|
|
#991 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 778
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
dobra, konkretne pytanie: jak przekonać samą siebie, żeby sobie kogoś znaleźć? nie wyobrażam sobie bycia z kimś innym, ale jak będę sama, to zwariuję myśląc o tym, że były, z którym byłam dwa lata, po miesiącu od rozstania posuwa inną;/
myślałam, że jestem silniejsza, a czuję się jak typowa rozhisteryzowana baba jedyna różnica jest taka, że nikt o tym nie wie, ale jednak udawanie, że wszystko jest okej mnie wykańcza.
|
|
|
|
#992 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
wiele z nas ma ten problem - niby chcemy kogoś znaleźć, ale jak przychodzi co do czego to nogi za pas |
|
|
|
|
#993 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
__________________
Zapuszczam włosy, ciekawe ile wytrzymam jest 20 cm, będzie 40 !!!Pilniej się uczę ![]() Odchudzam się!!! ![]() |
|
|
|
|
#994 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
W każdym razie słyszałam takie teksty, później od wspólnych znajomych: "no przecież jej mówiłem, że kocham H...". Hmm... ciekawe W każdym razie teraz dalej mamy kontakt ze sobą i imprezujemy wspólnie czasami (wspólni znajomi), z tamtą laską na szczęście już mu przeszło, ale niestety nie może trafić na fajną dziewczynę, a szkoda, bo to fajny facet ![]() Z drugiej strony można próbować, ale ja np bałabym się, że nie zapomnę o eksie, będę nowego do niego porównywać, no i w sumie i tak bym tylko go skrzywdziła. Po co sobie życie komplikować? Lepiej przeczekać... i dopiero szukać sobie kogoś.
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#995 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 778
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Cytat:
chciałabym szczerze zauroczyć się jakimś, żeby przestać myśleć o byłym.wiem, że macie rację, że nic na siłę, ale kurde, nie wiedziałam, że rozstania mogą być takie trudne |
||
|
|
|
#996 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
18sta i się nie odezwał tak myslalam. tylko mi mozg wczoraj sprał znow jakimis wyznaniami. ze ja to jeszcze wyterzymuje to cud
ale ledwo ledwo.. nie ogarniam swojej głowy,. jaja sobie robi czy co... zeby mi gadac takie rzeczy i znikac jak bysmy sie nie znali. taka stara a taka glupia jestem.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#997 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 18:05 ---------- Poprzedni post napisano o 18:03 ---------- Cytat:
tylko nie pisz nic do niego! bo to bez sensu... musisz być silna i z tym skończyć jeśli chcesz się ogarnąć... jak mu pozwolisz to się zorientuje i zaczną się powtarzać takie schematy, a z tego to chyba jeszcze gorzej się wyrwać :/ u mnie doszło już do takiej paranoi, że tak jakbym sama siebie próbowała ile jeszcze wytrzymam.. aż się doigrałam ![]() obiecaj że nic nie napiszesz! |
||
|
|
|
#998 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
napisalam rano ale tylko buzke jakas mu wyslalam. tak sobie nie wiem po co
![]() nie nie , nie będę pisać,. nie pisalam w ogole. i nie będę dalej. ciągle tylko kasuje nr potem on sie odezwie zoabcze z nim wielkie obiecywania znow kasuje nr nie odzywam sie znow go zoabcze całuski przytulance obietnice, nawet nie licze ile to trwa juz. masakra.. podziwam sama siebie ze jeszcze funkcjonuje normalnie.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#999 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
znów mi się czarny humor włączył :<
Jeszcze w poniedziałek obiecywał mi tyle, a teraz cisza... po ch*j mi to mówił... znów się dałam nabrac. okrutnie sobie zażartował ze mnie... ![]()
|
|
|
|
#1000 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Do mnie eks pisze i się wypytuje o matury. I po jakiego ch..a?
co za frajer
|
|
|
|
#1001 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
sheneedslove, AguŚ87-dziewczyny, czy Wy nie widzicie tego, że oni się Wami bawią? ... ;/ to się nie skończy jeśli będziecie próbowały dociekać i odpowiadać na te nędzne pobudki eksów...
__________________
Zapuszczam włosy, ciekawe ile wytrzymam jest 20 cm, będzie 40 !!!Pilniej się uczę ![]() Odchudzam się!!! ![]() |
|
|
|
#1002 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
---------- Dopisano o 19:15 ---------- Poprzedni post napisano o 19:13 ---------- Cytat:
nic nie czaje,
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
||
|
|
|
#1003 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 271
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
---------- Dopisano o 19:42 ---------- Poprzedni post napisano o 19:38 ---------- Jakoś nie widać u Ciebie mega chęci zakończenia tej farsy...
__________________
Zapuszczam włosy, ciekawe ile wytrzymam jest 20 cm, będzie 40 !!!Pilniej się uczę ![]() Odchudzam się!!! ![]() |
|
|
|
|
#1004 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
ja widzę. od rozstania minęło prawie trzy tygodnie i ja się nie odezwałam nic do niego. Po prostu cały czas walczę ze sobą, żeby się powstrzymać od pisania. Ale nie umiem być silna, jak on sie do mnie odezwie i karmi mnie takimi tekstami...
|
|
|
|
#1005 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
a ja jednak wybywam z domu... zmusiłam się, żeby ruszyć tyłek. Mam nadzieję, że mi to dobrze zrobi.
Trzymajcie się, dziewczyny
|
|
|
|
#1006 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Zobaczyłam na fb foto, na którym jest eksOW i doszłam do wniosku, że jestem zażenowana na myśl, iż kiedys doprowadzał mnie do kisielu w majtach!
|
|
|
|
#1007 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: z krainy czarow ;)
Wiadomości: 2 157
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dziewczyny...mam nadzieje,ze moge dolaczyc do watku
?z facetem rozstalam sie w zeszlym tyg.w sumie to wyszlo z mojej inicjatywy.od swiat wielkanocnych zaczelo juz byc zle.tak w skrocie opowiem,ze prawie ze soba nie pisalismy,jak juz to smsy bylo bardziej chlodne i obojetne,a z jego strony czasami nawet zlosliwe.prosilam go o spotkanie na rozmowe przed jego urodzinami,ale nie wyszlo,ze tak powiem.w ejgo urodziny nie rozmawialismy zbyt duzo.odwiozl mnie do domu i pare innych dziewczyn kumpli,napisalam mu dobranoc,a on mi odp.narka.w sobote pisalam do niego czy sie widzimy w niedziele.niedziela to byl dzien w ktorym zawsze sie widzielismy,bo czasami w tygodniu nie bylo czasu itp.to odpisywal mi,ze nie wie,ze nie ma ochoty sie ze mna widziec.no ale byla rozmowa do przeprowadzenia.pisal,ze nie bedzie nabijal tyle km,zeby przyjechac na 20 min rozmowy...nazwal mnie swieta krowa,napisal,ze i tak jest meidzy nami z✂✂✂anie...powiedzial am mu,ze albo sie jutro widzimy albo to nie ma dalej sensu.wkoncu w niedziele chcialam wyjezdzac juz i mu o tym pisze,a on,ze on nie ma czasu,bo jest za godz umowiony.napisal mi w smsie, ze on chce przerwy,ze nie chce miec zadnego kontaktu ze mna przez conamniej 2 tyg...a czemu?bo tak.zdziwilo mnie,ze pisze mi takie rzeczy przez smsa i zawsze byl przeciwnikiem przerw...w sumie nie chcialam mu tego pisac w smsie,ale nie chcial sie ze mna spotkac,to mu napisalam,ze dla mnie to koniec.pozniej jednak zmienil godz tamtego spotkania i chcial sie ze mna spotkac,zebym mu to w twarz pwoiedziala,bo zarzucil,ze nie mialam na tyle odwagi... ale mogl sobie darowac chamstwa i zlosliwosci na ostatnia rozmowe....
|
|
|
|
#1008 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
O nie zaraz zwariuję dziewczyny... normalnie mnie taka depresja dopada, ryczeć mi się chce, nie mogę znieść myśli, że on się pewnie teraz gdzieś dobrze bawi, cały czas mam nadzieję, że napisze do mnie
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
#1009 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 686
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
długo byliście razem? jak wcześniej Wam się układało? Cytat:
Edytowane przez plu Czas edycji: 2011-05-07 o 22:38 |
||
|
|
|
#1010 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1011 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow
Wiadomości: 498
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Mi mój eks, na moje własne życzenie, fundował taki uczuciowy rollercoaster parę ładnych lat. Rozstania-powroty i tak w kółko. Zawsze dawałam sie mamić czułymi słówkami i obiecankami. Aż w końcu zostawił mnie po raz kolejny. I pewnie dalej by sie ciągneło takie szarpanie - wyszałałby się z inną i chciałby wrócić. Zawsze ten sam schemat. Ale tym razem ucinałam jego miłe słówka, nie reagowałam na smsy, tak jak zawsze. Od ponad 2 tyg nie piszę do niego, nie dzwonię. Ale on nie daje za wygraną - dzwoni (jak w końcu odebrałam, to do mnie z pretensją, że ja już nim kontaktu utrzymywać nie chcę), pisze smsy. Wyniszcza mnie psychicznie. Dlatego uważam że lepiej nie reagować na tel, na smsy. W końcu da za wygraną. On sobie układa życie z inną, a ja się męczę, przeżywam, bo on nie daje mi zapomnieć. |
|
|
|
|
#1012 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: z krainy czarow ;)
Wiadomości: 2 157
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
?mowilam mu,ze przeciez jest zle,to trzeba by cos zdzialac,a nie powiedziec,ze chce sie przerwy...zajimij sie czymkowliek byleby nie msylec... |
|
|
|
|
#1013 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 686
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
ehh...Kurcze lepiej jakbyś z nim jednak pogadała w 4 oczy i gdybyście sobie wyjaśnili to wszystko, bo jednak takie gadanie przez smsy to wiem z własnego doświadczenia ze tylko powoduje więcej nieporozumień :/ |
|
|
|
|
#1014 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Ja dzisiaj przez moment zatęskniłam za eksem... Ale musze korzystać z OW, bardzo, ale to bardzo chce, żeby nam wyszło!
|
|
|
|
#1015 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: zakopane
Wiadomości: 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
PS: gorzej, że myślałam, że ludzie się nie zmieniają, ale po kilku latach dowiedziałam się że kumpel, okaz nędzy i rozpaczy związkowej (zdrady, flirty, okłamywanie..) się zmienił, świata poza nową nie widzi i się żeni - jeśli to stanie się z exem, to się nie podniosę |
||
|
|
|
#1016 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
w ogóle to zauważyłam, że oni bardzo często mają skłonność do ostatecznego zrzucania winy na nas, Bogu ducha winnych... :/ ale pewnie i tak nie unikniesz z nim rozmowy, bo jak już ktoś słusznie zauważył - smsy powodują więcej nieporozumień niż pożytku. u mnie wieczór w miarę, niby się śmiałam, ale w środku cały czas dół.. na szczęście jutro jest już niedziela (jak już pisałam wcześniej - weekend to mój wróg) |
|
|
|
|
#1017 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Dobranoc!
|
|
|
|
#1018 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
wiecie co, mam dość.
Robię wszystko, żeby zapomnieć. Od trzech tygodni może 2-3 wieczory spędziłam w domu, a tak to wszystko na imprezach/ze znajomymi. Zaczęłam chodzić na wyklady, zaczęłam się więcej uczyć, oglądam nowy serial, zaczęłam czytać książki, zaczełam się uczyć nowego języka, chodzę na aerobic, dodatkowo uprawiam nowy sport, zapisałam się do wolontariatu. I co? i nic. Cały czas myślę o eks mimo że się nawet do niego nie odzywam. Dzisiaj poszłam na imprezę i po prostu nie mogłam wysiedzieć. Powiedziałam, że źle się czuję i wróciłam. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak mi jest ciężko. Eks, czyli jedna z najbliższych mi osób odeszła ode mnie. Mam jeszcze drugą bardzo bliską osobę, ale ona wkrótce umrze, bo jest tak bardzo chora, że już nie da jej się pomóc. A ja muszę jakoś z tym żyć, ale nie potrafię. Naprawdę robię wszystko, żeby się rozerwać, ale... nie wychodzi. Mam taki etap w swoim życiu, że straciłam najbliższą mi osobę, a wkrótce stracę następną. Nie jest łatwo patrzeć na fizyczne cierpienie najbliższej osoby. Każdy z nas chciałby, żeby już przestała cierpieć, żeby przestała się zwijać na dywanie z bólu, żeby jej ulżyło... ale nikt tego głośno nie powie. Jest mi tak cholernie trudno, że nawet sobie nie wyobrażacie. Chciałabym umrzeć, ale nigdy nie odbiorę sobie życia ze względu na rodziców. Eks wiedział, jaką mam sytuację. Prosiłam go sto razy, żeby mi nic nie obiecywał skoro nie jest pewien, bo ja tego potem nie udźwignę... Sto razy się zarzekał, że się nie myli. I sam przyznał ostatnio, że jest mu głupio, bo przecież go prosiłam, aby się zastanowił zanim mi coś wyzna. Mam dość życia, mam dość swojej bezradności, bo naprawdę robie dużo, żeby zapomniec. A nic mi nie wychodzi. ide spać, bo mam już dość. Trzymajcie się. Lecę do łózka. Dobranoc Edytowane przez sheneedslove Czas edycji: 2011-05-08 o 10:50 |
|
|
|
#1019 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Napisałam ten wątek w starej części :P Przenoszę tutaj....
Cześć dziewczyny ! Staram się nie przejmować moim ex już czwarty miesiąc. Minie maj - będzie piąty. Nie ukrywam, że jest to stresujący moment w moim życiu, bo maj to miesiąc matur i chyba tylko to mnie trzyma przy świadomości, że muszę zająć się właśnie sobą i tym, by walczyć o swoje cele Bywa różnie. Raz jestem wściekła, raz kompletnie obojętna. Raz mam go w poważaniu, a raz (w momentach podłamania) zaczynam tęsknić i wspominać. Nie płaczę już, z resztą mało co po nim płakałam. Nie wiem, być może to taki szok, albo już się 'przyzwyczaiłam' do takiej sytuacji i byłam na to przygotowana, że może mi wyciąć jakiś numer. Pytanie odnośnie emocji i myśli jakie się u mnie pojawiają... Tak strasznie go nienawidzę i życzę mu jak najgorzej. Czuje się z tym trochę podle w sumie :/ Mam strasznie negatywne emocje i czekam tylko na chwilę, w której dowiem się, że coś poszło mu nie tak, albo ma jakiegoś doła. Straszne są te uczucia, ale niestety prawdziwe :/ Też tak macie, czy tylko ja jestem taką zawistną świnią?? Aha, i wiecie co jest najgorsze? Poczucie własnej porażki. Obawa o to, że jeśli mi się coś nie układa i coś zawaliłam, to on się o tym dowie wcześniej czy później i będzie miał z tego radochę ;/ Chciałabym żeby myślał, że mnie wszystko wspaniale i radze sobie lepiej bez jego durnego wsparcia. Edytowane przez Discover _The_Truth Czas edycji: 2011-05-08 o 10:49 |
|
|
|
#1020 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Jeśli chodzi o tego eksa to tak nie mam. Chciałabym, żeby był szczęśliwy i żeby mu się ułożyło w życiu, bo jest dobrym człowiekiem tylko że się trochę pogubił.
A jeśli chodzi o przedostatniego eksa to go nienawidzę całym sercem, bo zrobił mi strasznie świństwo i jak się dowiedziałam ostatnio, że jest kompletnym nieudacznikiem życiowym to się ucieszyłam, że on jest na dnie, a ja ponad nim. Nie życze mu szczęścia, milości ani spełnienia marzeń. Może to okrutne i powinnam mu wybaczyć, żeby oczyścić atmosfere, ale ja nie jestem Jezusem i nie umiem nie myśleć o nim z pogardą, bo ten człowiek mi za dużo krwi napsuł. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:41.



jedyna różnica jest taka, że nikt o tym nie wie, ale jednak udawanie, że wszystko jest okej mnie wykańcza.



jest 20 cm, będzie 40 !!!

W każdym razie słyszałam takie teksty, później od wspólnych znajomych: "no przecież jej mówiłem, że kocham H...". Hmm... ciekawe
W każdym razie teraz dalej mamy kontakt ze sobą i imprezujemy wspólnie czasami (wspólni znajomi), z tamtą laską na szczęście już mu przeszło, ale niestety nie może trafić na fajną dziewczynę, a szkoda, bo to fajny facet 
ale ledwo ledwo.. nie ogarniam swojej głowy,. jaja sobie robi czy co... zeby mi gadac takie rzeczy i znikac jak bysmy sie nie znali. taka stara a taka glupia jestem.
![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)




co za frajer


?

