Visanne = walka z endometriozą - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-05-07, 11:24   #271
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez endi26 Pokaż wiadomość
Witam! Moje skutki uboczne mieszczą się mędzy bólami żołądka, biegunką, nudnościami i plamieniami. Az boje się drugie opakowanie brać. Biorę osłone na żołądek bo się wystraszyłam.
Kiedyś brałam przez 3 m-ce Dipertyhyline i nawet obkurczyła endo przed operacją, potem mi ją usuneli i przez 9 m-cy antykoncepcję brałam, następnie przez 1,5 roku starania i nawet był spokój od niej, no i teraz nie duża zmiana się pojawiła, w sumie nie di zmierzenia bo jest na płasko umiejscowiona. Kiedyś na forum przeczytałam wiadomośc kobiety po 50-tce, że dla niej "życie rozpoczeło się po menopauzie..."
też czytałam podobne opinie. Nawet zaprzyjaźniłam się z jedną kobietą po 45 roku życia, która jest po usunięciu obu jajników. Mówi to samo, że dla niej życie zaczęło się po menopauzie. Jednakże my-młode kobiety - nie możemy obejść się bez jajników. Dlatego najgorszym dla mnie scenariuszem byłoby wyniszczenie jajników przez torbiele i widmo ich usunięcia gdzieś już pisałam (może tu, a może na temacie o endo), że znam osobę, która ma trzydzieści parę lat i usunięte jajniki. Skutki uboczne są koszmarne i żadne leki nie pomagają na to, co z nią teraz się dzieje. Koszmar. Dlatego gorąco liczę, że i mi i Wam visanne choć trochę pomoże i uciszy chorobę.

Dziewczyny, czy to prawda, że visanne można brać max pół roku? Nie pamiętam skąd u mnie ta info, czy gdzieś wyczytałam, czy usłyszałam... zapomniałam zapytać mojego gina podczas ostatniej wizyty. Co wiecie na ten temat ?
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 15:14   #272
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

kilianna ja czytałam że Visanne można brać nawet 1,5 roku także spokojnie, a to ze wzg na to że w przeciwieństwie do analogów typu zoladex czy danazol nie powodują tylu skutków ubocznych. Na innych forach wypowiadały się osoby którym lekarze wypisali Visanne na 15 miesięcy. Ja sama czytałam kilka artykułów że ten lek może być stosowany przez długi okres czasu.

A ja dziś dostałam pierwszy okres od czasu odstawienia Visanne które przyjmowałam pół roku, 3-go dnia cyklu muszę wykonać badania hormonów i zaczynam starania o dziecko. Na początku dwa miesiące na naturalnym cyklu, a potem na wspomaganym. Zobaczymy co z tego wyjdzie, mam nadzieję że dziecko ;-)
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 17:13   #273
lauretta1979
Raczkowanie
 
Avatar lauretta1979
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Czytałałam że do 15 mies.dlatego że uczeni przeprowadzali badania właśnie przez okres nie dłuższy niż 15 mies.
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ?
lauretta1979 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 17:18   #274
endi26
Raczkowanie
 
Avatar endi26
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 42
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez ania5134 Pokaż wiadomość
kilianna ja czytałam że Visanne można brać nawet 1,5 roku także spokojnie, a to ze wzg na to że w przeciwieństwie do analogów typu zoladex czy danazol nie powodują tylu skutków ubocznych. Na innych forach wypowiadały się osoby którym lekarze wypisali Visanne na 15 miesięcy. Ja sama czytałam kilka artykułów że ten lek może być stosowany przez długi okres czasu.

A ja dziś dostałam pierwszy okres od czasu odstawienia Visanne które przyjmowałam pół roku, 3-go dnia cyklu muszę wykonać badania hormonów i zaczynam starania o dziecko. Na początku dwa miesiące na naturalnym cyklu, a potem na wspomaganym. Zobaczymy co z tego wyjdzie, mam nadzieję że dziecko ;-)
Mam pytanie! Jesteś już po kuracji, więc masz wiedze. Czy miałaś plamienia jak zaczęłaś przyjmować visanne? Wiem, że dziewczyny tu piszą że miały plamienia, ale ja juz 19 dzień jak zażywam te tabletki i po okresie nie opuściły mnie plamienia nawet na 1 dzień! Mam już ich dosyć! Utrudnia to normalne funkcjonowanie!!!
I po ilu dniach dostałaś miesiączkę? I co ile opakowań miałaś kontrlne wizyty. Bo ja zamierzam brać tylko 4 m-ce i co dwa chodzić na kontrolę. Na koniec życzę powodzenia w staraniach!!!! Trzymam mocno kciuki!
endi26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 18:18   #275
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

endi26 jak zaczęłam przyjmować Visanne to przy pierwszym opakowaniu miałam bardzo długo plamienia na pewno ze dwa tygodnie albo nawet trochę dłużej-już tak dokładnie nie pamiętam ale pamiętam że już na tyle długo że chciałąm się skonsultować z lekarzem, natomiast później ustąpiły i pojawiały się mniej więcej w okresie kiedy powinna wystąpić normalnie miesiączka i wtedy trwały ze 3 dni. Przy pierwszym opakowaniu plamienia mogą utrzymywać się długo. Podobnie też miały niektóe dziewczyny na forum, także musisz uzbroić się w cierpliwość. Lekarz kazał przyjść na kontrolę w połowie leczenia czyli po 3 miesiącach a kolejna wizyta za kolejne 3 miechy czyli teraz w 10 d.c. Sama jestem ciekawa co tam usg pokaże.
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 18:35   #276
endi26
Raczkowanie
 
Avatar endi26
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 42
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez ania5134 Pokaż wiadomość
endi26 jak zaczęłam przyjmować Visanne to przy pierwszym opakowaniu miałam bardzo długo plamienia na pewno ze dwa tygodnie albo nawet trochę dłużej-już tak dokładnie nie pamiętam ale pamiętam że już na tyle długo że chciałąm się skonsultować z lekarzem, natomiast później ustąpiły i pojawiały się mniej więcej w okresie kiedy powinna wystąpić normalnie miesiączka i wtedy trwały ze 3 dni. Przy pierwszym opakowaniu plamienia mogą utrzymywać się długo. Podobnie też miały niektóe dziewczyny na forum, także musisz uzbroić się w cierpliwość. Lekarz kazał przyjść na kontrolę w połowie leczenia czyli po 3 miesiącach a kolejna wizyta za kolejne 3 miechy czyli teraz w 10 d.c. Sama jestem ciekawa co tam usg pokaże.
Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź! Tak jak piszesz miałam we wtorek już skonsultować się, czy warto drugie opakowanie zaczynać. Plamienia trwają już 2 tyg, może faktycznie miną.
Byłam na innym wątku dzisiaj o visanne i tam dziewczyna pisała, że po kuracji (6 m-cy) odnowiły jej się torbiele po 2 m-cach przerwy. Może zależy to od organizmu, ale zawsze jest to ryzyko że tak może się stać zanim zajdziemy w ciążę.
endi26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 23:29   #277
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

ja jestem w połowie pierwszego pudełka i jak pisalam wyzej dostałam okres. trwal on tylko 3 dni ale za to plamienia po nim trwają już tydzień
__________________
LadyCurly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 09:09   #278
giselka 86
Przyczajenie
 
Avatar giselka 86
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

witam!!
jestem w połowie drugiego opakowania i od dwóch tygodni mam jeden dosc brzydki problem skutku ubocznego mam srasznie duzo syfków na plecach , dekolcie i brzuchu.
jest tego naprawde wiele nie moge wyjsc na basen bo to jes okropne.
moze miła któras tez cos takiego i ma na to jakis sposób??
biore calcium jelfa ale nie widac poprawy.
pozdrawiam
giselka 86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 10:34   #279
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez LadyCurly Pokaż wiadomość
ja jestem w połowie pierwszego pudełka i jak pisalam wyzej dostałam okres. trwal on tylko 3 dni ale za to plamienia po nim trwają już tydzień
malam podobnie. Teraz plamenia trwaja max 2-3 dni, jestem w trakcie 4 op.

Cytat:
Napisane przez ania5134 Pokaż wiadomość
kilianna ja czytałam że Visanne można brać nawet 1,5 roku także spokojnie, a to ze wzg na to że w przeciwieństwie do analogów typu zoladex czy danazol nie powodują tylu skutków ubocznych. Na innych forach wypowiadały się osoby którym lekarze wypisali Visanne na 15 miesięcy. Ja sama czytałam kilka artykułów że ten lek może być stosowany przez długi okres czasu.

A ja dziś dostałam pierwszy okres od czasu odstawienia Visanne które przyjmowałam pół roku, 3-go dnia cyklu muszę wykonać badania hormonów i zaczynam starania o dziecko. Na początku dwa miesiące na naturalnym cyklu, a potem na wspomaganym. Zobaczymy co z tego wyjdzie, mam nadzieję że dziecko ;-)
dzięk za odp. Ulżyło mi, cieszę się, że można ten lek tak długo brać. Wiem,że danazolu nie można za dlugo zażywać i zoladexu też. Balam sie,ze dotyczy to równiez visanne.
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 14:15   #280
nadia09
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cześć Dziewczyny! Wczoraj dostała drugi okres po odstawieniu visanne. To był koszmar, Tak to chyba jeszcze nigdy nie było. Makabryczny ból, makabryczny!!! Wzięłam 2 ketonale (nigdy wcześniej tego nie brałam wystarczył Ibuprom max, albo solpadeina-wczoraj to nie pomogło). Do tego wymioty, straszna biegunka i psycha mi całkiem już siadła. Jeśli nie uda mi się zajść w ciążę (mam na to 2 cykle) to chyba oszaleje przy takim okresie, najchętniej bym wszystko wycięła. Taki ból plus całokształt-maaasaaakraaa! Pozdrowionka cieplutkie!
nadia09 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 14:52   #281
Niewidzialna74
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 54
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witaj,miałam dokładnie to samo w połowie drugiego opakowania.Teraz jestem w połowie trzeciego i wszystko się uspokoiło,przestałam drapać i grzebać przy pleckach.Mycie kilka razy dziennie delikatnym mydełkiem i najzwyklejszy amol zdziałały cuda,tylko nie dotykaj nawet jak ładnie zaschnie i dwa razy w tygodniu delikatny peeling,czasem tribiotic.Pozdrawiam.

---------- Dopisano o 14:52 ---------- Poprzedni post napisano o 14:51 ----------

To było do Giselki
Niewidzialna74 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 17:04   #282
lauretta1979
Raczkowanie
 
Avatar lauretta1979
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez nadia09 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny! Wczoraj dostała drugi okres po odstawieniu visanne. To był koszmar, Tak to chyba jeszcze nigdy nie było. Makabryczny ból, makabryczny!!! Wzięłam 2 ketonale (nigdy wcześniej tego nie brałam wystarczył Ibuprom max, albo solpadeina-wczoraj to nie pomogło). Do tego wymioty, straszna biegunka i psycha mi całkiem już siadła. Jeśli nie uda mi się zajść w ciążę (mam na to 2 cykle) to chyba oszaleje przy takim okresie, najchętniej bym wszystko wycięła. Taki ból plus całokształt-maaasaaakraaa! Pozdrowionka cieplutkie!
O cholipcia aż ciary przeszły!!
"Makabryczny ból" to raczej nie taki przy którym się bierze "aż" 2 ketanole...i siada przy kompie aby opisać to wszystkowspółczuję Ci ale nie panijkuj bo włosy sie na głowie jeżą czytając co piszesz.Wymiotowałaś pewnie po ketanolach i biegunka pewnie tez od tego,widocznie nie dla Ciebie te tabletki i dlatego organizm tak zareagował.Albo to tylko zatrucie pokarmowe.ObySpokojnie nie panikuj,dziś jest juz ok i niech tak zostanie
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ?

Edytowane przez lauretta1979
Czas edycji: 2011-05-09 o 17:05
lauretta1979 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 20:26   #283
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez nadia09 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny! Wczoraj dostała drugi okres po odstawieniu visanne. To był koszmar, Tak to chyba jeszcze nigdy nie było. Makabryczny ból, makabryczny!!! Wzięłam 2 ketonale (nigdy wcześniej tego nie brałam wystarczył Ibuprom max, albo solpadeina-wczoraj to nie pomogło). Do tego wymioty, straszna biegunka i psycha mi całkiem już siadła. Jeśli nie uda mi się zajść w ciążę (mam na to 2 cykle) to chyba oszaleje przy takim okresie, najchętniej bym wszystko wycięła. Taki ból plus całokształt-maaasaaakraaa! Pozdrowionka cieplutkie!
U mnie okres po odstawieniu Visanne nie był tak makabryczny jak u Ciebie, fakt brzuch bolał ale wystarczył jeden apap a wcześniej minimum cztery no i zauważyłam że krwawienie jest trochę mniejsze niż to było wcześniej przed laparoskopią. Jestem w 3 dniu cyklu i krwawienie jest już takie minimalne, a wcześniej mój okres trwał 8 dni.
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-10, 00:50   #284
Annie_L
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Hej Dziewczyny!
gdzieś tam pewnie odgrzebiecie mój post i całą moją skomplikowaną historię, ale że potrzebuję od Was małej porady, oto kilka faktów:
-bóle brzucha>odesłanie wieczorem z pogotowia z antybiotykiem na drogi moczowe>diagnozaperacja na ciążę pozamaciczną>czekanie na operację ponad 12 h>podczas operacj: niespodzianka= rozlegle rozlany wyrostek + ciąża prawdziwa> walka o podtrzymanie ciąży (luteina, zakaz ginekologów płukania otrzewnej przez chirurgów)" żeby nie poruszyć">3 tygodnie potem, poronienie> I okres po zabiegu bardzo obfity, skrzepy etc.>ból po i pojawienie się torbieli> torbiele znikły po czopkach, pozostała jedna zmina> 2 kolejne okresy to samo: nie bolało nic podczas, tylko rwąco-ciagnący ból brzucha+jajników po>po każdym okresie: zapalenie przydatków (szpital, kroplówki, czopki etc.)> kolejne torbiele i nieznikająca zmiana> diagnoza: podejrzenie endometriozy> VISanne przepisane na 2 miesiące (zero skutków ubocznych, długie nieregularne plamienia, miesiączki brak)> zmiana ciągle nie znika>decyzja: laparoskopia>po zabiegu: zrosty usunięte, werdykt: to był duży stary ropień jajowodu (pozostałość po tym feralnym wyrostku )i stwierdzenie braku endometriozy!> czuje sie super, wyniki wreszcie w normie (CRP i Ca 125)> I okres po zabiegu= najpierw parzący ból, potem mocno rozdzierająco klujący w miejscu wycinania jajowodu z ropniem, bardzo punktowy> wynik histopatologii: endometriosis oviducti...
Zgłupiałam: dobrej renomy lekarz operujący mówi jasno i kilkukrotnie "endometriozy nie ma" , a wynik coś sugeruje i ten dziwny klujący punktowy ból...
Macie jakieś pomysły co o tym myśleć?Czy możliwe jest żeby endometriozy podczas operacji nie zauważyć?Dzięki za sygnał!Pozdrawiam!
Annie_L jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-10, 15:06   #285
nadia09
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Hejka! Nie pisałam o tym,żeby kogokolwiek przestraszyć .Czytając to forum widać,że każda z nas trochę inaczej przechodzi endo i jeszcze inaczej każdy organizm reaguje na visannne. To był drugi okres po odstawieniu visanne(pierwszy dało się przyżyć na zwkłych przeciwbólowych). Raczej bym nie przypisała ketonalowi biegunki-bo miałam ją zawsze przy okresie i czasami też mdłości, chyba z 2 razy wymiotowałam ale nigdy wcześniej nie brałam ketonalu. Wystarczył ibuprom max lub coś podobnego i po około godzinie przechodziło. Teraz było inaczej. Ketonal wzięłam o godz 11-już miałam biegunkę i wymioty. Gdy lek zadziałał (około godziny) przeszło i jedno i drugie. Po południu zaczęło się od nowa, nie mogłam już wytrzymać więc o 19 znów wzięłam ketonal. Około 20.30 biegunka i wymioty ustąpiły. A na domiar szczęścia rozbolało mnie gardło i dziwne, że te przeciwbólowe nie zadziałały na ból gardła. Może zaczynało się już przeziębienie i dlatego miałam taki bolesny okres. A dziś trzeci dzień i już okresu nie mam, pewnie miną z dwa dni bezkrwawe i znów się pojawi, bo czasem tak miałam. Gin mi powiedział, że taki "przerywany" okres może wskazywać na endo. Ja miałam zawsze bardzo skąpe miesiączki, 3,4 dni to max. Lubię sobie tu z Wami popisać, bo wiem że macie podobne przeżycia i że to rozumiecie. Buziaki dla Wasi samych dobrych wyników w walce z endo!!!
nadia09 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-10, 19:31   #286
endi26
Raczkowanie
 
Avatar endi26
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 42
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Annie_L Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny!
gdzieś tam pewnie odgrzebiecie mój post i całą moją skomplikowaną historię, ale że potrzebuję od Was małej porady, oto kilka faktów:
-bóle brzucha>odesłanie wieczorem z pogotowia z antybiotykiem na drogi moczowe>diagnozaperacja na ciążę pozamaciczną>czekanie na operację ponad 12 h>podczas operacj: niespodzianka= rozlegle rozlany wyrostek + ciąża prawdziwa> walka o podtrzymanie ciąży (luteina, zakaz ginekologów płukania otrzewnej przez chirurgów)" żeby nie poruszyć">3 tygodnie potem, poronienie> I okres po zabiegu bardzo obfity, skrzepy etc.>ból po i pojawienie się torbieli> torbiele znikły po czopkach, pozostała jedna zmina> 2 kolejne okresy to samo: nie bolało nic podczas, tylko rwąco-ciagnący ból brzucha+jajników po>po każdym okresie: zapalenie przydatków (szpital, kroplówki, czopki etc.)> kolejne torbiele i nieznikająca zmiana> diagnoza: podejrzenie endometriozy> VISanne przepisane na 2 miesiące (zero skutków ubocznych, długie nieregularne plamienia, miesiączki brak)> zmiana ciągle nie znika>decyzja: laparoskopia>po zabiegu: zrosty usunięte, werdykt: to był duży stary ropień jajowodu (pozostałość po tym feralnym wyrostku )i stwierdzenie braku endometriozy!> czuje sie super, wyniki wreszcie w normie (CRP i Ca 125)> I okres po zabiegu= najpierw parzący ból, potem mocno rozdzierająco klujący w miejscu wycinania jajowodu z ropniem, bardzo punktowy> wynik histopatologii: endometriosis oviducti...
Zgłupiałam: dobrej renomy lekarz operujący mówi jasno i kilkukrotnie "endometriozy nie ma" , a wynik coś sugeruje i ten dziwny klujący punktowy ból...
Macie jakieś pomysły co o tym myśleć?Czy możliwe jest żeby endometriozy podczas operacji nie zauważyć?Dzięki za sygnał!Pozdrawiam!
Bardzo Ci współczuje tylu nieprzyjemnych przeżyć! Moim zdaniem to skonsultuj się dodatkowo z innym lekarzem. Podczas operacji raczej by lekarz zauważył, no chyba zeby endo była w jajowodzie. Z drugiej strony wyniki jak piszesz są w normie. Trudno coś doradzać.... Może ten ból podczas okresu jest taki że musi się to pogoić. Ale od gdybania to nic się nie dowiesz!
endi26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-11, 00:07   #287
czarnulka1313
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam wszystkie Panie To może teraz ja opowiem swoją historię Endometrioze usunieto mi prawie 3 lata temu (9cm ostry stan zaplany, trudno widoczny jajnik i Ca125- 205!!) ale udało się wszystko było ok. Zaczełąm brać lekarstwo w fazie testów (cały program trwał 9 miesięcy) endo znikneła. niestety to nie koniec pojawiła się znów, urosła duża i bardzo szybko, dostałam visanne kończe 6 opokawanie endo się zmniejszyła więc jest świetnie, w zasadzie nie odczuwam skutków ubocznych, prócz opuchniętych nóg. Przez 5 miesięcy nie miałam miesiączki, a teraz mimo brania leku dostałam, mój lekarz jest nie dostepny i nie bardzo wiem co robic czy któraś z was tak miała?
czarnulka1313 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-11, 22:32   #288
madlen85
Przyczajenie
 
Avatar madlen85
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 27
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Moje drogie koleżanki, byłam dziś u lekarza i odstawił mi Visanne. Tak jak Wam wcześniej pisałam średnio się po nim czuję, a opuchnięcia nóg są nie do zniesienia, przynajmniej dla mnie. Nie wspomnę o mojej wadze:/ Pan doktor stwierdził, że 4,5 miesiąca brania leku wystarczy... Całe szczęście! U mnie endo zamieszkało na jelitach, ale zmiany są na tyle małe,że na usg nic nie widać:/ Można tylko wierzyć, że lek trochę pomógł Teraz biorę się za siebie: ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia! Życzcie mi powodzenia bo jest co zrzucać:/

Słuchajcie zostało mi jedno, nienapoczęte opakowanie Visanne. Jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana, to chętnie odsprzedam. Kupiłam je za około 200 zł, ale mogę sprzedać gdzieś za 150. Jestem z Warszawy. Jak coś to piszcie na priv.

Buziaki Magda
madlen85 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-12, 17:55   #289
szywia
Raczkowanie
 
Avatar szywia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam Was ponownie jestem już po kontroli u gina, pocieszające jest to że moja torbiel endometrialna zmniejszyła się po Visannie całe 3 cm po dwóch i pół opakowania...Niestety zmiana nadal jest bardzo duża i zajmuję mi cały jajnik, niestety jedyny który posiadam,w 2006 roku został mi usunięty cały lewy jajnik, a teraz i to samo czeka mój prawy.Mam dopiero 29 lat i perspektywa utraty kolejnego jajnika jest dla mnie straszna.Mój lekarz stwierdził że jeżeli chcę mieć jakieś szansę na uratowanie chociaż by fragmentu jajnika to muszę poddać się laparoskopii im szybciej tym większe szanse na odratowanie .Oczywiście szans na to nie dawał mi za dużych, ale kazał być dobrej myśli.Sama już nie wiem co mam robić.Jeżeli nie znajdą fragmentu zdrowego jajnika to czekają mnie hormony do 50, to jest coś strasznego, nie wyobrażam sobie tego.23 maja mam wyznaczoną datę przyjęcia na oddział, a 26 laparoskopia, kolejna już w moim wykonaniu.Pozdrawiam Was i życzę zdrówka i siły w walce z tym cholerstwem.
szywia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-12, 21:17   #290
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez szywia Pokaż wiadomość
Witam Was ponownie jestem już po kontroli u gina, pocieszające jest to że moja torbiel endometrialna zmniejszyła się po Visannie całe 3 cm po dwóch i pół opakowania...Niestety zmiana nadal jest bardzo duża i zajmuję mi cały jajnik, niestety jedyny który posiadam,w 2006 roku został mi usunięty cały lewy jajnik, a teraz i to samo czeka mój prawy.Mam dopiero 29 lat i perspektywa utraty kolejnego jajnika jest dla mnie straszna.Mój lekarz stwierdził że jeżeli chcę mieć jakieś szansę na uratowanie chociaż by fragmentu jajnika to muszę poddać się laparoskopii im szybciej tym większe szanse na odratowanie .Oczywiście szans na to nie dawał mi za dużych, ale kazał być dobrej myśli.Sama już nie wiem co mam robić.Jeżeli nie znajdą fragmentu zdrowego jajnika to czekają mnie hormony do 50, to jest coś strasznego, nie wyobrażam sobie tego.23 maja mam wyznaczoną datę przyjęcia na oddział, a 26 laparoskopia, kolejna już w moim wykonaniu.Pozdrawiam Was i życzę zdrówka i siły w walce z tym cholerstwem.
Kurcze no to współczuję, ale my baby mamy przesrane jednym słowem, żeby całe życie toczyło się wokół jajników i hormonów. Ja zazdrosczę dziewczynom które chodzą do gina raz do roku jedynie na cytologię.
To jak duża była ta Twoja torbiel? A lekarz nie może Ci przedłużyć kuracji skoro po dwóch miesiącach zmiana tak bardzo się zmniejszyła? Ale jeśli jedynym wyjściem na odratowanie jajnika jest laparoskopia to lepiej posłuchać lekarza, a masz już dzieci czy narazie może w planach?
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-12, 21:59   #291
Niewidzialna74
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 54
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez szywia Pokaż wiadomość
Witam Was ponownie jestem już po kontroli u gina, pocieszające jest to że moja torbiel endometrialna zmniejszyła się po Visannie całe 3 cm po dwóch i pół opakowania...Niestety zmiana nadal jest bardzo duża i zajmuję mi cały jajnik, niestety jedyny który posiadam,w 2006 roku został mi usunięty cały lewy jajnik, a teraz i to samo czeka mój prawy.Mam dopiero 29 lat i perspektywa utraty kolejnego jajnika jest dla mnie straszna.Mój lekarz stwierdził że jeżeli chcę mieć jakieś szansę na uratowanie chociaż by fragmentu jajnika to muszę poddać się laparoskopii im szybciej tym większe szanse na odratowanie .Oczywiście szans na to nie dawał mi za dużych, ale kazał być dobrej myśli.Sama już nie wiem co mam robić.Jeżeli nie znajdą fragmentu zdrowego jajnika to czekają mnie hormony do 50, to jest coś strasznego, nie wyobrażam sobie tego.23 maja mam wyznaczoną datę przyjęcia na oddział, a 26 laparoskopia, kolejna już w moim wykonaniu.Pozdrawiam Was i życzę zdrówka i siły w walce z tym cholerstwem.
Dziwne,że lekarz nie zaproponował Ci dalszego leczenia Visanne,przecież trzy centymetry w tak krótkim czasie to bardzo dużo.Może sceptycznie podchodzi do Visanne ale nie ukrywajmy,że z operacji lekarze mają najlepszą kasę.Może udaj się jeszcze do innego lekarza,być może po dalszym leczeniu Visanne torbiel zniknie ,skoro zmniejszył się tak dużo i tak szybko to znaczy że działa na Ciebie ten lek,dziwna jest decyzja lekarza.Lekarz który zdiagnozował u mnie torbiel chciał natychmiast dać mi skierowanie na operację,zmieniłam Go więc i poszłam do lekarza który uważa,że na operację zawsze przyjdzie czas,powalcz jeszcze,pozdrawiam serdecznie.

---------- Dopisano o 21:59 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ----------

Proszę,trzymajcie za mnie kciuki,jutro idę na usg,po prawie trzech miesiącach brania Visanne,czuję dziś jakieś rozpieranie w jajniku(żeby tylko nie urósł),jeżeli torbiel się zmniejszyła to będę bardzo szczęśliwa,jeżeli nie to nadal będę brała Visanne,szkoda tylko,że jest takie drogie,jutro wieczorem napiszę co się dzieje.
Niewidzialna74 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-12, 23:11   #292
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez szywia Pokaż wiadomość
Witam Was ponownie jestem już po kontroli u gina, pocieszające jest to że moja torbiel endometrialna zmniejszyła się po Visannie całe 3 cm po dwóch i pół opakowania...Niestety zmiana nadal jest bardzo duża i zajmuję mi cały jajnik, niestety jedyny który posiadam,w 2006 roku został mi usunięty cały lewy jajnik, a teraz i to samo czeka mój prawy.Mam dopiero 29 lat i perspektywa utraty kolejnego jajnika jest dla mnie straszna.Mój lekarz stwierdził że jeżeli chcę mieć jakieś szansę na uratowanie chociaż by fragmentu jajnika to muszę poddać się laparoskopii im szybciej tym większe szanse na odratowanie .Oczywiście szans na to nie dawał mi za dużych, ale kazał być dobrej myśli.Sama już nie wiem co mam robić.Jeżeli nie znajdą fragmentu zdrowego jajnika to czekają mnie hormony do 50, to jest coś strasznego, nie wyobrażam sobie tego.23 maja mam wyznaczoną datę przyjęcia na oddział, a 26 laparoskopia, kolejna już w moim wykonaniu.Pozdrawiam Was i życzę zdrówka i siły w walce z tym cholerstwem.
kochana, to bardzo Ci współczuję, ale ja bym poszła na konsultacje do innego lekarza. Jestes za młoda na HTZ !!! Może dalej visanne? Może coś innego? KOniecznie zdawaj nam relację co i jak.

Trzymam kciuki, by udało się uratować, choć trochę
Cytat:
Napisane przez Niewidzialna74 Pokaż wiadomość


---------- Dopisano o 21:59 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ----------

Proszę,trzymajcie za mnie kciuki,jutro idę na usg,po prawie trzech miesiącach brania Visanne,czuję dziś jakieś rozpieranie w jajniku(żeby tylko nie urósł),jeżeli torbiel się zmniejszyła to będę bardzo szczęśliwa,jeżeli nie to nadal będę brała Visanne,szkoda tylko,że jest takie drogie,jutro wieczorem napiszę co się dzieje.
trzymam kciuki, zdaj relację, co wyszło na USG
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-13, 16:09   #293
szywia
Raczkowanie
 
Avatar szywia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Kochane uwierzcie mi że od momentu kiedy dowiedziałam się co mnie czeka, nie przestałam walczyć o swój jajnik, 2 i pół opakowania brania Visanne,wizyty od lekarza do lekarza, nie opierałam się na opinii jednego lekarza, zmieniłam nawet swojego 10-letniego.Na ostatniej wizycie prosiłam o wyjaśnienie mi wszystkiego dokładnie, też myślałam że jeżeli torbiel zmniejszył się o całe 3 cm to będzie dobrze,ale moja zmiana jest wciąż duża.Myślę że podejście gina, było dosyć profesjonalne, przez ostatni czas miałam okazję poznać wielu lekarzy...a tylko ten zaproponował mi operację w terminie kiedy przyjeżdzają profesorowie z zaganicy i to własnie Oni mieli by przeprowadzić laparoskopię, twierdzi że jest to dla mnie niepowtarzalna szansa.A ja szczerzę powiedziawszy nie bardzo wiem co mam robić, wiem że im dłużej będę z tym zwlekała tym będzie gorzej.Laparoskopia w moim przypadku jest konieczna i to jest jedyna taka sama rzecz którą usłyszałam od każdego lekarza u którego byłam.Pozdrawiam i zdrówka życzę

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:00 ----------

Cytat:
Napisane przez ania5134 Pokaż wiadomość
Kurcze no to współczuję, ale my baby mamy przesrane jednym słowem, żeby całe życie toczyło się wokół jajników i hormonów. Ja zazdrosczę dziewczynom które chodzą do gina raz do roku jedynie na cytologię.
To jak duża była ta Twoja torbiel? A lekarz nie może Ci przedłużyć kuracji skoro po dwóch miesiącach zmiana tak bardzo się zmniejszyła? Ale jeśli jedynym wyjściem na odratowanie jajnika jest laparoskopia to lepiej posłuchać lekarza, a masz już dzieci czy narazie może w planach?
Witaj moja torbiel miała nie całe 10 cm, a teraz ma 6 cm 67mm, ogólnie mam zajęty cały jajnik, na usg wygląda to nie najlepiej.Tak ma 4 i pół letniego synka i cieszę się że go mam, mam dla kogo walczyć o swoje życie i zdrowie.Promyczek radości w moim życiu, tak malutki a tak ważny

---------- Dopisano o 16:09 ---------- Poprzedni post napisano o 16:05 ----------

Cytat:
Napisane przez Niewidzialna74 Pokaż wiadomość
Dziwne,że lekarz nie zaproponował Ci dalszego leczenia Visanne,przecież trzy centymetry w tak krótkim czasie to bardzo dużo.Może sceptycznie podchodzi do Visanne ale nie ukrywajmy,że z operacji lekarze mają najlepszą kasę.Może udaj się jeszcze do innego lekarza,być może po dalszym leczeniu Visanne torbiel zniknie ,skoro zmniejszył się tak dużo i tak szybko to znaczy że działa na Ciebie ten lek,dziwna jest decyzja lekarza.Lekarz który zdiagnozował u mnie torbiel chciał natychmiast dać mi skierowanie na operację,zmieniłam Go więc i poszłam do lekarza który uważa,że na operację zawsze przyjdzie czas,powalcz jeszcze,pozdrawiam serdecznie.

---------- Dopisano o 21:59 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ----------

Proszę,trzymajcie za mnie kciuki,jutro idę na usg,po prawie trzech miesiącach brania Visanne,czuję dziś jakieś rozpieranie w jajniku(żeby tylko nie urósł),jeżeli torbiel się zmniejszyła to będę bardzo szczęśliwa,jeżeli nie to nadal będę brała Visanne,szkoda tylko,że jest takie drogie,jutro wieczorem napiszę co się dzieje.
Powodzenia trzymam kciuki
szywia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-13, 18:44   #294
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

szywia No to walcz i powodzenia.No powiem szczerze że duża ta torbiel była, mój gin powiedział że torbiel 4 cm lepiej usunąć laparoskopowo a potem leczyć Visanne. Ja też się broniłam przed operacją, bo na samą myśl o szpitalu mam odruch wymiotny, ale zaufałam mu bo jest wspaniałym specjalistą w swej dziedzinie. Było trochę strachu ale teraz jestem szczęśliwa że podjęłąm tą decyzję nawet ze wzg na zdrowie gdyż nie musiałam brać hormonów żeby zasuszyć endo ale brała po to aby wyniszczyć do końca pozostałe małę ogniska po laparoskopii, a tak to musiałabym przedłużać kurację Visanne aby pierw zasuszać torbiel a potem leczyć ogniska. Dodam jeszcze że gdyby mój gin zobaczył że moja torbiel ma 10 cm to nawet nie chciałby gadać o hormonach tylko odrazu laparoskopia którą by mi sam przeprowadził. Także kochana po tym co piszesz to faktycznie laparoskopia jest najlepszym wyjściem, po co się truć hormonami, szkoda zdrowia i kasy.
A ja dziś odebrałam wyniki hormonów-są w piękniutkiej normie, więc lada dzień zabieram się do dzieła w staraniach o dzidzię.
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-13, 22:08   #295
Niewidzialna74
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 54
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witajcie,dziś byłam u lekarza po 3-miesięcznym leczeniu Visanne,moja torbiel z 5x4cm. zmniejszyła się na 33x25,jestem więc bardzo szczęśliwa,przede mną kolejne trzy opakowania,ja czuję się bardzo dobrze po Visanne i już nic mnie nie boli,miesiączkę miałam dwa razy po trzy dni i może dwa razy plamienia przez dwa dni przez cały okres leczenia,nigdy wcześniej nie brałam nawet pigułek anty a mimo to mój organizm bardzo dobrze toleruje lek i tego każdej z Was życzę.:kc iuki:
Niewidzialna74 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-14, 16:40   #296
anulaaaa_01
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witajcie kochane kobietki
Ja tez bralam visanne przez jakis czas,na szczescie juz nie potrzebuje
Kupilam cale opakownie,zaplacilam 210 zl,i z niego zuzylam 11 tabletek,zostalo mi 17,data waznosci marzec 2014,jesli ktoras potrzebuje kontaktujcie sie na priva lub na gg:2359711,moge odsprzedac za jakies 50 zl plus koszt wysylki
anulaaaa_01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-14, 23:40   #297
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Szywia, to cudownie, że masz synka ! Gratuluję, mimo endo udało Ci się, to nadzieja dla wszystkich chorych.

Faktycznie, z Twojego opisu wynika, że zrobiłaś wiele, by uratować jajnik. Piszesz, że jest cały zajęty przez torbiel, domyślam się więc, że jakoś ją otacza, tak? Bo mój jest tak przyklejony, że część zajmuje, a część jest wolna.

Koniecznie pisz, co u Ciebie, jak się czujesz, jak leczenie, powodzenia
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-16, 17:17   #298
szywia
Raczkowanie
 
Avatar szywia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
Szywia, to cudownie, że masz synka ! Gratuluję, mimo endo udało Ci się, to nadzieja dla wszystkich chorych.

Faktycznie, z Twojego opisu wynika, że zrobiłaś wiele, by uratować jajnik. Piszesz, że jest cały zajęty przez torbiel, domyślam się więc, że jakoś ją otacza, tak? Bo mój jest tak przyklejony, że część zajmuje, a część jest wolna.

Koniecznie pisz, co u Ciebie, jak się czujesz, jak leczenie, powodzenia
Witaj mój ponoć wg gin zamienił się po prostu w torbiel endometrialną gigantycznych rozmiarów, a dopiero podczas laparoskopii będzie wiadome czy gdzieś tam pod tym torbielem ukrywa się chociaż fragment mojego zdrowego jajnika.Staram się być dobrej myśli, ale czasami bywa to trudne.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
szywia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-17, 11:53   #299
misiasloneczko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: połunie Polski:)
Wiadomości: 17
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

cześć Dziewczyny.
moja historia jest bardzo długa więc nie będę jej opowiadać. opowiem tylko o visanne. tabletki zaczelam brac w grudniu 2010r. zaraz po laparoskopii. w szpitalu zalecili mi to lekarstwo zebym wziela 6 opakowań. po pierwszych dwoch opakowaniach czulam sie swietnie, nic mi nie dolegało w trakcie 3 opakowania zaczelam miec plamienia, najpierw troche krwi, potem brązowa wydzielina i trwało to jakieś pól miesiaca, dodam ze okresu w trakcie brania Visanne nie miałam. poszlam do mojej gin. i powiedziala ze te plamienia to normalne calkiem i mam sie nie martwic, przepisala mi Cyclo - 3 fort. i powiedziala ze jak bede miala te plamienia to mam zażyć to cyclo 3 fort. i faktycznie jak zazywalam to te plamienia ustąpiły
w trakcie 4 opakowania zaczelam miec okropne bóle głowy (nigdy nie mialam problemow z bólem glowy, zawsze sam mijał) czasem ból byl taki wielki ze nie moglam patrzec ;/ ale w trakcie 5 opakowania juz bylo OK
poszlam do gin i stwierdzila ze 5 opakowan wystarczy, ze nie musze juz brac tego 6 opakowania. tak wiec wzielam tylko 5 opakowan, zaraz po zakonczeniu za 4 dni dostalam okres, trwal 4 dni troche brzuch bolał. ta radosc to dlatego ze przedtem moj okres trwal 8 dni z okropnym bólem!!!
po okresie zaczelam miec bardzo suchą pochwę, i bolało podczas stosunku. poszlam do gin. przepisala mi Gynoflor tabl. dopochwowe aby odbudowac sluzówke bo powiedziała ze visanne wlasnie tak powoduje. biorę ten gynoflor i zobaczymy co to będzie
misiasloneczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-17, 15:11   #300
endi26
Raczkowanie
 
Avatar endi26
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 42
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez misiasloneczko Pokaż wiadomość
cześć Dziewczyny.
moja historia jest bardzo długa więc nie będę jej opowiadać. opowiem tylko o visanne. tabletki zaczelam brac w grudniu 2010r. zaraz po laparoskopii. w szpitalu zalecili mi to lekarstwo zebym wziela 6 opakowań. po pierwszych dwoch opakowaniach czulam sie swietnie, nic mi nie dolegało w trakcie 3 opakowania zaczelam miec plamienia, najpierw troche krwi, potem brązowa wydzielina i trwało to jakieś pól miesiaca, dodam ze okresu w trakcie brania Visanne nie miałam. poszlam do mojej gin. i powiedziala ze te plamienia to normalne calkiem i mam sie nie martwic, przepisala mi Cyclo - 3 fort. i powiedziala ze jak bede miala te plamienia to mam zażyć to cyclo 3 fort. i faktycznie jak zazywalam to te plamienia ustąpiły
w trakcie 4 opakowania zaczelam miec okropne bóle głowy (nigdy nie mialam problemow z bólem glowy, zawsze sam mijał) czasem ból byl taki wielki ze nie moglam patrzec ;/ ale w trakcie 5 opakowania juz bylo OK
poszlam do gin i stwierdzila ze 5 opakowan wystarczy, ze nie musze juz brac tego 6 opakowania. tak wiec wzielam tylko 5 opakowan, zaraz po zakonczeniu za 4 dni dostalam okres, trwal 4 dni troche brzuch bolał. ta radosc to dlatego ze przedtem moj okres trwal 8 dni z okropnym bólem!!!
po okresie zaczelam miec bardzo suchą pochwę, i bolało podczas stosunku. poszlam do gin. przepisala mi Gynoflor tabl. dopochwowe aby odbudowac sluzówke bo powiedziała ze visanne wlasnie tak powoduje. biorę ten gynoflor i zobaczymy co to będzie
To informuj nas jak po leczeniu zachowuje się twój organizm. A czy będziesz starać się o dziecko czy nie masz w planach teraz ciąży?
Ja jutro drugie opakowanie zaczynam i zaobserwowałam że plamienia się zmniejszyły, okresu nie miałam. Nudności ustapiły! Biegunka też.
endi26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-08-11 09:20:24


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.