|
|
#1831 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
a dlaczego szczura sie kapie? one nie myja sie same...? zawsze mi sie wydawalo ze gryzoniowate to tymi lapkami...
nie lubie szczurow odkad jestem we francji. za duzo ich na ulicach. |
|
|
|
#1832 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Troszku się posypałam. Znów tonę w bałaganie. Wczoraj przespałam całe popołudnie. I ogólnie same wątpliwości, bo znów mi się wydaje, że dokonuję samych złych wyborów!
Nie lubię tego stanu. |
|
|
|
#1833 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Ja sie zastanawiam co w ogole Patri robi, bo jej nie ma, a jak znam ja, czyli moge sie mylic, nei chce sie dzielic swoim klopotem. trzeba sie jakos ogarnac...na pocieszenei dodam, ze przez weekend przytylam 2kg... nie wiem co za magia. Dochodze do 54,5i znow w jeden dzien, czasem dwa, wracam do 56, 57... nie moge no :/ A jeszcze w poniedzialek bylam na dluugim spacerze w gorach. Czy ktos mi moze powiedziec, jak siebie pokochac? Bo aktualnie czuje wstret taki, ze w lustro nie moge spojrzec. Po raz zreszta kolejny. i dzis mam zajecia z moja szefowa....to bedzie straszne. naprawde. |
|
|
|
|
#1834 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Plan z wczoraj:
"zajmę się tym tylko przez chwilę" czyli otworzayć plik z mgr i liczyć na flow W zasadzie wszystko z wczoraj mogę przepisać na dzisiaj ![]() Usprawiedliwiam się tym, że choroba mnie dobija, ale napisanie maili to przecież nie taka trudna sprawa Na dziś:
---------- Dopisano o 08:23 ---------- Poprzedni post napisano o 08:19 ---------- Cytat:
![]() Ja od paru dni, ryczę z byle powodu i też nic nie robię... I czytam, że Wy, Dziewczyny też macie jakiś dołek Kurde, we wszystkich książkach piszą, że wypełnienie zaległego zadania powinno dać kopa do dalszych, ale ja, jak zdałam w czwartek ten egzamin zaległy, mam taki zjazd, że tylko w łóżku bym leżała...
__________________
ZaTrollowana 31 Troli
|
|
|
|
|
#1835 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć!
Wklejam fragment artykułu z Polityki, niezbyt może odkrywczy, ale warto sobie przypominać pewne mechanizmy naszego (nie)działania i sposoby radzenia sobie: Z metaanalizy 691 badań (czyli metody statystycznej, która pozwala uwzględnić wyniki bardzo wielu niezależnych badań, wykonanych w różnych warunkach, przez różne osoby, w wielu krajach) wynika, że cechami osobowości najsilniej związanymi ze stopniem skłonności do zwlekania są przede wszystkim sumienność i w nieco mniejszym stopniu impulsywność. Osoby sumienne odwlekają zadania w znacznie mniejszym stopniu, a impulsywne – w większym. Ponadto sama skłonność do odwlekania pracy wydaje się względnie stałą charakterystyką osoby, stabilną w czasie i utrzymującą się w różnych sytuacjach. Wiele jednak zależy także od charakterystyki samego zadania – w sposób oczywisty jesteśmy skłonni odraczać czynności, których nie lubimy, lecz także takie, które są skomplikowane i składają się z wielu części. Jak sobie zatem radzić z własną skłonnością do odwlekania? Wyniki badań naukowych są w tym przypadku zgodne z mądrością ludową: co z oczu, to z serca. Osobom, które jako ucieczki od zadań używają e-maila, komunikatorów internetowych lub gier, pomaga usunięcie skrótów z pulpitu komputera i ikonek z zasięgu wzroku. Jeśli czajnik i kawę, a zwłaszcza przekąski, ustawimy w drugim pokoju – rzadziej będziemy po nie sięgać. Pomaga także zrutynizowanie pewnych powtarzalnych części dużych zadań. Co więcej, nawet gdy zadanie składa się z wielu małych części, warto z góry ustrukturalizować je jako ciąg mniejszych celów do realizacji. Najbardziej zamiłowanym zwlekającym pomaga postawienie celów przez inne osoby, nie zaś przez nich samych – realizowanie poszczególnych zadań jako odrębnych kontraktów lub częste sprawdzanie nabytej wiedzy i umiejętności w formie testów. |
|
|
|
#1836 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 697
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
A wiecie, ze coś jest rzeczywiście? Bo ja zeszły tydzień, jeśli chodzi o pracę mogę uznać za kompletnie stracony
A już tak dobrze szło. My chyba jesteśmy jak ludzie uzależnieni - coś jedno nie pójdzie i się sypie wszystko Alkoholik też nawet raz się napić nie może, bo wróci do nałogu. Więc my nawet raz nie możemy nawalić, bo wydaje nam się, że już wszystko jest bez sensu Ale trzymajcie się dziewczyny i nie poddawajcieNa dziś: 1. Dokończyć wreszcie ten dział, ale na serio, inne działy już czekają, żeby oddać papiery ![]() 2. Zrobić spis, uaktualnić pendrive'a 3. Zjeść coś 4. Próbować się wcisnąć do lekarza na zastrzyk na jutro 5. Wykupić zastrzyk 6. Po południu do drugiej pracy: dziś paginacja i spis B2 7. Wieczorem nastawić pranie, poprasować z wczoraj 8. Depilacja 9. Jak starczy sił to pomalować paznokcie na rękach i stopach, jeśli nie - to jutro |
|
|
|
#1837 |
|
Copyraptor
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
A ja się staram nie poddać marazmowi panującemu na wątku
Dziewczyny, wiem, że fajnie jest się czasem wyżalić jak wszystko dobija, ale badania pokazują, że takie wspólne narzekanie na dłuższą metę tylko wzajemnie nakręca. Wcale nie pomaga. Sama nie mam ostatnio rewelacyjnego ciągu, ale mam wrażenie, że jak wskoczę na wagonik "u mnie też chałowo, u mnie też!" to już się z niego nie zwlekę Więc dziś z energią w nowy dzień ![]() - Zapytać o przepisywanie kursów - Wysiedzieć dwa wykłady - Iść do biblioteki skserować teksty - Oddać zaległe książki ![]() - Obzdjęciować gulasz z bananami Zaległe: Figurki ze zlecenia |
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#1838 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
cholernarejestracja ( nick -> ) dobrze, że masz sie dobrze. Postaram się trochę siebie przycisnąć, żeby tej energii jakoś uzbierać.Plan: :Pod wieczór korki. Nie wiem co jeszcze. (A w głowie huk: ciąąąągleeee tooo saaaaamooo!!!) A tu coś może fajnego, do połowy fajne, dalej nie obejrzałam. http://www.youtube.com/watch?feature...&v=2k6aBnIbh0c Tak, zdecydowanie ok. Bit i tekst.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-06-01 o 21:05 |
||||
|
|
|
#1839 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
* bibliografia - skończyć! * dokończyć rozdział, * przejrzeć zalegający artykuł, * przetłumaczyć artykuły angielskie, * stworzyć od nowa pliki potrzebne na ćwiczenia, * zrobić raport z ćwiczeń, * posprzątać kuchnię, * pranie, * poćwiczyć. Edytowane przez Atka87 Czas edycji: 2011-05-31 o 09:36 |
|
|
|
|
#1840 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nebula, jeśli nie możesz za nic schudnąć, to może masz niedoczynność tarczycy? Wtedy łatwo się tyje, a o schudnięciu można pomarzyć.
Dziewczyny, poszłam znów do mojego psychiatry i po 1,5 roku przerwy znów biorę leki: rano przeciwlękowe, a wieczorem nasenne - dzięki temu ustała codzienna od trzech miesięcy biegunka (z nerwów) i w nocy śpię jak zabita (wcześniej sypiałam po 5 godzin z przerwami). Oprócz tego muszę sobie zbadać tarczycę, bo być może mam nadczynność tarczycy i przez to jestem tak strasznie nerwowa, że aż cała wewnątrz się gotuję. Do tego schudłam 4 kg w 3 mce i dalej chudnę - a u mnie to niedobrze, bo już szczupła jestem. Włosy to już mi niedługo wszystkie wypadną. Tak więc w tym tyg badania. Dziewczyny, zróbcie sobie badania - anemia, kłopoty z tarczycą, depresja - to wszystko bardzo utrudnia funkcjonowanie, a czasem wystarczy brać np. żelazo i minie. ![]() Ja po wzięciu tych leków wczoraj zaliczyłam dwa przedmioty i jestem z siebie dumniasta. Co jakiś czas postaram się odnosić do Waszych postów, jednak sporo piszecie i nie nadążam. Aha, gdyby ktoś miał pytania o wizytę u psychiatry, to służę radą. Mogę też polecić na PW dobrego lekarza z Opola.
|
|
|
|
#1841 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Wyczuwam wzrost poziomu dobrej energii!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1842 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
|
|
|
|
#1843 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Naprawdę czuję, że ten wątek jest taki jakiś terapeutyczny, rady i wsparcie jakie tu zawsze dostaję to jedno, ale też fakt, że codziennie od nowa nazywam sobie swój problem, zastanawiam się nad sobą i wymyślam, jak sobie pomóc jest bardzo ważny. Też miewam tendencje zniżkowe (choć ostatnio nie miałam na to czasu ), ale generalnie mam wrażenie, że powoli idę do przodu, nawet jak jest gorzej. Wiele rzeczy mam jeszcze do zrobienia, ale fakt, że sobie uświadamiam ile tego jest i nie chowam głowy w piasek jest bardzo cenny.A w ogóle, Nebula, to jakim cudem czujesz się gruba przy wadze ok 57, jeśli ja ważąc 48-49, czyli niewiele mniej w gruncie rzeczy, wyglądam jak trzcinka i w połowie sklepów nie ma na mnie tak małych rozmiarów? Marzę o takiej wadze jak Twoja, w wieku 28 lat głupio tak wyglądać jak jedenastolatka która jeszcze nie zaczęła dojrzewać (niestety mój okres dojrzewania znakomicie widać po stanie mojej cery ) A ile masz wzrostu?O, widzę że wywołałam Patri z lasu
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2011-05-31 o 11:26 Powód: niespodziewane pojawienie się Patri:-) |
|
|
|
|
#1844 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Już chyba nadszedł czas powrotu. Trochę mi lepiej. Więc mogę znów zacząć raportować. Motywuje mnie to.
Kiss.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1845 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Lista na dzis:
)Rano ta lista byla krotsza, ale niestety co chwile cos mi sie przypomina :/ Bear , ja wiem ze one sa inteligentne i w ogole ale ten ogon i te zęby....![]() Patri , przykro mi ze masz jakies problemy... ale po burzy zawsze jest slonce
Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2011-05-31 o 12:43 |
|
|
|
#1846 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 197
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Pozwolę sobie dołączyć do wątku. Niestety jest mi bardzo blisko. Wczoraj akurat moja przyjaciółka powiedziała mi że czasem mam "zawieszki" i tracę poczucie czasu. I ona uważa że czasem to jest fajne ale nie tak jak u mnie.. Bo mam momenty że usiądę i myślę i nic nie robię. A mogłabym wykorzystać ten czas na coś pożytecznego. Ale ja wtedy się bronię że chciałam chwilkę odpocząć. Ja raczej nie mam o to do siebie pretensji...ewentualnie ktoś do mnie :P
Lista z wczoraj: -zrobić obiad -zrobić prezenty na Dzień dziecka (z przyjaciółką jechać na zakupy) -posprzątać w pokoju -umyć włosy -przejrzeć i zrobić porządek w papierach -iść na solarium -poczytać książkę I jak myślicie co z tej listy zrobiłam.. :/ -pół obiadu -zakupy -umyłam włosy A reszta przełożona na dziś.. a z dziś pewnie na jutro.. Dopiero jak wszystko wypisałam to widzę ile czasu tracę nie potrzebnie i nie wykorzystuję go tak jak powinnam A spać i tak poszłam bardzo późno... Fakt było tyle ważnych spraw do załatwienia... Jak się nie załamywać...
|
|
|
|
#1847 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Mam podobne podejscie do niektorych tutaj osob, tak jak i Ty....to juz takie prawie 'przyjacielskie' stosunki. ciezko mi nie odniesc sie do tego co piszecie, chociaz, nie zawsze mam cos ciekawego do powiedzenia. Zreszta ja chyba jednak jestem typem jakiegos samotnika, bo jak mi zle, to zamykam sie w sobie i bardzo ciezko mi wyjsc z tej zolwiej skorupki. Obecnie pracuje ze zdwojona sila, by zablysnac, chociaz nie wiem jak, z Rouen. Dowiedzialam sie wczoraj, ze nawet jak moja szefowa bedzie na nie, ale moja prezentacja bedzie 'rokujaca' to nie moze mnie wyrzucic. Wiec naprawde zrobie taka prezentacje, ze portki pospadaja...z filmami i innymi bajerami. List juz nie robie od kilku dni, jak nie od tygodnia, bo tak naprawde nic z tego nie wychodzilo. Teraz wiem, ze musze posprzatac w domu bo mnie nie bedzie przez dwa tygodnie, a za tydzien przyjezdza moj brat. wiec, pranie, podloga, przygotowanie dla niego lozka itd. Do tego dzis ide do fryzjera, wieczorem mam francuski... jutro musze wyslac papiery do Camrbidge, chociaz nie jestem jakos super przekonana. Maja bardzo wielu kandydatow. do tego znalazlam tam temat dla mojego TZ...jestem dziwiona, bo wymagaja tylko licencjata a po 3 latach staje sie doktorem! szokujace dla mnie...namawial go by aplikowal, bilety sa zawsze tansze niz do polski i leci sie tylko 1,30h!! jestem w stanie zyc bez niego, jezeli bede miala swiadomosc, ze bedzie mial duzo wieksza szanse na powodzenie w zawodzie niz teraz. Milosc miloscia, ale kiedys trzeba z czegos zyc. A co do mojej wagi... mam 162cm, wiec optymalna moja waga jest okolo 52kg. najlepiej sie czuje przy 51, ale nie bede az tak wybrzydzac. Jest mi koszmarnie zle, bo nie moge nawet zalozyc ulubionych sukienek bo sa na mnie za male wiec chodze jak ta ciotka klotka caly czas w spodniach, w ktorych wygladam bardzo nieatrakcyjnie, co dodatkowo poglebia moja chec zrzucenia czegokolwiek...apropos badan - badam sie co pol roku, albo rok, bo biore antykoncepcje. Wiec na pewno moja tarczyca jests zdrowa. chyba ze moze sie popsuc w kilka miesiecy, w co watpie. Musze po prostu opanowac uczucie glodu, bo niestety konczy sie to u mnie tym, ze calyc zas chodze glodna... jem juz rzeczy, ktore teoretycznie wymagaja wiecej energii do spalenia niz same jej dostarczaja, prawie w ogole cukrow, nawet owocow nie jadam... no czuje sie jak defekt swiata :/ ZAMIEN SIE ZE MNA NA WAGE! raz w zyciu wazylam 49kg i bylam najszczesliwsza na swiecie! osiagnelam ta wage po rozstaniu z poprzednim kolesiem, jak nie jadlam prawie nic caly lipiec. super...no ale bylam zadowolona z siebie. a teraz? boje sie rozebrac przed moim facetem ![]() ---------- Dopisano o 12:10 ---------- Poprzedni post napisano o 12:04 ---------- wracaj wracaj, lyso tu bez Ciebie... : ) |
|
|
|
|
#1848 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Znienacka
Wiadomości: 7
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Ok, pobzdurzę jeszcze chwilę o szczurach..
Nebula: Tak, myją się same łapkami i językiem, tak jak koty, ale lubią od czasu do czasu popływać. W klatce się raczej nudzą, trzeba im zapewniać trochę rozrywki, coby były szczęśliwsze (i zdrowsze) To taki szczurzy wypad nad jezioro będzie więc.Szczury domowe ze szczurami kanałowymi natomiast mają niewiele więcej wspólnego, niż jamniki z wilkami To takie normalne uprzedzenia wynikające z niewiedzy, trzeba po prostu mieć okazję się przekonać Addicted: Ogon takiego szczura jest co najwyżej brzydki, ale niegroźny dla otoczenia (chyba, że zamierzasz go zjeść w całości ![]() Przyznać muszę, że jak już się zdarzy, to ugryzienia przez szczurka są bolesne dość i długo się goją. Z drugiej strony - to są małe, uciążliwe, ale niegroźne ranki - nie stracisz, jak w przypadku wspomnianego psa, ręki czy nogi, najwyżej dorobisz się czerwonej kropki na palcu A teraz zagotujemy trochę atmosferę. Nebula a może zweryfikuj Ty sobie tę swoją dietę pod kątem wartości odżywczych, zamiast próbować się głodzić. I zacznij od próby uświadomienia sobie tej magicznej prawdy, że na kości to tylko psy lecą Prawdopodobnie musisz leczyć się z kompleksów, a nie z nadwagi ![]() A Twój facet powinien zadbać o to, żebyś się przy nim rozbierać nie wstydziła, a jak zapomina Ci uświadamiać, że świetnie wyglądasz, to wieszak na spodnie jest, a nie facet
Edytowane przez Bear_in_a_Suit Czas edycji: 2011-05-31 o 13:49 |
|
|
|
#1849 | |||
|
Copyraptor
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Ale wysiedziałam wykłady i zapytałam o kursy, zaraz się biorę za gotowanie ryżu do gulaszu.Doszło na dziś: szkic dla Aranel Cytat:
![]() I ja bym tego nie nazwała "dobrze". W zasadzie to jest dość kiepsko. Ale nie zmienię tego biadoleniem, więc usiłuję się motywować... Cytat:
owoce to rewelacyjna sprawa w pierwszej połowie dnia - wcale nie mają aż tak dużo kalorii, a ten cukier pozwoli Ci funkcjonować normalnie. Plus, oczywiście, witaminy. No i są pyszne, co dobrze wpływa na humor Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ten Twój stan zombie, jak go określasz, był wywołany właśnie sposobem odżywiania się.
|
|||
|
|
|
#1850 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: .....
Wiadomości: 335
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
DO NEBULA (bo cos mi tu cytowanie grymasi....taki ze mnie informatyk)
Pamietasz jak xxxx dni temu mi pisalas, ze mnie nie wyrzuca z dr, po tylu latach... wiec uwierz, Ciebie zapewne też nie wyrzuca (no u mnie jeszcze nie wiadomo) Bo sama opiniia promotorki to nie wystarczy, bo to jest wiele biurokracji, bo nie tylko ona ma cos do powiedzenia a licza sie efekty Twojej pracy a nie jej gadanie. Mojej kolezance promotor od poczatku powtarza ze jest do niczego i ze ma duze obawy czy skonczy... i jeszcze jej nie wyrzucil, a minely juz 4 lata. Ok, to nie jest przyjemne, to nie jest stresujace, ale jesli podoba ci sie miejsce, temat i praca to nie rezygnuj z powodu jednej marudzacej kobiety, ktora Cie w sumie az tak dobrze nie zna ![]() A moze skoro wyjezdzasz to taka przerwa dobrze Ci zrobi bo ciagle jestes z tym sama, takie totalne oderwanie sie, zdystansowanie moze Ci pomoze [COLOR="Silver"]cholernarejestracja Doszło na dziś: szkic dla Aranel Ano Edytowane przez Aranel Czas edycji: 2011-05-31 o 14:10 |
|
|
|
#1851 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Przestałam mieć problemy z nadwagą, jakimiś dużymi wahaniami wagi, gdy przestałam się odchudzać. Miałam problemy anorektyczne i bulimiczne, jeszcze parę lat temu. Moje problemy z wagą skończyły się, kiedy przestałam wciąż myśleć, ze nie mogę TYLE jeść. |
|
|
|
|
#1852 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
glodzic sie teraz nie glodze, ale problem jest w tym, ze ja odczuwam glod, bez powodu. i to jest glod taki ze moge usiasc i jesc NON STOP. mozliwe, ze wynika to ze stresu....tak sobie przynajmniej tlumacze. ale tak naprawde, nie wiem dlaczego moj organizm zaczal tak bardzo laknac jedzenia. ten stan trwa od grudnia. MNiej wiecej od lutego/marca jestem na diecie - spadly 3kg i na tym koniec... stoje. stoje wahajac sie o 2kg w gore i w dol. moze to kwestia tego, ze mniej wiecej w kwietniu przestalam tanczyc...z powodow roznonrakich. ale jednak ilosc ruchu ograniczyla sie dosc solidnie. najgorsze jest to, ze czuje sie jak smiec, a to implikuje, ze chce jesc smieci. kosztuje mnie to ogromne ilosci energii i nie wiem jak sobie z tym poradzic... co do waszych list - bardzo gratuluje, ze jednak nadal to robicie. Gratuluje zdanych egzaminow!! to chyba najwazniejsze. ja od jutra sprobuje do nich wrocic. Od jutra, bo dzis juz i tak nic nie zdarze napisac a tym bardziej wcisnac w grafik. co do zajec z szefowa - wykazalam sie dyplomatycznym podejsciem, zadalam pare pytan by pokazac, ze jestem puchem marnym i czegos tam nie zrozumialam. odpowiedziala, wow. i nawet sie usmiechnela, tak mi sie przynajmniej wydawalo. to teraz zbieram sie do fryzjera. szkoda, bo leje... i nic mi z tego nie zostanie. do uslyszenia wieczorem! Macie jeszcze kupe czasu, pracowac nad wykresleniem z listy wszystkiego! |
|
|
|
|
#1853 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nebula, wiem, że to łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, ale spróbuj przestać mówić/pisać rzeczy typu "czuję się jak śmieć" albo "nienawidzę siebie" nawet jeśli rzeczywiście tak się czujesz - od takiego gadania na pewno nie zrobi Ci się lepiej. Nawet najbrudniejszego i najbardziej zapitego kolesia spod budki z piwem nie można nazwać śmieciem, a co dopiero taką dziewczynę jak Ty, zdolną, odważną i bardzo ładną (widziałam filmik z tańca brzucha,więc wiem co mówię
)Ja po wczorajszej załamce, że mam tyle czasu wolnego a nie mam pojęcia co z nim zrobić, poszłam po rozum do głowy i wyjątkowo nie wróciłam z niczym . Wybrałam sobie (magiczną ) siódemkę celów, które chcę osiągnąć, a do każdego zrobiłam lub jeszcze zrobię listę szczegółową z rozpisaniem, jeśli jest taka możliwość, kiedy i co załatwię. Dopóki nie osiągnę choć jednego, to w ogóle nie będę zawracać sobie głowy, że może jeszcze powinnam powtórzyć sobie niemiecki albo nauczyć się szydełkować albo cokolwiek innego. Nowa rzecz może pojawić się tylko wtedy, gdy zakończę coś poprzedniego lub zupełnie z tego zrezygnuję. Wpisuję celem większego zmotywowania1. skończyć studia podyplomowe w terminie (19.VI) i z jak najlepszym wynikiem (jeszcze 2 egzaminy i praca na zaliczenie) 2. po zakończeniu studiów dalej dzielnie się uczyć i zapisać na egzamin w ministerstwie 3. w listopadzie podejść do CPE (poświęcić 100h na naukę, do egzaminu zostało 25 tygodni, czyli uczyć się 4h/tydzień + wybrać i wydrukować materiały) 4. wynaleźć 20 biur tłumaczeń, dowiedzieć się, jak można do nich aplikować i zrobić to - a jeśli mi się nie uda, to zorientować się, co jeszcze muszę umieć, żeby dostać tam pracę, zrobić to i spróbować jeszcze raz 5. doprowadzić się i utrzymać w stanie, w którym w dowolnym momencie będę mogła zmyć makijaż, rozebrać się do bikini i nie narażać się na to, że ludzie pouciekają z krzykiem 6. nabrać kondycji i rozciągnąć się - wybrać sobie krótki i prosty zestaw codziennych ćwiczeń, nie opuszczać lekcji baletu i latin dance, częściej grać w tenisa 7. zastosować i wprowadzić jako rutynę "slow life" czyli: a). nie opychać się śmieciami na mieście w pośpiechu, tylko przyrządzać sobie proste i zdrowe dania kuchni śródziemnomorskiej i meksykańskiej ( ) i jeść je przy ulubionej muzyce, b).codziennie znajdować minimum godzinę na spacer, czytanie dla przyjemności, kawę z przyjaciółką, wąchanie kwiatków, obserwowanie gwiazd przez lunetę, głaskanie kota, pisanie pamiętnika, basen albo saunę - coś co będę robić dla czystej przyjemności i bez poczucia winy, że nie zajmuję się czymś ważniejszym c). nie fundować sobie stresu z powodu zarwanych niepotrzebnie nocy (komputer, bezcelowe snucie się po domu), niewyspania, pośpiechu, bo nie mogłam wygrzebać się z domu itd.Następny w kolejce jest powrót do lekcji szycia i stworzenie czegoś, w czym będę ładnie wyglądać, ale to dopiero jak odhaczę któryś z powyższych punktów Chyba 7 cel to mój ulubiony ?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#1854 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
na dziś:
- kineza 1- 14, 17 - dysfunkcje - powtórzyć 1-3, nauczyć się 4-6 oddałam dziś pracę licencjacką do dziekanatu
__________________
|
|
|
|
#1855 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Mój plan dnia calkowicie przechodzi na jutro. Zdołałam jedynie uprzątnąć pokój i to bez odkurzania... Tyle. Może teraz dam radę zmyć gary...
No to gratulachy! ![]() ![]() Cytat:
Mogę je współdzielić z Tobą?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-05-31 o 20:06 |
|
|
|
|
#1856 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
(chociaż specjalnie ambitny to on nie byl )Na dzisiaj nie robię listy - dopiero wróciłam do domu i nie mam siły...
__________________
P U L L Y O U R S E L F T O G E T H E R
|
|
|
|
|
#1857 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Już i tak nic dziś nie zrobię, więc równie dobrze...
wysłać maile przeczytać pierwszy dział zagadnień na piątkowe zaliczenie ogarnąć pokój dopisać chociaż dwa zdania do mgr donieść ubezpieczenie do przychodni kino, jeśli dam radę (wygrałam bilety) - nie dałam rady napisać plan na jutro dodatkowo - byłam w sklepie i zrobiłam obiad Oczywiście do planu na jutro przechodzi:
Mgr chwilowo odpuszczam. Niestety jestem też dalej chora...
__________________
ZaTrollowana 31 Troli
|
|
|
|
#1858 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
U mnie średniawo na jeżozwierza.
Ale dwa razy udało mi się wstać o 6 i popisać przez pół godziny! To już jakiś sukces. ![]() Zaraz też IDĘ SPAĆ. I wstanę nawet przed szóstą! Melduję także, że miałam już ustny egzamin z CAE i mi poszedł całkiem całkiem... Myśle, że 60proc będzie. Oczywiście mogło być lepiej, ale... Pisemny za 2 tyg. Tigrinha, Twoje siedem celów jest super! Zastanowię sie też nad swoimi siedmioma. To mi troch przypomina cele ulepszania zycia zaprezentowane w książce "Projekt szczęście". Słyszałyście o niej? Jakiś wielki empikowy bestseller. http://www.empik.com/projekt-szczesc...7247,ksiazka-p Zaczęłam czytać i przyznam, że fajna sprawa. Autorka przekonuje, że do przemeblowania życia nie potrzeba od razu jakiejś katastrofy. Wystarczy dobry plan i trochę silnej woli. Zastanwaim się, czy to możliwe w moim wypadku...Plan na jutro: - wstać rano i popisać (moje 20 min) - zabrać do pracy idiomy i je poćwiczyć - po powrocie poczytac gramatykę - pomyśleć nad artykułem (zrobic risercz -może w pracy?) |
|
|
|
#1859 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1860 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
http://demotywatory.pl/3117344/Lzy-dadza-Ci-wspolczucie
http://demotywatory.pl/3082050/Moj-dzien-walki
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-05-31 o 23:15 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:29.






nie wiem co za magia. Dochodze do 54,5i znow w jeden dzien, czasem dwa, wracam do 56, 57... nie moge no :/ A jeszcze w poniedzialek bylam na dluugim spacerze w gorach. Czy ktos mi moze powiedziec, jak siebie pokochac? Bo aktualnie czuje wstret taki, ze w lustro nie moge spojrzec. Po raz zreszta kolejny.
"zajmę się tym tylko przez chwilę" czyli otworzayć plik z mgr i liczyć na flow
Ja od paru dni, ryczę z byle powodu i też nic nie robię... I czytam, że Wy, Dziewczyny też macie jakiś dołek
Alkoholik też nawet raz się napić nie może, bo wróci do nałogu. Więc my nawet raz nie możemy nawalić, bo wydaje nam się, że już wszystko jest bez sensu
Dziewczyny, wiem, że fajnie jest się czasem wyżalić jak wszystko dobija, ale badania pokazują, że takie wspólne narzekanie na dłuższą metę tylko wzajemnie nakręca. Wcale nie pomaga. Sama nie mam ostatnio rewelacyjnego ciągu, ale mam wrażenie, że jak wskoczę na wagonik "u mnie też chałowo, u mnie też!" to już się z niego nie zwlekę 




) dobrze, że masz sie dobrze. Postaram się trochę siebie przycisnąć, żeby tej energii jakoś uzbierać.
:
ale czas się ogarnąć.

) i jeść je przy ulubionej muzyce, b).codziennie znajdować minimum godzinę na spacer, czytanie dla przyjemności, kawę z przyjaciółką, wąchanie kwiatków, obserwowanie gwiazd przez lunetę, głaskanie kota, pisanie pamiętnika, basen albo saunę - coś co będę robić dla czystej przyjemności i bez poczucia winy, że nie zajmuję się czymś ważniejszym c). nie fundować sobie stresu z powodu zarwanych niepotrzebnie nocy (komputer, bezcelowe snucie się po domu), niewyspania, pośpiechu, bo nie mogłam wygrzebać się z domu itd.


