|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
| Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek ! | |||
| Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! |
|
3 | 4,00% |
| Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! |
|
2 | 2,67% |
| Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. |
|
0 | 0% |
| Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię |
|
4 | 5,33% |
| Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! |
|
2 | 2,67% |
| Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają |
|
6 | 8,00% |
| Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają |
|
0 | 0% |
| Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. |
|
1 | 1,33% |
| Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe |
|
8 | 10,67% |
| Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. |
|
3 | 4,00% |
| To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. |
|
9 | 12,00% |
| Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek |
|
20 | 26,67% |
| Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują |
|
1 | 1,33% |
| Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają |
|
7 | 9,33% |
| Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki |
|
8 | 10,67% |
| Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 |
|
1 | 1,33% |
| Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#901 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Scio Agatka jest śliczna
Carmela Sara też piękna Witam z rana ![]() A ja dzisiaj znowu od 5.30 oczy jak 5 zł i nici ze spania. Zasnęłam też dopiero o po pierwszej, bo mój mały brzuszkowy łobuz najpierw mamę wystraszył i przegna na IP, a później stwierdził, że trochę pobuszuje i od 23 miałam wrażenie że wyjdzie gdziekolwiek, byle nie dołem Popis dał niemożliwy.A teraz nadrabiam wczorajszy wieczór, poczytam trochę i może jednak uda mi się jeszcze zasnąć ![]() ---------- Dopisano o 07:16 ---------- Poprzedni post napisano o 07:04 ---------- Cytat:
![]() Zanka jak po nocy? Wylądowałaś już na porodówce czy jeszcze się męczysz biedaczku?
__________________
Edytowane przez sygine Czas edycji: 2011-07-07 o 07:06 |
|
|
|
|
#902 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Sms od Zanki:
Jestem na porodówce. Skurcze bolą, rozwarcie przy przyjęciu 4 cm. |
|
|
|
#903 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: za siedmioma górami ...
Wiadomości: 1 423
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Zanka
![]() Zmalowana- no to mam nadzieje,że w poniedziałek ruszysz jak strzała ![]()
|
|
|
|
#904 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
dzień dobry
Carmela, Scio śliczne te Wasze dziewczynki Nerolka - no domyslam się, że trochę poczekam na to KTG, ale pan doktor G kazał mi być "powiedzmy na 10:00" - to ciekawe czy mam sie wpychać w kolejkę czy jak on to rozumie a co do rąk to faktycznie - jakby wiedział jak to boli, to może by i coś próbował poradzić ![]() a ja czekam na jakieś nowe zdjęcie mojej królewny Izuni ![]() a kalafiorowa nawet udana wyszła jak na debiut (B. jak zawsze obiad smakował ) - Beatko jeszcze raz dzięki za przepisik zanka i jak po nocy się czujesz??? wyciszyło się czy jednak IP??? zmalowana no to już coś pomalutku rusza i dobrze, że wiesz przynajmniej już na czym stoisz a ja muszę sobie jakieś zajęcie wymyślić bo nie wiem co robić...sprzątać mi się dzisiaj nie chce, mam trochę prasowania, ale może poczekać do wieczora, obiad jest (zupkę wczorajszą trzeba skończyć )...hmmmm... coś muszę wykombinować co by tu z sobą począć...---------- Dopisano o 07:44 ---------- Poprzedni post napisano o 07:42 ---------- Cytat:
ooo no to i czekamy na Lenkę!!!!!a właśnie się zastanawiałam co z zanką
|
|
|
|
|
#905 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: za siedmioma górami ...
Wiadomości: 1 423
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Sarcia,Agatka piękne
![]() Carmela- ja też sobie bardzo chwalę mini electric jest taki poręczny że biorę go ze sobą do szpitala![]() Dziubek- jak czytam to znów widzę swój poród... niestety należymy do tych kobiet,które nagle poczuły ogromną ulgę dostając znieczulenie przed CC... okropne te porody SN-CC...widzę,że jest nas na wątku wiele wiecej... mam nadzieję,że teraz częśc z Was mnie rozumie jak piszę,żeby nie bac się CC ono często jest wybawieniem z najokropniejszych tortur...u mnie w końcu świeci słońce |
|
|
|
#906 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2004-04
Wiadomości: 535
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
|
|
|
|
#907 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
|
|
|
|
#908 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 646
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
hejka
![]() Zanka teraz twój ważny moment!! do boju kochana!!! ja znowu najpierw piszę co potrzebuje a potem nadrabiam mam nadzieje że mi takie postępowanie wybaczycie ale inaczej bym wcale nie pisała chyba ![]() mamy które karmią mam pytanko co wy jecie ?? można jeść płatki kukurydziane z mlekiem musli albo coś w tym stylu?? co jeszcze mogę??? mały dziś się najadł a potem zwrócił wszystko na moje plecy Aniu_20 spróbuję coś nadrobić
__________________
|
|
|
|
#909 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 235
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
doczekalas sie akcji - oby szybko poszloZmalowana - nooo kolezanko, to teraz juz z gorki - czy zdajesz sobie sprawe, ze za tydzien bedziesz juz na 100% miec Maluszka przy sobie? Malego mezczyzne, ktory nigdy Cie nie zawiedzie i bedzie Cie kochal najbardziej na swiecie??? ech... Shira - z muesli bylabym ostrozna - to mieszanka roznych ziaren,kukurydzy, takze rodzynek, ktore moga uczulac.. pozostalabym przy chlebku z maslem i serkiem (bialym, zoltym), a na obiadki lajtowe zupy, ziemniaczki, gotowane miesko, gotowane warzywa.. W sumie duzo mozna jesc... ![]() co do kupowania stanikow - koniecznie przed porodem I miekkie - nie usztywniane, zeby nie uwieraly malego ssaka podczas karmienia. I mozliwie te "rosnace" elastyczne - moje piersi w ciazy byly duze, ale przy karmieniu urosly jeszcze o 2 rozmiary! byly wielkosc glowy mojego dziecka (a Mloda spoora byla )
Edytowane przez meszsares Czas edycji: 2011-07-07 o 08:54 |
|
|
|
#910 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 646
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
ale dzielna mamuśka z ciebie!!!![]() klask i:Cytat:
Cytat:
jeszcze musimy troszkę poczekać ale wierze że nie długo właśnie kiedy można po cc??Cytat:
Sarka i Agatka są boskie takie małe księżniczki!! a nam wczoraj odpadł pępuszek ---------- Dopisano o 08:56 ---------- Poprzedni post napisano o 08:53 ---------- Cytat:
![]() a mi tak raczej z piersi się samo nie leje mało kiedy daję radę nawet bez wkładek leci tylko jak mały je to dobrze czy może mało pokarmu mam??
__________________
|
|||||
|
|
|
#911 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
). Więc ja na pewno ustawiłabym tymi szczeblami do ściany, póki nie będą potrzebne oczywiście zależy też czy wyjmują się "ciężko", czy nie trzeba tak wiele siły użyć![]() Cytat:
![]() Jakie małe cudooooo Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
nagrodę macie cudną |
|||||
|
|
|
#912 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 235
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
A przy kryzysach laktacyjnych to Ci sie bedzie wydawac, ze nie masz tam NIC, piersi beda jak kompletne flaki (ale to tylko takie wrazenie bedzie).Jak sie nie ma duzo stanikow to lepiej nosic wkladki, bo to mleko szybko kwasnieje.. jak to mleko
Edytowane przez meszsares Czas edycji: 2011-07-07 o 09:06 |
|
|
|
|
#913 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
Kurcze cały czas coś się dzieje, trzeba to ogarnać A smyki mają pewnie frajde że mogą spać w namocie na dworze ![]() pamiętam jaka Ja byłam dumna, że rodzice mi pozwolili spać na działce w namocie - to były moje super wakacje Cytat:
Jest śliczna !! Cytat:
Robiłaś może badanie BETA? bo Ja je robiłam i wg niego mój termin będzie późniejszy nić wg Tp..bo nawet ludzko pomyśleć to czas licozny jest od 1 dnia ostatniej miesiączki, jak miesiączka ma np 5 dni to przecież teo te 5 dni na pewno bedzie jakies spoznienie...wiesz juz tak rozmyslam,bo sama nie wiem jak za to sie zabrac.. Wiadomość od BARTESSY :
"Hey Co tam? Wypakowana ktoras? Ja wczoraj o 23 wstalam. Czuje sie o niebo lepiej niż po poprzednim cc,glowa mnie nie boli, a to jest juz naprawde ulga.Karol jest taki grzeczniutki ze uwierzyć nie idzie.Mam nadzieję tak zostanie u mu sie nie odmieni od wczoraj od 12 to praktycznie caly czas spi albo sie przyglada.Mi sie laktacja cos slabo rusza ale walcze z nia"odp. min. Kiedy wychodza: "Nie wiem jeszcze kiedy.No ale jezeli bedzie wszystko ok to niedziela albo poniedzialek" |
|||
|
|
|
#914 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
ja chyba zwariuje z moim M.Mały miał mieć naimię Jeremi ale jednak chcieliśmy zmienić ja szukam imienia zdecydowałam że będzie Bruno a on że ma być Jeremi
Bartessa super wieści że tak szybo wracasz do formy i synek grzeczny. Zanetta ja robiłam betę bo w testy nie wierzę. Edytowane przez blondynkapoznan Czas edycji: 2011-07-07 o 09:11 |
|
|
|
#915 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Blondynka jeżeli chodzi o mnie, to podoba mi się Jeremi oraz Bruno
Możecie zawsze dać np Jeremi Bruno, albo Bruno Jeremi i wtedy będzie kompromis...Ja już na nogach. Skurcz łydki mnie cholernie złapał nie cierpię ich !! jak mnie taki skurcz złapie przy porodzie - umrę ! Co z SWEET?! znowu babka coś nabroiła ?! |
|
|
|
#916 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
Cytat:
za wizyte! szkoda że na te ręce nic nie przepisał, ani nie doradził....![]() Cytat:
oby..oby.......Nerolka super, że Iza już taka duża, swoją drogą ciocie by ją chętnie zobaczyły
|
|||
|
|
|
#917 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
dziękuje Wam za słowa co do mojego wyjazdu na IP, trochę mniej czuję się jak idiotka
![]() zanka trzymam kciuki dziewczyny jakie wasze maleństwa są śliczne!!!!!!!!!!! blondynkapoznan mi się bardziej podoba Jeremi (może dlatego że mój ma być Remi co do Bruna ładne imię u nas sąsiadki synek tak ma ale dziwnym trafem jeszcze w klatce jest piesek Bruno i tak tochę dziwnie)dziubek gratuluję wytrwałości żaneta spostrzegawacza z Ciebie kobita ![]() zmalowana kochana musisz pewnie się jeszcze uzbroić w cierpliwość , wiem że łatwo mówić .... ale na pewno dasz radę Edytowane przez kmat Czas edycji: 2011-07-07 o 09:24 |
|
|
|
#918 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
rusztowanie mi pod blokiem stawiaja. bedzie wesołe lato z robotnikami ![]() nadrabioam od wczoraj dalej i delektuje sie koktajlem z malin. kupilam tez dzis kurki - bedzie jutro sos z kurkami w smietanie i ziemniaczki (dzis juz nie bo inny obiad mam). i kupilam pyszne paszteciki - wieczorem do barszczu bedzie (barszcz z kartonika - tesciowa mi przywozi bo mysli ze mam anemie chyba... czekaja juz 4 kartony a ja az tak barszczu nie pijam... ale liczy sie gest!) |
|
|
|
|
#919 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 764
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Hej, witam J
Wstawiam mój zaległy opis porodu J Od 32tyg byłam w szpitalu, to wiecie, m.in. na Fenoterolu. Leki odstawili mi dokładnie w 37tyg (piątek 17.06). Fenoterol utrzymuje się w organizmie 24 godz wiec w piątek nic w sumie się nie dzialo. W sobote zaczely mi się skurcze częstsze, naliczyłam ponad 100 wiec stwierdziłam ze nie ma sensu dalej liczyc :P ale były to skurcze nieregularne i niebolesne jeszcze, na ktg tez takie wyszly nieregularne. W nocy z soboty/niedziele zaczely się skurcze bolesne ale do wytrzymania, takie okresowe, gdzie zazywa się druga tabletke przeciwbolową hehe :P nie spalam już dobrze, chodziłam, siedziałam na lozku żeby troche ulżyło. Rano w niedziele o 9 zrobili mi ktg i wyszly skurcze porodowe regularne co 3 min J o 11 na wizycie pani doktor zbadala mi rozwarcie (bo szyjka zgładzona już była calkiem a mała głową w kanale rodnym tylko rozwarcie na opuszek) – bez zmian dalej opuszek (powiedziala ze skurcze nie maja na razie wpływu na rozwarcie wiec czekamy). Przyjechal mąż i poszliśmy na spacer (po schodach m.in. hehe J ) zjadłam loda i po niecałych dwoch godz wróciliśmy na sale, gdzie zaczely się takie konkretniejsze skurcze (zginalo mnie już w pół- ok. 15:00 to bylo). Poszliśmy do poloznych zgłosić, kazaly chodzic duzo i isc pod prysznic (który nic nie pomogl a siedziałam pół godziny ponad). Położna zbadala mnie i rozwarcie powiększyło się na luźny palec J moja mama zmienila mężą, który musial jechac zagrac mecz,znow poszłyśmy pod prysznic i pochodzic ale skurcze były już na tyle silne ze poprosiłam o pilke. Polozne powiedzialy ze najpierw zrobimy krotki zapis ktg i będzie pilka (było przed 17:00). Podpieli mnie i po ok. 10 min, równo o 17:00 podczas zapisu odeszly mi wody, polozna smiala się i mowi o sprawa się rozwiązała idziemy na porodowke J zbadala mi lekarka rozwarcie i już było 3cm. Musiałam się przebrac bo cala mokra bylam :P w drodze na porodowke co chwile zginalo mnie w pół bo skurcze już były co 1-2 min. Szybka lewatywa i prysznic w łazience i marsz na sale porodów rodzinnych (mąż w drodze z meczu J ). Chop na lozko, zapis ktg i pomiar rozwarcia które wynosilo już 8cm.. Pani doktor twierdzila ze poczekamy na meza żebym się nie stresowala hehe :P z powodu tego ze leżałam 3 miesiace nie mialam sily nawet chodzic wiec w sumie rodziłam na pilce na lozku porodowym, jak nie było skurczu to leżałam na brzuchu na pilce i odpoczywałam a podczas skurczu siadałam na pietach i kręciłam biodrami a rekami opierałam się na pilce i ta pozycja była dla mnie najlepsza tzw. Na żabę z tego co pamiętam J mąż zdążył ale było już 9cm i polozna mówiła ze wszytsko trzyma się jeszcze na wlosku.. było około 18. Mąż bardzo mi pomogl, wycieral pot, „dopingował” i wspierał (po porodzie powiedział ze nie spodziewal się ze mogę mieć tyle sily – myślał ze mu rece polamie ale dzielnie nic nie mowil , na drugi dzien miał zakwasy hehe). Jak zaczely się koncowe skurcze to parlam raz na lewym raz na prawym boku a raz na plecach żeby glowka ladnie wchodzila. Pamiętam ze tylko mówiłam lekarce ze czuje jakbym miala tam zaraz peknąć na co ona spokojnie odpowiadala żebym się nie bała przec i dawala z siebie wszytsko J I nagle akcja porodowa padła.. skurcze ustały, zero bolu.. polozna draznica mi macice przez brzuch, lekarka jednego sutka a mąż drugiego, musialo to komicznie wyglądać :P akcji dalej zero wiec podali oksytocyne w kroplowce i po dosłownie kilku kroplach oksy parte szybko wróciły J Nagle pani doktor mowi do meza o widac wloski chce pan zobaczyc ? popatrzyl delikatnie a tu kolejny party nadszedł i glowa Karolinki wyskoczyla na zewnatrz J poruszala nią polozna i przy kolejnym partym wyszedł tułów. Mała była cała w mazi plodowej i dlatego dostala 9pkt. Darła się w niebogłosy leżąc mi na piersi, wtedy wszytsko było już nie wazne, przrestalo wszytsko bolec, lzy szczęścia stanely w oczach, taka kruszynka malenka już z nami jest !!! mąż przeciąl pępowinę (na trzy razy ciął – a przed południem zapieral się ze on zadnej pępowiny nie da rady przeciąż bo padnie hehe). I malutką zabrali do cieplarki żeby ją dogrzac, a ja jeden party i urodziłam łożysko. Widziałam całe jakie jest wielkie wow, polozna sprawdzila czy całe wyszlo. Pani doktor zabrala się nastepnie do szycia, a ja odzyskałam sily wiec pożartowałyśmy, powiedziala ze jak tak szybko będę rodzic drugie to zgubie je w drodze do szpitala J nie bylam nacinana, natomiast przez to ze mała wychodzila z obydwoma rączkami przy gówce (z barkiem) to pękłam i założono mi 3 szwy. Dostalam znieczulenie miejscowe przy szyciu wiec praktycznie nic nie czułam. Połozna i pani doktor pochwalily mnie ze dzielnie się spisałam i ze taki cichy porod był, ze nawet nie krzyknęłam tylko sobie stekałam J 2 godz na sali jeszcze leżałam, wysyłałam smsy do wszystkich i dzwoniłam, mąż pojechal z małą do cieplarki. Szybko to zlecialo i przewiezli mnie na sale poporodową. Mialam problemy z oddychaniem po tym wysilku ale po jednym dniu przeszlo J Karolinke dostałam powrotem rano o 6 słodziaka mojego !! Tak to wyglądało Kochane – wszytsko do przezycia !!! a jak już dzidzius jest z nami i lezy golym cialkiem na naszym brzuchu i cycu to po prostu niewiarygodna chwila, czas staje w miejscu, łzy same ciekną po policzkach !! ZE SZCZESCIA OCZYWIŚCIE J !!!I tak to było JJJ… eh JJJ… Ale sie rozpisalam przepraszam jesli Was zanudzilam swoim opisem... pozdrawiam
__________________
.................... Karolinka ur. 19.06.2011r. - 52cm i 2700g szczęścia 24 tyg - 6770g Edytowane przez Lilkaa82 Czas edycji: 2011-07-07 o 09:51 |
|
|
|
#920 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 1 600
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Dżem dobry!
Melduję się, czekam na położną i nadrabiam, może się ktoś urodził? Obchodzimy dzisiaj z mężem 4 rocznicę ślubu, ale świętować będziemy raczej w weekend ![]() Cytat:
Jakoś sobie nie wyobrażam spania w staniku, ale widać będzie to nieuniknione. Mężowi smakowała kawa?Dzięki! Cytat:
![]() Oczywiście, z zapyziałej podstawówki w zapyziałej wioseczce ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Ale łądniutki Tymek! Nadrabiam dalej... |
|||||
|
|
|
#921 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
![]() Dopiero pierwszy raz uzyliśmy, ale jak Sara odleciała po zanurzeniu BEZCENNE ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#922 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
lilkagratuluję siły i cieszę się że się nie wymeczyłaś zdróka dla Was
Edytowane przez kmat Czas edycji: 2011-07-07 o 09:47 |
|
|
|
|
#923 | ||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Dzień dobry
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
i za wygojenie się![]() Cytat:
I brawa dla męża - bo nie każdy się sprawdza w czasie porodu (niektórych to po prostu przerasta )Cytat:
|
||||||
|
|
|
#924 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
) wiec raczej sie nei meczysz (jak tylko rpzestaniesz na kładach jezdzic!). ja bez leków (w razie W mialam nospe wciagac i wiecej magnezu) i z rozwarciem i krotsza szyjka o 1 cm niz przy ostatnim porodzie (ciekawe czy znowu sie skróci) i juz 2 miesiac sobie wegetuje, wcale niekoniecznie sie oszczedzam na maxa i za tydzien termin, wiec da sie!zapomnialam napisac - bylam dzis oddac siuski i krew do badan i sie mi jakas baba wchrzanila w kolejke. zanim wstalam i sie doturlałam do drzwi to ona juz weszla. az sie oburzyla laska ktora wychodzila i bylam za nia. mi to mocno nie przeszkadzalo bo baba tylko z moczem byla, a ja zanim swoj odszukalam w torebce to juz wychodzila. ale bezczelnosc nie zna granic jednak... co do imion: Sara tez mi sie bardziej od Naomi podoba bo rzeczywiscie to -ao- moze byc ciezkie, awet dla samego dziecka. mi sie Estera podoba. jak bede miala druga corke to moze tak ja nazwe (chyba ze wygra Natalia, bo to drugi kandydat) Edytowane przez 83monia Czas edycji: 2011-07-07 o 09:53 |
|
|
|
|
#925 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
Cytat:
jejku za kilka dni będziesz miała Filipa przy sobie.... albo i szybciej![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||||||
|
|
|
#926 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
zdjecia maluszkow rozkladaja mnie na lopatki - sliczne dzieciaki - gratuluje dumnym rodzicom
dziubek, lilkaa wasze opisy czytalam z zapartym tchem - dzielne dziewczyny z was
__________________
|
|
|
|
#927 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Dziewczyny czym prac ubranka brudne od kupy?
|
|
|
|
#928 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
teraz doczytalam ze zanka na porodowce - kciuki trzymam kochana
__________________
|
|
|
|
#929 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 764
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych mamus i tych na porodowce
!!! Lady, Bartessa i Zanka
__________________
.................... Karolinka ur. 19.06.2011r. - 52cm i 2700g szczęścia 24 tyg - 6770g Edytowane przez Lilkaa82 Czas edycji: 2011-07-07 o 12:48 |
|
|
|
#930 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
|
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:47.




Popis dał niemożliwy.


No, a ja zupełnie NIC, null, Zero :P 



i dobrze, że wiesz przynajmniej już na czym stoisz 






klask i:

Zakończone: 2

zębole
