|
|
#1051 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
a ja jestem tak wku*^&$na ze cos rozwale. pajac mi napisał ze sie spotkamy oh i ah jak zrobi co ma zrobic, mienlo kilka h sie przypomnialam a on nic juz cisza, a bezczelny sobie na internecie siedział.
czy to jest normalnhe? by mi nic nie odpisywał i juz, a juz sie zebralam w sobie zeby dzisiaj mu na reala wszystko wygarnac i kazać spadac... co za człowiek.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#1052 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#1053 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
jak znalazlam siły by pogonić to nie odpisał jak by cos czuł bo powiedzialam ze chce powaznie pogadać. wale go moze go pojade w smsie ze ma spadac na bambus bo swoja szanse juz przegapił i see ya koleś. nie wiem.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
|
#1054 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Hehe, mi właśnie rzadko śnią sceny łóżkowe a raczej bardziej sytuacje... Np że gdzieś idziemy, albo coś robimy, podróżujemy, spotykamy się ze znajomymi. Niby normalne, ale pokręcone sytuacje.
Edytowane przez Discover _The_Truth Czas edycji: 2011-05-08 o 20:53 |
|
|
|
#1055 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
dziewczyny, ja się poniżyłam dziś..
śnił mi się dziś caaałą noc 'mój M.'. sen był cudowny. pojechaliśmy do Torunia ( nie mam pojęcia czemu akurat tam, to zupełnie inna cześć kraju, ale ok. ) i kochaliśmy się pod niebem pełnym gwiazd, pod takim jak pocałowaliśmy się pierwszy raz. dopiero potem wpadłam w rozpacz bo ten sen się nie spełni. . jego mama miała do mnie zadzwonić jak z nim pogada, jeszcze nie zrobiła tego więc chyba nic nie było. bardzo chciałam do niego napisać to wszystko co powiedziała mi jego mama w piątek że warto walczyć żebyśmy potem nie załowali itd. no i nie wytrzymałam i napisałam jednak i to było dla mnie jak policzek. ;| napisałam mu wszystko a on że nie jest w stanie zaczynać tego znowu, że nie da rady. chce zacząć od nowa ale sam. i że wie że to źle wygląda z jego strony.. zapytałam co zrobiłam źle w tym związku, ze co się stało ze nagle po takim czasie z dnia na dzien stwierdził że nie. ale już nie łaska odpisac.. ściągnęłam tą cholerną obrączkę, schowam wszystko do pudła. jego mama mówiła że On ciągle ją nosi, że rzeczy ode mnie są na wierzchu, że bardzo to przezywa, ze jest nerwowy, zamknęty w sobie, nie je itd.. no ale cóż z tego jak tak się zachowuje wobec mnie? ;| chciałabym się ogarnąć i jakoś żyć. jest mi strasznie źle, przykro, smutno i w ogóle. szkoda mi siebie i jego mamy..bo tak walczyła o Nas..
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
#1056 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() Musisz się z tym pogodzić i jeśli masz jeszcze jakąkolwiek nadzieję to tylko wtedy, jak mu pokażesz, że świetnie sobie radzisz bez niego... Ile masz lat? |
|
|
|
|
#1057 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Jacqueline__ przykro mi. tez kiedys z ex tesciowa rozmawialam i mi all opowiadala, to chyba nie bylo dobre, najlepiej sie oderwac, no przezywa kazdy w jakism stopniu przezywa nawet ten co porzuucil..
a moj zakalec mi wlasnie napsial ze zekomo nie mial czasu i sie jutro mzoemy ustawic,. ja jzu nawet nie wiem czy cokolwiek na to pisac, czy napisac ze ma ost szasne byle by doprowadzic do spotkania i mu wygarnac NIC NIE WIEM
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#1058 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
I jak tam po weekendzie?
![]() U mnie w bardzo miłej atmosferze, z fajnymi ludźmi, aktywnie ![]() A teraz znów tęsknię... Nie mam facebooka, ale weszłam z ciekawości z profilu koleżanki, żeby zobaczyć jego... Jak zobaczyłam status 'wolny' to aż mi łzy napłynęły do oczu. :/ Także rada dla was (o której na pewno wiecie, ale pewnie nie zawsze się do niej stosujecie): nie szukajcie kontaktu z byłymi!!! Żadnego chodzenia w miejsca w których on bywa, żadnego nadkładania kilometrów żeby przejść koło jego domu, żadnego pisania i dzwonienia i żadnego oglądania jego zdjęć na serwisach społecznościowych!! Dobrej nocy życzę
__________________
|
|
|
|
#1059 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1060 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
zerowy kontakt to najlepszy kontakt!!! boli, ściska z ciekawości, ale dzięki temu przechodzi szybciej. prawie 3 miesiace go nie widzialam, ostatni kontakt prawie 2 miesiące temu. mam nadzieje, że jak go przypadkiem gdzieś spotkam to wszystko nie wróci i znów będe musiała przez to przechodzić!!! WYSTRZELIĆ WSZYSTKICH DUPKÓW W KOSMOS!!!
|
|
|
|
#1061 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Tak poza tym to co chwilę o nim myślę, co robi teraz... patrzę na telefon, czy może nie napisał, ech ale powiem wam, że jest już trochę lepiej, po prostu przyjmuję do świadomości, że to definitywny koniec. Chociaż tęsknię jak nie wiem... ![]() Jeśli o mnie chodzi to nie jest możliwością, żebym nie chodziła tam gdzie on przebywa. Są dwa moje ulubione kluby, w których on jest co weekend (w jednym się poznaliśmy), a ja nie zamierzam zrezygnować z chodzenia tam tylko przez niego, o nie
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#1062 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
Jeśli tak wygląda sprawa to popieram, nie rezygnuj z tego ze względu na niego!Cytat:
Nie potrafię zmienić nazwy kontaktu na liście gg ani w telefonie. Dziś minął tydzień. A ja wciąż nie dopuszczam do siebie myśli, że on już nie jest częścią mojego życia.
__________________
|
||
|
|
|
#1063 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1064 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: zakopane
Wiadomości: 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() Jak to zrobić żeby przestać wchodzić?? Przecież nie usunę profilu, ani nie usunę go ze znajomych, aby miał satysfakcję.. Cytat:
|
||
|
|
|
#1065 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
moja też chciała z nim rozmawiać, ale on wogóle z nikim nie chciał na ten temat rozmawiać choć zawsze mieli bardzo dobry kontakt. wogóle unikał wszystkich domowników. widziałam sie z nią ostanio i bardzo mnie zaskoczyła mówiąc ze ona nie potrafi sobie poradzić z tym że nie jesteśmy razem, że za mną tęskni, że w święta było jej strasznie smutno i wogóle. prawda jest taka ze byliśmy jak rodzina przez te 3 lata. nauczyłam się rozdzielać eksa i jego rodzinę, nawet ciesze się jak ich spotkam bo lubię z nimi rozmawiać, cieszę się nawet jak ich widzę i najlepsze jest to możmy rozmawiac tak normalnie o róznych sprawach i nawet nie myśle wtedy o eksie
|
|
|
|
|
#1066 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
ja np czuję się żałośnie jak wracam pamięcią wstecz i uświadamiam sobie, że znowu powtarzam ten sam schemat. dlatego sobie obiecałam, że tym razem będzie inaczej. nikt w to już nie wierzy, nawet ja mam wątpliwości, dlatego muszę sama sobie udowodnić, że można żyć inaczej. i u Ciebie widzę chyba to samo - NIE MOŻESZ W TEN SPOSÓB ŻYĆ. wykończysz się emocjonalnie i nawet jeśli między wami jest miłość to przez takie zachowanie zostanie zdegradowana do stopnia zerowego. (ja tak sobie to tłumaczę..) ogarniamy się, ogarniamy
|
|
|
|
|
#1067 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1068 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ---------- Cytat:
takie kontakty choć nie wiadomo jak szczere nie służą złamanym sercom.. czasami ta druga osoba może źle oceniać sytuację, nie wiedzieć pewnych rzeczy do końca i później pojawiają się tylko głupie nadzieje. a nie daj Boże jak pozostają nadziejami.. również przerabiałam kilka razy - nigdy nic dobrego z tego nie wychodziło
|
||
|
|
|
#1069 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
miałam mu wyslac jego rzeczy poczta, ale dzisiaj postanowilam, ze jeszcze troche poczekam. boje sie ze jak to zrobie to on sie odezwie i bedzie chcial mi zwrocic moje osobiscie. boje sie ze jak go zobacze to wszystko wroci, a ogarnelam sie juz na tyle ze czuje sie dosc dobrze, i chce ten stan umocnic, tak zeby nic nie moglo go zniszczyc. msze jeszcze nad tym popracowac nie wiem ile, może tydzień, dwa. jak bede sie czula pewnie to zrobie to bez mrugniecia okiem
|
|
|
|
#1070 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
A mnie teraz takie głupie myśli nachodzą, że to wszystko moja wina... jakbym się nic nie odezwała wtedy, że myślałam, że się spotkamy, jakbym nie wybuchła, po siedzeniu cicho, przy tym jak co jakiś czas coś odwalał... czasami mi się wydaje, że jakbym nie powiedziała wtedy, że mam dość i to koniec, to dalej by było tak jak wcześniej... a tak to ta myśl, że nawet nie próbował tego ratować, ta jego reakcja i ten koszmar później ![]() A takiego porządnego kopniaka, do tego, żeby zrobić wszystko żeby zapomnieć, dała mi moja siostra. A dokładnie to co powiedziała... że wszystko co odwalał mój 'eks' i dosłownie prawie wszystko co mówił, przypomina jej 'eksa'. Tylko u niej to trwało rok. Tak raz chciał z nią być, raz nie chciał, jak nie chciał to ryczała, za dwa tygodnie mówił, że jednak chce, i tak w kółko mówi, że to, co on pisał jej po każdym rozstaniu to dokładnie to samo, co pisał mi mój... a ja pamiętając to co ona wtedy przeżywała... nie chciałabym przechodzić przez to samo. Więc, choćby nie wiem co, muszę się jakoś ogarnąć i jakoś sobie z tym poradzić. Tylko kiedy to minie, do cholery jasnej
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#1071 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1072 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
no i nie odzywa się... za to jak ja pisałam wcześniej, to takie rzeczy o swoich uczuciach mi pisał, że... ![]() No i znowu ryczę, bo mnie na wspomnienia wzięło, to jak na mnie patrzył, to co mi mówił, to jak bosko mi z nim było
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#1073 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
macie rację, postanowiłam że już koniec z jakimkolwiek kontaktem z mojej strony. będę miała słabszy dzień- wyłączam telefon, pisze tu. ode mnie już nie zobaczy ani jednego smsa. najgorsze jest to że nie doczekałam się normalnych wyjaśnień, tylko jakieś zlepki zdań które nie mają zupełnie składu. kochał mnie wcześniej na pewno, a teraz jak jest to nie wiem, pewnie się nie dowiem. jego mama powtarzała mi ciągle że jestem jego miłością.. wiem że ona już nic nie poradzi, ale cieszę się że jest taką fantastyczną panią. na prawdę zawsze mogłam na nią liczyć, zawsze chętnie mi pomagała, ze wszystkim mogłam się do niej zwrócić. i co ważne, nie obwinia mnie że skrzywdziłam jej synka czy coś bo dobrze widziała jak było. ciesze sie że mimo wszystko mam z jego rodzicami kontakt jakiś. cóż, mija drugi tydzien odkąd się to zaczeło psuć. ta przerwa najpierw, potem te teksty. pomału jakoś muszę wyjść na prostą. damy rade dziewczyny. najbardziej się boje że nie będę umiała już komuś zaufac, uwierzyć w słowa, w miłość i w ogóle, bo przecież On mnie zostawił w sumie z dnia na dzien, to czemu ktoś inny mółgby tego nie zrobić.. albo że ułoże sobie życie z kimś i nagle On stanie na mojej drodze. i wywróci mi życie nagle do góry nogami, jak nagle mnie zostawił.. nie wyobrażam sobie też żeby ktoś inny mnie dotykał, całował, czy kochał się ze mną.. On był moim pierwszym partnerem, bardzo dużo i długo zajęlo mi otworzenie się przed Nim.. chciałam żeby był jedynym już na zawsze, a teraz? heh.
__________________
carpe diem ♥
|
|
|
|
|
#1074 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1075 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
![]() Tak sobie myślę, że chyba dobrze że tak się stało. Już od dawna coś było nie tak. Dawno zaczęliśmy się rozmijać i w końcu to musiało wybuchnąć. Tyle rzeczy mi przeszkadzało, ale jakoś starałam się na zwracać na to uwagi. Idealizowałam to, co było. I z wierzchu wszystko wydawało się ok. Ale głęboko w środku rosły problemy, których nie rozwiązywaliśmy. Staraliśmy się ich nawet nie widzieć. Co jakiś czas mieliśmy małe kryzysy. I za każdym razem wracaliśmy do siebie z nadzieją, że wszystko się ułoży, bo przecież nie możemy bez siebie żyć. I wracaliśmy, niby było fajnie, ale po jakimś czasie okazywało się, że wcale nie rozwiązaliśmy problemów, tylko je załataliśmy. Tak byłoby też tym razem. Po prostu przedłużylibyśmy agonię naszego związku i zmarnowali kolejne pół roku, rok, a może i dłużej... To nie mogło się udać. A ja byłam za słaba, żeby zrobić ten drastyczny krok, bałam się zostać sama. Więc on to zrobił, za co w sumie jestem mu wdzięczna. Mogę teraz robić wszystko, zrealizować wszystkie plany i marzenia na które wcześniej sobie nie pozwalałam. Tak się bałam żyć bez niego... Nadal się boję. Ale w tej chwili nie mam innego wyjścia. Tak jest chyba lepiej dla mnie. Tak to sobie właśnie tłumaczę. Chociaż samej ciężko mi w to uwierzyć... Tak mi go brak... ![]() ---------- Dopisano o 23:45 ---------- Poprzedni post napisano o 23:41 ---------- Wciąż mam nadzieję, że jednak się zejdziemy. Może za pół roku, może za rok... Wcześniej na pewno nie, bo musimy oboje to przemyśleć. Ja nie zaakceptowałabym już nigdy więcej związku, który wyglądałby jak nasz przez ostatnie miesiące. Musiałoby się naprawdę dużo zmienić, żebyśmy mogli spróbować jeszcze raz. I w taki właśnie sposób się ze mną rozstał, z nadzieją, że uda nam się znów być razem. Ja cały czas mam tą nadzieję...
__________________
|
|
|
|
|
#1076 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 778
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#1077 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1078 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: odległa kraina
Wiadomości: 2 892
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
czy nie kazdy zasluguje na druga szanse?
;( ![]() ![]() jak mam sie o niego starac czy sobie darowaC?sama z nim zerwalam a teraz zaluje czy nie jest za pozno |
|
|
|
#1079 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 194
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Witam was bardzo serdecznie dziewczynki
![]() Dlugo nie pisalam a jest co opowiadac ![]() jesli komus bedzie sie chcialo to czytac to bedzie mi milo ![]() A wiec Moj Ex nie odzywal sie dlugi czas. W tym czasie zdazylam namowic kilku kolegow z drugiego konca Polski zeby przyjechali na wakacje nad morze Maja byc i juz sie ciesze bo bedzie super ![]() W tym samym czasie zaczal krecic do mnie chlopak, z ktorym juz kiedys bajerowalam ale oboje bylismy dzieciakami i nic by z tego nie wyszlo.. Tak czy inaczej spotkalismy sie ze dwa razy. Na pierwszym spotkaniu gadka o wszystkim i o niczym jak to bywa A na drugim bylo taaak strasznie zimno ze jak sobie przypomne to mnie dreszcz przeszywa. I on mnie przytulil a potem pocalowa i znowu przytulil.. Milo bylo ;pOd tamtej pory ciagle mi pisze ze mnie stacic nie chce i ze mu zalezy na mnie. No fakt faktem mi tez nie jest obojetny ale jestem ostrozna jakos... Chyba nic dziwnego co?? ![]() Co do mojego Ex... Nie odzywal sie- to prawda. Ale przedwczoraj musial sie odezwac ;/ A caly dzien juz o nim nie myslalam i bylo tak dobrze.. Napisal mi sms: Siema co slychac? Odpisalam mu ze jakos leci i z grzecznosci spytalam co u niego (bo nie wiele mnie to interesowalo:p) Napisal ze prawko zdal w koncu itd, wiec rzucilam krotkie: gratuluje. A on dzieki i spytal czy kogos mam. Powiedzialam ze nie szukam, a on odpisal ze on tak samo. Potem spytal: Moze przyjde jutro zapalic, pogadac. No ja pier... Myslalam ze mi serce z piersi wyskoczy. No i mial przyjsc wczoraj ale napisal ze ma lekkiego kaca i nie przyjdzie. Norma u niego. I wczoraj jeszcze na gg pisal do mnie.. ja nie wiem co o tym myslec.. Albo faktycznie chce sie przyjaznic, albo nie pojawil sie wokol niego ten wianuszek dziewczyn ktorego po rozstaniu oczekiwal, albo chce wspominkowego seksu.. Eh metlik w glowie mam. Ale sie rozpisalam
__________________
Zaczynam nowe życie... Ciebie w nim nie będzie- To tylko i wyłącznie Twój wybór był... Zaczynam dbać o siebie. TYLKO O SIEBIE |
|
|
|
#1080 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII
Cytat:
a takie głupie gadanie czy z kimś jesteś, może wpadnę, bla bla bla to tylko grozi zaistnieniem 'patologicznej' sytuacji :Pnapisz smsa, że nie masz ochoty się z nim widzieć, bierz się za nowego i ciesz się życiem ![]() ---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:42 ---------- Cytat:
pamiętaj, że nie możesz mu zrobić tego drugi raz bo to NIE JEST fajne.
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:19.



co za człowiek.



jak znalazlam siły by pogonić to nie odpisał jak by cos czuł bo powiedzialam ze chce powaznie pogadać.
) i kochaliśmy się pod niebem pełnym gwiazd, pod takim jak pocałowaliśmy się pierwszy raz. 






mówi, że to, co on pisał jej po każdym rozstaniu to dokładnie to samo, co pisał mi mój... a ja pamiętając to co ona wtedy przeżywała... nie chciałabym przechodzić przez to samo. Więc, choćby nie wiem co, muszę się jakoś ogarnąć i jakoś sobie z tym poradzić. Tylko kiedy to minie, do cholery jasnej
pamiętaj, że nie możesz mu zrobić tego drugi raz bo to NIE JEST fajne.

