Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 65 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-10, 15:25   #1921
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

zaneta - zamiast tych wałkow (kompletnie nieprzydatnego gadzetu, zrobisz takie sama z recznikow) kup lepiej no. http://www.lapetit.pl/bezpieczenstwo...l_34_1741.html bo przyda sie pozniej na drzwi (no chyba ze liczysz ze sobie paluchow nie przytrzasnie...). nie polecam oslonek na rogi szaf i stołów - moje dziecko bardziej bylo zainteresowane sciaganiem ich niz nieobijaniem o nie. i to, jako pamiatka, fantastyczne http://www.lapetit.pl/albumy,-pamiat..._160_2565.html

---------- Dopisano o 15:25 ---------- Poprzedni post napisano o 15:23 ----------

Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
Agus to może być poczatek tak jak kiedyś mi lekarz powiedział u kobiet które rodziły pierwszy raz jechać do szpitala jak skórcze co 3-5 minuty u wieloródek co 10 min skórcze poczekaj jeszcze chwilke jak sie powtórzy to możesz sie zacząc zbierać albo weź kąpiel ciepłą i zobacz jak przejdzie to siedziec w domu jak sie nasili to jechać
to mam juz jechac jak bedzie co 10 min?

ps. fotki pstrykala mi kolezanka z pracy, ona tez malowala, hobbystycznie zajmuje sie wizażem
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:35   #1922
brunetka2000
Zakorzenienie
 
Avatar brunetka2000
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

GRATULACJE DLA STAPELKI klask i: Śliczna niunia

sorki dziewczyny, że was katowałam smsami, ale nie mam przy sobie sprzętu do zgrywania zdjęć
Dzięki Kolina

Dziubek twój synio jest cudowny

Marinko wiem co przeżywasz, normalnie tych chłopów chętnie bym wybiła. Trzymam kciuki żeby się opamiętał twój mąż i żeby wszytko było jak trzeba

A ja znowu plamie Cholera mnie bierze, ale położna powiedziała, że pewnie szyjka się otwiera. Albo pomału zaczyna się coś dziać po wyjściu szopa
brunetka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:36   #1923
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Zmalowana umierać nie umierasz, ale rodzić zaczynasz!

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Mój tz na szczęście nie tyka alkoholu, poprostu nie lubi. Nawet piwa od czasu d czasu nie pije.Jego alko jet cola Nigdy nie mam z nim takich problemów na szczęście, bo ja uczulona na tym punkcie, i to jest jego wielka meggga zaleta. Na weselach 5 kieliszków wódki, i to potem choruje.
Myślałam, że tylko mój taki dziwny Bez coca coli nie funkcjonuje... A alkohol może nie istnieć.

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Witam niedzielnie

Właśnie zaczęliśmy 40 tc Winko niestety nie podziałało... Spałam jak zabita całą noc

Idę nadrobić co się da, a później zmykamy do moich rodziców na obiad, więc zjawię się dopiero wieczorem albo jutro rano
Jakby coś się działo to moooocno trzymam
Ooo

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Wieści od Stapelki:
Zuza.
Prezent na rocznicę ślubu .
6:30 2800g,51 cm.
GRATULACJE DLA SZCZĘŚLIWYCH RODZICÓW!!klas ki:
PIĘKNA ZUZIA

Youyou, Zanka super, że już wracacie do domku

Dziubek śliczny Szymcio

Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość
Usunęło mi posta...A pisałam chyba od pół godz...
Raz jeszcze-

Cześć kochane moje!

Igorek dopiero zasnął od rana...Wcześniej-płacz, prężenie...Normalka.

A u mnie tak- Wieczorem zaczęła małża ponoć bardzo boleć ręka, nie wiem już sama czy udawał, czy co...Oczywiście, przez to nie zajrzał do łóżeczka małego ani raz, ale czego mam się spodziewać. Dziś nie pojechał jednak do teściowej, miał po niego przyjechać brat ( pisałam Wam wczoraj) ale on zabalangował i nie dotarł...

Ale dzisiaj oczywiście też bez zatargów się nie obeszło. Powiedziałam mu koniec końców, że może pomyśli o przeprowadzce do swojego domu rodzinnego, tam ochłonie trochę przemyśli swoje zachowanie i stosunek do MNIE. Dodałam, że dziecko może odwiedzać kiedy tylko będzie chciał. Ale że dla nas nie widzę już przyszłości. Chyba się ze mną zgodził...W sierpniu będziemy rok po ślubie (2 lata razem)...

Na szczęście mama mnie wspiera i WY-dzięki...
Ojej to przykre Marinko Napewno czujesz się fatalnie

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Teraz trochę szczegółów od Stapelki:
o 21 wypadł czop,o 24 zaczęły się skurcze od razu co 3-5 mon.
Szpital i tel do położnej.
Poród sn ze znieczuleniem-polecam gorąco!
Teraz odpoczywamy i ssiemy.
Zuza puszcza bańki ze sliny

Nie nacinali ale trochę pękłam i mam szwy.
Lewatywa to najmilsza częsć porodu.
Mam nadzieję,ze mi net dostarczą.
Stapelko bardzo fajnie, że Zuzia cyca ssie
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:39   #1924
Bartessa
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Polska ;)
Wiadomości: 3 012
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witajcie

Wrócilismy dzis do domku z malutkim


najpierw gratuluje kolejnym mamusiom: Lady, Zance, youyou i stapelce.


Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg S6302039.jpg (126,1 KB, 95 załadowań)
Bartessa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:42   #1925
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
Witajcie

Wrócilismy dzis do domku z malutkim


najpierw gratuluje kolejnym mamusiom: Lady, Zance, youyou i stapelce.


Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
Witajcie w domku Karolek śliczny
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:43   #1926
brunetka2000
Zakorzenienie
 
Avatar brunetka2000
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
Witajcie

Wrócilismy dzis do domku z malutkim


najpierw gratuluje kolejnym mamusiom: Lady, Zance, youyou i stapelce.


Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
Witaj kochana
Śliczny niunio
brunetka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:46   #1927
Vaniliova11
Zadomowienie
 
Avatar Vaniliova11
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 849
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
Witajcie

Wrócilismy dzis do domku z malutkim


najpierw gratuluje kolejnym mamusiom: Lady, Zance, youyou i stapelce.


Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
Witaj śliczny bobasek
Vaniliova11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:53   #1928
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
Witajcie

Wrócilismy dzis do domku z malutkim


najpierw gratuluje kolejnym mamusiom: Lady, Zance, youyou i stapelce.


Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
A miałam do Ciebie pisać, czy dzisiaj jednak wychodzicie
Czekamy na opis
Dobrze, że już jesteście z Nami !!


83monia widzisz, widzisz tego odciski stopek, dłoni nie wiedziałam dzięki wielkie !! zobaczyłam same albumy to przeszłam dalej, bo album już kupiłam...dobrze że jest forum

Co do zdjęć nie ma sprawy, lubię je przerabiać . PhotoShop niestety nie, w internecie jest tylko wersja demo, zdecydowanie za mało jak dla mnie PhotoScape polecam dla mnie rewelacyjny program jak coś to na e-maila mi wyślij zdjęcia to przerobię

agadus , zmalowana - robiłam te paznokcie te wzorki co się leje lakier na wodę i mi nie wychodzi te moje lakiery się tak nie rozpływają jak na filmikach a na paznokciu mam kupę, a nie wzorek elegancki. Dlaczego ?
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 15:53   #1929
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
Nie mogę się doczekać Całusy dla małego
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 16:10   #1930
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Bartessa Karolek jest uroczy

I wiecie co?Nasze dzieci są najpiękniejsze!!!!
Nie widziałam śliczniejszych.
I czekam z niecierpliwoscią na resztę piękności

---------- Dopisano o 16:10 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Zanetko ja też robiłam pazury z wody i na poczatku mi kupa wychodziła ale teraz wiem:
trzeba po jednym wkładać i po włożeniu ociagam bełty z miseczki wykałaczką a wtedy wychodzi wzorek.
Co prawda nie taki piękny jak na filmach ale jednak.
Myśle,ze jeszcze potrenuję i będzie lepiej
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 16:22   #1931
agni82
Zadomowienie
 
Avatar agni82
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 232
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
Witajcie

Wrócilismy dzis do domku z malutkim


najpierw gratuluje kolejnym mamusiom: Lady, Zance, youyou i stapelce.


Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
jaki słodziutki. gratulacje raz jeszcze
agni82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 16:31   #1932
aania_20
Zakorzenienie
 
Avatar aania_20
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 4 494
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez nerola;28049[SIZE=3
732][/SIZE]Wieści od Stapelki:
Zuza.

Prezent na rocznicę ślubu .
6:30 2800g,51 cm.


Wow, no to się uwinęła GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!

A Zuzia śliczna! Oczy ma piękne


Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
Adam i Ewa staja przed obliczem stwórcy.
Bóg mówi- kochani mam dla was po jednym prezencie. Pierwszy to sikawka do oddawania moczu.
Na to Adam zerwał się i krzyczy Panie ,Panie daj mi ten prezent, bardzo cie prosze , potrzebuje go , błagam.
Pan Bóg miłosciwy dał więc mu sikawkę. Adam cały zadowolony biega , krzyczy, wymachuje i oblewa przydrozne krzaczki, na plazy robi kółka itd. temu wszystkiemu przyglada się Ewa i pyta Boga
A dla mnie Boże co masz
-Rozum Ewciu, rozum
A w kontekście wyczynów mężów idealny

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
A jaką konkretnie (linka poproszę ) macie sól do noska młode mamusie?
Ja kupiłam w DOZ, Unimer Pediatric. W porownaniu z innymi skład ten sam, cena podobna ale duże opakowanie - 100 ml, większość jest po 20 ml.

Marina, trzymaj się!! Mam nadzieję że ten mąż ma jakieś resztki szarych komórek i je wreszcie wykorzysta!.

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość

Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
Śliczniutki Czekamy na opis
__________________
"...Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze... "

aania_20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 16:56   #1933
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość

Zanetko ja też robiłam pazury z wody i na poczatku mi kupa wychodziła ale teraz wiem:
trzeba po jednym wkładać i po włożeniu ociagam bełty z miseczki wykałaczką a wtedy wychodzi wzorek.
Co prawda nie taki piękny jak na filmach ale jednak.
Myśle,ze jeszcze potrenuję i będzie lepiej
Ludzie, ona jest niesamowita Ma stadko dziecki, cały dom na głowie, gotuje, pierze, sprząta, dogląda i jeszcze ma czas sobie paznokcie w fikuśne wzorki robić
Uwielbiam zaradnych ludzi

Cytat:
Napisane przez aania_20 Pokaż wiadomość
Ja kupiłam w DOZ, Unimer Pediatric. W porownaniu z innymi skład ten sam, cena podobna ale duże opakowanie - 100 ml, większość jest po 20 ml.
Dziękuję ślicznie
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 17:06   #1934
Bartessa
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Polska ;)
Wiadomości: 3 012
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

No więc tak. te co maja miec cc to niech lepiej nie czytają.

We wtorek lekarze zrobili mi usg
dopplera, i zwykle usg zeby zobaczyc co tam i jak tam. Zwazyli malego, okazało się ze wzy 3940, ze odcinek po ranie z poprzedniej cesarki jest bardzo cienki, no i stan po cieciu... no i odrazu w srode cięcie. lekarze się bali zebym sama nie popękala zanim zaczne rodzic naturalnie sama, bo rozwarcie na 2 cm juz mialam.
Dali mi do podpisania zgodę na operacje, no i sobie poczytalam ze musze się zgodzic na to ze np mogą mi ponacinac pęcherz moczowy, czy uszkodzic coś tm innego, wyciąc np macice, ze moze wystapic krwotok itp. no i juz cyka zlapalam.

No i w srode rano wzięli mnie juz na sale porodową, kolejno lewatywa i ktg i kroplowka. lezalam bardzo dlugo pod ktg, mialam miec o 9 cięcie ale wzieli najpierw inną kobietkę poniewaz nie podobal się im puls dziecka. ciecie opuznilo się o pond godzine a ja w tym czasie zaczęlam lapac coraz wiekszą schize, ze cos pojdzie nie tak, ze się zle wklują ze znieczuleniem, ze jeszcze mi dziecko natną

no i w koncu doczekalam się na swoją kolejke. wzieli mnie na sale operacyjną. Zaczeli mnie ukladac do znieczulenia, musialam się polozyc na boku i wypręzyc jak kot. no i mnie z 10 minut mierzyli, macali po tych placech. w koncu dostałam zastrzyk. samo ukłocie praktycznie bezbolesne, tylko to jak to znieczulenie mi wstrzykiwali to takie uczucie jakby mi coś pękalo...
szybko kazali obrocic sie na plecy. i pozniej juz szykowali brzuch do naciecia, dezynfekowali, czulam jak coraz bardziej drętwieje...
strach i przerazenie mnie ogarnelo takie ze szok. chcialam wstac i uciec ale juz bylo za pozno

resztkami czucia czulam jak mnie rozcinaja, ale to nie bolalo juz tylko takie gluche bylo...

stala przy mnie pani anestazjolog, caly czas mowila do mnie, zagadywala, widziala ze jestem przestraszona jak nie wiem... caly czas balam się zeby nic zlego mnie nie spokalo, zeby wszystko skonczylo sie ok, zamknęlam oczy i modlilam się, w zyciu tak szybko i tak intensywnie nie modlilam się tak jak wtedy.
psychika obciązona na maksa. Czlowiek w takim momencie jak stoją nad tobą i grzebią ci w brzuchu to wyobraza sobie takie rzeczy ze masakra.

Najgorsze te rozmowy lakarzy nademną: " teraz zawijamy brzuch", "kryk, kryk, kryk" i slysze te nozyczki... za chwile " tu musimy wyciąc, tu jest jakis zrost, poproszę ssak, poproszę o przetarcie okularów, pryska bardzo",

zaczęlam odlatywac w tym momencie, duszno mi sie zrobilo i cięzko na oczach, ale opanowali mnie.

pani anastezjolog caly czas glaskala mnie po ręce, powiedziala ze teraz bedzie nie przyjemnie, ze malutki zaraz się urodzi. no i wyciągneli go, zacząl najpierw tak niewyraznie plakac, bardziej czeszczec niz plakac, ale chwile zalapal powietrza i się rozwyl

poczulam juz ulgę, pokazali mi malutkiego, byl jeszcze w bialej mazi, i nie byl typowo rozowy, przez co dostal 9 pkt.

no i jeszcze slysze nade mną: "no wyciagamy lozysko, uwazajcie zeby w twarz nie strzelilo... oj chyba nie wyjdzie, bedzie rodzone droga naturalną ok mamy, zszywamy...

skonczyli, wzieli zaslonkę, otwarłam oczy i widze moją noge uniesioną do góry, myslalam ze zwymiotuje, jakas pielęgniarka myla mi krocze i nogę uniosla doslownie na prosto, a ja jej nie czulam...

skonczyli, przewiezli mnie na sale poporodową, malutki juz czekal na mnie.
zaczęlam miec drgawki, przez 2 godziny trzepalo mną jak chcialo, taki efekt uboczny znieczulenia..

przez pierwsze 2 dni to bylam w dolku, nie mialam czegos takiego ze otrącilam malego, ale zlapalam dola i nie chcialam karmic, plakalam za Bartkiem, ale się otrząsnelam....

ale gdybym jeszcze kiedys miala miec dzieciatko, to na pewno nie wybiorę juz znieczulenia od pasa w dol tylko narkoze.

no a teraz czuje się bardzo dobrze, o niebo lepiej niz po poprzedniej cesarce, nic mnie juz nie boli, czasem jak jakis bardziej energiczny ruch zrobie to czuje bol w dole brzucha ale tak to ok, no i najwazniejsze- uniknęlam bólu glowy



ps. przepraszam ze tak dlugo, ale krocej sie juz nie dalo

Edytowane przez Bartessa
Czas edycji: 2011-07-10 o 17:08
Bartessa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 17:21   #1935
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Czy wałeczki dla dzieciątka w łóżeczku są potrzebne ?!
Muszę wydać 60 zł na jednej stronie a nie mam zielonego pojęcia co wziąć
i zastanawiam się nad wałeczkami ?!
Dla mnie zbędny bubelek

Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
Kochane mamusie, mam pytanie!

Przez prawie godzinę co ok 5 min chwytał mnie ostry ból, nie tyle brzucha co bardziej w dole pleców! póki co się wszystko uspokoiło.... byliśmy na lodach i mieliśmy dylemat, do domu czy do szpitala.... wróciliśmy do domu bo póki co nie boli. co to było?!
Od razu mi się skojarzyły te bóle krzyżowe... Niektóre kobiety je ponoć mają w czasie porodu, ale jak przestało boleć to pewnie jeszcze się nie zaczyna obserwuj siebie i w razie co na IP

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Teraz trochę szczegółów od Stapelki:
o 21 wypadł czop,o 24 zaczęły się skurcze od razu co 3-5 mon.
Szpital i tel do położnej.
Poród sn ze znieczuleniem-polecam gorąco!
Teraz odpoczywamy i ssiemy.
Zuza puszcza bańki ze sliny


Nie nacinali ale trochę pękłam i mam szwy.
Lewatywa to najmilsza częsć porodu.
Mam nadzieję,ze mi net dostarczą.
To naprawdę szybko jej poszło. Niektóre po wypadnięciu tego czopa chodzą i chodzą w ciąży, a tu proszę, jak szybciutko


Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość

A ja znowu plamie Cholera mnie bierze, ale położna powiedziała, że pewnie szyjka się otwiera. Albo pomału zaczyna się coś dziać po wyjściu szopa
Na pewno to to

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
Wstawiam fotke maluszka a opis porosu bedzie pozniej
co prawda cc, ale jest co opisywac
Kolejny śliczny maluch!

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
We wtorek lekarze zrobili mi usg
dopplera, i zwykle usg zeby zobaczyc co tam i jak tam. Zwazyli malego, okazało się ze wzy 3940, ze odcinek po ranie z poprzedniej cesarki jest bardzo cienki, no i stan po cieciu... no i odrazu w srode cięcie. lekarze się bali zebym sama nie popękala zanim zaczne rodzic naturalnie sama, bo rozwarcie na 2 cm juz mialam.
Dali mi do podpisania zgodę na operacje, no i sobie poczytalam ze musze się zgodzic na to ze np mogą mi ponacinac pęcherz moczowy, czy uszkodzic coś tm innego, wyciąc np macice, ze moze wystapic krwotok itp. no i juz cyka zlapalam.

No i w srode rano wzięli mnie juz na sale porodową, kolejno lewatywa i ktg i kroplowka. lezalam bardzo dlugo pod ktg, mialam miec o 9 cięcie ale wzieli najpierw inną kobietkę poniewaz nie podobal się im puls dziecka. ciecie opuznilo się o pond godzine a ja w tym czasie zaczęlam lapac coraz wiekszą schize, ze cos pojdzie nie tak, ze się zle wklują ze znieczuleniem, ze jeszcze mi dziecko natną

no i w koncu doczekalam się na swoją kolejke. wzieli mnie na sale operacyjną. Zaczeli mnie ukladac do znieczulenia, musialam się polozyc na boku i wypręzyc jak kot. no i mnie z 10 minut mierzyli, macali po tych placech. w koncu dostałam zastrzyk. samo ukłocie praktycznie bezbolesne, tylko to jak to znieczulenie mi wstrzykiwali to takie uczucie jakby mi coś pękalo...
szybko kazali obrocic sie na plecy. i pozniej juz szykowali brzuch do naciecia, dezynfekowali, czulam jak coraz bardziej drętwieje...
strach i przerazenie mnie ogarnelo takie ze szok. chcialam wstac i uciec ale juz bylo za pozno

resztkami czucia czulam jak mnie rozcinaja, ale to nie bolalo juz tylko takie gluche bylo...

stala przy mnie pani anestazjolog, caly czas mowila do mnie, zagadywala, widziala ze jestem przestraszona jak nie wiem... caly czas balam się zeby nic zlego mnie nie spokalo, zeby wszystko skonczylo sie ok, zamknęlam oczy i modlilam się, w zyciu tak szybko i tak intensywnie nie modlilam się tak jak wtedy.
psychika obciązona na maksa. Czlowiek w takim momencie jak stoją nad tobą i grzebią ci w brzuchu to wyobraza sobie takie rzeczy ze masakra.

Najgorsze te rozmowy lakarzy nademną: " teraz zawijamy brzuch", "kryk, kryk, kryk" i slysze te nozyczki... za chwile " tu musimy wyciąc, tu jest jakis zrost, poproszę ssak, poproszę o przetarcie okularów, pryska bardzo",

zaczęlam odlatywac w tym momencie, duszno mi sie zrobilo i cięzko na oczach, ale opanowali mnie.

pani anastezjolog caly czas glaskala mnie po ręce, powiedziala ze teraz bedzie nie przyjemnie, ze malutki zaraz się urodzi. no i wyciągneli go, zacząl najpierw tak niewyraznie plakac, bardziej czeszczec niz plakac, ale chwile zalapal powietrza i się rozwyl

poczulam juz ulgę, pokazali mi malutkiego, byl jeszcze w bialej mazi, i nie byl typowo rozowy, przez co dostal 9 pkt.

no i jeszcze slysze nade mną: "no wyciagamy lozysko, uwazajcie zeby w twarz nie strzelilo... oj chyba nie wyjdzie, bedzie rodzone droga naturalną ok mamy, zszywamy...

skonczyli, wzieli zaslonkę, otwarłam oczy i widze moją noge uniesioną do góry, myslalam ze zwymiotuje, jakas pielęgniarka myla mi krocze i nogę uniosla doslownie na prosto, a ja jej nie czulam...

skonczyli, przewiezli mnie na sale poporodową, malutki juz czekal na mnie.
zaczęlam miec drgawki, przez 2 godziny trzepalo mną jak chcialo, taki efekt uboczny znieczulenia..

przez pierwsze 2 dni to bylam w dolku, nie mialam czegos takiego ze otrącilam malego, ale zlapalam dola i nie chcialam karmic, plakalam za Bartkiem, ale się otrząsnelam....

ale gdybym jeszcze kiedys miala miec dzieciatko, to na pewno nie wybiorę juz znieczulenia od pasa w dol tylko narkoze.

no a teraz czuje się bardzo dobrze, o niebo lepiej niz po poprzedniej cesarce, nic mnie juz nie boli, czasem jak jakis bardziej energiczny ruch zrobie to czuje bol w dole brzucha ale tak to ok, no i najwazniejsze- uniknęlam bólu glowy
Jakbym się na słuchała tego, co mi tam robią w czasie cc to też byłabym pewnie przerażona. Dzielna z Ciebie babka! I dobrze, że dołek poszedł precz
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 17:23   #1936
agni82
Zadomowienie
 
Avatar agni82
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 232
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
No więc tak. te co maja miec cc to niech lepiej nie czytają.
do przyjemnych to przeżyc nie należało. dobrze że juz po wsystkim kochana. tzrymaj się.
agni82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 17:51   #1937
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Bartessa najważniejsze, że juz po wszystkim, masz zdrowego Karolka przy sobie, a Ty napewno dojdziesz szybko do siebie (ba! już prawie doszłaś)
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 17:59   #1938
Zmalowana
Zakorzenienie
 
Avatar Zmalowana
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

No u mnie nadal brąz, ale to taki śluz jak zawsze tylko, że brązowy teraz. Sama nie wiem :/
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy."


Zmalowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 18:08   #1939
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Późny dzień doberek.

Ja dziś z doskoku bo mąż się kaja i zajmuje się mną cały dzień, a teraz mnie jeszcze na pizzę chce zabrać (Monia przez Ciebie )

Stapelkagratuluję

Brunetka, Zmalowana coś czuję, że będziecie jutro razem rodzić
Marinka trzymam kciuki i wierzę z całego serca, że dojdziecie z mężem do porozumienia

Bartessa, Dziubek, Stapelka, Scio - piękne dzieciątka

Reszty nie pamiętam...
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r

Edytowane przez jacieeeee
Czas edycji: 2011-07-10 o 18:25
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 18:12   #1940
kmat
Rozeznanie
 
Avatar kmat
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

bartessa łobuzie tomnie nastraszyłaś grrr ja też będę mieć drugą cc, synek śliczny
stąpelka gratuluję
dziubek piękne maleństwo
marina mam nadzieję że się Wam ułoży

Edytowane przez kmat
Czas edycji: 2011-07-10 o 18:14
kmat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 18:19   #1941
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Czy wałeczki dla dzieciątka w łóżeczku są potrzebne ?!
Muszę wydać 60 zł na jednej stronie a nie mam zielonego pojęcia co wziąć
i zastanawiam się nad wałeczkami ?!
http://www.lapetit.pl/posciel,-koce-...l_16_1899.html
wałeczki faktycznie robie z recznika, albo podkładam maskotke
a sprawdz czy maja poduszke-klin nam sie przydaje przy ulewaniu.

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Carmelko a jaki zasilacz jest potrzebny bo ja tez zleciłam T. przerobienie karuzelki
własnie nie wiemy, TZ musi zabrac karuzelke do roboty zeby sprawdzic napiecie czy cos tam... jak obada to dam znac

---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:18 ----------

i jeszcze pytanko ma lub miala ktoras z was hustawke??

cos takiego:
http://allegro.pl/hustawka-pink-6817...692704500.html
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 18:49   #1942
CrazyMachine
Zadomowienie
 
Avatar CrazyMachine
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 400
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Oj Bartessa, rozumiem Cię doskonale. Ja do niedawna jeszcze potrafiłam prawie zemdleć na zwykłym pobraniu krwi, a co dopiero przeżywać świadomie operacje... Też boję się, że gdyby przyszło mi przeżyć cc w znieczuleniu miejscowym to pewnie od samych tekstów lekarzy bym zemdlała na leżąco. Niestety, jeżeli to możliwe preferuje się właśnie taki rodzaj znieczulenia, bo to jest lepsze dla dziecka.
CrazyMachine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 18:54   #1943
DaKaro
Zadomowienie
 
Avatar DaKaro
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Mielec/Kielce
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Bartessa ta cesarka wcale nie wygląda tak kolorowo, jak niektóre dziewczyny mówią. Ale byłaś dzielna, gratuluję.
Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
i jeszcze pytanko ma lub miala ktoras z was hustawke??

cos takiego:
http://allegro.pl/hustawka-pink-6817...692704500.html
Chciałam kupić coś podobnego, znalazłam linka do strony sklepu, ale jeszcze nie jestem pewna: http://www.smythstoys.com/baby-rocke...105202itm.aspx
__________________
23.08.11 - nasza coreczka jest juz z nami

Malwinka

Edytowane przez DaKaro
Czas edycji: 2011-07-10 o 19:00
DaKaro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 18:58   #1944
editka2022
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 619
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Wieści od Stapelki:
Zuza.
Prezent na rocznicę ślubu .
6:30 2800g,51 cm.
Cytat:
Napisane przez Kolina Pokaż wiadomość
a oto Zuza
jest piekna podwojne gratulacje

Cytat:
Napisane przez dziubek79 Pokaż wiadomość
hej kochane mamusie i brzuchatki
nie mam szans Was ogarnąć i czynnie uczestniczyć...
nie jest łatwo, mały to ogromny " głód" , bez flachy nie ma imprezy, ze spaniem nie było najgorzej bo góra dwa karmienia w nocy a co 4 h w dzień ale dziś ma dzień nie spania po godzince oczy jak 5 zł i nie ma bata a zawsze spał ciągiem minimum 3h chyba wie że niedziela i że może rodziców wyeksploatować na maksa
a ja niestety na moje obrzęki nóg dostałam leki, więc nie karmię i walczę żeby zatrzymać laktację a to masakra...
mam nadzieję że wszystko się szybko ułoży

dla nowych mamuś gratulacje
a pozostałym szybkich i bezbolesnych porodów

no i bonus zdjęcia Szymka
szymek sliczny
editka2022 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 19:16   #1945
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
----------

i jeszcze pytanko ma lub miala ktoras z was hustawke??

cos takiego:
http://allegro.pl/hustawka-pink-6817...692704500.html
Ja mam coś takiego, troszkę inna niż ta którą pokazałaś, ale ta sama funkacja:
http://allegro.pl/fisher-price-husta...692700108.html

Ale niestety nie powiem nic więcej na jej temat, bo nie ma się jeszcze kto w niej huśtać
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 19:30   #1946
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Melduję się w domu
po pierwsze dziękuję za wszystkie gratulacje, smsy na szybko przeleciałam ostatnie strony i wzruszyłam się, jak mi dopingowałyście
jesteście kochane

Żanetko popraw na liście proszę, moja mała ma jednak 52 cm a nie 53

i teraz Wam napiszę, że ten poród był mega bolesny ale jednocześnie szybki
nie pamiętam już co mówiłam położnej przy przyjęciu do szpitala kiedy pytała od kiedy regularne skurcze mam ale w książeczce małej mam wpisane 7 h i 15 min, natomiast parcie 5 min
lekarz nie zdążył przyjechać na porodówkę, potem na położną się darł: dlaczego ona już urodziła
bolało jak jasna ch... ale 5 minut to pikuś
Grzesiek ledwo zdążył z pracy, bo przyszedł do mnie gdzieś o 9.50 o 10.10 chyba leżałam już na łóżku i po sprawdzeniu przez położną okazało się że rozwarcie pełne i szybko szykowała wszystko
przerwy między skurczami się wydłużyły za to każdy party trwał bardzo długo, na drugim wyszła mała
miałam nie krzyczeć a darłam się jakby mnie ktoś ze skóry obdzierał
no ale ten poród lepszy bo mogłam skakać na piłce i dzięki temu mała tak szybko zeszła w dół
a te moje 4 cm na przyjęciu to mi się zrobiły przez całą noc, byłam ledwo żywa w tym szpitalu, potem mała też nie dała pospać
i generalnie jestem padnięta do dziś, do tego mam dziś spadek formy psychicznej i boję się że nie ogarnę wszystkiego
brodawki poranione, bolą, mała ciągle chce ssać a ja płaczę z bólu kiedy ją dostawiam
no i mała w 1. dobie spadła do 2950g, w drugiej do 2900 g a dziś już ma 2920 g czyli już przybiera
jest bardziej marudna od Filipa, ciągle chce jeść, a moze to tylko potrzeba ssania... smoczek nie zawsze chce chwycić i się denerwuje
młody tylko jadł i spał, a Lena jest bardziej wymagająca... w końcu to kobieta
aha przy porodzie nie nacięli mnie, pękłam w kilku miejscach ale podobno powierzchownie
dziś po powrocie do domu wysprzątałam kuchnię i pokój więc po tym porodzie lepiej się czuję fizycznie
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:02   #1947
Zmalowana
Zakorzenienie
 
Avatar Zmalowana
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Chyba mi szop odszedł Opiszę innym kolorem bo to dość krępujące :P :
no więc mam zaparcia jak wiecie i siedziałam teraz na kibelku i się męczyłam i trochę wymęczyłam, i wstaje a tam w sedesie no wiadomo małe orki :P i do tego taki śluz jak kawałek kisielu, jak dla mnie był lekko różowy, ale wiadomo w wodzie to się człowiek nie dopatrzy ? A może to był śluz z drugiej dziurki ?

Zanka super, że wróciłaś Czekam na jakieś fotki Lenki już z domu. Mam nadzieję, że psychicznie szybko do siebie wrócisz. Tu zawsze możesz się wyżalić
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy."


Zmalowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:06   #1948
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Natka_ Pokaż wiadomość
Ja mam coś takiego, troszkę inna niż ta którą pokazałaś, ale ta sama funkacja:
http://allegro.pl/fisher-price-husta...692700108.html

eee no twoja to pełen wypas, piekna i juz na prąd! ja wlasnie nie wiem jak to bedzie z hustaniem i nie chce takiej drogiej.
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:07   #1949
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Zmalowana, trzymam kciuki za Ciebie i malucha Oby szybko poszło. Powodzenia, kochana
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-10, 20:08   #1950
Zmalowana
Zakorzenienie
 
Avatar Zmalowana
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Znaczy, że to mogło być to ?
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy."


Zmalowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.