|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#601 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Agatka współczuję
|
|
|
|
#602 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna/Warszawa
Wiadomości: 2 915
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Też sobie współczuję, bo czuję, że skończy się to dla mnie jakimś choróbskiem
![]() Zaproszeń jeszcze nie wybraliśmy...jakoś nie mamy do tego głowy...Teściu ma jakieś pomysły na zaproszenia, więc pozostawiam mu pole do popisu
__________________
Nie wszystko wychodzi tak, jak marzyliśmy...czasem bywa lepiej !!!
♥ Jesteśmy zaręczeni !!! ♥ http://s8.suwaczek.com/201102120926.png ♥NASZ ŚLUB♥ 03.09.2011 http://s5.suwaczek.com/20110903580113.png |
|
|
|
#603 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
agatka ja bym na Twoim miejscu kupila farelke-wentylator. w domu zawsze sie przyda a przynajmniej Cie pogrzeje w pracy ciepelkiem
![]() ja tak zrobilam w pracy jak siedzialysmy na poddaszu. tez mialysmy zimno, zwlaszcza jak sie ciagle siedzii sie nie rusza
|
|
|
|
#604 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
I zrozum tu kobietę ![]() Cytat:
pracusiu, tylko się nie przeforsuj.Ehh jak ja bym chciała móc wszystko robić, mam tyle spraw do załatwienia, tyle rzeczy do przygotowania i co... Mąż i tak robi dużo, a ja nie chcę go obarczać następnymi obowiązkami. Dołek ![]() Trzymam kciuki, żeby udało Wam się wyjechać gdzieś w tym roku, chociaż na kilka dni. |
||
|
|
|
#605 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
martucha84 drogie są te plastry? może sami kupcie je kupcie w razie "w" i jak znowu zapomni to jej dacie...
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Odpoczywałaś ![]() Powodzenia. Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() generalnie tamta praca to porażka...
__________________
Edytowane przez Ana*** Czas edycji: 2011-04-13 o 10:39 |
|||||
|
|
|
#606 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Treść usunięta
|
|
|
|
#607 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
ana buahahaha dobre, to niech sobie siedza w zimnym
generalnie chyba minum 18stopni ma byc w biurze a jesli w firmie calkiem nie ma ogrzewania to pracodawca powinien zapewnic cos zastepczego wg mnie Ale wiesz ja pracowalam w urzedzie to u nas farelki nawet byly w niektorych biurach na wyposazeniu
|
|
|
|
#608 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
kciuki ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
ja musze sie zapisać tu gdzieś bliżej bo nie uśmiecha mi się na moje osiedle stare po książkę... i jak dziewczyna? mocno specyficzna dla mnie.. Rybulko wykrakałyśmy - od twojego wyjazdu Pat już nie śpi 3 raz w dzień a raz.. ahahaha wu się śmieje że wziął przykład z Miłka... skończyła się sielanka..
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
||||
|
|
|
#609 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Treść usunięta
|
|
|
|
#610 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
ale to dlatego, że siedziałam na przeciwko drzwi i co ktoś wchodził to tak piździło, że głowa mała ![]() a drzwi otwierały się bardzo często, ponieważ w tym samym budynku było jeszcze 4 inne firmy... ![]() Cytat:
![]() to zapytajcie jakiej firmy kupuje i kupcie to będa te same o ile powie
|
||
|
|
|
#611 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Guciu wiesz co...mnie ta pogoda nie przeszkadza
kot tylko chodzi po mieszkaniu i miejsca sobie szuka, najchętniej to by się wpakowała do sypiali na naszą świeżutką pościel...ale nieeee tż dał szlaban na kota w sypialni i musi sobie futro znaleźć inne miejsce wszystko co na stojąco mogę robić, ale gorzej mi idzie mycie listew przy podłodze, bo nie mam jak się ułożyć z tym moim brzucholem troszkę mi wadzi Ktosiu na pewno się nie przepracuję robię sobie częst przerwy, o np teraz posprzątałam w trzech szufladach i przerwa. Pranie się samo robi, a ja muszę tylko zdjąć to co już wyschło z suszarki i znowu będzie przerwa ![]() Malutka się wypycha, chyba jej już ciasno u mamy, ale niech siedzi jeszcze chociaż 2-3 tygodnie. W ogóle to jestem niesamowicie spokojna, wiecie...nie przeraża mnie ani poród, ani pojawienie się na świecie naszego dziecięcia...najbardziej przerażają mnie braki w zakupach aż dziwne Tato odnawia kołyskę do salonu bo w sypialni łóżeczko będzie. Nawet kot się inaczej zachowuje...chyba wyczuwa że to już niedługo i że nie będzie oczkiem w naszych głowach ostatnio uwala mi się na brzuchu i nie przeszkadza jej nawet kopiąca Lilka, a kopie ją porządnie jakby jej mówiła "złaź ze mnie, no słyszysz złaź! "
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"
Nasz skarb ![]() |
|
|
|
#612 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
no właśnie niby smutna niby przygnębiająca ale... specyficzna to chyba najlepsze słowo, no i bardzoooo podobał mi się jej język - tzn jak jest napisana bo niby Janko jest poetką a to jej prozatorski debiut - jakoś tak mi się o uszy obiło.. książka mi się podobała, muszę ją nabyć do swojej biblioteczki - ostatnio mam manię kupowania tych książek które mnie urzekły a czytałam je pożyczone od znajomych czy z biblioteki..
nie mam ochoty już tego ciągnąć
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
|
|
|
#613 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
![]() Bzyczko Ty rodzisz z tż? |
|
|
|
|
#614 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Ana mamy w planach wspólny poród, ale czy tż nie zrezygnuje w ostatniej chwili to nie wiem, albo czy nie będzie komplikacji żadnych które by stanowiły przeszkodę
nie będę zmuszać tż jeżeli nie będzie chciał
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"
Nasz skarb ![]() |
|
|
|
#615 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: opolskie
Wiadomości: 2 564
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cześć!
Brrr jak ja nie lubie takiej pogody, zaraz sie otule w koc bo ja starszny zmarzluch jestem, chociaz w domu mamy temp pokojową. Stokrotka ciekawie pomalowany pokój, ładnie wygladają kąty ścian na biało Ja się wczoraj pokłóciłam z tżem i spałam w salonie na sofie, czasem to mnie tak denerwuje że mam ochotę wyjść byle jak najdalej od niego! Dziś już jest spokojnie, nie przeprosił ale stara sie być miły. Bzyczka rozwalił mnie tekst jak Lilka kopie kota
__________________
Dawidek 18.10.2012 57cm i 3340g szczęścia Nasz Ślub 30.05.2009 |
|
|
|
#616 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
Pranie to jedyna codzienna czynność jaką mogę wykonać ![]() za spokój. Ja też póki co nie stresuję się kompletnie, choć mnie zostały 3 tyg więcej niż Tobie. A czego Ci jeszcze brakuje z zakupów?
|
|
|
|
|
#617 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Byłam dzielna
![]() ale nie lubie lizaków ![]() moge zamienic na coś innego ![]() Spadam do mamy zobaczyc jak tam moj brat po egzaminach ![]() A potem na małe zakupki mężowi spodnie musimy kupić i do szkoły rodzenia Guciu ja mam takie same wrazenie, dopiero co nasikałam na test, a tu dwa i pół miesiąca zostało
|
|
|
|
#618 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Brakuje mi głównie rzeczy dla mnie (podkłady, wkładki laktacyjne, kapcie, podkłady na łóżko no jednym słowem torby do szpitala) i parę dla Lilki m.in. pieluchy tetrowe i flanelowe, nie mamy jeszcze fotelika (ale ten kupimy od znajomego więc się nie spieszy), ręczniki dla małej, kremu do pupy...to tle z rzeczy o których wiem, a pewnie jeszcze wyjdzie w praniu wiele innych
najważniejsze teraz dla mnie to skompletować torbę do szpitala. Ehh wiecie co..dzwonił tż i wiem że czeka nas ciężka rozmowa po pracy. Jak co święta mama tż stwierdziła że przyjeżdża do nas, bez pytania czy mamy jakieś plany, czy my mamy gdzie pójść, no nic. Stwierdził i powiadomiła nas o fakcie że przyjeżdża i tyle. Na śniadanie pójdziemy do moich rodziców, no ale wiadomo trzeba się dorzucić do zakupów, tym bardziej że nie będzie nas dwójka a trójka. A mama tż nie poczuwa się ani do pomocy ani do sfinansowania chociaż części, a my kasy nie mamy. Tż wymyślił że może w takim razie pojedziemy do jego mamy i tyle, ale ja jakoś nie mam na to ochoty siądziemy przy stoliku, ona zrobi kanapki i jajko w majonezie i tak całe święta, bo ona nie ma kasy a po południu na sępa do ciotki tż. A do tego wszystkiego mama tż jest straszną marudą jeżeli chodzi o jedzenie, wymyśla że tak to ona nie je, tego nie je bo ma zgagę, tego nie bo ją czyści (tak przy stole takie rzeczy opowiada) a moja mama się tym przejmuje i psuje jej to humor, bo wiemy że jak zadzwoni siostra tż to powie jak kiedyś :a tam, nic takiego nie ma (no sorry, jest tylko ona tego nie je). I mojej mamie jest przykro i od razu głupio się czuje, bo teściowa przedstawia tak a nie inaczej sprawę. Eh.
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"
Nasz skarb ![]() |
|
|
|
#619 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Treść usunięta
|
|
|
|
#620 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
![]() Ja tam nie wyobrażam sobie, żeby tż przy mnie nie było. Jeśli dziecka chcemy oboje, a ja mam rodzić to on niech przy mnie będzie Wiem, że niektórzy tu mają inne zdanie na ten temat, ale to jest moje
|
|
|
|
|
#621 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 053
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
![]() mogliby w moich perfumeriach jakieś promocje zrobić
__________________
Ubieram się na czarno, bo jestem z Nilfgaardu Edytowane przez Maja102 Czas edycji: 2011-04-13 o 13:02 |
|
|
|
|
#622 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Bzyczko przydałoby Ci się już tą torbę przygotować, także trzymam kciuki, żeby w najbliższym czasie udało wam się wybrać na zakupy a potem już spokojnie czekać na Lilkę
![]() A co do teściowej... tak jak Rosi napisała - umie się kobieta zachować Nieładnie z jej strony, że nie zapytała w ogóle o wasze plany, tylko postawiła przed faktem dokonanym. Ja bym postarała się jakoś wymigać, choć wiem, że to nie będzie proste.
|
|
|
|
#623 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Ana no ja też tak uważam, ale u nas sukcesem jest to, że tż się zgodził
tż się bał że będa mu kazali zaglądać i w ogóle ale mu wytłumaczyłam że nikt mu nigdzie nie będzie kazał zaglądać itd. Wyjaśniłam wszystkie jego wątpliwości i na koniec stwierdził że w takim razie to on będzie ze mną. No ale jak już pisałam, nie wiadomo jak się sprawy potoczą i czy będzie możliwość aby tż uczestniczył w porodzie.A co do teściowej...to wiecie, ona w Polsce nie ma nikogo bliższego poza tż, siostra tż we Włoszech a brat na Mazurach...może to niegrzeczne ale ja z każdym jej telefonem mam nadzieję że powie że jedzie do Włoch albo coś innego. Wiecie, gdyby ona zapytała o nasze plany to byśmy powiedzieli że mamy zaproszenie od moich rodziców, a tak to ona stwierdza że przyjeżdża i tyle :/ Zresztą myślę że by się nie domyśliła o co chodzi, jakby się jej powiedziało że mamy zaproszenie do kogoś, bo dla niej to nie przeszkoda. Na poniedziałek pewnie zaprosi nas babcia albo któraś z sióstr taty, no ale nie pójdziemy bo nie będziemy się z teściową wozić po gościach.
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"
Nasz skarb ![]() Edytowane przez bzyczka1 Czas edycji: 2011-04-13 o 13:09 |
|
|
|
#624 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
no wiem wiem kochana
![]() ![]() jak tam nasza Aga? ktoś wie?
__________________
Wielu ludzi powie Ci, że nie dasz rady, a Ty po prostu odwróć się i powiedz - no to patrz
|
|
|
|
#625 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Treść usunięta
|
|
|
|
#626 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Cytat:
Cytat:
Też o Niej dzisiaj myslałam ![]() A no chyba że tak |
||
|
|
|
#627 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
__________________
Wielu ludzi powie Ci, że nie dasz rady, a Ty po prostu odwróć się i powiedz - no to patrz
|
|
|
|
#628 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: moja kanapa
Wiadomości: 1 645
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
bzyczko aż nie wiem co powiedzieć odnośnie teściowej ... ja chyba bym nie wytrzymała i kazałabym Tż powiedzieć że mamy inne plany, bo niby dlaczego liczyć się z kimś kto sam z nami się zupełnie nie liczy.
__________________
trzeba stworzyć dom żeby mieć do czego wracać ...
upchać miłość tam w każdy kąt ... |
|
|
|
#629 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
bzyczko - a ze sie tak zapytam, tych rzeczy nie masz kupionych bo kasy nie ma ? wy macie teraz tylko wyplate tz ?
|
|
|
|
#630 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
|
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXVII
Katunia kasa jest, ale czekamy na dodatkową a tej jak na złość nie ma
jak nie przyjdzie w tym tygodniu to kupimy z tej kasy co mamy. A u nas od początku tylko tż zarabia, bo jak zaczęliśmy razem mieszkać ja jeszcze studiowałam a później nie było pracy, mimo mojego zaangażowania w szukanie przez rok żadnej oferty nie dostałam a później ciąża to już nie szukałam bo jaki sens szukać skoro i tak by mnie nikt nie zatrudnił. Klion no dzisiaj powiem tż że może niech mama zostanie w niedzielę u siebie (nie obchodzi mnie co zrobi, niech się gdzieś wprosi tak jak do nas) a my pojedziemy do niej w poniedziałek. A jak ona nie będzie tak chciała to powiem tż żeby z nią pogadał odnośnie jej marudzenia chociaż. Bo ona przywiezie kawałek upieczonego mięsa (z 1kg surowego kiedyś przywiozła na święta swój wkład, no to to mięso po upieczeniu miało jakieś 15 cm, a w dodatku było strasznie suche, jak to pieczone bez przykrycia, woreczka czy czegoś w piekarniku) i tyle, a mojej mamie przed śniadaniem wielkanocnym kiedyś powiedziała, jak moja mama wyjmowała schab z woreczka (robiła z knorra) że ona tej chemii nie używa, bo to nie dobre i nie zdrowe. No to moja mama poczuła się tak jakby była byle jaką gospodynią przez to i całą niedzielę miała zepsutą.
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"
Nasz skarb ![]() |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:19.





![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)


Kiedy jak zaś taki będę miała? 
I zrozum tu kobietę
kolejny dzień z rzędu prać będzie a jeszcze tyle przed nią
no nic...nie nudzę już
pracusiu, tylko się nie przeforsuj.











