Rozstanie z facetem - część 16 ;] - Strona 134 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-03-16, 01:20   #3991
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

I? To jest domyślny opis, gdy ma się NK Talk.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 01:23   #3992
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Kolega byłego powiedział koleżance itd. (...)jakieś ploty, gadki szmatki, a to coś kolega powiedział, a to cos koleżanka powiedziała. Maskara... Lili nie dołuj się niepotrzebnie i żyj swoim życiem, a reszte ludzi olej, za dużo analizujesz, zastanawiasz się bez sensu
No właśnie już nie chciałam nic mówić, żeby nie było, że ja się o wszystko czepiam, ale kurczę... Jak ja chodziłam do szkoły, to ludzie w liceum zwyczajnie by się wstydzili robić takie dziecinne szopki i Mody na Sukces. W podstawówce, to owszem, ale w liceum? W moim liceum by był niezły polew z takiego czegoś
Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Ale masz czas na Wizaż i rozmyślania o eksie
No właśnie, wizyta u psychologa trwa godzinę, wystarczy zrezygnować z godziny wizażu dziennie, myślę, że się opłaca
Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Też bym tak chciała... Ale ja chyba jestem za słaba na to. Wprawdzie nigdy nikogo nie błagałam, żeby do mnie wrócił (co to, to nie) Ale nie potrafię ukryć swoich emocji... Ale staram się.
Nie staraj się, emocji nie można w sobie blokować, bo one i tak wyjdą Ci bokiem. Nerwicą, depresją, zaburzeniami odżywiania, histerią. Różnie. Na swoje emocje nic nie poradzisz i musisz dać im ujście. Oczywiście to nie znaczy, że masz robić szopki Po prostu musisz znaleźć swój sposób na przeżywanie swoich emocji.
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Dzisiaj chciałam być tak zaje*bista i pójść na uczelnie w nowych butach, że przyszłam na czworaka prawie, tak mnie skubane obtarły że ledwo nawet w papućkach w domu chodzę, ot taka jestem genialna.

oczywiście obcasik 8cm, prezentuje się wspaniale na nodze, szkoda że już długo w nich nie pochodzę, jestem na nie chwilowo urażona.
O Jezu, to Ci współczuję, bo mi się to wielokrotnie zdarzało, aż do mięcha nogi zedrzeć, masakra Potem chodzić nie mogłam, a nowych butów nie mogłam założyć przez następne pół roku, zanim mi się skóra całkowicie nie zregenerowała po obtarciach. Po kilku takich akcjach mam cały rytuał po kupnie nowych butów, nawet jak są wygodne. Najpierw chodzę w nich w domu w skarpetkach, potem gdzieś do sklepu i z powrotem, potem jak gdzieś na godzinkę wychodzę, potem na dłuższy czas, ale z małą ilością chodzenia i dopiero potem na całonocną imprezę. I od paru lat nie mam otarć, ani bąbli, a kiedyś miałam na okrągło
Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Haha, ja to samo wczoraj zrobiłam! Ubrałam sobie moje nowe cudne szpileczki, śmigam na autobus, oczywiście zwiał mi przed nosem, później na zajęciach tylko czułam jak mnie strasznie stopy bolą, ledwo do domu wróciłam. Ale nie było dziewczyny która by mi nie powiedziała, że moje buty są cudowne, piękne itp, dzisiaj nawet o nich mówiły, są śliczne, ale cos muszę z nimi zrobić, bo nie da się w nich długo chodzić.
Ej wszystkie macie nowe buty? Chyba mnie namówiłyście Po wypłacie kupię sobie jakieś za✂✂✂iste szpileczki
Cytat:
Napisane przez kimi1000 Pokaż wiadomość
Fubizka ja nie jestem z pantoflem. Nie ograniczaj wizyt na intymnym, Twoje rady pomogły niejednej z nas, podobnie, jak rady elve, Malli.
Choć niestety masz rację, większość wątków jest zakłądana prze dziewczyny, kobiety, któe mają problem z brakiem szacunkyu, szczerości ze strony faceta.
No nie twierdzę, że nie, po prostu normalne, zdrowe związki toną tutaj w morzu patologii. Są takie użytkowniczki, które to w każdym wątku, gdy ktoś prosi o radę wręcz wrzeszczą, że jak można, że jej mąż/srąż nigdy by w życiu się tak nie zachował, że nigdy nawet nie powiedział "cholera" i zawsze ma skarpety uprasowane. Jakoś mam dziwne wrażenie, że właśnie te laski mają jakiś problem... Dlatego też w moich oczach nie równoważą tej szali z burakami, bo szczerze mówiąc, jakbym miała idealnego męża, który nawet piwa do meczu nie wypije, nigdzie nie wychodzi, tylko czasami z jednym kolegą na brydża, albo rozmowy o literaturze itd, to nie wiem po co miałabym się tak awanturować, że ktoś pisze, że chłopak poszedł sam na imprezę i czy mam z nim zerwać... Że jak to, że oczywiście natychmiast zerwać, bo Cię nie szanuje. Albo laska pisze, że mąż jej nie pomaga przy dziecku, to dostaje 3 strony odpowiedzi, że ma się z nim rozwieść, bo owe doradzaczki nigdy by sobie na coś takiego nie pozwoliły. Po czym jedna i druga nieśmiało zakładają podobne wątki... Jakoś dużo fałszu tu wyczuwam trzecim uchem... To jest chyba jedyny wątek, w którym można rzeczywiście przeczytać szczere wypowiedzi, może dlatego, że jak ktoś cierpi, to nie ma siły na fantazjowanie.
Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
wiecie jak sie o mnie wypowiada? wymawia moje imie najzdrobnialej jak sie da i wcale nie jest to z ironia...

w ogole mam do was pytanie.
bedac w mojej sytuacji, za miesiac koniec roku, mimo tego, co mu powiedzialam, ze go nie chce znac, nie szanuje go, ze jest falszywy... znacie historie zreszta, ale nie chce konczyc szkoly w takim powiedzmy nastroju wojny. bedzie klasowe 'jajeczko', wiec zastanawiam sie nad podejsciem do niego, zeby zaproponowac rozejm i tyle... glupio bedzie jak sie kiedys na ulicy spotkamy... nie wiem, co myslicie...
czesto czytalam tutaj, ze niektorzy w pewnym momencie sie przestaja przyznawac. nie wiem, nie chodzi o to, ze ja tam gdzies bede na niego czekac, bo nie, ze sobie robie nadzieje, bo tez nie... po prostu chyba nie chce konczyc szkoly sklocona z kimkolwiek...
co myslicie?
Ja bym się pogodziła, ale nie proponowałabym przyjaźni, czy koleżeństwa. Po prostu rozejm i tyle.
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 02:44   #3993
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Hej dziewuchy!

Ja tylko na chwilę podzielić się wrażeniami. Właśnie wróciłam z imprezy . Poznałam naprawdę fajnego faceta, niestety jest jeden problem - ma dziewczynę. Ma też kolejną wadę, otóż jemu chyba fakt posiadania dziewczyny nie przeszkadza , niestety mi przeszkadza baaaaardzo bo cudzy facet to świętość, więc nic z tego nie będzie. Poza tym to blondyn (nie znoszę blondynów), a o dziwo i tak mi się spodobał. Chodzący testosteron, tak jak lubię . Straszny szowinista, ale taki pełen niezrozumiałego uroku. Nic to! Idę spać, jutro na szczęście tylko zajęcia na uczelni. Dobranoc!
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 06:59   #3994
kimi1000
Zakorzenienie
 
Avatar kimi1000
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 160
GG do kimi1000
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
No nie twierdzę, że nie, po prostu normalne, zdrowe związki toną tutaj w morzu patologii. Są takie użytkowniczki, które to w każdym wątku, gdy ktoś prosi o radę wręcz wrzeszczą, że jak można, że jej mąż/srąż nigdy by w życiu się tak nie zachował, że nigdy nawet nie powiedział "cholera" i zawsze ma skarpety uprasowane. Jakoś mam dziwne wrażenie, że właśnie te laski mają jakiś problem... Dlatego też w moich oczach nie równoważą tej szali z burakami, bo szczerze mówiąc, jakbym miała idealnego męża, który nawet piwa do meczu nie wypije, nigdzie nie wychodzi, tylko czasami z jednym kolegą na brydża, albo rozmowy o literaturze itd, to nie wiem po co miałabym się tak awanturować, że ktoś pisze, że chłopak poszedł sam na imprezę i czy mam z nim zerwać... Że jak to, że oczywiście natychmiast zerwać, bo Cię nie szanuje. Albo laska pisze, że mąż jej nie pomaga przy dziecku, to dostaje 3 strony odpowiedzi, że ma się z nim rozwieść, bo owe doradzaczki nigdy by sobie na coś takiego nie pozwoliły. Po czym jedna i druga nieśmiało zakładają podobne wątki... Jakoś dużo fałszu tu wyczuwam trzecim uchem... To jest chyba jedyny wątek, w którym można rzeczywiście przeczytać szczere wypowiedzi, może dlatego, że jak ktoś cierpi, to nie ma siły na fantazjowanie.
Na niektóre "związki" to faktycznie jest jedna rada: odejść.
Tej tendencji, o któej piszesz jakos nie zauważyłam, za mało czasu tu spędzam.
Włąśnie dlatego lubię ten wątek, za rozsądne rady, wypowiedzi bez ściemniania, bez wymąrdzania się. Mam cały kalendarz zapisany waszymi poradami i mądrościami.

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Hej dziewuchy!

Ja tylko na chwilę podzielić się wrażeniami. Właśnie wróciłam z imprezy . Poznałam naprawdę fajnego faceta, niestety jest jeden problem - ma dziewczynę. Ma też kolejną wadę, otóż jemu chyba fakt posiadania dziewczyny nie przeszkadza , niestety mi przeszkadza baaaaardzo bo cudzy facet to świętość, więc nic z tego nie będzie. Poza tym to blondyn (nie znoszę blondynów), a o dziwo i tak mi się spodobał. Chodzący testosteron, tak jak lubię . Straszny szowinista, ale taki pełen niezrozumiałego uroku. Nic to! Idę spać, jutro na szczęście tylko zajęcia na uczelni. Dobranoc!
yyy zajęcty casanowa. Temu panu podziękujemy.

Cytat:
Napisane przez juniorka89 Pokaż wiadomość
Ale kupiłam taką śliczną fioletową sukieneczkę na grubsze ramiączka z dekolcikiem (do mojego abb ) ale była tak cudowna a w C&A mają obniżki więc za 30 zł stałam się posiadaczką cudnej zwiewnej sukienki z cekinkami
A sukienki niestety w mojej szafie to....hmmmmmm....
Nie skomentuje nawet
/nie odzywam sie do ciebie. Juz widzę jak mój portfel popełnia samobójstwo
Juniorka, myślałaś o zmianie pracy?

Nie żebym znów marudziła, ale już wysiadam psychicznie w mojej. Straszny zastój jest w spedycji i transporcie.
Pomarudzilimy sobie wcziraj nawzajem z M do poduszki, jak nam źle.
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni.

Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić .


kimi1000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 08:12   #3995
Manna101
Raczkowanie
 
Avatar Manna101
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 60
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Straszny szowinista, ale taki pełen niezrozumiałego uroku.
i aż kolana sie uginają przed takim urokiem :P aczkolwiek to chyba najgorszy typ faceta...
tylko strasznie współczuję tej jego dziewczynie...

A ja zajrzałam tu z rana i tyle żeście napisały, że nie zdążę wszystkiego przejrzeć przed wyjściem..., ale kolejny dzień zaczynam z myślą, że teraz to ta druga dzwoni do mojego ex z poranną pobudką... i to jej mówi na dzień dobry, że ją kocha. Nie lubię poranków, nie lubie zaczynać kolejnego dnia z myślą o nim,
__________________
Ludzie wybierają to co jest przyjemniejsze. Dlatego piją kawę z mlekiem, wódkę z sokiem i kochają ciałem, a nie sercem!
Manna101 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 09:01   #3996
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

czy Malla ma fb? czy ja znalazlam MALLE? ;> na tle gor? ;>
to Ty to Ty?;>
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 09:18   #3997
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Pamiętam co mówiłam po pierwszym spotkaniu "niesamowite. facet idealny. ciekawe w czym jest haczyk"
Ja znowu odwrotnie, po pierwszy spotkaniu on był w skowronkach a ja pomyślałam 'co za niewychowany palant', byliśmy na piwie wtedy, taka luźna gadka, wypiłam jedno z sokiem a on chyba z pięć,
zero kultury.

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
Po kilku takich akcjach mam cały rytuał po kupnie nowych butów, nawet jak są wygodne. Najpierw chodzę w nich w domu w skarpetkach, potem gdzieś do sklepu i z powrotem, potem jak gdzieś na godzinkę wychodzę, potem na dłuższy czas, ale z małą ilością chodzenia i dopiero potem na całonocną imprezę. I od paru lat nie mam otarć, ani bąbli, a kiedyś miałam na okrągło
wypróbuję jak trochę mi nogi wyzdrowieją
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 10:23   #3998
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

hej..cisza dzis na pokładzie..
W ogole nie za fajna pogoda dzis..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 10:39   #3999
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Dzień dobry kochane

Cytat:
Napisane przez ktosinka Pokaż wiadomość
mnie mój "chyba" nie zdradził lub "chyba" zdradził bo on nie uważa że sex jak się nie jest ze sobą to zdrada... tydzień po rozstaniu latał z inną za rękę, potem przyznał mi się że z nią się przespał, ale jednocześnie wydzwaniał do mnie codziennie i mówił że żałuje rozstania... chciałam mu to wybaczyć, też się płaszczyłam strasznie... w moich oczach przedstawiał ją jako tę do zabawy, ale znajomi widzieli ich razem na mieście za rączki... wiem, że to głupie ale bardziej mnie zabolało niż ich fizyczne zbliżenie ;/ tym bardziej że on mówił, że dla niego takie to nic... po zerwaniu kontaktu z moich przyczyn emocjonalnych poczucia się i błaganiu mnie żebym tego nie robiła, że on mnie kocha itd postanowił się jednak z nią związać, mimo że ja go potem prosiłam by tego nie robił... a daj spokój jak w telenoweli brazylijskiej... po tym wszystkim kontakt wrócił na tydzień a potem mu powiedziałam, że jednak mi to objętne czy dzwoni czy nie i życzyłam mu szczęścia jak się dowiedziałam postanowił z nią być... super nie?
Telenowela mówisz, to zupełnie jak u mnie Można by książkę napisać, o tych cudach które u mnie się działy
Kochał Cię widocznie tak samo bardzo jak mój, skoro poleciał do innej
Nie zawracaj sobie nim głowy, bo i po co, niech będą szczęśliwi, byle by się nie rozmnażali

---------- Dopisano o 10:32 ---------- Poprzedni post napisano o 10:31 ----------

Cytat:
Napisane przez ilo16na Pokaż wiadomość
hej..cisza dzis na pokładzie..
W ogole nie za fajna pogoda dzis..
Eee opowiadasz. Słoneczko świeci i cieplutko jest

---------- Dopisano o 10:39 ---------- Poprzedni post napisano o 10:32 ----------

Cytat:
Napisane przez ktosinka Pokaż wiadomość
Wypalona - 4 lata byliśmy ze sobą. były deklaracje, były obietnice, rodziny się znały, wszyscy znajomi, wszędzie razem, kochał, umierać chciał za mnie, latał za mną, dbał i troszczył się jak o nikogo, był wszystkim i ponoć ja byłam wszystkim dla niego, pisał, że będzie mnie kochał do starości, zapewniał o uczucia tak jak nikt. to był właśnie ten, chociaż teraz widzę, że to wszystko gówno prawda. jest to dla mnie szokiem strasznym, rozstaliśmy się w minioną wigilię dokładnie. gdyby mi ktoś miesiąc wcześniej powiedział, że się rozstaniemy popukałabym się w czoło i pomyślała, że pier*oli głupoty... więc dlaczego odszedł skoro tak kochał? dlaczego nie walczył? dlaczego wolał inną? do dziś nie znam odpowiedzi...
To zupełnie tak jak u mnie i pewnie większości dziewczyn z tego wątku miłość po grób, tyle planów, wspólne rzeczy miszkanie i pstryk koniec bajki
Co do pogrubionego, zadawałam sobie takie same pytania, wiesz oni nas NIE KOCHALI bo gdyby tak było, nie pozwoliliby żebyśmy przez nich cierpiały, płakały, chcieli by naszego szczęścia. Ja po pół roku od rozstania usłyszałam "ciebie chciałem na zawsze", jasne tak mnie chciał, że mnie zostawił, nie zawalczył, tylko potraktował jak szmatę

Siaa wysłałam pw
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"

Edytowane przez wypalona
Czas edycji: 2011-03-16 o 10:42
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 10:46   #4000
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość

---------- Dopisano o 10:32 ---------- Poprzedni post napisano o 10:31 ----------


Eee opowiadasz. Słoneczko świeci i cieplutko jest

---------- Dopisano o 10:39 ---------- Poprzedni post napisano o 10:32 ----------
U mnie pochmurno i chlodno jakby mialo padac..
(ehh jak to z dziewczynami mowilysmy -jak bylysmy na zajeciach + 15 i slonce swiecilo a jak konczylysmy to ciemno juz..a nastepne dni bedzie zimno)
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 10:54   #4001
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Cecilia89 Pokaż wiadomość
Juz kiedyś pisałam w tym wątku, że miałam taką sytuację. Podobną do twojej. Mój TŻ też nie chciał już tego ciągnąć, ale pół roku przerwy zrobiło swoje i to on poprosił o kolejną szansę, a ja oczywiście się zgodziłam

Dearlie, może w twoim przypadku też tak będzie
O niczym nigdy bardziej nie marzyłam. Boję się jednak, że to jedno z tych marzeń nie do spełnienia. Mimo, że wiem, że nadal jestem dla niego kimś ważnym... wiem również to, że jest szczęśliwy beze mnie. Ze mną nie był, więc raczej nigdy nie da mi ponownej szansy. A ja stanęłabym na głowie, żeby go uszczęśliwiść... szkoda, że mogę to zrobić jedynie poprzez zniknięcie z jego życia. Tak cholernie go kocham... i tak bardzo tęsknię.

Dzisiejsza pogoda tylko potęguje mój paskudny nastrój. Jutro mam wizytę u psychiatry... wiążę z nią wielkie nadzieje...
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 11:02   #4002
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ilo16na Pokaż wiadomość
U mnie pochmurno i chlodno jakby mialo padac..
(ehh jak to z dziewczynami mowilysmy -jak bylysmy na zajeciach + 15 i slonce swiecilo a jak konczylysmy to ciemno juz..a nastepne dni bedzie zimno)
Tak zazwyczaj jest. Jak trzeba w pracy czy w szkole siedzieć to słońce grzeje i cieplutko jest, a jak się ma wolne to leje

---------- Dopisano o 11:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
O niczym nigdy bardziej nie marzyłam. Boję się jednak, że to jedno z tych marzeń nie do spełnienia. Mimo, że wiem, że nadal jestem dla niego kimś ważnym... wiem również to, że jest szczęśliwy beze mnie. Ze mną nie był, więc raczej nigdy nie da mi ponownej szansy. A ja stanęłabym na głowie, żeby go uszczęśliwiść... szkoda, że mogę to zrobić jedynie poprzez zniknięcie z jego życia. Tak cholernie go kocham... i tak bardzo tęsknię.

Dzisiejsza pogoda tylko potęguje mój paskudny nastrój. Jutro mam wizytę u psychiatry... wiążę z nią wielkie nadzieje...
Wiem co czujesz Mam nadzieję, że ten psychiatra Ci pomoże i pomału zaczniesz normalnie żyć
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 11:37   #4003
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ver_million Pokaż wiadomość
czy Malla ma fb? czy ja znalazlam MALLE? ;> na tle gor? ;>
to Ty to Ty?;>
Jak to Sting śpiewał - it's probably me
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Ja znowu odwrotnie, po pierwszy spotkaniu on był w skowronkach a ja pomyślałam 'co za niewychowany palant', byliśmy na piwie wtedy, taka luźna gadka, wypiłam jedno z sokiem a on chyba z pięć,
zero kultury.
Masakra
Cytat:
Napisane przez ilo16na Pokaż wiadomość
hej..cisza dzis na pokładzie..
W ogole nie za fajna pogoda dzis..
To ta wiosna, o której wszyscy marzą
Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Jutro mam wizytę u psychiatry... wiążę z nią wielkie nadzieje...
Czekamy na sprawozdanie
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2011-03-16 o 11:43
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 11:54   #4004
juniorka89
Wtajemniczenie
 
Avatar juniorka89
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez kimi1000 Pokaż wiadomość
/nie odzywam sie do ciebie. Juz widzę jak mój portfel popełnia samobójstwo
Juniorka, myślałaś o zmianie pracy?

Nie żebym znów marudziła, ale już wysiadam psychicznie w mojej. Straszny zastój jest w spedycji i transporcie.
Pomarudzilimy sobie wcziraj nawzajem z M do poduszki, jak nam źle.
szczerze
Język sobie ćwiczę w chamskich dogadywaniach
A po dzisiejszej rozmowie z kierusem się towarzystwo uspokoiło...

No ja wczoraj 700 zł z ręki oddałam mamie za mieszkanie i za to,że mi pożyczyła na chrzciny...
Nawet nie chcę wiedziec ile mi zostało...

Ale 30 zł za kieckę
__________________
Cytat:
Napisane przez kopamatakawa Pokaż wiadomość
Teraz szukam wariata na przejażdżkę walcem dookoła świata
Cytat:
Napisane przez lala2506 Pokaż wiadomość
Jak nie wisisz Misiowi na szyi non stop, on z zachwytu nie wrzeszczy, że jest z Tobą szczęśliwy, to strzeż się! Zaraz się znajdzie podobna do Autorki On na pewno jest z Tobą nieszczęśliwy
juniorka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 12:51   #4005
Cecilia89
Zadomowienie
 
Avatar Cecilia89
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 350
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
O niczym nigdy bardziej nie marzyłam. Boję się jednak, że to jedno z tych marzeń nie do spełnienia. Mimo, że wiem, że nadal jestem dla niego kimś ważnym... wiem również to, że jest szczęśliwy beze mnie. Ze mną nie był, więc raczej nigdy nie da mi ponownej szansy. A ja stanęłabym na głowie, żeby go uszczęśliwiść... szkoda, że mogę to zrobić jedynie poprzez zniknięcie z jego życia. Tak cholernie go kocham... i tak bardzo tęsknię.

Dzisiejsza pogoda tylko potęguje mój paskudny nastrój. Jutro mam wizytę u psychiatry... wiążę z nią wielkie nadzieje...
Poradzisz sobie bez niego. Skoro on jest szczęśliwy bez ciebie, to chyba wszystko skończone, przynajmniej z jego strony.
__________________
"Moda przemija, styl pozostaje." - Gabrielle Chanel
Projekt PRAWO JAZDY (30/30)
Urodziłam ślicznego, zdrowego bobaska
Cecilia89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 14:42   #4006
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Fubizka Pokaż wiadomość
No nie twierdzę, że nie, po prostu normalne, zdrowe związki toną tutaj w morzu patologii. Są takie użytkowniczki, które to w każdym wątku, gdy ktoś prosi o radę wręcz wrzeszczą, że jak można, że jej mąż/srąż nigdy by w życiu się tak nie zachował, że nigdy nawet nie powiedział "cholera" i zawsze ma skarpety uprasowane. Jakoś mam dziwne wrażenie, że właśnie te laski mają jakiś problem... Dlatego też w moich oczach nie równoważą tej szali z burakami, bo szczerze mówiąc, jakbym miała idealnego męża, który nawet piwa do meczu nie wypije, nigdzie nie wychodzi, tylko czasami z jednym kolegą na brydża, albo rozmowy o literaturze itd, to nie wiem po co miałabym się tak awanturować, że ktoś pisze, że chłopak poszedł sam na imprezę i czy mam z nim zerwać... Że jak to, że oczywiście natychmiast zerwać, bo Cię nie szanuje. Albo laska pisze, że mąż jej nie pomaga przy dziecku, to dostaje 3 strony odpowiedzi, że ma się z nim rozwieść, bo owe doradzaczki nigdy by sobie na coś takiego nie pozwoliły. Po czym jedna i druga nieśmiało zakładają podobne wątki... Jakoś dużo fałszu tu wyczuwam trzecim uchem... To jest chyba jedyny wątek, w którym można rzeczywiście przeczytać szczere wypowiedzi, może dlatego, że jak ktoś cierpi, to nie ma siły na fantazjowanie.
Ja też to zauważyłam niezwykle wkurzające, użytkowniczki wizażu mają na wszystko jedną dobrą radę: NALEŻY SIĘ ROZSTAĆ. Spojrzał na inną=zdrada, nie wyrzucił śmieci=brak szacunku, poszedł na impreze z kolegami=na pewno zdradza, jak mógł Cię nie wziąć to niedopuszcalne, wrócił pijany=alkoholik i ma problem Wiadomo sytuacje są różne i czasami naprawdę trzeba się rozstać, ale nieraz to po prostu jest wielkie wyolbżymianie. Niestety nie ma ludzi idealnych, nie ma. Nawet najlepszy powie coś głupiego, przeklnie w nerwach, czy upije się na imprezie. Wiele rzeczy można wypracować rozmową itd. czasami mamy do czynienia z dobrym człowiekiem, który popełnia jakieś błedy, można spróbować go naprowadzić, kazdy zasługuje na szanse. Jak czytam niektóre wątki to śmiać mi sie chce, pewnie połowa nawet nie wie co robią ich faceci. Wiem jak to jest u niektórych moich kolegów, okłamują swoje dziewczyny (to złe wiadomo) w błahych sprawach, np nie przyznają sie, że idą z kolegami na piwo bo zaraz będzie awantura, że niewiadomo co tam robi, i takim sposobem chcą tego uniknąć. Kochają dziewczyny, chcą z nimi być ale nie chcą niepotrzebnych awantur. Niestety kłamstwo ma krotkie nogi, dziewczyny w końcu się dowiedzą i...... trzeba bedzie sie rozstać
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:15   #4007
ktosinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Manna101 Pokaż wiadomość
i aż kolana sie uginają przed takim urokiem :P aczkolwiek to chyba najgorszy typ faceta...
tylko strasznie współczuję tej jego dziewczynie...

A ja zajrzałam tu z rana i tyle żeście napisały, że nie zdążę wszystkiego przejrzeć przed wyjściem..., ale kolejny dzień zaczynam z myślą, że teraz to ta druga dzwoni do mojego ex z poranną pobudką... i to jej mówi na dzień dobry, że ją kocha. Nie lubię poranków, nie lubie zaczynać kolejnego dnia z myślą o nim,
ja też tego nienawidzę, nie mogę znieść myśli o tym... że on zostawił mnie dla niej i wiedzie wspaniałe życie, a ja jestem sama.

Wypalona - no widzisz, chociaż odezwał się, chociaż przejrzał, kij mu w oko z tymi wyznaniami, ale przynajmniej masz potwierdzenie tego, że facet naprawdę żałuję i pewną z tego satysfakcję. Ale z jednym bym się nie zgodziła, z tym że mówisz, że nas nie kochali, ja naprawdę przez te 4 lata widziałam w jego oczach miłość i jestem pewna, że mnie kochał i Twój Ciebie na pewno też... po prostu pojawiło się coś na drodze czyt. sucz, która była inna, nie lepsza, ale po prostu inna i nie była Tobą, a kiedy ma się kogoś na co dzień to ten ktoś nie jest taki fajny jak ktoś kogo się nie ma i jest niedostępny w jakimś znaczeniu. Ja tak to sobie tłumaczę. Wiem jedno, że chciałabym żeby on kiedyś się obudził i poczuł co stracił, żeby żałował, żeby cierpiał, żeby myślał o tej z którą teraz jest, że ona nie jest taka jak ja i że tęskni za mną... Ale ciężko oczekiwać tego jeśli tamta pomaga mu w zapominaniu o mnie... Moja przyjaciółka powiedziała, że on tak naprawdę nie chciał mnie stracić, że zafascynował się tamtą klientką i kiedy już zauważył że powrotu nie ma i nie będzie, wybrał ją... i że na pewno podświadomie żałuje tego i jest mu głupio.
ktosinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:24   #4008
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ktosinka Pokaż wiadomość
Moja przyjaciółka powiedziała, że on tak naprawdę nie chciał mnie stracić, że zafascynował się tamtą klientką i kiedy już zauważył że powrotu nie ma i nie będzie, wybrał ją... i że na pewno podświadomie żałuje tego i jest mu głupio.
Taaak, na pewno Twoja przyjaciółka wie, co siedzi w jego podświadomości Nie ma to jak karmić się złudzeniami.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:34   #4009
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Hej wszystkim
Śliczna pogoda dzisiaj i wioosna już żeby tylko tego głupiego eksa sobie z głowy wybić i już pełnia szczęścia ;p
Opadła mi już trochę złość na niego i teraz czuję coś o wiele, wiele gorszego, bo tesknie no jak cholera tęsknię i ciągle chce mi się płakać ostatnio, ledwo to powstrzymuje. Co dziwne nie wiem czy bym chciała żeby wrócił, czy bym umiała żyć z nim po tym wszystkim ale zlość mi już częściowo opadła, nie umiem się tak wkurzyć jak np miesiąc temu...ale nie chcę też tęsknić a tęsknię naprawdę...w ogóle możliwe takie coś jest?!
To wszystko przez to że widzę go codziennie...bo przeżywam to każdego dnia na nowo i na nowo...nie umiem tak sama z siebie przestać zwracać na niego uwagę
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:36   #4010
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Hej dziewuchy!

Ja tylko na chwilę podzielić się wrażeniami. Właśnie wróciłam z imprezy . Poznałam naprawdę fajnego faceta, niestety jest jeden problem - ma dziewczynę. Ma też kolejną wadę, otóż jemu chyba fakt posiadania dziewczyny nie przeszkadza , niestety mi przeszkadza baaaaardzo bo cudzy facet to świętość, więc nic z tego nie będzie. Poza tym to blondyn (nie znoszę blondynów), a o dziwo i tak mi się spodobał. Chodzący testosteron, tak jak lubię . Straszny szowinista, ale taki pełen niezrozumiałego uroku. Nic to! Idę spać, jutro na szczęście tylko zajęcia na uczelni. Dobranoc!
Eeeeej Chcesz w tym wątku zostać na zawsze? Przecież wiadomo, że będziesz przez niego cierpieć, bo jak może być inaczej skoro
-nie przeszkadza mu posiadanie dziewczyny
-jest szowinistą
-typ casanovy
Mnie odrzucają tacy faceci, nie wiem dlaczego, ale NA SZCZĘŚCIE.
Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Ja znowu odwrotnie, po pierwszy spotkaniu on był w skowronkach a ja pomyślałam 'co za niewychowany palant', byliśmy na piwie wtedy, taka luźna gadka, wypiłam jedno z sokiem a on chyba z pięć,
zero kultury.
Ale w sensie kto? Twój były na Waszym pierwszy spotkaniu wytrąbił 5 browarów? O losie
Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Ja też to zauważyłam niezwykle wkurzające, użytkowniczki wizażu mają na wszystko jedną dobrą radę: NALEŻY SIĘ ROZSTAĆ. Spojrzał na inną=zdrada, nie wyrzucił śmieci=brak szacunku, poszedł na impreze z kolegami=na pewno zdradza, jak mógł Cię nie wziąć to niedopuszcalne, wrócił pijany=alkoholik i ma problem Wiadomo sytuacje są różne i czasami naprawdę trzeba się rozstać, ale nieraz to po prostu jest wielkie wyolbżymianie. Niestety nie ma ludzi idealnych, nie ma. Nawet najlepszy powie coś głupiego, przeklnie w nerwach, czy upije się na imprezie. Wiele rzeczy można wypracować rozmową itd. czasami mamy do czynienia z dobrym człowiekiem, który popełnia jakieś błedy, można spróbować go naprowadzić, kazdy zasługuje na szanse. Jak czytam niektóre wątki to śmiać mi sie chce, pewnie połowa nawet nie wie co robią ich faceci. Wiem jak to jest u niektórych moich kolegów, okłamują swoje dziewczyny (to złe wiadomo) w błahych sprawach, np nie przyznają sie, że idą z kolegami na piwo bo zaraz będzie awantura, że niewiadomo co tam robi, i takim sposobem chcą tego uniknąć. Kochają dziewczyny, chcą z nimi być ale nie chcą niepotrzebnych awantur. Niestety kłamstwo ma krotkie nogi, dziewczyny w końcu się dowiedzą i...... trzeba bedzie sie rozstać
No oczywiście, niekiedy jest opisywana straszna patologia, ale zazwyczaj... no cóż, ja bym się nie rozstała po takich sytuacjach i w moim realnym życiu (pozawizazowym ) ludzie się też z takich powodów nie rozstają. Np obecnie mój ulubiony wątek - laska przytyła 10kg a facet raczył jej delikatnie uświadomić, że wcześniej była szczuplejsza, ale mimo to wciąż mu się podoba.
A 90% pisze - zostaw go! Ja się nie dziwię, że potem kobiety mają opinię histeryczek, którym nic nie można powiedzieć
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:39   #4011
mp_84
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 283
GG do mp_84
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

dziewczyny pisalam tu kilka razy...przez 1,5 miesiaca probowalam odzyskac eksa, stracilam go na wlasne zyczenie, chodzilismy na tance..zylam od wtorku do czwartku, od czwartku do wtorku. po kazdych tancach placz i depresja zprzez kolejne dni, czekanie na smsa, na jakikowliek kontakt. wczoraj zrezygnowalam z tancow, zrobilam jzu wszsytko aby go odzyskac, nie udalo sie a ja musze sie przestac katowac spotkaniami z eksem. bylo mi cholernie trudno podjac taka decyzje, ale nie ma co sie liudzic, zreszta wczoraj mi powiedzail ze jzu nei bedziemy razem. boli szkoda tez mi pol oku nauki tanca, ale nie mam wyboru...podziwiam niektore z was za to jak radzicie sobei po rzostaniu. u mnei minelo jzu tyle czasu i nadal nie moge sobie poradzic
mp_84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:43   #4012
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Ktosinka może źle napisałam ok kochali, ale nie na tyle żeby być z nami na zawsze. Ja niestety tak właśnie kochałam/kocham ale wiem że zasługuję na prawdziwego dwujajowego faceta A Ty nie życz swojemu źle, bo przecież skoro go kochasz chcesz żeby był szczęśliwy. Wiem jak to brzmi, bo myślałaś że z Tobą spędzi resztę życia i że to Ty dasz mu to szczęście, ale widocznie inna kobieta ma go uszczęśliwić. Życie jest podłe, ale dużo się nauczyłyśmy i zasługujemy na to żeby nas kochano, tak jak my kochamy

---------- Dopisano o 15:43 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ----------

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
Hej wszystkim
Śliczna pogoda dzisiaj i wioosna już żeby tylko tego głupiego eksa sobie z głowy wybić i już pełnia szczęścia ;p
Opadła mi już trochę złość na niego i teraz czuję coś o wiele, wiele gorszego, bo tesknie no jak cholera tęsknię i ciągle chce mi się płakać ostatnio, ledwo to powstrzymuje. Co dziwne nie wiem czy bym chciała żeby wrócił, czy bym umiała żyć z nim po tym wszystkim ale zlość mi już częściowo opadła, nie umiem się tak wkurzyć jak np miesiąc temu...ale nie chcę też tęsknić a tęsknię naprawdę...w ogóle możliwe takie coś jest?!
To wszystko przez to że widzę go codziennie...bo przeżywam to każdego dnia na nowo i na nowo...nie umiem tak sama z siebie przestać zwracać na niego uwagę
To chyba normalne że raz ich nienawidzimy, marzymy o tym żeby im oczy wydłubać a za chwilę tęsknimy i tak cholernie nam tych eksów brakuje. Jak przestaniesz go widywać codziennie to będzie lepiej, łebek do góry
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:45   #4013
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mp_84 Pokaż wiadomość
dziewczyny pisalam tu kilka razy...przez 1,5 miesiaca probowalam odzyskac eksa, stracilam go na wlasne zyczenie, chodzilismy na tance..zylam od wtorku do czwartku, od czwartku do wtorku. po kazdych tancach placz i depresja zprzez kolejne dni, czekanie na smsa, na jakikowliek kontakt. wczoraj zrezygnowalam z tancow, zrobilam jzu wszsytko aby go odzyskac, nie udalo sie a ja musze sie przestac katowac spotkaniami z eksem. bylo mi cholernie trudno podjac taka decyzje, ale nie ma co sie liudzic, zreszta wczoraj mi powiedzail ze jzu nei bedziemy razem. boli szkoda tez mi pol oku nauki tanca, ale nie mam wyboru...podziwiam niektore z was za to jak radzicie sobei po rzostaniu. u mnei minelo jzu tyle czasu i nadal nie moge sobie poradzic

Dobrze, że zrezygnowałaś z tych tańców. Jak wcześniej czytałam Twoje posty to naprawdę Cię podziwiam, że dalaś radę spotykać się z nim...no ale wiadomo-chciałaś go odzyskać...ja wsumie też pisałam do niego jak chciałam go spowrotem, a potem okazało sie że nic z tego i poddałam się, bo już nie miałam siły walczyć...Ja czuję że już też nie będziemy razem i też boli jak cholera...
Ale przecież musimy się trzymać jakoś, bo całe życie przed nami i chyba nie chcemy go zmarnować płacząc ciągle za jedną osobą?
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:46   #4014
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez mp_84 Pokaż wiadomość
dziewczyny pisalam tu kilka razy...przez 1,5 miesiaca probowalam odzyskac eksa, stracilam go na wlasne zyczenie, chodzilismy na tance..zylam od wtorku do czwartku, od czwartku do wtorku. po kazdych tancach placz i depresja zprzez kolejne dni, czekanie na smsa, na jakikowliek kontakt. wczoraj zrezygnowalam z tancow, zrobilam jzu wszsytko aby go odzyskac, nie udalo sie a ja musze sie przestac katowac spotkaniami z eksem. bylo mi cholernie trudno podjac taka decyzje, ale nie ma co sie liudzic, zreszta wczoraj mi powiedzail ze jzu nei bedziemy razem. boli szkoda tez mi pol oku nauki tanca, ale nie mam wyboru...podziwiam niektore z was za to jak radzicie sobei po rzostaniu. u mnei minelo jzu tyle czasu i nadal nie moge sobie poradzic
Musisz chcieć sobie z tym poradzić. Do tej pory żyłaś złudzeniami i nadzieją, że może jednak się uda. Pora przekreślić etap eksa grubą krechą i próbować żyć dla SIEBIE bo teraz Ty jesteś najważniejsza!
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:49   #4015
ktosinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Wypalona - nie umiem powiedzieć czy go kocham po prawie 3 miesiącach nie bycia ze sobą, ale umiem powiedzieć że tęsknię i że mi go brakuje i że kochałam go jak nikogo... czy kocham teraz? nie wiem. kochałam osobę która już nie istnieje. rusza mnie wszystko gdy go widzę, bo widzę swoją ukochaną osobę, ale środek już nie ten. dlatego widzisz - nie umiem życzyć mu szczęścia z kimś innym, to na pewno zazdrość. ale czy to można nazwać miłością? chyba nie... nie wiem jak można nazwać to co teraz do niego czuję... nie umiem się cieszyć jego szczęściem w swojej krzywdzie... być może jest to egoistyczne. chciałabym żeby był szczęśliwy, zawsze zdrowy, żeby nic złego mu się nie przydarzyło w życiu, ale żeby nie był zakochany. głupie ;|

Malla - tego nikt niestety nie wie i nikt się nie dowie już, a mnie to już zawsze będzie męczyć... Ona przypuściła to na podstawie tego jak się zachowywał, co mówił, ona go znała dłużej ode mnie i obserwowała nasz związek od początku aż do samego końca... Wiedziała o wszystkim, stąd wysnuła takie przypuszczenia, które oczywiście nie muszą właśnie być takie jak powiedziała...

Edytowane przez ktosinka
Czas edycji: 2011-03-16 o 15:55
ktosinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:51   #4016
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość
To chyba normalne że raz ich nienawidzimy, marzymy o tym żeby im oczy wydłubać a za chwilę tęsknimy i tak cholernie nam tych eksów brakuje. Jak przestaniesz go widywać codziennie to będzie lepiej, łebek do góry
Ale ta tęsknota caly czas jest i mam wrażenie że rośnie z dnia na dzień. Jeszcze dojdzie do tego, że będe go błagać żeby wrócił...a raczej nie mam ochoty tego robić po takim czasie...
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 15:55   #4017
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ktosinka Pokaż wiadomość
Wypalona - nie umiem powiedzieć czy go kocham po prawie 3 miesiącach nie bycia ze sobą, ale umiem powiedzieć że tęsknię i że mi go brakuje i że kochałam go jak nikogo... czy kocham teraz? nie wiem. kochałam osobę która już nie istnieje. rusza mnie wszystko gdy go widzę, bo widzę swoją ukochaną osobę, ale środek już nie ten. dlatego widzisz - nie umiem życzyć mu szczęścia z kimś innym, to na pewno zazdrość. ale czy to można nazwać miłością? chyba nie... nie wiem jak można nazwać to co teraz do niego czuję... nie umiem się cieszyć jego szczęściem w swojej krzywdzie... być może jest to egoistyczne. chciałabym żeby był szczęśliwy, zawsze zdrowy, żeby nic złego mu się nie przydarzyło w życiu, ale żeby nie był zakochany. głupie ;|
Nie głupie, napisałaś jak Ty to czujesz i jest ok Ja pamiętam że przez pierwsze trzy miesiące po rozstaniu na samą myśl o niej i o nim odechciewało mi się wszystkiego. Nie mogłam jeść, spać nic, wegetowałam. A teraz robi mi się przykro, ale już mnie to aż tak straaaasznie nie rusza, skoro ona ma mu dać szczęście, niech będą razem. Mają moje błogosławieństwo bo i tak wiem że ta dup.daja długo z jednym nie wytrzyma

---------- Dopisano o 15:55 ---------- Poprzedni post napisano o 15:53 ----------

Cytat:
Napisane przez mlko92 Pokaż wiadomość
Ale ta tęsknota caly czas jest i mam wrażenie że rośnie z dnia na dzień. Jeszcze dojdzie do tego, że będe go błagać żeby wrócił...a raczej nie mam ochoty tego robić po takim czasie...
U mnie po 10 miesiącach też się czasem tęsknota pojawia. Za tym moim starym eksem, w którym się do szaleństwa zakochałam, a nie za diabłem, którym teraz jest. A może to nie tęsknota tylko sentyment?
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 16:03   #4018
ktosinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość
Nie głupie, napisałaś jak Ty to czujesz i jest ok Ja pamiętam że przez pierwsze trzy miesiące po rozstaniu na samą myśl o niej i o nim odechciewało mi się wszystkiego. Nie mogłam jeść, spać nic, wegetowałam. A teraz robi mi się przykro, ale już mnie to aż tak straaaasznie nie rusza, skoro ona ma mu dać szczęście, niech będą razem. Mają moje błogosławieństwo bo i tak wiem że ta dup.daja długo z jednym nie wytrzyma
no widzisz, to mu się trafiła kobieta! A raczej sucz, nie kobieta, bo do tego miana jej trochę brakuje. Ta z którą jest mój ex ponoć zostawiła swojego faceta dla mojego, gdy dowiedziała się, że on już nie jest ze mną. Nie przeszkadzało jej również podrywać go na imprezie jakieś 2 tygodnie przed naszym rozstaniem... I wydaje mi się, że właśnie od tej pamiętnej imprezy z nią on się zmienił...
U mnie mijają prawie 3 miechy i jak na początku było spoko, tak teraz każdy dzień daje mi w kość.
Ile byłaś ze swoim?
Jestem pełna podziwu do tego, że potrafisz mu życzyć szczęścia i niech sobie robi co tam chce.
Ja tak nie umiem, nadal przeżywam...
ktosinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 16:11   #4019
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez ktosinka Pokaż wiadomość
no widzisz, to mu się trafiła kobieta! A raczej sucz, nie kobieta, bo do tego miana jej trochę brakuje. Ta z którą jest mój ex ponoć zostawiła swojego faceta dla mojego, gdy dowiedziała się, że on już nie jest ze mną. Nie przeszkadzało jej również podrywać go na imprezie jakieś 2 tygodnie przed naszym rozstaniem... I wydaje mi się, że właśnie od tej pamiętnej imprezy z nią on się zmienił...
U mnie mijają prawie 3 miechy i jak na początku było spoko, tak teraz każdy dzień daje mi w kość.
Ile byłaś ze swoim?
Jestem pełna podziwu do tego, że potrafisz mu życzyć szczęścia i niech sobie robi co tam chce.
Ja tak nie umiem, nadal przeżywam...
Ponad trzy lata, pół roku mnie przekonywał że warto mu zaufać, zabiegał, starał się, zaufałam i skończyło się jak się skończyło.
Mnie to rozstanie wiele nauczyło, zmieniłam się i zmieniłam swoje podejście do życia. Wyciągnęłam wnioski z tej lekcji jaką eks mi zafundował, pogodziłam się z tym że nie będziemy już razem i może dlatego potrafię mu życzyć jak najlepiej Pomaga mi też świadomość że zawsze byłam wobec niego uczciwa, że potrafiłam zrezygnować z czegoś dla siebie, żeby jemu sprawić radość. Nigdy go nie zwyzywałam i nie pozwoliłam złego słowa na niego powiedzieć, chociaż mu się należało. Najbardziej zabolało mnie jak nazwał mnie szmatą, tego nigdy mu nie zapomnę.
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 16:13   #4020
mlko92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
Dot.: Rozstanie z facetem - część 16 ;]

Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość
U mnie po 10 miesiącach też się czasem tęsknota pojawia. Za tym moim starym eksem, w którym się do szaleństwa zakochałam, a nie za diabłem, którym teraz jest. A może to nie tęsknota tylko sentyment?
To nie sentyment
mlko92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:18.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.