Rozstanie z facetem, cz. XVIII - Strona 36 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-08, 20:08   #1051
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

a ja jestem tak wku*^&$na ze cos rozwale. pajac mi napisał ze sie spotkamy oh i ah jak zrobi co ma zrobic, mienlo kilka h sie przypomnialam a on nic juz cisza, a bezczelny sobie na internecie siedział.
czy to jest normalnhe? by mi nic nie odpisywał i juz, a juz sie zebralam w sobie zeby dzisiaj mu na reala wszystko wygarnac i kazać spadac... co za człowiek.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 20:28   #1052
enjoy89
Zakorzenienie
 
Avatar enjoy89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez AguŚ87 Pokaż wiadomość
a ja jestem tak wku*^&$na ze cos rozwale. pajac mi napisał ze sie spotkamy oh i ah jak zrobi co ma zrobic, mienlo kilka h sie przypomnialam a on nic juz cisza, a bezczelny sobie na internecie siedział.
czy to jest normalnhe? by mi nic nie odpisywał i juz, a juz sie zebralam w sobie zeby dzisiaj mu na reala wszystko wygarnac i kazać spadac... co za człowiek.
Co za d...! Nie proś go o spotkanie, nie pisz do niego, po prostu olej. Chyba, że ma ci się zrobić lepiej, to wygarnij mu wszystko przez sms, i urwij całkowicie kontakt.
__________________
Good things come to those who wait!
enjoy89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 20:36   #1053
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Co za d...! Nie proś go o spotkanie, nie pisz do niego, po prostu olej. Chyba, że ma ci się zrobić lepiej, to wygarnij mu wszystko przez sms, i urwij całkowicie kontakt.
widzisz taak to z nimi robota. cchialam wlasnie na zywo zeby sie zrobił taki malutki i poczuł ze dostął kosza. pogonic go w cholere powiedziec co o nim i tym mysle i woogle, i jak widac okazji nie bede miała. zenujacy człowiek na cholere on sie odzywa do mnie to ja nie wiem. to jest jakies rozdwojenie jazni. bo nigdy mi nie powiedział nara czy cos, tylko znikal potem sie pojawial jak by sie nic nie stało oh moje kochanie jak znalazlam siły by pogonić to nie odpisał jak by cos czuł bo powiedzialam ze chce powaznie pogadać. wale go moze go pojade w smsie ze ma spadac na bambus bo swoja szanse juz przegapił i see ya koleś. nie wiem.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 20:47   #1054
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Hehe, mi właśnie rzadko śnią sceny łóżkowe a raczej bardziej sytuacje... Np że gdzieś idziemy, albo coś robimy, podróżujemy, spotykamy się ze znajomymi. Niby normalne, ale pokręcone sytuacje.

Edytowane przez Discover _The_Truth
Czas edycji: 2011-05-08 o 20:53
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 20:52   #1055
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

dziewczyny, ja się poniżyłam dziś.. cholerne chwile słabości.. wyślę Wam to co dziewczynom w innym wątku.

śnił mi się dziś caaałą noc 'mój M.'. sen był cudowny. pojechaliśmy do Torunia ( nie mam pojęcia czemu akurat tam, to zupełnie inna cześć kraju, ale ok. ) i kochaliśmy się pod niebem pełnym gwiazd, pod takim jak pocałowaliśmy się pierwszy raz. to był tez pierwszy ranek od tych dłuuugich kilkunastu dni gdzie nie rozpłakalam się zaraz po przebudzeniu, tylko usmiechałam się jak głupia do siebie. dopiero potem wpadłam w rozpacz bo ten sen się nie spełni. .

jego mama miała do mnie zadzwonić jak z nim pogada, jeszcze nie zrobiła tego więc chyba nic nie było. bardzo chciałam do niego napisać to wszystko co powiedziała mi jego mama w piątek że warto walczyć żebyśmy potem nie załowali itd. no i nie wytrzymałam i napisałam jednak i to było dla mnie jak policzek. ;| napisałam mu wszystko a on że nie jest w stanie zaczynać tego znowu, że nie da rady. chce zacząć od nowa ale sam. i że wie że to źle wygląda z jego strony.. zapytałam co zrobiłam źle w tym związku, ze co się stało ze nagle po takim czasie z dnia na dzien stwierdził że nie. ale już nie łaska odpisac.. ściągnęłam tą cholerną obrączkę, schowam wszystko do pudła. jego mama mówiła że On ciągle ją nosi, że rzeczy ode mnie są na wierzchu, że bardzo to przezywa, ze jest nerwowy, zamknęty w sobie, nie je itd.. no ale cóż z tego jak tak się zachowuje wobec mnie? ;| chciałabym się ogarnąć i jakoś żyć. jest mi strasznie źle, przykro, smutno i w ogóle. szkoda mi siebie i jego mamy..bo tak walczyła o Nas..
__________________
carpe diem


Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 21:07   #1056
sheneedslove
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Jacqueline__ Pokaż wiadomość
dziewczyny, ja się poniżyłam dziś.. cholerne chwile słabości.. wyślę Wam to co dziewczynom w innym wątku.

śnił mi się dziś caaałą noc 'mój M.'. sen był cudowny. pojechaliśmy do Torunia ( nie mam pojęcia czemu akurat tam, to zupełnie inna cześć kraju, ale ok. ) i kochaliśmy się pod niebem pełnym gwiazd, pod takim jak pocałowaliśmy się pierwszy raz. to był tez pierwszy ranek od tych dłuuugich kilkunastu dni gdzie nie rozpłakalam się zaraz po przebudzeniu, tylko usmiechałam się jak głupia do siebie. dopiero potem wpadłam w rozpacz bo ten sen się nie spełni. .

jego mama miała do mnie zadzwonić jak z nim pogada, jeszcze nie zrobiła tego więc chyba nic nie było. bardzo chciałam do niego napisać to wszystko co powiedziała mi jego mama w piątek że warto walczyć żebyśmy potem nie załowali itd. no i nie wytrzymałam i napisałam jednak i to było dla mnie jak policzek. ;| napisałam mu wszystko a on że nie jest w stanie zaczynać tego znowu, że nie da rady. chce zacząć od nowa ale sam. i że wie że to źle wygląda z jego strony.. zapytałam co zrobiłam źle w tym związku, ze co się stało ze nagle po takim czasie z dnia na dzien stwierdził że nie. ale już nie łaska odpisac.. ściągnęłam tą cholerną obrączkę, schowam wszystko do pudła. jego mama mówiła że On ciągle ją nosi, że rzeczy ode mnie są na wierzchu, że bardzo to przezywa, ze jest nerwowy, zamknęty w sobie, nie je itd.. no ale cóż z tego jak tak się zachowuje wobec mnie? ;| chciałabym się ogarnąć i jakoś żyć. jest mi strasznie źle, przykro, smutno i w ogóle. szkoda mi siebie i jego mamy..bo tak walczyła o Nas..
Jacq, Kochana- nie pisz już więcej do niego... bo widzisz, jak to się kończy. On Cię nie kocha, niestety taka jest prawda...
Musisz się z tym pogodzić i jeśli masz jeszcze jakąkolwiek nadzieję to tylko wtedy, jak mu pokażesz, że świetnie sobie radzisz bez niego...
Ile masz lat?
sheneedslove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 21:41   #1057
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Jacqueline__ przykro mi. tez kiedys z ex tesciowa rozmawialam i mi all opowiadala, to chyba nie bylo dobre, najlepiej sie oderwac, no przezywa kazdy w jakism stopniu przezywa nawet ten co porzuucil..

a moj zakalec mi wlasnie napsial ze zekomo nie mial czasu i sie jutro mzoemy ustawic,. ja jzu nawet nie wiem czy cokolwiek na to pisac, czy napisac ze ma ost szasne byle by doprowadzic do spotkania i mu wygarnac NIC NIE WIEM
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 21:52   #1058
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

I jak tam po weekendzie?
U mnie w bardzo miłej atmosferze, z fajnymi ludźmi, aktywnie

A teraz znów tęsknię...
Nie mam facebooka, ale weszłam z ciekawości z profilu koleżanki, żeby zobaczyć jego... Jak zobaczyłam status 'wolny' to aż mi łzy napłynęły do oczu. :/

Także rada dla was (o której na pewno wiecie, ale pewnie nie zawsze się do niej stosujecie): nie szukajcie kontaktu z byłymi!!!
Żadnego chodzenia w miejsca w których on bywa, żadnego nadkładania kilometrów żeby przejść koło jego domu, żadnego pisania i dzwonienia i żadnego oglądania jego zdjęć na serwisach społecznościowych!!

Dobrej nocy życzę
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:15   #1059
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
I jak tam po weekendzie?
U mnie w bardzo miłej atmosferze, z fajnymi ludźmi, aktywnie

A teraz znów tęsknię...
Nie mam facebooka, ale weszłam z ciekawości z profilu koleżanki, żeby zobaczyć jego... Jak zobaczyłam status 'wolny' to aż mi łzy napłynęły do oczu. :/

Także rada dla was (o której na pewno wiecie, ale pewnie nie zawsze się do niej stosujecie): nie szukajcie kontaktu z byłymi!!!
Żadnego chodzenia w miejsca w których on bywa, żadnego nadkładania kilometrów żeby przejść koło jego domu, żadnego pisania i dzwonienia i żadnego oglądania jego zdjęć na serwisach społecznościowych!!

Dobrej nocy życzę
Ooo tak ! Zdecydowanie tak ! Właśnie opisałaś wszystko co robię, a wiem, że mi nie wolno ;P Dziś weszłam z profilu siostry na jego konto (bo ze swojego go wywaliłam) i obiecałam sobie, że ostatni raz, na pewien czas. Dlaczego? Bo zastanawia mnie ile będzie ze swoją teraźniejszą i kiedy zmieni status z "w związku" na "wolny". Tak wiem, żałosna jestem. Ale w sumie tylko na to czekam... ;/
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:19   #1060
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

zerowy kontakt to najlepszy kontakt!!! boli, ściska z ciekawości, ale dzięki temu przechodzi szybciej. prawie 3 miesiace go nie widzialam, ostatni kontakt prawie 2 miesiące temu. mam nadzieje, że jak go przypadkiem gdzieś spotkam to wszystko nie wróci i znów będe musiała przez to przechodzić!!! WYSTRZELIĆ WSZYSTKICH DUPKÓW W KOSMOS!!!
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:21   #1061
enjoy89
Zakorzenienie
 
Avatar enjoy89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
I jak tam po weekendzie?
U mnie w bardzo miłej atmosferze, z fajnymi ludźmi, aktywnie

A teraz znów tęsknię...
Nie mam facebooka, ale weszłam z ciekawości z profilu koleżanki, żeby zobaczyć jego... Jak zobaczyłam status 'wolny' to aż mi łzy napłynęły do oczu. :/

Także rada dla was (o której na pewno wiecie, ale pewnie nie zawsze się do niej stosujecie): nie szukajcie kontaktu z byłymi!!!
Żadnego chodzenia w miejsca w których on bywa, żadnego nadkładania kilometrów żeby przejść koło jego domu, żadnego pisania i dzwonienia i żadnego oglądania jego zdjęć na serwisach społecznościowych!!

Dobrej nocy życzę
U mnie cały weekend w domu, niestety. Nie mogę się doczekać jutra (chyba pierwszy raz nie mogę doczekać się poniedziałku!), kiedy pójdę do pracy. Mimo, że jest nudna jak cholera, to przynajmniej cokolwiek będę robić. A po pracy zumba
Tak poza tym to co chwilę o nim myślę, co robi teraz... patrzę na telefon, czy może nie napisał, ech ale powiem wam, że jest już trochę lepiej, po prostu przyjmuję do świadomości, że to definitywny koniec. Chociaż tęsknię jak nie wiem...

Jeśli o mnie chodzi to nie jest możliwością, żebym nie chodziła tam gdzie on przebywa. Są dwa moje ulubione kluby, w których on jest co weekend (w jednym się poznaliśmy), a ja nie zamierzam zrezygnować z chodzenia tam tylko przez niego, o nie po prostu zrobię parę tygodni przerwy, a później zobaczymy... dobrze, że on nie ma facebooka, bo bym pewnie patrzyła co chwilę
__________________
Good things come to those who wait!
enjoy89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:30   #1062
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Są dwa moje ulubione kluby, w których on jest co weekend (w jednym się poznaliśmy), a ja nie zamierzam zrezygnować z chodzenia tam tylko przez niego, o nie
No i dobrze! Jeśli tak wygląda sprawa to popieram, nie rezygnuj z tego ze względu na niego!

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
ale powiem wam, że jest już trochę lepiej, po prostu przyjmuję do świadomości, że to definitywny koniec. Chociaż tęsknię jak nie wiem...
A ja nie potrafię... Nie potrafię powiedzieć o nim 'mój były', czy 'mój ex'.
Nie potrafię zmienić nazwy kontaktu na liście gg ani w telefonie.
Dziś minął tydzień. A ja wciąż nie dopuszczam do siebie myśli, że on już nie jest częścią mojego życia.
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:30   #1063
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
U mnie cały weekend w domu, niestety. Nie mogę się doczekać jutra (chyba pierwszy raz nie mogę doczekać się poniedziałku!), kiedy pójdę do pracy. Mimo, że jest nudna jak cholera, to przynajmniej cokolwiek będę robić. A po pracy zumba
Tak poza tym to co chwilę o nim myślę, co robi teraz... patrzę na telefon, czy może nie napisał, ech ale powiem wam, że jest już trochę lepiej, po prostu przyjmuję do świadomości, że to definitywny koniec. Chociaż tęsknię jak nie wiem...

Jeśli o mnie chodzi to nie jest możliwością, żebym nie chodziła tam gdzie on przebywa. Są dwa moje ulubione kluby, w których on jest co weekend (w jednym się poznaliśmy), a ja nie zamierzam zrezygnować z chodzenia tam tylko przez niego, o nie po prostu zrobię parę tygodni przerwy, a później zobaczymy... dobrze, że on nie ma facebooka, bo bym pewnie patrzyła co chwilę
Ja mieszkam rzut beretem od swojego ex.....................
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:38   #1064
Nuska87
Raczkowanie
 
Avatar Nuska87
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: zakopane
Wiadomości: 401
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem
Także rada dla was (o której na pewno wiecie, ale pewnie nie zawsze się do niej stosujecie): nie szukajcie kontaktu z byłymi!!!
Żadnego chodzenia w miejsca w których on bywa, żadnego nadkładania kilometrów żeby przejść koło jego domu, żadnego pisania i dzwonienia i żadnego oglądania jego zdjęć na serwisach społecznościowych!!
obecnie stosuję się grzecznie do pierwszych punktów, ale ta nk i fb mnie dobijają.. Normalnie jak jakiś szpieg się czuję ;/ Żałosne, ale nie potrafię się powstrzymać.. A jak zobaczę coś nowego, to od razu czarna rozpacz i mogiła
Jak to zrobić żeby przestać wchodzić?? Przecież nie usunę profilu, ani nie usunę go ze znajomych, aby miał satysfakcję..

Cytat:
Napisane przez pika87
WYSTRZELIĆ WSZYSTKICH DUPKÓW W KOSMOS!!!
TAK TAK TAK!!!! i jeszcze ich wykastrować wa ramach rekompensaty za poczynione zło
Nuska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:39   #1065
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Jacqueline__ Pokaż wiadomość
dziewczyny, ja się poniżyłam dziś.. cholerne chwile słabości.. wyślę Wam to co dziewczynom w innym wątku.

śnił mi się dziś caaałą noc 'mój M.'. sen był cudowny. pojechaliśmy do Torunia ( nie mam pojęcia czemu akurat tam, to zupełnie inna cześć kraju, ale ok. ) i kochaliśmy się pod niebem pełnym gwiazd, pod takim jak pocałowaliśmy się pierwszy raz. to był tez pierwszy ranek od tych dłuuugich kilkunastu dni gdzie nie rozpłakalam się zaraz po przebudzeniu, tylko usmiechałam się jak głupia do siebie. dopiero potem wpadłam w rozpacz bo ten sen się nie spełni. .

jego mama miała do mnie zadzwonić jak z nim pogada, jeszcze nie zrobiła tego więc chyba nic nie było. bardzo chciałam do niego napisać to wszystko co powiedziała mi jego mama w piątek że warto walczyć żebyśmy potem nie załowali itd. no i nie wytrzymałam i napisałam jednak i to było dla mnie jak policzek. ;| napisałam mu wszystko a on że nie jest w stanie zaczynać tego znowu, że nie da rady. chce zacząć od nowa ale sam. i że wie że to źle wygląda z jego strony.. zapytałam co zrobiłam źle w tym związku, ze co się stało ze nagle po takim czasie z dnia na dzien stwierdził że nie. ale już nie łaska odpisac.. ściągnęłam tą cholerną obrączkę, schowam wszystko do pudła. jego mama mówiła że On ciągle ją nosi, że rzeczy ode mnie są na wierzchu, że bardzo to przezywa, ze jest nerwowy, zamknęty w sobie, nie je itd.. no ale cóż z tego jak tak się zachowuje wobec mnie? ;| chciałabym się ogarnąć i jakoś żyć. jest mi strasznie źle, przykro, smutno i w ogóle. szkoda mi siebie i jego mamy..bo tak walczyła o Nas..
obawiam się że była teściowa nic tutaj nie wskora moja też chciała z nim rozmawiać, ale on wogóle z nikim nie chciał na ten temat rozmawiać choć zawsze mieli bardzo dobry kontakt. wogóle unikał wszystkich domowników. widziałam sie z nią ostanio i bardzo mnie zaskoczyła mówiąc ze ona nie potrafi sobie poradzić z tym że nie jesteśmy razem, że za mną tęskni, że w święta było jej strasznie smutno i wogóle. prawda jest taka ze byliśmy jak rodzina przez te 3 lata. nauczyłam się rozdzielać eksa i jego rodzinę, nawet ciesze się jak ich spotkam bo lubię z nimi rozmawiać, cieszę się nawet jak ich widzę i najlepsze jest to możmy rozmawiac tak normalnie o róznych sprawach i nawet nie myśle wtedy o eksie
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:39   #1066
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez AguŚ87 Pokaż wiadomość
Jacqueline__ przykro mi. tez kiedys z ex tesciowa rozmawialam i mi all opowiadala, to chyba nie bylo dobre, najlepiej sie oderwac, no przezywa kazdy w jakism stopniu przezywa nawet ten co porzuucil..

a moj zakalec mi wlasnie napsial ze zekomo nie mial czasu i sie jutro mzoemy ustawic,. ja jzu nawet nie wiem czy cokolwiek na to pisac, czy napisac ze ma ost szasne byle by doprowadzic do spotkania i mu wygarnac NIC NIE WIEM
poczytaj swoje poprzednie posty i zastanów się czy naprawdę dalej chcesz to ciągnąć i sama siebie zadręczać?
ja np czuję się żałośnie jak wracam pamięcią wstecz i uświadamiam sobie, że znowu powtarzam ten sam schemat. dlatego sobie obiecałam, że tym razem będzie inaczej. nikt w to już nie wierzy, nawet ja mam wątpliwości, dlatego muszę sama sobie udowodnić, że można żyć inaczej.
i u Ciebie widzę chyba to samo - NIE MOŻESZ W TEN SPOSÓB ŻYĆ. wykończysz się emocjonalnie i nawet jeśli między wami jest miłość to przez takie zachowanie zostanie zdegradowana do stopnia zerowego. (ja tak sobie to tłumaczę..)

ogarniamy się, ogarniamy
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:42   #1067
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
No i dobrze! Jeśli tak wygląda sprawa to popieram, nie rezygnuj z tego ze względu na niego!


A ja nie potrafię... Nie potrafię powiedzieć o nim 'mój były', czy 'mój ex'.
Nie potrafię zmienić nazwy kontaktu na liście gg ani w telefonie.
Dziś minął tydzień. A ja wciąż nie dopuszczam do siebie myśli, że on już nie jest częścią mojego życia.
tydzień to jeszcze bardzo mało niestety. ale nie martw się tym, przyjdzie taki dzień że będziesz na to gotowa. na wszystko musi przyjśc czas, teraz masz czas na to żeby to wszystko sobie w głowie układać
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:44   #1068
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
zerowy kontakt to najlepszy kontakt!!! boli, ściska z ciekawości, ale dzięki temu przechodzi szybciej. prawie 3 miesiace go nie widzialam, ostatni kontakt prawie 2 miesiące temu. mam nadzieje, że jak go przypadkiem gdzieś spotkam to wszystko nie wróci i znów będe musiała przez to przechodzić!!! WYSTRZELIĆ WSZYSTKICH DUPKÓW W KOSMOS!!!
potwierdzam - najlepszy kontakt to jego brak, sprawdzone.. każda próba modyfikacji kończy się łzami

---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

Cytat:
Napisane przez Jacqueline__ Pokaż wiadomość
dziewczyny, ja się poniżyłam dziś.. cholerne chwile słabości.. wyślę Wam to co dziewczynom w innym wątku.

śnił mi się dziś caaałą noc 'mój M.'. sen był cudowny. pojechaliśmy do Torunia ( nie mam pojęcia czemu akurat tam, to zupełnie inna cześć kraju, ale ok. ) i kochaliśmy się pod niebem pełnym gwiazd, pod takim jak pocałowaliśmy się pierwszy raz. to był tez pierwszy ranek od tych dłuuugich kilkunastu dni gdzie nie rozpłakalam się zaraz po przebudzeniu, tylko usmiechałam się jak głupia do siebie. dopiero potem wpadłam w rozpacz bo ten sen się nie spełni. .

jego mama miała do mnie zadzwonić jak z nim pogada, jeszcze nie zrobiła tego więc chyba nic nie było. bardzo chciałam do niego napisać to wszystko co powiedziała mi jego mama w piątek że warto walczyć żebyśmy potem nie załowali itd. no i nie wytrzymałam i napisałam jednak i to było dla mnie jak policzek. ;| napisałam mu wszystko a on że nie jest w stanie zaczynać tego znowu, że nie da rady. chce zacząć od nowa ale sam. i że wie że to źle wygląda z jego strony.. zapytałam co zrobiłam źle w tym związku, ze co się stało ze nagle po takim czasie z dnia na dzien stwierdził że nie. ale już nie łaska odpisac.. ściągnęłam tą cholerną obrączkę, schowam wszystko do pudła. jego mama mówiła że On ciągle ją nosi, że rzeczy ode mnie są na wierzchu, że bardzo to przezywa, ze jest nerwowy, zamknęty w sobie, nie je itd.. no ale cóż z tego jak tak się zachowuje wobec mnie? ;| chciałabym się ogarnąć i jakoś żyć. jest mi strasznie źle, przykro, smutno i w ogóle. szkoda mi siebie i jego mamy..bo tak walczyła o Nas..
powinnaś się całkowicie odciąć takie kontakty choć nie wiadomo jak szczere nie służą złamanym sercom.. czasami ta druga osoba może źle oceniać sytuację, nie wiedzieć pewnych rzeczy do końca i później pojawiają się tylko głupie nadzieje. a nie daj Boże jak pozostają nadziejami.. również przerabiałam kilka razy - nigdy nic dobrego z tego nie wychodziło
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:49   #1069
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

miałam mu wyslac jego rzeczy poczta, ale dzisiaj postanowilam, ze jeszcze troche poczekam. boje sie ze jak to zrobie to on sie odezwie i bedzie chcial mi zwrocic moje osobiscie. boje sie ze jak go zobacze to wszystko wroci, a ogarnelam sie juz na tyle ze czuje sie dosc dobrze, i chce ten stan umocnic, tak zeby nic nie moglo go zniszczyc. msze jeszcze nad tym popracowac nie wiem ile, może tydzień, dwa. jak bede sie czula pewnie to zrobie to bez mrugniecia okiem
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 22:54   #1070
enjoy89
Zakorzenienie
 
Avatar enjoy89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez alka132 Pokaż wiadomość
potwierdzam - najlepszy kontakt to jego brak, sprawdzone.. każda próba modyfikacji kończy się łzami


A mnie teraz takie głupie myśli nachodzą, że to wszystko moja wina... jakbym się nic nie odezwała wtedy, że myślałam, że się spotkamy, jakbym nie wybuchła, po siedzeniu cicho, przy tym jak co jakiś czas coś odwalał... czasami mi się wydaje, że jakbym nie powiedziała wtedy, że mam dość i to koniec, to dalej by było tak jak wcześniej... a tak to ta myśl, że nawet nie próbował tego ratować, ta jego reakcja i ten koszmar później a ja mówiąc to, nie sądziłam, że tak ciężko będzie. I ta myśl, że gdyby nie ja... to wszystko byłoby jak dawniej

A takiego porządnego kopniaka, do tego, żeby zrobić wszystko żeby zapomnieć, dała mi moja siostra. A dokładnie to co powiedziała... że wszystko co odwalał mój 'eks' i dosłownie prawie wszystko co mówił, przypomina jej 'eksa'. Tylko u niej to trwało rok. Tak raz chciał z nią być, raz nie chciał, jak nie chciał to ryczała, za dwa tygodnie mówił, że jednak chce, i tak w kółko mówi, że to, co on pisał jej po każdym rozstaniu to dokładnie to samo, co pisał mi mój... a ja pamiętając to co ona wtedy przeżywała... nie chciałabym przechodzić przez to samo. Więc, choćby nie wiem co, muszę się jakoś ogarnąć i jakoś sobie z tym poradzić. Tylko kiedy to minie, do cholery jasnej
__________________
Good things come to those who wait!
enjoy89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 23:07   #1071
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość


A mnie teraz takie głupie myśli nachodzą, że to wszystko moja wina... jakbym się nic nie odezwała wtedy, że myślałam, że się spotkamy, jakbym nie wybuchła, po siedzeniu cicho, przy tym jak co jakiś czas coś odwalał... czasami mi się wydaje, że jakbym nie powiedziała wtedy, że mam dość i to koniec, to dalej by było tak jak wcześniej... a tak to ta myśl, że nawet nie próbował tego ratować, ta jego reakcja i ten koszmar później a ja mówiąc to, nie sądziłam, że tak ciężko będzie. I ta myśl, że gdyby nie ja... to wszystko byłoby jak dawniej

A takiego porządnego kopniaka, do tego, żeby zrobić wszystko żeby zapomnieć, dała mi moja siostra. A dokładnie to co powiedziała... że wszystko co odwalał mój 'eks' i dosłownie prawie wszystko co mówił, przypomina jej 'eksa'. Tylko u niej to trwało rok. Tak raz chciał z nią być, raz nie chciał, jak nie chciał to ryczała, za dwa tygodnie mówił, że jednak chce, i tak w kółko mówi, że to, co on pisał jej po każdym rozstaniu to dokładnie to samo, co pisał mi mój... a ja pamiętając to co ona wtedy przeżywała... nie chciałabym przechodzić przez to samo. Więc, choćby nie wiem co, muszę się jakoś ogarnąć i jakoś sobie z tym poradzić. Tylko kiedy to minie, do cholery jasnej
czytając posty z tego wątku stwierdzam ze eksowie dsiela sie na dwie grupy - tych co miszaja w glowach po rozstaniu i tych którzy znikają. wewnatrz tych grup postępuja dokładnie tak samo - mieszający pisza dzwonia, obiecują, robia nadzieje, wciskaja bajki z których nic konkretnego nie wynika, a znikajacy nie maja nawet odwagi spojrzec w oczy, imprezuja i szybko znajduja pocieszycielki. - sorry ale to już moje skrzywienie zawodowe
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 23:14   #1072
enjoy89
Zakorzenienie
 
Avatar enjoy89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
czytając posty z tego wątku stwierdzam ze eksowie dsiela sie na dwie grupy - tych co miszaja w glowach po rozstaniu i tych którzy znikają. wewnatrz tych grup postępuja dokładnie tak samo - mieszający pisza dzwonia, obiecują, robia nadzieje, wciskaja bajki z których nic konkretnego nie wynika, a znikajacy nie maja nawet odwagi spojrzec w oczy, imprezuja i szybko znajduja pocieszycielki. - sorry ale to już moje skrzywienie zawodowe
Dokładnie. Chociaż mój to raczej do drugiej grupy się zalicza. Ale szczerze wątpię, żeby szybko sobie pocieszycielkę znalazł. Jak narazie to się pewnie imprezom w całości odda no i nie odzywa się... za to jak ja pisałam wcześniej, to takie rzeczy o swoich uczuciach mi pisał, że...

No i znowu ryczę, bo mnie na wspomnienia wzięło, to jak na mnie patrzył, to co mi mówił, to jak bosko mi z nim było
__________________
Good things come to those who wait!
enjoy89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 23:21   #1073
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
Jacq, Kochana- nie pisz już więcej do niego... bo widzisz, jak to się kończy. On Cię nie kocha, niestety taka jest prawda...
Musisz się z tym pogodzić i jeśli masz jeszcze jakąkolwiek nadzieję to tylko wtedy, jak mu pokażesz, że świetnie sobie radzisz bez niego...
Ile masz lat?
oboje zaraz (za miesiąc) będziemy mieli 20. związaliśmy się jak mieliśmy 18.



macie rację, postanowiłam że już koniec z jakimkolwiek kontaktem z mojej strony. będę miała słabszy dzień- wyłączam telefon, pisze tu. ode mnie już nie zobaczy ani jednego smsa. najgorsze jest to że nie doczekałam się normalnych wyjaśnień, tylko jakieś zlepki zdań które nie mają zupełnie składu. kochał mnie wcześniej na pewno, a teraz jak jest to nie wiem, pewnie się nie dowiem. jego mama powtarzała mi ciągle że jestem jego miłością.. wiem że ona już nic nie poradzi, ale cieszę się że jest taką fantastyczną panią. na prawdę zawsze mogłam na nią liczyć, zawsze chętnie mi pomagała, ze wszystkim mogłam się do niej zwrócić. i co ważne, nie obwinia mnie że skrzywdziłam jej synka czy coś bo dobrze widziała jak było. ciesze sie że mimo wszystko mam z jego rodzicami kontakt jakiś. cóż, mija drugi tydzien odkąd się to zaczeło psuć. ta przerwa najpierw, potem te teksty. pomału jakoś muszę wyjść na prostą. damy rade dziewczyny.

najbardziej się boje że nie będę umiała już komuś zaufac, uwierzyć w słowa, w miłość i w ogóle, bo przecież On mnie zostawił w sumie z dnia na dzien, to czemu ktoś inny mółgby tego nie zrobić.. albo że ułoże sobie życie z kimś i nagle On stanie na mojej drodze. i wywróci mi życie nagle do góry nogami, jak nagle mnie zostawił..

nie wyobrażam sobie też żeby ktoś inny mnie dotykał, całował, czy kochał się ze mną.. On był moim pierwszym partnerem, bardzo dużo i długo zajęlo mi otworzenie się przed Nim.. chciałam żeby był jedynym już na zawsze, a teraz? heh.
__________________
carpe diem


Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 23:23   #1074
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
czytając posty z tego wątku stwierdzam ze eksowie dsiela sie na dwie grupy - tych co miszaja w glowach po rozstaniu i tych którzy znikają. wewnatrz tych grup postępuja dokładnie tak samo - mieszający pisza dzwonia, obiecują, robia nadzieje, wciskaja bajki z których nic konkretnego nie wynika, a znikajacy nie maja nawet odwagi spojrzec w oczy, imprezuja i szybko znajduja pocieszycielki. - sorry ale to już moje skrzywienie zawodowe
Zdecydowanie mój zalicza się do tej drugiej grupy. Tchórz nawet nie miał odwagi zerwać, ale żeby mi mówić "cześć" i śmiać mi się w twarz to ma odwagę... -.- Pociesza mnie fakt, że ta jego teraźniejsza dziewczyna nie ma z nim lekko i wcześniej czy później czeka ją to samo. No chyba, że się zmienił - w co nie uwierzę.
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-08, 23:45   #1075
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
tydzień to jeszcze bardzo mało niestety. ale nie martw się tym, przyjdzie taki dzień że będziesz na to gotowa. na wszystko musi przyjśc czas, teraz masz czas na to żeby to wszystko sobie w głowie układać
Dzięki
Tak sobie myślę, że chyba dobrze że tak się stało.
Już od dawna coś było nie tak. Dawno zaczęliśmy się rozmijać i w końcu to musiało wybuchnąć. Tyle rzeczy mi przeszkadzało, ale jakoś starałam się na zwracać na to uwagi. Idealizowałam to, co było.
I z wierzchu wszystko wydawało się ok. Ale głęboko w środku rosły problemy, których nie rozwiązywaliśmy. Staraliśmy się ich nawet nie widzieć.
Co jakiś czas mieliśmy małe kryzysy. I za każdym razem wracaliśmy do siebie z nadzieją, że wszystko się ułoży, bo przecież nie możemy bez siebie żyć. I wracaliśmy, niby było fajnie, ale po jakimś czasie okazywało się, że wcale nie rozwiązaliśmy problemów, tylko je załataliśmy.
Tak byłoby też tym razem. Po prostu przedłużylibyśmy agonię naszego związku i zmarnowali kolejne pół roku, rok, a może i dłużej...
To nie mogło się udać. A ja byłam za słaba, żeby zrobić ten drastyczny krok, bałam się zostać sama. Więc on to zrobił, za co w sumie jestem mu wdzięczna. Mogę teraz robić wszystko, zrealizować wszystkie plany i marzenia na które wcześniej sobie nie pozwalałam.
Tak się bałam żyć bez niego... Nadal się boję. Ale w tej chwili nie mam innego wyjścia.
Tak jest chyba lepiej dla mnie.

Tak to sobie właśnie tłumaczę. Chociaż samej ciężko mi w to uwierzyć...
Tak mi go brak...

---------- Dopisano o 23:45 ---------- Poprzedni post napisano o 23:41 ----------

Wciąż mam nadzieję, że jednak się zejdziemy. Może za pół roku, może za rok... Wcześniej na pewno nie, bo musimy oboje to przemyśleć. Ja nie zaakceptowałabym już nigdy więcej związku, który wyglądałby jak nasz przez ostatnie miesiące. Musiałoby się naprawdę dużo zmienić, żebyśmy mogli spróbować jeszcze raz.
I w taki właśnie sposób się ze mną rozstał, z nadzieją, że uda nam się znów być razem.
Ja cały czas mam tą nadzieję...
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 00:23   #1076
201803080934
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 778
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
Nie mam facebooka, ale weszłam z ciekawości z profilu koleżanki, żeby zobaczyć jego... Jak zobaczyłam status 'wolny' to aż mi łzy napłynęły do oczu. :/
ja przepłakałam dwa dni jak zobaczyłam status `w związku`, przy czym nie ja byłam tą, z którą w związku jest
201803080934 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 00:29   #1077
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Grin Pokaż wiadomość
ja przepłakałam dwa dni jak zobaczyłam status `w związku`, przy czym nie ja byłam tą, z którą w związku jest
Musiałaś czuć się jeszcze gorzej...
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 09:04   #1078
sylllvia89
Wtajemniczenie
 
Avatar sylllvia89
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: odległa kraina
Wiadomości: 2 892
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

czy nie kazdy zasluguje na druga szanse?
;( jak mam sie o niego starac czy sobie darowaC?
sama z nim zerwalam a teraz zaluje
czy nie jest za pozno
__________________
chudnę


POMÓŻ http://☠☠☠☠☠☠☠☠.pl/?ref=7683eef
sylllvia89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 09:13   #1079
Nuestro_dulce_amor
Raczkowanie
 
Avatar Nuestro_dulce_amor
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 194
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Witam was bardzo serdecznie dziewczynki
Dlugo nie pisalam a jest co opowiadac
jesli komus bedzie sie chcialo to czytac to bedzie mi milo

A wiec Moj Ex nie odzywal sie dlugi czas. W tym czasie zdazylam namowic kilku kolegow z drugiego konca Polski zeby przyjechali na wakacje nad morze Maja byc i juz sie ciesze bo bedzie super

W tym samym czasie zaczal krecic do mnie chlopak, z ktorym juz kiedys bajerowalam ale oboje bylismy dzieciakami i nic by z tego nie wyszlo.. Tak czy inaczej spotkalismy sie ze dwa razy. Na pierwszym spotkaniu gadka o wszystkim i o niczym jak to bywa A na drugim bylo taaak strasznie zimno ze jak sobie przypomne to mnie dreszcz przeszywa. I on mnie przytulil a potem pocalowa i znowu przytulil.. Milo bylo ;p
Od tamtej pory ciagle mi pisze ze mnie stacic nie chce i ze mu zalezy na mnie. No fakt faktem mi tez nie jest obojetny ale jestem ostrozna jakos... Chyba nic dziwnego co??

Co do mojego Ex... Nie odzywal sie- to prawda. Ale przedwczoraj musial sie odezwac ;/ A caly dzien juz o nim nie myslalam i bylo tak dobrze..
Napisal mi sms: Siema co slychac? Odpisalam mu ze jakos leci i z grzecznosci spytalam co u niego (bo nie wiele mnie to interesowalo:p)
Napisal ze prawko zdal w koncu itd, wiec rzucilam krotkie: gratuluje. A on dzieki i spytal czy kogos mam. Powiedzialam ze nie szukam, a on odpisal ze on tak samo. Potem spytal: Moze przyjde jutro zapalic, pogadac. No ja pier... Myslalam ze mi serce z piersi wyskoczy. No i mial przyjsc wczoraj ale napisal ze ma lekkiego kaca i nie przyjdzie. Norma u niego. I wczoraj jeszcze na gg pisal do mnie.. ja nie wiem co o tym myslec.. Albo faktycznie chce sie przyjaznic, albo nie pojawil sie wokol niego ten wianuszek dziewczyn ktorego po rozstaniu oczekiwal, albo chce wspominkowego seksu.. Eh metlik w glowie mam. Ale sie rozpisalam
__________________
Zaczynam nowe życie... Ciebie w nim nie będzie- To tylko i wyłącznie Twój wybór był...

Zaczynam dbać o siebie. TYLKO O SIEBIE
Nuestro_dulce_amor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-09, 10:45   #1080
alka132
Zadomowienie
 
Avatar alka132
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pń
Wiadomości: 1 678
GG do alka132
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Nuestro_dulce_amor Pokaż wiadomość
Witam was bardzo serdecznie dziewczynki
Dlugo nie pisalam a jest co opowiadac
jesli komus bedzie sie chcialo to czytac to bedzie mi milo

A wiec Moj Ex nie odzywal sie dlugi czas. W tym czasie zdazylam namowic kilku kolegow z drugiego konca Polski zeby przyjechali na wakacje nad morze Maja byc i juz sie ciesze bo bedzie super

W tym samym czasie zaczal krecic do mnie chlopak, z ktorym juz kiedys bajerowalam ale oboje bylismy dzieciakami i nic by z tego nie wyszlo.. Tak czy inaczej spotkalismy sie ze dwa razy. Na pierwszym spotkaniu gadka o wszystkim i o niczym jak to bywa A na drugim bylo taaak strasznie zimno ze jak sobie przypomne to mnie dreszcz przeszywa. I on mnie przytulil a potem pocalowa i znowu przytulil.. Milo bylo ;p
Od tamtej pory ciagle mi pisze ze mnie stacic nie chce i ze mu zalezy na mnie. No fakt faktem mi tez nie jest obojetny ale jestem ostrozna jakos... Chyba nic dziwnego co??

Co do mojego Ex... Nie odzywal sie- to prawda. Ale przedwczoraj musial sie odezwac ;/ A caly dzien juz o nim nie myslalam i bylo tak dobrze..
Napisal mi sms: Siema co slychac? Odpisalam mu ze jakos leci i z grzecznosci spytalam co u niego (bo nie wiele mnie to interesowalo:p)
Napisal ze prawko zdal w koncu itd, wiec rzucilam krotkie: gratuluje. A on dzieki i spytal czy kogos mam. Powiedzialam ze nie szukam, a on odpisal ze on tak samo. Potem spytal: Moze przyjde jutro zapalic, pogadac. No ja pier... Myslalam ze mi serce z piersi wyskoczy. No i mial przyjsc wczoraj ale napisal ze ma lekkiego kaca i nie przyjdzie. Norma u niego. I wczoraj jeszcze na gg pisal do mnie.. ja nie wiem co o tym myslec.. Albo faktycznie chce sie przyjaznic, albo nie pojawil sie wokol niego ten wianuszek dziewczyn ktorego po rozstaniu oczekiwal, albo chce wspominkowego seksu.. Eh metlik w glowie mam. Ale sie rozpisalam
olać, jakby chłopak kochał i chciał wrócić na poważnie to by poruszył niebo i ziemię, żeby Cię o tym poinformować.. taka jest niestety smutna prawda a takie głupie gadanie czy z kimś jesteś, może wpadnę, bla bla bla to tylko grozi zaistnieniem 'patologicznej' sytuacji :P
napisz smsa, że nie masz ochoty się z nim widzieć, bierz się za nowego i ciesz się życiem

---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:42 ----------

Cytat:
Napisane przez sylllvia89 Pokaż wiadomość
czy nie kazdy zasluguje na druga szanse?
;( jak mam sie o niego starac czy sobie darowaC?
sama z nim zerwalam a teraz zaluje
czy nie jest za pozno
a jak długo byliście razem i ile minęło od rozstania? no i przede wszystkim - co wywinęłaś? pamiętaj, że nie możesz mu zrobić tego drugi raz bo to NIE JEST fajne.
alka132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.