Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 15 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-05, 19:34   #421
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość

Karolinee- 100lat,100lat
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:38   #422
BABONIK
Zadomowienie
 
Avatar BABONIK
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: za siedmioma górami ...
Wiadomości: 1 423
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez ela_84 Pokaż wiadomość
A ja paska długiego nie widzę - jak toto przymocować do wózka???

...
no mam nadzieje,że ma pasek,bo po co produkowac torbe bez paska... ale fakt,że zdjęcia nie za obszerne...


Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
to prawda że dotykanie czy masowanie piersi czy sutków może spowodowac wydzielanie się w organiźmie oxytocyny?? i może to wywołać skurcze??
może,ale nie na każdego to działa...albo nie każdy organizm da sobie wmówic,że to dziecko łapie za sutka
__________________
ukochana córcia


Nikoś już z nami
BABONIK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:41   #423
LadyInBlack2
Rozeznanie
 
Avatar LadyInBlack2
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 573
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez ela_84 Pokaż wiadomość
Tak, jak można się czuć po 85 dniach w szpitalu Nie mogę przed porodem jak inne matki zrobić zakupów dla dziecka, nawet mu rzeczy przygotować. Nie mam swojej łazienki i kuchni, tylko wspólną, tzn. łazienkę wspólną, a w kuchni ewentualnie udaje mi się coś z domu do lodówki wcisnąć. W nocy budzą mnie średnio co 2-3 godziny wstające do kibla pacjentki albo położne, które np. muszą komuś mierzyć cukier, więc ciągle jestem niewyspana wcale nie z winy mojego dziecka, tylko z winy 6-osobowej sali i babek, które wpadają tu na kilka dni i wydaje im się, że są najważniejsze i mogą innych budzić jak mają ochotę. Od 3 miesięcy ubieram się tylko w koszule szpitalne i wyglądam jak jakieś popłuczyny dawnej siebie. Z mężem widuję się po południu przez 1-2-3 godziny, tylko przy świadkach, nigdy nie zostaję sama ze sobą nawet na 5 minut i często wszelka moja działalność jest komentowana (to, co jem, co czytam, jak obcinam paznokcie k.wa mać i mimo, że niezłośliwie, to mam dość).

Do tego dochodzi ciągły stres, bo zdrowa tu przecież nie leżę, najpierw różne komplikacje ciążowe i ogromny strach o dziecko, a teraz codzienna presja lekarzy CZY JUŻ NIE RODZĘ. Skurcze mam od 8 czerwca, bolesne, nawet takie co 5 minut były i pięknie wychodziły na ktg, ale nic nie dają, w tamtym tygodniu miałam 3 badania, po których miałam plamienie i odszedł mi czop. Dzisiaj miałam badanie, po którym miałam dosłownie krwotok - dalej nic, "szyjka twarda jak rzemień i nic z tego nie będzie"; na piąte badanie się nie zgodzę, bo mnie uszkodzą, co jest tu chyba jakąś metodą wywołania porodu i zwolnienia łóżka. Do tego mam urodzić moje oplątane pępowiną dziecko naturalnie - a męczy mnie wejście po schodach albo dłuższe stanie - w końcu prawie cały czas tu leżałam, a do porodu, to trzeba chyba mieć trochę siły. Jakby wziąć pod uwagę, że w ciąży kobieta ma przede wszystkim odpoczywać, zdrowo jeść i się nie stresować, to moje życie ciężarnej nie uwzględnia żadnego z tych zaleceń. Ja mam ostatnio permanentnego doła i boję się, że dziecko mi się urodzi z jakąś depresją.

Nie jest tak, "że jak się tyle" wytrzymało, to już łatwo pójdzie", bo jest coraz gorzej, zmęczenie zawsze tylko narasta. Albo że "się po czymś takim bardziej kocha dziecko" - gwarantuję, że matka, która jest w domu w dobrych warunkach, może się poruszać i czasem przespać jest lepszą matką niż taka wykończona jak ja i na uczucia do dziecka to nie wpływa, a na pewno nie pozytywnie. Wiadomo - dziecko jest najważniejsze, ale matka też chce żyć... i zrobi dużo dla dziecka, ale to nie znaczy, że musi być przy tym radosna i w skowronkach. Ja nie jestem i nie będę grała dzielnej walczącej kobiety, po prostu ostatnio się złamałam i taka jest prawda. To chyba przez to, że lekarze mówili, że zaraz urodzę już jakiś czas temu - w sumie od kwietnia "rodzę", wszystkie terminy "zero" minęły i nic. A mój dom i mój świat jest cały czas 2 km od szpitala...

To tyle, czasem jak narzekacie że Wam nogi puchną, seksu nie możecie uprawiać albo się majtki rolują, to pomyślcie o takich jak ja, może Wam się lepiej zrobi. Ja jak czasem widzę, że mimo starań kobiety nawet tracą dzieci, to mi łzy wracają tam skąd przyszły, bo wstyd mi narzekać, tylko czasem sobie wybucham jak dzisiaj.

nawet sobie nie wyobrażam jak musi być Ci ciężko..
jesteś mega dzielna, naprawdę..
mi chyba już dawno siadłaby psycha..
LadyInBlack2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:42   #424
agni82
Zadomowienie
 
Avatar agni82
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 232
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez ela_84 Pokaż wiadomość
Tak, jak można się czuć po 85 dniach w szpitalu Nie mogę przed porodem jak inne matki zrobić zakupów dla dziecka, nawet mu rzeczy przygotować. Nie mam swojej łazienki i kuchni, tylko wspólną, tzn. łazienkę wspólną, a w kuchni ewentualnie udaje mi się coś z domu do lodówki wcisnąć. W nocy budzą mnie średnio co 2-3 godziny wstające do kibla pacjentki albo położne, które np. muszą komuś mierzyć cukier, więc ciągle jestem niewyspana wcale nie z winy mojego dziecka, tylko z winy 6-osobowej sali i babek, które wpadają tu na kilka dni i wydaje im się, że są najważniejsze i mogą innych budzić jak mają ochotę. Od 3 miesięcy ubieram się tylko w koszule szpitalne i wyglądam jak jakieś popłuczyny dawnej siebie.
dobrze że wyrzuciłąś to z siebie w końcu. a tak czekałam.musisz okropnie cierpiec biedactwo.mam nadzieję, że czujesz się troszkę lepiej. i życzę Ci bys jakoś dotrwała do końca
agni82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:43   #425
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez telik Pokaż wiadomość
tak myslałam kobitki o tych leżaczkach i hustawkach i pomyslałm ze najlepszym rozwiązaniem bedzie taki mały kojec, bo mamy pietrowe mieszkanie i jak bede chciała maluszka położyć na parterze to nawet nie mam gdzie. Kupowała któras z was?
myślałam o czymś takim:
http://allegro.pl/kojec-soft-play-gr...689063362.html
Super pomysł moim zdaniem
Szczególnie ten pierwszy jest bajerancki

Cytat:
Napisane przez ela_84 Pokaż wiadomość
Nie martw się tą syzjką. Moja jest całą ciążę za krótka, a teraz się rozewrzeć nie chce mimo skurczów... twarda "jak rzemień", a tyle było wcześniej chuchania i leżenia plackiem...
Dzięki Kto jak kto, ale Ty wiesz co mówisz Pobiłaś chyba rekordy leżenia i uważania na szyjkę

Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
to prawda że dotykanie czy masowanie piersi czy sutków może spowodowac wydzielanie się w organiźmie oxytocyny?? i może to wywołać skurcze??
Święta prawda! Szczególnie brodawek. Ale brzuszka niestety też. Mi teraz lekarz zabronił. Nawet balsamu mam nie wcierać
Pamiętam, że nasza Nerolka też miała zakaz dotykania brzucha, kiedy leżała w szpitalu tuż przed urodzeniem Izki.

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Widzę brumek, że wiesz lepiej co dla mnie lepsze Tak się składa, że napisałam to kiedy zdaje się jestem już PO TERMINIE ?!

Dobrze widzę, że nic tu po mnie. Miłych rozmów.
Zmalowana, szczerze mówiąc nie wiem o co Ci chodzi Nie ma pojęcia co jest dla Ciebie dobre i nie wnikam w to. Chodziło mi tylko o to, że miałaś wielkie szczęscie donosić ciążę do końca, o co miliony kobiet walczą (patrz: Ela od kwietnia w szpitalu czy leżąca tyle czasu yoyou). Jeden dzień a nawet tydzien po terminie to całkowita norma, wiec też nie ma co narzekać.
A mi chodziło tylko o to, że z tego co napisałaś można by odnieść wrażenie że mi zazdrościsz. A akurat w tej sytuacji nie ma czego zazdrościć i wierz mi że to ja zazdroszczę Tobie

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Najważniejsze, że dziecko zdrowe co do skurczy, myślę, że nie będzie tak źle - już jesteśmy na takim etapie, że niedługo te leki trzeba będzie odstawiać ja na ostatniej wizycie też usłyszałam od gina podobne wieści, biorę leki, wsio jest ok a już za tydzień pewnie będę je odstawiać, bo to będzie już 38tc - szybko zleciało
No właśnie też to sobie mówię



Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Zmalowana, kochana, nie nerwuj się Brumek stety-niestety pisze trochę z innej perspektywy bo jej do końca ciąży jeszcze trochę zostało...
Dokładnie tak
__________________
........................

Edytowane przez brumek
Czas edycji: 2011-07-05 o 19:47
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:49   #426
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Ela_84 ja Cię podziwiam i jesteś dla mnie wzorem do naśladowania Nie dziwią mnie Twoje doły i załamki bo szpital to nic przyjemnego - szczególnie jeżeli leży się w nim tyle co Ty.
Ciąża to nie jest dla Ciebie szczęśliwy okres, ale mam wielką nadzieję, że dziecinka którą urodzisz wynagrodzi Ci to po stokroć, że nareszcie się uśmiechniesz kiedy będziesz ze swoim skarbem już w domu
I jasne, że nie da się porównać sytuacji Brumka, do Zmalowanej, Zmalowanej do Twojej, czy Twojej do tych dziewczyn, które przegrały walkę o Maluszka.
Trzymaj się Skarbeczku jeszcze trochę
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:49   #427
BABONIK
Zadomowienie
 
Avatar BABONIK
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: za siedmioma górami ...
Wiadomości: 1 423
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Elunia

Youyou- widzę,że wróciłaś do domku, to trzymam żeby się wszystko rozkręciło tak na prawdę i żebyś nie musiała biegac między domem a szpitalem

a ja idę się kąpac i do łóżka... cuś mnie spojenie poblewa...

ale to jest SKS- STAROSC K U R W A STAROSC
__________________
ukochana córcia


Nikoś już z nami
BABONIK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:52   #428
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dzięki , moje kochane pocieszycielki wszystkie

Cytat:
Napisane przez aania_20 Pokaż wiadomość
a tu zaraz po przebudzeniu
O, puszcza do mnie oczko

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Zmalowana czemu reagujesz tak nerwowo? Wiem, że jest Ci ciężko, bo chciałabyś już mieć Filipka przy sobie, ale z drugiej strony niebawem to nastąpi Rozumiem Twoją frustrację, ale Brumek raczej nie miała nic złego na myśli. Nie będę wypowiadać się w jej imieniu, ale ja to odczytałam tak, że jest mnóstwo kobiet, przyszłych mam z zagrożonymi ciążami, mam wcześniaków, które oddały by sporo żeby się przeterminować. I tyle.
No właśnie

Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość
Zmalowana- nie złośc się na Brumka, Brumek super dziewczyna -nie chciała Ci zrobic przykrości... poprostu nie złośc sie,nigdzie nie uciekaj.my mamy jeszcze dalekie tp i musimy wziąc pod uwagę,że Wy to już tykające bomby w każdym znaczeniu
Baboniku, aleś mi ego połechtała


Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość
Brumek siądź na pupie i nie szlej jeszcze chwilę musimy poczekac
Siedzę Już od paru godzin. Z lapkiem na kolanach i robię księgowość męża firmy

Cytat:
Napisane przez ela_84 Pokaż wiadomość
To tyle, czasem jak narzekacie że Wam nogi puchną, seksu nie możecie uprawiać albo się majtki rolują, to pomyślcie o takich jak ja, może Wam się lepiej zrobi. Ja jak czasem widzę, że mimo starań kobiety nawet tracą dzieci, to mi łzy wracają tam skąd przyszły, bo wstyd mi narzekać, tylko czasem sobie wybucham jak dzisiaj.
ELu, popieram każde słówko które tu napisałaś!!! Właśnie dlatego tak drażliwie podchodzę do narzekań, że zbliża się termin a tu nic itp, że mam świadomość istnienia takich problemów jak u Ciebie. I domyślam się że ciężko Ci to czytać. Te nasze narzekania, że za ciepło, za zimno, za długo itp.
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 19:57   #429
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
ELu, popieram każde słówko które tu napisałaś!!! Właśnie dlatego tak drażliwie podchodzę do narzekań, że zbliża się termin a tu nic itp, że mam świadomość istnienia takich problemów jak u Ciebie. I domyślam się że ciężko Ci to czytać. Te nasze narzekania, że za ciepło, za zimno, za długo itp.
I jeszcze ja co któryś dzień wyję, bo mam rozstępy na udach O Matko, wielkie mi co :brzyda l:

Dziewczyny nosy do góry, bo mi tu śmierdzi fochami Uśmiechać się, nawet jak Wam się nie chce. Na przymus, a co!!! Trudno się mówi
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:15   #430
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

żart na dziś: Chomik nie lubił odkurzacza, ale po jakimś czasie się wciągnął.
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:18   #431
Madziulka_17
Wtajemniczenie
 
Avatar Madziulka_17
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 260
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
moze zaczniemy rodzic ??
Eee mi się tam nie spieszy rodzić Niech maluszek siedzi sobie jeszcze w brzuszku skoro mu tam dobrze
__________________
Szymon

' Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym '

http://suwaczki.maluchy.pl/li-54402.png

http://kociewianka.w.interia.pl/mamy/dzieci2011.html
Madziulka_17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:21   #432
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez aania_20 Pokaż wiadomość
a my dziś się męczymy cały dzień..Adasia chyba zaparcie męczy, pręży się, płacze, czerwieni, a przy przewijaniu..lipa, nic nie ma :/ Biedny, szkoda mi go strasznie... najgorsze że nie jadłam nic co mogłoby to spowodować, przeciwnie - masa owoców wczoraj, to powinny wręcz przeciwnie działać... macie jakieś sposoby sprawdzone?

a tu zaraz po przebudzeniu
ja podejrzewam raczej gazy po tych owocach. trzeba uwazac jak jesz jak jestes matka karmiaca. najlepiej jesc owoce sezonowe krajowe (truskawki, czeresnie z umiarem bo kwasne, ale jablka juz mozna wcinac wiecej). sposoby - rowienie rowerkow i żabki nóżkami, masowanie brzuszka, ocieplanie brzuszka, lezenie na brzuszku...
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:26   #433
zapałeczka
Zadomowienie
 
Avatar zapałeczka
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 1 019
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez ela_84 Pokaż wiadomość
Tak, jak można się czuć po 85 dniach w szpitalu Nie mogę przed porodem jak inne matki zrobić zakupów dla dziecka, nawet mu rzeczy przygotować. Nie mam swojej łazienki i kuchni, tylko wspólną, tzn. łazienkę wspólną, a w kuchni ewentualnie udaje mi się coś z domu do lodówki wcisnąć. W nocy budzą mnie średnio co 2-3 godziny wstające do kibla pacjentki albo położne, które np. muszą komuś mierzyć cukier, więc ciągle jestem niewyspana wcale nie z winy mojego dziecka, tylko z winy 6-osobowej sali i babek, które wpadają tu na kilka dni i wydaje im się, że są najważniejsze i mogą innych budzić jak mają ochotę. Od 3 miesięcy ubieram się tylko w koszule szpitalne i wyglądam jak jakieś popłuczyny dawnej siebie. Z mężem widuję się po południu przez 1-2-3 godziny, tylko przy świadkach, nigdy nie zostaję sama ze sobą nawet na 5 minut i często wszelka moja działalność jest komentowana (to, co jem, co czytam, jak obcinam paznokcie k.wa mać i mimo, że niezłośliwie, to mam dość).

Do tego dochodzi ciągły stres, bo zdrowa tu przecież nie leżę, najpierw różne komplikacje ciążowe i ogromny strach o dziecko, a teraz codzienna presja lekarzy CZY JUŻ NIE RODZĘ. Skurcze mam od 8 czerwca, bolesne, nawet takie co 5 minut były i pięknie wychodziły na ktg, ale nic nie dają, w tamtym tygodniu miałam 3 badania, po których miałam plamienie i odszedł mi czop. Dzisiaj miałam badanie, po którym miałam dosłownie krwotok - dalej nic, "szyjka twarda jak rzemień i nic z tego nie będzie"; na piąte badanie się nie zgodzę, bo mnie uszkodzą, co jest tu chyba jakąś metodą wywołania porodu i zwolnienia łóżka. Do tego mam urodzić moje oplątane pępowiną dziecko naturalnie - a męczy mnie wejście po schodach albo dłuższe stanie - w końcu prawie cały czas tu leżałam, a do porodu, to trzeba chyba mieć trochę siły. Jakby wziąć pod uwagę, że w ciąży kobieta ma przede wszystkim odpoczywać, zdrowo jeść i się nie stresować, to moje życie ciężarnej nie uwzględnia żadnego z tych zaleceń. Ja mam ostatnio permanentnego doła i boję się, że dziecko mi się urodzi z jakąś depresją.

Nie jest tak, "że jak się tyle" wytrzymało, to już łatwo pójdzie", bo jest coraz gorzej, zmęczenie zawsze tylko narasta. Albo że "się po czymś takim bardziej kocha dziecko" - gwarantuję, że matka, która jest w domu w dobrych warunkach, może się poruszać i czasem przespać jest lepszą matką niż taka wykończona jak ja i na uczucia do dziecka to nie wpływa, a na pewno nie pozytywnie. Wiadomo - dziecko jest najważniejsze, ale matka też chce żyć... i zrobi dużo dla dziecka, ale to nie znaczy, że musi być przy tym radosna i w skowronkach. Ja nie jestem i nie będę grała dzielnej walczącej kobiety, po prostu ostatnio się złamałam i taka jest prawda. To chyba przez to, że lekarze mówili, że zaraz urodzę już jakiś czas temu - w sumie od kwietnia "rodzę", wszystkie terminy "zero" minęły i nic. A mój dom i mój świat jest cały czas 2 km od szpitala...

To tyle, czasem jak narzekacie że Wam nogi puchną, seksu nie możecie uprawiać albo się majtki rolują, to pomyślcie o takich jak ja, może Wam się lepiej zrobi. Ja jak czasem widzę, że mimo starań kobiety nawet tracą dzieci, to mi łzy wracają tam skąd przyszły, bo wstyd mi narzekać, tylko czasem sobie wybucham jak dzisiaj.
biedna podziwiam Cię za tą wytrwałość
__________________
Natan
zapałeczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:26   #434
pieleszka
Wtajemniczenie
 
Avatar pieleszka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
żart na dziś: Chomik nie lubił odkurzacza, ale po jakimś czasie się wciągnął.


Karoline wszystkiego najlepszego

bartessa to jutro czekamy na info, że Karolek już na świecie

a mnie nadal bolą moje podrętwiałe przez sen ręce..i to coraz mocniej bolą..a spuchnięte są okrutnie...
jutro mam wizyte to zapytam gina co z tymi rękami?? bo czy to normalne?? o nogach to słyszałam, ale dłonie???
__________________
Haneczka

Kobiety nigdy nie zrozumiesz. Nawet jeśli jesteś kobietą! (A.J.Cronin)
pieleszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:35   #435
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Brunetko nie płakuniaj już.
Czasem faceci jak dzieci się zachowują odreagowując chyba stres.
Koszmarnie musiałaś się poczuć
Bidulka.

Zmalowana Słoneczko już niebawem.
Meczysz się,wiem ale co zrobić?

Brumku czas zwolnić i zrelaksować się.Spróbuj chociaż trochę

Karolinee spełnienia marzeń!!!!

A ja nie wiem gdzie mam palca włożyć.Nie mówię już o rękach.
Nie mam czasu na nic a o sobie w ogóle zapomniałam.
O teraz mam moment z Izą przy cycu.
Dzieciaki broją jakby diabeł we wszystkie wstąpił,T. nie ma,ja sama z tym wszystkim i z zaparciami(chyba ) Izy.
Kiedy ja sie wyśpię,odpocznę?
A jeszcze do stomatologa,ginekologa trzeba jechać a ja nie mam czasu bo tu zlatuje na wizyty dosłownie pół dnia.
Nie smęcę już ale nie martwcie się o mnie-ZYJĘ!!!
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:36   #436
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

ela - podziwiam bo ja dostawalam po tygodniu siedzenia w szpitalu z dzieckiem do głowy... wiec rozumiem ze masz juz dosyc i nasze marudzenia sa dla ciebie jak z kosmosu - wolalabys sobie popuchnac w domu, przekroczyc termin w domu itd.

pieleszka - moj gin nic nie poweidzial na puchniecie dloni, bo mi tez puchna ale nie codziennie wiec moze to jednak normalne
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:39   #437
agulaaabar
Zakorzenienie
 
Avatar agulaaabar
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Dziewczyny używała któraś z Was maści Cepan?
Podobno bledną po niej rozstępy i są mnie widoczne (bo nie wierzę w kremy cud po których rozstępy znikają). To jakiś cebulowy, niedrogi wynalazek, który stosuje się też na blizny.
Używałam na bliznę na buzi... guzik dała a smród nieziemski
Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość
Agulaaaabar- ja jestem do sierpnia nigdzie wcześniej się nie ruszam


może contratubex??nie wiem czy to tak się do końca pisze??ale ja zacznę walczyc chyba z moimi dopiero po pordzie,póki co smaruję je tymi dozwolonymi środkami dla ciężarncyh
No mm nadzieję

Też stosowałam.... i wielkiem rewelacji nie było, choć na pewno lepszy niż cepan. tyle że ja stosowałam na bliznę po szyciu a nie na rozstępy na bliznę na twarzy mi bardzo pomógł krem gruszkowy z Perfecty z serii Bakteria Killer czy jakoś tak - dla młodzieży na cerę trądzikową


Elusia to zupełnie zrozumiałe, że masz załamkę.... i tak Cię podziwiam że tyle wytrzymałaś! jesteś mega silną kobietą, nie jedna ma załamanie po tygodniu w szpitalu.... Masz pełne prawo mieć tego wszystkiego dosyć... nie chciałam Cie urazić, czy rozdrażnić tym pytaniem... nie odzywalaś się przez jakiś czas, więc ciekawa bylam co u Was...
Mam nadzieję, ze chcociaż zrobiło Ci się odrobinkę lżej na serduchu jak to z siebie wyrzuciłaś...
Zupełnie nie rozumiem dlaczego tak naciskają na poród naturalny.... to chyba logiczne, że ktoś kto tyle leżał ma problem z przejściem kilku korków a co dopiero takim wysiłkiem jak poród.......
Kochana trzymajcie się ciepło
__________________
L i l i

Czas na zmiany !
25:0
30:12
Zakończone: 2
agulaaabar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:41   #438
aania_20
Zakorzenienie
 
Avatar aania_20
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 4 494
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Ela, podziwiam Cię, tyle znosisz. Wiem że musi być ciężko, ale powiem Ci tyle że bardzo dzielna jesteś

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
ja podejrzewam raczej gazy po tych owocach. trzeba uwazac jak jesz jak jestes matka karmiaca. najlepiej jesc owoce sezonowe krajowe (truskawki, czeresnie z umiarem bo kwasne, ale jablka juz mozna wcinac wiecej). sposoby - rowienie rowerkow i żabki nóżkami, masowanie brzuszka, ocieplanie brzuszka, lezenie na brzuszku...
Nie pomaga, a owoce - zjadłam arbuza i brzoskwinie, nic drażliwego. No ale to niestety nie problem z gazami, kupki od wczoraj brak i widzę że to go męczy.
Ale dzięki za rady
__________________
"...Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze... "

aania_20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:42   #439
brunetka2000
Zakorzenienie
 
Avatar brunetka2000
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Chyba kawałek szopa mi wyszło
brunetka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:44   #440
pieleszka
Wtajemniczenie
 
Avatar pieleszka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość

pieleszka - moj gin nic nie poweidzial na puchniecie dloni, bo mi tez puchna ale nie codziennie wiec moze to jednak normalne
no gdyby one tylko puchły to bym się nie przejmowała, ale do tego puchnięcia tak mnie okropnie bolą, że zaraz się chyba poryczę, bo ledwo wytrzymuję... ale wygoolowałam sobie właśnie, że może to być tzw. zespół cieśni nadgarstka (w zasadzie objawy właśnie idealnie opisane jak moje) i dla pocieszenia było napisane, że samo mija tylko k... kiedy mija?? jak urodzę?? bo do terminu to mam jeszcze 3 tyg i troche roboty jeszcze w domu, a tu coraz trudniej cos w ręku utrzymać a co dopiero robić...
__________________
Haneczka

Kobiety nigdy nie zrozumiesz. Nawet jeśli jesteś kobietą! (A.J.Cronin)
pieleszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:46   #441
SweetAngel1984
Zadomowienie
 
Avatar SweetAngel1984
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 1 521
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
żart na dziś: Chomik nie lubił odkurzacza, ale po jakimś czasie się wciągnął.
: hahaha:

zabawki wyczyszczone i pochowane do koszyczkow na zabawki

dwa prania zrobione
wszsytkie posciele poprane narazie
jutro pojda reczniki, kocyki i rozki
a na koniec zostana ubranka

dziewczunki pytanie: mam same czapeczki dlamalenstwa ktore sa wiazane ale wiem ze wszedzie mowi sie zeby uzywac nie wiazanych wiec co poucinac te wiazania???? doradzcie
SweetAngel1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:48   #442
patik87
Zakorzenienie
 
Avatar patik87
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Chyba kawałek szopa mi wyszło
jak wygląda?
ze mnie dzisiaj wyjątkowo coś dużo śluzu leci, pewnie znowu złapałam grzyba
patik87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 20:51   #443
brunetka2000
Zakorzenienie
 
Avatar brunetka2000
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
jak wygląda?
ze mnie dzisiaj wyjątkowo coś dużo śluzu leci, pewnie znowu złapałam grzyba
Kurde jak to opisać, żeby wam nie obrzydzić Ja też mam sporo śluzu, bo to normalne pod koniec ciąży, ale to była taka spora kulka, trochę przezroczysta trochę żółta ( ale żółta jest po czopku, który biorę na grzybka)
Dotykać nie dotykałam bo jakoś dla mnie to wstrętne jest


A może to nie szop, hmm wcześniej nie miałam czegoś takiego

Edytowane przez brunetka2000
Czas edycji: 2011-07-05 o 20:56
brunetka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:05   #444
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Moja bratowa urodziła dziś o godzinie 16 synka Olka mieli niespodziankę przy porodzie bo nie chcieli wiedzieć co będzie niby drugi poród ale i tak cały dzień się męczyła

Zmalowana nie nerwuj się tak, brumek przecież nie miała nic złego na myśli..

Cytat:
Napisane przez LadyInBlack2 Pokaż wiadomość

przede wszystkim za wszystkie kciuki bardzo dziękuję
ale...
lekarz mnie olał
nawet mnie nie dotknął (a jak tak się nagimnastykowałam przy depilacji..) więc pojęcia nie mam jak szyja i rozwarcie
zerknął na ktg, na wymaz, kazał zrobić jeszcze mocz i znów ktg i oznajmił, że idzie na urlop, więc jak nie urodzę to mam przyjśc do jego kolegi za tydzień po skierowanie do szpitala- to mnie kurna pocieszył
spędziłam w gabinecie może 2 minuty?

najlepszy nius jest taki, że.... POZBYŁAM SIĘ PACIORA!!!

i tyle mojej wizyty

zła jestem na dziada
oj wkurzające są takie wizyty... człowiek tyle czeka a czuje się olany dobrze że przynajmniej paciora wytłukłaś


Cytat:
Napisane przez aania_20 Pokaż wiadomość
a my dziś się męczymy cały dzień..Adasia chyba zaparcie męczy, pręży się, płacze, czerwieni, a przy przewijaniu..lipa, nic nie ma :/ Biedny, szkoda mi go strasznie... najgorsze że nie jadłam nic co mogłoby to spowodować, przeciwnie - masa owoców wczoraj, to powinny wręcz przeciwnie działać... macie jakieś sposoby sprawdzone?

a tu zaraz po przebudzeniu
a próbowałaś tej herbatki Plantex?


Cytat:
Napisane przez ela_84 Pokaż wiadomość
Tak, jak można się czuć po 85 dniach w szpitalu
ela ja Cię tak podziwiam że tyle wytrzymałaś!! dołki to normalka a Ty tyle przeszłas z tą ciążą.
Ja leżałam w domu, wśród kochających osób i też mnie doły łapały więc nawet nie próbuję sobie wyobrazić jak to jest leżeć 3 miesiące w szpitalu...
Trzymaj się dzielnie, to już naprawdę ostatnia prosta

Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość
Youyou- widzę,że wróciłaś do domku, to trzymam żeby się wszystko rozkręciło tak na prawdę i żebyś nie musiała biegac między domem a szpitalem


Mnie brzuch dziś boli cały dzień ale na porodowe skurcze mi to nie wygląda..
Nie moja kolej dziś

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Chyba kawałek szopa mi wyszło
to się ciesz
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:18   #445
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez SweetAngel1984 Pokaż wiadomość

dziewczunki pytanie: mam same czapeczki dlamalenstwa ktore sa wiazane ale wiem ze wszedzie mowi sie zeby uzywac nie wiazanych wiec co poucinac te wiazania???? doradzcie
zawiazesz u góry na głowie i bedzie ok (mówimy raczej o słonecznym dniu, w wietrzne te uszatki sie rpzydają). poza tym - chyba caly czas w czapce siedziec nie bedzie, szczegolnie w pomieszczeniu i jak mega ciepło

---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:16 ----------

Cytat:
Napisane przez pieleszka Pokaż wiadomość
no gdyby one tylko puchły to bym się nie przejmowała, ale do tego puchnięcia tak mnie okropnie bolą, że zaraz się chyba poryczę, bo ledwo wytrzymuję... ale wygoolowałam sobie właśnie, że może to być tzw. zespół cieśni nadgarstka (w zasadzie objawy właśnie idealnie opisane jak moje) i dla pocieszenia było napisane, że samo mija tylko k... kiedy mija?? jak urodzę?? bo do terminu to mam jeszcze 3 tyg i troche roboty jeszcze w domu, a tu coraz trudniej cos w ręku utrzymać a co dopiero robić...
no w sumie ciesn nadgarstka to ciezarne i informatycy maja wiec moze masz. ciesz sie ze minie (na bank nie od razu po porodzie!). mnie bolaly od puchniecia bo nie moglam palców nawet zgiąc...
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:29   #446
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
Moja bratowa urodziła dziś o godzinie 16 synka Olka mieli niespodziankę przy porodzie bo nie chcieli wiedzieć co będzie niby drugi poród ale i tak cały dzień się męczyła
No to gratulacje dla Bratowej
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:42   #447
telik
Wtajemniczenie
 
Avatar telik
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: oleśnica
Wiadomości: 2 882
GG do telik
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

ela masz racje że my tu czasem pierdołami sobie głowy zawracamy zamiast cieszyć mordke ze szczescia zwiazanego ze zdrowiem naszych maluchów i naszym. Dało mi tp troche na myslenie
jacieee mi cepan kiedyś wyleczył blizny na twarzy po krostkach ale co rozstepów nie wiem

a ja w ramach programu nabierania pozytywnej energii zrobiłam sobie domowe Spa, kapiel, masarz pazurki itp
najfajniej jest zrobic pedikiur
__________________
telik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 21:48   #448
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość


---------- Dopisano o 12:43 ---------- Poprzedni post napisano o 12:41 ----------



No tak właśnie mi o nich przypomniałaś, bo na śmierć zapomniałam, choć mama już rano dzwoniła z życzeniami
No to najlepszego Przede wszystkim łatwego, krótkiego i jak najmniej bolesnego porodu i żeby maleństwo było zdrowe

A ja po ostatnich zajęciach z SR Pięknie parłam Ale raczej nieskutecznie, bo na porodówce nie wylądowałam A na poważnie to dziwnie się czuję - jestem strasznie podenerwowana (zdążyłam wyprowadzić mojego P. z równowagi i mam do siebie o to straszne pretensje), w ogóle to jak ćwiczyłam oddechy na SR, to jak nigdy mocno mi się w głowie kręciło, no i ogólnie jakoś tak nieswojo się czuję... Właśnie sobie melisę sparzyłam i mam nadzieję że ta nerwowość mi przejdzie. Ale w razie W torba do szpitala całkiem spakowana, dokumenty przygotowane, P. ciuchy sobie już uszykował jakbyśmy w nocy mieli wylądować na porodówce, podkład do łóżka nawet sobie przygotowałam
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 22:03   #449
Vaniliova11
Zadomowienie
 
Avatar Vaniliova11
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 849
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
ja mialam poprzednio lampke taka stolowa, skierowana w dół sciany i lezala pod łóżeczkiem. nikomu w oczy nie swiecila a ja widzialam przynajmije jak zakladam nowego pampersa i czy dziecko je dobrze, czy ulewa.

musze nadrobic 6 stron od rana, zwariowalyscie?!

bylam u gina, rozwarcie na 1,5 cm, wiec niewielkie, szyjka juz sie nie skraca dalej. ktg ok, mala ustawiona juz głowka do wyjscia- wstawila sie w kanal rodny czy jak to sie nazywa. zrobilam wymaz paciorkowca, w piatek odbiór. nastepna wizyta 12go. waze 83,900 kg wiec przytylam 18 kg.

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:19 ----------



jak mozesz dawaj z obydwu, nawet zaczynaj od tej nielubianej piersi, bo moja kolezanka w koncu wlasnie z powoduy lubienia jednej bardziej dawala tylko jedna i teraz ma znaczna roznice rozmiarow pomiedzy dwoma piersiami (dziecko juz ma 4 lata, piersi nie wrocily do jednego rozmiaru, kazda ma inny!)
Za wizyte
Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
sms od Bartessa:
"Jutro będę miała Karolka przy sobie. Zrobili mi konkretne usg, zbadali bliznę po poprzednim cc, okazało się, ze jest dość cienka.Poza tym mały wg usg waży 3940. No i jutro czeka mnie cięcie. Chyba, że zacznę sama wcześniej rodzić bo dzisiejsze badanie było okrutne. No to tyle z najważniejszych informacji"
Czekamy na Karolka
Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
jestem

odesłali mnie do domu...naczekałam się na doktorka prawie 2h przyszedł...spojrzał na zapis, powiedział że skurcze są ale niech się w domu rozkręcają... ciśnienie mi zbadali drugi raz i wyszło nieco niższe 124/92, powiedział że to może być efekt po odstawieniu Fenoterolu.

Także mamy czekać na rozwinięcie akcji


aaaa i odebrałam wyniki wymazu i paciorka brak!!! Byłam przekonana że będzie bo z Filipem go miałam a tu taka miła niespodzianka
Za miłe niespodzianki
Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Jestem po wizycie. I tym razem niestety nie było tak różowo
Dziecko zdrowiusieńkie i to najważniejsze
Ale szyjka baaardzo króciutka. Do końca ciąży mam brać 3 x dziennie no-spe i 2 x dziennie po 2 luteiny. Oprócz tego nie dotykać raczej piersi i brzuszka i zwolnić tempo życia Z tym ostatnim będzie mi najciężej.
Dla Tymka a Ty kochana zwolnij
Cytat:
Napisane przez LadyInBlack2 Pokaż wiadomość
przesadził ..












ja mam całą twarz w ciążowych plamach, masakrycznie to wygląda, nie wiem już jak to kryć podkładem
czuję się brzydka..




czekamy na szczęśliwe rozwiązanie



i tu widzę też wybuchnie bomba w każdej chwili



to są próby wątrobowe
jak brałam pigułki to musiałam robić to regularnie żeby sprawdzić, czy nie szkodzą na wątrobę
w ciąży czasami wychodzą złe wyniki np jak dzieć ugniata wątrobę- tak miała znajoma, musiała mieć przez to CC



no to zwalniamy, zwalniamy



nie opuszczaj nas
wcale Ci się nie dziwię, że jesteś cała w nerwach, do tego te durne pytania "ile jeszcze będziesz w tej ciąży", miejmy nadzieję, że już niedługo

karolinee1983 - na imieninki


.....



a teraz moja wizyta:

przede wszystkim za wszystkie kciuki bardzo dziękuję
ale...
lekarz mnie olał
nawet mnie nie dotknął (a jak tak się nagimnastykowałam przy depilacji..) więc pojęcia nie mam jak szyja i rozwarcie
zerknął na ktg, na wymaz, kazał zrobić jeszcze mocz i znów ktg i oznajmił, że idzie na urlop, więc jak nie urodzę to mam przyjśc do jego kolegi za tydzień po skierowanie do szpitala- to mnie kurna pocieszył
spędziłam w gabinecie może 2 minuty?

najlepszy nius jest taki, że.... POZBYŁAM SIĘ PACIORA!!!

i tyle mojej wizyty

zła jestem na dziada
Ojej ja też była bym zła na lekarza . Za brak paciorka

Karoline wszystkiego najlepszego

Ela dzielna jesteś naprawde Cie podziwiam

Dziewczyny prosze o kciuki jutro mam wizyte żeby już coś sie ruszyło jakieś małe rozwarcie chociaż
Vaniliova11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-05, 22:03   #450
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

na poprawę nastrojów może popatrzcie
http://www.youtube.com/watch?v=auB7t...eature=related
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.