedzieć w domu, bo przecież na imprezie poznam kogoś i go zostawię. Serio byłam jego służebnicą, aż do grudnia, możesz sobie przeliczyć ile czasu. I po tych moich staraniach on tak po prostu mnie zostawił. Możesz sobie teraz pluć w brodę, że jesteś zła, bo zerwałaś, że mogłaś zawalczyć o swój związek, ale sama pomyśl: czy to by coś zmieniło? Gdyby on Cie kochał, kłęczałby teraz przed Tobą na kolanach, błagał o powrót, mówił, że się zmieni, a nie imprezował. Wg mnie Twoje wszelkie starania byłyby stratą czasu i prędzej czy później skończyłyby się podobnie jak u mnie. Doskonale Cie rozumiem, że czujesz się winna, całe wakacje tak się czułam, nie miałam na tyle odwagi, żeby zerwać. A chyba lepiej bym na tym wyszła.
Miałam podobnie, znaczy starałam się ciągle o nas, on w sumie też, szkoda tylko że olewał szkołę i spędzał czas z tą swoją patologiczną grupą znajomych. Żeby nie było miał też normalnych, ale Ci którzy mieszkali bliżej byli patologiczni.
Mnie najbardziej boli to, że on tak po prostu się z tym pogodził... Żadnego telefonu żebym do niego wróciła, ani nawet smsa. Czuje się jak śmieć. Tyle zapewnień o miłości, o tym jaka dla niego ważna jestem. Zrywam z nim, wyraźnie mówię co było nie tak i co? Akceptacja z jego strony. Ja siedzę i płaczę on sobie żyje dalej... I dla czegoś takiego traciłam 4 lata?
Był mi winien pieniądze, dziś przyjechał jego kolega mi je oddać... No czy to jest normalne? Nawet nie łaska samemu się pokazać?
Jest mi tak źle. Tak ryczę że to po prostu jest masakra, głowa mnie już boli, jestem cała czerwona. Ja nie daje rady.
Jeszcze na dodatek nie mam z kim o tym pogadać. Czuje się samotna, totalnie niepotrzebna. Żyć mi się nie chce.
Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Ja tam akurat wcale sobie dobrze nie radzę z rozstaniem...
Nie zrozum mnie źle, ale miło wiedzieć, że ktoś ma podobnie.
gubiesie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 21:52   #3440
triolka
Zadomowienie
 
Avatar triolka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z laptopa
Wiadomości: 1 418
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość

Nigdy nie jest to dobre wyjście. To na facetów nie działa.
Listy są ok, ale jeśli się je napisze i zakopie lub spali, nie wyśle.

.

Wiem że listy na facetów nie działają. Ale mam sytysfakcję że mu powiedziałam wszystko co chciałam...i się chyba lepiej z tą świadomością czuje

Kupiłam sobie dzisiaj balerinki nowe na wiosne i torebke i od razu homer lepszy
triolka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 21:58   #3441
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez wampir Pokaż wiadomość
Cześć, dziewczyny.
Po zastanowieniu postanowiłam jednak napisać na tym wątku.
Zaczyna się robić coraz ciężej...
Hej! Dlaczego się rozstaliście, opowiadaj! I przede wszystkim trzymaj się: będzie lepiej, musi być .

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
Miałam podobnie, znaczy starałam się ciągle o nas, on w sumie też, szkoda tylko że olewał szkołę i spędzał czas z tą swoją patologiczną grupą znajomych. Żeby nie było miał też normalnych, ale Ci którzy mieszkali bliżej byli patologiczni.
Mnie najbardziej boli to, że on tak po prostu się z tym pogodził... Żadnego telefonu żebym do niego wróciła, ani nawet smsa. Czuje się jak śmieć. Tyle zapewnień o miłości, o tym jaka dla niego ważna jestem. Zrywam z nim, wyraźnie mówię co było nie tak i co? Akceptacja z jego strony. Ja siedzę i płaczę on sobie żyje dalej... I dla czegoś takiego traciłam 4 lata?
Był mi winien pieniądze, dziś przyjechał jego kolega mi je oddać... No czy to jest normalne? Nawet nie łaska samemu się pokazać?
Jest mi tak źle. Tak ryczę że to po prostu jest masakra, głowa mnie już boli, jestem cała czerwona. Ja nie daje rady.
Jeszcze na dodatek nie mam z kim o tym pogadać. Czuje się samotna, totalnie niepotrzebna. Żyć mi się nie chce.

Nie zrozum mnie źle, ale miło wiedzieć, że ktoś ma podobnie.
Och, widzisz - przynajmniej Twój były się starał. Mój nie za bardzo. Tzn. owszem, w naprawdę kryzysowych sytuacjach zazwyczaj mogłam na niego liczyć. Zazwyczaj, bo czasami dawał taką plamę, że aż szkoda gadać. U nas to niby były ostatecznie wszystko zakończył, ale tak naprawdę od października wszystko się sypało i z inicjatywą wyszłam ja. Zawsze to ja musiałam wychodzić z inicjatywą, on na wszystko mówił "nie". Ty straciłaś 4 lata, ja ponad 6. Chociaż... nie mogę napisać z czystym sumieniem, że to lata stracone.

Czemu nie masz z kim pogadać? Zresztą, ja dziś jestem niedysponowana z racji czego muszę siedzieć w domu, więc może chociaż komuś pomogę. Bo tak widzę, że w większości dziewczyny wybyły na imprezę . Dlaczego też nie wyjdziesz, nie zajmiesz się czymś? Tak jest łatwiej, naprawdę!
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:02   #3442
magdalenabellacoza
Raczkowanie
 
Avatar magdalenabellacoza
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
Mnie najbardziej boli to, że on tak po prostu się z tym pogodził... Żadnego telefonu żebym do niego wróciła, ani nawet smsa. Czuje się jak śmieć.

Mam to samo... Czasem mam wrażenie, że on szalał ze szczęścia, gdy z nim zerwałam
__________________


"
Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać"

magdalenabellacoza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:05   #3443
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Były u mnie koleżanki. Było świetnie

Obejrzałyśmy cały filmik od deski do deski Polewka, jak ja tam tańcze z eksem do piosenki "Makumba", normalnie jak jakieś dzikusy z Afryki, pasujemy do tekstu Wogóle śmiesznie, choć nie ma jak tańcze z innymi facetami i koleżankami, jest tylko jak tańcze raz z kolegą i ciagle z moim...
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:07   #3444
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Wróciłam. Eksa widziałam. Ale z kolegą ;P

Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Mam to samo... Czasem mam wrażenie, że on szalał ze szczęścia, gdy z nim zerwałam
Co prawda to on zerwał ze mną ale wiecie jak mi przykro się robi kiedy wiem że w ogóle tego nie żałuje i żyje jak gdyby nigdy nic między nami nie było...czasami mi się wydaje że on wszystko z pamięci jakoś wymazał a ja za nim tęsknię jak cholera.
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:12   #3445
magdalenabellacoza
Raczkowanie
 
Avatar magdalenabellacoza
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
Wróciłam. Eksa widziałam. Ale z kolegą ;P

Co prawda to on zerwał ze mną ale wiecie jak mi przykro się robi kiedy wiem że w ogóle tego nie żałuje i żyje jak gdyby nigdy nic między nami nie było...czasami mi się wydaje że on wszystko z pamięci jakoś wymazał a ja za nim tęsknię jak cholera.

Czemu my nie mamy takiej opcji 'wymaż wszystkie wspomnienia związane z tą osobą'... Ja też tęsknię... Oni naprawdę nas nie doceniają
__________________


"
Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać"

magdalenabellacoza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:18   #3446
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Czemu my nie mamy takiej opcji 'wymaż wszystkie wspomnienia związane z tą osobą'... Ja też tęsknię... Oni naprawdę nas nie doceniają
A długo jesteś po rozstaniu?
Ja zaczęłam tęsknić jakiś tydzień temu, nie wiem co mi się stało, bo wcześniej byłam wściekła raczej niż stęskniona...głupie te huśtawki
Totalnie nie. Ale myślę, że kiedyś trafi się im dziewczyna, która całe ich wysiłki będzie miała za nic...
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:23   #3447
wampir
Zakorzenienie
 
Avatar wampir
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: gdzie diabeł zamiata ogonem
Wiadomości: 18 619
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Wszystko popsuło się, kiedy zaczęliśmy studiować w dwóch różnych miastach. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. Przestaliśmy szczerze rozmawiać, zaczęły się pretensje o byle pierdołę, olewanie, brak czasu i chęci spędzania za sobą czasu. Wszystko miały przesądzić moje urodziny. Tego dnia miał nie wracać z Warszawy w ogóle do domu z powodu nauki. Było mi cholernie przykro, ale powiedziałam "że rozumiem" bo rozumiałam. Ten dzień spędziłam z rodziną i przyjacielem oraz czekałam na jego ruch - telefon, sms, cokolwiek. Postanowiłam, że jeśli do północy nie zrobi nic - kończę to wszystko (sylwestra spędziliśmy oddzielnie z powodu mojej pracy a on chciał spędzić go ze znajomymi w stolicy, wtedy zaczęłam się zastanawiać). No i doczekałam się. Przyjechał do mnie o godzinie 23.30. Byłam zaskoczona, szczęśliwa, ale jednoczesnie wiedziałam, że nie unikniemy rozmowy. Próbował zmieniać temat mówiąc że 'jeszcze nie teraz'. Ale uparcie zaczynałam temat.
Usłyszałam wtedy, że zmieniłam się. Nie jestem już tą Magdą, która w liceum go tak fascynowała. Zaczął traktować mnie jak znajomą. Powiedziałam mu właściwie to samo. Zapytałam, czy nadal mnie kocha. Usłyszałam "chyba tak".
Wyjaśniłam mu, że to prawda, że się zmieniłam, ale tylko z zewnątrz. W środku nadal jestem sobą. Nie wytrzymałam i łzy zaczęły mi lecieć. Zaczęłam opowiadać, jak to wygląda od mojej strony, że mam nowych dobrych znajomych, że tyle osób wysłało mi życzenia urodzinowe, że nawet się nie spodziewałam, że w końcu przestałam być sama. Powiedziałam, że jestem taka, jaką zawsze chciał mnie wiedzieć - silna, niezależna, pełna poczucia godności i lubiąca siebie. Pomógł mi w czasie trwania związku pozbierać się po piekle jakie zgotował mi ex.
I wtedy powiedziałam, że najlepiej jest to przerwać, bo robimy sobie nawzajem krzywdę.
Przez dłuższą chwilę siedzieliśmy w milczeniu po czym on przytulił mnie i powiedział, że pasujemy do siebie idealnie, jesteśmy tacy sami i że mnie kocha i zawsze będzie mój. Że nie chce zrywać kontaktu i nadal będziemy się widywać.
I tak zostało. Kontaktujemy się codziennie. Mamy świetny kontakt. Mogę mu powiedzieć o wszystkim. Od czasu do czasu, kiedy mamy czas i chęć widujemy się. Po miesiącu od rozstania przyjechał do mnie do Torunia na dzień i noc. Wtedy naszedł na mnie pierwszy kryzys. Uświadomiłam sobie, że nie chcę innego.
Ten kryzys ciągnie się właściwie do dzisiaj, kiedy wcześniej myślałam, że podjęłam najlepszą decyzję w swoim życiu ratując naszą przyjaźń (chodziliśmy razem do klasy przez całe liceum i byliśmy bardzo dobrymi znajomymi). Teraz zaczynam żałować. Brakuje mi go. Brakuje mi ciepła jego ciała, sposobu w jaki przytula, szeptania na ucho, sposobu w jaki mnie irytuje, głupot jakie wygaduj czasami, wygłupów. Wszystkich jego wad i wszystkich jego zalet.

Chciałabym przestać o tym mysleć. Iść dalej i nie myśleć o tym tylko pozwolić toczyć się temu wszystkiemu swoim torem. Przy rozstaniu powiedział mi, że 'jego serce chce, zebysmy kiedys znow byli razem'.
Wiem, że brzmi to jak melodramat. Od rozstania mineły 3 miesiące, w kwietniu stuknie nam rok wzajemnego wkurzania się.

---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:22 ----------

Aaa, przepraszam, że tak sie rozpisałam
__________________
Nie podoba mi się świat,
gdzie "właściwe" zdarza się tak rzadko,
że uważamy je za "uprzejmość".

-J.C

31
/365
wampir jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:25   #3448
magdalenabellacoza
Raczkowanie
 
Avatar magdalenabellacoza
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
A długo jesteś po rozstaniu?
Ja zaczęłam tęsknić jakiś tydzień temu, nie wiem co mi się stało, bo wcześniej byłam wściekła raczej niż stęskniona...głupie te huśtawki
Totalnie nie. Ale myślę, że kiedyś trafi się im dziewczyna, która całe ich wysiłki będzie miała za nic...


2 tygodnie... a tydzień temu widziałam na dyskotece jak obściskuje jakiegoś krasnoludka, co wyglądała na 13 lat a Ty?? Dokładnie, istne huśtawki, raz jest okej, raz jest potwornie źle...

Ta i jeszcze nie daj Boże będą chcieli wrócić do nas, bo ich niedobre dziewczę nie doceniało
__________________


"
Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać"

magdalenabellacoza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:29   #3449
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez gubiesie Pokaż wiadomość
Miałam podobnie, znaczy starałam się ciągle o nas, on w sumie też, szkoda tylko że olewał szkołę i spędzał czas z tą swoją patologiczną grupą znajomych. Żeby nie było miał też normalnych, ale Ci którzy mieszkali bliżej byli patologiczni.
Mnie najbardziej boli to, że on tak po prostu się z tym pogodził... Żadnego telefonu żebym do niego wróciła, ani nawet smsa. Czuje się jak śmieć. Tyle zapewnień o miłości, o tym jaka dla niego ważna jestem. Zrywam z nim, wyraźnie mówię co było nie tak i co? Akceptacja z jego strony. Ja siedzę i płaczę on sobie żyje dalej... I dla czegoś takiego traciłam 4 lata?
Był mi winien pieniądze, dziś przyjechał jego kolega mi je oddać... No czy to jest normalne? Nawet nie łaska samemu się pokazać?
Jest mi tak źle. Tak ryczę że to po prostu jest masakra, głowa mnie już boli, jestem cała czerwona. Ja nie daje rady.
Jeszcze na dodatek nie mam z kim o tym pogadać. Czuje się samotna, totalnie niepotrzebna. Żyć mi się nie chce.

Nie zrozum mnie źle, ale miło wiedzieć, że ktoś ma podobnie.
Ja mojej kasy na oczy nie widziałam. Po rzeczy sama musiałam pojechać, bo uznałam że półtorej miesiąca błagań wystarczy. I on mi jeszcze będzie mówił, że zaskoczyło go moje zachowanie. Mnie zwyczajnie krew zalała, że byłam z czymś takim.

Głupoty tu piszesz... Masz nas. Nam zawsze możesz się wygadać. Pisz ile chcesz, to na prawdę pomaga. Gdyby nie ten wątek pewnie bym oszalała, bo moi znajomi nie wytrzymaliby tylu opowieści o eksie.

Dobrze to rozumiem.

Głowa do góry. Ja straciłam 2 lata z nierobem, Ty 4, inna 9, stało się, trudno. Ale przez nami całe życie, masa pięknych chwil. Ci faceci nie potrafili nas docenić, ale bez obaw - znajdą się inni którzy docenią.
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-12, 22:40   #3450
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez wampir Pokaż wiadomość
Aaa, przepraszam, że tak sie rozpisałam
Hmm, widzę troszkę podobieństw niestety. Co prawda ja studia właśnie kończę, ale u nas też one trochę pokomplikowały sprawy. Mój były stwierdził dokładnie tak, jak Twój: że studia mnie zmieniły. W moim przypadku jest to totalna bzdura, ponieważ zmieniły mnie - owszem - ale tylko jeśli chodzi o wygląd, a konkretnie sposób ubierania. W LO chodziłam w spodniach, miałam jedną "dyżurną" galową spódnicę, słuchałam ciężkiej muzyki (jak teraz), nosiłam czarną skórę i glany. Niestety specyfika mojego zawodu jest taka, że muszę ubierać się "ładnie" - i nawet mi się to spodobało. Były nie umiał znaleźć kontrargumentów, ale co tam...

U nas doszły niestety różnice światopoglądowe. Ja mam bardziej dojrzałe myślenie: mam pracę, jakiś plan na życie. Były na samą myśl o przyszłości dostaje alergii. A co w tym najśmieszniejsze - to on jest wielce prorodzinny, chce brać ślub i mieć dzieci. No tak, bez pracy to jest naprawdę świetny pomysł. Ja też spędzałam parę razy urodziny lub inne okazje bez niego, bo akurat grał gdzieś koncert. Też się przyzwyczaiłam i nie robiłam z tego wielkiej afery. Cały nasz związek był skoncentrowany na nim, bo ja "i tak sobie poradzę" a on taki biedny, nic mu nie wychodzi :/.

My rozstaliśmy się na dobre ponad miesiąc temu i też zdecydowaliśmy się utrzymać kontakt. Też zastanawiam się czasami, czy to dobry pomysł. Z drugiej strony wiem, że to właśnie on jest moim najlepszym przyjacielem. I też tak jak Tobie wydaje mi się momentami, że nie chcę być z kimś innym, że bez niego sobie nie poradzę.

U nas na szczęście on powiedział, że nie chce, żebyśmy do siebie wrócili na daną chwilę i sobie tego nie wyobraża, więc problem mam z głowy. Teoretycznie wiem z pewnego źródła, że dalej mnie kocha, ale miłość niestety w pewnych sytuacjach nie wystarcza. Ja zresztą też chyba dojrzałam już do tego, by stwierdzić, że na teraz nie mamy żadnej szansy na stworzenie związku. Może kiedyś, w przyszłości, jeśli i on, i ja się zmienimy - nie wiem. Tęsknię za tym, jak było kiedyś, ale to było już dość dawno.

A czy Twój jakoś zabiega o powrót, daje jakieś sygnały? Bo jeśli nie, to chyba też nie masz się nad czym zastanawiać i trzeba po prostu żyć dalej...
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:30.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.