Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;) - Strona 12 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-06-10, 19:11   #331
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Wy macie wszystkie absolutną rację, tylko mnie to boli , że on kiedys był taki czuły, taki kochany. Ok, popił sobie na początku, ale nie ćpał. To wszystko trwa juz jakis dobry rok... Przeciez kiedys to był anioł. Ja wiem ,ze on wszystko to tłumi w sobie , ale nie chce sie otworzyc, nie chce rozmawiac o tym co go boli, woli tłumic to w sobie i pocieszac sie narkotykami...

Wczesniej juz tez mówił o odwyku, ale nigdy tak sam z siebie nie próbował szukac pomocy. Zawsze mówił zebym mu dala nr, albo zebym z nim pojechała
Dobrze wiem w jakiej jestes sytuacji. Przez to samo przechodzilam. Ja w ciazy, ze wszystkim na mojej glowie a moj partner pil i cpal. Co sie z nim nawalczylam, to sie dziwie, ze nie mam jeszcze siwych wlosow na glowie. Prosilam nie raz, az w koncu prosic przestalam. Chyba wtedy do niego dotarlo, ze wszystko straci i skonczyl z tym wszystkim. Nie pije ponad pol roku. Cpanie tez sie skonczylo.
On tez byl na poczatku aniolem, wczesniej nikogo takiego nie znalam. Czuly, opiekunczy. Czasami wypil piwo albo dwa ze znajomymi a po jakims czasie pozwalal sobie na co raz wiecej bo juz wtedy bylam zakochana i myslal, ze nie odejde.

Zamknij mu drzwi przed nosem. Niech wroci jak z tym skonczy. A jesli nie skonczy to poprostu sobie daruj tego czlowieka, bo zycie sobie zmarnujesz. I nie nabieraj sie na teksty o tym, ze on sam nie da rady, ze musisz byc przy nim itp. On ma SAM pokazac, ze chce cos z tym zrobic. Jak zawsze bedziesz obok to zawsze bedeiesz robiona w balona.
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 19:16   #332
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez martynka89 Pokaż wiadomość
Dobrze wiem w jakiej jestes sytuacji. Przez to samo przechodzilam. Ja w ciazy, ze wszystkim na mojej glowie a moj partner pil i cpal. Co sie z nim nawalczylam, to sie dziwie, ze nie mam jeszcze siwych wlosow na glowie. Prosilam nie raz, az w koncu prosic przestalam. Chyba wtedy do niego dotarlo, ze wszystko straci i skonczyl z tym wszystkim. Nie pije ponad pol roku. Cpanie tez sie skonczylo.
On tez byl na poczatku aniolem, wczesniej nikogo takiego nie znalam. Czuly, opiekunczy. Czasami wypil piwo albo dwa ze znajomymi a po jakims czasie pozwalal sobie na co raz wiecej bo juz wtedy bylam zakochana i myslal, ze nie odejde.

Zamknij mu drzwi przed nosem. Niech wroci jak z tym skonczy. A jesli nie skonczy to poprostu sobie daruj tego czlowieka, bo zycie sobie zmarnujesz. I nie nabieraj sie na teksty o tym, ze on sam nie da rady, ze musisz byc przy nim itp. On ma SAM pokazac, ze chce cos z tym zrobic. Jak zawsze bedziesz obok to zawsze bedeiesz robiona w balona.
Widzę, że sporo nas łączy.
Chociaż u nas w związku to na początku potrafił nieźle wypic,ale nie ćpał, to sie zaczęło później, sama nie wiem kiedy.. z tego wszystkiego już mi sie wszystko pomieszało. Kwiatki, prezenty, traktował mnie jak królewnę, potem mu sie znudziło, bo przypomniał sobie o kumplach . Teraz kwiatka dostanę jak czuje, ze mnie traci, albo jak cos chce.

Juz nie raz probowałam robic tak jak mówisz. Zamykałam mu drzwi przed nosem , nie odbierałam telefonow, nie odp na sms. Jednak to było silniejsze odemnie i wystarczyl głupi kwiatek.

Teraz sprawa wygląda inaczej, bo on musi dorosnąc, a nie przynosic kwiatki... ale czy da radę? Jak nie to ja bede musiała dorosnąć do roli samotnej matki, cóż i takie rzeczy sie zdarzają

Edytowane przez zoskasamoska
Czas edycji: 2011-06-10 o 19:17
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 19:26   #333
Patiisia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Wy macie wszystkie absolutną rację, tylko mnie to boli , że on kiedys był taki czuły, taki kochany. Ok, popił sobie na początku, ale nie ćpał. To wszystko trwa juz jakis dobry rok... Przeciez kiedys to był anioł. Ja wiem ,ze on wszystko to tłumi w sobie , ale nie chce sie otworzyc, nie chce rozmawiac o tym co go boli, woli tłumic to w sobie i pocieszac sie narkotykami...

Wczesniej juz tez mówił o odwyku, ale nigdy tak sam z siebie nie próbował szukac pomocy. Zawsze mówił zebym mu dala nr, albo zebym z nim pojechała
Zosiu (jeśli Twój nick to także imię ) rozumiem, że ciężko Ci teraz. Mój tż też nie jest święty, ale odkąd jest ze mną stopniowo wyrastał z głupich przyzwyczajeń i zabaw. Widocznie w końcu dotarło do niego, że to co robi jest złe. Ja jestem jego 100% przeciwieństwem, i nie potrafiłabym z nim długo być, gdyby się nie zmienił. Na chwilę obecną jest o wiele spokojniejszy, doceniam w nim to, że potrafił wybrać dla siebie to co najlepsze.

Co do pogrubionego- myślę że Twój chłopak chce iść na ten odwyk żebyś dała mu w końcu spokój z gadaniem o tym.. inaczej mówiąc- chce iść, zrobić swoje i potem żyć dalej jak gdyby nigdy nic się nie stało.

Jeśli ktoś ucieka w narkotyki, nie pomożesz mu sama, niestety.. Myślę że nawet gdybyś mu załatwiła nr telefonu do jakiejś poradni to i tak próbowałby się jakoś wymigać.. A im dłużej z nim jesteś, tym bardziej ten problem dotyka też Ciebie, i wpływa po części na Twoje życie. Tak więc dla Twojego dobra- radzę Ci na jakiś czas zerwać kontakty i postawić ultimatum- ja albo narkotyki, jak się wyleczy niech do Ciebie wróci i stara się odzyskać Twoje zaufanie, i niech pokaże że na prawdę kocha.. Im dłużej będziesz tkwić w takim związku tym będzie gorzej, a ludzie biorący narkotyki dłuższy czas niestety zmieniają się. Znam jeden taki przykład, gdzie młoda dziewczyna z ambicjami zmarnowała 20 lat życia dla chłopaka który brał narkotyki, ciągle wierzyła że się zmieni, a za bardzo kochała żeby to zakończyć..

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:21 ----------

A jeśli uważasz, że nie potrafisz zerwać kontaktu/zakończyć związku, to załóż wątek na wizażu i opisz swoją sytuację. Dziewczyny tak Ci nagadają, że od razu będziesz miała jasno wyznaczone w głowie co powinnaś zrobić
Patiisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 19:28   #334
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez Patiisia Pokaż wiadomość
Zosiu (jeśli Twój nick to także imię ) rozumiem, że ciężko Ci teraz. Mój tż też nie jest święty, ale odkąd jest ze mną stopniowo wyrastał z głupich przyzwyczajeń i zabaw. Widocznie w końcu dotarło do niego, że to co robi jest złe. Ja jestem jego 100% przeciwieństwem, i nie potrafiłabym z nim długo być, gdyby się nie zmienił. Na chwilę obecną jest o wiele spokojniejszy, doceniam w nim to, że potrafił wybrać dla siebie to co najlepsze.

Co do pogrubionego- myślę że Twój chłopak chce iść na ten odwyk żebyś dała mu w końcu spokój z gadaniem o tym.. inaczej mówiąc- chce iść, zrobić swoje i potem żyć dalej jak gdyby nigdy nic się nie stało.

Jeśli ktoś ucieka w narkotyki, nie pomożesz mu sama, niestety.. Myślę że nawet gdybyś mu załatwiła nr telefonu do jakiejś poradni to i tak próbowałby się jakoś wymigać.. A im dłużej z nim jesteś, tym bardziej ten problem dotyka też Ciebie, i wpływa po części na Twoje życie. Tak więc dla Twojego dobra- radzę Ci na jakiś czas zerwać kontakty i postawić ultimatum- ja albo narkotyki, jak się wyleczy niech do Ciebie wróci i stara się odzyskać Twoje zaufanie, i niech pokaże że na prawdę kocha.. Im dłużej będziesz tkwić w takim związku tym będzie gorzej, a ludzie biorący narkotyki dłuższy czas niestety zmieniają się. Znam jeden taki przykład, gdzie młoda dziewczyna z ambicjami zmarnowała 20 lat życia dla chłopaka który brał narkotyki, ciągle wierzyła że się zmieni, a za bardzo kochała żeby to zakończyć..
Wiesz ja miałam sama krótki epizod z marihuana , o którym nie chce wspominac, najchetniej bym w ogole wymazała go z pamięci. Wszystko to mnie spotkało, no mozna powiedziec za sprawa własnie tego chłopaka. Leczyłam sie u terapeuty od uzaleznien, powoli z tego wychodzę. Raz zaciągnełam własnie tam swojego chłopaka. Więcej miał z tego frajdy niż pożytku.. Pośmiał się z tego co ona mówiła... Niedawno usłyszałam od niego ,ze za mało robiłam by go wyciagnac z tego bagna...

Masz racje z tym pogrubionym, on chce mnie tylko swiety spokoj. Ale ja nie mogę patrzec na te jego zacpane oczy, na to jak beczy i sie uzala nad swoim zyciem.. Boli mnie to strasznie, az mnie serce rozrywa jak widze co on do jasnej cholery ze soba robi.

Musze postawić ultimatum, teraz to jedyne wyjscie z tej całej sytuacji. Juz mu powiedziałam ,ze nie ma sie u mnie pokazywac na weekend. To znow bedzie z ta banda kumpli, ktorzy zjezdzaja na weekend do domu z pracy ... A ja go mimo wszystko potrzebuje!!!!
Momentami jak tak do mnie przychodzi to a juz nie wiem czy pił czy nie pił, czy palił czy nie palił, czy bral coś, az tak sie nie umiem połapać w tym wszystkim...

Haha, juz na jednym watku pisze o tym, na kazdym kroku mnie tak besztaja ,ze az mi sie doslownie przykro robi

Edytowane przez zoskasamoska
Czas edycji: 2011-06-10 o 19:29
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 19:29   #335
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Widzę, że sporo nas łączy.
Chociaż u nas w związku to na początku potrafił nieźle wypic,ale nie ćpał, to sie zaczęło później, sama nie wiem kiedy.. z tego wszystkiego już mi sie wszystko pomieszało. Kwiatki, prezenty, traktował mnie jak królewnę, potem mu sie znudziło, bo przypomniał sobie o kumplach . Teraz kwiatka dostanę jak czuje, ze mnie traci, albo jak cos chce.

Juz nie raz probowałam robic tak jak mówisz. Zamykałam mu drzwi przed nosem , nie odbierałam telefonow, nie odp na sms. Jednak to było silniejsze odemnie i wystarczyl głupi kwiatek.

Teraz sprawa wygląda inaczej, bo on musi dorosnąc, a nie przynosic kwiatki... ale czy da radę? Jak nie to ja bede musiała dorosnąć do roli samotnej matki, cóż i takie rzeczy sie zdarzają
U mnie bylo to samo, kwiatki sniadanie do lozka i inne bajery a pozniej tylko wpadal do domu po pracy razem z kolega, bral szybko prysznic i wypad do kolegi na impreze. W jakim stanie wracal to lepiej nie gadac bo to byla masakra.

I olej te kwiatki i inne bzdety. Niech sie weznie za siebie. Nie odpuszczaj. Lepiej byc samotna matka niz zyc z takim facetem. Zniszczy cie psychicznie i finansowo (bo takie nalogi duuuzo kosztuja).
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 19:32   #336
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez martynka89 Pokaż wiadomość
U mnie bylo to samo, kwiatki sniadanie do lozka i inne bajery a pozniej tylko wpadal do domu po pracy razem z kolega, bral szybko prysznic i wypad do kolegi na impreze. W jakim stanie wracal to lepiej nie gadac bo to byla masakra.

I olej te kwiatki i inne bzdety. Niech sie weznie za siebie. Nie odpuszczaj. Lepiej byc samotna matka niz zyc z takim facetem. Zniszczy cie psychicznie i finansowo (bo takie nalogi duuuzo kosztuja).
Powiem Ci ,ze finansowo nie ma w tym przeszkody, bo ma firme, bardzo duzo zarabiającą i to nie jest problem. Tylko fakt, ze mnie juz wykonczył dawno psychicznie, a co bedzie jak dziecko przyjdzie na swiat ? Przeciez ten chłopak sie tak rujnuje, ze mnie sie serce kraja...
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 20:32   #337
Patiisia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
To dobrze, że u Ciebie wszystko ok i, że nie robią problemów w szkole Chociaz na początku mogło być ciężko pewnie.. Fajnie, ze kolezanki z klasy tak reagują , a nie inaczej

Kurde dziś piątek, tak bardzo bym się chciala do kogoś kochanego przytulić. Cieszyć się z ciąży, a nie potrafie nic. Nie mam się do kogo przytulić i nie mam się narazie z czego cieszyć. Chłopak poszedł nie wiadomo gdzie.. no, ale też go wyrzuciłam w końcu. Potrzebuje miłosci, bliskosci, dzis były jedynie diabelskie kłótnie, wrzaski, brzuch mnie rozbolał po tym wszystkim strasznie.

Ładne imię dla synka wybrałaś
Ja też się nie mam do kogo przytulić, ale aktualnie mam przerwę z tż (na moje życzenie), bo potem jak po urodzeniu dziecka zamieszkamy razem to będziemy się widywać codziennie W każdym razie- nalegać na widzenie nie będę, muszę być twarda mimo że brakuje mi Jego obok.. Zresztą niedługo nadrobimy Mnie tż cholernie wkurza jak ma o coś pretensje, bo czasem nie rozumie jak kobieta/dziewczyna w ciąży potrzebuje miłości i ciepła.. Ale zazwyczaj się dogadujemy

A co do imienia to mamy już dwóch Filipków u Nas wśród tych oczekujących

---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 20:58 ----------

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Powiem Ci ,ze finansowo nie ma w tym przeszkody, bo ma firme, bardzo duzo zarabiającą i to nie jest problem. Tylko fakt, ze mnie juz wykonczył dawno psychicznie, a co bedzie jak dziecko przyjdzie na swiat ? Przeciez ten chłopak sie tak rujnuje, ze mnie sie serce kraja...
Kochana nie możesz aż tak się nim przejmować i zamartwiać, bo zaszkodzisz dzidziusiowi Ja na Twoim miejscu starałabym się być stanowcza, nie wpuszczałabym do domu.. może taka sytuacja da mu do myślenia. Bo jeśli Ty będziesz mu ulegać za każdym razem gdy on coś przeskrobie, to zacznie to traktować jak codzienność,i potem za nic będzie sobie miał Twoje przemawianie do rozsądku, prośby, groźby itp.

---------- Dopisano o 21:23 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Ech a ja przed chwilą miałam taki krwotok z nosa, że aż do łazienki musiałam iść bo mi się dosłownie z nosa lało Dobrze że to opanowałam jakoś..

---------- Dopisano o 21:32 ---------- Poprzedni post napisano o 21:23 ----------

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
a co bedzie jak dziecko przyjdzie na swiat ? Przeciez ten chłopak sie tak rujnuje, ze mnie sie serce kraja...
Musiałam się jeszcze odnieść bezpośrednio do tego fragmentu. To jemu się powinno serce krajać, że taka wspaniała dziewczyna jak Ty przez niego cierpi! A co dopiero jak dziecko się urodzi, czemu ono jest winne, żeby cierpieć przez takiego ojca? Myśl o przyszłości swojej i dziecka, bo to teraz najważniejsze. Zobaczysz że za niedługo docenisz ten mały Skarb, który nosisz w sobie. Ja 4 miesiące miałam mieszane uczucia, na początku w ogóle nie cieszyłam się z tej ciąży. Ale każde kolejne usg, ruchy dziecka, teraz te kopniaki.. jestem już pewna, że nigdy nie chciałabym zmienić biegu wydarzeń. Kocham mojego (nienarodzonego jeszcze ) Filipka bardziej niż wszystko inne na tym świecie
Patiisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 20:37   #338
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Powiem Ci ,ze finansowo nie ma w tym przeszkody, bo ma firme, bardzo duzo zarabiającą i to nie jest problem. Tylko fakt, ze mnie juz wykonczył dawno psychicznie, a co bedzie jak dziecko przyjdzie na swiat ? Przeciez ten chłopak sie tak rujnuje, ze mnie sie serce kraja...
Wiesz, z firma jest tak, ze dzisiaj jest OK a za pol roku moze byc inaczej. A jak cpa i pije, to moze byc niedlugo "niezdolny" do prowadzenia firmy. Jak czegos ze soba nie zrobi, to bedzie z nim coraz gorzej a nie lepiej. A po drugie, co to za zycie z kims, kto caly czas jest nieobecny bo albo pijany albo nacpany a wtedy raczej sobie z nim nie porozmawiasz o problemach i innych rzeczach. Zawsze wszystko bedzie na twojej glowie bo on bedzie obecny tylko cialem a duchem bedzie w "swoim swiecie". Ja mialam to samo. Nasze problemy byly tak naprawde moje bo to ja sie o wszystko martwilam.
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 21:14   #339
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez Patiisia Pokaż wiadomość
Ja też się nie mam do kogo przytulić, ale aktualnie mam przerwę z tż (na moje życzenie), bo potem jak po urodzeniu dziecka zamieszkamy razem to będziemy się widywać codziennie W każdym razie- nalegać na widzenie nie będę, muszę być twarda mimo że brakuje mi Jego obok.. Zresztą niedługo nadrobimy Mnie tż cholernie wkurza jak ma o coś pretensje, bo czasem nie rozumie jak kobieta/dziewczyna w ciąży potrzebuje miłości i ciepła.. Ale zazwyczaj się dogadujemy

A co do imienia to mamy już dwóch Filipków u Nas wśród tych oczekujących

---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 20:58 ----------



Kochana nie możesz aż tak się nim przejmować i zamartwiać, bo zaszkodzisz dzidziusiowi Ja na Twoim miejscu starałabym się być stanowcza, nie wpuszczałabym do domu.. może taka sytuacja da mu do myślenia. Bo jeśli Ty będziesz mu ulegać za każdym razem gdy on coś przeskrobie, to zacznie to traktować jak codzienność,i potem za nic będzie sobie miał Twoje przemawianie do rozsądku, prośby, groźby itp.

---------- Dopisano o 21:23 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Ech a ja przed chwilą miałam taki krwotok z nosa, że aż do łazienki musiałam iść bo mi się dosłownie z nosa lało Dobrze że to opanowałam jakoś..

---------- Dopisano o 21:32 ---------- Poprzedni post napisano o 21:23 ----------



Musiałam się jeszcze odnieść bezpośrednio do tego fragmentu. To jemu się powinno serce krajać, że taka wspaniała dziewczyna jak Ty przez niego cierpi! A co dopiero jak dziecko się urodzi, czemu ono jest winne, żeby cierpieć przez takiego ojca? Myśl o przyszłości swojej i dziecka, bo to teraz najważniejsze. Zobaczysz że za niedługo docenisz ten mały Skarb, który nosisz w sobie. Ja 4 miesiące miałam mieszane uczucia, na początku w ogóle nie cieszyłam się z tej ciąży. Ale każde kolejne usg, ruchy dziecka, teraz te kopniaki.. jestem już pewna, że nigdy nie chciałabym zmienić biegu wydarzeń. Kocham mojego (nienarodzonego jeszcze ) Filipka bardziej niż wszystko inne na tym świecie
Staram się jakoś pozytywnie myślec, chce by bylo wszystko ok, by dziecko sie zdrowe urodziło, ale chcialam tez to dziecko miec z kims kogo kocham. Kto bedzie przy mnie! Trzezwy! Potrzebuje tej miłosci bardzo, a jestem sama jak palec. Z reszta jeszcze do mnie nie dotarło tak na prawde , że jestem w ciazy. Z samego rana, codziennie jak sie budze to pierwsza mysl ,czy to nie jest sen? potem patrze na witaminy które łykam, na gazety dla mam w ciazy...


On powinnien być teraz przy mnie. Co z tego ,ze go wygoniłam? Powinnien sie starac, prosic na kolanach !! Jest mi strasznie przykro, ze nie mam w nim opracia.. zadnego oparcia w nim nie mam.

Tego wszystkiego się tak strasznie boję.Zaczynam sie zamartwiac czy podołam finansowo, bo jak zostane jednak sama?

---------- Dopisano o 22:14 ---------- Poprzedni post napisano o 22:11 ----------

Cytat:
Napisane przez martynka89 Pokaż wiadomość
Wiesz, z firma jest tak, ze dzisiaj jest OK a za pol roku moze byc inaczej. A jak cpa i pije, to moze byc niedlugo "niezdolny" do prowadzenia firmy. Jak czegos ze soba nie zrobi, to bedzie z nim coraz gorzej a nie lepiej. A po drugie, co to za zycie z kims, kto caly czas jest nieobecny bo albo pijany albo nacpany a wtedy raczej sobie z nim nie porozmawiasz o problemach i innych rzeczach. Zawsze wszystko bedzie na twojej glowie bo on bedzie obecny tylko cialem a duchem bedzie w "swoim swiecie". Ja mialam to samo. Nasze problemy byly tak naprawde moje bo to ja sie o wszystko martwilam.
Takie zycie jest za przeproszeniem do tyłka warte. Chyba potrafie na palcach jednej ręki policzyc ile razy byłam z nim szczesliwa. Widziałam przez te 2 lata ,ze jest zle, ze nie podołamy tak dalej. I co? Kochałam sie z nim jeszcze bez zabezpieczenia ;(;( Nie było by mnie dziś tutaj gdyby nie moj brak odpowiedzialnosci

Ja mam jeszcze jedno pytanie całkiem niezwiązane z tematem.
Używacie, używałyscie jakies kremy na rozstępy?

Edytowane przez zoskasamoska
Czas edycji: 2011-06-10 o 21:34
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 21:40   #340
Patiisia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Staram się jakoś pozytywnie myślec, chce by bylo wszystko ok, by dziecko sie zdrowe urodziło, ale chcialam tez to dziecko miec z kims kogo kocham. Kto bedzie przy mnie! Trzezwy! Potrzebuje tej miłosci bardzo, a jestem sama jak palec. Z reszta jeszcze do mnie nie dotarło tak na prawde , że jestem w ciazy. Z samego rana, codziennie jak sie budze to pierwsza mysl ,czy to nie jest sen? potem patrze na witaminy które łykam, na gazety dla mam w ciazy...


On powinnien być teraz przy mnie. Co z tego ,ze go wygoniłam? Powinnien sie starac, prosic na kolanach !! Jest mi strasznie przykro, ze nie mam w nim opracia.. zadnego oparcia w nim nie mam.

Tego wszystkiego się tak strasznie boję.Zaczynam sie zamartwiac czy podołam finansowo, bo jak zostane jednak sama?

---------- Dopisano o 22:14 ---------- Poprzedni post napisano o 22:11 ----------



Takie zycie jest za przeproszeniem do tyłka warte. Chyba potrafie na palcach jednej ręki policzyc ile razy byłam z nim szczesliwa. Widziałam przez te 2 lata ,ze jest zle, ze nie podołamy tak dalej. I co? Kochałam sie z nim jeszcze bez zabezpieczenia ;(;( Nie było by mnie dziś tutaj gdyby nie moj brak odpowiedzialnosci
Tak mi smutno z Twojego powodu Zacznijmy od tego, że samotne matki dostają jakiś zasiłek + możesz starać się o alimenty od ojca, to już zawsze będzie coś. Jeśli pracujesz w domu, przy komputerze, to bardzo komfortowa sytuacja, bo możesz być w pracy i z dzieckiem, tym bardziej że taki maluch dużo przesypia na początku. Rozumiem Cię że potrzebujesz bliskości, miłości, ale.. czy warto tego szukać u swojego chłopaka na siłę? Może lepiej spróbuj zacząć żyć od nowa, zająć się macierzyństwem, a potem, w międzyczasie spotkasz pewnie tą prawdziwą miłość. Nie warto być z takim facetem tylko dlatego że: potrzebujesz przytulenia, czułości, miłości, i boisz się że nie podołasz bez niego. Jesteśmy w końcu kobietami, mamy dar radzenia sobie w trudnych sytuacjach. I wiele jest takich młodych mam co radzi sobie bez mężczyzny u boku! Uwierz mi, że wszystko może skończyć się jeszcze dobrze A zerwanie kontaktu z chłopakiem wyjdzie Ci tylko na plus.
Patiisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 21:44   #341
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez Patiisia Pokaż wiadomość
Tak mi smutno z Twojego powodu Zacznijmy od tego, że samotne matki dostają jakiś zasiłek + możesz starać się o alimenty od ojca, to już zawsze będzie coś. Jeśli pracujesz w domu, przy komputerze, to bardzo komfortowa sytuacja, bo możesz być w pracy i z dzieckiem, tym bardziej że taki maluch dużo przesypia na początku. Rozumiem Cię że potrzebujesz bliskości, miłości, ale.. czy warto tego szukać u swojego chłopaka na siłę? Może lepiej spróbuj zacząć żyć od nowa, zająć się macierzyństwem, a potem, w międzyczasie spotkasz pewnie tą prawdziwą miłość. Nie warto być z takim facetem tylko dlatego że: potrzebujesz przytulenia, czułości, miłości, i boisz się że nie podołasz bez niego. Jesteśmy w końcu kobietami, mamy dar radzenia sobie w trudnych sytuacjach. I wiele jest takich młodych mam co radzi sobie bez mężczyzny u boku! Uwierz mi, że wszystko może skończyć się jeszcze dobrze A zerwanie kontaktu z chłopakiem wyjdzie Ci tylko na plus.
Może i masz rację. Wszystko to na mnie spadło tak nieoczekiwanie, że nie potrafię sie pozbierać po prostu.

Zawsze marzyłam o kochanym mężczyźnie, który będzie razem ze mna na usg, który będzie trzymał za rękę, przytulał ,dbał o mnie, który po prostu będzie.. A on gdzie teraz jest ? Albo się już dawno otruł tym co tu u mnie coś pił,albo zdycha , bo naćpany jest.

A pozatym samotna matka w mojej wiosce? Pośmiewisko numer 1 !!
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-06-10, 22:05   #342
aguu00
Zadomowienie
 
Avatar aguu00
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 669
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez martynka89 Pokaż wiadomość
aguu00 kiedys smierc lozeczkowa byla czestsza bo ludzie inaczej z dziecmi postepowali, noworodki byly przykrywane kolderka itp, teraz sa wlasnie dlatego spiworki albo dzieci zawija sie w rozek zeby sie dziecko koldra nie nakrylo i nie udusilo. Ja chcialam kupic angelcare z niania ale wolalam dolozyc do lepszego wozka, ktory posluzy przez 3 lata niz kupic zbedny monitor. Jak kiedys bedzie taka potrzeba to najwyzej zwykla nianie kupie, ale na razie mam mieszkanie male wiec mi nie potrzebna bo jak maluszek zacznie plakac to bede slyszala. Naprawde lepiej sobie kazdy zakup przemyslec przy dziecku bo czesto sie wydaje, ze cos jest potrzebne a po rozmowie z kobietami, ktore juz maja dzieci okazuje sie, ze rzecz jest zbedna i ze niektore to kupily i nawet nie uzywaly.
Może i masz racje nie myślałam o tym w ten sposób.


Cytat:
Napisane przez Patiisia Pokaż wiadomość
I jak brzuszek po nospie, lepiej? Gratuluję zakupów, ja nie mam zupełnie nic
Odrazu lepiej. Masz jeszcze czas.. ja w sumie też ale jakbyła okazja to nie mogłam się oprzeć poza tym u mnie to mama ma bzika na punkcie ubranek więc to w sumie dzięki jej zasłudze mam już trochę rzeczy.

To ciesz się ciesz, odpoczywaj i w ogóle. :P
Oceny najważniejsze nie są, ha!
O dziwo u mnie zazwyczaj się pytają czy znam już płeć.. jakby nic innego się nie liczyło. ;x

Cytat:
Ech a ja przed chwilą miałam taki krwotok z nosa, że aż do łazienki musiałam iść bo mi się dosłownie z nosa lało Dobrze że to opanowałam jakoś..
Mi raz leciała w dodatku jak wstałam w nocy do łazienki więc nie wiedziałam czy leci czy nie.. ogólnie to mnie wkurza to że ciągle mój nos ma krew. ;< ha.

Cytat:
Kocham mojego (nienarodzonego jeszcze ) Filipka bardziej niż wszystko inne na tym świecie
Co do imienia, kiedyś też chciałam dać tak dziecku na imię A też kocham no może nie Twojego Filipka ale mojego..albo Filipkę o.O ha

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Wy macie wszystkie absolutną rację, tylko mnie to boli , że on kiedys był taki czuły, taki kochany. Ok, popił sobie na początku, ale nie ćpał. To wszystko trwa juz jakis dobry rok... Przeciez kiedys to był anioł. Ja wiem ,ze on wszystko to tłumi w sobie , ale nie chce sie otworzyc, nie chce rozmawiac o tym co go boli, woli tłumic to w sobie i pocieszac sie narkotykami...

Wczesniej juz tez mówił o odwyku, ale nigdy tak sam z siebie nie próbował szukac pomocy. Zawsze mówił zebym mu dala nr, albo zebym z nim pojechała
u mnie było identycznie tylko pocieszał się wódka, nigdy nie miał problemów jak już miał to wolał się napić niz ze mną o nich pogadać.. Tylko było tak że my decyzje o dziecku podjeliśmy wspólnie ale ja tego nie żałuje dał mi 50 % siebie, swojej starej miłości.. i ja dałam 50 % swojej starej.. co dało mi nową miłość .

Ah, czyli wy razem nie mieszkacie? Jak nie to powiem Ci tak że jesli nie wiesz co robić.. zamieszkaj z nim olej to że pije, ćpa czy coś.. tylko zamieszkaj z nim wtedy będzie Ci łatwiej zdecydować, bo inaczej nie da rady, nie znasz go jak sie zachowa co zrobi.. teraz masz szanse bo nie ma jeszcze dziecka.. pozniej nie bedzie to proste.

Co do odwyku próbowałam pomóc przyjaciółce.. ale ona twierdziła że nie ma problemu skończyło się na tym że prawie się zabiła i to jej pomogło inaczej żaden odwyk niewchodził w grę. Ja wiem po sobie, że jeśli ktoś chce przestać to musi dojśc do tego sam.. ja mam swój rozum i wiem kiedy przestać i to mnie różniło od mojej przyjaciółki gdybym została z nią pewnie skończyłabym jak ona..lecz to ja podjełam decyzje że wyjade i skończę z tym życiem. A wiesz mi że zastanawiałam się później czy dobrze robie czy nie.. bobyła dobra zabawa zawsze było towarzystwo itp. Dlatego on sam musi pojąć decyzje.

Widzisz ucieczki nie są najlepsze ale jak masz gdzie wyjechać i o ile możesz to bym ci radziła wyjechać wtedy byś nie miała z nim kontaktu i zdala łatwiej podejmuje się decyzje co dalej..

Cytat:
Staram się jakoś pozytywnie myślec, chce by bylo wszystko ok, by dziecko sie zdrowe urodziło, ale chcialam tez to dziecko miec z kims kogo kocham. Kto bedzie przy mnie! Trzezwy! Potrzebuje tej miłosci bardzo, a jestem sama jak palec.
Widzisz ja też jestem sama.. nie mówie że jest mi z tym łatwo.. to juz będzie jakiś 3 miesiąc sie zaczynał.. też bym chciała mieć się do kogo przytulić itp bo przyzwyczaiłam sie do tego że kłade się spać i jest obok ktoś. Ale wiesz ja bardzo ciesz się że stało się tak a nie inaczej i wiesz teraz wierze albo mam nadzieje że spotkam kiedys kogoś kto będzie w stanie oddac mi się tak samo jak ja jemu, że bedzie mnie kochac tak jak ja jego a nie ze bede z czasem schodzic na drugi plan.

Cytat:
Z reszta jeszcze do mnie nie dotarło tak na prawde , że jestem w ciazy
Ja też nadal tak mam. Nie mogę uwierzyć w to że będę mamą..

Cytat:
Tego wszystkiego się tak strasznie boję.Zaczynam sie zamartwiac czy podołam finansowo, bo jak zostane jednak sama?
Na pewno przez rok dostawała byś jakies dofinansowanie jako samotna matka. Czy cos takiego dostaje moja kolezanka, poza tym zawsze możesz dostać alimenty.. a to juz roznie bywa.. ile itp.

Cytat:
Używacie, używałyscie jakies kremy na rozstępy?
Zwykła oliwka wystarczy.. ja używam jak mi się przypomni.. ale koniec 6 miesiąca i nie mam nowych rozstępów. :P

martynka89: ha, ja się tak stresowałam zostawałam sama ze wszystkim nawet z przeprowadzą czego sobie nie daruje. Ale ja siwe włosy mam już pewnie przez tego dupka no ale cóż. Teraz już tylko spokój. Chociaż moja mama też zaczeła siwiec w wieku 18 lat więc u mnie mogą być to geny.

Jutro wybieramy się do Loch Ness o może spotkam potwora przy moim szczęściu pewnie wpadnę do jeziora.. ah, podobno nic tam nie ma.. ale cóż wycieczka krajoznawcza z wujkiem. marzenie milonów! o w ogóle ostatnio pisałam że mam ochotę na pierogi z serem otóż to dziś je zrobiłam ( ah, styrałam się strasznie.. ale mi się udało) i co? nie zjadłam ani jednego bo juz nie mam na nie ochoty.. bolą mnie plecy.. ;< i znów dopiero na wieczór. ah przestaje się martwic bo łaskawie wieczorem zacznie kopać a robiłam wszystko by dało o sobie znać w dzień no jakie uparte dziecko!
W ogóle miałam ochotę obejrzeć titanica,taaa ile można ale odkrywłam coś żejest druga część o.O słyszeliście o tym? czy to nie tylko ja taka zacofana..
Ok, dobranoc
__________________
aguu00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 22:09   #343
Patiisia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Może i masz rację. Wszystko to na mnie spadło tak nieoczekiwanie, że nie potrafię sie pozbierać po prostu.

Zawsze marzyłam o kochanym mężczyźnie, który będzie razem ze mna na usg, który będzie trzymał za rękę, przytulał ,dbał o mnie, który po prostu będzie.. A on gdzie teraz jest ? Albo się już dawno otruł tym co tu u mnie coś pił,albo zdycha , bo naćpany jest.

A pozatym samotna matka w mojej wiosce? Pośmiewisko numer 1 !!
A niech sobie zdycha, należy mu się! Jakby miał hamulce to by potrafił się pohamować w odpowiednim momencie..

Mojego tż też nie ma przy mnie na usg bo pracuje i nie ma możliwości się zwolnić, i też mi smutno z tego powodu. Ale pogodziłam się z tym w sumie, i przynoszę mu zdjęcia do pokazania. Teraz np. nie wiem gdzie jest, co się z nim dzieje, bo nie mamy kontaktu, na gadu go nie ma a na kom nie mam kasy, przedtem dostałam pare sms a od tej pory nic. Ale ufam mu już, i nie martwię się o niego. Wiem że nie jest głupi i mam nadzieję że uważa na siebie i postępuje dobrze. Choć znając życie to już śpi

Spróbuj sobie zrobić wszystkie za i przeciw jakie przemawiają za byciem z nim, przemyśl to sobie i podejmij ostateczną decyzję. A ludźmi się nie przejmuj Oni zawsze będą gadać. O mnie gada całe miasto, bo zrobiłam aferę- dobra uczennica zachodzi w ciążę z chłopakiem, który dawniej był babiarzem i bawił się dziewczynami.. w moim przypadku było inaczej, bo pierwszy raz mu na kimś tak na prawdę zależało. Podobno nawet jego rodzice widzieli różnicę Ja mimo że byłam dla niego wredna, to on i tak się wciąż starał, nie namawiał mnie nigdy do niczego, po prostu czułam że mnie kocha. I to wszystko co dla mnie robił- to było wystarczające by udowodnić mi że tym razem to prawdziwe uczucie, a nie jakieś kilkudniowe spotkania i gdy coś nie pasuje to od razu to kończę.. A jesteśmy razem już prawie 2 lata, i dzięki naszym staraniom jest coraz lepiej.


Btw, Filipek mnie właśnie chyba kopnął w dole brzuszka, truskawki mu muszą smakować
Patiisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 22:18   #344
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez aguu00 Pokaż wiadomość

u mnie było identycznie tylko pocieszał się wódka, nigdy nie miał problemów jak już miał to wolał się napić niz ze mną o nich pogadać.. Tylko było tak że my decyzje o dziecku podjeliśmy wspólnie ale ja tego nie żałuje dał mi 50 % siebie, swojej starej miłości.. i ja dałam 50 % swojej starej.. co dało mi nową miłość .

Ah, czyli wy razem nie mieszkacie? Jak nie to powiem Ci tak że jesli nie wiesz co robić.. zamieszkaj z nim olej to że pije, ćpa czy coś.. tylko zamieszkaj z nim wtedy będzie Ci łatwiej zdecydować, bo inaczej nie da rady, nie znasz go jak sie zachowa co zrobi.. teraz masz szanse bo nie ma jeszcze dziecka.. pozniej nie bedzie to proste.

Co do odwyku próbowałam pomóc przyjaciółce.. ale ona twierdziła że nie ma problemu skończyło się na tym że prawie się zabiła i to jej pomogło inaczej żaden odwyk niewchodził w grę. Ja wiem po sobie, że jeśli ktoś chce przestać to musi dojśc do tego sam.. ja mam swój rozum i wiem kiedy przestać i to mnie różniło od mojej przyjaciółki gdybym została z nią pewnie skończyłabym jak ona..lecz to ja podjełam decyzje że wyjade i skończę z tym życiem. A wiesz mi że zastanawiałam się później czy dobrze robie czy nie.. bobyła dobra zabawa zawsze było towarzystwo itp. Dlatego on sam musi pojąć decyzje.

Widzisz ucieczki nie są najlepsze ale jak masz gdzie wyjechać i o ile możesz to bym ci radziła wyjechać wtedy byś nie miała z nim kontaktu i zdala łatwiej podejmuje się decyzje co dalej..



Widzisz ja też jestem sama.. nie mówie że jest mi z tym łatwo.. to juz będzie jakiś 3 miesiąc sie zaczynał.. też bym chciała mieć się do kogo przytulić itp bo przyzwyczaiłam sie do tego że kłade się spać i jest obok ktoś. Ale wiesz ja bardzo ciesz się że stało się tak a nie inaczej i wiesz teraz wierze albo mam nadzieje że spotkam kiedys kogoś kto będzie w stanie oddac mi się tak samo jak ja jemu, że bedzie mnie kochac tak jak ja jego a nie ze bede z czasem schodzic na drugi plan.


Ja też nadal tak mam. Nie mogę uwierzyć w to że będę mamą..


Na pewno przez rok dostawała byś jakies dofinansowanie jako samotna matka. Czy cos takiego dostaje moja kolezanka, poza tym zawsze możesz dostać alimenty.. a to juz roznie bywa.. ile itp.



Zwykła oliwka wystarczy.. ja używam jak mi się przypomni.. ale koniec 6 miesiąca i nie mam nowych rozstępów. :P
Ja jetem w cholernej kropce

Nie zamieszkam z nim bo to tylko pogorszy sprawe, muszę dziecko wychować, a nie zajmowac sie jeszcze jednym wiekszym dzieckiem. Po tym co dzis odwalił u mnie w domu jestem zszokowana, płakałam cały czas i ja wiem,ze on sie nie zmieni! Pewnie by mi było łatwo z kasa, ale tak jak mowisz moge postarac sie o zasiłek dla samotnej matki, alimenty i tak bedzie płacił.

Narazie postaram sie z nim nie spotykac. Może znajde na tyle siły w sobie by porozmawiac na ten temat z jego ojcem.

Ja tez idę spac, ledwo juz przed tym kompem siedzę,dobranoc

---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------

Cytat:
Napisane przez Patiisia Pokaż wiadomość
A niech sobie zdycha, należy mu się! Jakby miał hamulce to by potrafił się pohamować w odpowiednim momencie..

Mojego tż też nie ma przy mnie na usg bo pracuje i nie ma możliwości się zwolnić, i też mi smutno z tego powodu. Ale pogodziłam się z tym w sumie, i przynoszę mu zdjęcia do pokazania. Teraz np. nie wiem gdzie jest, co się z nim dzieje, bo nie mamy kontaktu, na gadu go nie ma a na kom nie mam kasy, przedtem dostałam pare sms a od tej pory nic. Ale ufam mu już, i nie martwię się o niego. Wiem że nie jest głupi i mam nadzieję że uważa na siebie i postępuje dobrze. Choć znając życie to już śpi

Spróbuj sobie zrobić wszystkie za i przeciw jakie przemawiają za byciem z nim, przemyśl to sobie i podejmij ostateczną decyzję. A ludźmi się nie przejmuj Oni zawsze będą gadać. O mnie gada całe miasto, bo zrobiłam aferę- dobra uczennica zachodzi w ciążę z chłopakiem, który dawniej był babiarzem i bawił się dziewczynami.. w moim przypadku było inaczej, bo pierwszy raz mu na kimś tak na prawdę zależało. Podobno nawet jego rodzice widzieli różnicę Ja mimo że byłam dla niego wredna, to on i tak się wciąż starał, nie namawiał mnie nigdy do niczego, po prostu czułam że mnie kocha. I to wszystko co dla mnie robił- to było wystarczające by udowodnić mi że tym razem to prawdziwe uczucie, a nie jakieś kilkudniowe spotkania i gdy coś nie pasuje to od razu to kończę.. A jesteśmy razem już prawie 2 lata, i dzięki naszym staraniom jest coraz lepiej.


Btw, Filipek mnie właśnie chyba kopnął w dole brzuszka, truskawki mu muszą smakować
Kurde miło się czyta jak u kogoś się tak dobrze układa Ja nie wiem co robi mój ale moge sie domyslac, w końcu kumple przyjechali na weekend. Już widze te jego przepite, przekrwawione oczy. A rano przyjedzie jakby nigdy nic sie nie stało.

U nas przez dwa lata było licho. Często sie kłocilismy, ah gdybym wiedziała co mnie czeka.

Tak jak pisałam, musze przemyslec wszystko na spokojnie, odizolowac sie od niego na jakis czas.

Mykam do łózka Dobrej nocki
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-10, 22:41   #345
malaysia
Przyczajenie
 
Avatar malaysia
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 5
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Dziewczyny podczytuje Was i kibicuje bardzo mocno. Na razie u mnie bez zmian. TŻt powiedział, że chce dziecko bardzo, ale możemy zacząć się starać od stycznia przyszłego roku. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie zaczynam myśleć o własnym biznesie.

Przeczytałam tutaj u Was, że dawniej częściej zdarzała się śmierć łóżeczkowa bo przykrywano dzieci kołderkami. W związku z tym, że mam o tym troche informacji ze studiów sprostuję i ciekawostkę Wam dam, bo ja przed zajęciami nie miałam o tym pojęcia. Najczęstszą przyczyną śmierci noworodków, tłumaczoną jako śmierć łóżeczkowa, jest z reguły zespół dziecka potrząsanego z ang SBS shaking baby syndrome. Chodzi o to, że uspakajając dziecko potrząsamy nic żeby je uspokoić a w tym czasie w głowie takiego maleństwa dochodzi do przeciążeń porównywanych z przeciążeniami kierowcy F1, prowadzi to do uszkodzeń mózgu i nagłego zgonu. Także pamiętajcie, żeby maleństwa jesli już na rękach uspokajać to nie trząść w górę i w dół a raczej bujać się z nogi na nogę. Podobnie przy podnoszeniu, absolutnie nie porywać nagle z łóżeczka nawet dziecka które już siedzi, bo w tak maleńkiej główce następują wtedy przeciażenia nawet o sile 3G co może być tragiczne w skutkach.

No. Tyle Wam chciałam napisać, jak będzie u mnie się coś ciekawego dziać to się odezwę. Rośnijcie zdrowo
malaysia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 06:25   #346
zlosnica22m
Raczkowanie
 
Avatar zlosnica22m
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Jelenia Góra
Wiadomości: 82
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

dzień dobry

jejku dziewuszki jato Wam serdecznie współczuje tych problemów z facetami. Mój małżonek jest na szczęście tak kochany, że aż mi się czasami z domu uciec chce od nadmiaru czułości.
Ale Wam na pewno tez się poukłada wszystko prędzej czy później.

zoskasamoska ja myślę tak samo jak Ci dziewyczyny napisały- że teksty typu "daj mi numer" albo umów mnie na wizyte to jak dla mniej brzmi bardziej jak : "a najlepiej pójdź sama i daj mi wreszcie spokój"
to On musi chcieć się zmienić- bez tego ni dy rydy.

a może by poskutkowała terapia wstrząsowa ? nasi panowie jak wiemy są bardzo czuli na punkcie usg./
weź go na badanie usg do gabinetu, niech zobaczy swojego dzieciaczka "na żywo" poproś lekarza o zdjęcie, daj swojemu facetowi a po wyjściu od lekarza powiedz mu po prostu coś w stylu
"masz dwa miesiące na leczenie albo to był ostatni raz kiedy widziałeś swoje dziecko"
faceci tak się rozklejają po usg, że może warto spróbować...
tylko pamiętaj, że jeśli on się mocno w to wszystko wplątał to nie możesz od niego wymagać zmiany na lepsze od razu...
Zacznij powoli, wymagaj żeby się leczył a nie zmieniał , bo do zmian potrzeba kupy czasu i zaangażowania.



aguuOO faktycznie sama oliwka wystarcza ale do czasu
u mnie było 7,5 miesiąca oliwki (najzwyklejszesz tylko
ważne, żeby codziennie smarować) a jak mnie po
sterydach rozwaliło pod koniec 7 miesiąca to mam
takie rozstępy, że mi do gardła podchodzą :/

ponoć jakiś krem/oliwka ziajki jest tez dobry na rozstępy.
a na blizny porozstępowe gdyby komuś powyłaziły to ja parę postów temu polecałam bardzo dobry spr kremik


a moje skurcze jak były tak są, kolejna nieprzespana noc z kijkiem w zębach, żeby sąsiadów nie pobudzić...
jak nie przejdą do 10 to jedziemy do szpitala jak mąż wróci z pracy...
a może pozwolą mi już urodzić ?? :P
__________________
tp na 23.06 / to już tuż, tuż
ale psikus- będzie Adaś zamiast Julianki
zlosnica22m jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 07:08   #347
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zlosnica22m Pokaż wiadomość

zoskasamoska ja myślę tak samo jak Ci dziewyczyny napisały- że teksty typu "daj mi numer" albo umów mnie na wizyte to jak dla mniej brzmi bardziej jak : "a najlepiej pójdź sama i daj mi wreszcie spokój"
to On musi chcieć się zmienić- bez tego ni dy rydy.

a może by poskutkowała terapia wstrząsowa ? nasi panowie jak wiemy są bardzo czuli na punkcie usg./
weź go na badanie usg do gabinetu, niech zobaczy swojego dzieciaczka "na żywo" poproś lekarza o zdjęcie, daj swojemu facetowi a po wyjściu od lekarza powiedz mu po prostu coś w stylu
"masz dwa miesiące na leczenie albo to był ostatni raz kiedy widziałeś swoje dziecko"
faceci tak się rozklejają po usg, że może warto spróbować...
tylko pamiętaj, że jeśli on się mocno w to wszystko wplątał to nie możesz od niego wymagać zmiany na lepsze od razu...
Zacznij powoli, wymagaj żeby się leczył a nie zmieniał , bo do zmian potrzeba kupy czasu i zaangażowania.

Z tym usg to na prawdę nieźle dowaliłaś... ale może masz rację.

Dzis obudził mnie sms, Pisał , ze musi isc do tej terapuetki, wie, ze jest juz teraz złym ojcem.Wie tez,ze zniszczyl mi zycie i jest najgorsza rzecza,która mnie spotkała.
Dowiedzialam się też, że on wie, że ma z tym bardzo wielki problem. No chociaz tyle..

Oo kolejny sms. Pisze,ze mnie potrzebuje zeby z tego wyjsc, ze potrzebuje milosci by dostac siły na ta walke z nałogiem.Bo jest sam na tym swiecie..

Edytowane przez zoskasamoska
Czas edycji: 2011-06-11 o 07:35
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 07:56   #348
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Z tym usg to na prawdę nieźle dowaliłaś... ale może masz rację.

Dzis obudził mnie sms, Pisał , ze musi isc do tej terapuetki, wie, ze jest juz teraz złym ojcem.Wie tez,ze zniszczyl mi zycie i jest najgorsza rzecza,która mnie spotkała.
Dowiedzialam się też, że on wie, że ma z tym bardzo wielki problem. No chociaz tyle..

Oo kolejny sms. Pisze,ze mnie potrzebuje zeby z tego wyjsc, ze potrzebuje milosci by dostac siły na ta walke z nałogiem.Bo jest sam na tym swiecie..
Jak bym swojego SMSy czytala poprostu. On tez zawsze wiedzial, ze robi mi krzywde, ze musi sie leczyc i za siebie wziasc i jakos nigdy nic z tego nie wychodzilo. I tylko "ale ja sam nie dam rady, potrzebuje cie bo inaczej nigdy z tym nie skoncze". Niech koles sie zamknie i sie za siebie wezmie a wtedy niech sie do ciebie odzywa. Najpierw wezmie cie na litosc a jak juz mu wybaczysz to sie okaze, ze z terapii nici bo terminy do terapeutki jak stad do Meksyku.
Ja nie wiem ile ten twoj ma lat ale moj jest przed 30 wiec juz powinien wykazywac sie rozumem i postawa doroslego czlowieka a nawet sobie nie wyobrazasz na jakie dno musial upasc zeby sie podniesc. I jak bym wtedy nie zrobila tego, co zrobilam to do dzis dnia mialabym przez niego mase problemow. A USG na nic sie nie zda, moj ze mna byl i myslalam, ze moze go ruszy a on szczesliwy kolegom pierwsze zdjecie dzidziusia w brzuchu pokazywal a niecale 20 dni pozniej wrocil do domu tak pijany, ze gdyby nie to, ze kolega mu taksowke wezwal to pewnie by do tego domu nawet nie trafil.

A co do rozstepow, ja nic nie uzywam, czasem zwykla oliwka dla dzieci brzuch smaruje i nie wyszedl mi na brzuchu ani jeden.
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 08:02   #349
zlosnica22m
Raczkowanie
 
Avatar zlosnica22m
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Jelenia Góra
Wiadomości: 82
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez martynka89 Pokaż wiadomość

A co do rozstepow, ja nic nie uzywam, czasem zwykla oliwka dla dzieci brzuch smaruje i nie wyszedl mi na brzuchu ani jeden.

zazdroszczę
__________________
tp na 23.06 / to już tuż, tuż
ale psikus- będzie Adaś zamiast Julianki
zlosnica22m jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 08:02   #350
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez martynka89 Pokaż wiadomość
Jak bym swojego SMSy czytala poprostu. On tez zawsze wiedzial, ze robi mi krzywde, ze musi sie leczyc i za siebie wziasc i jakos nigdy nic z tego nie wychodzilo. I tylko "ale ja sam nie dam rady, potrzebuje cie bo inaczej nigdy z tym nie skoncze". Niech koles sie zamknie i sie za siebie wezmie a wtedy niech sie do ciebie odzywa. Najpierw wezmie cie na litosc a jak juz mu wybaczysz to sie okaze, ze z terapii nici bo terminy do terapeutki jak stad do Meksyku.
Ja nie wiem ile ten twoj ma lat ale moj jest przed 30 wiec juz powinien wykazywac sie rozumem i postawa doroslego czlowieka a nawet sobie nie wyobrazasz na jakie dno musial upasc zeby sie podniesc. I jak bym wtedy nie zrobila tego, co zrobilam to do dzis dnia mialabym przez niego mase problemow. A USG na nic sie nie zda, moj ze mna byl i myslalam, ze moze go ruszy a on szczesliwy kolegom pierwsze zdjecie dzidziusia w brzuchu pokazywal a niecale 20 dni pozniej wrocil do domu tak pijany, ze gdyby nie to, ze kolega mu taksowke wezwal to pewnie by do tego domu nawet nie trafil.

A co do rozstepow, ja nic nie uzywam, czasem zwykla oliwka dla dzieci brzuch smaruje i nie wyszedl mi na brzuchu ani jeden.
Własnie.. te smsy tylko pięknie brzmią. Ja juz sie naczytałam takich multum, ale i tak zawsze jak tak pisze to mam nadzieje,ze to wreszcie zaskoczy, ze wreszcie sie to skonczy.
Ma przyjsc za godzine to mu powiem, ze póki co razem nie jestesmy, moge go wspierać,ale tylko tyle z mojej strony.
Mój ma 24 lata, w tym bagnie siedzi od może 15-16 roku życia. Chociaz trawe już palił jak miał 11..
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 08:22   #351
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez zoskasamoska Pokaż wiadomość
Własnie.. te smsy tylko pięknie brzmią. Ja juz sie naczytałam takich multum, ale i tak zawsze jak tak pisze to mam nadzieje,ze to wreszcie zaskoczy, ze wreszcie sie to skonczy.
Ma przyjsc za godzine to mu powiem, ze póki co razem nie jestesmy, moge go wspierać,ale tylko tyle z mojej strony.
Mój ma 24 lata, w tym bagnie siedzi od może 15-16 roku życia. Chociaz trawe już palił jak miał 11..
Nie daj sie w nic wrobic, wspieraj go tylko w chwilach gdy naprawde bedzie szedl na terapie! Po za tym umyj rece na sprawe. Jak widzisz, ze nic nie robi w tym kierunku, zeby bylo lepiej to go poprostu olej chodzby nie wiem co sie dzialo. Ja rozne smsy dostawalam i nie reagowalam, ryzykowalam, ze naprawde moglby cos sobie zrobic ale uwierz mi jak bym wtedy odpuscila, to mialabym nadal codziennie takie "widoki" jakie ty masz teraz. Bedzie ci pisal, ze sobie cos zrobi i takie tam ale nie reaguj na to bo on sobie nic nie zrobi a jesli by mu cos strzelilo so glowy to juz jego problem. Nie mozesz dopuscic do tego, zeby przez jakies durne szantaze zniszczyl zycie tobie i dziecku bo jak zniszczysz dzieciakowi zycie to ciebie zniszcza wyrzuty sumienia. A facet jest dorosly i jak nie bedzie chcial to sila go do niczego nie zmusisz. Tak wiec nie odpuszczaj i najlepiej nie widuj sie z nim bo jak jak sie z moim spotkalam w czasie gdy mialam nie odpuszczac to oczywiscie odpuscilam bo wygladal jak siedem nieszczesc. Nie mozesz sie z nim widywac jesli chcesz cos osiagnac bo jak go zobaczysz to wymiekniesz. Ewentualnie jak by szedl na terapie, na umowione spotkanie z lekarzem czy cos to umow sie z nim przed osrodkiem i wejdz z nim ale w innej sytuacji nie radze ci sie z nim widywac.

Edytowane przez martynka89
Czas edycji: 2011-06-11 o 08:23
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 14:22   #352
Patiisia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cześć Wam Ale się dziś do dupy czuję To drugi z rzędu weekend, podczas gdy nie widzę się z tż, ech no ale w końcu sama chciałam tej przerwy.. Aż mi tak dziwnie, bo byłam przyzwyczajona do tego że weekendy spędzamy razem. Przyjaciółki mojej dzisiaj też nie ma w domu a więc zupełnie nie wiem co ze sobą począć.. chyba wbiję się na grilla do dziadków na działkę, bo co innego Kiedyś to przynajmniej mogłam iść sobie na słoneczko, wypić jakieś piwko z koleżanką w takim słoneczku i jakoś było, a teraz to nawet nie mam z kim iść na głupi piknik, żeby poleżeć na kocu na łące i się poopalać.. Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu zgadam się z kimś, bo inaczej się zanudzę na śmierć A teraz jak już się wymarudziłam to idę posprzątać, jako tako się ogarnąć no i na działkę Buziaki, miłego dnia
Patiisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 14:26   #353
agaaga89
Zakorzenienie
 
Avatar agaaga89
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Złośnica powtórzyłabyś nazwę kremu na blizny porozstępowe? Bo nie mogę znaleźć tego posta, a rozstępy z biustu zaczynają mi blaknąć, boję się, że fatalnie będzie to wyglądać
__________________

agaaga89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 14:27   #354
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez Patiisia Pokaż wiadomość
Cześć Wam Ale się dziś do dupy czuję To drugi z rzędu weekend, podczas gdy nie widzę się z tż, ech no ale w końcu sama chciałam tej przerwy.. Aż mi tak dziwnie, bo byłam przyzwyczajona do tego że weekendy spędzamy razem. Przyjaciółki mojej dzisiaj też nie ma w domu a więc zupełnie nie wiem co ze sobą począć.. chyba wbiję się na grilla do dziadków na działkę, bo co innego Kiedyś to przynajmniej mogłam iść sobie na słoneczko, wypić jakieś piwko z koleżanką w takim słoneczku i jakoś było, a teraz to nawet nie mam z kim iść na głupi piknik, żeby poleżeć na kocu na łące i się poopalać.. Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu zgadam się z kimś, bo inaczej się zanudzę na śmierć A teraz jak już się wymarudziłam to idę posprzątać, jako tako się ogarnąć no i na działkę Buziaki, miłego dnia
Nie polecam opalania w trakcie ciazy, lepiej unikac duzego naslonecznienia bo hormony moga powodowac powstawanie plam na skorze, ktorych ciezko sie pozbyc. Wlasciwie to chyba tylko zabiegi kosmetyczne pomagaja zlikwidowac takie cos.

agaaga89 rozstepow nie da sie calkiem zlikwidowac za pomoca zadnego kremu. Pomagaja na to jedynie zabiegi kosmetyczne. Wyblakniecie, to naturalna rzecz. Sama mialam rozstepy wiele lat temu i wyblakly, tereaz zeby je zobaczyc to trzebaby sie naprawde dobrze i z bliska przyjrzec. Wlasnie o to chodzi, zeby wyblakly.

Edytowane przez martynka89
Czas edycji: 2011-06-11 o 14:30
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 15:13   #355
Patiisia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez martynka89 Pokaż wiadomość
Nie polecam opalania w trakcie ciazy, lepiej unikac duzego naslonecznienia bo hormony moga powodowac powstawanie plam na skorze, ktorych ciezko sie pozbyc. Wlasciwie to chyba tylko zabiegi kosmetyczne pomagaja zlikwidowac takie cos.
Ale mi nie chodzi o opalanie, broń Boże, tak obrazowo napisałam, a chodzi mi o to że nie mam z kim iść nawet na głupi spacer, żeby odpocząć w parku, posiedzieć, i to mnie najbardziej dobija.. Może trochę źle to sformułowałam, ale dzisiaj jestem taka trochu pół przytomna
Patiisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 16:24   #356
KarlaNobody
Zadomowienie
 
Avatar KarlaNobody
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1 251
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Ja śpię non stop dziś mam niskie ciśnienie więc podejrzewam że do końca dnia przeleże na kanapie

TŻ wstawia okna nowe w naszy przyszłym mieszkanku więc odpoczywam samotnie ale strasznie się ciesze że to już tak blisko do przeprowadzki

No i wreszcie dowieźli mi wanienkę i wózek wszystko bardzo mi się podoba
__________________

KarlaNobody jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 16:27   #357
Patiisia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez KarlaNobody Pokaż wiadomość
Ja śpię non stop dziś mam niskie ciśnienie więc podejrzewam że do końca dnia przeleże na kanapie

TŻ wstawia okna nowe w naszy przyszłym mieszkanku więc odpoczywam samotnie ale strasznie się ciesze że to już tak blisko do przeprowadzki

No i wreszcie dowieźli mi wanienkę i wózek wszystko bardzo mi się podoba
Ale Ci zazdroszczę przeprowadzki do nowego mieszkania Pokażesz wanienkę i wózeczek?
Patiisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 16:41   #358
agaaga89
Zakorzenienie
 
Avatar agaaga89
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

No właśnie mój Tż ma rozstępy na gdzieniegdzie i od 2 lat zbielały mu, zrobiły się takie "perłowe" na opalonym ciele nie wygląda to ładnie dlatego szukam sposobu, żeby je jakoś wcześniej zatuszować, w końcu to biust - nie będę go całe życie chowała pod bluzkami
__________________

agaaga89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 16:48   #359
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

Cytat:
Napisane przez agaaga89 Pokaż wiadomość
No właśnie mój Tż ma rozstępy na gdzieniegdzie i od 2 lat zbielały mu, zrobiły się takie "perłowe" na opalonym ciele nie wygląda to ładnie dlatego szukam sposobu, żeby je jakoś wcześniej zatuszować, w końcu to biust - nie będę go całe życie chowała pod bluzkami
Jedynie kosmetyczka. Nie ma zadnych cudownych kremow na rozstepy. Znam duzo dziewczyn, ktore daly sie nabrac na "cudowne" kremy i olejki. Ceny z kosmosu a efekt taki sam jak moje stare, wyblakniete rozstepy.
martynka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-11, 16:52   #360
agaaga89
Zakorzenienie
 
Avatar agaaga89
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 6 756
Dot.: Przyszłe młode mamusie do 23 roku życia część V i 1/2 ;)

A o jakie zabiegi kosmetyczne chodzi? Bo jeżeli jakieś peelingowanie kwasem itepe to raczej u mnie nie wchodzi w grę, chyba, że wygram w totka i nie będę miała na co wydawać $$$ Najwięcej rozstępów mam od spodu piersi, tych na górze jest mniej, ale im mniej mam pokarmu tym bardziej są widoczne masakra, nie lubię czekać na efekty
__________________

agaaga89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:03.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.