seks przed ślubem - problem - Strona 7 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Seks

Notka

Seks Tutaj porozmawiasz o seksie. Masz pytania związane z życiem seksualnym lub szukasz porady? Dołącz do nas. Podziel się doświadczeniem, dodaj opinię.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-04-27, 11:57   #181
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: seks przed ślubem - problem

"kocham swoja dziewczyne i bardzo ja szanuje a w szczegolnosci jej decyzje,nigdy bym nie pozwoilil aby stalo sie jej cos zlego!!nigdy jej do niczego nie namawialem i nie bede tego robic,to jej wlasna decyzja i ja akceptuje!!jestem cierpliwy i na nia moge zawsze poczekac.." przeczytałam gdzieś na forum, facet. Kocha, poczeka, cierpliwy. Szanuje ja i jej decyzje.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:02   #182
Titanilla
Raczkowanie
 
Avatar Titanilla
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 36
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
"kocham swoja dziewczyne i bardzo ja szanuje a w szczegolnosci jej decyzje,nigdy bym nie pozwoilil aby stalo sie jej cos zlego!!nigdy jej do niczego nie namawialem i nie bede tego robic,to jej wlasna decyzja i ja akceptuje!!jestem cierpliwy i na nia moge zawsze poczekac.." przeczytałam gdzieś na forum, facet. Kocha, poczeka, cierpliwy. Szanuje ja i jej decyzje.
Tak jak wcześniej pisałam - pogadaj z chłopakiem. Niektórzy się na to zgodzą a niektórzy nie. Dowiedz się co myśli o tym Twój TŻ.
Titanilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:07   #183
miss_alchemist
Raczkowanie
 
Avatar miss_alchemist
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 255
Dot.: seks przed ślubem - problem

Plameczka, ważna rzecz - nie samą miłością człowiek żyje. Uczucie jest ważne, ale nie sprawi, że związek będzie trwały i szczęśliwy bez pracy i kompromisu z obu stron. Nie pomyślałaś, że on się czuje teraz oszukany? Wszystko było ok - kochaliście się, uprawialiście seks, on się czuł szczęśliwy, w ogóle wszystko fajnie, miód malina, a tu nagle klops. Dla idei, z którą się nawet sama nie zgadzasz, chcesz całkowicie zmienić Wasz związek, zmienić zasady, które poniekąd ustalaliście wspólnie. To nie jest tak, że jak Cię kocha, to wytrzyma. Może wytrzyma, może nie, ale męczenie własnego faceta, robienie mu wody z mózgu dla niego może być sygnałem, że to Ty go nie kochasz.

Jakby mi mój facet powiedział, że od dziś nie i kropka, bo on zamierza chodzić do spowiedzi, to bym go chyba śmiechem zabiła. Ile bym czekała na zmianę decyzji? Może miesiąc, może nawet dwa. A potem w ramach rozbieżności światopoglądów w elementarnej dla związku kwestii każde poszłoby w swoją stronę. Twój TŻ wcale nie musi chcieć wytrzymywać i czekać - nie tak się umawialiście, nie są to też czynniki niezależne (np. choroba), ale Twój wybór, i to nagle spadający z nieba, uargumentowany kościelną ideą, z którą sama nie do końca się zgadzasz, jak to przyznałaś.

Nie mnie oceniać Twój wybór, ale nie zdziw się, jak po dwóch miesiącach związek się skończy, i nie pisz o nim potem, że świnia, bo zostawił.
miss_alchemist jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:17   #184
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez Titanilla Pokaż wiadomość
Tak jak wcześniej pisałam - pogadaj z chłopakiem. Niektórzy się na to zgodzą a niektórzy nie. Dowiedz się co myśli o tym Twój TŻ.
Rozmawiałam z nim, poczuł się jak egoista, powiedział, że mnie kocha, ale nie chciałby całkiem rezygnować z seksu, bo to dla niego ważny aspekt, on w ten sposob wyraza milosc do mnie też.

Cytat:
Napisane przez miss_alchemist Pokaż wiadomość
Plameczka, ważna rzecz - nie samą miłością człowiek żyje. Uczucie jest ważne, ale nie sprawi, że związek będzie trwały i szczęśliwy bez pracy i kompromisu z obu stron. Nie pomyślałaś, że on się czuje teraz oszukany? Wszystko było ok - kochaliście się, uprawialiście seks, on się czuł szczęśliwy, w ogóle wszystko fajnie, miód malina, a tu nagle klops. Dla idei, z którą się nawet sama nie zgadzasz, chcesz całkowicie zmienić Wasz związek, zmienić zasady, które poniekąd ustalaliście wspólnie. To nie jest tak, że jak Cię kocha, to wytrzyma. Może wytrzyma, może nie, ale męczenie własnego faceta, robienie mu wody z mózgu dla niego może być sygnałem, że to Ty go nie kochasz.

Jakby mi mój facet powiedział, że od dziś nie i kropka, bo on zamierza chodzić do spowiedzi, to bym go chyba śmiechem zabiła. Ile bym czekała na zmianę decyzji? Może miesiąc, może nawet dwa. A potem w ramach rozbieżności światopoglądów w elementarnej dla związku kwestii każde poszłoby w swoją stronę. Twój TŻ wcale nie musi chcieć wytrzymywać i czekać - nie tak się umawialiście, nie są to też czynniki niezależne (np. choroba), ale Twój wybór, i to nagle spadający z nieba, uargumentowany kościelną ideą, z którą sama nie do końca się zgadzasz, jak to przyznałaś.

Nie mnie oceniać Twój wybór, ale nie zdziw się, jak po dwóch miesiącach związek się skończy, i nie pisz o nim potem, że świnia, bo zostawił.
Dziękuję za Twoja odpowiedź, wydaje mi sie naprawde racjonalna. Fakt, TŻ może poczuc sie oszukany, bo przeciez sama oszukiwalam siebie przez ten czas. A jak to teraz przyjmie, czy bedzie chcial czekac czy nie, czy zaakcpetuje takie zmiany - to juz zobaczymy. W koncu nie zrezygnujemy z seksu calkiem, wiec taka wstrzemiezliwosc nie jest chyba z taka tragiczna dla zwiazku. Rozmawiałam z nim, poczuł się troche jak egoista, powiedział, że mnie kocha, ale nie chciałby całkiem rezygnować z seksu, bo to dla niego ważny aspekt, on w ten sposob wyraza milosc do mnie też. I że poczeka. I nie zgadza sie z moim pogladem do konca ale szanuje go.
__________________


Edytowane przez plameczka
Czas edycji: 2011-04-27 o 12:18
plameczka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:33   #185
2016071135
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 217
Dot.: seks przed ślubem - problem

Gdyby mój TŻ mnie poprosił o coś takiego, to pewnie byłabym zaskoczona, ale uszanowałabym to. W końcu go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego moim zdaniem zostawianie partnera/partnerki z tego powodu to odrobinę egoistyczny gest. Bo przecież to nie jest na zasadzie "zrobię ci na złość, nie będzie już seksu/będzie go mniej" tylko wewnętrzne religijne potrzeby

to co do wstrzemięźliwości przed ślubem,

ale jeśli chodzi o seks po ślubie, który by był tylko wtedy, gdy chcemy dziecko... to już nie bardzo.
2016071135 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:35   #186
invisible_01
Zakorzeniona
 
Avatar invisible_01
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Kazdy decyduje sam o sobie,ja bronię wlasnego zdania i zdania kosciola.
Każdy powinien decydować o sobie, ale ktoś, kto żyje wg zasad kościoła tak naprawdę nie podejmuje własnych decyzji, tylko żyje wg tego, co ktoś ustatlił.
invisible_01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:47   #187
Blondi2989
Blond forever!
 
Avatar Blondi2989
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Aktualnie nad morzem
Wiadomości: 4 487
Dot.: seks przed ślubem - problem

A najgorsze w takich dyskusjach jest licytowanie się szczęśliwością związku zależną od życia seksualnego - to jest zauważane z dwóch stron - katolicy czekający z decyzją o seksie do ślubu i ludzie, którzy są na bakier z instytucją Kościoła - każdy SŁYSZAŁ i WIDZIAŁ związki takich i takich par, które się rozstały TYLKO ze względu na to, że nie współżyli przed lub po ślubie.
No ludzie...
Seks ważny jest, ale nie sprowadzajmy trwałości i szczęścia związku z dziewictwem - jego zachowaniem lub nie. Życie razem to orka na ugorze i staramy się żeby było fajnie tak w ogóle, a nie tylko kiedy łączy lub nie łączy nas seks.
__________________
Mężatka. a jaka jest Twoja supermoc?

Edytowane przez Blondi2989
Czas edycji: 2011-04-28 o 12:03
Blondi2989 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:49   #188
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez arsea Pokaż wiadomość
Gdyby mój TŻ mnie poprosił o coś takiego, to pewnie byłabym zaskoczona, ale uszanowałabym to. W końcu go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego moim zdaniem zostawianie partnera/partnerki z tego powodu to odrobinę egoistyczny gest. Bo przecież to nie jest na zasadzie "zrobię ci na złość, nie będzie już seksu/będzie go mniej" tylko wewnętrzne religijne potrzeby
Ale to raczej nie jest tak, że ktoś po usłyszeniu od partnera wieści o chęci poczekania z seksem do ślubu, rzuca tego partnera od razu.
W praniu dopiero wychodzi czy ktoś da sobie z tym radę czy nie. A jeśli nie - wcale nie oznacza, że nie kochał. Tylko po prostu sytuacja go przerosła. Tak czasem bywa.
Jakby nie było - seks jest potrzebą fizjologiczną a nie jakimś tam widzimisię
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 12:56   #189
Bojra
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 356
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
tA jak np 3 m-ce z rzędu mam cykl bez owulacji i wtedy zgodnie z wszystkimi zasadami wcale nie można to mam ochotę wyć do księżyca. Po ślubie nie poszłam już do spowiedzi. Chcieliśmy choć antykoncepcją nie grzeszyć więc w takiej sytuacji choć pieściliśmy się raz na jakiś czas. Potem mąż poszedł do spowiedzi bo został ojcem chrzestnym. Wtedy przestaliśmy robić i to. Myślałam że oszaleję....
Gdy mam dni niepłodne i możemy się kochać jest superfantastycznie. Ale np 3 m-ce bez jakiegokolwiek seksu gdy ukochany człowiek co noc leży obok to koszmar...
Powiedz mi tylko, badałaś się? Usg dopochwowe, dokładne badania hormonów?
Gdybym ja miała kilka miesięcy cykle bezowulacyjne (przecież to świadczy że coś z hormonami nie gra... a nie tylko że "kochać się nie możemy") albo totalnie nieregularne, to byłabym u ginekologa. Bo niedługo się może okazać, że z Twoich starań o przyszłego dzidziusia nic nie będzie, a przyczyną braku owulacji jest np. PCOS.
Bojra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 13:13   #190
bbc56c719832aa6c54491c9cdf9a4ac765a18bd7_6414ff01e71a2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 317
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez desdemonik Pokaż wiadomość
nieprawda, chrześcijanie MOGĄ mieć sex i MOGĄ zabezpieczać się przed chorobami czy przerostem zaludnienia - katolicy jako odłam chrześcijan - nie mogą
Przepraszam, zapędziłam się

Jednak chyba każdy wie, o co mi chodziło.
bbc56c719832aa6c54491c9cdf9a4ac765a18bd7_6414ff01e71a2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 13:28   #191
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Czemu ten seks musi byc co dnia?
wątpie żeby twój chłopak oczekiwał tego tak często.

ale i wcale się nie dziwię że nie był zadowolony po rozmowie z tobą.
widać on próbuje Cię zrozumieć, pewnie będzie go to gryzło przez najbliższe dni i wkońc szala się przechyi na którąś stronę.

ale skoro ty zadajesz takie pytania, to czy ty go rozumiesz?
__________________
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 13:28   #192
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez Bojra Pokaż wiadomość
Powiedz mi tylko, badałaś się? Usg dopochwowe, dokładne badania hormonów?
Gdybym ja miała kilka miesięcy cykle bezowulacyjne (przecież to świadczy że coś z hormonami nie gra... a nie tylko że "kochać się nie możemy") albo totalnie nieregularne, to byłabym u ginekologa. Bo niedługo się może okazać, że z Twoich starań o przyszłego dzidziusia nic nie będzie, a przyczyną braku owulacji jest np. PCOS.
chodzę i badam się dokładnie od wielu lat, zarówno u ginekologa, jak i endokrynologa, także spoko, nie olewam tematu
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 13:31   #193
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość




Po jakimś czasie, jak widzisz, że ta metoda działa to i to napięcie znika.

Nie miałam na mysli napiecia w obawie o ciążę ale napięcie czy bedzie seks czy nie .
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 13:35   #194
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
A jeśli naprawdę kocha? Nie da rady? Ja byłabym w stanie zrezygnować dla niego...
ale on nie jest Tobą.
a czy da radę to on nawet Ci tego nie powie, bo w sytuacji w której go teraz postawiłaś sam pewnie nie wie co myśleć.
__________________
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 13:47   #195
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez arsea Pokaż wiadomość
Gdyby mój TŻ mnie poprosił o coś takiego, to pewnie byłabym zaskoczona, ale uszanowałabym to. W końcu go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego moim zdaniem zostawianie partnera/partnerki z tego powodu to odrobinę egoistyczny gest. Bo przecież to nie jest na zasadzie "zrobię ci na złość, nie będzie już seksu/będzie go mniej" tylko wewnętrzne religijne potrzeby

to co do wstrzemięźliwości przed ślubem,

ale jeśli chodzi o seks po ślubie, który by był tylko wtedy, gdy chcemy dziecko... to już nie bardzo.
Ja wiedząc ,że mój chopak nie uznaje seksu przed slubem a po slubie tylko NPR podziekowałabym mu ,nie wyobrażam sobie być z kims zmanipulowanym i żyjącym pod dyktando innych.
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 13:48   #196
scarlett26
Zakorzenienie
 
Avatar scarlett26
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez paula78 Pokaż wiadomość
Nie miałam na mysli napiecia w obawie o ciążę ale napięcie czy bedzie seks czy nie .
Eeeee, tak to nie działa, najpierw jest miesiączka, potem mierzenie temperatury i obserwacja, w moim przypadku do co najmniej 15 dnia cyklu wiem że i tak skoku temperatury nie będzie, potem jak jest skok, to w zależności od reszty obserwacji jescze4 -5 dni i już. Wtedy śmiesznie jak sobie pożartujemy czego to już nie zrobimy jak będzie można A ponieważ cykle nieregularne też mi się zdarzają to czasem tak mierzę i mierzę, aż się pojawia miesiączka.

Więc napięcia nie ma czy będzie seks czy nie - kiedyś będzie... W pewnym sensie nauczyliśmy się z tym żyć
scarlett26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:06   #197
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez czarodziejka18 Pokaż wiadomość
Za bardzo najeżdżacie na zasady katolickie. Przeczytajcie sobie:

http://www.czystysex.pl/prawdziwe-hi...ectwo-mam.html
Ta opowieść jest zwyczajnie żałosna.

A już zwłaszcza ten fragment:
Cytat:
Dziewczyny: polecam Wam czystość, bo nic tak jak ona nie upewni Was w przekonaniu, że jesteście przez swoich (hamujących się specjalnie dla Was!) mężczyzn kochane i szanowane.
Efekty tej miłości i szacunku widać było na przykładach z forum kryzys.org, gdzie też seksu przed ślubem nie było, ale małżeństwo się raz dwa posypało.

Gdyby faktycznie ohydnie nazwana czystość przedmałżeńska gwarantowała miłość i szczęście, to nic prostszego, nie bzykać się przed ślubem przez rok czy dwa, a potem już do grobu miłość i szacunek Czemu niektórzy wierzą w takie bajki, że brak seksu może im cokolwiek zagwarantować...? Chyba tylko nerwicę.

No ale to katolicy mają dziwaczny konstrukt czystej dziewicy-matki, może stąd się bierze upatrywanie takiego zła w seksie



Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Wiesz,to zalezy czyu probowalas dociec dlaczego ktos tak decyduje.Ja np uwazam,ze jakas wstrzemieźliwosc od seksu duzo daje do myslenia i nie jest zwyczajnym wymyslem ksiedza czy nie ksiedza czy kogos innego.
Co by mi dało, gdybym przez 6 lat swojego związku nie uprawiała seksu? Cóż bym takiego genialnego wymyśliła w tym czasie?



Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Ciekawe jaką wy dzisiaj widzicie moralnosc w ludziach? Nie wiem czy większosc jest ślepa czy chce niedowidzieć dokładnie co się dzieje ale dzisiaj nikt nie mysli o żadnej miłości albo buduje coś kompletnie fałszywego,co oznacza dla innych stron całkowicie co innego a wynik jest dla każdego byle jaki. Nikt nie widzi,że dzisiaj po prostu facet chce kogos ten tego i tyle?ze nie interesuje go zadna milosc? ze juz teraz kupywanie seksu to totalnie rzecz normalna ?

Nikt nie myśli o miłości, sam fałsz, kupowanie seksu, facet tylko chce seksu...


Ależ Ci straszną wizję świata przedstawili, współczuję - niech zgadnę, zapewne w kościele czy na jakiejś dziwacznej oazie


Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Nie wiem naprawdę gdzie tu wszyscy dzisiaj widzą szeroko pojętą miłość bo kompletnie ona się różni od tej prawie idealnej a jak nie różni to nawet nie dorasta jej do pięt!
A jaka to jest ta idealna miłość? Taka, którą naucza ksiądz, ekspert od seksu i życia w małżeństwie?


Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Niektórzy katolicy przynajmniej widzą jakiś cel ograniczania seksu- bo moim zdaniem nie chodzi tutaj o to,żeby zlikwidować tę sprawę a dojrzeć do tematu miłości która będzie dojrzała w sobie. Ciekawa jestem ile osób zaczyna związek z pewnością taką,że będzie z kimś na zawsze?
I ile osób z tego się z tymi osobami rozchodzi?
większość? prawie wszyscy?
Każdy zakłada z góry,JEST PEWIEN że to miłość,ślub i życie na zawsze.
A później jest nieplanowana ciąża albo skutek taki ,że ktoś uważa iż sex to normalne.Okej. Ale następnie przychodzą kłótnie i rozstanie.Może ktoś uważa,że te sytuacje powtarzane wielokrotnie są w porządku.
Ja uważam,że nie. Dokładnie nie przytoczę swojego zdania,bo i tak większość tego nie zrozumie,że ktoś może tak myśleć, ale jeżeli większość małżeństw jest zawierana na zasadzie takiej jakiej widać potem ile jest rozwodów ,to rzeczywiście ja nie wiem w czym doszukiwać się sensu tej "miłości". Wogóle dzisiejszy świat jest wspaniale wypaczony pod tym względem. A później patologie i cuda wianki.
Mówię Ci, kobieto, odstaw tę oazę i kościół, bo przedstawiają Ci tam straszliwą i nieprawdziwą wizję świata, gdzie wszystko opiera się na dychotomii: my święty kościół, mający monopol na prawdę i ten zły, brudny świat.

Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Ja bym nie chciała go szukać w trakcie swojego krótkiego życia, kiedy mam je podane na tacy w chrześcijaństwie.
A głowę to po co masz, żeby włosy miały na czym rosnąć
Przytoczyłam w tym wątku posty Elfir o tym, skąd wywodzi się zakaz seksu przed ślubem, nie widzisz, że ktoś chce Cię w bambuko zrobić, wmawiając Ci wielki sens tego zakazu?



Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
a co to jest wychowanie bezstresowe ?
Ja nie wiem, ale wiem za to, jakie jest stresowe na pewno: gonienie dzieciaka do kościoła i wmawianie mu od najmłodszych lat, jakim to złem jest seks przedmałżeński i antykoncepcja. Stres potem gwarantowany, widać po tym wątku, jakie są efekty takiego "stresowego" wychowania.


Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
A co do męczenia się, cóż spodziewałam się że lekko nie będzie. Mam tylko nadzieję że wbrew temu co sądzicie ma to faktycznie jakiś sens
Niestety, nie ma żadnego sensu.

Pomyśl, czy faktycznie jest sensownym tryb życia, jaki sobie narzucasz i czy on jakikolwiek pożytek przynosi. Naprawdę wierzysz w to, że Bóg się Twoim materacem interesuje? Epidemią AIDS w Afryce się nie interesuje, chorymi dziećmi na raka, a waszym seksem ma się interesować? Ludzie, czemu są z was tacy egocentrycy, że Bogu takie niskie zainteresowania wmawiacie?


Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
"kocham swoja dziewczyne i bardzo ja szanuje a w szczegolnosci jej decyzje,nigdy bym nie pozwoilil aby stalo sie jej cos zlego!!nigdy jej do niczego nie namawialem i nie bede tego robic,to jej wlasna decyzja i ja akceptuje!!jestem cierpliwy i na nia moge zawsze poczekac.." przeczytałam gdzieś na forum, facet. Kocha, poczeka, cierpliwy. Szanuje ja i jej decyzje.

A ten, który chce uprawiać seks z własną dziewczyną, to co, jakiś degenerat, który jej nie szanuje, tylko chcice chce zaspokoić?


Cytat:
Napisane przez paula78 Pokaż wiadomość
Ja wiedząc ,że mój chopak nie uznaje seksu przed slubem a po slubie tylko NPR podziekowałabym mu ,nie wyobrażam sobie być z kims zmanipulowanym i żyjącym pod dyktando innych.
Zgadzam się.

Edytowane przez _vixen_
Czas edycji: 2011-04-27 o 14:21
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:11   #198
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Co by mi dało, gdybym przez 6 lat swojego związku nie uprawiała seksu? Cóż bym takiego genialnego wymyśliła w tym czasie?
Że dzięki swej wstrzemięźliwości jesteś tak uświęcona, że nic tylko żywcem do nieba Cię brać
A Twój TŻ kocha Cię i szanuje prawdziwie, i masz tę jego miłość&szacunek zagwarantowany do końca życia
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:16   #199
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez pani-jesień Pokaż wiadomość
Że dzięki swej wstrzemięźliwości jesteś tak uświęcona, że nic tylko żywcem do nieba Cię brać
A Twój TŻ kocha Cię i szanuje prawdziwie, i masz tę jego miłość&szacunek zagwarantowany do końca życia
O kurczę, a myślałam, że coś godnego Nagrody Nobla bym wymyśliła w tym czasie, a nie takie pierdoły.
Seksem testować swojego faceta nie muszę, jak widać wspięłam się na wyższy poziom ewolucji

W ogóle ostatnio przeczytałam od jakiejś też 18chyba letniej przedstawicielki młodzieży oazowej, że SZATAN MNĄ MANIPULUJE
Spoko, mną szatan, ale że komuś kościół wodę z mózgu robi i do wyra wpuszczają jakieś prehistoryczne zasady z patriarchalnego społeczeństwa, gdzie kobita była do rodzenia dzieci i kąpania ich w misce jedno po drugim przez pół żywota, to już może być

Tutaj też są grubsze mądrości:

Cytat:
Nie musimy się obawiać przekazania choroby drogą płciową

Poprzez wstrzemięźliwość seksualną jesteśmy pewni, że:
  • Nie zakazimy się drogą płciową wirusem HIV
  • Nie nabędziemy drogą płciową wirusa HPV, który jest główną przyczyną raka szyjki macicy
  • Nie nabędziemy chorób wenerycznych
  • Nie przeniesiemy w przyszłości zakażenia na najbliższe osoby (żonę, męża, dziecko)

Należy przy tym zaznaczyć, że stosowanie prezerwatyw ogranicza ryzyko przeniesienia chorób, jednak ochrona ta nigdy nie jest w pełni skuteczna. W przypadku wirusa HIV prezerwatywa chroni w 80-90% procentach, przy HPV ochrona jest jeszcze mniej skuteczna – 70%.
Zródło: Weller, S, Davis, K. (2004). Condom effectiveness in reducing heterosexual HIV transmission. The Cochrane Library, Issue 3, 2004. Chichester, UK. McKay, A. (2007). The effectiveness of latex condoms for prevention of STI/HIV. The Canadian Journal of Human Sexuality, vol 16 (1-2)
Nie musimy się obawiać niespodziewanej ciąży

Skoro nie współżyjemy, to nie spowodujemy nieplanowanego poczęcia dziecka. Nie musimy się zatem obawiać konsekwencji, związanych z nieoczekiwaną ciążą:
  • Nie będziemy brali ślubu z powodu ciąży
  • Nieoczekiwana ciąża nie przeszkodzi nam w planach nauki
  • Nie będzie pokusy aborcji (nie będzie też trudów związanych z ewentualnym oddawaniem niechcianego dziecka do adopcji)
  • Nasze pierwsze dziecko przyjdzie na świat, gdy będzie na niego czekała pełna rodzina, dziecko będzie miało w domu ojca i matkę
  • Dziecko w czasie okresu ciąży nie będzie narażone na stres związany z trudną sytuacją matki
  • Unikniemy przykrych sytuacji związanych z sądowym uznawaniem ojcostwa dziecka czy sądowej walki o alimenty

Jeżeli w celu uniknięcia poczęcia, gdy nie jest się na nie gotowym stosuje się antykoncepcję, to należy zawsze liczyć się ze wszystkimi następującymi faktami:

-Nie ma metody, która gwarantuje 100% skuteczności, zawsze istnieje pewne ryzyko, iż stosowana metoda zawiedzie
-Istnieje możliwość wystąpienia jednego z wielu niepożądanych skutków ubocznych (zazwyczaj skutki uboczne zajmują około 50% treści ulotki informacyjnej)
-Przy wielu metodach konieczna jest regularność, jej brak znacznie obniża skuteczność działania
-Antykoncepcja jest działaniem wbrew naturze - wymaga ingerencji hormonalnej lub obecności w najbardziej intymnym miejscu ciała kobiety wyrobów przemysłowych: kapturków, pianek, globulek czy wkładek, które w pewnym sensie stanowią barierę między kobietą i mężczyzną, zjednoczenie ich ciał nie jest całkowicie pełne
-Stosowanie antykoncepcji wymaga ponoszenia wydatków oraz regularnych wizyt kontrolnych u lekarza
-Część środków sprzedawanych jako antykoncepcyjne działa także poprzez niedopuszczenie do zagnieżdżenia rozwijającego się zarodka w błonie ścianki macicy - jest to wówczas działanie poronne

W naszej relacji nie skupiamy się tak bardzo na cielesności i rozwijamy się w innych kierunkach
  • Mamy okazję do rozwinięcia w sobie kreatywności i odnalezienia innych sposobów okazywania sobie miłości (nie cielesnych)
  • Nie spędzamy długich godzin na namiętnościach: mamy więcej czasu by poznać swoje zainteresowania, swoje rodziny, przyjaciół
  • Dzięki nieangażowaniu sfery seksualnej widzimy siebie w bardziej trzeźwy sposób, bez różowych okularów
  • Ograniczamy powody do zazdrości, bo skoro ta druga osoba nie współżyje ze mną, mimo że tak bardzo mnie kocha, to tym bardziej nie zgodzi się na współżycie z kimś, z kim nie łączy jej taka miłość
Czekanie traktujemy nie jako zakaz, lecz jako wyzwanie
  • Odkładam to, czego tak bardzo pragnę na czas po ślubie – jest to dla mnie trudne wyzwanie, ale robię to dla mojej ukochanej osoby, ona to docenia, rośnie jej zaufanie wobec mnie
  • Rozwijam swój charakter. Uczę się kierować swoim ciałem, potrafię opanowywać swoje pożądanie, to ja decyduję o zachowaniu mojego ciała, a nie ono mną kieruje
  • Jesteśmy wolni - nikt nam niczego nie narzuca. Sami przyjmujemy postanowienie o czekaniu. Traktujemy to jako wielkie wyzwanie i stawiamy mu czoła
Nie mamy się czego wstydzić, możemy wszystkim spojrzeć w oczy
  • Nie musimy się przed nikim taić ze współżyciem, nie musimy niczego ukrywać przed rodzicami ani nikim innym. Nie musimy się bać, że ktoś nas nakryje i będzie afera
  • Nie grzeszymy, możemy przystępować do sakramentów
  • Nie mamy wyrzutów sumienia lub dylematów czy przypadkiem nie czynimy źle
Jeżeli rozstalibyśmy się...
  • Rozstanie nie będzie tak bolesne i trudne jak w sytuacji, gdybyśmy zaangażowali się także seksualnie
  • Nie będę czuł się wykorzystany
  • Nie będę oskarżony o wykorzystanie
  • Przyszły mąż nie będzie miał do mnie żalu, że byłem z jego żoną i że on nie może być dla niej jedynym
Jeżeli postanowimy wziąć ślub...
  • Nie będzie spowodowana ciążą, lecz będzie to spokojnie przemyślana decyzja
  • Decyzja o ślubie nie będzie za długo odwlekana lub odkładana na wieczne nigdy (co nieraz się zdarza wśród wcześniej ze sobą mieszkających i współżyjących)
  • Biała suknia nie będzie pustym symbolem lecz prawdziwym znakiem
  • Ślub nie będzie jedynie ceremonią lecz prawdziwie ważnym momentem, od którego wiele się w życiu zmieni
Kiedy już będziemy małżonkami...
  • Będziemy mogli przeżyć swój pierwszy raz w noc poślubną, będzie to czas spełnienia, coś na co się czekało, a nie choćby najurodziwszy, lecz kolejny raz
  • Będziemy dla siebie pierwszymi i jedynymi partnerami seksualnymi
  • Nasze dziewictwo będzie dla nas
  • Będziemy razem odkrywać swoją seksualność
  • Nie będę w łóżku do nikogo porównywany
  • W czasie współżycia nie będą mi się przypominać wcześniejsze osoby
  • Większe bezpieczeństwo przed zakażeniem HIV i przed chorobami
  • Nasze współżycie będzie bez grzechu czy poczucia winy, nie będziemy to tajemnicą, że się kochamy
  • W czasie zaawansowanej ciąży, choroby małżonka czy na delegacji, dzięki wcześniejszemu czekaniu będziemy potrafili zrezygnować na ten czas ze współżycia, popęd seksualny nie będzie wówczas powodem zdrad małżeńskich
  • Jeżeli przed ślubem nauczymy się nie współżyć z kimś, kto nie jest moim małżonkiem, to utrzymanie tej zasady po ślubie stanowi większą gwarancję wierności
Wobec naszych dzieci...
  • Nasze dzieci będą wiedziały, że były chciane, nie będą o sobie myśleć, że są przypadkiem
  • Mówiąc swoim dzieciom o seksualności będziemy mogli bez wstydu mówić prawdę i jako rodzice dać im przykład dobry do naśladowania
http://www.czystysex.pl/component/co...m-do-lubu.html

Edytowane przez _vixen_
Czas edycji: 2011-04-27 o 14:17
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:17   #200
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Ta opowieść jest zwyczajnie żałosna.

A już zwłaszcza ten fragment:


Efekty tej miłości i szacunku widać było na przykładach z forum kryzys.org, gdzie też seksu przed ślubem nie było, ale małżeństwo się rad dwa posypało.

Gdyby faktycznie ohydnie nazwana czystość przedmałżeńska gwarantowała miłość i szczęście, to nic prostszego, nie bzykać się przed ślubem przez rok czy dwa, a potem już do grobu miłość i szacunek Czemu niektórzy wierzą w takie bajki, że brak seksu może im cokolwiek zagwarantować...? Chyba tylko nerwicę.

No ale to katolicy mają dziwaczny konstrukt czystej dziewicy-matki, może stąd się bierze upatrywanie takiego zła w seksie

Co by mi dało, gdybym przez 6 lat swojego związku nie uprawiała seksu? Cóż bym takiego genialnego wymyśliła w tym czasie?

Nikt nie myśli o miłości, sam fałsz, kupowanie seksu, facet tylko chce seksu...


Ależ Ci straszną wizję świata przedstawili, współczuję - niech zgadnę, zapewne w kościele czy na jakiejś dziwacznej oazie

A jaka to jest ta idealna miłość? Taka, którą naucza ksiądz, ekspert od seksu i życia w małżeństwie?

Mówię Ci, kobieto, odstaw tę oazę i kościół, bo przedstawiają Ci tam straszliwą i nieprawdziwą wizję świata, gdzie wszystko opiera się na dychotomii: my święty kościół, mający monopol na prawdę i ten zły, brudny świat.

A głowę to po co masz, żeby włosy miały na czym rosnąć
Przytoczyłam w tym wątku posty Elfir o tym, skąd wywodzi się zakaz seksu przed ślubem, nie widzisz, że ktoś chce Cię w bambuko zrobić, wmawiając Ci wielki sens tego zakazu?

Ja nie wiem, ale wiem za to, jakie jest stresowe na pewno: gonienie dzieciaka do kościoła i wmawianie mu od najmłodszych lat, jakim to złem jest seks przedmałżeński i antykoncepcja. Stres potem gwarantowany, widać po tym wątku, jakie są efekty takiego "stresowego" wychowania.

Niestety, nie ma żadnego sensu.

Pomyśl, czy faktycznie jest sensownym tryb życia, jaki sobie narzucasz i czy on jakikolwiek pożytek przynosi. Naprawdę wierzysz w to, że Bóg się Twoim materacem interesuje? Epidemią AIDS w Afryce się nieinteresuje, chorymi dziećmi na raka, a waszym seksem ma się interesować? Ludzie, czemu są z was tacy egocentrycy, że Bogu takie niskie zainteresowania wmawiacie?

A ten, który chce uprawiać seks z własną dziewczyną, to co, jakiś degenerat, który jej nie szanuje, tylko chcice chce zaspokoić?

Zgadzam się.
Vixen, szacun.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:18   #201
Merys
Zakorzenienie
 
Avatar Merys
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez miss_alchemist Pokaż wiadomość
Plameczka, ważna rzecz - nie samą miłością człowiek żyje. Uczucie jest ważne, ale nie sprawi, że związek będzie trwały i szczęśliwy bez pracy i kompromisu z obu stron. Nie pomyślałaś, że on się czuje teraz oszukany? Wszystko było ok - kochaliście się, uprawialiście seks, on się czuł szczęśliwy, w ogóle wszystko fajnie, miód malina, a tu nagle klops. Dla idei, z którą się nawet sama nie zgadzasz, chcesz całkowicie zmienić Wasz związek, zmienić zasady, które poniekąd ustalaliście wspólnie. To nie jest tak, że jak Cię kocha, to wytrzyma. Może wytrzyma, może nie, ale męczenie własnego faceta, robienie mu wody z mózgu dla niego może być sygnałem, że to Ty go nie kochasz.

Jakby mi mój facet powiedział, że od dziś nie i kropka, bo on zamierza chodzić do spowiedzi, to bym go chyba śmiechem zabiła. Ile bym czekała na zmianę decyzji? Może miesiąc, może nawet dwa. A potem w ramach rozbieżności światopoglądów w elementarnej dla związku kwestii każde poszłoby w swoją stronę. Twój TŻ wcale nie musi chcieć wytrzymywać i czekać - nie tak się umawialiście, nie są to też czynniki niezależne (np. choroba), ale Twój wybór, i to nagle spadający z nieba, uargumentowany kościelną ideą, z którą sama nie do końca się zgadzasz, jak to przyznałaś.

Nie mnie oceniać Twój wybór, ale nie zdziw się, jak po dwóch miesiącach związek się skończy, i nie pisz o nim potem, że świnia, bo zostawił.
Zgadzam sie z tym w calosci.
Autorko, sadzac po reakcji Twojego faceta, trafilas na fajnego i wyrozumialego goscia. Jedna rada, nie spieprz tego i docen to co masz. Co pierwsze by Ci przyszlo do glowy, jakby facet nie chcial sie kochac? Mysle, ze tylko jedno. "Zdradza mnie". On moze pomyslec tak samo, a religia to tylko przykrywka, bo do tej pory hulaj dusza piekla nie ma...
Merys jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:45   #202
czarny flamaster
Zadomowienie
 
Avatar czarny flamaster
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: ze swojego pokoju
Wiadomości: 1 116
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez karolynka90 Pokaż wiadomość
Dlaczego?
Bo to trochę takie kupowanie kota w worku i zakładanie, że po ślubie będzie pięknie i cudownie, że nasze życie seksualne będzie idealne, albo chociaż w miarę na poziomie. To tak jakby nie poznać całkowicie drugiej osoby (chociaż to trochę ogólne, bo nigdy nie znamy nikogo do końca), jakby uważać seksualność partnera za istniejącą dopiero po ślubie. Przed nim, to tylko powłoka, która mnie przytuli, pocałuje w czółko i odprowadzi do domu, a po ślubie będzie niesamowicie romantycznym kochankiem, który w łóżku będzie wprost idealny.

Sama trochę się z tym zmagam, ale w innym kontekście. Moja mama ma pretensje o to, że chcę zamieszkać z partnerem przed ślubem, bo to nie po Bożemu i, że powinno być mi wstyd. Ale ja nie czuję się grzeszna i winna pokutowania. Chcę wiedzieć z kim tak naprawdę chcę dzielić życie, a życie to także i seksualność. Powinniśmy się poznać, zobaczyć co nas fascynuje, że oboje mamy podobne potrzeby, a nie, że po ślubie nagle się strzelę zdziwko, bo okaże się, że mój partner uwielbia ostry seks, nagrywanie się czy trójkąciki.

Ale każdy ma inne podejście do seksu przedmałżeńskiego. Skoro wiara nie pozwala, to osoba wierząca powinna unikać tego jak śmiertelnej choroby, a nie "wezmę troszeczkę na spróbowanie". Oglądałam jakiś czas temu Rozmowy w Toku. Dziewczyny miały Klub Dziewic i zasadę: Czystość trzymamy do ślubu, ale mogę oddać się na 2 tygodnie przed weselem, bo jakby co to on ślubu nie odwoła, bo już go zapłacił, a ja zawsze mogę zrezygnować.
__________________
...mówi się "trudno" i płynie się dalej..

27.11.2009 - pierwsza randka
02.08.2012 - nasz ślub
25.03.2013 - me + you = Sławek
czarny flamaster jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:47   #203
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: seks przed ślubem - problem

Dzięki dziewczyny za wszystkie rady.

Przemyślałam swoje postępowanie - nie chce być jakąś desperatką, aczkolwiek od czasu do czasu będę chciała pójść do Komunii i do spowiedzi, a wtedy powiem TŻ-towi żebyśmy wstrzymali się na jakichś określony czas np. 3 tygodni. Potem jednak ze względu, że kościół uznaje to za grzech (a ja nie), jak już będziemy uprawiać seks nie będę chodziła przez jakiś czas do Komunii i tyle. Choć szczerze moim zdaniem nie powinien to być grzech, a tym bardziej ciężki, no ale księża to księża. Kocham swojego TŻ-ta, jest wspaniały, nie chce mu sprawiać bólu i frustracji. Uważam, że seks jest ważny, więc będę go uprawiać. Potrzebujemy go. Też wzmacnia związek. A w pozostałym czasie, nazwę go "czystym" będziemy się cieszyć tylko innymi rzeczami, przecież nie musi być seksu co dnia. Może w tym momencie moja spowiedź wg księdza nie jest ważna, ale wydaje mi się, że jak idę do spowiedzi, to już sam Bóg wie.

Myślę o TŻ-cie, o tym co czuje, będę z nim szczera, będę okazywała mu miłość i wtedy zobaczę jak nasz związek będzie funkcjonował. I czy przetrwa, aczkolwiek mój TŻ jest naprawdę kochany i wyrozumiały, więc myślę, że będzie się liczył z moimi potrzebami. Ale ja też będę liczyła się z naszymi wspólnymi potrzebami - w tym seksualnymi. W końcu w związku potrzebny jest kompromis.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:54   #204
invisible_01
Zakorzeniona
 
Avatar invisible_01
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Nie mamy się czego wstydzić, możemy wszystkim spojrzeć w oczy
  • Nie musimy się przed nikim taić ze współżyciem, nie musimy niczego ukrywać przed rodzicami ani nikim innym. Nie musimy się bać, że ktoś nas nakryje i będzie afera
  • Nie grzeszymy, możemy przystępować do sakramentów
  • Nie mamy wyrzutów sumienia lub dylematów czy przypadkiem nie czynimy źle
Ten fragment to mistrzostwo "nie musimy się taić ze współżyciem" - majstersztyk

Cytat:
Napisane przez scarlett26 Pokaż wiadomość
Wtedy śmiesznie jak sobie pożartujemy czego to już nie zrobimy jak będzie można
No faktycznie, ubaw po pachy
invisible_01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:57   #205
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Przemyślałam swoje postępowanie - nie chce być jakąś desperatką, aczkolwiek od czasu do czasu będę chciała pójść do Komunii i do spowiedzi, a wtedy powiem TŻ-towi żebyśmy wstrzymali się na jakichś określony czas np. 3 tygodni. Potem jednak ze względu, że kościół uznaje to za grzech (a ja nie), jak już będziemy uprawiać seks nie będę chodziła przez jakiś czas do Komunii i tyle. Choć szczerze moim zdaniem nie powinien to być grzech, a tym bardziej ciężki, no ale księża to księża.
Ten Twój pomysł jest kompletnie bez sensu.
Zapewne wpędzi Cię w jeszcze większe (i również bezsensowne) wyrzuty sumienia. A przy którejś spowiedzi jakiś taktowny ksiadz wyzwie Cię od suk i potraktuje jak najgorszą pannę lekkich obyczajów, bo były takie przypadki opisywane na wizazu. Potrzebne Ci to do czegoś Masochistką jesteś?

Wrzuć na luz, piękna wiosna za oknem, lato się zbliża, pobzykaj radośnie z Twoim ukochanym, a nie katuj się jakimi przerwami, spowiedziami i wyrzutami sumienia.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 14:59   #206
jola_lojalna
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 2 227
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Potem jednak ze względu, że kościół uznaje to za grzech (a ja nie), jak już będziemy uprawiać seks nie będę chodziła przez jakiś czas do Komunii i tyle. .
Zauważam tu pewien dysonans to po co do kościoła chodzić jak się nie zgadasz z jego podstawowymi zasadami? tzn. rozumiem Cię, bo wybór może być trudny - seks czy kościół o to jest pytanie
jola_lojalna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 15:03   #207
Merys
Zakorzenienie
 
Avatar Merys
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
Dot.: seks przed ślubem - problem

Z tego co ja sie orientuje, to spowiedz wazna jest tylko wtedy, gdy czlowiek zaluje za grzech i postanowi juz go wiecej nie popelnic...

To co piszesz to totalny nonsens. Ludzie naleza i chodza do kosciola, a pojecia nie maja o podstawowych sprawach... no ale to Twoje zycie i Twoje dylematy. Rady dostalas.
Merys jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 15:05   #208
miss_alchemist
Raczkowanie
 
Avatar miss_alchemist
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 255
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za wszystkie rady.

Przemyślałam swoje postępowanie - nie chce być jakąś desperatką, aczkolwiek od czasu do czasu będę chciała pójść do Komunii i do spowiedzi, a wtedy powiem TŻ-towi żebyśmy wstrzymali się na jakichś określony czas np. 3 tygodni. Potem jednak ze względu, że kościół uznaje to za grzech (a ja nie), jak już będziemy uprawiać seks nie będę chodziła przez jakiś czas do Komunii i tyle. Choć szczerze moim zdaniem nie powinien to być grzech, a tym bardziej ciężki, no ale księża to księża. Kocham swojego TŻ-ta, jest wspaniały, nie chce mu sprawiać bólu i frustracji. Uważam, że seks jest ważny, więc będę go uprawiać. Potrzebujemy go. Też wzmacnia związek. A w pozostałym czasie, nazwę go "czystym" będziemy się cieszyć tylko innymi rzeczami, przecież nie musi być seksu co dnia. Może w tym momencie moja spowiedź wg księdza nie jest ważna, ale wydaje mi się, że jak idę do spowiedzi, to już sam Bóg wie.

Myślę o TŻ-cie, o tym co czuje, będę z nim szczera, będę okazywała mu miłość i wtedy zobaczę jak nasz związek będzie funkcjonował. I czy przetrwa, aczkolwiek mój TŻ jest naprawdę kochany i wyrozumiały, więc myślę, że będzie się liczył z moimi potrzebami. Ale ja też będę liczyła się z naszymi wspólnymi potrzebami - w tym seksualnymi. W końcu w związku potrzebny jest kompromis.
Plameczka, trochę brutalnej prawdy, ok? W takim układzie oboje będziecie przegrani. Ty, bo będziesz miała wyrzuty sumienia, że i tak współżyjesz - jeśli chcesz żyć zgodnie ze swoimi zasadami, to zamęczy Cię myślenie, że we wtorki, czwartki i soboty nie grzeszysz, ale w piątki i poniedziałki już tak. Nie da się, niestety, pół na pół. Wedle katolickiego wyznania nie ma znaczenia, czy współżyjesz raz na trzy tygodnie, czy co drugi dzień - grzech jest tak samo ciężki, a spowiedź bez postanowienia poprawy tak samo nieważna. Współżycie rzadziej nie oczyści Cię z tego "grzechu".
Twój TŻ będzie przegrany, bo nie będzie mógł się z Tobą kochać, gdy będziecie mieli na to ochotę. Do tego będzie miał straszny mętlik w głowie - no bo jak to, wczoraj mogłaś, a dziś już nie możesz, bo grzech?

Pewno, że seksu nie musicie uprawiać codziennie (ja tam lubię :P), ale takie postanowienie z takich, nie innych przyczyn, to droga donikąd. Skrzywdzisz jego, i siebie.

Zastanów się, czy Bóg, w którego wierzysz, naprawdę oczekuje od Ciebie takich poświęceń. Zastanów się, czy do wiary i spokoju ducha na pewno potrzebujesz spowiedzi, która, w Twoim przypadku, będzie fałszywa i nieszczera. Jesteś, zapewne jak większość z nas, na takim trochę życiowym zakręcie, kiedy okazuje się, że nie wszystko, co nam wkładano do głów w okresie dziecięcym i młodzieńczym, jest słuszne i prawdziwe. Że też istnieją inne drogi, wcale nie gorsze, a równie szczęśliwe. Na chwilę obecną to planujesz stanąć w bardzo szerokim rozkroku, wręcz szpagacie, na dwóch zupełnie oddzielnych życiowych drogach, których nie da się połączyć.
miss_alchemist jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 15:11   #209
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez Merys Pokaż wiadomość
Z tego co ja sie orientuje, to spowiedz wazna jest tylko wtedy, gdy czlowiek zaluje za grzech i postanowi juz go wiecej nie popelnic...

To co piszesz to totalny nonsens. Ludzie naleza i chodza do kosciola, a pojecia nie maja o podstawowych sprawach... no ale to Twoje zycie i Twoje dylematy. Rady dostalas.
No to co ja mam zrobic? Nie chodzic wcale do spowiedzi? A moze to wymysl księdzy, ze seks absolutnie nie, nawet jak się kogoś kocha, że seks oralny w małżeństwie nie, a może Bóg twierdzi inaczej? Rozumiem zabijanie nienarodzonych dzieci, seks z przypadkowymi osobami, ale jak juz bedzie orgazm łechtaczkowy i wytrysk poza pochwą nawet u narzeczonego/męża to juz ciezki grzech? No nie rozumiem tego, ale nie chce przez to odsunąć się od Boga. A są księża, którzy na prezerwatywy patrzą z przymrużeniem oka, więc myśę, ze jednak coś w tym jest, ze te zasady są przestarzale. Przeciez kiedys kosciol tez mial inne zasady, ktore ulegly zmianom. A przeciez Bóg od poczatku wiedzial jak jest, to ksieza sobie cos wymyslili. Z drugiej strony mozna zalowac ze nie rozumie sie zasad kosciola i szczerze? Żaluje, zaluje ze nie potrafie tego pojac i źle mi z tym, ale wiem, nauka nawet mowi, ze przeciez seks czy masturbacja to normalne ludzkie rzeczy. Moze to ksieza sa w bledzie i maja przestarzale zasady ale to nie znaczy, ze przed Bogiem moja spowiedz jest na 100% niewazna.

miss_alchemist rozumiem..
__________________


Edytowane przez plameczka
Czas edycji: 2011-04-27 o 15:13
plameczka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-27, 15:14   #210
miss_alchemist
Raczkowanie
 
Avatar miss_alchemist
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 255
Dot.: seks przed ślubem - problem

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
No to co ja mam zrobic? Nie chodzic wcale do spowiedzi? A moze to wymysl księdzy, ze seks absolutnie nie, nawet jak się kogoś kocha, że seks oralny w małżeństwie nie, a może Bóg twierdzi inaczej? Rozumiem zabijanie nienarodzonych dzieci, seks z przypadkowymi osobami, ale jak juz bedzie orgazm łechtaczkowy i wytrysk poza pochwą nawet u narzeczonego/męża to juz ciezki grzech? No nie rozumiem tego, ale nie chce przez to odsunąć się od Boga. A są księża, którzy na prezerwatywy patrzą z przymrużeniem oka, więc myśę, ze jednak coś w tym jest, ze te zasady są przestarzale. Przeciez kiedys kosciol tez mial inne zasady, ktore ulegly zmianom. A przeciez Bóg od poczatku wiedzial jak jest, to ksieza sobie cos wymyslili. Z drugiej strony mozna zalowac ze nie rozumie sie zasad kosciola i szczerze? Żaluje, zaluje ze nie potrafie tego pojac i źle mi z tym, ale wiem, nauka nawet mowi, ze przeciez seks czy masturbacja to normalne ludzkie rzeczy. Moze to ksieza sa w bledzie i maja przestarzale zasady ale to nie znaczy, ze przed Bogiem moja spowiedz jest na 100% niewazna.
Plameczka, kolejna brutalna prawda - odejście od Kościoła Katolickiego nie oznacza odejścia od Boga i wiary Tak jesteś nauczona, tak Cię wychowano, ale to już ten wiek (masz tyle lat co ja ), że przychodzą takie przemyślenia. I powiem Ci, że większość moich znajomych doszła już do wniosku, że wcale kościoła, księdza i spowiedzi nie potrzebują do tego by wierzyć, by być szczęśliwymi. I mają ten wielki ciężar z głowy.
miss_alchemist jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Seks


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-08-06 13:01:54


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.